Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

(58)
Trzy daty – 26 stycznia (Dzień Australii), 26 maja (Narodowy Dzień Przeprosin), 13 lutego (rocznica przemówienia premiera Rudda) – wciąż polaryzują australijskie społeczeństwo.
  • 2018-02-13 21:03 | Janusz1001

    Aborygeni - stracone pokolenie.

    Temat jest interesujący, chociaż u nas bardzo mało znany, no może poza wąskim gronem specjalistów. Ciekawe co na ten temat mówią rdzenni mieszkańcy Australii,tacy spotkani na ulicy, jest więc miejsce na kontynuowanie tematu.
  • 2018-02-13 22:41 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    W ogóle nie powinno się obchodzić żadnego Dnia Australii. Australia jako państwo jest bowiem tylko sztucznym bytem prawnym, jako że nie jest to niepodległe państwo, ponieważ formalnie jest to wciąż terytorium zależne od brytyjskiego monarchy urzędującego w dalekim Londynie. Poza tym nie ma czegoś takiego jak naród australijski, jako ze żyją tam z jednej strony liczne plemiona aborygeńskie, które poza zewnętrznymi cechami fizycznymi nie mają ze sobą właściwie nic wspólnego (Aborygeni z różnych plemion porozumiewają się ze sobą tylko po angielsku, czyli w języku kolonizatora) i nieliczni Wyspiarze z Cieśniny Torresa, czyli właściwie Papuasi, a z drugiej imigranci z różnych stron świata, których nic nie łączy poza tym, że tymczasowo zamieszkują Australię prawem kaduka. Zresztą imigranci, nawet ci brytyjscy, nie czują się w Australii jak u siebie, a więc nie budują tam porządnych domów, a tylko tymczasowe baraki z kijków drewnianych, tektury i kleju i nie rozwijają tam przemysłu, a tylko rabunkowe wydobycie surowców, które są z Australii eksportowane bez jakiejkolwiek przeróbki do bardziej rozwiniętych państw świata takich jak Japonia czy Chiny. Piszę te słowa jako formalnie obywatel Związku Australijskiego (Commonwealth of Australia) od roku 1986, ale z w/w powodów nieuważający się za Australijczyka, a tylko za Polaka i Europejczyka. Moim zdaniem, to najlepszym rozwiązniem dla Australii było by zostawienie jej pierwotnym mieszkańcom tego kontynentu, jako że inaczej, to wciąż będą tam problemy z identyfikacją narodową i krzywdą, jaką brytyjscy kolonizatorzy wyrządzili Aborygenom oraz Wyspiarzom z Cieśniny Torresa. Czym bowiem innym jak nie Holocaustem było wymordowanie przez Anglików całego narodu Tasmańczyków? Przypominam, że Holocaust Tasmańczyków był zupełny, jako że nikt z niego nie ocalał. Co też można powiedzieć o Holokauście Australijskich Aborygenów, jak tylko to, że nikt jeszcze nie poniósł za niego odpowiedzialności i że jego ofiary wciąż czekają na uczciwe odszkodowanie?
  • 2018-02-14 04:08 | Slava65

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Z perspektywy osoby urodzonej w Polsce i czujacej sie bardziej australijka to temat jest malo interesujacy. Pewnie zostanie w ktoryms momencie zdecydowany poprzez referendum, gdzie na dzien dzisiejszy jest wciaz zbyt malo halasu wokol takowego. Jest mi tez osobiscie zupelnie obojetne czy bedzie to 13-ty luty czy 26 maja. Oczywiscie, ze ludzi sa swiadomi, ze data swieta Australii jest tez dniem rozpoczecia kolonizacji. Niemniej jest to proces w wyniku ktorego spoleczenstwo musi dorosnac do pewnych decyzji. Przeprosiny byly pierwszym krokiem. Mysle, ze zmiana daty moze byc nastepnym.
    Dodam tylko, ze kompensaty pieniezne absolutnie nic Aborygenom by nie daly.
  • 2018-02-14 04:15 | nailer

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Trudno komentowac taki stek bzdur. kowalski pojecia nie ma, o czym pisze. Wprawdzie krolowa jest nominalna glowa panstwa, ale do rzaszenia sie nie wtraca, podobnie jak w innych krajach Wspolnoty, w tym UK. Australijczycy z paszportami australijskiemi nie zamieszkuja tymczasowo, beda tu na wieki wiekow. Nie prawem kaduka, tylko na podstawie prawa ustanowionego przez LEGALNY parlament. Jakim skrajnym .... trzeba byc, by argumentowac "domami z tektury". Mieszkam w murowanym domu, moja corka takze. Wiekszosc budynkow ma konstrukcje betonowa, ceglana, tylko stare domy dla biedoty byly z plyt (fibro). Polecam wiki - home ownership in Australia. Jak wygladaja domy zbudowane Aborygenom przez rzad? Wyrwane drzwi, okna, zdemolowane wnetrza. kto nie wierzy, moge podac kilka adresow. Zanim przyjechali 'kolonizatorzy', Aborygeni spali pod kamieniem, w szalasie z kilku galezi. Adres na zadanie. Przemysl - wlasnie zamknieto trzy fabryki samochodow, bo sie nie oplacalo, za male zapotrzebowanie. Istnieje inny przemysl, miedzy innymi zbrojeniowy, sa stocznie, huty, fabryke Kodaka zamknieto wraz z rozwojem fotografii cyfrowej. Wegiel, rudy zelaza sa eksportowane jak leci, ale istnieja huty aluminium, splajtowala niklu, kopie sie zloto, srebro, uran, opale, diamenty, pompuje gaz i rope. Rolnictwo australijskie moze byc niedoscignionym wzorem dla polskiego. Aborygeni sami z siebie nigdy upraw czy hodowli zwierzat nie uprawiali.
    Mysle, ze powinienes spakowac manatki i wyjechac do lewackiej Europy, nic tu po tobie. Wracajac do walk przyjezdnych z Aborygenami. Wiekszosc z nich byla odpowiedzia na zabojstwa bialego czlowieka. Kolonisci nie byli zainteresowani ludobojstwem, walczyli o przetrwanie. Pierwsi z nich to skazancy i ich "opiekunowie". Australia nie zawdziecza niczego Aborygenom, to prymitywny lud. Sorry, brak jezyka pisanego, brak organizacji panstwowej, klany przemieszczajace sie po olbrzymim terytorium, przy okazji walczace a innymi.
    Jesli chodzi o pieniadze - tylko w ostatnich kilku latach rzad wpakowal w Aborygenow sporo ponad 100 miliardow dolarow. problem w tym, ze aborygenskie "przedsiewziecia" sa studnia bez dna, maja same straty i nieobce im sa lewe interesy. Los Aorygenow jest w ich rekach, ale najpierw musza isc do szkoly, przestac pic alkohol, wachac klej lub benzyne, narkotyzowac sie, przestac GWALCIC wlasne dzieci. Proporcjonalnie, Aborygeni sa w przewadze w osrodkach odosobnienia. Jesli chodzi o tzw. stracone pokolenia. Wiecej BIALYCH niezameznych kobiet mialo odebrane dziecko zaraz po porodzie. Tym kobietom nawet nie pokazano ich dziecka, nie pozwolono dotknac.... Nie opowiadaj mi o okrucienstwie...
    Sadze, ze po tzrydziestu latach masz niewiele, zycie ci sie nie ulozylo, jestes na garnuszku Centrelink. Ja na takich jak ty, pracuje, z moich podatkow sa utrzymywani Aborygeni i lewactwo.
    Gdyby nie Bryci, to by przyjechali Francuzi lub Holendrzy i dopiero by byla bieda. A jednak mamy jeden z najbogatszych krajow, ludziom sie zyje dostatnio, instytucje panstwowe moga byc wzorem dla zapyzialego panstewka miedzy Bugiem i Odra. Australia jest w czolowce rozwinietych krajow. Pamietac trzeba, ze to tylko 24 mln mieszkancow, nie 500 mln jak w Europie. Sprawdz notowania uniwersytetow australijskich, porownaj z polskimi.
    Nie zdziwilbym sie, gdyby sie okazalo, ze mieszkasz w Melbourne/Wiktorii. To stan umyslu, daleki od rzeczywistosci.
  • 2018-02-14 04:20 | nailer

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Wyjatkowo stronniczy tekst, mniej wiecej na poziomie aktywistow Partii Zielonych. Przewazajaca czesc mieszkancow Australii chce zachowania swieta w jego ksztalcie i nazwie. Mieszaja politykierzy Partii Zielonych oraz niektorzydzialacze aborygenscy. Ale nie wszyscy. osoby zainteresowane tematyka odsylam do prawicowego dziennika The Australian, gdzie pisuja takze dzialacze aborygenscy.
  • 2018-02-14 08:55 | vandermerwe

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Mozna dodac, ze jeszcze w polowie XX wieku Aborygeni nie byli obywatelami Ausralii. Ciekawa rozmowe przeprowadzilem w jednym z tamtejszych muzeow. Na pytanie jak stare sa zabytki sztuki aborygenskie, mila Pani przez chwile myslal by odpowiedziec, ze niezbyt stare, gdyz sztuke aborygenska zaczeto uznawac za sztuke calkiem niedawno a wczesniej najzwyczajniej w swiecie niszczono.
    Ciekawa sprawa z aborygenska ludnoscia. Jesli w momencie przybycia Europejczykow bylo ich 750tys a obecnie przy wszystkich zdobyczach wiedzy jest 600 tys. to niezbyt dobrze swiadczy to o Autralii "bialego" czlowieka.

    Pozdrawiam
  • 2018-02-14 08:58 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Janusz,
    Rdzennych mieszkańców Australii nie spotkasz na ulicy. Oni są zamknięci w rezerwatach na tzw. Outback, czyli daleko od miast, a aby sie tam dostać, to trzeba mieć specjalną przepustkę.
  • 2018-02-14 12:57 | aoszust

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Bardzo dziękuję za wypowiedź! Rzeczywiście: część osób z którymi rozmawiałam podziela Pana zdanie, opierając między innymi się opisanym w tekście wyrokiem z 1992 w sprawie Mabo v. Queensland (no.2). I sugerują, że Australia jest - jak to Pan ujął - sztucznym bytem. Sprawa Tasmańczyków i "black war" to bardzo wstydliwy rozdział w historii. Szkoda, że tak mało się o tym mówi! Dziękuję za cenny głos w dyskusji.
  • 2018-02-14 14:46 | echidna

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    jakowalski, Ty się zastanów co piszesz. Według takiego, Twojego, systemu historycznego(!) i logicznego(?) myślenia, prawem kaduka zamieszkują ludzie w wielu krajach. Od wieków.
    Aborygeni porozumiewają się między sobą w swoich językach, a jest ich ponad 300. I niekoniecznie zbieżne. Angielski też oczywiście znają i używają. Toż to język urzędowy.
    Kolonizatorzy wyrządzali krzywdę w różnorodnych regionach świata. Tematu nie rozwijam, bo każdy kto ukończył szkołę zna to doskonale.
    Architektura domów australijskich to chyba Twoja obsesja. Podobne słowa spod Twojej klawiatury już gdzieś widziałam. Kopiujesz sam siebie?
    Ponoć mieszkałeś/mieszkasz w Australii. Ktoś/coś Ci wyrządził(ło) krzywdę,że tak ociekasz jadem?
    Piekarski na mękach by takiego steku bzdur nie wymyślił.

