Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(54)
Komentarze użytkownika: Kamykiewicz
  • 2009-01-28 14:49 | Kamykiewicz

    Dziekuje za "Milk nie milknie"

    Panu Januszowi Wroblewskiemu bardzo dziekuje za "Milk nie milknie". Mysle, ze Gus van Sant nakrecil kolejny dobry, wazny film, a Sean Penn zagral genialnie. W polskich uszach szczegolnie mocno brzmia z ekranu argumenty przeciwnikow homoseksualizmu, ktorzy milosc blizniego chca niesc razem z krzyzem i kijem. Mamy to do dzis nie tylko w Polsce. Oprocz wolnosci, ktorej potrzebuja wszyscy, "Milk" mowi tez o innych wielkich ludzkich potrzebach: o potrzebie szacunku, zrozumienia (sceny Milk i White) i nadziei (Milk i chlopak na wozku inwalidzkim). Dlatego przeslanie filmu jest human-friendly, a nie tylko gay-friendly. Widzowie, ktorzy widza w "Milk" film nakrecony przez geja, o geju i dla gejow, widza tylko pierwszy plan. To tak jak ogladac filmy Almodovara i widziec w nich tylko gejow i transwestytow.
  • 2009-02-01 01:54 | Kamykiewicz

    Pani/Panie -m, Pani/Panski komentarz jest slaby. Dyrdymaly, zaiste!
  • 2009-02-06 21:47 | Kamykiewicz

    Czy bycie Zydem musi sprowadzac sie do bycia antynazista?
  • 2009-02-06 22:38 | Kamykiewicz

    Moje pytanie jest retoryczne.
  • 2009-02-06 22:42 | Kamykiewicz

    A dlaczego "wszystkich" bolalo kiedys niewolnictwo? Albo chlosta w szkole? Swiat nigdy nie bedzie idealny. Ojej, i co teraz?
  • 2009-02-07 13:20 | Kamykiewicz

    Jablka i gruszki nie musza sie wykluczac. Logiczne 0 i 1 wykluczaja sie.
  • 2009-02-07 13:52 | Kamykiewicz

    Zgadzam sie, jednak trudnych pytan nigdy dosyc: W ktorym z wysoko rozwinietych krajow Zachodu ludzie "uciekli od wolnosci" najdalej?
  • 2009-02-08 22:30 | Kamykiewicz

    Smiesznosc nie zabija.
  • 2009-02-09 02:09 | Kamykiewicz

    Jablka, gruszki oraz logiczne UFO rowniez nie musza sie wykluczac. Mrowki potrzebuja wiary w krolowa. Ludzie - wiary w sens zycia.
  • 2009-02-09 12:46 | Kamykiewicz

    Dziekuje! Zetempowskie Komuchy i Czestochowscy Katole, zlapmy sie za rece i smiejmy sie razem. Ostatecznie wszyscy jestesmy "mrowkami"! :D
  • 2009-02-11 16:08 | Kamykiewicz

    Piękny artykuł

    Piękny artykuł, bardzo dziękuję. Rozdarcie ludzkiej egzystencji: biologiczne motywacje czynów, które mocują się z głęboką potrzebą wyższych doznań lub uzasadnień... Całe to kuku, jakie Ego wespół z Superego robią Id. Ale też cały piękny lot, jaki właśnie Ego wespół z Superego człowiekowi umożliwiają. Koniecznie chcę przeczytać opowiadania Iwaszkiewicza. Pozdrawiam serdecznie BLF...
  • 2009-02-12 14:03 | Kamykiewicz

    A jednak mrówki

    A jednak "mrówki" (Darwin, Wilson)! Mrówki na "opium" (Marks)!
  • 2009-02-12 17:16 | Kamykiewicz

    (Jak widać "opium" występuje w wielu odmianach...) Jezusa z Nazaretu, a ściślej: jego nadgorliwych wyznawców, także nie chowajmy pod dywan. Czy wyprawy krzyżowe, Wielka Inkwizycja albo poglądy Ojca Dyrektora to jest wina Jezusa z Nazaretu?
  • 2009-02-21 03:47 | Kamykiewicz

    Korelacja nie odróżnia przyczyn od skutków. Statystyki podają, że 99,9 procent topielców jest wyławianych z wody.
  • 2009-02-22 12:37 | Kamykiewicz

