Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Świat, w którym nikt nie pracuje w niedzielę, jest niemożliwy

(3)
  • 2018-03-16 21:44 | Mojżesz

    Zakaz handlu w niedzielę

    Jestem całkowicie za.Niemcy żyją w ten sposób i nikt nie narzeka.Jeszcze całkiem niedawno za panowania innego ustroju niedziele byly wolne od pracy a soboty co druga pracujaca, wiec po co robicie tyle hałasu i zastawiacie się studentami, ludzmi którzy rozliczani są godzinowo, mówi sie trudno takie życie.
  • 2018-03-16 22:21 | Aspiryna

    Re:Świat, w którym nikt nie pracuje w niedzielę, jest niemożliwy

    Jak ktos gdzies ladnie napisal - nalezy ksiezom katolickim umozliwic, by niedziele mogli spedzac razem ze swoimi dziecmi...
  • 2018-03-19 09:37 | Lohkamp

    Re:Świat, w którym nikt nie pracuje w niedzielę, jest niemożliwy

    Czy przed 11 marca ktoś komuś zabraniał samorozwoju i rodzinnnego spędzania czasu? Uległa zmianie tylko grupa objęta prawem do niedzielnego nicnierobienia. Płatni pracownicy handlu do domu, drobni sklepikarze (wraz z rodzinami) oraz pracownicy sektorów usług, które na tym zakazie mogą zyskać - do roboty.
    Kościoły od tego się nie zapełnią, szefowie sieci handlowych się nie rozpłaczą na widok Polaków wstających z kolan. Czas poświęcony na shopping w niedzielę zostanie przerzucony na piątkowe i sobotnie wieczory, podczas których też można by uprawiać samorozwój. To jest gra o sumie zerowej czyli zawracanie głowy. Zapytajmy, jaki procent Polaków świadomie i sensownie wykorzysta czas dotąd tracony na bezcelowe pałętanie się po galeriach? Ci, dla których wizyta w galerii była sposobem na spędzania wolnego czasu to akurat nie ci od samorozwoju. I tak zmarnują ten czas. Przy kupionej w sobotę wódeczce.