    Pani Agnieszko Oszust z Sydney - a od kiedy to w Australii Aborygeni mieszkają w rezerwatach?
    I chyba nieco (ciut więcej niż nieco) przesady w słowach: "13 lutego 2008 roku Australia zamarła. (…)Australijczycy płakali na ulicach i rzucali się sobie w ramiona…". Przyznam szczerze - nic takiego nie widziałam. Natomiast kontrowersje z tego powodu były spore. Wśród różnych grup społecznych (etnicznych, religijnych).
    Bezrobocie wśród Agorygenów to bardzo rozległy problem. I wcale nie wynikający z niechęci czy uprzedzeń. Ot choćby: niby gdzie ma pracować osobnik mieszkający w środku wielkiej pustki? Statystyka swoje - życie swoje.
    Rozległy i wielowarstwowy problem trudny do rozwiązania, jeśli w ogóle takowe istnieje. Obecnie lub w najbliższym czasie.
    Proszę wybaczyć - zbyt jednostronnie i patetycznie podeszła Pani do jakże skomplikowanego i ważnego w życiu Australii tematu. Plus te drobne nieścisłości.
    Niełatwe zadanie.
  • 2018-02-14 15:23 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Drogi Jakowalski.

    Jestem Australijczykiem pare lat dluzej niz Ty i musze stwierdzic, ze Twoje stanowisko jest dla mnie czyms wyjatkowym i zaskakujacym.

    Australia, choc nie idealna i nie pozbawiona problemow, jest wspanialym krajem a Australiczycy sa znacznie lepszymi obywatelami niz wiele spoleczenstw etnicznie homogenicznych wlaczajac Polakow.

    Dziwi mnie, ze nie dostrzegasz tego, ze zwiazek Australii z korona brytyjska jest wylacznie symboliczny i Australia jest politycznie i ekonomicznie znacznie bardziej zwiazana z USA niz z UK.

    Zamieszkalem w Australii bo spodobala mi sie definicja tego kraju, ktora dawno temu przeczytalem i ktora to przytocze: "Australia jest krajem z jezykiem urzedowym angielskim sluzacym integracji wszystkich osiedlonych w niej ludzi w jedno spoeczenstwo". Australia spelnila moje oczekiwania i nigdy mie zalowalem tego, ze sie tu osiedlilem.

    Jezeli nie czujesz sie z Australia zwiazany i uwazasz, ze powinnismy opuscic ten kraj to moze powinienes postapic zgodnie ze swoim przekonaniem?

    Pozdrawiam.
  • 2018-02-14 17:24 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    vandermerwe
    Tylko 24% Aborygenów, czyli mniej niż ich 160 tysięcy żyje w tzw. Aboriginal Communities (dawnych rezerwatach dla Aborygenów), czyli tak jak ich przodkowie („Healthy for Life - Aboriginal Community Controlled Health Services Report Card” Australian Institute of Health and Welfare, Canberra 2013). Reszta osób deklarujących się jako Aborygeni mieszka w wielkich miastach, a raczej w gorszych przedmieściach Sydney, Brisbane i Perth i zatraciła kulturę aborygeńską, w tym znajomość języka swojego plemienia. Ci wielkomiejscy „Aborygeni” deklarują się jako Aborygeni tylko po to, aby otrzymywać od rządu dodatkowe benefity niedostępne dla reszty mieszkańców Australii, takie jak np. Abstudy czy też Remote Area Allowance. Wiecej tu:
    https://www.humanservices.gov.au/individuals/subjects/payments-and-support-for-indigenous-australians
    https://www.qld.gov.au/atsi
  • 2018-02-14 17:41 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Slava65
    Rekompensaty pieniężne nie tylko, że absolutnie nic Aborygenom by nie dały, to sporo im zabrały, w tym głównie własną godność. Co z tego, że dano im pieniądze, skoro nie nauczono ich jak je wydawać? Pamiętajmy, że kultura aborygeńska jest kulturą wspólnoty pierwotnej, że prawdziwi Aborygeni nie znają pojęcia własności prywatnej, a więc też i pieniądza. Dając pieniądze Aborygenom, bez przygotowania ich do życia we współczesnym kapitalizmie, australijskie elity władzy wyrządziły Aborygenom ogromną krzywdę, i stąd też obserwuje się wśród Aborygenów znacznie wyższy poziom alkoholizmu, narkomanii, przestępczości, bezrobocia oraz bezdomności niż pośród reszty ludności Australii. Moim zdaniem, jedyna droga do rozwiązania problemu aborygeńskiego to jest oddać Aborygenom pod ich suwerenną władzę całe Północne Terytorium (Northern Territory czyli NT), które ma prawie półtora miliona kilometrów kwadratowych powierzchni i jest zasobne w liczne bogactwa mineralne, takie jak np. rudy uranu, manganu i aluminium (czyli boksyty), ropa naftowa i gaz ziemny. Wbrew opinii laików, NT to NIE jest tylko półpustynia, jako że na północy tego terytoriom, czyli bliżej równika, znajdują się piękne tropikalne lasy, a jednym z towarów eksportowych tego regionu jest także bydło, zaś grunta rolne zajmują prawie połowę tego terytorium (dokładnie 41.3% czyli ponad 557 tysięcy km2). W ten sposób, Australijscy Aborygeni, których jest oficjalnie w całej Australii około pół miliona (około 600 tysięcy, z tego tylko około 160 tysięcy prowadzących aborygeński tryb życia) a więc jakieś 2.5% ludności Australii, uzyskaliby aż 1,349,129 km2, czyli około 23% terytorium tego kontynentu, z tego ponad pół miliona km2 gruntów rolnych i liczne bogactwa mineralne. I wtedy mogli by tam zaprowadzić swoje własne, aborygeńskie porządki bez oglądania się na demoralizującą pomoc z zewnątrz.
  • 2018-02-14 18:00 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    1. Obecne władze Australii są tak samo legalne jak każda władza kolonialna, w tym jak rząd gubernatora Hansa Franka w tzw. Generalnej Guberni, jako że narzucone one zostały siłą, poprzez zajęcie siłą danego terytorium (Australii, Polski etc.) bez pytania się o zgodę jej właścicieli, czyli ludności zamieszkującej te tereny (czyli Aborygenów, Polaków etc.).
  • 2018-02-14 18:02 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    2. Czy mieszkasz w domu „solid brick”, czy też raczej „brick veneer”, czyli dykta obłożona imitacją cegły?
  • 2018-02-14 18:03 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    3. Tłumaczyłem już, że rekompensaty pieniężne czy nawet rzeczowe (domy etc,) nie tylko, że absolutnie nic Aborygenom by nie dały, to sporo im zabrały, w tym głównie własną godność. Co z tego, że dano im pieniądze, skoro nie nauczono ich jak je wydawać? Co z tego, że dano im domy, skoro nie nauczono ich w nich mieszkać? Pamiętajmy, że kultura aborygeńska jest kulturą wspólnoty pierwotnej, z epoki kamienia łupanego, że prawdziwi Aborygeni nie znają pojęcia własności prywatnej, a więc też i pieniądza. Dając pieniądze Aborygenom, bez przygotowania ich do życia we współczesnym kapitalizmie, australijskie elity władzy wyrządziły Aborygenom ogromną krzywdę, i stąd też obserwuje się wśród Aborygenów znacznie wyższy poziom alkoholizmu, narkomanii, przestępczości, bezrobocia oraz bezdomności niż pośród reszty ludności Australii.
  • 2018-02-14 18:14 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    4. Przemysł - zamknięto, bo się „nie opłacało”, Na takiej samej zasadzie pozamykano po roku 1989 większość fabryk w Polsce. A bez przemysłu, szczególnie bez przemysłu wysokich technologii (high tech) nie mowy o rozwoju państwa, jako że poziom rozwoju państwa zależy od poziomu rozwoju nauki i wyższych uczelni, a ten z kolei jest wysoko skorelowany z poziomem rozwoju przemysłu, szczególnie zaś przemysłu wysokich technologii (high tech). Wynika z tego, że samo zwiększenie nakładów na naukę nic nie da, jeśli nie będzie zapotrzebowania na badania naukowe ze strony własnego przemysłu. Doskonałym przykładem są tu obie Koree, które nie rozwijają nauki dla samego tylko rozwoju nauki i dla zadowolenia swojej profesury, ale jako część planu industrializacji, w tym budowy własnego przemysłu wysokich technologii (high tech). Różnica miedzy Koreami jest tylko taka, że na północy rozwija się naukę i przemysł w celach głównie militarnych, a na południu także w celach komercyjnych i że południe ma poparcie, głównie finansowe, ze strony Zachodu a przede wszystkim USA. Balcerowicz przecież rozłożył polską naukę, oświadczając, że licencje a generalnie technologię oraz wyroby wysokich technologii (high tech) taniej kupimy zagranicą i to samo twierdzą dziś australijskie elity władzy. W przypadku Australii czy Kanady problemem jest więc także, jak w przypadku Polski, zależność od zagranicznego kapitału - patrz np. deindustrializacja Australii, która musi pociągnąć za sobą upadek tamtejszej nauki i tamtejszego szkolnictwa wyższego a więc i upadek tamtejszej gospodarki.
  • 2018-02-14 18:16 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    5. Rolnictwo - w Australii oparte jest ono na ekstensywnej uprawie ogromnych obszarów, ale pociąga ono za sobą zasolenie gleby, które spowoduje niebawem konieczność importu żywności do Australii. O problemie zasolenie gleby, spowodowanym wprowadzeniem do Australii rolnictwa, mało się pisze, jako że władze nie wiedzą jak mu zapobiec. To zasolenie gleby spowodowane rolnictwem tłumaczy też dlaczego Aborygeni nie rozwinęli rolnictwa - po prostu jałowe w większości gleby Australii w ogromnej większości nie nadają się do celów rolniczych.
  • 2018-02-14 18:17 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    6. To, że dany lud jest prymitywny, nie usprawiedliwia jego likwidacji. Niemcy postulowali likwidację Żydów dlatego, że ci ostatni byli zbyt rozwinięci (za duża konkurencja), ale zasada jest ta sama - usprawiedliwianie dla masowego mordu z przyczyn rasowych i religijnych.
  • 2018-02-14 18:19 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    7. Żebyś wiedział, że dostaję emeryturę z Centrelinku i Superannuation, ale długo na nie pracowałem, płacąc państwu często ponad połowę dochodu w postaci podatku. Ponadto mam emeryturę z Polski, Portugalii i Cypru, gdyż na nie też zapracowałem.
  • 2018-02-14 18:19 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    8. Tak mieszkałem w okolicach Melbourne. I co z tego? To było kiedyś najbardziej europejskie z wielkich miast Australii.
  • 2018-02-14 22:14 | nailer

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    "Rdzennych mieszkańców Australii nie spotkasz na ulicy. Oni są zamknięci w rezerwatach na tzw. Outback, czyli daleko od miast, a aby sie tam dostać, to trzeba mieć specjalną przepustkę.
    To jest zwykle klamstwo. W Sydney duze zbiorowisko Aborygenow w dzielnicy Redfern, niedaleko Central Station. Niestety, niezbyt bezpieczne. Lokalne arzady miejskie organizuja imprezy popularyzujace kulture aborygenska, na przyklad zarzady w Lower North Shore - od North Sydney w gore. Sztuka aborygenska jest obecna w galeriach. Przyklad Galeria Narodowa w Melbourne. Maja taki dzial poswiecony roznym kulturom - obok siebie kilka sal, ze sztuka krajow Azji Wschodniej oraz aborygenskiej. Ta ostatnia nie wypada najlepiej. Przede wszystkim jest hermetyczna dla bialego, odwrotnie niz japonska, indyjska czy chinska.
    Aborygeni zyja w wiekszosci miast wewnatrz, niektore sa wrecz zdominowane przez Aborygenow - Willcania, sporo w Dubbo i okolicach. Podobnie w Teryrorium Polnocnym, gdzie jest ich najwiecej. Istnieja osady aborygenskie na terenach, do ktorych mozna wjechac z przepustka. Uzyskanie takiej przepustki wymaga polaczenia telefonicznego. Kiedy konserwatywny PM J Howard zlikwidowal te "rezerwaty", lewica podniosla krzyk. Otoz sympatycy Aborygenow nie chcieli by swiat zobaczyl ich, jakimi sa. Nie wszystkie sa odizolowane. Dla przykladu osada w Terytorium Polnocnym Mereepen Arts Centre w Daly River.
    Aborygenki na dole maluja swoje obrazki, a na gorze w sklepie urzedowala biala osoba, prowadzaca sprzedaz. To tam widzialem zdewastowane domy, to tam droga od skrzyzowania do centrum usiana jest opakowaniami po piwie i tanim winie. W samej osadzie pic nie wolno, ale nadal byl "bezpieczny dom" dla kobiet i dzieci. Obok betonowy pas dla samolotow/awionetek. O tym, w jakim celu i co sie dzieje w zamknietej osadzie niedaleko, opowiadal nam bialy pracownik.
    Jeszcze raz powtarzam - Aborygeni zyja wszedzie, w wielkich miastach, malych miastach i osadach posrod reszty mieszkancow. W mojej dzielnicy mieszkaja, w mojej pracy pracuja.
    Mieszkam tu 40 lat, zjechalem tysiace kilometrow, obejrzalem wlasnymi oczyma. Sledze uwaznie dyskusje w The Australian, gdzie pisuje m.in. Noel Pearson.
    Zastanawiam sie, co kieruje dyskutantami, ktorzy w bezprzykladny sposob oszukuja?
    Szacunki co do ilosci Aborygenow przed 1788 wahaja sie od 350 do 700 tysiecy. Moim zdaniem ta pierwsza liczba odpowiada prawdzie. Wielu z nich zmarlo wskutek chorob, nie walk z bialymi. Nadal stan higieny wsrod dzieci aborygenskich jest zatrwazajacy. rzad daje nagrody rodzicom, jesli dzieci myja zeby. Kiedys Aborygeni mieli zakaz wstepu do knajp, wiec zniesiono te oznake dyskryminacji. Teraz alkohol niszczy cale pokolenia. Wystarczy pojechac do Katherine, Halls Creek, Fitzroy Crossing, Derby zeby zobaczyc, jak wielki to problem. W stanie Queensland na przyladku York jest zakaz wwozu alkoholu. Kary siegaja dziesiatkow tysiecy dolarow i wiezienie.
    Najwiekszym wrogiem dzisiejszych Aborygenow sa ich bialy "sojusznicy". Nie kto inny jak Noel Pearson powiedzial, ze do zlikwidowania diabelskiego kregu bezrobocia, brakow wyksztalcenia, potrzebne jest wysylanie dzieci po nauke POZA osady, z dala od toksycznych kuzynow. Wyszlo na to, ze bialy czlowiek mial racje. Prosze sobie wyguglac statystyki okresowych testow w szkolach podstawowych - czytanie, pisanie, liczenie. Dzieci aborygenskie istotnie odbiegaja na pozostalych - na minus! Gdy biali i zolci placa tysiace dolarow rocznie za nauke w prywatnych badz wyznaniowych szkolach, Aborygenow trzeba przyslowiowym kijem do szkoly zapedzac. Rzad placi rodzicom, gdy dzieci nie wagaruja. Aborygenska mlodziez ma dostep do wszystkich uniwersytetow poza kolejnoscia. Oby tylko chcieli studiowac. W ciagu ostatnich 60 lat nastapila niesamowita zmiana w stosunku do Aborygenow, ich praw, funduszy, polityki.
    Na zakonczenie, polityczna poprawnosc nie dopuszcza do twierdzenia, ze przed Aborygenami juz tutaj ktos byl. Detale w opisach malowidel sciennych w rejonie Kimberley.
  • 2018-02-15 01:26 | echidna

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Pani Agnieszko Oszust z Sydney - od kiedy to Aborygeni mieszkają w rezerwatach? Narodowy Dzień Przeprosin? A co to takiego?
  • 2018-02-15 07:42 | echidna

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    rezerwatów w Australii nie ma dla Aborygenów. Jeżeli cgcesz wejść na terytorium aborygeńskie to owszem musisz mieć zgodę - ale jest to wymysł Aborygenów a nie wladz australijskich. po prostu jest to terytorium aborygeńskie a nie żaden rezerwat. kowalski wróć do elementarza.

    Wombat
  • 2018-02-15 11:28 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    1. Australia została zbudowana na Holokauście Aborygenów, a więc nie może ona być wspaniałym krajem.
    2. Związek Australii z koroną brytyjską NIE jest wyłącznie symboliczny, jako że brytyjski kapitał wciąż kontroluje znaczną część australijskiej gospodarki. Słyszałeś może o Billiton-BHP? Słyszałaś może o zdymisjonowaniu legalnie i demokratycznie wybranego rządu Whitlama przez brytyjską królową za pośrednictwem podległego jej gubernatora generalnego? Australia jest wciąż de facto brytyjską posiadłością, tyle, że o tym się dziś nie mówi.
    3. Australia jest krajem z językiem urzędowym angielskim służącym interesom anglojęzycznego kapitału. Tam nie ma społeczeństwa, a tylko, jak to zauważyła Pani Thatcher, jednostki i rodziny.
    4. W Australii już nie mieszkam. Wyniosłem się niej, kiedy tylko otrzymałem uprawnienia emerytalne, na które tam pracowałem ponad ćwierć wieku.
  • 2018-02-15 11:38 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Echidna
    1. Tylko w Australii doszło do całkowitej zagłady tubylców (konkretnie Tasmańczyków) i inwazji uzbrojonych w broń palną Brytyjczyków na plemiona z epoki kamienia łupanego uzbrojone w pałki i kamienie. Indianie Amerykańscy czy Maorysi na Nowej Zelandii mieli przynajmniej jakieś szanse walki z najeźdźcami. Aborygeni takiej szansy nigdy nie mieli. Oni byli więc traktowani przez brytyjskich kolonizatorów jak zwierzęta. W związku z tym powinni oni otrzymać ogromną rekompensatę w postaci co najmniej 10% obszaru Australii z co najmniej 10% jej zasobów mineralnych.
    2. Co do tymczasowego budownictwa, to takie samo jest w większości USA, Kanady i Nowej Zelandii. Natomiast w RPA, gdzie Burowie czuli się u siebie, to architektura zwyczajnych domów jest zupełnie inna - taka jak w Europie, czyli solidna. Oskarżało się kędyś Burów o rasizm i apartheid, ale oni nigdy nie traktowali Murzynów jak zwierzęta. Natomiast w Australii, to brytyjscy osadnicy traktowali Aborygenów jak zwierzęta przez dobrze ponad 100 lat i wciąż się z tym nie rozliczyli. Aborygeni wciąż więc czekają na rekompensatę za najazd Brytyjczyków i za traktowanie ich jak zwierzęta, jak nie gorzej, czyli za Aborygeński Holocaust. Same przeprosiny tu nie wystarczą.
  • 2018-02-15 12:02 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    1. Mowa była o prawdziwych Aborygenach, a nie o tych, którzy po utracie terenów plemiennych zmuszeni byli przenieść się do miast a raczej na ich przedmieścia i którzy zatracili już dawno temu związki z prawdziwą aborygeńską kulturą.
    2. W galeriach, o których piszesz, jest tylko taka australijska „Cepelia” - komercyjna sztuka robiona na sprzedaż przez potomków Aborygenów zmieszanych z Brytyjczykami. Prawdziwa sztuka aborygeńska została bowiem już dawno temu zniszczona, wraz z najazdem brytyjskich kolonizatorów.
    3. To co, widziałeś, to były tylko bantustany, czyli to, co już od dawna nie istnieje w RPA. Konfrontacja kultury a szczególnie sztuki wojennej XVIII i XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii z kulturą aborygeńską, czyli z epoki kamienia łupanego musiała przynieść zagładę Aborygenów. Dziś więc najwyżej jakies10-20% Aborygenów utrzymuje realne związki z aborygeńska kulturą. Reszta została zdemoralizowana zasiłkami, ale jak to już napisałem - nie wystarczy dać Aborygenom pieniądze, ale należy ich najpierw nauczyć nimi gospodarować, a tego to brytyjscy kolonizatorzy nigdy nie chcieli zrobić. Ciekawe dlaczego? To samo jest z domami, samochodami etc.
    4. Aborygeni wyginęli z powodu inwazji Brytyjczyków, która wprowadziła do Australii alkohol i choroby nieznane przedtem na tym kontynencie. Nie wszyscy Aborygeni, którzy wyginęli, zginęli więc od kuli - większość Aborygenów zginęła z głodu (utrata terenów łowieckich i zbierackich), oraz z powodu chorób przyniesionych przez najeźdźców, w tym od alkoholizmu.
    5. Noel Pearson nie ma racji. On traktuje Aborygenów tak jak typowy brytyjski kolonialista. Aborygeni potrzebują tylko tego, aby ich zostawić samych sobie, aby im pozwolić żyć po aborygeńsku, a nie aby robić z nich na siłę Europejczyków. Nie można też przykładać do ludzi z innego kontynentu i innej kultury miar, które mają może jakiś sens w Europie, ale które nie mają żadnego sensu w Australii.
    6. Oczywiste jest, że przed Aborygenami mogły mieszkać w Australii inne ludy, tak samo jak przed obecnymi Europejczykami (Kromaniończykami czyli potomkami człowieka Cro Magnon) mieszkali na terenie Europy np. Neandertalczycy. Ale Neandertalczycy mieli realne szanse w walce pałkami i kamieniami o przestrzeń życiową z Kromaniończykami, zaś Aborygeni nie mieli żadnej szansy w walce z brytyjskimi najeźdźcami. Jeżeli słusznie potępiamy Holocaust Narodu Żydowskiego i sprawców tego Holocaustu, to powinniśmy też potępić Holokaust Narodu Aborygeńskiego i sprawców tego Holocaustu. Inaczej, to przykładamy różne miary do różnych ludzi w zależności od ich rasy, a to się nazywa po prostu rasizmem.
  • 2018-02-15 12:07 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Echidna
    Te rezerwaty nazywają się dziś oficjalnie Społecznościami Aborygeńskimi (Aboriginal Communities), ale to są wciąż de facto rezerwaty. A rose by any other name (William Shakespeare).
  • 2018-02-15 12:11 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    aoszust 2018-02-14 12:57
    Do kogo to było?
  • 2018-02-15 12:14 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Powtarzam - Moim zdaniem, jedyna droga do rozwiązania problemu aborygeńskiego to jest oddanie Aborygenom pod ich suwerenną władzę całe Północne Terytorium (Northern Territory czyli NT), które ma prawie półtora miliona kilometrów kwadratowych powierzchni i jest zasobne w liczne bogactwa mineralne, takie jak np. rudy uranu, manganu i aluminium (czyli boksyty), ropa naftowa i gaz ziemny. Wbrew opinii laików, NT to NIE jest tylko półpustynia, jako że na północy tego terytoriom, czyli bliżej równika, znajdują się piękne tropikalne lasy, a jednym z towarów eksportowych tego regionu jest także bydło, zaś grunta rolne zajmują prawie połowę tego terytorium (dokładnie 41.3% czyli ponad 557 tysięcy km2). W ten sposób, Australijscy Aborygeni, których jest oficjalnie w całej Australii około pół miliona (około 600 tysięcy, z tego tylko około 160 tysięcy prowadzących aborygeński tryb życia) a więc jakieś 2.5% ludności Australii, uzyskaliby aż 1,349,129 km2, czyli około 23% terytorium tego kontynentu, z tego ponad pół miliona km2 gruntów rolnych i liczne bogactwa mineralne. I wtedy mogli by tam zaprowadzić swoje własne, aborygeńskie porządki bez oglądania się na demoralizującą pomoc z zewnątrz. Aborygeni potrzebują tylko tego, aby ich zostawić samych sobie, aby im pozwolić żyć po aborygeńsku, a nie aby robić z nich na siłę Europejczyków. Nie można też przykładać do ludzi z innego kontynentu i innej kultury miar, które mają może jakiś sens w Europie, ale które nie mają żadnego sensu w Australii.
  • 2018-02-15 12:15 | aoszust

