Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(496)
Komentarze użytkownika: Tanaka
  • 2011-02-20 10:56 | Tanaka

    Re:Rosjanie i Polacy o katastrofie smoleńskiej

    W morzu obłędnych słów nt Smoleńska brakuje kilku refleksji. nie widać, byśmy próbowali spojrzeć na to oczami Rosjan bez ciągłego odwoływania się do oklepanego stereotypu, który koi nasze poczucie "honoru" i pozwala głębiej zapaść się w fałsz i hipokryzję. To my, Polacy, popełniliśmy szokującą ilość błędów, okazaliśmy się koszmarnie niekompetentni. co wiecej - i gorzej - pozwalalismy, by lekceważenie rozsądku, fachowego działania, przepisow i procedur narastalo przez lata. nie robil tego tylko jeden czlowiek, ale całe grupy, zespoły i instytucje w wielu ministerstwach, kancelariach i w niejednym rządzie. Niczego nas nie nauczyły koszmarne wypadki i katastrofy z ostatnich lat. Ludzie, którzy stracili w nich życie, stracili je na darmo. a ponoć przykazaniem w lotnictwie jest uczyć się na błędach. tym bardziej krwawych błędach. widocznie nas to nie dotyczy. twierdzę, że dlatego, ponieważ toczy nas groźna, jak widać śmiertelna dla wielu, choroba: pycha połączona z zakłamaniem. Ci z nas, którzy nie są pozbawieni zdolności do rozsądnego rozumowania, rzetelni w myśleniu i mający pewne rozeznanie w życiu wiedzą doskonale, że próbujemy wcisnąć choćby część winy za własne grzechy Rosjanom. a najlepiej cała winę - co z zawziętą determinacją robi środowisko PIS. wiemy doskonale, że jakiekolwiek by były przepisy rosyjskie dotyczące lotniska w Smoleńsku i nawigacji, to odmówienie wprost zgody na choćby zniżenie się do wysokości decyzji - co nie powinno w ogóle nastąpić ze względu na polskiego dowódcę lotu, a nie wieżę kontroli (!) - wywołało by drastyczny etap zimnej wojny, wypowiedzianej przez braci Kaczyńskich i ich środowisko. wiemy jakimi skojarzeniami i inwektywami posłużyliby się - części z nich użyli bez opamiętania: Smoleńsk2010=Katyń 1940, "polegli", "zamach", "współsprawstwo Putin-Tusk", "medialny strzał w tył głowy" itd itp. a to tylko niektóre cytaty. w telewizji niejaki generał (!) Polko rozważa możliwość przeprowadzenia desantu sił specjanych na terenie Rosji w celu zabezpieczenia miejsca katastrofy tworząc specjalny eksterytorialny kordon GROM-u (!). czy ludziom myślącym nie jeży to włosów na głowie?? toż to rozważanie nt. wywołania wojny! Rozważania te prowadzi w TV polski generał, były dowódca GROM. Bynajmniej nie pacjent szpitala psychiatrycznego. Postawmy się teraz choć na chwilę na miejscu Rosjan. Leci do nich nieoczekiwany i niewitany prezydent Polski, sformatowany na antyrosyjskie zachowania gdzie tylko się da. mimo wiedzy o fatalnej pogodzie samolot z fatalną konsekwencją próbuje się szykować do lądowania. ostrzeżenia na nic się nie zdają. przed samolotem prezydenta ląduje - mimo braku zgody - w sposób szalony - Jak 40, zachęcając wręcz kapitana Tu-154 swoim zachowaniem do zlekceważenia wieży w Smoleńsku. przerażeni kontrolerzy są świadkami zabójczej konsekwencji tych wyczynów. klną - a my się podniecamy tymi przekleństwami, uznając je za dowód "ruskiego prymitywu" i dowód winy. Wepchnęlismy się do Rosji z calym bagażem własnej głupoty, bałaganu i pychy. A Rosjanie muszą teraz to wszystko zbadać. nie dlatego, że lubią coś wytykać Polakom, ale dlatego, że na ich ziemi rozbił się polski samolot. Ale nam się raport MAK nie podoba, bo nie biorą winy na siebie. Twierdzimy, że MAK nie przekazał wszystkich dokumentów, o które postulowaliśmy. a jednoczesnie przemilczamy, że sami nie dostarczyliśmy Rosjanom wielu dokumentow, o które oni się zwracali, a co jest zaznaczone w raporcie MAK. przemilczamy, ze I pilot nie miał uprawnień do lądowania w takich warunkach, a dokument poświadczający rzekome doświadczenie w lądowaniu w mniej trudnych warunkach nie jest zgodny z prawdą - co także jest w raporcie MAK. Rosjanie po prostu nie chcą, by Polacy wciskali im swoją odpowiedzialność i swoje błędy. A przy tym starają się być oględni i nie punktować Polaków zbyt dolegliwie. Jak jednak przedstawić raport który będzie rzetelny bez ujawniania niewygodnych faktów? Należało pominąć fakt, że w kabinie pilotow był gen, Błasik, który był pod wpływem alkoholu? w dodatku on jeden, a zbadano wszystkie ciała. Mnie nie dziwi świeża konferencja Rosjan. starają się tłumaczyć i nie dać się wrobić w to za co nie odpowiadają i wrobić w rolę szwarccharakterów. Może robią to ni edo końca zgrabnie. ale mają do tego prawo. i nie oni są sprawcami sytuacji w ktorej muszą się "niezgrabnie" bronić. "Nie zabijajcie nas, mamy rodziny i dzieci" - ten cytat z polityka PIS powinniśmy kierować pod adresem nas samych, nie Rosjan. a wśród nas samych w fałszu prowadzącym od katastrofy do katastrofy zdają się królować polityczni koledzy i sam autor tego nieszczęsnego cytatu.
  • 2011-02-20 11:15 | Tanaka

    Re:Rosjanie i Polacy o katastrofie smoleńskiej

    celne. chcemy "całej prawdy" ale na temat innych. prawdy o nas nie chcemy. Vide książki Grossa, choć to jeden z tysięcy przykładów. Mieliśmy "Polskę od morza do morza". trzeba było jej nie przeputać. wtedy Smoleńsk byłby polskim miastem. Jak Mierosławiec, niegdyś niemiecki. sami sobie byśmy badali katastrofę. do czasu następnej katastrofy np. pod Częstochową.
  • 2011-02-20 11:22 | Tanaka

    Re:Rosjanie i Polacy o katastrofie smoleńskiej

    warto dodać, że powinniśmy wykonać laudację pod adresem Rosjan i MAK. gdybyśmy sami badali tą katastrofę, byłoby tak jak zawsze. Generalska katastrofa pod Mirosławcem i inne w zaledwie kilka lat to brutalnie dokumentują. Kolejną katastrofę mielibyśmy jak w banku, np. pod Częstochową, za rok lub dwa. a tak może da się uniknąć kolejnej. tylko dlatego, że narozrabialiśmy w Rosji i Rosjanom narobiliśmy klopotu, za co ich jeszcze posądzamy o zamach. Na szczęście katastrofa uzyskała oddźwięk międzynarodowy, co w jakimś stopniu może nas uchronić od kolejnej. ale tylko w pewnym stopniu, ponieważ jesteśmy zdolni. Szwedzki czy holenderski pilot nie poleci "na drzwiach od stodoły". nasz - tak. Lepiej, żeby nas znali na świecie z powodu Żwirki i Wigury, niż Smoleńska. ale dla nauczki - musiał być i Smoleńsk.
  • 2012-02-14 13:31 | Tanaka

