Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Żyj, nie zawstydzaj. W miastach zawisły krzywdzące plakaty

(5)
ŻRYJ z przekreśloną literą „R” – m.in. taki plakat wisi na wielu przystankach w polskich miastach. Ma ostrzegać przed otyłością, a zawstydza i generuje jeszcze większe problemy.
  • 2019-01-13 08:49 | skupu

    Czy na pewno kampania jest do niczego?

    Dla mnie, kampania jest skierowana nie tyle do otyłych, ale do ogółu społeczeństwa, i przede wszystkim ma nam uświadomić, że najważniejsza jest jakość posiłku. Chodzi o fast foody, o jedzenie ze sztucznymi dodatkami. Zła jakość posiłków niekoniecznie prowadzi do otyłości. Szkoda, że kampania jest odbierana w sposób jednowymiarowy. Warto się zapoznać z informacjami z witryny konkursu: https://galeriaplakatu.ams.com.pl/stage/show/19-edycja-konkursu-jedz-ostroznie-2018/description

    Fragment: Trzeba uświadomić Polakom wartość zdrowego jedzenia, poddać surowej analizie naszą tradycyjną kuchnię, wzniecić rewolucję w kulinarnych przyzwyczajeniach. Dotrzeć do rodziców i nauczycieli, wychować dzieci. Wyrobić nawyk czytania etykiet. Nauczyć poruszania się w lawinie często sprzecznych informacji, diet, a nawet mód żywieniowych. Warto o to powalczyć, bo stawką jest nasze zdrowie i dobre samopoczucie – lepsza jakość życia.
  • 2019-01-13 14:16 | Yelonky

    Re:Żyj, nie zawstydzaj. W miastach zawisły krzywdzące plakaty

    Prace konkursowe odwołują się do polskiej szkoły plakatu. Zacytuję za Wikipedią: "Plakaty wykonywane przez przedstawicieli polskiej szkoły plakatu były bardzo zróżnicowane stylistycznie. Ich wspólnymi cechami były jednak lapidarność i oszczędność formy, ironia, nowatorskie liternictwo. Charakter twórczości polskich plakacistów określany bywał jako styl „niezależności i bystrości rozumu”.

    Można tylko ubolewać, że części odbiorców brakuje kompetencji do odbioru tych prac. Pewnie dlatego obecna kampanie outdoorowe są na poziomie margaryn z uśmiechniętą mamusią, statecznym tatusiem i złotowłosymi dziećmi. No, ale przynajmniej nikt nie poczuje się urażony. To przecież najważniejsze. Nie stosujmy ironii, bo i tak większość jej nie zrozumie i się obrazi. Bo w końcu obrazić się jest łatwiej niż coś ze sobą zrobić, np. uczciwie pracować na terapii.
  • 2019-01-15 13:44 | Satoshi Politico

    Re:Żyj, nie zawstydzaj. W miastach zawisły krzywdzące plakaty

    @ Yelonky: bardzo trafne uwagi. w dzisiejszych społeczeństwach Zachodu, do którego Polska nadal aspiruje, rozprzestrzeniła się kultura przesadnej poprawności, która niszczący możliwości krytycznego dyskursu. W myśl tych zasad nie należy mówić nic co mogłoby wywołać dyskomfort u kogokolwiek -- nawet u najbardziej curiosalnej postaci z niekończącej się serii LGBTQ... W ten trend wpisuje się też ruch osób chorobliwie i nieestetycznie otyłych, które coraz głośniej domagają się swego "prawa" do bycia "akceptowanymi takimi, jakimi są". W sukurs na pewno przyjdą im niebawem obrończynie "prawa" kobiet do owłosionych nóg itd. (tu przynajmniej odpada problem zdrowotny).
  • 2019-01-16 18:25 | L61

    Re:Żyj, nie zawstydzaj. W miastach zawisły krzywdzące plakaty

    Niezależnie od tego, co można powiedzieć o wartości artystycznej tych plakatów, wydaje mi się nie za wiele mają one wspólnego z zacytowanym w komentarzu wyżej przesłąniem kampanii. To raz.

