Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(112)
Komentarze użytkownika: Therese Kosowski
  • 2010-05-08 14:23 | Therese Kosowski

    Re:Literatura kontra internetowa kleptomania

    Wyrażenie "internetowa kleptomania" jest o tyle nieprecyzyjne, że kleptomanić można też z wydania papierowego, nieprawdaż? Czyli tytuł powinien brzmieć "Literatura, a zapożyczenia". Internet, a właściwie literackie publikacje w internecie nie są niczym innym, jak wydawaniem własnych utworów na wlasny koszt. Z jedną delikatną, a istotną różnicą: Wydania wylącznie internetowe nie są redagowane. Ale i na to znajduje się rada: Niedawno czytaŁam (wlaśnie w internecie), że powstają grupy twórców, którzy podejmują się redagować nawzajem te właśnie internetowe wydania ich utworów. Dobra inicjatywa.
  • 2010-05-16 14:03 | Therese Kosowski

    Re:Rosja idzie na Zachód

    Znakomity artykuł. Jedno pytanie jest dla mnie otwarte: Jak dalece zmienia sie obecnie Europa, a właściwie Unia Europejska i Euro. I jaki to może mieć wpływ na opisywane zmiany w układzie sił na świecie. A może ten obecny kryzys w Europie nie będzie miał długofalowych skutków?
  • 2010-05-22 21:36 | Therese Kosowski

    Re:Jarosław Kaczyński rozpoczął kampanię

    A ja myślę, że ta cała łagodność Kaczyńskiego wynika z tego, że wiedząc, co jego brat nabroił w samolocie i że to za kilka dni wyjdzie, ze strachu udaje baranka, bo liczy, że w ten sposób może jeszcze uratować skóre jako polityk. Ale zrozumiałym jest, że śmierć brata bliźniaka stanowi dla niego amputację połowy jestestwa. Tak naprawdę sądzę że on się z tego nie wykaraska. Może gdyby się zajął filozofią, ale tak to raczej nie.
  • 2010-06-09 22:11 | Therese Kosowski

    Re:Saga rodu Kaczyńskich

    Zgadzam się, że drobnomieszczaństwo i dulszczyzna. Już od dawna mnie śmieszyło to podkreślanie jakoby dobrego wychowania. Po Kaczyńskich niestety nigdy nie było widać ani dobrego wychowania ani obycia. Zresztą dobre wychowanie poznać od "pierwszego wejrzenia", nie trzeba więc, żeby to na każdym kroku podkreślać. O wychowaniu i obyciu tych panów najlepiej świadczy struganie głupawych min (agencje z całego świata posiadają odpowiednie zdjęcia) i niegrzeczne wręcz chamskie zachowania w towarzystwie czy w życiu publicznym. Ale najgorsze jest codzienne głoszenie kłamstw. To nie świadczy ani o dobrym wychowaniu, ani o kulturze osobistej. Dlaczego tak poważne pismo jak POLITYKA bierze udział w tworzeniu i utrzymywaniu mitu?
  • 2010-06-11 17:50 | Therese Kosowski

    Re:Gaza: co z tą blokadą?

    W moim przekonaniu problem na Bliskim Wschodzie polega na tam, że Palestyńczycy nie są i jeszcze dlugo nie będą dojrzali do własnego państwa. To uniemożliwia jakiekolwiek układy między Izraelem a Palestyńczykami. Ta sytuacja pogorszyła się znacznie od czasu pojawienia się na scenie Hamasu. Szaron miał rację, kiedy przed laty o 180 stopni zmienił doktrynę i zrezygnował z idei jednego państwa. Tylko kiedy to drugie będzie możliwe? Od państw arabskich niestety żadnej pomocy oczekiwać nie można, a tylko w ich mocy byłoby doprowadziuć do względnego spokoju w Gazie i na okupowanych terenach. Ponieważ wszyscy Arabowie traktują Palestyńczyków jak pariasów, a do tego nienawidzą Żydów i państwo Izrael, pomocy z tej strony nie będzie. Pozostaja państwa zachodnie. Ale i tak wierzę w możliwość pożądanych zmian. W znacznej części muszą wynikać z inicjatyw oddolnych, Na okupowanych terenach już rodzą sie takowe. Gaza jest trudniejszym miejscem. Ale i tam natąpią zmiany, bo muszą... Czego życze Palestyńczykom. Ale przede wszystkim życze Giladowi, żeby jak najszybciej wyszedł na wolność! I żeby mieszkańcy Izraela nie musieli tracić tyle energii życiowej całych pokoleń na służbę wojskową i obrone państwa.
  • 2010-06-13 23:54 | Therese Kosowski

    Re:Prezydencka debata w TVP

    Nigdy nie oglądałam debaty np. w Ameryce. Czy tam kandydaci więcej dyskutują między sobą? Wszystko na to wskazuje. Głównie moim zdaniem chodzi jednak o to, jak kandydat sobie radzi. A tu wyszło, że Komorowski sobie świetnie radzi. Niech tak też spełnia urząd prezydenta. Pamiętam debatę Tuska z Kaczyńskim, kiedy ten ostatni nie wiedział, ile kosztuje masło. Debatowali prawdziwiej, ale i tak wyszło na to, że Tusk sobie lepiej radził. Pytanie o udział Kościoła w życiu politycznym i teraz w kampanii wydaje się jak na razie tematem śliskim. Ale na pewno przyjdzie czas i na ten temat. Kiedy? Kościół ma za dużo władzy, żeby dyskusja publiczna mogła tu coś wnieść. Naród musi do tego tematu dojrzeć. Na razie wszyscy się boją Kościoła. I nie dziwota, bo jak klechy reagują na każdy sprzeciw exkomuniką, to sprawa jest ciągle jeszcze bardzo poważna. Ale lepsze czasy przyjdą.
  • 2010-06-30 23:44 | Therese Kosowski

    Re:Druga debata - co powiedzieli kandydaci

    Kaczyński [u]jako demagog[/u] jest zdecydowanie lepszy. Ale poza tym jest STRASZNY. Oglądałam dzisiaj króciutkie wystąpienie Lafontaina w niemieckim Zgromadzeniu Narodowym. Taką samą odrazą mnie napawa jak Kaczyński. Przed laty Lafontaine był kandydatem na kanclerza. No i naturalnie przepadł z kretesem, chociaż wyborca niemiecki nie jest tak całkiem głuchy na demagogię. Ciekawam jaką dojrzałością polityczną wykaże sie polski lud wyborczy.
  • 2010-07-01 00:06 | Therese Kosowski

    Po drugiej debacie

    Powtarzam się, ale to na ten temat: Kaczyński [u]jako demagog[/u] jest zdecydowanie lepszy. Poza tym jest STRASZNY. Oglądałam dzisiaj króciutkie wystąpienie Lafontaina w niemieckim Zgromadzeniu Narodowym. Taką samą odrazą mnie napawa jak Kaczyński. Przed laty Lafontaine był kandydatem na kanclerza. No i naturalnie przepadł z kretesem, chociaż wyborca niemiecki nie jest tak całkiem głuchy na demagogię. Ciekawam jaką dojrzałością polityczną wykaże sie polski lud wyborczy.
  • 2010-07-01 00:06 | Therese Kosowski

    W dwumeczu remis

    Powtarzam się, ale to na ten temat: Kaczyński [u]jako demagog[/u] jest zdecydowanie lepszy. Poza tym jest STRASZNY. Oglądałam dzisiaj króciutkie wystąpienie Lafontaina w niemieckim Zgromadzeniu Narodowym. Taką samą odrazą mnie napawa jak Kaczyński. Przed laty Lafontaine był kandydatem na kanclerza. No i naturalnie przepadł z kretesem, chociaż wyborca niemiecki nie jest tak całkiem głuchy na demagogię. Ciekawam jaką dojrzałością polityczną wykaże sie polski lud wyborczy.
  • 2010-07-05 17:46 | Therese Kosowski

    Re:Wyborcy PO nie zawiedli marszałka

    Prawda? Tym bardziej, że Kościół i telewizja publiczna stawały na głowie, żeby Jarek wygrał. Ja przewiduję w następnym czasie stałe, choć powolne zmniejszanie się znaczenia agitacji politycznej Kościoła. Widać, że wyborcy jednak nie dadzą się nabrać na ordynarną propagandę. Naturalnie dość dużo wyborców uległo bezczelnej agitacji. I stąd Twoja mowa, że "wbrew wszelkim okolicznościom".
  • 2010-07-05 17:50 | Therese Kosowski

    Re:Wyborcy PO nie zawiedli marszałka

    I jeszcze jedno: Nie tylko Kościół, ale też potężna siła telewizji publicznej. Czyli zwycięstwo Komorowskiego wbrew dwóm instytucjom o wpływie na wyborców nie do przecenienia. Czyli polski wyborca jest OK.
  • 2010-07-05 18:04 | Therese Kosowski

    Re:Komorowski i jego ludzie

    Cytat "SZtab Komorowskiego się przecież nie popisał, to raczej porażka niz sukces. Kampania była bez polotu." Zgoda. Ale jaka ta kampania właściwie powinna była być? Żeby była z polotem.
  • 2010-07-07 09:16 | Therese Kosowski

    Re:Zadanie dla PO: wyciągnąć wnioski z kampanii

    A z wielką satysfakcją odnotowałam determinację wyborców, by oddać głos. Faktem znanym na świecie jest, że wszelkiej maści prawica jest bardzo zdyscyplinowana, kiedy chodzi o udział w wyborach. Tak jest na całym świecie. Więc udział zwolenników PiSu był jasny. Obawiałam się jednak obojętności czy lekce sobie ważenia wyborów przez elektorat liberalny. A jednak nie! Polska ma teraz wielką szansę na rozwój w dobrym kierunku. A w odbiorze Zachodu są te postawy Polaków dowodem na dojrzałość. Na dojrzałość, której ja sama jeszcze przed kilkoma dniami nie podejrzewałam. Jestem bardzo rada z tego nowego spostrzeżenia!
  • 2010-07-11 20:49 | Therese Kosowski

    Re:Krzyżem (spod Pałacu) podzieleni

    Miejsce krzyża jest na Powązkach. Definitywnie. Krzyż krzyżem, ale jego obecność przed pałacem oznaczałaby wyłącznie słabość Komorowskiego. Na pewno nie obędzie się bez krzyku, ale krzyk ucichnie.
  • 2010-07-14 13:40 | Therese Kosowski

    Re:Po co straszyć Platformą?

