Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(181)
Komentarze użytkownika: skoool
  • 2009-02-11 13:40 | skoool

    [cytat] 2009-02-11 13:07:37 | M Re: Minister na debecie [0] To są te nasze autorytety o chlubnych życiorysach. Żenujące, czyżby w Polsce nie było już uczciwego człowieka aby go zrobić ministrem. [/cytat] "I to by było na tyle" Popierałem do tej pory PO z braku alternatywy. Wiem, że nie powinno się generalizować ale... Alternatywa zniknęłą. "To już jest koniec, pora by iść... Nie ma już nic" Czy jakoś tak. W wywiadzie z Panem Andrzejem Wajdą przeczytałem anegdotę opisującą komunę. W przedziale pociągu siedzi ojciec z synem. Syn: Tato chce mi się żygać. Ojciec: Franuś, mówi się jest mi niedobrze, a nie che mi się żygać. Syn: Tato ale mi jest bardzo dobrze, tylko żygać mi się chce!!! Komuna padła dwadzieścia lat temu anegdota aktualna nadal. I tym mało optymistycznym akcentem... Skoool, Berlin, Nysa i Kraków.
  • 2009-02-11 15:54 | skoool

    [cytat] 2009-02-11 14:06:46 | obserwator Re: Minister na debecie [0] Myślę,że ta cała "afera" z min.Czumą wywołana jest przez MOHEROWE BERETY z Chicago inspirowane przez pana Kobylańskiego. Gratuluję Polityce,że się w to wplątała. [/cytat] A może przestalibyśmy ciągle wietrzyc jakiąś prowokację. Niestety te zarzuty poparte są dość mocnymi faktami a nad tymi się raczej nie dyskutuje. Nikt przecież nie zmanipulował akt w amerykańskich sądach, nawet "berety" tego nie mogły zrobić, tak więc Twoje teorię spisku można niestety potłuc...
  • 2009-02-11 17:37 | skoool

    Re: Minister na debecie

    Jeżeli Pan Czuma, jak twierdzi spłacił już dawno swoje długi sprzedając dom, to niestety dziennikarze wiarygodnej dla mnie do tej pory "Polityki", mocno ta wirygodnością zachwiali. Jesli spłacił, to informacja ta była zwykłą podłością i próbą manipulacji w stylu najbardziej prymitywnych tabloidów. Ps. Fajnie, że "Polityka" dorobiła się wreszcie Forum i mam nadzieję, że nie będzie to kolejne medialne forrumowisko. Pozdrawiam wszystkich, skoool.
  • 2009-02-12 16:34 | skoool

    Re: Powrót Rokity

    "- Uratowała mnie stanowczość żony oraz pojawienie się w tym strasznym miejscu anioła z baśni, czyli konsul Elżbiety Sobótki. Dzięki pani konsul przesłuchano mnie, czego bezskutecznie domagałem się wcześniej. Pozwolono mi również, bym wniósł oskarżenie. Także wyżsi rangą policjanci zachowali się bez zarzutu. Oni robili bardzo przyzwoite wrażenie, przepraszali za to, co stało się wcześniej –" powiedział Jan Rokita po nocy spędzonej w areszcie... Hmmm... I co tu komentować. Ale, że akurat nomen omen Pan ROKITA "anioła z baśni" zobaczył. Koniec świata już blisko. A tak serio, to straszne rzeczy się dzieją, wczoraj szybciutko poklikałem na strony DPA, Berliner Morgenpost i wiele innych, szukając informacji o tym międzynarodowym za przeproszeniem incydencie i co? I nic!!! ZERO informacji na temat Jana Marii Nelly Rockity i ich lotniskowych perturbacji. Figa z makiem. Pozdrawiam z Berlina.
  • 2009-02-12 20:48 | skoool

    Re: Minster na debecie 2

    Juz chyba wszystko staje się w miarę jasne. Pan Czuma powinien moim zdaniem jednak podać się do dymisji, chyba że będzie trzymał się fotela jak Pan Jan Maria Nelly Rockita w samolocie Lufthansy.
  • 2009-02-12 21:09 | skoool

    Powolne Forum "Polityki".

    Fajnie, że "Polityka" ma wreszcie swoje Forum. Obawiam sie jednak, że tak długie oczekiwanie na publikację na nim wpisu bedzie bardzo poważnym elementem do tegoż Forum zniechęcajacym. Pozdrawiam wszystkich...
  • 2009-02-13 14:06 | skoool

    [cytat] Taki wspaniały temat, a szanowny pan redaktor milczy? Można by tak wspaniale skrytykować p.Rokitę, że naraził na szwank 'przyjaźń' niemiecko-polską. Oczywiście sam fakt, że winny jest tylko i wyłącznie p.Rokita nie podlega przecież dyskusji. Szacunek i przyjaźń Niemców wobec Polaków jest nader dokładnie udokumentowana na przestrzeni wieków. Podobnie jak legendarna niemiecka prawdomówność, dzięki której wiemy m.in. kto zaatakował radiostację w Gliwicach (pardon, w Gleiwitz) pewnej sierpniowej nocy roku 1939. [/cytat] A co z "Bitwą pod Grunwaldem"?
  • 2009-02-13 14:10 | skoool

    [cytat] Tutaj chyba sami niemcy komentują, co z was za naród ??:), niemcy wami gardzą, (jeśli gardzą Polakiem to mną też) i wy sami sobą jak widać też gardzicie. Nic dziwnego że mówią do Polaków - "ty głupi polaczku".. [/cytat] Od dwudziestu lat mieszkam w Berlinie, od ponad dziesięciu zajmuję sie socjoterapią. Kiedyś, dawno, dawno temu przez trzy miesiące sprzątałem w nocy hale pewnej fabryki. Wtedy też mną nikt nie "gardził"... Nikt, nigdy nie powiedział do mnie "ty głupi polaczku". Do Ciebie?
  • 2009-02-13 14:21 | skoool

    O niedżentelmeńskim postępowaniu Pana Czumy w USA zaświadczają dokumenty, na dodatek sądowe. Jeśli zacytujesz tutaj takowe w sprawie szczurowatości "myszki", mówiące na dodatek, że jest ona "tranwestytą (bez ogonka)", stanie sie ona dla mnie niewiarygodna jak Pan Czuma, a Ty będziesz mym bożyszczem niezdegenerowanego dziennikarstwa. Świadectwo w sprawie P. Czumy złożyło parę amerykańskich banków, którym winien on był kaskę, czy myślisz Joe, że były one "zastraszone"? Jesli tak, to napisz przez kogo. Pozdrawiam.
  • 2009-02-13 15:47 | skoool

    Re: Benedykt przed rabinami

    To co zrobił Benedykt XVI odbiło się ogromnym negatywnym echem w całych Niemczech. Nawet w Bawarii, która do tej pory była zdecydowanie propapieska, zachowanie jego komentowane jest jako skandaliczne. Negatywnie wypowiadają się o papieskich działaniach zarówno politycu CDU jak i CSU. Tego się szczególnie po wyżej wymienionych nie spodziewałem. Skoool, Berlin-Kraków.
  • 2009-02-13 20:40 | skoool

    no to -jesteście wyjątkami, bo ja też pracowałem w niemczech...i wiem swoje (bez komentarza) To co napisałeś jest delikatnie mówiąc bardzo mgliste... "Wiem swoje", to znaczy co? Co tu komentować? Sypnij przykładami karolu.
  • 2009-02-13 20:42 | skoool

    Strasznie niejasno się wyrażasz, bardzo tajemniczo, lecz niestety niemerytorycznie. Dużo tych "nie" mi wyszło. Pozdrawiam.
  • 2009-02-14 12:39 | skoool

    [cytat] 2009-02-14 05:39:23 | INTJ "Lewicujący WPROST" - dobre, ze śmiechu spadłem z fotela. Aż strach pytać o Twoje poglądy polityczne ;-) [/cytat] Anarchista-eksetrmista? Ja z przerażenia schowałem się w wannie.
  • 2009-02-14 16:45 | skoool

    [cytat] 2009-02-14 15:12:11 | malone Re: Minster na debecie 2 [0] jest czymś szokującym,zawstydzającym,że jedyny dotąd z prawdziwego zdarzenia,światły,rozumny,wyważony tygodnik "Polityka" z impetem rozpoczął furiacką nagonkę na przyzwoitego człowieka; dołączając do tandetnego stada hien polskiego światka politycznego;żadnego umiaru,żadnej wyważonej refleksji,za pan brat z "Faktem" i podobnym guanem... wstydzę się za Was,nie rozumiem... i proszę nie bredzić o standardach moralnych i podobnych bzdetach, zatem nie stać Was już na spokojną,wyważoną refleksję? nie stać na zdiagnozowanie politycznego kontekstu? z żalem rozstaję się z Wami,nie umiem uporać się z niesmakiem [/cytat] Szanowna(y) Pani(nie) Malone, a gdzież tu widzisz Pan(i) jakieś niewyważone refleksje??? Wszystko poparte jest wyrokami i sprawozdaniami z niezawisłych amerykańskich sądów. Gdyby cos takiego wydarzyło sie na ten przykład w Niemczech, na pewno pisały by o tym w taki sam sposób jak "Polityka" tygodniki bardzo zrównoważone a za taki uważam np. " Der Spiegel". Co do jedyności i wyjatkowości szacownej i wiarygodnej dla mnie w dalszym ciagu "Polityki", to też widzę w Pani(skim) wpisie tendencje do przesady, by nie powiedzieć histerii. Mamy jeszcze w Polsce parę innych np. Neewsweek, radzę zajrzeć. Pozdrawiam z mroźnego dziś Berlina Ps. Droga redakcjo, zróbcie coś z ta Waszą powolnością, o ktrej założyłem tutaj nawet wątek. Niestety na publikację wpisów do niego oczekuję już prawie trzy dni. Serdeczności.
  • 2009-02-15 15:29 | skoool

    Powiedziała "Wprost" intelektualistka Nelly...