    Re:Historia kontenerowców

    Do artykulu warto dodac "polski" komentarz: Polska stanela do wyscigu w branzy najnowszej wtedy technologii transportu morskiego i przeladunku, czyli wlasnie kontenerowej, stosunkowo wczesnie. Od poczatku lat 1970-tych zaczeto projektowac specjalistyczny port kontenerowy w Gdyni, czyli zupelnie nowa czesc portu. Przed wojna zbudowano w Gdyni po prostu morski port w miejscu wioski rybackiej, a po wojnie, wlasnie w latach 1970-tych zaczeto budowe nowej czesci portu. przez co dawny port stal sie portem wschodnim, a nowo projektowany - zachodnim. zaprojektowano i wybudowano ogromne bazowe centrum kontenerowe dla polskiej floty statkow kontenerowych PLO. Port zaplanowano dla statkow do ok. 2500 TEU pojemnosci, czyli - zgodnie ze standardami z tamtych lat - port naprawde duzy. Powstaly 2 nabrzeza, dla technologii przeladunku lo-lo (przeladunek pionowy, wykonywany przez specjalny zuraw na nabrzezu i wozy ramowe na placu skladowym) i ro-ro (kontenery wiezione na przyczepach, podobnie jak naczepy TIR). Unikalne w polskim przypadku bylo to, ze uniknieto sugerowanego wprowadzania skladow kolejowych z kontenerami bezposrednio na nabrzeze, co spowalnialo przeladunek. Madrzy projektanci zastowowali duzo bardziej nowoczesne rozwiazanie z koleja za zapleczu. To bylo ogromne osiagniecie polskich planistow, projektantow i inzynierow. Niestety, PLO od dawna nie istnieje na rynku kontenerow. Ale terminal w Gdyni jest nieustannie unowoczesniany i ciagle jest swoista perla w koronie calego portu w Gdyni. Dzis kontenery to standard swiatowy i kto ich nie ma nie liczy sie w konkurencji. Wtedy - 40 lat temu - to bylo mistrzostwo i wprowadzenie Polski do ekstraklasy swiatowej.
  • 2013-01-17 16:27 | Tanaka

    Re:Co zrobić z wrakiem tupolewa, gdy wróci do Polski

    Wszystkie rozważania dotyczące scenariuszy kolejnych kłótni, protestów, oskarżeń związanych z pojawieniem się wraku w Polsce, to są rozważania o polskiej nędzy duchowej, umysłowej i moralnej.
  • 2013-01-23 12:10 | Tanaka

    Re:Katastrofa smoleńska. National Geographic pokazała rekonstrukcję

    Nie zamordowanych, tylko ofiar wypadku. Dobrze jest mówić z sensem i zgodnie ze znaczeniem pojęć. W Katyniu polscy oficerowie zostali zamordowani. W Smoleńsku nie zostali ani zamordowani, tylko zginęli w katastrofie lotniczej. Jeśli chcemy, by mowić prawdę o Katyniu, mówmy prawdę o Smoleńsku.
  • 2013-01-23 12:23 | Tanaka

    Re:Katastrofa smoleńska. National Geographic pokazała rekonstrukcję

    zabawy w słowa można ciągnąć w nieskończoność i mieć z tego mnóstwo frajdy. Ale jeśli mówimy o katastrofie, należałoby mówić odpowiedzialnie. To nie jest wygórowane wymaganie, mimo tego większość forumowczów ma z tym wielki problem. Nie ma znaczenia co powiedział minister w sprawie wraku. Minister mógł "chlapnąć" Oni tak miewają. Ważne, co zrobiła komisja, czy zbadała katastrofę rzetelnie czy nie. Zbadała. I jej wnioski są rzetelnie udokumentowane. A jeśli ktokolwiek przedstawi kiedykolwiek dane prawdziwe, a jednocześnie sprzeczne z danymi pozyskanymi przez komisję i stawiające w nowym świetle przyczyny katastrofy, śledztwo zostanie wznowione. To jest międzynarodowa rutyna. Mącirewicz żadnych udokumentowanych, rzetelnie zbadanych faktów nie przedstawił. Gdyby był rzetelny, zadbałby o rzetelne udomumentowanie . Tego nie moze zrobić, ponieważ nie ma takich faktów, które dowodziłyby zamachu. Więc mąci. Gdybanie o innym samolocie, co to ściął las i nic - to takie samo mącenie. Żaden wypadek nie jest taki sam jak dowolny inny. Powoływanie się - jak to robił Kaczynski - na wypadek gdzieś w górach, że samolot uderzył, ale ludzie przeżyli, to mącenie do kwadratu. mąciciele swoim mąceniem sami stawiają się poza nawiasem rzetelnych badań. Im nie chodzi o rzetelne wyjaśnienie. Chodzi o coś innego.
  • 2013-01-23 12:33 | Tanaka

    Re:Katastrofa smoleńska. National Geographic pokazała rekonstrukcję

    skierowanie F-16 "dziobami" na Waszyngton niestety się nie uda. Samoloty mają oprogramowanie nie pozwalające na atak na co zacne miasto. Po prostu odmówią wspołpracy z nazymi dzielnymi pilotami. Ale ponieważ naszym nikt nie podskoczy, dolecą do Washington DC na drzwiach od stodoły. I tu należy widzieć naszą szansę. Improwizacja, atak paniczny , bezmózga krwawa fantazja - w tym jesteśmy nie do pobicia.
  • 2013-01-23 19:16 | Tanaka

    zaskoczenie

    Pan Adam znowu mnie zaskakuje. Chyba związek Mussoliniego i Watykanu, z pieniędzmi "od - do" jest warty komentarza? A może i dalszej analizy. Mussoliniego nazwał pan Adam dyktatorem. Niby tak. Czy zabójcę, który strzelił i zabił w czasie rabunku nazwiemy złodziejem, czy właśnie - zabójcą, a dokładniej - mordercą? Obracanie, pomnażanie pieniędzy - fajna rzecz, godna pochwały. Pytanie o czystość tych pieniędzy. Watykan inwestuje tylko w "moralnie czyste" interesy. Jego tropem polski Episkopat też kilkanaście lat temu chwalił się, że inwestuje wyłącznie czyste i przejrzyste pieniądze , godne pryncypiów ewangelicznych. Szczyt tej kampanii PR-owej przypadł na czas tworzenia funduszy emerytalnych. Episkopat zainwestował bodaj w "Arkę". Watykan miał problem, gdy swego czasu ujawniono, że jeden z zależnych od niego funduszy inwestował w fabrykę środków antykoncepcyjnych. Może to drobiazg, śmieszny, a właściwie ośmieszający. Ale branie wielkiej kasy od faszysty , najbliższego sojusznika Hitlera, mordercy Afrykańczyków i Europejczyków - to naprawdę wyższa kategoria. I naprawdę wymaga dogłębnego zbadania. Punkt ciężkości artykułu położony na sprawność biznesową Watykanu - to zupełnie nie to o co w tym chodzi.
  • 2013-01-29 19:08 | Tanaka

    Re:Film o katastrofie smoleńskiej w National Geographic

    do posiadania własnego zdania masz jeszcze daleką drogę do pokonania. Ponieważ nie zrobiłeś jeszcze nawet pierwszego kroku, nie dotrzesz tam prędko.
  • 2013-01-29 19:13 | Tanaka

    Re:Film o katastrofie smoleńskiej w National Geographic

    Zgadza się, odkryli. Na tapecie są "tajemnicze związki" National Geographic" z Putinem. Prawdziwy, "niepokorny" i "niezależny" Polak to taki, co nie spocznie, dopóki się nie załga do stanu czerni doskonałej. Nic mniej nie może. Każdy promyk światła, każdy powiew świeżego powietrza jest dla niego zabójczy.
  • 2013-01-31 20:40 | Tanaka

    Re:Czy dzieci mają się tłumaczyć z biografii rodziców?

    co to za gadanie - "trudno się spodziewać"? pojęcia nie masz, kto kim się okaże w życiu, a już skazujesz.
  • 2013-01-31 20:51 | Tanaka

    Re:Czy dzieci mają się tłumaczyć z biografii rodziców?

