Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(270)
Komentarze użytkownika: zyta2003
  • 2009-05-19 03:37 | zyta2003

    Sredni poziom nauczania w USA w szkolach srednich jest niski. Jednak amerykanskie sito edukacyjne nie gubi diamentow . W jaki sposob? Dlugo by o tym pisac. Oczywiscie i w Ameryce szkola srednia determinuje szanse dostania sie do odpowiedniego collegu. Jednak pierwszy etap -czteroletni college - nie przesadza wszystkiego. Czego przykladem jest chociaz Obama, ktory rozpoczal nauke w zupelnie nierenomowanym collegu w Kalifornii. W ogromnej ilosci przypadkow wydawanie straszliwych pieniedzy na pierwsze cztery lata nauki wiaze sie glownie ze snobizmem rodzicow i dzieci, a czesto niewiedza. Jesli na Yale ponad 50% studentow przyjmowanych jest za zaslugi finansowe rodzicow ( w tym nieslawnej pamieci prezydent), to moze jednak niekoniecznie trzeba klekac przed absolwentami tych uczelni. Dopiero master degree jest wazne. Istnieje ogromna ilosc publicznych stanowych lub miejskich uniwesytetow, ktore za nieporownywalnie mniejsze pieniadze, wyobrazalne dla omal wszystkich Amerykanow daja podstawy o staranie sie na te najbardziej renomowane uczelnie. Ciagle powtarzanie o zagrozeniu uczelni amerykanskich i nauki amerykanskiej przez studentow o dalekowschodniej urodzie juz nudzi. To juz w amerykanskich szkolach srednich najambitniejsi uczniowie sa potomkami emigrantow z tamtych krajow. Te dzieci rozmawiaja w domu z rodzicami po chinsku, koreansku.... nie wiem czy czuja sie 100% Amerykanami, ale zadne z nich nie ma zamiaru wracac do kraju przodkow. A coraz czesciej jest tak, ze pochodza juz z domow rodzicow lekarzy, informatykow, prawnikow, w ktorych mowi sie juz wylacznie po angielsku . Na zdjeciu tegorocznych laureatow klubow spoleczno- politycznych amerykanskich szkol srednich wykonanym z prezydentem Obama w Waszyngtonie - jakies 80% - to mlodziez kolorowa. Czy oni wroca do Indii, albo do Bangladeszu, o Chinach nie wspominajac. I to jest przyszlosc Ameryki, ktora bedzie coraz bardziej zroznicowana etnicznie. A te urban legend o tlumach Hindusow, co to wracaja, czy wroca. W skali ogolnej - jednostki. Idac tym pomyslem IBM zaproponowalo prace w swoich filiach w Indiach. Akcja zawiodla, jakos Hindusi pracujacy w USA nie chcieli wrocic do ojczyzny, chociaz mieli tam zagwarantowana prace. Dlaczego tak jest? Bo mimo milardowych fortun, wspanialych karier opisywanycw mediach, w tych krajach - to jednak latwiej, normalniej, bezpieczniej, weselej zyje sie w Ameryce. Zwlaszcza ze mozna zawsze pielegnowac to co sie chce z wlasnej tozsamosci.
  • 2009-05-21 22:38 | zyta2003

    Niedawno przekraczalam granice straszliwie biednego kraju - Zimbabwe. Wzdluz granicy stalo dziesiatki i dziesiatki platform samochodowych wyladowanych blacha miedziana. Kilkanascie lat temu zwyczajni farmerzy nie byli tam w stanie przeciwstawic sie szalenstwu przywodcow i tlumu. Ale widac korporacje daly rade, co z tego ma panstwo? Bardzo chcialabym obejrzec nie tylko filmy o diamentach, ale poczytac tez jaki efekt przynioslo zastapienie kolonializmu marionetkowymi rzadami dowolnej orientacji politycznej w rekach ponadkontynentalnych korporacji.
  • 2009-05-26 05:19 | zyta2003

    Co tez ta Twoja znajoma, Sebek, bredzi o maturze w Ameryce swojej corki, ktora poszla jej dobrze, czy nawet swietnie. W Ameryce przeciez matur nie ma. ( (Zreszta nie wyobrazam sobie napisanie dobrze eseju po angielsku przy miernej znajomosci jezyka jaka - piszesz- reprezentowala owa mloda Polka -toz umiejetnosc mowienia i literackiego pisania literackiego dzieli dluga nauka.). Oczywiscie w trakcie nauki w szkole sredniej, zwlaszcza w ostatnich dwoch latach zdaje sie rozne testy panstwowe, ale w ogromnej wiekszosci sa dobrowolne. Mozna np. zdawac SAT, ktorego wynik jest brany pod uwage przy staraniu sie na lepsze uczelnie. Inne testy np. ustalaja poziom zaawansowania w jakims przedmiocie, zeby nie powtarzac tego samego juz na uczelni. Ale mozna skonczyc szkole bez tej walizki testow. Tak samo nieprawdziwe jest uogolnienie, ze szkola prywatna daje lepsze wyksztalcenie. Wystarczy przejrzec rankingi najlepszych takich szkol w USA. Kolejny czlonek mojej rodziny konczy w tym roku doskonala szkole publiczna w miescie NY. Wczesniej chodzil do tzw. dobrej katolickiej szkoly prywatnej, ( jakies 80% szkol prywatnych - to katolickie, ). Nauczyl sie tam chodzic wyznaczona trasa do toalety, nosic mundurek, nawet przy 100stopniach F miec dlugie spodnie, ale tylko dzieki mojemu wysilkowi, bo przerobilam z nim matematyke wg testow do dobrych szkol publicznych z ubieglych lat , dostal sie do wymarzonej szkoly sredniej. Jego koledzy z sasiadujacej szkoly publicznej nie musieli tak nadrabiac, bo poziom matematyki mieli zroznicowany. Chlopiec w tej publicznej szkole rozkwitl intelektualnie, jego kreatywnosc znalazla wreszcie ujscie. Oprocz grupy przedmiotow obligatowyjnych wybieral takie, ktore go ciekawily. Jako jezyk obcy wybral japonski, co oczywiscie zaowocowalo zainteresowaniem Dalekim Wschodem.... Nieprawda tez jest, ze szkoly prywatne lepiej placa nauczycielom. Naogol gorzej, bo tamtejsi nauczyciele nie sa zrzeszeni w zwiazkach. Edukowanie w dobrych szkolach publicznych inteligentnych, kreatywnych, otwartych na swiat, ambitnych mlodych ludzi - to wielka satysfakcja. Niekoniecznie tak do konca przeliczana na pieniadze. Nielatwo spelnic oczekiwania jakie stawia sie przed tymi nauczycielami, dobrze musza sie starac i lubiec swoja prace, zeby sie utrzymac. Tak samo nie zgadzam sie, ze tylko prywatne uniwesytety sa najlepsze. Chociazby slynna UCLA z Kalifornii jest uniwesytetem stanowym. Nawet nie moge napisac, ile razy rozne "marne" amerykanskie uczelnie publiczne maja wiecej noblistow niz np. UW , czy UJ, bo przeciez mnozenie przez zero ....
  • 2009-05-26 05:46 | zyta2003

    Przerazajace w tym artykule jest wszystko. Nie wiem, czy palme pierwszenstwa w koltunskiej metalnosci przyznac dziennikarce, czy matkom. Jakie jest spolecznstwo - takie matki i dziennikarki. Mam nadzieje, ze nie wszystkie. Oto matka mowi, ze jej synowie maja "dzikosc w oczach" - po tatusiu Gruzinie. Mysle, ze szarowlosy i szarooki "czystej rasy" Polak tez mialby dzikosc w oczach bedac tak traktowany. Nie zauwazyla tego ani mamusia, ani p. redaktorka nie probowala dociec? W ilu to krajach oprocz Polski dzieci, ktorych tatus jest gruzinem zalicza sie do "kolorowych"? A ta mamuska, co to mowi, ze czarni smierdza i ta ich krew i ojca by nie rozpoznala, bo przeciez czarne sa jednakowe, no nie? Ciekawe, jezdze srodkami lokomocji publicznej z duza iloscia czarnych, a jak smiedzi ktos to - niedomyty, niedoprany, nieprzebrany po pracy Polak. Wstretny kraj ta Polska, gdzie nawet rodzice nie potrafia sie pozbyc uprzedzen rasowych do swoich "innych" dzieci, a redaktorka uklada taki tekst, zeby mozna zauwazyc kogo lubi. Na pewno nie lubi matek, ktore maja "takie" dzieci. Takie naprawde porzadne Polki to takich dzieci nie maja. Przynajmniej takich redaktorka nie znalazla. A moze by tak wywiadzik z tymi niedopasowanymi do slicznej bialej Polski dziecmi?
  • 2009-05-28 21:48 | zyta2003

    Re: Mamy problem

    Jak napisalam w innym watku. Przerazajace sa w swojej ksenofobii zarowno mamy dzieci, jak i redaktorka. To czego sie spodziewac po tych, ktorzy nie maja takich dzieci, albo, ktorzy nie studiowali nauk humanistycznych i nie ocieraja sie o ludzi o szerszymi horyzontami. Chyba, ze p. redaktorka reprezentuje typowego polskiego zurnaliste, a ja mysle, ze jest inaczej. Polityczn poprawnosc p. redaktorko, (ktora nawiasem mowiac jest dobrym srodkiem wychowawczym) wymaga ukazania troszeczke wiecej sympatii do tych dzieci i zachowanie jakis uczciwych proporcji w opisie.
  • 2011-02-04 16:56 | zyta2003

    Re:Egipt: państwo, które zaczyna się sypać

    Egipt dostaje od Ameryki rokrocznie tyle samo co Izrael. To jest nie 1,3 mld dol. jak podaje autor, ale 13 mld dolarow. Niby dla samego problemu nie ma znaczenia jak duzo, zwlaszcza jak nie z naszej kieszeni. Jednak potem powtarza sie taki pewnik, bo slowo drukowane jest swiete i czasem moze to falszowac calosc.
  • 2011-02-20 15:34 | zyta2003

    Re:Rozmowy z dożywotnimi cz.I - Artur Foltyn

    Przypadkowo wczoraj obejrzalam glosny przed laty film "Dead Man Walking", ktory doskonale koresponduje z powyzsza dyskusja. Polecam film, wnosi duzo wiecej niz omawiany artykul i wypowiedzi forumowiczow nie bylyby tak pewne swojej racji. Argument, iz pewnosc, ze juz nigdy nie wyjdzie sie na wolnosc jest kara najstraszliwsza - to dla mnie hipokryzja. Bardzo wiele ludzi nie ze swojej winy pokrzywdzeni przez los tez nigdy nie wyjda juz na wolnosc, np, ze swego ciala, ktore uwiezilo na zawsze. I wtedy "piejemy" nie o karze, tylko o cudownym darze zycia, mimo wszystko. Nie mozna wiedziec jakie byloby nasze stanowisko, gdybysmy reprezentowali strone konkretnej ofiary, czy konkretnego mordercy. Wszystko to dywagacje
  • 2011-03-15 13:16 | zyta2003

    Re:Japońskie podejście do katastrof

    No i jeszcze jedno; ktos napisal tu, ze Japonczyk musi tak mowic bo jako dziennikarz jest "amabasadorem swojego kraju". A ja myslala, ze w koncu w Polsce wiadomo, co musi dziennikarz niezwiazany niedemokratrycznymi rezimami. No to widac, ze jednak mamy cos wspolnego z Japonczykami - poglad na role dziennikarza.
  • 2011-03-15 13:45 | zyta2003

    Re:Japońskie podejście do katastrof

    Napisalam odpowiedz, ale zapomnialam, ze jestem juz zarejestrowana, wiec nie czekam, az sie ukaze, tylko pisze jeszcze raz. Na przestrzeni dziejow Japonczycy zawsze byli calkowicie posluszni wladzy i okrutni wobec innych i siebie tez, stad ich charakter narodowy. Bylo - minelo. Teraz jest jak jest. Nikt nie wybiera sobie gdzie sie urodzi. Jednak znam kilka innych narodow, ktore tez na alarm przeciwpozarowy opuszczaja budynek. Chociazby pracownicy WTC 9/11. Ba, nawet na kilkudziesieciu pietrach nie stal ani jeden sprzet zawalidroga. Jednak dziennikarze tego kraju nie pisali z wyzszoscia jak to w takich warunkach swietnie poszlo w drugim dniu po tragedii i jak rzad budzi zaufanie (przypomne, ze czlonkowie roznych rzadow japonskich sa ciagle zamieszani w afery korupcyjne, a mafia w tak uporzadkowanym kraju ma sie swietnie.) Inaczej zacbowuja sie spolecznosci wykluczone ze spolecznosci wlasnego kraju, lub swiata, o tym dobrze pamietac.
  • 2011-04-16 19:16 | zyta2003

    Re:DEBATA: Wymiar (nie)sprawiedliwości?

    Mialam dwie sprawy w USA, o odszkodowanie: jedna troche przegralam, druga sedzia oddalil. I nieprawda jest, ze zawsze jedna strona uwaza, ze sedzia ja skrzywdzil. W obydwu wypadkach wyrazam sie z uznaniem o sedziach. Pierwsza sprawa dotyczyla upadku ze schodow w absolutnie ciemnej klatce schodowej. Zeznajac na przesluchaniu pomylily mi sie strony,a z jednej byla porecz, a z drugiej nie. Nawet nie wiedzialam o tych poreczach, bo w budynku bylam pierwszy raz. Zeznalam " na opak", strona przeciwna podchwycila, ze po tej stronie, ktora szlam byla porecz, ktorej sie nie uchwycilam. A tak naprawde to jej nie bylo. Ale adwokat odradzil mi juz zmienianie zeznan na sprawie. Dodatkowym argumentem przeciw bylo, ze nie poprosilam gospodarzy mieszkania, azeby poszukali jakiejs latarki. Tym sposobem lawa przysieglych uznala, ze 35% bylo jednak mojej nieostroznosci. Nie mam o to pretensji. W drugim przypadku byla to sprawa o malpractice (blad w sztuce lekarskiej). Zaniedbanie bylo oczywiste, ale renomowana kancelaria adwokacka zamiast sluchac zeznan mojej rodziny poszla droga poprawnosci politycznej. Twierdzili, ze zaniedbanie nastapilo, bo pacjent nie mial ubezpieczenia. My na przesluchaniu, a potem w sadzie wrecz chwalilismy lekarza prowadzacego, ktory byl glownym oskarzonym, a oskarzalismy personel pracujacy przez kilkanascie dramatycznych godzin za zaniedbanie, czy brak doswiadczenia i niepowiadomienie lekarza prowadzacego. Poprawni politycznie, albo leniwi adwokaci nie wiedzieli, ze szpitale najbardziej "kochaja" takich pacjentow, ktorzy z braku ubezpieczenia prywatnego dostaja ubezpiecznie publiczne na czas pobytu w szpitalu. To publiczne ubezpieczenie placi za wszystko , nie dyskutujac, negujac, w odroznieniu od prywatnych. Na pocieszenie skarzony szpital z wlasnej woli dal nam 50tys., czyli czul sie jakos winny. Wobec glupich argumentow naszego adwokata ustalonych zapewne w jego renomowanej kancelarii sedzia postapil slusznie. ( Dla zazdroszczacych mi wyjasniam, ze po odjeciu przez adwokatow, a takze odebraniu sobie pewnej sumy przez miasto za ubezpieczenie, dostalam 13 tys. co chyba juz nie budzi zazdrosci.) Dodatkowo powiem, ze sedziowie wykazywali sie najwyzsza kultura, lawa przysieglych wydaje wyrok po otrzymaniu bardzo szczegolowej informacji od sedziego. W obydwu przypadkach bylo jak na filmie, nawet z tym, ze sedzia wygladal, ze przysypia, ale co moment "budzil sie" i wracal do zapisu stenogramu, wzywal na szeptanke adwokatow.. W Polsce mialam jedna sprawe o wykup mieszkania.Przegralam, oczywiscie uwazam, ze nieslusznie - po 26 latach mieszkania w mieszkaniu zakladowym i tylu latach pracy w zakladzie. Taki byl wtedy trend dla takich jak ja, ale czy takie bylo prawo? Zarobki adwokatow w Ameryce sa czesto krociowe, widocznie jednak nie stanowi to problemu z doborem sedziow, zawod sedziego jest najwyzszym stopniem wtajemniczenia, a adwokatem mozesz zostac bezposrednio po szkolach i zdaniu BAR-u. To klientela cie zweryfikuje. Uczciwosc,profesjonalnosc kulture sedziow polskich podnioslo by natychmiast wprowadzenie stenografowania. Obecna technologia pozwala, ze czynnik ludzki wogole nie ma miejsca. Odnotowane jest kazde westchnienie,, i zawahanie. A sedzia nie moze gdy jedna strona zeznala np. "mam zastrzezenia....", podyktowac do protokolu "strona nie ma zastrzezen...' i w tym momencie adwokat szturcha oburzona strone: " niech strona sie nie odzywa, bo zdenerwuje sedziego"... To tez historia rodzinna sprzed bardzo niewielu lat.
  • 2011-05-09 03:47 | zyta2003

    Re:Jimmy Carter wciąż w pracy

    Werbalisto, Carter podobny do Kaczynskiego? Zmarlego, zyjacego, dwoch w jednej postaci? Napisz dokladnie o tych podobienstwach, bo to interesujaca teza.
  • 2011-05-28 01:31 | zyta2003

    Re:Wizyta Obamy: czego możemy się spodziewać?