    „Tłumaczyłam im (Niemcom), że mąż jest intelektualistą. Chamskie zachowanie policjantów uległo natychmiastowej zmianie, gdy dowiedzieli się od konsula, kim jesteśmy. Nagle stali się mili, wyciągnięto z łóżka szefa policji, znalazła się woda i kawa". Pwiedziała Nelly-Jan-Maria-tfu za przeroszeniem Rockita w obszernym wywiadzie dla najbardziej w Polsce opiniotwórczego "Wprost". No proszę jak się dowiedzieli kim łoni som, to i kawa, i nawet woda (sodowa?) się u Niemców znalazły. Szef z wyra się też wygramolił. Głupie Mniemcy polsko-rosyjsko-germańskiej intelektualnej elyty po kapeluszach od razu nie rozpoznali. Skoool, Berlin-Kraków.
  • 2009-02-16 16:04 | skoool

    Ja w temacie terroryzmu Pana Czumy.

    Dla mnie większym wyczynem było by domalowanie Leninowi na przykład wąsów lub odłupanie mu za pomocą kilofa daszka od "leninówki" a może nawet całego łba, szczególnie gdyby skończyło się sukcesem. O takich pomysłach opowiadał mi mój Dziadek a był on Góralem wielce kreatywnym. Skoool, wnuk Akowca z Podhala.
  • 2009-02-16 19:30 | skoool

    Nie jestem do dziś wielkim fanem zarówno Pana Wajdy, jak i Prezydenta Wałęsy, tym bardziej "Solidarności" a własciwie tego co po niej pozostało. Nie sposób jednak przecenić wkładu wyżej wymienionych w naszą historię i dla tego jestem pewien, że taki film jest nieunikniony i wręcz konieczny a jego twórcą może być tylko A. Wajda. "Katynia" nie obejrzałem, ten film obejrzę na pewno, bo będzie on także moją historią. Pozdrawiam Pana J. Gazdę, pański wpis zrobil na mnie fajne wrażenie. Skoool.
  • 2009-02-17 15:31 | skoool

    Watergate tez nie było do końca legalne i co? Poleciał sam prezydent. Argumentacja, że ktoś nie wypełnił jakiegoś formularza aby odkryć takie za przeproszeniem g... jest dla mnie argumentacją patologicznego hipokryty. Przepraszam ale mam już odruchy wymiotne i dla mnie ten temat jest zamknięty. Pozdrawiam wszystkich jeszcze niezaczumionych.
  • 2009-02-17 21:44 | skoool

    A może tak coś tam, coś tam konkretnego? Abyśmy tutaj wszyscy na naiwnych kretynów nie wychodzili. Prosimy Andy o konkrety.
  • 2009-02-17 21:51 | skoool

    Ja mam 50, lekką nadwagę ale do pracy popylam na rowerze nawet w zimie, dbam o zęby i staram się nie mieć włosow tam gdzie są one niefajne. Niestety, tam gdzie mogły by byc fajne nie mam, bo wyplenił mi je już dawno testosteron. Niełatwo mi znaleźć zadbaną jak w felietonie rowieśniczkę ponieważ wszelkie zadbane i znane mi biznesłomeny są zwykle o piętnaście lat młodsze a kobiety w moim wieku, cóż życie to nir Hollywood... Hmmmm... Lepiej się zamknę bo wyjdę na seksistę.
  • 2009-02-19 18:40 | skoool

    Kim jest groźna E. Steinbach?

    Króciutko. 1. E. Steinbach jest postacią, o której istnieniu przeciętnie wykształcony i oczytany Niemiec dowiaduje się najczęściej od znajomego Polaka, jeśli takowego ma w kręgu swoich znajomych. 2. Jest to najbardziej o dziwo popularna w polskich mediach Niemka. Skoool, Berlin-Kraków.
  • 2009-02-21 22:10 | skoool

    To ostatnia niedziela?

    „Szkoła Liderów Politycznych“. Czy to źle, że studentów zawiódł histeryczny, prześladowany przez Niemców Jan Nelly Maria “tfu” Rockita? Czy dobrze, że uczył ich Radosław „Radek Horągiewka“ Sikorski (PIS, PO. Plattforma), zwolenniko-przeciwnik Talibanów, Polako-Anglik? Charyzmatyczny politycznie anemiczny Premier Buzek też szkołę zawiódł, jak wiele innych przedsięwzięć. "Szkoła Liderów Politycznych", dobre sobie. Jeśli się rozwinie, to na JM Rektora proponuję Pana Czumę, na Dziekana Katedry Politologii Prorodzinnej jego syna. Zajęcia z religioznawstwa, bo tego przecież zabraknąć nie powinno… Ojciec Dyrektor ? Jeśli chodzi o wykłady w temacie „ Polityczne Zero“, to tutaj „autorytetow“ nie powinno Panu Marcinkiewiczowi w gronie partyjnych kolegów i exkolegów zabraknąć. Dla zacnego założyciela szkoły proponuję wykłady w specjalnym temacie: „Wykorzystanie pozycji politycznego lidera w celu zdobycia kobiety“. Skoool Ps. W Berlinie a z tego co wiem w całych Niemczech, ba chyba nawet we Francji, Anglii, Belgii i wielu, wielu innych krajach takich szkół nie ma, pewnie nie potrzebują tam Liderow Politycznych. Europo drżyj, nadciągają "liderzy polityczni"!
  • 2009-02-28 21:29 | skoool

    Re: Cały brud, całe zło, cały wstręt

    Stwierdzenie już teraz, że sprawca nie był psychotykiem a tym bardziej schizofrenikiem jest dla mnie stwierdzeniem wybitnie nieprofesjonalnym. Na taką potrzeba kilkumiesiecznych wielu badań i obserwacji. Zajmuję sie socjoterapią w Klinice Psychiatrii Sądowej w Berlinie, na oddziale diagnostyki już od piętnastu lat i myślę że wiem o czym piszę.
  • 2009-03-01 16:37 | skoool

    Kryzys, kryzysowi kryzysem.

    Witajcie, Jest niedziela, właśnie jestem po lekturze „Berliner Morgenpost“, „Süddeutsche Zeitung“ oraz polskiego wydania „Newsweek“. Wczoraj do późna w nocy czytałem internetową „Politykę“ a także „Wprost“, słuchając radia TOKFM. No i co? No i jestem wkur… Przepraszam, poirytowany na maksa. Sorry Maks. Przeczytałem, że gdzieś tam w Polsce, z powodu KRYZYSU fabryka najpopularniejszego napoju zwalnia 150-ciu pracowników. Czyżbyśmy przestali pić ten cudowny napoj? Nie, odpowiedz brzmi: KRYZYS!!! W Niemczech, Francji, Włoszech a nawet Czadzie zamyka się z powodu KRYZYSU całe fabryki za przeproszeniem majtek, choć prawie wszyscy je nadal noszą i nosić dalej będą, no może w Czadzie ma to jakieś NIEKRYZYSOWE np. klimatyczne uzasadnienie. Zwalnia sie pracowników fabryk mebli, choć nadal mimo KRYZYSU będziemy jeść na stołach, siedyieć na krzesłach i spać w łóżkach. Ogranicza się kadry producentów rowerów, choć właśnie nie przejmując się KRYZYSEM idzie wiosna. A my uparcie wciąż jeszcze kupujemy te rowery, samochody, telewizory i suszarki. Jemy, rozmnażamy sie i umieramy. Mamy mniej lub bardzej KRYZYSOWE narzeczone i narzeczonych. Życie w KRYZYSIE toczy się dalej i to jest fakt. Wciąż czytamy książki i prasę, choć z tej ostatniej może poinniśmy dla własnego dobra i zdrowia zrezygnować. Robimy to wszystko, choć w koło szaleje KRYZYS!!! Na świecie wiruje medialno-wirtualna “KRYZYSOWA KARUZELA”. Kto a najważniejsze po co coraz szybciej kręci jej korba? Przede wszystkim wy Panie i Panowie za przeproszeniem dziennikarze, OJCOWIE KRYZYSU. Pozostaje tylko zapytać, po co i dla kogo to robicie? Pytanie pozostanie pewnie bez odpowiedzi a my z tej coraz szybciej pędzacej karuzeli pospadamy lub co niektórzy w panice sami z niej zeskoczą. Jedno jest dla mnie pewne, właściciele tej fabryki bardzo słodkiego napoju, którego spożycie wcale się nie zmniejszy, po zwolnieniu 150-ciu pracowników pomimo KRYZYSU odnotują większe zyski i nie będą musieli obawiać się jakiegoś tam społecznego oburzenia tłumacząc swe postępowanie ŚWIATOWYM KRYZYSEM!!! Będzie paskudnie jak dojdzie do masowej paniki, ktora często kończy się… No właśnie, polecam historię. Jest taki kawał o pogodzie, dziennikarzach i Góralach zbierających z powodu KRYZYSU ENERGETYCZNEGO chrust na zimę. Nie pamiętam go dokładnie ale myślę, że doskonale pasował by on tutaj jako puenta. Skoool Ps. Korba czasem lubi jak mówił mój Dziadek Góral “łodbić” a wtedy w najlepszym przypadku mozna stracić zęba ;)). Ps. II Z pewnością wielu tworzy ten KRYZYS także dla siebie samych. Sporo dziennikarzy wałkując ten temat nieźle zarobi a w KRYZYSIE, kiedy wszystko tanieje kto przy kasie, ten często zostaje KREZUSEM.
  • 2009-03-01 16:45 | skoool

