Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(967)
Komentarze użytkownika: Vera
  • 2011-03-15 23:35 | Vera

    To czekaj na potwierdzenie

    W tej chwili promieniowanie wymusiło odwołanie 800 pracowników z elektrowni. Zostało 50, którzy próbują ratować reaktor 2. A w nim są pręty uranowo plutonowe. Jeśli rdzeń się stopi to możliwy jest wybuch jądrowy. Mała bombka atomowa. Chłodzenie wodą morską już się załamało lub właśnie załamuje i nie ma kto tego naprawić. Ciekawe, który reaktorek pierwszy pojedzie na wycieczkę do Czernobyla. Bo właśnie tacy mądrzejsi, co to wszystko lepiej od durni jak ja wiedzą, nie pomyśleli na czas. Jedź i sprawdź, czy mam rację.
  • 2011-03-16 14:42 | Vera

    Dawki a zdrowie

    Też mi się wydaje, że bez promieniowania nie byłoby życia na ziemi. Jest niezbędne, ale... Promieniowanie to nie tylko choroba popromienna ale także te 20 tysięcy osób, które zmarły w przyśpieszonym tempie na raka po Czernobylu. I te setki tysięcy chorych w Japonii, nawet do dzisiaj, po 65 latach. Oczywiście dla wątpiących to żaden argument bo "są wątpliwości". Znamy to. Myślę, że pouczanie Japończyków o skutkach napromieniowania byłoby wyjątkową arogancją. A co do tanioochy energii atomowej to dziwne i jakoś tak cicho o tym, ile kosztuje wyludnienie na 200 lat terenu wokół Czernobyla. To samo będzie przecież w Japonii. Koszty będą wynosić 100 mld, 500 mld USD? Czy więcej? A ile wyniosłyby w Polsce, gdyby nagle trzeba było opróżnić pół kraju? Chociaż w zasadzie i tak się opróżni. Bo miejsca w Irlandii dosyć. Niema się czym przejmować.
  • 2011-03-16 15:38 | Vera

    Dane statystyczne

    Według Wikipedii szacuje się, że do roku 2005 wskutek napromieniowania na raka tarczycy zapadło 16000 osób a na inne rodzaje nowotworów około 25000. Z tego zmarło około 16000 osób. Dzisiaj ta liczba dochodzi do 20000. Niestety, na publikacje danych oficjalnych mają wpływ także tacy, którzy zawodowo udowadniają, że to nieprawda. Większość poszkodowanych mieszka(ła) na Białorusi, ale oni przecież w Polsce za ludzi nie uchodzą. Niektóre raporty jak "The Other Report on Czernobyl" podają nawet większe liczby - między 30 a 60 tysięcy przypadków śmierci na raka z powodu katastrofy. Ale to chyba przesada. Wystarczy? A co z uszkodzeniami genetycznymi i teratogennymi? Z kalekami, które męczę siebie i innych przez całe życie? Zamiast dyskutować o liczbach może wziąłby się Pan za policzenie strat materialnych bo jakoś ten geniusz Turski na to nie wpadł. Promiennych marzeń
  • 2011-03-16 16:04 | Vera

    Dziś w Sejmie debata o OFE

    Tutaj mogę tylko dodać przykłady 80 letnich emerytek w "najlepszym systemie na świecie" czyli USA, które muszą pracować na chleb bo fundusz przegrzał ich pieniądze. O Chile, gdzie państwo musiało stworzyć specjalny fundusz dla głodujących emerytów już nie wspomnę. Jak na razie to fundusze OFE istnieją po to, żeby ich zarządzający mieli z czego dobrze żyć. Jakoś też nie słyszałam, kto ma spłacać długi państwa, zaciągane z tej okazji? Czy aby nie trzeba podnieść podatków i jak to się ma do owej "stopy zastąpienia". Gdyby tak Pani jeszcze i o tym coś napisała... Bo inni to tylko odpisują jeden od drugiego.
  • 2011-03-16 16:04 | Vera

    Zawsze z przyjemnością czytam Pani artykuły

    Tutaj mogę tylko dodać przykłady 80 letnich emerytek w "najlepszym systemie na świecie" czyli USA, które muszą pracować na chleb bo fundusz przegrzał ich pieniądze. O Chile, gdzie państwo musiało stworzyć specjalny fundusz dla głodujących emerytów już nie wspomnę. Jak na razie to fundusze OFE istnieją po to, żeby ich zarządzający mieli z czego dobrze żyć. Jakoś też nie słyszałam, kto ma spłacać długi państwa, zaciągane z tej okazji? Czy aby nie trzeba podnieść podatków i jak to się ma do owej "stopy zastąpienia". Gdyby tak Pani jeszcze i o tym coś napisała... Bo inni to tylko odpisują jeden od drugiego.
  • 2011-03-16 16:16 | Vera

    No cóż, zabrakło argumentów

    Bo ja to pamiętam ten wrzask wielkich polskich ekspertów na 20 minut przed wybuchem, że japońska technika jest bezpieczna i nic, ale to absolutnie nic się stać nie może. Japończycy nad wszystkim panują - tak jak i Polacy w Smoleńsku. Ale katastrofa nie spadła znikąd. Dzisiaj na świecie pełno informacji, że w grudniu 2008 raport komisji energii atomowej zarzucał Japończykom brak odpowiedzialności, wady konstrukcyjne elektrowni i brak odporności na trzęsienia ziemi. A oni nawet nie poniżyli się do odpowiedzi. Tak byli pewni siebie. Z byle kim nie będą dyskutować. Podobnie jak Pan.
  • 2011-03-17 14:12 | Vera

    Dobre, ale ten zachwyt

    Tymczasem zdanie o wodzie. która pasuje do życia, jakie znamy, jest wyjątkowo głupkowate. Na tej samej zasadzie: jak to pięknie, że drogi pasują do mojego auta żeby mogło jechać 150/Godz. Woda pasuje do życia jak drogi do auta. To samo można napisać o paliwie do silnika. Pewnie bóg stworzył ropę żeby dać Kaziowi samochód. Dyson mówi, że należy sceptycznie podchodzić do prawd objawionych. Z nim włącznie. P.S. Czy to ktoś z jego rodziny robi odkurzacze? Są genialne i to jest równie ważne jak teorie wszechświata.
  • 2011-03-22 22:05 | Vera

    Do very

    Od roku używam tego hasła i bardzo cię proszę, pozostaw go. Zgadzam się z tym, co piszesz i popieram ale, proszę, nie pisz za mnie. Na dodatek ja piszę z polskimi znakami i wyłącznie za siebie. Wszystkie te "my jesteśmy, powinniśmy, musimy" oznaczają "nie ja". Z drugiej strony dlaczego system pozwala na takie logowanie. Pozdrawiam.
  • 2011-03-22 22:15 | Vera

    Artykuł w Spieglu

    @spostrzegawczy Autorka pisze prawidłowo o zleceniodawcach z zagranicy. Bo celem artykułu jest pokazanie problemu a nie szukanie winnych, od czego jest prokuratura a czego ty nie rozumiesz. I tym się właśnie różni dziennikarstwo od donosicielstwa, którego ci tak brakuje. Czyżby właściwość odziedziczona po przodkach z czasów wojny?
  • 2011-03-23 18:59 | Vera

    Kolejny rozdział

    Kolejny rozdział bajeczki o dowodach, typowy dla polskiego nibydziennikarstwa: Niema dowodów, są wątpliwości, wszyscy podejrzani, złe zamiary, nie wiadomo, pewnie się nie uda. Uzupełniona bełkotem tych, którzy oczywiście wiedzą, że chodzi o ropę. Tylko, że tych o dowody nikt nie pyta. To się wie. A prawda jest taka, że na ropie zależy właśnie tym, którzy odmówili interwencji, choćby Niemcom. Bo jeśli Kadafi wygra to bye bye dostawy. Oczywiście Tusk ma teraz szanse na kontrakt. Wystarczy poprzeć bandytę. Bo Kadafi to największy bandyta dzisiejszych czasów, taki Pol Pot Arabów. Może przypomnijmy (za pamięci): Lockerbee 350 zabitych LaBelle w Berlinie 22 zabitych i dziesiątki poszkodowanych Warszawa: Czy w hotelu już zatarte ślady po kulach bandytów Kadafiego. Jakoś nikt nie pamięta. Ilu było zabitych: 3? Berlin: Propozycja dla Kanclerza Schmidta żeby pozwolił na zabijanie opozycjonistów bo spotka krzywda pracujących w Libii inżynierów z Niemiec Szwajcaria: Ostatnie awantury z synalkami i aresztowania Szwajcarów Bułgaria: Wspomniane pielęgniarki Gdyby poszukać, znajdzie się więcej przykładów. Nieprawda Panie Ostrowski że Kadafi to problem Libii, to problem całego świata. Dlaczego niema turystyki do tego kraju: Bo wjeżdżający Europejczyk nigdy nie wiedział, czy wyjedzie żywy. I te bajeczki o plemionach. Skąd Pan to wie? Dowody? To dlaczego na co drugim domu widać hasło: Jesteśmy Libijczykami a nie plemionami. Bo ten kulturalny Europejczyk może patrzeć na tych prymitywnych plemiennych Arabusów. Czego brak w tej wojnie to włączenie wojsk Ligii Arabskiej czyli państw jak Katar, Marokko, Algieria czy Arabia Saudyjska. Oby się Europa nauczyła poważnie ich traktować. P.S: Oczywiście moje żądanie dowodów ma na celu tylko pokazanie poziomu komentarzy: dowodów żąda się tylko od tych, którzy mają inne zdanie. A swoi odpisują jeden od drugiego. Ja nie obstawiam się dowodami. Za to, co piszę jestem odpowiedzialna sama.
  • 2011-03-23 19:29 | Vera

    Jeszcze o

  • 2011-03-23 19:35 | Vera

    Jeszcze o Niemcach

    Wielu komentatorów uzewnętrznia się pogardliwie na temat Niemiec bo to niby tacy tchórze w porównaniu z Polakami choćby. Tymczasem decyzja Niemców nie jest ani wynikiem pacyfizmu ani tchórzostwa. Bundestag podjął jednocześnie decyzję o wysłaniu 300 żołnierzy do Afganistanu gdzie zastąpią Amerykanów w nadzorowaniu przestrzeni powietrznej. To pomoże Amerykanom w obserwacji Libii. Jest to decydująca bardzo znacząca bo Niemcy stają w ten sposób na 4 miejscu w zaangażowaniu w wojnę. Ich zaangażowanie może być w ten sposób decydujące o sukcesie. Ale i tak decyzja Niemiec jest dziwaczna. Według mnie jednak zostało to po cichu umówione po to, by Niemcy po wojnie jako kraj niezaangażowany byli pośrednikiem w rozmowach. Może nawet sami Amerykanie o to prosili bo z Niemcami Arabowie się liczą. Z wewnętrznego punktu widzenia jest to zwiększanie kontyngentu afgańskiego bez narażania się opozycji, może po to, zastąpić uciekających Polaków. Podkreślam, że to moje zdanie a dowody mam w...
  • 2011-03-24 14:16 | Vera

    Tego się można byłło spodziewać

    Ta ciekawa analiza pokazuje wyraźnie jak głupie i nieodpowiedzialne jest polskie stanowisko, szczególnie PiS ale nie tylko. Po nieszczęściach konieczny był okres stabilizacji ale rozwój idzie podskórnie i w żadnym rozwiniętym kraju nie da się na stałe utrzymać zamordyzmu. Coraz więcej ludzi widzi siebie nie w wielkości państwa tylko w swoim rozwoju. Rosjanie nie różnią się od reszty świata. I gdzie tu miejsce na supermocarstwowość, którą tak Polacy próbują zastraszyć cały świat. Mam nadzieję, że za parę lat dojdzie do gwałtownych zmian. Oby nie krwawych. A polskie myślenie jak zwykle opóźnione o 40 lat. Komunizm minął a w PL komuniści dostają państwowe renty i nikogo to nie boli. Jednego brak mi ze strony autora: Czy ostatnie różnice między premierem i prezydentem w sprawie Libii wpisują się w ten schemat? Który z nich przegrywa?
  • 2011-03-24 14:54 | Vera

    W Libii USA nie chcą grać pierwszych skrzypiec

    Uwielbiam takich, którzy stoją z boku, odmawiają udziału, wszystko wiedzą lepiej, mają za złe i wątpią. Ci, którzy coś robią, mogą to robić źle, może im się to nie udać, ale mają satysfakcję, że zrobili coś żeby ratować tych ludzi przed dyktatorem, który ma tak wielkie poparcie, że musi wynajmować za tony złota najemników na całym świecie. I jakoś polska telewizja nie pokazuje strzelania z armat do cywilnych samochodów z dziećmi w środku. I jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby skrytykować premiera, który wykazuje głęboką pogardę dla losu tych ludzi bo Polska niema w tym interesu. A gdzie etos Solidarności? Nikt nie zauważył, że tą decyzją Polska zerwała całkowicie z myśleniem o wolności, o demokracji. Zerwała z solidarnością we wszystkich znaczeniach tego słowa. Weszła do tych, dla których liczy się tylko pieniądz. I to w najgorszym możliwym, wulgarnym i aroganckim stylu 19 wiecznego imperializmu. I zrobiło to państwo, które jak żadne inne na tej solidarności skorzystało. A ten rzekomo marzący o wolności naród tylko przyklaskiwał. Naród, którzy cały 19 i 20 wiek wrzeszczał o pomoc i solidarność do całego świata. Wstyd. Gdzie moraliści od pouczania Niemców, Francuzów i Starej Europy? Nie odezwał się ani jeden. Obrzydliwe. Interwencja militarna, niezależnie od kłótni i niedociągnięć w absolutnie ostatniej chwili uratowała życie dziesiątkom tysięcy mieszkańców powstańczych miast. I za to jej chwała. Już dzisiaj. A ci, którzy tak szczekali o pomoc dla powstania warszawskiego dzisiaj nic? Beee. Tym, których rozumek nie może się oderwać od pieniędzy z ropy naftowej przypomnę tylko, że za ropę trzeba będzie i tak płacić. Tylko, że teraz pieniądze będą szły wreszcie do kasy narodu a nie prywatnej kieszeni dyktatora. Jeśli nie, to przynajmniej jest na to szansa.
  • 2011-03-24 14:54 | Vera

