Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polaków nie przyjmowano do SS

(7)
2018-02-12 11:47 | jakowalski
Mówi się teraz w antypolskich środowiskach i pisze w antypolskich pismach, że Polacy mieli udział w zagładzie Żydów podczas II wojny światowej i że nie było polskich obozów zagłady, ponieważ Niemcy do tego nie dopuścili. Ale tak samo można powiedzieć, że nie było albańskich, austriackich, belgijskich, białoruskich, bośniackich, brytyjskich, bułgarskich, chorwackich, duńskich, estońskich, fińskich, francuskich, hiszpańskich, holenderskich, gruzińskich, hinduskich, kozackich, litewskich, luksemburskich, łotewskich, norweskich estońskich, rumuńskich, słowackich, szwajcarskich, szwedzkich, turkmeńskich, ukraińskich węgierskich i włoskich obozów zagłady, gdyż Niemcy do tego nie dopuścili, jako że Niemcy chcieli mieć nad wszystkim kontrolę. Do współzarządzania żydowskim holokaustem dopuścili oni tylko Austriaków - jak by nie było rodaków Hitlera. Ale to nie Polacy służyli w SS, a ochotnicy z następujących krajów: Albania, Austria, Belgia, Białoruś, Bośnia, Bułgaria, Chorwacja, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Hiszpania, Gruzja, India, Italia, Luksemburg, Łotwa, Niderlandy, Niemcy, Norwegia, Rosja (Kozacy) Rumunia, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Turkmenistan, Ukraina, Węgry i Wielka Brytania. Podaję za https://en.wikipedia.org/wiki/Waffen-SS_foreign_volunteers_and_conscripts. Niech się więc te państwa i te narody rozliczają dziś za swój udział w zagładzie Żydów. Natomiast etniczni Polacy mieli specjalny zakaz wstępowania do SS, ponieważ Niemcy uważali ich za „podludzi” - Włodzimierz Borodziej „Ruch oporu w Polsce w świetle tajnych akt niemieckich” Część IX, „Kierunki” 1985, nr 16, Eugeniusz Cezary Król „Polska i Polacy w propagandzie narodowego socjalizmu w Niemczech 1919-1945” Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, 2006, s. 452 oraz Włodzimierz Borodziej „Terror i polityka: policja niemiecka a polski ruch oporu w GG 1939-1944” Instytut Wydawniczy Pax, 1985, s. 86.
  • 2018-02-13 18:20 | znafca in spe

    Re:Polaków nie przyjmowano do SS

    jankowalski
    Góralski Legion Waffen SS
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Goralenvolk
  • 2018-02-13 22:45 | jakowalski

    Re:Polaków nie przyjmowano do SS

    znafca in spe
    Goralenvolk to NIE byli Polacy! To był, jak sama nazwa wskazuje, Goralenvolk, czyli naród tzw. Goralen.
  • 2018-02-14 11:33 | kaesjot

    Re:Polaków nie przyjmowano do SS

    znafca in spe
    Ale dalej nie doczytałeś - 300 ochotników,z tego 200 zdolnych do służby wojskowej. Część zdezerterowała, resztę wywieziono na roboty przymusowe i tak się skończyła historia Góralskiego Legionu Waffen SS.
  • 2018-02-14 12:37 | jakowalski

    Re:Polaków nie przyjmowano do SS

    Kaesjot
    Poza tym to NIE byli Polaken, a tylko Goralen.
  • 2018-02-17 14:27 | jakowalski