    Juz sluchac, czy czytac ciezko o tych glosach wyborczych, ktore ma uzyskac Obama po podrozy do Polski. Moze najpierw nalezaloby sie zorientowac sie jak sie wybiera prezydenta w USA? Otoz obywatele wybieraja elektorow, ktorzy dopiero wybieraja prezydenta. W stanach Illinois i Nowy Jork zawsze wygrywaja elektorzy glosujacy potem na demokrate. ( dla niezorientowanych przypominam, ze Obama jest demokrata) I to bez glosow obywateli amerykanskich z sentymentem do Polski. Tzw. Polonia jest wierna odbitka Polski i jeszcze gorzej - ksenofobiczna, religijna, rasistowska. Nigdy nie popierala demokratow, a tym bardziej czarnego kandydata a potem prezydenta. Oczywiscie z wyjatkami, do ktorych naleze ja i kilku innych. Himalaje smiesznosci osiagnal Walesa, a za nim honorowi Polacy. Wobec problemow globalnych swiata, zwlaszcza bezpieczenstwa, za ktore jednak odpowiedzialnosci nie chca przejac Chiny i kulturalna Europa, wobec problemow gospodarczych w Ameryce nawet nie wiadomo czego ma dotyczyc Wasz dzielny pisk. Nie osmieszajcie sie. Porownajcie przynajmnie klase waszego prezydenta z tym przywodca. Zobaczcie jak wyglada czlowiek z obyciem, charyzma, umiejetnoscia prowadzenia rozmow. A hrabia K. niech sie nauczy dodatkowo jak sie nosi marynarki.
  • 2011-05-28 17:44 | zyta2003

    Po wizycie Obamy w Warszawie

    Miato bylo puste i chlodne, bo Polacy dali odpor amerykanskiemu prezydentowi. Tak jak Walesa. Dlaczego Walesa odmowil pryyjscia? Bo sie pogubilam? Na fotografii mu nie zalezalo, czy noblista moze byc tylko jeden, czy nie bedzie nam czarny prezydent plul w twarz, a moze za Katyni Smolensk? "Nie dziwny" Polakom amerykanski prezydent, nie beda ogladac tej w zaleznosci od chwili: "czarnej malpy", ktorej dziadek zjadl polskiego misjonarza, mordercy milionow, w tym Osamy. To byloby takie passe zainteresowac sie wizyta. Solidarnosc narodu jak za czasow "Solidarnosci". I tak trzymac!!
  • 2011-05-28 17:44 | zyta2003

    inny powod

    Miato bylo puste i chlodne, bo Polacy dali odpor amerykanskiemu prezydentowi. Tak jak Walesa. Dlaczego Walesa odmowil pryyjscia? Bo sie pogubilam? Na fotografii mu nie zalezalo, czy noblista moze byc tylko jeden, czy nie bedzie nam czarny prezydent plul w twarz, a moze za Katyni Smolensk? "Nie dziwny" Polakom amerykanski prezydent, nie beda ogladac tej w zaleznosci od chwili: "czarnej malpy", ktorej dziadek zjadl polskiego misjonarza, mordercy milionow, w tym Osamy. To byloby takie passe zainteresowac sie wizyta. Solidarnosc narodu jak za czasow "Solidarnosci". I tak trzymac!!
  • 2011-05-29 00:55 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Juz wiem. Walesa uchylil rabka tajemnicy dlaczego nie mial przyjemnosci na taki sped; po prostu nie ma o czym rozmawiac z Obama. A ty werbalista to tak na powaznie z tym odwetem Komorowskiego w Bialym Domu?
  • 2011-05-29 04:57 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Nie wiem, czy to duzo, czy malo - to co obiecal Obama. To za udzial w Iraku ma byc? Widocznie taka jest cena. Jak polityka amerykanska wymaga wiecej, to sie i wiecej laduje, chociazby do Pakistanu, Turcji, Egiptu, a teraz nawet do Tadzykistanu. Nie wiem tez, skad to porownanie samolotow do kibicow. Ze amerykanskie samoloty takie same chamy, czy szmelc jak polscy kibice? Poza tym w Ameryce pilka nozna jest sportem niszowym, nie pomogly mistrzostwa swiata, czy najslynniejszy angielski pilkarz. Graja w nia glownie dziewczynki do lat 10, pozniej przerzucaja sie na inne gry zespolowe. No tak, jest liga krajowa i druzyny emigrantow w pierwszym pokoleniu, a potem i tak konczy sie na sportach narodowych.
  • 2011-05-29 15:26 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Przepraszam, ale Polacy nie zachowali sie jak prowicjusze. Przeciez pokazali, ze " nie dziwny" im Obama i nie ma powodu wykazywac zainteresowania, chociazby dla tzw. fanu. Jak wspomniano, na ulicach byly pustki, ocena wystapien Obamy, w najlepszym wypadku, ze mialkie, bez konkretow, sztuczny usmiech, marionetyka. njlepiej wiedzial o tym Walesa, ze z prezydentem USA nie ma o czym rozmawiac, ale moze ten prezydent chcial sobie z nim zrobic zdjecie? Czasami ktos napomknie cichutko, jak redaktor, ze jednak to mily, obyty, inteligentny czlowiek, ale zaraz zostanie wyprowadzony z bledu. To Irlandczycy i Anglicy zachowali sie i zachowuja jak prowicjusze. Tyle radochy, ze wypil w barze piwo, albo omawianie jak wygladaly najwazniejsze pary dworu i para z Waszyngtonu. Ozywienie na ulicach, sympatyczne wypowiedzi. Wiocha, u nas to nie przejdzie. Honor swoj mamy. Dziwi mnie jednak powszechne zainteresowanie krotkim wywiadem Igora Janke, ze jest to dla niego punkt zwrotny w karierze (juz sama nie wiem, dziennikarza, czy dla Obamy). Oczywiscie ocena wywiadu jest taka, ze Janke wypadl swietnie, bijac w tym meczu na glowe prezydenta. Polak nikomu sie nie da, nawet wywiad to mecz Polska przeciwko USA. I co? I Polska wygrala.
  • 2011-05-30 15:54 | zyta2003

    Re:Po wizycie Obamy w Warszawie

    Pytanie w sprawie "lupkow"? Bez nowoczesnej technologii amerykanskiej, wylozonych pieniedzy krwiozerczych firm alerykanskich Polska da rade? Oczywiscie - zapewne uslysze- Polacy to nie amerykanskie debile. No to przegonic tych lupiezcow i agresorow. Chyba, ze amerykanskie firmy wtargnely, czy wtargna zbrojnie na teren Polski a Polacy podpisuja kontrakty z Amerykanami z pistoletem prze glowie.
  • 2011-06-01 02:01 | zyta2003

    Re:Kawiarnia literacka

    Tez uwazam, ze p. Plebanek ma calkowita racje, chociaz moze nie kazdy przyklad jest do konca trafny. Chociazby o czarnym Szwedzie. Moja znajoma jest juz trzecim pokoleniem zasmieszkalym w USA. Jest Azjatka i kiedy na pytanie skad jest odpowiada, ze z Detroit - nastepuje konsternacja. A potem naogol smiech. Polacy sa nie tylko rasistami, ksenofobami, antysemitami, ale rowniez mizegenistami - wystarczy poczytac niektore "merytoryczne" wypowiedzi forumowiczow dot. autorki i jej felietonu. Panie Michale, pozdrowienia dla zony. Czy nie myslal pan o wyjechaniu z Polski? Malzenstwo z Azjatka ( zreszta naogol nie tylko z Azjatka) juz nigdzie w cywilizowanym swiecie, nie budzi ZADNYCH komentarzay.
  • 2011-06-02 02:51 | zyta2003

    Re:Kawiarnia literacka

    Szanowna kawiarnio literacka. Byles w skorze Azjatki i jej dzieci na prowincji w Polsce? Czy o zyczliwym zainteresowaniu rodzina wspomina jej maz? Nie sadze, albo czytamy nie ten sam tekst. Poczytales wywiady z czarnymi, wyedukowanymi zamieszkajacymi duze miasta polskie ze stolica wlacznie, rozne reportaze o polskim rasizmie? Chyba nie. O tak, w zyciu sa wieksze problemy, mozna wymienic liste chorob, nieprzewidzianych smierci i innych nieszczesc ...., Ale oprocz tego liczy sie codzienna jakosc zycia, a nawet prawo do skromnego szczescia. Wg wlasnej miary. Autorowi postu marzy sie niewiele. Jednak w warunkach polskich jest to niewykonalne. Dowodem na to jest i Twoj post, po prostu nie rozumiesz i nie zrozumiesz o co chodzi.
  • 2011-06-02 03:00 | zyta2003

    Re:Kawiarnia literacka

    Czy kilkuletnie dziecko rozroznia wyglad. Naogol nie, przynajmniej w spolecznosciach wielorasowych. Mialam juz wczesniej na to przyklady, a dzisiaj kolejny. 5-letnie dziecko mowi mi, ze bedzie sie uczyl "bangladeskiego", bo tak umie mowic Umo. Pytam, a jak wyglada Umo. No, przeciez mowie, ze to, chlopczyk - pada odpowiedz. Wiem, ze Umo jest bardzo ciemny.
  • 2011-06-12 15:49 | zyta2003

    Re:Turcja przed wyborami

    Wyjazdy na wakacje, nawet 20 razy niewiele daja wiedzy o faktycznym stanie panstwa. Co wiedzieli wakacyjni goscie o faktycznej sytuacji w Egipcie, Tunezji, czy Hiszpanii? Dziennikarz opisuje polityke Turcji, jej przywodcy, dzialania jednostek, reakcje spoleczenstwa, bledy, watpliwosci, zagrywki. Wiemy tez, ze niejedna turecka firma duzym kapitalem liczy sie na rynkach swiatowych i jest w stanie grac tez w Polsce.. Nie moge uwierzyc, ze to ta sama narodowosc i korzenie, jak te wstretne, fundametalistyczne, leniwe, ciemne masy, ktore niszcza zdrowa tkanke Niemiec. Odpowiedz niby prosta? To inny Turek wyjezdza, a inny zostaje? To tylko czesc prawdy. Historie wszelkich emigracji wskazuja, ze wprawdze wyjezdzaja biedniejsi i niewyksztalceni, ale z wiekszym potencjalem osobowsciowym i intelektualnym. Powstaje tylko kwestia, czy ten potencjal w kolejnych pokoleniach panstwo umie skierowac lepiej czy gorzej, z zawirowaniami, ale jednak na wlasciwe drogi. W Niemczech nie umialo.
  • 2011-07-03 15:57 | zyta2003

    Re:Sejm głosował za zakazem aborcji

    Pani poslanko, zawsze mozna wybierac stosowne przyklady, ktore podpieraja teze. I pani tak czyni. Przyklady z Ameryki sa trafianiem kula w plot. W kwestii religii Ameryka "nie rowna sie" Polska Nikt nie zaprzecza, ze Ameryka jest krajem ludzi odwolujacych sie do boga. Ale kazdy ma prawo odwolywac sie do swojego boga, a nie boga kk. Jeszcze nie podparla sie pani cytatem z amerykanskiego banknotu, a wie pani kiedy i dlaczego tam sie zjawil? Ostatnio modlitwe na narodowych uroczystosciach zalobnych wyglosil w wierze swoich przodkow Indianin - zreszta doktor. Tutejszych stosunkow religia - panstwo nie mozna przekladac na polska upolityczniona religie i kk, ktory jest prawdziwym dysponentem kraju. W Ameryce nikt nie dyskutuje, bo to cos niewyobrazalnego o religii w szkole, o jakis krzyzach w miejscach publicznych, aborcja jest dozwolona - chociaz ruchy pro-life sa silne, ci z ruchow pro-choice nie sa na straconej pozycji. Malo, kiedy brakuje panstwowych pieniedzy na antykoncepcje, aborcje, edukacje seksualna to zawsze znajda sie na to pieniadze prywatne. Tu koscioly wszelkich wyznan (nawet katolickie - o dziwo) sa biedne, nie maja majatkow, nie sa drapiezne, bledy przedstawicieli religijnych nie zamiata sie pod dywan, a ludzie zgromadzeni przy jakims osrodku kultu sami decyduja jak wydawac pieniadze. Jak moze pani - polityczka - porownywac sredniowieczna, feudalna, scentralizowana strukture religii w Polsce, ktora tworzy nawet nie gabinet cieni, ale jest wazniejsza od wladz swieckich, do konstytucyjnie zagwarantowanej wolnosci religii w Stanach.
  • 2011-07-05 15:21 | zyta2003

    Re:Zakaz aborcji: co dalej z projektem?

    Ile razy jeszcze, bede musiala czytac o rozsadnym kompromisie, ktory zagwarantowala ustawa w obecnym ksztalcie. Zamknijcie sie juz z tym kompromisem. Jakim trzeba byc cynikiem i hipokryta, zeby ustawe, ktora tak tragicznie sprawdzila sie w rzeczywistosci nazywac madrym kompromisem. Tfu... Troszke przedstawiciele wladzy sie zlekli i stad te wyjasnienia, umieszczane tez w usluznej dla PO Polityce, ze to taka demokratyczna, zabawa, ktora nie ma szans. Och, jak plugawa jest polityka, czyli chec bycia u wladzy, ale tez Polityka przez duze P, co tez stosuje rozsadny kompromis w swojej linii ideowej.
  • 2011-07-06 04:18 | zyta2003

    Re:Zakaz aborcji: co dalej z projektem?

    I tu Cie Vera zaskocze, pogardzam wszystkimi partiami, nie wierze ani jednemu polskiemu politykowi, ze ma jakies dobro kraju na wzgledzie. Niczego nie oczekiwalam po tej drugiej partii prawicowej. Z SLD; ci nowi, niekoniecznie juz tacy mlodzi politycy - zenada. Ale na pewno bym glosowala na SLD, jesli bylby chociaz cien nadziei, ze nie beda mowic o rozsadnym kompromisie, tylko sprobuja zmienic ustawe. Wiem, wiem, nie sprobuja. Wina za stan obecny obarczam tez kobiety. Ich matki i babki byly nowoczesnymi, samodzielnymi, madrymi kobietami, a wspolczesne pozwolily sie ubezwlasnowolnic. Nie tylko w zakresie aborcji. I jest im z tym dobrze. Podziwiam te nieliczne, -ktore narazone na drwine, pogarde, ze strony innych kobiet w najlepszym razie na obojetnosc - ciagle zaczynaja prace u podstaw. A co do tego, ze Polityka jest tuba PO i boi sie kk nie mam watpliwosci. M. Rakowski zapewne w grobie sie przewraca. Jego gazeta, wydawana w innych warunkach, jednak nie byla tuba wiodacej PZPR i zapewne wykazywala duzo wiecej odwagi uczciwosci niz obecna.
  • 2011-07-09 02:21 | zyta2003

    Re:Katastrofa Airbusa - 3 lata później

    Vera napisala, ze "Airbus na calym froncie wydaje sie lepszy. Ale tylko wydaje sie sie". Nie rozumiem co to ma znaczyc. Wczesniej autorka postu sugeruje, ze jest to artykul napisany "za pieniadze" - taki wredny pr - bo rzeczywistosc wyglada inaczej. I przytacza przyklady tragicznych katastrof jakim ulegaly od zawsze samoloty produkcji amerykanskiej. Tej wiedzy nie mial polski rzad i podpisal kontrakt na dostawe amerykanskich samolotow? To zbrodnia wobec przyszlych pasazerow. Gdzie komisja sejmowa, podpisy pod inicjatywa spoleczna? Pouczajace bylo natomiast przeczytac posty wyjasniajace przyczyny owych katastrof. Sluchalam w radio jakies dwa lata temu wywiad z autorem ksiazki o rywalizacji Europy i Ameryki w tym zakresie. Autor ze znajomoscia tematu, spokojnie, bez wyrozniania ktorejs ze stron opowiadal i odpowiadal. Moze nalezaloby przeczytac ta ksiazke, zeby nie wiedziec naprzod i lepiej wszystkiego? Moze nie nalezy przerzucac sie katastrofami, bo w odpowiedzi mozna napisac o Concordzie, ktorego katastrofa byla jedynie ostatnim gwozdziem do trumny tego tak dobrze zapowiadajacego sie cudu techniki. Tak bywa, czy to przekresla dorobek konstruktorow tamtej maszyny? Nie.
  • 2011-07-25 23:19 | zyta2003