    Jak ja to lubię

    Uwielbiam takich, którzy stoją z boku, odmawiają udziału, wszystko wiedzą lepiej, mają za złe i wątpią. Ci, którzy coś robią, mogą to robić źle, może im się to nie udać, ale mają satysfakcję, że zrobili coś żeby ratować tych ludzi przed dyktatorem, który ma tak wielkie poparcie, że musi wynajmować za tony złota najemników na całym świecie. I jakoś polska telewizja nie pokazuje strzelania z armat do cywilnych samochodów z dziećmi w środku. I jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby skrytykować premiera, który wykazuje głęboką pogardę dla losu tych ludzi bo Polska niema w tym interesu. A gdzie etos Solidarności? Nikt nie zauważył, że tą decyzją Polska zerwała całkowicie z myśleniem o wolności, o demokracji. Zerwała z solidarnością we wszystkich znaczeniach tego słowa. Weszła do tych, dla których liczy się tylko pieniądz. I to w najgorszym możliwym, wulgarnym i aroganckim stylu 19 wiecznego imperializmu. I zrobiło to państwo, które jak żadne inne na tej solidarności skorzystało. A ten rzekomo marzący o wolności naród tylko przyklaskiwał. Naród, którzy cały 19 i 20 wiek wrzeszczał o pomoc i solidarność do całego świata. Wstyd. Gdzie moraliści od pouczania Niemców, Francuzów i Starej Europy? Nie odezwał się ani jeden. Obrzydliwe. Interwencja militarna, niezależnie od kłótni i niedociągnięć w absolutnie ostatniej chwili uratowała życie dziesiątkom tysięcy mieszkańców powstańczych miast. I za to jej chwała. Już dzisiaj. A ci, którzy tak szczekali o pomoc dla powstania warszawskiego dzisiaj nic? Beee. Tym, których rozumek nie może się oderwać od pieniędzy z ropy naftowej przypomnę tylko, że za ropę trzeba będzie i tak płacić. Tylko, że teraz pieniądze będą szły wreszcie do kasy narodu a nie prywatnej kieszeni dyktatora. Jeśli nie, to przynajmniej jest na to szansa.
  • 2011-03-24 22:16 | Vera

    Dziadziu napij się herbatki

    Nie wiem, czy to tylko skleroza czy już demencja. Czasy petrodolarów minęły w roku 1973. Trochę zostałeś w tyle budując swój socjalizm. A Ty jak dawniej ciągle tylko szukasz wrogów, ciągle podejrzewasz i masz za złe. Mnie wrogowie niepotrzebni. Amerykanie właśnie rezygnują z kierowania akcją. I gdzie Twój imperializm? Ty ciągle jeszcze w Wietnamie i Afganistanie pod radziecką okupacją a tu świat się zmienił. I nie zauważyłeś, że dzisiaj na świecie mówi się o podzieleniu Libii na 3 części: Wschód, Zachód i tereny roponośne pod międzynarodowym zarządem. Dochody z ropy mają być dzielone pomiędzy oba kraje i otrzymają je ich rządy a nie jacyś tam kapitaliści i bez amerykańskiego udziału. A ropę otrzymają ci, którzy zapłacą. Bum. Czy wejdziesz pod stół żeby odszczekać swoje teorie jeśli tak się stanie?
  • 2011-03-31 10:38 | Vera

    Ten artykuł jest wart każdych pieniędzy

    Jest Pan także chyba pierwszą osobą, która zauważyła wreszcie, że jedną z najważniejszych przyczyn takiej sytuacji jest tchórzostwo premiera, który myli albo mydli oczy twierdzeniem, że rzeczowe przeciwstawianie pisowskiej histerii to pieniactwo i w efekcie idzie po prostu na ich pasku. Od dawna mam wrażenie, że oni wszyscy chcieliby jak PJN wrócić na łono. Pamiętamy, jak p. Tusk w 2005 opowiadał o naszych przyjaciołach z PiS aż przegrał przez to podwójne wybory. Myślę, że artykuł Pana należy rozszerzyć a analizę psychologiczną osoby premiera i przyczyn jego uległości. Premier przypomina ujeżdżanego konia, który raz złamany już nigdy nie wróci do wolności. Taka analiza powinna pokazać, jak wielkim nieszczęściem jest utrzymywanie na stanowisku przegranego i załamanego polityka. Nic dobrego, kiedy taki wygrywa wybory, ale nieszczęście prawdziwe, kiedy robi to pissssssssssssss.
  • 2011-04-01 10:39 | Vera

    Jeżeli to dowcip

    Jeżeli to dowcip to moje poczucie humoru jest inne. Można uważać inaczej, ale ci, którym to sprawia przyjemność, muszą odpowiedzieć na zarzut, że dobrze im w tym zbiorniku gnojówki. Kaczyński i PiS sami dają świadectwo o sobie i takie ich podsumowanie nie uważam za wielce przydatne. Aż mnie zatkał ten skondensowany strumień pomyj. Ale płynie on codziennie z każdego wystąpienia owych państwa i nie musi zalewać tego forum. Wyłączam komputer bo smród mi leci z ekranu.
  • 2011-04-04 18:53 | Vera

    Rozmowa z prawnukiem Andrieja Tupolewa

    To wielka przyjemność czytać wywiad, w którym Rosjanie to ludzie. Proszę przekazać pozdrowienia dla p. Tupolewa jr. jr.
  • 2011-04-04 18:53 | Vera

    Bardzo ciekawy wywiad

    To wielka przyjemność czytać wywiad, w którym Rosjanie to ludzie. Proszę przekazać pozdrowienia dla p. Tupolewa jr. jr.
  • 2011-04-05 11:03 | Vera

    Nie chce się tego czytać

    Pomijając fakt, że nawet tytułu nie potrafią napisać bez błędu (chyba korektor musiał poprawić). Już każde dziecko w przedszkolu wie, że człowiek ma dwie twarze: publiczną i prywatną. Szczególnie w przypadku osób publicznych jest to nawet absolutna konieczność by zachować jakąś prywatność. Dzieci czasem bawią się w tzw absolutną szczerość czyli połączenie obu i kończy się to zawsze źle. Tymczasem autorzy wykazują nie tylko brak podstawowych umiejętności ale i swoją mentalność obory. Jeżeli dla nich wszyscy politycy są świniami to mieszkają w kraju, który jest jednym wielkim chlewem. I sami sobie ten chlew budują i smród do niego dostarczają. Nie potrafią zrozumieć, że dla publiczności liczy się efekt. Polityka jest jak scena i oceniamy aktora nie po tym, czy jest uczciwy, tylko po tym, czy dobrze gra i czy dostarcza nam wrażeń. reszta to ploty. Artykuł świadczy bardziej o pochodzeniu autorów niż o politykach.
  • 2011-04-06 16:30 | Vera

    O jak bardzo potrzebny jest ten artykuł

    Nareszcie jeden mały głos rozsądku. Szanowna Pani! Mam uwagi do Pani rozmowy z minister Fedak w sprawie pielęgniarek. Pani Fedak opowiada, że kontrakty są po to by zmniejszyć koszty i ominąć przepisy zatrudnienia. Tyle tylko, że obniżka kosztów to okradanie funduszu socjalnego, ZUS, mniejsze składki rentowe i życie bardziej na koszt społeczeństwa. Natomiast przepisy o zatrudnieniu to dzieło samej Pani Fedak. Dlaczego teraz pomaga w ich omijaniu? Czy zadaniem ministra jest pomaganie w okradaniu budżetu i łamaniu przepisów prawnych? A najlepsza polska dziennikarka tylko przytakuje. Czy może Pani zapytać o to Panią Minister, a siebie o rozumienie prawa i dobra publicznego. Bo ja nie chciałabym żyć tak rozumianym państwie. Z poważaniem Vera
  • 2011-04-07 08:34 | Vera

    Mydlenie oczu

    Ten artykuł fałszuje obraz sytuacji stwarzając wrażenie, że katastrofa jest ograniczona i zbliża się do końca. Promieniowanie spada i trzeba tylko opanować skutki. To nie jest prawda. 1. Prawdziwa katastrofa być może dopiero nastąpi. Nie można jej nawet oszacować. Ciągle grożą wybuchy. Nie wiadomo, co z prętami. Wszystko tajne. Czysty Czernobyl. 2. Najgorszy rodzaj zatrucia, o którym autor ani słowa, to pluton. Jest to trucizna, której już pojedyncze atomy mogą wywołać raka. Niema chyba gorszej trucizny na świecie. No i zatrucie plutonem trwa miliardy lat. Gratulacje. Ale reszta tablicy Mendelejewa też ma swój wkład. 3. Ograniczone na razie skutki są wyłącznie wynikiem wiatru w kierunku oceanu. Oczywiście najlepiej jest tam, gdzie się nie mierzy. Normalne. 4. Zatrucie wody morskiej jest niesłychane. Niedługo zatruty będzie cały Pacyfik od Aleutów po Australię. To dopiero będzie histeria. Świat na to czeka. 4. Próby ratunku są od początku kompletnie chaotyczne i nieodpowiedzialne. W efekcie opierają się na ochotnikach, którzy poświęcili życie. Budowanie elektrowni w PL proponuję zacząć od szukania takich ochotników. 5. Przyczyną katastrofy jest nie tyle trzęsienie co kompletny chaos w Tepco. Przez 40 lat oszukiwali, ukrywali i nie reagowali na wyniki kontroli. Ostatnie kontrole, rok wcześniej, wskazywały na poważne zaniedbania. Reakcji brak. Mur ochronny to kpina po tsunami z 2004 roku. Budowany był w czasach, kiedy nie było wiadomo, że pęknięcie płyt jest tak blisko. Można powiedzieć, że poziom odpowiedzialności niewiele odbiega od tego w Czernobylu. To jest najgorsze bo odpowiada praktycznie na pytanie o bezpieczeństwo elektrowni. 6. Jak na razie główna reakcja władz to podnoszenie granic zatrucia (promieniowania). To średni poziom odpowiedzialności. Być może importowane japońskie samochody nie będą potrzebować świateł, tak będą świecić. Pozdrawiam nabywców. Reakcje w Niemczech to histeria ale trzeba postawić sobie pytanie, czy warto stwarzać sobie sztucznie takie problemy. A polska histeria z cukrem świadczy o takiej samej mentalności. P.S. W Europie elektrownie o jeszcze niższym poziomie bezpieczeństwa mamy w Hiszpanii i Szwecji. U Szwedów omal nie doszło już do katastrofy 4 lata temu a Hiszpanie właśnie przedłużyli pracę swojej, która miała być zamknięta w r 2011. Czyli odpowiedzialność wszędzie taka sama.
  • 2011-04-08 13:11 | Vera

    Uff

    A niektórzy mówią o błędach i wypaczeniach komunizmu. A tu od 2000 lat. Brak mi w artykule umiejscowienia wśród innych struktur religijnych na świecie. Majowie to trochę mało. Jak to wygląda na tle religii Japonii, Chin, Iranu, Indii czy religii afrykańskich. Czy jest to nieunikniony składnik wszystkich ruchów religijnych czy cecha szczególna tej właśnie religii. Immanentny składnik judaizmu czy może ciemna strona mentalności franko-normańsko-germańskiej? I czy przypadkiem nie jest niezbędne do rozwoju cywilizacyjnego ostatnich 300 lat? Czy odrzucenie takiej potwornej pełnej nienawiści i egoizmu religii nie oznacza jednocześnie odcięcia sobie drogi w przyszłość? Kiedy patrzę na nową religię - ekologię - mam nieraz takie wrażenie. Kompletny brak wizji przyszłości. Mimo, że ekologia jest mi bliższa. Myślałam też, że najgorszy okres Europy to XIV wiek: oziębienie klimatu, deszcze lat 1315-1317, zaraza (30% ludności) czy likwidacja Templariuszy a tu nagle okazało się, że pozostałe 15 wieków było takie same.
  • 2011-04-09 16:34 | Vera

