Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Myśliwi na celowniku

(4)
W internecie pojawiają się kolejne relacje o „przypadkiem postrzelonych” i „omal nie zabitych”, a tymczasem w Polskim Związku Łowieckim trwa zacięta walka – już nie o kolejne przywileje, ale o przetrwanie.
  • 2018-02-17 09:08 | Deerhunter67

    Z historią na bakier

    Pani redaktor nie odrobiła lekcji. Historia PZŁ jest znacznie dłuższa, niż się sympatycznej autorce tekstu wydaje. Pomijając drogę dochodzenia do jednej , wspólnej organizacji zwracam uwagę, że PZŁ powstał w Roku Pańskim 1936, gdy o Bierucie mało kto słyszał. Dorabianie gęby komunistycznej organizacji temu stowarzyszeniu jest równoważne z włączaniem się w chór tych ślepców, którzy plując na ZHP zapomnieli czym były Szare Szeregi. wiem, że p. Agnieszka lubuje się w pisaniu sensacyjnych artykułów n.t. łowiectwa od dawna, ale bardzo proszę nie posuwać się do manipulacji historii w swojej argumentacji. Darz Bór.
  • 2018-02-17 09:12 | Deerhunter67

    kolejna bzdura

    Wypadek w Słotwinach ( taka jest poprawna nazwa miejscowości) nastąpił z dla od zabudowań i tu zakaz prowadzenia polowań w odległości mniejszej niż 500 m nie miałby nic do rzeczy. Po co w ogóle taki tekst? Hej, na Putina zamówienie?
  • 2018-02-17 09:23 | Deerhunter67

    i jeszcze jedna bzdura

    Autorka myli pojęcia nęciska, karmiska oraz pasa zaporowego. Pasy zaporowe i karmisjka urządza się wewnątrz lasu, dla przytrzymania w lesie zwierzyny wychodzącej na pola. Dzik w lesie jest pożyteczny. Dzik na polu nie. Proste jak kołek w płocie. Dla dodatkowego zabezpieczenia myśliwi ogradzają pola rolników elektrycznymi pastuchami. Kupowanymi za własne pieniądze po to, aby zmniejszyć szkody łowieckie. "Łowiectwo jest sztuką współżycia z żywą przyrodą i umiejętnością brania z jej darów tyle, ile można nie naruszając źródła jej bogactwa" pisał Władysław Gorczyński. Zielone Ludki realizujące putinowską politykę wojny hybrydowej rękami takich ludzi jak red. Sowa czy Zenon Kruczyński pozbawiają naszego kraju tego bogactwa.
  • 2018-05-12 17:40 | Philadelphia

    Re:Myśliwi na celowniku

    Caeterum censeo...
    aby w przyrodzie zachowac równowagę i dac szanse zwierzynie, należałoby conajmniej raz do roku urządzać odłów wędkarzy i odstrzał myśliwych! ;)