Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(65)
Komentarze użytkownika: dewes
  • 2011-02-16 11:32 | dewes

    Jak empatia wypacza sens karania.

    Na początku moje stanowisko odnośnie kary śmierci: jestem czaposceptykiem. Odebranie życia trudno nazywać karą, bo założeniem karania jest wychowanie a martwego raczej już niczego się nie nauczy. Chodzi tu zatem o eliminację jednostki ze struktury społecznej i tu dożywocie znakomicie spełnia swoją rolę a w razie pojawienia się nowych okoliczności zawsze można człowieka uniewinnić i wypłacić mu odszkodowanie za poniesione straty w postaci niesłusznego uwięzienia. "Kara śmierci" jest z tego powodu obecnie zupełnie niepotrzebna (nie rozumiem natomiast odrzucenie orzekania i wymierzania najwyższego wymiaru kary w warunkach wojennych: to już zupełny nonsens). Jak już wspomniałem dożywotnie pozbawienie wolności nie powinno być traktowane jako kara, bo nie taki jest jego cel. Celem jest odseparowanie od społeczeństwa wybitnie niebezpiecznej jednostki i nie rozumiem w ogóle istoty zwalniania takich osobników. Jaki jest bowiem cel zwalniania kogoś, kto został skazany na dożywotnie odseparowanie z powodu skrajnego niebezpieczeństwa zagrożenia życia członków reszty społeczności? Czy wymiar sprawiedliwości wypuszczając taką jednostkę jest gotów wziąć również odpowiedzialność za czyny przez nią popełnione? Nie sądzę. Nikt nie jest na tyle szalony. Co jest zatem powodem wypuszczania na wolność obywateli skazanych na dożywocie? Fałszywy humanitaryzm. Kiedy nad ideą ochrony społeczeństwa górę biorą emocje. Efektem jest recydywa i kolejny wyrok dożywocia. Tylko, że za słowem "recydywa" idą w tym przypadku kolejne ofiary. Dlatego jestem przeciwnikiem zwalniania osób skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności.
  • 2011-02-22 09:58 | dewes

    Re:Wykształciuchy stawiają się Platformie. Problem PO?

    @jasko muzyk: Schadenfreude to niesamowita cecha umysłowo nierozgarniętych polaczków. Nie mam zamiaru zgadywać czyjej partii jesteś wyborcą. To nie ma dla mnie znaczenia. Powodzenia w głoszeniu jedynie słusznej prawdy.
  • 2012-03-04 12:43 | dewes

    Re:Zderzenie pociągów na Śląsku

    Czasem trzeba to powiedzieć. Nawet na tak kulturalnym portalu jak ten. Jesteś idiotą. Bo tylko idiota wprzędzie ideologię tam gdzie jej nie ma. Do kościoła będzie chodzić tylko tam, gdzie ksiądz będzie bredzić o polityce a znajomych dobierze z partyjnego klucza. Tak, jesteś idiotą.
  • 2012-06-04 07:28 | dewes

    Emaile wiecznie żywe

    Nie rozumiem, dlaczego autor wziął się za porównywanie e-maila z rozmową telefoniczną? Jest to na pewno forma komunikacji na odległość ale więcej tu różnic niż podobieństw. W rozmowie telefonicznej bierze udział o jeden zmysł więcej niż w e-mailu. Gdyby porównanie dotyczyło rozmowy bezpośredniej i telefonicznej nie miałbym nic przeciwko. Tymczasem porównanie wiadomości elektronicznej można co najwyżej zestawiać z tradycyjnym, papierowym listem. Inaczej wydaje się to zbyt naciągane.
  • 2012-06-04 07:28 | dewes

    E-mail wiecznie nieżywy

    Nie rozumiem, dlaczego autor wziął się za porównywanie e-maila z rozmową telefoniczną? Jest to na pewno forma komunikacji na odległość ale więcej tu różnic niż podobieństw. W rozmowie telefonicznej bierze udział o jeden zmysł więcej niż w e-mailu. Gdyby porównanie dotyczyło rozmowy bezpośredniej i telefonicznej nie miałbym nic przeciwko. Tymczasem porównanie wiadomości elektronicznej można co najwyżej zestawiać z tradycyjnym, papierowym listem. Inaczej wydaje się to zbyt naciągane.
  • 2013-03-07 09:19 | dewes

    Re:Gowin zostaje, ale Tusk ma problem. Jak rządzić?

    A ja poważnie się zastanawiam, czy dla zdrowia życia politycznego kraju nie lepiej by było oddać teraz rządy w ręce PiSu (no przecież nie "lewicy", bo te śmieszne partyjki mieniące się lewicą w zasadzie nie wiedzą po co istnieją). Jako pracownik spółki będącej w rękach skarbu państwa oglądam skok na kasę, który pojawia się w dwóch momentach: kiedy partia wygrywa wybory i kiedy ma świadomość, że następnych już nie wygra i eksploatacja się potęguje. Na stanowiskach pojawiło się mnóstwo zwyczajnie niekompetentnych ludzi, którzy wcale nie mają zamiaru się kryć ze swoją niekompetencją. Co więcej, poczuwają ją za swoją zaletę. PO musi odejść, zanim doprowadzi do jeszcze większych szkód. Jest mi zwyczajnie przykro, że muszę tak napisać, bo po pierwszej w miarę udanej kadencji zagłosowałem na PO a teraz dotkliwie gryzie mnie sumienie. Artykuł panów Władyki i Janickiego jest do tego dość kiepską analizą rządów tej partii. To nie partia a grupa ludzi powiązanych wzajemnymi interesami (ekonomicznymi?). Jedyni idealiści w niej to ta grupa konserwatystów, którzy pasują bardziej do PiSu. Nie trawię konserwatystów.
  • 2013-10-21 19:58 | dewes

    Re:Eutanazja - gdy żyć się już nie chce

    Gdybym Pan/Pani wiedziała jak zachowuje się ludzkie ciało w momencie kolizji drogowej to nie byłoby niepotrzebnych złośliwości o pseudofilozoficznym zabarwieniu. No chyba, że za wolną wolę można uznać uderzenie z główki współpasażera przez nie przypiętego obywatela. Tylko czyja to wolna wola?
  • 2013-10-21 20:01 | dewes

    Re:Eutanazja - gdy żyć się już nie chce

    Stręczony jest raczej przymus życia nazywany nie wiadomo czemu prawem (do). Gdyby bardziej przywiązywano wagę do nauki logiki nie byłoby takich złośliwych uwag.
  • 2013-10-24 08:00 | dewes

    Re:Eutanazja - gdy żyć się już nie chce

    Skoro Pan/Pani wie to dlaczego przyrównuje Pan/Pani prawo do dysponowania własnym życiem w sytuacji skrajnej do nieprzystającej zupełnie sytuacji zabronieniu komuś stwarzania zagrożenia czyjemuś życiu? Mówiąc obrazowo: ustawodawca mając świadomość, że nieprzypięta pasami osoba może w chwili kolizji uderzyć we współpasażera zadecydował o obowiązku używania pasów bezpieczeństwa. Dyskusyjne jest co najwyżej używanie ich w trakcie jazdy samemu. Jaka jest korelacja między obiema tymi sprawami?
  • 2013-11-14 11:55 | dewes

    Re:Po co ta masakra?

    Czy dokarmianie zwierząt leśnych nie jest czasem sposobem podniesienia ich populacji, której to liczebność nie jest później przez PZŁ "regulowana"?
  • 2013-11-14 11:56 | dewes

    Re:Po co ta masakra?

    Dużo zarzutów - zero konkretów.
  • 2013-11-14 12:03 | dewes

    Re:Po co ta masakra?

    Homoseksualizm nie łączy się przeważnie ze zwyczajem szlajania się po lasach i strzelaniem do wszystkiego łącznie ze zwierzętami domowymi. Zastanawiające są też dyskusje na forach dla degeneratów o tym jaki pies najlepszy do wytrzebienia okolicznych kotów. Myśliwi zajmijcie się regulacją pogłowia swoich rodzin. Ziemia przynajmniej odetchnie...
  • 2013-12-16 13:37 | dewes

    Re:Ateista o Bogu - rozmowa z filozofem Alainem de Bottonem

    Ależ ja zdecydowanie bardziej wolę "agresję" Dawkinsa niż łagodne i pełne pacyfizmu wystąpienia przywódców religijnych. Domyślam się, że pan de Botton domaga się sceremonializowania życia ateisty a nie utworzenia dla niego religii. Może i jest w tym namiastka ceremoniałów organizowanych przez wspólnoty wyznaniowe. Ale to już przecież funkcjonuje i cokolwiek się do tego dołoży to będzie to już dorabianie "filozofii do wypasu krów". Jedna z osób komentujących napisała, że ona już żyła w Polsce, w której nie było religii. A właśnie, że była i to była właśnie ta wersja, którą lansuje pan de Botton: zamiast katolickich świętych państwo kłaniało się świętym komunistycznym.
  • 2014-02-11 10:55 | dewes

    Re:Szwajcarzy głosowali przeciw imigrantom

    Ano starają się nie zauważać tego szczegółu, że 74% więźniów w szwajcarskich więzieniach to obcokrajowcy. Kultura liberalna nie może powodować ślepoty!
  • 2014-02-13 08:17 | dewes

    Uczucia religijne na pstrym koniu jeżdżą

    Niedługo nie będzie wolno wypomnieć Wojtyle hołubienia Maciela Degollado, bo zaraz dewotki w tym kraju podniosą taki krzyk, że aż Putin z okna wyjrzy z ciekawości. Czy ja również mogę doczekać się ochrony moich uczuć religijnych? Ano wierzę, że Kali jest prawdziwą boginią i domagam się swobody praktykowania jej kultu w Nadwiślańskim Kraju. Doniosę do prokuratury na każdego, komu się moja religia nie podoba i raczy odezwać się choćby słówkiem.
  • 2014-02-18 08:33 | dewes

    Re:Kociaki w starożytności

    Ciężko mi się zgodzić z p. Bradshawem. On chyba niewiele jednak o tych kotach wie. Pamiętam moje dzieciństwo spędzane na wsi i wiejskie koty, które przez dziadka były raczone krowim mlekiem raz dziennie. Jak na potrzeby aktywnego kota to niewiele a koty miały wyżywić się same. Od święta korzystały na resztkach ubitej kury. Można się było jednak spodziewać porannej niespodzianki w postaci kreta na schodach domu układanego niezmiennie przez kotkę - kocurowi się to nie zdarzało. Teoria zatem błędna. PS. Artykuł ciekawy :)
  • 2014-03-06 11:38 | dewes

    Seksolatki mimo woli

    W końcu nie od dziś drą mordy o "seksualizacji dzieci". Jak mają zamiar walczyć z popkulturą seksu oprócz lansowania religii w szkołach i bezwzględnym zakazie aborcji tego nie powiedzieli. Nie sądzę, żeby wiedzieli, bo w kościelnych broszurach o tym nie piszą.
  • 2014-03-06 11:38 | dewes

    Ważne, że rodzimy ruch higieny moralnej ma czyste sumienie.

    W końcu nie od dziś drą mordy o "seksualizacji dzieci". Jak mają zamiar walczyć z popkulturą seksu oprócz lansowania religii w szkołach i bezwzględnym zakazie aborcji tego nie powiedzieli. Nie sądzę, żeby wiedzieli, bo w kościelnych broszurach o tym nie piszą.
  • 2014-03-11 16:12 | dewes

    Re:Polaków gotowość do poświęcania dla kraju

    A może po prostu Polacy zmądrzeli na tyle, żeby nie odpowiadać na głupie pytania. Kto to w ogóle wpadł na pomysł, żeby robić tak głupi sondaż. Ciekawe jak wyglądały by odpowiedzi na pytanie: czy gdyby sąsiadowi palił się dom to rzucił by się Pan/Pani ratować niemowlę? Ale chętnych by było do poświęcenia... Oczywiście rzeczywistość pokazuje, że domy wraz z dziećmi płoną dość często natomiast ratowaniem niemowląt z reguły zajmuje się już straż pożarna a ochotnicy już rzadziej. Dlatego do tego typu sondaży można podejść na zasadzie próby ale udzielenia odpowiedzi na pytanie: "czego uczą teraz na wydziałach socjologicznych?" a jeżeli to nie socjolog był jego twórcą to kto pozwolił na spapranie badania.
  • 2014-04-29 08:35 | dewes

    Re:Niebezpieczny Boży Człowiek z Nowego Sącza

    "Boży człowiek" to produkt połączonych sił polskiej oświaty i opieki medycznej: jedni nie uczą jak należy a drudzy nie leczą jak należy. Jak dołożymy do tego modę na nieufność wobec medycyny ("szczepionki to zło" a lekarze zlodzieje) to otrzymamy wybuchową mieszankę niedouczonych za to przesądnych jednostek, które sobie i swoim dzieciom zrobią z całym przekonaniem o słuszności swoich decyzji straszliwą krzywdę, której niestety czasem nie da się już naprawić. Państwo pokazuje w takich sytuacjach swoje zdecydowanie dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Toleruje się działalność pseudomedyków, otwiera się wydziały "leczenia" homeopatycznego na państwowych uczelniach a "homeopata" zostaje oficjalnie uznany za profesję przez organy administracji rządowej. To źle wróży niektórym jednostkom. Ale nie wiem, czy bez naprawy systemu da się tu coś więcej zrobić...
  • 2014-05-30 13:53 | dewes

    Poczet prymasów

    Autor zapomniał dodać, zapewne przez ograniczone możliwości formy, że lud warszawski po śmierci Poniatowskiego wołał: "Książe prymas zwąchał linę - wolał proszek niż drabinę". Być może się mylę i chodzi tu o innego biskupa, ale powstała później tradycja kładzenia pętli na grobie.
  • 2014-05-30 13:53 | dewes

    O Poniatowskim

    Autor zapomniał dodać, zapewne przez ograniczone możliwości formy, że lud warszawski po śmierci Poniatowskiego wołał: "Książe prymas zwąchał linę - wolał proszek niż drabinę". Być może się mylę i chodzi tu o innego biskupa, ale powstała później tradycja kładzenia pętli na grobie.
  • 2014-06-16 10:26 | dewes

    Grzechy rozwodowe

    Brakuje mi tu wspomnienia jeszcze jednego aspektu sprawy - alimentów. Proszę sobie wyobrazić, że polskie przepisy dopuszczają możliwość alimentów wobec byłego małżonka/ki. Jest to sprawa zrozumiała, gdy chodzi o kobietę, która wychowywała dzieci i zajmowała się domem, co jest na tyle absorbujące, że nie starcza czasu na aktywność zawodową. Alimenty orzekane są na podstawie orzeczenia o winie - gdy nikt nie jest winny albo winni są oboje to ten, co zarabia więcej płaci. No i wyobraźmy sobie, że o rozwód występuje kobieta będąca małżonką zawodowego menela - pijaka spędzającego całe życie na piwku i oglądaniu meczy ale jednocześnie jako jedyna owa kobieta utrzymuje rodzinę. Gdy dla świętego spokoju zgodzi się na rozwód bez orzeczenia o winie - może liczyć się z tym, że ów pasożyt wystąpi o alimenty a polskie sądy skwapliwie mu przytakną. Takie sytuacje to nasza codzienność, bo polski system sprawiedliwości jest opanowany przez upośledzone społecznie jednostki, które nie rozróżniają ducha prawa od jego litery. Całość przykryta jest absurdalnymi przepisami, tworzonymi przez idiotów. Bardzo mnie dziwi, że ludzie nie zajmują się własnoręcznie wymierzaniem sprawiedliwości, bo bardzo trudno mi czasem zrozumieć polską rzeczywistość prawną...
  • 2014-06-16 10:26 | dewes

    Brak jednego aspektu sprawy

    Brakuje mi tu wspomnienia jeszcze jednego aspektu sprawy - alimentów. Proszę sobie wyobrazić, że polskie przepisy dopuszczają możliwość alimentów wobec byłego małżonka/ki. Jest to sprawa zrozumiała, gdy chodzi o kobietę, która wychowywała dzieci i zajmowała się domem, co jest na tyle absorbujące, że nie starcza czasu na aktywność zawodową. Alimenty orzekane są na podstawie orzeczenia o winie - gdy nikt nie jest winny albo winni są oboje to ten, co zarabia więcej płaci. No i wyobraźmy sobie, że o rozwód występuje kobieta będąca małżonką zawodowego menela - pijaka spędzającego całe życie na piwku i oglądaniu meczy ale jednocześnie jako jedyna owa kobieta utrzymuje rodzinę. Gdy dla świętego spokoju zgodzi się na rozwód bez orzeczenia o winie - może liczyć się z tym, że ów pasożyt wystąpi o alimenty a polskie sądy skwapliwie mu przytakną. Takie sytuacje to nasza codzienność, bo polski system sprawiedliwości jest opanowany przez upośledzone społecznie jednostki, które nie rozróżniają ducha prawa od jego litery. Całość przykryta jest absurdalnymi przepisami, tworzonymi przez idiotów. Bardzo mnie dziwi, że ludzie nie zajmują się własnoręcznie wymierzaniem sprawiedliwości, bo bardzo trudno mi czasem zrozumieć polską rzeczywistość prawną...
  • 2014-06-17 11:49 | dewes

    Re:Wiara w służbie partii

    Partia rządząca tak zajęła się zarabianiem, że umknęło jej, że nie rządzi Tusk ale ministranci ulokowani w resorcie prześmiewczo nazwanym ministerstwem sprawiedliwości, ministrant obsadzony w ministerstwie kultury katolickiej i dziewictwa narodowego zajmuje się finansowaniem budowy kościołów a ministerstwo edukacji katolickiej zajmuje się propagandą wiary katolickiej (powinni zmienić nazwę na tradycyjną Congregatio Propagandae Fidei). Postępujące przejmowanie państwa jest powszechnie tolerowane, bo obywatele nie są obywatelami a nad wszystkim czuwa nieskalany duch watykańskiego patrona. Duszna atmosfera coraz bardziej utrudnia oddychanie. Niedługo czas będzie albo przewietrzyć albo wyjechać tam, gdzie powietrze świeższe i nikt krzyżem po łbie nie wali...
  • 2014-06-18 10:32 | dewes

    Muzułmanin może, muzułmanka nie

    Może kiedyś w tych durnych czaszkach zakiełkuje myśl, że to nie wypaczenia religii mają tutaj czynnik decydujący ale właśnie jej sedno. Wierzenie religijne to rodzaj psychozy. Pół biedy jeśli są słabe i wypalone, jak to ma miejsce w przypadku zachodnieo czy wschodniego chrześcijaństwa. Gorzej, gdy mamy do czynienia z islamem, który zamienia kraje opanowane przez radykałów w piekło. Wtedy zaczyna się wielka emigracja a emigrancji usiłują w nowych miejscach wprowadzać zasady, które doprowadziły ich poprzednie miejsce zamieszkania do stanu, który ich stamtąd wygonił. Tak właśnie wygląda esencja religii.
  • 2014-06-18 10:32 | dewes

    Psychoza

    Może kiedyś w tych durnych czaszkach zakiełkuje myśl, że to nie wypaczenia religii mają tutaj czynnik decydujący ale właśnie jej sedno. Wierzenie religijne to rodzaj psychozy. Pół biedy jeśli są słabe i wypalone, jak to ma miejsce w przypadku zachodnieo czy wschodniego chrześcijaństwa. Gorzej, gdy mamy do czynienia z islamem, który zamienia kraje opanowane przez radykałów w piekło. Wtedy zaczyna się wielka emigracja a emigrancji usiłują w nowych miejscach wprowadzać zasady, które doprowadziły ich poprzednie miejsce zamieszkania do stanu, który ich stamtąd wygonił. Tak właśnie wygląda esencja religii.
  • 2014-06-18 10:56 | dewes

    Re:Niebezpieczny Boży Człowiek z Nowego Sącza

    Chyba tylko jako efekt placebo. Jeśli tylko o efekt placebo chodzi, to po co dorabiać ideologię do wypasu krów?
  • 2014-06-18 11:01 | dewes

    Re:Seksolatki mimo woli

    Bóg był też na klamrach niemieckiego wojska podbijającego Europę i szykującego podkładkę pod obozy zagłady. Dziwny ten Bóg. Nie wspominasz też o którego boga chodzi. Gdy mowa o chrześcijańskim, to weź pod uwagę, że 3/4 populacji świata nie podziela Twojej wiary a jednak jakoś sobie żyje. Łączenie wiary w jednego z bogów z dobrem to zdecydowanie nadużycie.
  • 2014-06-25 11:01 | dewes

    Re:Tajemnice dziennikarza Piotra Nisztora

    Widzę, że nie tylko ja mam taki sam pogląd na sprawę. Lekarze cierpiący na rozdwojenie sumienia (państwowe i prywatne) czy księża, którzy do głoszenia nowiny o ubogim synu cieśli głoszącym zbawienie potrzebują najnowszych modeli samochodów i "odzyskują" warte setki milionów nieruchomości. Partie mające w nazwach prawo, sprawiedliwość, polskość, obywatelskość itd. nie mają z owymi hasłami nic wspólnego a kongres nowej prawicy głosi poglądy rodem z XIX w. (powiew świeżości, że aż zatyka). Reszta potrafi tylko machać sztucznymi penisami i ględzić. Atmosfera aż gęsta od głupoty wyborców zesencjonowanej w partiach politycznych. Tfu
  • 2014-06-27 11:19 | dewes

    Re:Powszechna erozja empatii

    Zaiste ciekawe jest, że apolityczność to cecha, która według dziennikarzy prawicowych obowiązywać ma wyłącznie dziennikarzy TVNu.
  • 2014-06-27 14:27 | dewes

    Re:Janusz Korwin-Mikke: śmiać się czy bać się?

    Zazwyczaj tacy chojracy kończą chojrakowanie jak się okaże, że trzeba poleżeć w szpitalu w związku z chorobą, której leczenie kosztuje ładnych parę kafli a na koncie pustki. Nie bez powodu to państwowe szpitale na całym świecie wykonują najbardziej ryzykowne i kosztowne zabiegi, których wysławiany przez Fiki Mikiego prywatny biznes (medyczny) boi się dotknąć. "Biali, heteroseksualni mężczyźni o chrześcijańskich poglądach" piszczą wtedy jak panienki a swoje harde antypaństwowe poglądy chowają pod szpitalne łóżka państwowych szpitali i modlą się do ich judeochrześcijańskiego boga, żeby podatki, których tak nie chcieli płacić wystarczyły szpitalowi na jak najszybsze przeprowadzenie kuracji.
  • 2014-07-07 08:25 | dewes

    Re:Awantura o niedźwiedzia i byka i inne pogańskie bałwany

    Każdy, kto nie zgadza się na to, aby przestrzeń publiczna została zaanektowana przez religiantów wszelkiej maści jest: - "pseudo ateistą" - "lewakiem" - "komuchem" - "masonem" - "człowiekiem już skazanym na piekło" (cyt. za jedną z uczestniczek pod warszawskim teatrem). Na początku miło by było mieć jednak coś więcej pod kopułą niż tylko obrażanie innych. I trochę lepszą znajomość zasad obowiązujących wszystkich, którzy posługują się językiem polskim. To bardzo ułatwia komunikację. No i uczą tego już od pierwszej klasy szkoły podstawowej.
  • 2014-07-10 13:54 | dewes

    Niezdany egzamin dojrzałości: czyja to porażka?

    Kończyłem szkołę średnią w czasach, gdy internet był w Polsce w powijakach a uczyć się trzeba było z książek. Testy w szkołach były w fazie testowej i żadnego doświadczenia z nimi nie miałem. Później miałem długą przerwę i gdy zacząłem wreszcie studia mój pierwszy w życiu egzamin w formie testu oblałem. Kilka dnia później była poprawa - pytania otwarte ale kwestie dość zamknięte, trzeba się było wykazać znajomością tematu (inny egzaminator). Efekt: 4,5. Dalsza część studiów polegała głównie na nauce rozwiązywania testów. Czy oprócz rozwiązywania testów czegoś się jeszcze w polskich szkołach uczy?
  • 2014-07-10 13:54 | dewes

    Testy na banalne myślenie

    Kończyłem szkołę średnią w czasach, gdy internet był w Polsce w powijakach a uczyć się trzeba było z książek. Testy w szkołach były w fazie testowej i żadnego doświadczenia z nimi nie miałem. Później miałem długą przerwę i gdy zacząłem wreszcie studia mój pierwszy w życiu egzamin w formie testu oblałem. Kilka dnia później była poprawa - pytania otwarte ale kwestie dość zamknięte, trzeba się było wykazać znajomością tematu (inny egzaminator). Efekt: 4,5. Dalsza część studiów polegała głównie na nauce rozwiązywania testów. Czy oprócz rozwiązywania testów czegoś się jeszcze w polskich szkołach uczy?
  • 2014-12-30 14:34 | dewes

    Magdalena Buczek: od kółek różańcowych do polityki

    Nie życzę im więcej takich cudów, bo mogą tego nie wytrzymać ich ciała.
  • 2014-12-30 14:34 | dewes

    Cud, cuda...

    Nie życzę im więcej takich cudów, bo mogą tego nie wytrzymać ich ciała.
  • 2015-04-22 09:10 | dewes

    Re:Jak episkopat i PiS reglamentują katolicyzm

    Pan Szostkiewicz znowu swoje: kościół jest święty, moralny, niepokalany a już JP2/Benedykt/Franciszek to w ogóle jest "the best" tylko biskupi wszystko psują. Te swoiste dwójmyślenie psuje polityczne życie w naszym kraju już od 25 lat (wcześniej sytuacja była inna to i zasadne były złudzenia). Jak nazwać organizację, która mając siedzibę poza granicami danego kraju usiłuje czynnie wpływać na jego ustrój polityczny? To pytanie retoryczne, choć nasuwają się różnego rodzaje pojęcia takie jak V kolumna itd. Tego typu rozterek nie miał kanclerz Otto von Bismarck, który pokazał niemieckim biskupom, że nie można dwóm panom służyć a owocem jego polityki zostały zjednoczone i silne Niemcy. Nasi politycy mają powycierane od klęczenia kolana a biskupi już nie rozmawiają z władzami ale wydają im polecenia. Trochę w szoku są pewnie ostatnio, bo PO jakby się krnąbrniejsze stało odmawiając odrzucenia dwóch aktualnych projektów politycznych wiatraków: in vitro i konwencji antyprzemocowej ale w efekcie atak i groźby staną się jeszcze bardziej zajadłe. Dwójmyślenie p. Szostkiewicza i przytoczonej tutaj p. Thun to choroba tocząca naszą klasę polityczną. W Polsce nie ma bowiem dwóch kościołów rzymskokatolickich i czas twardo powiedzieć, któremu suwerenowi się służy: watykańskiemu (który przeciwko działaniom polskich biskupów nie przeciwdziała, choć to ponoć sprzeczne z jego wytycznymi) czy polskiemu? Niech wasza mowa będzie tak-tak, nie-nie, czy jak to tam jest zapisane.
  • 2015-06-10 10:18 | dewes

