Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(308)
Komentarze użytkownika: maksymilian
  • 2013-03-19 13:37 | maksymilian

    Re:Nowy papież – konserwatysta wojujący

    Vero, wylej sobie kubeł zimnej wody na głowę i przestać miotać na lewo i prawo bez sensu. Gdybyś tak rzeczywiście pożyła w latach terroru stalinowskiego to przestałabyś mieszać Jaruzela ze Stalinem czy argentyńską juntą i jej podobnymi. Nie wiem, czy rzeczywiście w latach stalinowskich zamordowano 50 tys. ludzi - skąd wzięłaś takie dane. Co nie zmienia faktu, że były to lata straszne i ponure. Ja akurat wychodziłem na ulice naparzać się z ZOMO, ale dzisiaj nie podnieca mnie to ani ani, nie sadzę się z idiotyczną nienawiścią i martyrologią. Tak, haniebnie współpracowałem, bo uczęszczałem na studia w "reżimowej uczelni" i, jak tak dalej pójdzie, to boję się, że jeszcze mnie IPN za to dopadnie.
  • 2013-03-22 00:02 | maksymilian

    Re:Polski rząd chce bronić chrześcijaństwa

    No i proszę, jaka miła atmosfera. Tusk podlizuje się biskupom a Polityka Tuskowi. I Tusk, zamiast dostać zasłużone baty za ten wybryk, to jeszcze doczekał się egzegety i uczonego w piśmie, który to odpowiednio objaśnił profanom prawdę płynącą z ust premiera. A że trochę przeinaczając treść sławetnej depeszy - co tam, w końcu uczeni w piśmie często lepiej wiedzą, co ten czy inny prorok rzekł był lub chciał powiedzieć. Wielu konstytucyjnych zasad nikt w tym kraju już nie traktuje poważnie - ale powiem Panu, Panie Szostkiewicz: treść tej depeszy to jest skandal w kraju, które ma zapisaną w konstytucji neutralność światopoglądową państwa. Pewnie nawet abepe Głódź nieco zdziwiony ale i smakowicie ukontentowany golnął sobie zaraz za zdrowie premiera. Ale mnie w tym kraju już przestało cokolwiek dziwić, nie zdziwię się nawet, jak neofita premier Tusk ogłosi mobilizację przed wyprawą rechrystianizującą pogańskie Czechy.
  • 2013-03-22 11:33 | maksymilian

    Re:Polski rząd chce bronić chrześcijaństwa

    W "Gazecie Wyborczej" oświadczył: "Mam również głębokie przekonanie, że wiara w Boga, bycie członkiem Kościoła są dobre dla narodu, dla społeczeństwa". Takie wypowiedzi Tuska przytacza ostatnio M.Olejnik Albo premier doznał nagłego ataku dewocji - co mogłoby oznaczać albo rychłe złożenie ślubów zakonnych i odejście z polityki (oby), albo wchodzimy w nową fazę ewolucji w kierunku państwa wyznaniowego.
  • 2013-03-23 13:15 | maksymilian

    Re:Polski rząd chce bronić chrześcijaństwa

    Drogi camelu, wolałbym wypalić z Tobą dobrego camela przy kawie, niż tracić czas na jałową dysputę z niejakim Obserwer'em, który widać sam nie wie, czy chce się pisać po angielsku czy po polsku. Nie szkoda Ci czasu na faceta, który zaprasza każdego komu się nie podoba dominacja tzw. "90 % katolickiej większości" na emigrację do Szwecji?
  • 2013-03-23 23:55 | maksymilian

    Re:Rada Krajowa PO, czyli potwierdzanie przywództwa Tuska

    Widzisz sagan, z tym to i ja mam problem, bo bezużyteczni dla kraju, ale za to niezwykle skuteczni w grach o władzę ludzie typu Tusk, Miller, czy Kaczyński wykosili z życia politycznego większość porządnych, ale nie znających się na tych gierkach ludzi. Bo Polska "to nie jest kraj porządnych ludzi" że tak sparafrazuję tytuł znanego filmu.
  • 2013-03-24 00:26 | maksymilian

    Re:Wnioski z posiedzenia Rady Krajowej PO

    Ty sagan fajnie to sobie wydedukowałeś - chyba masz łeb jak sagan. Ja się dziwię, że temu motłochowi z "regionów biedy, zacofania i ciemnoty" w ogóle pozwalasz głosować. Gdyby nie te niekumate i leniwe psubraty, z głupoty jeno głosujące nie tak jak trzeba, to PO miałoby 99,99% poparcia. Tyle, że świat nie jest tak prosto urządzony, że każdy, kto tylko tego zapragnie, może być świetnie wykształcony, przedsiębiorczy, twórczy, kreatywny i jak wy tam jeszcze nazywacie tego swojego balcedrowiczowskiego Übermenscha. A nawet powiem Ci, że wśród tych biednych zdarza się wielu bardziej pożytecznych dla społeczeństwa ludzi niż wśród bogatych. Ale, co ja gadam, "społeczeństwa" - słyszałeś ty kiedy, sagan, o czymś takim?
  • 2013-03-24 01:08 | maksymilian

    Re:Rada Krajowa PO, czyli potwierdzanie przywództwa Tuska

    Miłośnikom i piewcom osiągnięć Tuska, jako jedynej i najlepszej alternywy dla Polski chciałbym zadać kilka prostych pytań, mianowicie co ten facet zrobił dla kraju w sprawach, o których kiedyś coś tam gęgał, ale od dłuższego czasu nabrał wody w usta: - KRUS, rocznie ci co płacą, płacą na tych co nie płacą na ubezpieczenia obecnie pewnie już ok. 20 mld zł, co utrzymuje znaczną część ludności wsi w stanie permanentnej wegetacji na dopłatach z UE. - Opodatkowania dochodowych gospodarstw rolnych. - Permanentnego chaosu w opiece zdrowotnej bez żadnych widoków na osiągnięcie jakiegoś docelowego poziomu funkcjonowania. - Horrendalnie rozrośniętej i kosztownej biurokracji na poziomie centralnym i lokalnym. - Bezwstydnych przywilejów płacowych i emerytalnych w służbach mundurowych, wymiarze sprawiedliwości, etc. - Wyrugowanie patologii i ustalenie jakichś form odpowiedzialności za nie funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości. - Niejasnej i niepewnej przyszłości całego systemu ubezpieczeń emerytalnych, co do którego do dziś nie wiadomo, czy ma mieć charakter solidarnościowy czy kapitałowy i który jedzie siłą rozpędu-ale nie wiadomo kiedy się w końcu zawali. - Załosny poziom polskiego szkolnictwa wyższego. - Równie nędzny poziom innowacyjności polskiej gospodarki, jadącej głównie na rezerwach prostych, przetwarzaniu i montowaniu cudzych technologii. - Zaniedbanej i sypiącej się infrastruktury podstawowej jak wodociągi, linie przesyłu energetycznego itp. - Rozpasania i bezhołowia w trwonieniu publicznych pieniędzy przez różnych urzędasów na zbytki, limuzyny, nagrody, premie itp. - Uregulowania statusu i sposobu finansowania mediów publicznych. - Określenia reguł odpowiedzialności ministrów za szczególnie rażące błędy i zaniedbania w resortach.
  • 2013-03-24 13:39 | maksymilian

    Re:Rada Krajowa PO, czyli potwierdzanie przywództwa Tuska

    Zgadłeś, miałem właśnie na myśli zamach smoleński. Tusk z Kaczyńskim przytargali w worku bombę na pokład, a Miller jeszcze jako sekretarz KC PZPR zasadził brzozę, bo oni ten spisek uknuli jeszcze w latach 80t-ch.
  • 2013-03-24 13:50 | maksymilian

    Re:Rada Krajowa PO, czyli potwierdzanie przywództwa Tuska

    Twój idol Tusk po ostatnim przypływie dewocji wezwał by pewnie w tej sytuacji egzorcystę.
  • 2013-03-24 14:04 | maksymilian

    Re:Wnioski z posiedzenia Rady Krajowej PO

    Wiesz, gdybym przyjął przydomek kocioł - to może poszukałbym garnka do takich połajanek. Ale sagany raczej bym obchodził z daleka.
  • 2013-03-24 22:03 | maksymilian

    Re:Odszedł człowiek, który stworzył Putina

    Z wnioskami o przyczynach śmierci Bierezowskiego też nadmiernie bym się nie spieszył. Choć z drugiej strony służby Stalina do perfekcji opanowały sztukę cichego pozbywania się wrogów wodza i zapewne tajniki tej sztuki były dalej twórczo rozwijane przez tajne służby KGB w późniejszych latach, kto wie, czy nie do dzisiaj. Ale Stalin do była mściwa bestia i wykańczał każdego, kto w jakiś sposób wszedł mu w drogę - nawet tych, którzy już niczym mu nie zagrażali. Bierezowski w niczym już nie mógł Putinowi zaszkodzić - ale cóż, mroczne bywają zakamarki rosyjskiej duszy. Poczucie wielkości Putina mógł uwierać sam fakt, że żyje człowiek, bez którego byłby nikim. A swoją drogą, włos się jeży na wiadomości bezczelnym rabunku jako drodze do kapitalizmu w tej Rosji. Jeden ukradł na początek cały pociąg ropy, drugi całą partię samochodów Łada. Historia bywa okrutna, zmiotła polityka dużej klasy, jakim niewątpliwie był Gorbaczow, a wyniosła na szczyty prostackiego ochlaptusa Jelcyna.
  • 2013-03-25 13:11 | maksymilian

    Re:Pies czyli kot

    "..Premier zapowiada „gigantyczny skok modernizacyjny i cywilizacyjny” w Polsce" Kocham moich dziarskich rodaków za te wszystkie bojowe okrzyki na gumnie w porywach pijanego heroizmu, po których nic nie zostaje następnego ranka oprócz kaca i sromoty prozaicznej, codziennej egzystencji. W naszych warunkach za gigantyczny skok cywilizacyjny uznałbym rozwiązanie problemu skupu butelek po napojach abym nie musiał rozgarniać tego szajsu nogami po łąkach i lasach niczym listowia jesiennego. W Niemczech np. kaucjonuje się wszystko od puszek począwszy a na flaszkach i flaszeczkach wszelakich z plastiku i szkła - i nikt nie robi łachy, automaty do skupu stoją w każdym sklepie. A w każdej zabitej pipidówie dumnie prezentuje się rząd pojemników na odpady wszelakie segregowane wg "koloru włosów sukien". Na moim osiedlu stoją dwa pojemniki - na szkło i butelki PET, do których i tak wielu wypieprza co popadnie. Reszta idzie do lasu albo do pieca. Był kiedyś pomysł, aby zakazać woreczków plastikowych w handlu, ale nie przeszło, bo rzekomo uderzałoby w interesu handlu i producentów, więc z wiosennym porywem ciepłego wiatru więcej tego fruwa w powietrzu niż motyli. I tak to jest, inni drepczą pomału ale systematycznie do przodu, ale za to my jak już nabierzemy tego rozbiegu (aby tylko nie potknąć się o te flaszki), jak już skoczymy....to Jezus Maria, chyba wylądujemy od razu na Księżycu i tam założymy naszą nową, polską cywilizację.
  • 2013-03-26 12:33 | maksymilian

    Re:Wnioski z posiedzenia Rady Krajowej PO

    Jakkolwiek nie ze wszystkimi tezami bym się zgodził, to bardzo mi się podoba ta sportowa metafora o tenisie. Chociaż znacznie celniejsze byłoby piłkarskie powiedzenie "tak się gra, jak przeciwnik pozwala".
  • 2013-04-03 13:22 | maksymilian

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Sytuacja wygląda mniej więcej tak. System emerytalny realizowany w Polsce przez ZUS funkcjonował zawsze i będzie funkcjonować, bo innej możliwości nie ma, w oparciu o zasadę solidarności międzypokoleniowej, czyli ci co płacą obecnie składki zrzucają się na wypłaty emerytur bieżąco uprawnionych. Tak było do czasu reform solidarnościowo-buzkowych, kiedy część środków z bieżących wpłat odpłynęła do OFE. Tyle, że OFE niczego na razie nie wypłacały, więc powstał niedobór w całkowitym bilansie wpływających do ZUS składek a w stosunku do całkowitej wysokości wypłacanych emerytur (to pewne uproszczenie, bo budżet i tak przedtem musiał w części dopłacać do ZUS). W tej sytuacji budżet państwa, dla utrzymania ciągłości wypłat emerytur, musiał tę część składek, który odpłynęła do OFE, dofinansować w formie bieżących dopłat do ZUS. A skąd budżet państwa miał wziąć te dodatkowe środki, które odpłynęły do ZUS? Oczywiście z emisji obligacji. A kto obligacje te wykupywał? OFE - bo to podstawowa forma lokowania przez nie środków pochodzących z wpływających składek. I koło się zamyka. Więc budżet i tak finansuje całą tę zabawę, tyle że po drodze są koszty obsługi środków naliczane przez OFE, w tym (zapewne horrendalne) wynagrodzenia kadry zarządzającej w OFE. Teraz kiedy się okazało, że trzeba będzie zacząć wypłacać emerytury ze środków zgromadzonych na kontach OFE lobby finansowe w Izbie zrzeszającej OFE nagle odechciało się wypłacania dożywotnich emerytur. I niech i ktoś powie, że to nie był jeden z najbardziej genialnych przekrętów III RP. PS Oczywiście najlepiej na tym, prócz kadry OFE, wyjdą wszyscy uprzywilejowani z resorów policyjno-wojskowo-prokuratorsko-sędziowskich oraz rolnicy oraz (głównie zresztą) jednohektarowi pararolnicy w rodzaju R.Ziemkiewicza - bo za ich emerytury płacimy my podatnicy. I nie ma na to siły.
  • 2013-04-04 12:42 | maksymilian

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    Emerytura to jest świadczenie Z DEFINICJI wypłacane dożywotnio. Pańska sofistyka prowadzi do wniosku, że świadczenie z OFE równie dobrze mogłoby być wypłacane przez 2 lata.
  • 2013-04-04 12:51 | maksymilian

    Re:Słuszna wściekłość na fundusze

    "...Poza tym - te wszystkie OFE/PTE jakieś podatki i składki od sutych zarobków musiały płacić, część tych pieniędzy wróciła do obiegu w Polsce". Panie Sceptyk, to już jest żenujący poziom argumentacji. Na tej samej zasadzie można usprawiedliwić wszystkie przekręty i afery, a nawet zwykłe złodziejstwo, bo przecież część tych pieniędzy wraca do obiegu w Polsce, a nawet od zakupu prywatnego samolotu czy pałacu z brudnych pieniędzy to przecież część wraca do Skarbu Państwa w postaci VAT. Gratuluję błyskotliwej argumentacji.
  • 2013-04-05 13:56 | maksymilian

    Re:Polska tonie w tandecie

    Jako motto do całego problemu można skroić taką mocno uproszczoną anegdotę. W PRL były trzy nierozwiązywalne problemy: papieru toaletowego, sznurka do snopowiązałek i skupu butelek po napojach. Po upadku komuny dwa pierwsze udało się rozwiązać a trzeci okazał się nierozwiązywalny i ponad ustrojowy. Artykuł w zamierzeniach i intencji znakomity. Bezlitośnie chłoszcze nasze samozadowolenie jako prymusa transformacji i przemian cywilizacyjnych - samozadowolenie, które zyskało rangę poprawności politycznej powielanej bezrefleksyjnie przez media i polityków. Mimo, że kiedy mowa o konkretnych wskaźnikach ogólnocywilizacyjnego poziomu Polska zawsze ląduje gdzieś w okolicach Rumunii i Bułgarii. Choć nieco chaotyczny, bo miesza różne wątki i problemy: ogólnocywilizacyjne szaleństwo rozpasanej i bezmyślnej konsumpcji, historycznie uwarunkowaną polską obyczajowość bylejakiej tymczasowości oraz spychanie tych spraw na margines w sferze decyzyjności politycznej od samego początku istnienia III RP. Bałwochwalczy, neoliberalny zachwyt nad wzrostem PKB i rytuału bezmyślnej konsumpcji jako jedynymi wskaźnikami poziomu cywilizacyjnego można by potraktować jako chorobę wieku dziecięcego kapitalizmu w Polsce, gdyby nie to, że dwadzieścia kilka lat to już wiek dorosły. A jak wygląda od początku tego ustroju praca nad edukacją ekologiczną społeczeństwa, czyli jej całkowitym brakiem widzimy po obecnym stanie jej świadomości, czyli żadnym. Były kiedyś nieśmiałe podrygi w rodzaju kampanii na rzecz ograniczenia używania plastikowych woreczków w handlu, ale zdechły, bo weszły w konflikt z interesami producentów i handlu. W ościennych krajach promuje się używanie opakowań wielokrotnego użytku do napojów - w Czechach nie ma żadnego problemu ze zwrotem butelek kaucjonowanych, w Niemczech kaucjonuje się nawet puszki i plastykowe butelki i bez problemu oddaje się to w automatach. Efekt jest taki, że u nas łąki, skwery i rowy przydrożne jak okiem sięgnąć sięgnąć "przyozdobione" są widokiem niezliczonej ilości tego śmiecia. Kara za wywalenie wywrotki starych zderzaków czy resztek styropianu po remoncie domu do lasu WYNOSI 500 ZŁOTYCH (słownie pięćset) i jest traktowane za czyn o podobnej szkodliwości jak uwalenie przez psa kupy na trawniku. Trucie dzieciaków z sąsiedztwa toksycznymi wyziewami z palonych w piecu plastików traktowanej jest jeszcze łagodniej. Jesteśmy pod tym względem daleko zacofani nawet w stosunku do Słowaków czy Czechów, o Niemcach czy Szwecji to już lepiej nie wspominać. To jest z jednej strony sprawa regulacji prawnej, a z drugiej edukacji i kształtowania obyczajów. Co do obyczajów, to w niemieckich sklepach widzę, jak ludzie przynoszą ze sobą różne koszyki czy wózki w które pakują towary, u nas prawie tego nie widać, wszystko ad hoc do kupowanych przy kasie toreb plastikowych, choć tu i tam przyjeżdża się pod market samochodem, byle jak, tymczasowo, wziąć, wyciepnąć a potem znów to samo. Objawem naszego zacofania i zaściankowości jest niezwykła surowość w podejściu do naruszania norm w sferze obyczajowo-seksualnej i niezwykła pobłażliwość w gwałcie dokonywanym na przyrodzie i środowisku. Całkowita bezmyślność i żywioł opakowaniowo - rynkowy o którym pisze autorka jest zasmucający. Nawet próbując segregować odpady z opakowań w wielu przypadkach jest to fizycznie niemożliwe, bowiem są w nich nierozerwalnie łączone różne materiały: plastik z tekturą, metal z plastikiem itp. - co w ogóle powinno być zabronione a jest szczytem bezmyślności i lekceważenia ekologii. Bywają u mnie znajomi z Danii czy Niemiec i nie mogą się czasami nadziwić. Po co w sąsiedniej biurze zakupili właśnie najnowszy komputer i 24 calowy monitor do pracy czysto księgowej, bo u nich chodzą 10-letnie i nowsze po prostu nie są potrzebne. Mówię im, że u nas tak trzeba, żeby nie wyjść na dziada i sknerusa ale oni i tak nie mogą pojąć.
  • 2013-04-06 12:19 | maksymilian

    Re:Debaty sejmowe: spektakle niskich lotów

    "Połowie PIS reprezentują sobą tak skończoną głupotę..." Camel, błąd logiczny, głupota posłów PiS jest raczej bezgraniczna a przez to nieskończona.
  • 2013-04-06 12:25 | maksymilian

    Re:Debaty sejmowe: spektakle niskich lotów

    Wróżę temu posłowi Jaki błyskotliwą karierę polityczną. Ma zadatki: ignorancja i głupota podparta tupetem i bezczelnością to pewna gwarancja wejścia na listę celebrytów medialnych a co za tym idzie wysokie miejsca na listach. Weźmy takiego posła pięknego Tomka - za kilka lat pewnie wystartuje w wyborach prezydenckich.
  • 2013-04-12 23:08 | maksymilian

    Cztery lata dla profesora

    Profesor dopuszczał się brzydkich i niegodziwych rzeczy wobec pacjentek. I zasłużył na karę, co do tego nie ma wątpliwości. Natomiast surowość wyroku szokuje. Jakkolwiek obrzydliwe, to zachowanie tego profesora polegało głównie na sprośnościach o, powiedziałbym, średnim ciężarze gatunkowym. Ciężar wyroku jest niezrozumiały, zwłaszcza na tle dziwnie czasem łagodnej postawy Temidy wobec przestępstw o wcale nie mniejszym, a czasem i znacznie większym stopniu zagrożenia i szkodliwości społecznej pobudza do refleksji. Skąd bierze się u nas ta nadwrażliwość i niezwykła represyjność wobec przestępstw o charakterze obyczajowo-seksualnym? Która zresztą w znacznie mniejszym stopniu dotyka księży - pedofili? Wcale nie nawołuję do bezkarności, ale gdzie tu są jakieś proporcje? Z jakim trudem i mozołem polskiej sprawiedliwości przychodzi skazać lekarza, który przez ewidentne niechlujstwo czy zaniedbanie doprowadza do śmierci lub trwałego kalectwa człowieka, a jeśli już, to zazwyczaj kończy się na pogrożeniu palcem i wyroku w zawieszeniu. Na jaką zadziwiającą łagodność mogą liczyć sprawcy afer finansowych na wielką skalę o wymiarze strat liczonych w setki milionów. Tak sobie zestawiam ten wyrok z potraktowaniem np. Józefa Jędrucha. Straty szacowane na 600 mln. - więc w wielu krajach dostałby naprawdę ciężki wyrok. W USA, gdzie niektórzy sędziowie też obsesję na punkcie przestępstw obyczajowych jednakowoż aferzystów karze się też bardzo surowo, tam Jędruch mógłby do końca życia oglądać księżyc przez kratki. A u nas: zmniejszenie wyroku do 6 i pewnie skończy się na odsiedzeniu 4,5. Etc.etc. Sprawcy przestępstw urzędniczych, karygodnego marnotrawstwa środków publicznych, nadużycia władzy (choćby komornicy i prokuratorzy)najczęściej w ogóle pozostają bezkarni. Dziwnie mi się to jakoś kojarzy z zapadłym zaściankiem 17-wiecznej Polski.
  • 2013-04-15 11:55 | maksymilian

    Re:Duży kłopot z małym litrażem

    Widzę, że kolega prawo niewidzialnej ręki rynku rozszerza również na pozaekonomiczne sfery życia. Coś w tym jest, kierowcy amatorzy pozbawieni smykałki sami się pozabijają (przy okazji trochę przypadkowych ludzi - ale co tam, historia wymaga poświęceń) a utalentowani przeżyją, wolnorynkowa zasada doboru naturalnego w czystej postaci. Smiały pomysł można rozszerzyć na licencje pilotów, koniec końców jak połowa samolotów się porozbija, to firmy ubezpieczeniowe same to wyregulują i w końcu zostaną tylko samorodni geniusze pilotażu. Boże, co ta neoliberalna ideologia samoregulacji ludziom we łbach porobiła!
  • 2013-04-15 12:14 | maksymilian

    Re:Duży kłopot z małym litrażem

    "...Ale w toku 10-letnich prac dobre pomysły udało się zmienić na zbyt dobre." Dobre! Przez 10 lat Ministerstwo Transportu nie potrafi sensownie uregulować tak prostej sprawy! A swoją drogą, obserwując działalność tego resortu na przestrzeni lat można dojść do wniosku, że ministerstwo to jest zdecydowanym liderem głupoty w naszym, nie najmądrzejszym przecież, kraju.
  • 2013-04-15 12:24 | maksymilian

    Re:Po aferze Strauss-Kahna - afera Cahuzaca

    "...czy władza musi być biedna?. Czy pan redaktor mógłby jakoś rozwinąć tę myśl? Może Pan poda jakieś przykłady tej biedy, to razem się poużalamy nad jej smutnym losem. Ja w każdym razie przełamię nieśmiałość pana redaktora, który krępuje się nazwać rzeczy po imieniu i operuje enigmatycznymi pytaniami retorycznymi. Władza powinna być bogata i żyć na takim poziomie, jak rosyjscy carowie a we Francji brać przykład z Króla Słońce. Czy o to chodziło?
  • 2013-05-03 14:27 | maksymilian

    Re:Jak to było z Konstytucją 3 Maja

    To nie jest żadna prowokacja - co mogłoby choć w części ratować sytuację. To jest niestety objaw coraz bardziej obecnej w naszym życiu publicznym przypadłości umysłu: debilismus siplex. A w tym wypadku pomieszania dziennikarskiej radosnej paplaniny z polskim grillowo - discopolowym patriotyzmem. Autorowi proponuję tytuł na monografię historyczną: Od Grunwaldu do bramek Lewandowskiego, czyli z dziejów polskiego heroizmu.
  • 2013-05-10 22:22 | maksymilian

    Re:Ogromna skala aborcji w Polsce

    "...dokonywały zabiegów w czasach, gdy aborcja była niemal w pełni dostępna, a antykoncepcja niemal w pełni niedostępna." Tak jest pszę pani redaktor, kondony mogli kupować wyłącznie sekretarze PZPR, a i tak aptekarki obowiązywał tajny okólnik, żeby każdą gumkę przekłuwać szpilką. Tylko sekretarze szczebla wojewódzkiego mieli dostęp do kondonów bez dziurek. To była perfidia zbrodniczego systemu komunistycznego, aby kobiety zachodziły w ciąże, które następnie przerywały - a z płodów produkowano kiełbasę wysyłaną na Kubę. Aha, zapomniałem jeszcze dodać, że w PRL masturbacja była zakazana z uwagi na obniżanie wydajności pracy socjalistycznej.
  • 2013-07-31 13:36 | maksymilian

    Re:Kto na króla Polski?

    W obecnym stanie rzeczy idealnym kandydatem byłby król Ubu. Nawet niewiele by się zmieniło, bo stanowiłby kwintesencję poziomu i obyczajów współczesnej klasy politycznej, a koszty znacznie mniejsze.
  • 2013-09-02 12:28 | maksymilian

    Re:Sejm tnie stawki za płatności kartą

    Mechanizm rynkowy to zadziała, proszę pana redaktora, tak samo jak w przypadku roamingu, maksymalnego oprocentowania kredytów czy stawek spreadu walutowego przy kredytach walutowych - czyli w ogóle nie zadziała i jedyną metodą będzie administracyjne wzięcie za mordę. A banki miały w Polsce eldorado rżnąc dwu-trzykrotnie większe prowizje niż na Zachodzie i jakoś nie słyszałem, aby konkurencja sama zmusiła je do obniżki, choć w Europie nie zlikwidowały płatności kartami z powodu słabej opłacalności. Typowo polskie zrzędzenie, co by nie zrobić, to zawsze będzie źle.
  • 2013-09-10 12:30 | maksymilian

    Re:Rynek nielegalnych papierosów

    Przemytnicy, trzymam za was kciuki! W tej sprawie przekroczone zostały wszelkie granice równowagi i rozsądku. Słusznie zauważa autor, że jest część populacji, która zawsze będzie sięgać po tytoń. Podnoszenie bez umiaru akcyzy skutkuje mniej więcej tak samo jak prohibicja w USA. Wojna z palaczami ma obecnie charakter kulturowy a nie zdrowotny, bo jakże inaczej postrzegać pomysł z wycofaniem slimów. Niedługo pojawi się pomysł aby do papierosów obowiązkowo dodawać substancje cuchnące a rynek przemytu i nielegalnej produkcji będzie rozkwitał w najlepsze. Alkohol i niezdrowe żarcie jest nie mniej szkodliwe dla zdrowia, więc wcale nie o zdrowie tu idzie lecz pewne wzorce kulturowych zachowań, w których obecnie palenie tytoniu stało się sprawką Szatana. Jak nie ma być slimów i mentolowych, to może by także zabronić markowych pięknie opakowanych alkoholi a dopuścić jedynie obrzydliwą karbidówę w zgrzebnych butelkach? W końcu to podobne rozumowanie.
  • 2013-10-09 13:20 | maksymilian

    Re:Prawo jazdy bez kursów?

    Prawo jazdy mam od lat 80-tych, egzamin był wówczas znacznie łatwiejszy. Mimo to jakoś udaje mi się jeździć od 30 lat bez najmniejszej kolizji - więc jednak można. Ostatnio zdawałem egzamin rozszerzający uprawnienia na tzw. B-96 czyli prowadzenie zestawu z przyczepą do 4250 kg. Takiego nagromadzenia absurdów i idiotyzmu jak w przypadku wymogów na tym egzaminie dawno nie spotkałem, co świadczy o bezmyślności autorów naszych kryteriów egzaminacyjnych. O mało nie oblałem, kiedy egzaminator w ramach tego rozszerzenia na cięższe przyczepy kazał mi sprawdzać poziom płynu w spryskiwaczu i oleju w silniku - a ja złośliwie zapytałem, czy w przyczepie? Kto takie idiotyzmy wymyśla? Dalej było sprawdzanie umiejętności jazdy do tyłu po łuku ok.100m - w realnych warunkach nigdy takich manewrów się nie wykonuje, więc po co? Szczególną uwagę poświęcono umiejętności sprzęgania przyczepy z pojazdem i sprawdzania świateł - chociaż jest to dokładnie to samo jak przy zestawie do 3500 kg - czyli ze zwykłą kat "B", więc po jaką cholerę? Jazda po mieście zaliczenie wg dokładnie takich samych kryteriów jak na samą kat "B", którą przecież posiadam: znajomość oznakowania i reguł poruszania się po ulicach. Więc skoro tę kategorię posiadam, to czemu każe mi się powtarzać wszystko to samo, tylko dlatego że jadę z przyczepą? Musiałem również wykazać się umiejętnością zajęcia prawidłowej pozycji za kierownicą, zapięcia pasów, ustawienia lusterek, zwolnienia hamulca itp. tak jakby do jazdy z przyczepą inaczej się zapinało pasy - czyste kretyństwo. Dodam jeszcze, że egzamin na kat B-96 jest identyczny jak na kat BE - tyle że aby zdawać na BE trzeba ukończyć kurs a na B-96 nie trzeba. Zaiste oryginalna logika. Skoro ten sam egzamin jedni zdają z kursem a inni bez - to nasuwa się pytanie, po jaką cholerę ten kurs na BE? Opisałem to szeroko dla udokumentowania, że kryteria egzaminacyjne tworzone są często metodą "z sufitu", bez żadnego związku z realiami.
  • 2013-10-09 13:38 | maksymilian

    Re:Sąd: aborcję można nazwać zabijaniem

    Cyt:"...W uzasadnieniu wyroku znalazło się jednak dziwne sformułowanie, że aborcję w sensie ogólnym można nazwać zabiciem dziecka, ale nie wolno tego robić w odniesieniu do konkretnej osoby..." To nie jest dziwne sformułowanie Pani redaktor, to jest milowy krok na drodze do rozkładu logiki i zasad prawidłowego wywodzenia racji w wykonaniu sądu i zastąpienia wszechogarniającym nas ostatnio bełkotem.
  • 2013-10-09 13:59 | maksymilian

    Re:Pies czyli kot

    Lubię Pana felietony, cenię za cięty język i dowcip chłoszczący śmieszności naszych obyczajów politycznych i nie tylko. Ten felieton bardzo mnie rozczarował. Awantura referendalna w Warszawie dawno już przekroczyła ramy merytorycznego sporu i stała się wojną o prestiż i pokazanie, kto tu k...rządzi. Obie strony tej potyczki ośmieszają się w równym stopniu. Tyle że PiS nie wykazuje swoim zachowaniem niczego nowego w swoich obyczajach. Zaś PO ze swoimi liderami chcąca uchodzić za inteligentów między "chamami" z PiS popadła w nie mniejszą histerię, stawiając prawie że ultimatum obywatelom, aby zbojkotowali referendum. Zapomniał wół...można powiedzieć, bo kiedy chodziło o odwołanie Kropiwnickiego gorliwie propagowała udział w referendum jako obywatelski obowiązek Łodzian. Gdybym był Warszawiakiem, to powiedział bym całemu rozhisteryzowanemu towarzystwu z jednej drugiej strony: dajcie wy mi wszyscy święty spokój i pozwólcie zrobić tak jak uważam za stosowne bo takie jest moje demokratyczne prawo - czego i Panu życzę, Panie Stanisławie.
  • 2013-10-17 23:07 | maksymilian

    Re:Jak się leczyć za granicą za publiczne pieniądze

    Zawsze się dziwiłem, co red.Solska robi w składzie skądinąd zasłużonego periodyku, ale tym razem to już przekroczyła wszelkie granice bezmyślności, tupetu i nonszalancji. Już po przeczytaniu 1 strony można się zagotować i powiększyć grono potrzebujących pilnej pomocy medycznej. Hulaj dusza piekła... - akurat tutaj mimowolnie trafiła red. Solska w sedno, bo właśnie tym piekłem dla niektórych jest polska służba zdrowia. Ja osobiście wypraszam wywoływanie u mnie poczucia winy za to, że pójdę do lekarza w Czechach nie czekając półtora roku na wizytę w Polsce. Bo ta wizyta wcale nie będzie kosztować NFZ drożej, więc proszę nie wypisywać głupot o rujnowaniu budżetu tegoż. A w dodatku zostanę potraktowany jak człowiek przez miłego i myślącego lekarza a nie nadętego bufona, który odfajkuje mnie rutynowo jak to najczęściej u nas bywa, poświęcając mi tyle uwagi i serca co lampie na biurku. Tekst J.Solskiej jest głupi, arogancki, upokarzający i obraźliwy dla ludzi, którzy mają jakąś nadzieją na zmianę i możliwość korzystanie ze służby zdrowia w cywilizowany sposób, a nie oczekując na podstawowe porady i zabiegi po kilkanaście miesięcy, doświadczając przy tym bylejakości i rutyny polskich jaśnie panów w kitlach. Parę razy korzystałem prywatnie z usług medycznych w Czechach - bo okazało się, że niektóre zabiegi chirurgiczne wykonują znacznie taniej niż prywatnie w Polsce. Zabiegi, na które z NFZ musiałbym czekać czasem 2 lata. Np. Artroskopia stawu kolanowego po pęknięciu łąkotki. 2 lata mam chodzić wg NFZ z pękniętą chrząstką łąkotki, która w każdej chwili może mi zablokować staw kolanowy na amen i doprowadzić do trwałego inwalidztwa. Dowcipne! Ale dla pani Solskiej pacjent, który nie chce być inwalidą z łaski NFZ i pojedzie do Niemiec czy Czech na ten zabieg - to naciągacz, który sobie pohula...że ho-ho i jeszcze pogrąży biedny Fundusz. A nie pomyślała Pani - pewnie entuzjastka wolnego rynku - że taka konkurencja dobrze zrobi zadufanym w sobie polskim lekarzom? Ze może zweryfikuje częstokroć naciągane ceny procedur? Ze może ludzie zobaczą w innych krajach, jak pozycja zasadnicza pacjenta przed lekarzem nie musi być skurczona w sobie i pokorna jak chłopa przed dziedzicem? Przecież obecna sytuacja zwłaszcza w zakresie specjalistycznych porad i zabiegów to cyniczne zakładanie przez organizatorów tej, pożal się Boże, służby zdrowia, że skandalicznie długie oczekiwanie zmusi ludzi do korzystania z usług pełnopłatnych a problem tych, których nie stać, rozwiąże sama natura. I to jest stan, z którym pacjenci mają się pogodzić, bo wyjazd zagraniczny to wg. red. Solskiej to grzeszny i nieetyczny postępek.
  • 2013-10-19 13:40 | maksymilian

    Re:Jak się leczyć za granicą za publiczne pieniądze

    Wari, tekst z 1 strony wystarcza do wyprowadzenia z równowagi. I zrozumiałem, że pani Solska ma za złe ludziom szukającym pomocy medycznej za granicą i ich będzie obarczać winą za "rujnowanie budżetu NFZ". Oczekuje od pacjentów, że niesieni patriotycznym obowiązkiem będą chodzić z taką choćby zaćmą, ślepnąc przez 1,5 roku, zamiast pojechać za granicę. Sytuacja w której ludzie nie mogą wykonać ważnych zabiegów - a szpitale stoją puste i czekają na limity to rzeczywiście patologia i wynaturzenie wołające o pomstę nieba. Tyle że to wszystko opiera się na fundamencie doktrynalnym i ideologicznym wyznawanym jak najświętszy dogmat przez obecny układ polityczny i nie ma żadnych widoków na weryfikację tych doktryn. Przypomina to, niestety, dogmatyzm minionego ustroju, który nie był zdolny do jakiejkolwiek samoweryfikacji. Przecież cały ten system "ubezpieczeń" zdrowotnych, składek, weryfikacji ubezpieczonych i nieubezpieczonych to kosztowny pic i fotomontaż potrzebny jedynie do utrzymywania doktryny składkowo-samofinansującej się służby zdrowia, słuszniejszej ideologicznie od niesłusznej służby publicznej i bezpłatnej dla wszystkich. Pisano o tym już wielokrotnie, ze te składki to fikcja, ponieważ jako odliczane prawie w całości od podatków i tak per capita są finansowane przez państwo - tyle że okrężną drogą udawania systemu "naliczania i poboru" składek zdrowotnych. Może więc sytuacja powstała po wejściu w życie rzeczonej dyrektywy po prostu rozwali cały ten bzdurny system i zmusi rządzących do jego generalnej przebudowy, bo bez jakiegoś wstrząsu nie ma na to najmniejszych widoków.
  • 2013-10-19 13:53 | maksymilian

    Re:Jak się leczyć za granicą za publiczne pieniądze

    Nikt tu nie wierzy w cudotwórstwo zagranicznych lekarzy, ale na rzetelne i sumienne wykonywanie swojej pracy - z czym w Polsce bywa bardzo różnie. Trudno wypowiadać się, czy niejednokrotnie lekceważące i byle jakie podejście polskich lekarzy wynika z niedostatecznych kwalifikacjach. Znając narodowy charakter Polaków podejrzewam,że często polski lekarz wyjeżdżając za granicę doznaje cudownej przemiany i tam dla Niemców czy Anglików zaczyna być świetnym fachowcem, również troskliwym i pełnym serca i zaangażowania. Ja w każdym razie parę razy byłem u lekarzy w Niemczech i w Czechach. Różnica w podejściu do pacjenta jest z reguły od razu odczuwalna i to nie za sprawą cudów ale innego poziomu etyki.
  • 2013-10-19 23:46 | maksymilian

    Re:Urban musi przeprosić Tuska

    Wszystko zależy od tego gdzie kto siedzi i skąd pochodzi. Taki b.premier Oleksy do dziś nie doczekał się najmniejszych przeprosin, nie mówiąc o posadzeniu do kryminału b.ministra Milczanowskiego - a należałoby się. Niemniej żaden sąd do dziś nie raczył uznać, że publiczne i oficjalne (a nie w ramach głupawego żartu) nazwanie urzędującego premiera szpiegiem obcego mocarstwa "naraża tegoż na utratę zaufania w pełnieniu funkcji. Nie wspominając już o narażeniu całego państwa na utratę zaufania na arenie międzynarodowej. Ale to betka, to przecież był KOMUCH. Wysoki Sąd nie zważył również, że i sam Tusk z pokorą znosił wyzywanie go, całkiem na poważnie, od zdrajców, morderców i wasali Putina.
  • 2013-11-01 22:56 | maksymilian

    Re:Tacierzyństwo w nowych czasach

    Jeżeli pani redaktor tak lubi "nowinki" językowe to proponuję również "głupierzyństwo" zamiast "głupoty". To tak a propos mojej propozycji wprowadzenia również urlopów "głupierzyńskich" dla posłów dotkniętych nagłym atakiem głupoty. Bo widzę tu twórczy wkład Polityki w dalsze rozwijanie wymyślonego przez mało rozgarniętych posłów terminu "urlopy tacierzyńskie". Przedtem nikomu nie przyszłoby do głowy zastępowanie ojcostwa "tacierzyństwem". To jest jednak charakterystyczne dla umysłów niezbyt lotnych, że nie potrafią wyrwać się z bieżących kontekstów na szerszą perspektywę i nagły przeskok z "urlopu macierzyńskiego" na urlop "ojcowski" jest operacją myślową dla niektórych zbyt trudną, stąd kontekst w kontekst "macierzyński" - "tacierzyński". Pani redaktor siedząc w tym nowomodnym kontekście zapomniała o słowie "ojcostwo" i tak jej już wyszło. Swoją drogą, drodzy internauci, oni i tak będą używać tych koszmarnych terminów. Bo w naszym kraju już tak jest, że co musi być, to i tak będzie, choćby nie wiem jak się na to zżymać. Wszelki opór wobec głupoty jest w Polsce z góry skazany na porażkę, więc lepiej popaść w fatalizm i nie protestować.
  • 2013-11-12 13:57 | maksymilian

    Re:Jak zrekonstruować rząd

    Oj Panie Redaktorze. Nawet ta nuta ironii nie zmienia faktu, że naiwne to wszystko i życzeniowe a nie oparte na faktach. A fakty są prozaiczne i proste jak konstrukcja cepa. Tusk przez wszystkie te lata budował partię oportunistyczną i klientowską, koncentrował się wyłącznie na budowaniu hierarchii władzy i wpływów. Wszystkich urojonych i prawdziwych, potencjalnych i rzeczywistych konkurentów poutrącał systematycznie i metodycznie niczym Stalin - tyle że bez ścinania głów. Nawet jeśli początkowo miał jakieś koncepcje wykorzystania zdobytej władzy dla jakiegoś programu, to po drodze całkowicie z nich zrezygnował. Zyj i daj żyć innym to obecnie jedyne motto całej tej partii karierowiczów i oportunistów. Ten człowiek niczego już nie zrobi, jest całkowicie zużyty. I to nie w reformowaniu kraju bo w tej dziedzinie naprawdę niewiele dokonał, ale ustawiczną walką o utrzymanie się na szczycie, budowaniu swojego wizerunku i sondażowych słupków. Aby cokolwiek zdziałać trzeba mieć charyzmę, zdolności przywódcze i odwagę. Tusk nie posiada żadnej z tych cech, poza umiejętnością manipulowania ludźmi, mediami i opinią publiczną. A cała ta PO w przypadku jakiejkolwiek większej porażki rozpierzchnie się na wszystkie strony świata w poszukiwaniu szansy na karierę gdzie indziej i on ma tego doskonałą świadomość, więc trwa w bezczynności w oczekiwaniu na coraz większe ekscesy PiS-u napędzające ludziom stracha. Bo bezideowa flauta i rola obrońcy kraju przed barbarzyńcami to jedyna rola jaka mu pozostała.
  • 2013-11-14 14:06 | maksymilian

    Re:Linie lotnicze obniżyły loty

    Wałęsa został skontrolowany, bo skaner wykrył w jego walizce butelki szampana co jest niedozwolone. Autorowi najwyraźniej najbardziej przeszkadza kontrolowanie różnych gwiazd i gwiazdeczek filmowych-ciekawe od jakiej półki aktorskiej domaga się zwolnienia z tych kontroli? Pogratulować egalitarnej optyki w kiedyś lewicowym piśmie. A tak w ogóle, to kontrolowaniem zajmują się służby lotniskowe i linie lotnicze nie mają z tym nic wspólnego, więc tytuł jest bez sensu.
  • 2013-11-18 00:51 | maksymilian

    Re:Pies czyli kot

    Piękny opis idiotenlandu. PS Z tym obsadzeniem po jednym Polaku w każdej drużynie europejskiej to dla mnie dobry pomysł, lecz nie z przesłanek patriotycznych lecz egoistycznych. Wówczas w transmisjach z LM mógłbym oglądać również inne zespoły, niż te w których (obecnie) gra jakiś rodak. Patriotycznie zaś nie podnieca mnie ani ani, że jakiś Polak przypadkowo gra tu czy tam, bo on tam wcale nie gra z powodu polskości ale z powodu pieniężności.
  • 2013-11-18 01:09 | maksymilian

    Re:Pies czyli kot

    A tak w ogóle, to jesteśmy mistrzami w poprawianiu sobie narodowego samopoczucia czymkolwiek. Ostatnio przeczytałem triumfalną wieść, że jako potęga w eksporcie jabłek wyprzedziliśmy Chiny. No, jak w polskiej drużynie grał niejaki Olibebe (czy jakoś tak) tośmy się patriotycznie cieszyli. Jeszcze bardziej żeśmy się cieszyli, jak dostał polskie obywatelstwo i już grał jako Olibebe-Polak w narodowej drużynie. A jak Olibebe sobie poszedł i grał już jakimś zagranicznym zespole żeśmy się też patriotycznie cieszyli że Olibebe-Polak gdzieś tam strzela gole. Jak Francuz grał w polskiej drużynie tośmy mieli patriotyczną radochę, a jak Polak gra w jakiejś tam obcej lidze to i łezka patriotyczna też się w oku kręci. "Ja to się cieszę byle czym" - była kiedyś taka piosenka.
  • 2014-01-22 13:25 | maksymilian

    Re:Czy kiedyś słuchało się więcej muzyki?

    Jak zwykle w tego rodzaju artykułach mamy pokaz dyletantyzmu i nieznajomości rzeczy. -Pliki mp3 nie "trzeszczą" lecz jedynie mają zubożony dźwięk z powodu wysokiej kompresji. Też zresztą nie jest to takie proste, bo pliki mp3 występują w różnych gęstościach i ta najwyższa 320 daje już całkiem przyzwoitą jakość, czego nie można powiedzieć o plikach o niższej gęstości. -Większość plików bezstratnych (głównie tzw flac) wcale nie daje wyższej jakości niż płyty CD bo opiera się na tej samej częstotliwości próbkowania 44 kHz. Pliki "gęściejsze" rzadko występują w sieci, a jeśli już, to często są oszukane, bo są po prostu zresamplowanymi plikami 44kHz. -Muzyka "cyfrowa" nigdy nie osiągnie takiej wierności jak ta analogowa. Problem nie do przeskoczenia dla muzy analogowej (jak np.płyty winylowe) to wprowadzanie zakłóceń w postaci różnych szumów i trzasków. Gdyby jednak od początku do końca nagrać i przetworzyć dźwięk na najwyższej klasy analogowym sprzęcie studyjnym to wierność takiej muzyki będzie nie do pobicia. -Całość i tak kończy się na kolumnach głośnikowych i tutaj niczego niestety nie da się zrobić taniej a o kupnie pary wysokiej klasy kolumn za 1000 zł. można raczej zapomnieć. -Faktem jest, że współcześni odbiorcy ogłuszeni masą dźwięków współcześni słuchacze w większości w ogóle nie potrafią docenić wysokiej jakości audiofilskiego sprzętu. A u nas to już szkoda gadać, skoro najpopularniejszym gatunkiem muzyki w Polsce jest disco polo.
  • 2014-01-23 13:23 | maksymilian

    Re:Czy kiedyś słuchało się więcej muzyki?

    Ja jako audiofil jakoś niespecjalnie martwię się o innych. Mam swoje orgazmy i nie wnikam w to, jakiej ekstazy doznaje kierowcy czarnej BM-y z 300 watową rurą basową nad głową - bo to problem dla psychiatry i laryngologa.
  • 2014-01-23 13:39 | maksymilian

    Re:Czy kiedyś słuchało się więcej muzyki?

    Szanowny Panie Dziennikarzu. Dyletantyzm u dziennikarza to rzecz pożądana, bo wydawcy oczekują pisania tekstów raczej płytkich ale efekciarskich. Generalnie chodzi Panu o to, że nowe jest lepsze od starego - więc nad starym trzeba się trochę poznęcać. W przypadku muzyki to stare, wbrew Pana pragnieniu jeszcze długo będzie się miało dobrze. Ja się cieszę z nowego i również podoba mi się łatwy dostęp do muzyki cyfrowej dobrej jakości. Jednak ta nowa jakość kończy się na odczytaniu sygnału cyfrowego z nośnika czy strumienia sieciowego - a dalej to już niestety niczego Pan nie wyruguje ze starego. Bo ten strumień bitów trzeba przetworzyć na sygnał analogowy i nie da się tego dobrze zrobić za pomocą byle jakiej karty dźwiękowej USB w kształcie pendrive. Najtańszy przyzwoity DAC to jest kilkaset złotych. Potem to trzeba, o zgrozo - analogowo, wzmocnić i odtworzyć w dobrych kolumnach. Więc ten weteran z Pana przypowieści, który porzucił swój audiofilski sprzęt dla jakiegoś zestawu za 1000 zł da się wytłumaczyć tylko w jeden sposób - po prostu facet ogłuchł na starość! Być może bywały i przypadki przemienienia się audiofila w videofila. Zapewne również bywały przypadki przeistoczenia się miłośnika literatury w erotomana, co niekoniecznie musi świadczyć o upadku literatury.
  • 2014-01-23 23:43 | maksymilian

    Re:Edukacja seksualna ks. Oko w polskim Sejmie

    Mnie najbardziej podobała się metafora z tłokiem poruszającym się w rurze wydechowej. Pamiętajcie kierowcy, bądźcie czujni na skrzyżowaniu pod światłami! Podleci taki gender niepostrzeżenie i wydyma wam auto od tyłu! To już nawet trudno nazywać ciemnogrodem - to jest farsa i groteska.
  • 2014-02-05 12:47 | maksymilian

    Re:DEBATA: Czy liberałowie powinni racjonalnie dyskutować z konserwatystami?

    Skoro prawica wszelkiej maści porzuciła rozum jako narzędzie diagnozy świata, to państwo proponujecie racjonalistom, aby uczynili to samo. Jeśli jeden z dwóch bokserów na ringu zaczyna walić nieczysto, to zamiast przywołać go do porządku, chcecie aby ten drugi również przyjął styl bicia poniżej pasa. No to ja za taką filozofię serdecznie dziękuję. Przede wszystkim jest taka zasada, że z głupim nie wygrasz w jego stylu, możesz co najwyżej nie dać się wyprowadzić z równowagi. Istotą dyskusji jest oparcie jej na zasadach wymiany racjonalnych argumentów. Bez tego warunku dyskusja w ogóle nie istnieje bo walenie się po łbach emocjonalną demagogią nie jest żadną dyskusją lecz bezładną awanturą, z której nigdy nic konstruktywnego nie wynika. Ponieważ media mamy całkowicie skomercjalizowane (łącznie z tymi publicznymi), więc nikogo z dysponentów nie interesują konstruktywne dyskusje, bo takowe są rzekomo nudne i nie przyciągają gawiedzi. Więc mamy na ekranach dziennikarzy prowokatorów napuszczających na siebie toczących pianę drapieżników. Widać tak się do tego wszyscy przyzwyczaili, że niby poważny tygodnik uznaje, że inaczej się nie da. Racjonalna dyskusja między liberałami czy lewicą a konserwatystami jest możliwa, pod warunkiem, że mamy do czynienia z prawdziwym konserwatyzmem opartym na na zwartym i poukładanym światopoglądzie a nie zbiorem histerycznych konwulsji. Dzisiaj miano "konserwatystów" zostało zawłaszczone przez wszelkiej maści fanatyków, oszołomów i fundamentalistów (w Polsce w dodatku na ogół skrajnych hipokrytów) i z prawdziwym konserwatyzmem cała ta zgraja niewiele ma wspólnego. A jedyną formą zaangażowania emocji w debatach z osobnikami pokroju Kempy czy ks.Oko może być dla racjonalisty wygarnięcie im prawdy takowej, że są skończonymi kretynami.
  • 2014-02-05 13:09 | maksymilian

    Re:Pies czyli kot

    Wszelkie przywileje, łącznie z KRUS, kosztują nas pewnie jakieś 50 mld rocznie i żadna siła tego nie ruszy. Wszyscy by chcieli mieć jakieś przywileje lecz jedni się załapali a inni nie. Wszelka sprawiedliwość jest obecnie wartością ideologicznie co najmniej podejrzaną. No, może poza tzw. sprawiedliwością dziejową dla praprzodków tych, co kiedyś coś mieli. Więc dzielimy się na tych, co wyrwali dla siebie jakieś przywileje( i tym płacimy co roku te 50 mld) i resztę sfrustrowanych, co niczego nie zdołali wyrwać. Ci drudzy to żaden elektorat dla PO, ich nie interesuje ta rozżalona tłuszcza - zostawiają ją Kaczorowi. Tusk co najwyżej rzuci im na żer jakiegoś Trynkiewicza lub pijanego kierowcę a dla dziatwy książkę. I tak się to kręci, skąd więc brać kasę na choćby wychodowanie lepszej jakości buraków, skoro gros niezagospodarowanej kasy leci na dogadzanie uprzywilejowanym. Zapewne mąż stanu z prawdziwego zdarzenia, z charyzmą, wizją i autorytetem uporządkowałby ten burdel w try miga. Ale skąd go wziąć, jeśli główny macher jest specjalistą od podawania mizerii a nie człowiekiem czynu.
  • 2014-05-22 12:47 | maksymilian

    Re:Szybka kolej w Polsce, szybki powód do kpin

    Kupowanie drogich zabawek dla próżnej przyjemności decydentów to nasza narodowa specjalność. W dodatku nadal mamy do czynienia z tendencją do czynienia z Warszawy pępka świata a reszta Polski ma funkcjonować o trzy epoki do tyłu. Pendolino ma oczywiście łączyć Warszawę z kilkoma głównymi ośrodkami w kraju a reszta może się nadal bujać w tempie wolniejszym niż za Gierka. Przykładowo linia Szczecin-Poznań-Wrocław-Katowice-Kraków, łącząca pięć wielkich ośrodków miejskich to kpina z nowoczesności, najszybszy pociąg pokonuje tę trasę w 10 (słownie dziesięć) godzin wcale nie zapowiada się na poprawę. Bogaty i zasobny kraj opiera się na zasadzie zrównoważonego rozwoju a nie uprzywilejowaniu jednego ośrodka kosztem reszty. Ale nasi infantylni decydenci chcieliby dla własnej próżności robić Warszawie kolejne prezenty na miarę XXI wieku a z Poznania do Bydgoszczy, Wrocławia do Gdańska, Krakowa do Lublina etc. etc. możemy sobie nadal podróżować jak XIX wieku, bo gdyby na te trasy powróciły parowozy, to niewiele by to zmieniło w szybkości i komforcie podróży. Typowa chłopska mentalność - zamiast zacząć od uporządkowania całej zagrody lepiej kupić mercedesa i ustawić dumnie pośrodku gumna.
  • 2014-06-11 11:32 | maksymilian

    Re:Polska policja nie nadąża za piratami. Woli łapać „drobnicę”

    Ach jakże uwielbiamy się podniecać takimi spektakularnymi wydarzeniami jak tragedia w Kamieniu czy ostatnie popisy pirata z internetu. A nie widzimy tego co się dzieje na co dzień wokół nas na drogach. Kult brawurowej, chamskiej i niebezpiecznej jazdy jest u nas powszechny - i nie spotyka się bynajmniej ani z żadnym społecznym czy politycznym potępieniem ani konsekwentną i systematyczną pracą policji, zaś polityków interesują wyłącznie PR wskie popisy dla zdobycia punktów. W Niemczech czy Anglii kierowca wyczyniający na drodze sportowe popisy spotyka się z ogólną dezaprobatą. Mieszkam przy granicy z Niemcami i wystarczy przejechać na drugą stronę, by zaznać błogiego spokoju jazdy po drodze pomiędzy normalnymi ludźmi, którzy traktują auto jako narzędzie przemieszczania się z miejsca na miejsce a nie przyrząd do wyżywania się. Zenujące są dla mnie populistyczne popisy polityków, którzy na wyścigi urządzają populistyczne nagonki pod wpływem tego czy innego spektakularnego wydarzenia a nie chcą widzieć tego, co na co dzień jest normą na polskich drogach. I żadnych systematycznych, planowych i konsekwentnych długofalowych działań aby wreszcie jakoś wychować polskich kierowców na cywilizowanych ludzi. Jedynie doraźne zrywy i pokrzykiwania - coś tam zaostrzyć, dowalić, dopieprzyć ku uciesze gawiedzi. Jak już sobie tak w tej telewizji powiecujemy, pozaostrzamy i podowalamy - to spokojnie usiądziemy za kółkiem i dalej hajda na przecinaka, na trzeciego, na wariata - po tak naprawdę porządku i kultury jazdy na co dzień nikt na polskich drogach nie pilnuje. Dla uspokojenia sumienia podniecimy się znowu trochę problemem nietrzeźwych kierowców - jest to rzeczywiście problem, ale nie największy, bo 90% wypadków powodują kierowcy TRZEZWI. Czekam tylko, kiedy w populistyczno-PR wskiem zapędzie premierowi Tuskowi tak się już wszystko pomiesza, że każe tych nietrzeźwych kierowców kastrować.
  • 2014-11-25 22:07 | maksymilian

    Re:Najmądrzejsze, najzdrowsze, najtańsze w utrzymaniu... Najlepsze psy świata?

    Nie rozumiem, po jaką cholerę komu potrzebne takie badania i klasyfikacje. Rozumiem, że ci co mają te z prawej teraz powinni się cieszyć a właściciele czworonogów z lewej strony mają mniej kochać swoje pieski. A tak na marginesie, to o wiarygodności tej klasyfikacji świadczy pozycja Huskiego i Alaskana Malamuta. Ten pierwszy Husky z prawej a Malamut z lewej - oba psy północne bardzo zbliżone pod wieloma względami, tyle że Malamut sporo większy. Psu na budę potrzebne takie rankingi. Wolę już rankingi damskich biustów.
  • 2014-12-18 23:54 | maksymilian

    Re:Głodna Pawłowicz, czyli szopka sejmowa

    Najwyższy czas zrobić narodową zrzutkę i zafundować Sejmowi spluwaczkę ustawioną przy mównicy - niektórzy z tych wybrańców narodu poczuliby się zapewne bardziej swojsko.
  • 2014-12-23 14:26 | maksymilian

    Re:Cztery posłanki PO mają zostać wiceministrami – z funkcją pełnomocnika rządu

    Za Stalina też oprócz formalnie sprawujących funkcje na stanowiskach kierowniczych wszędzie byli też tzw komisarze polityczni, pieszczotliwie zwani "politrukami". Ponieważ maniery rządzących z ramienia obecnie najsłuszniejszej siły coraz bardziej zaczynają przypominać zwyczaje PZPR-owskie, więc ten nowy pomysł pani kierownik ZOZ-u, błyskawicznie awansowanej na najwyższe urzędy specjalnie mnie nie dziwi. Nie wiem, czy to już jest szczyt błazeństwa, aby premier w tym formalnie demokratycznym kraju, osobiście wybierający ministrów swojego rządu dodawał im jeszcze politruków do patrzenia na ręce. Ale w tym naszym idiotenlandzie każdy szczyt kretyństwa i rozkładu obyczajów politycznych zaraz jest detronizowany przez coś jeszcze bardziej niewiarygodnie głupiego, więc nie ma się co specjalnie podniecać - trzeba tylko spokojnie czekać na rozwój wypadków.
  • 2014-12-30 13:29 | maksymilian

    Re:Oryginał Zeman – kilka słów o prezydencie Czech

    "...Jak to się dzieje, że społeczeństwo, którego głową przez lata był sympatyczny i mądry Vaclav Havel, na jego następców wybiera takich dziwaków, jak Vaclav Klaus czy Milosz Zeman? " Wy się lepiej zapytajcie, jak to możliwe, że naród nadwiślański mieniący się przedmurzem cywilizacji Zachodu i awangardą przemian demokratycznych od lat głosuje albo na oszołomów i pomyleńców z PiS-u albo na bandę nierobów i cwaniaków z pod znaku PO. A od Czechów się odczepcie, bo to naród stokroć mądrzejszy i normalniejszy od Polaków. Och ogólny poziom cywilizacyjny i kulturowy jest nieporównanie wyższy od tego naszego discopolowo-wódeczkowego przaśnego społeczeństwa. Regularnie spędzam tam wakacje i narciarskie wojaże i przez ten czas odczuwam niewysłowioną ulgę przebywania wśród życzliwych, poukładanych i kulturalnych ludzi. Miewam też z nimi kontakty biznesowe - różnica w porównaniu z Polską kolosalna. Są rzeczowi, lojalni, odpowiedzialni i słowni a z Polakami zawsze wszystko jest pokręcone, szemrane i niejasne. A poza tym, nie pozwolili koncernom zachodnim zrobić z ich piwa chemicznej lury jak u nas- co też sobie bardzo cenię - heh...
  • 2014-12-30 14:04 | maksymilian

    Platini proponuje białą kartkę w futbolu. Po co?

    Autor chyba tak z dziennikarskiego obowiązku czepia się całkiem słusznej propozycji Platiniego. Problem z białą kartką dla bramkarza można jakoś rozwiązać. Zaś faktem jest, że pomiędzy ukaraniem żółtą a czerwoną kartką jest zbyt duża różnica i sędziowie często muszą tolerować notoryczną zbyt ostrą grę niektórych piłkarzy bojąc się przyjęcia odpowiedzialności za wyrzucenie zawodnika z boiska. Takie reguły obowiązują w hokeju i jakoś to dobrze funkcjonuje. Bez tego zamiast futbolu mamy często różne "faule taktyczne", notoryczne nękanie, kopanie po kostkach, grę na czas i różne inne formy antyfutbolu i wzajemnego wykańczania się zawodników - niemniej często zbyt mało spektakularne na wlepienie czerwonej kartki. W ogóle czas zerwać z tą konserwą w futbolu, bo piłka w obecnym wydaniu zaczyna być już nieco nudnawa. Choćby zerwanie z gwizdaniem spalonych w obrębie pola bramkowego czy karnego - bo to nonsens. A wprowadzenie białej kartki tylko zmusi graczy do położenia większego nacisku na technikę w grze a nie siłowe przepychanie się - co będzie tylko z korzyścią dla widowiskowości zawodów. Również od lat aż się prosi o sprawdzanie zapisów wideo w najbardziej wątpliwych sytuacjach - a czasami kluczowych dla całego meczu. Dość już kuriozalnych decyzji sędziów wypaczających zawody.
  • 2014-12-30 14:04 | maksymilian

    Re: Pomysł zastępczy

    Autor chyba tak z dziennikarskiego obowiązku czepia się całkiem słusznej propozycji Platiniego. Problem z białą kartką dla bramkarza można jakoś rozwiązać. Zaś faktem jest, że pomiędzy ukaraniem żółtą a czerwoną kartką jest zbyt duża różnica i sędziowie często muszą tolerować notoryczną zbyt ostrą grę niektórych piłkarzy bojąc się przyjęcia odpowiedzialności za wyrzucenie zawodnika z boiska. Takie reguły obowiązują w hokeju i jakoś to dobrze funkcjonuje. Bez tego zamiast futbolu mamy często różne "faule taktyczne", notoryczne nękanie, kopanie po kostkach, grę na czas i różne inne formy antyfutbolu i wzajemnego wykańczania się zawodników - niemniej często zbyt mało spektakularne na wlepienie czerwonej kartki. W ogóle czas zerwać z tą konserwą w futbolu, bo piłka w obecnym wydaniu zaczyna być już nieco nudnawa. Choćby zerwanie z gwizdaniem spalonych w obrębie pola bramkowego czy karnego - bo to nonsens. A wprowadzenie białej kartki tylko zmusi graczy do położenia większego nacisku na technikę w grze a nie siłowe przepychanie się - co będzie tylko z korzyścią dla widowiskowości zawodów. Również od lat aż się prosi o sprawdzanie zapisów wideo w najbardziej wątpliwych sytuacjach - a czasami kluczowych dla całego meczu. Dość już kuriozalnych decyzji sędziów wypaczających zawody.
  • 2015-01-08 13:58 | maksymilian

    Re:Ewa Kopacz przedobrzyła: Za dużo pomysłów i sprzeczności w jej przemówieniu

    Ja tej kobiecie osobiście nieco współczuję, choć w kategoriach dobra państwa ktoś taki jak ona, kto wylądował na fotelu premiera właściwie nie wiadomo z jakiej racji i przyczyny - nie powinien teraz szukać usprawiedliwienia swojej niemocy w tym dziwnym splocie okoliczności zostania premierem. Ale skoro już tam wylądowała, to musi koniecznie udowodnić że coś robi bo coś tam jednak robi. Tusk zaczynał z zupełnie innego pułapu, bo doszedł do władzy na fali pomnikowo - entuzjastycznych obietnic, które najprawdopodobniej od początku traktował jedynie jako instrument wdrapania się na szczyty. Kiedy zaś zorientował się, że jego predyspozycje do rządzenia ograniczają się do makiawelicznej sztuki utrzymywania na wierzchu i niczego ponadto - dał sobie spokój i pogrążył kraj w 7-letniej bezproduktywnej stagnacji. Pod koniec nawet już nie udawał, że zamierza tutaj czegoś dokonać i wymyślił sobie formuję "ciepłej wody w kranie". Kiedy ten błogi spokój zakłócił nieznośny smród ze sławetnych "taśm prawdy" ewakuował się do Brukseli, podrzuciwszy nam uprzednio "premiera w zastępstwie" Ewę Kopacz. Ewa Kopacz nie ma oczywiście takiej pozycji, jaką osiągnął Tusk - mistrz ściemy, manipulacji i PR-u - więc jest zmuszona pokazać, że do czegoś tam jednak się nadaje. Więc gotuje bigos z różnych ad hoc pomysłów - dla dzieci podręcznik, dla żołnierzy czołg, dla rodziny prezencik, dla firm jakaś korekta ordynacji, dla budowniczych cegła, dla emerytów kożuszek etc.etc. Proszę - przyszedł Mikołaj Kopacz i ma dla każdego coś miłego. Nie o to jednak chodzi Pani Premier - jeśli chce się wreszcie coś ruszyć w tym kraju po 7-letniej tuskowej flaucie - to trzeba najpierw przedstawić jakąś całościową diagnozę stanu państwa i równie kompleksowy program jego naprawy. Bo tuskowy program "ciepłej wody" i rzucania od czasu do czasu jakichś "złotych pomysłów" typu: temu dam i tamtemu coś dorzucę staje się niestety coraz mniej wiarygodny dla kogokolwiek z wyjątkiem szalejących z miłości do PO niektórych mediów. A lista spraw do załatwienia w tym kraju to nie jakieś przypadkowe pierdoły o tym i owym - ale ale cała masa problemów systemowych o znacznie większym ciężarze gatunkowym.
  • 2015-01-09 13:00 | maksymilian

    Żakowski o zmarłym Józefie Oleksym: Jeden z nielicznych polityków lewicy o prawdziwie lewicowej tożsamości

    "...Lewicowość była jego naturalną tożsamością, a nie przybraną rolą polityczną. W SLD nie jest to znowu takie częste – zauważył Żakowski.." Może i sarkazm trochę nie na miejscu - ale w którejż to partii politycznej w Polsce ideowość jest powszechną naturalną tożsamością a nie przybraną rolą? Może w uwielbianej przez Pana Platformie Obywatelskiej? Niech mi Pan pokaże choćby jednego takiego uczciwego ideowo działacza w PO a stawiam dobrą whisky.
  • 2015-01-10 13:40 | maksymilian

    Re:Zmarnowaliśmy szmat życia Oleksemu

    Uczyniono osobiste łajdactwo, zarzucając J. Oleksemu że jest agentem obcego wywiadu. Ale to tylko jeden aspekt sprawy. Znacznie większym skandalem jest to, że w tym kraju można publicznie na forum parlamentu oskarżyć URZEDUJACEGO SZEFA RZADU o szpiegostwo, wywołując tym wielki polityczny skandal o szerokim rozgłosie międzynarodowym, narażając polską rację stanu na kompromitację i pośmiewisko. I, jak się okazuje, całkowicie BEZKARNIE, jedynie dlatego, że oskarżenie dotyczy przedstawiciela tej niesłusznej opcji. Słusznej opcji rodem ze styropianu to oczywiście nie dotyczy, bo minister spraw zagranicznych Sikorski może prywatnie wyszydzać kanon polskiej polityki zagranicznej (którą przecież sam prowadzi), jako wręcz szkodliwy dla Polski. Ten sam minister produkuje mętne insynuacje, jakoby premier Tusk spokojnie i bez reakcji wysłuchuje propozycji dokonania rozbioru Ukrainy, po czym stwierdza, że chyba coś mu się w głowie pomerdało. I co? I nic. Jedziemy z tym dalej, jak gdyby nic się nie stało. Polska to naprawdę dziwny kraj.
  • 2015-01-10 13:51 | maksymilian

    Re:Kandydatura Magdaleny Ogórek – zaskakująca i wyrachowana

    Równie głupie co przykre, że takie polityczne credo może wyznawać spora część narodu. "Brzydki Kaczor" - dobre, może kandydatów na prezydenta powinno najpierw dopuszczać jury konkursów piękności? I dajcie tu demokrację takim głąbom.
  • 2015-01-11 16:47 | maksymilian

    Re:Kandydatura Magdaleny Ogórek – zaskakująca i wyrachowana

    Proszę najpierw przeczytać uważnie tekst, a potem się wypowiadać droga pani. Mnie osobiście nie przeszkadza uroda czy wiek pani Ogórek, tak jak nie przeszkadzają mi te cechy u setek kobiet mijanych na ulicy. Ale ja każdej z nich nie proponuję objęcie urzędu prezydenta dlatego że są młode i ładne. Bo nie na tym polegają predyspozycje na ten urząd. Degrengoladą zaś nazywam niską zagrywkę obsuwającego się politycznie Millera, który liczy na niezbyt rozgarniętych wyborców wychowanych w kulcie młodości i piękna jako najważniejszych wartości tego świata. A co do kompetencji tej pani, to nie wiem na czym one miałyby polegać, bo chyba nie na doktoracie z czegoś tam, naprodukowano takich doktorów w ostatnich latach na pęczki, nawet tatko Rydzyk sobie fundnął. Słuchałem jej wypowiedzi podczas jakiejś konferencji i przyznam że był to popis pseudonaukowego bełkotu, ale za to poparty sporą dawką pychy i tupetu.
  • 2015-02-22 20:18 | maksymilian

    Re:Rocznica tragicznych wydarzeń na Majdanie. Ukraina to już inny kraj

    Przepraszam, a co to jest "spontaniczna aneksja Krymu"? Zamiast obrażać myślących niezgodnie z obowiązującą linią nowej oberpropagandy proszę raczej zacząć samemu trochę pomyśleć przed napisaniem głupot.
  • 2015-02-22 20:29 | maksymilian

    Re:Rocznica tragicznych wydarzeń na Majdanie. Ukraina to już inny krajc

    Gdyby Putin w niezbyt może elegancki sposób nie naprawił krymskiego bałaganu pozostawionego przez Chruszczowa i Jelcyna to moglibyśmy dopiero mieć eskalację napięcia między USA i Rosją na skalę kryzysu kubańskiego. Uzmysławia sobie Pani Redaktor w swoim rewolucyjno-poetyckim umyśle, co by się działo, gdyby komuś zachciało się wprowadzać do NATO Ukrainę z Krymem i obecnymi tam rosyjskimi bazami? A tak w ogóle to piękny tekst - dobry na każdą okazję powstańczo-rewolucyjną. Każdy, kto chciałby zrobić na świecie jakąkolwiek rozpierduchę w imieniu "uciemiężonego ludu" znajdzie tu dla siebie coś miłego. Propaganda proszę panią najwyższego lotu, Polityka widzę wraca do najlepszych wzorów sekretarza Łukaszewicza, nawet niektórzy rządowi trolle na forum rżną głupa, że w to uwierzyli.
  • 2015-03-12 14:44 | maksymilian

    Re:Paradowska: Ta kampania jest wyjątkowo niepoważna

    A czegóż się Pani redaktor spodziewała w kraju, który z roku na rok zjeżdża w dół równi pochyłej na skali zidiocenia? Do czego zresztą w walny sposób przyczyniają się reprezentowane przez Panią media. Patrzę w ekran telewizora, a tam zamiast poważnej publicystyki i informacji ćwierćinteligenci w roli tuzów dziennikarstwa napuszczający na siebie posłankę Pawłowicz i posła Niesiołowskiego. Nieważne, że nic z tego nie wynika, ważne że mamy taką publicystyczną wersję Godzilla kontra Hedora. Otwieram "Politykę" a tam w zajawce podtytuł "Kandydaci na samobójców nie mogą się nachwalić Pendolino" - boki zrywać, jaki pyszny dowcip. Wspieracie od lat cały ten skompromitowany polityczno-medialny establishment, więc trudno się dziwić, że ogłupiały lud w odruchu zbrzydzenia łyka jakąś Ogórkową jako wybawienie, bo jest "młoda i ładna". Reszta ferajny zorientowawszy się, że Miller za ogórkową błazenadę miast od razu mieć wbity gwóźdź do politycznej trumny jedzie z tym koksem w najlepsze, też nie pozostaje w tyle i urządza nam casting osobliwości ku uciesze rozradowanych mediów. Smutne to i tragiczne, że całkowicie nijaki lelum polelum prezydent pan Jowialski, nie grzeszący ani charyzmą, ani samodzielnością ani żadną inną wybitniejszą się cechą, no może poza popisową gamoniowatością w kwestiach ogólnej ogłady - jawi się na tle całej tej niepoważnej menażerii jak wybitny mąż stanu. I na tyle nas niestety stać po 25 letniej wytrwałej pracy nad obniżaniem wszelkich standardów i ogłupianiem społeczeństwa, za co i również Pani Redaktor należy złożyć podziękowania.
  • 2015-03-17 13:47 | maksymilian

    Re:Pierwszy wywiad Tuska dla europejskiej prasy

    Redaktor Szostkiewicz czerpie chyba garściami z jakiejś beczki z wazeliną ustawionej w kącie redakcji. A przed spłodzeniem tego panegiryku zdaje się dłuższą chwilę spędził na modlitwie do ołtarzyka z podobizną Słońca Peru, który to zdaje się służy za źródło natchnienia w redakcji Polityki. W zasadzie nawet nie trzeba tu specjalnego natchnienia twórczego, wystarczyłoby wziąć dowolny fragment z podręcznika szkolnego dla dzieci w Korei Północnej, zmienić nazwiska i mamy gotowca. Wstyd.
  • 2015-03-18 12:47 | maksymilian

    Re:Nowa odsłona afery podsłuchowej to zasłona dymna?