    Odwieczny Nonsens integruje święcie.
  • 2009-02-22 19:38 | Kamykiewicz

    Pamiętajmy więcej: Więcej jest mrówek niż królowych. Więcej jest biednych niż bogatych. Więcej jest krytyków filmowych niż Oskarów. I co z tego?
  • 2009-02-27 14:19 | Kamykiewicz

    a) Teksty pani Barbary Pietkiewicz są także poświęcane ofiarom przestępców. Na przykład "Nie stawiała zbytnio oporu" ("Polityka" nr 38/2006). b) Ignorancja jest żenująca. c) Ignorancja połączona z tupetem jest żenująca jeszcze bardziej.
  • 2009-02-28 16:34 | Kamykiewicz

    Praca dziennikarska pani Pietkiewicz zasługuje na wielki szacunek. Krytyka tekstu wymaga znajomości twórczości autora oraz tematu. Im głębsza znajomość - tym dojrzalsza krytyka. W przeciwnym razie mamy do czynienia z komentarzami żenującymi naiwnością i tupetem. (Poczucie humoru opuszcza mnie wtedy.)
  • 2009-02-28 16:48 | Kamykiewicz

    Czy można wpoić lub pseudowpoić skłonność do formułowania sądów tyleż kategorycznych co fałszywych*? *bzdurnych
  • 2009-03-01 14:51 | Kamykiewicz

    Profesje, a także konteksty stwierdzeń są różne. Czy dziennikarskie stwierdzenie: "Jonasz nie jest psychotykiem" to to samo co lekarska diagnoza: "Jonasz nie jest psychotykiem"? Proszę to rozważyć. Dziękuję.
  • 2009-03-02 02:14 | Kamykiewicz

    Cały sens

    Pani Barbarze Pietkiewicz dziękuję za "Cały brud, całe zło, cały wstręt", a także wiele innych artykułów o najciemniejszej stronie natury ludzkiej*. Każdy z nich czyta się jak "Z zimną krwią", więc myślę, że gdyby Truman Capote urodził się lat temu 15 w Polsce, to by się uczył właśnie na tych tekstach. Profesor Zimbardo, na wykładzie promującym książkę "The Luciffer Effect", powiedział, że zadaniem psychologii jest tłumaczyć motywy ludzkich zachowań, jednak tłumaczyć to nie znaczy usprawiedliwiać (ukłon dla autora/-ki Madissa). Darwin pisał o bezcelowości przyrody, a Arendt o banalności zła. Gdzieś pomiędzy nimi Borowski przeżył bezcelowość i banalność Oświęcimia. Kiedy to opisał, zarzucano mu nihilizm. Ryzyko bycia niezrozumianym jest wpisane w każdy ludzki fach - z życiem samym na czele (w szczególności). *Oczywiście artykuły o tej jasnej stronie też są bardzo ważne, potrzebne.
  • 2009-03-02 13:55 | Kamykiewicz

    Dla ukochanej M. (natchnienie)

    Ta recenzja intensywnie, cudownie mnie natchnęła, dziękuję! Bardzo chcę przeczytać wiersze pana Andrzeja Sosnowskiego. Niechaj mój wierszyk dedykowany ukochanej M. będzie komentarzem dla tejże recenzji, proszę: "Dzięki Tobie kręci się ziemia śnieg pada, bo myśli, że lubisz kolor biały Wanna marzy, żeby wziać Cię w objęcia leżysz w niej cała mokra Dzięki Tobie wieczność jest tutaj Bez końca"
  • 2009-03-02 14:06 | Kamykiewicz

    Mrówki są piękne, nawet kiedy są "żalosne"! Wszyscy kiedyś umrzemy, więc proszę się tak nie zadręczać*. Ta oczywista sprawiedliwość nie ominie nikogo z nas! :D *Proszę obejrzeć "Funny Games".
  • 2009-03-02 22:09 | Kamykiewicz

    Proszę mnie zrozumieć: To "z zimną krwią", którego dopuścił się Jonasz, szarpie mną mocno. Jak każde nieodwracalne, bezsensowne cierpienie - jak gwóźdź raz wbity w rękę, a potem wyjęty, żeby go wbić jeszcze raz i jeszcze. To empatia czyni z nas - "mrówek", ludzi. Proszę obejrzeć "Siedem" i rozważyć kwestię sprawiedliwości. Dziękuję.
  • 2009-03-02 22:29 | Kamykiewicz

    Prawda, że odreagowywanie na forum jest wspaniałe? Po prostu, tutaj jest miejsce i dla biedaczków, i dla bogaczków!
  • 2009-03-20 00:30 | Kamykiewicz

    Jajka i herbatka (elegancki dramat)

    "Powrót do Brideshead" jest elegancki, ale psychologicznie tak wiarygodny jak - Myszka Miki u Bergmana. Dramat? Alkoholizm wśród przepiórczych jaj, despotyzm wśród nie dość prosto postawionych świec, namiętność na miarę filiżanki herbaty owocowej. Szkoda czasu i atłasu.
  • 2009-03-20 00:41 | Kamykiewicz