    Tytuł jest dziwaczny i bezsensowny. Nie ma co sie pytac, bo to jest jasne od 65000 lat. Wtedy zył Adam z Ewą i wiadomo co zrobili. Od tego czasu dzieci odpowiadają za winy rodziców - z automatu,m nawet IPN nie jest potrzebny. Odpowiewdzialność jest gardłowa. no, chyba, że ktoś ich ochrzci. To by było zabawne, gdyby nie było tak ponure. Lustratorzy mają święty przykład.
  • 2013-02-01 16:53 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    Nie jest tak, że w Kościele są pedofile, czy homoseksualiści - "bo gdzie indziej też są". To jest fałszujące uproszczenie, odcinające od myślenia i wiedzy na ten temat. To właśnie takie dyskutowanie przedłuża ten etap, kiedy wreszcie zaczną powstawać sensowne, wiarygodne raporty i przy podniesionej kurtynie - bo tylko tak można ten problem z Kościołem rozwiązać - zostaną skonstruowane środki zaradcze. Kandydat na księdza, zakonnika, czy kandydatka na zakonnice - to są bardzo często osoby skrzywdzone, o skrzywionych i niedojrzałych, nieukształtowanych osobowościach. Trafiają do seminariów, zakonów - i tam czekają na nich ludzie już od dziesięcioleci ukształtowani w krzywym świecie. I uczą, kształtują mlodych, niedojrzalych. Nie ma żadnej szansy, poza chwalebnymi wyjątkami, by uciec od niezdrowego formatowania umysłu i ciała. Nawet jest na to specjalny termin - "formacja". Tam nie ma swobodnej dyskusji, dociekań, prawa do niezgadzania się na to co raz ustalone. Wszystko musi być nagięte do z góry ustalonej "prawdy". To jest przeciwieństwo uniwersytetu, oczywiście tego w klasycznym pojęciu. Wszystkie skrzywienia, fobie, lęki, są konserwowane, a nawet wzmacniane, uszlachetniane, uduchawiane i autoryzowane. Potem to idzie do parafii, włazi na ambonę, do szkoły, na katechezę, sadzi się w konfesjonale. I do Sejmu. Skąd niby bierze się taka bokserska buzia jak posłanki Pawłowicz K, że ją tak litościwie nazwę, profesorki i - a jakże - wzorowej Polki i katoliczki. Skąd u niej taka nienawistna mowa? Z pogaństwa Jaćwingów to wzięła, czy z domu, rodziny, lekcji religii, ambony? Ksiądz to jest osoba pozbawiona płci. To nie jest mężczyzna, a zakonnica to nie jest kobieta. To są "słudzy Boży", istoty żyjące w nieustannej łączności z Bogiem, codziennie z nim rozmawiający i ogłaszający komunikaty od Przedwiecznego dla gawiedzi do wykonania. Oni sami są nikim, ich autorytet jest wyłącznie zewnętrzny, dany z góry, z Boskiego namaszczenia, wypisanego świętym olejem na czole. W momencie, gdy góra się skrzywi, odbierze upoważnienie, człowiek znowu jest nikim. Doskonale widać, ze w swojej masie tak to wygląda, a subtelne rozważania, zadawanie pytań, dywagowanie bez ustalonych z góry wniosków kończy się tak jak w przypadku Obirka, Węcławskiego, Musiała czy innych. Doskonale to widać po poziomie polskiej teologii - praktycznie nie znanej w obiegu międzynarodowym, dusznej, pokrytej pleśnią nieczynnych mózgów i sumień. Pedofilow jest w KK znacznie więcej niż w populacji ludzi ogółem. Więcej jet też homosekualistów i osób niepewnych swojej płci i tożsamości. Tysięczne kazania, moralizowania, ataki, hańbiące, niegodne statusu człowieka rozumnego, wrażliwego moralnie i empatycznego, mówią wszystko o biedzie psychicznej i ludzkiej tych osób. Oni są nie tylko sprawcami mowy nienawiści ale także jej ofiarami. Dziwmy się, dlaczego u "chrześcijanina" tyle złości, nienawiści, nadętej, skłamanej wyższości, "czystości". Tu się nie ma co dziwić. Prawa psychologii działają. To nie są jakieś wyjątki. To jest wbudowane w "sługi Boże". "Normalnych" jest tam góra 20%. Dziwimy się jak to możliwe, że Kościół ukrywał od zawsze, takie przestępstwa, zbrodnie dokonywane przez siebie samego na prawdziwych, a nie wydumanych "dzieciach Bożych"? Dziwimy się, że sam tego nie ujawnił, nie wyleczył się? Dopiero opinia publiczna, media głównie z krajów, gdzie rządzi "kultura śmierci" (wiele mówiący polski "patent" mowy nienawiści), to ujawniły .Przecież to koszmarne, potworne sprzeniewierzenie się temu co nam się wydaje "święte", co jest nauką Jezusa i wolą samego Boga. Dziwimy się? No to głupio się dziwimy. Wato sobie przypomnieć "Imię róży". Warto przeczytać Eugena Drewermanna "Kler" - to jest fundamentalna pozycja wyjaśniająca jak to możliwe i jak to się dzieje. Jeśli chcemy szczerze to zmienić - to szczerze zmieńmy własny zafałszowany obraz sytuacji. I wyczyśćmy Kościół ze zła do fundamentu, bo sam nie może i nie chce. Obawiam się jednak, że wtedy zniknie znany nam Kościół. Ale właściwie - należałoby się wtedy cieszyć. Wyszedłby bowiem z "kultury śmierci" ku światłu.
  • 2013-02-01 20:57 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    Nie wiem, co jest tym fundamentem. Teoretycznie, jakaś czysta wiara, esencja najlepszych słów Jezusa, w końcu - o ile żył wtedy i tam oraz mówił dokładnie to co zapisano - to był spoko gość. Ale ponieważ nie wiemy co właściwie mówił onże, może mówił więcej i to więcej miało inne znaczenie, niż to co w Biblii zapisano, a może mówił mniej... ewangelie są bardzo luzackie, chaotyczne i całkowitym milczeniem pomijają wieloletni okres życia Jezusa, kiedy kształtował się jego rozum, dojrzałość i inne tak ważne składowe tego kim był - więc nie da się ustalić czym jest ten zdrowy fundament. Poza tym, jak napisałem, w Kościele musieliby być sami zdrowi na ciele i umyśle ludzie, al tak z definicji nie jest i nigdy nie będzie, póki Kościół Kościołem. Przewiduję raczej, że Kościół będzie jeszcze bardziej trzeszczał i rozpadał się na różne "jeszcze prawdziwsze Kościoły". Zresztą tego spodziewa się sam B16, który pragnie Kościoła "czystego", a nie powszechnego, jak jego niedawny szef JP2. Proces ten już trwa. W cywilizowanej Europie już jest w miarę zaawansowany, ale i tak to zajmie dziesięciolecia zanim wejdzie to w ewidentnie dojrzałą fazę. W Polsce to dopiero pierwsze, mało znaczące trzaski, ale za to szybciej się pogłębiajace. Tym niemniej jeszcze długa droga przed nami. Kościół już się uwłaszczył, na wszystkim co się dało i nie dało. Zapewnił sobie obfitość "łask" w postaci rozporządzeń, ustaw i konstytucji gwarantujących stałe wodospady żywego, brzęczącego pieniądza - więc wierni są mu potrzebni w jednym tylko celu - uzasadniania swojej krwiopijczej pozycji. Do niczego innego nie są potrzebni. Nawet na tacę nie musieliby dawać wiecej niż marne grosze. Natomiast ci ludzie muszą być jak najbardziej przerażeni surowością Boga, posłuszni, i ociemniali na rozumie, sumieniu, wzroku i słuchu. I to widać codziennie, nie tylko po erupcji tych parszywych strachów i wytrysków nienawiści wykonanych przez Osobę Ludzką pn. dr (chyba - hab.) K. - jakąśtam z PIS-u. A ponieważ Bóg jest wyłącznie wytworem ludzkiej wyobraźni - to i tak żadne "fundamenty" nie istnieją. Istnieją tylko dobrzy ludzie, tu i tam, czasem w Kościele też się taki trafi. W ogóle nie spodziewam się żadnej "naprawy Kościoła od środka". Masz rację, zresztą to oczywiste, że żadne naprawy nie będzie bez rozpadu, a ponieważ Bóg jest...itd, więc i po rozpadzie będzie to coś do kolejnej reformy przez rozpad itd itp. ewentulanie rozpad odbędzie się przez rzeź "niewiernych". Niby nie te czasy, ale to może wrócić nawet w KK. A tym bardziej wśród maho..itd. Kościół można zmienić tylko od zewnątrz. Ale nie po to, by był wreszcie porządny. Tylko po to, by go zmusić do funkcjonowania w ramach demokratycznych praw, przejrzystości i szanowania praw człowieka. tylko tyle. A jak wskazuje doświadczenie - wymuszanie tego przez sądy, ogromne grzywny i publikację rzetelnie zrobionych raportów nt. przestępstw i zbrodni Kościoła i pokazywanie tego - działa nadzwyczaj dobrze. to także oczywiste - Kościół najbardziej boi się prawdy, faktów i utraty pieniędzy oraz wpływów - choć i te nie są tak ważne jak goła kasa. Może być bez wpływów, byle kasa była. wszystko inne przeboli i odpuści. Oczywiście z Jezusem włącznie, czego zresztą dokonał jeszcze w I w.n.e. - zakładając, że Jezus w ogóle istniał.