    W może by tak Panie Redaktorze, spojrzeć na to z innej strony. Bo gdyby nasze życie polityczne było zgodne z fundamentalnymi zasadami demokracji i transparentne, to nie było by czego ujawniać w atmosferze sensacji. Gdzie ważne dla państwa decyzje podejmowane są w jawnych i ściśle sformalizowanych warunkach a nie w formie knucia po kątach o którym obywatele nie mają prawa nic wiedzieć. Tak naprawdę to nikt nie wie, gdzie, jak i przez kogo są podejmowane ważne decyzje, które potem posłowie mają przymusowo zatwierdzać poprzez "dyscyplinę głosowania", bo ja nie, to jakiś tajemniczy areopag partyjnych bonzów wywali ich z czołowych miejsc na listach wyborczych. Sytuacja, w której szef MSW namawia się z prezesem NBP w ciemnym kącie jakiejś knajpy o polityce finansowej Banku i wywaleniu tego czy innego ministra w zamian to wg normalnych standardów demokratycznych normalny kryminał. Ostatnio mieliśmy całą serię dymisji, których przyczyn w zasadzie wszyscy mogli się domyślać, lecz oficjalnie żadnych przyczyn nie podano. Szef więziennictwa zmęczył się pracą, szef ZUS "spełnił swoją misję", a szef policji zatęsknił za życiem rodzinnym. I nikt nic nie wie, chociaż wiadomo, że szef więzień wyleciał za aferę z darmową pracą więźniów. Tak mniej więcej przedstawia się jawność i transparentność podejmowania decyzji na użytek plebsu.Gdyby każdy minister i inny wysoki urzędnik państwowy miał obowiązek spotykania się w sprawach służbowych wyłącznie w swoim gabinecie a każde spotkanie i rozmowa musiałaby być odnotowana pod odpowiedzialnością karną w jawnym raporcie to nie musielibyśmy się potem dowiadywać z prasy, że np. szef MSZ szydzi z polityki zagranicznej, którą sam prowadzi. Każdego polityka przy wykonywaniu jego państwowych funkcji powinno się nagrywać LEGALNIE (za wyjątkiem tajemnic związanych z bezpieczeństwem państwa. I nie byłoby problemu.
  • 2015-03-18 13:15 | maksymilian

    Re:Kolejny pomysł na poprawę skuteczności fotoradarów

    Po pierwsze, od dłuższego czasu całe odium społecznej reakcji na sytuację na polskich drogach jest kierowane na nietrzeźwych kierowców. To bardzo brzydko wsiadać do auta po kielichu, tyle że pijani kierowcy powodują ok. kilku procentów wypadków. Polityczno medialny wrzask usiłuje nas przekonać, że to jedyny i podstawowy problem, więc pozostałe dziewięćdziesiąt kilka procent wypadków powodują najwyraźniej krasnoludki - takie przynajmniej można odnieść wrażenie. Po drugie: kult brawurowej i niebezpiecznej jazdy jest w Polsce powszechny, nie ma żadnej polityki propagandowo-wychowawczej, żeby propagować inne wzory. Polityków i mediów to nie obchodzi, bo kapitał polityczny i tanią sensacyjkę mamy wyłącznie z potępienia pijanych kierowców, trzeźwy bandyta na drodze to temat nudny. Więc jak już jakaś krowa wlezie pod pociąg, to wszyscy zaraz rzucają się do badania, czy Krasula i konduktory byli trzeźwi. Po trzecie: mnóstwo ograniczeń jest albo przypadkowych, albo na wyrost. To nie jest wcale problem marginalny ale wręcz powszechny. Skutek - sprowokowana przez samych autorów tych ograniczeń kultura lekceważenia przepisów. Przykład, choćby przeciętna droga krajowa a przy niej przystanek na którym dwa razy na dobę staje autobus. Ale ograniczenie do 70 obowiązuje dniem i nocą - kto przy zdrowych zmysłach będzie zwalniał przed takim przystankiem. Policja raportuje, że kierowcy olewają ten znak, więc zarząd dróg ogranicza jeszcze bardziej - do 50, a niech mają! Etc.etc. Po czwarte: nikt tak naprawdę publicznie nie potępia tego narodowego upodobania do brawury na drogach, wręcz przeciwnie, wiele osób publicznych nawet lubi się tym przechwalać, różne wydawnictwa i programy motoryzacyjne zachwalają samochody, którymi można się sportowo powyżywać. W razie czego trzeba surowo ukarać pijanego kierowcę - i wracamy do punktu wyjścia. Po piąte: policja nie przywiązuje żadnej wagi do bieżącego kontrolowania zachowań kierowców na drogach, wystarczy im posterczenie od czasu do czasu po krzakach dla wyrobienia normy mandatów. Albo spektakularne akcje w rodzaju "trzeźwy poranek" itp podobne bzdety. Więc w zasadzie całkowicie bezkarnie można u nas przejechać ze Szczecina do Katowic mając w nosie przepisy, jadąc średnio 130, wyprzedzając na wzniesieniach i podwójnej ciągłej. Bo mundurowi na ogół czają się w tym czasie w jakiejś pipidówie łapiąc przekraczających ustawowe 50.
  • 2015-03-23 23:13 | maksymilian

    Re:Dzięki Pendolino PKP zdołało odwrócić fatalny trend spadkowy

    Właśnie zamierzałem wybrać się w pewnej sprawie z mojego miasta Szczecina do Krakowa. PKP na które Pan tak z podziwem spogląda z przyczyny Pendolino zaproponowały mi nocną przygodę w wymiarze 12 godzin. Odechciało mi się. O tym codziennym zacofaniu polskich kolei nie poczytasz człowieku w Polityce - lepiej uprawiać propagandę sukcesu z Pendolino w roli głównego celebryty.
  • 2015-03-26 12:51 | maksymilian

    Re:Wielki SKOK

    Panowie z PiS i PO - wszyscy jesteście nawzajem siebie warci. Wywlekacie w odpowiedniej chwili różne afery, aby dowalić przeciwnikowi w dogodnym dla siebie politycznie momencie. Największe smrody przechowujecie w szafie tak długo, jak wam się to opłaca. Bo z punktu widzenia praworządności i interesu społecznego tak naprawdę g.... was to obchodzi. Przypomnijmy sobie aferę z likwidacją WSI - przez 7 lat Donaldowi Tuskowi nie opłacało się politycznie grzebać w tym szambie, aż przyszła afera taśmowa i dla odwrócenia uwagi rozpoczęła się kilkutygodniowa jatka w studiach telewizyjnych o powołanie komisji śledczej w tej sprawie. W końcu nasz Geniusz Tatr postanowił salwować się ucieczką do Brukseli - i o sprawie rzeczonej komisji zapomniano z dnia na dzień jak nożem uciął. Sprawy SKOK-ów też nie ruszano politycznie przez wiele długich lat, pomimo strumienia informacji o szwindlach tam się odbywających. Aż przyszedł moment, kiedy można na tym zbić jakiś polityczny kapitał. Etc. etc. Bez rozpędzenia tego żyjącego sobie w doskonałej symbiozie i grze pozorów układu PO-PiS nie ma nadziei na jakiekolwiek zmiany. Ale jedni i drudzy mają za sobą na tyle potężne wsparcie usłużnych mediów, że mogą mącić w głowach społeczeństwa bez końca. "Polityka" oczywiście na pierwszej linii tego frontu.
  • 2015-03-28 23:20 | maksymilian

    Re:Angelina Jolie: „Musiałam usunąć jajniki”. To wyznanie może uczynić wiele dobra

    A ja wam mówię, że te jajniki niedługo wypłyną na jakiejś aukcji - i pójdą za jakiś milion baksów (za sztukę). Show must go on.
  • 2015-04-16 12:26 | maksymilian

    Re:Wyrok ws. Stella Maris: Przekręt był, wymiar sprawiedliwości bezradny

    1. Teza artykułu jest co najmniej dziwaczna. Równie dobrze można by stwierdzić, że nie byłoby afery Amber Gold, gdyby ludzie w Polsce nie byliby tacy naiwni. Faktem jest, że okazja czyni złodzieja, co nie zmienia faktu, że złodziej jest złodziejem. 2. Należałoby w tym kraju wreszcie ustalić, jaki pułap ukradzionej kwoty powoduje, że przestaje to być kradzieżą a staje się "biznesem", "wyprowadzeniem" itp. eufemizm. Może by tak przyjąć, że np. przywłaszczenie powyżej 10 mln złotych to już nie kradzież. Wówczas prokuratura i sądy miałyby znacznie mniej roboty - zamiast latami udawać ściganie, aby w końcu po 12 latach dać jakieś zawiasy, przedawnić lub w podobny sposób rżnąć głupa. Swoją drogą to ciekawe, że największa niemoc dotyka w takich sprawach z reguły Trójmiasto. 3. Ideowe podłoże dla takiego podejścia do wielkich przekrętów finansowych dał śp. Stefan Kisielewski przyznając nagrodę swojego imienia spółce Bagsik - Gąsiorowski.
  • 2015-04-17 12:19 | maksymilian

    Re:Maja ze Szczecina odnalazła się. Czy dzieci powinny wracać same ze szkoły?

    Kolejna "Madzia" - temat do eksploatowania co najmniej na miesiąc. A potem na aukcjach pojawią się buciki i płaszczyk, w których Maja wyszła z domu.
  • 2015-04-28 14:26 | maksymilian

    Re:Czego posłowie już nie uchwalą: związki partnerskie, suwaki i mandaty poselskie

    Jakie urocze hasło "Platforma Bliżej Ludzi". Szczyt bezczelności i zakłamania. Jeśli chcecie być choć trochę uczciwi to zmieńcie na "Platforma Bliżej (Swoich) Ludzi".
  • 2015-05-18 15:24 | maksymilian

    Re:Remis ze wskazaniem na Komorowskiego

    Niewiele można się po tego typu debatach spodziewać, bo i jak? 2 i pół minuty, aby omówić zagadnienia związane z obronnością lub polityką społeczną. To zawsze kończy się chaotycznym wodolejstwem ozdobionym paroma okrągłymi frazesami. Można bez końca powtarzać, że bez sensu jest wałkowanie tematów, które w ogóle nie leżą w kompetencjach prezydenta. No i oczywiście skończyło się na PO-wsko PiSowskiej naparzance, którą zainicjowałi i kontynuował w dość chamski sposób Pański nieszczęsny faworyt, rzekomo ponadpartyjny prezydent Komorowski. Nie mam tu żadnego ulubieńca, wszystko mi jedno, marzyłby mi się prezydent z prawdziwego zdarzenia, godny, poważny i rozważny mąż stanu - niestety ze świecą dziś takiego szukać. Pal diabli ugrzecznioną miałkość Andrzeja Dudy, ale to co zaprezentował prezydent Komorowski, to było widowisko wysoce niesmaczne. Nie raczył odpowiedzieć na żadne pytanie Dudy, bo z miejsca przechodził do dowalania adwersarzowi PiSem i jego przeszłością (fakt, że niezbyt chlubną) , jakby potem 8 lat rządzili w tym kraju kosmici, a nie PO-wscy cyniczni nieudacznicy. To ma być ta ostoja racjonalizmu i zgody? Jeśli podoba się Panu prezydent o manierach gbura, którego wielokrotnie prowadzący muszą napominać, aby się zachowywał , łażący po studiu i wymachujący jakąś kartką - to serdecznie gratuluję! Dotychczas B.Komorowski był mi raczej obojętny, wierzyłem w jego image jako dobrotliwego, nieco rozlazłego ale nobliwego człowieka - to wczoraj zasłona spadła mi z oczu. Duda to nie moja bajka, ale z dwojga złego wolę już prezydenta potrafiącego zachować powagę i opanowanie. Okazuje się, że "japońskie przypadki" i inne wpadki Komorowskiego to nie był wypadek przy pracy, ale normalny poziom tego prezydenta od siedmiu boleści.
  • 2015-05-18 15:38 | maksymilian

    Re:Remis ze wskazaniem na Komorowskiego

    I jeszcze jedno Panie Redaktorze. Facet, który przyznaje się, że w młodości nosił się z zamiarem zabicia jakiegoś tam przypadkowo wybranego milicjanta w USA zostałby dożywotnio uznany za człowieka niezrównoważonego i potencjalnego terrorystę - nie miałby szans na jakąkolwiek większą karierę polityczną. Nawet z punktu widzenia lat 70-tych trzeba było być czubkiem, aby roić sobie takie pomysły w głowie. To już była epoka Gierka, czasy niespecjalnie opresyjne, ludzie krzątali się wokół swoich spraw, a tu taki chce sobie "zabić milicjanta" bo taką ma "wzniosłą ideę".
  • 2015-06-15 23:38 | maksymilian

    Re:Sąd ogłosił wyrok ws. stanu wojennego

    A zatem porozumienia Okrągłego Stołu zostało podpisane przez Wałęsę, Geremka i innych z hersztem uzbrojonego gangu, niejakim Czesławem K. pseudonim Kiszka lub Kaszana - jak kto woli. W dodatku związku zbrojnego o charakterze TAJNYM! - Jasne przy wejściu do sali w Magdalence podawało się hasło: Pawiany wchodzą na ściany. Ten wyrok w zawieszeniu to oczywiście ma mieć walor wychowawczy i odstraszający w stosunku do innych, którym by się chciało wprowadzać stan wojenny w kraju. A w stosunku do samego Czesława K. pseudo Kiszka - efekt prewencyjny zostanie z pewnością osiągnięty, bo w okresie zawieszenia kary na pewno stanu wojennego nie wprowadzi. Ja rozumiem, że są polityczne okoliczności z powodu których nie można rozpędzić na cztery wiatry IPN i jego sowicie opłacanych z naszych podatków fanatycznych przygłupów-prokuratorów. Dlatego, dopóki nie zrobimy ponownej lustracji i po wsze czasy nie odsuniemy od władzy wszelkiego rodzaju styropianu takie cyrki będą odchodziły okresowo, bo jak wymrą dawne komuchy, to zabiorą się za ich dzieci. Załosne, że sędziowie poddają się presji i wydają takie idiotyczne wyroki w przekonaniu, że dokonali jakiegoś salomonowego gestu - a wykonali kabaretowy skecz. Aby wilk był syty i koza cała - pomyślał sobie sędzia. I dał 2 lata w zawiasach za przewodzenie związkowi przestępczemu o charakterze zbrojnym (w dodatku TAJNYM). Kupa śmiechu! G....no prawda, sąd nikogo nie zadowolił a ośmieszył się zarówno przed fanatykami żądnymi zemsty jak i umiarkowanymi ludźmi, którzy chcieliby już dać spokój tej szopce i zostawić sprawę ocenie historii.
  • 2015-06-20 13:30 | maksymilian

    Re:Obrońca praw człowieka nowym RPO?

    Za czasów Ewy Łętowskiej i Tadeusza Zielińskiego, urząd RPO miał bardzo silną pozycję w państwie a sam Rzecznik był jedną z czołowych postaci życia publicznego, bardzo popularną i rozpoznawalną. Głos RPO był wyraźnie słyszalny w najważniejszych debatach dotyczących kształtu ustrojowego państwa, sam rzecznik był jednym z największych autorytetów w kraju. Potem zaczęło się już robić coraz gorze, pozycja rzecznika ulegała postępującej degradacji. Obsada urzędu stała się przedmiotem politycznych targów i skutkowała obsadzaniem urzędu ludźmi o coraz słabszej pozycji. Dołożyło się jeszcze do tego bezsensowne mnożenie coraz to nowych "rzeczników"- praw dziecka, ubezpieczonych, ofiar i sam już nie wiem ilu tych przeróżnych rzeczników mamy obecnie w Polsce. Osłabiło to i rozmyło pozycję RPO, który jest już kojarzony jako naprawdę silna instytucja, jeden z podstawowych gwarantów swobód i praw demokratycznych. Widocznie wszystkim po kolei ekipom rządzącym zależało na osłabianiu tego niewygodnego dla siebie urzędu. Dla doraźnego celu propagandowego politycy wymyślali sobie kolejnych przeróżnych "rzeczników", zamiast skupiać wszystkie sprawy w jednym, naprawdę silnym urzędzie RPO. Całe szczęście, że red. Burnetko odkrył dla rzecznika nową rolę - obrońcy zagrożonych praw obywatelskich przed barbarzyńcami z PiS-u, bo pod rządami PO mieliśmy w zasadzie prawdziwą idyllę raju nienaruszalnych wolności i praw obywatelskich. W zasadzie red. Burnetko powinien tę myśl rozwinąć - że ostatnio urząd RPO w ogóle był zbędny i dopiero gdy przyjdzie PiS nastanie prawdziwy czas próby i walki o nasze prawa.
  • 2015-06-25 13:16 | maksymilian

    Re:Posłowie będą wreszcie płacić mandaty?