    Orwell to pikuś, przecież koniec świata już nadszedł!!! Arytmetyka jest nieubłagana: na każdy rower przypadają co najmniej dwa pedały!!! Na każdy krzyżyk przypadają co najmniej dwa barany!!! Nie ma ratunku, ale jest denaturat!!!
  • 2009-03-20 01:06 | Kamykiewicz

    Głęboki, jasny azyl

    Płytkość i ignorancja, hipokryzja i bierność są bardzo nieokej, zgadzam się. Czy to kwestia natury demokracji czy może (jednak) natury ludzkiej? Czy na pewno "głupcy" to inni, a "oświeceni" to my? ...Wszystkim męczennikom banalnej, ciemnej demokracji proponuję azyl w Korei Północnej albo - na rozgrzewkę - na Białorusi.
  • 2009-03-20 01:12 | Kamykiewicz

    Małe piekło małostkowości jest ponadgeograficzne i ponadsztandarowe.
  • 2009-03-20 01:25 | Kamykiewicz

    Wielki, prawdziwy, znaczący, zadziwiający, nieprawdopodobny, mediatyczny, piękny, istotny, niecodzienny, obiektywny komentarz - nie ma odpoczynku na szczytach szoku.
  • 2009-03-20 02:15 | Kamykiewicz

    Troglodyci rosną, a wrogowie nie śpią, tak, tak, trzeba bardzo uważać! Smaczne spojrzenie zawsze w cenie*! *Denaturat też jest na "d".
  • 2009-03-22 23:26 | Kamykiewicz

    Panie Michale Marku, chylę czoło przed Pana wiedzą i wrażliwością, stąd jeszcze jeden mój wpis. Porządek literacki jest osobny względem porządku filmowego. Uczucia na wykrochmalonym obrazku też są wykrochmalone. Dramat "pocztówkowy" nie dociera do mnie: Co mnie obchodzi szloch bohatera (oczy smutne jak oczy jego misia), którego łzy płyną w fotogenicznym, eleganckim kształcie? Dla Pana przykłady prawdziwych, moim zdaniem, dramatów filmowych: "Królowa Margot" (katolicyzm do krwi), "Kochankowie mojej mamy" (smutek bez misia), "Carrington" (zjawiskowa Emma Thompson). Dziękuję.
  • 2009-03-26 14:53 | Kamykiewicz

    Lot balonem

    „Człowiek na linie” jest jak lot balonem nadmuchanym ludzkimi płucami. Ten film zapiera dech w piersiach pokazując jak wysoko potrafi wznieść się człowiek. Philippe Petit dokonuje podniebnego wyczynu w pojedynkę, jednak nie byłby on możliwy gdyby nie jego przyjaciele. Wzrusza fragment wywiadu z jednym z nich, kiedy ten nie może powstrzymać łez na wspomnienie 7 sierpnia 1974. Wspaniała jest też myśl*, że genialne ludzkie szaleństwo jest jak perpetuum mobile i nie wymaga "marchewki" od sponsora. *Nie wyrażona w filmie wprost.
  • 2009-03-29 21:30 | Kamykiewicz

    Sokratejska pochwała klęczek

    Ach, ci filozofowie, rozbuchani myśliciele, skandaliści! Oświecenie pomogło wyzwolić się z przesądów, jednak zastąpiło je innymi: potomkowie Kanta uciekli przed wolnością do samego Auschwitz! (Adorno) Po drodze były gilotyny (akurat w kraju Diderota)! I doporawdy nie wiem, czy byłoby mi wesoło w państwie Platona... (Czy starczołoby mi talentów?!) Kościół ma odwieczny problem z seksem* i z Żydami, więc zdziwienie Onfraya uważam za, niemalże Sokratejsko**, naiwne. * Szczególnie na klęczkach. ** Ale wiadomo: Wiem, że nic nie wiem! :)
  • 2009-03-29 21:49 | Kamykiewicz

    PS. Platon by mi nigdy nie wybaczył tych dwóch "o" nie na miejscu... (Chyba?)
  • 2009-04-03 22:20 | Kamykiewicz

    Młody komuszek nadstawiał uszek, a stary katoluszek zbierał do puszek. Młody komuszek miał sztandar, a stary katoluszek - krzyżyk. Stary katoluszek mówił, ze młody ma krzywy ryjek, za to młody mówił, ze starego to chyba pogięło. (z cyklu: "Cienko z grubej rury")
  • 2009-04-20 11:53 | Kamykiewicz

