Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Bunt kobiet nie gaśnie. Przed nami kolejne demonstracje

(4)
Zamiast podnosić nas z kolan, władza wciska nas w brunatną, wyizolowaną ze świata kałużę błota – twierdzą organizatorki jednego z protestów. W marcu będzie ich wiele.
  • 2018-02-21 12:26 | Withold

    Manifa

    "Minęło 50 lat od wydarzeń marcowych 1968 roku. Wtedy władza była zarządzana i inspirowana z Moskwy."

    Małe kłamstewko. Nie sądzę, żeby "wydarzenia marcowe" były inspirowane z Moskwy. To tu na "tej ziemi" powstał ten autorski projekt.

    "... nawet jeśli stoisz sam" jest napisane na transparencie. Nie wróżę sukcesu tej manifie.
  • 2018-02-21 17:43 | tuti365

    Re:Bunt kobiet nie gaśnie. Przed nami kolejne demonstracje

    @Withold, ten cytat dot. 1968 nie dotyczy Manify, a pikiety Protestu kobiet. Przypominam, że w 1968 polskie władze były całkowicie uzaleznione od ZSRR ("konstytucja" wzorowana na radzieckiej, poprawki osobiście nanosił Stalin), a wzniecenie fali antysemityzmu było takim samym rozkazem jak udział Wojska Polskiego w interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w owym 1968. Osobną sprawą jest, że rozkaz został z entuzjazmem wykonany i padł na podatny grunt. A była to reakcja Moskwy na napaść Izraela na Palestynę. To jeśli chodzi o "kwestię żydowską". Natomiast strajki studenckie były efektem zdjęcia w styczniu inscenizacji "Dziadów", były protestem przeciwko cenzurze. "Klasa robotnicza", nie tylko ustami swojego ukochanego sekretarza, ochoczo odsyłała zarówno Żydów jak i studentów gdzie ich miejsce. Zatem może Pan sobie sądzić co się Panu podoba, ale historia jest historią.

    Co do transparentu, faktycznie ktoś go przyniósł na Manifę w 2017 roku. Od tamtego czasu zdarza się, że w różnych miejscach Polski ludzie stają samotnie i manifestują swoją niezgodę. To wymaga znacznie większej odwagi niż pokrzykiwanie w tłumie, lub wygodne wróżenie w necie.
  • 2018-02-21 19:09 | AOlsztynski

    Re:Bunt kobiet nie gaśnie. Przed nami kolejne demonstracje

    Teraz należy tylko socjotechnicznie połączyć „bunt kobiet” (miliony „stłamszonych przez mężczyzn”) z „wydarzeniami marcowymi” (z winy milionów „polskich antysemitów”) i znowu będzie o opozycji głośno (jeśli nie w kraju, to chociaż poza nim :) !
  • 2018-02-22 10:28 | Withold

    Re:Bunt kobiet nie gaśnie. Przed nami kolejne demonstracje

    Tuti365
    Muszę się wytłumaczyć. Ja szanuję bardzo ludzi, którzy w pojedynkę demonstrują przeciwko złu. Pamiętam kobietę, która stała sama na rynku i prosiła, żeby z nią postać parę minut. Tacy ludzie to sumienie narodu.
    W latach 70-tych Kuroń i Michnik walczyli często samotnie, reszta narodu przyglądała się przekupiona przez Gierka, ale oczywiście do czasu, kiedy kiełbasa zniknęła ze sklepu.
    Boję się, że teraz mamy to samo, ale póki co kiełbasy nie brakuje.
    Antysemityzm przyjął w Polsce jakieś monstrualne rozmiary i do tego bez Żydów. Przyznaję, że tę aktualną sytuację przenoszę bezczelnie na rok '68 i myślę, że w "marcu" nie trzeba było specjalnie namawiać Polków do tych zachowań. Jeśli się mylę to się cieszę.