  • 2013-02-01 21:10 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    uprzejmie dziękuje, za zwolnienie mnie z koniecznosci odpowiadania na Twoj komentarz, bowiem sam sobie odowiadasz - że jestem czytelnikiem GW, czerwonym rasistą, ze mam "typowo bolszewicki sposob myslenia, za wine jednego, obciazyc wszystkich..." itp itd. Wymyśliłeś, wiesz, więc nie muszę nic wyjaśniać. Zaprzeczasz własnymi słowami własnym słowom i intencjom, więc i tego nie muszę wyjaśniać. Na koniec przypomnę, że "typowo bolszewicki sposob myslenia, za wine jednego, obciazyc wszystkich" - to nie jest bolszewizm, ale Biblia. Polecam zapoznać się z ciekawym tekstem nt. Adama i Ewy, oraz co z tego wynikło. Bolszewizm to daleki i skromny krewny. Albo odwrotnie - Biblia i KK to czysty bolszewizm. Zdecyduj co Ci bardziej smakuje. I na tym kończę, życząc spokojnych snów.
  • 2013-02-01 21:12 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    ależ nie każmy sędziemu Tulei zajmować się wszystkim. On też musi czasem odpoczywać. Są jeszcze inni - jakieś 28 milionów dorosłych Polaków - oni też maja obowiązki wobec siebie chociażby i wobec wspólnoty społecznej. Nie zwalniajmy ich, to nie w porządku.
  • 2013-02-01 21:17 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    właśnie.Kościoł nie grzeszy - grzeszy człowiek, Więc jak już staną pod ścianą, powiedzą, że ksiądz rozrabiał na prywatne konto, niech płaci. A ksiadz nic nie ma. Ani Rydzyk,ani znany niegdyś celebryta - ks. Jankowski. Xsiądz ów był swego czasu współzałożycielem i medialną twarzą Baltic Banku. Ludzie widząc swiete oblicze rzeczonego J. wpłacali, wpłacali, aż bank zbankrutował. Gdy u Xsiędza J. zjawiła się policja, czy prokuratura, przepraszając, że ośmiela się w ogóle pukać do drzwi - Xsiądz J. wyjaśnił, ze on nic nie może zwrócić, bo do niego należą tylko majtki i skarpetki. Cała reszta to własność KK. Tak to właśnie działa.
  • 2013-02-01 21:20 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    O ile się nie mylę, nie bylo odpowiedzi na list prof. Lufta ani tego drugiego - też nie pamiętam, choć warto, bo to chyba zacna postać. A gdyby nawet była, to co tam by mogło być, poza tym co wiemy od 1979 lat? To oczywiście pytanie retoryczne.
  • 2013-02-02 16:59 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    Ło matko, ależ pytania zadajesz... No dobrze, powiedzmy to sobie raz jeszcze: BO POLSKA JEST PANSTWEM ZALEŻNYM OD WATYKANU W OGÓLE, A NA CODZIEŃ OD BISKUPA I PROBOSZCZA. dotyczy to prawie wszystkich - niestety. i niestety - też polityków. Choć nie powinno ani nas ani ich.
  • 2013-02-02 17:17 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    Nie zgadzam się z Tobą w sprawie identyfikacji płciowej księży. Jest tak jak napisałem. Owszem, są jurne byczki w sutannach, ale głównie dlatego, że przetrzymali pranie mózgu w seminarium i trzebienie seksualności. Może mieli nieustanne wytryski testosteronu i dali radę, a gdy poszli "w lud" - to mieli już więcej swobody w chędożeniu i płodzeniu. Ksiądz, to jest sutanna. Czyli worek. Bardziej upodabnia do kobiety, choć nie do konca. Ukrywa męskie cechy - silne barki, wąskie biodra, mocne nogi. A najbardziej ukrywa "części niesforne" . Obojętnie czy stoi, czy siedzi. Normalny facet, między siedzi, rozchyla nogi, bo tak jest zbudowany i taka jego rola - kobiety ma informować, ze jest kompletnym mężczyzną i samcem, a innym facetom, że nie jest gorszy, że należy do klanu i nie jest jakimś trzebieńcem, niesamcem. Kobieta nie ma penisa ! to fundamentalny motyw ludzkiej psychologii i identyfikacji. W sutannie nic nie widać, ot siedzi sobie coś pomiędzy kobietą a nieokreśloną bryłą - to coś - nie ma penisa!. w KK tez się golą, u prawoslawnych - moga mieć brody, by z kolei podkreślać patriarchalną wyższość nad wszystkimi, zwłaszcza kobietami (Bóg ma brodę! I jego proroki też. Widział kto Jezusa starannie ogolonego?) A co ma ksiądz na głowie? To coś jest jedyne takie. A biskupi z papieżem? Torbę na mąkę? Te myckpodobne nakrycia, te pastorały, te złote, ciężkie łańcuchy... A całowanie w rączkę - mężczyźni całują - no kogo? Mężczyznę? Nie, właśnie "sługę Bożego". Inaczej to byłby czysty homoseksualizm. Tego jest tyle, że setki ksiąg napisano, wiec nie ma sensu tutaj tego wiatku ciagnąć. Tylko dodam, że hippisi się po części wzorowali na takich strojach. To była częśc ich kultury, gdzie pojawił się element wymieszania ról mężczyzn-kobiet i pierwiastek uniseks. A uniseks - to w dużej mierze on-ona jednocześnie. I - pardon - "pedały" (przepraszam) - te fioletowe skarpetki...
  • 2013-02-02 19:48 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    Na temat "mea culpa" Episkopatu, powiedzmy, że Episkopat sobie zażartował. Co prawda, należałoby użyć dosadniejszych słów, ale przed niedzielną mszą nie ma co zagęszczać atmosfery. Wszyscy wiemy, także Episkopat (choć ze znajomością tekstów fachowych, poczynając od Biblii, różnie to wśród księży bywa), że istnieją spisane warunki dobrej spowiedzi. Samo puknięcie się w pierś i wymamrotanie "mea culpa" jest nieadekwatne i po prostu nie na temat. To takie tam słówka. Kościół żąda od penitentów wypełnienia tych warunków, by Przedwieczny - za pośrednictwem księdza - odpuścił grzechy, by ksiądz mógł zrobić puk-puk-puk w ściankę konfesjonału, dodając: "idź i nie grzesz więcej", a szczęśliwy z powroty na łono matki Kościoła, ucałował nabożnie stułę. Spójrzmy zatem, jaka jest sytuacja ze spowiedzią: Dogłębny i szczery rachunek sumienia - praktycznie w ogóle nie spełniony, ledwo liźnięty. Żal za grzechy - niemal nie wyczuwalny. W polskim Episkopacie - nieobecny, w niektórych innych - zróżnicowany. Szczera spowiedź - niewykonana. Mocne postanowienie poprawy - zasadniczo niepowzięte, nie szczerze i fragmentaryczne w najlepszym przypadku. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu - nie wiadomo jak z Panem Bogiem, ale bliźniemu - żadne. Nie można do tej rubryki zaliczyć odszkodowań sądownych, ponieważ one zostały wymuszone na Kościele, przez demokratyczne sądy, nie wynikły z wolnej woli Kościoła. Tylko działanie z wolnej, nieprzymuszonej woli może spełnić ten warunek. Ponadto, brak zadośćuczynienia potwierdza niespełnienie przez KK wszystkich poprzednich warunków dobrej spowiedzi. Należy przypomnieć, że są to wszystko warunki konieczne, a nie fakultatywne, i dopiero wtedy tworzą podstawę (ale nie obowiązek), do odpuszczenia grzechów i oczyszczenia się z nich w oczach bliźnich. To Bóg odpuszcza grzechy, a on niczego nie musi. Tak więc Episkopat publicznie, beż żenady, sprzeciwia się temu, czego od wiernych i całego świata żąda, siejąc nie tylko publiczne zgorszenie, ale sprzeciwiając Bogu. Są to wszystko bardzo ciężkie grzechy, bez ich naprawienia na oczach wiernych należy uznać Episkopat za nie tylko skompromitowany i niewiarygodny, ale - jeśli się poważnie traktuje nauki KK - należy uznać, że Szatan działa, posługując się Episkopatem. W tej sytuacji jakiekolwiek poddawanie się czynnościom kościelnym z mocy zasady należy uznać za sojusz ze Złem Szatana i obłożyć ekskomuniką każdego kto to czyni. Polskę należy zatem uznać zna poważnie skażoną kulturą śmierci i należy wdrożyć stanowcze środki ratunku przed KK. Szatan nie może zwyciężyć. Kościół zawsze to powtarza.
  • 2013-02-03 00:00 | Tanaka

