Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

(19)
66-letni Mieczysław Koral z Rudy Śląskiej to pierwszy w Polsce pacjent, któremu wszczepiono w pełni sztuczne serce. Czy pionierska operacja dokonana na początku lipca 2018 r. przez zabrzańskich lekarzy oznacza przełom w leczeniu ciężkiej niewydolności serca w naszym kraju?
  • 2018-08-12 13:54 | observer

    Cena.

    Jaki jest koszt inplantu i operacji?
  • 2018-08-13 09:51 | observer

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Jest to spektakularny sukcess ale suweren niewiele na tym zyska.
    Przyczyną - jak sadzę - dużej statystycznie ilości chorób serca w Polsce jest zła dieta, brak ruchu i niefrasobliwy stosunek do własnego zdrowia. W myśl zasady że: Mądrzejsi żyją dłużej.
  • 2018-08-13 13:20 | kaesjot

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    @observer
    Za propagowanie zasady " My nie chcemy być leczeni - my chcemy nie zachorować" czyli skupieniu się służby zdrowia na zapobieganiu chorobom poprzez nie tylko propagowanie zdrowego stylu życia ale także i przede wszystkim wskazywanie a nawet zabranianie produkcji tego co zdrowiu szkodzi to zostałem zbanowany na blogu dra Kaczmarewicza.
    Tym samym potwierdził, że przestaje to być "Służba Zdrowiu" społeczeństwa lecz rozwija się "Biznes Medyczny".
  • 2018-08-13 14:53 | observer

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Jestem za odarciem z mitu założycielskiego takich zawodów jak lekarz czy prawnik. Oba te zawody są uprawiane dla zarobku. Oczywiscie pewne predyspozycje są przydatne - ale nie konieczne. Z chirurgiem lub adwokatem należy ustalić przybliżone koszty - tak jak z krawcem za uszycie garnituru.
    @kaesjot
    Gospodarz zawiesił cie za propagowanie psełdo-naukowych metod leczenia.
  • 2018-08-13 18:00 | kaesjot

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    @observer
    Mnie nie interesuje, czy metoda leczenia jest "naukowa" czy "psełdo-naukowa".
    Mnie interesuje jej skuteczność i koszt.
    Tymi "psełdo-naukowymi" metodami w kilka miesięcy pozbyłem się dolegliwości, z którymi lekarz stosujący metody "naukowe" przez lata nie mógł sobie poradzić a przy okazji przyczynił się do kilku dodatkowych.
    Ludzie chodzą do "szarlatanów" gdy "naukowa" medycyna nie może im pomóc a "szarlatani" dają sobie z tym radę.
  • 2018-08-13 18:31 | Slawomirski

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Autorowi naleza sie garulacje za wytlumaczenie potocznym jezykiem skomplikowanych zabiegow chirurgicznych. Niestety zabraklo kilku zdan ostrzegajacych pacjentow przed komplikacjami a te w przypadku zabiegow na sercu maga byc dewastujace poczynajac od udarow mozgowych a konczac na sepsie czy gangrenie. Czasami lepiej jest pogodzic sie ze smiercia niz umierac miesiacami w cierpieniu bez szansy na wyleczenie. Lekarz nic nie ryzykuje. Pacjent ryzykuje wszystko.
  • 2018-08-14 07:31 | observer

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Uporczywe trzymanie się życia - kiedy jest okupione bólem, nie przynosi żadnych przyjemnosci i nie ma szans na poprawę - jest dla mnie niezrozumiałe. Jestem za dobrowolną eutanazją, nie boję się piekła ani "sadu ostatecznego", jestem ateista.
    @kaesjot
    Jeden mniej w kolejce do lekarza, dobre i to.
  • 2018-08-23 03:21 | Patagon