    Nie jest tym samym co lekarska diagnoza ale w przeciwieństwie do niej dociera do tysięcy laików, którzy tego nie wiedzą. Co było by, gdyby Pani Pietkiewicz napisała, że Jonasz cierpi na Schizofrenię a po długiej obserwacji lekarze stwierdzili by, że jednak nie cierpi? Niefajnie by było. Bycie dziennikarzem nie uprawnia do stawiania takich stwierdzeń. Właśnie dla tego, że dziennikarz nie jest najczęściej jednocześnie lekarzem. Tak ogólnie, dziś dziennikarze kreuja się na fachowców od wszystkiego. Pozdrawiam.
  • 2009-03-02 15:26 | skoool

    Polecam też "Tańczącą w ciemnościach".
  • 2009-03-09 10:15 | skoool

    Re: Fotyga w ONZ to polityczna korupcja

    Cóż tutaj komentować, szkoda fotyg... Fatygi!!! Jak było tak jest, z tej karuzeli nikt nie spadnie. Określenie "łżeelity" pozostaje w dalszym ciągu adekwatne. Dobrze, że te za przeproszeniem elity dysponują tematami dla ludu zastępczymi. Kryzys no i oczywiście Steinbach!!! Komuną mi się odbija. "Pomożecie?" oraz Hupka z Czają się na NAS w enerefie czają, znów mnie prześladuje, tylko gazety bardziej kolorowe się porobiły i studia TVP takie futurystyczne i wypasione. Ciekawe jak to się skończy, kiedy padnie ten "Rzeczpospolita Koleżeńska"? Dożyję? Mam już kurcze pięćdziesiąt lat! W Nysie leje.
  • 2009-03-09 16:46 | skoool

    Niestety wszyscy polscy "politycy" są mało wiarygodni. To splot układów i handel stanowiskami, obojętne jest skąd się wywodzą Jeśli konkurencji nie da się definitywnie za przeproszeniem udu...ć, (Lepper, Giertych) to trzeba jej zacząć smarować i karuzelka się kręci. To jedno wielkie KUPCZENIE!!! Najważniejszy jest ŻŁÓB! FUJ!
  • 2009-03-14 14:56 | skoool

    Dziś jest DOKŁADNIE sobota.

    Słucham sobie właśnie różnych rozglośni radiowych w Polsce, to "Trójki", to TOK FM-u przeskakując od czasu do czasu do "Jedynki" i co słyszę? Plaga tego słowa, przybiera DOKŁADNIE rozmiar jakiejś epidemii. Dziennikarze, politycy, goście programów, wszyscy bez sensu wplataja jako potwierdzenie, slowo "dokładnie". Żeby chociaż mówili "dokładnie tak jest, czy było". Nie, oni zamiast prostego "tak" używają prawie w każdym DOKŁADNIE mniej lub bardziej sensownym zdaniu tego słowa. RAAATUNKU!!!
  • 2009-03-16 13:59 | skoool

    Re: W.

    Film jest dla mnie nudny, kadencje W. Busha wrecz przeciwnie, nudne nie byly. Ogólnie, to brakuje w nim trochę ognia.
  • 2009-04-13 17:22 | skoool

    Cóż za oryginalny komentarz.
  • 2009-06-14 20:23 | skoool

    Re: Ronaldo biznes

    Powolutku prawie cały tak zwany sport profesjonalny staje się dla mnie czymś mało interesującym. Pieniądze pompowane w piłkę nożną... Cóż, to już dekadencja. Pozdrawiam.
  • 2009-07-29 09:20 | skoool

    To nie jest tak do końca. W innych krajach piszący na forach też pozostają anonimowi i pomimo tego nie produkują na tychże, takiej ilości jadu i chamstwa. Niestety ogólnie polskie dziennikarstwo cechuje duża dawka agresji. Gdy J. Buzek został Przewodniczącym Parlamentu EU, komentarze w polskich mediach zaczynały się najczęściej słowami: "Zmiażdżył przeciwnika, wygraliśmy wojnę, batalię...", podczas gdy zachodnie media komentowały najczęściej: "Większością głosów objął stanowisko..." Coś jednak jest chyba niedobrego w naszej mentalności. Pozdrawiam, dziś ze słonecznej Nysy. Skoool.
  • 2009-07-29 10:04 | skoool

    Misja???

    TVP "Program" I. 29 Lipiec 2009. 09.25 - 09.50 Legenda Nezha, 09.50 - 10.25 Na wysokiej fali, 10.25 - 11.20 Don Matteo, 12.25 - 12.50 Plebania, 12.50 - 13.15 Klan, 13.15 - 14.05 Szkoła złamanych serc, 15.15 - 16.05 Zaginiona, 16.25 - 17.00 Faceci do wzięcia, 17.25 - 18.20 Ranczo, 18.20 - 18.50 Moda na sukces, 22.15 - 00.00 Laura. Ufff !!! Oto tylko jeden dzień z "misyjnej" działalności naszej za przeproszeniem publicznej telewizji, tym razem bez serialu po Wiadomościach. 15 godzin ramówki, a w niej ponad osiem godzin seriali. Na zliczanie czasów reklam nie miałem już ochoty. Pozdrawiam.
  • 2009-07-29 10:31 | skoool

    Re: Miłość w czasach komuny

    Króciutko o wystawie. Spodziewałem się czegoś zdecydowanie większego, w końcu USA do ogromny kraj. Zobaczyłem niestety tylko namiastkę, co doskonale pokazuje mocno zachwiane proporcje we wzajemnych kontaktach między naszymi krajami. Higway 69 do Muzeum Narodowego w Krakowie jest bardzo króciutki, słabo oświetlony i niezbyt szeroki. Nie tylko wizy są dla nas niefajne.
  • 2009-07-29 11:28 | skoool

    Ps.I Highway 66 oczywiście. Ps.II Za pozwolenie na zrobienie zdjęć trzeba było zapłacić 15 zł. (wstęp 10 zł., katalog bodajże 35). Przy bardzo niewielkiej liczbie skądinąd dobrych eksponatów cena horrendalna!
  • 2009-08-01 07:29 | skoool

    Jeśli już bierzemy się za poprawianie innych to proponuję: krawędzi. Pozdrawiam nie oczekując eskalacji. Skoool Kraków - Berlin - Nysa.
  • 2009-08-04 10:16 | skoool

    Oj ma, ma coś czego nie da się kupić. Ogromną satysfakcję i wielki szacunek. Co do bandy debili, myslę że nawet tym, którzy młodzież piszą przez "rz" do debili daleko.
  • 2009-08-04 10:34 | skoool

    Czy uważasz, że publiczne palenie powołań do wojska i masowe protesty młodych ludzi przeciwko wojnie w Wietnamie, to było nic??? Ja myślę że właśnie to było jednym z głównych powodów tejże wojny zakończenia. To właśnie młodzież amerykańska wtedy protestowała, rodzice i starsze pokolenie Amerykanów bylo najszęściej tymi protestami oburzene.
  • 2009-08-05 11:34 | skoool

    W Niemcy nie chyba nawet nie mieli swego kandydującego regionu, choć pięknych krain u nich wiele. Tyrolia, Alpy, Schwarzwald, Jezioro Bodeńskie... Oni nie kandydują, oni chronią i mądrze tam gospodarują. Pytam, co da Mazurom wygranie tego moim zdaniem mało znaczącego internetowego plebiscytu? Znowu "wygramy batalię" pewnikiem "z miażdżącą przewagą". Pozdrawiam ze słonecznego Berlina. Skoool.
  • 2009-08-05 11:44 | skoool

    Re: Kraina tysiąca cudów

    Ps. Stop... Schwarzwald został zgłoszony i wszedł nawet do szerokiego finału, lecz zdawkowe informacje o tym można znaleźć tylko w Internecie na stronach lokalnych. Bundestag nie maczał w tym palców.
  • 2009-08-06 14:47 | skoool

    Koncertowo do Europy.