    Nie, nie umierać. Nie poddawać się. Oto słowa Brudzińskiego, cytuję za dzisiejszą GW: "Przypomnijmy, co mówił Brudziński trzy dni po tragedii w Radiu Zet: - Też jestem tym Rosjanom wdzięczny, tym których tam spotkaliśmy, którzy byli dla nas tak niesamowicie życzliwi, i tak niezwykle w sposób absolutnie szczery, poruszeni tą tragedią. Bo to jest też potrzebne między naszymi narodami, żeby ta tragedia przyczyniła się do tego zbliżenia. Bo polską racją stanu jest to, abyśmy z Rosją mieli relacje partnerskie. Relacje, z których będzie wynikało wzajemne poszanowanie, i z których będzie wynikał wzajemny szacunek. I ja tym wszystkim, którzy z takim szacunkiem do nas się odnosili, pozostanę wdzięczny do końca życia." Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,8136960,Jaroslaw_Kaczynski_wczoraj_i_dzis.html#ixzz0tegaMLEJ Oni nie przejdą z tą swoją nową grandą. Mimo całej swojej (rzekomej) inteligencji. Jarosław Kaczyński popełnia zawsze jakiś kardynalny błąd i dlatego przegrywa. Tu widzimy początek definitywnego końca Kaczyńskiego i PiSu. Ale co się dziwić? Wyobrażam sobie, że mimo podejmowanych potyczek politycznych sprawa smoleńska pozostanie już na zawsze tą najważniejszą dla Kaczyńskiego. Tym bardziej, że to on podsycał walkę konkurencyjną pałacu z rządem i to on jak najbardziej ma nieczyste sumienie. Stąd ta projekcja własnej winy na Tuska i rząd.
  • 2010-07-18 10:17 | Therese Kosowski

    Dwu-miłość

    Cytuję z artykułu: [i]"W tej samej ankiecie prof. Jerzy Jedlicki zwracał uwagę, że po raz pierwszy w dziejach dorasta w Polsce pokolenie, dla którego przywiązanie do kraju ojczystego nie jest rzeczą oczywistą, lecz kwestią wyboru ... ... A czy można na serio rozprawiać o polskości bez dyskusji o tym, czemu polskość, dawniej i dziś, traci atrakcyjność i czy jej porzucenie, wybór jakiejś innej „-ości”, na przykład europejskości, mamy od razu potępiać jako akt narodowej zdrady? Bo do polskości się dorasta i wchodzi, ale też się od niej odchodzi. Rzadko do końca i finalnie, ale jednak. ... ... uczestnictwo w kulturze europejskiej było do pogodzenia z polskością. Mamy na to wspaniałe powojenne przykłady choćby w kręgu paryskiej „Kultury” Jerzego Giedroycia. Bo polskość to także interakcja ze światem, dialog z kulturą powszechną." [/i] Jest jeszcze inny model przywiązania do kraju ojczystego. Nie sprawa oczywista, nie wybór, ale właśnie przez otwarcie się na inną kulturę, nowe spojrzenie, spojrzenie z dalszej perspektywy na „polskość“ (w cudzysłowie, bo już samo słowo trąci patosem) i na tą nową „-ość“. Poczucie wspólnoty z jakimkolwiek narodem opiera się na znajomości języka, kultury, historii, a przede wszystkim — imponderabiliów. Okazało się więc w moim życiu, że można być prawie tak samo przywiązanym do dwu kultur, czuć się „w domu“ w dwóch językach, rozumieć historię i ludzi. Czyli — nie wybór, a taka dwu-miłość. A jak to z miłością bywa, kiedy się ją dzieli na więcej obiektów, paradoksalnie jej przybywa. Dzisiaj wzrusza mnie tak samo widok okolic Krakowa, czy Beskidów, kiedy wracam "do domu" i dokładnie tak samo wzrusza mnie widok lasków sosnowych pod Frankfurtem, kiedy znowu wracam "do domu"... Jedno zastrzeżenie: Takiej dwu-miłości nie da się pogodzić z jakkolwiek pojętym nacjonalizmem. Tak samo polski jak i niemiecki (i jakikolwiek inny) nacjonalizm są ohydnymi zjawiskami. A co najdziwniejsze, są one szczególnie szkodliwe moralnie dla samych nacjonalistów, nawet jeśli nacjonalizm wyklucza i obraca się przeciw tym innym i dla tych innych jest niebezpieczny. W świetle tego, co napisałam, definicja „prawdziwego Polaka“, „prawdziwego Niemca“, „prawdziwego Włocha“ jest rzeczą nader ryzykowną, bo okazuje się, że taki „prawdziwy“ to już nacjonalista.
  • 2010-07-20 13:35 | Therese Kosowski

    Re:Nowe porządki w Kancelarii Prezydenta

    Dyskusja jest chyba zbędna. W Pałacu Prezydenckim znajdą się inne pomieszczenia (niż te Kaczyńskich) na mieszkanie pary prezydenckiej. To chyba normalne, że nowi lokatorzy wybierają sobie inne pokoje na prywatne mieszkanie.
  • 2010-07-21 01:44 | Therese Kosowski

    Re:Rozmowa z żoną Przemysława Gosiewskiego o Smoleńsku

    Kilka cytatów z tekstu: [i]"To, co widziałam w pierwszych dniach to jakby ukrywaną satysfakcję z tego, co się stało i bardzo sprawne obsadzanie wszystkich, ale to wszystkich stanowisk." "Natychmiastowe wejście do Kancelarii Prezydenta, przejęcie obowiązków, w zasadzie bez udokumentowania śmierci Prezydenta, w oparciu o jakiś rzekomy telefon prezydenta Rosji." "Ten samolot nie miał prawa spaść. To są już takie samoloty, które spadać nie powinny, na świecie nie spadają samoloty przewożące prezydentów. To rząd polski powinien zapewnić bezpieczeństwo głowy państwa."[/i] Wydaje się, że nie to tylko całkiem inny ogląd rzeczywistości, ale że to całkiem inna rzeczywistość niż ta, którą na przykład ja postrzegam.
  • 2010-07-21 10:20 | Therese Kosowski

    Re:Rozmowa z żoną Przemysława Gosiewskiego o Smoleńsku

    @ Kris: Reklamy można w przeglądarce (browser) wałączyć. Nie jest to całkiem intuicyjne, ale na pewno można poszukać w googlu. Albo poprosić znajomego czy znajomą, którzy wiedzą jak to wylączyć.
  • 2010-07-28 21:01 | Therese Kosowski

    Czy na tych awanturników nie ma mocnych?

    Pytam się, czy w Polsce nie ma mocnych na rozrabiaczy? Gdzie leży granica niereagownia ze strony służb porządkowych? Czy musi znowu dojść do nieszczęścia?
  • 2010-07-31 10:24 | Therese Kosowski

    Re:Zaprzysiężenie prezydenta – scenariusz gotowy

    "Dlaczego nie wcześniej? - Stosunkowo późno dostaliśmy klucze od pani Marty Kaczyńskiej – tłumaczył szef kancelarii." No właśnie. To się nazywa smowola - typowa polska przywara zresztą. Jak widać, już cała ta rodzina Kaczyńskich chciała zawładnąć najpierw Pałacem Prezydenckim, potem jeszcze najwyższymi urzędami, a potem całym krajem. Szczęście od Boga, że ten plan się nie powiódł!
  • 2010-07-31 10:41 | Therese Kosowski

    Re:Portret prezydenta w polskich ambasadach

    Ach, nie kratykujcież wszystkiego! Ja, tak jak autorka, nie mam nic przeciwko portretom Komorowskiego w ambasadach. W ogole ten temat nie powinien być poddany pod dyskusję. Bo po co? Słyszałam, że Niemcy też zawieszają portret prezydenta w ambasadach. Nigdy, nawet jedna notatka się nie ukazała na ten temat. I słuszni, bo co to za temat? Są o wiele bardziej ważne sprawy na tym padole łez. Co innego Lech Kaczyński: On jako prezydent był w świecie tak niepopularny, że pomysł zawieszania portretu by nikomu w MSZ nie przyszedł do głowy. Komorowski jednak już teraz jest badzo pozytywnie odbierany w Europie i na świecie.
  • 2010-07-31 11:12 | Therese Kosowski