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Jestem jedynym tutaj kto miał autentyczna transplantacje serca 3 marca tego roku, wiec niedługo żyję, odrzut jest zerowy, aczkolwiek istnieje od samego początku.
    Jest kilka urządzeń wspomagających serce: to Peacemaker stosowany przy bradykardii czyli zbyt niskim biciu serca, sportowcy maja czasami na poziomie 30-35 uderzę na minute co dla normalnego człowieka jest bolesne i może grozić zatrzymaniem akcji serca. Na moja prośbę ustawiono na 50/min uderzeń. Występuje on często z Defibrylatorem jakie są na lotniskach, w szpitalach, pogotowiu ratunkowym nawet w filmach.Ten miał wylądowania na poziomie 160/min i wyżej. Stosowany przy częstoskurczu komorowym i przedsionkowym. Jeśli serce przekroczy dopuszczona prędkość, daje najpierw porażenie ATP nieodczuwalne dla pacjenta około Juli 15. Tak strzela 3 razy. Jeśli mimo to serce zwiększa prędkość 'król' przystępuje do działania, strzela zwiększając dawkę w moim przypadku do 40 Juli 3 razy potem naprzemiennie ATP 3x i krotka przerwa, potem następne 3 aż do wylądowania akumulatora. W szpitalu dostałem VtStorm czyli 12 wyładowań do chwili uspokojenia serca. Na szczęście dali mi szybciej anestetyki invoke oblivion i zwiększali leki, a było to w nocy przed planowana ablacja. Nie leczy ale chroni przed naglą śmiercią tzw Cardiac Arrest.
    Stosowane są rożne typy pomp, ja miałem jako pomost do transplantu balonikowa pompę IABP na hel, która można nosić. Wcześniej należało urządzenie pchać przed sobą a jeszcze wcześniej wszczepiano ja przez tętnice nogi wiec zostawało leżenie w łózko. Ale to już przeszłość. Mimo to czekałem na serce 3.5 mc nie opuszczając szpitala.Są także dwa inne typy to HVAD i LVAD, wspomagają dopływ krwi do serca, często pacjenci odzyskują po ich stosowaniu zwiększoną wydolność mięśnia serca. Zwykle stosowana u starszych ludzi lub innych którzy nie kwalifikują się do transplantacji: maja rożne dodatkowe powikłania zdrowotne. To tzw 'final heart therapy'. Z tego co wiem właśnie rzadko te pompy są pomostem do implantacji serca raczej długotrwałej terapii, nawet 14 lat przedłużają życie.
    Jest 7 punktów-stacji w których umieszczane są dane dotyczące biorcy i dawcy i tzw krajowa lista. Priorytetowa jest najwyższa i tam czyli natychmiastowej transplantacji umieszczono mnie. Nie wiem kto był dawca ale na pewno zmarł/a wskutek zatrzymania funkcji mózgu. Bywa wskutek strzelaniny, po narkotykach czy lekach, samobojstwie czy nawet po wypadkach samochodowych. Taki organizm przytrzymuje się przy życiu stosując Cardiopulmonary bypass (CPB), urządzenie zastępujące oddychanie-natlenianie krwi i jej wtłaczanie do organizmu z funkcja schładzania organizmu poprzez krew. Ale jednocześnie daje czas na wszechstronne przebadanie serca i innych organów. Jak mówił Tomek, Polak lekarz, kierujący zespołem pobierania serca(zawsze jako pierwsze) badali i czekali na dobranie innych biorców na pozostałe 'części zamienne'. Potem helikopter i następne badania w szpitalu i implantacja, nie dłużej niż 3-4 godziny. Dziś testowane są płyny podtrzymujące żywotność serca nawet do 8 godzin po wyjęciu z dawcy. Moje własne serce które było ze mną od polowy 3 tygodnia życia, przestało być moim przyjacielem, odwróciło się, chciało pójść swoja droga, mimo ze tak bardzo prosiłem by ze mną zostało. Poszło na badania genetyczne. Wymontowano go metoda całkowitego usunięcia. Stara metoda polegała na doszyciu implantu do pozostałej cześci prawej komory.To zabieg uznany dziś za archaiczny. Dwa dni bylem wyłączony z życia, następnie rozbudzono mnie na stale.
    W tym szpitalu, jednym z najlepszych, w 18 roku planują wykonanie 500 transplantacji serca a jest szpital nowojorski czy Mayo gdzie wykonywane są już tysiące transplantacji rocznie. Mechaniczne pompy stosowane eksperymentalnie na zwierzętach, uznano ze dla człowieka są nadal niebezpieczne mimo wynalazku heparyny. Przeżycie wylądowania defibrylatora, to najbardziej bolesne doświadczenie, jakby kopniecie w pierś i bardzo silny smak prądu w ustach i niewyobrażalny strach przed następnym. Miałem dwa takie urządzenia skonstruowane w Bostonie, Pierwszemu zabrakło paliwa drugi ciągnął resztka sil. Dziś już nie jestem cyborgiem. Ale transhumanizm potwierdził swoją teorie. Jesteśmy na samym początku drogi do znacznego wydłużenia i ratowania życia człowieczego.
  • 2018-08-24 10:08 | kaesjot

