Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

(21)
Rosji zależy na podziałach społecznych, a w dłuższej perspektywie – destabilizacji społeczeństw Zachodu. Władza w rękach prorosyjskich, prawicowych populistów to tylko dodatkowa korzyść.
  • 2018-09-17 22:11 | Jacek, NH

    Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    "Rosja. Kraj bandycki, upadły, nie honorujący żadnych umów. Kierowany przez służby działające na wzór mafii. Przepojony zdegenerowanym imperializmem. Mający na koncie mordy i ludobójstwa. Kraj będący zagrożeniem dla regionu, kraj, który potrafi eksportować już tylko jedno - terror i zamęt"
  • 2018-09-17 22:12 | Jacek, NH

    Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    Michaił Chodorkowski w "Politico"„Putin to bandyta. Obudź się Europo i przestań być miła! Nie ma sensu negocjować z kremlowskim satrapą. On się nie zmieni. Zdjęcie sankcji z Rosji byłoby ogromnym błędem”

  • 2018-09-17 22:54 | Jacek, NH

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    17 września 1939: Sowieci zadają Polakom cios w plecy, a Żydzi wiwatują
  • 2018-09-18 06:48 | woytek

    Re:Gra na emocjach, czyli jak demonizuje się wpływ internetu na wyborców.

    To jest następna obsesja pozbawiona sensownego uzasadnienia , że trolle destabilizuja świat zawłaszczony przez politycznych karierowiczów i wasali globalizmu.
    Jak mozna destabilizować świat konsekwentnie zdestabilizowany przez politycznych nieudaczników, którzy doprowadzili Unię Europejską na krawędź rozpadu po zdestabilizowaniu całej Afryki północnej.
    Na co liczą "trolle" będące redaktorami mediów głównego ścieku, którzy dysponuja machiną propagandową, wskazując na trolli internetowych pozbawionych takich możliwości jakie daje telewizja zarządzana przez korporacje i rząd.
    Kto to są ci prorosyjscy populiści , może ktoś wymienić kilka nazwisk lub kilka organizacji robiących za tych trolli?
  • 2018-09-18 07:03 | Marian.W.O

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    Prawem kazdego z nas jest pisanie i mowienie, co nam sie zywnie podoba. Jednak zaden autor nie jest w stanie zmusic czytelnika by wierzyl w to co zostalo napisane. Przepraszam Autora ale artykul jest przykladem publicystycznej propagandy. Uwazam, ze periodyku, ktory uwazany jest za wplywowy i opiniotworczy tego rodzaju artykuly nie powinny sie ukazywac.
  • 2018-09-18 08:04 | milkis

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    A zachodowi zależy na silnej i nie podzielonej Rosji, nie próbuje angażować jej w każdy możliwy konflikt i wręcz wzmacnia nałożonymi sankcjami. Do tego nie buduje amerykańskich baz wojskowych z każdej możliwej strony i nie próbował włączyć Ukrainy w struktury NATO wraz z mało znaczącym strategicznie Sewastopolem. Zachód nie rzuca też bezpodstawnych oskarżeń dotyczących agentów GRU spray'ujących Nowiczoki to tu to tam. Zachód niesie za to demokrację na Bliski Wschód i pomaga rosyjskim hakerom spowodować by amerykańskie krowy dawały więcej mleka.
  • 2018-09-18 12:10 | medor5

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    Dlatego bombardować, bombardować i jeszcze raz bombardować! Afganistan, Irak, Somalię, Syrię, Libię, Yemen i jeszcze raz Syrię a potem Iran. Obrona Demokracji wymaga ofiar. A jak ktoś ma coś przeciwko to ruski troll.
  • 2018-09-18 12:40 | andrzejowy

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    Narzędzie do manipulacji mają spore. Zastanawiam się tylko czym się różni polityka w Polsce? Manipulacja na każdym kroku i podburzanie społeczeństwa...
  • 2018-09-18 16:05 | Alice_