    Re:Zaprzysiężenie prezydenta – scenariusz gotowy

    Drogi(a) tkw, nie przesadzaj. Wiesz przecież z prasy, że: 1. Marta Kaczyńska do ogłoszenia wyników wyborów prezydenckich mieszkała w Pałacu, co wszyscy wiedzą. Nie mieszkała tam zresztą wcześniej, czyli wprowadziła sią, by "przysiedzieć". Czyli nie "zajmowała się" kluczami, ale używała ich na co dzień. 2. Michałowski to nie jest "jakiś urzędnik", co powinnaś wiedzieć. 3. Cytuję Twoją wypowiedź: "W interesie tego urzędnika leży obecnie "dosrywanie" poprzedniej ekipie, trzeba brać na to poprawkę. " No, no. Czyżbyś sądził(a), że obecni urzędnicy mają takie same obyczaje, jak ci z poprzedniej ekipy? 4. Cytuję znowu Twoją wypowiedź: "No a przy okazji dostało się wszystkim Polakom "To się nazywa smowola - typowa polska przywara zresztą." Chyba nie zaprzeczysz, że samowola jest typową polską cechą, Ale nie jest cechą dodatnią, więc jest przywarą. Nic na to nie poradzę, jeśli się też do samowoli poczuwasz. Nad tym musi się już każdy w swoim sumieniu zastanowić.
  • 2010-07-31 15:37 | Therese Kosowski

    Zasadniczo nie dyskutuję z nikim, kto pisze naród z dużej litery

    Zasadniczo nie dyskutuję z nikim, kto pisze naród z dużej litery. Ale: 1. "Przysiedzieć" ma brzmieć pejoratywnie. 2. Michałowski jest owszem urzędnikiem, ale jest szefem kancelarii prezydenta. Więc może się nie porównuj. 3. Z Twoich słów w punktach 2 i 3 wynika, że ciężko Ci się pogodzić, że to nie ten inny jest prezydentem. A ja powiem: Co za szczęście! 4. Co do samowoli - chyba byłoby jednak lepiej mieć wzorce w krajach bardziej cywilizowanych. 5. Pozwalam sobie na etykietowanie MOJEGO, TWOJEGO i JEGO narodu. Z małej litery. Tych, co piszą naród z dużej litery raczej unikam, bo oni POTEM chętnie ludzi, którzy nie należą do ICH narodu wysyłają do komór gazowych.
  • 2010-07-31 17:42 | Therese Kosowski

    Naprawdę podziwu godna pseudolojalność

    Ciekawe, ile Ty, tkw, wymyślisz jeszcze argumentów, by usprawiedliwić postępowanie Marty Kaczyńskiej. Tu nie chodzi o przebieg likwidacji mieszkania po zmarłych rodzicach. Tu chodzi o fakt, że ona z tym była dopiero gotowa bezpośrednio po ogłoszeniu wyników wyborów.
  • 2010-07-31 17:49 | Therese Kosowski

    Re:Zaprzysiężenie prezydenta – scenariusz gotowy

    Właśnie znalazłam: "W trakcie kampanii prezydenckiej, w którą Marta Kaczyńska osobiście zaangażowała się wspierając stryja i występując w mediach, tabloidy podawały, że pomieszkiwała w Pałacu Prezydenckim wraz z mężem - publikowane były m.in. zdjęcia Marcina Dubienieckiego wchodzącego w nocy do Pałacu. Aż do ogłoszenia wyników ekipa Bronisława Komorowskiego pracowała poza Pałacem Prezydenckim, gdzie pozostali wszyscy zatrudnieni przez Lecha Kaczyńskiego. Córka zmarłej pary prezydenckiej wyprowadziła się z Pałacu 5 lipca. - Tego dnia oddałam klucze. Wcześniej nikt ze mną o tym nie rozmawiał, a przecież jeśli szybko potrzebny był remont, to ktoś mógł mi o tym powiedzieć - mówi "Faktowi" Marta Kaczyńska." Więcej... [link=http://wyborcza.pl/1,75248,8200148,Marta_Kaczynska_za_pozno_oddala_klucze_do_pokoi_prezydenta_.html]Gazeta Wyborcza[/link]
  • 2010-08-07 11:07 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Sprawy zaciągania kredytów już nie komentuję, by się nie powtarzać. Pozostają jednak inne ważne problemy, o których nie wiadomo dlaczego nie wspomniano w artykule. Dwa z nich: Po pierwsze - przyjęcie do Konstytucji punktu o wiecznej przyjaźni ze Związkiem Radzieckim. Tylko niewielu Polaków zauważyło i oceniło należycie ten fakt. Po drugie - Mit Gierka powinno się rozpocząć tak naprawdę w 1968 roku. W czasie strajku okupacyjnego na Uniwersytecie Wrocławskim w marcu 68 słuchałam przemówienia Gierka. To przemówienie jeszcze musi być w jakimś archivum, więc jest do sprawdzenia, co on wtedy mówił. Rzeczywiście były tam brutalne groźby w stosunku do buntujących się. Rzeczywiście mówił coś o podnoszących się rękach na władzę. I co z tymi rękami trzeba zrobić. Od tego momentu nigdy nie miałam cienia zaufania do tego człowieka i zawsze się dziwiłam, że nikt mu tego przemówienia nie pamięta.
  • 2010-08-07 14:59 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Nie, nie pomyliłam się. Piszę włśnie, że było to przemówienei Gierka w czasie wydarzeń marcowych. Słuchałam go w czasie strajku okupacyjnego na Uniwersytecie Wrocławskim. To przemówienie musi gdześ jeszcze być. Przez całe lata nie zapomniałam tego przemówienia, choć teraz nie potrafię cytować z pamięci. Cyrankiewicz to zupełnie inna sprawa. Przemówienie jego było 12 lat wcześniej i chodziło o wydarzenia w Poznaniu. Gierek mówił w tym samym duchu, aczkolwiek nie wyrażał się tak dobitnie i brutalnie.
  • 2010-08-07 15:41 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Ręce opadają na takie niezrozumienie. Jase, że był I. sekretarzem PZPR w Katowicach. I jasne, że nie wybrał się osobiście na wiec do Wrocławia. A o takim urządzeniu jak radio słyszałeś? W czasie strajku okupacyjnego słuchaliśmy masowo radia (tranzystorowego, takie coś znasz?). Nas wtedy napradę interesowało, co politycy mówią.
  • 2010-08-07 15:46 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Jeszcze jedno: Przemówienie było transmitowane w programie ogólnopolskim.
  • 2010-08-07 18:11 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Ja Ci serdecznie dziękuję za taki "złoty wiek". Dla kogo był to skok cywilizacyjny? I dokąd to Polska skoczyła?
  • 2010-08-07 19:23 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Nieprawdaż, Ivo? Co prawda wtedy uważałam, że jeżdżenie na zakupy do NRD to upokorzenie. Bo ja chciałabym była iść po prostu do sklepu w polskim kraju i kupić niezbędne przedmioty. A nie musieć znosić brzydkich spojrzeń sprzedawczyń w tamtych sklepach. Myślisz, że to wygórowane wymagania? A może to jeżdżenie na zakupy do NRD to ten skok cywilizacyjny, o którym była wyżej mowa?
  • 2010-08-08 12:03 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Ładnie to ująłeś, Werbalisto. I ja zaczynałam życie zawodowe w czasach Gierka. Owszem pensje nie były na oko złe. Dziwacznym wymysłem było jednak, że netto równało się brutto. Toż to zwykłe łgarstwo - z jednej strony - i dodatkowe pozbawianie obywateli podmiotowości - z drugiej. Przecież z naszych pensji były jakieś podatki odciągane, bo z czego by to państwo miało się finansować? A my nic o tym nie mieliśmy wiedzieć, a wręcz myśleć, że państwo takie dobre dla obywateli i daruje im podatki. W kraju, w którym nie było bezrobocia każdy dostawał niezłą pensję. Jak długo to mogło funkcjonować? Przecież w tych populistycznych pociągnięciach immanentnie zawarty był ciężki kryzys gospodarczy, który milowymi krokami nadchodził i nadszedł. Dziwne jednak, że ja to wtedy dokładnie widziałam, i też na tym zasadzałam moją opinie o Gierku a jego wielbiciele do dzisiaj tego nie rozumieją.
  • 2010-08-09 00:37 | Therese Kosowski

    Re:Edward Wspaniały

    Sceptyku, zgadzam się. Niewyobrażalne marnotrawstwo było też na tych sławnych budowach priorytetowych, jak np. Huta Katowice. Zatopienie (się) w mule i błocie drogiej maszyny budowlanej nie było niczym specjalnym. Archeolodzy będą mieć kiedyś nawał pracy. I będą się dziwować. Jedyne za co jestem wdzięczna Gierkowi to odbudowa Zamku Królewskiego. Jako dziecko często o tym marzyłam.
  • 2010-08-12 01:57 | Therese Kosowski

    Re:DEBATA: Jak zakończyć wojnę polsko-polską?