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    @Patagon
    Z pełnym szacunkiem ale czy zastanawiałeś się nad tym, DLACZEGO, CO SPRAWIŁO, ze Twoje serce doszło do takiego stanu, iż konieczne było zrobienie tego, co zrobiono?
    Twoje wnioski mogą być bezcenne dla tych, którzy są na początku tej drogi, która przeszedłeś i maja szanse z niej zawrócić i pójść inną - taką, która nie prowadzi tam, gdzie Ty trafiłeś.
    Zawsze lepiej uczyć się na cudzym błędach niż na swoim.
  • 2018-08-26 02:05 | Patagon

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    W szpitalach w USA zawsze zadają pytanie czy w stanie krytycznym mojego życia chcą aby odstąpili od uporczywej terapii. Nawet tu przed transplantacja serca zadano mi takie pytanie a wszystko było przygotowane, znaleziono dawce. Odmawiałem bo chciałem żyć, chyba ze nastąpi gwałtowny odrzut. Balem i boje się tylko bólu.
    Kiedyś moja zona poznała starego - 95 lat adwokata który nic o tym jej nie powiedział, ze podpisał dokument o zaprzestaniu uporczywej terapii. Miał apodyktyczny charakter, jak mówiła jego rodzina. Rok przed śmiercią był w świetnym stanie, zażyczył sobie przeprojektowania mieszkania, właśnie moja zona jest projektantka wnętrz. Zona nie rozumiała dlaczego przyjeżdżając pogotowie i straż podnosząc go dawali leki na uspokojenie kiedy upadł a pielęgniarka dawała mu leki przeciwbólowe i nasenne. On sam letni Żyd jak mówił o sobie, czyli niezbyt wierzący, zresztą wiele osób z jego rodziny przeszło na inna denominacje chrześcijańska nawet katolicyzm. Zmarł w swoim łózko na oczach pielęgniarki nocą, która nawet nie dzwoniła na pogotowie ani nie ratowała go. Żonę zaprosili na spotkanie pośmiertne rodziny. Wówczas jego syn powiedział, ze on po prostu nie chciał już żyć dłużej a podpisał dokument o zaprzestaniu ratowania w jego obecności, tez adwokata i lekarzy. Wówczas zrozumiała chłód pozostałej części jego rodziny. Najlepsze było to ze pytali się mojej zony czy na pogrzeb należy zaprosić wszystkie jego kobiety, Podobno na masowa skale zdradzał żonę co było powodem rozpadu związku i spowodował jakiś chłód w tej rodzinie miedzy rodzeństwem, Czekał jeszcze na urodziny prawnuka. Jego ojciec tego chłopca Bruca, był letnim żydem w połowie Japończykiem a matka pol-polka i pol-czarna. Dzieciak z tej mieszanki urodził się prześliczny z czarnymi bystrymi oczami, każdy wróżył mu karierę w życiu. Zona była nim oczarowana.
    Marshall tak miał na imię ten potężny 95-latek ongi zapaśnik i bokser w Polsce i adwokat po studiach na UJ i w Austrii, miał ponad 2 metry wzrostu, blondyn, nie chciał pozostawić rodzinie nawet centa, mówił ze, to nieroby i ze chciał tylko projektantkę która choćby maleńko zna polski. Na jego urodziny przychodzili z butelka dobrego wina, a córka mówiła ze jest jej winien sporo za to wino.Nawet się nie napił, butelka z pieniędzmi poszła do córki. Zona i ja byliśmy zdumieni jak oni mogą mieć takie stosunki rodzinne. Polski Żyd tęsknił za przedwojenna prawdziwa ojczyzna, uratował się uciekając z 2 dzieci i zona Polska Żydówka, mawiał przebogata była lecz leniwa, do bolszewii potem Ameryki. I bardzo żałował ze nie został po wojnie w Polsce, mawiał ze nauczyliby się żyć z pracy rak i umysłów swoich nie z ogromnego spadku jaki im zostawiła ich matka a teraz on musi. Już nie lubił życia. Niesamowicie ciekawy człowiek, dużo czytał, o PiS mawiał ze nareszcie rządzą patrioci, Trumpa chciał zabić ale potem szybko zmienił zdanie, mówił jeśli dożyje będzie tym razem glosował na Trumpa i jeszcze ze dom i świat musi być uporządkowany.
    To standardowe pytanie o terapie uporczywa, bo w interesie szpitala, lekarzy i badaczy leży podtrzymywanie życia za każdą cenę, bo życie jest kosztowne. Płacą ubezpieczalnie lub po części rodzina. Robi się tak bo inaczej nie da się rozwijać medycyny. Cierpienie pacjenta wobec profitów się nie liczy i strach przed oskarżeniem szpitala i lekarza o zaniedbania. Ale muszą wykonać wole pacjenta jeśli nie zechce uporczywej terapii.
  • 2018-08-26 05:09 | Patagon