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    @echidna
    Słowa "rezerwat" użyłam tu w rozumieniu 'autonomicznego terytorium zamieszkanego przez rdzenną ludność'. Jednak zgodzę się, że zaproponowana forma „terytorium aborygeńskie” jest bardzo na miejscu. National Sorry Day to rocznica opublikowania raportu „Bringing Them Home”. https://www.humanrights.gov.au/news/stories/national-sorry-day-2016.
    Dziękuję za udział w dyskusji!
  • 2018-02-15 13:02 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Drogi JaKowalski,

    Cos krecisz czyli po prostu pleciesz bzdury.

    Naprawde placiles podatki wyzsze niz polowa swoich dochodow? Nie ma i nigdy nie bylo takiej stopy podatkowej w Australii. Oczywiscie mozna bylo dobrowolnie zapisac sie do roznych funduszy emerytalnych (superannuation) i dobrowolnie wplacac nawet cale swoje dochody ale wtedy dostaje sie emeryture nie z Centerlinku ale z funduszu emerytalnego.

    Naprawde dostajesz emeryture z Centerlinku? Przeciez Centerlink placi tylko tym, ktorzy nigdy nie pracowali albo maja wlasne superannuation mniejsze niz minium socjalne i trzeba im finansowo pomagac zeby mogli jesc i placic rachunki za swiatlo.

    Naprawde masz emerytury z Polski, Portugalii i Cypru i do tego ciezko zapracowane wysokimi podatkami wlasne suparannuation z Australii? Jezeli tak jest to znaczy za ich laczna suma jest mniejsza niz minimum socjalne i Centerlink musi ci pomagac z budzetu panstwa czyli z pieniedzy podatnika zebys mogl jesc i placic rachunki za swiatlo.

    Naprawde mieszkasz w Australii od 1986 roku? Czy czytales cos o Australii, czy widziales ja z bliska i wiesz cos o jej warunkach naturalnych? Mocno watpie bo wtedy nie plotlbys powyzszych glupot.

    Naprawde wiesz cos o australijskim rolnictwie? Czy wiesz, ze australijski farmer zywi wiecej osob niz jakikolwiek inny farmer na tej planecie?

    Naprawde tak bardzo nie podoba ci sie Australia? Przeciez z ciezko zapracowanymi emeryturami z Polski, Portugalii, Cypru i Australii moglbys sobie pozwolic na wiecej w znacznie lepszym kraju.

    A moze prawda jest inna? Mieszkasz w tutaj bo zaden inny kraj nie zadba o twoj dobrobyt i zdrowie lepiej niz wlasnie Australia. To wszystko oczywiscie z budzetu panstwa czyli pieniedzy podatnika.

    Pozdrawiam.


  • 2018-02-15 14:41 | vandermerwe

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    @ jakowalski,

    Mysle, ze jest malo istotnym jakie procent Aborygenow zyje w roznych skupiskach ludzkich. Sa po dzis dzien obywatelami jesli nie II kategorii to zepchnietymi na margines spoleczenstwa. Populacja aborygenska przez dlugie lata zmniejszala sie w wyniku calkiem celowej dzialanosci ludnosci europejskiej i dopiero w XX wieku, o ile dobrze pamietam, ten trend zostal odwrocony. Zupelnie inaczej niz na przyklad w Afryce czy bardziej precyzyjnie na poluniu kontynentu, gdzie spadku lokalnej populacji nie notowano - a Poludniowa Afryka uchodziala za swoisty przyklad "czarnego luda" w kwestii przesladowania lokalnej ludnosci. Inna ciekawostka sa rozmowy z Australijczykami, tymi z dziada pradziada czy "nowej fali". Najpopularniejszym tematem zdaje sie byc wykazywanie jak w sumie dobrze maja Aborygeni i z jak wielka niesprawiedliowscia w tym wzgledzie spotykaja sie inne grupy spoleczenstwa.

    Pozdrawiam
  • 2018-02-15 14:54 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    1. Tak, płaciłem w Australii podatek w wysokości pond 50% moich dochodów. Taka stopa podatkowa w Australii bywała za moich czasów, tyle, że mało kto ją wtedy płacił. A mnie sie to zdarzało, jako że dużo zarabiałem i pracowałem na etacie. Przypominam, że (przykładowo) w roku podatkowym 1980-81 za dochód roczny ponad $34,478 płaciło się podatek w wysokości $12,153.30 + 60 centów za każdy dolar ponad $34,478 (https://www.ato.gov.au/uploadedFiles/Content/CR/Research_and_statistics/In_detail/Downloads/cor00345977_2011SUM1D.pdf) 2. Pracowałem w Australii głównie przed wprowadzeniem tzw. superannuation, a wiec dostaję od lat emeryturę z Centrelinku, oczywiście odpowiednio pomniejszoną. Nigdy zresztą nie miałem zaufania do owego superannuation, gdyż to jest przecież głównie jeden wielki przekręt. Stąd też minimalizowałem moje wpłaty na to superannuation, jak to tylko było możliwe. Na szczęście przestałem pracować w Australii zaraz po wprowadzeniu tamże owego superannuation. Poza tym to mam emeryturę także z Polski i innych państw, w których nie wprowadzono na szczęście za moich czasów złodziejskiej prywatyzacji funduszy emerytalnych. Stad też zlikwidowałem kiedy tylko mogłem moje superannuation, korzystając z przepisów, które mi to umożliwiły, kiedy wyjechałem z Australii, aby ich możliwe bankructwo nie pozostawiło mnie „na lodzie”. Nie mi mieszkam więc od wielu lat w Australii. Mieszkam w Europie. Nie żyję z pieniędzy podatnika, a tylko z tego, co sam sobie wypracowałem.
    3. Centrelink płaci każdemu, kto mieszkał przez odpowiednią ilość lat w Australii i skończył odpowiedni wiek. Poza tym, to Centrelink nie płaci mi całej emerytury, a tylko jej część, o czym już pisałem.
    4. Wątpię więc, czy ty kiedykolwiek pracowałeś w Australii. Może ją tylko kiedyś odwiedziłeś ją jako gość swojej rodziny.
  • 2018-02-15 14:57 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    Australijski farmer ma przeciętnie największą farmę na świecie, a więc dostarcza żywności dla sporej ilości osób. Ale to jest przecież prymitywne, ekstensywne rolnictwo. Przykładowo: w Brazylii średnia wielkość gospodarstwa wynosi 64 ha, w USA – 178 ha, w Kanadzie – 315 ha, a w Australii – ponad 3000 ha (według niektórych danych nawet 4311 ha). Natomiast zbiory zbóż z hektara w kg wynoszą w poszczególnych państwach:
    Australia 2,137
    Austria 7,276
    Bangladesz 4,618
    Belgia 9,539
    Brazylia 4,640
    Chile 6,128
    Chiny 5,886
    Chorwacja 6,037
    Czechy 6,222
    Dania 6,752
    Egipt 7,231
    Francja 7,634
    Holandia 9,074
    Irlandia 8,472
    Japonia 6,081
    Kanada 3,669
    Korea Płn. 4,149
    Korea Płd. 6,618
    Niemcy 8,050
    Nowa Gwinea 4,660
    Nowa Zelandia 8,027
    Polska 4,268
    RPA 4,894
    Szwecja 5,647
    Szwajcaria 6,725
    USA 7,638
    Wielka Brytania 7,697
    Wietnam 5,578
    Węgry 5,897
    Dane Food and Agriculture Organization of the United Nations (FAO). Jak więc widzisz, australijskie rolnictwo jest wybitnie ekstensywne, z niskimi plonami, oparte na ogromnych, lecz prymitywnych w gruncie rzeczy farmach i mocno dotowane przez rząd z podatków, które ten rząd ściąga z zysków wypracowanych przez górnictwo - jedyny już dziś realnie dochodowy sektor australijskiej gospodarki. Gospodarka Australii jest więc jak gospodarka Arabii Saudyjskiej - oparta jest ona na wydobyciu i eksporcie surowców mineralnych i na niczym więcej.
  • 2018-02-15 15:24 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    I jeszcze jedno - superannuation jest w Australii obowiązkowe, a nie dobrowolne. Znów udowadniasz, że o Australii wiesz tylko z pocztówek, które ci przysyła rodzina z antypodów, ;-)
    Polecam też https://www.actuaries.asn.au/Library/AAArticles/2011/AA-DEC2011_WEB_pp26-27.pdf
  • 2018-02-15 15:29 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Kolonializm brytyjski miał trzy metody działania:
    - tymczasowa okupacja danego terytorium obliczona jego obrabowanie, przeprowadzana przy pomocy lokalnych elit i bez zaplanowanej eksterminacji tubylców (klęski głodu np. w Indiach to była raczej konsekwencja nieumiejętnej administracji niż celowe dążenie do wymordowania Hindusów czy też innych „ciapatych”). Klasyczny przypadek do szeroko pojęte Indie Wschodnie, czyli nie tylko obecna rep. Indii, ale także Pakistan, Bangla Desz i Cejlon a częściowo także pozostałe kolonie, w tym afrykańskie poza Afryką południową i późniejszymi dominami czyli USA, Kanadą, Australią i Nową Zelandią oraz obecną RPA.
    - permanentne w założeniu zajecie danego terytorium przy jednoczesnej (mniej lub bardziej udanej) eksterminacji tubylców: USA, Kanada, Australia i Nowa Zelandia oraz cała władza w ręce najeźdźców jako że tubylcy zostali fizycznie wyeliminowani jako nienadający się do zniewolenia ekonomicznego.
    - permanentne w założeniu zajecie danego terytorium przy częściowym zachowaniu władzy przez niektórych lokalnych kacyków (w przypadku RPA głównie Afrykanerów, ale także i murzyńskich wodzów) i zniewolenie ekonomiczne (de facto przymus pracy) i częściowo także polityczne tubylców - tu klasycznym przypadkiem jest Afryka Południowa - głównie obecne RPA i dawna Rodezja Płd., dziś Zimbabwe. Stąd też zawsze śmieszyło mnie to, że Kanbera czy Ottawa krytykowały Pretorię za apartheid, a jednocześnie Kanbera i Ottawa wprowadziły u siebie apartheid niemalże totalny, fizycznie likwidując Aborygenów czy Indian, zaś Pretoria nigdy nie likwidowała masowo Murzynów, widząc w nich cenną, gdyż tanią dla białych osadników siłę roboczą. Jak to mówią Angole: a pot calling the kettle black.
  • 2018-02-15 16:14 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Kowalski,

    Rozsmieszyles mnie jeszcze bardziej.

    Chyba nie wiesz, ze BHP Billiton to miedzynarodowa spolka akcyjna z siedziba przy Collins Street w Melbourne i wylistowana na gieldach w UK i AU.

    O upadku rzadu Whitlama prawdopodobnie wiesz nieduzo, nie wiesz np, ze dymisja byla skrycie ukartowana przez Frasera i Kerra bez udzialu korony brytyjskiej. Jezeli masz jakies inne informacje na ten temat to poprosze o zrodla, plebejskie plotki nie wystarcza.

    Caly Nowy Swiat i spora czesc Afryki i Azji zostaly zbudowane na podobnych podstawach co Australia a patrzac szerzej trudno nie dostrzec, ze duza czesc ludzkosci ma podobna historie. Czy w zwiazku z tym zdelegalizowalbys USA, Kanade, Meksyk, Rosje, Turcje, Egipt, Maroko, itd?

    Cos pozytywnego jednak w tej Australii musi byc skoro mieszkajac za granica korzystasz z Centrelinkowej emerytury placonej z panstwowego budzetu czyli z pieniedzy australijskiego podatnika. Domyslam sie, ze twoja emerytura ma wieksza sile nabywcza tam gdzie jestes niz w Australii.

    A moze to nie wartosc nabywcza waluty lecz smutny los Aborygenow spowodowal, ze postanowiles wyjechac z Australii?

    Polecam bys zerknal na liste Human Development Index i zobaczyl jakie kraje oferuja swoim obywatelom najlepsze warunki rozwoju.

    Pozdrawiam.









  • 2018-02-15 16:45 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Drogi Kowalski,

    Superannuation jest oczywiscie obowiazkowe od czasow premiera Hawke'a ale chocbys nie wiem ile zarabial, malo czy duzo, to obowiazkowa wplata wraz z podatkami nie pochlonie ponad polowy dochodow.

    Poza obowiazkowym superannuation mozesz sie dodatkowo zapisac do innego wybranego funduszu emerytalnego (wiele osob tak robi) i wplacac na swoja przyszla dodatkowa emeryture ile chcesz, nawet caly zarobek. Czyzbys tego nie wiedzial mieszkajac tyle lat w Australii?

    Jezeli placiles ponad polowe dochodow na podatki i superannuation to bardo dziwne, ze korzystasz z pomocy Centrelinku, ktory spelnia role opieki spolecznej i dba o to by obywatele mogli kupic jedzenie i oplacic rachunek za swiatlo.

    Powtarzam jeszcze raz, ze cos dobrego w tej Australii musi byc skoro mieszkajac poza jej granicami korzystasz z Centrelinkowej emerytury wyplacanej z panstwowego budzetu czyli z pieniedzy podatnikow.

    Chyba zgodzisz sie co do tego, ze pieniadze australijskiego podatnika jakie regularnie wplywaja na twoje konto naleza sie bardziej Aborygenom. Moze sprobowalbys to skorygowac?


    Pozdrwaiam.
  • 2018-02-15 17:12 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    Jeżeli jesteś australijskim emerytem i twój dochód tygodniowy wynosi ponad 168 dolarów na tydzień, to Centrelink potrąca ci 50 centów z każdego dolara emerytury ponad te 168 dolarów. Centrelink przestaje ci płacić dopiero wtedy, kiedy twój dochód tygodniowy przekracza 1956 dolarów i 80 centów. Ponadto w praktyce można mieć jeszcze wyższy dochód dzięki tzw. Work Bonus (Bonusowi Pracy) który wynosi mniej więcej 250 dolarów na tydzień. Jednakże reguły jego stosowania są celowo skomplikowane, tak jak zresztą całe prawo australijskie, którego głównym celem jest danie zajęcia urzędnikom, księgowym i prawnikom. Gdyby uprościć australijskie prawo, usuwając z niego zbędne przepisy i skomplikowany język, to miliony urzędników, księgowych i prawników straciłyby tam zajęcie i stopa bezrobocia doszła tam do co najmniej 20%. Tak więc definicja dochodu (income) używana przez Centrelink jest też celowo skomplikowana. Na przykład do dochodu nie wlicza się:
    - odszkodowań za utratę lub uszkodzenie rzeczy,
    -alimentów na dziecko,
    - bezpłatnego wyżywienia i zakwaterowania,
    - regularnych płatności od bliskiego krewnego,
    - płatności otrzymywanych jako ofiara prześladowań narodowosocjalistycznych (wiadomo kogo to dotyczy),
    - zwrotów pieniędzy za poniesione wydatki.
    Można też otrzymywać stypendia do wysokości $8,054 na rok Można więc mieć w Australii tygodniowy dochód dobrze ponad 2 tysiące dolarów australijskich na tydzień (ponad 100 tys. dolarów na rok) i wciąż otrzymywać emeryturę z Centrelinku.
  • 2018-02-15 17:35 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    van der Merwe
    Zgoda. To, jaki procent Aborygenów żyje w de facto rezerwatach nie jest tu najważniejsze. Zgoda też, że są oni po dziś dzień obywatelami jeśli nie II kategorii to zepchniętymi na margines społeczeństwa. Faktem też jest, że populacja aborygeńska przez długie lata zmniejszała sie w wyniku celowej działalności brytyjskich kolonialistów i dopiero w końcowych latach XX wieku ten trend został odwrócony. Zupełnie było to więc inaczej niż na przyklad w Afryce czy bardziej precyzyjnie na południu kontynentu, gdzie spadku lokalnej populacji nie notowano - a Południowa Afryka uchodziła mimo to za swoisty przyklad „czarnego luda” w kwestii prześladowania lokalnej ludności. W RPA nigdy nie urządzano polowań na Murzynów, a w Australii trwały one aż do lat 1920-tych (tzw. Policja Graniczna - Border Police w stanie Queensland).
    Zgoda, że Australijczycy nie-australijskiego, głównie europejskiego pochodzenia starają się wykazać jak w sumie dobrze mają się Aborygeni i z jak wielką niesprawiedliwością w tym względzie spotykają sie inne grupy społeczeństwa. Niestety, ale nie zdaja sobie oni wciąż sprawy, jak wielką szkodę się wciąż ową „pomocą” wyrządza Aborygenom i że wszyscy poza Aborygenami i Wyspiarzami z Cieśniny Torresa są w Australii tylko nieproszonymi gośćmi. Najlepiej by było, aby ci nieproszeni goście, głównie z Europy, a także i Azji wynieśli się z Australii, a przynajmniej oddali Aborygenom i w/w Wyspiarzom co najmniej 10% ziemi niebędącej pustynią i co najmniej 10% jej bogactw naturalnych. Nie oszukujmy się - Australia powstała dosłownie na trupach Aborygenów i co gorsza, jej elity władzy i nauki wciąż nie są w stanie tego zrozumieć. Tu potrzebny jest ogólnoświatowy ostracyzm, aby elity władzy Australii zrozumiały, że nie da się tak dalej postępować.
  • 2018-02-15 20:25 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Generalnie, to Australia powinna się wreszcie uczciwie rozliczyć ze swojej niechlubnej przeszłości, także finansowo. Powiedzmy sobie wprost, że kradzione, a szczególne zrabowane, nie tuczy - także na antypodach i że nie ma przedawnienia dla zbrodni ludobójstwa na Aborygenach, a szczególnie na Tasmańczykach.
  • 2018-02-15 20:27 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nowoczesna cywilizacja nie była wystarczającym warunkiem Zagłady Tasmańczyków, Aborygenów, Indian, Bengalczyków czy Kongijczyków, ale z całą pewnością była jej warunkiem KONIECZNYM. Bez niej Zagłada Tasmańczyków, Aborygenów, Indian, Bengalczyków czy Kongijczyków byłaby nie do pomyślenia. To racjonalny świat nowoczesnej cywilizacji uczyniła Zagładę Tasmańczyków, Aborygenów, Indian, Bengalczyków czy Kongijczyków wyobrażalną. Masowe morderstwo dokonane przez Brytyjczyków czy też Belgów na tych narodach było nie tylko technologicznym osiągnięciem brytyjskiego czy też belgijskiego społeczeństwa przemysłowego, ale także organizacyjnym osiągnięciem zachodnioeuropejskiego społeczeństwa biurokratycznego.
  • 2018-02-15 20:55 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Aborygeni mieli wymrzeć jak ptaki dodo. Biali osadnicy włożyli wiele wysiłku, by zmieść czarnych mieszkańców Australii z powierzchni ziemi. Wygląda też na to ze społeczność naukowa Australii raczej nabiera wodę w usta jeśli chodzi o kwestie „wyginięcia” rdzennych mieszkańców Tasmanii. Owszem są liczne książki i programy dokumentalne dotyczące życia ostatniej rodowitej mieszkanki wyspy - Truganini, ale to właściwie tylko to, a raczej próba usprawiedliwienia brytyjskiej kolonizacji Tasmanii i ludobójstwa Tasmańczyków, prawie jak w stylu milczenia Turcji wobec eksterminacji 1.5 mln Ormian w 1915 roku.
    Nie zauważyłem też tutaj wątku ziemi, która była święta dla Aborygenów. Nie wytworzyli oni rolnictwa, bowiem gleby były z reguły nieurodzajne a ziemia była dla nich świętością, której nie należy zajmować dla jakiegoś dłubania w glebie, a nie dlatego, że nie potrafili. Stąd też wynikał opór tubylców. Poza tym zaznaczone jest w pamiętnikach gubernatorów Tasmanii, że urządzali oni sobie łowy na Tasmańczyków, których traktowali jak zwierzęta. Nazwy takie jak samica z małymi pokazują, że nie byli oni traktowani jak ludzie i doszczętnie wybijani.
    Już w 1948 r. Clive Turnbull pisał w książce „ Czarna wojna”, iż „ polityka eksterminacyjna nie odnosiła się tylko do nazistowskich Niemiec, ale i do Australii”. Kilkadziesiąt lat później jego słowa potwierdziła Lyndall Ryan w pozycji „ Tasmańscy Aborygeni”. Napisała ona wprost, że Tasmańczycy byli ofiarami świadomej polityki ludobójstwa („genocide”). Podobnie uważają Lloyd Robson oraz Rys Jones i Thomas Haydon. Ci ostatni w pracy „ Ostatni Tasmańczyk” jasno dali do zrozumienia, że podbój Australii był „holocaustem dokonanym przez niemiłosiernych Europejczyków”.
    O zagładzie Tasmańczyków pisał też Norman Davies w „Na krańce świata” (https://preview.tinyurl.com/ybftol5e).
    Polecam także: http://niniwa22.cba.pl/trzeci_szympans.htm
  • 2018-02-15 22:50 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Kowalski,

