Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

(9)
Po pięciu latach od uruchomienia planu modernizacji polskiej armii nie widać przełomu w technologiach ani sile ognia.
  • 2018-02-16 19:51 | jakowalski

    Po co nam ta armia?

    Z kim mamy zamiar się bić?
  • 2018-02-16 19:52 | woytek

    zdolność obronna Polski - to musi być chęć obrony osobistej własności

    Polska jest na początku XXI wieku krajem przez nikogo nie zagrożonym, to nie znaczy, że może pozostać bezbronnym krajem.
    Polska jest zagrożona przez własne elity polityczne i medialne, które prowadzą politykę kooperacji z ekonomicznymi okupantami Polski, jakimi są ponadnarodwe korporacje kontrolujące rządy państw w których rozliczają się z podatków i które tworzą dla nich komfortowe warunki prawne dla pasożytowania poza kranicami kraju w którym korporacje mają head-quaters.
    Polska powinna tworzyć wojska obrony terytorialnej, bo każde inne rodzaje wojsk , jak baterie rakietowe i lotnictwo może zostać zniszczone w pierwszym dniu wojny.
    Polska powinna być silna determinacją własnych obywateli , którzy powinni chcieć bronić swojej własności osobistej i zbiorowej . Po 25 latach transformacji własność pozostaje w Polsce w obcych rękach i to jest główny powód zmartwienia.
  • 2018-02-17 13:25 | mzak

    Re:Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

    I dobrze, że są nici w wielkie modernizacji, bo oznacza ona marnotrawienie pieniędzy. Wojny żadnej nie wygramy, odwet na potencjalnym agresorze nie zrobi wrażenia. Posiadanie rakiety za kilkaset tyś zł powoduje frustrację. Odpalić i fiuu kasa w pył, czy oglądać? Zresztą nie napadnie nas nikt. Siedząc spokojnie np. w Moskwie, można napuszczać swarliwych Polaków na siebie, jest pewne że pozagryzają się sami. Na modernizację armii brakuje pieniędzy. Zapis w budżecie nie świadczy, że kasa na kontach jest. Od lat budżet państwa jest na gigantycznym, opinii publicznej nieznanym,deficycie. Deficytu nie można rozciągać bo grożą sankcje. Są liczne wydatki dla ludu, na którą kasa musi być. Armia poczeka, ambicje mocarstwowe PiS buduje bez zakupów, na potrzeby ludu wyborczego. To tańsze niż przygotowania, testy, przetargi. Poza tym wiele technologii Polska nie dostanie, nawet w formie produktu. Bardzo szybko trafią informacje do potencjalnych wrogów lub konkurentów. Zachód nie ma krzty pewności, czy kolejny nawiedzony nie obejmie w Najjaśniejszej spraw wojskowych. Od dawna wobec Polski stosuje się zasadę: nowatorskich rozwiązań i technologii, krajom III świata się nie udostępnia. A za taki kraj uważają Polskę np. USA.
  • 2018-02-17 14:54 | arkadia

    Re:Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

    Byliśmy silni determinacją swoich obywateli w 1939 r. Co z tego wynikło panie Woytek? Niestety sytuacja geopolityczna trochę się skomplikowała.W ocenie ekspertów WOT to nieporozumienie.
  • 2018-02-17 18:58 | Tanaka

    Szanowny autorze

    Rozumiem, że na użytek TEGO artykułu nie podaje Pan nazwisk osób odpowiedzialnych za stan armii. Raz można. Nie da się jednak uciec od nazwisk i odpowiedzialności, chyba, że w Polsce nikt za nic nie ponosi odpowiedzialności, co jest właściwie normą, ale normą jednostki chorobowej. Pora wskazywać nazwiska i nazywać odpowiedzialność.

    Uważam za nietrafny argument, że zbyt długie są procedury koncepcyjne, chyba, że znowu mówi Pan o jednostce chorobowej polskiego wojska i polskiej mentalności w ogóle: tysiąc lat dumania o koncepcji i żadnych jasnych skutków. Myślenie analityczne i koncepcyjne jest absolutnie ważne, w połączeniu ze zdolnością do podejmowania sprawnych decyzji wskutek starannego przemyślenia rzeczy. Pan to pewnie wie: ileś lat temu, bodaj kilkanaście, zlikwidowano w polskim wojsku, czy też pracujący dla wojska instytut zajmujący się badaniem i gromadzeniem wiedzy o wszelkich dostępnych w świecie rodzajach, systemach i wyrobach militarnych oraz zasadach działania wojsk. Zdaje się, że i "Polityka" o tym pisała. W związku z tym, obecnie mamy chaotyczne, niepełne i nieprofesjonalne źródła wiedzy na ten temat. Czego nieuniknionym skutkiem musi być to co jest: wojsko uprawia festiwal baśni na temat tego, czego sobie życzy, a czego nikt w takiej konfiguracji nie produkuje. Pewnie może wyprodukować, z całą pewnością potrwa to bardzo długo, kosztować będzie tyle, że puścimy się sami w skarpetkach, a celowość i użyteczność takiej broni będzie taka, jak mitycznej fruwającej miotły. Bo też i nasi wojskowi nigdy nie opanują tak cudacznej broni.