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    2018-08-24 10:08 | kaesjot

    To co ja mialem to ventricular tachycardia (VT) to jest arytmiczny szybkoskurcz lewokomorowy, czyli serce nagle zaczyna bic gwaltownie szybko. w poczatkowej fazie zaimplmentowano mi cardioverter defibrillator (AICD) ktory rejestrowal wszystko powyzej 120 puls. Kiedys mialem 225 wowczas nastepowalo wyladowanie I rzecz jasna leki. Przezylem z tym przez 12 lat, moim lekarzem byl poczatkowo Iranczyk, asystent profesora I inny do spraw lekow z pochodzenia Niemiec, a potem wybralem sobie chyba jednego z najlepszych kardiologow badacza I experymentatora afroamertykanina, ktory wyjasnil roznice genetyczne miedzy czarnymi I bialymi I zmienil terapie dla czarnej rasy. W swoich prawie 500 artykulach naukowych odchodzi sie od poprawnosci polityczne, czyli myslenia. Publikuje w najlepszych periodykach. Gdy mu powidzialem ze polski profesor ma dorobek zyciowy 20-50 prac to mi powiedzial ze jesli nie ma publikacji w powaznych pismach nie ma szans na bycie profesorem.
    Do leczenia tej choroby nadaje sie ablacja przez fale radiowe lub kriogenike, ta nie zostawia skrzeplin we krwi. Po wejsciu z cewnikami do prawej komory wypala sie punkty indukujace prad elektryczny, tyle ze nie wypala sie jeden a cale gniazda inaczej mowiac spory kawalek serca. punkty te jak w moim wypadku były tez na zewnątrz serca i trzeba je było likwidować. Mialy dosc powszechnie wystepujaca przypadlosc samoodtwarzania się. Kazda nastepna ablacja zmiejsza wydolnosc serca i mozna tak wypalac, az sie wypali lub zamrozi cale serce. To choroba jak mowiono mi idiopatyczna ale pierwotne wyniki badan pkazaly ze to dziedziczenie po lini kobiet, mojej mamy. Pierwsze objawy to krotki oddech, zmeczenie I palpitacje serca. Lekarz przerwal badanie wysilkowe obserwujac tylko ekg. Zostalem w szpitalu, w ktorym pilegniarki nie pyskuja na pacjenta I mozna samemu ustalac temperature klimatyzacji.. Nigdy nie bylem na jakies sali z innymi, zawsze sam w pokoju, lazienka, fotele, lozko dla bliskich, posilki do wyboru. Mowisz doswiadczenie - rady. Chyba nawazniejsza to wybor szpitala I odpowiedniego lekarza I bardzo, bardzo duzo badan. Od markerow do pozytronowej CT poprzez MRI, czeste badanie krwi itd. Lekarz nigdy nie moze odmowic wyjasnien takze pielegniarka, po kazdym pobycie lub wizycie dzwonili do mnie przeprowadzic survey. Mialem ocenic postepowanie personelu I oczywiscie czy polece ten spital innym sic. Bardzo wazne jest badanie pojemnosci serca I sily wyrzutu krwi ejection fraction. Wczesniej przez lata zylem, bolala mnie glowa wiec w pl zaczeto leczyc mnnie antymigrenowa. Dopiero tutaj postawiono prawdziwa diagnoze I rozpoznanie. Przyczyna byl nacisk poszerzajacej sie tetnicy podczas zwiekszonego cisniena na nerwy czyli wyrzutu krwi z serducha. W moim przypadku wystepowalo zbizone systolic I diastolic. Oczywisty zakaz palenia, narkotykow, alkoholu do czego w zyciu nie mialem inklinacji – zawdzieczam to wychowaniu rodzinnemu. Zakaz duzego wysilku juz po wszczepieniu AICD I stresowania sie, bo to w oczywisty sposob podbija akcje serca. Lecz nerwy sa czescia naszego zycia. Do samej operacji mialem rozne typy rehabilitacji np w sralab.org najlepszy osrodek rehabilitacji w USA jednoczesnie badawczo-rozwojowy I innowacyjny, co znaczy najlepszy w swiecie. Ale ciagle pracowalem, az do chwili gdy dostalem telefon ze mam przyjechac do szpitala na implantacje pompy balonowej I transplantacje serca. Moja EJ byla dobra miedzy 30-35%, okresowo spodala do 25-20 % nigdy ponizej. Badanie lipidowe bardzo dobre bo dbalem o to co jesc. Mieso lepiej parowane na wodzie z warzywami niz pieczone, unikam bialych kartofli jedzenie junk foot I trzech bialych smierci:; maki bialej, bialego cukru I bialej soli. Ja wie ze w polsce trzeba dobremu lekarzowi dużo płacić a I tak będzie przetrzymywał cie żebyś przychodzi I płacił. W Ameryce tak nie ma, wszystkim zajmuje się ubezpieczalnia. To wszystko niewyobrazalnie kosztuje, np Implantacja pompy I pobyt w sz pitalu, leki inne badania około $800K a implantacja serca ponad $1mln, dalsze projektowane leczenie ponad $1mln. W kraju zgniłego kapitalizmu tak lecza. 12 lat temu tez spotkałem prof kardiologa z Rosji, jedna wizyta $570 na tyle wycenia szpital, ubezpieczalnia zwyczjowo o 60-70% mniej w koncu lekarz za polgodziny pracy dostaje ze $60, pierwszy moj polski lekaerz za wizyte z ekg chcial 120 dostal 100. od tej pory z wyjatkiem ubezpieczenia nic nie place i doplat do najnowszych lekow. Nie miałem wówczas ubezpieczenia ale W USA każdy duży szpital ma fundacje, jest także pomoc miasta i stanu i w koncu takich organizacji jak Family Helping Hands. Najpierw pomogla mi fundacja splacic dlugi i wykupilem ubezpieczenie rodzinne na uczelni, bardzo drogie. Dzieci oczywiscie maja ubezpieczenie stanowe lecz prywatne jest lepsze. Za generyki nic nie placisz, nowoczesne i markowe do $2-5/mc czyli 30 tabletek wartych kilkaset $. Nie rozumiem dlaczego im wszystko wychodzi nam nic od zawsze.