    Biorąc pod uwagę pierwsze reakcje, plakaty nie są odbierane jako bodziec do refleksji nad odżywianiem. I nie ma co drzeć szat o to, co autor miał na myśli, w sytuacji, w której to, czy zamysł kampanii rozmija się z jej odbiorem można łatwo (i tanio) sprawdzić w niewielkich badaniach fokusowych przed rozkolportowaniem plakatów na cały kraj (co już tanie nie jest). W przypadku gdy chodzi o inicjatywy finasowane z budżetu przydałoby się nieco więcej rozwagi. To dwa.

    Kampanie społeczne to nie dzieła sztuki i ocenia się je nie za ich walory estetyczne i odniesienia do polskiej szkoły plakatu, ale za skuteczność. Ta kampania będzie raczej przeciwskuteczna, bo ewidentnie gra na stereotypie gruby=żre i opiera się na niskich emocjach. Psychologowie już dawno udowodnili, że w przypadku kiedy chodzi o kształtowanie pozytywnych nawyków i skłanianie do refleksji przekaz negatywny nie działa w ogóle lub wręcz szkodzi, bo wywołuje bunt (a to akurat w Polsce należy brać szczególnie pod uwagę). To trzy.

    I po czwarte: przy tych wszystkich zarzutach trudno tym plakatom odmówić memiczności. I to już może być trochę niebezpieczne. Grupy, w których odsetek otyłych rośnie najszybciej to młodzież i, co najważniejsze, dzieci. I o ile dorośli faktycznie mogą mieć wolę i kompetencje, żeby tę kampanię odczytytwać tak, jak to przedstwił @Yelonky, to u młodszych może być różnie. "Zainspirowane" plakatem dziecko krzyczące grubszemu koledze w twarz: "nie żryj!" czy wyśmiewające kolegów, którzy są nieco więksi niż szkone krzesełka, to nie jest coś, co trudno sobie wyobrazic (trochę mam wrażenie, że to sobie wyobrażali autorzy...). Wydaje mi się ,że w przypadku takich kampanii należy też wziąć pod uwagę pewną odpowiedzialność społeczną twórcy i zastanowić się jakim językiem chcemy o problemie otyłości mówić. Bo jak na razie mówimy paskudnym i nikomu to nie pomaga.

  • 2019-01-19 21:31 | Prowincjusz

    Re:Żyj, nie zawstydzaj. W miastach zawisły krzywdzące plakaty

    Faktycznie obrażanie raczej nie zachęca do odchudzania a raczej pogłębia dyskomfort i wpędza w depresję.

    Ludzie otyli to spadek po okresie formowania człowieka w warunkach niedoboru żywności. Żryj i tyj było warunkiem przetrwania trudnych czasów. I sprawdzało się do momentu gdy zaczęliśmy żyć w nadmiarze taniego pożywienia. Nawet jego szkodliwość nie jest tak istotna jak zwykły nadmiar.
    Ci uwarunkowani genetycznie na super oszczędzanie w tych warunkach szybko obrastają tłuszczem. Oczywiście dysponując żelazną wolą można z problemem walczyć i wygrać, ale większość nas nie jest biologicznie wyposażona w takie narzędzia.

    Problem wymaga działania. Najlepsze byłoby wysokie opodatkowanie wszystkich produktów wysokokalorycznych, a uzyskane fundusze powinny być przeznaczone na zwalczanie głodu i przeludnienia w krajach trzeciego świata. Co powinno być wyraźnie zaznaczane na tych produktach. Oczywiście rząd który podejmie takie drastyczne decyzje przegra kolejne wybory z partią gwarantującą powrót do słodko - tłustej przeszłości. Jak z reformą emerytalną.

    Wracając do problemów osób z nadwagą. Onegdaj słuchałem wywiadu w Godzinie prawdy na falach Trójki z osobą która zmieniła płeć. Opowiadała o swoich problemach i uznała, że w jej przypadku otyłość w okresie licealnym jest większą traumą niż niedopasowanie płci.

    Jak mówi powiedzenie piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami.