Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(20)
Komentarze użytkownika: azet
  • 2009-05-21 20:22 | azet

    W sprawie sporu o spot PO

    Przeczytajcie o czym ONI zapomnieli… Było to dramatyczne posiedzenie. 10 lipca 2007 roku w Sejmie RP, a szczegóły dotyczyły druku nr 2074. Marszałek Ludwik Dorn zapowiada głosowanie w sprawie: SKRÓCENIA KADENCJI SEJMU RP. Nie czyta jednak uzasadnienia, bo tekst nie przechodzi mu przez gardło… Mówi tylko, że to głosowanie dotyczy druku nr 2074… A oto jego ukryte przed opinią publiczną fragmenty: UZASADNIENIE Od dwóch lat, od chwili objęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, Polską wstrząsają narastające kryzysy polityczne (…) Nie ma miesiąca, żeby opinia publiczna – nie tylko krajowa, ale i europejska oraz światowa – nie dowiadywała się o niekompetencji, skandalach i korupcji, których źródło tkwi w układzie rządzącym(…) Autorytet Polski wystawiono na szwank i kompromitację (…) Sejm stał się miejscem bezprzykładnej korupcji politycznej, ujawnionej przez media, która nie spotkała się z żadnymi konsekwencjami politycznymi czy karnymi (…) Państwo stało się represyjne i wrogie obywatelom (…), itd., itp Warto ten tekst przeczytać w całości. Jest pod adresem: http://orka.sejm.gov.pl/Druki5ka.nsf/0/4F1131A2E1FE39EFC1257340003C8D92/$file/2074.pdf I ZA TYM UZASADNIENIEM GŁOSUJĄ TAKŻE WSZYSCY POSŁOWIE PiS Z KACZYNSKIM NA CZELE (!!! ). Nie oponują, nie podejmują dyskusji, nie chcą debaty! Przyznają tym samym, że sprawowali rządy w sposób beznadziejny, nieudolny, aferalny. Dzisiaj, raptem po dwu latach od tamtego dnia, pamięć Ich zawodzi, wspominają swoje czasy sprawowania władzy jako przykładny wzór, w którym stale przeszkadzała im opozycja. Oni byli wspaniali, PO już wówczas złe… Na szczęście My – Polacy mamy niezawodną pamięć i zawsze będziemy to przypominać. (Azet)
  • 2009-05-21 20:24 | azet

    Czy iść na wybory...?

    PO CO politycy robią Nam "wodę z mózgu"... Blisko, coraz bliżej do bardzo ważnych wyborów do Parlamentu Europejskiego, a politycy niewiele robią byśmy zrozumieli więcej o co w tym wszystkim chodzi. Codziennie międlą Nam o jakichś żurkach, jagnięcinach, kupowaniu setek „małpek”, pijanych posłach, błaznujących, lansujących gejów, nagradzanych, o kolesiostwie, itd., itp., a między tym wszystkim ci z PiS zarzucają rządzącym nieróbstwo, ci z PO tym z opozycji sianie zamętu i pesymizmu. A nasze sprawy w UE są gdzieś z boku. Dziwi mnie, że PO jest wciąż w obronie, wciąż tylko oddaje ciosy. Chociaż myślę, że gdyby przy budowie domu gonił mnie wściekły bulterier to najpierw bym go łopatą unieszkodliwił, a dopiero potem mógłbym dalej budować piękny dom. Wieczorem słuchałem w TVN 24 dywagacji dwóch specjalistów od marketingu politycznego pp. E. Mistewicza i M. Kochana. Wiele ci spece nie odkryli, nie rozszyfrowali prawdziwej taktyki PiS analizując tylko to co było na wierzchu. Kolejny spot PiS, ten z Palikotem, że nic nie da PiSowi, więcej da Palikotowi, po co był emitowany, itp. Żeby przekonać już i tak przekonanych? PiS, jak i PO nie mają najlepszych specjalistów od P.R. ale nie traktuję ich jak kompletnych głupków. Żeby to zrozumieć trzeba poskładać kilka „klocków” i wtedy uda się coś z tego pojąć. Otóż PiS ma stale malejące punkty, PO rośnie lub ma ich wciąż dużo. I żadna kampania spin doktorów wiele już nie zmieni. Ale inne badania wykazują, że do wyborów pójdzie tylko około 15 % Polaków. I to jest największą szansą przegrywających! Im nas pójdzie mniej tym lepiej! I tu jest „pies pogrzebany” ! Słabi mają tzw. stały elektorat i to wyrówna dysproporcje wyborcze. No i robią wszystko by Nas – Polaków zniechęcić do uczestniczenia w wyborach. Prezydent nie zgodził się by wybory trwały dwa dni, żeby za osoby chore mogli głosować pełnomocnicy. Wmawia się nam, że ci z których możemy wybierać to sami nieudacznicy, pijacy, zainteresowani tylko swoją kasą, a nie interesem Polski. Tu tkwi sedno zakamuflowanej głęboko taktyki PiS, Libertasu i im podobnych. To pozwoli im dalej być w grze, ugrać coś dla siebie. Osłabić znaczenie poważnych posłów, którzy myślą o Polsce, sprawić by ich było za mało, bo wtedy nic nie zdziałają. A potem ci gorsi znów będą pajacować w Brukseli, biadolić, że mamy beznadziejnych przedstawicieli, a sami będą tam jak i dotąd - wszystko kontrować udając wybrańców całego Narodu. Wierzę w to, że inni specjaliści P.R. a przede wszystkim wspaniali internauci, wspaniali młodzi Polacy to zrozumieją, w porę dostrzegą i tak, jak przy poprzednich wyborach, potrafią zrobić własną, najmocniejszą kampanię promującą tych na których MY wszyscy będziemy mogli polegać. Azet (redblog.poranny.pl)
  • 2009-05-21 20:25 | azet

    Lech w Libertas?

    CZY L.WAŁĘSA WIE CO ROBI…? Była ponura noc, cicho otworzył okno, odbezpieczył rewolwer, wszedł do sypialni i zaczął strzelać. Nie bał się niczego, miał żelazne alibi… Zlekceważył jednak to, że tylko on dziedziczy wszystko… To taki stały motyw kryminałów pisanych i życiowych, i każdy czytelnik wie, że śledztwo zawsze najpierw szuka tych ukrytych korzyści. „Lechu, czy wiesz, co robisz?”, „Sprzedał się obcym”, „Dam 110 tys. EURO, ale zostań!”, „P.O. – co zrobić z Wałęsą…” to tylko niektóre tytuły gazet w ostatnich dniach. Czy Prezydent Lech Wałęsa, noblista, mądry Europejczyk, ikona Polski naprawdę nie wie co robi? Czy działa pochopnie? Czy zawodzi go słynna intuicja? Nie, nie, nie! Wzorem powieści kryminalnych poszukajmy tych korzyści… Jest takie porzekadło: „wrogowie naszego wroga są naszymi przyjaciółmi…” Chociażby i na 5 minut. LIBERTAS… partia przeciwna nowoczesnej Europie. W Polsce zgromadziła wyrzutki z PiS, pozostałości po Lidze Polskich Rodzin, Samoobronie i inne postaci powstałe z popiołów politycznych. A wszyscy oni to zapaleni wrogowie PiS i panów Kaczyńskich. O tym doskonale wie Lech Wałęsa, który nigdy nie wybaczy Kaczyńskim krzywd, jakich z ich strony doznał i doznaje. I żadne datki Palikota, apele P.O. i dziennikarzy go nie zatrzymają przed jemu tylko znaną grą. Bo komu głosy podczas najbliższych wyborów do Parlamentu Europejskiego odbierze LIBERTAS? Nie – Platformie, nie – PSLowi, nie – SLD. Odbiorą PiSowi. I myślę, że dlatego, lansowaniu tej niby partii, swoje nazwisko daje dzisiaj Lech Wałęsa. Oni tych głosów społeczeństwa i tak wiele nie dostaną. Po wyborczej klęsce Kaczyńskich sam Wałęsa o tym głośno opowie i zapomni o „jakimś Libertasie”… Czy Premier D.Tusk o tym wie? Może tak, może nie. Ale czy to takie ważne? Tak, więc nim potępimy Lecha Wałęsę poczekajmy do 7 czerwca i pamiętajmy żeby pójść głosować na Europę!
  • 2009-05-21 20:26 | azet

    Nie będzie w jeziorach RYB !!!

    RYBY GŁOSU NIE MAJĄ… Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd. My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą - mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!! Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami. Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa. A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy, popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat? Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc? Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma, Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje, Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!! A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację?
  • 2009-06-15 13:39 | azet

    Zwyczajni naciągacze!!!

    Te ich szkolenia to dramat na który tylko RAZ udaje im sie nabrać jakąś firmę, prezesa.. Sami nie potrafią wyjść z sytuacji kryzysowych, o PR maja pobieżne pojęcie, język ciała aktorsko - pajacowy, bez jakiejkolwiek metodyki nauczania. Żal mi tych co nawet raz nabieraja sie na to płacąc 10 razy wiekszą kasę niż za profesjonalne szkolenia.
  • 2009-07-24 13:48 | azet

    Re: Strefa huku

    Pani Agnieszko, jako nieustanny bywalec jezior mazurskich dziękuję za tekst "Strefa huku". Problem ten jest coraz szerszy i zaczyna boleć także nad jeziorami z tzw. strefa ciszy. My bywamy nad najpiękniejszym jeziorem - wielkiego szlaku - Nidzkim. Krzyże, Karwica, Ruciane.Tu NIE wolno pływać na silnikach. Było - nie wolno. Teraz BEZKARNIE większość pseudo-żeglarzy wychodzi z portów lub wchodzi wyłącznie na ryczących silnikach. Zanika kultura żeglarska, coraz więcej stawowych sterników, którzy NIE wiedzą do czego służą żagle... Szkoda, że kapitanaty portów tym się nie przejmują. Policja wodna daleko więc hulaj dusza! Można czasami zrozumieć sterników zawijających do portu lub wychodzących wielkimi jachtami kiedy wieje potężny wiatr, ale co mówić o tych, którzy uruchamiają silniki kiedy wiatr przestaje wiać a oni chcą gdzies tam dopłynąć? Takich tylko białe szkwały eliminują z mazurskich jezior...
  • 2009-08-03 09:26 | azet

