Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

(16)
W oficjalnych złotych godach Marca ’68 przeważa deklaratywne potępianie antysemickich wypowiedzi, ale mało się na nie reaguje.
  • 2018-03-09 00:15 | basia.n

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Panie Profesorze

    Dziękuję za rzetelny,prawdziwy obraz tego co działo się w Marcu 68.To bardzo potrzebne,aby naprawdę zrozumieć co działo się wtedy i dlaczego.
    Oraz - co dzieje się obecnie i dlaczego...

    Chciałabym dziś załączyć link z utworem W. Młynarskiego - Tak jak malował pan Chagall,który jest napisany przez artystę w rocznicę Marca68




  • 2018-03-09 11:12 | wolenski

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Dziękuję.
    JW
  • 2018-03-09 12:37 | turpin

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    >>Jestem jak najdalszy od tego, aby obwiniać polską klasę obecnie rządzącą o celowe sprawstwo w nowej kampanii antysemickiej<<

    Ja też.
    Prościej i trafniej to wytłumaczyć pospolitą głupotą. podobnie, jak i wiele innych posunięć obecnej władzy.
  • 2018-03-09 14:38 | Krzysztof Pasierbiewicz

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Emerytowany profesor UJ Jan Woleński w swoim felietonie napisał o mnie, cytuję:

    „Nie bez powodu pisze p. dr inż. Krzysztof W. Pasierbiewicz, prawdziwy patriota (tak sam się przedstawia), na swoim blogu (fragment relacji z pewnej debaty akademickiej): „Członek założyciel żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej prof. UJ Jan Woleński”. Przecież wspomina o tym nie po to, by poinformować o moim członkostwie etc., bo tego nie ukrywam, ale w nadziei, że mnie zdyskredytuje w opinii części czytelników…”, koniec cytatu.

    Myślę tedy, że po przeczytaniu powyższego akapitu, w miarę rozgarnięty czytelnik nie powinien mieć wątpliwości, iż nie bez przyczyny po Krakowie i Uniwersytecie Jagiellońskim krąży anegdota, że mający na punkcie dra Krzysztofa Pasierbiewicza fixum dyrdum prof. Jan Woleński chyba jednak nie jest Żydem, bo Żydzi są mądrzy.

    Dr inż. Krzysztof W. Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, pisarz i niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

  • 2018-03-09 15:28 | suwer

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Panie Profesorze, powie Pan pewnie, ze to nie na temat. Czyżby? Proszę Państwa, proszę rzucić okiem na tę listę. Jest mocno niepełna...


    Jakub Berman
    Roman Romkowski (Menasze Grynszpan)
    Julia Brystiger
    Anatol Fejgin
    Mieczysław Mietkowski (Mojżesz Bobrowicki)
    Leon Andrzejewski (Ajzen Lajb Wolf)
    Józef (Jacek) Różański (Izaak Goldberg)
    Edward Kalecki (Ela Szymon Tenenbaum)
    Kamil Warman
    Leon (Lew) Gangel
    Ludwik (Salomon) Przysuski
    Michał Rosner
    Michał (Mojżesz) Taboryski
    Witold Gotman
    Feliks (Fiszel) Goldsztajn
    Józef Czaplicki (Izydor Kurc)
    Julian Konar (Jakub Julian Kohn)
    Leon (Lejba) Rubinstein
    Jerzy Dagobert Łańcut
    Wacław Komar (Mendel Kossoj)
    Zygmunt (Nechemiasz) Okręt
    Marek Fink (Mark Finkienberg)
    Józef Światło (Izaak Fleischfarb)
    Henryk Piasecki (Chaim Izrael Pesses)
    Salomon Morel
    Mieczysław (Moszek) Flaum
    Beniamin Glatter
    Franciszek (Efroim) Klitenik
    Sewer Rosen
    Oskar Rozenberg
    Saul Wajntraub
  • 2018-03-09 16:44 | Spioch

