Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(885)
Komentarze użytkownika: Vera
  • 2010-10-10 11:04 | Vera

    Polskie mrzonki o bombie atomowej

    Część II Tylko sierotka umysłowa uwierzy, że to tajny program pomagania Wicherkowi w prognozach pogody. To pierwszy faza tajnego programu stworzenia rakiet nośników głowic bojowych. A w tamtych czasach dokładność takich rakiet wystarczała tylko w przypadku głowic jądrowych. Identycznie jak w przypadku V2. To zgadza się czasowo z planami budowy elektrowni atomowej w Polsce. Ich konstrukcje służyły zdobywaniu materiałów do bomb ze skutkiem z Czarnobyla. Jednak próby zdobycia własnej broni atomowej były już wtedy niebezpieczne dla całego świata. Małe nieodpowiedzialne państwo z bombą w środku Europy stanowiłoby wielkie zagrożenie dla stabilizacji i pokoju na całym świecie. Wątpliwe, czy udałyby się rozmowy o zamrożeniu zbrojeń i czy jakiś inny Kaczyński nie stworzyłby z Polski Korei Płn. To samo jest zresztą dzisiaj. Wszystkie małe państwa, którym się to udaje, są dzisiaj bardzo niebezpieczne: Izrael, Pakistan, Korea Północna czy Iran. Strach pomyśleć, co by było, gdyby się to udało Polsce. Co wtedy Kaczyńscy zrobiliby po Gruzji czy Smoleńsku? Wojna światowa murowana. Należy podziękować Rosjanom i Amerykanom (ta decyzja była wspólna), że zabronili Polakom dalszego rozwoju tego programu. Podobnie Amerykanie nie pozwolili Niemcom na stworzenie własnej broni atomowej, rakiet ani samolotów. Tylko, że Niemcy nie zwalają winy na innych. Podejrzewam jednak, niestety, że program załamał się głównie z powodu ogólnej niewydolności systemu. I bez elektrowni atomowej nie miał sensu i był tylko wyrzucaniem pieniędzy. A może zamiast litować się nad sobą lepiej byłoby pomyśleć, dlaczego w tych samych warunkach jedni coś potrafią zrobić a Polacy tylko narzekać. Niestety sam artykuł i komentarze idą w kierunku rozwijania polskiego szowinizmu i litowania nad sobą kosztem prawdy historycznej. Pojawia się podejrzenie, że pojęcia wolności i demokracji są dla Polaków głęboko obce i całkowicie niezrozumiałe.
  • 2010-10-11 18:54 | Vera

    Jak na razie jedyny rozsądny głos

    Do Pańskich uwag można jeszcze dołożyć poważne niebezpieczeństwo zhakowania systemu i dołożenia swojemu kandydatowi miliona głosów. Oczywiście temu, któremu zwycięstwo "się należy" i "dla Polski". Jeszcze 8 lat temu wydawało się to świetnym rozwiązaniem (mnie też), ale dzisiaj nawet otwarci Holendrzy zrezygnowali wskutek fatalnych doświadczeń z bezpieczeństwem danych i możliwością manipulacji wynikami, ni4e mówiąc o podglądaniu. Oczywiście nie oznacza to, żeby nic nie robić. Podstawowym warunkiem jest tutaj powszechny i bezpłatny internet. I tu może p. Palikot robi więcej niż się krytykantom wydaje. I to bez histerii. A kiedy głosowanie już będzie, wtedy prezes zaprosi całą wieś do remizy i pokaże im palcem, gdzie mają kliknąć żeby zagłosować. Prawdziwa wolność. A ci, którzy uważają się za "bardzo inteligentnych", powinni raczej przemyśleć swoje zachowanie bo przypominają bardzo typowych Polaków o mentalności "jakoś tam będzie". No i posłali ten samolot do Smoleńska bo "jakoś tam będzie". Bum
  • 2010-10-16 12:17 | Vera

    Czy niemieccy Zieloni zdobędą pełnię władzy?

    Szanowny Panie: 1. Zieloni byli, ale i stają się partią bardziej konserwatywną. Realne stają się koalicje SPD-FDP i CDU-Zieloni. To całkowite przewrócenie dotychczasowych stereotypów partyjnych w kraju. 2. Dyskusja o Islamie i Turkach. Okazuje się, że jak na razie Niemcy nie są narodem ani rasistowskim ani ksenofobicznym. Efektem dyskusji nie jest wyrzucanie Turków z kraju tylko otwarcie od 2011 na trzech Uniwersytetach wydziałów kształcenia duchownych islamskich tak, by przynajmniej znali język niemiecki. 3. Mam ciche podejrzenie, że popularność Zielonych wynika z tego, że są partią imigrantów. Przypomnę z pochodzenia Polkę w Berlinie. Nie mówiąc o imigrantach z podłożem tureckim. Brak jest danych statystycznych na temat członków partii ale gdyby się okazało, że tak jest, byłby problem dla wyborców. 4. Stuttgart21 jest szokiem dla wszystkich i wydaje się, że i Pan nie bardzo potrafi ocenić zjawisko. Zdaje się być końcem epoki indywidualizmu i neoliberalizmu. Nawet konstytucja niemiecka preferowała indywidualizm kosztem narodu i wspólnoty (efekt doświadczeń z historii). Samorealizacja, egocentryzm i dorobkiewiczostwo to były główne wartości społeczne. A tutaj nagle mamy wielki powrót altruizmu, poczucia wspólnoty, dobra ogółu. Na bazie wartości rodzinnych i wspólnoty środowiskowej (Heimat). To zupełna zmiana odczuć społecznych, w Polsce zatrutej neoliberalizmem całkowicie nieznana. Minie wiele lat, zanim to dotrze do ogółu. Chyba, że Pan to zmieni.
  • 2010-10-16 12:17 | Vera

    Kilka uwag

    Szanowny Panie: 1. Zieloni byli, ale i stają się partią bardziej konserwatywną. Realne stają się koalicje SPD-FDP i CDU-Zieloni. To całkowite przewrócenie dotychczasowych stereotypów partyjnych w kraju. 2. Dyskusja o Islamie i Turkach. Okazuje się, że jak na razie Niemcy nie są narodem ani rasistowskim ani ksenofobicznym. Efektem dyskusji nie jest wyrzucanie Turków z kraju tylko otwarcie od 2011 na trzech Uniwersytetach wydziałów kształcenia duchownych islamskich tak, by przynajmniej znali język niemiecki. 3. Mam ciche podejrzenie, że popularność Zielonych wynika z tego, że są partią imigrantów. Przypomnę z pochodzenia Polkę w Berlinie. Nie mówiąc o imigrantach z podłożem tureckim. Brak jest danych statystycznych na temat członków partii ale gdyby się okazało, że tak jest, byłby problem dla wyborców. 4. Stuttgart21 jest szokiem dla wszystkich i wydaje się, że i Pan nie bardzo potrafi ocenić zjawisko. Zdaje się być końcem epoki indywidualizmu i neoliberalizmu. Nawet konstytucja niemiecka preferowała indywidualizm kosztem narodu i wspólnoty (efekt doświadczeń z historii). Samorealizacja, egocentryzm i dorobkiewiczostwo to były główne wartości społeczne. A tutaj nagle mamy wielki powrót altruizmu, poczucia wspólnoty, dobra ogółu. Na bazie wartości rodzinnych i wspólnoty środowiskowej (Heimat). To zupełna zmiana odczuć społecznych, w Polsce zatrutej neoliberalizmem całkowicie nieznana. Minie wiele lat, zanim to dotrze do ogółu. Chyba, że Pan to zmieni.
  • 2010-10-19 22:51 | Vera

    Niezła teza: Każdy, kto krytykuje PiS, nawołuje do mordu

    Co tam 1 zabity jeśli przez to mamy 6% więcej głosów. Co wybory to pogrzeby. Stały element pejzażu. To się opłaca. Reklamy w telewizji już niepotrzebne. Katastrofa samolotu, choć przypadkowa, pokazała, że to najlepsza i najtańsza metoda na głosa narodu i pozbycie oponentów. Zawsze się jakiegoś psychicznego nakręci, wystarczy, że ogląda naszą telewizję. A jak nie, zawsze można po cichu Blidą postraszyć. Na które wybory prezes planuje pogrzeb mamusi? Wydawało się, że na prezydenckie, a tu masz. Na komunalne teraz już też nie. Musi się męczyć pod kroplówką do następnego razu. A cyrk będzie nieprzeciętny. Pomniki, ulice, przedszkola i szkoły, marsze z pochodniami. Na początek. A dalej... Krzyże na każdym krzyżańcu drogowym. Drzew zabraknie na krzyże i szubienice dla PO. NA KOLANA NIKCZEMNICY. Lepsze to już tylko wypowiedzenie wojny Rosji, Niemcom i Litwie na raz. P.S. Podstawą dla każdego śledztwa są motywy i zyski. Ten zrobił, kto skorzystał. Z internetu: Kto sieje wiatr, ten zbiera trupy. Prezesie Kaczyński. ci ludzie nie zginali za pana, ci ludzie zginęli przez pana. Przepraszam, jeśli tekst zostanie pokazany 2 razy. Moderatorze nie rób tego
  • 2010-10-19 23:08 | Vera

    Do TKW

    tkw opublikował kilka dni temu fantastyczne teksty na temat związków zawodowych i sensu ich istnienia. Bardzo rzadko zdarza się taka przenikliwość ocen. Może nie dodał tylko, że pracodawcy powinno zależeć na związkach nie po to, żeby ich kłócić (to idea PiS) tylko, że łatwiej z nimi wspólnie działać w zakładzie. Gratuluję tego tekstu. Szkoda tylko, że przy tym nie został. Dzisiaj jest zwykłym oszołomem, który w stylu PiS odwraca argumenty tak, że żadna dyskusja nie jest możliwa. Na dodatek mam poczucie, że jego inteligencja nie wystarcza do zrozumienia argumentacji wyższego rzędu, ironicznej czy z dystansu. Przykład: Dowcip o dorzynaniu watahy może nie jest najwyższych lotów (widać, że ten minister pochodzi z PiS) ale - tu muszę tkw wyjaśnić - minister nikogo nie chciał zabijać tylko sobie żartował. I włączanie funkcji obrażania jest tu nie na miejscu chyba, że zabrakło argumentów. Teraz rozumiem, dlaczego polskie gazety i telewizja zawsze wyjaśniają wszelkie przenośnie i dowcipy. Po prostu tkw ich by nie rozumiał. Proponuję rzadziej jeździć po trzodę chlewną bo sama kiełbasa to mało. Szanowny Panie. Może zrozumiał Pan, że w każdym człowieku jest trochę geniusza i trochę idioty. Proponuję by został Pan przy tym pierwszym. Wszystkim nam byłoby wtedy lepiej. A jeśli nie to i tak Dobranoc.
  • 2010-10-19 23:30 | Vera

    W takim razie ja sama skomnetuję

    @tkw W moim tekście są 2 wyrazy niegramatyczne, wymyślone przez mnie. Jest w nich pewna myśl. Ten, kto tę myśl zrozumie, nie musi już niczego komentować. Chociaż może: Istnieją ludzie, którzy dla kariery i pieniędzy własne dziecko by sprzedali (ostatnio w internecie). Wszystkiego
  • 2010-10-19 23:45 | Vera

    Całkowita zgoda.

    @ketrab Ma Pan całkowitą rację. Jakiekolwiek wyciąganie wniosków świadczy w dniu dzisiejszym o braku rozsądku. Staramy się więc odpowiadać ironicznie albo dowcipem, choć jak zwykle z miernym skutkiem. Nie można, nie należy i nie wolno komentować wrzasków zamachowca, kogoś, o kim nie wiadomo, czy jest normalny, nie wiadomo, czy działał sam i nie wiadomo, po co to robił. Istnieje mnóstwo opowieści i filmów o działaniu pod wpływem hipnozy albo wypadków losowych. Wszystko jest możliwe. Cała dyskusja dzisiejsza dotyczy prób wykorzystania nieszczęścia do swoich celów politycznych, publicznych oświadczeń o czyjejś winie. Bo to jest absolutnie niedopuszczalne i poza wszelką krytyką. Odpowiedzialność wszystkich polityków wymaga nawoływania do spokoju i rozwagi, do niepodgrzewania atmosfery. Ale niestety trudno powstrzymać się, kiedy słyszy się, że winę ponosi ktoś za coś, co powiedział 5 - 7 lat temu. To tylko świadczy o zaciekłej pamiętliwości tych ludzików.
  • 2010-10-20 12:46 | Vera

    Krytyka Fukuyamy

    Po kilku dniach zastanowienia moja ocena Fukuyamy jest dużo ostrzejsza. Najbardziej nie podoba mi się jego arogancka i protekcjonalna ocena Europy. Przez 20 lat z góry patrzyli na każdą próbę krytyki i w ekonomii i w polityce a dzisiaj próbują oceniać europejską politykę społeczną z racji ich rzekomej wyższości. Można krytycznie patrzeć na postępowanie Niemców, Holendrów czy Francuzów ale to są normalne problemy z mniejszościami w sytuacji, kiedy nie wiadomo jak postąpić. Może z wyjątkiem obozów Berlusconiego niema w Europie populizmu. Istnieje w Europie problem z obcością kulturową Islamu, ale czy Meksykanie są aż tak inni? USA to kraj, w którym do problemu imigracji podchodzi się budując 3500 km płot czy mur. Może by Pan Fukuyama odpowiedział na pytanie, ile setek Meksykanów zostało zastrzelonych na granicy przez kochających wolność kowbojów? USA to też jedyny kraj na świecie, gdzie można być zatrzymanym na ulicy tylko dlatego, że się odpowiednio wygląda. Coś mi to przypomina łapanki i obozy koncentracyjne. W sumie: Europa niczego się nie musi wstydzić i żadnych rad Fukuyamy nie potrzebuje. Może już czas, żeby i on niektórych rad posłuchał bo w Europie niektóre dyskusje odbywają się na poziomie trudno dla niego osiągalnym. Szkoda, że dziennikarzowi brakuje warunków do dyskusji na wyższym poziomie. @jotkaes: Swoje prywatne poglądy ma się dla siebie, szczególnie te, że wie się zawsze wszystko lepiej. A tutaj powinno się argumentować.
  • 2010-10-21 23:15 | Vera

    Złoty wiek czy okres niepewności?