    Ozon: Obawa przed słońcem, którego brak

    Czyli wolę nadmierną ostrożność niż kogoś, któremu nic nie straszne. A najbardziej nie znoszę przemądrzałych cwaniaczków. Potem będzie płakał bo mu się należało a dostał tylko po głowie. A przecież jak zwykle wie lepiej. Definicja Polaczka: Mało wie, jeszcze mniej rozumie ale się mądrzy, poucza i ma za złe. Spełniona. Zadziwiająca lekkomyślność jak na lekarza. Jemu nie straszna śmierć - cudza. Niestety, to właśnie tacy ludzie tworzą na świecie obraz Polaka głupka. Prymityw. P.S. Ultrafiolet przenika także przez chmury a rak skóry, nieleczony na czas kończy się śmiercią. Wzrost zachorowań jest zastraszający.
  • 2011-04-09 16:34 | Vera

    To ja już wolę nadmiar

    Czyli wolę nadmierną ostrożność niż kogoś, któremu nic nie straszne. A najbardziej nie znoszę przemądrzałych cwaniaczków. Potem będzie płakał bo mu się należało a dostał tylko po głowie. A przecież jak zwykle wie lepiej. Definicja Polaczka: Mało wie, jeszcze mniej rozumie ale się mądrzy, poucza i ma za złe. Spełniona. Zadziwiająca lekkomyślność jak na lekarza. Jemu nie straszna śmierć - cudza. Niestety, to właśnie tacy ludzie tworzą na świecie obraz Polaka głupka. Prymityw. P.S. Ultrafiolet przenika także przez chmury a rak skóry, nieleczony na czas kończy się śmiercią. Wzrost zachorowań jest zastraszający.
  • 2011-04-11 13:49 | Vera

    Znowu Polak największy na świecie

    Trzeba nauczyć świat, co to polski reportaż (prof. XXX). Tymczasem żeby dowiedzieć się czegokolwiek o Polsce, Chinach, Rosji czy Węgrzech regularnie oglądamy telewizję niemiecką i angielską. Niemieckie reportaże o życiu na Syberii czy o Bajkale to więcej niż poezja. Zamiast się mądrzyć lepiej by było uczyć od nich. Polskie reportaże prasowe można natychmiast rozpoznać po arogancji i pogardzie autora dla autochtonów. Zadziwiające, że dotyczy to młodych reporterów. Niema artykułu, gdzie autor nie pokazałby swojego zdania o tym jacy tamci są gorsi i głupsi a on sam wyjątkowy. To jest postawa z czasów kolonializmu i opowieści o biednych murzynkach. Bardzo mi się kiedyś podobał reportaż o żołnierzach polskich w Iraku: Rozdawali cukierki hordom dzieciaków. To jest to. Natomiast nigdy nie było reportażu o hordach polskich dzieciaków, które zmuszają do mycia szyb na światłach. Ale tak, by pokazać ich jako ludzi a nie naciągaczy. To nie wymaga diet i wyjazdów możliwie daleko od Warszawy. Tu trzeba tylko pomysłu i pracy. Cała ta bajeczka o kosztach to wymówka ukrywająca własną nieudolność. Dobrze byłoby raz zobaczyć czy przeczytać reportaż, który mówi o kimś normalnym po prostu dobrze i ciepło, nie tylko o prezydentowej. Polski reportaż to lizusostwo i pogarda.
  • 2011-04-11 14:03 | Vera

    Definicja polaczka spełniona

    Konserwatywna i pozbawiona histerii gazeta szwajcarska NZZ umieszcza dzisiaj artykuł o poważnym wzroście zachorowań na raka skóry. Właśnie w Szwajcarii. Ale oczywiście polaczek cieszy się aż do ostatniej sekundy na lądowanie w Smoleńsku. Ten sam poziom umysłowy tych co lecieli i tych, co zostali. Bo on wie lepiej a wszyscy, którzy mają inne zdanie to durnie i histerycy.
  • 2011-04-12 16:36 | Vera

    Właśnie dzisiaj przyszła wiadomość

    Wiadomość, że niejaki Maulawi Nur-ul Aziz Agha, gubernator Talibanów w prowincji Kunduz przeszedł razem z 50 ludźmi na stronę rządową. W ostatnich miesiącach bardzo dużo owych wojowników zmienia front. Prowadzone są tajne rozmowy, które powinny niedługo przynieść układ pokojowy. Wygląda na to, że strategia Obamy się sprawdza znacznie lepiej niż wrzaski Buscha. Podejrzewam, że Pan Profesor to zwolennik byłego prezydenta i, podobnie jak Kaczki w Polsce, nie jest w stanie zauważyć, że kiedy jego rządzili, było znacznie gorzej. Ten wywiad to raczej kamyczek w krucjacie przeciw Demokratom. Skutek i w USA i w PL będzie podobny. Beee.
  • 2011-04-17 10:26 | Vera

    Na kolana i podziwiać

    Dlatego ci wspaniali uczniowie potrafią coraz częściej wyrzynać w pień swoich pomocnych kolegów i cudownych nauczycieli z pistoletów zwykłych albo i maszynowych. A ich dorośli koledzy coraz częściej zapijają się na śmierć albo popełniają samobójstwa. Wszystko cacy. A tak w ogóle to mam dość: to nie dziennikarstwo tylko polska zakompleksiona megalomania. Niema ani jednego reportażu, który mówiłby o czymś albo o kimś a tylko, co Polak ma z tego, kto lepszy i czy się opłaca. Albo pogardliwe pobłażanie z góry (na wschód lub Niemcy) albo cielęcy zachwyt i łapanie za kolana (na zachód). To niema nic wspólnego z dziennikarstwem. To pielęgnowanie kompleksów. Żeby choć raz artykuł po prostu o kimś i z każdej strony, dobrej jak i złej. Tymczasem na forum Polityki chyba trzy takie same artykuły jednocześnie. Począwszy od wypocin na temat amerykańskiej wojny secesyjnej. Kończę, żeby nie wpadać w pieniactwo.
  • 2011-04-17 18:19 | Vera

    Z komentarzem proszę poczekać

    Proszę przed dalszymi komentarzami przeczytać wpis o Finlandii na blogu p. Bendyka Pani Dr Haliny Siemko-Tomaszewskiej z 2011-04-07 o godz. 20:24, a szczególnie wspomniane przez nią zakończenie. Treść: Bardzo się cieszę, że Pan, Panie Redaktorze, poruszył temat innowacyjnej administracji na łamach Polityki i że wywiązała się dyskusja. Wymieniony raport ocenia rzeczywistość i proponuje pewne rozwiązania. Ja natomiast, jako naukowiec specjalizujący się w zarzadzaniu zmianami, od 2004 roku staram się wprowadzać innowacje społeczne, między innymi, w administracji publicznej. Jedna z takich prób opisana jest na stronie: http://www.ibspan.waw.pl/stzm/badania-naukowe Polecam zwłaszcza opis finału tej inicjatywy: http://www.ibspan.waw.pl/stzm/badania-naukowe/dwa-podejscia-do-planowania-zmian-w-systemie-transportu Mówi się i pisze na temat sukcesów Finlandii. Co maja Finowie, czego nam Polakom brakuje, wyjaśnia raport opracowany w 2008 r. dla Ministerstwa Gospodarki: http://www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/528271EA-DC1C-4D02-AF39-3C18E9E81218/52554/RaportWersjawwwFINAL16lipiec2008.pdf
  • 2011-04-18 11:30 | Vera

    Re:Rozmowa Żakowskiego z premierem Grecji

    @wg Myślę, że przecenia Pan p. Żakowskiego w tym wywiadzie. Już pierwsze jego zdanie to kula w płot: Przyczyną kryzysu mają być wydatki na biednych (socjal). To przecież polska nadęta ideologia pogardy dla tych na dole. Dziennikarstwo, które strajkującym pracownikom wylicza tylko straty właścicieli. I bardzo dobrze, że dostał po nosie od premiera. To zresztą świetny wywiad, ale od strony Papandreu.
  • 2011-04-18 14:30 | Vera

    Nareszcie dobra analiza

    Zadzieram z większością geniuszy dziennikarstwa na tym forum: za głupotę, szowinizm, zakompleksienie, megalomanię i stawianie swoich poglądów ponad oceny sytuacji. Ale ta analiza jest idealna. Nareszcie nie muszę czytać, co Syryjczycy myślą o Kaczyńskim i czy dla nich Polska jest najważniejsza i co oni myślą, że myślą. To jest to.
  • 2011-04-19 23:54 | Vera

    Ach jaki komentarz

    Super komentarz tylko nie mogę przeczytać bo mi literki jakoś tak falują. Bełkotliwie bulgocząc
  • 2011-04-21 00:35 | Vera

    Ile kosztuje Polaków PiS?

    Na forum może się wydawać, że Pis to zjawisko, o którym można sobie niezobowiązująco pogawędzić i wszyscy mają demokratycznie rację. Tymczasem Pis to koszty, straty i niewiele pożytku. (Mimo to ich istnienie uważam za konieczne) Miliardy płyną z Brukseli niezależnie od wszystkiego, ale niemieckie społeczeństwo ma tego pomału dosyć, bo jedynym podziękowaniem jest plucie w twarz. Polski rozwój to inwestycje zachodnich firm, które potrzebują tańszej siły roboczej a główny polski wkład to handelek chińskim badziewiem. Polskie firmy to rodzynki. Brak rozwoju rolnictwa skutkuje wysokimi kosztami i brakiem konkurencyjności. Zamiast moralnego oburzenia może lepiej byłoby przed wyborami ocenić Pis liczbowo tak, by każdy wiedział, jakie konsekwencje ma jego stanowisko. Być może ekonomista potrafi podać to w walucie. Ja niestety mogę tylko zaznaczyć problemy bez konkretnych wyliczeń. Rosja Brak rurociągu Jamajskiego ani udziałów w Północnym Wyższe koszy gazu przez ciągłe zmienianie reguł i poprawianie umów Rafineria w Możejkach Problem z eksportem produktów rolnych i kłopoty z transportem drogowym Brak rozwoju wzajemnej wymiany handlowej Niemcy Kompletna blokada wszystkich niemieckich inicjatyw współpracy i dialogu. Inicjatywy wychodzą tylko od Niemców. Brak wspólnych strategicznych (państwowych) przedsięwzięć gospodarczych. Brak współpracy energetycznej. Litwa – Brak współpracy energetycznej. Pogarszają się stosunki narodowościowe. Stagnacja w stosunkach gospodarczych (linia). Ukraina Marne obroty handlowe, ciągłe awantury o przeszłość. Brak współpracy energetycznej (rurociąg, linia). Itd. Itp. Wewnętrzne Od lat brak dyskusji o gospodarce, wszyscy zajęci przeszłością. Dyskusje polityczne są ciągłym mieleniem tego samego i wyszukiwaniem, a nie rozwiązywaniem problemów. Całkowity zastój w rozwoju społecznym na poziomie sprzed 1968. Powrót do państwa opresyjnego i braku zaufania społecznego. Pogorszenie stosunków międzyludzkich. Bardzo niski poziom dziennikarstwa. Nie wszystko jest wynikiem działań PiSu, ale w każdym przypadku ich działanie pogłębiało nieporozumienia, a nigdy ich nie rozwiązywało. Jakie straty albo nieosiągnięte zyski są wynikiem polityki Kaczyńskich? Każdy, kto głosuje na Pis powinien wiedzieć, że pozbywa się w ten sposób 2 albo i 6 tysięcy złotych dochodu rocznie o rencie nie mówiąc.
  • 2011-04-27 18:08 | Vera

    Opozycja chce odwołania min. Rostowskiego

    Wydaje się, że autor nie zauważył najważniejszego: Dzisiaj po raz pierwszy w historii premier Tusk zaatakował w sejmie szaleństwa opozycji i nie oddał im pola. Można premiera lubić, można nie lubić, ale przyznać trzeba, że w całej historii Po-PiSowych stosunków premier po raz pierwszy nie tłumaczył się, nie przepraszał, nie wylewał łez ani nie rzucał hasełkami tylko powiedział, do czego prowadzi medialne pieniactwo opozycji. Szkoda, że tak późno bo reakcje na tym poziomie wstrzymałyby ten niesłychany zalew bełkotu i zmusiły wszystkie strony do lepszego wyważania argumentów. Dzisiejszy występ to wreszcie ulga. Koniec walenia jak w kaczy kuper? Oby
  • 2011-04-27 18:08 | Vera

    Brakuje mi najważniejszego

    Wydaje się, że autor nie zauważył najważniejszego: Dzisiaj po raz pierwszy w historii premier Tusk zaatakował w sejmie szaleństwa opozycji i nie oddał im pola. Można premiera lubić, można nie lubić, ale przyznać trzeba, że w całej historii Po-PiSowych stosunków premier po raz pierwszy nie tłumaczył się, nie przepraszał, nie wylewał łez ani nie rzucał hasełkami tylko powiedział, do czego prowadzi medialne pieniactwo opozycji. Szkoda, że tak późno bo reakcje na tym poziomie wstrzymałyby ten niesłychany zalew bełkotu i zmusiły wszystkie strony do lepszego wyważania argumentów. Dzisiejszy występ to wreszcie ulga. Koniec walenia jak w kaczy kuper? Oby
  • 2011-04-27 19:14 | Vera

    Krew, ideologia i pragmatyzm

    Albo chociaż pokaż tę swoją wyższość moralną, która ma ci dawać prawo (moralne) do pouczania reszty świata. Bo jeśli nie to wstydu oszczędź.
  • 2011-04-27 19:14 | Vera

    Dziadziu czas na rentę

    Albo chociaż pokaż tę swoją wyższość moralną, która ma ci dawać prawo (moralne) do pouczania reszty świata. Bo jeśli nie to wstydu oszczędź.
  • 2011-04-27 19:35 | Vera

    P.S. Uzupełnienie

    Właśnie mamy wiadomość, że polscy najemnicy walczą po stronie Kadafiego. Za 2000 USD dziennie. Czy to jest źródło tej wyższości moralnej wobec Zachodu? Czuję się jak w czasach słusznie minionych.
  • 2011-04-29 16:24 | Vera

    Pełna zgoda pod warunkiem

    Że ja będę królową.
  • 2011-04-29 22:03 | Vera

    Pozostałe 2,5 miliarda ludzi

    widziało Tony Blaira z żoną w kościele na ślubie. To normalne.
  • 2011-05-17 21:35 | Vera

    Brody i dalsze owłosienie

    Miło Pana spotkać na głównej stronie. Oby częściej. Tym niemniej, ani słówka, czy ta kłująca i łaskocząca szczecina sprawiała przyjemność drugiej stronie i jak była przyjmowana. Nie posądzając Pana o męski szowinizm proponuję zatrzeć ostatnie ślady podejrzeń artykułem o damskich fryzurach i ich znaczeniu dla historii. Byłoby pięknie. Swoją drogą, czy te brody to jednak nie jest męskie dowartościowywanie. Mój poprzednik wspomniał o wąsach. Dodam, że ci wąsaci to Piłsudscy Prawdziwi we własnej osobie. Do tego jeszcze pierwsza litera drugiego imienia bo osobowość nie mieści się w jednym. Przenosząc na historię, czy nie jest tak, że okresy mody na bujne owłosienie to okresy przewagi kobiet w społeczeństwie? Czasy kompensacji klęsk i poniżeń domowych? Dałoby się to potwierdzić? P.S. Nie dajmy się zastraszyć powagą problemu. Wąsy to wyjątkowo czytelny obraz wnętrza. A broda? Szkoda, że tylko dla 50% społeczności.
  • 2011-05-18 12:29 | Vera

    Jak łatwo stać z boku i z uczuciem wyższości krytykować

    @Żołnierzu Pierwszy raz widzę tak głęboki tekst o polskich wojnach i wojakach. Wielka szkoda, że ludzi takich, jak Ty jest tak mało. Proszę, pisz częściej, pisz z Afganistanu. To właśnie Ty jesteś potrzebny na tym forum. Krytykantów i tych, co wiedzą lepiej, jest dosyć. Widać jednak ograniczenia wynikające z indywidualności osobistych przemyśleń. Tylko głębsza społeczna i medialna dyskusja dałaby pełną perspektywę dla wydarzeń. Ale tego ani w artykule ani w mediach niema. Od czasu do czasu obrazek dzielnych wojaków walczących z - oczywiście - bandytami. Chociażby sprawa "zarabiania na wojnie". Interesy prowadzi się wszędzie i zarabia zawsze i na wszystkim. Problem raczej z zasadami, żeby nie zarabiać na nieszczęściu i śmierci, co akurat w Polsce uważa się za naiwność. Na dodatek bez wojny interesy idą lepiej, zarabia się więcej i bez ryzyka. Pamiętaj o tym Żołnierzu, kiedy masz za złe. Media: Jak to pięknie krytykować amerykańskich czy niemieckich lewackich propagandystów. Oczywiście, niech oni się żrą między sobą. Tak ładnie się stoi z boku i krytykuje pokazywanie wojny jako gry albo jako zła wcielonego. Zawsze jest źle. Trudno się potem dziwić, że Polacy nie mają zielonego pojęcia o tym, co się dzieje na świecie, kiedy wszystko jest atakowane z podejrzeniem złych albo ideologicznych motywów. Autor artykułu daje piękny przykład pantoflanego bohaterstwa. I ani słowa o tchórzostwie, nieudolności i milczeniu polskich mediów.
  • 2011-05-18 14:15 | Vera

    Profesura Humboldta

    Trochę inaczej. W Niemczech nakłady na naukę i szkolnictwo wyniosły 18,5 mld Euro. Okazało się przy tym, że dotacje firm to zaledwie 8%. Czyli praktycznie płaci państwo. W USA wygląda to niby inaczej, ale nie wypada pytać, skąd pieniądze. Zwykle od armii i badania są ukierunkowane na zadany cel. Z wolnością nauki jest marnie(wyjątki.. wiem). Ponieważ Polsce nie grozi panowanie nad światem i niema na to zapotrzebowania, liczenie na pieniądze inne niż państwowe to mrzonka i marnowanie czasu. W Berlinie rząd przyznaje tzw profesurę Humboldta (5 mln Euro lub 3,5 mln dla teoretyków) na 5 lat. Ostatnio przyznano 8, z tego 2 dla Niemców. Kryterium nie jest narodowość, plan ani jakiś konkurs tylko renoma naukowca, a celem stworzenie ośrodka z perspektywą. Efekt jest taki, że najlepsi uciekają z USA do Niemiec. Tak ogólnie, konkurs wydaje się najgorszą możliwą metodą rozdawania pieniędzy. Kosztuje wiele wysiłku, odrywa od pracy i redukuje myślenie do krótkoterminowych efektów. Podnosi szanse cwaniaków. @node Traktowanie ludzi jak śmiecie, które mają robić to, co Tobie akurat wpadnie do głowy, z kryterium krótkoterminowego zapotrzebowania dla państwa, to nie jest najlepsza metoda. To raczej mentalność epoki niewolnictwa. I do tego ten arogancki język, pogarda poganiacza wielbłądów i wiara we wszechwiedzę państwową. Zamiast reformować obywateli zamieniając w tłum popędzany batem (finansowym) lepiej zaczynać od pytania o zdanie.
  • 2011-05-19 13:34 | Vera

    Oczywiście, szczególnie, że chodzi o problem o wyjątkowym znaczeniu.

    Natomiast niema potrzeby obrony Pana Szamałka. Byłby do przyjęcia nawet z brodą i wąsami. Jego artykuły same się bronią poziomem fachowości i kultury. Reszta to sprawa poglądów. P.S. Problem i tak wydaje mi się ważniejszy niż komentarze do komentarza o komentarzach na temat komentarza z innych blogów.
  • 2011-05-19 15:59 | Vera

    Spór o Państwowy Instytut Wydawniczy

    Wszyscy widzą lepiej niż ten, który jest odpowiedzialny i decyduje. Każda decyzja jest dobra, tylko nie ta, która została podjęta. Wszystko trzeba zmienić, tylko nie to, co jest zmieniane. Wszystko trzeba utrzymać, pod warunkiem, że państwo za to zapłaci. Zapłacić ze swoich - NIE. To dobro narodowe, niech oni płacą. Jakakolwiek inicjatywa własna - NIE. Ich sprawa to protestować i pisać listy otwarte czy oświadczenia poruszonych na cudzy koszt. Sprzedać za -1 zł - NIE, zaraz 20 przejętych do prokuratury poskarży. Powód: PIW się umysłowym rencistom z dawnymi dobrymi czasami kojarzy. Nic więcej. Moje pytanie: Dlaczego dziennikarze polityczni oceniają działalność gospodarczą? Jedynie Palikot miał odwagę wydać swoje pieniądze na wydawnictwo. Reszta tylko ględzi. A dla mnie liczy się tylko jego zdanie w tej sprawie.
  • 2011-05-19 15:59 | Vera

    O jak ja kocham to pieniactwo

    Wszyscy widzą lepiej niż ten, który jest odpowiedzialny i decyduje. Każda decyzja jest dobra, tylko nie ta, która została podjęta. Wszystko trzeba zmienić, tylko nie to, co jest zmieniane. Wszystko trzeba utrzymać, pod warunkiem, że państwo za to zapłaci. Zapłacić ze swoich - NIE. To dobro narodowe, niech oni płacą. Jakakolwiek inicjatywa własna - NIE. Ich sprawa to protestować i pisać listy otwarte czy oświadczenia poruszonych na cudzy koszt. Sprzedać za -1 zł - NIE, zaraz 20 przejętych do prokuratury poskarży. Powód: PIW się umysłowym rencistom z dawnymi dobrymi czasami kojarzy. Nic więcej. Moje pytanie: Dlaczego dziennikarze polityczni oceniają działalność gospodarczą? Jedynie Palikot miał odwagę wydać swoje pieniądze na wydawnictwo. Reszta tylko ględzi. A dla mnie liczy się tylko jego zdanie w tej sprawie.
  • 2011-05-19 16:39 | Vera

    Jest Pani najlepszą dziennikarką ekonomiczną, ale...

    Czemu znęca się Pani akurat nad związkowcami? Oni niewiele kombinują, działają według prawa i pracują na swoje pieniądze. Wykonują swoje statutowe obowiązki. Czy to ich wina, że prawdo dopuszcza dziesiątki związków w zakładzie i daje pieniaczom takie same prawa. Prawo do strajku jest dane i wynik strajku zależy od układu sił w zakładzie. I na całym świecie plują na strajkujących dopóki niema zwolnień. Nic nowego. To Pani zaprasza do rozmów pracodawców, którzy opowiadają, ilu to by pracowników zatrudnili jako niewolników, gdyby im nie musieli płacić. A drugiej strony nikt nie pyta. Dlaczego nie interesuje Panią brak związków w sieciach handlowych, gdzie pracownicy są permanentnie wykorzystywani. Ciekawe, że nie udało się Pani nigdy jeszcze zestawić jednego z drugim: czy w Polsce jest nadmiar, czy brak związków? Bronią czy się pieniaczą? Czy nie jest tak, że te parę groszy (mniej niż Pani podaje: zob. Polityka z 11.04) o które oni walczą to znacznie mniej niż idzie na odprawy dla znajomych królika czy renty 35-letnich policyjnych pałkarzy? Ilu jest tych rzekomo przepłacanych związkowców w całej Polsce? 200, 500 czy mniej? Jakoś tego u Pani brak. Ani słowa propozycji zmian w prawie związkowym. Czy na prawdę Pani aż tak pogardza ludźmi pracy? Tylko zarzuty i zarzuty. Z pełnym poważaniem
  • 2011-05-19 17:51 | Vera

    Przepraszam, że jeszcze nie koniec

    Dziwi mnie, że ani Pani ani nikt z Wielkich Komentatorów na blogu nie wspomniał o aferze w Wisconsin w USA, gdzie Gubernator przyznał w rozmowie, że rząd pomaga w niszczeniu związków poprzez przenoszenie miejsc pracy za granice, a cała globalizacja ma na celu ograniczenie praw pracowniczych. Nic na temat odradzania związków w USA (tylko bajki o mafii) bo ludzie mają dość naruszania ich praw. Globalizacja nawet w Europie doprowadziła do utraty znaczenia związków i - jednocześnie - spadku dochodów 80% społeczeństwa. Dochody w Niemczech są na poziomie roku 1995 i spadły przez ostatnie 15 lat. Niema się co łudzić, każda próba walki o dochody kończy się groźbą, likwidacją lub przeniesieniem zakładu za granicę. Tak na serio to właśnie pracownicy i z nimi związkowcy są głównymi ofiarami globalizacji. I sytuacja jest ciągle niekorzystna: 100 miliardów dla banku, 100 Euro podwyżki podatku dla pracownika, dotacje dla właściciela bo przeniesie zakład. Cały Pani problem, że kopalni nie można przenieść i trzeba ludziom rzeczywiście zapłacić. A dotyczy to chyba raptem 5 kopalni. Czy to Pani tak bardzo przeszkadza? Bo ileż to artykułów i programów o tych wrednych związkowcach było? Choć dochody górników ledwie przekraczają minimum socjalne czy zasiłki bezrobotnych we Francji czy Niemczech. Bardzo szkoda, że nie starcza Pani szerokości spojrzenia żeby napisać o tym.
  • 2011-05-19 23:07 | Vera

    Jak zwykle cudzym kosztem

    Jakoś do światłych dziennikarzy nie dotarło, że po takim samym skrytobójczym zabójstwie 4 osób 2 dni temu doszło do demonstracji i ataku na bazę niemiecką. Niemcy razem z policją musieli się bronić i zabili kilka(naście) osób cywilnych. I w ten sposób Niemcy, którzy są tam z misją pokojową, musieli zapłacić na geniusz amerykański. Ale dziennikarzom lizusostwo lepiej pasuje, więc lepiej zapomnieć żeby nie szkodziło w obśmiewaniu "obrońców praw człowieka". To właśnie przykład pseudo- dziennikarstwa połączonego z brakiem inteligencji.
  • 2011-05-19 23:52 | Vera

    Proponuję zastanowić się nad argumentami zamist dziwić

    Bo ja wcale ich nie bronię. Ja mam dość histerycznej i planowej nagonki na nich. Mam dość, że każdy program i artykuł zaczyna się od podania, ile to oni zarabiają i jakie to nieuczciwe. A 8000 brutto to ledwie poziom minimum socjalnego na świecie. Dlaczego autorka nie zaczyna od podania swoich dochodów? Że się awanturują strajkując? A jak to jest we Francji, Włoszech czy Hiszpanii. Przecież to baranki w porównaniu. A skąd się wziął 1 Maja? Z pokojowego proszenia o podwyżkę? Zastanów się. Pracodawcom jest zawsze mało. I tylko krwawą walką osiągnięty został dzisiejszy poziom ogólnego dobrobytu. Tyle tylko, że wywalczyli to inni.
  • 2011-05-23 13:17 | Vera