    azet

    KTO POWINIEN „SIEDZIEĆ” „Nie mogę pani nie skazać, i nie ma znaczenia, że skarb państwa stracił przez panią tylko kilka groszy…” – powiedziała pani sędzia do emerytki z kiosku gazetowego . Było to w czerwcu, czyli – dawno, patrząc na tempo wydarzeń dziejących się u nas każdego dnia. Ale to się pamięta. Fatalny wyrok, krytykowany przez znawców prawa , dziennikarzy, społeczeństwo. A pani sędzia DUMNA, bo sprawiedliwości „stało się zadość”. Ciekaw jestem czy podliczyła koszty tego procesu… Pamiętam takie zdarzenie sprzed lat (ale już za III RP), kiedy do sądu trafił wniosek prokuratora o ukaranie przedsiębiorcy za wywieszenie polskiej flagi w dzień nie będący świętem państwowym. Flaga dumnie powiewała na maszcie firmowym, bo właściciela złościło to, że obok – zagraniczne firmy - wywieszały swoje flagi, a Polacy nie mogli. Co zrobił wówczas Sąd? Uznał, że było to wbrew obowiązującemu prawu, ale odstąpił od kary ze względu na „znikomą szkodliwość czynu”, a w duchu pewno przyznał rację przedsiębiorcy. To zdarzenie było potem motywem udanej akcji w Parlamencie o zniesienie tej ustawy wprowadzonej w PRL. Te sprawy nie są co prawda identyczne, ale jeśli słyszę i widzę szalonego kierowcę zatrzymanego kolejny raz za pijaną eskapadę po drogach bez prawa jazdy, a potem zwolnionego przez sąd po wpłaceniu kaucji to „coś mi w tym naszym prawie nie gra”. Czy kioskarki nie należało karać? Może i należało, ale na pewno NIE aż tak. Czy nasze sądy nie uznają innych kar prócz więzienia i mandatów? Minister Czuma wychowany na amerykańskim prawie powinien coś o tym wiedzieć. A największe „gratulacje” należą się kontrolerowi Urzędu Kontroli Skarbowej. Ten człowiek pewno ma w swoim dorobku więcej podobnych sukcesów. Może ma wiele, za nie, nagród i wyróżnień. Tak działo się w Warszawie z kontrolerami komunikacji miejskiej, którzy za brak „kropki” w dokumentach wystawiali grube mandaty. Teraz pasażerowie mogą odbierać od MZK niesłusznie naliczone kary. Pewno i tamten kontroler i ci dostali od pracodawców premie. Ja za takie czyny temu pierwszemu dałbym upomnienie i posłał na kurs, na temat - jak UKS mogą przynosić korzyści nam wszystkim (złe działania m.in. UKS wykazał ostatnio NIK), a tych drugich bym za szkody przyniesione firmie – wywalił z pracy. O ile mniej bzdurnych spraw wówczas miałyby sądy, które latami nie mogą zakończyć nurtujących społeczeństwo prawdziwych procesów.
  • 2009-08-03 09:28 | azet

    azet

    PIJANI KIEROWCY ??? Nie jeżdżę samochodem po wypiciu alkoholu, odwodzę od tego innych ale nie mogę już słuchać bredni policji, a za nią bezmyślnych dziennikarzy na temat pijanych kierowców, wypadków, itd. No bo co to za wiadomość, że po jakimś weekendzie zatrzymano 1100 pijanych kierowców, że było 300 wypadków i zginęło 18 osób... Takie komunikaty pisano "za Gierka" i takie milicyjne teksty przyjęła za wzór dzisiejsza policja. Wg kodeksu drogowego jeśli u kogoś stwierdzono 0,2 - 0,5 promila alkoholu to tylko - WSKAZUJE NA SPOŻYCIE... Od 0,5 i więcej to stan nietrzeźwości i o takich kierowcach urzędowo można mówić - pijani. Chciałbym wiedzieć ilu wśród tych 1100 mało ten mniejszy wynik. Może 1099? A policja w komunikatach o nich mówi - pijani. A wypadki? Jeśli podaje się to w jednym zdaniu z "pijanymi" to wygląda tak jakby te 300 zdarzeń spowodowali ci pijani. A może tylko 5 wypadków? Może żaden... Żeby z pijaństwem kierowców walczyć trzeba o tym wiedzieć WSZYSTKO! I policja ma takie dane, ale woli nas straszyć, w nadziei, że to zadziała. A to już stało się obojętne. Nie zadziała! Inna sprawa to te 0,2 promila. To za mała czy za duża norma? Większość krajów UE ma dozwolone 0,5 a nawet 0,8 promila. W nowych krajach UE bywa i - 0,0 i to – jak życie wykazało - jest bez sensu. Nie zmniejszyła się tam ilość pijących, a potem siadających za kierownicą. A żeby Polska mogła zająć stanowisko w debacie na ten temat w UE - a wkrótce będzie to konieczne - powinniśmy znać prawdziwą statystykę, znać prawdę o tych rzekomo "pijanych". No bo jeśli np. wśród tych 1100 "pijanych" kierowców - 3/4 miało ok. 0,2%, a wśród wypadków 10% było z "udziałem alkoholu" to spokojnie można uznać, że do 0,5 promila nikomu nie zaszkodzi. Myślę, że warto o tym zacząć dyskutować. AZET (redblog.poranny.pl)
  • 2009-08-03 09:29 | azet

    azet

    RYBY GŁOSU NIE MAJĄ… Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd. My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą - mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!! Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami. Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa. A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy, popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat? Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc? Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma, Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje, Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!! A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację? AZET (redblog.poranny.pl)
  • 2009-08-09 09:14 | azet