    Re:Zbigniew S. usłyszał zarzuty. Ma zakaz opuszczania kraju

    A co w nich jest?
  • 2015-06-23 13:48 | dewes

    Re:Ojcostwo to nie tacierzyństwo

    Chyba nie do końca zrozumiał Pan przesłanie artykułu, choć równie dobrze to ja mogę się mylić. Autorka w żadnym momencie nie poruszyła kwestii wychowywania dzieci przez homoseksualistów ani gender, bo nie o tym był artykuł. Mowa w nim tylko i wyłącznie o rolach kobiet i mężczyzn w małżeństwie. Zwłaszcza o tym, jak skutecznie je wypełniać. Myślę, że celowo zostały tu pominięte rodziny niepełne, które rozłączyły życiowe okoliczności (jak śmierć) czy niestandardowe rodziny, gdzie dziecko jest wychowywane przez pary tej samej płci, czy osoby wychowujące dzieci samotnie. Zapewne chodziło tu raczej o niezatonięcie w niuansach życiowych sytuacji - łamy prasowe są ograniczone. Interesowałem się "gender", kiedy to jeszcze nie było modne (haha..) i mogę powiedzieć, że temat nie wydawał mi się wówczas kontrowersyjny, stąd na początku zdziwiła mnie zapiekłość kleru w jego zwalczaniu (potem dopiero atak przypuścili wszelkiej maści konserwatyści). Wzajemny szacunek musi opierać się za wzajemnym [b]zrozumieniu[/b]: sukienka nie hańbi a krzyczenie "nie płacz, bo tylko baby płaczą" jest obraźliwe i to musi w końcu dotrzeć do wszelkie maści maczystów. Feministki nie zjadają mężczyzn i czasem je też warto posłuchać a nie klepać stereotypowe teksty o nienawiści do mężczyzn. Jeśli chodzi o wzorce: pisze pan o ojcu, który musi wychować dzieci samotnie, bo matka nie żyje: czy jego dzieci są zatem upośledzone, bo nie mają wzorca matki? Czy to czyni je gorszymi, skoro tak łatwo kreśli Pan równe zdania o "istotnym znaczeniu wzorców matki i ojca w rodzinie"? Co te wychowane bez matki dzieci zrobią jak założą rodziny? Skąd wezmą wzorzec matki? Albo ojca? Czy nigdy już nie będą szczęśliwe? Doprowadzenie tych kwestii do kluczowych w wychowaniu dzieci powoduje wykluczenie czerpania wzorców z innych źródeł. Tak jakby świat się zamykał w czterech ścianach rodzinnego domu. Na szczęście tak nie jest a sieroty, półsieroty i te wychowane przez pary homoseksualne też żyją i większość ma się dobrze. Wbrew temu autorytarnemu przekonaniu, że to niemożliwe.
  • 2015-07-03 14:32 | dewes

    Re:Dlaczego ludzie adoptują zwierzęta?

    Dziwny artykuł. Po lekturze odniosłem wrażenie, że powinienem mieć wyrzuty sumienia z powodu dobrego traktowania przeze mnie zwierząt. W końcu usiłuję traktować je jak awatary innych osób. Słyszycie? Wstydźcie się - tak dobrze traktować wasze koty i psy! Dewianci...
  • 2015-07-17 10:25 | dewes

    Re:Reżim z brodą

    Przecież wyraźnie napisali, że to artykuł z 2009 r.
  • 2015-09-23 14:35 | dewes

    Jak Kaja Godek walczy z aborcją

    Nie ma powodu obawiać się fundamentalistów islamskich, którzy rzekomo stoją u naszych bram. Mamy własnych fundamentalistów, których twarzą jest p. Rydzyk, p. Wróbel, p. Godek a wszystko okrasza głosem mdlejącego proboszcza p. Gowin. Boję się swoich rodaków...
  • 2015-09-23 14:35 | dewes

    Fundamentalizm

    Nie ma powodu obawiać się fundamentalistów islamskich, którzy rzekomo stoją u naszych bram. Mamy własnych fundamentalistów, których twarzą jest p. Rydzyk, p. Wróbel, p. Godek a wszystko okrasza głosem mdlejącego proboszcza p. Gowin. Boję się swoich rodaków...
  • 2015-10-28 08:50 | dewes

    Re:Pofilozofuj z Jarkiem Makowskim. Lekcja siódma: Diabeł

    Ja bym tu na miejscu pana Makowskiego dołożył trochę współczesnej psychologii społecznej: gdy Zimbardo chciał dowieść, że każdy człowiek jest w stanie stać się degeneratem, umieścił "normalnych", "zdrowych" ludzi i przydzielił im stosowne role. Wkrótce owi "zdrowi" i "normalni" ludzie zaczęli stawać się potworami i eksperyment trzeba było przerwać. Nie da się jednak tego przełożyć w prostej mierze na nasz tradycyjny system karny, bo wtedy każdy zbrodniarz wykręciłby się od odpowiedzialności wskazując na okoliczności od niego niezależne (nieśmiertelne "ja tylko wykonywałem rozkazy"). Nasze rozumienie systemu sprawiedliwości musi jednak uwzględniać to, że każdy ma w sobie potencjał potwora a rolą państwa jest usunięcie takich okoliczności z życia społecznego, które popychają ludzi do czynienia zła, np. poprzez walkę z biedą, wykluczeniem, bezrobociem, sieroctwem itd.
  • 2015-11-13 15:07 | dewes

    Wyszły z poprawczaka, trenują normalność

    Z całego serca życzę wyjścia na prostą i ułożenia życia :)
  • 2015-11-13 15:07 | dewes

    Trzymam kciuki za powodzenie.

    Z całego serca życzę wyjścia na prostą i ułożenia życia :)
  • 2015-12-16 11:55 | dewes

    Niezwykły instrument: viola organista

    Takich ludzi potrzebuje polska i europejska kultura!
  • 2015-12-16 11:55 | dewes

    Panu Zubrzyckiemu składam serdeczne gratulacje!

    Takich ludzi potrzebuje polska i europejska kultura!
  • 2016-05-25 11:40 | dewes

    Re:Zalew hejtu po konferencji w Oświęcimiu. Tzw. prawdziwi Polacy dali popis swoich możliwości

    Zadziwiające to jest podobieństwo wypowiedzi p. Pawłowicz do tyrad Gomułki pod adresem rewizjonistów i wrogów ludowej ojczyzny. Zadziwiające jest też to, że oni tego podobieństwa nie widzą...
  • 2016-05-30 20:09 | dewes

    Cechy prawdziwego mężczyzny według prezydenta Dudy

    1. Przede wszystkim powinien być odpowiedzialny. Odpowiedzialny za łamanie Konstytucji RP? 2. Zawsze gotowy, by chronić i wspierać rodzinę. Dbając o ich materialny dobrobyt i załatwiając posadki. 3. Zawsze gotowy, by wspierać i chronić lokalną społeczność. Zwłaszcza lokalną społeczność jednego toruńskiego duchownego. 4. Zawsze gotowy, by wspierać i chronić Ojczyznę. Walcząc z wrogami na wschodzie, zachodzie i południu. Wprawdzie dotychczas ich tam nie było, ale zasada jest zasadą. 5. Odważnie i konsekwentnie stawać po stronie wolności i sprawiedliwości. Wolności od odpowiedzialności i sprawiedliwości "po naszej stronie". 6. Odważnie i konsekwentnie stawać po stronie słabszych i potrzebujących. Słabszych z przedmiotów przyrodniczych i potrzebujących dorobić. Dziękuję za uwagę
  • 2016-05-30 20:09 | dewes

    A co naprawdę miał na myśli.