    Na razie się powstrzymuję... Aby nie... Ale może od początku. Mam w Krakowie przyjaciela Jacka, jest wspaniałym wirtuozem gitary. Razem z dwoma innymi muzykami gra on bardzo gorącą muzę w stylu Hot Swing i Gypsy Swing. Kiedyś grał tak niezapomniany wirtuoz gitary Django Reinhard oraz czasami Stephene Grapelli na skrzypcach. Hot D`Jazz Trio grało już między innymi dla UN Wienna i w Museum and Art Gallery w Birningham. Muzycy szczycą się współpracą z innymi wybitnymi postaciami, Robertem Matt (YULARA), Nigelem Kennedy, Markiem Sośnickim (Tamerlane), Ronaldem Anderssenem, Gustavem Lundgrenem, Mieszkam od ponad dwudziestu lat w Berlinie i postanowiłem zrobić coś, czym przed laty zajmowałem się w Polsce, niestety jeszcze wtedy za przeproszeniem ludowej. Postanowiłem zorganizować koncert dobrego polskiego zespołu w Berlinie. Od pomysłu, do... Polskiego Instytutu. W recepcji witają mnie mile uśmiechnięte trzy fajne hmmm bardzo jeszcze dziewczęce recepcjonistki? Pytam, z kim mógłbym porozmawiać w temacie ewntualnego udziału Polskiego Instytutu w Berlinie przy organizacji koncertu polskiego zespołu w tymże Berlinie. -Nooo, może z panem Jackiem G.? Pada odpowiedź zakończona pytajnikiem. Ja już się zaczynam cieszyć ale okazuje się, że pan Jacek jest na urlopie, no bo to lato. Pytam więc kiedy pan Jacek będzie osiagalny. -Czwartego albo piątego sierpnia, pada mało precyzyjna odpowiedź. Ponieważ bardzo zależy mi na tym koncercie, nie komentuje faktu, że w każdej firmie wiadomo kiedy jej pracownik wraca z urlopu. Dostaję na pożegnanie numer telefonu do centrali, choć prosiłem o bezpośredni do pana Jacka, adres meilowy do pana Jacka i wychodzę na berlińską gorącą ulicę odprowadzany spojrzeniami bohaterów czerwca 89, uczestników Okrąglego Stołu. W Polskim Instytucie trwa ciągle wystawa zdjęć związana z tym okresem. Aha dostaję jeszcze od uśmiechniętej cudownie dziewczyny Program Instytutu na czerwiec i lipiec. Jest trzeci sierpnia. Dziś szóstego sierpnia od wielu godzin próbuję skontaktować się telefonicznie z panem Jackiem. Roześmiany dziewczęcy głos z centrali informuje mnie, że: " U pana Jacka zajęte". Głos ten nie przedstawia się nawet imieniem. Wysyłam w ostatniej rozpaczy do pana Jacka meila. Odpowiedź nadchodzi błyskawicznie, odpowiedź w dwóch językach: Bis zum 05.08. bin ich im Urlaub. Diese Mailbox wird nur unregelmäßig geprüft. Eingehende Emails werde ich unter Umständen erst danach beantworten können. Do 05.08. przebywam na urlopie. Skrzynka mailowa bedzie sprawdzana jedynie sporadycznie. Na przychodzace maile odpowiem ewentualnie dopiero po powrocie. Wenden Sie sich in dringenden Fällen bitte an / w pilnych sprawach prosze sie kontaktowac z: info@polnischekultur.de Jacek G. Polnisches Institut Berlin Jest szósty sierpnia... Witaj Europo. Skoool Berlin-Kraków. Ps. Panie Jacku, czekam.
  • 2009-08-06 19:29 | skoool

    I zrobiło się miło.

    Właśnie przed chwilą przeczytałem wiadomość od Pana Jacka z Instytutu Polskiego w Berlinie. Dziękuję Panie Jacku. Skoool
  • 2009-08-08 07:04 | skoool

    Re: Grypa rozsądku

    Witam, dwa razy szczepiłem się przeciwko grypie i dwa razy to odchorowalem. Objawy przeziębienia, ostry ból gardła a później długotrwały, męczący i ostry kaszel. Przedtem prawie nigdy nie bywałem przeziębiony. Pracuję w klinice jako terapeuta. Szczepienia te, ze względu na miejsce i rodzaj zajęcia zalecił i opłacił mi mój pracodawca. Jesienią zeszłego roku nie zaszczepilem się i wszystko było znowu w najlepszym pożądku. Jestem przekonany, ze koncerny farmaceutyczne przy ogromnym wpółudziale mediów pieką sobie wielki tort.. W Niemczech juz oficjalnie trwa spór o ewentualne podniesienie składek zdrowotnych, ze względu na koszta szeroko zakrojonych szczepień. Pozdrawiam, Skoool Berlin.
  • 2009-08-14 10:32 | skoool

    Re: Rozbieranie Madonny

    Mam nadzieję, że informacje o naszych typowo "polskich" zawirowaniach wokół tego koncertu nie przedostaną się do prasy innych krajów, szczególnie tej brukowej. Sam kiedyś chciałem bardziej obejrzeć niż wysłuchać berliński koncert Madonny ale stwierdziłem, że ceny biletów są iście dekadenckie i zrezygnowałem. Jakie są ceny w Warszawie?
  • 2009-08-14 14:37 | skoool

    Jak? Ja poszukam komentarzy w niemieckich mediach. Pozdrawiam z Berlina.
  • 2009-08-14 23:54 | skoool

    Mocne słowa, "stojące wyżej intelektualnie od zachodu". Gdzie leżała dawniej intelektualna granica między wschodem a zachodem? Czemu od dawna tak wielu intelektualistów "wschodu" emigrowało i tworzyło na tym tandetnym "zachodzie", przeciwpołożnie raczej nieczęsto się to zdarzało. Gdzie jest wiecej trygoldytów? Czy w Polsce brakuje afer, także medialnych? Pytania, pytania, pytania. Czekam na odpowiedzi... Merytoryczne jeśli można prosić. Skoool. Berlin-Nysa-Kraków, czyli chyba wschód-zachód lub odwrotnie...
  • 2009-09-01 09:57 | skoool

    Re: Ch@mowo

    Wczoraj niemiecki Welt Online opublikował wywiad z Panem A. Wajdą na temat Kampanii Wrześniowej. O 11.45 rozpoczęła się dyskusja na forum Die Welt. Miała ona jak na niemieckie forum przebieg dość burzliwy, porównując ją jednak zna przykład z Forum Wprost był to poziom wstrzemięźliwy i kulturalny. Ponieważ w Niemczech jak wszędzie nie brakuje nacjonalistów i innej maści oszołomów ich głosy, negatywne dla Polski z tamtego okresu (moim zdaniem dość umiarkowane i w żadnym wypadku chamskie) także ukazywały się na forum. O 15:56 właśnie z powodu tych głosów niezgodnych z Netikietą (etykietą Net-u) moderatorzy zawiesili dyskusję. Czyli da się! Oto cytat tej decyzji z Forum Die Welt 31.08.2009, 15:56 Uhr Welt Online Moderatoren sagt: Aufgrund von massiven Verstößen gegen die Netiquette wurde die Kommentarfunktion für diesen Artikel abgeschaltet. Ps. Wywiad bardzo ciekawy, polecam i pozdrawiam, Skoool, Berlin-Kraków
  • 2009-09-01 12:24 | skoool

    Re: DEBATA: Wymiana żarówek - ekologia czy biurokracja?

    Jeśli podane wartości ewentualnych oszczędności i pozytywnego efektu ekologicznego są prawdziwe, to cała akcja ma dla mnie sens. Jednak osobiście mam bardzo poważne wątpliwości właśnie co do prawdziwości tych publikacji. Podobne wątpliwości mam co do tak zwanego globalnego ocieplenia i dofinansowywaniu z kieszeni społeczeństw niezliczonych technologii ekologicznych. Chyba jednak w obydwu tych przypadkach prawda leży gdzie indziej, a najprawdziwsza jest prawda globalnych koncernów, ochoczo i zapewnie nie bezinteresownie podawana nam przez niektóre media (także coraz bardziej globalne).
  • 2009-09-04 11:13 | skoool

    Democo??? Pojęcie demokracji w przypadku biznesu staje się dla mnie pojęciem obcym. Poza tym pomału zaczynam myśleć, że zostaje ono zastępowane globalizacją. Tworzy się nowy ustrój, ustrój globalny, w którym rządzi nie tylko w przemyśle wyłącznie mamona. Coś takiego jak demokracja globalna nie ma racji bytu. Pozdrawiam dziś z deszczowego Bielska, miasta żarówek Philipsa...
  • 2009-09-04 12:00 | skoool