    Re:Episkopat błyskawicznie reaguje na książkę o pedofilii w Kościele

    oczywiscie.
  • 2013-02-11 13:33 | Tanaka

    Komentuje biskup Tadeusz Pieronek

    Cóż, od polskiego biskupa nie usłyszysz, człowieku żadnych ważnych i mądrych słów. Pieronek przyjmuje abdykację B16 z całkowitym spokojem. I to wszystko, co ma do powiedzenia. No dobra, inni powiedzą i więcej i mądrzej. Wrócą wszystkie sprawy i problemy, od których się Kościół odcinał. Szkoda, ze zmarł arcybiskup Mediolanu Carlo Martini, on , jeden z bardzo niewielu, miał coś ważnego i mądrego do powiedzenia ludziom. I to on, niedługo przed śmiercią powiedział to co przytomni ludzie widzą - że Kościół jest zapóźniony o 200 lat. A czego drobny, acz wymowny przykład mamy w zapyziałej Polsce, w związku z głosowaniem nt. projektów ustawy partnerskiej. Ci biskupi dziękujący posłom glosującym na nie, ten biskup Tyrawa i jego kompani dający z siebie głosy jak z lochu... Polski Kościół to nawet nie 200 lat zapóźnienia, dla nich Ziemia jest płaska.
  • 2013-02-11 13:33 | Tanaka

    szkoda panie biskupie

    Cóż, od polskiego biskupa nie usłyszysz, człowieku żadnych ważnych i mądrych słów. Pieronek przyjmuje abdykację B16 z całkowitym spokojem. I to wszystko, co ma do powiedzenia. No dobra, inni powiedzą i więcej i mądrzej. Wrócą wszystkie sprawy i problemy, od których się Kościół odcinał. Szkoda, ze zmarł arcybiskup Mediolanu Carlo Martini, on , jeden z bardzo niewielu, miał coś ważnego i mądrego do powiedzenia ludziom. I to on, niedługo przed śmiercią powiedział to co przytomni ludzie widzą - że Kościół jest zapóźniony o 200 lat. A czego drobny, acz wymowny przykład mamy w zapyziałej Polsce, w związku z głosowaniem nt. projektów ustawy partnerskiej. Ci biskupi dziękujący posłom glosującym na nie, ten biskup Tyrawa i jego kompani dający z siebie głosy jak z lochu... Polski Kościół to nawet nie 200 lat zapóźnienia, dla nich Ziemia jest płaska.
  • 2013-02-11 18:01 | Tanaka

    Re:Papież Benedykt XVI abdykuje

    Niniejszym zgłaszam propozycję: nie wybierajmy następnego papieża. Ma to liczne zalety. Kościół się odpręży, wyluzuje, znormalnieje, stanie różnorodniejszy, bliższy ludziom... Nie będzie się już tak strasznie musiał pocić, napinać by wymyślać coraz bardziej pokręcone i niewiarygodne odpowiedzi na ewolucję i inne osiągnięcia nauki, na potrzebę ludzkiej autentyczności i pełni praw człowieka, na kwestię teodycei i Auschwitz i inne tak go strasznie denerwujące sprawy. A przede wszystkim - nie będzie się dalej musiał męczyć ze spoglądaniem w kierunku Boga tylko po to by odczuć pustkę, jak to celnie powiedział dominikanin J. Krzysztofowicz z Gdańska odchodząc z zakonu i Kościoła do ludzkiej miłości.
  • 2013-02-11 18:06 | Tanaka

    Re:Papież Benedykt XVI abdykuje

    Nie papież, tylko "łupież". Szanuj Jana Pawła swego . Łupieżem każdy się musi interesować.
  • 2013-02-11 23:24 | Tanaka

    Co i kto po Benedykcie?

    Mamy prawdziwie mocnego, fachowego, dojrzałego, polskiego kandydata na następcę Benedykta XVI. To bardzo ważne, że mamy polskiego kandydata. To będzie podtrzymanie polskiej tradycji, jakże mocno zapisanej w annałach Kościoła Powszechnego. Nadmienić też należy, że jest w dobrej formie fizycznej, wieku już dojrzałym, ale ciągle młodym, umysłu statecznego, wejrzenia dojrzałego, poglądu pryncypialnego. Doświadczenie z amboną i ołtarzem też ma duże. Wybór naszego na papieża następnego,spełni proroctwo, że kolejnym papieżem będzie czarny papież. To John Godson. Poseł. Nasz, polski. Nie ma lepszego.
  • 2013-02-11 23:24 | Tanaka

    Jest mocny kandydat

    Mamy prawdziwie mocnego, fachowego, dojrzałego, polskiego kandydata na następcę Benedykta XVI. To bardzo ważne, że mamy polskiego kandydata. To będzie podtrzymanie polskiej tradycji, jakże mocno zapisanej w annałach Kościoła Powszechnego. Nadmienić też należy, że jest w dobrej formie fizycznej, wieku już dojrzałym, ale ciągle młodym, umysłu statecznego, wejrzenia dojrzałego, poglądu pryncypialnego. Doświadczenie z amboną i ołtarzem też ma duże. Wybór naszego na papieża następnego,spełni proroctwo, że kolejnym papieżem będzie czarny papież. To John Godson. Poseł. Nasz, polski. Nie ma lepszego.
  • 2013-02-12 10:05 | Tanaka

    Re:Co i kto po Benedykcie?