    Do twoich statystyk fao powinienes jeszcze dodac ilosc opadow na hektar i jakosc gleb.

    I w ogole to poczytaj troche o Australii bo jak na osobe, ktora twierdzi, ze ja dobrze zna potrafisz podac tylko internetowe informacje.

    Poz drwiam i koncze dyskusje.

    Pozdrawiam.

  • 2018-02-15 23:43 | nailer

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    @kowalski
    Roznica miedzy nami jest taka, ze ja jestem beneficjentem systemu emerytalnego wprowadzonego przez Keatinga w 1992. Podobnie maja inni, czego dowodem jest ilosc pieniedzy zgromadzonych w funduszach emerytalnych. Najwiecej na swiecie, w przeliczeniu na glowe. W ubieglym roku rzad wprowadzil ograniczenia, bowiem lokowanie kasy w super bylo najlepsza forma inwestowania. Dosc powiedziec, ze ludzi z milionem na koncie jest ponad 100 tysiecy, z 1.6 miliona ciut ponad 100 tysiecy. Wygugluj sobie dokladne dane. Obecnie pracodawca musi odprowadzic 9.5%, w moim przypadku to bylo 15% plus czesc pozostalosc po systemie renty gwarantowanej, co w sumie dawalo 24%!!!!
    Ja sam pakowalem maksimum dozwolone przepisami podatkowymi. Biorac 5% rocznie, mam zapewnione dostatnie zycie. Gdyby przyszedl kryzys, to poprosze Centrelink o rente. Emerytury w Australii sa wolne od podatku, dopiero w ubieglym roku wprowadzono 15% podatek od zyskow w kontach ponad 1.6 miliona, poa tym zmieniono granice wyplat rent starczych. Obecnie dla malzenstwa ok. 800 tysiecy majatku (bez domu) - ponizej upowaznia do renty czesciowej, ponizej 300 tysiecy renta calkowita ok. 800 dolarow na pare na dwa tygodnie.
    Z twojego tekstu jasno wynka, ze nie ogarniasz warunkow zycia w dzisiejszej Australii.
    Uprawa pszenicy nie musi byc intensywna jak w innych krajach, bo i tak mamy olbrzymie nadwyzki. Podobnie z hodowla owiec i krow.
    Pewien stopien pomocy famerom jest konieczny z uwagi na klimat, opady lub ich brak. Czeste susze lub powodzie.
  • 2018-02-16 12:49 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Kowalski,

    Poniewaz wylacznie szafujesz sloganami politologicznymi i uzywasz faktow w sposob niekompetentny wiec wybralem dla ciebie pare statystyk dotyczacych australijskiego rolnictwa:

    - Australia ma okolo 86 tys. farm, z ktorych 99% jest wlasnoscia Australiskich farmerow. (obcy kapital?)
    - Przecietny australijski farmer zywi 600 osob, 150 w kraju i 450 za granica (nierentownosc? rychly upadek? import zywnosci?)
    - 77% wartosci produkcji rolnictwa jest eksportowana (nieoplacalnosc?)
    - 93% zywnosci w australijskich sklepach jest produkowana w Australii (rychly import zywnosci?)
    - Rolnictwo wytwarza 3% PKB o wartosci ponad 60 mld AUD i zatrudnia niewiele ponad 300 tys osob (subsydia? nieefektywnosc?)
    - Wartosc dodana na 1 pracownika w rolnictwie to 50 tys. USD, grubo przed Niemcami i Dania (prymitywizm?)
    - Wartosc kredytow dla rolnictwa jest najnizsza w calym rozwinietym swiecie (subsydia?)

    Najwiekszym problemem australijskich farmerow jest to, ze na swiatowych rynkach musza konkurowac z subsydiowana produkcja z USA i Europy.

    Najwiekszym marzeniem australijskich farmerow jest wolny handel produktami rolnymi z USA na co Amerykanie kategorycznie nie chca se zgodzic. Jak muslisz, dlaczego? (Podpowiem: Australia jest najwiekszym na swiecie eksporterem wolowiny, welny i paru innych produktow.)


    Pare innych faktow, ktore mozesz latwo zweryfikowac:

    W okresie najwiekszej hossy surowcowej wartosc produkcji australijskiego gornictwa nie przekroczyla 9% PKB a wraz z przyleglosciami (zaopatrzenie i uslugi) 12% PKB.

    Gornictwo jest jedyna dzwignia australijskiej gospodarki? Naprawde? McDonalds zatrudnia w Australii wiecej ludzi niz gornictwo. (Ups... McDonalds to obcy kapital.)

    We wszystkich statystykach ONZ i OECD Australia jest wsrod swiatowych liderow:

    - Dlugosc nieprzerwanego wzrostu gospodarczego - 1 miejsce w swiecie (26 lat)
    - Wspolczynnik Rozwoju ONZ (Human Development Index) - 2 miejsce w swiacie.
    - Oczekiwana dlugosc zycia obywateli - 4 miejsce w swiecie.
    - Zamoznosc obywateli mierzona jako majatek na doroslego mieszkanca - 2 miejsce w swiecie (po Szwajcarii).
    - Procent mieszkancow posiadajacych wlasne domy (home ownership) - ponad 70% (swiatowa czolowka).
    - Pod wzgledem tworczosci i nowoczesnosci technologicznej (Global Creativity Index) - 1 miejsce w swiecie.
    - Dostep do swiadczen zdrowotnych - 1 miejsce w swiecie
    - Powszechnosc dostepu do internetu - 2 miejsce w swiecie
    - OECD Indeks Jakosci Zycia (well-being) - 2 miejsce w swiecie.
    - 6 uniwersytetow wsrod 100 najlepszych w swiecie - 4 miejsce w swiecie
    - Eksport edukacji (ilosc studentow zagranicznych) - 3 miejsce w swiecie
    - Australijski dolar jest 5 najwazniejsza waluta w handlu miedzynarodowym
    - Majatek zakumulowany w funduszach emerytalnych (superannuation) - ponad 2.5 tryliony AUD
    - Eksport wina - 5 miejsce w swiecie
    - Do tego 3 australijskie miasta sa wsrod 10 najbardziej wygodnych do zycia na swiecie z czego Melbourne po raz 7 pod rzad ma 1 miejsce w swiecie.


    Oczywiscie w/g ciebie to wszystko sie nie liczy bo Australia powstala na krzywdzie Aborygenow czyli kolejny twoj argument w stylu "a wy bijecie Murzynow", rowniez politologiczny o wiadomej proweniencji.

    Najwidoczniej cos ci w Australii nie wyszlo i musiales z niej wyjechac a teraz probujesz to odreagowac.