    Re: Kraina do uratowania

    Dołączam tekst o rybach, ich niszczeniu pośrednio "dzięki" PZW. A policja wodna i inne służby działają w pobliżu miasteczek, dalej - hulaj dusza! A największa winę ponoszą nauczyciele żeglarstwa, wędkowania, którzy ZA NIC sobie już mają etykietę, dobre zwyczaje, itd. Coraz więcej pseudo-sterników to pijacka hołota działąjąca jak w powyższym artykule. RYBY GŁOSU NIE MAJĄ… Od 15 lat często bywamy na Mazurach w uroczej wiosce - Krzyże, nad jeziorem Nidzkim w sercu puszczy Piskiej. W naszej" grupie" są dziennikarze, pracownicy UW, prawnicy, i inni równie sympatyczni. Jezioro Nidzkie jest czyste, piękne, bez motorówek, smrodu, itd. My żeglujemy, pływamy i łowimy ryby, najczęściej zwracając im wolność. Boleje nas, że w ciągu tych lat ryb jest mniej i mniej. W ubiegłym roku łowienie polegało na wpatrywaniu się w spławiki... Kto winien? Głównym, choć pośrednim winowajcą - mówi się nad jeziorami - jest Polski Związek Wędkarski - działający tak nieustannie od czasów PRL..., a bezpośrednim - gospodarstwa rybackie prowadzące RABUNKOWĄ gospodarkę Wieść niesie, a wędkarze to widzą, że od lat zarybianie jest symboliczne - jeśli w ogóle jest. PZW wydzierżawia w Polsce jeziora na kilka lat i to jest powodem kompletnego braku zainteresowania dzierżawców właściwym zarybianiem. Jeziora są "orane" sieciami latem i ZIMĄ (!!!), wyławia się WSZYSTKO, bo: "po nas może być i potop". Bez litości!!! Podobno dzierżawcy wykazują się fakturami za zakupiony narybek. I tylko fakturami. Nie ma świadków by coś "wpadało" do jeziora. Ten narybek potem sprzedaje się właścicielom setek małych prywatnych stawów i jeziorek. Proste? A PZW ściąga haracz od 1,5 mln (!!!) wędkarzy no i sporo złotówek od tych gospodarstw. Co robić? Nie mamy dowodów dla prokuratury (jeszcze), ta sprawa nie interesuje też NIK, a szkoda, bo jeziora nadal są własnością Państwa. A ryby? One są niszczone, a głosu nie mają... Czy w imieniu półtora miliona oszukiwanych i wykorzystywanych wędkarzy nie można uruchomić Władzy, popilnować kombinatorów, zakazać sieciowego odłowu ryb w niektórych jeziorach na kilka lat? Jeśli godzić się na dzierżawy to na 10 - 20 lat. Ale kogo prosić o pomoc? Pani poseł Hibner (PO) z Komisji Ochrony Środowiska nie odpowiedziała na 3 pisma, Greenpeace odpowiedział, że jest od wielorybów i Rospudy, Viva - współczuje, Kilka departamentów Ministerstwa Rolnictwa nie odpowiedziało!!! I to jest skandaliczne !!! A ryby bez nas głosu - NIE MAJĄ! Mam rację? AZET
  • 2009-08-11 11:39 | azet

    Śmierć kapitana i co teraz?

    NIE DAJMY SIĘ OSZUKAĆ TYMI TARCZAMI !!! Nie dajmy się czarować politykom i nie wierzmy w ŻADNE tarcze obronne, NATO, misje wojskowe, itd, itp. Przemysł zbrojeniowy ta największa potęga ekonomiczna świata i w Rosji, i w USA, i w Chinach, i w innych krajach, stale MUSI “sojusznikom” coś wcisnąć. Kiedy ONI stworzą nową broń natychmiast uruchamiają: konflikty, wojenki, a to w Gruzji, Afryce, Pakistanie, Afganistanie, Iraku… Straszą naiwnych i wciskają stary sprzęt, który staje się im zbędny: wylatane F16, jakieś rakietki, karabiny, czołgi, itd. Oni odpowiadają za nasz strach, Oni go “nakręcają”, Oni tworzą konflikty lokalne. Tam zużywa się starą broń i znowu będzie można w nieskończoność produkować nową. To cała tajemnica tych rządów, które od lat nauczyły się “wciskać ten kit” wszystkim bezmyślnym politykom, prezydentom i co mnie najbardziej boli - dziennikarzom! Czy Ktoś mądry nie może na tę machinę spojrzeć z góry , bez podniecania się jakimiś super celnymi karabinami, niezniszczalnymi tankami, niewidzialnymi samolotami. To i tak służy zabijaniu. A biedne kraje, wciągane w takie spółki jak NATO płacą haracz za “bezpieczeństwo” za jakieś 5 rakietek i 20 samolotów. Przeciwko komu? Ci wielcy i tak by nas zgnietli, ci mali są za mali… Czy nie lepiej wydać te pieniądze na brygady antyterrorystyczne, na sprawną policję? I jeszcze sporo pieniędzy dostałby nasz biedny budżet na padająca służbę zdrowia, szkolnictwo, itd. Ale ta “zabawa” jest jak z lalką Barbie. Producenci dawaliby ją i za dolara, bo wiedzą, że trzeba potem kupować jej stroje, mieszkanka, autka, przyjaciół. I zarobek idzie w setki dolarów. Mamy Barbie NATO i marne F16, przymierzamy się do tarczy (czyt. - pokrywki z garnka), i będzie dalej, i dalej póki przemysł zbrojeniowy będzie wybierał prezydentów, cesarzy, rządy. Na szczęście my - SPOŁECZEŃSTWO już to widzimy i nie jesteśmy tak naiwni jak myślą o nas politycy. Polecam temat do refleksji i film ,,Pan życia i śmierci” z Nicholasem Cage (,,Lord of war”) z 2005 r., a także książkę „Nazywam się Zacharski, Marian Zacharski”…
  • 2009-08-20 16:53 | azet

    Panie Tomku, dziękuję za mądry i potrzebny komentarz, mam nadzieję, że jak będzie nas więcej to zarybimy te piękne, nasze jeziora. Byłoby jeszcze lepiej gdyby np. markowa POLITYKA na swój sposób zajęła sie tym tematem. Tez pozdrawiam. Azet
  • 2009-08-27 20:21 | azet

    Stoczniowi socjaliści !!!