    Re:DSK: Strauss-Kahn i jego prawnik do spraw specjalnych

    Wlasnie pokojowka ujawnila tozsamosc, udzielila wywiadow i przedstawila swoja wersje zajscia. Manipulacja? A co miala zrobic, czekac az mozni tego swiata zgnoja ja do konca. Nie wiem czyja wersja jest prawdziwa, ale wiarygodnosc tej kobiety nie jest inna niz prezesa. Kazda na swoim poziomie. Chciala sie wyrwac z nedzy, ponizenia, wiec podala ze byla w kraju przesladowana. Byla, czy nie byla? A jak klamali Polacy we wszelkich kwestionariuszach - tez do ambasady amerykanskiej. A jak klamie wobec wymiaru sprawiedliwosci polski minister sprawiedliwosci? Na jej konto przelewal pieniadze jakis podejrzany typ. To tylko milionerzy maja prawo przelac pieniadze na kogos tam, zeby nie placic podatku, alimentow itd. Zadzwonila do wiezienia, a moze nie miala do kogo innego, moze zle ulokowala swoje uczucia. Kwestia jest co innego, czy prezes wymusil na niej seks. Autorka artykulu sugeruje, ze w kazdym wypadku wina jest niewazna, wazny jest adwokat i ile pieniedzy mu damy. Osobiscie wolalabym byc osadzana przez amerykanskich jurorow, pouczanych wielce szczegolowo przez sedziego, prowadzonych przez konsultantow prawniczych - niz przez nieucziwych, upolitycznionych, sfrustrowanych, niedouczonych polskich sedziow. W Ameryce najpierw zostaje sie adwokatem, a dopiero po wielu latach pracy mozna starac sie zostac sedzia. I rola sedziego jest wielka, wiec moze nie powtarzajmy ciagle o tych analfabetach -jurorach.
  • 2011-07-29 14:07 | zyta2003

    Re: Wstydz sie Polityko

    Jak mozna promowac tego czlowieka w powaznym, opiniotworczym pismie zdjeciem na okladke? Ten czlowiek chcial byc na okladkach, zreszta nie tylko. Nawet podejrzewam, ze tych kilka zdjec, ktore sa umieszczane w mediach, dzieki "uprzejmosci policji", zostaly przez niego wczesniej wybrane z mysla o mediach. Taki przystojny, aryjski, meski, taki lepszy, w niejednej, niejednym wzbudzi cieplejsze uczucia.
  • 2011-08-11 23:30 | zyta2003

    Re:Richard Feynman - drugi po Einsteinie

    Jestem przedstawicielka grupy 1. "poczatkujacy". Przeczytalam juz dawno przytaczane wspomnieniowo-biograficzne ksiazki Feynmana. Egocentryk, zarozumialec... No i co z tego? Jego ciekawosc, w polaczeniu z mozgiem jak brzytwa, dala rezultaty. Chce natomiast zwrocic uwage na jedno. Ow noblista nie moze "wyjsc z podziwu" jak dziwnie uczona jest mlodziez poza granicami Ameryki. Kiedy zadawal pytanie wymagajace tylko wyuczonej wiedzy, zagraniczni( w stosunku do Amerykanow) prymusi byli nie do pobicia. Spiewajaco. Wszystko sie konczylo w momencie podsuniecia najprostszego problemu do rozwiazania. Wtedy juz nie umieli uzywac mozgu. I ta ciekawostke dedykuje wszystkim specjalistom od polskiego systemu nauki i jego wyzszosci nad amerykanskim.
  • 2011-08-12 18:06 | zyta2003

    Re:Richard Feynman - drugi po Einsteinie

    O! I tu wychodzi kabotynstwo Feynmana. Jezeli bylby tak do konca zatroskany sposobem nauczania fizyki w stanie Kalifornia, a jedyna przeszkoda w realizacji jego metody nauczania byl brak patentu na obsluge rzutnika i magnetofonu, to odwalilby te kursy w try miga. Rozbudowujac anegdote: Skad wydzial oswiaty mial wiedziec od jakiego stopnia genialnosci nie obowiazuja ustalone procedury? A poza tym, moze rzeczywiscie nie umial obslugiwac takiego sprzetu. Genialnosc w niczym tu nie przeszkadza :-))
  • 2011-08-18 13:55 | zyta2003

    Re:Rozmowa Artura Domosławskiego z prof. Zygmuntem Baumanem

    Wlasnie koncze czytac ksiazke wydana przez wydawnictwo Czarne w 2010 roku "Kraj utracony. Moja historia Izraela". Autorem jest szwedzki Zyd Goran Rosenberg. Wstrzasajaca i wielce pouczajaca ksiazka. To historia powstania panstwa Izrael, polityka pierwszych lat, kolejne wojny, i wspolczesnosc. Polityka Izraela wobec rdzennych mieszkancow tych ziem przypominala rugowanie Indian z ich ziem. Przepisy prawne spowodowaly, ze w ciasgu kilku lat ziemia od biednych chlopow arabskich przeszla w rece Izraelitow. Nie majac czasu czekac na wykonanie "prawa" przyspieszano zamierzenia przemoca, mordowaniem, wysiedlaniem z miast i wiosek, zrownywaniem z ziemia terenow poarabskich. Historycne miasta jak Hajfa, czy Jaffa byly calkowicie, zreszta jak cale tereny, arabskie. (Dopiero potern zaczeto uzywac slowa Palestynczycy.) Na tym tle cynizmem jest nazywanie izraela jedynym demokratycznym kraje w tym rejonie. Starozytna Grecja tez byla demokratycznym krajem, z pominieciem niewolnikow i kobiet. Wspolczesna propaganda, a nawet historia wymazala to wszystko z pamieci mieszkancow Izraela i calego swiata. Mlodziez izraelska wychowywana jest wg najgorszych wzorcow nacjonalistycznych, a Zaglada sluzy glownie do biezacych celow politycznych. Wspolczesnie mowimy o terroryznmie, nikt nie zastanawia sie skad sie wzial, a przeciez tamte dzieje nie sa jeszcze tak odlegle. Zastanawia, ze nie znalazlam, zeby ksiazka tlumaczona byla na angielski, a to znaczy, ze zrobiono wszytko, azeby nie zaistniala w opinii swiatowej. Nie wzbudzila tez dyskusji wsrod polskich dyzurnych zwolennikow Izraela w obecnym ksztalcie politycznym. Moze jednak chociaz jedna osobe zachece do przeczytania tej ksiazki.
  • 2011-08-18 17:46 | zyta2003

    Re:DEBATA: Czy pogodzenie macierzyństwa i kariery jest możliwe?

    Wlasciwie jedynie starsze panie sa w stanie powiedziec, ze dzieci wychowywane w zlobkach, przedszkolach, przez nianki tez naogol wyrosly na szczesliwych, wartosciowych ludzi. Zupelnie porazila mnie opowiesc, ze dwuletnie dziecko cierpialo na bulimie, bo matka sprzedawala stare komputery, a dzieckiem zajmowala sie autorka wpisu o tej bulimii. Czasami dwuletnie dziecko nie ma apetytu, ale nigdy nie slyszalam, ze jesli opiekunka jest kochajaca, mila osoba to dwuletnie dziecko nie jest w stanie przywiazac sie do niej. Dopiero ostatnie lata, kiedy ciaza przestala byc sprawa intymna,a opieka nad dzieckiem stala sie o wiele prostsza dziecko postawiono na piedestale i jako warunek spelnienia sie. Jeszcze niedawno gwiazdy filmowe nie mialy dzieci, ale nie tylko one. Niejedna publicznie znana ze swojej takiej czy innej dzialalnosci kobieta nie miala dzieci, albo zostawiala je pod opieka.. Ich wybor, dziwny, nienajlepszy? ale przeciez mieszczacy sie w czlowieczenstwie. Juz kilkakrotnie czytalam, ze ksiaze Karol dlatego jest dziwny, bo nie wychowywala go mamusia. Tu tez juz o tym wspomniano. Ale mamusia, jak wiemy z filmu "King Speech" wychowywana byla w bardzo kochajacej i cieplej rodzinie, z kochajacym tatusiem. No i obydwie siostry z problemami emocjonalnymi. Jedna zimna, druga niezrownowazona,hm.. A skad problemy np. u dzieci ksiestwa Monaco. Ciepla rodzina, malo obowiazkow pozarodzinnych, wspolne sporty, podroze, ale matka odumarla wczesnie? Srednio wczesnie, kiedy najmlodsze mialo 18 lat. Zawsze w historii swiata dzieci traktowano duzo gorzej niz wspolczesnie, niezaleznie od pozycji spolecznej. Jeszcze w XVIIIw. w Anglii, jak mozna wyczytac z ksiazek z tamtego okresu, juz odrobine wyzej postawione rodziny oddawaly na pierwsze lata zycia dzieci do ubogich krewnych, mamek, sluzby. Czy zawsze z tych dzieci wyrastali zli, nieszczesliwi ludzie? Lepsze wyrosna ze wspolczesnych? Nie wiem. Oprocz tego jest wiele kobiet, ktore obecnie nie moga sie ujawnic, azeby nie byc potepionym, bo wprawdzie kochaja swoje dzieci jak te "lepsze" matki, ale chca miec takze swoje zycie. Chca wrocic do pracy , zostawic juz kilkumiesieczne dziecko z nianka, rekompensujac mu swoja nieobecnosc tylko w godzinach wieczornych czy weekendach i urlopach. I co z takimi kobietami zrobic? Odstrzelic je, bo nie maja przepisanego przez nature instynktu? Dodam ze niejedna nianka jest lepsza opiekunka niz matka, (chociazby dlatego, ze ma doswiadczenie, jest spokojniejsza, nie dazy do perfekcji), a juz roczne dziecko lepiej rozwija sie wsrod innych dzieci niz siedzac z matka, zwlaszcza taka, ktora nie ma mu co przekazac. Wracajac do tematu - to bicie piany. Golym okiem widac, ze trudno pogodzic obie role. Jedne godza z lepszym lub gorszym skutkiem, a ktore nie chca, czy nie moga - zostaja w domu, wierzac, ze maz nigdy ich nie zawiedzie i kiedy dzieci dorosna beda umialy sie odnalezc w zyciu, nie tylko jako stare zgredy wtracajace sie do zycia mlodych.
  • 2011-08-19 18:14 | zyta2003

    Re:Rozmowa Artura Domosławskiego z prof. Zygmuntem Baumanem

    Analogie z Niemcami faszystowskimi nasuwaja sie same: Chociazby indoktrynacja mlodziezy, traktowanie Palestynczykow jako podludzi, chociazby ograniczanie swobod obywatelskich tym, ktorzy nie sa "czystej krwi", o Arabach juz nie wspominajac, ktorzy obywatelami mimo miejsca urodzenia nie sa. Chociazby dazenie do utworzenia czystego rasowo i religijnie panstwa, w ktorym podludzie, ktorym darowano zycie maja spelniac role sluzebna....dlugo by wymieniac. Nic to nie przypomina? Rece opadaja, kiedy michrichm pisze, ze Palestynczycy od samego poczatku byli nastawieni wrogo. A jak mogli byc, kiedy ktos nieproszony wlazi na ich podworko i szybciutko ruguje z tego podworka. Karul wyjasnia, ze przeciez Zydzi nie mogli poprosic, zeby sie Palestynczyki usuneli. Takie niegrzeczne lobuzy. Zapytuje, dlaczego mieli sie dobrowolnie usunac ze swoich ziem? Bo Zachod problem zadoscuczynienia Zydom rozwiazal kosztem innych, "gorszych". Ktos tu napisal, ze niektorzy Palestynczycy sa w sposob nieuczciwy bardzo bogaci. To jest argument przeciwko czemu? Przeciw traktowaniu Palestynczykow jak rownoprawnych ludzi? A tak nawiasem mowiac, nie wiem czy w korupcji, nieuczciwych interesach z pogranicza wladzy i biznesu jakikolwiek demokratyczny (skoro juz tak nazywamy ten) kraj dorownuje izraelowi. Wszak mimo ciaglej gotowosci bojowej afery, skandale gonia jedne za drugimi. Znow polecialy rakiety z terenow Gazy. Kogos to dziwi?
  • 2011-08-22 02:51 | zyta2003

    Re:Imigranci w USA trzymają się mocno

    Artykul dobrze odzwierciedla rzeczywistosc w Stanach Zjednoczonych. Mysle, ze jest to zasluga red. Ewy Kern-Jedrychowskiej, ktora jak by widziala wiecej niz wiekszosc Polakow w Stanach, na dodatek nie musi pisac wg zalecen "mocodawcow" z Polski. Nie mozna przykladac jednej miary do problemow emigracji w Europie i w Stanach. W Ameryce problemem jest przeszlo 11 milionow nielegalnych emigrantow. Nie ma problemu z legalnymi, a zadne ciala ustawodawcze nie ucza ich jak maja zyc. Nikt nikogo nie zmusza tu do integracji, ani jej nie oczekuje. Kazdy ma prawo zyc w swoim gettcie, mowic w swoim jezyku, jesc to co chce, ubierac sie w co chce, nakrywac glowe czym chce i wyznawac swoja religie. W drugim trzecim pokoleniu integracja przychodzi sama, lub nie przychodzi. Lekarz Koreanczyk w trzecim pokoleniu pracuje dla wszystkich, ale moze dalej mieszkac wsrod swoich, a juz na pewno nalezy do swojego kosciola, ktore pelnia role community center. Ogladaliscie film "Greckie Wesele"? Oni dalej sa Grekami, czasem nawet bardziej greckimi, niz ci w Grecji, tylko, ze w Ameryce. W Nowym Jorku jest w ciagu roku ponad 40 parad etnicznych, ktore rujnuja zycie weekendowe najlepszych dzielnic Mmanhattanu. Nikt nie narzeka. W kazdej jednej bierze udzial burmistrz miasta, oczywiscie przez trzy minuty, ale jest to pokazane w tv. Co w tym zlego, ze emigranci wola przynajmniej w pierwszym pokoleniu kupowac w "swoim" sklepie, isc do lekarza, czy prawnika, dla ktorego ich jezyk jest rowniez jego jezykiem. Oczywiscie latwiej jest byc pogodnym zyjac w jakim takim dobrobycie, ale to nie jest powodem dla ktorego nie ma tu takich sytuacji jak ostatnie w Anglii, czy we Francji. Rowniez w Ameryce kolorowi emigranci ( nie tylko oni) wiecej niz przez jedno pokolenie nie zyja w luksusach, czy nawet dobrobycie, z oczywistych powodow ich zycie jest stresujace. Tak bylo, jest i bedzie. Ale emigranci tutaj wiedza, ze maja swoje prawa. Ja sama nieraz to wykorzystywalam. Jesli cos mi "idzie zle" w jakims urzedzie mowie: "taaaaak, bo mowie z akcentem, to nie chcesz mi pomoc, poprosze twojego supervisora, lub managera". Dziala natychmiast. Obojetnosc, ktora mozna nazywac tolerancja jest tu dosyc powszechna, a jesli jeszcze nie do konca, to poprawnosc polityczna, a przede wszystkim surowe prawo przeciw wszelkim objawom uprzedzen i nienawisci "hate crime" dobrze wychowuje spoleczenstwo. W tak olbrzymim kraju zdarzaja sie takie przypadki, zwlaszcza wsrod mlodych. Sprawy sa wowczas naglasniane do znudzenia, a wyroki nieprawdopodobnie surowe.
  • 2011-08-23 15:48 | zyta2003

    Re:WYWIAD: Nasza narodowa bylejakość

    Omal kazdy tu piszacy podklada cos innego pod haslo: nasza narodowa bylejakosc. No ta ja przytocze charakterystyczna historyjke, z czym mi sie kojarzy nasza bylejakosc. Swojego czasu chodzilam na latwe, chociaz wielogodzinne wycieczki w grupie amerykansko - polskiej. Juz przy spotkaniu roznilismy sie. Coraz rzadziej, ale ciagle ktos z naszych mial nieprawidlowe obuwie. Kiedy przewodnik o czyms informowal, cos zalecal, czy zastanawial sie na skrzyzowaniu Polacy zawsze mieli nie tyle zapytania, ale uwagi: ale to niepotrzebne, lepiej byloby tedy itp. Amerykanski przewodnik np. prosi o dlugie spodnie i rekawy, ze wzgledu na kleszcze i tzw. poison ivy, ktory wywoluje dlugo niegojace sie bable, i czapke od slonca. My wiemy lepiej w czym nam dobrze. Prosi o powstrzymanie sie od palenia. Jeszcze na wycieczce mam sie ograniczac. Ilosc wody jaka zaleca do wypicia ogromna. My mamy rozne napoje wzmacniajace, nawet czasemi ktos sie chwali, ze z kilkoma kroplami alkoholu. Zaczyna padac deszcz, malo kto z nas jest na niego przygotowany. Amerykanie wyciagaja stosowne okrycia. Mowie, ze jak zacznie sie burza, to jeszcze wyciagna piorunochrony. Nawet "na strone" staraja sie chodzic omal na komende. Nie sa w ogolnosci przyzwyczajeni do zalatwiania sie po krzakach.....Koniec wycieczki, pan zaleca poogladac sie wzajemnie na okolicznosc tych kleszczy. Polacy n ie maja czasu, wypatrzyli bar z piwem. O co chodzi w calym "opowiadaniu"? Nie przestrzegamy procedur, prawa, kazdy wie lepiej. Chociazby, ze dozwolona szybkosc jest za niska, a naklejka przy wozku dziecinnym, zeby nie zostawiac go bez zaciagnietego hamulca jest przeciez tylko dla durnych Amerykanow itd, itp.. Lista skutkow tej bylejakosci? Poczawszy od dziecka, ktore ruszylo wozkiem w kierunku jezdni, skonczywszy na katastrofie smolenskiej.
  • 2011-09-03 15:54 | zyta2003