    Niezły artykuł

    Można przyczepić się tylko do braku historii Związku Wypędzonych. Brak informacji o ich rezygnacji z użycia siły, ich dawnej liczebności i znaczeniu. W sumie i tak wszystko wszystko to jest bla bla. Wczoraj były w Bremen (mam w nosie polską szowinistyczną pisownię) wybory, które potwierdziły, że Zieloni stali się DRUGĄ partą ludową, przed CDU i ustaliły dalsze perspektywy i kierunek rozwoju państwa, a w ten sposób i połowy Europy. To jest ważne i to jest przyszłość a nie jakieś historie z przedwczoraj. Proponuję tym się wreszcie zająć. Pozdrawiam
  • 2011-05-24 00:07 | Vera

    Nowoczesne sposoby pochówku

    Przypomnijmy tylko, jak to w Pl w czasie powodzi trumny z nieboszczykami spływały rzeką. To ja już wolę urny. Dziwi też nonszalanckie marnotrawstwo miejsca i przyrody, wyścigi na pomniki i ich ceny. Trudno o bardziej obraźliwy dla zmarłych widok koparki kopiącej jeden długi dół i murarzy stawiających kolejne mury z pustaków. To jest pełna i wulgarna komercjalizacja śmierci. Problem, że KK mniej na urnach zarabia. Brak w artykule bardzo ciekawych nekropolii leśnych. Na dużym obszarze leśnym można sobie wybrać drzewo pod którym zostanie zakopana urna. Maleńka tabliczka na pniu nie podaje imienia i nazwiska ale rodzina zna miejsce i może przyjść w dowolnej chwili łącząc z leśnym spacerem. Nie wolno zaśmiecać wieńcami. Wiele gmin wyznacza takie lasy i zapotrzebowanie jest ogromne. Koszt też niemały. Tylko gdzie wtedy 1 listopada stawiać świeczki Jankom Wiśniewskim, którym udało się paść za ojczyznę? Przecież trumny definiują polską świadomość narodową. P.S. Dobrze byłoby też zlikwidować cmentarze wojenne. Wszystkie.
  • 2011-05-24 00:07 | Vera

    Uznanie i parę uwag

    Przypomnijmy tylko, jak to w Pl w czasie powodzi trumny z nieboszczykami spływały rzeką. To ja już wolę urny. Dziwi też nonszalanckie marnotrawstwo miejsca i przyrody, wyścigi na pomniki i ich ceny. Trudno o bardziej obraźliwy dla zmarłych widok koparki kopiącej jeden długi dół i murarzy stawiających kolejne mury z pustaków. To jest pełna i wulgarna komercjalizacja śmierci. Problem, że KK mniej na urnach zarabia. Brak w artykule bardzo ciekawych nekropolii leśnych. Na dużym obszarze leśnym można sobie wybrać drzewo pod którym zostanie zakopana urna. Maleńka tabliczka na pniu nie podaje imienia i nazwiska ale rodzina zna miejsce i może przyjść w dowolnej chwili łącząc z leśnym spacerem. Nie wolno zaśmiecać wieńcami. Wiele gmin wyznacza takie lasy i zapotrzebowanie jest ogromne. Koszt też niemały. Tylko gdzie wtedy 1 listopada stawiać świeczki Jankom Wiśniewskim, którym udało się paść za ojczyznę? Przecież trumny definiują polską świadomość narodową. P.S. Dobrze byłoby też zlikwidować cmentarze wojenne. Wszystkie.
  • 2011-05-24 12:02 | Vera

    Istne mordobicie językowe

    Czytam ten artykuł i zastanawiam się nad jego językiem: Surowa kara (główne marzenie Polaka) Druzgocąca klęska (a potem wygrana itd) Triumf prawicy (a potem klęska itd) Prawdziwy zwycięzca (to ja) Niema pracy, perspektyw i nadziei (niech Polacy pracują) Opustoszały sklepy (brak turystów) Stanęły dźwigi, straszą pustką (w południe, sjesta) Atmosfera przygnębienia (po przepitej nocy) Nokautujący cios (innych niema) Bla bla blablabla itd. Itp I tylko dlatego, że trochę demonstracji, nawet bez strajku i opozycja ma szansę (choć do tego jeszcze daleko) ma wygrać wybory. Zwycięstwa protestujących nie widać. Czyli nic szczególnego. Normalna przebieg wydarzeń. Ani słowa głębszej analizy, ani słowa o perspektywach. Wygląda tylko, że to zemsta polskiego prawaka za to, że Hiszpanie wypchali się na Irak. Byłby to może temat, ale takie anty-bajeczki powtarzane są od dnia zwycięstwa socjalistów w wyborach 7 lat temu a Zapatero to już przysłowiowy wróg i zbrodniarz. O takin nie można rzeczowo. Musi być strasznie i pouczająco. A jak to Polacy, kiedy dostali po twarzy w Iraku, oświadczyli, że deszcz pada i podjęli decyzję szybkiego oddalenia się z miejsca wypadków? Ale Hiszpanie to tchórze, my dzielni. Bo wydaje mi się, że dziennikarstwo to trochę inaczej wygląda.
  • 2011-05-24 23:43 | Vera

    Z GMO będzie drożej

    Dlaczego ten artykuł jest taki prymitywny? Niestety, Pani Solska ma ostatnio ciężkie czasy. proponuję długi urlop. Amerykanie i WTO zmusili sądownie Unię do cofnięcia zakazu GMO. O tym, czy będzie stosowane, decydują więc szczegółowe rozporządzenia poszczególnych krajów. Wymuszane przez Amerykanów przepisy, np o zawartości skrobi czy tłuszczu, mogą być spełniane tylko przez rośliny zmodyfikowane. Był taki problem z kartoflami. We Francji i Niemczech miała zniknąć bardzo lubiana i darmowa dla rolników odmiana, zastąpiona przez odmiany firmy Monsanto. Nazwę firmy radzę zapamiętać. Duża część świata ich nienawidzi. By ominąć zakaz unijny Francuzi wpadli na pomysł organizacji producentów produktów regionalnych. Nie wolno tylko wtedy sprzedawać na cały kraj. Myślę, że dobrze byłoby zastanowić się nad takim modelem. W Szwajcarii analizy pokazują, że uprawy GMO są niewiele albo wcale nie tańsze niż zwykłe: konieczność zachowania odległości między uprawami aby nasiona się nie mieszały, zmiana i czyszczenie maszyn czynią uprawy nieopłacalnymi. W Niemczech warunki są tak restrykcyjne, że uprawa jest chyba niemożliwa. Wydawałoby się, że głupotą jest być przeciw GMO bo rośliny są odporne i nie trzeba stosować środków ochrony. Ale to jest pozorne bo zaraz pojawiają się nowe szkodniki, które nie mają konkurencji, a stare też się potrafią zmodyfikować. Jeśli ktoś myśli, że GMO na stałe zlikwiduje problem szkodników, jet głupio naiwny. To nigdy nie będzie możliwe. W USA wielu farmerów rezygnuje (o ile Monsanto pozwoli) z takich upraw. Okazują się być bardziej drogie i szkodliwe dla środowiska niż zwykłe. Niestety, akcje w tym kierunku są blokowane przez handlarzy nasion a farmerzy kończą nawet przed sądem. P.S. Nie radzę jednak wygłupiać się z ignorowaniem unijnych przepisów. Ten szowinistyczny i arogancki prymitywizm jest jeszcze głupszy niż GMO i bardziej szkodliwy. Czy GMO jest szkodliwe nikt nie wie ale to nie powód żeby oddawać się w łapy paru amerykańskich koncernów.
  • 2011-05-25 13:31 | Vera

    Zajrzeć w historię praw fizyki

    Jak bardzo różni się to od - denerwujących mnie zawsze - pytań: dlaczego prawa przyrody są takie, że mogło powstać życie? Albo dywagacje: Gdyby stała grawitacji była inna to... Itd. To są wszystko błędy logiczne zamiany skutku z przyczyną. A tutaj po raz pierwszy ktoś pyta o przyczyny takich a nie innych praw przyrody i wartości stałych bez szmuglowania ukrytej odpowiedzi o stwórcy. Takie pytania można traktować poważnie. Poruszające.
  • 2011-05-25 13:31 | Vera

    Jestem pod wrażeniem

    Jak bardzo różni się to od - denerwujących mnie zawsze - pytań: dlaczego prawa przyrody są takie, że mogło powstać życie? Albo dywagacje: Gdyby stała grawitacji była inna to... Itd. To są wszystko błędy logiczne zamiany skutku z przyczyną. A tutaj po raz pierwszy ktoś pyta o przyczyny takich a nie innych praw przyrody i wartości stałych bez szmuglowania ukrytej odpowiedzi o stwórcy. Takie pytania można traktować poważnie. Poruszające.
  • 2011-05-25 21:31 | Vera

    Podziwiam Wietnamczyków

    To jedyny naród, który może powiedzieć, że wygrał wojnę z USA. Natomiast brakuje mi w artykule informacji o Chińczykach i Wietnamczykach w pozostałej Europie. Wietnamczycy w Polsce to wynik braterskiej pomocy lat 60-tych, kiedy kraje komunistyczne przyjmowały studentów. To samo było we Wschodnich Niemczech. Niestety, i tam są ludźmi 3 kategorii. Bardzo szkoda, bo są to katolicy, tyle, że bardziej pracowici. Ich dzieci nie będą terrorystami. O Chińczykach wiadomo tylko, że zawsze mają 25 lat i nigdy nie umierają, niezależnie od tego, ile lat ma ich paszport. Co jakiś czas przyjeżdżają z nim cudownie odmłodzeni choć nie wyjeżdżali.
  • 2011-05-25 21:38 | Vera

    Do babci

    Babciu Skąd u Ciebie tyle arogancji? Kto dał ci prawo do pouczania tych ludzi, co mają robić. Mieszkamy na osiedlu wietnamskim. Naprzeciwko mieszkają Chińczycy. Wszyscy oni pracują w owym centrum. Nigdy żadnych kłopotów. Mili ludzie. Wietnamczycy chodzą razem z dziećmi do szkoły i są bardzo lubiani. Ich dzieci przystępują do komunii. W klubie sportowym Wietnamczyk jest jednym z lepszych. Nasze dzieci się przyjaźnią. Nasze dzieci nie są w stanie zauważyć różnicy w wyglądzie i nigdy nie było na ten temat rozmów. A ty takie rasistowskie głupoty wygadujesz.
  • 2011-05-26 11:58 | Vera

    Rozmowa z przedstawicielem kibiców Legii

    Swoim zachowaniem premier zdezawuował (albo lepiej - sponiewierał) wszystkie niższe instancje państwa. Zadziwiające, że szef jakiegoś stowarzyszenia kibiców publicznie stawia warunki szefowi państwa. Tylko, że to wina szefa państwa. Od teraz żadna decyzja, żadne rozmowy na niższym szczeblu nie są możliwe. Zresztą to samo ze związkami zawodowymi, pielęgniarkami, lekarzami, policjantami czy kolejarzami. Takie działania premiera to poniżanie państwa (dotyczy wszystkich premierów, Kaczyńskiego też). A właśnie w takich działaniach a nie w rewizjach definiuje się powagę. Dziwią mnie wszyscy i wszystkie szczekające publicznie, że dart z prezydentem to naruszanie godności kiedy owo państwo samo pozbawia się szacunku. Niestety, właśnie to ostatnie jest tematem polityków, mediów i komentatorów co pozwala na mierną ocenę ich inteligencji.
  • 2011-05-26 11:58 | Vera

    Inny aspekt sprawy

    Swoim zachowaniem premier zdezawuował (albo lepiej - sponiewierał) wszystkie niższe instancje państwa. Zadziwiające, że szef jakiegoś stowarzyszenia kibiców publicznie stawia warunki szefowi państwa. Tylko, że to wina szefa państwa. Od teraz żadna decyzja, żadne rozmowy na niższym szczeblu nie są możliwe. Zresztą to samo ze związkami zawodowymi, pielęgniarkami, lekarzami, policjantami czy kolejarzami. Takie działania premiera to poniżanie państwa (dotyczy wszystkich premierów, Kaczyńskiego też). A właśnie w takich działaniach a nie w rewizjach definiuje się powagę. Dziwią mnie wszyscy i wszystkie szczekające publicznie, że dart z prezydentem to naruszanie godności kiedy owo państwo samo pozbawia się szacunku. Niestety, właśnie to ostatnie jest tematem polityków, mediów i komentatorów co pozwala na mierną ocenę ich inteligencji.
  • 2011-05-26 14:50 | Vera

    Kapitalny wywiad

    Nareszcie coś nowego. Z tego wywiadu wynikają od razu wnioski, jak postępować z kibicami i jak rozwiązać problem. Wywiad dużo lepszy niż z jęczącym szefem klubu kibica, który tylko żąda od premiera (kpiny). W ten sposób można się wreszcie czegoś dowiedzieć. Właśnie takich rozmów w Polsce brakuje. Stąd ten szok nieprzyzwyczajonych do dialogu, którzy tylko kulturalnie wyciągać pałę i wymyślać od bandytów potrafią. Wnioski potrafię wyciągnąć sama i nie jest mi potrzebne ich kiczowate moralizatorstwo. To przykład prawdziwego dialogu społecznego. Super. Do autora wywiadu: A gdyby Pan jeszcze tak choć raz pokazał się taką odwagą w zadawaniu pytań do polityków? Bo tam panuje lizusostwo i służalczość. Tutaj ostre pytania nic nie kosztują. Czyli niedrogo kosztuje to bohaterstwo. Do oponentów: Mnie nie są potrzebne wywiady potwierdzające moje poglądy. To tylko leczenie kompleksów samopotwierdzenia.
  • 2011-05-26 16:41 | Vera