    "Nie jestem w stanie wyjaśnić „złotych wieków” w żadnej z kultur. Myślę, że również socjologicznie nie da się tego objaśnić." A ja myślę, że wyjaśnienie jest możliwe i nawet proste: Jest to okres wewnętrznej nierównowagi społeczeństwa, okres sprzeczności i okres, kiedy nie wiadomo, w którą stronę pójdzie rozwój. Stąd niepewność czy nawet strach przed przyszłością, stymulujące poszukiwania nowych rozwiązań. Tak było w Hiszpanii i Anglii w czasie odkryć geograficznych. Hiszpanie tego nie wykorzystali - za dużo złota napływało z kolonii. Tak było we Francji w 18 w. Niemcy 1870 - 1945 Konieczność wywalczenia pozycji w świecie. Nawet Żydzi z tego korzystali, do czasu. Japonia po przerwaniu blokady. ZSRR w czasie terroru USA i Izrael dzisiaj. Niestety, ten brak równowagi kończy się często katastrofą. To właśnie ta niepewna przyszłość nakłania do szukania nowych rozwiązań tak w literaturze, kulturze, jak i w technice. Polska dzisiaj nie przeżywa złotego wieku bo dominująca ideologia to dorobkiewiczostwo. Polski "złoty wiek" 16 też nic nie dał bo zajmował się tylko utrzymaniem stanu posiadania na Ukrainie. Żadne nowe idee. Kochanowski pisał o lipce a nie o odkryciach.
  • 2010-10-23 13:14 | Vera

    Re:Bezzałogowce atakują

    @georges53: Tak właśnie jest. Popieram. Gdyby Pan tylko nie zwalał ciągle winy na Niemców. Może by tak zacząć od siebie. Wczoraj chociażby stosunki z Litwą zeszły na poziom, że kolejnym krokiem będzie polskie żądanie korytarza do rafinerii. Proponuję zacząć analizę od siebie. Radiostacja Biełsat jest w pobliżu. A dalej: Od kilku lat Polacy wymyślają Niemcom od tchórzów, którzy nie chcą walczyć. Tymczasem to właśnie Niemcy próbują budować szkoły, szkolić policję, popierać własny rozwój. I robią to systemowo. Oni się czegoś z II Wojny nauczyli, a Pan? Może zamiast wybielać siebie kosztem złych Niemców zacząć się od nich uczyć. Polskie sprawozdania to dzielni wojacy i motłoch afgański. Jak w XIX w. Bardzo też szkoda, że autor nie poszedł krok dalej poza bezmyślnym podziwem dla wojaków. Choć wiem, że trudno wyjść daleko poza poziom poglądów społecznych. I tu problem. Na dodatek podana tu statystyka wydaje się być jednostronna. Inne źródła mówią, że na jednego Taliba ginie 10 cywilów co byłoby nawet bardziej zgodne z informacjami prasowymi. @atdaban: Niestety to nie jest sprawa biedy. Nigdy jeszcze tego typu ludzie nie pochodzili z nizin społecznych. Tak w Europie jak i poza. Począwszy od Lenina. W Italii Czerwone Brygady, W Niemczech RAF, a teraz Turcy z Niemieckich dobrych domów. Wczoraj właśnie Amerykanie znowu przyznali 15 mld na broń dla Pakistanu. Przecież duża jej część dotrze kiedyś do Talibów. Czyli sami sobie tę wojnę kreują. Oby to nie była prawda.
  • 2010-10-26 12:48 | Vera

    No to z kim jeszcze będzie wojna?

    Bo jak na razie to wojny na prawo i lewo: Z Francją -o powiedzenie Chiraca, żeby "się nie odzywać" o Iraku. A miał rację. Z Niemcami-o Steinbach i wszystko inne. Nie chcieli iść do Iraku zdrajcy. Z Litwą - o ostatnie 400 lat. Dostaną za to Możejki za darmo Z Białorusią-o to, że nie chcą się dać pouczać o demokracji Z Rosją - o co się tylko da bo zawsze ich wina, ZAWSZE Z Ukrainą- o to, że się wypchali na polską wolność. I jak to było z pouczaniem Niemców, że nie chcą popierać "rewolucji". Kto miał rację? Z USA - o kaczą miłość zdradzonej kochanki bez wizy do łóżka Zostali tylko Czesi. Ale do czasu bo Zaolzie czeka. P.S. Czy autor artykułu ustalił to z MON, czy to tylko jego pomysł?
  • 2010-10-26 14:32 | Vera

    Kiedy maszyny pomyślą?

    Prowadzący wywiad przypomina gapia, który patrzy z otwartą gębą na wielkiego, mądrego wujka z Ameryki. Bezkrytyczny podziw dla USA, krótko - lizodupstwo. Proszę to teraz porównać z artykułem o pomocy wojskowej USAnów. Cacy cacy, ale i tak Rosjanie budują lepsze rakiety. A być może systemy parkowania zrobił dla VW ktoś w Polsce bez kompleksów i czekania na MIT? Można powiedzieć, że dopóki nie zmieni się to służalcze podejście i płaszczenie przez Atlantyk trudno będzie pozbyć się kompleksów. Bo jak na razie artykuł jest bardziej prezentacją polskich opóźnień umysłowych.
  • 2010-10-26 14:32 | Vera

    RAJD Z 2007 - TROCHE ODGRZEWANY TEMAT

    Prowadzący wywiad przypomina gapia, który patrzy z otwartą gębą na wielkiego, mądrego wujka z Ameryki. Bezkrytyczny podziw dla USA, krótko - lizodupstwo. Proszę to teraz porównać z artykułem o pomocy wojskowej USAnów. Cacy cacy, ale i tak Rosjanie budują lepsze rakiety. A być może systemy parkowania zrobił dla VW ktoś w Polsce bez kompleksów i czekania na MIT? Można powiedzieć, że dopóki nie zmieni się to służalcze podejście i płaszczenie przez Atlantyk trudno będzie pozbyć się kompleksów. Bo jak na razie artykuł jest bardziej prezentacją polskich opóźnień umysłowych.
  • 2010-10-26 18:11 | Vera

    Predator dla każdego

    P.S. Każdy dzisiaj może sobie sprawić bezzałogowy quadrokopter. Najlepiej na święta pod choinkę. Masowo do kupienia w Media Markt w cenie 299 Euro. Sterowanie z iPhona czy IPada. Setki Appsów w sklepie Apple i nie tylko. Rozszerzają jego możliwości, że aż dziw bierze. Korzystając z kamery można podlecieć do okna na 2 piętrze i zobaczyć, co się tam dzieje. Nie mówiąc o zdjęciach sąsiadów za wysokim murem. Tylko na karabiny maszynowe i rakiety trzeba mieć pozwolenie. I wcale nie potrzeba amerykańskiego geniuszu bo produkcja Francuska. Polecam gorąco polskiej armii. Tańsze i równie skuteczne.
  • 2010-11-03 12:50 | Vera

    Unijna dyplomacja bez wspólnej polityki

    Jest to pierwszy duży projekt europejski, w który Polska mogłaby wziąć udział od samego początku. Oczywiście pracując nad nim a nie obrażając się. Jak każda nowa nowość musi być najpierw stworzony i zorganizowany. Do tego nie jest potrzebny geniusz dyplomacji tylko osoba sprawna technicznie. Podobnie było choćby z parlamentem europejskim, który przez pierwsze kadencje był kompletnie bez znaczenia. A dzisiaj parlament europejski zaczyna się polskim deputowanym nawet mylić z sejmem. To samo zresztą dotyczy historii chyba wszystkich instytucji na świecie. Wystarczy trochę wykształcenia by to zobaczyć. A tymczasem mamy tylko jęki, narzekania i bełkot. Bo się nie uda. bo niema, bo to nie to. Bo niegotowe. A moje pytanie: kto i co zrobił w Polsce żeby taka dyplomacja powstała i taka polityka się pojawiła? Oczywiście poza rwaniem stołków, które "się należą". Na dodatek strach pomyśleć, co by było, gdyby nowa dyplomacja zaczęła zastępować polskich geniuszy dyplomacji. Ale byłby wrzask i histeria. Dyplomacja europejska musi najpierw powstać żeby mieć jakąkolwiek politykę. Musi zacząć mieć doświadczenie i zdobyć ciężar gatunkowy by ktokolwiek się z nią liczył. Musi zacząć od spraw drobnych właśnie w 3-osobowym mieszkaniu w bloku żeby się kiedyś dorobić pałacu. Dlatego właśnie dzisiejsza szefowa jest tu osobą idealną. Ale potrzebuje wsparcia a nie permanentnego narzekania i profilowania jej kosztem. Na prawdziwą politykę przyjdzie czas w drugiej albo i trzeciej generacji. To jeszcze daleka przyszłość. A nadwiślańskim siurkom wydaje się, że wystarczy na autostradzie namalować pasy i już wszyscy będą się grzecznie zatrzymywać. Wstyd takiej mentalności. Krótko: Artykuł świadczy o tym, że ani polska dyplomacja ani dziennikarstwo jeszcze do tego nie dorosły i kompletnie nie rozumieją o co chodzi. Obmierzłość człowiekiem wstrząsa, kiedy się czyta takie artykulska. Żadnych perspektyw, żadnej przyszłości. Żadnych szans rozwoju. Żadnej europejskiej wspólnoty myślenia. NIC. Tylko zawiść bo się nie udało załapać.
  • 2010-11-03 12:50 | Vera

    Artykuł to przykład kompletnego polskiego bełkotu.

    Jest to pierwszy duży projekt europejski, w który Polska mogłaby wziąć udział od samego początku. Oczywiście pracując nad nim a nie obrażając się. Jak każda nowa nowość musi być najpierw stworzony i zorganizowany. Do tego nie jest potrzebny geniusz dyplomacji tylko osoba sprawna technicznie. Podobnie było choćby z parlamentem europejskim, który przez pierwsze kadencje był kompletnie bez znaczenia. A dzisiaj parlament europejski zaczyna się polskim deputowanym nawet mylić z sejmem. To samo zresztą dotyczy historii chyba wszystkich instytucji na świecie. Wystarczy trochę wykształcenia by to zobaczyć. A tymczasem mamy tylko jęki, narzekania i bełkot. Bo się nie uda. bo niema, bo to nie to. Bo niegotowe. A moje pytanie: kto i co zrobił w Polsce żeby taka dyplomacja powstała i taka polityka się pojawiła? Oczywiście poza rwaniem stołków, które "się należą". Na dodatek strach pomyśleć, co by było, gdyby nowa dyplomacja zaczęła zastępować polskich geniuszy dyplomacji. Ale byłby wrzask i histeria. Dyplomacja europejska musi najpierw powstać żeby mieć jakąkolwiek politykę. Musi zacząć mieć doświadczenie i zdobyć ciężar gatunkowy by ktokolwiek się z nią liczył. Musi zacząć od spraw drobnych właśnie w 3-osobowym mieszkaniu w bloku żeby się kiedyś dorobić pałacu. Dlatego właśnie dzisiejsza szefowa jest tu osobą idealną. Ale potrzebuje wsparcia a nie permanentnego narzekania i profilowania jej kosztem. Na prawdziwą politykę przyjdzie czas w drugiej albo i trzeciej generacji. To jeszcze daleka przyszłość. A nadwiślańskim siurkom wydaje się, że wystarczy na autostradzie namalować pasy i już wszyscy będą się grzecznie zatrzymywać. Wstyd takiej mentalności. Krótko: Artykuł świadczy o tym, że ani polska dyplomacja ani dziennikarstwo jeszcze do tego nie dorosły i kompletnie nie rozumieją o co chodzi. Obmierzłość człowiekiem wstrząsa, kiedy się czyta takie artykulska. Żadnych perspektyw, żadnej przyszłości. Żadnych szans rozwoju. Żadnej europejskiej wspólnoty myślenia. NIC. Tylko zawiść bo się nie udało załapać.
  • 2010-11-03 23:33 | Vera

    Maju89, że też ja na to nie wpadłam

    Szostkiewicz pisze przecież, że niebezpieczeństwo istnieje w państwach zachodnich. Polski to nie dotyczy, bo w Polsce politycy cieszą się, kiedy do nich strzelać. Wtedy rośnie ich wartość i mogą dostać więcej ochrony UOP. Bo "bezpieczeństwo obywateli musi być priorytetem i nie można na nim oszczędzać".A skoro nie starcza dla wszystkich to na razie tylko dla swoich. Palikot to idiota bo nie chciał. Śmiał się. Też w czapę. I za powstania w czapę i za czapę w czapę. A najlepiej za wszystko w czapę. Z klucza. I już.
  • 2010-11-05 12:14 | Vera

    Zawirowania w PiS

    By skomentować te "wydarzenia", przeprowadzić wywiad na ten "temat", czy napisać artykuł w tym stylu nie potrzbne są 1. Wiedza 2. Wykształcenie 3. Kultura osobista 4. Umiejętności dziennikarskie 5. Rozum, wystarczą tylko ślady. 6. Wystarczy poczucie uniesienia "dla Polski" ... ... W sumie to tylko dziennikarski bełkot o samym bełkocie. Ale.. Wszyscy to czytają i ten, kto przeczytał do tego miejsca, powinien zacząć od popatrzenia w lustro.
  • 2010-11-05 12:14 | Vera

    Zapomniał Pan o najważniejszym:

    By skomentować te "wydarzenia", przeprowadzić wywiad na ten "temat", czy napisać artykuł w tym stylu nie potrzbne są 1. Wiedza 2. Wykształcenie 3. Kultura osobista 4. Umiejętności dziennikarskie 5. Rozum, wystarczą tylko ślady. 6. Wystarczy poczucie uniesienia "dla Polski" ... ... W sumie to tylko dziennikarski bełkot o samym bełkocie. Ale.. Wszyscy to czytają i ten, kto przeczytał do tego miejsca, powinien zacząć od popatrzenia w lustro.
  • 2010-11-09 09:52 | Vera