    Re: Czesi chwalą obojętnie

    Czesi są narodem bardzo racjonalnym. W Europie, właściwie tylko my domagamy się ciągle przeprosin, wybaczeń i innych tego typu działań. Przecież wiele innych narodów także poniosło ogromne straty i cierpiało przez działania innych nacji. Węgrzy przez Turków i Rosjan, Słowacy przez Węgrów, Norwedzy przez Niemców, Polacy przez Rosjan, Rosjanie przez Polaków i Niemców, Francuzi przez Niemców itd., itp., itd... Wymienić by można właściwie wszystkich. My jednak bodajże jako jedyni domagamy się bezustannie takich właśnie gestów a są to tylko gesty... Ja wolałbym działania. Wczoraj byłem świadkiem rozmowy dwóch wiekowych panów. Pan I : "Te gadki Putina w Gdańsku to jedno kłamstwo. Oni zrobili nam Katyń za rok 20, zemsta to była!!! On może gadać co chce, przecież to KGB!!!" Pan II : "A ta Merkel!!? Tylko tak ładnie gada, Niemiec to Niemiec, fałszywy zawsze i nie można mu nigdy ufać! Zawsze nóż w plecy Polsce wbiją" Jedni i drudzy!" Tak jak napisałem obydwaj panowie byli zdecydowanie w wieku seniorskim, spotykam jednak wielu ludzi dużo młodszych, których poglądy są niestety bardzo do cytowanych podobne.
  • 2009-09-05 14:36 | skoool

    Czesi pewnie pamiętają ale o tym nie piszą, tak jak i my do tej pory raczej nie pisaliśmy o jeńcach rosyjskich w 1920, Amerykanie o Hiroshimie a Rosjanie o swoich winach w Katyniu. Wydaje mi się, że jedynym narodem, który naprawdę solidnie uderzył się w piersi są ci tak bardzo krytykowani Niemcy.
  • 2009-09-05 22:49 | skoool

    Re: Ch@mowo

    Maska, ulises, gardło i inni walczący ze sobą forrumowicze z forum TVN... Przenieśliście się Państwo ze swoimi problemami i swadami na forum Polityki. Państwa waśnie doskonale ilustrują tytułowy problem, osiągnęły już jednak wysoki poziom jałowości i dla tego proponuję powrót... Pozdrawiam.
  • 2009-09-08 08:11 | skoool

    Cytat z P. maski "P. skoool wydaje sie uwazac, ze juz wszystko zostalo powiedziane i skoro nic sie nie dzieje, to pozwolmy niech bedzie, tak jak dotychczas, bo po co kopac sie z koniem? to prawda - a wiec: moze dajmy przyzwolenie na to co bylo, pochwalmy tych ktorzy zaszczuli Pania Swieniewicz, moze kogos nastepnego doprowadza do innego desperackiego czynu, nie przejmujmy sie tym, ze obok ktos gwalci kobiete, odwrocmy sie. Kiedy jestem w kraju czesto jestem swiadkiem terroru w tramwaju jaki stosuja mlodzi ludzie - ma pan racje, polozmy uszy po sobie, skoro nic nie da sie zrobic po pieciu dniach, zmienmy temat.." Jestem na urlopie, trawa skoszona, pogoda piękna będzie krótko i zwięźle. Pisząc tutaj o reakcji moderatorów wirtualnego wydania Die Welt na łamanie netykiety podałem chyba jako pierwszy przykład na rozwiązanie problemu forumowego chamstwa. Forum Polityki jest przykładem następnym. Moderatorzy Newsweeka też zareagowali swego czasu na moje uwagi, tak więc naprawdę nie widzę powodu aby pisać o mnie, że "kładę uszy po sobie". Dyskusja jaką Państwo tutaj prowadzicie jest dla mnie dyskusją jałową nacechowaną coraz bardziej osobistymi wycieczkami. Kończę, bo wieje lekki wiaterek i rower czeka a ja już nie mam więcej do powiedzenia w tym temacie. Pozdrawiam, dziś z ciągle słonecznej Nysy. Ps. Jak już tutaj ktoś napisał, temat ten zaczyna przybierać formę czatowania a nie o to przecież chodzi.
  • 2009-09-08 09:11 | skoool

    [cytat] Zmartwiło mnie stanowisko Skooola..., jedynej osoby która zechciała się wypowiedzieć, przecież to widać, że i on jest zły na chamstwo w internecie. Mógł nas poprzeć... chociażby dobrym słowem.... [/cytat] Popieram jak najbardziej... Czynami. Serdeczności.
  • 2009-09-08 19:09 | skoool

    Re: To nie jest kraj dla bogatych

    Bardzo dużo frustracji w tych wypowiedziach... Frustracji popartej czym... Doświadczeniem? A może znajomością i częstym przebywaniem w gronie tych, na których "spadła" jak tu ktoś napisał fortuna. Dobre sobie, "spadła". Gdzie są te chmury i góry, z których spada deszcz pieniędzy? Myślę, że większość z tych ludzi, którym tak się tutaj obrywa, fortuny swoje musiała zdobyć najczęściej ciężką pracą, a odsetek mniej lub bardziej kreatywnych, zainteresowanych kulturą i jej mecenatem jest co najmniej taki sam jak wśród tych mniej zamożnych. To samo można chyba powiedzieć o dobrym smaku. Pozdrawiam, niebogaty Skoool. Ps. Sądzę jednak, że przyczyna tej niechęci tkwi jednak w zwykłej ludzkiej zazdrości.
  • 2009-09-09 09:01 | skoool

    [cytat] Nikt nie zauważa też sprawy trollowania moderatorów, nie spotkałem się żadnym odniesieniem do sytuacji opisanej przez nautów z forum TVN-u, a mianowicie o sprawnie działającej cenzurze na wielkim forum. Cenzurze wykluczającej spokojne, cokolwiek dobrego niosące posty a promującej najgorsze możliwe wypowiedzi. [/cytat] Wcześniej w takie działania nie uwierzyłbym. Niestety muszę fakt propagowania tekstów daleko odbiegających od wszelkich norm potwierdzić. Swego czasu zacząłem gromadzić wszelkie wpisy o treściach przede wszystkim faszystowskich ukazujące się na forum Wprost w tak zwanym Hyde Park. Chciałem w ten sposób udowodnić bezkarne publikowanie haseł, o których większość cywilizowanego świata chce się od dziesięcioleci odżegnać. Po kilkakrotnym zacytowaniu na tymże farrumowisku "dzieł zebranych" różnej maści neonazistów tam piszących, mój nick został zablokowany. Komentarz pozostawiam Panstwu.
  • 2009-09-09 10:01 | skoool

    Nowe święto państwowe

    Urlop się kończy, oj przydało by się jakieś święto... To może by tak jeszcze pierwszego września święto, co z Katyniem i Gdańskim Grudniem? Do wyborów jeszcze trochę czasu zostało a i deficyt u nas w porównaniu z innymi niewielki. Pracownicy w firmie żony już się cieszą i wiedzą kto "dobry Pan" i na kogo głosować. Jeszcze ze dwa święta narodowe i jednego trzeba będzie zwolnić albo wszystkim obniżyć stawki. Choć jest wyjście, praca w wolne soboty... Wpisy dziś z Nysy... Ps. A może by tak te święta wprowadzić na cały okres trwania Powstania, Kampanii Wrześniowej, Wydarzeń Grudniowych czy też Sierpnia 80 i czas stanu wojennego. Skoool na Prezydenta. Czekam na Państwa poparcie.
  • 2009-09-09 10:17 | skoool

    Re: Nowe święto państwowe

    Ot, starość i nieuwaga. Umknął mi fakt, że święto to nie będzie kolejnym dniem wolnym od pracy. Jeśli tak to nie mam nic przeciwko temu, możemy sobie świętować cały rok albo i więcej. Pozdrawiam.
  • 2009-09-09 10:58 | skoool

    [cytat] 2009-09-09 06:35:46 | wiehu Robimy własnie coś , pozbywamy się bezproduktywnych Burżujów :-) Co jest w moim interesie , bo lepiej się czuje i lepiej pracuje ( spokojnie , nie goniąc ) jak ich nie ma [/cytat] Właśnie się zastanawiam ile tysięcy miejsc pracy stworzyli ci "bezproduktywni burżuje" i gdzie pracuje P. wiechu. Ja mam tą (tę) przyjemność pracować w służbie publicznej, która i tak w dość bezpośredni sposób finansowana jest w zasadzie w całości przez "burżujów" i ludzi przez nich zatrudnianych. Wpisy, dziś z Nysy. :))
  • 2009-09-09 11:47 | skoool

    Szczep się! – kto pierwszy ten lepszy.