    ZWIĄZKOWCOM PRAWDĘ W OCZY ! Burzą się stoczniowcy, walczą górnicy, protestuje lud pracujący miast i wsi żyjący z ”państwowego garnuszka”. Winnym wszystkiego zła jest każdy premier, każdy rząd, każda władza. Protestujących podpuszczają politycy opozycji tak długo póki sami nie dorwą się do władzy. Wtedy winnymi tych małych pensji, drożyzny, bezrobocia są ci, co byli przed nimi. I tak ta karuzela kręci się dookoła… Toczą się sejmowe dyskusje, wielkie i małe debaty, a i tak nikt nikomu nie mówi brutalnej prawdy. Nie jestem ekonomistą ani ekspertem gospodarczym, ale żeby poznać prawdę wystarczy trochę zdrowego rozsądku. Spójrzmy na to, co w Polsce się stało, na to, co się dzieje i do czego zmierzamy. Żyliśmy kiedyś w PRL gdzie w gospodarce socjalistycznej nie musieliśmy wypełniać pitów, martwić się o utrzymanie stoczni, hut, kopalń. Nikt nam nie wytykał, ze to nasze wspólne pieniądze. Wszystkiego, więc było mało, wszystkiego mieliśmy już dość zapatrzeni w syte kraje kapitalistyczne. No i zmieniliśmy wszystko. Wspaniali robotnicy pod sztandarami SOLIDARNOŚCI wprowadzili nas w tamten, wymarzony, wolny i bogaty świat. Na swoich barkach wznieśli do władzy swoich bohaterów, którym zawierzyli, że potrafią rządzić po nowemu. A teraz niech każdy z nas rozwiąże proste zadanie: w spadku otrzymujemy dużą firmę, w której kilka oddziałów produkcyjnych jest zadłużonych i końca tego nie ma. Właściciel nieustannie dopłaca do tych wydziałów. Co robimy? Jeśli nie chcemy zbankrutować musimy te działy zlikwidować lub całkowicie zmienić. Taką Firmę przejął w 1989 roku rząd Mazowieckiego, a potem kolejne rządy powstałe dzięki robotnikom wielkich zakładów- największych dłużników. Ale teraz już dłużników NAS, WSZYSTKICH POLAKÓW! I my nie mamy już chęci by do tego interesu dopłacać. Te Firmy MUSZĄ odejść od państwowego, czyli naszego, wciąż skromnego portfela. Muszą całkowicie się zmienić, muszą zrozumieć, że sami zlikwidowali socjalistyczną gospodarkę! Związkowcy wspierani przez opozycje udają, że tego nie widzą. Chcą by państwo, czyli Kowalski i inni Polacy stale składali się na ich pensje. Żądają tego paląc opony, rozwalając urzędy, organizując brutalne manifestacje. A na co liczyliście wywalając socjalizm? Jeśli na pełne towarów sklepy i wielkie pensje to ktoś musi na to zarobić. Ten Ktoś to MY WSZYSCY z wami na czele. I przestańcie kłamać ludzi, że winne są rządy, bo tyle samo winy ponosicie i WY. Dzisiaj trzeba spokojnie, WSPÓLNIE, bez zadym i manifestacji przeciwko NASZEJ władzy, walczyć o to by wielkie – Wasze firmy odchodząc od „NASZEGO garnuszka”, wzorem tych europejskich, amerykańskich szybko znalazły partnerów i zaczęły zarabiać dla siebie i dla nas wszystkich. To trochę brutalna prawda, którą winniście otwarcie wyznać wszystkim pracownikom zamiast wypisywać im hasła o „złodziejach”, „tyranach” i nakazywać szturmowania barykad. Socjalizm już tutaj NIE WRÓCI!
  • 2009-09-05 08:55 | azet

    Re: Tarcza i tak by nie działała

    Nie dajmy się czarować politykom i nie wierzmy w ŻADNE tarcze obronne, NATO, misje wojskowe, itd, itp. Przemysł zbrojeniowy ta największa potęga ekonomiczna świata i w Rosji, i w USA, i w Chinach, i w innych krajach, stale MUSI “sojusznikom” coś wcisnąć. Kiedy ONI stworzą nową broń natychmiast uruchamiają: konflikty, wojenki, a to w Gruzji, Afryce, Pakistanie, Afganistanie, Iraku… Straszą naiwnych i wciskają stary sprzęt, który staje się im zbędny: wylatane F16, jakieś rakietki, karabiny, czołgi, itd. Oni odpowiadają za nasz strach, Oni go “nakręcają”, Oni tworzą konflikty lokalne. Tam zużywa się starą broń i znowu będzie można w nieskończoność produkować nową. To cała tajemnica tych rządów, które od lat nauczyły się “wciskać ten kit” wszystkim bezmyślnym politykom, prezydentom i co mnie najbardziej boli - dziennikarzom! Czy Ktoś mądry nie może na tę machinę spojrzeć z góry , bez podniecania się jakimiś super celnymi karabinami, niezniszczalnymi tankami, niewidzialnymi samolotami. To i tak służy zabijaniu. A biedne kraje, wciągane w takie spółki jak NATO płacą haracz za “bezpieczeństwo” za jakieś 5 rakietek i 20 samolotów. Przeciwko komu? Ci wielcy i tak by nas zgnietli, ci mali są za mali… Czy nie lepiej wydać te pieniądze na brygady antyterrorystyczne, na sprawną policję? I jeszcze sporo pieniędzy dostałby nasz biedny budżet na padająca służbę zdrowia, szkolnictwo, itd. Ale ta “zabawa” jest jak z lalką Barbie. Producenci dawaliby ją i za dolara, bo wiedzą, że trzeba potem kupować jej stroje, mieszkanka, autka, przyjaciół. I zarobek idzie w setki dolarów. Mamy Barbie NATO i marne F16, przymierzamy się do tarczy (czyt. - pokrywki z garnka), i będzie dalej, i dalej póki przemysł zbrojeniowy będzie wybierał prezydentów, cesarzy, rządy. Na szczęście my - SPOŁECZEŃSTWO już to widzimy i nie jesteśmy tak naiwni jak myślą o nas politycy. Polecam temat do refleksji i film ,,Pan życia i śmierci” z Nicholasem Cage (,,Lord of war”) z 2005 r., a także książkę „Nazywam się Zacharski, Marian Zacharski”…
  • 2009-09-11 08:08 | azet

    POSŁOM O IN VITRO...

    Dlaczego ksiądz - biskup, który jest TYLKO pośrednikiem między mną i moim Bogiem ma decydować o tym co jest dobre, a co złe w świecie, który z każdym dniem jest inny i inny. Nowy świat, wraz z nowymi odkryciami, naukami, doświadczeniami błyskawicznie przekazywanymi przez nieogarnięty internet. Tymczasem widać jak księża miotają się z tym wszystkim, próbując szybko zająć jakieś stanowisko, zapominając, że ponad 2000 letni Kościół nigdy się nie spieszył. No bo jak tu ocenić fenomen in vitro? Wczoraj dopuszczalny, dzisiaj - nie, jutro może znowu - tak! Jedni mogą, inni grzeszą? A ja wierzę, że to Bóg decyduje o tym co już ludzie odkryli i co jeszcze odkryją.In vitro także. Nie słucham różnych księży nazywających się - Ojcami. Mam własne zdanie i SAM rozmawiam o tym z Bogiem, którego przyjście na świat było chyba bliższe in vitro niż tradycyjnym narodzinom. I takie rozważania polecam odwiedzając piękne nasze kościoły. AZET
  • 2009-09-11 08:09 | azet

    CO Z TĄ PIŁKĄ !?

    JEDYNA RADA DLA NASZEJ PIŁKI NOŻNEJ Przestańmy dawać robić się w konia przez nadal gnijący PZPN, beznadziejnych piłkarzy, beznadziejnego Benhhakkera. Nowe władze o starych zwyczajach powinny nazajutrz po wyborach wywalić tego trenera! Czy wy tam naprawdę nie widzicie, że to nieudacznik, który miał "sztamę" z Listkiewiczem? Co teraz się dzieje w polskiej piłce nożnej? Upada, upada, upada. I nie pozbiera się nawet za 10 lat! Chyba, że wycofamy się natychmiast z mistrzostw świata. Mielibyśmy – już tylko - 2 lata na przygotowanie drużyny do EURO 12, a tak stracimy ten czas, i tak przegramy, a potem nowy trener g... zrobi. Nie stworzy drużyny w dwa lata, a wystąpić MUSIMY. Po co nam ta największa kompromitacja sportowa? A może "odpuszczacie" w PZPN drużynę, trenera, polską piłkę bo nie wiecie kto z was jutro będzie siedział? A pewno będzie.Bo teraz nadszedł czas na piłkarzy... No bo nikt w to nie wierzy, że dwu działaczy + sędzia ustawiali mecze, a zawodnicy o tym nie wiedzieli i grali na serio na boisku! Też brali, też oszukiwali kibiców! Jedynym wyjściem jest NATYCHMIASTOWA wymiana wszystkich w PZPN i jakaś "amnestia piłkarska". Albo wszystkich wsadźmy albo natychmiast zacznijmy od podstaw. Bez tego polska piłka nożna zgnije do końca! Mam rację? Azet (napisałem to przed rokiem…)
  • 2009-09-11 08:11 | azet

    O TYM CO MI SIĘ NIE PODOBA !!!