    Ta choroba nazywa się Rankizm

    Na każdym kroku tylko kto kogo. Przejęta od USów choroba dorobkiewicza, którego jedynym marzeniem jest "numer one" czyli "Polak największy na świecie". Na każdym kroku badania statystyczne niskich lotów i numerologia rankingowa. Od pewnego poziomu takie podejście świadczy raczej o pytającym niż pytanym: To podpieranie statystyką mówi bardziej o zakompleksieniu i niepewności oraz o ukrywaniu swojej nieudolności w miejsce rzeczowej oceny. A o statystyce wiadomo: istnieje kłamstwo, wredne kłamstwo i statystyka. W artykule: Po wielu latach badań stwierdzono, że dotacje unijne, którym statutowym celem jest wyrównanie poziomu rozwoju i poziomu życia w państwach Unii Europejskiej, spowodowały, że wyrównują się poziomy rozwoju państw Unii Europejskiej. Rzeczywiście genialne odkrycie. Warte zastanowienia. Ci badacze pewnie są "number one". Moja analiza, bez badań: uwzględniając wzrost zadłużenia, także poziom lokalny, razem 15% budżetu oraz miliardy unijne (pieniądze niemieckie, holenderskie itp) oraz napływ środków od emigrantów można krótko powiedzieć, że za własne pieniądze żadnego rozwoju niema. Zero. Tylko rozbuchana konsumpcja. To jest tylko moje przypuszczenie bo oczywiście takich badań być nie może.
  • 2010-11-09 10:36 | Vera

    Pomysł najgłupszy z możliwych i niezwykle niebezpieczny

    Taki podział udało się wprowadzić w Ruandzie (Rwandzie) na Tutsi i Hutu. Wiadomo, jaki skutek. Podobnie mamy ostatnio w Moskwie podział na Rosjan i osobniki kaukaskie na rzekomo niższym poziomie. Też podobny skutek. A w reszcie Europy taki podział wprowadzili Cyganie (czy jak im tam), którzy chcą byś tylko na swoim. I widać, co się dzieje dzisiaj. Tu pozytywnie: W Polsce kiedyś zmuszono ich do unifikacji z niezłym i pozytywnym skutkiem. Przykładów starczy. Można raczej powiedzieć, że wyrównanie poziomów życia jest jedynym ratunkiem przed wojną domową. Dziwi mnie, że ktoś z tytułem profesorskim może wpaść na tak debilny pomysł. To świadczy o nim i jego poziomie a nie o problemie.
  • 2010-11-09 11:24 | Vera

    Podział na lepszych i gorszych

    P.S. Życzę panu Markowskiemu, który oczywiście uważa się za należącego do lepszych, żeby to tylko jego pomysł a nie on sam skończył jak "lepsi" Tutsi. A przed następnym artykułem proponuję jeszcze zwiedzenie muzeum w Oświęcimiu.
  • 2010-11-09 18:43 | Vera

    Czy pamiętacie Państwo

    W czasach rządów Pana Jarka wymyślano lokalnym władzom, które nawiązywały kontakty zagraniczne, od zdrajców, którzy prowadzą własną politykę zagraniczną. Zioberko i Jarko grozili prokuraturą. Jak więc teraz traktować donoszenie w Ameryce na własny rząd i nawiązywanie kontaktów bez informowania ministra spraw zagranicznych? Czy spełnia to definicję ZDRAJCY NARODOWEGO Jak ocenić pana, który mówi, że "to państwo nie jest jego"? To niech się wyprowadzi do Ameryki. Jak sam powiedział, zacytujmy: "spadnie nam kamień z serca" i "nikt go tu na się trzymał nie będzie". Powodzenia na nowej drodze życia i dużo łez w użalaniu się nad swoim losem.
  • 2010-11-10 21:11 | Vera

    Białoruskie pola ziemniaczane

    Drogi Panie Cezary. Podziwiam tę waszą dziennikarską odwagę wobec słabszych i tych, których się nie boicie bo nie mogą oddać. Pięknie jest podśmiewać się z Łukaszenki i pouczać go, jaka powinna być - wy wiecie to lepiej - ich demokracja. Dziwne tylko, że jeśli chodzi o Chiny to gęba w kubeł. Wtedy zawsze się znajdą tacy, którzy opowiadają, że nie wolno innych pouczać o demokracji bo u nas też bywa źle. Oj wtedy nie wolno nie wolno. To ja mam propozycję: Niedługo, za miesiąc, będzie rozdanie pokojowej nagrody Nobla. Proszę tam pojechać, przemówić i pokazać, że Pan kocha wolność nie da się zastraszać dyktatorom. Wtedy ukłonię się przed Panem. Pozdrawiam
  • 2010-11-10 21:11 | Vera

    Tania jest ta odwaga, tania

    Drogi Panie Cezary. Podziwiam tę waszą dziennikarską odwagę wobec słabszych i tych, których się nie boicie bo nie mogą oddać. Pięknie jest podśmiewać się z Łukaszenki i pouczać go, jaka powinna być - wy wiecie to lepiej - ich demokracja. Dziwne tylko, że jeśli chodzi o Chiny to gęba w kubeł. Wtedy zawsze się znajdą tacy, którzy opowiadają, że nie wolno innych pouczać o demokracji bo u nas też bywa źle. Oj wtedy nie wolno nie wolno. To ja mam propozycję: Niedługo, za miesiąc, będzie rozdanie pokojowej nagrody Nobla. Proszę tam pojechać, przemówić i pokazać, że Pan kocha wolność nie da się zastraszać dyktatorom. Wtedy ukłonię się przed Panem. Pozdrawiam
  • 2010-11-15 17:17 | Vera

    Zakaz palenia w miejscach publicznych

    Szanowna Pani Palenie jako takie rozpowszechniło się w drugiej połowie XIX w po wynalezieniu papierosów. Nie jest to więc żaden niezbywalny składnik wolności człowieka ani obywatelskiej. Po drugie Niepalący organizowali przez dziesiątki lat wielkie akcje i byli traktowani z pogardą przez palących. Teraz widzi Pani sama jak smakuje arogancja innych. Ma Pani pełne prawo zorganizować własną partię czy organizację, która wyprowadzi ludzi na ulice i po kilkunastu latach ciężkiej walki doprowadzi do zmiany ustawodawstwa. Życzą wielkiego powodzenia. Czego natomiast nie życzę (sobie) to tego ciągłego zwalania na innych. Tego, że (nie tylko) Pani podobni potrafią tylko jęczeć. A tu trzeba zacząć coś robić. Jeśli się zbierzecie i wygracie tym lepiej. Pozdrawiam Vera
  • 2010-11-15 17:17 | Vera

    Każdy ma prawo do protestów

    Szanowna Pani Palenie jako takie rozpowszechniło się w drugiej połowie XIX w po wynalezieniu papierosów. Nie jest to więc żaden niezbywalny składnik wolności człowieka ani obywatelskiej. Po drugie Niepalący organizowali przez dziesiątki lat wielkie akcje i byli traktowani z pogardą przez palących. Teraz widzi Pani sama jak smakuje arogancja innych. Ma Pani pełne prawo zorganizować własną partię czy organizację, która wyprowadzi ludzi na ulice i po kilkunastu latach ciężkiej walki doprowadzi do zmiany ustawodawstwa. Życzą wielkiego powodzenia. Czego natomiast nie życzę (sobie) to tego ciągłego zwalania na innych. Tego, że (nie tylko) Pani podobni potrafią tylko jęczeć. A tu trzeba zacząć coś robić. Jeśli się zbierzecie i wygracie tym lepiej. Pozdrawiam Vera
  • 2010-11-18 18:31 | Vera

    Recenzja książki: Mark Gregory Pegg, "Najświętsza wojna. Krucjata przeciw albigensom i bój o chrześcijaństwo"

    A ja myślę, że to autor recenzji zachowuje się jak pies na smyczy KRK. Wydaje się, że celem nie jest ocena odniesienia autora do wydarzeń tylko szukanie błędów w tej niewygodnej książce. Te tłumaczenia za bardzo przypominają opowieść o dobrym systemie i złych wypaczeniach przez tych, co nie dorośli. A pisać można dużo po 800 latach od wydarzeń. Bo wszyscy chcieli bobrze. Ale nie przesadzajmy. Może recenzent miał zły dzień.
  • 2010-11-18 18:31 | Vera

    Recenzja recenzenta

    A ja myślę, że to autor recenzji zachowuje się jak pies na smyczy KRK. Wydaje się, że celem nie jest ocena odniesienia autora do wydarzeń tylko szukanie błędów w tej niewygodnej książce. Te tłumaczenia za bardzo przypominają opowieść o dobrym systemie i złych wypaczeniach przez tych, co nie dorośli. A pisać można dużo po 800 latach od wydarzeń. Bo wszyscy chcieli bobrze. Ale nie przesadzajmy. Może recenzent miał zły dzień.
  • 2010-11-24 15:25 | Vera

    I jeszcze jedno

    oże by tak sobie autor lepiej przypomniał jak to wykształcony we Francji, oświecony i wrażliwy Pol Pot wprowadzał rządy ludowe i prawdziwą wolność w Kambodży. Bo w pokręconych umysłach despotów i ich pomagierów raczej takie schematy sł prawdopodobne. Może choć jeden najmniejszy przykładzik myślenia w kierunku zjednoczenia. Bo zatopienie okrętu i ostatni atak raczej wskazują na coś innego. Bo od wróżenia to są fusy od kawy a bełkotem się rzeczywistości nie zaklina. P.S. Koreańczycy przysłali specjalny zespół do obserwacji procesu zjednoczenia Niemiec. Jeśli wyciągnęli wnioski to może by poszło lepiej. Ale to na razie mrzonki.
  • 2010-11-24 15:27 | Vera

    A gdzie moje polskie znaki

    Moze by tak nadzorca strony uzyl bata albo rozumu
  • 2010-11-25 12:22 | Vera

    Kompleksy i zacofanie umysłowe

    Jak bardzo trzeba być zakompleksioną żeby po 70 latach wyciągać takie argumenty do wytłumaczenia klapy 39 roku. Teraz wiemy na prawdę, dlaczego przegrana była błyskawiczna. Jak zwykle winne były okoliczności i siły obce. Alkohol jako doping był w Polsce nieznany. Ten typ argumentacji pozostaje Polaczkom do dzisiaj. I wielu Polakom też. Cały świat ma dość bo Polak reaguje na krytykę zawsze wymówkami w stylu "a u nich to..". Dla mnie należy to do definicji Polaczka. Wstyd Szanowna Pani bo ten artykuł świadczy najbardziej tylko o Pani.
  • 2010-11-26 11:38 | Vera

    Do Pani Solskiej

    O lekarzach każdy ma swoje zdanie, ale ja chcę pogratulować Pani. Nigdy jeszcze nie czytałam artykułu na tak dobrym poziomie, tak rzeczowego i tak pozbawionego arogancji i szowinizmu. Pierwszy raz ktoś jako przykład bierze Holendrów, którzy w przypadku lekarzy czy bezrobotnych mają rzeczywiście najlepsze rozwiązania. Pierwszy raz ktoś nie używa zagranicy jako wymówki, że u Kogośtam jest jeszcze gorzej. A już najlepszy kąsek to fakt, że tylko raz padło słowo USA. Nareszcie. O Niemczech (bo to interesuje większość): System niemiecki jest niesłychanie i coraz bardziej skomplikowany. Ciekawe tylko, że ta wada jest ukryta przed przed pacjentami. Mówi się, że 30% kosztów idzie na zarządzanie. Lekarze są bardzo nią przeciążeni. W szpitalach zatrudnia się najlepszych specjalistów nie do leczenia tylko rozliczenia z kasami. Przykład: Przy obsłudze w szpitalu rozróżnia się przewracanie pacjenta na bok i na brzuch. Każda czynność ma własny numer i przewidziany jest dla niej inny czas, jest też przypisana do innej choroby. Złe rozliczenie oznacza brak płatności. Rozliczający lekarz musi mieć w pamięci jakieś 30 tys takich czynności. Nie chodzi o krytykę: zadziwiające jest, że taki system tak sprawnie funkcjonuje. Uznanie.
  • 2010-11-29 16:11 | Vera

    Dobry komentarz, ale

    Co do historii: nic dodać nic ująć. Jeśli chodzi o przyszłość to takie myślenie do niczego nie prowadzi. Może byłby czas zacząć wreszcie traktować społeczeństwo poważnie. To dzisiaj nie żaden "elektorat" tylko świadomi wybory, którym nie należy mydlić oczu. Oby takich przecieków było więcej bo to jedyna metoda nauki dla politycznych kombinatorów. I nie chodzi nawet o dyplomację tylko całe to politykierstwo. Czekam dla równowagi na przeciek z którejś z ambasad w Waszyngtonie. To byłoby pouczające. Oczywiście zdrada tajemnicy służbowej jest problemem o ile nie określają jej argumenty wyższej konieczności społecznej. W niektórych państwach taka "zdrada" nie jest karalna i słusznie. W Polsce chociażby bardzo przydałby się ktoś uczciwy w sprawie więzień i tortur. Nigdzie na świecie zasłanianie się tajemnicą nie powinno być usprawiedliwieniem dla nielegalnych działań. I według mnie ma Pan rację tylko częściowo. Ujawnienie tego nie powinna być karalne.
  • 2010-11-30 09:01 | Vera

    Tak tak, zawsze winni inni

    Nie zapominaj, że to dzisiejsze SLD stworzyło to państwo. Wszyscy ci spece od układów i kolesie swoje wykształcenie, swoją moralność i metody wynieśli z PRL czyli z czasów tej jednej formacji. To "SLD" rządziło też przez 8 lat w nowej Polsce ze skutkiem choćby afery Rywina. To są wzory, z których korzystają Ziobry.
  • 2010-12-07 15:12 | Vera