    Myślę, że wojnę trzeba tak dobrze jak się da zakoćczyć jednostronnie, to znaczy robić swoje. A zarazem prezydentura Kaczyńskiego musi być rozliczona. W tym czasie będą nadchodzić wyniki badania przyczyn katastrofy smoleńskiej: Może w wyniku wyników tego wyjaśniania katastrofy PiS zaprzestanie dalszej wojny podjazdowej.
  • 2010-08-13 01:14 | Therese Kosowski

    Tablica i Kaczyński

    Obawiam się, że Kaczyński i jego drużyna chcą nastawiać jak najwięcej pomników zanim wyjdzie czarno na białym, że to obaj Kaczyńscy są winni katastrofie. Wiadomo, Polakom "nie będzie wypadało" potem to wszystko odkręcić. Cytat z artykułu: "Rzeczywiście, nie wiadomo, czy chodzi w niej o pamiątkę po narodowej żałobie w pierwszych dniach po tragedii, czy też o upamiętnienie jej ofiar. Te wątpliwości dają pretekst do dyskredytacji akcji tablicowej." Jak to nie wiadomo? Przecież chodzi o ludzi wyrażających żałobę w pierwszych dniach po katastrofie.
  • 2010-08-14 21:00 | Therese Kosowski

    Lekcja poglądowa historii

    Kiedy uczyłam się w szkole historii Polski nie bardzo mogłam sobie wyobrazić, jak to właściwie mogło było być, że nie było silnych na nadużywanie liberum veto (które samo w sobie było dobrze pomyślane), na rokosze, anarchie i wszelkie inne działania osłabiające państwo. Teraz mam znakomitą lekcję poglądową. Jednak mój głód wiedzy jest już zaspokojony. ;-) Jednego się więc w ostatnich tygodniach nauczyłam: Polski charakter narodowy, polska mentalność nie zmieniły się od stuleci. Już w dawnych wiekach naród był podzielony na tych, co w imię osobistego czy prywatnego interesu przeciwstawiali się królowi, działali na szkodę państwa, a nawet byli gotowi zaprzedać Polskę i na tych, którzy działali w kierunku naprawy Rzeczpospolitej. Czyli nic nowego. Nowe jest tylko jedno: Całkowity brak zainteresowania państw ościennych, by tę sytuację wykorzystać. To cud, że Rosji Miedwiediewa i Putina nagle "po drodze" z Polską (w kierunku Europy). W innym wypadku musiałaby państwo polskie liczyć się z konsekwencjami, godząc się na to, że Kaczyński otwarcie posądza Rosjan o zamach na życie prezydenta, o spisek. A może tego radzaju "konsekwencje" były przez Kaczyńskiego zamierzone? Może one też Rydzykowi byłyby na rękę? Ja wierzę w prezydenta Komorowskiego i w premiera Tuska, że potrafią oni problem krzyża spod pałacu i problem tych wykorzystywanych przez nieodpowiedzialnych polityków tam protestujących chorych ludzi rozwiązać. A przy okazji, że dobiorą się do skóry Kaczyńskiemu i PiSowi. Metodą spiesz się powoli. Ale jedno już się dokonało: Kościół Katolicki już nigdy nie będzie szarą eminencją w Polsce. Przegrał stawiając na Kaczyńskiego, przegrał z kretesem sprawę krzyża. W oczach znika respekt wobec kleru i episkopatu, Niewyobrażalne dotąd! Nigdy więc już nie będzie KK miał moralnego prawa narzucać ludziom swej woli w sprawach jak najbardziej prywatnych i osobistych (jak zapłodnienia in vitro). Czyli może jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło?
  • 2010-08-15 20:32 | Therese Kosowski

    Ja chyba o czymś innym pisałam?

    @przechodzony nie jestem panem tylko panią. Jestem zaskoczona Pana odpowiedzią, nie rozumiem jak się ona ma do tego co napisałam.
  • 2010-09-01 01:47 | Therese Kosowski

    Re:Kościół upolityczniony, Kościół walczący

    Przeciekawa analiza! Ponieważ od dawna nie mieszkam w Polsce, wiele spraw dotyczących Kościoła nie rozumiem, więc czytałam z wielkim zainteresowaniem. Na pewno włączę się do dyskusji, ale dopiero jutro, późna godzina...
  • 2010-09-09 00:17 | Therese Kosowski

    Re:Prezes PiS: dyskwalifikacja

    Cytuję tkw: "Akurat na onet.pl była dziś informacja, że Niemcy wspólnie z Gazpromem lobbują w Brukseli o zablokowanie budowy naszego gazoportu. No to wychodzi na to, że Jarosław trochę racji ma ..." Kaczyński nie ma ani cienia racji. Musisz pamiętać, że polityka na tym właśnie polega, że kazdy chce postawić na swoim, ale wie, że do kompromisu musi dojść. I tu też tak będzie. Gdyby Polska była w jakimś stosunku zależności od tych państw, nikt nawet by nie zwrócił uwagi na pomrukiwanie znad Wisły. Gdybyś znał historię gospodarczą Polski międzywojennej, a przede wszystkim stopień zależności od wrogich Niemiec, to nie opowiadałbyś za Kaczyńskim bzdur. Tyle tylko, że Kaczyński jest już przypadkiem dla medycyny, konkretnie dla psychiatrii, a Ty po prostu nie rozumiesz sprawy. A Kaczyński na to liczy, że lud ciemny jest i można mu wszystko wcisnąć. Najniebezpieczniejsze są te ćwierć-prawdy Kaczyńskiego i jego wizja świata, która wabi prostych ludzi.
  • 2010-09-09 00:30 | Therese Kosowski

    Re:Jak uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej

    tkw pisze: "warto zastanowić się nieco głębiej nad kwestią" Nie zadawaj sobie gwałtu, dobry człowieku.
  • 2010-09-09 00:33 | Therese Kosowski

    Re:Jak uczcić ofiary katastrofy smoleńskiej

    Czytam, myślę co za głupoty, a tu patrzę, znowu tkw.
  • 2010-10-13 19:41 | Therese Kosowski

    Polityka i religia - Czy głowa państwa może się publicznie przeżegnać?

    Ja nie zgadzam się na nadużywanie władzy przez Kościół, nie zgadzam się na mieszanie się w walkę polityczną, nie zgadzam się na Radio Maryja i tym podobne ekscesy. Nie zgadzam się na jedynowładztwo kardynała, który sam może zadecydować o tym, czy i kto zostanie pochowany na Wawelu. Wszystkie te ekscesy, pomnożone o niski poziom kleru nie służą ani Polsce, ani Kościołowi, a przede wszystkim nie służą chrześcijaństwu. Jednak nie uważam za słuszne całkowite "prywatyzowanie" spraw religii i wiary. Religia powinna pozostać w szkole, ale nauka religii nie ma być katechezą, a nabywaniem wiedzy. Przeciętny Polak o religii nie wie nic, niestety. Nie przeszkadza mi udział księży w uroczystościach państwowych, nie przeszkadza mi rozpoczynanie roku szkolnego udziałem w nabożeństwie (w Bawarii jest to samo przez się zrozumiałe i nikt nawet nie próbowałby na ten temat dyskutować), nie przeszkadzają mi kapelani w szpitalach i w wojsku. To, że prezydent francuski czy polski żegnają się publicznie znakiem krzyża nie jest dla mnie w ogóle problemem, wręcz odwrotnie. Cieszy mnie, że w XXI wieku chrześcijaństwo w Europie jeszcze żyje, choćby taki jego drobny przejaw. Martwi mnie natomiast, że świadomość tego, czym chrześcijaństwo jest dla Europy zaciera się, właśnie tu, w Europie. Nie jest zresztą niczym nowym stawianie pytań o miejsce chrześcijaństwa w życiu publicznym, że przypomnę tylko mowę Novalisa "Die Christenheit oder Europa"(Chrześcijaństwo czyli Euriopa), wygłoszoną w 1799 roku, w obliczu gwałtownych zmian, która to mowa miała być i była zaczątkiem dyskusji o miejscu chrześcijaństwa w Europie. I dzisiaj potrzebne są poważne dyskusje na ten temat. Tak naprawdę nie ma Europy bez chrześcijaństwa. Gdyby "wytrawić" z Europy, jej kultury, literatury, muzyki, malarstwa, architektury, historii wszystko, nawet najdrobniejszą aluzję do chrześcijaństwa - co pozostałoby?
  • 2010-10-13 22:27 | Therese Kosowski

    Re:Czy głowa państwa może się publicznie przeżegnać?