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Szanowny Panie Profesorze,
    dziękuję za mądry i trafny tekst.
    Pyta Pan:
    "Interpretacja wydarzeń marcowych rodzi kilka problemów. /.../ Czy antysemityzm ograniczył się do z góry sterowanej propagandy? Czy też trafił na podatny grunt społeczny?"
    Z punktu widzenia 18-letniego uczestnika wydarzeń powiem, że "grunt społeczny" przyjmował antysemicką retorykę bez większych zastrzeżeń. Tym bardziej, że wzbogacono ją o elementy egalitarne (bananowa młodzież oraz słynne 5 punktów za pochodzenie robotnicze i chłopskie), zwalczanie nadużywania stanowisk, oraz "niesłusznego" bogacenia się (prywaciarze, badylarze, kominy płacowe w biurach projektów, etc.).
  • 2018-03-09 17:57 | Spioch

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    @suwer
    Do podanej listy Żydów dodaję (proszę o uzupełnienie właściwego brzmienia imion we własnym zakresie:

    Jezus Chrystus
    Maria
    Józef
    Ewangeliści Jan, Mateusz, Łukasz, Marek
    Apostołowie...
    itd...
  • 2018-03-09 22:01 | wolenski

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Pan Krzysztof Pasierbiewicz zamieścił taki oto wpis na swoim blogu:
    "Myślę tedy, że po przeczytaniu powyższego akapitu, z którego jednoznacznie wynika, iż bycie członkiem założycielem i wice-prezydentem żydowskiego Stowarzyszenia B’nai B’rith w Rzeczypospolitej Polskiej (link is external) dyskredytuje, - każdy w miarę rozgarnięty Internauta nie powinien mieć wątpliwości, iż nie bez przyczyny po Krakowie i Uniwersytecie Jagiellońskim krąży anegdota, że „mający na punkcie dra Krzysztofa Pasierbiewicza fixum-dyrdum prof. Jan Woleński chyba jednak nie jest Żydem, - bo Żydzi są mądrzy”.

    Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)
    Post Scriptum
    Powyższy tekst zamieściłem na portalu „POLITYKA” w formie komentarza do felietonu prof. Jana Woleńskiego,
    * Wygląda na to, że p. Pasierbiewicz nie bardzo kojarzy, co zamieścił i gdzie. Tekst z blogu jest ciekawszy z uwagi na fragment "z którego jednoznacznie wynika" nieobecny w komentarzu zamieszczonym w "Polityce". Widać, że rzeczony dr nauk technicznych zwyczajnie nie rozumie pojęcia wynikania. Po pierwsze, jeśli B wynika z A to relacja wynikania zachodzi lub nie zachodzi, natomiast nie ma czegoś takiego, jak wynikanie jednoznaczne lub nie. Po drugie, i ważniejsze, wyjaśnienie p. Pasierbiewicza traktuje zacytowany przez niego akapit jako przesłanki, a tekst zaczynający się od "bycie członkiem założycielem itd" jasko wniosek. Jedno z dwojga, albo przesłanki są prawdziwe albo fałszywe. Jeśli pierwsze, to mam rację pisząc, że p. Pasierbiewicz zamierzał mnie zdyskredytować przez informację, że jestem członkiem-założycielem. W tej sytuacji trzeba zbadać, czy wniosek jest prawdziwy czy fałszywy. Otóż, zachodzi to drugie, nie tylko z tego powodu, że obecnie nie jestem wice-prezydentem B'nai B'rith Polin (kiedyś byłem), ale przede wszystkim dlatego, że anegdotka przytoczona przez dr inż. Pasierbiewicza krąży po Krakowie tylko w tym sensie, że wyłącznie w głowie jej autora i od czasu do czasu na jego blogu. Otóż, jeśli A jest prawdą a B jest fałszem, to B nie może wynikać z A, ale wytłumaczenie tego p. Pasierbiewiczowi jest raczej niemożliwe z uwagi na jego alogiczną umysłowość. Wziąwszy to pod uwagę trzeba przyjąć, że (a) p. Pasierbiewicz stosuje słowo "myślę" niepoprawnie, i (b)jest osobnikiem mniej niż w miarę rozgarniętym, bo sam nie rozumie tego, co napisał. Dodatkowym świadectwem tego stanu rzeczy jest nie zrozumienie p. Pasierbiewicza różnicy pomiędzy znaczeniem zwrotu "informacja o byciu członkiem-założycielem BB ma zdyskredytować" a sensem zwrotu "bycie członkiem-założycielem [...] dyskredytuje". Jak powiadał Lec myśl jest określona horyzontem głowy i to znakomicie sprawdza się w przypadku dr inż. Pasierbiewicza (myśl jest tutaj rozumiana tak szeroko, że obejmuje także jej brak).
    JW
    PS. Być może p. Pasierbiewicz odpowie. Spodziewam się, że skorzysta z innej anegdotki krążącej wyłącznie w orbicie horyzontu jego głowy, mianowicie, że moja odpowiedź jest przykładem tego, co studenci filozofii nazywają epistemologicznymi meandrami toków argumentacji prof. Woleńskiego.
    Jan Woleński
  • 2018-03-09 22:03 | wolenski