    Re:Głos Jerzego Halbersztadta ws. wywiadu z prof. Baumanem

    Mozna napisac tak jak Camel, ze nic nie wie o propagowaniu "antypolonizmu" wsrod izraelskich Zydow. To wyczerpuje cala dyskusje, bo szkoda czasu. Z checia zapoznalabym sie z programem wycieczek do Polski - szlakiem Zaglady - mlodziezy izraelskiej, a takze obozow treningowych w Izraelu( sponsorowanych przez Madoffa) dla mlodziezy amerykanskiej pochodzenia zydowskiego. Kilkudziesiecioletnie akcje daja swietne rezulaty, zwlaszcza jesli chodzi o mlodziez izraelska.
  • 2011-09-11 03:44 | zyta2003

    Re:Polemika Adama Krzemińskiego z tezami prof. Baumana

    A z jakich to, powodow umarl premier Rabin? Smiercia naturalna, w wypadku samochodowym? A moze jednak z rak Izraelczyka, ktory uwazal, ze jego polityka jest zbrodnicza dla Izraela. I nie byl to szaleniec, a jego czyn spotkal sie z uznaniem wielu Zydow izraelskich i tak jest do dzisiaj. Ten istotny blad autora nie sluzy do naciagania istoty artykulu. Drugi blad(juz nieistotny) - jak inna data podpisania porozumienia - tez nic nie zmienia. Jasno przedstawil swoj poglad na stosunek Zydow do samych siebie J. Urban w wywiadzie w ostatnim numerze "Wprost". Dla przypomnienia dodaje, ze jest on Zydem, ktoremu jednak nie po drodze z obowiazujaca ideologia narodu wybranego,pokrzywdzonego i lepszego. Radze sie zapoznac.
  • 2011-09-11 13:54 | zyta2003

    Re:Najwybitniejsi ekonomiści świata są bezradni

    Te niewyobrazalne pieniadze ( niewyobrazalne - bo tak duze, i dlatego, ze ustalenie faktycznego rzedu wielkosci przekracza mozliwosci panow na forum) wydane na kartki walentynkowe to ma byc przyklad na co? Ja wiem jedno, azeby napedzac gospodarke nalezy kupowac - moga to byc tez kartki walentynkowe. Nawet powinny, nie ma potem problemu z rycyclingiem. A teraz pytanie: skoro panstwo juz rozdaje pieniadze 'ciepla raczka" to dlaczego w formie zapomogi dla bankow, a nie rozda je ludziom? Kilkanascie tysiecy dolarow otrzymalby np. kazdy obywatel amerykanski3 lata temu. Nie byl to czas, zeby wsadzic je na konto, czy do portfela. Obywatele bardziej by ruszyli gospodarke niz wspomagane banki. Unikly one najgorszego (bo podobno nie moga upasc), ale dalej nie maja zadnej spolecznej odpowiedzialnosci za to co robia z pieniedzmi obywateli, ktore przeciez nie sa ich wlasnoscia. No tak - jak co roku maja w swoich firmach na godne premie. PS. Jak zwykle najwiecej "merytorycznych " uwag pod artykulem dotyczy osobowosci red. Zakowskiego. Zupelnie jak na pozostalych forach internetowych, a tu mialo byc tak sophisticated -skoro juz myla nam sie jezyki w jakich piszemy.
  • 2011-10-17 01:16 | zyta2003

    Re:Były prezydent z uczestnikami protestu

    Ktos tu napisal, ze spalono w NY iles tam samochodow i bedzie juz spokoj. Dobrze jest brac odpowiedzialnosc za to co sie pisze, a nie bredzic o jakis zamieszkach. Nie zastanawiam sie czy obecnosc Walesy pasuje wsrod protestujacych od strony politycznej. Wiem natomiast,ze bardzo by pasowal od strony organizacyjnej. Ci ludzie nie maja przywodcy. Gwiazdy w rodzaju Klein, Moora pojawily sie, wyglosily zupelnie skladne "oredzia" i "znikly" pozostawiajac protestujacych swojemu losowi. Moze gdzies tam trwaja zakulisowe proby utworzenia jakiegos przedstawicielstwa, na razie go nie ma. Z tych co maja doswiadczenie polityczne jakos nikt nie chce ryzykowac czy poswiecic sie. Walesa umial byc uparty, rozmawiac. Akurat tu nie ma z kim? To moze miec inne pomysly jak zmusic politykow do powaznego potraktowania protestow. Banki jak kiedys partia biora na przeczekanie, czas zrobic krok dalej... Panie redaktorze, moze popatrzec na te protesty jako problem swiatowy, a nie dywagowac. Wiecej pragmatyzmu, a mniej dzielenia wlosa na 4 w interesie ekonomii calego swiata. Dotyczy to nawet nawet Polski - zielonej wyspy szczeliwosci bankowej.
  • 2011-10-20 15:36 | zyta2003

    Re:Janusza Palikota kariera w światowych mediach i linki?

    Dlaczego zalaczone linki pokazuja mi sie nie jako czerwony zapis, w ktory po prostu moge kliknac, tylko jak zwyczajna tresc, ktora musze mozolnie "przestukiwac". A tego mi sie naogol nie chce. Nazwanie przez pierwszego forumowicza NYT.... tabloidem jest swietna anegdota obrazujaca wspolczesnego polskiego inteligenta. Na dodatek czytelnika Polityki. Wiem, ze nie wszyscy sa tacy, ale jak duzo?
  • 2011-10-29 22:49 | zyta2003

    Re:Recenzja filmu:

    Jeszcze kilka razy przeczytam o lewakach, to bede miala problemym psychiczne jak ci co odmieniaja przez wszystkie przypadki to slowo. Wychodzi na to, ze jak sie jest sfrustrowanym, ma sie problemy osobiste i osobowosciowe, chce sie komus przywalic - tu rzuca sie lewakiem. Od razu lzej? Ogladalam film, interesujacy mimo, ze akcja rozwija sie zgodnie z powszechnie znana wiedza,moze nadmiar wspolczesnych problemow. No i tytul na wyrost. Co zrobic jednak jesli wszystko kojarzy sie komus z lewakiem, nawet nie wiem, czy to mozna leczyc.
  • 2011-12-03 04:36 | zyta2003

    Re:Szczęśliwi Amisze z Ameryki

    Ogladalam program o chorobach genetycznych trapiacych spolecznosci Amiszow. Jedna z nich wyniszczajaca uklad nerwowy dziecka, co prowadzi do zgonu w wieku kilkunastu lat, jest tak wielkim problemem, ze sa juz specjalne kliniki zajmujace sie wylacznie tymi dziecmi Amiszow. Sfrustrowany lekarz mowil, ze Amisze absolutnie nie wierza, w "jakis" chow wsobny,nie pozwalaja na zadne badania genetyczne przyszlych rodzicow przed slubem, bo jest to po prostu wola Boga, za ktora placi olbrzymie pieniadze podatnik amerykanski, o strasznych cierpieniach tych dzieci nie wspominajac . Uzywanie koni, lodowek wylacznie na gaz i wlasnorecznie szytej odziezy nie przeszkadza rozwijac im wielce intratnego biznesu wg najlepszych wzorcow kapitalistycznych; "Zywnosc od Amiszow". To drogie sklepy, zaprojektowane przez specjalistow "na ludowo", ze sloiczkami jak od babuni itd... Przykro mi, ale nie wzbudza we mnie entuzjazmu spoleczenstwo, gdzie nauka jest uwazana za nic, kobiety zyja w opresji. A ten swiadomy chrzest dojrzalej osoby, to naprawde naprawde nie ma nic wspolnego z wolna wola? Jaki ma inny wybor taki mlody czlowiek przez cale lata indoktrynowany w swoim zamkniety srodowisku?
  • 2011-12-08 01:17 | zyta2003

    Re: pytanie do p. Agnieszki

    Pani Agnieszko? A w jakim celu opus dei gromadzi majatek, dosyc pokretnymi drogami zdobywa nieruchomosci, zaklada fundacje itd? W jakim celu ksztalci sie we wlasnych elitarnych, tak strasznie drogich szkolach dzieci? Dlaczego to wszystko jest owiane tajemnica? Czy was nie boli, ze ludzie na swiecie was nie lubia i jeszcze gorzej? Co wasza nazwa (pelna hipokryzji, lub cyniczna - jak kto woli) dzielo boze ma wspolnego z wasza dzialalnoscia? W sumie co to ma wspolnego z naukami Chrystusa? Czy Jezus kazal sie biczowac i byc poslusznym i komu, a takze gromadzic majatek i wplywy polityczne? Czy Radoslaw Sikorski i Jurek sie biczuja i wykonuja inne rytualy? Dodam, ze poza Watykanem i kk w Polsce nawet koscioly katolickie w innych krajach sa ubogie, pamietaja o biednych. Nie mowiac juz o kosciolach protestanckich, ktore sa otwarte dla wszystkich w sposob demokratyczny, sa dla kazdego i oczywiscie nie ma w nich tej waszej przerazajacej tajmniczosci, ktora wzbudza strach. O to chodzi? Przeciez to chore psychicznie, zwlaszcza dla kogos, kto zwie sie chrzescijaninem. Moze mniej zacietosci, checi wladzy, poczucia lepszosci, chciwosci, a wiecej zainteresowania czlowiekiem. Wtedy i dla was bramy niebios beda otwarte. A tak, to smiem watpic.
  • 2011-12-09 03:44 | zyta2003

    Re: ile chinskich i japonskich noblistow.

    Poniewaz Prezes zawstydzil mnie moim brakiem wiedzy na temast noblistow japonskich sprobowalam troche odrobic zadanie domowe. O Japonczykach napomknelam w poscie przy okazji, bo wszyscy zainteresowani sa tu glownie sukcesami Chin. Wiec na poczatku chinskie dane. Na przestrzeni dziejow Nobla zdobylo 11 Chinczykow, z tego kilku urodzonych w Chinach, a zyjacych w Ameryce. W ciagu ostatniego 10-lecia "chinscy" Chinczycy zdobyli 4 nagrody, z tego jedna pokojowa, a jedna z literatury. Nie umniejszam znaczenia tych nagrod, ale tu mowa o naukach. Jesli chodzi o Japonczykow, to na przestrzeni dziejow nagrode Nobla dostalo 18, z tego 1 pokojowa, i dwie w literaturze. Z pozostalych czworka jedynie urodzila sie w Japonii, a swoje sukcesy naukowe odniosla na uczelniach i instytutach amerykanskich. Chociazby Shimomura. Z 333 amerykanskich noblistow az 71 urodzilo sie poza Stanami Zjednoczonymi. Az? Kilku nawet na terenie obecnej, czy dawnej Polski. Te zyciorysy sa mi znane. Zaden z nich nie zostal "wykradziony" Europie jako dobrze zapowiadajacy sie uczony. Przyjechali jako dzieci wskutek zawieruch wspolczesnego swiata. Winna Ameryka? Bo dala im warunki rozwoju? Mysle, ze ogromna wiekszosc pozostalych, nie urodzonych w Ameryce, ma podobne zyciorysy. Ameryka ma 333 noblistow. Bawiac sie w niedorzeczne statystyki w stosunku do ilosci mieszkancow Japonia powinna miec 120, a nie kilkunastu noblistow. A ilu powinny miec Chiny, chociaz za ostatnie 10-lecie? Prezesie, mimo, ze piszesz, ze stolica stanowa Frankfort ma piekny magistrat nie przekonales mnie, ze warto poswiecic czas, zeby to zobaczyc. Wszedzie sa piekne magistraty. Np. jaki piekny zaspol magistracki jest w Albany, w stanie NY, albo w Sandomierzu. Ale w tym ostatnim jest cos wiecej niz magistrat.
  • 2011-12-09 23:38 | zyta2003

    Re:Opus Dei w Polsce

    Agnieszka. Skoro OD nie gromadzi majatku, wplywow, nie tworzy sieci powiazan na skale swiatowa, nie jest elitarny i kazdy moze przyjsc do tej wspolnoty z ulicy, a szkoly tworzy majac wylacznie na mysli dobro dzieci i nie jest organizacja tajemnicza, budzaca groze - to juz nie mam wiecej pytan. I niech tak zostanie.
  • 2011-12-17 03:03 | zyta2003

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    Herstoryk, wielka to przyjemnosc czytac twoje wpisy, nawet jesli sie czasami z nimi nie zgadzam. Zawsze zgadzam sie w kwestii izraelskiej i muzulmanskiej. Przychodzi mi na mysl, ze to Europejczycy nauczyli swiat terroryzmu. Nie cofajac sie nawet do poczatkow ubieglego wieku, jeszcze w drugiej polowie ostatniego stulecia dzialali rdzenni, biali terrorysci z Niemiec, Irlandii brytyjskiej, ciagle w Hiszpanii.. Czy na ta okolicznosc nienawidzimy wszystkich Irlandzykow, Niemcow ( ktorym nawet wybaczylismy nazizm), czy hiszpanskich Baskow? Ciagle zapominamy, ze to Niemcy zaprosili Turkow, azeby im pomogli zbudowac potege. Co za durnie ci Niemcy! Jak mozna bylo sciagac do roboty leniwych, brudnych Turkow, co to tylko siedza na socjalu i maltretuja masowo kobiety? To byli inni Turkowie? To co z tymi zrobila wyzsza kultura zachodnia? Wystarczy popatrzec na wyniki ekonomiczne Turcji. Kto je osiaga , smierdzacwe lenie? Tez jak Joanna zastanawiam sie, czemu jak Polak w Ameryce nie wychodzi ze swojego zascianka (gdzie indziej tez nie wychodzi, tak jak i inni nie wychodza) kultywuje tradycje - to jest to powod chwaly, a jak to robi muzulmanin to go dyskwalifikuje? Problemy z multikulti sa w Europie, jednak nie w przytoczonej tu Kanadzie czy Ameryce. Moge jednak "pocieszyc", ze sa tu inne problemy immigracyjne. Co zrobic z 11 mil. nielegalnych emigrantow w USA.
  • 2011-12-17 16:37 | zyta2003

    Re:Christopher Hitchens (1949 – 2011)

    Mird, juz w pierwszym zdaniu A. Domoslawski poleca niedowiarkom w to, czy poglady mozna miec pozornie sprzeczne i czy moga one ewaluowac wlasnie lekture swojego tekstu. Wynika z niego, ze mozna i autor nie ustosunkowuje sie do tego. Po prostu opisuje, czy informuje. Mniej zadecia forumowiczu, wiecej zyczliwosci, a moze twoj post to projekcja twoich gleboko skrywanych watpliwosci? Mysle jak atsamo, ze z calego dorobku Hitchensa przetrwa przede wszystkim jego konsekwentny ateizm i walka z wiara w istnienie wszechmogacego boga. Kissingera tez uwazalam za wielce niebezpiecznego i bezwzglednego dla swiata polityka, ktoremu bylo wolno wiecej niz innym. A o ktorym mozna pisac mniej krytycznie niz o innych. Chyba jednak do czasu. Przez ostatnie dwa lata w felietonach w Vanity Fair, Hitchens wiele pisal o tym jak odnajduje sie w swojej smiertelnej chorobie. Byl konsekwentny w swojej szczerosci - jak zwykle. Szkoda, ze go zabraklo.
  • 2011-12-18 11:20 | zyta2003

    Re:Christopher Hitchens (1949 – 2011)

    Mird, jak znajac publicystyke A. Domoslawskiego, chociazby jego ksiazke o R. Kapuscinskim, za ktora, niezaleznie od nagrody jaka dostal, wylano na niego wiadra pomyj, jak znajac jego zaangazowanie w sprawe palestynska, ktore jest inne niz reprezentuje jakies 99% osob publicznych w Polsce, w tym wladze polskie, mozesz watpic w niezaleznosc tego dziennikarza? Albo to rzeczywiscie projekcja osobistych odcZuc, albo niewiele sie interesujesz zyciem kulturalno-spolecznym w Polsce. PS. Kiedy moja corka studiowala (nie mieszkam w Polsce) okazalo sie, ze uczestnikiem jakis zajec jest mlody zakonnik z Polski. Dwukrotnie dzwonil do mojego mieszkania, azeby cos jej przekazac, bo nigdzie nie moze jej "zlapac'. Konczyl rozmowe wlasnie zwrotem: zostan z bogiem. Za trzecim razem zwrocilam mu uwage, ze jest dla mnie jedynie kolega ze studiow corki i nie zycze sobie jego blogoslawienstwa, a wlasciwie spoufalania, a jesli mysli, ze jest to stosowna kalka jezykowa z amerykanskim zakonczeniem oficjalnych przemowien "God bless America" - to sie myli. To pisze pod twoja rozwage. Zeby bylo zgodnie z pogladami Hitchensa wkrotce nakrylysmy go jak w uscisku z panienka wchodzil po schodach w Lincoln Center ( studenci dostali bilety dla siebie i jakiejs osoby towarzyszacej). Jednak bardziej mnie zniesmaczylo kiedy corka wspomniala, z jaka duma opowiadal na zajeciach, ze odbyl polowanie na niedzwiedzia. Nie tylko chodzi o to, ze jest to dla mnie dwuznaczne w przypadku osoby duchownej, ale juz wtedy polowanie kosztowalo 10tys.dol, a on byl ubogim studentem na stypendium.
  • 2011-12-27 16:00 | zyta2003