    Zapominasz tylko, że przez wiele wieków sztuka i muzyka była wyłącznie sakralna. Tak samo filozofia. A późniejsza ma tyle odnośników do kultury chrześcijańskiej, że znalazłbyś je na każdej stronie każdej książki. Dekalog jest co prawda uniwersalny, ale jak najbardziej żyje w chrześcijaństwie. Nawet w PRLu, państwie jak najbardziej świeckim, a nawet wrogim wszelkiemu fideizmowi i Kościołowi jako instytucji, studenci polonistyki mieli obowiązkowe zajęcia z Biblii, bo bez tego nie ma mowy o zrozumieniu literatury europejskiej! Nawet oni to wiedzieli, a dzisiejsi "prawdziwi Polacy" jakoś nie. A poza tym: Kościół nie ustanowił wielu świąt, tylko nadał treści chrześcijańskie pogańskim świętom. Nikt tego nie ukrywa. Tu chodzi o coś, co można by nazwać "wyobraźnią historyczną". Jak się tak naprawdę zastanowisz nad tym, co napisałam powyżej, uznasz sam, że płytka polemika nie prowadzi do nikąd.
  • 2010-10-14 00:58 | Therese Kosowski

    Węzeł wileński

    Z dużym zainteresowaniem przeczytałam tę historie, którą do tej pory znałam głównie z książek Wańkowicza. Waka o ziemie litewskie przypomina mi często zapomnianą albo źle interpretowaną walkę o Zaolzie.
  • 2010-10-14 00:58 | Therese Kosowski

    Praca magisterska Bronisława Komorowskiego

    Z dużym zainteresowaniem przeczytałam tę historie, którą do tej pory znałam głównie z książek Wańkowicza. Waka o ziemie litewskie przypomina mi często zapomnianą albo źle interpretowaną walkę o Zaolzie.
  • 2010-10-18 01:55 | Therese Kosowski

    Re:Kto za in vitro, ten poza Kościołem

    Zadziwia mnie ciągle, że polscy księża katoliccy zapominają o jednej fundamentalnej sprawie: Że człowiek ma wolną wolę. I że każdy człowiek ma też sumienie. Ale KK chce rządzić, pewnie, pieniądze też się liczą, ale mieć tę satysfakcję, że posłowie w sejmie tańczą, jak im jakiś biskup zagra, szary ludek - jak mu proboszcz zagra... Hmm, chyby potrafię się wczuć w nich. Tyle tylko, że to jest postępowanie głęboko niemoralne. Boże, jaki to cud, że żaden z tych klechów nie ma władzy nade mną. Do Zezowatego: To właśnie o to chodzi, że w procesie in vitro wytwarzane sa zarodki, tu nie chodzi o komórki jajowe czy plemniki. Naturalnie, że jest to wielki problem te zamrożone zarodki, jeśli przyjąć, że dusza wstępuje w zarodek bezpośrednio po zapłodnieniu. Na Zachodzie naukowcy, chcący badać komórki macierzyste, chętnie by to robili właśnie na tych niewykorzystanych zarodkach. I tu się zaczynają dodatkowe problemy. Zdaje się jednak, że wyniki tych badań już wykazały, że nie ma przewagi komórek macierzystych z zarodków nad innymi komórkami macierzystymi. Czyli dobrze było pewne badania wykonać. Inny problem jest z tak zwaną selekcją wytworzonych zarodków. W Niemczech nie dokonuje sie takowej, bo Niemcom, i słusznie, na dźwięk słowa "selekcja" zapalają się wszystkie światełka. Więc problemy z in vitro są, na to nie można oczu zamykać, ale rozwiązanie tego problemu nie należy do KK. Jako doradcy - tak, ale nie jako rozsrzygający. I coraz częściej zaczynam się zastanawiać, co gorsze: rządy komuny czy rządy klechów. Życie niesie z sobą ciekawe niespodzianki...
  • 2010-10-19 22:13 | Therese Kosowski

    Sianie nienawiści i słuszny gniew

    [b]Obserwuję Kaczyńskiego już od lat. Jego i jego towarzyszy działanie, to bezsprzecznie sianie nienawiści. [/b] [b]Proszę tylko tą samą miarą nie mierzyć tych, którzy mu odpowiadają, ich reakcja to słuszny gniew.[/b] To są pojęcia, które trzeba rozróżniać.
  • 2010-10-19 23:02 | Therese Kosowski

    Re:Po zamachu na działaczy PiS

    Vera, znakomicie to ujęłaś!
  • 2010-10-19 23:47 | Therese Kosowski

    Wstydzisz się swoich wypowiedzi?

    tkw pisze: "Na szczęście to forum jest anonimowe." Wstydzisz się swoich wypowiedzi? Masz rację.
  • 2010-10-26 23:33 | Therese Kosowski

    Re:Samotność Donalda Tuska

    Nie oczekuję panegiryków od żurnalistów. Ale ja powiem tylko jedno: Cieszcie się ludzie, że macie takiego premiera. I chuchajcie na niego i dmuchajcie. Tacy się na kamieniu nie rodzą.
  • 2010-11-08 23:48 | Therese Kosowski

    Re:DEBATA: Podzielmy Polskę na dwie części

    Kiedy po raz pierwszy profesor Markowski o tym mówił, stwierdziłam, że to dobry pomysł. I dlatego co jakiś czas łapię się na tym, że wyobrażam sobie, jak by to mogło być. Takie tworzenie utopii na własny użytek. Problemem trudnym do rozwiązania wydają mi się jednak różnice, które już dzisiaj są wyraźnie widoczne w tych dwóch grupach: gorsze wykształcenie tych z PiSlandii, żeby pozostać przy tej nomenklaturze i lepsze tych z POlandii. Co za tym idzie, mniej płatne zawody i w następstwie mniej podatków czyli ta PiSlandia po krótkim czasie okazałaby się krajem o wiele uboższym od POlandii. To prowadziłoby w prostej drodze do teorii spiskowych, potem do konfliktów, a na koniec do domowej wojny podjazdowej, że nie użyję nowoczesnego słownictwa na określenie tego typu walk... Wydaje mi się jednak, że idea profesora Markowskiego mogłaby mieć częściowe zastosowanie już dzisiaj. Cóż bowiem stoi na przeszkodzie, by istniały szkoły z nauką religii, czyli z katechezą i z nauką etyki czy filozofii? Edukacja to chyba rzeczywiście to poletko, gdzie pokojowe przemiany mogłyby być szybko przeprowadzone. I, o czym warto pamiętać, wstępne podziały pociągnęłyby za sobą wykrystalizowanie się postaw wobec postępu i tych zachowawczych. Co znowu doprowadziłoby do powstania dwóch rodzajów ośrodków kultury i nauki. Podział na rynku wydawniczym i w mediach już istnieje. To moja pierwsza reforma. Ciekawam innych pomysłów. Prawdopodobnie przy końcu dyskusji będziemy mieli gotowe nowe podstawy państwa i prawa...
  • 2010-11-13 09:32 | Therese Kosowski

    Re:DEBATA: Podzielmy Polskę na dwie części

    Podoba mi się!
  • 2010-11-17 01:18 | Therese Kosowski

    Re:Dysydenci z PiS zakładają stowarzyszenie

    [b]"uzurpuje sobie de facto splendor reprezentacji najważniejszych Polaków. Nie lubię."[/b] Też mi się to w ogóle nie podoba, to wypełnianie testamentu Lecha Kaczyńskiego, jak się wyraziła Rostkowska i tym podobne, aż mierzi słuchać tego wszystkiego.
  • 2010-11-21 15:34 | Therese Kosowski

    Re:Co zrobić z polską wsią? Przyłączyć do miasta

    Wywalić z Sejmu mogą tylko wyborcy. Myślisz, że to kiedykolwiek uczynią? Może po następnych wyborach parlamentarnych będzie inny układ w Sejmie. Wiele na to wskazuje.
  • 2010-12-11 19:03 | Therese Kosowski

    Re:Jabłoński: marna przyszłość ruchu „Polska Jest Najważniejsza”

    "pozostaje im życzyć wesołych świąt, a potem tylko kończyć rok i kariery polityczne", właśnie tak to należy krótko ująć. Nie rozumiem, jak pani Kluzik-Rostkowska po oszukańczej kampanii prezydenckiej ma jeszcze czelność ludziom w oczy patrzeć. A pani Jakubiak z jej oddaniem Kaczyńskiemu i podziwem dla niego - czy ona jest PJN tylko dlatego, że on jej dał kopa, ale i tak pracuje dla niego? A Kamiński i Bielan? Ich wszystkich cele są nieszczere i niejasne.
  • 2010-12-12 22:43 | Therese Kosowski

    Reportaż: Zjazd założycielski PJN

    Pustosłowie. Nic więcej, tylko pustosłowie.
  • 2010-12-12 22:43 | Therese Kosowski

    Kluzik-Rostkowska w kinie Kultura:

    Pustosłowie. Nic więcej, tylko pustosłowie.
  • 2010-12-27 21:39 | Therese Kosowski

