Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Komendant Auschwitz-Birkenau. Wyznania zbrodniarza

(5)
Do napisania biografii namówiły Rudolfa Hoessa, komendanta Auschwitz-Birkenau, dwie osoby – prowadzący przeciw niemu śledztwo sędzia Jan Sehn i psychiatra Stanisław Batawia. Co skłoniło zbrodniarza, by ulec ich prośbom?
  • 2018-01-30 15:30 | ziołolipa

    Niech pan pisze, panie Hoess

    To jest straszne. Niestety ludzi pamiętających te wydarzenia jest coraz mniej. Taka sytuacja zdarzy się zapewne jeszcze nie jeden raz. Wystarczy wspomnieć niedawną wojnę w byłej Jugosławii. Jako ludzie niczego się nie nauczyliśmy.
  • 2018-01-30 16:40 | jola56

    Re:Komendant Auschwitz-Birkenau. Wyznania zbrodniarza

    kto wyzwolił obóz Auszwitz żadne media tego nie pisza""
  • 2018-01-30 18:38 | jakowalski

    Re:Komendant Auschwitz-Birkenau. Wyznania zbrodniarza

    A czy wiecie, że to wcale nie Niemcy czy też Polacy, a Żydzi, konkretnie zaś żydowska policja, czyli Jüdischer Ordnungsdienst (tzw. odmani), wyłapywała i spędzała swych własnych rodaków na te różne Umschlagplatze w Warschau czy też Litzmannstadt i upychała ich w bydlęcych wagonach jadących do niemieckich obozów zagłady, w tym swoich sąsiadów, rodziny i innych, na ogół przypadkowych, Żydów. Przecież w samych już niemieckich obozach (właściwie fabrykach) zagłady, takich jak Auschwitz-Birkenau, Majdanek i Treblinka (a wymieniłem tu tylko te największe niemieckie „fabryki śmierci”) to właśnie nikt inny, jak 100% żydowskie komanda, zapędzały Żydów, czyli swoich rodaków, do komór gazowych, a potem oprawiały ich zwłoki, grzebiąc w pochwach i odbytnicach, wyrywając trupom swoich rodaków złote mostki i koronki. Oczywiście, działali oni pod przymusem, ale mogli przecież odmówić tej współpracy (tak jak np. polscy oficerowie, za cenę życia, odmawiali współpracy z bolszewikami), szczególnie, że tak czy inaczej czekała tych żydowskich kolaborantów zagłada, a odmawiając współpracy z Niemcami przy mordowaniu swych rodaków, ci współpracujący z Niemcami Żydzi, zmusiliby Niemców do wykonywania najbrudniejszej roboty, a wtedy nie jest do końca pewne, czy aby Niemcy czy też strażnicy albo więźniowie innych narodowości zgodziliby się ją wykonywać. Niestety, ale dowodów takiego, a nie innego postępowania elit żydowskich w latach II Wojny Światowej nie znajdziemy ani w warszawskim Muzeum Polskich Żydów, ani w biuletynach i innych wydawnictwach Instytutu Pamięci Narodowej, ani w wypowiedziach obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich ani też w polskich, niemieckich i izraelskich podręcznikach do nauczania najnowszej historii Żydów. A przecież pojednania Polaków i innych narodów z Żydami nie można budować na fundamencie przekłamań i przemilczeń.:-(