    "Szczep się! – kto pierwszy ten lepszy". Oto tytuł z lubianego przeze mnie skądinąd Newsweeka. jestem raczej umiarkowanym przeciwnikiem teorii spisku ale podobnie jak w temacie wymiany żarówek mam pytanie... Kto za tym stoi? Zapisy, dziś z Nysy. Ps. Już dwa razy szczepiłem się antygrypowo i dwa razy to dość mocno odchorowałem.
  • 2009-09-09 17:02 | skoool

    Dobre miejsca pracy stworzone w prywatnym sektorze? Proszę bardzo monter w Opel w Gliwicach, Fiat Auto Poland, pracownicy cementowni, firm tworzących oprogramowanie, spora ilość małych stoczni jachtowych, meblarstwo, budownictwo a nawet firmy kreujące tereny zielone oraz CAŁA MASA innych prywatnych firm. Prawie u wszystkich moich znajomych prywatnych przedsiębiorców zarobki pracowników na tak zwanej produkcji przekraczają ZDECYDOWANIE dwa tysiące złotych netto a pracownicy za produkcję odpowiedzialni zarabiają zdecydowanie więcej. Za 1500 złotych brutto niemożliwością jest dziś znalezienie WYKWALIFIKOWANEGO pracownika produkcji. Podawanie za przykład supermarketów i Mac Donalda uważam za niestosowne i populistyczne. W tych zawodach zarobki na całym świecie są niskie, tak jak i kwalifikacje pracowników je wykonujących. To, że ktoś ukończył studia nie decyduje o tym, że zdobył kwalifikacje do zarabiania dużych pieniędzy i że jest osobą kreatywną. To właśnie w instytucjach publicznych zarobki są żenująco niskie, nawet dla ludzi z "wyższym wykształceniem", vide nauczyciele, czy też pielęgniarki. Pozdrawiam.
  • 2009-09-11 08:11 | skoool

    [cytat] Die Welt, zwyczajnie chcąc przerwać obrzydliwą dyskusję zastosował się do jedynej możliwości prawnej, czyli zawiesił dyskusję. (Zakładam podobieństwo pewnych uregulowań... chociażby ze względu na Unię Europejską). Niestety w Polsce kultura prawna w wykonaniu mediów, obecnie nie istnieje. [/cytat] Witam, nie jest tak źle w tej naszej Polsce, vide Polityka, Newsweek. Przyszła mi do głowy myśl, pomysł na pewne doświadczenie. A oto on. Proponuję moderatorom Polityki dwudziestoczterogodzinną publikację wpisów na forum, bez potrzeby ich akceptacji przez redakcję. Temat niech będzie kontrowersyjny, śmiały, ostry i prowokujący (niemało ich w Polsce). Termin doświadczenia oczywiście bez wcześniejszych zapowiedzi. Coopyright by skoool. W ten prosty sposób, łatwo znajdziemy odpowiedź, gdzie leży ch@m pogrzebany. Pozdrawiam serdecznie chatchacie. Zapisy, dziś z pochmurnej Nysy.
  • 2009-09-11 08:50 | skoool

    Re: Pogrzeb w Mariborze

    A ja tak sobie myślę, że powinniśmy zdecydowanie więcej pisać o paniach i panach siatkarkach, wioślarzach, lekkoatletach i gryzących ostatnio parkiet koszykarzach, czy też "niszowych" mistrzach żużlowych. Piłkę nożną odpuściłem sobie jako kibic po mistrzostwach w Hiszpanii, tak jak i kolarstwo po naćpanym Tour de France. Proszę spojrzeć na polskie strony wiadomości. Newsy to nasi beznadziejny, najbardziej nieudany trener w historii polskiej kopanej Sir Been Cool Hakker i jego "kopytkarze" jak mówią o nich kibice siatkówki oraz jeżdżący w ogonie Pan Kubica. Polscy sportowcy zdobywający dla nas medale wymieniani są na drugich stronach tych wiadomości. Pozdrawiam.
  • 2009-09-14 00:50 | skoool

    Cóż tutaj komentować... Niech żyją nam!!! Ps. Teraz "Złotka" do boju!!!
  • 2009-09-14 09:27 | skoool

    Re: Ch@mowo

    No i zrobił się nam tutaj chat w temacie "forum" tvn 24... Robi się monotonnie. Kiedyś podliczyłem poniedziałkowy program TVP I. Na osiemnaście godzin programów, czternaście to były seriale, czasu "misyjnych" reklam nie zliczałem. Co Wy na to?
  • 2009-09-14 17:28 | skoool

    Na przykładzie wieczornych wiadomości może uda mi się zobrazować różnice między polską a niemiecką telewizją za przeproszeniem publiczną... Polska. Studio, "wypasione" do granic możliwości, chromy, szkło, latające kamery. W tle dziesiątki migających monitorów, jeśli jest biurko, to ma ono rozmiary średniego amerykańskiego lotniskowca i nikt przy nim nie siedzi, bo nie ma tam krzesła. Pod sufitem mnóstwo reflektorów. No i kolory, wszystko się mieni i błyszczy a obraz kiwa się i drży jak w Matrix. Niemcy. Studio, jest kwitensencją skromności, proste biurko, na nim laptop. Neutralne tło. Koniec. Polska. Prowadzący REDAKTOR, prawie biega, nie usiądzie, dorosła wersja ADHS. jeśli facet, do obowiązkowy gajerek w typie Bronks Armani, kobieta, kreacja jak do teatru. Co zdanie, to zwrot do innej kamery, które na REDAKTORÓW najeżdżaja w szybkim tempie. Błyskawiczne cięcia obrazu, prawie stroboskop. Niemcy. Spikerka lub spiker, najczęściej w wieku przedemerytalnym i pasującym do niegoż stroju, spokojnie i bez paniki informują nas o tym co ciekawego i ważnego działo się ostatnio w świecie. Polska. Treść i sposób przedstawienia wiadomości ocierają się często o histerię. Informacja, nawet o pladze biedronek w Ustce ma dynamikę komunikatu o gwiezdnych wojnach, stosuje się artykulację jakby chodziło o inwazję z innej galaktyki. Wiadomość fajna i śmieszna jest jedna albo wcale, reszta to... Lepiej nie pisać. No i afery, afery, komisje. Niemcy. Treść komponowana jest mniej więcej według zasady fifty-fifty, wiadomości dobre i złe, serwowane są one widzowi na spokojnie. Afera, może jadna... Na kwartał, komisji zero. Jedynym elementem, który łączy telewizje za przeproszeniem publiczne po obu stronach Odry, są beznadziejnie ubrani szamanki i szamani od pogody. Ale to już inny temat. Pozdrawiam, dziś z Berlina.
  • 2009-09-16 10:23 | skoool

    Czego wymagać od narodu, od „We, the People". Wystarczy spojrzeć na przepychankę w koło naszych wpaniałych Siatkarzy. Medale im w imieniu Narodu wręczyli i zaraz zaczęli sobie skakać do oczu, premier z prezydentem (małych liter użyłem celowo). Napiszę, choć nie chcę ale muszę. Dla mnie jest to etyczna karłowatość, tak jak i postępowanie poprzednich dwóch polskich prezydentów, ich publiczne upijanie się nie tylko władzą, ich libertasowanie i późniejsze antylibertasowanie. Spójrzmy na kleryków, kościelnych oficjałów. Popatrzmy na niektórych dziennikarzy, lekarzy, prawników. Polskich milionerów i aktorów. Nasze elyty są małe nie wzrostem, a przede wszystkim moralnością i honorem, więc czegoż wymagać od "People". Wielkości? Pozdrawiam z Berlina, dziś słonecznego. Ps. Jedno tylko ich zawsze łączy... Wielki patriotyzm! Pisać hadko. Ps II. Chatchat podkreślając słowo REDAKTOR, chciałem zaakcentować fakt, że w większości innych publicznych telewizji wiedomości odczytuje ZWYKŁY spiker, na siedząco. Serdeczności.
  • 2009-09-16 12:50 | skoool

    Jeśli już w krainę przysłów wkraczamy, to sądzę że Al uderzyła wlaśnie w stół i... ktoś poczuł się urażony.
  • 2009-09-16 22:10 | skoool

    Dziś zaczęła się w Niemczech wielka debata na temat agresji wśród młodzieży. Trzech brutalnych młodych bandytów skatowało na śmierć pięćdziesięcioletniego odważnego Człowieka, który stanął w obronie bitych przez nich dzieci. Ten mord miał miejsce przedwczoraj w biały dzień, w Monachium. Tak Borsuku, tam też byli inni dorośli, którzy pewnie sądzili tak jak Ty, że od wychowywania dzieci są tylko rodzice a społeczeństwo ma zajęcia inne. Inne, no właśnie jakie? Ten skopany przez czyjeś dzieci Człowiek pchał właśnie jak to obrazowo określiłeś "palec między drzwi", głupi był, czy co? Chwała mu.
  • 2009-09-18 02:32 | skoool

    Dużo skrótów - STOP - Być może niedługo bedę miał okazję spróbować - STOP - Mickiewicza jednak odpuszczę - STOP - Jak dadzą unijną dopłatę, to coś tam, coś tam z nią zrobię - STOP... Być, zdecydowanie być!!!
  • 2009-09-19 12:45 | skoool

    Re: Ch@mowo

    A w Berlinie słoneczko, turystów cała masa, muszę brać się za obiad, no i praca czeka.... Tutaj jak widzę bez zmian, monotematycznie. Pozdrawiam.
  • 2009-09-20 13:19 | skoool