    w sprawie procedur zamówień publicznych dla wojska: im bardziej wojsko ucieka od zamówień publicznych, tym więcej kosztują zakupy i tym mniej wie o tym, co kupuje, a czego nie kupuje. Zakup "z wolnej ręki" u z góry określonego dostawcy pachnie na cały Układ Słoneczny korupcją i działaniem "lobbystów". Wie pan świetnie o jednym z nich, cała Polska się dowiedziała, bo sam się pochwalił, tak go duma rozpierała: uwaliłem kontrakt na "Caracale" !
    Kupowanie z pominięciem zamówień publicznych, pod lipnym, realnie kłamliwym podwodem "pilnej potrzeby operacyjnej" to zarówno proszenie sie o korupcję jak i kupowanie (znacznie) powyżej ceny do uzyskania w przetargu oraz bez dogłębnej wiedzy co się kupuje, bo nie można różnych produktów porównać i od ich producentów uzyskać wartościowej wiedzy.
    Przetarg publiczny to jest bardzo dobra zasada, ale nasi wojskowi są do tej procedury nieprzygotowani. A już zwłaszcza, gdy robili to w mrocznym cieniu Macierewicza, co jest paradoksem logicznym, choć pod względem psychiatrycznym wszystko jest w porządku: zamówienie publiczne minimalizuje ryzyko korupcji, zaś zamawianie z wolnej ręki - maksymalizuje. PiS rzekomo walczy z korupcją i węszy ją wszędzie, ale poza sobą i własnymi rządami. Kupuje z wolnej ręki byle co i byle jak oraz przepłaca, zaś porządnych zamówień drogą procedury publicznej zrealizować nie umie, lub nie chce.

    Zakup okrętów podwodnych na Bałtyk, w dodatku strzelających spod wody rakietami manewrującymi to jest psychiatria, ale nie może to dziwić: wojsko, i nie tylko, stało się instytucją specjalnej troski, zaś niedzielni partyzanci przeciwrosyjscy latają po krzakach, co jest głównym osiągnięciem Wojska Polskiego ostatnich lat i kolejnych też.. Ponieważ żadnych poważnych zakupów przez najbliższe lata nie będzie, poza dzialaniami panicznymi i psychiatrycznymi. Kontrakt o skali, znaczeniu i perspektywie takiej jak na "Caracale" (helikoptery wielozadaniowe) ni tylko został utopiony przez pisoidów, ale utopiona została zdolność Polski do przeprowadzenia na poważnie podobnego rodzaju kontraktów. To kwestia mentalności i zapaści jakiej symbolem stał się "Caracal". Identycznie będzie z programem "Orka": nic z tego nie będzie. Świetnie zna pan los męki i pieniędzy na zbudowanie niedużego okrętu i bardzo prostego w porównaniu z okrętem podwodnym - polskimi siłami. Hipotetyczne oczekiwanie, że okręty te będą budowane "w polskich stoczniach" to dowcip nie tyle z dziedziny science-fiction, ale polskiej psychiatrii. Dowcipy o wariatach są tu na swoim, idealnym, miejscu, jest tylko jedna róznica: są to smutne dowcipy.

    I pytanie zasadnicze, które już Panu zadawałem, Pan zaś pisze, ale na zupełnie inne tematy: na jaką wojnę, z kim i na podstawie jakiej poważności powodów się szykujemy?
  • 2018-02-19 14:32 | Slawczan