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz. 2. Gilles-Eric Seralini

    Jednak troche trudniej zarzucic swiat wystarczajaca iloscia zdrowej zywnosci niz telefonami komorkowymi i tabletami, chociazby tymi gadzetami ktory zachodni swiat wymienia na nowsze. Taka ogolna uwaga. Wszelka dyskusja czy sa wystarczajaco smaczne produkty GMO (bo czy szkodza, to jeszcze nie wiadomo), a takze przejmowanie sie zyskami firmy - hieny o imieniu Monsato (czy ich patent bedzie obowiazywal wiecznie?) sa .. wlasnie niesmaczne - wobec problemu nakarmienia glodnego swiata. A ciagle taki istnieje. Szkoda, ze forumowicze poza jedna chyba osoba oszczedzaja pieniazki i nie czytaja papierowego wydania, gdzie wlasnie opisane jest "zwyciestwo" farmerow kanadyjskich z firma potworem. A takze przedstawiono przypadek rosyjskiej uczonej, wiernej spadkobierczyni Miczurina i Lysenki ( to dla starszych czytelnikow te nazwiska) Najpierw , nalezaloby wprowadzic europejski system nakarmienia swiata, a potem mozna bawic sie w europejskie kontrolejak modyfikowana jest ziarnow glodujacej Afryce. Oczywiscie pod warunkiem, ze w miedzyczasie nie okaze sie, ze to... bs W dobie tak strasznego przyspieszenia juz sama margaryna (nazwijmy umownie tak te tluszcze) i maslo zmienialy diametralnie swoja role od zbawcy do mordercy. Ocieplenie, energia, czy wycinac puszcze na palmy olejowe, czy zamienic wegiel na reaktory atomowe, czy kazdy turkuc podjadek warty jest kazdej ceny, po zachwycie nad transportem prywatnym, teraz znow przyszla kolej na kolej itp, szczepic dzieci, a potem nie szczepic, a teraz znow szczepic, nie opalac sie, a teraz jednak cos sie opalac, bo kosci sie lamia. A moze po prostu normalnie, z umiarem zyc i cieszyc sie nawet mniej smacznym pomidorem, ktory nie zgnije zbyt szybko ( bo go zmodyfikowali), a na dodatek nie urosl na naturalnym g.... Pisze groch z kapusta? Nie szkodzi. Poza kilkoma naprawde zasadniczymi problemami jak np. co robic ze smieciami i odpadami, to w wielu przypadkach jest to po prostu marketing, czy znalezienie sobie dzialki do dzialalnosci publicznej.
  • 2011-12-27 23:48 | zyta2003

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz. 2. Gilles-Eric Seralini

    Porownanie, ze ludzie tak sie rozczaruja do GMO jak w rozczarowali sie do PiS jest tak wiecej niedorzeczne. To jakas psychoza w tej Polsce, jak u Gombrowicza - wszystko sie kojarzy z.. "Ludzie" - to jednak w bardzo niewielkiej ilosci syte i rozkapryszone kraje zachodnie, ale ogromna wiekszosc to przeludniony i niedokarmiony, czy glodujacy swiat. Nikt nie zabrania dbac o swoje zdrowko i kubki smakowe, ale nie ograniczajmy widzenia swiata do sytej Polski, Europy, Kanady, czy jeszcze kilku innych okolic.
  • 2011-12-30 02:44 | zyta2003

    Re:Fałszywi prorocy GMO: cz. 4. Percy Schmeiser

    Sa jakies badania, ze amerykanska otylosc jest skutkiem zywnosci GMO? Czy tak wydaje sie niektorym forumowiczom? Jak dotad glowna przyczyna otylosci w Ameryce jest nadmierne jedzenie. Zbyt duze porcje, za duzo cukru, zbyt duzo litrow coca - coli i innych napojow. Je sie nadmiernie, bo jedzenie jest relatywnie bardzo tanie, a porcje w restauracjach naogol ogromne - takie jakie pozostaly kiedy ludzie nie siedzieli przed komputerem i pokonywali kilometry. Wystarczy popatrzec na wielkosci stekow. Drugim powodem otylosci jest brak codziennego ruchu, dotyczy to zwlaszcza ludnosci stanow srodkowych, gdzie po prostu nie ma mozliwosci inaczej sie przemieszczac niz samochodem. Jesli taka zywnosc powoduje otylosc to prosze wybrac sie do Indii, gdzie ryz jest wylacznie GMO. Kto ma byc gruby, bo je oprocz niego nadmiernie to juz i tam jest otyly. Biedacy, zaspakajajacy podstawowy glod umiarkowana iloscia ryzu jakos nie puchna od tej trucizny.
  • 2012-01-07 03:55 | zyta2003

    Re:„W ciemności” Agnieszki Holland - wydarzenie roku 2012?

    Nie watpie, ze p.Holland jest utalentowana rezyserka jak nie watpie, ze film jest dobry. Kiedy bede miala mozliwosc - to go obejrze. I to nawet w tv amerykanskiej, gdzie zaden inny polski film sie nie przecisnie. Tak samo nie watpie, ze filmy o holocauscie sa pewniakami do nagrod, zwlaszcza do Oscarow, jesli juz przejda przez sito Akademii. P. Holland mimo, ze znana w swiecie konematografii chyba jednak nie nalezy do grona kolesi. Nie mowie, ze kolesie nie sa zdolni, ale oprocz tego sa kolesiami. PS. Wloski film "Zycie jest piekne" dostal nagrode w kategorii filmow nie - angielskojezycznych. Nie bylo potrzeby robic jakis karkolomnych roszad, o ktorych pisze ktos tutaj.
  • 2012-01-20 18:10 | zyta2003

    Re:„Rzeź” Polańskiego, czyli słodka zemsta

    Mimo staran nie doszukalam sie w filmie ani glebi, ani slodkiej zemsty na narodzie amerykanskim. Takich sztuk teatralnych, a takze filmow jest mnostwo. O niedoskonalej kondycji ludzi - temat samograj. Tytul w obydwu jezykach przerosl forma tresc. Zale, ze po drugiej stronie oceanu film nieokazal sie wielki nieuzasadnione. Warto isc na film, azeby zobaczyc znanych aktorow.
  • 2012-01-21 15:59 | zyta2003

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    Ta wyliczanka w ilu to krajach zachodni diabel sial i sieje spustoszenie jest jeszcze bardziej propagandowa niz sam artykul "na rzecz wojny z Iranem". Chce tylko przypomniec, ze przemoc lezy w naturze czlowieka, czego przykladem jest wlasnie przytoczony tu Wietnam z 3,5 mil ofiar. Juz wkrotce po wycofaniu sie Amerykanow Armia Wietnamska wkroczyla do Kambodzy i poczynala sobie ze stosownym okrucienstwem. Azeby pomoc temu narodowi, czy ktorejs jego czesci? Wprawdzie general amerykanski "juz nawet nie liczy ofiar" w Iraku, ale jest wiele roznych zrodel na ten temat. Naogol podaje sie liczbe ponad 100- 130tys. (taka podaje w koncu nieprzechylne Ameryce wikileaks), w tym polowa wskutek przemocy, czyli czytaj atakow terrorystycznych, w ktorych Amerykanie palcow nie maczali. Wiem,wiem, ze za Saddama H. takich nie bylo. Wszelkie liczby ofiar, sa trudne do ustalenia, chociazby liczba ofiar holocaustu waha sie od 3 do 6 mil. Co oczywiscie nie zmienia istoty sprawy, ale poddaje watpliwosci prace historykow, czy moze tylko propagandzistow. Pragne zwrocic uwage, ze bez pomocy Zachodu caly wspolczesny swiat w dalszym ciagu sie morduje i wyliczanka bylaby znacznie dluzsza, gdyby to uwzglednic, chociazby konflikty w dalekiej Azji. A jaki spokoj zapanowal w Afryce po zniesieniu kolonializmu, no nie? Jeszcze niedlugo, a przeczytam na tym watku, ze prezydent Iranu to golabek pokoju, czego zreszta dowod daje w corocznych przemowieniach w ONZ.
  • 2012-01-21 16:05 | zyta2003

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    Jezus Maria, gdzie podzialy sie posty "george z jakims numerem", na ktory odpowiadalam. To juz jest ta wojna i cenzura wojskowa zapanowala?
  • 2012-01-21 22:06 | zyta2003

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    Szanowny Georgesie nr jakis tam, zademonstrowales mi merytoryczna odpowiedz Polaczka. Kto nie pod sznurek z moim rozumowaniem, zwlaszcza baba, to chora na glowe i powinna brac proszki. Szkoda, ze na chamstwo nie ma jakis proszkow. Dlaczego Amerykanie sa tak znienawidzeni? O tym mozna dlugo i wielu dorzuci jakas cegielke. Z tym, ze jakies 98% tych nienawidzacych tak naprawde nie ma pojecia o Ameryce, jej obywatelach i zlozonosci polityki, ale pogardzac nia, nimi, nienawidziec jest trendy. Tak jak trendy jest wsrod zydow pamietac wylacznie o polskim antysemityzmie i krzywdach jakie wyrzadzili Polacy. To nie Niemcy, czy Rosja i Ukraina ze swoimi pogromami - to Polacy sa najgorsi. Dlaczego tak rozumuja? Moze tez przydalyby sie jakies proszki, tym razem ulatwiajace jasny tok rozumowania.
  • 2012-01-21 22:13 | zyta2003

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    Och, oczywiscie Zydow mialam napisac z duzej litery, bo nie chodzi mi o religie, tylko o obywateli na calym swiecie pochodzenia zydowskiego.
  • 2012-02-01 01:08 | zyta2003

    Re:Beduini z wyrokiem na przesiedlenie

    I znow dziekuje Autorowi za zajecie sie tematem ludzi uwiklanych w konflikcie na Bliskim Wschodzie. Serce sie sciska, czy noz w kieszeni otwiera. Autor pisze glownie o tej slabszej stronie konfliktu. I dobrze, ta silniejsza ma nie tylko glosniejsze tuby, potezny lobbing w najsilniejszym panstwie na swiecie i niezawodna bron - szantaz moralny ( bo antysemityzm, bo ofiary holocaustu i dwoch tys. lat). Czy w dzisiejszych czasach z przyzwoleniem panstw zachodnich powstaloby panstwo zalozone na podworku innego narodu? Chyba nie, teraz jednak poprawnosc polityczna kazalaby sie jednak pobawic w jakie zobowiazania dla tych gorszych, co to nie przeszli holcaustu i nie maja duzych pieniedzy. Biernosc Zachodu, ktory nie czuje sie winny jest hanba.
  • 2012-02-12 23:56 | zyta2003

    Re:Amerykańska kłótnia o wolność religijną

    No i jak zwykle antykoncepcja zamienila sie w wojne ideologiczna panow. W Kongresie USA i na forum. Werbalisto - zapewne ceny zwyczajnych prezerwatyw nie rujnuja Twojej kieszeni, jednak jesli chodzi o koszty kobiecej antykoncepcji to sa one znaczace. Kilkadziesiat dolarow za miesieczne pigulki daja prawie tysiac dolarow rocznie. Dla ogromnej ilosci mlodych kobiet nie jest to suma smieszna - chcialabym przypomniec. Tak sie sklada, ze nie wszystkie kobiety moga stosowac hormony, nawet w mikroskopijnej ilosci. Pozostaje wiec np. spirala. Cena spirali wyprodukowanej w miescie NY wynosi w aptece 500$. Nie pokrywaja jej ubezpieczenia. ( Ciekawostka: Dokladnie tej samej firmy spirala w polskiej aptece, jesli przestraszona ewentualna inspekcja pro-life aptekarka jednak przyzna sie, ze cos takiego maja na stanie, wynosi...70zl.) Wiec moze nie orzekac, ze jest to polityka Obamy, a nie istotna potrzeba kobiet, moze nawet podpowiedziana mu przez madra zone. A jesli jest to tez polityka, to dla kobiet jednak problem zyciowy. Zwlaszcza, ze nie kazda moze dotrzec do walczacej wlasnie o przetrwanie, z przyczyn restrykcji finansowych, organizacji Planned Parenthood, ktora zapewnia darmowa, albo tania antykoncepcje Badania sondazowe wykazaly, ze 54% obywateli nalezacych do kosciolow protestanckich i 60% katolikow jest za propozycja Obamy.
  • 2012-02-12 23:59 | zyta2003

    Re:Amerykańska kłótnia o wolność religijną

    No i jak zwykle antykoncepcja zamienila sie w wojne ideologiczna panow. W Kongresie USA i na forum. Werbalisto - zapewne ceny zwyczajnych prezerwatyw nie rujnuja Twojej kieszeni, jednak jesli chodzi o koszty kobiecej antykoncepcji to sa one znaczace. Kilkadziesiat dolarow za miesieczne pigulki daja prawie tysiac dolarow rocznie. Dla ogromnej ilosci mlodych kobiet nie jest to suma smieszna - chcialabym przypomniec. Tak sie sklada, ze nie wszystkie kobiety moga stosowac hormony, nawet w mikroskopijnej ilosci. Pozostaje wiec np. spirala. Cena spirali wyprodukowanej w miescie NY wynosi w aptece 500$. Nie pokrywaja jej ubezpieczenia. ( Ciekawostka: Dokladnie tej samej firmy spirala w polskiej aptece, jesli przestraszona ewentualna inspekcja pro-life aptekarka jednak przyzna sie, ze cos takiego maja na stanie, wynosi...70zl.) Wiec moze nie orzekac, ze jest to polityka Obamy, a nie istotna potrzeba kobiet, moze nawet podpowiedziana mu przez madra zone. A jesli jest to tez polityka, to dla kobiet jednak problem zyciowy. Zwlaszcza, ze nie kazda moze dotrzec do walczacej wlasnie o przetrwanie, z przyczyn restrykcji finansowych, organizacji Planned Parenthood, ktora zapewnia darmowa, albo tania antykoncepcje Badania sondazowe wykazaly, ze 54% obywateli nalezacych do kosciolow protestanckich i 60% katolikow jest za propozycja Obamy.
  • 2012-02-12 23:59 | zyta2003

    Re:Amerykańska kłótnia o wolność religijną

    No i jak zwykle antykoncepcja zamienila sie w wojne ideologiczna panow. W Kongresie USA i na forum. Werbalisto - zapewne ceny zwyczajnych prezerwatyw nie rujnuja Twojej kieszeni, jednak jesli chodzi o koszty kobiecej antykoncepcji to sa one znaczace. Kilkadziesiat dolarow za miesieczne pigulki daja prawie tysiac dolarow rocznie. Dla ogromnej ilosci mlodych kobiet nie jest to suma smieszna - chcialabym przypomniec. Tak sie sklada, ze nie wszystkie kobiety moga stosowac hormony, nawet w mikroskopijnej ilosci. Pozostaje wiec np. spirala. Cena spirali wyprodukowanej w miescie NY wynosi w aptece 500$. Nie pokrywaja jej ubezpieczenia. ( Ciekawostka: Dokladnie tej samej firmy spirala w polskiej aptece, jesli przestraszona ewentualna inspekcja pro-life aptekarka jednak przyzna sie, ze cos takiego maja na stanie, wynosi...70zl.) Wiec moze nie orzekac, ze jest to polityka Obamy, a nie istotna potrzeba kobiet, moze nawet podpowiedziana mu przez madra zone. A jesli jest to tez polityka, to dla kobiet jednak problem zyciowy. Zwlaszcza, ze nie kazda moze dotrzec do walczacej wlasnie o przetrwanie, z przyczyn restrykcji finansowych, organizacji Planned Parenthood, ktora zapewnia darmowa, albo tania antykoncepcje Badania sondazowe wykazaly, ze 54% obywateli nalezacych do kosciolow protestanckich i 60% katolikow jest za propozycja Obamy.
  • 2012-02-16 23:24 | zyta2003