    Re:Wyrok sądu ws. Chodorkowskiego

    Pisze Pan: "Kiedyś najbogatszy człowiek poradzieckiej Rosji, dziś bankrut i ofiara putinizmu." Trudno zgodzić mi się ze słowem "bankrut", Chodorkowski został po prostu okradziony z tego, co legalnie posiadał. Wydźwięk słowa "bankructwo" jest jednak inny. *** "Na burzeniu cywilizacji zarabia się tak samo jak na budowaniu cywilizacji, a może i więcej a na pewno szybciej". To inny, znany skądinąd cytat. Chodorkowski jest na tyle inteligentny, że prawdę tę odkrył dla siebie już jako bardzo młody człowiek. Specyfika bogacenia się na upadku cywilizacji (jeśli ZSRR można w ogóle tak określić) polega na tym, że z punktu widzenia tej upadającej cywilizacji przebieg tego bogacenia się nie jest zgodny z jej obowiązującym wcześniej prawem; nowe przepisy są tworzone ad hoc przez aktualnych decydentów. Stąd ten problem z interpretacją faktów dotyczących dochodzenia do majątku przez Chodorkowskiego. Jego problem polega na tym, że zadarł z Putinem, człowiekiem stojącym głęboko w tradycji opriczniny, czerezwyczajki i w końcu KGB. Czegóż oczekiwać więc od niego? Typowe dla tych grup jakie tworzą rosyjskie "służby specjalne" już od stuleci jest fizyczne wykańczanie przeciwników politycznych. Chodorkowski w dzisiejszych czasach nie jest jedyny. Ci inni zostali częstokroć pozbawieni życia - dziennikarze, przywódcy polityczni, rzekomi odszczepieńcy. Chodorkowski musi z jakiegoś powodu przejść inną drogę. W każdym razie jeszcze żyje, a to w Rosji dla wroga władzy dużo. W fakcie, że Putin jeszcze przed świętami wydał publicznie wyrok na Chodorkowskiego, a Miedwiediew kilka dni później mówił w innym jednak duchu upatruję walki wewnętrzenej między ośrodkami władzy w Rosji. Wyrok skazujący dla Chodorkowskiego będzie oznaczał, że Putin chce, żeby cały świat wiedział, "kto tu rządzi". To wszystko na tle sytuacji kryzysowej na świecie: Rosja szuka nowej pozycji. Putin potrzebuje Miedwiediewa, przynajmniej na razie tak sądzi. Bo świat zachodni, którego Putin dramatycznie potrzebuje nie składa się tylko z takich parweniuszy jak Schröder czy Berlusconi, o których sympatie nie musiał nigdy zabiegać, oni sobie po prostu przypadli do gustu. Miedwiediew w gruncie rzeczy ma otworzyć Rosji drzwi do zychodniej cywilizacji. Putin potrzebuje Europy, Rosja grawituje do niej od stuleci. Putin nie chce - przynajmniej jak na razie - iść drogą chińską. To i dobrze, bo i dla Europy, w tym dla Polski, to lepiej i dla Rosji też. Stąd ta nowa polityka w stosunku do Polski. Racja stanu, która nie przekłada się jeszcze na politykę wewnętrzną tego państwa - Putin przecież wywodzi się z innego ducha. Ja jednak nie tracę nadziei - jeśli chodzi o Chodorkowskiego i o Rosję.
  • 2010-12-28 19:16 | Therese Kosowski

    Re:Wyrok sądu ws. Chodorkowskiego

    Czytam ja ci te komentarze i czytam i oczom nie wierzę, ile zwolenników i sympatyków Putin w Polsce posiada. Żeby dołożyć jakiemuś bogaczowi to nawet wierzą Putinowi. A tak to Ruscy kłamią i ukrywają prawdę, np. w sprawie Smoleńska. Tylko w sprawie Chodorkowskiego Putin mówi prawdę i tylko prawdę, czyż nie tak, drodzy forumowicze?
  • 2010-12-29 02:42 | Therese Kosowski

    Re:Wyrok sądu ws. Chodorkowskiego

    Tak, tak, wiem, że Was te izraelskie paszporty najbardziej bolą. Ja wiem na temat sprawy Chodorkowskiego dużo. Dzięki internetowi dostępna jest prasa całego świata. Nikt, wierzcie mi (albo sami przeczytajcie) nie pisze w tak prymitywnym duchu jak Wy tu na forum. Szkoda artykułu red. Szostkiewicza na takie beznadziejne wpisy. Jeśli chodzi o kapitał zakładowy Chodorkowskiego, to jak wiecie, w kapitaliźmie są inne możliwości niż tylko uskładanie z pensji... Nie zapomnijcie też o tym, że Chodorkowski kupił Yukos w stanie upadku w rozsypującym się Związku Radzieckim. I uczynił z niego nowoczesny koncern, funkcjonujący jak wszystkie wielkie zachodnie firmy. Do tego prowadził swoje interesy transparentnie. I wydawał miliony na uniwersytet, szkoły i kulturę. Ale to się nie liczy, najważniejszy dla Was jest jego izraelski paszport. No to proszę bardzo. Ale może są gdzieś w sieci jakieś fora, na których moglibyście się lepiej wyżyć i dać skutecznie upust Waszej zawiści, a także sympatii do poczynań Putina?
  • 2010-12-29 11:45 | Therese Kosowski

    Re:Wyrok sądu ws. Chodorkowskiego

    A cóż to to za przepytywanka? Znajdź sobie sam, Kolego, odpowiedź na to pytanie. Zresztą obawiam się, że jako wierny wyznawcą Putina wiesz już wszystko i nie odczuwasz potrzeby samodzielnej pracy nad informacjami, łatwo znajdowalnymi w sieci. (Warunek: znajomość języków obcych i czytania ze zrozumieniem.) Sądzisz, że Twoje informacje o Chodorkowskim - wszystko argumenty Putina - są wyczerpujące? Ja obawiam się jednak, że Twoja wiedza o Chodorkowskim jest tak solidnie ugruntowana, że choćby Ci mówili anielskimi językami, to i tak nie uwierzysz, wszak to wielka pociecha wyżywać własną zawiść na uwięzionym i podniecać się faktem, że sprawiedliwości wreszcie stało się zadość. Skoro nie chcesz sam szukać, zostań sobie przy swojej wiedzy.
  • 2010-12-29 16:57 | Therese Kosowski

    Re:Wyrok sądu ws. Chodorkowskiego

    Cytat: "Potrafi Pani to przystepnie wyjasnic?" Przystępnie się nie da... Świat jest skomplikowany, nie daje się przystępnie wytłumaczyć. Stąd złość nierozumiejących. Potrzebny własny wysiłek umysłowy. A do tego wystarczy zasadniczo dobra wola.
  • 2010-12-30 01:31 | Therese Kosowski

    Przeciekawy wywiad

    Wywiad przeciekawy, przeczytałam jednym tchem. Donald Tusk to właściwy człowiek na właściwym miejscu.
  • 2010-12-30 01:45 | Therese Kosowski

    Re:Gross pisze, jak Polacy rabowali Żydów

    Polacy chętnie widzą siebie samych ofiarami innych narodów. Dobrze więc spojrzeć na własne zbrodnicze i haniebne czyny.
  • 2011-01-12 20:20 | Therese Kosowski

    Re:Żona magnata naftowego i jej portal. Będzie rewolucja?

    Początki Huffington Post i początki kariery tego portalu sięgają czasu wojny w Iraku. Okazało się, że szok po 11. września tak wpłynął na stan ducha i umysłu żurnalistów, że (!!!) byli skłonni bez sprzeciwu (!!!) przyjąć do wiadomości i do powtarzania to, co im w czasie konferencji prasowych i poza nimi podsuwał Bush & Co. Zrozumiałe więc, że zapotrzebowanie społeczne na niezależne pismo było ogromne. A najłatwiej było stworzyć coś nowego właśnie w internecie.
  • 2011-02-03 00:45 | Therese Kosowski

    Re:Sondażowe spadki PO - przypadek czy trend?

    A CO wy tam będziecie wrzucać?
  • 2011-02-03 00:57 | Therese Kosowski

    Re:Sondażowe spadki PO - przypadek czy trend?

    To jest populistyczne, że lud nie rozumie, co to jst i po co to jest to zadłużenie, a licznik przeraża. Ale Balcerowicz wie. Więc mu się dziwię. A tym swoim "no pasaran" pokazał, że nie ma wyczucia politycznego i że jest mu obojętne jakie jatki będą w Polsce w następnych miesiącach (do wyborów)
  • 2011-02-04 23:30 | Therese Kosowski

    Brak przywódców

    W Egipcie nie ma grupy przywódców intelektualnych obecnej rewolucji. I to właśnie czyni ją tak niebezpieczną. To jest vakuum, w które wejdzie najlepiej przygotowany do roli przywódcy. Wiele wskazuje na bractwo muzułmańskie.
  • 2011-02-13 19:27 | Therese Kosowski

    Re:Balcerowicz nie chce rozmawiać

    Cytat z artykułu: „Mógł Pan wystawić w Warszawie licznik długu, czemu nie może Pan równie prostym językiem porozmawiać przed Polakami o OFE?" To jest właściwe pytanie. Tym bardziej, że jedno z drugim ma coś wspólnego. Wynika z tego, że kto piętnuje dług publiczny, nie może popierać OFE. Warto, żeby Balcerowicz ustosunkował się do tego. jak narazie Balcerowicz wychodzi na skrajnego populistę z mocno narcystycznym zabarwieniem. Chętnie bym się też dowiedziała czegoś bliższego o związkach OFE z Fundacją Balcerowicza. Może z powodu tego pytania profesor Balcerowicz boi się debaty publicznej?
  • 2011-02-14 23:05 | Therese Kosowski

    Re:Romans Martina Heideggera i Hanny Arendt

    Jedno zdanie z artykułu: "Z kolei Heidegger był w latach 1933–45 formalnie członkiem NSDAP." Bardzo to skrótowo ujęte! Ja też nie będę się rozpisywać. Przytoczę tylko kilka wypowiedzi Heideggera: 1. "Der Führer selbst und allein ist die heutige und künftige deutsche Wirklichkeit und ihr Gesetz." (1933), co się tłumaczy: "Tylko wódz (Hitler) i tylko on jest dzisiaj i w przyszłości niemiecką rzeczywistością i jej prawem." 2. "Dem Mann dieses unerhörten Willens, unserem Führer Adolf Hitler, ein dreifaches 'Sieg Heil!'" (1934) - "Temu człowiekowi o niesłychanej woli, naszemu wodzowi Adolfowi Hitlerowi, potrójne ‚Sieg Heil!’" 3. w 1949 roku (!!) odnosi się w ten oto sposób do holokaustu: "Ackerbau ist jetzt motorisierte Ernährungsindustrie, im Wesen das Selbe wie die Fabrikation von Leichen in Gaskammern und Vernichtungslagern, das Selbe wie die Blockade und Aushungerung von Ländern, das Selbe wie die Fabrikation von Wasserstoffbomben." - "Uprawa roli dzisiaj jest zmotoryzowanym przemysłem żywieniowym, w swej istocie jest tym samym, co produkcja zwłok w komorach gazowych i obozach zagłady, tym samym, co blokada i wyniszczenie głodem krajów, tym samym, co produkcja bomby wodorowej." Chyby wystarczy. Mam jednak jeszcze kilka takich na składzie.
  • 2011-02-15 19:07 | Therese Kosowski

    Re:Dlaczego panowie lubią kobiece piersi

    Wydaje się, że Autorka nazywa brodawkę sutkiem. Sutek to inaczej cała pierś, a brodawka to brodawka.
  • 2011-02-16 01:06 | Therese Kosowski

    PO na zakręcie. Z kim nowa koalicja?