    wcale nie ma problemu ! On jest metodystą. Wystarczy, że zmieni metodę.
  • 2013-02-14 13:06 | Tanaka

    Re:Temat więzień CIA w Polsce powraca

    Być może było takie pływające więzienie w porcie w Gdańsku, a być może nie było. Żałosne są zarówno spekulacje rodzimych "specjalistów", przypominających specjalistów od ewolucji z Klubu im. Kaczyńskiegoz Poznania i samej K.Pawłowicz z PIS - znawczyni zawiłości związanych ze zmianą ludzkiej tożsamości, jak i gwałtowne zaprzeczenia władz Gdańska. Więzienie na statku ma wiele zalet i można je ukryć nawet na średniej wielkości jednostce, zwłaszcza, jeśli jest przeznaczone dla jednego czy kilku więźniów. Żadna ogólna polska inspekcja tego nie wykryje, a sposoby na niewykrycie są zarówno liczne jak i proste. CIA nie takie numery robiła. Żadne gadanie, że możemy nie przekazać jakichś dokumentów na ten temat, jak Trybunał w Hadze ujawni polskie niecne sprawki nie może wchodzić w grę. Sprawa musi być jasno zawsze stawiana - albo Polska jest demokracją, albo "małym bratem" zawsze łaszącym się do swojego"wielkiego brata" - czyli wiecznie niedemokratyczna. I tylko z pełnych demokratycznych zasad należy wychodzić - prześwietlić, ujawnić i wyciągnąć konsekwencje. Są pewnie rzeczy, które muszą być robione niejawnie i może też balansujące na granicy prawa. Ale muszą być jasne reguły i demokratyczna kontrola. Inaczej wszystko się znieprawi. Mamy Macierewicza, z jego chorymi listami "agentów" bezpieki zprzed 20 lat i do dziś wielu uczciwych ludzi, pomówionych, nie może wywalczyć sprawiedliwości. Mamy jego "lustrację" WSI - i Skarb Państwa przegrywa proces za procesem o zniesławienie i zadośćuczynienie. Płaci państwo polskie a nie autor tych pomówień działający w bajzlu "tajności" i unikający odpowiedzialności. Mamy "zespół parlamentarny" Macierewicza służący rzucaniu najcięższych pomówień i fałszywych oskarżeń o zbrodnię, a polskie państwo broni się zupełnie nieudolnie. Mieliśmy publiczne, w Sejmie wypowiedziane oskarżenie premiera Oleksego o zdradę - i nic - potwarca nie trafił do pierdla. Mamy państwową instytucję zajmującą się opluwaniem obywateli, szyderczo chyba nazywanej instytutem "pamięci", w dodatku "narodowej". Rzezimiechy żerują na nieudolności państwa i demokracji, psując ją jeszcze bardziej. Tak być nie może i to nie jest sprawne, demokratyczne państwo. Demokracja niezdrowa, w chwili próby, łatwo może się złamać jak brzoza smoleńska z rojeń prof. Biniendy. Od jednego kopniaka.
  • 2013-02-14 13:58 | Tanaka

    Re:Złe matki

    Nie kochanie, odrzucanie dziecka - to z pewnością silne tabu. Ale silniejsze jest tabu niekochania rodziców, wzmocnione IV nakazującym przykazaniem , a za nim - V-tym. Jako tabu - oba tematy w przestrzeni publicznej niemal nie istnieją.
  • 2013-02-14 14:03 | Tanaka

    Re:Złe matki

    100.000 eurosierot - szacunkowo licząc, jest na samym Śląsku. Należy się spodziewać, że , jak w każdym przypadku tzw. ciemnych liczb - jest ich grubo więcej. A dodatkowo trzeba liczyć sieroty społeczne i emocjonalne, mające rodziców, lub jedno z nich pod samym bokiem, ale oddzielone murem konfliktów, odrzucenia, zimna psychicznego. Ale przecież, jak świat światem, Polak rodziną stoi. To taki żart. Ale brany całkiem serio. Tacy na przykład biskupi widzą tylko tą mityczną rodzinę, reszta to jakieś anomalie. Jak się wierzy w mity to się nabawia guzów.
  • 2013-02-16 13:32 | Tanaka

    Re:Aleksander Gudzowaty (1938 - 2013)

    Można sobie snuć dowolne teorie na temat tego, jak Gudzowaty zrobił interes z Rosjanami, ale sam zainteresowany bardzo dużo na ten temat powiedział. W biznesie ważne jest przede wszystkim zaufanie . Niby każdy to wie, ale w Polsce nie wiedzą tego chorzy na antyruską boreliozę politycy i "Prawdziwi Polacy". W Europie właściwie każdy kraj, który ma "wrednego" do niedawna sąsiada, umie się dogadywać i robić interesy. Nie trzeba się zaraz kochać, wystarczy rozsądek i zauważenie, że jest mnóstwo wspólnych interesów do zrobienia. W Polsce medal honoru dostaje ten, co bardziej na Ruskich naskoczy, co nie wymaga nawet odwagi, bo Rosja jest za wielka i za wielkie ma interesy na całym świecie, Polska jest daleko z tyłu- niestety dla Polski. Gudzowaty miał rację z rurociągiem niemieckim. Pomysły byłego premiera Buzka, podpowiadane mu przez różnych chytrusów, by budować specjalny rurociąg z Norwegii i kupować o wiele droższy gaz - co oczywiste, nie ziściły się. Ale w międzyczasie Polska straciła szansę na podpięcie się do rury niemieckiej, i zarobi na tym kto inny, tak jak na Nord Streamie, Nie chcieliśmy rury omijającej Ukrainę - no to mamy - rurę na dnie Bałtyku, prosto do Niemiec. I - co za szczęście - nie ma "tajemniczego szpiegowskiego kabla" - który miał iść po "ruskiej" rurze przez Polskę. Tacyśmy sprytni, tacyśmy zapobiegliwi, wszystko po to, by inni zbijali kokosy.
  • 2013-02-24 09:05 | Tanaka

    Re:Oszałamiająca kariera zawodu psychologa

    Właśnie prof. Zbigniew Nęcki dał popis jak należy dezawuować zarówno sam zawód, jak i pojęcie "psychologa". I przy tym udzielił publicznej demonstracji lekceważenia dla ocenianej osoby oraz standardów etycznego zachowania w podobnej sutuacji. Śmiało wyznał, że osoby ocenianej nie zna ani osobiście, ani nie zna zgromadzonej dokumentacji sądowej, a swoją "wiedzę" czerpie z gazet i TV - z króciutkich migawek i sensacyjnych zajawek. I już doszedł do przekonania, że jest ona "seksualną wampirzycą". Na pytanie, jak do takiej diagnozy doszedł, śmiało odparł, że przecież to młoda kobieta więc swoje potrzeby ma - no nie? W takiej sytuacji, z takim profesorem pełniącym rolę dowódcy plutonu egzekucyjnego, należy uznać, że każdy ma prawo wypowiadać się jako psycholog, a nawet każdy jest psychologiem i każdy jest powołany do tego, by psychologicznie ocenić prof. Zbigniewa Nęckiego. Oczywista diagnoza pana prof. jest taka, że to stary, bezczelny cap. Ma swoje lata i ma swoje potrzeby - no nie? - panie prof. ? Należy mu się to wzorowo.
  • 2013-02-24 09:24 | Tanaka