    Re:Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

    Koń jaki jest każdy widzi. Co gorsza koń lubi marnować czas, energie , myśli i pieniądze. Nasza armia jest ,,armią pokojową" (15-20 lat służby w godzinach od 8 do 16, równy krok marszowy, kwity w porządku etc.). Typowa armia europejska.
    Niestety nasz potencjalny przeciwnik to armia agresywna - gotowa do użycia swoich sił (ciekawe tylko w jakim zakresie), gotowa na ofiary śmiertelne (ciekawe iluż uczestników takiego marszu niepodległości u nas wykazało by się rzeczywistą odwagą gdyby przyszło im OSOBIŚCIE realizować skandowane hasła?.
    Dlatego realizacja programów modernizacji napotyka takie potężne trudności i sprzeczności. Coś na kształt remontu starego domu - chodzi tylko o wymianę starego kranu. Nic prostszego ale w tym wypadku trzeba wymienić rurę też (bo nietypowa), a to oznacza zbicie glazury i terakoty a to oznacza remont łazienki a to oznacza...Na ten skomplikowany splot nakładają się okoliczności dodatkowo go komplikujące - a w sprzęcie musi być ,,polski komponent" (wykonany polskimi rencami i najlepiej jeszcze w kolorze biało-czerwonym z uwzględnieniem tradycji ,,żołnierzy wyklętych"). Nie od razu Kraków zbudowano - problem w tym, że F-16 mamy ponad 10lat - pytanie czy gdyby rząd wykazał fantazję (choćby w ramach polityki pomagania uchodźcom na miejscu) i zechciał zbombardować coś np. w Syrii ile z tych samolotów byłoby w stanie ową fantazję zrealizować? Nawet przy wsparciu sojuszniczej logistyki? Czy może te F-16 nadają się tylko do robienia hałasu nad Poznaniem gdy jest ładna pogoda? Nie kupiliśmy tego czy owego - tylko czy w godzinie ,,W" to ,,to i owo" by było w stanie wyjechać z koszar i odpalić - pociski, rakiety? Bo przecież nie może stacjonować w terenie bo kadrze byłoby niezbyt komfortowo dojeżdżać do roboty? Rosjanie zaczynają swoje wojny w internecie, tam najpierw je toczą, tam wykonują ,,przygotowanie artyleryjskie". Czy my mamy takie zdolności? Czy informacja, że strzelają na Mazurach dotrze do Sztabu Generalnego szybciej niż pierwsze bomby? Z tego co wiem sztabów mamy dostatek.
    Ciekawym sprawdzianem był udział w amerykańskiej agresji na Irak. Chłopcy pojechali na ,,wojenkę" - amerykańscy GIs mieli tam wszystko załatwić a nasi ,,pilnować i sprzątać (trochę rzecz jasna - bo upał). Niestety trafili na POLE WALKI, co gorsza niejednemu oficerowi psycha nie wytrzymywała. A miało być tak - dieta i pensja na konto, po roku zarobiony miał wrócić z dodatkową gwiazdką na pagonach w chwale ,,misjonarza" do domu, znaczy się koszar, gdzie niczym Napoleon pod Austerlitz srodze i błyskotliwie dowodziłby robieniem rejonów w kiblach.
    ŻADEN sprzęt nie uzbroiłby tej armii.
    W latach dziewięćdziesiątych utworzono 25 Br. Kawalerii Powietrznej, choć dla JUŻ istniejącej 6 Br. Desantowo- szturmowej nie było dostatecznych środków transportowych oraz wystarczającego zabezpieczenia z powietrza. To typowa logika - ktoś zapewne obejrzał ,,Czas Apokalipsy" gdzie amerykańska kawaleria powietrzna działała w sposób niezwykle widowiskowy. Zapragnął tak samo?
    To są lata zaniedbań i obawiam się, że nie do przełamania. Symbolicznym ukoronowaniem jest los korwety ORP ,,Gawron". Miała być korweta, korweta made in Poland, choć niedowiarki głosili, że to nie na nasze zęby, po poniesieniu ogromnych (chyba 1,5mld PLN) kosztów, na wodę spłynął ogromny patrolowiec i chyba nadal niczego nie spatrolował.
  • 2018-02-19 21:04 | azur

    Re:Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

    Przypomina się Marian Załucki: Wszyscy się starają, żeby mnie nie trafił jakiś nieświeży. A mnie, a mnie nie zależy.
  • 2018-02-20 12:29 | jakowalski

    Re:Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

    Tanaka
    Otóż to - na jaką wojnę, z kim i na podstawie jakiej poważności powodów się szykujemy?
  • 2018-02-20 12:35 | jakowalski

    Re:Co mamy z wielkiej modernizacji wojska? Niewiele

    Slawczan
    Kim jest według ciebie ten nasz potencjalny przeciwnik? Tylko Ukraina wysuwa dziś pretensje terytorialne w stosunku do Polski. Niemcom po doświadczeniach z NRD odechciało się Pomorza, Śląska, Ziemi Lubuskiej i Mazur z Warmią włącznie.