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    suwer
    Rzuciłem. I...?
    JW
  • 2018-03-09 22:53 | Zosia2345

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Dziekuje,Panie Profesorze. Ale mysle, ze to niewiele zmieni. W 68 studiowalam matematyke na 3roku U.W., wiec pamietam. Pamietam kupy na wycieraczce mieszkania mojej przyjaciolki, parietam chlopaka, ktory przestal sie z nia spotykac, gdy doszlo do niego,ze to”zydowa” . Rozumialam, ze wyjezdza, bo jest wypedzana. Teraz mieszkam w NY i wiekszosc spotykanych tu polakow nienawidzi Zydow. (ja nie jestem zydowka, wiec czuja sie swobodnie w swoich opiniach).
  • 2018-03-10 03:41 | alamakotalive

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Pan profesor po raz kolejny w piętkę goni.

    Przyznając: "frakcja puławska składała się z działaczy pochodzenia żydowskiego, przybyłych z Armią Czerwoną w latach 1944–1945" (inaczej mówiąc wysługujących się Stalinowi Żydów, którzy nie nadstawiali skóry w walce z hitlerowskim okupantem w Polsce) nie wyjaśnia na jakiej właściwie podstawie, ta grupa w najlepszym przypadku najmitów, jeśli nie sprzedawczyków miała mieć prawo pozostawania w Polsce kiedy Kreml w 1968 uznał, że nie można na nich dalej polegać.

    Ta frakcja, rządziła Polakami przez 23 lata. Rządziła bezwzględnie niszcząc wszystko co polskie aż do 1968 roku. Powszechna niechęć do żydow była i jest w znacznej mierze reakcją na tej frakcji rządy.

    Niewątpliwie mniejszości żydowskiej w Polsce trudno jest z tym się pogodzić, ale taka jest już ludzka natura. Polacy mają do niej pretensję na tej samej zasadzie co Żydzi w Izraelu mieli pretensję do wszystkich bez wyjątku Niemców.


    Suma summarum, Pan profesor rozumie równie wybiórczo antysemityzm jak znaczenie przymiotnika Polish.
  • 2018-03-10 10:25 | wolenski