    Wyjątkowo wredny artykuł

    Pełen insynuacji, pomówień i nieprawdy. Całe szczęście, że chociaż komentatorzy widzą to inaczej. Ja mogę tylko dodać: 1. Przez 4 lata publikacji NIKT nie ucierpiał z tego powodu. Wszystkie ostrzeżenia mówią, "mogą narazić". Ale narażony nie został nikt. Może by tak fakty Panie Winiecki. 2. Następna publikacja ma dotyczyć Rosji. Aż im współczuję. Ciekawe, czy wtedy polskie szczekaczki też będą przeciw? 3. Na styczeń planowana jest publikacja materiałów na temat banków amerykańskich. Mówi się, że 1 lub 2 banki mogą przez to splajtować. Z punktu widzenia machlojek i strat w wysokości setek miliardów, bilionów dolarów i euro przy jednoczesnym wypłacaniu miliardów premii dla bankierów ( i za te straty muszą teraz płacić podatnicy) wszyscy powinni w napięciu czekać na publikacje 4. Wrzask, że polska prokuratura badała i won od tego świadczy tylko o bezczelności autora. Sprawa polskiego śledztwa co do więzień CIA i tortur w Polsce świadczy jak bardzo otwarte i praworządne jest państwo polskie bez nacisku prasy zachodniej. Podsumowanie. Assange jest wielkim szczęściem dla demokracji na świecie. Zobaczymy, jak się to skończy, oby pokojową nagrodą Nobla. Zrobił dla wolności świata nie mniej niż p. Wałęsa. A psy szczekają za jednym i za drugim. Wstyd.
  • 2010-12-15 19:11 | Vera

    To klakierstwo i tania odwaga

    Autorce świetnie wychodzi obrona polityków, generałków i tajniaków z ich czołgami, armatami i więzieniami przed tym wrednym Assange'm z jego niesłychaną bronią: słowem prawdy. Zupełnie jak za dobrych czasów słusznie minionych. Bo słowo może zaszkodzić dyplomatycznym kombinatorom w ich układach. I oczywiście to typowe dla narodu rzekomo znanego z walki o wolność. Za taką wolność to ja dziękuję. To tylko mentalność egoistycznych dorobkiewiczów. To taka bohaterska obrona państw, gdzie z lekkomyślności można bezkarnie zabijać dziennikarzy ale nie wolno o tym mówić żeby nie zaszkodzić donosicielom. Trochę przy tym skłamać nie zaszkodzi: Assange nigdy nie mówił, że wolno zabijać dla wyższych celów. Zauważył natomiast, że do dzisiaj nikt nie poniósł z powodu publikacji szkody. Dlaczego autorka puszcza finty w artykule? Może by tak odpowiedź? Czy są dowody, że ktoś może ponieść stratę, czy tylko powtarzanie bajeczki CIA o Afganistanie? P.S. Już dzisiaj istnieje w internecie 2130 kopii publikacji, w tym francuski Liberation, dla mnie ważniejsze źródło poważnego dziennikarstwa niż ...
  • 2010-12-17 14:17 | Vera

    Zadziwiające

    Ta sama znana od czasów Bieruta aż po Kaczyńskich metoda, że nie liczy się stan faktyczny, tylko "nasza interpretacja". Oczywiście zgodna z polską racją stanu i sądy powinny zgodnie z nią orzekać. Tu mamy jeszcze jeden ważny fakt: Będą wielkie pozwy o odszkodowania i mamy cyrk na całe dziesięciolecia bo według "naszej interpretacji" Rosjanie będą mieli płacić choć nikogo tam nie zapraszali a ledwie przyjęli. Znowu cały świat będzie musiał użalać się nad polską krzywdą. Znowu winni wredni zaborcy. Tak jak byśmy nie pamiętali sławnego lotu do Brukseli, gdzie prezydent LK oświadczył, że kiedy chce lecieć to leci i nic go nie obchodzi. A skoro sławne Patrioty z tektury stoją w bronie to może by tak od razu wypowiedzieć wojnę Rosji? Tylko nie w piątek wieczorem bo wtedy Amerykanie mają ciekawsze zajęcia. A na poważnie: dlaczego PO i PiS tak BARDZO niczym się nie różnią?
  • 2010-12-17 15:49 | Vera

    Zamach i zamach

    O poziomie umysłowym teorii zamachu i jej zwolenników szkoda słów. Problemem jest jednak poziom umysłowy prokuratury. Wystarczyło powiedzieć: "Prokuratura sprawdza wszystkie okoliczności i poszlaki" zamiast "Nie wykluczamy teorii zamachu" i już problemu by nie było.
  • 2010-12-22 00:47 | Vera

    Bo ja jestem za

    Ale zadziwiający jest brak komentarzy do artykułu. Ci wszyscy poprawiacze Europy, Unii i całego świata jakoś nabrali wody w usta. Czy to nie przypadkiem pruderia i kołtuństwo? Czy trumna ciekawsza niż barłogi? Nawet jeśli szwedzkie podejście doprowadzi do przeregulowania to i tak jest to bardzo ciekawy eksperyment pozwalający sprawdzenie, do czego prowadzi wymóg totalnego równouprawnienia z jednoczesnym nadzorem państwowym. (Wymagania te zawarte są także w Polskiej konstytucji więc niema co wydziwiać, chyba że argumentem jest niedorozwój społeczny i niskie odszkodowania przy gwałtach.) Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ekstremalne równouprawnienie obróci się w swoje przeciwieństwo a eksperyment możliwy tylko w słabo zaludnionym i bardzo bogatym kraju. Prawo do viagry nie jest przy tym nawet szwedzkim pomysłem, tylko nie każdego na to stać. A poza tym dlaczego takie środki mają być tylko dla mężczyzn. Ostatnio pojawiają się też środki dla kobiet. Nareszcie. Uważam to za jeden z ważniejszych aspektów równouprawnienia.
  • 2010-12-22 23:24 | Vera

    Widać wyraźnie, że aparat analityczny Prof Baumana wyczerpuje się

    Wspaniała metodyka analizy przeszłości i zupełny brak spojrzenia w przyszłość. Tymczasem, czego p.Bauman nie widzi, istnieją konkretni ludzie, którzy tę przyszłość tworzą i kształtują. Istnieją też konkretne kroki podejmowane z myślą o przyszłości choćby Europy. Nie jest też prawdą, że nikt nie widzi i potrafi analizować ani docenić znaczenia aktualnych zdarzeń. W Polsce powstają dwa ruchy społeczne i polityczne o wielkich perspektywach: 1. Ruch Palikota. Partia z internetu, finansowana przez bogatego człowieka z ideą. Całkowicie nowi ludzie. Coś niezwykłego. Tymczasem na forum tylko jęki i bzdęki bo nie pasuje do starych wyobrażeń. 2. Ruch Autonomii Śląska, który zrywa z ideą państwa narodowego idąc w kierunku regionu europejskiego. To niesłychanie cenna inicjatywa. Inna niż IRA czy ETA. I znowu tylko jęki i bzdęki bo to niby zdrada. Na poziomie europejskim społecznym wystarczy podać nazwisko Geissler i Stuttgart 21. Ten, kto ma pojęcie, wie, że jest to ogromny wstrząs dla demokracji reprezentatywnej. A tutaj tylko jęki, bzdęki i bajki o Arystotelesie i bezsensie wyborów. Kompletny brak umiejętności patrzenia. Bo właśnie to wszystko ulega zmianie. Na ulicy jak w XIX wieku. Na poziomie europejskim politycznym. Całkowicie nowa definicja ministerstw w Europie jako instytucji koordynujących a nie pouczających. Idea połączenia ministerstw finansów Niemiec i Francji. Gwałtowne przyśpieszenie w rozwoju Unii po 10 latach zastoju spowodowane wpływem nowych i całkowicie nie rozumiejących Europy państw. Wreszcie przeciwdziałanie amerykańskiej hegemonii i uległości wobec Buscha w stylu polskiego osła trojańskiego. Tę sprawę p. Bauman widzi, moje uznanie. Wszystko to i wiele innych inicjatyw (np. Bono i zespół U2, prezydent Carter i pasożyty, Bill Gates i AIDS) pokazują, że dzisiaj rewolucja nie dzieje się nagle, tylko krok po kroku. Tak właśnie było też w Manchesterze w XIX wieku. I istnieją ludzie, którzy to widzą i rozumieją. A w Polsce. Partia PJN. Gdyby w Niemczech powstała partia "Niemcy Są Najważniejsze" automatycznie byłaby na prawo od Sarazzina, NPD i nawet NSDAP bo byłby to czysty, żywy i szowinistyczny rasizm. W Rosji nawet Żirinowski by się do takiej nazwy nie chciał przyznać bo wstyd. A w Polsce cacy i nikt tego nie zauważa. Taka to ta polska przenikliwość. Pozdrowienia świąteczne
  • 2010-12-23 09:13 | Vera

    Kiedy brak argumentów zaczyna się bluzganie

    Szczególnie przy brakach inteligencji nie mówiąc o kulturze osobistej. Nic nowego. To samo było już 200 lat temu. Obrażanie się o to to jak plucie pod wiatr. Szkoda twarzy.
  • 2010-12-23 09:56 | Vera

    Drogi Gregi: Właśnie o to mi chodziło

    Bauman i przyszłość: Przeczytaj pierwsze zdanie wywiadu. Stuttgart21: Chciałam Ci pokazać, że zanim zaczniesz pouczać świat najpierw poucz się trochę sam bo może jeszcze nie wszystko o nim wiesz. Jak widać, demonstracja się udała. Palikot: To właśnie jest to. Jesteś tak zaślepiony i wpatrzony w swoje przestarzałe wyobrażenia, że nie potrafisz przyjąć, iż nawet w ruchu, którego nie lubisz może społecznie być coś interesującego i nowatorskiego. Próbujesz wszystko mierzyć swoją miarką. Dokładnie tak, jak geniusze XIX wieku, o których pisze Bauman: Widzieli i nie rozumieli. To było właśnie o Tobie. A Ty zaczynasz od powtarzania bełkotu dziennikarzy. A wiesz, jak zmienił się Ruch Palikota przez ostatnie miesiące? P.S. Nie twierdzę, że moje, dowolne, przykłady pokazują rewolucję. Raczej chodzi o pokazanie, że nigdy nie wiadomo, gdzie i jak powstaje coś nowego, nawet w Polsce. Tylko trzeba to widzieć a nie siedzieć w chórze klakierów. Powtórzę:Bauman nie ma racji, są ludzie, którzy widzą przyszłość i zastanów się, czy do nich należysz.
  • 2010-12-27 12:26 | Vera

    Przecieranie oczu rozsądku nie zastąpi

    @Joanna Artykuł p. Orłowskiego nie wybiega poza polski standard: Najpierw litowanie nad sobą i pokazanie, że inni to niby jeszcze gorsi, nam się należało a oni nie chcieli dać. A potem zlepek przypadkowo zebranych znaków zapytania bez jakiejkolwiek idei. Ważne tylko jedno: pokazać, że inni to głupcy a Polak Największy Na Świecie. Postawa stojącego z boku krytykanta, który wszystkie wie lepiej ale nie ponosi za nic odpowiedzialności bo przecież jemu się tylko należy. Problem w tym, że taka postawa nie jest w Unii napiętnowana. Przynajmniej publicznie, stąd poczucie bezkarności. Nikt nie powie: "za karę" bo natychmiast wrzask. Tym większy im mniej odpowiedzialności. Może tylko przypomnieć, jak to było, kiedy przed napadem na Irak prezydent Francji ostrzegał i mówił o prawie do milczenia. I kto miał rację? Ale jakoś nikt w PL do dzisiaj nie przeprosił. Orłowski też nie. Ale nowej krytyki pełno. Jeśli chodzi o wschód to p. Orłowski zapomniał napisać, że Chińczycy właśnie podjęli decyzję wspierania euro bo dla nich to chyba większa katastrofa niż np. dla Niemiec. A co do "wartości" ze wschodu to takie stwierdzenie świadczy raczej o braku własnych co w PL jest wyraźnie widoczne. Jeśli jedyną "wartością" jest majątek a jedyną filozofią dorobkiewiczostwo i pogarda dla innych i biedniejszych to może Chińczycy są w tym lepsi. Ale Europa na tym nie polega. I radzę nie podcinać gałęzi. Jeśli Niemcy się zdenerwują i skonsolidują Europę, biedni będą ci, którzy zostaną z boku. Kto się z nimi będzie liczył? Będą dalej liczyć na rakiety z tektury. Niektórzy już zapomnieli, że Rosjanie byli w Berlinie. Jeśli teraz wrócą nad Odrę, nikogo to nie wzruszy bo to i tak sukces.
  • 2010-12-27 12:38 | Vera

    Gratuluję komentarza

    @Maksymilian Trzeba mieć dobry dzień, żeby napisać taki trafny komentarz. Mnie się to udaje bardzo bardzo bardzo rzadko. Gratuluję i czekam na więcej.
  • 2011-01-05 00:33 | Vera

    W Pani analizie brakuje jednego elementu

    Szanowna Pani! Niby parę nowych elementów ale to już jest nudne. Nikt nie zauważa jednak pewnego faktu: Odpowiedzialności finansowej. Jest rzeczą bardzo prawdopodobną, że w Polsce podniesie się niedługo wielki wrzask polityczny o odszkodowania (niezależnie od uzasadnionych roszczeń rodzin). Każda suma będzie przy tym za mała. Proszę przejrzeć kombinacje prawne w sprawie katastrofy Concorde. Przypominam też okoliczności katastrofy rosyjskiego samolotu, który zderzył się nad Niemcami wskutek błędu nadzoru lotów firmy SkyGuide. Miało tu miejsce bardzo przykre zdarzenie: Na pogrzebie dzieci, ofiar wypadku, właściciel firmy SkyGuide nie podał ręki ani nie przeprosił rodziców (skończyło się zabójstwem winnego) bo oznaczałoby to przyznanie się do winy. Tutaj jest podobnie. Jasne jest, że w przypadku nawet częściowej winy Rosjan sprawa o odszkodowania będzie w jakimś trybunale międzynarodowym bo to się polskim chętnym do awantury opłaca. Dlatego jakiekolwiek przyznanie do winy jest dla Rosjan absolutnie niemożliwe. To normalne i moje postępowanie byłoby podobne. Nikt sam się nie może oskarżać. Postępowanie Rosjan jest pragmatyczne i rozsądne. Ich to też spotkało ze strony Szwajcarów ze SkyGuide.
  • 2011-01-11 10:33 | Vera

    Europa w kryzysie kipi ze złości

    Nudne jest już czytanie takich ogólnych teorii wszystkiego złego w Europie. Ciekawe tylko, że brakuje (oczywiście przypadkowo) specjalisty od USA: Bezrobocie 10% (chyba wyższe niż w Europie?), zadłużenie mierzone w dziesiątkach bilionów (nie miliardów), ostrzeżenia i obawy o możliwości upadku dolara już w tym roku, worki nieoprocentowanych pieniędzy w rękach spekulantów. Takie kraje jak Brazylia na progu klęski wskutek napływu kapitału spekulacyjnego, zmuszone do wprowadzenia podatku spekulacyjnego dla obcego kapitału (w PL też by się przydał). Deficyt handlowy oznaczający jedno: życie na koszt całego świata, szczególnie najbiedniejszych. No i oczywiście każdy obywatel z pistoletem w kieszeni, a niektórzy z armatami, bo winni Hispanics, Polacy itp. i trzeba się bronić. Dziwne, że polscy "specjaliści" zawsze ślepi na któreś oko, wschodnie albo zachodnie. A dobry wzrok tylko tam, gdzie odwaga nic nie kosztuje.
  • 2011-01-11 10:33 | Vera

    Trochę pojęczeć, trochę ponarzekać i... Nic

    Nudne jest już czytanie takich ogólnych teorii wszystkiego złego w Europie. Ciekawe tylko, że brakuje (oczywiście przypadkowo) specjalisty od USA: Bezrobocie 10% (chyba wyższe niż w Europie?), zadłużenie mierzone w dziesiątkach bilionów (nie miliardów), ostrzeżenia i obawy o możliwości upadku dolara już w tym roku, worki nieoprocentowanych pieniędzy w rękach spekulantów. Takie kraje jak Brazylia na progu klęski wskutek napływu kapitału spekulacyjnego, zmuszone do wprowadzenia podatku spekulacyjnego dla obcego kapitału (w PL też by się przydał). Deficyt handlowy oznaczający jedno: życie na koszt całego świata, szczególnie najbiedniejszych. No i oczywiście każdy obywatel z pistoletem w kieszeni, a niektórzy z armatami, bo winni Hispanics, Polacy itp. i trzeba się bronić. Dziwne, że polscy "specjaliści" zawsze ślepi na któreś oko, wschodnie albo zachodnie. A dobry wzrok tylko tam, gdzie odwaga nic nie kosztuje.
  • 2011-01-12 15:53 | Vera

    Zadziwia mnie Pani

    Dzień w dzień polka policja trąbi o pijanych kierowcach, bandytach na drodze. Większość z nich ma we krwi 0,2-0,4 promila alkoholu za co otrzymują wysokie kary. Tymczasem Pani pisze lekko o niewielkiej ilości alkoholu. Jeśli jest to 0,6 promila to Pani sposób pisania jest bardzo nonszalancki. Czy to nie nazbyt daleko idąca nonszalancja i brak poszanowania dla prawa? (A już insynuacje na innych forach, że to alkohol "endogenny" to całkowita bezczelność.) Czy to właśnie nie ten kieliszek odwagi skutkował nieodpowiedzialną decyzją? Nie mówiąc już o tym, jaką oznaką odpowiedzialności są lądowania na zamkniętym, czyli nieprzygotowanym lotnisku a potem pretensje o to, że było nieprzygotowane.
  • 2011-01-13 23:45 | Vera

    No to mamy ultimatum

    Znaną metodą Adolfa polski premier postawił przed Rosją ultimatum - Albo dacie nam Korytarz albo zobaczycie. Jak się kończy grożenia innym państwom parę razy już się świat przekonał. Jeśli w odpowiedzi usłyszy *prrr* to trzeba będzie strzelać zurück. Gratuluję talentu dyplomatycznego
  • 2011-01-16 18:55 | Vera

    Uznając wartość tej rozmowy mam duże zastrzeżenia

    A. Już tydzień po wywiadzie okazało się jak bardzo przestarzałe jest całe to myślenie o "elitach", "merytokracji" i całym tym tratadram, do którego oczywiście zaliczają się tu komentujący. Czysty 19 wiek. Tymczasem dzięki (także) Wikileaks mamy wielką ewolucję w Tunezji, demonstracje w Jemenie i Kadafi zaczyna robić w majtki. Już samo to wystarczy do uznania Assange, a USA powinny zmienić swoją politykę wobec niego. To znacznie tańsze od wojny. Jeszcze raz okazało się, że życie jest znacznie bogatsze niż wyobrażenia filozofów, nawet bułgarskich. Jak śmieszne okazały się wynurzenia o braku idei nowych generacji. Panowie zapomnieli, że nowa generacja to nie tylko Europa a nowe idee to nie tylko dbanie o renty. Pytanie kto tu jest przestarzały? B. Wracając do Polski. Po zastanowieniu dają się zauważyć 2 cechy charakterystyczne: 1. Kompletna bezideowość, cynizm i chciwość młodego i średniego pokolenia. Jedyna ideologia to dorobkiewiczostwo. Ktoś tu parę dni temu napisał, że dorabianie się nie jest przecież złe. Nikt nie zaprzeczył. A jest złe, jeśli jest to wszystko, co jest ważne dla tego człowieka. Czyż nie obowiązują w PL różne wersje hasła "jeśli nie wiadomo co chodzi, to chodzi o pieniądze". A to nie jest prawda. I rządzący to nie tylko złodzieje i oszuści. 2. Zadziwiające, ale i Polska nie uciekła od ruchów społecznych. Tylko, że jedynym autentycznym ruchem są Obrońcy Krzyża i Moherowe Berety. Problem jest tylko w tym, że ruch ten został ukierunkowany na potrzeby cwaniaków z Torunia i jest to chyba jedyny ruch na świecie, gdzie trzeba płacić składki za uczestnictwo. Braki tego ruchu to braki intelektualne i ideologiczne przywódców, także partyjnych ich partii. Dziwne, że niektórzy zamartwiają się losem emerytów niemieckich a nie starcza rozumu na ocenę tego, co widać za oknem. Choć bardzo mi brakuje badań socjologicznych tezy, że ruch nie jest wynikiem celowego napuszczania i skubania maluczkich. Ale świetnie, że taki wywiad został przeprowadzony. Oby więcej takich.
  • 2011-01-17 10:55 | Vera

    Wiedźmin 2, Na tę grę czeka cały świat

    I tak cały świat wie, że Polak Największy na Świecie. Cały świat dostaje drżączki bo Polak napisał jedną jedyną spośród 100 000 gier na świecie. Nastolatki dostają orgazmu w kolejce, dojrzewający młodzianie onanizują się na myśl o Wiedźminie a ja posikam się ze szczęścia i dumy narodowej. Szkoda tylko, że p. Stasiak obraża w ten sposób pisarstwo Sapkowskiego.
  • 2011-01-17 10:55 | Vera

    Ja nie czekam, więc po co te brednie?

    I tak cały świat wie, że Polak Największy na Świecie. Cały świat dostaje drżączki bo Polak napisał jedną jedyną spośród 100 000 gier na świecie. Nastolatki dostają orgazmu w kolejce, dojrzewający młodzianie onanizują się na myśl o Wiedźminie a ja posikam się ze szczęścia i dumy narodowej. Szkoda tylko, że p. Stasiak obraża w ten sposób pisarstwo Sapkowskiego.
  • 2011-01-18 15:31 | Vera

    Ale inni mają inne odczucia

    Już 10 lat temu ta firma powinna być włączona do koncernu. Dawno by wszyscy o tym zapomnieli Tymczasem polskie pieniactwo opóźniło rozwój firmy, naraziło na bezsensowne koszty i cofnęło Erę w rozwoju. Koszty zmiany nazwy to pikuś w porównaniu ze stratami spowodowanymi chciwością i zaściankowością. Te 2,3 miliarda euro, które kosztowało Niemców przejęcie, można było wydać na rozwój firmy i polepszanie usług. A tak Era przesunęła się z pierwszego na 3 lub czwarte miejsce w Polsce i na dodatek ma markę zapyziałej i nieruchawej matrony sexy jak kosz na śmieci.Zmiana wizerunku firmy i nadanie jej nowego polotu są absolutnie konieczne i te parę milinów groszy powinno się szybko zwrócić. Za pół roku nikt poza paroma opóźnionymi w rozwoju o tym nie będzie pamiętał. Przypomnijmy choćby markę Orange: Jak się nazywała po polsku? Mamy tu i w artykule i na forum samych geniuszy ekonomii ale nikomu nie chciało się wysłać faksu z prośbą o odpowiedzi choćby na pytania: 1. Dlaczego firma zmienia matkę? 2. Co sobie przez to obiecuje? 3. Jakie są doświadczenia z innych krajów? 4. Jakie są koszty i zyski ze zmiany? 5. Czy i w jakim czasie firma spodziewa się zwrotu kosztów? 6. Jak to się odbije na klientach? Tymczasem, jak to w PL, zamiast włożyć trochę wysiłku w analizę, lepiej wyrazić swoje negatywne zdanie, nawymyślać Niemcom od durniów bo oni przecież nie wiedzą jak się ekonomicznie myśli i wydaje pieniądze. No i pokazać, że potrafiłoby się to lepiej. A niedługo specjalny transport przywiezie te sukcesy ze Smoleńska na pomnik geniuszu.
  • 2011-01-18 19:11 | Vera

    Gratulacje: Pełne zwycięstwo PiS

    Pełne zwycięstwo p. Macierewicza. Kaczyński miał rację wyrzucając Kluzik. Krzyż musi wrócić pod pałac. Wina Rosjan to minimum 99,9% a w porywach tu- 101%. Następny krok to wykazanie, że bierność kontrolerów była zamierzona. Może ten pułkownik trzymał ich pod lufą. A skoro mógł trzymać to jest to dowód, że trzymał. Ewidentny zamach. Swoją drogą od paru lat widać jak premier Tusk oddaje PiS jedno zwycięstwo po drugim. To nie kontrolerzy a polski rząd robi wrażenie ciamajdy niezdolnej do rzeczowego zareagowania na histerie opozycji. To właśnie ten brak reakcji i uleganie po cichu wszystkim ich żądaniom są powodem tej tak zwanej wojny polsko polskiej. Wszelkie próby przeciwstawiania się są tak ślamazarne i nieudolne, że PiS z łatwością punktuje. I na zasadzie "daj kurze grzędę.." idzie coraz dalej. Jeśli ktoś nie wierzy niech przypomni sobie sprawę CBA. Usunięcie Kamińskiego było zasadniczym hasłem wyborczym, tylko dlaczego potem premier stchórzył i oddał inicjatywę? Skończyło się zasłużoną dla PO aferą. No i czy można szanować premiera, który w każdej krytycznej sytuacji oddaje pole? Jak było z samolotem do Brukseli i każdą inną sprawą? Wystarczyło wrzasnąć i ogonek pod siebie. Brak rzeczowej argumentacji. Nie chodzi przy tym o podżeganie do awantur: Awantur jest dosyć, ale polemiki w PO brak zupełny. W pamięci mamy tylko pieniactwo Pitery i Niesiołowskiego. To samo i dzisiaj: Brak reakcji przez 9 miesięcy i pozwalanie na harce opozycji, a następnie dyskusja i właściwie kapitulacja przed ich zarzutami. PiS otrzymał wszystko, co chciał. Premier Tusk wystawia w ten sposób na pośmiewisko kraj i siebie. Dzisiaj PiS przejął inicjatywę i już je do wyborów nie odda. Wstyd panie premierze. Za to też się traci stanowisko.
  • 2011-01-19 00:54 | Vera

    Stado baranów

    @Mustafa Meeeeeeeeeeeeeeeeeeee Zrozumiał?
  • 2011-01-19 01:04 | Vera

    To są rzeczywiście nowe informacje

    Wyjaśniają też właściwie, dlaczego Rosjanie pozwolili na schodzenie i nie zareagowali wcześniej. Szef lotów zadzwonił do miasta i otrzymał informację, że mgła zaczyna się rozchodzić.
  • 2011-01-19 17:42 | Vera

    Skąd to tchórzostwo?

    @Sławczan Zadzierając nosa powiem, że cieszę się, że moja wczorajsza uwaga skierowała dyskusje na ten tor. Ale dlaczego tak jest? Można przyjąć, że PiS ma haki zbierane przez Kaczyńskiego przez IPN czy CBA. Ale zostawmy to. Według mnie decydująca jest odpowiedź na pytanie: Czym się PO różni od PiS? Proste - niczym. I to nie jest problem partyjny tylko narodowy. Jeżeli mamy ciągłe zawody, kto głośniej pier*dzi dla Polski, to wygrywa ten, który to robi najgłośniej. Jeżeli w każdej sprawie "Polak największy na Świecie", jeżeli o byle grze komputerowej Polityka pisze, że "cały świat na nią czeka", jeżeli wszyscy jak jedno cielę powtarzają o polskiej racji stanu to wygrywa PiS, który wrzeszczy to najgłośniej. Kiedy znajdzie się ktoś, kto głośno powie: Mam w du-szy polską rację stanu bo dla mnie liczą się Polacy. I ten właśnie rodzaj tchórzostwa widać wszędzie. Inni dawno już zauważyli, że obywatel nie jest własnością państwa. To niewolnicy buntują się i krzyczą przeciw, obywatele kształtują. I czy nie dziwne, że nowa partia PJN przejęła nazwę bezpośrednio od Hitlera. Jest to bezpośrednie tłumaczenie "Polen über alles"? To taka sama mentalność i taki sam zamiar. Nie zauważyłam, żeby to kogoś bolało. A mnie bardzo. Może by tak hasełko "pomyśl ile PiSu jest w Tobie"?
  • 2011-01-22 23:07 | Vera

    Gratuluję: Nareszcie ktoś z wrażliwością

    I proszę się nie przejmować bełkotem karniforów czy jak ich tam. Oni zawsze udowodnią, że inteligencja nie należy do ich wyposażenia umysłowego. Tylko takie drastyczne podejście jest w stanie dotrzeć do tych zakutych łbów. Brakuje tylko wymysłów o ekoterrorystach bo to jedyne, co potrafią np. o Greenpeace. Uważam, że myśliwi mogą (i w niektórych krajach już to robią) odgrywać ważną rolę w ekologii, ale tutaj chodzi o tych nadętych i bezczelnych buców męskich i żeńskich, patrzących z pogardliwym uśmieszkiem na ludzi o innym rozumieniu życia i przyrody. Chodzi też o tych, co to wrzeszczeli, że ludzie są ważniejsi od żab a dzisiaj muszą zdrapywać swoje asfaltowe wypociny. Gratuluję Pani odwagi i radykalności. Ten radykalizm to jedyna droga, która może coś zmienić. Proszę popatrzeć na sukcesy radykałów na świecie. Oby takich ludzi jak Pani było więcej. Pozdrawiam Vera
  • 2011-01-23 20:46 | Vera