    Re:Będzie nowy podatek na Kościoły

    Cała ta heca z Kościołem polega wyłącznie na brodzeniu i bredzeniu. Polacy są zwyczajnie okłamywaniu i okradani. Fundusz kościelny miał być ponoć rekompensatą za dobra martwej ręki. A zwrot majątków - zwrotem i rekompensatą za dobra, które znalazły się za granicą, głównie wschodnią. W każdym "zwrocie", "przekazaniu", "rekompensacie" wykłada się na stół dokładne dokumenty, świadectwa praw do gruntu, do lokalu, dokonuje się starannych szacunków wartości, bierze pod uwagę dokumenty bankowe, kredyty, zastawy,papiery dłużne itd. Gdzie i kiedy były te wszystkie dokumenty ujawnione, przeanalizowane, porównane? Wszystko działo się po cichu, w konspiracji, wedle poddańczego przepisu, na gębę, bez możliwości odwołania się od decyzji kapturowej kliki. Po różnych aferach, Kościół szybko się zgodził, żeby zlikwidować komisję. Nie chciał, by ujawniono więcej afer i publicznie ujawniono, jak nieuczciwie rzeczy Kościół robił w komisji. Ale co chciał to już i tak dostał. Wiadome jest, że mnóstwo majątków, zarówno kościelnych, jak i niekościelnych było przed wojną mocno zadłużonych. Zarówno pola, lasy, całe posiadłości kościelne i mnóstwo budynków. Nit tego nie sprawdził, nie policzył, nie uwzględnił w wykazie wartości i rozliczeń. Miało biskupstwo M. 500 ha pól i 120 ka lasów - dostają to samo w 1999 roku i już, kto by tam dbał o szczegóły. A nawet si jeszcze dorzuci. Kościół dostał całe majątki pruskie, niemieckie, katolickie i ewangelickie - gdzie jest rozrachunek tego? Nie ma. O to chodzi, by nie było.
  • 2013-02-25 18:29 | Tanaka

    Re:Zwierzchnik katolików szkockich ustępuje

    Jakiekolwiek są powody ustąpienia kardynała O'Brien'a - dobrze się stało. Choć może najlepiej by było, gdyby ten, czy ów kardynał został wybrany na papieża, a następnie okazałoby się, że musi ustąpić z powodu którejś z mrocznych win Kościoła. Byłaby druga i jeszcze szybsza abdykacja, co znacznie bardziej przyczyniłoby się do przeczyszczenia KK. Przeczyszczenia - a nie oczyszczenia, bo to jest niemożliwe. Ta firma ma tak zabagnioną kartotekę w każdym prawie rozdziale, że tu się nic nie da zrobić. Natomiast pewne, choć niewielkie, przeczyszczenie, może jeszcze jest możliwe.
  • 2013-02-28 10:24 | Tanaka

    Watykan zmienia szefa

    Nie rewolucja, ale REWELACJA !
  • 2013-02-28 10:24 | Tanaka

    Nie rewolucja..

    Nie rewolucja, ale REWELACJA !
  • 2013-03-02 11:27 | Tanaka

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    Tytuł artykułu były trafniejszy, gdyby brzmiał: profesorowie-specjaliści od wszystkiego. Bo takich właśnie udają niektórzy z nich. Korumpują pojęcie naukowca i kradną dobre imię nauki, by sprzedawać swoje nieświeże kotlety pod patronatem nauki, by zarabiać - forsę, wpływy polityczne, czy sycić swoją próżność. Nie ma się co dziwić, że poziom polskich uczelni jest bardzo marny, poza nielicznymi wyjątkami, i szalenie nisko oceniany w międzynarodowych rankingach. Jacy profesorowie, taki poziom uczelni. Ci profesorowie od wszystkiego korumpują naukę, a media im bardzo pomagają. Jeśli specjalista od ekonomii czy profesor od archeologii, bądź pediatrii wypowiadają się na temat katastrofy lotniczej - to mamy do czynienia z cynikami, a nie profesorami i specjalistami. Każdy ma prawo wypowiedzieć się na dowolny temat, choćby najidiotyczniej.Ale wypowiada się jako osoba prywatna, nie jako profesor, bo jego tytuł dotyczy wyłącznie ścisłej dziedziny, którą się zajmuje i tylko w niej ma wartość fachowości i pewnego autorytetu. Nie poza nią, Zatem jeśli na temat transsekualności wypowiada się "profesor" Krystyna Pawłowicz - specjalistka od prawa, to jeśli podeprze się swoim tytułem naukowym - będzie oszustką. Media powinny przestawiać takie wystąpienie jako wypowiedz "pani Krystyny Pawłowicz". W takiej sytuacji tytuł specjalisty czy profesora oznacza jedynie tyle, że taka osoba teoretycznie jest nieco mądrzejsza od przeciętnego człowieka i ma - być może - większe wyrobienie w myśleniu. Ale - tylko teoretycznie. Nic więcej. W codziennej rzeczywistości umiemy to rozróżniać i nie wzywamy profesora archeologii do naprawy instalacji elektrycznej ani lekarza ginekologa do przeprowadzenia operacji neurochirurgicznej. Trzymajmy się rzeczywistości, rozumu i rozsądku, nie wdychajmy czadu wypuszczanego przez profesorów od wszystkiego.
  • 2013-03-02 23:10 | Tanaka

    Re:Profesorowie - specjaliści od spraw różnych

    :-)
  • 2013-03-07 12:08 | Tanaka

    Re:Żakowski & Bendyk: Wszyscy jesteśmy gejami

    Prawdziwym tematem nie jest nie tyle zrównanie praw kobiet z prawami mężczyzn, czy osób homoseksualnych z heteroseksualnymi. Prawdziwym wyzwaniem jest wywalenie chorej, przeciwludzkiej, zakażającej wszystko mentalności katolickiej. Katolicy nie umieją kochac. Oni tylko o tym ciągle gadają. Ich kochanie polega na "tak, ale..." Po czym następuje niekończąca się litania wyklinania i wykluczania przeciwna zasadzie miłości. Najważniejsi "Ojcowie Kościoła", niezbędni, nieusuwalni, wzory, szczyty kościelnego ideału dla JP II i BXVI tak widzą kobietę: Święty Augustyn: kobieta jest istotą niższą, której Bóg nie stworzył na swój obraz i podobieństwo (mulier non est facta ad imaginem Dei). Tomasz z Akwinu (przez Leona XIII w 1879 r podniesiony do godności Pierwszego Nauczyciela Kościoła Katolickiego) rzecze tak: Kobieta ma się do mężczyzny tak , jak istota niedoskonała i wadliwa do doskonałej. Kobieta jest nieudanym płodem natury, rodzajem okaleczonego, nieudanego męzczyzny. Sw. Tomasz twierdził, że mężczyzna powinien płodzi tylko męzczyzn. Jeśli mimi wszystko rodzą się dziewczynki, to przez wilgotne wiatry lub inne defekty. Wiatry przynoszą deszcze i przez to rodzą się istoty mające więcej wody, czyli dziewczynki. Inny cudowny filar Kościoła, subtelny i uduchowiony Franciszek z Asyżu twierdził o kobietach, że kto obcował z kobietami był narażony na skalanie swojego ducha. A dziewczynki rodzą się z powodu wady "corruptio instrumenti". Co do homoseksualizmu, Stary Testament nakazuje zań karę śmierci. I tak też przez niemal całą swoją historię Kościół czynił. Co ciekawe, na soborze w Elwirze Kościół ekskomunikuje "hańbicieli chłopców", odmawiając im komunii nawet w razie niebezpieczeństwa śmierci. "Łaskawy" już św. Bazyli żąda 15 letniej pokuty, zaś Synod w Nablus oskarża homoseksualistów za wszelkie katastrofy naturalne. W tym miejscu należy przypomniec, że niektórzy polscy, katoliccy księża, za tsunami na Oceanie Indyjskim sprzed kilku lat oskarżali tych samych, zepsutych homoseksualistów. Należy też zapytac Papieża oraz polski episkopat, jak tak się mają wszyscy księża molestujący i gwałcący nieletnich, owych "hańbicieli chłopców"? Czy zostali skazani na stos? czy może, łaskawie, na 15 lat pokuty? Kościół jest przyjacielem kobiet, wszystkich ludzi w ogóle, bowiem każdy człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Poza kobietami, oczywiście. Homoseksualistami także. Wałęsa z Niesiołowskim i Gowinem wyznają tylko to co Kościół im mówi i co znajdują w PIŚMIE świętym (poza Wałęsą, bo ten się chwalił od zawsze, że nie czyta z zasady), które Jan Paweł II specjalnie ofiarował młodzieży akademickiej, ku nauce. I tak też wierzy i sądzi większośc katolików w Polsce. Mają to na piśmie, i mają to z ambony. Prawa kobiet to wynalazek szatana, który działał poprzez tzw. "prawa człowieka". Potępiali to papieże, tak długo jak tylko się dało. Więc o czym my w ogóle rozmawiamy?
  • 2013-03-07 13:43 | Tanaka

