Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Jak się dziś dzielą inteligenci

(8)
Inteligent z prawicy marzy o pojednaniu z narodem. Inteligent z lewicy – o sojuszu z ludem. Co w tej sytuacji ma zrobić coraz bardziej sfrustrowany liberalny inteligent z centrum?
  • 2018-03-20 19:49 | GruntToPiach

    Jak się dziś dzielą inteligenci

    "Co ma zrobić liberalny inteligent, który widzi, że między tymi dwiema opcjami nie ma w gruncie rzeczy istotniejszej różnicy"

    Oczywiście! Między zdaniami "opresja jest zjawiskiem pożądanym" i "opresja jest zjawiskiem niepożądanym" nie ma żadnej, najmniejszej nawet różnicy!

    Do takich wniosków, jak autor można dojść chyba wyłącznie z pominięciem podstawowych intencji obu stron. Podobnie jak do kuriozalnego rozdymania zjawiska chłopomanii (które jest od dawna niesamowicie passe) i tezy, że lewicowy inteligent idealizuje klasę ludową. Albo zestawia z nią... prekariat, jako element stopienia się inteligencji z klasą ludową (sic!).

    Gdzie, Panie redaktorze, te zjawiska mają tak często miejsce, że uznał je Pan za statystycznie istotne? Jaka to lewica proponuje taką filozofię? Przecież ani Gdula, ani Leder nie stawiają takich tez. Nie przewijają się też one w lewicowych bąbelkach społecznych. Ba! Jedną z popularnych na lewicy krytyk pracy Gduli jest właśnie wypominanie autorowi niewłaściwego podejścia i nieuwzględnienia w niej wagi kapitału kulturowego.

    Sojusz z ludem - tak, ale nie idealizacja czy współtworzenie. To są idee, które, jeżeli już wypływają, to wyłącznie w sferze estetycznej. W tym miejscu prędzej jestem w stanie (niechętnie) przyznać rację Hartmanowi, że rzeczy należy nazywać po imieniu. Być może pochodzimy z ludu, ale ludem już nie jesteśmy, bo ta więź została dawno temu przerwana. Jesteśmy całkowicie odrębną klasą i nie znam żadnej osoby, która temu zaprzecza bądź snuje wymienione przez Pana fantazje na zasadzie realnej propozycji.

    Być może, naturalnie, po prostu nie dotarły do mnie takie sygnały, ale uważam się za osobę całkiem nieźle poinformowaną o nastrojach własnego bąbelka, a z takiej perspektywy (przedział wiekowy 30-40 lat) Pana artykuł zawiera wyłącznie wyssane z palca hipotezy, a w najlepszym wypadku opis działalności artystycznej.

    Do tego muszę nadmienić, że prawicowe zjednoczenie narodowe, w przeciwieństwie do lewicowego "zjednoczenia ludowego", jest projektem zarówno estetycznym, jak i politycznym, w dodatku o niebotycznie większym wpływie i zasięgu, co stanowi kolejną istotną różnicę, którą Pan całkowicie pomija.
  • 2018-03-22 10:55 | Edvin

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    A propos anegdota z okresu Władysława Gomułki. "Gromowładny" miał się w rozmowie z profesorem Kotarbińskim krytycznie odnieść do ponowionego żądania podwyżek płac dla nauczycieli. "Niech idą pracować do fabryk, tam zarobią więcej" zareagował Gomułka. Nestor polskich filozofów zaproponował, by w dowód wdzięczności robotnicy przejęli funkcję nauczycieli w szkołach. Jak zareagował b. I sekretarz, anegdota nie mówi.
  • 2018-03-26 13:58 | mar.przy

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    Ciekawy artykuł. Pewnie dlatego tak sądzę, że w zasadzie się z nim identyfikuję…
    Ciekawe są też komentarze np. Grundtopiacha.
    Sojusz z ludem - tak, ale nie idealizacja czy współtworzenie” - co to miałoby znaczyć? Może by tak przetłumaczyć tę nowomowę na język polski, jeśli to jest wykonalne?