  • 2018-08-26 11:09 | kaesjot

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    2018-08-26 05:09 | Patagon
    Dziękuję za szerokie wyjaśnienia choć szczerze mówiąc obawiałem się odpowiedzi, że jest to wada wrodzona .
    Większość chorób przewlekłych to choroby NABYTE - głownie wskutek niewłaściwej diety i trybu życia.
    Moje motto brzmi - " ja nie chcę być leczony - ja chcę nie zachorować" i oczekuję od służby zdrowia ( choć wg mnie winno się mówić SŁUŻBY ZDROWIU ) iż skupić się na działaniach pozwalających UNIKNĄĆ choroby a nie jej leczeniu - często, długim, nieskutecznym i niekiedy z powikłaniami.
    Ponieważ jestem inżynierem dla mnie służba zdrowia to odpowiednik występującej w każdej fabryce służby utrzymania ruchu. Jest ona wynagradzana nie od ilości i czasu napraw ale za to, że maszyny działają sprawnie. Tak, jak to było w cesarskich Chinach - lekarz miał płacone za zdrowych podopiecznych - chorych leczył na swój koszt. Jest też chińskie określenie, że " dobry lekarz NIE DOPUŚCI, by jego podopieczny zachorował, lekarz WYLECZY go z przewlekłej choroby a ten , który tylko leczy to nie jest żaden lekarz"
    Jeśli miarą skuteczności działania słuzby zdrowia jest średnia wieku obywateli to na Kubie jest ona taka sama jak w USA choć nakłady per capita są 20 razy niższe.
    Strasznie nie lubią mnie za głoszenie tych poglądów niektórzy lekarze, dla których leczenie to biznes.
    Kiedyś pytałem studenta medycyny, dlaczego wybrał ten zawód - odpowiedział, że z tego jest "dobra kasa ".
    Na kolejne moje pytanie - ilu tak myśli odpowiedział - większość !
  • 2018-08-26 22:32 | Patagon