  • 2018-01-31 17:11 | jakowalski

    Re:Komendant Auschwitz-Birkenau. Wyznania zbrodniarza

    Powiedzmy sobie wreszcie szczerze, że formalnie to największy wkład w wymordowanie Żydów w niemieckich obozach koncentracyjnych i zagłady, w transportach do tychże obozów i w gettach mieli Żydzi, którzy jako administratorzy tychże gett współpracowali aktywnie z niemieckim okupantem w wysiedlaniu Żydów z tych gett do niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady a szczególne jako pomocniczy policjanci (tzw. odmani), którzy dostarczali Żydów uwięzionych przez Niemców w gettach do punktów ładunkowych (w Warszawie był to tzw. Umschlagplatz), z których Żydzi byli w nieludzkich warunkach transportowani do obozów koncentracyjnych i zagłady oraz w samych tych obozach, gdzie Żydzi będący członkami komand, które pomagały w selekcji więźniów i które zajmowały się obsługą komór gazowych i krematoriów oraz sortowaniem mienia więźniów i odzyskiwaniem z niego materiałów mających wartość dla III Rzeszy. Zgoda, postępowali oni pod przymusem, ale faktem jest, że jeśli Polacy, którzy z powodu zdrady zachodnich aliantów też zmuszeni byli do życia pod niemiecką okupacją i którym pod karą śmierci zabroniono wszelakiej pomocy Żydom mają na swym sumieniu tysiące Żydów, to Żydzi mają na sumieniu miliony swych rodaków, których transportowali oni do niemieckich obozów koncentracyjnych i zagłady i w uśmiercaniu których w tychże obozach mieli oni swój bardzo aktywny udział. Częściowo tyko usprawiedliwia ich to, że wykonywali oni te zbrodnicze czynności pod przymusem, ale pretensje mogą oni mieć oni tylko do Niemców i obywateli państw, które aktywnie współpracowały w III Rzeszą w tzw. rozwiązaniu tzw. problemu żydowskiego, czyli przede wszystkim do Ukraińców, a dalej szeroko rozumianych Bałtów (Litwinów, Łotyszy i Estończyków) a także Chorwatów, Węgrów, Rumunów i Słowaków (pamiętajmy, że Słowacy walczyli zbrojnie po stronie III Rzeszy od 1 września roku pamiętnego) a także do Belgów i Holendrów oraz obywateli innych państw Europy Zachodniej, którzy na ochotnika wstępowali do oddziałów SS. Izrael nie ma więc moralnego prawa potępiać Polaków za żydowską Zagładę, dopóki Żydzi nie rozliczą się wreszcie na serio ze swoja własną moralną odpowiedzialnością za ową Zagładę (Szoah) i dopóki w/w państwa nie rozliczą się ze swego aktywnego udziału w Holokauście.
  • 2018-02-02 00:47 | Kazimierz K

    Re:Komendant Auschwitz-Birkenau. Wyznania zbrodniarza

    Po raz pierwszy wypowiadam się publiczne w sprawie niemieckich obozów koncentracyjnych działających od 1939 do 1945 roku na terenie okupowanego państwa polskiego, miedzy innymi z powodu szacunku dla zamordowanych tam ludzi, ale również z szacunku dla osób z mojej miejscowości którzy tam zginęli, lub przeżyli te obozy.
    Osoby które przeżyły te przykre doświadczenia, doznały tam ogromnej traumy, że do końca swojego życia nawet nie były zdolne o tym nic szczególnego opowiedzieć.
    Ten pogląd mam po dwóch znanych mi bliskich osobach, którzy tak w tej sprawie się zachowywali. Niestety wiele osób w tam tym czasie, nawet nie miało "szczęścia" zostać aresztowanych i zesłanym do lagru , gdyż od razu po ciężkim pobiciu byli na miejscu rozstrzelani. Taki los spotkał w 1943 roku brata mojego dziadka za przynależność do AK. Dziwi mnie zatem, że w tych sprawach najczęściej publicznie zabierają głos osoby, które te tragedie znają z opisu innych osób jako kolejnych świadków tych wydarzeń. Nie jest to oczywiście nic zdrożnego, pod warunkiem gdy Ci świadkowie są wiarygodni, a opisy są rzetelne i w miarę obiektywne. Prawdziwi świadkowie i ofiary tych zbrodni przecież funkcjonowali w ogromnym przerażeniu, strachu, głodzie i zagubieniu, co również mogło być spowodowane nieznajomością języka polskiego i niemieckiego. Czy Żydzi zamknięci w getcie żydowskim, byli w pełni świadomi w jaki się znaleźli w beznadziejnym położeniu, gdzie często "brat" Żyd był dla niego jak wróg?
    Osoby małoletnie nie mające wsparcia rodziny, mogą rzeczywiście jedynie pamiętać, że policjantami w ich getcie byli Polacy gdyż mówili po polsku,a nie ich "bracia" Żydzi. To wszystko może powodować , że część Żydów nigdy nie widziała(gdyż może nie chciała widzieć) niemieckiego gestapowca czy innego munduru niemieckiego.
    Po zakończeniu II wojny światowej, duża część osób pochodzenia żydowskiego z wiadomych przyczyn, bardzo chętnie podjęła współpracę z następnym okupantem Polski jakim był ZSRR. Ta współpraca najczęściej była owocna w aparacie bezpieczeństwa państwa, w policji, w wojsku i w systemie sądownictwa, gdzie zazwyczaj część działań była skierowana przeciwko polskiemu społeczeństwu.
    Oczywiście większość tych osób stanowiły osoby polskiej narodowości, którzy w zależności od swoich poglądów, również czynili wiele zła lub dobra(bo i też takich było wielu). Niestety ta współpraca nie zawsze była chwalebna, gdyż była skierowana przeciwko normalnym Polakom.
    Na Górnym Śląsku który do 1939 roku był terytorium II RP, w 1945 roku w sposób podstępny aresztowano około 100.000 mężczyzn, których przetrzymywano w śląskich lagrach, a następnie większość tych osób w ramach reparacji wojennych przekazano do pracy jako niewolników do radzieckich kopalń i hut. Około 1950 roku na skutek wielu apeli śląskich rodzin, powróciło z powrotem tylko około 10% tych osób. Przeżycia i wspomnienia tych osób, były podobne jak tych ocalałych z obozów niemieckich.

