Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Walka o polityczne centrum rozpoczęta

(2)
Wcześniej czy później, po rewolucji PiS, wyłoni się nowy układ sił. Ten, kto zagospodaruje nowe polityczne centrum, zwycięży. Trzeba je tylko dobrze określić.
  • 2018-02-21 12:04 | adstr

    Walka o polityczne centrum rozpoczęta

    W przedostatnim akapicie nakreślony został piękny plan. Sądzę, że możliwy byłby do zrealizowaniaw warunkach, w jakich następowała odbudowa kraju po 1945 lub po 1989. Ten plan niemożliwy jest do wykonania w sytuacji, kiedy wszystko się rozłazi, a każdy drze w swoją stronę.
  • 2018-02-21 19:21 | a.bratkowski

    Re:Walka o polityczne centrum rozpoczęta

    Autor stawia tezę, że polityczne centrum zniknęło, czy też zostało przejęte przez PiS. Żadne rzetelne dane na to nie wskazują. Sondaże, których wyniki ignorują fakt, że ponad 50% wylosowanych respondentów odmawia udziału w badaniu są po prostu nic nie warte. Jak twierdzi prof. Markowski korekty wyników jakie w cywilizowanym świecie robi się w takiej sytuacji sugerują, że elektorat PiS nie powiększył się od wyborów. Ostatni akapit dający "dobre rady" (nie do końca wiadomo komu) jest po prostu kuriozalny w swoim chciejstwie pozbawionym jakiejkolwiek sugestii, jak rozwiązać problemy, o których wiadomo, że na razie nikt nich rozwiązać nie potrafi. W sumie wyjątkowo dezinformujący tekst.