    No to trzeba co pół roku rozpisywać wybory parlamentarne. Strach przed utratą władzy mobilizuje do działań, których nie dało się ruszyć latami. Droga Platformo, kiedyś duża część studentów obijała się przez cały semestr, aby zabierać się do roboty na pięć minut przed sesją. Ale student, to student, jego sprawa - a rządzenie to nie zabawa w studenta, który miesiącami baluje a potem trzeźwieje na ostatnią chwilę.
  • 2015-07-08 11:23 | maksymilian

    Re:Co wynika z nielegalnie nagranej rozmowy Kalisza i Kwaśniewskiego?

    @lusia24 Lusiu kochana, ja bym proponował Ci, abyś najpierw uporządkowała swoje kryteria ocen i rozumowania, zanim wejdziesz w polemiki. Po pierwsze, dlaczego jedne nagrania są legalne a inne nie - stwierdzenie, że tamto to "inna sprawa" to zwykły wykręt a nie poważny argument. Sikorski i Sienkiewicz Twoim zdaniem nie popełnili przestępstwa - więc odeszli wg Ciebie niesłusznie. O ile wiem, to z polityki wylatuje się nie tylko za czyny kryminalne, ale na przykład za szydzenie z polityki zagranicznej, którą się samemu prowadzi. Zaś Nowak, choć w zasadzie popełnił przestępstwo, jak by wynikało z Twoich wywodów - odszedł "słusznie", choć właściwie razem z owym v-ce min. powinni siedzieć w więzieniu. O ile wiem, to odszedł "słusznie" z powodu głupiego zegarka, a sprawie wykorzystywania stanowisk dla dobra żony ukręcono łeb, bo tak było wygodniej PO. Więc cały ten Twój sposób rozumowania o kant d... rozbić - choć taka sofistyka jest ostatnio w wykonaniu PO i jej apologetów normą.
  • 2015-07-25 13:41 | maksymilian

    Re:Polski pieszy w Europie?

    Możemy sobie importować zachodnie rozwiązania prawne, więcej, możemy od nich sprowadzić gotowe skrzyżowania, drogi i 30 milionów nowych samochodów. Nic do nie da, dopóki nie zaimportujemy sobie z Zachodu zwyczajnej KULTURY, wzajemnej życzliwości, zwyczaju posługiwania się rozumem na drodze etc. To nic co prawda nie kosztuje, ale jest najtrudniejsze w wykonaniu. Małpy za kierownicą pałą nie zmusi się wypracowania kulturalnej postawy na drodze. A u nas połowa kierowców zamienia się właśnie w bezmyślne, powodowanie główni dzikimi instynktami małpy, po zatrzaśnięciu za sobą drzwi pojazdu. Zadnej pracy edukacyjnej i wychowawczej zmieniającej w dłuższej perspektywie nasze obyczaje drogowe. Zadnej bieżącej i systematycznej kontroli zachowań kierowców na drogach a jedynie sterczenie po krzakach i polowanie na mandaty. No i medialno- polityczna propaganda, że wszystkiemu winni są nietrzeźwi kierowcy. Na nich wyczerpuje się ostrze potępienia publicznego. Medialne newsy o najtragiczniejszych wypadkach zawsze kończą się na ocenie, czy kierowca był trzeźwy. "Kierowca był trzeźwy" - tak często kończy się komunikat o wypadku z 4 ofiarami, spowodowanym np. bezmyślnym wyprzedzaniem. W konkluzji w zasadzie brzmi to jak "niewinny". Co pół roku nowe propozycje, co by tu jeszcze zaostrzyć, ile więcej dowalić, a Min. Finansów już liczy, o ile zwiększą się wpływy z podniesionych mandatów. A na drugi dzień od rana na drogi wyruszają stada rozjuszonych i nienawidzących wszystkiego innego, co porusza się po drogach baranów, aby pożreć, wyprzedzić, zajechać drogę, przepędzić z jezdni.
  • 2015-09-02 00:52 | maksymilian

    Re:Niech prokuratura wreszcie wyjaśni, kto i w jakim celu żongluje nagraniami z podsłuchów

    Bije Pan na trwogę, Panie Redaktorze, że zagrożone jest bezpieczeństwo naszego państwa (teoretycznego?) - ale jak dotychczas nie wydarzyło się nic, co by temu bezpieczeństwu zagrażało. Raczej zagrożone jest bezpieczeństwo zdemoralizowanej klasy politycznej z pod znaku PO, choć nie tylko. No bo tak się niestety składa, że to właśnie oni od 8 lat trzymają się u władzy - i jak ujawniły nagrania - korzystają z jej uroków bez żadnych zahamowań. Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby zamknąć wszystkim gęby, uszy pozatykać a nagrania dopaść i zniszczyć. Najlepiej dla będących obecnie u władzy i służalczych mediów - w czołówce których kroczy Polityka i to chyba w jeszcze gorszym stylu niż za PRL-u. Zresztą, jak na tamte czasy można powiedzieć że Polityka zachowywała więcej przyzwoitości nie jedząc tak bezwstydnie z ręki władzy jak obecnie.
  • 2015-09-04 00:32 | maksymilian

    Re:Platforma idzie na wybory jako antyPiS i rezygnuje z tożsamości ideowej

    Pani Kopacz i innym wodzom Platformy zdaje się nie przeszkadzałoby dzisiaj, gdyby sam Jarosław Kaczyński zgłosił chęć kandydowania z list PO. Może pani premier wydaje się, że zbiera gwiazdorską obsadę do następnego odcinka rządów PO, ale zaczyna z tego wychodzić jakaś żałosna produkcja klasy C. Partia ta stoczyła się do takiego poziomu, że niczym menel zaczyna zbierać po śmietnikach polityki co się da. Więc najlepiej byłoby, gdyby pani Kopacz i całe to zeszmacone towarzystwo odeszło do lamusa, bo blokują tylko miejsce neleżne przyzwoitej partii centrowej - która mam nadzieję, po sromotnej klęsce PO powstanie. I to nie na jej gruzach, bo tam nie znajdzie się już nawet kilku wartościowych cegieł. A kilkuletnie rządy PiS-u jakoś ten kraj przetrzyma - może Polacy przynajmniej przetrzeźwieją nieco z prawicowego amoku i rozejrzą się za jakąś mniej zapyziałą wizją państwa.
  • 2015-09-07 12:54 | maksymilian

    Re:To było historyczne referendum – bo nieudane jak nigdy przedtem

    Referendum Komorowskiego, co było z góry do przewidzenia, skończyło się kompletną klapą, żeby nie powiedzieć kompromitacją. Zaś Pan, Panie redaktorze, znęca się w tekście główni nad referendum proponowanym przed prez. Dudę chwaląc przy tym przytomność umysłu senatorów, którzy odrzucili to drugie referendum. Gratuluję obiektywizmu! Zapomina Pan, a pewnie celowo przemilcza, że precedens to używania instytucji referendum w czysto instrumentalnych celach wyborczych stworzył właśnie Komorowski. A dalej to już się potoczyło, bo skoro Komorowski może, to czemu i nie my - pomyśleli sobie ludzie A.Dudy. Nie pochwalam ani jednego ani drugiego, ale wina za wywołanie tej hucpy spoczywa głównie na byłym prezydencie. Kiedy Komorowski wyciągnął z kapelusza swoje referendum "jednej nocy", taktownie wstrzymywaliście się z krytyką. Kiedy serwilizm senatorów PO osiągnął szczyty w przyklepaniu tego idiotyzmu również nie zauważyłem u Was głosów krytyki czy choćby niesmaku. Zwłaszcza wobec jawnie niekonstytucyjnego charakteru pytania o JOW-y, skleconego na kolanie pytania o finansowanie partii - z którego nic nie wynikało. Czy jawnie nonsensownego i populistycznego pytania trzeciego. Bo kto niby miałby rozstrzygać, czy dana kwestia podatkowa jest wątpliwa czy nie? Organa skarbowe nigdy wątpliwości nie mają, zawsze są pewne swego, więc w jakim trybie miałoby być orzekanie, czy dana kwestia jest wątpliwa? A może lepiej stworzyć prawo, które jest jasne i jednoznaczne, zamiast wymyślać takie bzdury? Referendum Prezydenta Dudy miało przynajmniej jakieś oparcie we wcześniejszych publicznych dyskusjach w przedmiotowych sprawach, czy olbrzymiej ilości zebranych wcześniej podpisów we wnioskach referendalnych. Było oczywiście czystą zagrywką taktyczno-wyborczą, ale przynajmniej skądś się wzięło. W przeciwieństwie do B.Komorowskiego, który wyskoczył ze swoim wnioskiem referendalnym jak, nie przymierzając, przysłowiowy Filip z konopi. Mieliśmy do czynienia z kolejnym etapem psucia i ośmieszania idei i zasad demokracji. Raz przez dewaluację najbardziej podniosłego aktu demokracji bezpośredniej jakim jest referendum powszechne. A drugie, przez jawne i bezwstydne partyjniactwo Senatu RP, który referendum "swojego", choćby i najgłupsze zatwierdza. A referendum " nie nasze" odrzuca.
  • 2015-09-08 00:02 | maksymilian

    Re:Po co nam to było, czyli trzy powody, dla których Polacy nie poszli do referendum

    Powiem słowami majstra z "Fachowców". Nie teoretyzuj docent! (Redaktor). Zamiast silić się teraz na filozofowanie o całym tym nieszczęsnym referendum (był na to czas wcześniej, Polityko!) powiedzmy prosto i po chłopsku: Durne referendum to i prawie nikt nie poszedł głosować. Służalstwo niektórych mediów wobec słusznej władzy (nic nowego) nie pozwala jednak nazywać po imieniu najbardziej oczywistych baboli i wygłupów rządzących - dopóki nie tąpnie jakąś straszliwą klapą, której nie da się już przemilczeć. A i tak w interpretacji Polityki winę za to wszystko ponosi A.Duda.
  • 2015-09-10 15:27 | maksymilian

    Re:Jarosław Kaczyński „Człowiekiem Roku”. Wazeliniarstwo czy biznes czuje wiatr zmian?

    9 na 29 głosów raczej na kolana nie rzuca, choć przyznanie tej nagrody Kaczyńskiemu faktycznie trochę dziwi. A co do wazeliniarstwa, to niech Polityka nie będzie taka harda, bo ostatnimi czasy trenuje ten sport z zapałem zawodowca. Bywa, że i nawet wazeliniarstwo w wersji hard czyli szmaciarstwo. Nie przypominam sobie ciskania takich gromów, kiedy Gazeta Wyborcza obmyśliła swój genialny fortel wyborczy z nadaniem Komorowskiemu podobnego tytułu. Wraz z wręczeniem tegoż w trakcie tryumfalnego pochodu Bronisława Wielkiego po następną kadencję - czyli między turami wyborczymi. Z tryumfu wyszła klapa i wazelinę trzeba było pospiesznie wycierać z wiadomego miejsca.
  • 2015-09-14 00:49 | maksymilian

    Re:Propozycje Platformy zmian w podatkach pachną rewolucją i budzą wiele pytań

    Dynamika Platformy imponująca w ostatnim okresie i nabiera tempa im bliżej wyborów. Jak tak dalej pójdzie, to na tydzień przed godziną 0 będziemy mieli bezpłatną komunikację, zniesienie wszystkich podatków, darmową oranżadę i piwo w upalne dni a także po stówie dla każdego w środy i soboty. Czy można to wszystko traktować poważnie?
  • 2015-09-15 01:18 | maksymilian

    Re:Michał Mazowiecki wycofuje się ze startu w wyborach

    Cyt.: "...Michał Mazowiecki niesie ze sobą ważne dziedzictwo. Do tej pory nie angażował się bezpośrednio w politykę, ale jest synem symbolicznej postaci, był blisko najważniejszych dla Polski zdarzeń i ludzi." Pozwoliłem sobie na ten przydługi cytat, bo obrazuje on całą nędzę polskiej polityki. W ten sposób prominentny polityk ma czelność przedstawiać kwalifikacje kandydata na posła. "Niesie za sobą ważne dziedzictwo....- a tak konkretnie to o co Panu chodzi Panie Halicki?
  • 2015-09-19 22:17 | maksymilian

    Re:Informacje o in vitro w aktach stanu cywilnego? Przepis uderzy w samotne matki i pary jednopłciowe

    Ustawodawca zapomniał jeszcze uzupełnić ten przepis o pozycję w jakiej zostało poczęte dziecko. Ciekawe, czy znany jest autor tego skandalicznego zapisu - czy też uczyniła to niewidzialna ręka Episkopatu.
  • 2015-10-23 00:06 | maksymilian

    Re:WikiLeaks publikuje dane dotyczące dyrektora CIA, a dlaczego nie szefa KGB?

    "Nasz amerykański sojusznik nie jest aniołem, ale jednak STOI PO NASZEJ STRONIE..." Rozbawił mnie Pan do łez, Panie redaktorze! A mógłby Pan podać jakieś przykłady, kiedy to USA "wspomogły nas w biedzie?. Poza tzw. moralnym poparciem, bo nawet o planach wprowadzenia stanu wojennego nie raczyli poinformować. Ze już o Jałcie nie wspomnę. A nawet choćby o tym, że Amerykanie ostro protestowali przeciwko przyłączeniu Szczecina do powojennej Polski. To tak z historii - a ostatnio? Może wstawili wstawili się za eksportem polskich jabłek do Rosji, kiedy ta się wypięła w odpowiedzi na nasze bojowe pokrzykiwania? Jeżeli coś z USA przy nas stoi, to co najwyżej McDonald's za rogiem, a i to tylko do czasu, kiedy nie zrobi się gorąco i nie trzeba będzie zwijać interesu. Zaś co do Pańskiego rozczarowania, że Wiki jakoś tak uwziął się na Amerykę - to Rosja nie zamierza bynajmniej pretendować do miana światowego wzoru demokracji, praworządności i w ogóle wszelkich cnót. W przeciwieństwie do USA, którym ten popęd do krzewienia własnych niezaprzeczalnych cnót na świecie każe wszczynać coraz to nowe rozróby w różnych zakątkach globu.
  • 2015-10-27 23:36 | maksymilian

    Re:Trzeba stworzyć alternatywę dla władzy – tej, która odchodzi, i tej, która nadejdzie