    Głosowałem za wzmocnieniem roli premiera, nie Premiera Tuska i osłabieniem roli prezydenta, nie Prezydenta Kaczyńskiego. Myślę jednak, że wielu czytelników głosowało właśnie personalnie i wynik nie jest w pełni adekwatny do odczuć społecznych. Ja jestem zdecydowanie za jednowładzą na najwyższym szczeblu i skoro jesteśmy w EU gdzie w większości sprawują ją premierzy, to niech i u nas premier ją pełni. Pozdrawiam ze słonecznego kanclerskiego Berlina.
  • 2009-09-21 16:17 | skoool

    Raczej osobowość wieloraka. Pom prostu już nie wiem co o tym sądzić... Już kiedyś pisałem... Dla mnie obecnie zarządzający tym krajem są etycznymi karłami, prawie wszyscy bez wyjątku. Ci co byli u koryta, ci co aktualnie z niego "źrą" i niestety, choć nie jestem wróżem sadzę, że także ci co niedługo nastaną, też nimi będą. Ilu jeszcze pokoleń trzeba Polsce toczonej od lat (wieków) chorobą karłowatości politycznej aby się z niej wyleczyć. Czy jest to możliwe?
  • 2009-09-23 06:50 | skoool

    [cytat] 2009-09-22 19:33:40 | Jac. Skoool - niestety nie mozliwe ;-( - przynajmniej w możliwym do ogarnięca terminie [/cytat] No to co robić? Jak się tego pozbyć tego towarzystwa, przecież musi być jakieś rozwiązanie...
  • 2009-09-26 14:36 | skoool

    Faktycznie, wpadka, a ja właśnie na FDP głosuję. Tylko przoszę nie pisać, że Guido nie ma szans na kanclerstwo, bo takich samych szans nie mają oprócz Angeli i Franka Waltera inni kandydaci także.
  • 2009-10-07 09:27 | skoool

    Malutkość....

    Tusk, Kamiński, Kaczyńscy, Glapiński, Wałęsa, Oleksy, Kwaśniewski, Chlebowski, Pitera, Miller, Lepper, Giertych, Schetyna, Cimoszewicz, Czuma, Drzewiecki, Chlebowski, (..................)*. Moralne, polityczne, etyczne KARŁY!!! *Wpisz dowolne nazwisko polskiego politykiera XXI wieku. Ps. Scena rozdzierania Polskiej Flagi Narodowej, pokazana w "Dniu Świra" powinna jako spot pokazywana być na wstępie każdego dziennika telewizyjnego i dodawana do każdej polskiej gazety i czasopisma w formie DVD.
  • 2009-10-09 16:32 | skoool

    Re: Barack Obama laureatem pokojowej Nagrody Nobla!

    Jeszcze nie tak dawno temu, na pytanie dziennikarzy w Berlinie kto to jest Obama, padla odpowiedź zupełnie na serio: "... ja ich weiss, Obama bin Laden...", ja wiem, Obama bin Laden. Jak na razie na berlińskiej ulicy niewiele się od wystąpienia wtedy jeszcze kandydata na prezydenta USA zmieniło. Jego zasługi dla światowego pokoju i klimatu są jak narazie żadne. Na bliskim wschodzie po staremu w Afganistanie też, dwutlenku węgla Ameryka jakoś mniej jak do tej chwili nie produkuje. Bardzo na wyrost jest ten Nobel. Pozdrawiam. Ps. Bomb atomowych też w najblizszym czasie nie ubędzie, z tego co widać na dalekim wschodzie wręcz przeciwnie.
  • 2009-10-10 14:28 | skoool

    Nobel za nadzieję? A co z nadzieją Afgańczyków, dziś podano, że liczba bojowników wśród Talibanów wzrosła od początku okupacji czterokrotnie. Ciekawe ilu mają sympatyków w Afganistanie. Tak ogólnie jak walczyli z okupantem sowieckim, to byli cacy i żaden sekretarz Nobla za nadzieje nie dostał. Coś jest na rzeczy, liczba członków ruchu oporu w Polsce, też za okupacji wzrastała lawinowo. W Niemczech ten Nobel zaczyna wzbudzać coraz większe kontrowersje.
  • 2009-10-10 22:02 | skoool

    [cytat] A poza tym to już wystarczy wypocin. Siądźcie w komitecie Nobla i będziecie decydować 'lepiej'. Puki co, współczesny komitet wam wytknął ślepotę. Nie potraficie nawet zauważyć jak bardzo się świat wokół was zmienił. [/cytat] Ciekaw jestem, czemu w takim razie coraz głośniej mówi się w związku z nagrodą dla Prezydenta Obamy o dymisji przewodniczacego Komitetu Nagrody Pokojowej. Co do wypocin i obserwowania świata wokół nas... Pozostawiam to bez komentarza.
  • 2009-10-13 16:49 | skoool

    Re: Wabiki CBA

    Każdego można kupić, niekoniecznie za pięniądze... Pozdrawiam.
  • 2009-10-18 09:23 | skoool

    Re: Psychiatria – oszustwo za parawanem uzdrawiania

    [cytat] 2009-02-07 09:48:31 | bonus1 Niemiecki listonosz, Gert Postel, pracował 20 lat na różnych stanowiskach lekarskich bez wykształcenia medycznego; doszedł m.in. do pozycji ordynatora kliniki psychiatrycznej, wystawiał ekspertyzy dla sądów przysiȩgłych, a i dyskutował w cztery oczy z ministrem zdrowia. Powierzano mu nawet pozycjȩ szefa miejskiego szpitala psychiatrii i neurologii, przeznaczoną normalnie rzecz biorąc tylko dla profesorów zajmujących katedrȩ. Jego relacje i książki w wyjątkowy sposób demaskują psychiatrów i psychoterapeutów, osłaniających siȩ otoczką „przyjaciela w potrzebie [/cytat] Jedno pytanie pozostaje bez odpowiedzi, ile zarobiłby w ciągu dwudziestu lat pan Postel jako listonosz a ile zgromadził pieniędzy pracując jako psychiatra. Czy jego motywacją była chęć kompromitacji psychiatrii jako takiej, czy też po prostu chciał lepiej żyć i doskonale wykorzystał jedną z wielu niedoskonałości w dziedzinie psychiatrii, jaką jest wciąż jej mała wiedza na temat ludzkiej psychiki. Zgadzam się, że ogromna ilość lekarzy psychiatrów a jeszcze większa psychoterapeutów totalnie błądzi i podejmuje niewłaściwe kroki wobec swych pacjentów (tak jak zdarza się to także w innych dziedzinach medycyny). Potrafię jednak również podać wiele pozytywnych przykładów w leczeniu na przykład schizofrenii, nerwic lękowych, czy tez depresji, choć procentowo sukcesy psychiatrów pozostają daleko w tyle za resztą innych specjalistów. Od piętnastu lat pracuję w berlińskiej Klinice Psychiatrii Kryminalnej (Sądowej) i wielokrotnie zetknąłem się ze stwierdzeniem, że specjalizację z psychiatrii robią lekarze nie potrafiący poradzić sobie w innych dziedzinach medycyny. Coś w tym jest, ale tylko "coś". Skoool Berlin-Kraków. Ps. Jak wyobraża Pan sobie leczenie schizofrenii, czy też głębokich stanów depresyjnych lub gwałtownej psychozy narkotycznej bez bez leków? Czy będzie Pan w stanie bez nich rozpocząć jakąkolwiek terapię z człowiekiem, który właśnie znajduje w stanie gwałtownej psychozy? Śmiem wątpić.
  • 2009-10-18 12:47 | skoool

    Internetowe ankiety...

    Tak je sobie śledzę, te ankiety i czasami wypełniam. A to w temacie jednej z afer (czy powinna zostać powołana jakaś tam następna komisja), a to kto powinien zostać następnym Premierem albo polskim Prezydentem, co sądzę o polskich "sejmowcach", którą z polskich partyjek lubię, a której nie cierpię. Ostatnio zauważyłem, że coraz więcej pytanych odpowiada "nie interesuje mnie to". W ciągu bodajże ostatniego roku zanotowałem wzrost takich odpowiedzi z trzech do ponad siedmiu procent ankietowanych. Wczoraj cudowna Iwonka B. zadała mi pytanie: "Co odpowiadali by ankietowani, gdyby była w tych tematach jeszcze jedna opcja, a mianowicie "mam to w dupie", oczywiście za przeproszeniem Wielce Szanownej Redakcji tudzież Forumowiczów. Jak myślicie moi drodzy, jaki procent kliknął by w tę (tą) odpowiedź? Sądzę, że z czterdzieści procent... Jak nic. Pozdrawiam z coraz cieplejszej i pięknej Nysy. Skoool
  • 2009-11-01 09:44 | skoool

    Kiedyś czynnie (finansowo) wspierałem Greenpeace. Po obejrzeniu reportażu o ich "działalności" w temacie "walki" o ochronę wielorybów oraz ich "protestów" podczas transportów materiałów odpadowych z elektrowni atomowych w Niemczech, natychmiast się z tego wsparcia wycofałem. Uświadomilem bowiem sobie, że za moje pieniądze spora grupa ludzi (aktywistów) urządza sobie niezłe urlopy z dużą dawką adrenaliny. Takie zastępcze wojenki. Teraz wspieram WWF.
  • 2009-11-17 08:25 | skoool

    Re:Bać się grypy czy szczepionki

    Koncerny już nie wiedzą, co mają zrobić aby opylić ogromne zapasy niepewnej szczepionki, więc szczodrze opłacani poniektórzy dziennikarze piszą już o "epidemii grypopodobnych infekcji"... W mojej pracy, na odziale jednej z berlińskich klinik na 27 pracujących osób zaszczepiły się chyba ze trzy. W Polsce PIERWSZA ŚMIERĆ!!! Mężczyznę, który miał obniżoną ekstremalnie odporność, czyli system immunologiczny w stanie bardzo niedobrym, dopadło w Gdyni powikłanie "przechodzonej" grypy, mianowicie zapalenie płuc. Media trąbią o wykrytym u niego wirusie N1H123Y42317itd., ale żaden z nich nie zająknie się nawet o tym, na co od wielu lat ten biedny człowiek chorował i co tak naprawdę było przyczyną jego śmierci (pozostaje nam się tylko domyślać). Pozdrawiam.
  • 2009-11-17 17:24 | skoool

    Re:Grypa Świra.