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Bedzie coraz gorzej i kosztowniej. Rodzi sie pokolenie przynajmniej w pl ktore jest slabowite, zyje od nowosci na lekach ludzi ktorzy sa wlasciwie warzywami...wegrzy wprowadzili badania prenatalne obowiazkowe od 20 lat nie rodza sie dzieci z choroba Downa i innymi chorobami bo temu sprzyja prawo oferujace wczesne poronienie lub wstrzymanie terapi na sile w inkubatorze i pomysl ile oni na tym oszczedzaja. U nas znaczy w pl jest to niemozliwe choc jakas ustawa sprzyja aborcji dzieci nieuleczalnie chorych lub z gwaltu ale nie kwalifikuja sie tam dzieci mlodocianych i zwyczajnie nie chcianych. Do tego dochodza przepisy innego dyktatora uni ktora wtlacza w nasze organizmy 2000 specyfikow do jedzenia. Wczwsniej polecano jesc ryby codzien dzs dwa razy w tyg ale male porcje bo jest to mieso hodowlane zatrute za to duzo go. lepsze byly ocaniczne byle male lecz sa przelowione.
    Jak mowisz to chyba bedzie w niebie, niestety nie kazde storzenie a tym bardziej starosc udaly sie Opatrznosci
  • 2018-08-27 23:25 | Prowincjusz

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    kaesjot

    Odniosę się tylko do twojego ostatniego wpisu. Dla firm farmaceutycznych i ogólne płatnej służby zdrowia najwłaściwsze z przyczyn ekonomicznych było by utrzymywanie ludzi jak najdłużej przy życiu. Po prostu starsze osoby powiedzmy 60+ są znacznie lepszymi klientami niż te młodsze. Aby jednak dożyły tego wieku trzeba ich utrzymać w ogólnym zdrowiu przez te sześćdziesiąt lat. Oczywiście najlepszym klientem jest hipochondryk żyjący sto lat, ale nie bądźmy nadmiernie ambitni. Dwadzieścia lat "złotych żniw" to naprawdę dość.
    Medycyna od lat siedemdziesiątych poszła troszkę do przodu - odwrotnie jak nasza obecność na Księżycu ( bez związku ale to prawda ).
    Na pewno w medycynie są liczne nadużycia i to w większości związane z finansową stroną leczenia.
    Ale nie dajmy się zwariować, olbrzymiej większości personelu medycznego zależy by pozbyć się swoich podopiecznych w jak najlepszym stanie, zgodnie z aktualną ciągle zmieniającą się wiedzą. To normalni ludzie i czują satysfakcję z wykonanej pracy.
    Koncerny farmaceutyczne chcą sprzedać swoje produkty i tu też dochodzi zapewne do nadużyć. Należy je piętnować, ale postęp wymaga by te firmy dysponowały znacznymi funduszami na badania.

    Dieta na pewno jest skuteczną metodą zwalczania licznych chorób np. cukrzycy i zgoła nikt nie nazywa szarlatanami osób polecających je i zdrowy tryb życia.