    A więc, Panie Redaktorze, jedno proste pytanie: Skoro z praktyką rządzenia PO było tak źle, jak to Pan przedstawia (skądinąd słusznie), to proszę mi podać powody, dla których ta partia miałaby dłużej pozostawać przy władzy? Bo jak widać, co sam Pan przyznaje, PiS wcale nie musi rozwijać własnych złych praktyk rządzenia, wystarczy że wejdzie w buty PO. I ja mam dlatego rwać włosy z głowy, że teraz oni będą rządzić? Tylko dlatego, że dla tzw. mainstreamu pierwsi są bardziej sympatyczni od drugich? A jeśli idzie o sympatie osobiste, to przysłuchując się różnym telewizyjnym dyskusjom polityków w ostatnim czasie zacząłem odnosić wrażenie, że wielu przedstawicieli PiS-u potrafiło zachowywać się i wypowiadać przed kamerami znacznie kulturalniej niż ci "cywilizowani" przedstawiciele koalicji rządzącej. Dotyczy to zresztą również umiejętności składnego i logicznego przedstawiania swoich racji. Więc i tutaj ten podział na "cywilizowanych" i "barbarzyńców" okazuje się raczej mitem na użytek maintreamu niż prawdą. A już najlepszą egzemplifikacją upadku tych mitów był finał wyborów prezydenckich, po których kandydat PiS-u przedstawiany przez naczelnych straszaków Polityki i GW jako prawicowy oszołom okazał się człowiekiem górującym klasą nad małostkowym i niezbyt lotnym byłym prezydentem. Jako człowiek od zawsze socjaldemokracji nie mogę pojąć jakie podstawy ma powielany od dawna, a ostatnio jeszcze silniej, zupełnie zakłamany pogląd, jakoby to PO była opcją centrolewicową w zestawieniu z PiS-em. Przecież w kwestiach społeczno - gospodarczych PiS w trakcie kampanii wyborczej wyraźnie skręcił na lewo i jest w tej sferze wręcz socjalistyczny w konfrontacji z konserwatywno - liberalną Platformą. Razi mnie klerykalizacja życia publicznego, oczekiwałem jej powstrzymania po dojściu do władzy odchodzącej koalicji. I czego się doczekałem? Ukręcenia łba skandalowi z Komisją Majątkową, tolerowania samowoli Kościoła, zniesienia Funduszu Kościelnego tak, aby go nie znieść, zmniejszenia godzin humanistycznych w szkołach z pozostawieniem religii w dotychczasowym wymiarze, etc.etc.etc....W moim mieście prezydent z PO zarządza służbom miejskim generalne sprzątanie przed Bożym Ciałem ulic procesji i wspólnie z biskupem zaprasza do wzięcia w niej udziału. To wie Pan co? To ja chrzanię taką postępowo-światową partię i wolę już PiS - bo jest przynajmniej szczery w głoszonych zamiarach i intencjach. I tak co miesiąc przechodzą pod moimi oknami jakieś procesje i inne kościelne imprezy i jakoś już przywykłem. A przynajmniej nikt nie będzie mi łgał w żywe oczy swoją rzekomą troską o neutralność światopoglądową i rozdział Kościoła od państwa. A jak będę chciał usunąć ciążę albo zrobić sobie in vitro to pojadę do Czech - przy okazji wpadnę do jakiegoś porządnego, legalnie działającego burdelu.
  • 2015-10-28 00:05 | maksymilian

    Re:Trzeba stworzyć alternatywę dla władzy – tej, która odchodzi, i tej, która nadejdzie

    I jeszcze jedno, Panie Redaktorze. Wziął Pan do ręki liczydło i zmyślnie wyliczył, jakie to w ogóle niesprawiedliwe i niegodne, że partia, na którą faktycznie głosowała jakaś tam tylko część społeczeństwa ma teraz przejąć pełnię władzy. A jeszcze bardziej niesprawiedliwe są te liczydła, za pomocą których wylicza się ilość mandatów w Sejmie dla tak niereprezentatywną liczną głosów społeczeństwa wybranego PiS. Ja podzielam Pańskie rozgoryczenie. Bowiem w takich wypadkach powinno się stosować różne rodzaje liczydeł. Dla tych, którzy są godni rządzenia i tych niegodnych. W latach 2007 i 2011 wygrywali ci bardziej zasługujący na rządzenie i dlatego taka arytmetyka mnie i Pana nie radziła. Ale w przypadku wygranej PiS-u cały ten szatański sposób przeliczania głosów na mandaty powinien być zastąpiony jakimś bardziej sprawiedliwym.
  • 2015-11-01 20:50 | maksymilian

    Re:Nie żyje Monika Zbrojewska, była wiceminister sprawiedliwości

    @ Patagon Właśnie, i słusznie Pani Premier Kopacz ostrzegała przed głosowaniem na PiS. Tłumaczyła nam, że nadejdą straszne czasy. No proszę, PiS jeszcze nie przejął pełni rządów, a już zabija ludzi. Strach pomyśleć, co będzie dalej! Artykułami w Naszym Dzienniku Kaczyński będzie wybijał przeciwników niczym Zeus gromowładny.
  • 2015-11-01 21:02 | maksymilian

    Re:600-metrowa czaszka przelatuje właśnie koło Ziemi

    @anumlik Skrucha i asceza nie jest jedyną formą poradzenia sobie z taką sytuacją. Można też rzucić się w wir nieustającej rozpusty aż do końca. Różne są podejścia do tej sprawy, ja osobiście się jeszcze nie zdecydowałem.. Bo nie zdecydowałem się jeszcze co do światopoglądu w kwestiach ostatecznych, naprawdę trudna sprawa - zaprawdę powiadam Ci. Ale jeśli Ty wybrałeś określoną ontologię - to zamiast kpić z innych ciesz się życiem po swojemu. Np. wykup abonament w dobrym burdelu. Ja w każdym razie, kiedy by mi przyszło wybrać drogę pokuty zamiast rozpusty lub odwrotnie (co do końca nie jest przesądzone) - nie będę z Ciebie szydzić.
  • 2015-11-02 12:19 | maksymilian

    Re:Nie żyje Monika Zbrojewska, była wiceminister sprawiedliwości

    @ Patagon No to żeś chyba mocno przegiął. Wiceminister sprawiedliwości pijana w siwy dym w samo południe siada za kierownicę - ale nic to, "każdemu zdarza się zły dzień w życiu". Ja już pomijam, że normalnym ludziom raczej nie zdarza się chlać na umór w południe, coś z tą panią było jednak chyba nie tak. Gdyby w tym stanie rozjechała kogoś na przejściu dla pieszych - też miałbym się nad nią użalać, bo "miała zły dzień". To smutna tragedia, tyle że mogła mieć jeszcze gorszy finał. Utrata stanowiska to dla większości ludzi bynajmniej nie oznacza końca świata - jeśli tak było w przypadku tej pani to tylko smutna refleksja, że są ludzie, dla których kariera jest ważniejsza od życia. A co do nagonki prasowej - to wprawdzie nie czytałem, ale gdyby taki przypadek dotyczył osoby z innej opcji politycznej to wątpię, aby właściwe media obeszły się z nią łagodniej.
  • 2015-11-03 12:21 | maksymilian

    Re:PiS chce wprowadzić podatek od supermarketów. Za czyje pieniądze?

    @Vera Twój obraz rzeczywistości handlowej w Polsce pochodzi raczej z kosmosu a nie realnej obserwacji rzeczywistości. Poprawa jakości w polskim handlu wcale nie nastąpiła wraz nastaniem hipermarketów ale z pojawieniem się rzeczywistej konkurencji i mnogości towarów na długo przed ekspansją hipermarketów. Sledzie i mięso pakowano w gazetę może w latach 50-tych. Wielkie sieci hipermarketowe traktują Polskę jak eldorado do wciskania chłamu a Polaków jak głupców. Pozwalają sobie tutaj na praktyki jakie np. w Niemczech byłyby nie do pomyślenia. Wystarczy przejechać przez Odrę i różnica jest kolosalna w jakości, szczególnie towarów spożywczych. Nie zdarzyło mi się tam kupić wędlin robionych nie wiadomo z czego i świeżego mięsa aż napuchniętego od nastrzykiwania wodą - co w Polsce jest normą. Niedojrzałe owoce, które zamiast dojrzewać w domu to gniją, sery smakujące jak trociny i nadmuchiwane pieczywo w którym trudno się doszukać smaku mąki. To nie idylliczna troska o dobrostan klientów ale żyłowanie zysków za wszelką cenę - więc zejdź z nieba na ziemię- droga Vero. A podobne lamenty rutynowo słyszymy zawsze, kiedy marketom czy bankom grozi spadek krociowych zysków. Ograniczenie najwyższych w Europie prowizji za płacenie kartą taż wywołało płacz bankowego lobby o rychłym upadku albo przerzuceniu kosztów na klientów. Zakaz handlu w święta o mało co miał spowodować katastrofę handlową, choć w Niemczech jakoś z tym żyją od dawna. Po co więc przyłączać się do tego fałszywego lamentu? Oni doskonale sobie dadzą radę - np wpompują jeszcze więcej wody do mięsa.
  • 2015-11-24 23:04 | maksymilian

    Re:Rosyjski bombowiec zestrzelony nad Turcją. Kreml sprawdza, co może w relacjach z Zachodem

    Otwieram stronę Polityki - a tu jakieś Radio Erewań. Szczypanie się w udo nic nie pomaga, to chyba jednak wychodzę.
  • 2015-11-30 23:58 | maksymilian

    Re:Dwa województwa, w których PO pokonała PiS: jakie będą ich losy?

    Rozumiem, że pytanie zawarte w tytule ma charakter retoryczno - straszący? I czytelnik ma się od razu przerazić, że PiS z zemsty każe tam wysłać komanda z miotaczami płomieni aby zamienić niepokorne krainy w sterty gruzów, a mieszkańców z dozwoloną walizeczką w ręku pognają na cztery strony świata. Co prawda treść artykułu nie potwierdza tych apokaliptycznych wizji, ale zajawka rajcująca - no nie? To już nawet nie jest śmieszne, to jest żałosne.
  • 2015-12-03 12:59 | maksymilian

    Re:Sejmowa awantura o Trybunał Konstytucyjny. Protesty przed Sejmem: Hańba!

    Pewien król miał w zwyczaju mawiać "Państwo to ja" Ponieważ pewne (przegrane obecnie) ugrupowanie polityczne od dłuższego czasu miało w zwyczaju mawiać "demokracja to my", nie pozostawiając miejsca innym w tej dziedzinie, więc następcom nie pozostało nic innego jak powrócić do słynnej maksymy Ludwika XIV. Na żaden kompromis dla wspólnego dobra nie ma tu miejsca i nieliczne głosy nawołujące do jakiejś "opcji zerowej" giną w ogólnym wrzasku i skakaniu sobie do oczu. W tym powszechnym zatraceniu w walce jakoś umyka nam ze świadomości, że w obecnym kształcie i umocowaniu konstytucyjnym Trybunał Konstytucyjny jest w zasadzie skończony. Po latach obłudnej gry i udawania, że TK jest bezstronną ostoją konstytucyjnego ładu ostatnie wydarzenia obnażyły boleśnie tę fikcję. Sprawy zostały nazwane po imieniu - Trybunał ma być trzecią izbą parlamentu, narzędziem do przepychania bądź blokowania działalności ustawodawczej - zależy jak komu wygodnie w danym układzie parlamentarnym. Czy szanowna Polityka wyobraża sobie, że nawet gdyby PiS wycofał się ze swoich ostatnich wyczynów, to cokolwiek przywróci Trybunałowi pozycję, wiarygodność i autorytet? Zamiast więc pieklić się teraz na PiS-wski zamach na demokrację (który to zamach praktykowała zresztą od dłuższego czasu PO, tyle że w formie "pełzającej" i mniej spektakularnej), oczekiwałbym prób i propozycji trwałej naprawy, aby zapobiec takim hucpom w przyszłości. Choćby zmiany konstytucji w taki sposób, aby Trybunał był wybierany kwalifikowaną większością głosów np. 2/3, a prawo do przedstawiania kandydatur miały wyłącznie wyspecjalizowane, apolityczne gremia? Ja nie widzę żadnej woli podjęcia takiej dyskusji, a nieliczne głosy do tego nawołujące giną w lamencie i histerycznych płaczach - tak jak choćby wyrażanych na łamach Polityki. Lamenty, które zdaje się nie tyle mają na względzie dobro państwa i demokracji, lecz dobro swoich ulubieńców politycznych.
  • 2015-12-15 14:03 | maksymilian

    Re:Rok temu Pendolino wjechały na polskie tory. Wyśmiewane i krytykowane

    Wzruszył mnie Pan, jak to biedne, niesłusznie "wyśmiewanych i krytykowanych" Pendolino dziarsko sobie radzi, nawet jedzie 10 minut krócej z W-wy do Krakowa. Doprawdy sukces na miarę XXI wieku! Wiadomo, wszystkie szlaki prowadzą w Polsce z i do Warszawy. A resztę linii najlepiej byłoby zaorać, po co mają zakłócać ten idylliczny obraz. Chciałem się wybrać z mojego Szczecina do Krakowa. Powiecie, że to jakaś peryferyjna linia, bo Warszawę omija z daleka. Nieważne że łączy Szczecin, Poznań, Wrocław, Katowice i Kraków - czyli kilka z największych polskich aglomeracji. Jeden jedyny skład pokonuje tę trasę w czasie 7,51 h. - czyli ok. godzinę szybciej niż za Gierka. Pozostałe składy uwijają się tam w czasie od 10,16 do 11,48 godziny - rewelacja! A więc sukces, sukces, sukces - Panie Redaktorze!
  • 2016-01-22 12:59 | maksymilian

    Re:Dekalog opozycjonisty – czyli jak skutecznie przeciwstawiać się nowej władzy

    O ile ja sobie przypominam, to w demokracji postawę opozycyjną obywatel wyraża poprzez głosowanie na inną partię niż rządząca dotychczas. Można oczywiście również paradować po ulicy z opornikiem w klapie. Albo na złość mamie redagować i drukować jakieś podziemne pisemko - to na pewno doda jeszcze lepszego nimbu naszemu opozycjoniście. W końcu jawne pismo opozycyjne to nie ten sznyt. Nie wiem tylko, jaki dekalog radzi Polityka na przyszłość - gdyby na przykład Petru, którego nie lubię, wygrał następne wybory.
  • 2016-03-05 13:50 | maksymilian

    Re:Odchodzi Andrzej Seremet, pierwszy i ostatni prokurator generalny

    Gładko przychodzi Pani Redaktor przedstawianie tego krótkiego zarysu dziejów niezależnego urzędu PG. Trudniej o puenty i oceny, kto zawinił temu, że idea rozdzielenia stanowisk MS i PG właściwie została skompromitowana, z czego PiS skwapliwie teraz skorzystał. Bo wygląda na to, że poprzednia koalicja utworzyła ten urząd wyłącznie po to, aby potem go publicznie pognębić, poniżyć i ośmieszyć. Widocznie Platformie do czegoś taka karykatura niezależnej prokuratury do czegoś była potrzebna - ale do czego to doprawdy jest materiał do dalszych dywagacji. Widocznie uważano, że era Platformy potrwa do końca tego stulecia i nie trzeba się było martwić o konsekwencje. Teraz bardzo łatwo przychodzi PiS-owi uzasadnić powrót do stanu poprzedniego - w czym niezaprzeczalna zasługa idiotycznej polityki Tuska.
  • 2016-03-23 00:19 | maksymilian

    Re:PiS odstrasza zagranicznych inwestorów. Morawiecki ma ratować sytuację

    Być może i niektórzy nie mogą się doczekać masowego exodusu zagranicznych inwestorów z Polski - w myśl zasady "im gorzej tym lepiej" Zapewniam jednak Pana Redaktora, że inwestorzy mają w nosie problemy z Trybunałem Konstytucyjnym czy nalot PiS na telewizję publiczną (notabene rutynowy w Polsce po każdej zmianie władzy). Powiem więcej, ci inwestorzy prawdopodobnie woleliby, żeby tego Trybunału w ogóle w Polsce nie było. Tak samo jak woleliby, żeby nie było związków zawodowych, RPO, UOKiK i wielu innych instytucji, które na ogół przeszkadzają w kolonizowaniu ekonomicznym słabszych krajów.