    W odpowiedzi

    @tkw Muszę przyznać, że nie czytałam tego wywiadu. To przekracza moje możliwości i cierpliwość. Ale proszę nie patrzyć tylko jednym okiem. Druga strona nie jest lepsza. Ach gdyby wywiady innych dziennikarzy przypominały choć trochę ten. mówimy @jotesz Jakość dziennikarstwa nie polega na oskarżeniach i łapaniu za słówka tylko na dawaniu do myślenia. W tym wywiadzie delikwent powiedział więcej niż ktokolwiek inny. Powiedział choćby, że dużą część winy ponosi prezes Legii bo nie ukarał piłkarza za obrażane kibiców (np. 10 tys zł). Nad resztą proszę się zastanowić. Poza tym to nie kibol tylko człowiek. Szkoda, że się Pan tego nie nauczył. A bardzo by się przydało.
  • 2011-05-26 17:10 | Vera

    Moja odpowiedź

    W tych stwierdzeniach jest trochę prawdy. Tym niemniej problem jest głębszy i nie zależy od wieku. A w autorytety wierzą tylko ubodzy duchem. Z jednej strony inni nie są lepsi a z drugiej mamy typowe poniżanie tych, którzy się mniej liczą. To poniżanie idzie od góry aż do samego dołu. Mamy wyżej drugi wywiad, gdzie wyraźnie widać, że przyczyną problemu jest brak dyskusji, niereagowanie na postulaty, niedotrzymywanie słowa i pogarda ze strony tych, którzy są wyżej. I dotyczy to nie tylko kibiców, ale - dzisiaj przede wszystkim - Związków zawodowych. Ta pogarda prowadzi do wybuchowej reakcji bezsilności. Awantury nie są niczym innym jak reakcją na bezsilność. (Wszędzie i zawsze). A stąd już prosta droga do odgórnego załatwiania sprawy pałą i wyzwiskami bo z "bandytami" się nie dyskutuje. Proszę pamiętać, że nie można mieszać do tego poglądów politycznych.
  • 2011-05-27 11:13 | Vera

    Pani Paradowska

    Niezbyt się Pani przyłożyła do tego artykułu. Proszę nie opowiadać, że nie można rozróżnić między ostrą satyrą, wulgarną krytyką i karalnym obrażaniem. A wymyślanie choćby od żydłaków jest obraźliwe nawet, jeśli nie odnosi się do nikogo konkretnie. To samo powiedział już @sugadaddy. W tej zamglonej atmosferze atakuje Pani zwykłych podejrzanych typu Organizacja Helsińska, którzy broniąc rzekomych meneli stanowią piękny cel dla nosicieli moralnej wyższości. A wie Pani przecież, że bez stawiania granic metody policyjne mają tendencje do rozszerzania się i pogłębiania. Niezależnie od opcji politycznej. Bo Pan Ziobro czeka. Zadziwia jednocześnie ta służalczość wobec władzy i spychanie jakiejkolwiek odpowiedzialności na państwo. Niech się prokuratura czy policja tym zajmuje. No a gdzie świadomy obywatel? Tam, gdzie coś robi, od razu krytyka, że źle. A od siebie nigdy nic. Dziwne, że nosząc prawo moralne w sobie nie czuje Pani potrzeby jego wdrażania. Szereg czasopism na świecie wprowadziło ścisłe moderowanie komentarzy: Komentować można tylko w ciągu dni tygodnia i jakiekolwiek nierzeczowe czy wulgarne teksty są odrzucane. I nikt nie płacze, że to brak wolności a poziom wypowiedzi wzrósł. W Polsce pismo komputerowe pozwala na wyzwiska, ale słowa "PO" lub "PiS" natychmiast prowadzą do wyrzucenia tekstu. Czyli można, choć to dziwna norma. A według mojej normy wielką winę za agresję życia publicznego ponosi Pani Olejnik i Rymanowski przez swoje pieniackie wywiady a nie jakieś dzieciaki. P.S. Wątpię by genialne stwierdzenie premiera o eunuchach wniosło do podniesienia szacunku dla instytucji władzy. Może by zacząć krytykę od tego?
  • 2011-05-30 11:46 | Vera

    Niemcy zamkną elektrownie jądrowe

    Najwięksi zwolennicy energii atomowej: Iran, Korea Północna, Pakistan, Polska, po cichu Syria. A dawniej Irak i Libia. Wspaniałe towarzystwo. Sami walczący o pokój. Jeden bardziej od drugiego. Bo tu nie chodzi o energię tylko o własne brakujące ego. Skoro oni mają to i ja. Może się jeszcze z tego jakaś bomba atomową wykroi. Wtedy już nawet Rosja nie podskoczy choć na nią lepsze są miotacze łupków gazowych. Swoją drogą już wyobrażam sobie te ultimata, te żądania, te groźby wobec Litwinów czy Białorusinów, gdyby PL był choćby ślad szansy na bombę. Przy tak pokojowej mentalności p. Tuskiego, ekspertów i polityków. P.S. Ten tekst nie jest przeciw energii atomowej. Problem w tym, że w przypadku problemów z prawem czy bezpieczeństwem Polacy zaczynają od naginania prawa, kombinacji z normami i insynuowanie złej woli i złych intencji tych, którzy wymagają stosowania się do zasad. A to działa tylko do czasu jak w Smoleńsku. Bardzo źle to wróży bezpieczeństwu i to teraz, kiedy Japończycy liczą szkody w setkach miliardów. Dlatego nie wierzę w bezpieczną pracę elektrowni bez zasadniczej zmiany mentalności i podejścia do bezpieczeństwa. Niestety, aroganckie ataki na wszystkich krytycznie myślących świadczą o czymś wręcz przeciwnym.
  • 2011-05-30 11:46 | Vera

    Kto kocha elektrownie atomowe

    Najwięksi zwolennicy energii atomowej: Iran, Korea Północna, Pakistan, Polska, po cichu Syria. A dawniej Irak i Libia. Wspaniałe towarzystwo. Sami walczący o pokój. Jeden bardziej od drugiego. Bo tu nie chodzi o energię tylko o własne brakujące ego. Skoro oni mają to i ja. Może się jeszcze z tego jakaś bomba atomową wykroi. Wtedy już nawet Rosja nie podskoczy choć na nią lepsze są miotacze łupków gazowych. Swoją drogą już wyobrażam sobie te ultimata, te żądania, te groźby wobec Litwinów czy Białorusinów, gdyby PL był choćby ślad szansy na bombę. Przy tak pokojowej mentalności p. Tuskiego, ekspertów i polityków. P.S. Ten tekst nie jest przeciw energii atomowej. Problem w tym, że w przypadku problemów z prawem czy bezpieczeństwem Polacy zaczynają od naginania prawa, kombinacji z normami i insynuowanie złej woli i złych intencji tych, którzy wymagają stosowania się do zasad. A to działa tylko do czasu jak w Smoleńsku. Bardzo źle to wróży bezpieczeństwu i to teraz, kiedy Japończycy liczą szkody w setkach miliardów. Dlatego nie wierzę w bezpieczną pracę elektrowni bez zasadniczej zmiany mentalności i podejścia do bezpieczeństwa. Niestety, aroganckie ataki na wszystkich krytycznie myślących świadczą o czymś wręcz przeciwnym.
  • 2011-05-30 14:39 | Vera

    Pan Smoczyński: Gratuluję odwagi

    Na tym forum, gdzie ktoś w dyskusji proponuje uhonorowania Jaruzelskiego itp - jako ojców wolności i demokracji - zaproszeniem na spotkanie z Obamą, a Pan Passent radośnie wspomina czasy socjalistycznych demonstracji przed ambasadą USA. Gdzie Pani Paradowska co parę dni zaprasza L. Millera do rozmów o państwie jako wzór odpowiedzialnego polityka. Na tym forum ma Pan odwagę napisać wprost i bez ogródek, o co chodzi. I nawet wykręty prezydenta Kwaśniewskiego Pana nie powstrzymują. Brak mi tylko informacji, dlaczego ich następcy to kryją. PiS rozumiem: dla nich państwo i władza są ważniejsze niż prawo i obywatele. Ale przynajmniej niektórzy z PO nie musieli iść tą samą drogą.
  • 2011-05-30 16:54 | Vera

    Odpowiedź jotkaes

    Może się obrazisz ale nawet sobie nie wyobrażasz jak głupie jest to, co piszesz. 1. Jakie są efekty tortur: żadne. Torturowani ludzie zawsze i wszędzie opowiadali niestworzone rzeczy. Przyznawali się do bycia czarownicami i wszystkim innym. Od dawna już demokratyczne systemy prawne stwierdziły, że tortury nic nie dają. To się po prostu nie opłaca, bo: 2. Tortury demoralizują torturujących i państwo, które na to pozwala. Właśnie dlatego tortury stosują chyba wyłącznie dyktatury. One realizują polecenia zwyrodniałych bandytów nimi rządzących. 3. Myślę, że USA są państwem demokratycznym bo bardzo wielu ludzi wykrywa zwyrodnienia buszyzmu i nie tylko. Wielu ludzi buntuje się i przeciw takim metodom, a zwyrodnienia mogą wystąpić zawsze. Niestety Polska jest inna. A właśnie polskie doświadczenia demokracji bez przemocy powinny czegoś nauczyć. 4. Włochy jako państwo miały różne drogi walki z mafią. Wybrały świadomie metodę absolutnej legalności z poparciem odpowiedniego prawa (odbieranie majątków bardziej niż karanie). Wielkie sukcesy Włochów w walce z mafią - a tutaj ginie więcej osób niewinnych i postronnych niż z rąk Al Qaidy - potwierdzają tylko, że bredzisz. Według Ciebie Włosi powinni stosować tortury masowo. Oczywiście kolejny według Ciebie krok to tortury wobec sprawców wypadków drogowych po alkoholu. Itd... Może wyjaśnisz, gdzie jest granica. 5. Stosowanie tortur przez Buscha to jeden z powodów klęsk zarówno w Iraku jak i Afganistanie. A to kosztowało nie tylko Amerykę tysiące zabitych. Opłacało się? Doświadczenia całego świata pokazują, że praworządność osiągnąć można tylko metodami zgodnymi z prawem. A światowe doświadczenia to coś więcej niż wydumane teorie internetowych specjalistów europejskiego zadupia.
  • 2011-05-31 16:12 | Vera

    Do jotkaes

    Tym niemniej znowu się różnimy i to zasadniczo. Radzę jednak ponownie przeczytać dokładniej mój wpis powyżej. Proponuję przestać żyć w świecie własnych dziecinnych wyobrażeń o groźnych bandytach bo to nie western. Na dodatek wojny w Afganistanie i Iraku to dwie różne rzeczy i ich łączenie to bezmyślność. Wojna w Afganistanie była jak najbardziej uzasadniona i uprawniona. Dla Afgańczyków była wielką ulgą i oni na prawdę zostali wyzwoleni, szczególnie kobiety. Strat wśród ludności prawie nie było. Nawet Niemcy, którym Amerykanie sami wpisali w konstytucję zakaz wojen poza krajem, wzięli w tym udział. Mądrzy ludzie jak Schol-Latour radzili wtedy, żeby zorganizować paradę zwycięstwa i opuścić kraj. Tylko Amerykanie nie chcieli słuchać. A właśnie przez późniejsze tortury, arogancję, traktowanie jak bandytów albo głupie pomyłki Amerykanie sami napuścili ludzi na siebie. Właśnie takie myślenie jak Twoje doprowadziło do katastrofy. Widać, że tortury - lub ogólniej - łamanie prawa, mają równie zły wpływ na Afganistan jak i Amerykę. Torturowani nigdy nie będą już obojętni i nie można ich wypuścić. Ameryka stwarza wrogów a sama zamienia się w kraj nienawiści. P.S. Dziennie umiera w Polsce 1400 ludzi a w USA 14000. Porównaj to z zabitymi w zamachach. Zamachy są dla państwa i prawa bez znaczenia, ale skutki torturowania nawet paru osób mają fatalny wpływ na całe społeczeństwo. Mam nadzieję, że Lesio Miller skończy w Hadze razem z Mladicem. Jeszcze raz przepraszam za słownictwo.
  • 2011-06-01 17:43 | Vera