    Re:Polaków nie przyjmowano do SS

    Przecież faktem jest, że Żydzi służyli w SS i w żydowskiej policji (tzw. Odmani). Co więcej, na czele SS stał Himmler - Żyd z pochodzenia. Czołowymi przywódcami zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej byli Żydzi lub pół-Żydzi, tacy jak przede wszystkim Hitler, który miał dziadka Żyda (John Toland „Adolf Hitler”, New York: Anchor Books, 1992). Alfred Rosenberg, główny (obok Hitlera) ideolog narodowego socjalizmu, twórca teorii „Rasy Wyższej”, był Żydem. Inni najwyżsi rangą przywódcy nazistowscy też byli z reguły Żydami lub pól- Żydami: Eichman – ten od ostatecznego rozwiązania – był 100% żydem. Goebbels ––Minister propagandy III Rzeszy, był synem rabina. Reinhard Heydrich, szef policji i służby bezpieczeństwa był Żydem. Hans Frank, ten od Generalnej Guberni, a wiec Polski pod butem niemieckich nazistów też był Żydem. Żydowskiego pochodzenia lub spokrewnieni z żydowskimi rodzinami byli: Führer i kanclerz Rzeszy Adolf Hitler; jego zastępcy: minister Rzeszy Rudolf Hess i marszałek Rzeszy Hermann Goering; Gregor Strasser, dr Josef Goebbels, Alfred Rosenberg, Hans Frank i Heinrich Himmler; ministrowie Rzeszy von Ribbentrop (który niegdyś wypił bruderszaft ze słynnym syjonistą, zmarłym w 1952 roku pierwszym prezydentem Izraela Chaimem Weizmannem) i von Keudell; Gauleiterzy Globocznik (tępiciel Żydów), Jordan i Wilhelm Kube; wysocy funkcjonariusze SS Reinhard Heydrich, Erich von dem Bach-Żelewski i von Kaudell - bankierzy i sponsorzy Hitlera przed 1933 rokiem Ritter von Stauss (wiceprzewodniczący Reichstagu) i von Stein; feldmarszałek i sekretarz stanu Milch, podsekretarz stanu Gauss; starzy towarzysze partyjni Hanffstaengel (szef biura prasowego NSDAP dla prasy zagranicznej (późniejszy doradca Roosevelta) czy też prof. Haushofer.
    Więcej tu: https://wolna-polska.pl/wiadomosci/udzial-zydow-w-nazistowskim-aparacie-terroru-2013-09
  • 2018-02-17 23:56 | jakowalski

    Re:Polaków nie przyjmowano do SS

    W okresie okupacji niemieckiej w Warszawie działało żydowskie Gestapo. W samej Warszawie było ponad 5 tys. gestapowców żydowskich i ani jednego polskiego. Wypada dodać, że w tym okresie około 300 tzw. Żagwistów i agentów gestapo mieszkało stale na terenie budynku Gestapo w al. Szucha, skąd wychodzili „do pracy” w Warszawie, bądź na wyjazdy terenowe, gdzie pod szyldem prześladowanych Żydów wślizgiwali się do oddziałów partyzanckich dla ich rozpoznawania i wydawania; specjalizowali się oni w tropieniu Żydów w aryjskiej części Warszawy.
    A wielu Warszawiaków wiedziało, że w Hotelu Polskim mieszka sobie spokojnie wielu Żydów, nie niepokojonych przez nikogo. Praca była ściśle podzielona. Zespołem naganiaczy kierował Leon (Lejb) Skosowski („Lonek”). A najbardziej znani z tych łotrów żydowskich to: Bursztyn-Wiśniewski, Lejkin, Blum-Binsztok, Brausztejn, Chaia Blumberg, Blum, Cementowicz, Malewski, Bamberg, Asz Klehanen, Bialer, Brendel, Bukimer, Cederbaum Mojżesz, Cuker Max, Cwielich Jakob.
    Ilość Żydów - agentów gestapo była tak duża, że działalność ich zaczęła obejmować nie tylko dzielnicę aryjską Warszawy, ale i całą Generalną Gubernię. Stali się oni szczególnie niebezpieczni przez perfidne przybieranie maski ludzi prześladowanych i szukających pomocy u Polaków. Udzielający im pomocy Polacy byli później mordowani przez Niemców. Każdy Żyd warszawski, każda kobieta i dziecko mogą przytoczyć tysiące faktów nieludzkiego okrucieństwa i wściekłości policji żydowskiej" (E. Ringelblum: "Kronika getta warszawskiego wrzesień 1939 - styczeń 1943", Warszawa 1988, s. 426, 427, 428). Wydawali na śmierć nawet własnych rodziców.