    Brzydka para

    Bieda i patologia to brzydka para, która w naturze społecznej występuje często. Bieda może wzruszać (biedaki), patologia jest na ogół zwyczajnie odrażająca (degeneraci). Bieda występuje wszędzie* na różną skalę, takowoż patologia: można ją odziedziczyć i kręcić się razem nią w kółku bardzo błędnego koła. Jest też bieda mentalna - wyłazi razem z miotłą, murem i gazem. Bieda mentalna jest też naturalna. Rozwiązania ostateczne są niebezpieczne. Lepsze są rozwiązania cierpliwe. *Mogę się mylić.
  • 2009-04-22 17:28 | Kamykiewicz

    Kolorowa mapka

    Panie i Panowie, Pracownicy i Pracowniczki, zanim przejdziemy do debaty na pseudo-argumenty w rodzaju: - Kobiety mają lepiej, bo statystycznie żyją dłużej! - Mężczyźni mają lepiej, bo nie mają okresu! proponuję tyleż ciekawą co kolorową mapkę Eurostatu*. A zatem: Eurostat home page -> Country profiles -> Theme -> Labour market -> Gender pay gap in unadjusted form *Uwaga: Strona E. nie będzie dostępna w dniach 24-26 kwietnia.
  • 2009-04-22 19:09 | Kamykiewicz

    Pozwolę sobie zapytać: Czy "y = x + b" to uogólnienie? Czy rożnice pomiędzy religią a magią można opisać w jednym zdaniu, skoro można w nim pomieścić całe pokolenia antropologów? Proszę się odezwać. Dziękuję.
  • 2009-04-22 19:11 | Kamykiewicz

    Wiara najwyższej jakości, czyli wiara ze znakiem "Q"? Proszę wybrać właściwy dla siebie wariant i dokończyć zdanie "Mocno wierzę, że..." a) ...kiedy pada deszcz, to znaczy, że bóg Deszczu bierze prysznic. b) ...jest jeden Bóg, który stworzył chmury i człowieka. c) ...pada deszcz, bo tak postanowiły tajemnicze siły w Brukseli. Bardzo dziekuję.
  • 2009-04-22 19:13 | Kamykiewicz

    Ukochana szara masa

    Ukochana szara masa naszych mózgów - ona ma przyszłość! Ale trzeba mocno się starać, bo mózg to tylko mózg i nie zawsze wyrabia. Religia może zastąpić naukę, a potem witajcie bramy raju! Nauka może zastąpić religię, a potem witajcież w anty-utopii! Zabobon rozumiem jako przykład myślenia na skróty. Cierpliwego, uważnego myślenia życzę ukochanej szarej masie.
  • 2009-05-01 18:05 | Kamykiewicz

    Wspomnienia... Kiedyś, ach, kiedyś było tak pięknie... Fabryki pięknie dymiły, proboszcz zawsze miał rację, była jedna gazeta i jedna bułka z jednej piekarni. I tylko szkoda, szkoda, że wojna była dawno i świat tak bardzo się zmienia. (Z cyklu: "Zdartą podeszwą może im dogodzisz")
  • 2009-05-01 18:15 | Kamykiewicz

    Całymi dniami ze skalpelem na ratunek szedł pacjentom. Nie palił. Jadł dużo nabiału - pasował do koloru jego kitla. W nocy marzył. Chciał tworzyć... Któregoś dnia nie wytrzymał. (Z cyklu: "Wypalenie naiwnych")
  • 2009-05-01 21:01 | Kamykiewicz

    Wspomnienia, wspomnienia... Kiedyś, mój Boże, było tak pięknie... Były paciorki i kubańskie pomarańcze... Były liczydła, nasze, prawdziwe... Była miedza, był mocny płot! Ale przyszli oni - zaświecili adidasami i ajfołnami! Ogłupili naród... (Z cyklu: "Cytaty od siedmiu mizerii")
  • 2009-05-08 15:10 | Kamykiewicz

    Dumna zuchwałość pewnego człowieka

    Nauka jest ludzkim widzeniem rzeczy - jak wiara jest ludzkim "wierzeniem" rzeczy. Innego niż ludzkie widzenia lub wierzenia pomyśleć człowiekowi nie sposób. Rożne rzeczy można widzieć, ale wszystkie rzeczy można "wierzyć". Wiara zalepi każdą dziurę - nie tylko logiczną. Mogę wierzyć do upadłego, a i tak wiem, że zdechnę bez powietrza i wody. Bogowie nie są mi do niczego potrzebni.
  • 2009-05-17 16:07 | Kamykiewicz

