Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Humor na kartki

(2)
Ja, niżej podpisany autor powyższego felietonu sprzed lat 35, przyznaję, że miałem wszystkich P.T. Czytelników za ludzi w miarę rozgarniętych.
  • 2018-03-21 14:27 | izakan

    Dosłowność

    Pierwszym objawem zidiocenia współczesnych jest właśnie branie wszystkiego dosłownie.
    Kiedyś było jednak trochę lepiej, a dowodem abstrakcyjne kawały, które były rozumiane przez tzw. inteligencję. Dzisiaj obowiązuje amerykańskie "just kidding".
  • 2018-04-02 00:07 | nela

    Re:Humor na kartki

    Próbowałam się uszczypnąć, żeby się przekonać, czy ja śnię, czy to zaistniało naprawdę. Mam całkiem fioletowego siniaka a nadal pozostaję w niepewności. Ja wiedziałam, że głupich nie brakuje, ale żeby aż tak?!
    Jednak wystarczy przez chwilkę posłuchać niejakiego "Pana Janka", co to święcił triumfy na kabaretowej estradzie PRL, aby zrozumieć, że od kiedy tenże pan Janek osobiście tworzy sobie teksty, to na tejże estradzie staje samotnie, bo żaden szanujący się aktor nie będzie mu towarzyszył, zaś red. Passent ani inny sensowny felietonista tekstu mu nie napisze. No i mamy pana Janka opowiadającego dowcipasy dla zupaków, ale i im się już znudził. Ot jaka niesprawiedliwość.