    Pan Stasiak zapomnial tylko dodać, że

    Odchodzący szef Google dostał małą odprawę w wysokości 100 milionów dolarów. Biedactwo. Przeliczając na lata pracy wychodzi około 10 milionów dodatku do pensji rocznie. Ciężkie jest życie szefa, który nie nadaje się dalej do wykorzystania.
  • 2011-01-26 10:59 | Vera

    To bardzo rozsądne stwierdzenia

    @Pan Wojtek Jak to się dzieje, że na tak proste stwierdzenie "nie było pytania o lądowanie" nie wpadli do dzisiaj dobrze opłacani specjaliści od wszystkiego? Pańska odpowiedź pozwala na skrócenie tych wiecznych dyskusji o winie. Nawet po tak długim czasie można zawsze dodać coś mądrego. Dobrze byłoby, gdyby p. Paradowska czytała i uwzględniała uwagi komentatorów. Pozdrowienia
  • 2011-01-30 22:05 | Vera

    Archeologia śmietnikowa - nowa nauka

    Omawiany przez Panią problem interesuje mnie od dawna, zanim jeszcze odkryli go amerykańscy geniusze. Jest jednym z aspektów szerszego problemu świadectw przeszłości i jeszcze ogólniej: sensu i bezsensu gromadzenia informacji, utrzymywania zabytków i jakim kosztem. Pytanie, gdzie jest granica między zachowaniem zabytków i blokowaniem rozwoju. Mówiąc złośliwie, wszystkie te wykopaliska śmietników wyniosły na światło dzienne jedno:śmiecie. I czy są to warte zachowania dokumenty przeszłości czy bezwartościowy złom. A jeśli mają jakąś wartość, to czy koszt ich zdobycia nie przekracza dopuszczalnych granic? Czy nie istnieją tańsze metody? Chyba nie sztuką jest zdobywanie wiedzy ale robienie tego po optymalnych kosztach. Inna sprawa czy w ogóle zdobyte w ten sposób informacje wnoszą coś nowego do wiedzy o przeszłości. Dane archeologiczne są interesujące, wiadomo jednak, że 99,99% świadectw uległo zniszczeniu. I czy może nie lepiej zostawić aktualne odpady na 200 lat by to, co nam nie jest potrzebne uległo zagubieniu? Dokonać naturalnego oddzielenia śmieci od ziarna? Czy gromadząc nieskończone ilości danych nie giniemy w szczegółach zaciemniających obraz? Albo inaczej, czy taka wiedza będzie komuś w przyszłości potrzebna, będzie mu pomagać czy go obciążać? Polska jest krajem, gdzie do zabytków jako świadectw przeszłości nie przykłada się żadnej wartości, całe ciągi ulic wyburzane są dla nowych inwestycji zamiast renowacji. Dla mnie jest to bardzo bolesne. Dokładnie odwrotnie wygląda to w Niemczech czy Holandii. Ale czy tamto podejście nie robi z kraju muzeum i nie blokuje rozwoju?
  • 2011-01-30 22:05 | Vera

    Zabytki czy śmieci? Ćwiczenie czy nauka?

    Omawiany przez Panią problem interesuje mnie od dawna, zanim jeszcze odkryli go amerykańscy geniusze. Jest jednym z aspektów szerszego problemu świadectw przeszłości i jeszcze ogólniej: sensu i bezsensu gromadzenia informacji, utrzymywania zabytków i jakim kosztem. Pytanie, gdzie jest granica między zachowaniem zabytków i blokowaniem rozwoju. Mówiąc złośliwie, wszystkie te wykopaliska śmietników wyniosły na światło dzienne jedno:śmiecie. I czy są to warte zachowania dokumenty przeszłości czy bezwartościowy złom. A jeśli mają jakąś wartość, to czy koszt ich zdobycia nie przekracza dopuszczalnych granic? Czy nie istnieją tańsze metody? Chyba nie sztuką jest zdobywanie wiedzy ale robienie tego po optymalnych kosztach. Inna sprawa czy w ogóle zdobyte w ten sposób informacje wnoszą coś nowego do wiedzy o przeszłości. Dane archeologiczne są interesujące, wiadomo jednak, że 99,99% świadectw uległo zniszczeniu. I czy może nie lepiej zostawić aktualne odpady na 200 lat by to, co nam nie jest potrzebne uległo zagubieniu? Dokonać naturalnego oddzielenia śmieci od ziarna? Czy gromadząc nieskończone ilości danych nie giniemy w szczegółach zaciemniających obraz? Albo inaczej, czy taka wiedza będzie komuś w przyszłości potrzebna, będzie mu pomagać czy go obciążać? Polska jest krajem, gdzie do zabytków jako świadectw przeszłości nie przykłada się żadnej wartości, całe ciągi ulic wyburzane są dla nowych inwestycji zamiast renowacji. Dla mnie jest to bardzo bolesne. Dokładnie odwrotnie wygląda to w Niemczech czy Holandii. Ale czy tamto podejście nie robi z kraju muzeum i nie blokuje rozwoju?
  • 2011-02-02 15:05 | Vera

    Ten artykuł jest świetnym przykładem polskiej pruderii w XXI w

    Stwierdzenie "obecnie żyjemy wręcz w kulturze obnażania"; W Polsce? Dzisiaj? To budzi śmiech i kończy się mandatem. I przedostatnie zdanie, że Kościół ma jednak chyba rację świadczy tylko o autorze, którzy tak na prawdę tkwi umysłowo w XIX wieku. (Bo pokazanie pośladka to jednak coś złego choć ja niby taki otwarty) Jedynie USA zdaje się być na tym samym poziomie kołtuństwa. Jest na czym się wzorować.
  • 2011-02-03 09:39 | Vera

    Pan Szostkiewicz

    Ten artykuł świadczy bardziej o Panu niż o Wikileaks. I świadczy jak najgorzej. Ani to pogłębiona analiza, ani obiektywna ocena, tylko ciągotki do postkom. zamordyzmu. To właśnie w takich drobnych sprawach daje Pan świadectwo swoim prawdziwym poglądom. I jest to bardzo złe świadectwo. Wstyd, Panie Szostkiewicz. P.S. Ocenę rzeczową pozostawiam TKW, który zrobił to tak wspaniale, że trudno coś dodać. Gratuluję. Może jedno: powoływanie się na Obamę wykazuje ślady rasizmu. Może lepiej byłoby na Arafata/Rabina, którzy zbudowali pokój w Izraelu do dzisiaj podziwiany. No a sprawa więzień CIA w Polsce. Polscy prawdziwi demokraci a la Szostkiewicz ciągle obrażeni? Niedobrze się robi.
  • 2011-02-03 20:10 | Vera

    Brak mi tutaj jasnej wypowiedzi:

    Czy za taką sytuację odpowiada a) Premier, który nie wypowiada się jasno tak albo siak b) Dziennikarze, którzy urządzają permanentny cyrk c) Opozycja, która pieniackimi posunięciami dezorganizuje pracę rządu i ministra. Urządzając kolejne awantury uniemożliwia spokojną i rzetelną pracę. Może by przypomnieć, jak to p Kaczyński histeryzował, że nie może rządzić bo ma straszliwą opozycję, która tylko krytykuje rząd zamiast go wspierać i współrządzić. Ciekawe, jak się to odnosi do jego dzisiejszego postępowania.
  • 2011-02-04 15:04 | Vera

    Skutki arabskiego poruszenia

    Nie wiem skąd u autora takie dziwne porównania. Ciekawe, kto w roku 1956/68/76/80/89 odwoływał się do wzorców sprzed komunizmu. Czy to w Pradze, czy w Warszawie chodziło zawsze o "ludzką twarz socjalizmu". Proszę napisać, jakiegoż to kapitalizmu miała chcieć Solidarność w Sierpniu? Chciała prawdziwszego socjalizmu. Na dodatek rok 1980 zakończył się totalną klęską i większość przegranych zajęła się drobnym handelkiem albo przemytem choćby komputerów potrzebnych władzy, a na które Amerykanie nałożyli embargo (doceniam tych, których to nie dotyczy). Jedynym wzorcem stał się kapitalizm zachodniej Europy i ten został zrealizowany. Dokładnie to samo mamy teraz w północnej Afryce. Wszyscy są za "lepszym i uczciwszym" islamem a wzorce brane są albo z Europy albo z Iranu. Co wygra, nie wiadomo.
  • 2011-02-04 15:04 | Vera

    Bardzo to naiwne i lekko denerwujące

    Nie wiem skąd u autora takie dziwne porównania. Ciekawe, kto w roku 1956/68/76/80/89 odwoływał się do wzorców sprzed komunizmu. Czy to w Pradze, czy w Warszawie chodziło zawsze o "ludzką twarz socjalizmu". Proszę napisać, jakiegoż to kapitalizmu miała chcieć Solidarność w Sierpniu? Chciała prawdziwszego socjalizmu. Na dodatek rok 1980 zakończył się totalną klęską i większość przegranych zajęła się drobnym handelkiem albo przemytem choćby komputerów potrzebnych władzy, a na które Amerykanie nałożyli embargo (doceniam tych, których to nie dotyczy). Jedynym wzorcem stał się kapitalizm zachodniej Europy i ten został zrealizowany. Dokładnie to samo mamy teraz w północnej Afryce. Wszyscy są za "lepszym i uczciwszym" islamem a wzorce brane są albo z Europy albo z Iranu. Co wygra, nie wiadomo.
  • 2011-02-05 16:00 | Vera

    Kto był prawdziwym bohaterem „Autora widma”?

    Dawno nie udało mi się spotkać tak ciekawej recenzji. Jedna wątpliwość: Chodzi o ostatnie 25 lat Cesarstwa Rzymskiego czy Republiki Rzymskiej?
  • 2011-02-05 16:00 | Vera

    Uff

    Dawno nie udało mi się spotkać tak ciekawej recenzji. Jedna wątpliwość: Chodzi o ostatnie 25 lat Cesarstwa Rzymskiego czy Republiki Rzymskiej?
  • 2011-02-08 11:55 | Vera

    Polska drogową potegą transportową

    Megalomaństwo zapyziałego zaścianka: Polska potęgą transportową. A nie wiadomo, czy jest to zachwalany sukces gospodarczy, czy raczej wynik wykorzystania ludzi na granicy niewolnictwa. Zawód kierowcy TIRa jest w Europie jednym z najgorszych. Praca nużąca ale niebezpieczna bo każdy błąd kończy się katastrofą. Miesiącami w drodze bez domu i bez rodziny. Małżeństwa kierowców trwają nie dłużej niż 3-4 lata. Dzisiaj większość jest samotna i bez szans. Ich dzieci wykolejają się bez ojca, czasem matki. I ten permanentny schizofreniczny strach: z jednej strony nacisk szefa a z drugiej policja, celnicy, mafia i reszta. I skutki. Szwajcaria, która jest znacznie poważniejszym krajem transportowym, celowo ogranicza ciężar pojazdów do chyba 25 ton i za wszelką cenę przerzuca je na tory bo ludzie mają tego dość. Permanentny hałas uniemożliwiający spanie, zatrucie powietrza rakotwórczymi sadzami, drgania podłoża skutkujące rysami i uszkodzeniami budynków (mieszkańcy płacą za zyski spedytorów) no i oczywiście ciągłe niebezpieczeństwo na drodze. Kierowcy TIRów są zwykle przemęczenia a wypadki śmiertelne. Proponuję uzupełnić te nacjonalistyczne peany wywiadem z mieszkańcami poboczy takiej drogi. Chyba, że dla dobra narodu oni się nie liczą. Objazd Polski. Autor zapomniał o jednym, o rosnącym transporcie morskim promów z Niemiec do Rosji. Ten objazd pewnie byłby korzystny gdyby nie to, że odpada powód do pieniactwa. A to jest bolesne. No i ostatnie: Moralność. Polacy są lepsi w kombinacjach, oszustwach i obchodzeniu przepisów. Nie wiem, dlaczego autor się z tego cieszy? Czy wie, jakie są skutki na dłuższą metę? Kolejny Smoleńsk z którego się nic nie nauczy? A potem znowu płacz i szukanie innych winnych. Ale nie tylko, to się nazywa degrengolada narodowa. I autor nawet nie widzi, że bierze w niej udział. Może by piać nie tylko o TIRach ale i o TIRówkach? P.S. Sam transport nie jest złem a część faktograficzna artykułu nie jest najgorsza.
  • 2011-02-08 11:55 | Vera

    Ale bełkot: Znowu Polak największy na świecie

    Megalomaństwo zapyziałego zaścianka: Polska potęgą transportową. A nie wiadomo, czy jest to zachwalany sukces gospodarczy, czy raczej wynik wykorzystania ludzi na granicy niewolnictwa. Zawód kierowcy TIRa jest w Europie jednym z najgorszych. Praca nużąca ale niebezpieczna bo każdy błąd kończy się katastrofą. Miesiącami w drodze bez domu i bez rodziny. Małżeństwa kierowców trwają nie dłużej niż 3-4 lata. Dzisiaj większość jest samotna i bez szans. Ich dzieci wykolejają się bez ojca, czasem matki. I ten permanentny schizofreniczny strach: z jednej strony nacisk szefa a z drugiej policja, celnicy, mafia i reszta. I skutki. Szwajcaria, która jest znacznie poważniejszym krajem transportowym, celowo ogranicza ciężar pojazdów do chyba 25 ton i za wszelką cenę przerzuca je na tory bo ludzie mają tego dość. Permanentny hałas uniemożliwiający spanie, zatrucie powietrza rakotwórczymi sadzami, drgania podłoża skutkujące rysami i uszkodzeniami budynków (mieszkańcy płacą za zyski spedytorów) no i oczywiście ciągłe niebezpieczeństwo na drodze. Kierowcy TIRów są zwykle przemęczenia a wypadki śmiertelne. Proponuję uzupełnić te nacjonalistyczne peany wywiadem z mieszkańcami poboczy takiej drogi. Chyba, że dla dobra narodu oni się nie liczą. Objazd Polski. Autor zapomniał o jednym, o rosnącym transporcie morskim promów z Niemiec do Rosji. Ten objazd pewnie byłby korzystny gdyby nie to, że odpada powód do pieniactwa. A to jest bolesne. No i ostatnie: Moralność. Polacy są lepsi w kombinacjach, oszustwach i obchodzeniu przepisów. Nie wiem, dlaczego autor się z tego cieszy? Czy wie, jakie są skutki na dłuższą metę? Kolejny Smoleńsk z którego się nic nie nauczy? A potem znowu płacz i szukanie innych winnych. Ale nie tylko, to się nazywa degrengolada narodowa. I autor nawet nie widzi, że bierze w niej udział. Może by piać nie tylko o TIRach ale i o TIRówkach? P.S. Sam transport nie jest złem a część faktograficzna artykułu nie jest najgorsza.
  • 2011-02-10 23:42 | Vera