    1. Przede wszystkim powinien być odpowiedzialny. Odpowiedzialny za łamanie Konstytucji RP? 2. Zawsze gotowy, by chronić i wspierać rodzinę. Dbając o ich materialny dobrobyt i załatwiając posadki. 3. Zawsze gotowy, by wspierać i chronić lokalną społeczność. Zwłaszcza lokalną społeczność jednego toruńskiego duchownego. 4. Zawsze gotowy, by wspierać i chronić Ojczyznę. Walcząc z wrogami na wschodzie, zachodzie i południu. Wprawdzie dotychczas ich tam nie było, ale zasada jest zasadą. 5. Odważnie i konsekwentnie stawać po stronie wolności i sprawiedliwości. Wolności od odpowiedzialności i sprawiedliwości "po naszej stronie". 6. Odważnie i konsekwentnie stawać po stronie słabszych i potrzebujących. Słabszych z przedmiotów przyrodniczych i potrzebujących dorobić. Dziękuję za uwagę
  • 2016-07-02 23:22 | dewes

    Re:Rachunek za rozstanie

    Opisane w artykule przypadki sądowej "sprawiedliwości" to jest kolejny kamyk do dołu, jaki sobie wykopali sędziowie trybunałów wszelkiej maści: od rejonowych po konstytucyjny. I mogą zapomnieć o tym, że społeczeństwo stanie za nimi murem, gdy minister zero czy jakikolwiek inny dobierze im się do dupska. Ale karnawał procesowy (kopanie pod sobą dołków) trwa w najlepsze...
  • 2016-07-23 13:25 | dewes

    Re:List rodziców dzieci LGBT do papieża dowodzi, że w Kościele powstaje nowa grupa wiernych

    Dla mnie to jest bardzo dziwne: osoby homoseksualne pchają się do organizacji, która na sztandarach ma wypisaną niechęć do nich a jej urzędnicy nawołują do nienawiści i wykluczenia ich z życia społecznego. Po co wam to?
  • 2016-07-28 12:43 | dewes

    Czy drukarz może powoływać się na klauzulę sumienia? Minister Ziobro interweniuje

    Zawsze mnie zaskakiwała niekonsekwencja wszelkiej maści politykierów pomstujących na polityczną poprawność: "to ograniczanie wolności słowa!", wrzeszczą jedni, "tak, pedały rządzą!", orzekli drudzy. Ale to miecz obosieczny, bo polityczna poprawność chroni również przed nienawistną mową, np. rzymskich katolików. Tylko, że obrażanie rzymskich katolików (zwłaszcza tych lubujących się w powłóczystych szatach) grozi konsekwencjami prawnymi a "pedałów" sobie można wyzywać do woli. Ostatnio jakiś "wolnościosłowiec" dziwił się, że policja pilnuje siedziby organizacji walczącej o prawa osób homoseksualnych, bo w jego mniemaniu jest to niczym nieuzasadnione uprzywilejowanie. To nic, że kilkakrotnie wybito okna i usiłowano podpalić. On uważa, że to wyróżnianie "pedałów". Ciekawe jaka byłaby reakcja tego osobnika na wielokrotne próby puszczenia z dymem siedziby partii jednego jurnego dziadka-brydżysty? Czy wówczas też uznałby, że policyjna obstawa to przywilej? Konsekwencja to jest coś, czego ze świecą szukać w tym kraju...
  • 2016-07-28 12:43 | dewes

    Polityczna poprawność

    Zawsze mnie zaskakiwała niekonsekwencja wszelkiej maści politykierów pomstujących na polityczną poprawność: "to ograniczanie wolności słowa!", wrzeszczą jedni, "tak, pedały rządzą!", orzekli drudzy. Ale to miecz obosieczny, bo polityczna poprawność chroni również przed nienawistną mową, np. rzymskich katolików. Tylko, że obrażanie rzymskich katolików (zwłaszcza tych lubujących się w powłóczystych szatach) grozi konsekwencjami prawnymi a "pedałów" sobie można wyzywać do woli. Ostatnio jakiś "wolnościosłowiec" dziwił się, że policja pilnuje siedziby organizacji walczącej o prawa osób homoseksualnych, bo w jego mniemaniu jest to niczym nieuzasadnione uprzywilejowanie. To nic, że kilkakrotnie wybito okna i usiłowano podpalić. On uważa, że to wyróżnianie "pedałów". Ciekawe jaka byłaby reakcja tego osobnika na wielokrotne próby puszczenia z dymem siedziby partii jednego jurnego dziadka-brydżysty? Czy wówczas też uznałby, że policyjna obstawa to przywilej? Konsekwencja to jest coś, czego ze świecą szukać w tym kraju...
  • 2016-09-20 11:02 | dewes

    Re:Zrzeszeni w akcji „Jestem chrześcijaninem” chcą zabijać dla Jezusa. A Kościół na to przyzwala