    Kowalski, nie trudz sie odpowiedzia na moj post bo na pewno jej nie przeczytam.
  • 2018-02-16 15:45 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    Pisałem przecież, że gleby australijskie są tak niskiej jakości, że nie nadają się one w większości do celów rolniczych i ze to jest główny powód, dla którego Aborygeni nie byli ludem rolniczym. To, że Australia jest najbardziej suchym kontynentem, jest też jednym z powodów, że nie jest to kraj, w którym rozwijanie rolnictwa miałoby jakikolwiek sens, podobne jak nie ma sensu sprowadzanie do Australii dalszych imigrantów. Podaję informacje z Internetu, jako że to jest teraz główne źródło informacji. Żyjemy w XXI wieku. Dyskusję zamknąć może zaś moderator a nie Ty.
  • 2018-02-16 16:38 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    1. BHP Billiton jest międzynarodową, a nie australijską spółką akcyjną. Zarejestrowana w Australii spółka z ograniczoną odpowiedzialnością BHP Billiton Limited jest notowana na Australijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i jest jedną z największych firm w Australii mierzoną pod względem kapitalizacji rynkowej. Zarejestrowany w Anglii BHP Billiton Plc notowany jest na Londyńskiej Giełdzie Papierów Wartościowych i jest składnikiem indeksu FTSE 100.
    2. Co do dymisji Whitlama, to nie była by ona możliwa, gdyby Australia była państwem niepodległym. Tylko to, że Gubernator Generalny, repezentujący brytyjskiego monarchę, jest najważniejsza osobą w Australii (premier czyli Prime Minister nie jest w ogóle wymieniony w Konstytucji Australii) umożliwiło tę dymisję, która nie miała przecież nic wspólnego z demokracją i która potwierdziła status Australii jako de facto i de jure kolonii brytyjskiej, tyle że z ograniczonym samorządem.
    3. Tylko w Australii tubylców traktowano de facto i de jure jak zwierzęta. Turcy nie mordowali tubylców, a raczej ich „sturczali” (np. janczarzy). Podobnie było w Rosji - rusyfikacja a nie eksterminacja. Kanada i USA mają zaś podobnie, choć nie aż tak haniebną, przeszłość jak Australia.
    4. HDI podaje średnią. Ja zarabiam dolara na rok, a mój szef milion dolarów. Średnio zarabiamy po około pół miliona, ale ja widzę tylko dolara, a mój szef milion tychże. Tyle warte są te wszystkie średnie bez podania rozkładu zmiennej.
    5. Pisałem o podatku w wysokości ponad połowy dochodu, a nie o wpłatach na superannuation. Powtarzam więc, że płaciłem podatek w wysokości ponad połowy dochodu brutto, a wiec uważałem, że to jest dosyć i nie widziałem w związku z tym sensu we wpłacaniu moich pieniędzy na wirtualne konta w wirtualnych prywatnych funduszach emerytalnych. Państwo, które zabiera mi ponad połowę moich dochodów, ma moim zdaniem obowiązek troszczyć się o mnie, kiedy nie będę się nadawał do pracy albo też nie mógł jej znaleźć. Podaj i też powód, dla którego nie powinienem obierać w formie emerytury płaconej mi przez Centrelink przynajmniej części tych podatków, które latami płaciłem rządowi Australii? Kiedy płaciłem podatki, to utrzymywałem z nich tych, którzy wtedy pracować nie mogli, a teraz ja osiągnąłem wiek, w którym należy mi się emerytura, na którą przecież zapracowałem i zapłaciłem za nią w formie podatków co najmniej milion obecnych dolarów australijskich. Płaciłem w formie podatków średnio rocznie po około 50 tys. dzisiejszych dolarów australijskich przez ponad 20 lat. Myślę więc, że cos mi sie z tych pieniędzy należy.
    6. Co do Aborygenów, to uważam, ze należy in dać nie ryby, a wędkę, czyli te 10-20% Australii z co najmniej 10% jej bogactw naturalnych. Rozdawanie pieniędzy Aborygenom tylko ich demoralizuje i jak to już pisałem, tak naprawdę, to nikt w Australii nie chce ich nauczyć zarabiania i wydawania pieniędzy. Australijskie elity władzy chcą wyraźnie uzależnić Aborygenów od pomocy ze strony rządu. A to jest bardzo głupia, krótkowzroczna polityka.
  • 2018-02-17 09:59 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Zrozum raz jeszcze, że prywatne fundusze emerytalne mają za zadanie nie maksymalizację twojej emerytury, a tylko maksymalizację zysku ich właścicieli. Stąd też to, co ty dostajesz z tych funduszy, to są tylko ochłapy z pańskiego stołu. Superannuation, podobnie jak polskie OFE, to jest przecież tylko kolejny przekręt finansowy, oparty na próbie wycofania się państwa z jego elementarnych obowiązków w myśl doktryny neoliberalnej, która od dekad rujnuje Australie, pogrąża ją w coraz większym długu (o czym dalej) i uniemożliwiając jej nieskrepowany rozwój. Co z tego, że niektórzy Australijczycy mają miliony wirtualnych dolarów na wirtualnych kontach w wirtualnych prywatnych funduszach, jeżeli w momencie ich wypłacenia, siła nabywcza tych dolarów okaże się tak niska, że państwo będzie musiało pomagać klientom tych funduszy, jak się to wydarzyło np. w Chile. Polska też wycofuje się z idei prywatnych funduszy emerytalnych zamykając de facto OFE. W cywilizowanych krajach emerytury nie są bowiem sprywatyzowane. Nie są tam też sprywatyzowane więzienia, w odróżnieniu od Australii.
    Łudzisz się, tez myśląc że dzięki superannuation masz zapewnione dostatnie życie, gdyż wystarczy kolejny kryzys finansowy, który zresztą już nadchodzi albo „tylko” bankructwo funduszu, w którym ulokowałeś swoje oszczędności na starość, abyś musiał iść z czapką w ręku po pomoc do Centrelinku. Ty po prostu nie rozumiesz różnicy pomiędzy emeryturą nominalną a realną i nie rozumiesz, że w kapitalistycznej gospodarce rynkowej nic nie jest pewne, a więc nie są też pewne wypłaty z jakichkolwiek prywatnych funduszy emerytalnych. Z tego co piszesz, wynika też jasno, że nie masz pojęcia o gospodarce, ale nie martw się, jako że nie ma o niej pojęcia nikt w obecnych australijskich elitach władzy.
  • 2018-02-17 15:49 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    1. Zrozum raz jeszcze, że prywatne fundusze emerytalne mają za zadanie nie maksymalizację twojej emerytury, a tylko maksymalizację zysku ich właścicieli. Stąd też to, co ty dostajesz z tych funduszy, to są tylko ochłapy z pańskiego stołu. Superannuation, podobnie jak polskie OFE, to jest przecież tylko kolejny przekręt finansowy, oparty na próbie wycofania się państwa z jego elementarnych obowiązków w myśl doktryny neoliberalnej, która od dekad rujnuje Australie, pogrąża ją w coraz większym długu (o czym dalej) i uniemożliwiając jej nieskrepowany rozwój. Co z tego, że niektórzy Australijczycy mają miliony wirtualnych dolarów na wirtualnych kontach w wirtualnych prywatnych funduszach, jeżeli w momencie ich wypłacenia, siła nabywcza tych dolarów okaże się tak niska, że państwo będzie musiało pomagać klientom tych funduszy, jak się to wydarzyło np. w Chile. Polska też wycofuje się z idei prywatnych funduszy emerytalnych zamykając de facto OFE. W cywilizowanych krajach emerytury nie są bowiem sprywatyzowane. Nie są tam też sprywatyzowane więzienia, w odróżnieniu od Australii.
  • 2018-02-17 15:50 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    2. Łudzisz się, tez myśląc że dzięki superannuation masz zapewnione dostatnie życie, gdyż wystarczy kolejny kryzys finansowy, który zresztą już nadchodzi albo „tylko” bankructwo funduszu, w którym ulokowałeś swoje oszczędności na starość, abyś musiał iść z czapką w ręku po pomoc do Centrelinku. Ty po prostu nie rozumiesz różnicy pomiędzy emeryturą nominalną a realną i nie rozumiesz, że w kapitalistycznej gospodarce rynkowej nic nie jest pewne, a więc nie są też pewne wypłaty z jakichkolwiek prywatnych funduszy emerytalnych. Z tego co piszesz, wynika też jasno, że nie masz pojęcia o gospodarce, ale nie martw się, jako że nie ma o niej pojęcia nikt w obecnych australijskich elitach władzy.
  • 2018-02-17 15:50 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    3. Co do zbóż - oczywiście, że ich uprawa nie musi być intensywna, ale ponieważ rolnictwo australijskie jest ekstensywne, to znaczy, że jest ono prymitywne. Nadprodukcja jest zaś normalnym stanem rzeczy w kapitalistycznej gospodarce rynkowej. Nie mam też nic przeciwko pomocy rządu dla farmerów, ale nie powinni jej otrzymywać milionerzy, właściciele największych gospodarstw, gdyż to jest wtedy „welfare for millionaires”. Niestety, ale ponieważ partia agrarna (National) ma nadreprezentację w parlamencie (albowiem w Australii głosują nie tyle obywatele, co hektary) to zwyczajni Australijczycy, często zadłużeni po uszy i ledwo wiążący koniec z końcem, utrzymują z płaconych przez siebie podatków owych „wiejskich” milionerów.
  • 2018-02-17 15:51 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Nailer
    4. Napisałeś też, że Australia ma najwięcej na świecie pieniędzy zgromadzonych w funduszach emerytalnych, w przeliczeniu na głowę mieszkańca, ale ma także ona jeden z największych na świecie długów w przeliczeniu na głowę mieszkańca https://www.finder.com.au/australias-personal-debt-reported-as-highest-in-the-world. Przeciętny Australijczyk być może zarabia na rok 80 tysięcy dolarów, ale wydaje on rocznie ponad dwa razy tyle: aż 169 tysięcy dolarów, co oczywiście musi doprowadzić go do bankructwa i to prędzej niż później. Przeciętny Polak ma dług w wysokości około 60% swoich dochodów, a przeciętny Australijczyk ma dług w wysokości około 210% swoich dochodów. Australijski dobrobyt jest więc iluzją, jako że oparty jest on tylko i wyłącznie na długu: dług państwowy Australii wynosi obecnie ok. 551 mld AUD czyli ok. 439 mld USD (46% PKB) a dług zagraniczny Australii wynosi ok. 1488 mld USD (126% PKB, USD 61 tysięcy per capita). To są sumy nie do spłacenia, a więc Australia jest de facto bankrutem. Nie ma co więc się cieszyć z tego, że ktoś ma milion i więcej wirtualnych australijskich dolarów na wirtualnym koncie w wirtualnym prywatnym funduszu emerytalnym (superannuation). Patrz też: http://www.australiandebtclock.com.au

