Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Nasza IKEA

(5)
Osobno bylibyśmy inni. My, bez Ikei, bardziej mieszczańscy. Szwedzka firma, bez Polski, pewnie mniej globalna. A może nie byłoby jej wcale, gdyby nie komunistyczna Polska, która w trudnej chwili ją wsparła?
  • 2018-02-06 19:31 | stok

    Joanna Solska - 6 lutego 2018 - Nasza IKEA

    Autorka napisała: 'Szwedzka firma globalna swoją samowystarczalność energetyczną w naszym kraju zawdzięcza bowiem budowie sześciu farm wiatrowych, których PiS nie ceni i nie promuje. To one dostarczają firmom z grupy tyle prądu, ile te potrzebują. IKEA nie pobiera w ogóle energii z tradycyjnych elektrowni,'. To chyba science & political fiction. Skąd zakłady brałyby elektryczność w okresie bezwietrznym?
  • 2018-02-08 03:25 | black.blues

    Re:Nasza IKEA

    Prąd nie płynie bezpośrednio z farm do zakładów, a jest wpuszczany do krajowej sieci przesyłowej. W "okresach bezwietrznych" z tej samej sieci może być odbierana nadwyżka wyprodukowana w pozostałej części roku. Bilans może być dodatni - to zależy od mocy farm i poboru przez fabryki. Czy tak jest naprawdę, zapewne można sprawdzić. Ale skoro IKEA tak twierdzi, to chyba ma podstawy.
  • 2018-02-08 03:47 | black.blues

    Nasza IKEA

    Z tym polskim siermiężnym wzornictwem lat '60 i '70 to Pani przesadziła. Owszem, w sprzedaży były ciężkie meble z Wyszkowa, ale polscy projektanci mebli należeli do światowej awangardy. I nie byłoby dziwne, gdyby to Szwedzi podpatrywali i kopiowali naszych.

    Stwierdzenie "Zarobione na eksporcie dewizy okazywały się niebotycznie drogie" jest trudne do zrozumienia. Być może chodzi autorce o to, że przedsiębiorstwa nie mogły prowadzić samodzielnie eksportu, ale były skazane na pośredników - Centrale Handlu Zagranicznego. W różnych okresach różnie to bywało, ale produkcja eksportowa na ogół miała priorytet w zaopatrzeniu, także w dewizy. Co prawda trzeba było je "wykupić" po kursie "państwowym", ale słaba złotówka powodowała, że eksport był żyłą złota. Nawet "za Jaruzelskiego". Kosztowne było zaopatrzenie w importowane surowce, ale to dotyczyło raczej barwników do tkanin obiciowych, których fabryki mebli same nie wytwarzały, a kupowały w zakładach włókienniczych. Pozostałe surowce i półprodukty do wyrobu mebli były krajowe.

    Natomiast po 1989 padały zakłady, które miały problem z własną restrukturyzacją i były źle zarządzane, oraz te, które w momencie wprowadzenia terapii szokowej korzystały z kredytu obrotowego. Te drugie padały nawet szybciej. Balcerowiczowskie odsetki wykończyły większość naszego przemysłu, także firmy eksportujące produkty zaawansowanych technologii (np. RADMOR, Fonica, Kasprzak). Ktokolwiek był w trakcie inwestycji finansowanej z kredytu, otrzymał od Balcerowicza sznur na szyję, na którym musiał skonać - zgodnie z jego neokonserwatywną doktryną, że państwowe musi upaść. Tak to nasz zbawca nr 1 szokowo przeprowadził transformację. Ale to już temat na osobne rozważania.
  • 2018-02-08 20:08 | stok

    Re:Nasza IKEA

    Do black.blues
    W okresach bezwietrznych jest deficyt elektryczności w całym systemie. To wielka wada farm wiatrowych. Wymagają kosztownych rezerw w innych technologiach i w sieciach przesyłu. Autorka uprościła temat – napisała fikcję.
  • 2018-02-11 08:18 | arkadia

    Re:Nasza IKEA

    Co do Balcerowicza to pełna zgoda człowiek jak by mógł sprywatyzował by nawet powietrze.Nigdy nie zapomnę jego wypowiedzi o jednym z teatrów w naszym kraju, który miał kłopoty finansowe.Przyrównał go do linji lotniczej która jak nie ma zysku to bankrutuje.Słowa które padły z ust profesora! Może nie chodził do teatru?