    "Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy ogłosił ogólnopolski strajk służby zdrowia - informuje TVN24. Tymczasem do Polski dotarła fala epidemiczna nowej grypy i zmieszała się z trwającą już grypą sezonową. Może ona trwać około sześciu-ośmiu tygodni, dlatego lawinowo przybywać będzie chorych w przychodniach, ale również w szpitalach." Źródło TVN24. Roku 2012 niedoczekamy... Już po nas Narodzie!
  • 2009-11-19 10:30 | skoool

    Re:życzenie dla PO

    Karmi się dzieci, dorośli jedzą samodzielnie.
  • 2009-12-01 21:24 | skoool

    Ludzie Ratunku!!!

    Dziś postanowiłem ułatwić sobie życie i nabyć telefon za przeproszeniem komórkowy, razem z przynależnym do niego abonamentem. Do tej pory byłem posiadaczem telefonu na kartę, którą regularnie „doładowywałem” niemałymi sumami pieniędzy. Udałem się więc do zaprzyjaźnionego „salonu” i tam poprosiłem o informację, co ma zrobić mieszkający na stałe za granicą Polak aby stać się komunikatywny abonamentowo w kraju jego urodzenia. Miła pani zapytała: „Czy ma Pan stałe zameldowanie w Polsce?”. -Oczywiście, mam także polski Dowód Osobisty, Prawo jazdy i konto w bardzo polskim banku z niemałą na nim sumką polskich złotówek. „No to tylko będę potrzebowała zapłacony przez Pana bieżący rachunek za gaz lub prąd” rzekła miła pani z „salonu”. Zaniemówiłem, lecz po chwili mnie odblokowało i zapytałem: po co? „Ano, aby stwierdzić Pańską wypłacalność”. Szczena mi opadła-„ to nie wystarczy kilkanaście tysięcy złotych na bieżącym koncie i upoważnienie do pobierania z niego sum na rachunki dla operatora” zapytałem idiotycznie? Nie, ale wystarczy mi rachunek, że w listopadzie zapłacił Pan rachunek za prąd lub gaz nawet taki na jedenaście złotych. Ludzie RATUNKU!!!
  • 2009-12-01 21:34 | skoool

    Re:Tako rzecze Go-Gę

    Wzmóc...
  • 2009-12-02 09:55 | skoool

    Re:Ludzie Ratunku!!!

    Bardzo miła pani, z cukierkowej sieci też zaproponowała mi abonament na "kogoś". Ja chcę jednak na siebie, taki już ze mnie egoista. Pozdrawiam serdecznie, ze słonecznej dziś Nysy.
  • 2009-12-02 21:12 | skoool

    Stop islamskim radykałom.

    Pozdrawiam po raz pierwszy prawicowych populistów, jako zaciekły liberał też tak będę w podobnym referendum głosował, choć wiem że Niemcy na takowe raczej sobie z wiadomych względów nigdy nie pozwolą. Dlaczego głosowałbym na NIE? Ano dlatego, że przez wiele lat mieszkałem w berlińskiej dzielnicy Wedding, z której uciekłem tam, gdzie mało jada się kebabów. Dojrzewałem do tej decyzji prawie 20 lat, w ciągu których moje multikultularne poglądy zmieniły się... Radykalnie? Ciągle mam nadzieję, że nie. Skoool, socjoterapeuta z Berlina.
  • 2009-12-03 10:19 | skoool

    Stop islamskim radykałom.

    Panie Adamie napisał Pan: "W Bośni muzułmanie żyją z kolei od wieków, jedna więcej europejska społeczność." Czyżby zapomniał Pan co nie tak dawno działo się w Bośni, właśnie z powodu dużej, "zasymilowanej" tam od wieków społeczności muzułmańskiej? Pozdrawiam dziś z Krakowa.
  • 2009-12-10 19:08 | skoool

    Dobre Ruskie....

    Jaruzelski chciał a ZSRR taki dobry był i nie wkroczył. Węgrzy nie chcieli, wkroczyli. Czesi nie chcieli, wkroczyli. Polacy chcieli, nie wkroczyli, złośliwi ci sowieci... Ps. Wkraczać nie musieli, byli na miejscu w ilości i jakości wystarczającej.
  • 2010-01-10 10:01 | skoool

    Ja w temacie "orłów".

    Orły? Jakie "orły" Panie Tym??? Pan ptactwa nie obrażaj. Pozdrawiam z globalnie ocieplonej (śniegu pół metra) Nysy. Skoool.
  • 2010-01-10 14:50 | skoool

    Ja w temacie "orłów".

    Orły? Jakie "orły", co najwyżej marne, gdakające nieloty. Pozdrawiam wszystkich z nieocieplonej globalnie Nysy (ponad pół metra śniegu). Skoool.
  • 2010-01-10 14:50 | skoool

    Ja w temacie komentowania.

  • 2010-01-10 14:52 | skoool

    Re:Nasza wanna

    Coś to komentowanie tutaj szwankuje, raz się komentarze ukazują, to znowu znikają... Może mróz wszystkiemu winien? Hmmm...
  • 2010-03-07 20:06 | skoool

    Re:Biografia non-fiction

    To, co napisał o książce Pan Bartoszewski jest dla mnie skandalem. Do tej pory był on dla mnie autorytetem, po tej wypowiedzi mam o jeden autorytet mniej. Przykre to. Książkę już kupiłem i na pewno ją przeczytam w przeciwieństwie do naszych jakże typowo polskich autorytecików.
  • 2010-04-11 17:06 | skoool

    Wątpliwości.

    Nigdy nie byłem zwolennikiem teorii spiskowych. Przeczytałem dziś doniesienia wielu agencji prasowych z całego świata i pomalutku wyłania mi się trochę makabryczny obraz. Samolot nie powinien tam absolutnie lądować, widoczność była poniżej 400 metrów a do dyspozycji lotnisko bez niezbędnej technicznej i nawigacyjnej infrastruktury. Dochodziła jednak godzina dziewiąta a uroczystości miały rozpocząć się o dziesiątej. Poustawiane były już krzesła dla gości z imiennymi karteczkami, o każde z nich oparty był na wypadek deszczu złożony parasol. No i jak w takiej sytuacji lecieć do Mińska lub do dalekiej Moskwy, nie będzie Prezydenta na uroczystościach a Premier tydzień temu był. Zapada decyzja, lądujemy. Na pewno nie podjął jej samodzielnie pilot. NA PEWNO! Był on żołnierzem a na pokładzie był głównodowodzący Polskich Sił Zbrojnych łącznie z całym swoim Sztabem Generalnym. Zadaję więc pytanie, kto był logistykiem tego dramatu, i kto ROZKAZAŁ pilotom wylądować??? Ps. W TVN 24 jeden z ekspertów od lotnictwa zaczął o tym mówić ale reżyser szybciutko wrzucił na wizję nie mający z tym nic wspólnego materiał filmowy ze Smoleńska i nikt, już później w tym temacie nie powiedział, zapadła tam niezręczna kilkuminutowa cisza. Wyjechałem z Polski wiele lat temu ze między innymi przez zakłamanie mediów i cenzurę. Teraz jestem w drodze powrotnej, lecz zaczynam mieć wątpliwości, czy decyzja moja jest słuszna. Czy winni tej wielkiej tragedii zostaną nam pokazani? Skoool Nysa-Berlin-Kraków.
  • 2010-04-11 17:38 | skoool

    Re:KATASTROFA SAMOLOTU Z PREZYDENTEM NA POKŁADZIE

    Oprócz Prezydenta zginęło 95 osób i znalezienie winnych tej tragedii jest konieczne. Dziwi mnie Pana(i) niefrasobliwość. Trochę więcej empatii z rodzinami ofiar i też rozglądać się Pan(i) za winnymi zacznie.