Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Czy trzeba narażać życie, by dostać obywatelstwo?

(6)
Malijczyk Mamoudou Gassama, okrzyknięty Spidermanem, dostanie francuskie obywatelstwo. Ale czy musiał podjąć aż takie ryzyko, by na to „zasłużyć”?
  • 2018-05-29 23:42 | turek74

    komentarz do artykułu

    Szanowna Pani,
    a co w tym dziwnego?
    Czy obywatelstwo kraju należy przyznać każdemu, kto ma kaprys o nie się ubiegać?
    Czy zamelduje Pani w swoim domu każdego nieznajomego, który ma kaprys wejść na Pani posesję?
    Czy każdy może zostać obywatelem np. Izraela? Szwajcarii? Arabii Saudyjskiej?
    Każde państwo może dowolnie "śrubować" warunki przyznania swojego obywatelstwa. Tym bardziej, że standardem współczesnego świata jest, iż obywatelstwa raz przyznanego - w zasadzie nie można odebrać...
    Nielegalny imigrant z Mali wykazał się heroizmem wobec Francuzów - i zasłużył na francuskie obywatelstwo. I bardzo dobrze!
    Miliony nielegalnych imigrantów domagają się praw i przywilejów, nie oferując niczego od siebie, albo wręcz pragnąć zdemolować kraj, do którego przybyli.
    Z poważaniem...
  • 2018-05-30 01:17 | schwarzerpeter

    Czy trzeba narażać życie, by dostać (szybko) obywatelstwo?

    Niekoniecznie - mozna dobrze kopac pilke!
  • 2018-05-30 10:02 | tuciu

    Re:Czy trzeba narażać życie, by dostać obywatelstwo?

    Przypadek Trumpa jadącego do władzy na niechęci do nielegalnych emigrantów z Meksyku i Kaczyńskiego jadącemu na czystym strachu przed nieznanym pokazuje, że ceną za skuteczną amnestię dla sans-papiers mogłyby być rychłe rządy Marie Lepen. Żeby taką amnestię przeprowadzić, trzeba najpierw zbudować dla niej stabilne poparcie społeczne - jak to zrobić w praktyce to temat na całą książkę, a najlepiej serię dzieł dostosowanych do specyfiki każdego kraju. Im szybciej się za to zeźmiemy, tym prędzej może się to w ogóle udać.
  • 2018-05-30 23:32 | karol1234

    Re:Czy trzeba narażać życie, by dostać obywatelstwo?

    Infantylizm pani redaktor i śmieszy, i przeraża...
  • 2018-05-31 09:21 | sławek.m

    Re:Czy trzeba narażać życie, by dostać obywatelstwo?

    Jak sama pani zauważyła, ponad 60% Francuzów uważa że imigrantów jest za dużo. Oczywiście można ich zignorować, obrzucić błotem jako ksenofobów i rasistów ale są większością w demokratycznym społeczeństwie i I nie mają ochoty płacić coraz większych podatków na utrzymanie imigrantów. O ile zakład, że Mamoudou, zgodnie z rodzinną tradycją (dziewięcioro rodzeństwa) zaraz założy fabrykę dzieci?
  • 2018-06-01 11:58 | Potam

    Re:Czy trzeba narażać życie, by dostać obywatelstwo?

    Streszczenie artykułu Pani redaktor Zagner brzmi: „ma być dobrze!”. A ma Pani redaktor jakiekolwiek konkretne i wiarygodne recepty na to szlachetne życzenie?
    Kiedy przyjechałem do Francji, moja matka miała już umowę o pracę, cala rodzina mówiła po francusku, ja ukończyłem maturę z wyróżnieniem, zrobiłem studia itd. Problem imigracji dzisiaj wygląda całkiem inaczej: jest masowa, przyjeżdżają ludzie bez żadnego wyksztalcenia, bardzo często analfabeci, nie umiejąc poruszać się w świecie nowoczesnym. Jest wręcz przerażająca różnica pomiędzy imigracja z Afryki (czy to z północnej lub z „czarnej”) a z Azji (Chiny, Wietnam): ludzie z Azji pracują (i to ciężko) a dzieci ich idą do szkoły i bardzo często kończą wyższe studia. Dzieci imigrantów z Afryki maja ogromne trudności szkolne, nie maja poparcia rodziców aby się uczyć, a środowisko „blokowiskowe” robi swoje. Wyniki badan i wywiadów u imigrantów brzmią dziwacznie. Często słyszę jak powtarzają : „nie oczekiwałem że nikt nam nie pomorze”, „nie spodziewałem się że Francja tak się zachowa”, itp. Pobożne życzenia lub zaklęcia nie pomogą...a demagogia jeszcze mniej.