    Clou jego wypowiedzi mieści się w ostatnim zdaniu: „Do tego muszę nadmienić, że prawicowe zjednoczenie narodowe, w przeciwieństwie do lewicowego "zjednoczenia ludowego", jest projektem zarówno estetycznym, jak i politycznym, w dodatku o niebotycznie większym wpływie i zasięgu, co stanowi kolejną istotną różnicę, którą Pan całkowicie pomija.

    Dziękuję,
    Grundtopiach przypomniał mi, że między komunistami, a „prawicowym zjednoczeniem narodowym”(?!) różnice są bardzo powierzchowne.
    W zasadzie wystarczy zamienić słowo Pan na Towarzysz, Stalin/Lenin, na Bóg i już tekst może być użyty przez drugą stronę. Proszę spróbować!
  • 2018-04-02 00:34 | Prowincjusz

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    Jeśli chodzi o muzykę ludową to obecnie chyba jest bardziej popularna wśród inteligencji niż w warstwach autentycznie ludowych gdzie uważana jest za totalny obciach. Czyli obecność takiej muzyki na antenie PR 2 jest słuszna, pomijając jej prawdopodobnych mecenasów, całkiem nie znających swego elektoratu. Gdyby chodziło o przekupienie muzyką zwykłego szeregowego wyborcy głuchlibyśmy przy panu Zenku i kolegach.
  • 2018-04-02 07:42 | AOlsztynski

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    Artykuł ciekawy. Tylko przedmiot dyskusji powoli znika. Prawie 30 lat demokracji liberalnej chcąc nie chcąc z inteligenta zrobił osobnika muzealnego (najpierw pozbawił go podstaw finansowych, następnie prestiżu i jakiegokolwiek znaczenia...)
  • 2018-04-02 16:44 | frugopij

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    Inteligent ma robić swoje, a nie przytulać się do jakiejś grupy, szukając sojuszu. Podtrzymywanie klasowości nie leży w niczyim interesie (z wyjątkiem samozwańczych liderów politycznych, którzy na klasowości chcieliby robić lepperowskie kariery). Klasy to już wymierająca przeszłość. Społeczeństwo staje się zindywidualizowane, podziały finansowe, kulturowe, światopoglądowe idą już w poprzek tradycyjnych klas i taka indywidualizacja będzie postępować.
  • 2018-04-04 23:38 | Aspiryna

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    "Prawie 30 lat demokracji liberalnej chcąc nie chcąc z inteligenta zrobił osobnika muzealnego"

    Co swietnie widac gdy spojrzy sie na obecna wladze i PiS-owskich aparatczykow. Inteligentow tam zadnych nie uswiadczysz!!!
  • 2018-04-23 23:08 | mickor

    Re:Jak się dziś dzielą inteligenci

    Inteligent liberalny i inteligent narodowy... wybór na prawdę znaczeniowo ważki, prawie jak między colą a pepsi. Jest alternatywa - mieć własne zdanie, własne sumienie. Nie ściągać z gotowców Marxa i Ayn Rand. Nie patrzeć przez pryzmat zakurzonych ideologii, rozpatrywać każdy problem indywidualnie i z różnych punktów widzenia. Niestety trzeba się też pogodzić z faktem, że takie podejście narazi nas na nienawiść jednego i drugiego stada ideologów przy medialnym wodopoju, i skazuje de facto na funkcjonowanie w intelektualnym darkwebie, świecie pod światem gdzie konwencjonalny intelektualista nie śmie się zapuszczać w obawie przed smokiem chaosu ;) Zaryzykuję stwierdzenie, że po żadnej ze skonfliktowanych stron nie ma prawdziwych intelektualistów - tylko mniej lub bardziej oczytani ideolodzy.