Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Po co nam kolejny pomnik smoleński? Mieszkańcy o decyzji wojewody

(6)
  • 2018-02-09 15:05 | turpin

    Po co nam kolejny pomnik smoleński?

    Jak to po co?

    Toż to alegoria (czyli metafora).
    Schody wiodą do nikąd, jak się nimi uparcie będzie lazło w górę, to się spadnie. A ku dołowi - trafi się do dziury.

    Pomnik Polskiej Głupoty, potencjalnie upamiętniający i inne epizody z historii tego Umęczonego Narodu (mogłyby o nich informować stosowne tablice czy wręcz nawet - interaktywna prezentacja multimedialna: 'bo na Tygrysy mają VIS-y' itd itd).

    Powinien być złocony, ten pomnik, skoro nie jest z wikliny.
    Mnie się i tak podoba, choć niejestem Warszawiakiem.
  • 2018-02-09 16:59 | Aspiryna

    Re:Po co nam kolejny pomnik smoleński? Mieszkańcy o decyzji wojewody

    Na trawniku obok pozostanie wciaz dosyc miejsca na pomnik "Wybitnego Wodza Partii i Katolickiego Narodu Polskiego" Jaroslawa Kaczynskiego!
  • 2018-02-09 23:29 | Bibilijny

    Re:Po co nam kolejny pomnik smoleński? Mieszkańcy o decyzji wojewody

    Wedle Kaczyńskiego Jarosława dochodziliśmy do prawdy smoleńskiej wiele lat, miesięcznice miały podbudować te dążenia jak i prace komisji smoleńskiej , nie pamiętam tych komisji ale co jakiś czas były jakieś rewelacje, których nikt przy zdrowych zmysłach nie brał poważnie. Ale wybuchła jedna rewelacja jak chyba przewodniczący komisji odsiedział swoje dolary i dał nogę z powrotem do USA wiedząc od dawna ,że to wszystko lipa. Nie wiem jaki jest sens budowania tego pomnika sam pochówek na Wawelu podzielił Polskę, być może brat Jarosław też się zgadza na taki swój pochówek ale chyba nie za życia. Budowanie następnego symbolu by dalej szerzyć różnicę jest absurdem dalej ziejącym nienawiścią ale też bezradnością wobec głupawych pomysłów. Nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na szkolnictwo teraz gdy poziom zjeżdża w dół po balustradzie bez trzymanki.
  • 2018-02-11 13:51 | mgoog

    Re:Po co nam kolejny pomnik smoleński? Mieszkańcy o decyzji wojewody

    @turpin Znakomite podsumowanie. Zdecydowanie trzeba nam takiego pomnika!
  • 2018-02-11 15:15 | artur702

    Re:Po co nam kolejny pomnik smoleński? Mieszkańcy o decyzji wojewody.

    Każdy smoleński pomnik będzie pomnikiem pisowskiego wstydu. A szczególnie ten, który nazwałem "schodkami do nieba szli". W przyszłości będzie wymagał uzupełnienia, by na pionowym licu każdego stopnia wykuć wszystkie przyczyny tej katastrofy. Także jako przestroga na przyszłość przed pychą, butą, lekceważeniem prognoz, regulaminów, procedur, profesjonalnego doświadczenia, norm etycznych, dobrych manier, by przestrzegać przed lekkoduchostwem i bylejakością. Już mi się podoba.
  • 2018-02-12 23:45 | Aspiryna

    Re:Po co nam kolejny pomnik smoleński? Mieszkańcy o decyzji wojewody

    Wedlug G.Wyborczej:

    "Decyzja o umiejscowieniu pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej została wydana błyskawicznie. Wojewoda rozpatrzył wniosek o lokalizacji monumentu przy pl. Piłsudskiego w trzy dni.

    Ratusz jest przekonany, że cały proces wydawania decyzji zawierał błędy i jest niezgodny z prawem. Jak zaznacza Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, pierwsze błędy zostały popełnione już w październiku, gdy Minister Infrastruktury i Budownictwa wydało decyzję o wyznaczeniu terenu zamkniętego na pl. Piłsudskiego i przekazaniu go we władanie wojewody. W ten sposób złamano m.in. przepisy o drogach publicznych.

    Jak wyjaśnia Olszewski, żeby naprawić błąd, pośpiesznie zaczęto dzielić działki. - Robiąc podział, wojewoda i minister przyznali się do tego, że wydano decyzję niezgodnie z prawem. Jednocześnie podział działek dokonali z błędem - treść decyzji podziałowej jest niezgodna z tym, co znajduje się w załączniku graficznym (w dokumentach nie ma działki, na której ma się znaleźć pomnik) - mówi wiceprezydent.

    Co więcej, jak dodaje Olszewski, o podział wystąpił wojewoda mazowiecki. - Podmiotem uprawionym do występowania o podział jest właściwy minister, a wystąpił o to wojewoda mazowiecki. Kolejny raz zostało złamane prawo - wyjaśnia.

    Przypomnijmy, że w listopadzie szef MSWiA Mariusz Błaszczak ustanowił na pl. Piłsudskiego tzw. teren zamknięty. Co oznacza, że plac Piłsudskiego ma służyć obronności i bezpieczeństwu państwa.

    - Jeszcze nikt nie odważył się, aby w takim trybie budować pomniki. To nie jest tryb, który temu służy. To bardzo niebezpieczny precedens - mówi Olszewski i dodaje: To dla mnie niepojęte, aby w tak ważnej sprawie działać metodą faktów dokonanych i odbierać warszawiakom prawo do decyzji. Celowo rozpoczynane są prace na miejscu chwilę po wydaniu decyzji mimo tego, że sama w samej decyzji nie ma zgody na żadne roboty budowlane - mówi Olszewski.

    Jak dodaje, w decyzji o lokalizacji są nieprawidłowości, zdaniem wiceprezydenta Warszawy - po prostu kłamstwa. - Jest tam napisane, że działka, dla której wydawana jest decyzja lokalizacyjna dla pomnika nie przylega do drogi publicznej. A widać gołym okiem, że płot stoi dokładnie na granicy naszego chodnika przy ul. Królewskiej - podkreśla Olszewski.

    W poniedziałek urzędnicy zaskarżą kwestię podziału terenu. W tym tygodniu wystąpią też do wojewody, by wznowił postępowanie w sprawie decyzji lokalizacyjnej i dopuścił do niego jako stronę stołeczny samorząd.

    Czy odwołania miasta coś dadzą? Olszewski twierdzi, że tak. - To, że druga strona łamie prawo, nie oznacza, że my to prawo też mamy łamać. Będziemy korzystać z przewidzianych prawem procedur. Od strony formalno-prawnej wykażemy, że kompetencje rady m.st. Warszawy zostały w tej sprawie naruszone. Bo to rada miasta ma wyłączną kompetencję, aby ustalać lokalizację pomników i w tej sprawie podjęła już swoją uchwałę w 2015 r. wskazując inną lokalizację niż forsowaną obecnie - przekonuje."

    Mam nadzieje, ze ta buta, pycha i arogancja wczesniej, czy pozniej zgubi PiSowska mafie!