    To nie wina Ameryki tylko antysolidaruchów

    Postaw się w roli amerykańskiego generała: Klika , która przez 45 lat robiła wszystko, żeby zniszczyć Amerykę, permanentnie przygotowywała się do ataku i miała w 4 dni dotrzeć do Atlantyku. Klika, która miała gotowe plany napadu z bronią atomową mimo, że z drugiej strony takich planów nigdy nie było. Ta klika, kiedy przegrała kompletnie i z kretesem wojskowo i gospodarczo, nagle zrobiła zwrot i stała się największym i wiecznym przyjacielem tego, który - okazało się - daje więcej. Solidarność Solidarnością, ale 4,5 miliona Polaków radośnie budowało socjalizm w PZPR wrzeszcząc o agresywnych planach NATO (tak, jak dzisiaj PiS o agresji PO - ta sama mentalność, to samo słownictwo). Czy jako amerykański generał zawierzył byś takim ludziom swoje tajemnice. Bo ja nigdy. Bo wy pokazaliście, że dla władzy i pieniędzy własne córki czy żony sprzedalibyście do burdelu. Kłamię? Czyżby? Ale to wy przez 45 lat wrzeszczeliście o materialistycznym światopoglądzie, a dzisiaj dla władzy sprzedaliście wszystko klechom, żeby tylko mieć spokój w rządzeniu.
  • 2011-02-10 23:54 | Vera

    A może pomyśleć jeszcze dalej

    Proponuję autorowi tego świetnego artykułu rozwinięcie fantazji i zastanowienie się, co by było, gdyby rzeczywiście Amerykanie postawili w Polsce te rakiety i do nich samoloty i jeszcze batalion wojska. Jak by się wtedy pan Kaczyński zachowywał jeśli już teraz gardłuje, że z Rosją trzeba ostro. Czy potrafi Pan opisać mentalność psa łańcuchowego albo kundla, który szczeka za płotem? Tym głośniej im wyższy płot. Jeżeli już dzisiaj co jakiś czas grozi wypowiedzenie wojny Niemcom, Francuzom (za radę, żeby się zamknąć), Litwinom, Rosjanom, Białorusinom czy Ukraińcom? A gdyby się panowie i panie z PiS, PO czy SLD czuli bezpieczni? Strach pomyśleć. Może po prostu Amerykanie rozumieją to i na tym polega ich wkład w pokój światowy: Hamowanie awanturnictwa.
  • 2011-02-11 08:54 | Vera

    Re:Czy Ameryka nas obroni?

    @Jerry Oczywiście, że były jakieś tam plany: np. pas min atomowych na terytorium Niemiec. Do dzisiaj niektórzy nie mogą przestać trząść się ze śmiechu. Miny atomowe na własnym terytorium. Były też demonstracje pół miliona ludzi przeciw amerykańskim rakietom, kiedy okazało się, że w DDR i Polsce stawiane są wyrzutnie SS20. Był też sławny NATO "Doppelbeschluss", który wykończył także polskich Prawdziwych obrońców ojczyzny. Wszystko zgodnie z PiSopodobną logiką, że jeśli PO po cichu oddycha to jest to też agresja bo ma wilcze oczy. W zwalaniu winy Polacy są mistrzem świata.
  • 2011-02-16 23:18 | Vera

    Re:Ostry ton prezydenta Komorowskiego

    @vandermerwe Pełne poparcie. Na dodatek artykuł pani dziennikarki pokazuje wyraźnie, że przyczyny leżą po polskiej stronie. Czasy kolonializmu się skończyły i dopóki Polacy wreszcie tego nie zrozumieją dla Litwinów niema innego wyjścia. A nazewnictwem na Śląsku nie ma się co chwalić bo przez 50 lat było inaczej. @Adasiu222 i pół. Polacy nie są żadną mniejszością etniczną w Niemczech i mają prawo do organizowania tak samo jak i inni. Jedyna słowiańska mniejszość etniczna to Sorbowie, którzy mają własny język i własne nazwy. A Polacy w Niemczech raczej wstydzą się pokazywania swojego pochodzenia i to dzięki kartoflom. Już w drugim pokoleniu dzieci ich nie znają języka polskiego - bo po co, bardziej przeszkadza niż pomaga. Może mi nie wierzysz, tylko pokaż choć jednego potomka tych, którzy wyjechali w XIX wieku do pracy (chyba z milion) i dzisiaj przyznaje się do polskości. Krótko i złośliwie: Gdybyś się mniej na forach pieniaczył, byłoby z korzyścią dla wizerunku kraju.
  • 2011-02-17 11:05 | Vera

    Adasiu, jakiś ty dowcipny

    Nawet niemieckie obrazki potrafisz czytać. Gratulacje. Czekam tylko na rzeczową odpowiedź. Czy to za wielkie wymaganie? A może nie rozumiesz słowa "rzeczową" bo w Waszym gronie wszystko musi być "merytoryczne"? P.S. Ten sam proces rozpoczyna się w Brytanii i Irlandii. Masowo. A kartofle raczej zostały nad Wisłą i dowcipkowanie nie pomoże. Czekam tylko na wypowiedzenie kartoflanej wojny Anglikom bo nie uznają polskiej mniejszości i brak podwójnych nazw ulic w Londynie.
  • 2011-02-17 11:09 | Vera

    P.S.

    Oni się nie wstydzą swoich korzeni. Każdy jakieś ma. Oni się wstydzą powinowactwa z Twoim towarzystwem.
  • 2011-02-18 10:39 | Vera

    „Turyński koń” - zagadka Berlinale

    Mam wielką ochotę obejrzeć ten film Chyba obejrzę Gdyby tak jeszcze p. Wróblewski napisał, kiedy i gdzie można do niego dotrzeć. Wszędzie tylko nie po węgiersku. Dzięki za recenzję. Pozdrawiam
  • 2011-02-18 10:39 | Vera

    Bardzo piękna recenzja

    Mam wielką ochotę obejrzeć ten film Chyba obejrzę Gdyby tak jeszcze p. Wróblewski napisał, kiedy i gdzie można do niego dotrzeć. Wszędzie tylko nie po węgiersku. Dzięki za recenzję. Pozdrawiam
  • 2011-02-18 14:51 | Vera

    A ja tak nie uważam

    @Pan Krzemiński Gratuluję tego wspaniałego artykułu. Nareszcie ktoś nie pisze o głupawym Zachodzie i mądrych Polakach. Nareszcie ktoś naświetla szereg różnych aspektów sprawy. To takie rzadkie w PL. Nareszcie rzeczowa i wszechstronna analiza. Tym niemniej: Nie negując Pana uwag o wzroście populizmu myślę, że jest inaczej. Myślę, że poziom świadomości społecznej rośnie a wymienione przez Pana zjawiska to po prostu szukanie po omacku nowej drogi. Przed 20 laty demokracja przedstawicielska (parlamentarna) zwyciężyła w Europie i teraz okazuje się, że to nie koniec historii. Czas na dalsze kroki. Tymczasem i Pan i ja mamy chyba już przestarzałe podejście. Wspomniany przez Pana projekt Stuttgart21 pokazuje wyraźnie, że dzisiaj żadne wielkie projekty nie mają szans bez udziału społecznego. I nie wystarczą tu "konsultacje społeczne", które nieraz są zwykłą kpiną pogardliwych polityków (dyskusje o OFE itp.). Konieczne jest uwzględnianie szerokiego głosu publiczności w całym procesie podejmowania decyzji. Ludzie są w stanie podejmować niepopularne i odpowiedzialne decyzje kiedy są traktowani poważnie. Szerokie dyskusje zapobiegają też wpływaniu grup ekstremistów na decyzje. Ten populizm to właśnie wołanie o poważne traktowanie. Trudno natomiast szanować polityków, którzy myślą, że "ciemny lud to kupi". To właśnie politycy muszą się najbardziej zmienić. Być może nawet politycy będą kiedyś powoływani ad hoc tylko do wykonania określonych zadań. W sumie. Wydaje mi się, że rozwój idzie w kierunku większego wpływu społecznego na decyzje i demokracji bezpośredniej, innej nawet niż szwajcarska. Myślę, że zbyt wiele uwagi zwraca Pan na zjawiska i ugrupowania uboczne choć takim ubocznym zjawiskiem jest cała polska polityka mimo jej krzykliwości. Natomiast rzekomy światowy populizm to tylko zjawisko powierzchowne i chwilowe. Nawet w USA chodzi chyba bardziej o to, że byli właściciele niewolników nie mogą znieść koloru skóry prezydenta. Te same kompleksy mamy w Polsce, kiedy naburmuszona dziennikarka wrzeszczy "Nie będzie Ruski krytykował naszych pilotów". To wszystko przeminie. Ze słowami uznania Vera
  • 2011-02-18 15:05 | Vera

    Uzupełnienie: Na polskim podwórku

    @Pan Krzemiński Mieliśmy kilka dni temu blokady z powodu rezygnacji z budowy kilku dróg. Wszyscy wiedzą przecież, że brakuje pieniędzy. Czy w tej sytuacji są to nieodpowiedzialne wystąpienia egoistycznych populistów? Według mnie to raczej krzyk ludzi, których się nie traktuje poważnie. Co im wtedy zostaje? Wrzask, protesty, blokady, palenie opon lub, najbardziej prymitywne, pisanie listów protestacyjnych z żądaniami. To nie są wystąpienia odpowiedzialnych obywateli tylko petentów, których nikt nie pytał o zdanie i których politycy uważają za durniów którym trzeba schlebiać ale nie trzeba się z nimi liczyć. Bo ja sobie wyobrażam, że można powiedzieć publicznie, że musimy oszczędzać i prosimy o konsultacje. Tylko, że to wymaga zmiany mentalności polityki a nie oświadczeń w telewizji. Myślę, że ten przykład pokazuje wyraźnie, jak bardzo polska polityka odstaje od tego, co się dzieje na świecie. Proszę o wzięcie tego pod uwagę Vera
  • 2011-02-20 10:39 | Vera

    Oczywiście, że tak a nawet więcej

    Przecież takie artykuły były codziennością w latach 50-, 60-, 70,- i 80-tych. Wystarczy poszukać w archiwach i zamienić "USA" na "Rosja" i gotowe. Mamy "Agresywne plany", "Nowe zbrojenia" czy "Krzykliwa propaganda". Lustrzane odbicie "lewicowego socjalizmu" na "prawicowy liberalizm". Ale treść taka sama: potrzebny wredny wróg, żeby ukryć własną nieudolność. I zawsze wrogiem jest strona uważa za słabszą. Pod opieką silniejszego. Nazywa się to mentalność kundla.
  • 2011-02-20 11:01 | Vera

    Dziękuję za artykuł

    Będę miała lepszy humor przez cały tydzień. Mówiąc o tym, co przyjemne, czynimy milszym otoczenie, który żyjemy. Proszę o więcej. Duuużo więcej.
  • 2011-02-21 01:05 | Vera

    O przyszłości wiadomo, tylko, że nic nie wiadomo

    Dwa dni temu p. Krzemiński napisał artykuł, w którym pokazał, że nie rozumie nowych ruchów społecznych, a właściwie rozumie je tylko jako populizm. Powyższy tekst, na podobny temat, jest na znacznie wyższym poziomie. Z wyjątkiem taniochy umysłowej na temat Kubański. Ironiczny ton pozwala na przyjęcie, że autor nie rozumie, jak bardzo są potrzebne takie stanowiska. Nawet jeśli uważamy je za wyjątkowo dziwaczne i skrajne, to one właśnie wspólnie tworzą zbiór idei, z których nie wiadomo w kiedy i w jaki sposób będzie można skorzystać. Ten wachlarz idei tworzy dostępna nam perspektywy myślenia. To właśnie dostępność tego pojemnika idei jest absolutną bazą demokracji i można tylko mieć nadzieję, że nikt nie wykorzysta je jak Robespierre Oświecenie a Castro socjalizm. Prawdą jest natomiast, że nie poziom materialny życia tylko ograniczenie wachlarza idei tworzy kubańskie niewolnictwo. Nic nie upoważnia autora do ironicznego uśmieszku, z którym pisze o takich poglądach, szczególnie porównując z poziomem tych, którzy chcą wnosić "wartości" do starej Europy. Po prostu autor nie rozumie, co to jest demokracja: System, w którym można inne poglądy zwalczać, ale nikt się z nikogo nie śmieje bo nie wiadomo, czy w zmienionej sytuacji nie będzie on miał racji (tak tak, to baza ewolucji). Przykład: Lat temu 60 intelektualiści w USA uznali, że dla dobra ludzkości należy dostarczyć informacje o bombie atomowej do ZSRR. Ich poglądy można uznać za jeszcze bardziej skrajne niż tu omawiane. Otrzymali słuszną zapłatę od Mac Carthy'ego. Ale dzisiaj oceniając aktualne zachowania USA pomału można zacząć zastanawiać się, czy nie mieli oni racji stwarzając równowagę strachu i zapewniając pokój owe 60 lat. A bomba komunizmu i tak nie uratowała. Inny przykład: Dzisiaj podano odkrycie ryby w rzece św Wawrzyńca, która wskutek zmian genetycznych korzysta z trucizny PCB z fabryk chemicznych. Czy to dobrze? Niekoniecznie, bo oczyszczanie ścieków doprowadzi do jej wyginięcia.
  • 2011-03-04 11:08 | Vera

    Kaczyńskiego słownik psychiczny

    Tak tak. Niektórzy z tych 90% nawet nie odróżniają resortu od kurortu. Oczywiście MERYTORYCZNIE. Rozumienia wystarczy zaledwie do plucia na innych
  • 2011-03-04 16:16 | Vera