    W wyniku powyższych błędów i wypaczeń w PRL w latach 1945 do 1968 roku, doszło do wielu czystek osób pochodzenia żydowskiego w aparacie państwa, co ostatecznie spowodowało, że wiele tych osób wraz rodzinami wyjechało z PRL, najczęściej do Izraela.
    Ta sytuacja spowodowała, że wiele tych osób jeszcze bardziej ugruntowało się w poglądzie, że winne za holokaust ponoszą również Polacy. Takim przykładami było wskazywane między innymi Jedwabne i pogrom kielecki, co miało potwierdzać również bezgraniczny polski antysemityzm.
    W żaden sposób nie mam zamiaru wybielać Polaków, że w okresie okupacji i po niej nie byli zwykłymi szmalcownikami, złodziejami i bandytami, z którymi podziemne państwo jeżeli było wstanie rozprawiało się w sposób bezwzględny. Przecież czarne owce znajdują się w każdym społeczeństwie, a których nie zawsze dosięgła ludzka sprawiedliwość.
    Za swe zbrodnie w okresie II wojny światowej, nie poniosło również żadnej kary wielu niemieckich zbrodniarzy , którzy często do końca swych dni byli traktowani w swoim środowisku, za bardzo porządnych obywateli.
    Taki brak napiętnowania zła, w tym słuchanie fałszywych narracji, często doprowadza do określonych patologii jakimi są celowa dezinformacja, niewiedza, zafałszowanie historii, wykorzystanie tak zwanych "pożytecznych idiotów" i próba zrobienia z ofiar współwinnymi zła.
    To wszystko zostało celowo lub z niewiedzy przeniesione w rodzinach żydowskich i niemieckich na następne pokolenia, tak aby z tego tytułu uzyskać dla siebie lub narodu, określone korzyści ekonomiczne i polityczne.
    Polska jako chyba jedyny kraj w Europie za to , że z hitlerowskim Niemcami nie zawarła paktu kolaboracyjnego, co doprowadziło ostatecznie do napaści na Polskę i całkowitego jej zniewolenia, jest od około 50 lat pomawiana, że były jakieś "polskie obozy zagłady", oraz że naród polski pomagał w zagładzie Żydów.
    Takich zarzutów nie stawia się raczej Ukraińcom, Litwinom, Słowakom, Rumunom, Holendrom czy Francuzom, pomimo, że te państwa podporządkowały się pod dyktand hitlerowskich Niemiec.
    Wiele tych zarzutów jest tak absurdalnych i nie do zniesienia, że jedyny sposobem wydaje się uchwalenie ustawy, która umożliwi stawianie zarzutów przez polski system sądowniczy, tak jak to zrobiono w Izraelu.
    Czy jednak ze względów na sytuację polityczna w Polsce, w UE i na świecie, będzie to opłacalne politycznie?