    NIE PODOBA MI SIĘ:  Kiedy słucham wystąpień różnych polityków (dzisiaj np. przesłuchania w Sejmie Leppera), jak to zakręcone towarzystwo szafuje na prawo i lewo wielkimi tytułami: „panie Ministrze”, „Panie Marszałku”, „panie Premierze”, itd., itp. coś się we mnie dzieje. Takie nazewnictwo normalne jest kiedy dotyczy osób sprawujących te funkcje. Ale przyjęło się, że te tytuły są dożywotne (sic!!!). Śmiech mnie ogarnia, kiedy słyszę w ciągu pierwszych 5 minut wysłuchania A. Leppera przez Komisję Sejmową: i „Premierze” i „Ministrze” i „Marszałku”. Dzisiaj jest on rolnikiem – przewodniczącym jeszcze egzystującej gdzieś SAMOOBRONY. A słyszę tę tytułomanię codziennie przy okazji rozmów z różnymi „byłymi”. To wstyd, kiedy tak zwracamy się do skompromitowanych, wyrzuconych na margines polityków. To degradacja wartości tych tytułów. Pewno ktoś zapyta: a Mazowiecki? A Wałęsa? A Buzek? Też nie warto? WARTO i trzeba. Zostawmy sławę i tytuły tym, którzy na to swoją pracą, życiem, osiągnięciami ZASŁUŻYLI!!! A każdy z nas najlepiej wie, kto kim był dla Nas, dla Polski. Inni niech wrócą do tytułów, z których wyszli…  Manipulowanie, polityczne gierki historią Polski, Rosji, Niemiec, Europy. Dobrze wiemy, czym był Katyń, różne pakty, holokausty, wysiedlenia, itd. Tyle, że one BYŁY, a życie toczy się każdego dnia dalej i dalej. Szukamy pracy, boimy się o zdrowie, martwimy o dzieci w szkołach… Tymczasem politycy zdają się żyć wyłącznie historią. Wywiesza się ją na sztandarach partii walczących ze sobą bez litości o władzę. A tymczasem pytane o to pokolenie 30, 40-latków odpowiada: „dziadkowie, postawcie IM kolejny pomnik, będziemy tam w rocznicę zapalać znicze, niech tym zajmują się historycy. My wiemy, jak to było, ale to dzisiaj NIE MOŻE decydować o tym z kim i jakie robimy interesy!”. Żeby tak myśleć trzeba dzisiaj być ODWAŻNYM, trzeba odważnie powiedzieć, że historia – TAK, ale dzień dzisiejszy musi być na pierwszym miejscu. A nadal nie jest…  A oglądając telewizję nie podobają mi się bezmyślne panienki , które zamiast prezentować się w PLAYBOYU prężą się na plażach Chorwacji pokazując nam jaka pogoda będzie w Zakopanem, nie podoba mi się coraz większe „z igły widły” uprawiane przez marnych dziennikarzy, nie podoba mi się zapraszanie wypalonych polityków w typie: Nelly, Kurski, Cymański, Ziobro, Lepper, Piskorski, itd., którzy stali się NIKIM w Brukseli, więc wciąż brylować chcą u nas. Nie mają już NIC do powiedzenia Polakom, ale wciąż nie wierzą, że My na ich widok zmieniamy kanały TV podobnie jak uciekamy przed koszmarnymi reklamami.  Nie podobają mi się strajkujący zadymiarze, którzy od lat wiedzieli o tym, że ich Firmy nie mają przyszłości, a mimo to z NASZEJ kieszeni chcą nadal wyciągać pieniądze.  Myślę, że i czytelnikom tego tekstu wiele rzeczy też się nie podoba. Chętnie o tym poczytam…
  • 2009-09-28 15:00 | azet

    CHORA AMERYKA!!!

    AMERYKO – CHORY KRAJU !!! Zostaw NAS, zapomnij o NAS, idź swoją drogą w swój chory świat! Co dla nas Zrobiłaś bezinteresownie od lat? Nie jestem historykiem, jestem zwyczajnym Polakiem, myślącym tak jak każdy z nas i nie interesują mnie gierki naszych polityków i wasze flirty. Nie Wyzwoliłaś Polski z hitlerowskiej czarnej nocy, bo nieudolne dowództwo US ARMY ledwo przekroczyło Ren, sprzedałaś nas Sowietom na długie lata udając ubolewanie i pomoc. Obojętne Ci było jak ciężko żyjemy i sami walczymy o swoją wolność. Przykleiłaś się do Solidarności, do Muru Berlińskiego robiąc wiele szumu propagandowego, że Tobie to zawdzięczamy. Uwodziłaś i uwodzisz bzdurnymi obietnicami naszych tanich polityków. Wciągnęłaś nas do NATO, za co słono płacimy wysyłając na bezsensowne wojny naszych żołnierzy, na co wydajemy ostatnie grosze zmuszani do kupowania zdezelowanych samolotów i innego złomu wojskowego. Co dostaliśmy prócz dobrych słów i nieustannych obietnic? Tarczę (to raczej pokrywka garnka)? Komu ona miała służyć? Polsce czy USA? Miała nas bronić, czy doprowadzić do zimnej wojny z Rosją, do której udaje się nam sprzedać trochę produktów, i od której długo będziemy musieli kupować energię? Załatwisz nam tańszy gaz i ropę? Czy mamy Ci być dozgonnie wdzięczni za tuczącego Mc Donalda i Coca Colę? Pewno znowu Powiesz o obiecywanych wizach… A mi się marzy żeby któryś z naszych rządów zmądrzał i wprowadził wizy dla Was. Wasze dolary u nas bardzo staniały... Ameryko, wykorzystujesz nas, jak niegdyś niewolników, do działania wyłącznie na Swoją korzyść. Nie Zrobiłaś NIC, NIC z własnej woli, bezinteresownie dla Polski, dla Polaków. Jesteś coraz bardziej chorym krajem z bezprawiem nazywanym – prawem. To kraj, w którym spokojnie żyją tylko policjanci i prawnicy, kraj w którym do więzienia wsadza się za niezapłacony mandat, a wypuszcza na wolność morderców bo mieli czarą skórę (O.J.Simpson - gwiazda futbolu, zabił żonę). Miej Sobie te niewolnicze prawa u siebie i nie usiłuj wprowadzić ich nam w Europie w zamian za błazeńskie ściskanie rąk prezydentów i stołki obok siebie na kolacjach. Wystarczy, że pieniędzmi Uwiodłaś i Upodliłaś Szwajcarię, która łamiąc słynną tradycję ujawnia konta, która robi wstrętne zasadzki na zapraszanych gości. Chcesz oderwać ją z bliskiej jej Unii Europejskiej? Potrzebujesz nowych niewolników bo wymarli ci przywiezieni niewolniczymi statkami? Tu w Europie ich łatwo nie Znajdziesz! Mam nadzieję, że ten nasz rząd jest na tyle mądry, żeby skończyć z tym tandetnym uwodzeniem i po męsku powiedzieć: COŚ ZA COŚ A NIC ZA NIC! Jeśli nie, to zostaw nas, zapomnij o nas idź w Swój chory świat. My nie staniemy się kolejną gwiazdką na Twoim podartym sztandarze.
  • 2009-10-12 19:28 | azet

    POLITYCZNE, gorące KARTOFLE...