  • 2018-02-17 17:13 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    Nie podajesz źródeł swoich danych, a więc nie można brać na poważnie tego, co piszesz. A teraz po kolei:
    1. Nie jest prawdą, że 99% australijskich farm jest własnością Australijskich farmerów, gdyż te farmy są na ogół „po uszy” zadłużone w zagranicznych często bankach i często australijscy właściciele są tylko tzw. slupami dla zagranicznych, na ogół azjatyckich finansistów, którzy są realnymi właścicielami tych farm. Patrz np. James Wagstaff and Natalie Kotsios „The real picture of foreign ownership of Australian farms” The Weekly Times, April 26, 2016. Znajdziesz tam informacje, że 11% australijskich gruntów rolnych było w roku 2014 własnością zagraniczną. Dziś to jest znacznie więcej.
    2. To nie farmer żywi, a ludzie u niego pracujący, a poza tym, to ekstensywna uprawa zbóż nie wymaga dużego zatrudnienia.
    3. Co z tego, że aż 77% wartości produkcji australijskiego rolnictwa jest eksportowana, skoro to jest eksport po cenach dumpingowych, dotowany przez zyski z górnictwa? Patrz też dalej.
    4. Rolnictwo wytwarza w Australii więcej niż 3% realnego PKB, ale tylko ze względu na ogromne obszary, które ono ekstensywnie eksploatuje.
    5. Tzw. wartość dodana na 1 pracownika w rolnictwie jest wysoka, jako że w Australii bardzo mało pracowników jest zatrudniona w rolnictwie, a duża ich część jest tam zatrudniona nielegalnie, w tym dzieci i rodziny farmerów, co sztucznie podwyższa produkcję na legalnie zatrudnionego pracownika.
    6. Skąd wziąłeś to, że wartość kredytów dla rolnictwa jest w Australii najniższa w całym rozwiniętym świecie? Jak sie to ma do tego to, że zadłużenie gospodarstw rolnych w Australii wzrosło o prawie 75% w ciągu ostatniej dekady, z 40,3 miliarda AUD w roku 2004 do około 70 miliardów AUD w roku 2014, że 70% długu gospodarstw rolnych zaciągnęło 12% gospodarstw rolnych i że są to głównie większe farmy, które generują ponad 40% całkowitej produkcji australijskiego rolnictwa? Około 10% australijskich farm to są de facto bankruci. (https://theconversation.com/farmers-are-in-debt-and-more-debt-wont-help-22698, także http://www.abc.net.au/am/content/2014/s4143582.htm).
    7. Długość nieprzerwanego wzrostu gospodarczego - przecież to jest oparte na, powiedzmy sobie wyraźnie, fałszowanych statystykach PKB. Przecież PKB Australii to są głównie usługi, w olbrzymiej większości bezproduktywne a nawet szkodliwe, takie jak usługi prawników, finansistów czy marketingowców, które stanowią aż 71% PKB Australii i które zatrudniają aż 70% czynnych zawodowo Australijczyków. Natomiast realny dochód przynosi w Australii tylko górnictwo, które zatrudnia tylko 2% zawodowo czynnych Australijczyków, ale które choć oficjalne produkuje tylko 6% PKB, to praktycznie wytwarza prawie 100% realnego PKB Australii. Górnictwo wytwarza oficjalnie aż 35% eksportu Australii, ale w praktyce jest to znacznie więcej, jeśli wziąć pod uwagę z grubsza tylko przetworzone surowce eksportowane przez Australię.
    8. Oczekiwana długość zżycia obywateli - Australia jest tu dopiero dziesiąta na świecie (https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_oczekiwanej_d%C5%82ugo%C5%9Bci_%C5%BCycia), a Aborygeni żyją średnio o 17 lat krócej niż potomkowie Anglików i innych białych, którzy skolonizowali ten region. Aborygeni statystycznie żyją tak samo krótko jak mieszkańcy biednych krajów Afryki, czyli średnio zaledwie 37-40 lat.
    9. Zamożność obywateli mierzona jako majątek na dorosłego mieszkańca w Australii jest sztucznie zawyżona przez nierealnie wysokie, spekulacyjne ceny domów, a poza tym, to jak to już pisałem, ta zamożność jest iluzoryczna, jako że Australia ma także jeden z największych na świecie długów w przeliczeniu na głowę mieszkańca https://www.finder.com.au/australias-personal-debt-reported-as-highest-in-the-world. Przeciętny Australijczyk być może zarabia na rok 80 tysięcy dolarów, ale wydaje on rocznie ponad dwa razy tyle: aż 169 tysięcy dolarów, co oczywiście musi doprowadzić go do bankructwa i to prędzej niż później. Przeciętny Polak ma dług w wysokości około 60% swoich dochodów, a przeciętny Australijczyk ma dług w wysokości około 210% swoich dochodów. Australijski dobrobyt jest więc iluzją, jako że oparty jest on tylko i wyłącznie na długu: dług państwowy Australii wynosi obecnie ok. 551 mld AUD czyli ok. 439 mld USD (46% PKB) a dług zagraniczny Australii wynosi ok. 1488 mld USD (126% PKB, USD 61 tysięcy per capita). To są sumy nie do spłacenia, a więc Australia jest de facto bankrutem. Nie ma co więc się cieszyć z tego, że ktoś ma milion i więcej wirtualnych australijskich dolarów na wirtualnym koncie w wirtualnym prywatnym funduszu emerytalnym (superannuation). Patrz też: http://www.australiandebtclock.com.au.
    10. Procent mieszkańców posiadających własne domy - patrz wyżej - to są przecież domy będące w większości własnością banków, domy kupowane na kredyt a jakość ich jest na ogół tak niska, że w Europie uznane by były za nienadające się do zamieszkania.
    11 Pod względem twórczości i nowoczesności technologicznej Australia jest na poziomie Arabii Saudyjskiej, jako że głównymi towarami eksportowymi Australii są nieprzetworzone surowce takie jak węgiel kamienny, złoto, ropa naftowa, rudy glinu, rudy żelaza, skroplony gaz ziemny, uran, nikiel, srebro, cynk, miedź, szafiry i opale. Struktura eksportu Australii jest typowa dla kraju III świata: rudy żelaza 24%, węgiel kamienny 17%, złoto 8%, ropa naftowa 2%, rudy miedzi 2%, mięso 2%, zboże 2%, rudy aluminium (glinu) 1%, wełna 1%, wino 1%, czyli że surowce i wyroby niskiej technologii (low tech) stanową ponad 2/3 eksportu Australii. Struktura importu Australii jest też typowa dla kraju III świata, jako ze dominują w nim samochody (12%), komputery (3%) i lekarstwa (3%) - https://atlas.media.mit.edu/en/profile/country/aus. Nie liczy się także ilość zatrudnionych, a ich wydajność. Poza tym, to Mc Donald;s to są prymitywne usługi dla biedoty oparte na prymitywnej technologii i taniej, nisko wykawlifikowane sile roboczej.
    12. Dostęp do świadczeń zdrowotnych - skąd wziąłeś to wysokie miejsce Australii? Przecież gdyby Aborygeni mieli tak dobry dostęp do owych świadczeń zdrowotnych , to nie żyliby oni aż tak krótko.
    13. Powszechność dostępu do internetu - czy wliczono do tego tzw. Outback oraz „Aboriginal Communities”?
    14. OECD Indeks Jakości Życia - jak to już ci tłumaczyłem - OECD podaje tylko średnią. Ja zarabiam dolara na rok, a mój szef milion dolarów. Średnio zarabiamy po około pół miliona, ale ja widzę tylko dolara, a mój szef milion tychże. Tyle warte są te wszystkie średnie bez podania rozkładu zmiennej.
    15. Australia ma może te 6 uniwersytetów wśród 100 najlepszych w świecie, ale to się nie przekłada na strukturę gospodarki Australii, która jest typowa dla kraju III świata. Tak więc te twoje dane są mało wiarygodne.
    16. Eksport edukacji (ilość studentów zagranicznych) - to się odbywa kosztem obniżenia jakości tejże edukacji (handel dyplomami na zasadzie ja płacę a ty mi dajesz dyplom).
    17. Australijski dolar jest marginalną walutą w handlu międzynarodowym, jako że handel zagraniczny Australii jest dopiero na 25 miejscu na świecie i jest tyko marginalnie większy niż udział Polski w tymże handlu światowym.
    18. Majątek zakumulowany w funduszach emerytalnych - jak ci to już tłumaczyłem, to jest tylko wirtualny majątek zdeponowany w wirtualnych dolarach w wirtualnych funduszach.
    19. Eksport wina z Australii opiera się na dumpingowych cenach - australijskie wina są tańsze w Polsce i generalnie w Europie niż w Australii, a więc to jest nieuczciwa konkurencja, jako że ten eksport jest subsydiowany sztucznie zawyżonymi cenami australijskiego wina w Australii.
    20. Twierdzisz też, że 3 australijskie miasta są wśród 10 najbardziej wygodnych do życia na świecie, ale to jest oparte na bardzo arbitralnych kryteriach. Natomiast tzw. Aboriginal Communities są wśród czołówki najbardziej NIEwygodnych do życia miejsc na świecie.
  • 2018-02-17 17:19 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog i Nailer
    Mroczne sekrety Australii. O części pewnie nie wiecie. Australia ma:
    - Największy współczynnik samobójstw wśród dzieci na świecie
    - Najniższą średnia długość życia na świecie
    - Największe ludobójstwo na świecie
    - Najgorsze wojny domowe i masakry na świecie
    - Demokrację nie dla wszystkich (de facto apartheid)
    http://energia.city/mroczne-sekrety-australii-o-czesci-pewnie-nie-wiesz
  • 2018-02-18 03:39 | moondog

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Kowalski,

    I znow popisales sie brakiem wiedzy na temat Australii, jej historii, systemu politycznego i ekonomii.

    Jedyne co glosisz to frazesy polityczno-ideologiczne (ingerencja korony, obcy kapital, wyzysk, bankructwo kapitalizmu, itd). To jest jezyk minionej epoki historycznej i dzis sie go juz nie spotyka.

    Kryzys konstytucyjny 1975 roku wzial sie stad, ze opozycja (Partia Liberalna, Fraser) majac przewage w Senacie zablokowala rzadowy budzet ('current accounts') czyli rzad nie byl w stanie normalnie funkcjonowac. Premier Whitlam (Partia Pracy) probowal uzyskac zgode Gubernatora (Kerr) na rozwiazanie czesci Senatu i wybory uzupelniajace ale sam zostal przez niego zwolniony i rozpisano wybory do obu izb parlamentu, ktore wygrala Partia Liberalna. Dzisiaj wiadomo, ze zostalo to wczesniej uzgodnione miedzy Kerrem a Fraserem, ale oczywiscie rozne plebejskie mity wciaz glosza teorie spiskowe.

    Fundusze emerytalne (superannuation) sa rozne, Commonwealth-sowskie (federalne), stanowe, akademickie, zwiazkowe, bankowe i prywatne. Wszystkie te fundusze sa regulowane przez federalne prawodawstwo finansowe, ktore jest jednym z lepszych w swiecie. Sa tez tzw. 'self-funded retirees', czyli ludzie ktorzy sami zarzadzaja wlasnym funduszem emerytalnym i przez to maja specjalne przywileje podatkowe.

    Jak sam piszesz, od 1980 roku (od 38 lat) spodziewasz sie rychlego upadku kapitalizmu i bankructwa Australii. Komunistyczna ekonomia polityczna glosila to samo przez 100 lat ale rozwoj wydarzen byl odwrotny. Kapitalizm wciaz sie rozwija a Australia jest w scislej czolowce najlepiej prosperujacych krajow swiata i zapewnia swoim obywatelom jeden z najwyzszych standardow zycia i rozwoju oraz opieki spolecznej, ktorej sam jestes beneficjentem.

    Zaluje, ze wdalem sie w rozmowa z toba i wiecej tego bledu nie popelnie.

    Poza tym moderator zaczal wycinac moje posty, ktore byc moze byly odrobine uszczypliwe ale nie byly obrazliwe i opieraly sie na widocznych faktach.

    Pozdrawiam i wypisuje sie z rozmowy zyczac wiele pomyslnosci.

    over and out,




  • 2018-02-19 01:36 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moondog
    1. Ty wciąż serwujesz tylko frazesy powtarzane ad nauseam przez reżymową australijską prasę, radio i telewizję.
    2. Tradycja politycznych systemów wzorowanych na brytyjskim jest taka, że izba wyższa nie blokuje działania rządu i izby niższej. W sytuacji takiej, jaka była w Australii w roku 1975, senat nie miał prawa blokować izby niższej i zdymisjonować leganie i demokratycznie wybranego rządu przy pomocy interwencji gubernatora reprezentującego władzę kolonialną.
    2. Na ile warta jest kontrola rządu nad prywatnymi funduszami emerytalnymi (superannuation)? Dobrze wiemy, że nic. A przywileje podatkowe dla najbogatszych są tylko dowodem na to, że Australia jest państwem dyktatury bogaczy, czyli że jej ustrojem politycznym jest plutokracja a nie demokracja.
    3. Kapitalizmu takiego, jakim opisywał go Adam Smith i inni ideologowie burżuazyjni od dawna już nie ma. Australia jest przecież plutokracją, a kapitalizm jest w niej państwowo-monopolistyczny. Australia stacza się do poziomu III świata, a więc by mieć zapewniony godny standard życia, to musiałem z niej wyjechać i pracować zagranicą, dzięki czemu nie muszę być teraz zdany na łaskę i niełaskę bankrutującego australijskiego systemu opieki społecznej.
  • 2018-02-19 18:07 | jakowalski

    Re:Kiedy Australia powinna obchodzić swoje święto narodowe?

    Moon Dog
    Ja tobie też życzę wiele pomyślności, ale nie w Australii.