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    alamakotalive
    Przypuszczam, że kot Ali to kot Schrodengera, nie wiadomo,nie wiadomo czy żywy, czy martwy. Podobnie Alusia nie bardzo wie, co czyta i co pisze. Mój tekst jeno wspomina o dwóch frakcjach w PZPR jako o tle dla wydarzeń marcowych, a nie o tym, co frakcja puławska robiła, komu wysługiwała się itd. Alusia raczy mylić się w szczegółach, bo frakcja puławska nie rządziła Polską przez 23 lata. Radzę więc Alusi powtórkę z historii, może np. przeczytać książkę Eislera o marcu 1968 (jest dostępna w Internecie), gdzie znajdzie obszerne omówienie tła politycznego i stanowiska Kremla. To, czy powszechna niechęć (w 1968 r.) do Żydów była rezultatem rządów frakcji puławskiej, to sprawa wielce dyskusyjna, więc niech Alusia nieco stonuje swe kategoryczne stwierdzenie na ten temat, podobnie jak na temat tego, z czym trudno pogodzić się mniejszość żydowskiej w Polsce, jaka jest natura ludzka, kto i do kogo ma pretensje oraz, summa summarum,ja rozumiem antysemityzm i znaczenie słowa "Polish".
    Moje summa summarum jest takie. Niech Alusia znajdzie kogoś, kto powie "Pójdź dziewczę, ja Cię uczyć każe". Niewykluczone, że przyniesie to jakiś rezultat kognitywny i alamakotalive odnotuje jakiś progress w swej wiedzy, na razie cieniutkiej. Życzę powodzenia.
    JW
  • 2018-03-10 11:32 | Krzysztof Pasierbiewicz

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Moja odpowiedź na komentarz p. profesora Jana Woleńskiego

    Szanowni Państwo, jaki jest koń, każdy widzi. Ja tylko dodam od siebie, że prof. Jan Woleński najlepsze o sobie świadectwo wydał na stosunkowo niedawno odbytym na Uniwersytecie Jagiellońskim KONGRESIE KULTURY AKADEMICKIEJ, gdzie po jego wystąpieniu został oględnie mówiąc wykpiony przez panią minister Lenę Kolaraką-Bobińską, co opisałem w tekście pt. „Ministra Kolarska-Bobińska karci jagiellońskich jajogłowych” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/575693,ministra-kolarska-bobinska-karci-jagiellonskich-jajoglowych.
    Moim zdaniem warto też przeczytać recenzję koronnego dzieła prof. Jana Woleńskiego pt. „Lustracja jako zwierciadło”, napisaną przez dra Piotra Gontarczyka z IPN-u i zatytułowaną „"Słoma stercząca z butów Kadafiego. Rzecz o pożytkach z lektury lustracyjnych opusów prof. Jana Woleńskiego" (GLAUKOPIS Nr 28, a.d. 2013), gdzie dr Gontarczyk m.in. pisze cytuję:
    „Sięganie po insynuacje i pomówienia – tak pod adresem poszczególnych osób, jak i całych zbiorowości – jest immanentną częścią „toków argumentacji” profesora Woleńskiego (…) „Lustracja jako zwierciadło” autorstwa prof. Woleńskiego to objaw wyraźnej „degradacji statusu profesora uniwersyteckiego…”, koniec cytatu.

    Z wyrazami uszanowania,
    dr inż. Krzysztof W. Pasierbiewicz
  • 2018-03-10 15:36 | wolenski