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    Przeczytałam artykuł z dużym rozbawieniem. Nie raz i nie dwa zostałam na różnych forach nazwana ruskim trollem, chociaż piszę tylko to, co myślę, moje własne, krytyczne wnioski, wynikające z obserwacji rzeczywistości. A piszę w różnych miejscach, w mediach społecznościowych polskich i niemieckich, ale strach przed ruskim trollem, czyli generalnie każdym, kto nie pochwala władzy, wszędzie taki sam.
  • 2018-09-18 16:48 | lubat

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    Gdy moskiewskim korespondentem "GW" był W. radziwinowicz, myślałem, że nie można już niżej upaść w rusofobii. Myliłem się. "Polityka" ma lepszych macherów, próbujących za wszelką cenę ogłupiać czytelników.
    Rosja spełnia niezwykle pożyteczną rolę i gdyby nie istniała, to nie byłoby na kogo zwalić winy za głupotę, arogancję, niekompetencję i inne "minusy ujemne" całego Zachodu i jego polityków. A tu sytuacja prosta i jasna: wszystkiemu winna Rosja i Putin osobiście, a my dalej możemy w dobrych nastrojach demolować swoje państwa i UE.

    Trochę bez sensu by bylo polemizować ze wszystkimi wywodami Autora, ale w ramach polemiki o rosyjskich trollach, destabilizujących świat przytaczam tłumaczenie rozmowy, która ukazała się w szwajcarskiej "Basler-Zeitung" 29.11.2016 r.