    Wyjaśnienie

    Niezbyt pan wysilił się w wyjaśnianiu sprawy Bakterie coli żyją w żołądku krowy choć jej samej to nie szkodzi. Ilość bakterii zależy od odżywiania krów. Zwierzęta odżywiane kiszonkami kukurydzy stanowią wielkie źródło bakterii, w tym źródło możliwych mutacji genetycznych aż do aktualnej formy EHEC. Dzisiaj poziom zakażenia krów jest tak wysoki, że ich mięso nie nadaje się do spożycia. Dlatego miesiąc przed ubojem przestawia się je na zwykłą paszę. W USA stosuje się też techniczne tańsze metody zabijania bakterii. I tu są przyczyny katastrofy. Nadmiar spożywanego mięsa, nadmiar zwierząt. Być może przyczyną jest jakiś tatar z wołowiny. W jakiś sposób bakterie z żołądka krowy dostały się do środków spożywczych. Niema co zrzucać winy na ogórki. A mycie warzyw jest potrzebne raczej ze względu na nieodpowiedzialne pryskanie trującymi środkami, a tutaj jest bez znaczenia. Natomiast niemądre stwierdzenia polityków o zdrowych polskich świadczą tylko o szowinizmie i bardzo szybko mogą się obrócić przeciw nim. Oby nie.
  • 2011-06-03 17:42 | Vera

    Dziwna libijska wojna

    Polscy komentatorzy zdają się odczuwać perwersyjną przyjemność z kłopotów sojuszników. Do tego dochodzi ironiczny ton tego, który wie lepiej choć nigdy lepiej zrobić nie potrafił, to poczucie rzekomej wyższości. To samo mamy zresztą w Unii choć ostatnio niektórzy po 4 latach zauważyli już, że EU to nie banda oszustów i złodziei i Polaków traktują nawet jak ludzi. Dziwne jest tutaj to jednostronne widzenie tylko problemów sojuszników, a nie szans i to wyczuwalne ciche liczenie, że im się nie uda. A tymczasem jakie szanse na zwycięstwo ma Kadaffi? Zerowe. Może tylko więcej albo mniej krzywd wyrządzić swojemu narodowi. I przeciwnikom i zwolennikom. Każdego dnia niszczona jest część jego sił wojskowych, jego sprzętu i infrastruktury. Ostatnio do Italii uciekło 8 generałów i 100 żołnierzy z armii, która miała 60 tys ludzi (dzisiaj może 10) to dużo. Front zmienił bardzo ważny minister do spraw Ropy Naftowej. Dzisiaj okazało się, że banki (francuskie) przepuściły na spekulacjach 3/4 fortuny Kadaffiego. Niema dnia bez złej dla niego wiadomości. Zamiast ironizować na temat sojuszników proszę podać choć ze 2 dobre dla Kadafiego wiadomości. Właśnie Mladic pokazał mu ostatnio na swoim przykładzie, jak skończy. Czy to złe wiadomości? A ci najemnicy to także z Polski. Może by się autor dowiedział, czy też zostaną uniewinnieni przed polskimi sądami?
  • 2011-06-03 17:42 | Vera

    Perwersyjna radość z kłopotów

    Polscy komentatorzy zdają się odczuwać perwersyjną przyjemność z kłopotów sojuszników. Do tego dochodzi ironiczny ton tego, który wie lepiej choć nigdy lepiej zrobić nie potrafił, to poczucie rzekomej wyższości. To samo mamy zresztą w Unii choć ostatnio niektórzy po 4 latach zauważyli już, że EU to nie banda oszustów i złodziei i Polaków traktują nawet jak ludzi. Dziwne jest tutaj to jednostronne widzenie tylko problemów sojuszników, a nie szans i to wyczuwalne ciche liczenie, że im się nie uda. A tymczasem jakie szanse na zwycięstwo ma Kadaffi? Zerowe. Może tylko więcej albo mniej krzywd wyrządzić swojemu narodowi. I przeciwnikom i zwolennikom. Każdego dnia niszczona jest część jego sił wojskowych, jego sprzętu i infrastruktury. Ostatnio do Italii uciekło 8 generałów i 100 żołnierzy z armii, która miała 60 tys ludzi (dzisiaj może 10) to dużo. Front zmienił bardzo ważny minister do spraw Ropy Naftowej. Dzisiaj okazało się, że banki (francuskie) przepuściły na spekulacjach 3/4 fortuny Kadaffiego. Niema dnia bez złej dla niego wiadomości. Zamiast ironizować na temat sojuszników proszę podać choć ze 2 dobre dla Kadafiego wiadomości. Właśnie Mladic pokazał mu ostatnio na swoim przykładzie, jak skończy. Czy to złe wiadomości? A ci najemnicy to także z Polski. Może by się autor dowiedział, czy też zostaną uniewinnieni przed polskimi sądami?
  • 2011-06-06 18:31 | Vera

    E.coli - milionowe straty, polityczne dąsy

    Podejrzenie padło na ogórki bo zaleziono na nich bakterie. I były hiszpańskie I już sobie wyobrażam ten wrzask, jaki by się podniósł gdyby tego nie podano do wiadomości, a były winne. Instytucje są prawnie zobowiązane do informowania obywateli o sytuacji i gdyby tego nie robiły, jest to karalne. To nie Polska, gdzie fiufiu minister zdrowia opowiada, że uratowała 50 milionów ryzykując epidemię i wszyscy nad Wisłą jej głupkowato przyklaskują. Bardzo proszę o podanie na czym miałaby polegać ta wina Niemców bo nie widzę. Czekam na jakiś argument. Ach wiem. Oni są zawsze winni za wszystko i wszędzie. A co do solidarności ta ja ją sobie wyobrażam tak: sąsiedzi, macie kłopoty, to spotkajmy się i ustalmy, jak wam pomóc. Bo przecież wy i tak łożycie miliardy na nasz rozwój. I oczywiście polski premier i minister rolnictwa powiedzieli: Polacy nie kupujcie hiszpańskich ogórków i w ogóle nic od nich bo polskie zawsze zdrowe a ich złe i będziecie pewni, i pokażecie im, gdzie pieprz rośnie. To taka solidarność według zasady: Dawaj bo mi się należy, a ja ci za to kopa w podudzie. Prywatnie można to nazwać kołtuńskim szowinizmem. Od prawdziwego dziennikarza spodziewałabym się głębszego artykułu o problemach epidemiologicznych w sytuacji masowej przemysłowej produkcji żywności, otwartego transportu i skomplikowanych łańcuchów zaopatrzenia. A tu mamy polskiego ministra opowiadającego, że polski prymityw jest lepszy bo ma mniejszy zasięg zagrożeń. A gdzie statystyki? Jak to było choćby z kiełbasą ze strychniną? Czy zapłacił już ktoś odszkodowania setkom ludzi, którzy stracili zdrowie do końca życia? Jeśli się pogardza społeczeństwem i traktuje poszkodowanych jak śmieci, o których nie warto nawet pisać, szanowny Panie dziennikarzu, to oczywiście wszystko jest cacy i winni zawsze Niemcy. Po co piszą?
  • 2011-06-06 18:31 | Vera

    Ten artykuł wygląda na kompletny bełkot

    Podejrzenie padło na ogórki bo zaleziono na nich bakterie. I były hiszpańskie I już sobie wyobrażam ten wrzask, jaki by się podniósł gdyby tego nie podano do wiadomości, a były winne. Instytucje są prawnie zobowiązane do informowania obywateli o sytuacji i gdyby tego nie robiły, jest to karalne. To nie Polska, gdzie fiufiu minister zdrowia opowiada, że uratowała 50 milionów ryzykując epidemię i wszyscy nad Wisłą jej głupkowato przyklaskują. Bardzo proszę o podanie na czym miałaby polegać ta wina Niemców bo nie widzę. Czekam na jakiś argument. Ach wiem. Oni są zawsze winni za wszystko i wszędzie. A co do solidarności ta ja ją sobie wyobrażam tak: sąsiedzi, macie kłopoty, to spotkajmy się i ustalmy, jak wam pomóc. Bo przecież wy i tak łożycie miliardy na nasz rozwój. I oczywiście polski premier i minister rolnictwa powiedzieli: Polacy nie kupujcie hiszpańskich ogórków i w ogóle nic od nich bo polskie zawsze zdrowe a ich złe i będziecie pewni, i pokażecie im, gdzie pieprz rośnie. To taka solidarność według zasady: Dawaj bo mi się należy, a ja ci za to kopa w podudzie. Prywatnie można to nazwać kołtuńskim szowinizmem. Od prawdziwego dziennikarza spodziewałabym się głębszego artykułu o problemach epidemiologicznych w sytuacji masowej przemysłowej produkcji żywności, otwartego transportu i skomplikowanych łańcuchów zaopatrzenia. A tu mamy polskiego ministra opowiadającego, że polski prymityw jest lepszy bo ma mniejszy zasięg zagrożeń. A gdzie statystyki? Jak to było choćby z kiełbasą ze strychniną? Czy zapłacił już ktoś odszkodowania setkom ludzi, którzy stracili zdrowie do końca życia? Jeśli się pogardza społeczeństwem i traktuje poszkodowanych jak śmieci, o których nie warto nawet pisać, szanowny Panie dziennikarzu, to oczywiście wszystko jest cacy i winni zawsze Niemcy. Po co piszą?
  • 2011-06-07 01:47 | Vera

    Rozmowa z Jolantą Fedak, minister pracy i polityki społecznej

    Zadziwiająca jest ta wielka troska p Żakowskiego o bogatych, żeby tylko się nie musieli przemęczać. A swoją drogą nareszcie biedniejsi nie musieliby żebrać o pomoc społeczną. To by było wspaniałe. Proponowany system ma jeszcze jedną zaletę: Kobiety i mężczyźni wychowujący dzieci nie musieliby się martwić o renty. Nareszcie znikłaby dyskusja o to, ile warta jest praca w domu. Wielu mężczyzn mogłoby przestać pracować i zająć się dziećmi. Nareszcie trochę równouprawnienia jako skutek uboczny.
  • 2011-06-07 01:47 | Vera

    Aby tylko bogatym nie zrobić kuku

    Zadziwiająca jest ta wielka troska p Żakowskiego o bogatych, żeby tylko się nie musieli przemęczać. A swoją drogą nareszcie biedniejsi nie musieliby żebrać o pomoc społeczną. To by było wspaniałe. Proponowany system ma jeszcze jedną zaletę: Kobiety i mężczyźni wychowujący dzieci nie musieliby się martwić o renty. Nareszcie znikłaby dyskusja o to, ile warta jest praca w domu. Wielu mężczyzn mogłoby przestać pracować i zająć się dziećmi. Nareszcie trochę równouprawnienia jako skutek uboczny.
  • 2011-06-08 10:38 | Vera

    Jaki jest pożytek z działalności PJN?

    Uprzejmie dziękuję za świetną z Pani strony rozmowę z p. Błaszczakiem. Oby zasada piętnowania oszołomstwa była stałym gościem Pani wywiadów. Moje zdanie: To najlepsze dziennikarstwo.
  • 2011-06-08 10:38 | Vera

    Moje podziękowania, choć nie na temat

    Uprzejmie dziękuję za świetną z Pani strony rozmowę z p. Błaszczakiem. Oby zasada piętnowania oszołomstwa była stałym gościem Pani wywiadów. Moje zdanie: To najlepsze dziennikarstwo.
  • 2011-06-10 13:59 | Vera

    To, co się najbardziej kojarzy

    Z polowaniem na człowieka zawsze będą się kojarzyć: PZPR, UB, SB, MO, ORMO, ZOMO i popłuczyny po nich. I nic nie pomoże jeśli ci, którzy brali w tym aktywny udział, dzisiaj kreują się na prześladowanych obrońców demokracji. Nic z tego. P.S. Bardzo dobry artykuł p. Paradowskiej
  • 2011-06-10 14:51 | Vera

    @Bejotka, masz rację

    Ale radzę zachować proporcje. Komunizm to zbrodniczy system, porównywalny tylko z hitleryzmem. W obu wypadkach miliony zabitych. Rozliczenie z przestępcami systemu to nie prześladowania. A już z "prześladowaniem człowieka" w ogóle niema to nic wspólnego. Zaś IPN to fatalny przykład pokazujący, jak trudno poradzić sobie z rozliczeniami w sytuacji spustoszeń moralnych komunizmu, kiedy niema - jak w Niemczech - silnej demokratycznej większości. Choć to nie tylko komunizm. IPN wpisuje się w historię wiecznie obrażonego narodu, któremu się ciągle coś należy. Bardzo mało wyjątków.
  • 2011-06-10 18:05 | Vera

    @Bejotka. Odpowiedzialność zbiorowa?