    Re:Amerykańska kłótnia o wolność religijną

    Panie Redaktorze Sz. Spiesze doniesc, ze jesli Obama polegnie, to jednak nie z powodu pigulki antykoncepcyjnej. Podane wczoraj wyniki wskazuja, ze az 68 % spoleczenstwa amerykanskiego popiera Obame w zakresie antykoncepcji. 26% jest przeciw, no a reszta nie wie. I prosze roznych znawcow nie wpisywac bzdur, ze to falszywe dane zrobione przez wraza organizacja pomagajaca kobietom. To rewelacyjny wynik jak na podzielone amerykanskie spoleczenstwo. Nie wiem, czy w ostatnich dwoch latach chociaz raz prezydent sie do niego zblizyl. Notowania w innych dziedzinach (jak gospodarka, polityka zagraniczna), tez nieco sie poprawily ale z mozolem siegaja 50%. Tak ze panowie z Ameryki piszacy pod tym tekstem, czeka was duza robota uswiadamiajaca oglupiale spoleczenstwo amreykanskie na temat: co to znaczy prawdziwa wolnosc (zwlaszcza od antykoncepcji) obywatela. Werbalisto, uwazasz, ze osrodki pomocy charytatywnej, czy pomocy spolecznej dostaja pieniazki bezposrednio od bozi a nie z kieszeni obywatela? Tak, z marszu z pogotowia na sale operacyjna nie wyleczysz sobie katarakty, ale z takiego marszu mozesz zaczac sobie zaczac leczyc raka. Ale za to placi amerykanski podatnik! Placi za biednego, najgorzej maja sredni, ale juz zupelnie mi nie zal bogatych, ktorych stac bylo na ubezpieczenie sie, a mysleli, ze jak badaja sie co roku, biegaja w maratonie i rankiem w Central Parku, to choroby ich nie dotycza. A moze odpowiednio rozumieli amerykanska wolnosc od ubezpieczania sie? No i taki traci wszystko, albo bardzo wiele. Nawet po najdluzszym zyciu o resztki, ktore sa nie do odebrania za zycia po smierci upomna sie wierzyciele. Ale za to umrze jako wolny od ubezpieczenia czlowiek. Naklady na badania nad lekarstwem na stwardnienie rozsiane sa nieporownanie wieksze, niz nad umieszczaniem na rynku kolejnych lekow na impotencje. Szybki obrot duzy zysk, a nie taki niepewny interes jak powazne choroby - rozumuja firmy farmaceutyczne. Lepiej niz byc ozloconym kiedys, miec staly przyplyw duzej gotowki.
  • 2012-03-11 14:09 | zyta2003

    Re:Afganistan: kobieta nie jest równa mężczyźnie

    Przykro czytac taki bez znajomosci sprawy, wlasciwie obrazajacy kobiety swoja powierzchownoscia, artykulik. Moze to tylko czesciowo wina autorki, po prostu "dyrekcja" tygodnika polecila napisac jej na tyle i tyle slow artykulik ( na wiecej miejsca nie ma, bo musimy zajmowac sie rozgrywakami wiodacej partii w lidze sejmowo-partyjno-rzadowej), nie martwiac sie o jego poziom, bo kto to sie tym zainteresuje. Tak jak georges uwazam, ze redaktorka nie ma pojecia o czym pisze. Pragne jedynie zwrocic uwage, ze znaczna ilosc dziewczynek afganskich chodzacych do szkoly po 2001, jak i to, ze w miastach ciagle jeszcze chodza, to jednak zasluga ostatniego najezdzcy. Sprawa nigdy nie jest jednoznaczna, a lek swiatlejszych kobiet, co bedzie, kiedy ostatni zolnierz najezdzcy opusci kraj moze troche nie wspolgra z ideami wyzwolenia tego kraju. W wioskach polozonych w niedostepnych gorach i innych obszarach kontrolowanych przez talibow wszystko wrocilo do starych czasow. Nie zapominaja o losie tych kobiet miedzynarodowe organizacje, staraja sie im pomagac humanitarnie, organizacyjnie, naglasniaja ich straszliwy los. Moze tym zainteresowac czytelnika? Ale on dostaje artykulik, ktorego pierwsze zdanie pasuje do wypracowaniam uczenniczki z 1-szej klasy gimnazjum, a dalej jest tylko gorzej. Prosze wiec odrobic zadanie. Jesli to za trudne dla redaktorow Tygodnika, to mozna zlecic napisanie komus, kto zagwarantuje wiedze tematu -chociazby Arturowi Domoslawskiemu, a nie lekcewazyc kobiet. Tez afganskich. Mam nadzieje, ze liczne panie, ktore madrze i z zaangazowaniem dyskutuja pod innym artykulami, czy blogami Polityki i tutaj dorzuca swoja cegielke.
  • 2012-03-11 23:57 | zyta2003

    Re:Afganistan: kobieta nie jest równa mężczyźnie

    Temat nie jest wielowatkowy, mozna go ujac w jedno: "Los kobiet we wspolczesnym Afganistanie". Niezorientowany moze stwierdzic na podstawie artykulu, ze to dzieki talibom los kobiet i dziewczat na krotki czas sie nieco poprawil. Nie wiem, czy w polskiej prasie napisano o tym tomy, jak sugeruje forumowicz. Wiem natomiast, ze rzuca sie czasami hasla: burka, talib, wioska...i to by bylo wszystko, skoro jakos nie czujemy tragedii tych kobiet. Tomy napisano natomiast w Polsce omowiajac co kolejny polityk polski ( czy uwazajacy sie za polityka) mial na mysli, kto i komu podpadl, a kto sie wspina i co z tego moze wyniknie. Naogol nic.
  • 2012-03-13 16:04 | zyta2003

    Re:Rzeź w Kandaharze to katastrofa

    Zgadzam sie ze wszystkimi tezami artykulu i wiekszosci wypowiadajacych sie. Jednak, czy brzmialyby identycznie, gdyby tragedia zdarzyla sie w handlowej galerii, czy szkole w jakims innym miejscu na swiecie? Jakies trzy lata temu wysoko postawiony oficer - lekarz Armii Amerykanskiej muzulmanin dokonal masakry w bardzo waznej jednostce wojskowej na terenie USA. Zginelo okola 30 osob. Pamietacie? Wtedy jednak dopuszczono mysl, ze jest to szaleniec, mniej obarczajac za wydarzenie cala Ameryke z Obama i administracja na czele. Oczywiscie trzeba zakonczyc wojne, okupacje, czy jak kto nazywa, w Afganistanie, bezprzecznie straszny to cios dla wizerunku Ameryki. Ale, amerykanska administracja tez marzy o tym, zeby jakos wyciagnac sie z tego calego afganskiego ....., a to bardziej skomplikowane niz zabranie kilkuset zolnierzy i swoich zabawek. Amerykanie nie wiedza, nie umieja , mozliwe. Ale nie dopuszczac mysli, ze szalency zdarzaja sie i w armii w warunkach bojowych, podobnie jak w bezwojennym swiecie to jednak za duze naciaganie do tematu p.t. Co tam robia Polacy?
  • 2012-03-14 04:34 | zyta2003

    Re:Rzeź w Kandaharze to katastrofa

    Georges: "Ja nie mam empatii dla tych ktorzy rzucaja bomby; ja mam empatie dla tych ktorzy sa bombardowani. Ktokolwiek im dokopie, ma moje blogoslawienstwo. Dzieki Bogu przeto za kazda ruska i chinska bombe atomowa." Nie bardzo rozumiem, to sa dobre i zle bombardowania? Nienawisc zacmila ci mozg. Tak sie sklada, ze we wtorek, w dniu 11 wrzesnia 2011 roku nie tylko mieszkalam w Ameryce, ale tez moj syn pracowal w WTC. Za 15 9-ta rano zadzwonil do swojej dziewczyny, ze chyba bedzie wracal do domu. Nastepna wiadomosc otrzymalismy za kilka godzin. Wieksze traumy przezywali ludzie, i w tym dniu i zawsze. Ale wtedy traumy doznal caly narod, dlatego poparcie inwazji na Afganistan w poszukiwaniu Al Qaidy i jej prZywodcy bylo powszechne i w Kongresie i wsrod obywateli. Wyszlo, jak wyszlo. W Polsce nawet hymn narodowy nawoluje do odwetu, ale co wolno prastarej kulturze europejskiej... Nie umiem podzielac msciwej radosci, zeby zniszczyc Ameryke i jej zolnierzy. Mozna zawsze zobaczyc statystyki ile ludzi zginelo w Iraku, czy Afganistanie z rak amerykanskiego najezdzcy, a ile z bratobojcZych zamachow itd... Za kazda smiercia po obydwoch stronac kryje sie tragedia. Za smiercia tych zbrodniarzy amerykanskich w wieku lat 20 tez. Znam przynajmniej kilka rodzin pochodzenia polskiego dotknietych tymi wojnami: Matka dwoch wspanialych synow, obydwaj piloci na najbardziej wyrafinowanych samolotach wojskowych. Tylko raz w ciagu ostatnich 6 lat miala ich przez krotki czas razem w domu. Mlody chlopak w sluzbach informatycznych w Iraku, dwa razy byl wyslany, trzeci raz sam sie zglosil - musi pomoc tym, ktorzy tam zostali. Dziewczyna 23 lat, jedyne dziecko, kierowca ciezkiego sprzetu bojowego w Afganistanie. Teraz na szczescie corka juz jest w Niemczech. Narod amerykanski to ludzie skromni, naiwni, niedoksztalceni (co lubia Polacy podkreslac), wiec moze kiedy rzucamy przeklenstwa na Ameryke zyczac jej najgorszego, czasami przypomnijmy sobie, ze Amerykanie to ludzie, a nie zbrodniarze, ktorym nalezyn zyczyc zrownania z ziemia ich kraju. W dalszym ciagu nikt mi nie odpowiedzial, czy bylaby taka sama reakcja jesli ta masakra nastapilaby w szkole, lub pasazu handlowym.
  • 2012-03-15 00:23 | zyta2003

    Re:Pokolenie na antydepresantach

    Tak sie sklada, ze niezaleznie od przytaczanych tu bon motow (" powinno sie pracowac zeby zyc, a nie odwrotnie"), to jednak w duzym stopniu zyjemy po to, zeby pracowac. I to nie jest cos najgorszego, co moze spotkac czlowieka, odroznia to nas od swiata zwierzecego. Nierzadko praca daje saytysfakcje, a czasami nawet szczescie, czasami daje mozliwosc bycia wsrod ludzi, czy oderwac sie od osobistych klopotow. Pisanie o depresji , ktora jest skutkiem zbyt ambitnej pracy w zbyt ambitnych korporacjach niewiele ma wspolnego z ludzmi cierpiacymi na depresje, ktorzy przewaznie maja mniej efektowne posady, i przyczyny ich depresji sa inne. To procesy chemiczne zachodzace w mozgu, a nie w korporacji. Tez potwierdze, ze srodki antydepresyjne absolutnie nie uzalezniaja i w odroznieniu od obnizonego nastroju, ktory moze mozna leczyc dziurawcem, czy perswazja (wez sie w garsc), depresja na to nie pojdzie.
  • 2012-03-16 04:36 | zyta2003

    Re:Rzeź w Kandaharze to katastrofa

    Zgadzam sie w duzym stopniu z herstoryk. Jednak nie docenia mnie pan uwazajac, ze "pisze ze swojej peryspektywy i mam wypaczona obiektywna ocene dramatu, ktora jest wykorzystywana przez.... itd." Akurat raczej nie pasuje do teorii o psychologii tlumu. Napisalam o swoim doswiadczeniu,(zaznaczajac, ze jest ono w porownaniu z losami innych drobiazdzkiem), azeby przypomniec, ze spersonifikowana pojedyncze przezycie, zycie, smierc robi wieksze wrazenie niz tysiac i wiecej. Myslalam, ze troche wyciszy to agresje wsrod tych wpisow. Zle mhyslalam. Dla mnie porownanie elit hitlerowskich Niemiec z Ameryka to jednak naduzycie. I tego bede sie trZymac. Dlaczego nie dopuszcza pan mysli, ze byl to szaleniec (pojedynczy snajper- kto mu wydal rozkaz?), no i drwi pan, ze go wywieziono i bedzie nieodpowiednio osadzony. A jak sa osadzeni polscy zolnierze, ktorym nikt nawet nie imputowal choroby umyslowej - tak przy okazji pytam? Jak przypomnialam w pazdzierniku 20o1 roku to nie zbrodnicze elity dla swoich korzysci uchwalily w Kongresie przy absolutnym poparciu spoleczenstwa rozpoczecie inwazji na Afganistan. A, to o to manipulowanie tlumu chodzi? Ten tlum akurat zmanipulowaly cztery samoloty z 19 terrorystami. Prosze poczytac, zarowno literature faktu, piekna, z obszaru Afganistanu,, wypowiedzi dzialaczy demokratycznych Afghanistanu. Wynika z nich, ze umeczony narod mial nadzieje, a zwlaszcza kobiety, ze skoncza sie straszne czasy rzadow fanatykow ( niezaleznie od glownego celu Amerykanow). Niestety kolejni jeszcze gorsi fanatycy staneli oporem, a kolejni naiwniacy mysleli, ze w tych gorach mozna z nimi wygrac. Szczegolnie jest mi bliski i zarazem przeraza mnie los kobiet afganskich, ktore o ironio przez ostatnie 10 lat doznaly odrobiny wolnosci, chociaz daleko jej bylo, do tej sprzed laty. Gdy wyjdzie ostatni zolnierz natowski ( w domysle amerykanski) - co z nimi bedzie? Komunal, ze nic nie jest tylko czarne, albo biale i tej tragedii narodu afganskiego jest prawdziwy.
  • 2012-03-16 18:11 | zyta2003

    Re:Sporna amerykańska cenzura

    Dodam, ze mozna sie tez zastanowic czy i noszenie przez mlodych i starych Amerykanow kapielowek do kolan, a nawet za, nie jest przyczyna odchylek umyslowych amerykanskich zolnierzy. Nie wiedziec czego im mlodszy delikwent tym dluzsze te gacie.
  • 2012-03-18 13:08 | zyta2003

    Re:Sporna amerykańska cenzura

    Augustus, chyba dostales lekkiego zacmienia umyslu. Przeciez ja kpie z postu napisanego przed moim przez jesmen, ktoremu wszystko kojarzy sie z...(tu wpisac odpowiednie slowo) Teraz juz wiem, ze trzeba dodawac: to byla kpina z wpisu tego i tego. (Widzisz jaka jestem kulturalna - nawet nie dodalam: dla niektorych) Byloby to smieszny przyklad, ze real ma przewage nad siecia. Niestety, Twoj post to jedynie zbior stereotypow i chamstwa. PS. jesli ktos pyta za co lubie Ameryke, to w ramach zartow na pierwszym miejscu wymieniam te dlugie gacie, ktore nie tylko ja, ale cala moja rodzina i wszyscy znajomi uwazamy za dobry pomysl. Moglabym dodac i wklad w kulture swiatowa, ale przeciez uczciwy Europejczyk, czy Brazylijczyk czegos takiego nie zalozy. Co innego juz na przyklad Australijczyk, czy Nowozelandczyk. Nasi goscie z Polski przekonuja sie do takich kapielowek. Zaopatrzylam w nie malego goscia z Polski, wyrzucono go potem w Polsce z krytego basenu, ze w szortach nie mozna plywac. Moj brat po pobycie tutaj zazyczyl sobie stosownych, srednio dlugich - tez na basen. Wyslalam mu takie dosyc krotkie i nie za duze. Nawet mialy metke, ze do plywania. Pan na basenie poprosil go, zeby kupil sobie speedo, a pozostali plywajacy patrzyli na niego jak na... i tu tez mozna dodac jak na kogo. Wot, roznice kulturowe. Wyjasniam, ze powyzszy tekst nalezy traktowac jako humoreske na temat milych amerykanskiemu i mojemu oku tutejszych kapielowek.
  • 2012-03-28 01:31 | zyta2003

    Re:Co o emeryturach 67+ sądzą kobiety 38+

    Nie zabieram glosu w sprawie wysokosci polskich emerytur, czy tez kto ma sile w jakim wieku w Polsce pracowac. Chcialabym tylko przypomniec panom, ze duza roznica wieku miedzy srednia zycia kobiet i mezczyzn wynika nie tylko z uwarunkowan genetycznycvh, ale i zlego trybu zycia mezczyzn. Mam pytanie, co zamierzacie forumowicze robic na tej wczesniejszej, czy pozniejszej emeryturze oprocz siedzenia w kolejce do lekarza z moczem. Pomoc w wychowaniu wnukow to bardzo krociutenki epizod, a moze regularna obsluga doroslych dzieci? Alez to wszystko, ciezka fizycznie i p[sychicznie praca, na ktora nie macie sil! Zreszta podobnie jak przyslowiowa emerycka dzialka. Coraz mniej jest ciezkich prac fizycznych, coraz wiecej we wszelkiego rodzaju uslugach, Nie trzeba koniecznie do konca zycia dzwigac ciezarow, Mozna robic rozne lzejsze, nie wymagajace wysokich kewalifikacji prace w uslugach. Nie wypada?
  • 2012-04-06 04:39 | zyta2003

    Re:Państwo Kościół w państwie Polska

    Moj komentarz jest natury organizacyjnej. Nie mieszkam w Polsce, mam jednak mozliwosc kupowania papierowej Polityki. Kazdy egzemplarz jest przekazywany do dwoch osob. Przekazujac numer z artykulem p. Hartmana polecalam przeczytac skrupulatnie jego artykul. I numer ma wrocic do mnie! To jest moj glos w dyskusji.
  • 2012-04-06 05:08 | zyta2003