    Rozmowa z Guido Rudolphi, dyrektorem IT-Firmy "Netmon" z Uster (Szwajcaria) i ekspertem d/s bezpieczeństwa cybernetycznego.
    „Teraz padło na Rosjan”
    Szef niemieckiego wywiadu, Bruno Kahl, ostrzega, że Rosjanie mogą dokonywać ataków cybernetycznych w czasie wyborów do Bundestagu w 2017. Czy podziela Pan tę opinię?
    To całkowita bzdura. Pan Kahl mówi o propagandzie, więc powinien sam spojrzeć na siebie. Bo to on ją uprawia.
    Czy byłoby to jednak możliwe, że Rosja by mogła to zrobić?
    Oczywiście, że byłoby to możliwe. Ale możliwe by było także, że mogą to zrobić Szwajcarzy, Amerykanie albo jakiś haker w Timbuktu. Ja zadaję sobie jednak pytanie, jak są zdefiniowane zadania szefa BND, że może formułować takie wypowiedzi bez jakichkolwiek dowodów.
    Co Pan powie o tym, że Rosjanie zhakowali e-mejle pracownika sztabu wyborczego Hillary Clinton?
    Ten człowiek miał hasło, którego nie użyłby nawet przedszkolak. Ale nawet w tej sprawie nie zostały przedstawione żadne dowody przeciwko Rosjanom. Ktoś coś powiedział i to weszło do globalnej propagandy. Jeszcze kilka lat temu winni byli zawsze Koreańczycy z północy, potem Chińczycy, a teraz padło na Rosjan. Najwidoczniej ocena zagrożeń cybernetycznych bardzo zależy od klimatu politycznego. To jest po prostu żenujące.
    Dlaczego tym razem padło na Rosjan?
    Jeśli popatrzymy na te wszystkie militarne ruchy, to widać, że znajdujemy się w podobnej sytuacji, jak w czasie zimnej wojny w latach 70-ch. A co umiera w pierwszej kolejności w czasie wojny? Prawda.
    Szef BND mówi o "kampaniach zakłócania". Co to oznacza?
    Musi Pani zapytać o to tego pana z BND. On mówi o tym, ale nie udziela żadnych wyjaśnień, na czym miałaby polegać taka kampania. Nie mówi także, jak można by było wpłynąć na wybory. Dla mnie to wszystko należy do kategorii pustej gadaniny. Nie ma ani dowodów, ani punktów zaczepienia.
    Ale jak szef BND może składać takie oświadczenia?
    Jeśli pan Kahl coś takiego oświadcza publicznie, to znaczy, że uważa swój urząd za polityczny. Jeśli szef BND uważa się za polityka, to jest gorsze dla demokracji niż niezliczone ataki cybernetyczne ze strony Rosjan.
    Czy są jakieś oznaki politycznej wojny cybernetycznej?
    Polityczna wojna cybernetyczna jest już wtedy, gdy bez żadnych dowodów twierdzi się, że ona ma miejsce. I tak właśnie się dzieje. Bo to, co robi szef BND i co zrobili Amerykanie to nic innego jak polityczna cyber-wojna. Oni stwierdzają coś, co jakoś wiąże się ze światem cybernetycznym, nie przedstawiając żadnych dowodów. Zgodnie z mottem: Ludzie są głupi i mimo wszystko nam uwierzą.
    Czy zdarzały się przypadki włamania się do systemu cybernetycznego instytucji szwajcarskich?
    Tak, istnieją. Przypadki, które znam, dotyczą wywiadu gospodarczego. Na dużą skalę były wykradane informacje ze szwajcarskich firm. W przypadku RUAG (technika wojenna) wiemy, że Rosjanie próbowali. Ale wiemy też, że o tym, iż Rosjanie próbowali się włamać, szwajcarska służba wywiadowcza została poinformowana przez obce służby wywiadowcze, które oczywiście już siedziały w systemie RUAG.
    Czy musimy żyć ze świadomością, że jesteśmy celem ataków?
    Zasadniczo nie ma bezpieczeństwa w IT. Bezpieczeństwo w IT to chwyt marketingowy i nic więcej. A jeśli zdajemy sobie z tego sprawę, musimy się zastanowić, jakie dane, gdzie i jak przechowujemy. Ale dopóki agencje rządowe świadomie używanie urządzeń, które zawierają backdoor, nie można mówić o bezpieczeństwie. Następnie trzeba się zastanowić, którym państwom pozwalamy na dostęp.
    Czym są te backdoors?
    Wiedzieliśmy już przed Snowden, że istnieją tak zwane backdoors w różnych wersjach hardwarowych, które umożliwiają rządom wchodzenie bezpośrednio w system lub przejmowanie danych. Dopóki nasi politycy nie przejmują się tym, nie powinni twierdzić, że w ich systemie jest jakakolwiek zagraniczna służba. Ponieważ same to umożliwiają.
    Ale czy istnieje sposób, aby się ochronić?
    Tak, zasadniczo istnieje. Ale należy uwzględnić: Jakie dane gdzie mam przechowywać? Jeśli mam dane na komputerze, który nie jest online, będzie o wiele trudniej je przejąć. Jeśli się dobrze zaszyfruje dane, to nawet przy ich kradzieży zwiększa się bezpieczeństwo. Ale ten dodatkowy wysiłek trzeba wziąć na siebie.

    https://bazonline.ch/ausland/europa/jetzt-sind-es-die-russen/story/14517384
  • 2018-09-18 18:22 | mały fizyk

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @2018-09-18 16:48 | lubat

    Przytoczony artykul nie ma nic wspolnego z ruskimi trollami. Wiec na co to ma byc dowod?

    Bo na ruski trolling sa dowody. Ich siedziba jest w Petesburgu a byli wspolpracownicy opowiadaja, co tam robili. Jeszcze ich nie zamknieto albo otruto. A to dla mnie poszlaki, ze Putin nie chce sprawy rozdmuchiwac.
  • 2018-09-18 18:32 | mały fizyk

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @2018-09-18 07:03 | Marian.W.O

    Nie znam badan, ktore by potwierdzaly, ze u wiekszisci ludzi rozum dominuje nad uczuciami. Radze kazdemu to sobie uswiadomic. Bo to pomorze sie ustrzec przed manipulacja.

    Powyzszy artykul na pewno nie jest manipulacja. Szczegolnie dla tych co sledza temat.
  • 2018-09-19 10:43 | lubat

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @mały fizyk
    "Przytoczony artykul nie ma nic wspolnego z ruskimi trollami."