    POLITYCZNE , gorące KARTOFLE… Nudno to nam nie jest, a dbają o to nasi ulubieńcy – politycy, których występki często przebijają tańczących na lodzie i gdzie tam się da. Teraz zabrali się za starą zabawę znad jesiennych ognisk na polach – w gorącego kartofla, (jeśli się źle komuś kojarzy to - w gorącego ziemniaka). Te gorące kartofle raz za razem wyjmuje z ogniska pan Kamiński z CBA i z uśmiechem liska chytruska wciska w dłonie Premierowi. Wyszkolono go w nienawiści do mitycznego kpt. Klosa. I taki został, bez większego pojęcia o rzetelnym śledztwie, prawdziwych detektywach, tym, co naprawdę dobre, konieczne, a tym, co bez sensu i pomyślunku. Pewno na zawsze zaszczepiły go idee „Sztyletników”, którzy z wodzem … Kamińskim mordowali politycznych przeciwników (o tym i jego pracy mgr na ten temat pisze w G.W. Paweł Wroński – „Mario z zakonu sprawiedliwych”). Tyle, że to było za carskich czasów. Kamiński święcie wierzy w swoją misję i wie, że jeśli zwolni go premier to zapewne czekają na niego „specjaliści” w IPN. Z pewnym zdziwieniem słucham i oglądam programy publicystyczne, w których znowu brylują Ziobro, Kurski, czasami Cymański. Pewno nie posłuchali Kaczyńskiego, nie nauczyli się jeszcze języków i nie mają pojęcia, o co tam w Brukseli chodzi. Przylatują jak kruki do kraju, kiedy tylko coś się dzieje i czasem bez większej znajomości tematów wygłaszają swoje spleśniałe, pełne nienawiści do wszystkich komentarze. Jeśli tak pilno im do tego by nie zostali zapomniani, to niech opowiedzą nam, co udało im się TAM załatwić dla europejskiej Polski, a może i dla społeczeństw europejskich. Współczuję, ale nie przesadnie, panu Premierowi, który w swojej dobroduszności, co rusz godzi się na wprowadzenie kolejnego konika trojańskiego do swojej partii, rządu, kraju. Nie trzeba być wielkim politykiem, politologiem, mędrcem, żeby to dostrzec i to od pierwszego dnia zwycięstwa P.O. A ile jeszcze pochowano takich „koników”? One wszystkie są po to, by nie można było właściwie troszczyć się o szkoły, zdrowie, opuszczonych biednych ludzi, o inne istotne dla społeczeństwa sprawy. Trojańskie konie mają nieustannie szarpać władzę, by zajmowała się wyłącznie bitwami, by odkładała ważne działania, by stawała się nieudolną w oczach społeczeństwa. A czas płynie, zbliżają się kolejne demokratyczne wybory i kiedy oglądam te błazenady w TV marzy mi się, że doczekam się mądrej, współtwórczej, postępowej opozycji na miarę naszych czasów i Polski w Europie. Azet.
  • 2009-10-12 19:29 | azet

    PREZYDENT POLAKÓW CZY POLSKI ?

    PREZYDENT POLAKÓW CZY POLSKI ? W chwili, kiedy to piszę do końca kadencji prezydenckiej Lecha Aleksandra Kaczyńskiego pozostało 439 dni, 12 godzin, 7 minut i 20 sekund. I myślę, że za ten „zegar” prezydent L.A. Kaczyński nie może być obrażony na mnie i na innych Polaków. 25 października 2005 roku na Prezydenta Polski wybrało go 8 257 468 głosujących. Nazajutrz On i partia PiS ogłosiły Go Prezydentem WSZYSTKICH Polaków… Wszystkich? Tak się zwyczajowo o tym mówi, ale musimy pamiętać wszystkie dane. A tak to wyglądało:  Liczba mieszkańców Polski – 38 028 391  Uprawnieni do głosowania – 30 279 209  Oddano głosów – 15 435 020  Na L.A. Kaczyńskiego głosowało 8 257 468  Na L.A. Kaczyńskiego NIE zagłosowało 22 021 741 Polaków Przeczytałem to i owo w Konstytucji i nie dopatrzyłem się jednoznacznego paragrafu, że muszę traktować Go jako swojego prezydenta, oddawać Mu pokłony i wyrażać uszanowanie. Takie wyraźne „paragrafy” są np. w 10 przykazaniach Bożych: „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”. I jako katolik szanuję i przestrzegam ten dekalog. Natomiast Prezydent L.A. Kaczyński jest dla mnie tylko Prezydentem Polski i jak widać nie musi to być jednoznaczne z określeniem – Prezydent Polaków… To wszystko nie dotyczy wyłącznie obecnego Prezydenta. Kolejni też powinni o tym myśleć z pokorą i w czasie trwania swej prezydentury przekonać NAS WSZYSTKICH do siebie, przekonać o swojej bezpartyjności, swoim rozsądku, rzetelności, szacunku dla wszystkich Polaków. Szkoda, że Prezydent L.A. Kaczyński tego nie dopełnił. A dzisiaj na to jest już za późno.