Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

'epidemia' raka

(3)
2018-02-03 11:28 | turpin
Warto może dodać, że 'wzrost zachorowalności' na wiele nowotworów wynika w znacznej mierze z dwóch czynników, często współdziałających:

1. Wzrostu długości życia. W Polsce na wykresie trwania życia dobrze widać koniec komuny; krzywa cały czas idzie w górę. Wiek jest zaś najsilniejszym czynnikiem onkogennym. Praktycznie każdy mężczyzna po 90rż ma raka prostaty.

2. Postępu w diagnostyce i zmianie podejścia diagnostycznego na bardziej agresywne. Pamiętam ile 'nieoczekiwanych' nowotworów wykrywałem na sekcji zwłok przed ok. ćwierćwieczem. Obcne techniki badań obrazowych i możliwość biopsji praktycznie każdego miejsca w ludzkim ciele zminimalizowały te przypadki. I zmieniły statystyki.

PT Publiczność (ta oświecona), nieomal wszyscy dziennikarze i spora grupa lekarzy mają do badań przesiewowych stosunek bezkrytycznie entuzjastyczny, czego przejawem jest ten artykuł. Wczesna diagnoza = super. Jest to w pełni zgodne ze zdrowym rozsądkiem.

Ale to nieprawda.

Doskonałym przykładem jest 'epidemia' raka prostaty, będąca pokłosiem upowszechnienia badania PSA. W jej efekcie wykrywa się mnóstwo raków, które nie trapiłyby właścicieli do końca życia (a ów koniec nastąpiłby z innych przyczyn). Widać to świetnie na zestawieniu krzywych przeżycia i zapadalności: 'zapadalność' (de facto: wykrywalność) rośnie, zaś przeżywalność utrzymuje się na tym samym poziomie.

Jest to klasyczny przykład 'overdiagnosis'; szkieletu w szafie współczesnej medycyny. Identyczna sytuacja ma miejsce w odniesieniu do raka nerki i raka tarczycy. Za wykryciem idzie leczenie, nigdy obojętne, często okalczające. Każdy program badań przesiewowych ma dwa ostrza, i bywa, że tylec jest ostrzejszy od brzuśca.

Celowość badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy jest świetnie udokumentowana. Obronić może się też skrining w kierunku raka jelita grubego. Badania przesiewowe w kierunku raka piersi w skali populacyjnej prawdopodobnie bardziej szkodzą niż pomagają. To samo dotyczy raka płuc.""
  • 2018-02-03 12:55 | kaesjot

    Re:'epidemia' raka

    @turpin
    Spotkałem się z opinią, że obecnie większość zachorowań na raka płuc i prostatę to pokłosie masowych szczepień przeciw polio, które aplikowano nam na początku lat 60-tych gdy wybuchła w Poznaniu epidemia.
    Czy Twoim zdaniem związek ten jest wykluczony ?
    Dzisiaj słyszę, że w Czechach epidemia grypy - 10 osób zmarło.
    A u nas testowano szczepionkę przeciw ptasiej grypie m.in. na bezdomnych
    "Statystyka daje jednak wiele do myślenia. - W 2004 roku zmarło czterech bezdomnych z naszego ośrodka - przyznaje w rozmowie z "Faktami" Mieczysław Wacławski, kierownik schroniska im św. Brata Alberta w Grudziądzu. Jednak w 2005 i 2006 roku zmarło łącznie 16 osób, w 2007 roku - roku, w którym testowano szczepionkę - aż 21. (http://www.tvn24.pl)"
    Czyli w 2007 roku zmarło ich więcej niż w trzech poprzednich latach.
  • 2018-02-03 19:58 | jakowalski

    Re:'epidemia' raka

    Turpin
    No cóż, lekarze zarabiają przecież głównie na tym, że ludzie chorują, a nie na tym, że są oni zdrowi. Stąd też w systemie medycyny sprywatyzowanej, która jest nota bene ideałem ogromnej większości polskich lekarzy, opłaca się lekarzom wyszukiwać u pacjentów nieistniejące choroby, aby później je leczyć, czy to na bezpośredni koszt pacjenta czy też ubezpieczającej go firmy ubezpieczeniowej.