    Re:Pedofil zabójca wychodzi na wolność

    Moze w Polsce nalezaloby wzorem USA wprowadzic cos na wzor Prawa Megan, od imienia dziewczynki ktora zginela jakies 10 lat temu z rak pedofila. Nie wiem,czy wzorem stanu New Jersey poszly wszystkie stany, ale na pewno ogromna wiekszosc. Otoz w Ameryce pedofil po wyjsciu z wiezienia jest inwigilowany. Nie zamieszka gdziekolwiek, kazy jegho ruch jest monitorowany. nieludzkie? Niezgodne z prawami obywatelskimi? Ale Zgodne z pragmatyzmem! To wlasnie dzieki temu, ze w Ameryce, podobnie jak w UK nie ma kodeksu, a prawo opiera sie na precedensach mozna bylo cos takiego wprowadzic. Czy polska w ramach UE moze przynajmniej wprowadzic sumowanie wyrokow?
  • 2012-04-07 03:35 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Najbardziej bawi, ze zarowno Smolenski w GW jak Szostakiewicz w Polityce omawiaja wiersz, do ktorego polskojezyczny obywatel nie ma dostepu. Moze trzeba bylo wylozyc w redakcji pieniazki na przetlumaczenie, zeby czytelnicy sami go ocenili? Tak samo kiedys omawial filmy i literature Urban, obejrzal przeczytal i podal obowiazujaca polskiego obywatela opinie. CZy to sa jakies szkolenia dla dziennikarzy jaka ma obowiazywac doktryna w Polsce? Na to wyglada.
  • 2012-04-08 04:01 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Odnosze wrazenie p. Vero, ze pani tez uwaza, ze Zydom wolno wiecej bo holocaust (nawet przywlaszczyc sobie to slowo dla wylacznie swojej historii). Stad ten wtret o pogromie kieleckim. Narzekanie polskiego KK, ze wszyscy sie na niego uwzieli, a on niewinny, wzbudza niechec i agresje. Podobnie tropienie we wszystkim antysemityzmu nie przysparza zainteresowanym przyjaciol i moze wlasnie rozbudzac antysemityzm. Ucieszylam sie z tego co pisze p. Vera, ze w tym roku nie bedzie ataku na Iran bo Ameryka zakazala. A zawsze sie mowi, ze ze to Ameryka jest na pasku Izraela. A t u... no patrz?! Czy moge tych, ktorzy krytykuja Ameryke zarzucajac jej czesto niechwalebne postepowanie (naogol slusznie) nazwac antyamerykanistami i czy bedzie to uwlaczajace dla nich okreslenie?
  • 2012-04-08 13:30 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Mozna by napisac, ze Irak strzelil sobie w stope wydajac zakaz wjazdu do Izraela Grassowi. Niestety, tak sobie ten kraj strzela od lat i nawet malutkiego zadrasniecia. To ostatnie zdanie to moje myslenie magiczne, bo moze, jednak.. To czym grozi ten "stary terrorysta" Izraelowi, ze zostal wpisany na liste? Nie wstyd Wam p. Szostkiwewicz, czy Smolenski? A nie wstyd. To ta reszta co nie lubi polityki Izraela powinna sie wstydzic. No nie?
  • 2012-04-09 22:06 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    p. Vero, historycy zajmujacy sie tematyka zydowska nie ograniczaja holocaustu do eksterminacji Zydow przez Niemcow. Wydarzenia powojenne na terenie Polski, kiedy to z rak Polakow gineli Zydzi tez mieszcza sie w holocauscie. Takim wydarzeniem byly Kielce. Oficjalna polityka polska reprezentowana przez wladze i media jest proizraelska, spoleczenstwo polskie w wiekszosci antysemickie, przy czym w pewnym stopniu jest to juz skutek wyczynow Izraela na Bliskim Wschodzie, a nie tylko tego co wyssalo z mlekiem matki. Przyklad obywatelstwa Grassa ma mi pomoc zrozumiec co nie jestem w sranie opijac? Coz w tym nadzwyczajnego, ze 6 lat temu inicjatywa spoleczna chciala odebrac Grassowi nadanie obywatelstwa Gdanska za Wermacht, a teraz ta "inicjatywa spoleczna" lubi go za "przywalenie" izraelskim Zydom. Tak sie rzadzi psychologia spoleczenstw na calym swiecie od zarania dziejow. Tyle, ze Zydzi maja dobry PR i sa jakby wazniejsi w opinii swiata. Cokolwiek rozumiec pod tymi slowami. A moze nie zastanawiac sie nad tym jak zmienne sa uczucia spoleczenstw, a tylko czy przeslanie wiersza Grossa jest obiektywnie sluszne. Herstoryk, piszesz, ze jestes antysyjonista i filosemita. To pierwsze mam tak samo. Natomiast obawiam sie wszelkich filo- poszczegolnych narodow, czy grup etnicznych. Wole byc nastawiona bardziej chlodno i mniej wierzyc w uogolniajace opinie. Jesli juz musialabym zdecydowac to moze bylabym filo-Czechow, chociaz znalam blizej tylko jednego Czecha, ale za to M. Szczygiel tak ladnie pisze o nich -:))
  • 2012-04-09 22:11 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    O, jaka sliczna literowka mi wyszala "wsranie opijac", a mialo byc w stanie pojac. No i wyszlo, "zem" glupia.
  • 2012-04-12 01:34 | zyta2003

    Re:Santorum wycofał się z wyścigu prezydenckiego

    Jednak dla swiata wazniejsze jest kto wygra wybory w USA i kto bedzie mial wiekszosc w Kongresie niz pojedynek PiS i PO i kogo wybrali polscy wyborcy. To usprawiedliwia, przynajmniej czesciowo to zainteresowanie wyborami za woda. Wszak rownie interesuje sie polska prasa Francja i innym znaczacymi krajami. Na pocieszenie powiem, ze mieszkac w malo znaczacym kraju tez nie jest zle. P. redaktorze, moze poczekac jak bedzie sie rozwijala kampania wyborcza i wtedy prorokowac. Jak na razie wszystko wskazuje, ze nikt z GOP nie wygra z Obama. Ten tytul to myslenie zyczeniowe polskiej polityki i medii?
  • 2012-04-12 03:29 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    P. Vero, zapewne nie jestem doskonalym interlokutorem, ale juz sie nie zmienie. Kiedy jednak przeczytalam w Pani poscie, tu cytuje: ""kiedy ludzie pisza: "Grass ma racje bo Izrael..."- i to jest antysemityzm"" - to zapalily mi sie czerwone swiatelka. Juz nie bede marnowac niczyjego czasu, dlaczego mi sie zapalily. A tak przy okazji radze wszystkim obejrzec film iranskiego rezysera "Separation". "Oni" - czyli Iranczycy tez sa ludzmi, i niekoniecznie musza ginac od zapobiegawczego ataku Izraela, i tak w ogolnosci nie sa winni polityce. Mnie wlasnie ten film to przypomnial, chociaz byl o zwyczajnym zyciu, a n ie o polityce. Michrich, I co z tego, ze Eskimosi nie maja Nagrod Nobla? To jest wasz najwiekszy blad, ze innych traktujecie jako podgatunek, a przeciez oni (chociazby Palestynczycy, Eskimosi) naleza do tego samego gatunku. Niczyja jest zasluga, ze sie urodzil nie na Grenlandii, ale w bostonskiej rodzinie WASP-ow. Jesli ci sie poszczescilo, ze urodziles sie "lepiej", to twoim obowiazkiem jest starac sie o zrownanie szans dla wszystkich osobnikow z tego samego gatunku, a nie liczyc noblistow.
  • 2012-04-12 13:43 | zyta2003

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Michrich, wlasnie takich Zydow jak ty boje sie i wzbudzaja we mnie ogromna antypatie. Twoj wpis kipi nienawiscia i oczywiscie wyciagnales zardzewiala, jak ci sie wydaje ciagle niezawodna bron - antysemityzm. Znamy, znamy. Bala bym sie spotkac ciebie w realu. Zwlaszcza po tym, kiedy mowisz, ze twoim obowiazkiem jest wylacznie dobrze pracowac. A ja w dalszym ciagu uwazam, sama tego nie wymyslilam, ze obowiazki czlowieka nalezy rozpatrywac w szerszym kontekscie.
  • 2012-04-20 15:05 | zyta2003

    Re:Wywiad Roku: rozmowa z prof. Jerzym Jedlickim

    Jakos na uboczu ten wywiad, stad chyba taka mala ilosc wpisow. Jak na razie wpisujacy sie znalezli w nim to co chcieli, mozna dac upust swoim przemysleniom. Ja tez znalazlam to co chcialam i wywiad mnie zachwycil. Tez jasnoscia wypowiedzi i uzywaniem slow "nie wiem". Nie mowiac oczywiscie, ze poglady profesora sa mi bliskie. Ucieszylo mnie potwierdzenie, ze mozna nie wierzyc - tak po prostu i czuc sie z tym dobrze. O czym profesor wspomnial i zamknal ten rozdzial przechodzac do wazniejszych tematow. Wsrod roznych przemyslen z radoscia powitalam pochwale (wysmiewanej zwlaszcza w Polsce) poprawnosci politycznej. Dla jednych to tylko pozor stosowany tak na wszelki wypadek, a dla wielu ta wyuczana lekcja kaze zastanowic sie nad innym prawdami podanymi przez profesora: ze kazdy ma swoja godnosc, a upokorzenie jest jedna z najgorszych rzeczy jaka moze na spotkac i kazdy ma prawo zadac dla siebie szacunku. I z tym ostatnim nie zgadzam sie, wystarczy, ze kazdy ma prawo zadac w stosunku do siebie obojetnosci, kiedy nie szkodzi innym.
  • 2012-04-27 15:55 | zyta2003

    Re:Debata w POLITYCE: Polska szkoła bezrobotnych

    W dyskusji rzucono sliczny bon mot: "nawet ksiegowy moze byc szczesliwy", a prezes PZU, ktory wywolal cala dyskusje rozumie ksiegowosc jako pilnowanie, zeby nie zaokraglac cyferek po przecinku. "No patrz"?!:-)), a to szerokie horyzonty ujawnily sie na panelu. Znam wielu pracownikow polskich za granica. Sa lojalni (uczciwi) - jak mowi Prezes Lewiatanu- bo boja sie utraty pracy, ale to tez wystarczajaco dobry powod. Zadna polska szkola lojalnosci ich nie nauczyla. Na swiecie (w tym w Ameryce) oprocz Harvard, Princetown jest ogromna ilosc tak samo dobrych uczelni, ktore daja mlodym i niekoniecznie calkiem mlodym ludziom mozliwosc najlepszego rozwoju. Wlasnie np. w Ameryce jest duza ilosc wyzszych szkol publicznych, ktore daja dobre wyksztalcenie i umiejetnosc odnalezienia sie na rynku pracy i - co niemniej wazne - w spoleczenstwie. Moze nasze znajdujace sie na bardzo odleglych miejscach najlepsze szkoly panstwowe beda probowac zapoznac sie z tamtejszymi metodami. "Harvardy" maja zupelnie inne tradycje niz uczelnie w Polsce. Pieniadze jakie posiadaja te prywatne uczelnie wplywaja nie tylko z czesnego, ale z niewyobrazalnie wysokich dla Polaka donacji od absolwentow tych uczelni, wszelakich fundacji, i co tylko. To giganty finansowe. Stad calkowita autonomia tych uczelni w dzialaniu. Zreszta nawet publiczne uczelnie opieraja sie w duzym stopniu na ofiarodawcach. Wdziecznych i dumnych absolwentow, ktorzy potrafia zalozyc nowy, z jakims pomyslem instytut, college. Wowczas pierwsze pieniadze sami wykladaja, ale ogromna reszta to poszukiwanie zrodel finansowania. Rowniez skromni rodzice, nierzadko, widzac efekty dorzuca jakas skladeczke, niezaleznie od oplaty czesnego ( bo za szkoly publiczne tez sie placi). W dalszym ciagu polski absolwent jest bardziej oczytany, ma wieksza wiedze i erudycje, niz zagraniczny? Ten mniejszy zagraniczny erudyta ma jednak wystarczajacy poziom ogolny, zeby sprawdzic sie w pracy, do ktorej jest nieporownanie lepiej przygotowany.
  • 2012-04-27 18:55 | zyta2003

    do moderatora

    pytanie, czy nie mozna wyrzucic postu Romana? Nie tyle bedzie to cenzura, co zachowanie jakiegos porzadku na forum. Taki wpis ze wzgledu na swoja dlugosc i oderwanie od tematu utrudnia korzystanie ze strony i dyskusje.
  • 2012-05-24 13:50 | zyta2003

    Re:The Guardian o rasizmie stadionowym w Polsce

    Jesli czarni chca nazywac sie czarni, lub afro-amerykanie - to nalezy to uszanowac. Nawet jesli mozemy wytoczyc najwspanialsze argumenty jezykowe. Nie kosztuje to wiele, a moze daje jakas satysfakcje tym, ktorych to dotyczy. Wiele slow stracilo swoje pierwotne znaczenie, np. ten nigger. Podobnie Polacy pouczaja, ze Obama jest mulatem. W Ameryce nie ma mulatow. Obama uwaza sie za czarnego i w jego ojczyznie ani wrogowie ani zwolennicy nie maja co do tego watpliwosci. Polacy jednak lepiej wiedza. Artykul p.Adekoya powinien byc rozpowszechniony wsrod polskich rzadzacych, w tym osobiscie doreczony obytemu na salonach swiatowych Sikorskiemu. Red. Ostrowski, tu chodzi o szerszy konekst, a nie o rozgrywki Tuska z Kaczynskim !!!! Moze by tak raz byc tylko obiektywnym dziennikarzem.
  • 2012-05-25 03:28 | zyta2003

    Re:The Guardian o rasizmie stadionowym w Polsce

    I tu jest "hunt gegraben".... Czasami jest tak, ze nie mozna traktowac stron jednakowo. Aby to zrozumiec trzeba nie mieszkac w Polsce, i nie ograniczac sie do swojej waskiej wiedzy. Ta druga strona doznawala cierpien nie tylko w Ameryce, ale doznaje ponizen w Polsce (czyzbys Anno nie przeczytala przytoczonwego artykulu?) Jak mowia psychologowie, socjologowie poczucie ponizenia to jedno z najgorszych ludzkich doswiadczen. Czy zamiast poprawnosci jezykowej i udowadniania, ze lewa rowna sie prawej nie zastosowac uczucia empatii? Nawet za cene sporow jezykowych.!! W tym sporze jezykowym strony nie sa rowne. Jesli jestes Anno specjalistka w tych sprawach, to smutno mi i zle widze szanse dla "innych" w Polsce.
  • 2012-05-25 03:43 | zyta2003

    Re:The Guardian o rasizmie stadionowym w Polsce

    A czemu tak sie rozwodze. Na polski zascianek, nawet w wydaniu jezykoznawczym nie ma sposobu. No to tak na chlopski rozum: "Nie lubie jak sie mowi na mnie Jozka, czy moglibyscie na mnie mowic Ziuta?" "O, musimy zasiegnac rady kom itetu jezyka polskiego, czy jak sie on tam zwie."
  • 2012-05-31 05:11 | zyta2003

    Re:Wpadka Obamy ws.

    Mial racje ktos na innym forum Polityki, ze nic tak nie laczy Polakow ( i tych z PO i PiS, nawet z tymi wysmiewanymi w Polsce greenpolaczkami) jak nienawisc do Ameryki i Obamy. Ameryke mozna nienawidziec na wiele sposobow i z roznych powodow. Nienawisc do Obamy ma jedno podloze - rasizm- zarowno w Polsce jak i w Ameryce. Kiedy oxfordczyk R. Sikorski polski minister spraw zagranicznych mowi,ze Polacy maja z Obama wspolna krew, bo jego dziadek zjadl polskiego misjonarza, to nie zagrzaly sie lacza dyplomatyczne, przeciez dowcip przedni, a nie swiadoma obraza glowy panstwa. No nie? Och, jak smiem porownywac! Spiesze doniesc, ze przynajmniej w Ameryce dojdzie do ruchu w stylu - Krzyz Smolenski - na ta okolicznosc. A poza tym nie zaglosujemy na Obame, nie dlatego, ze w kontrkandydacie widzimy lepsza przyszlosc dla Ameryki, tylko zeby mu pokazac, o.. tak pokazac, temu asfaltowi, co jeszcze niedawno banany z malpami wcinal.! Szkoda jedynie, ze glosy obywateli polskiego pochodzenia kompletnie nie maja znaczenia dla wynikow wyborow.
  • 2012-05-31 23:19 | zyta2003

    Re:Wpadka Obamy ws.

