Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Kłopotliwe stulecie

(1)
2018-03-05 18:51 | Janne
Urodziłem sie po wojnie na tych tzw. Ziemiach Odzyskanych, przeżyłem czas niepewności, gdy rodzice po cichu mówili, że to nie nasze ziemie, że bedziemy musieli stąd uiekać jako dziecko bałem się, że nie będziemy mieli dokąd pójść, do tego pojawiały sie ulotki, że te ziemie nie są polskie, byłem świadkiem niesamowitej degradacji tych ziem, niesamowitej siły niszczycielskiej wszystkego co niemieckie w tym cmentarzy, wręcz grabieży.
Teraz gdy już jestem mocno dorosły jest mi przykro, że tak traktowano moją małą ojczyznę, jestem dumny, że ziemie te mają korzenie niemieckie, że są inne jak ta Centrala ( tak mówiliśmy na resztę Polski). Intenswnie zajmuję się historią tych ziem, tzn Dolnego Śląska, poznałem wielu poprzednich mieszkańców tych ziem, niesamowitą wiedzę przekazali mi moi rodzice, którzy przez krótki czas mieszkali razem z Niemcami. I na koniec: teraz i zawsze bliżej mi było i jest do Berlina, Pragi i Wiednia niż do Warszawki.