    Proszę otworzyć http://news.bbc.co.uk/ i wpisać w Search: "timeline key events in baby case". Jakie były konsekwencje śmierci Piotrusia? Jak długo trzeba było na nie czekać? Brytyjski system opieki społecznej nad dziećmi nie działa idealnie. W żaden sposób nie zmiania to faktu, że polski system opieki społecznej nad dziećmi działa fatalnie.
  • 2009-05-17 16:09 | Kamykiewicz

    I wszystko jasne: patologie społeczne "wymyślili" francuscy libertyni wespół z japońskimi producentami kamer video. Tego w PRL na pewno nie było.
  • 2009-05-24 02:59 | Kamykiewicz

    "A to feler - westchnął seler". (Kto to napisał?) A to smutek - westchnął Ziutek. - Na forum kolejny kikutek! Kikutek rasowy - komentarz dołowy.
  • 2009-05-24 03:27 | Kamykiewicz

    "Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce...!" (Kto to napisał?) Więcej optymizmu, każde rozliczenie jest możliwe! Na początek rozliczmy wszystkie komenatrze na tym forum. Możemy rozliczać na twardo albo na miękko. Bez wyrywania i bez farbowania. Niech prawda nie leży gdzieś po środku. Niech prawda zwycięży!
  • 2009-05-25 20:44 | Kamykiewicz

    Lepszość sardynek

    Autorom dziękuję za artykuł - "przypomniał" mi dlaczego z konserw najbardziej lubię sardynki w oliwie. Konserwatyzm zakłada, że istnieje jeden naturalny porządek społeczny, za którym stoi sam pan Bóg*. To ja dziękuję, wolę sardynki. Rozumiem konserwatywną niezgodę wobec ideologii (w tym gilotyny a la WRF), nowych wspaniałych światów, rozumiem też obawy przed rozpędzonym postępem. Jednocześnie wolę świat, gdzie zwykli ludzie nie muszą żyć po-bożemu. Kiedyś to byl przywilej stanu pierwszego i drugiego! Absoluciarskie obsesje na punkcie "cywilizacji śmierci" to inna bajka. Nie widać schyłku tych obsesji, a postępu one raczej nie wróżą... *W wielkim skrócie dwa punkty z "Konserwatywnego umysłu" R. Kirka
  • 2009-05-25 20:47 | Kamykiewicz

    Utożsamianie konserwatyzmu z tradycjonalizmem jest uzasadnione: dla konserwatystów wzór porządku społecznego znajduje się w przeszłości, bo tenże porządek - naturalny i poniekąd święty - został ustanowiony już kiedyś. Ewolucja tak - ale taka, żeby małpa została na drzewie i nie robiła za dużo hałasu.
  • 2009-05-27 23:28 | Kamykiewicz

    To nie Ciemnogród, to czarna dziura. Cokolwiek wessie - wypadnie bzdura! :D I jeszcze jedna, i jeszcze raz, dziura, dziura (czarna) niech żyje nam! * * * * * Gruszka puściła się z marchewką. Głośna była ich swawola. Skandal, to skandal! - tupała fasola. Marchewka puściła się z kalarepą. Fasola: Jezu, teraz to będzie Warzywogedon! :D
  • 2012-06-27 02:06 | Kamykiewicz

    "Polityko", co na Twojej twarzy robi jeszcze Pryszcz Wojewódzki?

    Droga "Polityko", Czytam Cię od lat dla artykułów Barbary Pietkiewicz, felietonów Adama Szostkiewicza czy wywiadów Jacka Żakowskiego. Powiedz proszę, co na Twojej mądrej twarzy robi jeszcze pan Pryszcz Wojewódzki? W jego przeprosinasz (?) nie ma ani słowa o żartach z gwałtów, są za to jakieś bzdury o "cherlawym okularniku z TVN". Jak wiemy tenże "cherlawy okularnik" jest bardzo bystrym, na cztery nogi kutym panem, którego najbardziej podnieca fakt, że z racji pozycji, której się dorobił, każdy może mu skoczyć. Również Ty, "Polityko" możesz mu skoczyć. On, zdaje się, Tobie jest potrzebny, nie Ty jemu. Więc może czas już pokazać drzwi panu Cherlawemu Okularnikowi? Niech udowadnia swój kupa-kunszt gdzie indziej. Dziękuję. Pozdrawiam, Kamykiewicz P.S. "Gdyby nie Wojewódzki, wielu z nas nie miałoby pojęcia, czym i kim ekscytują się miliony Polaków." – Nieeee, no, błagam, co za brednie!
  • 2012-06-27 02:11 | Kamykiewicz

    (Poprawka) W czwartej linijce od góry powinno być: "w jego przeprosinach (?)".