    Cytat z tekstu:
    "Czy byłoby to jednak możliwe, że Rosja by mogła to zrobić?
    Oczywiście, że byłoby to możliwe. Ale możliwe by było także, że mogą to zrobić Szwajcarzy, Amerykanie albo jakiś haker w Timbuktu."

    "Bo na ruski trolling sa dowody. Ich siedziba jest w Petesburgu a byli wspolpracownicy opowiadaja, co tam robili."


    Tymi "dowodami" są właśnie opowiadania "współpracowników", których - o dziwo - jeszcze nie potraktowano nowiczokiem.
    Jak prymitywny rozumek trzeba mieć, by brać na serio bajeczki, że oto trolle przychodzą do pracy do jakiegoś biurowca, zakładają zarękawki i wyrabiają normę spamu, hakowania, itp. Pewnie jeszcze w kantorku na podwyższeniu siedzi za szybą nadzorca i pilnuje porządku i spokoju, a w razie potrzeby udziela porad.
    Kpię sobie, ale to przecież nie dotyczy tylko "małego fizyka", te idiotyzmy powtarzają, wydawałoby się, poważne media. To jest zwykłe ogłupianie, co, jak widać, na niektórych się udaje.
    Jeśli za pośrednictwem internetu uczeni i inżynierowie z całego świata pracują nad najbardziej skomplikowanymi projektami, przy czym jedni pracują w Nowym Jorku inni w Berlinie lub Sydney, to tym bardziej dla produkcji trollingu nie ma potrzeby przychodzić do pracy w jedno miejsce.
  • 2018-09-19 11:23 | Marian.W.O

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @ maly fizyk,

    "Bo na ruski trolling sa dowody."

    Moze i dowody sa, tyle ze nie w mediach, ktore pisuja rozne rzeczy nie biorac za nie odpowiedzialnosci. Co jest uznawane za prawde czy dowod a co nie jest zalezy od tego czy " z pradem czy pod prad". W przypadku dyskutowanego artykulu jest "prawda", ze jedyne do czego Rosja, a wlasciwie Putin, dazy to do rozwalki UE, zmiany wynikow wyborow itd. Problem w tym, ze jest to pisanie liczac na wiare czytelnika, gdzie w tym wszystkim jest szersza analiza? Jak co bardziej trzezwi zauwazaja, ze jesli 100 tys dolarow zalatwia wybor prezydenta USA, to w jakim celu H.Clinton wydala na kampanie ponad miliard - by przegrac? To, ze " w przestrzeni" sluzby specjalne wszystkich krajow myszkuja, wiadomo, gdyz taki jest ich sens istnienia. Przypisywanie jednak szczegolnych mocy tylko i wylacznie jednym jest "braniem pod wlos czytelnikow". Z maja wiara chodze do kosciola, nie jest jej miejscem przekaz medialny jednego czy drugiegio publicysty-propagandysty.
  • 2018-09-19 12:46 | mały fizyk

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @2018-09-19 10:43 | lubat
    @2018-09-19 11:23 | Marian.W.O

    Jezeli panowie tego jeszcze nie znaja, to proponuje poznac i stosowac. Powodzenia!

    Identify fake news: https://en.wikipedia.org/wiki/Fake_news#Identifying

    Szczegolnie:
    1. Consider the source (to understand its mission and purpose)
    ...
    3. Check the authors (to see if they are real and credible)
    ...
    7. Review your own biases (to see if they are affecting your judgement)
    8. Ask experts (to get confirmation from independent people with knowledge).
  • 2018-09-19 17:02 | kaesjot