    O szczepionkach napisałem w innym miejscu.
    Pozdrawiam i życzę zdrowia.
  • 2018-08-28 04:02 | Patagon

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    2018-08-27 08:35 | kaesjot

    Hepatitis ma 5 odmian na jedna nie ma szczepionki na C.Szczepionki przeciwko HPV 6, 11, 16 18 są dostępne, działają tylko na młodzież, która nie podjęła życia seksualnego. Podaje się je dziewczynom i chłopakom. Zła sławę przynoszą szczepienia przeciw grypie ponieważ budowane są na grypach poprzednich a nie przeciw nowym odmianom patogenów. Podaje się w tym wypadku zdezaktywowany drobnoustrój ale zawsze z poprzednich lat. tymczasem grypa pojawia się w rożnych odmianach. Kiedyś wydawało się ze gruźlica została wykończona tymczasem pojawiły się pałeczki bardzo odporne na antybiotyki i szczepienia. Nie wiem czy kiedykolwiek uda się wygrać z tymi paskudztwami. Mimo to musimy obowiązkowo podejmować wysiłki aby je eliminować. WHO mówi o nowej śmiertelnej chorobie pandemicznej X zabijającej prawie cala ludzkość. Jeszcze jej nie ma, ale każdy kraj musi być przygotowany do jej rozpoznania i eliminacji. Stad idzie wniosek, ze skupienie całej uwagi labsow na ebole przyniosło lek ZMapp podany 2 amerykanom z chrześcijańskiej organizacji lekarze bez granic. Na SARS SEPSA itp nie ma szczepionek.
    Nie jest tak ze dobry tryb życia zastępuje lekarza nie dzisiaj, nie na tym poziomie zurbanizowania świata i przeludnieniu, nie na tym stopniu mechanizacji, nawożenia, hodowli i wzbogacania żywności, nie tak czystym powietrzu jakie wdychamy, czystości wody nie filtrowanej z fosforanów i antybiotyków za to chlorowanej.
  • 2018-08-28 19:01 | Prowincjusz

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    Osobiste doświadczenia są oczywiście wartościowe, ale nie mogą być generalizowane. W ten sposób można komuś pomóc ale również zaszkodzić.
  • 2018-08-29 03:24 | Patagon

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    2018-08-28 08:46 | kaesjot

    Nie wiem skąd czerpiesz tak negatywny obraz szczepionek. Ja dostałem i moja rodzina co jest możliwe, z wyjątkiem wyjazdów do Afryki czy Azji. Jest to olbrzymi business, tak samo transplantacje co mi sami lekarze mówili. Koszty gromadzenia danych, pobrania organów, transportu i samej implantacji potem leczenie publicznie wyceniane są na 1mln$, tymczasem to pochlania około $400K ale to tylko sama operacja dochodzą badania leżenie i czekanie itd Mimo to musi się opłacać klinikom i ubezpieczalniom i całemu społeczeństwu bo ma w ten sposób ciągły dopływ gotówki na rozwój i naukę.. Doświadczenie i szkolenie następców jest bezcenne. i transplantacja ma przed sobą olbrzymia przyszłość. Tak samo szczepienia, możesz odmówić albo nie. Jednak masz racje ze wpływ środowiska, nawyki żywieniowe, brak sportu, zwykłych spacerów i oczywiście dobór genetyczny ma kolosalne znaczenie w obniżaniu zdolności do samoobrony. Ongiś człowiek chory na zapalenie płuc umierał i nie przenosił swoich genów dalej, natura eliminowała słabeuszy. Tak samo w moim przypadku. Wczoraj operowali 11 lat dziewczynkę w tym samym szpitalu gdzie mnie. Czuje się dobrze, jeśli nastąpią odrzut lub powikłania, dostanie drugie serce są pacjenci po przeszczepie 3 serc do tego innych organów. Nie zgadzam się na to, ze lekarz dla zdrowego 60 latka nie jest potrzebny. Zbadać krew czasami należny. Wszystko to kwestie indywidualne. Masz sporo racji. w jednym z numerów JAMA przeczytałem ze Japończycy po 2 wojnie zaczęli chorować na to co Amerykanie za to są wyżsi, ponieważ jedzą dużo mięsa zamiast ryb. Społeczeństwo krasnali zmienia się w chorowitych większych, czasami olbrzymów. Druga rzeczą która zrobiła i robi niewyobrażalne szkody to nadużywanie antybiotyków. Trzecia, obok dostępnej żywności, dziś drogiej bo znaczna cześć plantacji używana jest do produkcji dodatków paliwa - kompletny bezsens, jest higiena, która szczególnie w drugiej połowie XX w. przyniosła niepohamowany wzrost populacji ludzkiej. Mimo to nie jestem zwolennikiem darwinizmu biologicznego. Chyba ze znajda geny odpowiedzialne za inteligencje to wówczas kto wie czy nie należałoby zastanowić się nad niedołężnymi inaczej przeznaczając ich zarodki do eliminacji lub żyjących do humanitarnej utylizacji. Kto wie co nam przyniesie ten wiek.
  • 2018-08-29 08:02 | kaesjot

