Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Niechciany geniusz

(1)
„Dowłatow”, poetycki film Aleksieja Germana Jr. ze świetnymi zdjęciami Łukasza Żala, to subtelny portret rozterek i lęków jednego z najbardziej twórczych środowisk komunistycznej Rosji i opowieść o cenie, jaką trzeba płacić za pozostanie wiernym sobie.
  • 2018-02-18 22:32 | woytek

    globalny reżim rozwiązał sprawę cierpień artystycznych duszyczek

    Globalny reżim rozwiązał sprawę cierpień artystycznych duszyczek, dając granty artystom mającym problemy z leniwym kontestowaniem systemu.
    Bywałem na takich spotkaniach z artystami, którzy muszą dokumentować spotkania z publicznością aby dostać taki grant.
    Na spotkaniach bywało po kilkanaście osób i artysta. Nikt ich teraz nie musi prześladować, oni sami występując o taki grant przechodzą przez piekło "pedagogiki wstydu" i już się wstydzą aby zaprotestować przeciwko globalnej dyktaturze. Stąd teraz trudno znaleźć naśladowców dawnych bohaterskich postaw. Pozostali sami "granciarze".