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    W krajach UE w ostatnich latach mieliśmy rocznie od 3616 do 30 657 zachorowań na odrę i już media alarmują o EPIDEMII a także parę przypadków zgonów wskutek powikłań ( do tego zdjęcie dziecka ze straszliwymi wrzodami.
    Zatem szczepić wszystkich czyli ok 10 mln ludzi !!!
    Natomiast pomija się milczeniem , że te tysiące zachorowań to tw praktyce jest 7 - 60 zachorowań rocznie na 1 mln mieszkańców a zgony wskutek powikłań to często mniej niż 1 na 100 mln. mieszkańców.
    I to jest właśnie manipulacja - przemilczanie wagi problemu, pomijanie danych statystycznych , z których jednoznacznie wynika, ze to tak naprawdę nieznaczący problem. Ryzyko śmierci okołoporodowej noworodka jest 2 500 razy większe niż wskutek odry.
    Napisałem w komentarzu by Autor dokonał analizy statystycznej ilości, rozmieszenia i wyposażenia baz wojskowych USA i Rosji poza ich granicami, ilości konfliktów oraz zaangażowanych w nich sił przez te kraje po IIWŚ a z tego wnioski wypłyną same ale tego mi nie puścił.
  • 2018-09-19 19:04 | mały fizyk

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @2018-09-19 17:02 | kaesjot

    "W krajach UE w ostatnich latach mieliśmy rocznie od 3616 do 30 657 zachorowań na odrę..."

    A pan sie zastanowil skad taka rozbieznosc danych?

    Ale jest jeszcze wazniejsze pytanie: Dlaczego tylko tyle zachorowan, a nie np. miliony? Czyzby odra nie byla choroba zakazna?
  • 2018-09-20 07:42 | Marian.W.O

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @ maly fizyk,

    " Ask experts (to get confirmation from independent people with knowledge)."

    Ach dziekuje za rade. Czy slyszlal Pan, na przyklad, takie nazwiska jak Joshua Landis czy Nikolaos van Dam? Lista moze byc "kilometrowa', nie w dlugosci zas jest rzecz. To dwa nazwiska rzeczywistych ekspertow znajacych sie na problemach Syr i / Bliskiego Wschodu. Jednak w calej glupawej pisaninie o konflikcie w Syrii nikt sie na ekspertow nie powoluje, wolac samozwanczych "ekspertow -propagandystow" i politycznych manipulatorow. W efekcie spolecznosci karmione sa papka przetrawionych na wiele sposobow uproszczen i idiotyzmow, ktore staja sie oficjalna wersja zdarzen. Rzecz w sumie rozlewa sie szerzej, na gorzej niz beznadziejne analizy/opisy krajow i problemow poza kregiem swiata zachodniego. A Pan odsyla mnie do lekko niemadrej strony internetowej.
  • 2018-09-20 12:46 | mały fizyk

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @2018-09-20 07:42 | Marian.W.O

    Nauka po szkole podstawowej juz nie jest obowiazkiem. Ale jest bardzo przydatna. I aby byc na bierzacym, trzeba sie niestety uczyc do konca zycia. Szczegolnie w czasach fake news i postprawdy.

    Zycze powodzenia!

    PS. O Syri/Bliskim Wschodzie sie nie wypowiadalem. i nie zamierzam zmieniac tematu.
  • 2018-09-20 14:36 | księgowa

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    W tym numerze jest dużo ciekawszych artykułów, ale ten jest najmocniej komentowany! Uderz w stół a trolle się odezwą!
  • 2018-09-20 18:00 | Marian.W.O

    Re:Gra na emocjach, czyli jak rosyjskie trolle destabilizują świat

    @ maly fizyk,

    "Nauka po szkole podstawowej juz nie jest obowiazkiem. Ale jest bardzo przydatna. I aby byc na bierzacym, trzeba sie niestety uczyc do konca zycia. "

    Ma Pan racje, szczegolnie " na biezaco". A Pan probuje walczyc z fake news, ciekawe, bardzo ciekawe.

    Klaniam sie,

    Wspomnialem o innym biezacym tamacie czyli Syrii, gdyz wsrod spolecznosci Polskiej slowo "Rosja" wywoluje reakcje paranoiczne. Sama wypowiedz zas odnosila sie do ekspertow, ktorych uslugi tak bardzo Pan poleca, a ktorych wygodnie jest ignorowac.