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    @Patagon
    U mojego, 7-letniego wnuka przed kilku laty zdiagnozowano autyzm stąd moje zainteresowania tematem co naprowadziło mnie do tematu szczepionek. Ponieważ staram się nim wyciągnę SAM wnioski zapoznać z argumentami obu stron to te, przedstawiane przez zwolenników OGRANICZENIA a nie wykluczenia szczepień ochronnych bardziej mnie przekonują.
    Ci, którzy "psy wieszają " na "antyszczepionkowcach" nawet nie zapoznają się z ich argumentami.
    "Antyszczepionkowcy" nie są wrogami szczepień jako takich, lecz uważają , ze jest ich za dużo, zbyt wcześnie podawane i część niepotrzebnie - na niegroźne w sumie choroby.
    Zwolennicy szczepień pokazują zdjęcia dzieci z powikłaniami po chorobie tylko "zapominają" dodać , że zdarza się to np. jednemu na 10 000 tych , którzy zachorują.
    Kiedyś porównywałem dane statystyczne i wyszło mi z rachunków, że ryzyko śmierci okołoporodowej noworodka jest ok. 2500 razy większe niż wskutek zachorowania na odrę.
    Poczytaj sobie o odrze, śwince, różyczce - tych chorób się NIE LECZY ( najwyżej objawowe ) - mijają same i dają DOŻYWOTNIĄ odporność.
    Jaki jest sens szczepić więc przeciw tym chorobom, skoro powikłania poszczepienne występują częściej niż powikłania po przechorowaniu tych chorób ?
    Dlaczego nie uczy się studentów medycyny ziołolecznictwa które są wynikiem setek czy tysięcy lat doświadczeń.
    Jeżeli coś, pochodzące z natury pomagało to dlaczego zrezygnowano z tego?
    Czasami pewnym ludziom "z branży" sumienie nie daje spokoju i "uchyla rąbka tajemnicy ".
    Wtedy dowiadujemy się o co faktycznie chodzi !
    O kasę - choć są tacy , których podejrzenia idą dalej ( np. po wypowiedzi B. Gatesa o konieczności depopulacji ludności świata ).
  • 2018-08-30 07:30 | kaesjot

    Re:Po implantacji sztucznego serca w Zabrzu: na co może liczyć zwykły pacjent?

    @Patagon
    Czytałem kiedyś wspomnienia jakiegoś naszego dyplomaty rezydującego w Indiach. m. in. miał problem wyboru lekarza. Poradził się znajomego tubylca. Ten mu odpowiedział - " jeśli potrzebna jest szybka interwencja, operacja ratującą życie to wybierz lekarza "zachodniego" a jeśli cierpisz na jakakolwiek chorobę przewlekła to tylko hinduskiego.
    Oni traktują pacjenta jako całość, holistycznie a u nas naliczyłem ok. 120 specjalizacji lekarskich.
    Lekarze azjatyccy stosują tradycyjne, naturalne, sprawdzone od setek czy nawet tysiecy lat metody a ci "zachodni" głownie syntetyczne produkty koncernów farmaceutycznych.
    Nie wiem, czy wiesz ale w Polsce , w pierwszym roku życia dzieciak dostaje 20 dawek szczepionek przeciw 8-miu różnym chorobom - pierwsza dawka - w pierwszej dobie życia.
    Wejdź na stonę stowarzyszenia Stop NOP.- poznasz tam przypadek noworodka , który urodził się zdrowy, chętnie ssał matki pierś - po 17 godzinach od porodu dostał pierwszą dawkę szczepionek. Po kolejnych 16 godzinach już nie żył. W ankiecie na którą odpowiedziało ponad 2100 rodziców podano m.in. 20 (!!!) przypadków ZGONÓW po szczepieniach.
    Tylko w Polsce i Bułgarii OBOWIĄZKOWO szczepi się w I-szej dobie życia. W większości krajów Europy zachodniej szczepienia sa dobrowolne a ich ilość znacznie mniejsza.