    Proponuję w ramach reakcji na to dziwaczne widowisko zrobić akcję #jestemchrzescijaninemlepszegosortu i porobić sobie zdjęcia z dildo. Skoro spluwa czyni chrześcijaninem to narzędzie, które z założenia nie służy do zrobienia komuś krzywdy, tym bardziej ma do tego prawo. PS. Religijne księgi to wytrychy na słabe umysły - każdy znajdzie tam usprawiedliwienie dla najgorszych ludzkich słabości: wprawdzie nie wolno zabijać ale my się przecież bronimy przez atak, nie wolno nienawidzić, chyba że to pedał, żyd albo lewak... itd. Nie wiem, jak można traktować je jako źródła moralności.
  • 2016-11-10 12:18 | dewes

    Re:Ameryka z nowym prezydentem sobie poradzi, ale Polska niekoniecznie

    Tak z ciekawości muszę zadać to pytanie. Zwłaszcza p. Ostrowskiemu: Jezus powiedział "Po owocach ich poznacie". Jakie są owoce międzynarodowej polityki USA? Kolejne wojny wywoływane w ramach niesienia wartości demokratycznych (coś jak uprawianie seksu dla zachowania dziewictwa), wywoływanie spięć, finansowanie prawicowych junt, traktaty o wolnym handlu, na których korzystają wyłącznie silniejsze państwa, manipulowanie instytucjami międzynarodowymi... Czy naprawdę tego pragnie dusza humanisty? Czy nie lepsza już polityka izolacjonizmu? Na jakiś czas chociaż, żeby świat odpoczął od skutków owych wartości niesionych przez USA. PS. Nie jestem fanem p. Trumpa ani prawicowców, co przypominają karpie radośnie oczekujące wigilii. Nie jestem jednak przekonany, że USA to jest wytrawny gracz. Raczej przypomina pijanego sołtysa, co to grozi każdemu, co go nie lubi a i przypier*** lubi bez wyraźnej przyczyny.
  • 2016-12-21 11:37 | dewes

    Liderzy PiS: Apelujemy do opozycji, żeby wróciła do poszanowania prawa

    ... i ukazał czerwony zad, który tak skrzętnie skrywa, owinąwszy się narodową flagą. Idźcie państwo do diabła.
  • 2017-02-08 14:08 | dewes

    Re:Władza chce ustawiać sądy

    "Sędzia mądr po szkodzie". Trzeba było słuchać mądrych, co ostrzegali, że wszystkie nieprawidłowości w końcu się kiedyś zemszczą. Głupie i niesprawiedliwe wyroki (jak choćby sędziowskie rozważania nad karą dla włamywaczy-morderców, czy przyszli zamordować i przy okazji okradli, czy może okraść i przy okazji zamordowali - bo to niższa kara, bierne trzymanie litery prawa, nawet wbrew logice - jak kuratorzy dla osób, które zgodnie z metryką mają ponad 120 lat w przypadku reprywatyzacji) wyrobiły w społeczeństwie poczucie, że sędziowie nie stoją po ich stronie a są urzędniczą kastą, która wydaje wyroki według widzimisię albo w interesie uprzywilejowanej elity. Kto teraz stanie po stronie sędziów? Kto wyjdzie protestować? Odpowiedzcie sobie sami. Gwarantuję, że gładka gadka o niezależności wymiaru sprawiedliwości na nikim nie zrobi wrażenia. Na nikim.
  • 2017-03-16 13:43 | dewes

    Listonosze strajkują, a to dopiero początek problemów Poczty Polskiej

    Ludziom dzieje się krzywda a Pan Kowanda kpi sobie z ich sytuacji, narzekając przy tym, że rząd nie chce się zgodzić na ograniczanie dostępu do usług publicznych poprzez zamykanie placówek pocztowych. Kiedy kapituluje państwo rodzą się potwory. Niech Pan sobie to wybije złotymi literami, bo to właśnie z tego powodu rządzi teraz quasi Salazar.
  • 2017-03-16 13:43 | dewes

    Wierzyć się nie chce.

    Ludziom dzieje się krzywda a Pan Kowanda kpi sobie z ich sytuacji, narzekając przy tym, że rząd nie chce się zgodzić na ograniczanie dostępu do usług publicznych poprzez zamykanie placówek pocztowych. Kiedy kapituluje państwo rodzą się potwory. Niech Pan sobie to wybije złotymi literami, bo to właśnie z tego powodu rządzi teraz quasi Salazar.
  • 2017-05-05 13:50 | dewes

    Re:Jak będzie wyglądać nowa konstytucja zaproponowana przez PiS? Internauci podpowiadają

    Znów mamy, jak za PRL, niekończące się przez cały rok obchody konstytucji - władza stale obchodzi konstytucję.
  • 2017-05-18 11:43 | dewes

    Re:Czy lewica się jeszcze pozbiera?

    Miałem okazję na własnej skórze przekonać się, na czym polega polityka gospodarcza PO. Wolę sobie strzelić w kolano niż na nich zagłosować i po raz drugi przechodzić to samo. Oczywiście mogę się zgodzić, że PO obieca zajęciem się tematem związków partnerskich. Jak wygra wybory to będzie się tym tematem zajmować pewnie co najmniej 4 lata, przez ostatni rok głośno trąbiąc o tym, że się tym zajmuje. Po kolejnych wyborach będzie dokładnie to samo. Przez ten czas stada podejrzanych kolesi, na wzór obecnej partii rządzącej, będą łupić kraj na wszystkich możliwych do objęcia stanowiskach. Gratuluję optymizmu tym, którzy wierzą, że zmiana PiS na PO coś zmieni. Pani Malwinie przede wszystkim.
  • 2018-02-13 11:43 | dewes

    Wycofał? Nie...

    To p. Rzepliński wraz ze zdegenerowanym gremium uznał, że religijne przekonania mają przewagę nad niepotrzebnym dręczeniem zwierząt.