    "Mamy stabilizację, ale na coraz gorszym poziomie." Pani Redaktor zapomniała o światowym kryzysie. Euro trzeba ratować, statek pod nazwą Ameryka zaczyny nabierać wody, a Polacy krytykują w najlepsze rząd i premiera. Bo ani rząd ani premier nie jest taki, jak obywatele sobie wymarzyli.
  • 2011-02-16 01:06 | Therese Kosowski

    PO na zakręcie

    "Mamy stabilizację, ale na coraz gorszym poziomie." Pani Redaktor zapomniała o światowym kryzysie. Euro trzeba ratować, statek pod nazwą Ameryka zaczyny nabierać wody, a Polacy krytykują w najlepsze rząd i premiera. Bo ani rząd ani premier nie jest taki, jak obywatele sobie wymarzyli.
  • 2011-02-19 01:26 | Therese Kosowski

    Re:Rosjanie i Polacy o katastrofie smoleńskiej

    Nie tylko w tej kwestii polityka informacyjna jest fatalna. W Polsce, jak widać, nie docenia się znaczenia polityki informacyjnej. Dlaczego premier i ministrowie, a w tym przypadku także prokuratura trwają w przekonaniu, że praca merytoryczna wystarczy? Czy naprawdę nie ma nikogo, kto by im to mógł wyłuszczyć?
  • 2011-02-26 21:05 | Therese Kosowski

    Re:Niemcy dobrze o Polsce

    A ja się cieszyłam po przeczytaniu artykułu, że teraz Polacy będą chociaż trochę usatysfakcjonowani, że wreszcie coś im sprawi przyjemność, bo przecież sami nie są w stanie dojrzeeć, że nie tylko miasta są coraz piękniejsze, ale że i na wsiach buduje się na potęgę. Ale nie im lepiej jest, tym gorzej! Ciekawam, co by sobie ci wszyscy namiętni krytykanci z tego forum życzyli? Przecież z takim arcykrytycznym nastawieniem można się przejechać po każdym, ale naprawdę każdym kraju.
  • 2011-03-07 15:39 | Therese Kosowski

    Re:Rozmowa z premierem Donaldem Tuskiem

    Donald Tusk to obecnie jeden z najlepszych przywódców w Europie. W tejże Europie jest też tak oceniany i jest wysoko ceniony. W Polsce jest gorzej. Ale tak to już jest z tymi prorokami we własnym kraju.
  • 2011-04-04 00:37 | Therese Kosowski

    Co masz na myśli?

    Co masz na myśli pisząc "az opanuja sytuacje"? Dziś wszystko wskazuje na to, że konieczne będzie rozwiązanie czarnobylskie, czyli wbudownie sarkofagu. Co trudno nazwać OPANOWANEM SYTUACJI. Fakt, że po tak poważnej awarii, obojętne wskutek czego ona nastąpiła, koszty ponoszą podatnicy. Żadna firma nie jest w stanie takich kosztów ponieść. Czyli że całą tę gadaninę o tanim prądzie z elektrowni atomowych można spokojnie włożyć między bajki.
  • 2011-04-16 17:11 | Therese Kosowski

    Re:ROZMOWA: Socjolog o strategii Jarosława Kaczyńskiego

    Nie będą się wdawać w dyskusję z [b]dziadkiem[/b], ten biedak i tak nic nie rozumie. Jak i wielu "wierzących i praktykujących" w Jarosława Kaczyńskiego. Zresztą ci ludzie są już na innym etapie: oni nie wierzą, oni WIEDZĄ. Z jednego błędu jednak chcę [b]dziadka[/b] wyprowadzić. Dziadek pisze (a wielu jest o tym przekonanych): "On sam [Hitler] dla Niemców zrobił wiele przede wszystkim zlikwidował bezrobocie ..." To nie Hitler zlikwidował bezrobocie. Kryzys gospodarczy po prostu ustępował, nadchodziła hossa, produkcja się zwiększała. Naturalnie rozwój przemysłu zbrojeniowego uczynił swoje, ale, dziadku, nie o to Ci chyba chodzi? ❉ ❉ ❉ Dobrze jednak, że widać jak dużo jest kaczorowców i co to właściwie jest za plemię. Może inni wyborcy się opamiętają i przestaną krytykować ten normalny rząd, który mają szczęście mieć.
  • 2011-04-17 00:50 | Therese Kosowski

    Nienawiść do własnej klasy politycznej

    W Polsce to tak zawsze: Tak długo się wszyscy zwalczają, aż trzeci na tym korzysta. Tylko jakoś państwa ościenne nie mają specjalnie ochoty tym razem przybywać na pomoc. Mnie zastanawia jedno: Skoro wszyscy politycy to miernoty, to może to taki mierny naród? Ja tam jestem zadowolona z obecnego rządu. Bo jest najlepszy z możliwych. Przynajmniej ja nie widzę żadnej alternatywy.
  • 2011-04-21 14:20 | Therese Kosowski

    Szkoły koedukacyjne

    Szkoły koedukacyjne nie sprzyjają rozwijaniu zainteresowań technicznych u dziewcząt! Zdawałam maturę w roku 1966, kiedy nie było żadnych, także mentalnych, ograniczeń w wyborze zainteresowań i w końcu w wyborze kierunku studiów u dziewcząt i u chłopców. Już wtedy na studia medyczne szło więcej dziewcząt niż chłopców. Ze studiami technicznymi sprawa ma się trochę inaczej. W klasach koedukacyjnych raczej chłopcy uchodzili i uchodzą za bardziej zaintresowanych i uzdolnionych technicznie. Dziewczyny raczej odpadały i odpadają w przedbiegach. I to nie dlatego, że są mniej zdolne, tylko że walka konkurencyjna z chłopakami jest męcząca. Za to w klasach dziewcząt - w moich czasach zwanych babińcami ;-) - brak konkurencji chłopców wpływał na ujawnienie się zainteresowsń i [b]talentów[/b] technicznych u dziewczyn, co owocowało wybieraniem się na studia techniczne. To jest bardzo ciekawe zjawisko z dziedziny pedagogiki. Ma zresztą w innych dziedzinach życia zaskakująco pozytywne skutki.
  • 2011-04-22 21:13 | Therese Kosowski

    Katolicy, nie chrześcijanie

    I ja też tak to już od lat widzę. A właściwie nawet ostrzej to wyrażam: Kościół Katolicki, szczególnie w Polsce - pomijam wszelkie enklawy myślenia uduchowionego - ustawia się w opozycji do chrześcijaństwa: żądza władzy faktycznej, rząd dusz tak czy tak. Tu nie ma miejsca na medytację, nie ma miejsca na mistykę. Wielkanoc to święcone i zwyczaje ludowe. A sens zmartwychwstania jest spłycony do paramaterialistycznego odkupienia za indywidualne winy. Więcej też mało kogo interesuje. Wczoraj słuchałam audycji z cyklu, który bardzo lubię i cenię, w Dwójce. Ale o co szło? O Jezusa, dobrego nauczyciela wędrującego w Palestynie, o materialne ślady jego pobytu na Ziemi, o drzewo z krzyża, a nawet o gwoździe z tego krzyża (!!!), które podobno niedawno znaleziono (!!!), o Ewangelistów i jeszcze pare przyziemności. Jedna ze słuchaczek dopytywała się o to, dlaczego w Ewangeliach nie jest nic napisane, jak Jezus wyglądał. Charakterystyczne, że mowa była o Jezusie. Nawet w Wielkim Tygodniu nie pojawia się Chrystus...
  • 2011-04-24 09:19 | Therese Kosowski

    Rosja gra na Kaczyńskiego? To widać na każdym kroku!