    Otwieram szafe, tak, wisza "polskie obozy smierci", otwieram lodowke, a tu hyc "polskie obozy smierci". Miliard razy powtorzona zbitka jezykowa teraz juz na dobre sie utrwali w slownictwie, przynajmniej moim. Tak jak mowie "amerykanskie zamachy z September 11". To jak powinna brzmiec pelna fraza po polsku, a jak po angielsku, zeby nie musiec potem wypowiadac wojny Ameryce? Jak kogos lubie, powazam - to jego bledy staram sie tlumaczyc. A jesli nie lubie to tylko czekam na jego wpadki. I moge bic piane w temacie, jak bije sie w tej sprawie. A ja Obame lubie i szanuje dlatego nie przylaczam sie do nowego ruchu, co byc moze zastapi ruch smolenski, a na pewno zjednoczyl wszystkich Polakow.
  • 2012-06-04 00:20 | zyta2003

    Re:PESEL - rzecz kłopotliwa

    Widac, ze brieg jest specjaista od ewidencji ludnosci, ale na terenie Polski, wiec prosze nie wtracac "oslawionej ameryklanskiej demokracji", gdzie ponoc ludzie sa rownie odprywatnieni za 9 cyfrowej socja security. Odrobinka wiedzy nigdy nie zaszkodzi wiec cokolwiek napusze o gtamtynm systemie. Nie wiem do czego sluzy polski pesel itp., ale wiem do czego sluzy amerykanski i wzorowany na nim kanadyjski 9-cyfrowy socjal security number. Wprowadzil go w latach 30-tych demokratyczny prezydent Franklin Roosevelt jako "dowod tozsamosci" pracowniczej, z wielkim sprzeciwem republikanow, pozwalajacy po raz pierwszy w historii Ameryki wprowadzic powszechne opodatkowanie na emeryture. Na podstawie tego numeru dostaje sie tez rente pracownicza, po rodzicach, czy tez odszkodowania za wypadek w pracy, lub bezrobocie... Numer ten przeszedl z literka A na przodzie jako numer ubezpiecznienia zdrowotnego dla emerytow wprowadzonego dopiero w latach 60-tych (jak zwykle przy ostrym sprzeciwie republikanow, ktorzy teraz jak by o tych sprzeciwach zapomnieli). Numer ten jest szalenie trudno rozkodowac, nie istnieja przypadki dyskryminacji ze wzglecdu na wiek, miejsce urodzenia, plec itp wynikajace z zaciagnietych informacji z numeru SS. Oczywiscie ogolne rozkodowanie owego numeru nie jest tajemnica. Pierwsze trzy cyfry informuja, gdzie SS zostala wydana, ale nie gdzie sie ktos urodzil. W polaczeniu z nastepnymi dwoma cyframi informuja, w jakim przedziale czasowym sie delikwent urodzil, np. w latach 36-55 ubieglego wieku, ostatnie trzy cyfry odsylaja do wielce skomplikowanych tablic, w ktorych pani reprezentantka z sieci komorkowej, czy z banku nawet po dlugim studiowaniu by sie nie polapala. Inna rzecz, ze na podstawie numeru SS za zgoda sadu mozna namierzyc delikwenta doskonale wszedzie tam, gdzie wymagano od niego tego numeru. Niezaplacone podatki, nieplacone alimenty, pozyczki i mnostwo innych rzeczy. Tak jak dojda za pomoca dowodu osobistego i tych wszelkich polskich numerow w Polsce (tylko znacznie dluzej). Dowodow tu nie ma, podobnie jak i meldunkow. Az dziw bierze, ze 80 lat temu amerykanscy statystycy, matematycy potrafili wprowadzic ten system, ktory niezawodnie dziala do dzis. A polscy specjalisci, w 80 lat pozniej z komputerami , wiedza ze szkoly sredniej w matematyce nieporownanie wyzsza niz u debilnych amerykanow nie umieli czegos takiego zrobic. Posiadanie #SS w USA to przywilej i marzenie wszystkich emigrantow, a nie utracanie demokracji szanowny panie brieg.
  • 2012-06-06 16:57 | zyta2003

    Re:PESEL - rzecz kłopotliwa

    P. brieg. Kazdy wyklad jest dobry dla niewiedzacych. Moj akurat nie byl z Wikipedii, bo chodzilo mi o informacje, a jak wiemy angielskojezyczna wikipedia jest szalenie "gleboka", tylko z wycietego przed laty wycinka z dawnej, wtedy dobrej, polskiej gazety wychodzacej za Oceanem. Takze wrzucalam hasla w rodzaju #SS a dyskryminacja. Glownie wychodzilo mi co zrobic kiedy zgubilam moj malenki papierek z numerem SS, lub jak starac sie o rozne benefity, ale tez i inne ciekawe rzeczy. Tez zapytalam mojego amerykanskiego ziecia co wie w temacie, uzupelnil moja wiedze, ze miejsce wydania nie pokrywa sie z miejscem urodzenia. Mysle, ze i Pan skorzystal na moim wykladzie, a w kazdym razie pobudzilam pana do myslenia, nad nowym projektem dla polskiej ewidencji. A btw. wiedze, ktora nie mozna nabyc droga doswiadczenia, skad pan czerpie? A wiem, wiem z natchnienia od ducha swietego. No i zawsze jest trendy zakpic z Wikipedii, tak jak i z amerykanskiej demokracji. Tak, kulejacej, ale akurat nie w tym miejscu, na ktory pan wskazal. Milego ogladania meczow.
  • 2012-06-10 04:07 | zyta2003

    Re:PESEL - rzecz kłopotliwa

    Panie brieg, w sprawie numeru pesela nawet durnym Amerykanom nietrudno byc 'the best" w porownaniu z rozwiazaniem na poziomie przedszkola jakie zastosowala Polska. Ja pisalam wylacznie o nr SS, a Pan rozciagnal na calosc moich zapatrywan. Chyba znow duch swiety pana oswiecil i wie pan co mysle w innych sprawach, poza nr SS. Ja tez meczy nie ogladam i nie dlatego, ze to zbyt trywialne spedzenie czasu. Po prostu nie rozumiem, i nawet jest mi troche glupio z tego powodu. A pan dlaczego nie oglada? Moze tak jak ja nie rozumie pan? Nie, cbhyba dla pana jest to zbyt pospolite. No to zycze spokoju wsrod rozentuzjazmowanego tlumu pilkarskich kibicow, lub kiboli.
  • 2012-06-10 14:13 | zyta2003

    Re:Potężna rodzina Brzezińskich

    Ze stacji upolitycznionych najwieksza ogladalnosc ma FOX. Czy ogladalnosc jest miara wartosci programu, zwlaszcza politycznego? Nie kazdy ma prawicowo-konserwatywne poglady, i nie po drodze mu z FOX (lub odwrotnie.) Zdaje sobie sprawe, ze Polak lubi jak komentatorzy sa dla siebie najwiekszymi chamami, jak w polskiej tv, wiec grzecznosc moze razic. Jednak Brzezinski zapraszany jest tez do innych stacji, a kazdego "5 min." kiedys mija, co nie znaczy, ze jest skonczony. Zapewne artykul, a zwlaszcza tytul troche na wyrost, ale przykro czytac tak pelne nienawisci i zlosliwosci komentarze, wszak to jedyny Polak, ktory zaistnial w amerykanskiej polityce i sama Ameryka go nie opluwa. Co innego rodacy.
  • 2012-06-14 22:31 | zyta2003

    Re:Potężna rodzina Brzezińskich

    @LEGIONNAIRE cytuje: "...B.Joel: "And the waitress is practicing politics". Hm, no patrz...W moim srodowisku kelnerskim nie zauwazylam roznicy miedzy poziomem intelektualnym, kelnera i kelnerki. Skoro jednak B.Joel kieruje ostrze swej ironii wlasnie na kelnerki, to widac w roznych srodowiskach kelnerskich sie obracalismy i mamy rozne doswiadczenia. Przeciez nie posadze go o mizogenizm. A panu obiecuje, ze sie nic a nic nie zmienie. Na uczulenie jednych dostaje wlasnego uczulenia. Wolno mi? W ogolnosci nie widze wielkiej roznicy dla ludzkosci miedzy uprawianiem polityki przez politycznych fachowcow, w porownaniu z polityka uprawiana dajmy na to przez kelnerow.
  • 2012-06-23 14:45 | zyta2003

    Re:Eska Rock i obrażanie Ukraińców

    Nie wiem co bardziej przykre: ksenofobia, pogarda dla tych, ktorym nie udalo sie nie tak dobrze urodzic jak owym panom autorow, czy jednak poblazliwe traktowanie ich przez pracodawcow, w tym Polityki. Wszak to nie pierwsza wpadka autora dziwnej rubryki w Polityce. No i jak nie wierzyc w teorie spiskowe. Kto i co stoi za owym panem, ze tak szacowne czasopismo woli narazac sie dla niego na utrate szacunku niz odciac sie od niego, nie wspominaja o sensie trzymania takiej rubryki. Tak, w demokracji mozna wiele. Jednak tam gdzie ludzie, w tym Ci zawiadujacy mediami wiedza juz co to naprawde demokracja panowie ci po prostu wylecieliby z pracy. Niezaleznie od pozniejszych dociekan sadowych.. Moze sad przywrocilby ich do pracy, a nawet dal odszkodowanie za utracona czesc i zarobki, ale dla zachowania twarzy pracodawca wolalby na razie nie miec z nimi nic wspolnego. A tu broni ich wlasciciel stacji radiowej, ze to walka ze stereotypami, a takze bardzo delikatnie traktuje autorytet Polityki Passent, ze to tylko takie chamstwo, za ktore trzeba przeprosic. Czyzby slupki sluchalnosci i "czytelnosci" owych medii tak bardzo zalezaly od ludzi tego pokroju? Wsrod komentarzy na ten temat to na razie jedyny z jakim sie spotkalam, ktory napisala kobieta. Czyzby oficjalne ruchy kobiece nie uzgodnily jeszcze stanowiska na ile mozna swojego pupilka(ach jacy oni, a zwlaszcza ten jeden, poprostu dusza towarzystwa, sa inteligentni) "zbesztac".
  • 2012-06-25 23:21 | zyta2003

    Re:Eska Rock i obrażanie Ukraińców

    To nie tylko dwoch panow jest " na zlej fali". A na jakiej fali jest obronca...czego?....wolnosci slowa...., demokracji, rownych praw czlowieka etyk, filozof i profesor Jan Hartman. Z tym swoim felietonem na blogu trudno mu bedzie sie znalezc na pokojach filozofow, etykow, profesorow z prawdziwego zdarzenia w cywilizowanym swiecie. Mam nadzieje graniczaca z pewnoscia, ze umyslni dostarcza jego przemyslenia do odpowiednich srodowisk. Pan etyk powinien wiedziec, jak wazna jest dla czlowiekam godnosc. Owi trzej panowie obrazili nie tylko Ukrainki, ale wszystkie kobiety. Ich praca jako platnych lub bezplatnych (zony, partnerki, matki ...) sprzataczek daje im powod, zeby nie miec za smiecia, ktory nie ma swojej godnosci.
  • 2012-06-26 13:27 | zyta2003

    Re:Kuba Wojewódzki odpowiada w POLITYCE

    W ferworze dyskusji omal wszyscy zapomnieli o najwazniejszym w tym wszystkim slowie GODNOSC. Maja ja wszyscy, nie tylko ukrainskie, czy polskie sprzataczki, ale i miliony bezbronnych, gwalconych kobiet nie tylko w Afryce, ale i Europie w ramach gier wojennych, a takze nawykow kulturowych. Nazwanie siebie kokieteryjnie zbrodniarzerm to dziecinnada polaczona z hucpa. Dzieci tez placza: nikt mnie nie kocha i nie rozumie. Ach, nie jest Wojewodzki zbrodniarzem, kazdy przyzna. Ale jest d....iem jak wielu, ale tamci naogol nie zabieraja glosu publicznie w tak nosnych mediach. I jak napisal poprzednik, idzie on w zaparte, traktujac jako debili spoleczenstwo, ktore nie rozumie konwencji dowcipu, a ewentualne przeprosiny sa w trybie "przypuszczajacym -przyszlym" Na pocieszenie dodam, ze od wystapienia Wojewodzkiego wieksze rozgoryczenie wywolaly u mnie organizacje kobiece, pisma kobiece ( WO), ktore milcza - bo to republika kolesi. KW jest tylko szmaciarzem, a one dzialaczkami. A feministkom, wraz ze Szczuka - przyjaciolka KW - ze od zlobkow, przedszkoli, karmienia piersia itd... sa inne oprganizacje, a ruch feministyczny jest od walczenia o GODNOSC KOBIETY. Jedynym wartym szacunku wsrod komentatorow Polityki jest Jaroslaw Markowski spoza tej republiki kolesi, ale jak czytamy czarno on widzi reakcje republiki kolesi i kolezanek na zaistniale wydarzenie. Nie moge odnalezc linku do petycji do Polityki o odwolanie KW. Moze ktos ma, prosze zalaczyc, a takze prosze o wpisywanie sie tez panow, ktorzy uwazaja, ze jest to sluszny pomysl.
  • 2012-06-26 14:02 | zyta2003

    Re:Kuba Wojewódzki odpowiada w POLITYCE

    Poraz kolejny przypominam, ze chodzi tu nie o ponizajace godnosc Ukrainek zachowanie Wojwewodzkiego, alem o Nieposzanowaniem GODNOSCI kobuiet wogole, szczegolnioe tych milionow bezbronnych ofiar gwalconych w ramach zabaw wojennych i kulturowych nie tylko w Afryce, ale na calym swiecie w tym Europie i Polsce. To przypomnienie dla Polityki (i kolejny raz dla feministek), ktora zezwoleniem na bezczelny wpis KW, rozmydla problem. Teraz piszemy :panie Wojewodzki, panie Kubo wojewodzki, grozac paluszkiem - niektorzy, to taka uchybka, pomozemy panu zrozumiec, skoro my nie zrozumielismy panskiej konwencji ( haskiej, genewskiej?) . A co z konwencja na okolicznosc sprzed niewielu miesiecy "murzina" - tez tepy narod, a zwlaszcza bohater dowcipu mial za niskie IQ?
  • 2012-07-01 00:30 | zyta2003

    Re:DEBATA: To się nadaje do „POLITYKI”?

    1. Co napisze Wladyka- Janicki, Paradowska zawsze wiadomo, moze by mniej tak przewidywalnych autorow? I wogole duzo mniej o rozgrywkach partyjnych. 2. Dla mnie wywiady Zakowskiego sa wielce interesujace, rozmowcy dodaja im atrakcyjnosci? Wiecej rozmow, z tymi co maja cos do powiedzenia z kazdej dziedziny. 3.Prosze o duzo wiecej reportazy ze swiata. Kiedy widze nazwisko A. Domoslawski, to wiem, ze bede miala uczte czytelnicza. 4.Zaproponowalabym Romanowi Friesterowi, zeby podzielil sie swoja stronniczka z korespondentami z innych krajow. Oni tez maja cos ciekawego, a czesto absolutnie nowego dla polskiego czytelnika, do powiedzenia. 5.Zamiast tabloidowych stronnic prosze wprowadzic notki ze swiata nauk przyrodniczych. Mysle, ze nowe technologie sa juz dobrze obstawione. 6.Pobozne zyczenia, lub wypowiedzi w trybie rozkazujacym - Polityka powinna, musi- niekoniecznie musza byc spelnione. Naiwnoscia jest zadanie azeby gazeta, pozbyla sie reklam, zajmowala sie tylko strawa duchowa z najwyzszej polki. Kazdy moze sobie stworzyc takie czasopismo, wolny kraj... i na dodatek jeszcze sie z niego utrzymac. 7. Mysle jednak, ze czytelnicy slusznie domagaja sie zlikwidowania rubryk, ktorych zalozenie przed laty, do dzis kompromituje Polityke, a na pewno nie podnosi czytelnictwa. 8. Likwidujac dzial spoleczno-obyczajowy (czego domaga sie wielu) moze okazac sie, ze wyleje sie dziecko z kapiela. Takie tematy jak przemoc, dyskryminacja, prawa kobiet musza zawsze istniec w tygodniku, nawet jesli niektorzy najchetnie odeslaliby je do tych gorszych gazet, bo to takie z magla i nieestetyczne. 9.Osobiscie nie znosze Stommy, co za bufon i nudziarz. Takze artykuly spoleczno - interwencyjne B. Pietkiewwicz reprezentuja czesto bardzo niewspolczesne widzenie swiata. A reszta? Dla mnie wystarczajaco dobra. I nie zapominam, ze piszac tu wyrazam wylacznie swoja opinie. PS Nie przypominam sobie, zeby mowilo sie kiedys: "To sie nadaje do Polityki" A owszem, mowilo sie: " To sie nadaje do Szpilek"
  • 2012-07-08 14:05 | zyta2003

    Re:O czym świadczą tegoroczne wyniki matur?

    Przychylam sie do dwoch pierwszych zdan powyzszej wypowiedzi. Trzecie zdanie wogole bez sensu, zreszta po co te duze litery, dodatkowo pisane w boldzie i na czerwono. Do jednej z klas bardzo dobrego liceum w Warszawie przyjeto w tym roku 34 uczniow, z tego 27 jest olimpijczykami, a 5 sadzac po nazwiskach to Azjaci. Znany mi olimpijczyk, ktory wybral ta szkole i ta klase ( jako olimpijczyk mial prawo wyboru) uczciwie mowi, ze nie jest przekonany, ze sa tam najzdolniejsi, ale na pewno najbardziej zdeterminowani i pracowici. Zapowiada sie silna rywalizacja. Tak jest zapewno i w innych elitarnych szkolach (mam nadzieje, ze ilosc dzieci przyjetych po protekcji jest znikoma). To taka ciekawostka, a przestawieniem polskiej edukacji w calosci na inny tory dzialania wydaje sie rzecza niemozliwa.