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Powiedziałbym, że prawie każdy widzi, jaki jest koń, bo p. Pasierbiewicz ma z tym poważne kłopoty. Kongres Kultury Akademickiej odbył się 4 lata temu (20-22 III 2014), a więc stwierdzenie, że odbył się stosunkowo niedawno jest dość eufemistyczne. Pan Pasierbiewicz wystukał na ten temat tzw. notkę, w której przedstawił swoje imaginacje na temat tego wydarzenia. Nikt o nich nie pamięta z wyjątkiem samego autora, który z dość maniakalnym uporem, co jakiś czas odsyła do swoich konfabulacji. Istotnie p. Gontarczyk odniósł się do mojej książki "Lustracja jako zwierciadło", ale p. Pasierbiewicz, z właściwą sobie rzetelnością, którą podkreśla mniej więcej raz na tydzień, nie dodał, że dwukrotnie (na łamach "Glaupokisu") odpowiedziałem p. Gontarczykowi; przesłałem p. Pasierbiewiczowi te teksty.
    Pan Pasierbiewicz ma jakieś kompleksy akademickie. Ich wyrazem jest tekst następujący: „Bo choć każdy student wie, że w Trzeciej RP Uniwersytet Jagielloński utracił praktycznie wszystkie przymioty swej dawnej świetności, to panującym na zasadzie zasiedzenia uczelnianym beneficjentom okrągłego stołu udało się przekuć niegdysiejszy majestat Jagiellońskiej Wszechnicy w złudne przeświadczenie, że to wciąż tak samo renomowana uczelnia, jak kiedyś. A tę ewidentną ściemę uprawiano z zadziwiającym powodzeniem dzięki wprowadzeniu na tejże uczelni systemu feudalnych rządów leciwych i kompletnie oderwanych od racjonalnego postrzegania rzeczywistości świętych krów akademickich o specyficznym rodowodzie, którym jak dotąd nikt się podskoczyć nie odważył. Słowem "ordnung muss sein", albo jak ktoś woli „poprawność polityczna siłą przewodnią środowiska akademickiego” Tak. Tak. Umocowane w świecie wpływowe inieformalne struktury nadal rządzą polskimi uczelniami, a władze oficjalne na naszych uniwersytetach jedynie administracyjną rolę sprawują.”
    Kompleksy p. Pasierbiewicza prawdopodobnie biorą się z jego marnej kariery akademickiej. Został zatrudniony na telefon od (znajomego) sekretarza KU PZPR w AGH, bo biadał, ze jak pójdzie pracować do przedsiębiorstwa, to będzie musiał pić wódkę z robotnikami (tak sam napisał w swej autobiograficznej powieści „Magia namiętności”, uchodzącej za wyjątkowy kicz). Powinien zostać zwolniony z powodu nie zrobienia doktoratu na czas, ale mu litościwie przedłużono zatrudnienie o rok. W stanie wojennym ponoć strajkował (ale go nikt nie dostrzegł) i walczył z ZOMO, ale jego relacje sugerują, że wojował w dwóch różnych miejscach w tym samym czasie. Otrzymał też nagrodę za doktorat, co stało się w 1982 r., a więc musiało być uzgodnione z KU PZPR i komisarzem wojskowym uczelni. Pozwala to sądzić, że został oceniony, jako w pełni lojalny obywatel. Habilitacji nie zrobił i odszedł na zasłużoną emeryturę w pierwszym możliwym terminie. Jego dorobek obejmuje około dwudziestu artykułów i komunikatów, a więc gdzieś pół na rok i jeden skrypt („Geological English”, złożony z przedruków z książek i artykułów wydanych za granicą). Politycznie uaktywnił się w latach 1990tych, szczególnie po 2010 r.. Większość jego krakowskich znajomych, pracujących w uczelniach, zrobiła całkiem niezłe kariery akademickie do tytułu profesora włącznie. I to jest realny powód ataków rzeczonego jegomościa na uczelnie i ich pracowników. Natomiast kompetencja do tego, moralna i rzeczowa, jest taka, jak każdy (poza zainteresowanym i może pewną liczbą oddanych prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa) widzi.
    Jan Woleński
  • 2018-03-10 16:33 | Krzysztof Pasierbiewicz

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Tekst pana profesora Jana Woleńskiego powinien mieć jeszcze podtytuł o brzmieniu:

    "Jak stosując technikę sugestii podprogowej można zrobić antysemitów z Bogu ducha winnych ludzi...”

    Udanego weekendu Państwu życzę,
    dr inż Krzysztof W. Pasierbiewicz
  • 2018-03-12 11:18 | wolenski

    Re:Polityka nieinterwencji wobec antysemityzmu ma się dobrze

    Zważywszy, że p. dr inż. życzy udane weekendu po weekendzie (lub na długo przed kolejnym) dobitnie świadczy, że ciągle nie może przejść od podprogu do progu. Nota bene, w tekście, na który p. dr inż Pasierbiewicz odpowiedział nie ma nic o antysemityzmie.
    Jan Woleński