    Dobrze, że wreszcie się o tym pisze. Tak jak też o faszyzmie Kaczyńskiego i PiSu. Jedyne czego się obawiam, że wystarczająca część wyborców: Po pierwsze - zagłosuje na PiS, żeby Tuskowi dołożyć. Tak po prostu, z bezinteresownej zawiści, jak to Polacy. Po drugie - zagłosuje na PiS na zasadzie: ale będzie draka, trzeba na to popatrzeć - tak jak w wyborych prezydenckich studenci !!! głosowali chętnie na Korwina-Mikke. Przercież wybory to fajna zabawa. [b]Ja jestem zdania, że Kaczyński dobrze wie co robi, jego przyboczni też. W końcu tyle się mówi o wybitnej politycznej inteligencji Kaczyńskiego i o tym, że będąc żądnym władzy jest zdolny do wszystkiego.[/b]
  • 2011-04-24 15:57 | Therese Kosowski

    Re:Rosja gra na Kaczyńskiego?

    o 14,16 Husky pisze tak: "Rosja gra na Kaczyńskiego? Bardzo ciekawe. Ale Tuska i PO z tego powodu na stołku zostawić nie można." To jest właśnie to polskie myślenie, o którym piszemy. Pozwolę sobie na pewien wywód. Wiadomo, że [b]świadomości narodowej[/b] [b]w Polsce klasa chłopska, czyli więcej niż 70 procent społeczeństwa, nie posiadała, przez wieki, nawet jeszcze w XX. wieku.[/b] Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że takie postawy same nie znikają, można wię założyć, że i dzisiaj są powszechne. Wypowiedź, którą zacytowałam wpisuje się znakomicie w postawę olewania wszystkiego, co dotyczy państwa i jego miejsca w świecie. Jakiś tam Tusk miałby się okazać tym, który jest w stanie przez więcej niż jedną kadencję utrzymać władzę? Nigdy! Choćby Kaczyński stał u wrót, choćby Putin zacierał ręce, "Tuska i PO z tego powodu na stołku zostawić nie można." Jak to pisał Wańkowicz? "Szewc zazdrości księdzu, że został prałatem."
  • 2011-05-06 16:53 | Therese Kosowski

    Re:Ibn Laden zabity - co dalej?

    Zgadzam się a Autorem.
  • 2011-05-07 15:05 | Therese Kosowski

    O wyższości jaj bio nad tymi z masowej hodowli

    Kuro domowa, zgadzam się z Tobą całkowicie. Dodać chcę tylko uwagę o karmieniu kur i nie tylko kur. Do produkcji paszy dla zwierząt hodowlanych wykorzystywana jest padlina w postaci tzw. mączki mięsnej. Sprawa wyszła na jaw, kiedy europejskie krowy masowo zaczęły chorować na chorobę wściekłych krów. Była ona skutkiem karmienia krów - zwierząt roślinożernych! - z dodatkiem mączki mięsnej. Mączka mięsna to brzmi niewinnie. A kryje się za tym sproszkowana padlina! Wtedy padlina chorych krów. Prawdopodobnie po stratach sprzed lat producenci produkują mączkę mięsną dzisiaj jednak inaczej. Fakt pozostaje faktem, że wszyscy [b]niejarosze[/b] odżywiają się pośrednio padliną. Smacznego! Więc jednak dobrze by było, gdyby autorzy [i]Polityki[/i] dokładniej przeprowadzali reserch do swoich artykułów, a nie rozmawiali tylko, jak w tym wypadku, z lobystami jednego kierunku (hodowli kur). Dobrze, że podnosisz problem antybiotyków, którymi te biedne kury muszą być traktowane. Jakie to ma skutki dla zdrowia ludzi - nietrudno się domyśleć.
  • 2011-05-07 15:13 | Therese Kosowski

    Antropomorfizacja kury

    Antropomorfizacja kury! A na jakim uniwersytecie Ty, zootechniku, się tego nauczyłeś?
  • 2011-05-08 12:00 | Therese Kosowski

    Podobnie jest wszędzie

    Ależ to tak funkcjonuje w Polsce od zawsze. Zresztą w innych krajach Europy nie jest wiele inaczej. Różnica jest taka, że w zachodniej Europie naprawdę dobrej pracy bez skutecznych znajomości się nie dostanie, ale taką średnio dobrą już tak. W Polsce, jak sobie przypominam, wystarczyły znajomości - wiedza i talenty nie były potrzebne. Tu jest tak, że nikt by się nie naraził wprowadzając nowego pracownika, który nie bardzo się nadaje. Jeśli zmiany w Polsce poszły przynajmniej w tym kierunku, to widzę postęp. Ale lepiej niż to raczej nie będzie. Ludzkości nie da się na nowo ulepić.
  • 2011-05-08 12:01 | Therese Kosowski

    Podobnie jest wszędzie

    Ależ to tak funkcjonuje w Polsce od zawsze. Zresztą w innych krajach Europy nie jest wiele inaczej. Różnica jest taka, że w zachodniej Europie naprawdę dobrej pracy bez skutecznych znajomości się nie dostanie, ale taką średnio dobrą już tak. W Polsce, jak sobie przypominam, wystarczyły znajomości - wiedza i talenty nie były potrzebne. Tu jest tak, że nikt by się nie naraził wprowadzając nowego pracownika, który nie bardzo się nadaje. Jeśli zmiany w Polsce poszły przynajmniej w tym kierunku, to widzę postęp. Ale lepiej niż to raczej nie będzie. Ludzkości nie da się na nowo ulepić.
  • 2011-05-11 22:51 | Therese Kosowski

    Symbole i piktogramy

    Pisze Pan, Redaktorze: "Nie wiadomo dokładnie, co ten tłum strzałek chce nam powiedzieć, ale można strzelać: że jesteśmy prości jak strzała i pniemy się do góry? A może, że robimy to bez głowy? Może ma komunikować światu, że mimo sympatii dla różnorodności (różne kolory), my (ten czerwony pan strzałka) wyjątkowo lubimy machać przy każdej okazji własną, narodową flagą?" Dziwi mnie, że nikt nie wie, że strzałka skierowana w górę w symbolice gospodarczej oznacza wzrost. Czyli symbolika logo jest bardzo czytelna. Na pewno za granicą, a w Polsce ludziska się przy okazji podciągną ;) . Tyle sie o tym logo dzisiaj pisze, że wydaje się, że świat nie ma większych problemów. Ale w Polsce zdaje się chodzi głównie o to, by wyrazić niezadowolenie ze wszystkiego, co robi rząd.
  • 2011-05-12 23:45 | Therese Kosowski

    USA: Wyścig prezydencki trwa

    Cytat: "Ale Obama nie może spocząć na laurach, bo obecna fala popularności [b]nic znaczy[/b] w perspektywie wyborów w 2012 r." Moje pytanie: Czy dzisiaj się mówi "nic znaczy", zamiast "nic nie znaczy"? Czy to tylko pomyłka?
  • 2011-05-12 23:45 | Therese Kosowski

    Obama nie może spać spokojnie

    Cytat: "Ale Obama nie może spocząć na laurach, bo obecna fala popularności [b]nic znaczy[/b] w perspektywie wyborów w 2012 r." Moje pytanie: Czy dzisiaj się mówi "nic znaczy", zamiast "nic nie znaczy"? Czy to tylko pomyłka?
  • 2011-05-24 12:04 | Therese Kosowski

    Re:Wyborcza klęska socjalistów

    Ja Ci mogą powiedzieć dlaczego. Bo państwa kapitalistyczne, czyli demokratyczne, aby utrzymać wyborców zadłużały się po uszy od kilkadziesięciu lat. Kiedy ten system zadłużeń runął, a to było do przewidzenia już od bardzo dawna, okazuje się, że żaden z tych krajów nie jest w stanie sam się utrzymać. Ludzie muszą oszczędzać, muszą [b]wreszcie przestać żyć ponad stan[/b] i to się im nie podoba. Globalne rynki pracy też kryją jeszcze dla społeczeństw kilka niemiłych niespodzianek. Przeczytaj sobie: http://www.project-syndicate.org/commentary/skidelsky41/English Na stronie jest jeszcze kilka innych języków do wyboru. Ale takie awantury jak w Hiszpanii nikogo nie przybliżą do rozwiązania problemu. Ja wiem, że coś podobnego marzy się niektórym Polakom, bo przecież najprzyjemniej być świadkiem "takiej pięknej katastrofy".
  • 2011-07-08 22:17 | Therese Kosowski

    Steruj myślami!

    Boże najdroższy. jak ja nie cierpię tych polskich antysemitów! A potem się obrażają, gdy ktoś mówi, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki, Obawiam się, że ciągle niewiele się zmieniło. Szczęśliwam, że mieszkam daleko.
  • 2011-07-08 22:18 | Therese Kosowski

    Re:Sterujemy wzruszeniami!

    Boże najdroższy. jak ja nie cierpię tych polskich antysemitów! A potem się obrażają, gdy ktoś mówi, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki, Obawiam się, że ciągle niewiele się zmieniło. Szczęśliwam, że mieszkam daleko.
  • 2011-07-12 19:19 | Therese Kosowski

    Zgadzam się!

    Dokładnie tak samo to widzę.
  • 2011-07-12 19:30 | Therese Kosowski

    Re:Pisowsko - rządowy pojedynek na raporty smoleńskie

    :-))
  • 2011-07-16 09:52 | Therese Kosowski

    Widzę to tak samo

    I wielu innych też to tak widzi. L. Kaczyński zrobił sobie państwo w państwie i rządził nim jak umiał. A jak to wyglądało - to wie każdy.
  • 2011-07-29 21:21 | Therese Kosowski

    Re:Raport komisji Millera ws. katastrofy TU-154 M

    Zgadzam się całkowicie! Tyle tylko, że nie ma fizycznego dowodu (nagrania czy czegoś w tym rodzaju), a trudno, żeby raport opierał się na poszlakach. Ale nieważne, czy L.Kaczyński coś powiedział czy nie: sam "fakt gruziński" wystarczy, żeby piloci odczuwali presję.
  • 2011-07-29 21:22 | Therese Kosowski

    Re:Raport komisji Millera ws. katastrofy TU-154 M

    Kto?