    Moja droga. Jak to jest: Od zawsze słyszę, że za wojnę winni są WSZYSCY Niemcy zbiorowo a tu nagle jakaś demokratka indywidualistka? Osobiście myślę, że innych traktować wypada tak jak siebie bo w naród wybrany wątpię. Działania IPN mają dokładnie te same podstawy co myślenie większości Polaków o niemieckiej winie. Wyjątków w PL brak. I nie bronię IPN bo, jak napisałam, jest wynikiem zniszczeń komunizmu. Ale o tym, że czują się zbiorowo karani słyszę tylko od tych, którzy brali aktywny udział. Możesz dać przykład? Czesi zabronili im na 10 lat pracy w urzędach. Niemcy podobnie. I nikt nie wrzeszczał o odpowiedzialności zbiorowej. Czy nie widzisz, że ci ludzie dzisiaj robią z siebie ofiary i zacierają celowo różnicę miedzy sprzedawczykiem dla kariery i walczącym o przeżycie. No bo my "tak wspólnie" bla bla. Zobacz inne komentarze. A zwykle okazuje się, że najgłośniej o prawach i demokracji i sprawiedliwości gardłują rodziny dawnych działaczy partyjnych. Z argumentami, że komunizmu nie było nie dyskutuję bo to wykręty.
  • 2011-06-10 18:28 | Vera

    W Syrii leje się krew

    Syria ma jednego potężnego sojusznika: Iran. A dla Iranu jest to sojusz strategiczny bo daje dostęp do granic Izraela i do Morza Śródziemnego. I jest to jedyny sojusznik Iranu i Szyitów. Nie jest to więc sprawa Bractwa, którego nikt nie lubi tylko Iranu, z którym na razie nikt nie chce zadzierać. A skoro już ten Zachód - jak zwykle - taki zły bo stoi i nic nie robi to proszę pokazać jak to robić. O jak ja kocham takich, co stoją z boku, nic nie robią ale wszystko wiedzą na tyle lepiej, żeby pouczać.
  • 2011-06-10 18:28 | Vera

    Fakty mówią co innego

    Syria ma jednego potężnego sojusznika: Iran. A dla Iranu jest to sojusz strategiczny bo daje dostęp do granic Izraela i do Morza Śródziemnego. I jest to jedyny sojusznik Iranu i Szyitów. Nie jest to więc sprawa Bractwa, którego nikt nie lubi tylko Iranu, z którym na razie nikt nie chce zadzierać. A skoro już ten Zachód - jak zwykle - taki zły bo stoi i nic nie robi to proszę pokazać jak to robić. O jak ja kocham takich, co stoją z boku, nic nie robią ale wszystko wiedzą na tyle lepiej, żeby pouczać.
  • 2011-06-15 17:14 | Vera

    Re:Satyra w wydaniu

    Czyli to takie "NIE" od drugiej strony? Kocham oba tak samo. Dalej nie piszę bo muszę do muszli.
  • 2011-06-20 11:08 | Vera

    Brakuje jednego elementu

    To dobry artykuł, który nie żongluje oszustami, złodziejami i prokuraturą. Ale zapomina o jednym elemencie, widocznym dla każdego. Na wszystkim się oszczędza z wyjątkiem jednego: wielkiego marnotrawstwa samej budowy. Nie trzeba być specjalistką, żeby zobaczyć jak bardzo rozrzutnie budowane są polskie autostrady. Każde spojrzenie w bok pokazuje, że równolegle do każdej autostrady jest miejsce na jeszcze dwie. Po przekroczeniu granicy Niemiec czy Czech dech zapiera albo gęba się otwiera (do wyboru) kiedy widzi się, jak bardzo można oszczędzać miejsce i pieniądze. Jak zwykle największe koszty powstają w momencie planowania. Tymczasem cały krzyk i nacisk idzie na wykonawców. Jest to całkowicie sprzeczne z ideą dobrej gospodarki. Oczywiście za rozrzutne planowanie nikt nie odpowiada bo to państwowe. Myślę, że można budować o 30% taniej tylko na poziomie biura projektowego. Bardzo dziwi to polskie pokazowe nadęcie, odbijające się niestety w cechach przejazdu. Jak widać, skoro Unia daje to każdą sumę można przepuścić. A i tak przymierzam się do jazdy obok autostrady bo 300 zł za 300 km (i powrót) to brak odpowiedzialności.
  • 2011-06-21 10:12 | Vera

    Pseudorealisto

    Proponuję żebyś najpierw byś obejrzał a potem teoretyzował. Jedź i popatrz a potem pouczaj. Porównaj nie tylko drogi ale i ruch na nich. Przy polskich cenach minie 120 lat zanim zacznie być potrzebny trzeci pas (z małymi wyjątkami) a wtedy i tak całość trzeba budować od nowa. Nie mówiąc o tym, że można to zrobić oszczędnie lub rozrzutnie. Niestety, jesteś typowym przykładem Polaka, dla którego racja jest ważniejsza od rzeczywistości. Zapatrzony w swoją rację nawet nie zauważyłeś, że w Polsce autostrady są właściwie niepotrzebne bo ruch (zaludnienie) jest zbyt małe. To tylko polska megalomania: inni mają to i my. Wszelkie analizy prywatnych konsorcjów pokazują, że ekonomicznie budowa autostrad w Polsce jest nieopłacalna, a ty o trzecim pasie. To jest przykład braku odpowiedzialności. Zamiast szukać wytłumaczenia dla głupoty powinieneś zastanowić się jak rozwiązywać problemy.
  • 2011-06-21 10:50 | Vera

    Kilka uwag

    Najpierw podziękowanie za podjęcie tematu. Ale Płaczących pracodawców, dla których każda pensja jest za wysoka i nic poza niewolnictwem ich by nie zadowoliło, jest pełno. Nie wydaje się, żeby było warto się nad nimi użalać i rezygnować ze zwalczania pracy na czarno. Takie niby litościwe twierdzenie, że muszą obniżać wypłaty i zatrudniać na czarno bo to jedyna metoda skutkuje tylko utrzymywaniem przestarzałych i nieefektywnych dziedzin przemysłu i utrzymywaniem opóźnienia w rozwoju. To samo zresztą dotyczy rolnictwa. Owe kilkanaście miliardów, które rolnictwo kosztuje to nie tylko pieniądze, to utrzymywanie przestarzałej gospodarki, na której cierpią wszyscy. To wstrzymywanie rozwoju. Zresztą owa wydajność 53% unijnej jest też myląca. Zaliczane są do niej bardzo nowoczesne i wydajne zakłady produkcyjne (samochodowe) i owe szwaczki, które nie zarabiają na siebie. Z punktu widzenia ekonomii właśnie wyższe zasiłki dla bezrobotnych pozwoliłyby na podwyższenie wydajności i usprawnienie gospodarki, co by się wszystkim opłaciło. Proszę raz spojrzeć od tej strony. Do podziwiaczy USA: Tam rozwarstwienie dochodów i majątków jest wyższe (gorsze) niż w Polsce. Ostatni kryzys jeszcze to zwiększył. 20% najbogatszych posiada 90% całego majątku. USA to kraj zadłużonych biedaków. Gdyby nie życie na koszt reszty świata byłby to kraj głodu i chorób. Wielka wydajność przemysłu to czołgi, samoloty i armaty. Dla każdego obywatela po jednym na obiad. Smacznego.
  • 2011-06-21 11:18 | Vera

    Czy na prawdę myślenie jest takie trudne?

    @MMK Zamiast wymyślać polską szkołę ekonomii, która nigdy jeszcze się nie sprawdziła i nigdy jeszcze nic dobrego nie przyniosła. Albo zamiast wierzyć w teorie amerykańskich świętych, lepiej by było zastanowić się dlaczego w takich krajach jak Niemcy czy Holandia zasiłki są wysokie. Bo to się opłaca. Te koszty zwracają się dzięki zmuszaniu do innowacyjności. Na dłuższą metę miliony polskich emigrantów na niskim poziomie są nieszczęściem dla tych państw bo wstrzymują ich rozwój (jak choćby sławne maszyny do zbierania szparagów). A emigracja wykształconych to nieszczęście w drugą stronę.
  • 2011-06-21 12:30 | Vera

    Re:Polskie biedapensje

    To właśnie owe wysokie zasiłki doprowadziły do tego, że dzisiaj Niemcy, Holandia, państwa skandynawskie i nawet Szwajcaria są konkurencyjne dla Chińczyków. Nie muszą się prosić o budowanie autostrad. Dzisiaj nawet przemysł tekstylny odradza się w tych państwach mimo chińskiej konkurencji. Jest po prostu lepszy bo przedsiębiorcy zostali zmuszeni do działania a pracownicy nie umierali z głodu w tym czasie. Tak się rozwiązuje problemy. P.S. Dzisiaj tylko nieudacznik zostaje ze wstydu w USA. Wielu wróciło bo nie chcieli pracować za byle co.
  • 2011-06-21 13:57 | Vera

    Gdyby było więcej takich jak ty..

    Byłoby strasznie bo normalniej. Ale cieszę się i tak, że mi ktoś odbiera temat. Oby takich było więcej
  • 2011-06-21 15:39 | Vera

    Właściwie dziwi mnie coś innego

    To, że Chińczycy podobno się zbłaźnili przed Polską to pewnie i Chiny i cały świat jakoś przeżyją. Natomiast pytanie jest inne: Czy Polska przeżyje ten blamaż przed Chińczykami? Z wypowiedzi szanownych Panów wynika, że chodziło o to, że GDDKIA nie chciało przyśpieszyć o miesiąc odbioru i płatności. Pewnie posłuchali reklamy w telewizji, złożyli pieniądze na 5% w banku i żal im było stracić 7 zł z procentów. Pytanie stąd, ile kosztuje na przyszłość ośmieszenie Polski przed Chińczykami i przed całym światem. Ile straty przyniesie opinia, że z Polakami nic nie warto bo to dusigrosze, tylko kombinują i kłócą się o grosiki. I ta opinia zostanie na długo. To nie "Chińczycy nam nie wybudują" tylko "Z nami nawet Chińczycy nie chcą". A to gorsze niż wstyd. To głupota. P.S. @Realista: Odbijaj sobie sam piłeczkę. Nudzisz.
  • 2011-06-27 21:44 | Vera

    Zakaz wykorzystywania dzikich zwierząt w cyrku

    Przypomina mi się tylko, jak to zawodowi opiekunowie zwierząt argumentowali, że nie opłaca się robić "ludzkiej" siedziby dla niedźwiedzia, szkoda pieniędzy bo za parę ZOO będzie przebudowywane. Oby nie był Pan Jedynym wołającym na tej puszczy. Całym sercem za.
  • 2011-06-27 21:44 | Vera

    Wołanie na dziskiej puszczy - Od Bugu do Odry

    Przypomina mi się tylko, jak to zawodowi opiekunowie zwierząt argumentowali, że nie opłaca się robić "ludzkiej" siedziby dla niedźwiedzia, szkoda pieniędzy bo za parę ZOO będzie przebudowywane. Oby nie był Pan Jedynym wołającym na tej puszczy. Całym sercem za.
  • 2011-07-03 16:03 | Vera

    Wyjątkowy poziom dyskusji

    A jak określić poziom dyskutantów, którzy chyba nie zrozumieli o co chodzi, dlatego wyszukali drobny błąd (np. ja uważam, że najmniejsza porcja informacji to bajt i 1 bajt to średnio 10 bitów. I co mi zrobicie?) i starają się poniżyć i obrazić autora zamiast odnieść się do tematu. Skoro nie starczyło rozumku do całości to pokażę moją wyższość w tym, na co mnie stać. Typowe polskie rozumienie, na czym polega dyskusja. Obraźliwa arogancja nibyuczonych, ale pozbawionych kultury osobistej.
  • 2011-07-03 18:42 | Vera

    To co najwyżej wstęp do dyskusji

    Die Zeit podał w zeszłym tygodniu, że w praktyce oszczędność energii dzięki takim licznikom nie przekracza 4%, czyli jest bez znaczenia. I to w sytuacji, gdy instalują zapaleńcy. Na dodatek już dzisiaj ci, którzy zużywają jej mało, mają droższą energię (podobnie z wodą, ściekami i śmieciami), bo znaczna część kosztów to stałe koszty utrzymania infrastruktury. Ciekawe, że w Polsce nawet budowniczowie autostrad jeszcze tego nie zrozumieli. Dokładniejsza analiza pokazuje, że jedyne urządzenia, których pracę można czasem przełożyć na noc to pralka i zmywarka. I oczywiście każdy marzy o tym, by wirówka pralki łomotała o 3 rano. W przypadku lodówki więcej daje lepszy przepływ powietrza niż wyłączanie na 2 godziny z zerowym efektem oszczędności. Sytuacja ulegnie zmianie w przypadku samochodów elektrycznych, ale i tak większość z nich będzie ładowana w dzień, podczas pracy. Podejrzewam, że zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrośnie tak bardzo, że reszta będzie dodatkiem do samochodu tak, jak dzisiaj telefon do Internetu. Myślę, że więcej dałoby branie przykładu z komunikacji niż międlenie o inteligentnym oszczędzaniu w stylu lat 50-tych. Polska mogłaby wypracować jakiś alternatywny projekt zarządzania energią, ale niestety polskie podejście zaczynające się od pokazywania innym, że są głupi i podskakiwanie z grajdołka budzi tylko śmiech. Prywatyzacja bez rzeczywistej konkurencji prowadzi tylko do wzrostu cen. Argumentacja o „społecznych kosztach” wytwarzania to mydlenie oczu. Zadziwia tylko, że zwolennicy liberalizacji jakoś w tym punkcie nic nie mają do powiedzenia.
  • 2011-07-03 22:43 | Vera

    Ale błysnął głupotą

    Bo ja zajmuję się informatyką i programowaniem od roku 1979 (jeszcze w czasach kiedy byte= 4 a potem 7 bitów) i takich bęcwałów, którzy nawet nie potrafią dokładnie paru zdań przeczytać ze zrozumieniem przed moimi oczami się przewinęło i znikło. Oczywiście znalazł temat na swoim poziomie i błyszczy dowcipkiem
  • 2011-07-04 11:16 | Vera

    To jest właśnie geniusz grajdołka

    Proponowanie nowoczesnych rozwiązań i myślenia z roku 1911. Ciekawe, w którym muzeum można jeszcze zobaczyć ten "kwas"? O ziemiach rzadkich albo ogniwach paliwowych nie słyszał.