Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Młode Polki panicznie boją się naturalnego porodu. Dlaczego?

(1)
2018-01-30 21:07 | *lidia
Poród fizjologiczny jest demonizowany.
Co gorsze kobiety same wzajemnie się straszą: matki swoje córki, siostra siostrę czy koleżankę.
Za mało się mówi o dobrych porodach, a w sieci jest mnóstwo traumatycznych opowieści matek.
Będąc w ciąży najlepiej jest nie słuchać czy czytać opowieści o porodzie siłami natury, lecz zapisać się do szkoły rodzenia i czerpać informacje od doświadczonych położnych.Każda z nas ma inny próg bólu, budowę miednicy nie mówiąc o wielkości i ułożeniu dziecka.
Warto się zastanowić jakiego porodu i opieki nad noworodkiem się oczekuje (np. rodzinny , zasada rooming in) i wybrać odpowiednią placówkę. Pomocą służy fundacja Rodzić po ludzku,której strona internetowej zawiera stosowne infornacje o szpitalach i personelu.
Wtedy można wybrać lekarza z danej placówki, żeby prowadził naszą ciążę i zamiast umawiać się na cesarkę podejść ze spokojem do porodu fizjologicznego.
Można też się dowiedzieć, ktore położne prowadzą wizyty patronażowe, spotkać się z nią i dowiedzieć o zwyczajach panujących na porodówce. Dzięki temu zyskamy trochę spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Tak dla siebie.
To wymaga jednak zaangażowania, bo prawo do wyboru położnej środowiskowej czy pielegniarki, ktora nas odwiedzi w domu jest owiane tajemnicą.

W sierpniu 2017 roku urodziłam dziecko siłami natury.Jestem tzw pierworódką a poród był sprawny (ok 4 h). Urodziłam w szpitalu państwowym a poród był: rodzinny, zapytano czy wyrażam zgodę na oxytocynę, nie było nacinania krocza, korzytałam z piłki, imersji wodnej w wannie, do tego muzko- i aromaterapia. Gdy rodziłam łożysko to mąż kangurował dziecko. Po wywiezieniu z sali porodowej przyniesiono mi dziecko i bylam z nim ciągle aż do wypisu ze szpitala. Położna była miła i cierpliwa a jej postawa dodawała mi otuchy. Wiedziałam, że nie mam co liczyć na znieczulenie - tak bolało,ale nie mam traumy.
Poród wspominam bardzo dobrze i przy kolejnym po też planuje poród fizjologiczny.Mimo bólu.