    Nie przesadzaj

    W piątek po południu a Ty szukasz głębokich treści? Może o Smoleńsku? Albo czy wybory będą 2 czy 7 dniowe? Ilu by wtedy zagłosowało? Nuda. Zresztą artykuł ma bardzo wyraźną i głęboką treść. A dla mnie jest nawet zbyt moralizatorski. Pokazuje mechanizmy zarabiania na ludziach, którym się daje namiastkę uczestniczenia w życiu publicznym. Mamy codziennie i nawet w dobrych programach p. Paradowskiej prośby o głosy. Czym jest choćby Schło kontaktowe? W innym dniu tygodnia byłby to temat do dużej krytyki społecznej. Tyle, że dziś siedzimy przy piwie. Czego Tobie też radzę zamiast tego naburmuszenia. Pozdrawiam
  • 2011-03-04 16:17 | Vera

    Przepraszam

    Oczywiście powinno być "Szkło kontaktowe"
  • 2011-03-04 19:56 | Vera

    80. urodziny Michaiła Gorbaczowa

    Myślę, że dopóki nie będzie w Polsce pomnika Michaiła Gorbaczowa, dopóty Polacy nie zrozumieli, co to jest wolność. Jego wkład jest większy niż JP2. Niezależnie od motywów jego żony. Nawet Radia Maryja Gorbaczow nie popierał. Kiedyś myślałam inaczej, ale z perspektywy czasu wyłania się prawdziwa wielkość tego człowieka. Może to było zamierzone, może nie, ale przed skutkami chylę czoła. Uznanie i najlepsze życzenia.
  • 2011-03-04 19:56 | Vera

    Ten człowiek zasłużył na uznanie

    Myślę, że dopóki nie będzie w Polsce pomnika Michaiła Gorbaczowa, dopóty Polacy nie zrozumieli, co to jest wolność. Jego wkład jest większy niż JP2. Niezależnie od motywów jego żony. Nawet Radia Maryja Gorbaczow nie popierał. Kiedyś myślałam inaczej, ale z perspektywy czasu wyłania się prawdziwa wielkość tego człowieka. Może to było zamierzone, może nie, ale przed skutkami chylę czoła. Uznanie i najlepsze życzenia.
  • 2011-03-09 11:02 | Vera

    Uwagi ogólne

    Szanowna Pani! Problem sądownictwa to chyba tylko jeden z objawów ogólniejszego problemu. Dokładnie to samo mamy w służbie zdrowia, gdzie wzrost wydatków pomaga tylko lekarzom i nawet nie pielęgniarkom. A kolejki pacjentów i dostęp do świadczeń od lat nie ulegają zmianie. Poziom narzekań nie ulega zmianie. Dokładnie to samo mamy w szkolnictwie, gdzie wzrost wynagrodzeń i liczby nauczycieli są odwrotnie proporcjonalne do wyników nauczania. Narzekanie na szkolnictwo rośnie. Chyba dokładnie to samo mamy w policji, która dzień w dzień urządza wyścigi na ulicach. Jej kompetencje rosną tak, że za przejście na czerwonym świetle można zostać zastrzeloną jeśli się ucieka. Wydatki rosną a skutki bez zmian. Dokładnie to samo mamy w administracji, gdzie reformy skutkują coraz większym zatrudnieniem a pracownicy zajmują się głównie sobą. Wydaje się, że marmurowe mauzolea urzędników nie mają żadnego wpływu na obsługę klientów. Poziom narzekań rośnie. Dokładnie to samo mamy z OFE, gdzie stworzono genialny system pompowania społecznych pieniędzy do kieszeni spekulantów, którzy nie gwarantują ich zwrotu. Kilkusetosobowe Rady (Nadzorcze czy Inwestycyjne) dają niezłe źródło dochodu bez żadnej odpowiedzialności tych, którzy dzisiaj tak gardłują. W sumie wszystkie reformy robione są z myślą wyłącznie o zainteresowanych uczestnikach a nie tych, którym powinny służyć. Czy ten brak społecznej odpowiedzialności to skutek pieniactwa polityków i dziennikarzy? Czy jest w Polsce ktoś kompetentny z jaśniejszym obrazem sytuacji i jej przyczyn?
  • 2011-03-10 22:25 | Vera

    To jest kaczo-komusza mentalność kundelka

    Najłatwiej szczekać zza płotu. Specjaliści, analitycy i wojskowi i politycy na całym świecie to głupcy a tylko polski dziennikarz wie lepiej. On najchętniej nadstawiałby za wolność głowę - innych. I oczywiście ma za złe, poucza i wie, że ta głupia unia upadnie, jeśli go nie posłucha. A fakt, że już dzisiaj wielu ględzi o imperialistycznych zakusach, o interesach, o ropie. I jak potworny będzie wrzask Chińczyków i wielu dyktatorów na świecie, a i samego Ostrowskiego, jeśli coś pójdzie nie tak. Alkaida tylko na to czeka. I jak bardzo poniżałby powstańców zarzut, że są agentami obcych interesów. Zapomniał, czy może i sam rzucał oskarżenia, że Michnik i Wałęsa to pachołki imperializmu? Jak to było? A ilu dzisiaj wrzeszczy, że Tusk to sługa Moskwy? Libia to kraj powstańców i to oni muszą walczyć o swoją wolność. Nikt inny za nich tego nie zrobi. Właśnie nauczeni doświadczeniem z nieodpowiedzialnymi krzykaczami Amerykanie są najbardziej ostrożni. Akurat chyba Polacy najmniej mają prawa do pouczania innych. Sami handlują swoją wolnością. Kiedy pozbyli się jednego okupanta marzą, żeby przehandlować wolność za parę rakiet i oddać się w łapy innego. Nie jest to dumnie podniesione czoło narodu świadomego swojej wartości. Raczej kwękanie kundelka za płotem. A świat się śmieje.
  • 2011-03-11 11:16 | Vera

    Trzęsienie ziemi w Japonii

    Tyle godzin od trzęsienia a ciągle nie wiemy, co Pani Kempa ma na ten temat do powiedzenia. Ciągle nie wiemy, że według Panów Błaszczaka i Brudzińskiego gdyby PiS rządził, to nie miałoby to miejsca. Ciągle też nie wiemy od Pana Kaczyńskiego, że to wina Tuska i PO. Ciągle nie słyszymy od Pana Niesiołowskiego, że PiS wygaduje głupoty i moralnie jest to niedopuszczalne. Ciągle też nie wiemy, czy SLD przez to wzrośnie jak ceny jabłek i ryżu. A Pani Olejnik ciągle nie zapytała, co Pani Kluzik ma do powiedzenia na temat tego, że Pan Schetyna nic nie powiedział. Widocznie sama sobie przerwała i nie może się odblokować trzęsie się bo nie wie, co dalej. Tymczasem w sytuacji tego wielkiego nieszczęścia jacyś nieproszeni i przypadkowi widzowie zostają przypadkowymi i nieproszonymi gwiazdami dziennikarstwa w TVN24. Oj P.S. Współczuję Japończykom. Naprawdę. Tylko co im z tego
  • 2011-03-11 11:16 | Vera

    To klęska polskiego dziennikarstwa

    Tyle godzin od trzęsienia a ciągle nie wiemy, co Pani Kempa ma na ten temat do powiedzenia. Ciągle nie wiemy, że według Panów Błaszczaka i Brudzińskiego gdyby PiS rządził, to nie miałoby to miejsca. Ciągle też nie wiemy od Pana Kaczyńskiego, że to wina Tuska i PO. Ciągle nie słyszymy od Pana Niesiołowskiego, że PiS wygaduje głupoty i moralnie jest to niedopuszczalne. Ciągle też nie wiemy, czy SLD przez to wzrośnie jak ceny jabłek i ryżu. A Pani Olejnik ciągle nie zapytała, co Pani Kluzik ma do powiedzenia na temat tego, że Pan Schetyna nic nie powiedział. Widocznie sama sobie przerwała i nie może się odblokować trzęsie się bo nie wie, co dalej. Tymczasem w sytuacji tego wielkiego nieszczęścia jacyś nieproszeni i przypadkowi widzowie zostają przypadkowymi i nieproszonymi gwiazdami dziennikarstwa w TVN24. Oj P.S. Współczuję Japończykom. Naprawdę. Tylko co im z tego
  • 2011-03-11 12:29 | Vera

    Gdyby Pani się dokładniej zastanowiła

    1. To nie jest komentarz o Libii tylko o mentalności polskiego dziennikarza, który siedzi z boku i wszystko wie lepiej. P.Ostrowski jest dobrym dziennikarzem, ale ten arogancki ton i poczucie wyższości są tutaj nie do zniesienia. A naiwność proszę zachować dla siebie. Szkoda, że muszę wszystko łopatologicznie wyjaśniać. 2. Każdy mieszka w chlewie, który sobie sam stworzył. Ja mieszkam w świecie, który jest w miarę uczciwy a interesy, przestępstwa nie przekraczają pewnych granic. Jeśli chlew sprawia Pani przyjemność to Pani sprawa, tylko proszę mnie do tego nie mieszać. Widzenie świata w kategoriach kto kogo i co się za tym kryje świadczy mentalności patrzących a nie o świecie. Mnie otaczają ludzie mili i w miarę moralni. Jeśli Pani żyje wśród złodziei i bandytów to nic mnie to nie obchodzi. Ale skąd przysłowie o wchodzeniu między wrony? 3. Z zasady nie czytuję tekstów w cudzysłowie bo oznaczają brak umiejętności własnego myślenia a cytatów można wybrać dowolnie wiele na dowolny temat. Pozdrowienia
  • 2011-03-14 02:08 | Vera

    Hihihi hahaha Wszystko cacy bum trala

    Nie wiem, czym się różni ten artykuł od przemowy Generała Błasika do pilota na lotnisku. Bo poziomem odpowiedzialności autora na pewno nie. W obu przypadkach dokładnie taki sam. Jeszcze minutę przed generał siedział zadowolony, że wszystko zgodne z planem i według wszystkich specjalistów wszystko jest pod kontrolą i nic złego stać się nie może. Taki sam poziom odpowiedzialności za innych ludzi pokazał wielki kierowca od małych wyścigów, czyli Kubica. Także sławny Pan Balcerowicz pokazuje jak bardzo mu zależy na milionach rencistów, aby tylko spekulanci giełdowi mieli wolność w dochodach. Dyskusje polskich fizyków pokazują bez politycznego lukru, jaki jest w Polsce poziom odpowiedzialności za życie i zdrowie obywateli, jaki jest poziom odpowiedzialności w ogóle. Autor wspaniale wpisuje się swoim ironicznym dystansem w ten chór. Nie jestem przeciwniczką energii atomowej, ale ostatnie wypowiedzi owych specjalistów pokazują jedno, że elektrownia atomowa w Polsce to nocny lot we mgle do Smoleńska z międzylądowaniem w Mierosławcu. Niestety, Polacy to jednak głupi naród, a przynajmniej ich tzw. elita
  • 2011-03-15 10:05 | Vera

    Japończycy okazali się nie lepsi od Polaków

    Od paru dni słychać cielęcy zachwyt nad precyzją Japończyków, którzy nad wszystkim panują i u których nic złego na pewno się nie stanie. Widać skutki a prawda jest zupełnie inna. Japończycy pozostali - podobne jak Polacy - na etapie wiary w technikę i bezkrytyczny rozwój. Nie widać postępu społecznego w od 50 lat. Ich zdyscyplinowanie przypomina bardziej radzieckie społeczeństwo z roku 1937 niż nowoczesną demokrację. Jest to państwo autorytarne na granicy i bez kontroli społecznej. Pojęcie społeczeństwa obywatelskiego nie istnieje. Wszyscy czekają i wierzą w rząd - jak w Polsce. Niekontrolowani politycy zajmuję się sobą i kroczą od afery do afery i nikogo to nie interesuje. Zupełny brak niezależnych mediów a nieliczni krytycy są przez policję kontrolowani i szykanowani. Widać to dzisiaj: wiadomości są bardziej propagandą niż informacją. Firma zarządzająca elektrowniami od 40 lat fałszowała dokumentację, fałszowała sprawozdania z kontroli i nic się nie działo. Brak niezależnej i krytycznej kontroli spowodował, że nikt nie zauważył zasadniczych wad konstrukcyjnych elektrowni. Chociażby ustawienie tylu reaktorów obok siebie. Awaria w jednym i obsługa reszty musi narażać życie a jeśli ucieknie to tragedia. Może i w Polsce niektórzy zrozumieją teraz, że krytycy - racjonalni czy nie - są właśnie decydującą częścią systemu demokracji i bezpieczeństwa. To nie jest banda durniów ani oszołomów, którzy tylko utrudniają dorabianie się.
  • 2011-03-15 12:35 | Vera

    Jeśli czegoś nie wiesz to świadczy tylko o tobie

    Poszukaj w internecie. Obawiam się tylko, że może to być trudne dla ciebie bo nie zrozumiałeś, że ten tekst wcale nie jest o elektrowniach atomowych a o katastrofie tylko trochę i na uboczu. Przeczytaj dokładnie. Dziwna logika, że starsza elektrownia ma prawo być niebezpieczna bo jest stara. To taki twój polski rodzaj odpowiedzialności? Gratuluję. A właśnie zawsze należy oceniać tylko według aktualnej wiedzy i wymagań. P.S. Wielu tutaj myli wymianę paliwa (co parę lat) z zamykaniem elektrowni.
  • 2011-03-15 13:46 | Vera

    Uwaga na temat długów

    Właśnie czytam na świecie, że amerykańskie długi publiczne, łącznie z obietnicami funduszy emerytalnych, wynoszą w sumie 202 biliony (ang: tryliony - bo znowu mądrzejsi będą poprawiać) USD. Jako jedyny ratunek uważa się natychmiastowe podniesienie wszystkich podatków o 70%. Niewykonalne. Sam dług USA w Chinach to 1,16 Bln. Długi budżetu to 15 Bln. Coś mi się wydaje, że Japończycy tracą pierwsze miejsce. W efekcie to Euro awansuje do symbolu stabilności. Oby. A w Polsce bez OFE byłoby chyba lepiej niż z (?)