    Re:Żakowski & Bendyk: Wszyscy jesteśmy gejami

    Ot, i wszystko.
  • 2013-03-07 22:43 | Tanaka

    Re:Żakowski & Bendyk: Wszyscy jesteśmy gejami

    Faktycznie. żygasz.
  • 2013-03-10 10:06 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Nie wiem jak można, ale... można ! Faktem niezbitym jest, że chrześcijaństwo, a w tym przypadku katolicyzm wyznawac, uprawiac i wielbic bez zadnych przeszkod. Żadne pogromy, zadne rzezie, ludobojstwa, holocausty dokonane przez chrzescijan/katolikow nie sa jak widac zadna przeszkoda by nosic mily uśmiech na buzi, głaskac po glówkach dzieci i rozdawac im obrazki świetych. Watykan mial przez jakiś czas problem, jak zareagowac po wojnie na powszechne potępienie Holocaustu. Kombinował, kombinował, aż wykombinował, że Bóg cierpiał w Auschwitz razem z mordowanymi ludźmi. Nawet, jeśli to byli żydzi. Karol Wojtyła zwany Lolkiem i papieżem JP II szczerze i dogłebnie wyznawał i podzielał to stanowisko. I oczywiśie także inni subtelni księża, chocby ks. Tischner i nawet sam Adam Boniecki. Krótko mówiąc: "Polacy, nic się nie stało"! Jest dobrze !
  • 2013-03-10 10:32 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Panie Adamie, To stwierdzenie, że kobiety doczekały się prezentu 8 marca,polegającego na zapowiedzi, że 12-go zacznie się konklawe, odbieram jako swoistą humoreskę. Będąc kobietą, chyba bym - pardon - splunął na taki prezent. Ale ponieważ kobietą nie jestem, to może nie czuję tego bluesa. Są zapewne jeszcze kobiety, może całkiem liczne, w tym te nadwiślańskie, które ten dar przyjmą z najwyższym uniesieniem i błogosławic będą jego cudownośc. Zastanawiam się, czy własnie popełniam humoreskę, czy też czystą złośliwośc... Tzw. "kwestia kobieca" jest fundamentalnie ważna. Ale, zarazem, wcale nie jest ważna. Jest zupełnie nieistotna. Dla KK kobiety były, od jego zarania, swoistymi podludźmi. I do dziś po części wciąż tak jest. Kobietom w świecie cywilizowanym ( i mężczyznom także) KK jest coraz mniej potrzebny. Więc kwestia kobieca także traci znaczenie. Niech sobie KK będzie jaki chce. Należy go tylko odseparowa od państwa i jego publicznych środków. Państwo musi by świeckie, takie samo dla wszystkich, nie wyróżniające nikogo. Jeśli tak będzie, KK może sobie w swoim ogródku robic co uważa, o ile będzie przestrzegał pulicznego prawa świeckiego państwa. Może się nawet składac w 100% z kobiet, albo samych aniołów, lub kominiarzy. KK nie będzie KK, jeśli "kwestia kobieca" zostanie rozwiązana w sposób zrównujący kobiety w pełni z mężczyznami. To niemożliwe. KK to wyłącznie tzw. mężczyźni, zorientowani antykobieco, choc w cichości dusz złaknieni ciepła kobiecego łona. Stąd też ich rojenia o wiecznym dziewictwie Maryji, wniebowzięciu żywcem i cały ten kult maryjny nic nie mający wspólnego z człowiekiem, z rzeczywistą kobietą. Kobieta wysłuchująca w konfesjonale spowiedzi kolegi księdza-pedofila? Co drugi biskup kobietą? Połowa kardynałów na konklawe kobietami? Papieże, na zmianę - raz mężczyzna, raz kobieta? Dorzcumy do tego ponoc także ważną kwestię celibatu. Co będzie? Kobieta ksiądz z dzieckiem na ręku w konfesjonale wysłuchuje spowiedzi kolegi księdza-pedofila? Tak mogłoby byc. Ale to nie będzie watykański kościół katolicki, ale jakiś zupełnie inny kościół, może i nawet uważający siebie za chrześcijański. To są wszystko zbyt poważne kwestie. Uczciwa na nie odpwiedź ujawni pustotę i fundamentalny falsz KK i całej religii. Operacji pn. "prawda", "autentyzm ludzkiego ja" Kościół Katolicki nie przeżyje.
  • 2013-03-10 16:23 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Holokaust Zydów z II wojny śiatowej, został dokonany przez hitlerówców, motywownych przez Biblię. Hitler ujmował to bardzo wyraźnie. Inne holokausty, wcześniejsze - a było ich bardzo wiele, były prokurowane dużo bardziej bezpośrednio przez Kościół. Pierwsze holokausty były stymulowane, zachwalane, żądane, bądź wykonywane przez samego Boga. Bóg zajmował się także osobistym, można rzecz "własnoręcznym" mordowaniem na masową skalę całych narodów. To z pewnością spełnia kryteria ludobójstwa, jakim jest holocaust. Wystarczy czytać Biblię. ze zrozumieniem.
  • 2013-03-11 11:52 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Najwyraźniej nie czytał Pan Biblii wcale, albo mając w głowie katolicki lub żydowski filtr wymuszający na mózgu odrzucanie treści wyłożonych tam kawa na ławę. Jaśniej już się nie da. Jak się Panu podoba to, że Bóg osobiście mordował nieżydowskie plemiona? Robił to z furiacką pasją i wielką satysfakcją. Podjudzanie Izraela do mordów i żądanie od nich wykonania zbrodni, to w tej sytuacji czyny jakby mniejszego kalibru. Poproszę o jakiś sensowny komentarz do tych faktów. Jeśli mam Pan wątpliwości co do treści proszę sobie poczytac "Biblię Tysiąclecia", podpisaną osobiście przez papieża JP II z dedykacją dla polskiej młodzieży.
  • 2013-03-12 12:14 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Nie podoba mi się jak ktoś sobie kpi z własnego Boga w którego wierzy i przeflancowuje go tak żeby mu się żyło z miłym poczuciem cnoty nad cnotami. Nie czytał Pan Biblii, nie czytał Pan nawet Nowego Testamentu, lub robił to mając porażony katolicką propagandą rozum i sumienie. Przypomnę to co stoi jak byk w Piśmie Świętym. Wydanie jak najbardziej polskie, święte, pobłogosławione przez tzw. Ojca Świętego Jana Pawła II, ze stosownym przesłaniem do polskiej młodzieży: Św. Paweł: Pierwszy list do Tesaloniczan: cyt: "ŻYDZI ZABILI PANA JEZUSA i proroków i nas także prześladowali. A NIE PODOBAJĄ SIĘ ONI BOGU i sprzeciwiają się wszystkim ludziom. Zabraniają nam przemawia do pogan celem zbawienia ich i tak dopełniają zawsze miary swych grzechów. ALE PRZYSZEDŁ NA NICH OSTATECZNY GNIEW BOŻY." Nie jest możliwa jakakolwiek sensowna dyskusja, jeśli ktoś neguje to co jak byk stoi w Piśmie Świętym, kanonicznym, ostatecznym, niepodważalnym.
  • 2013-03-12 14:10 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Proszę konsekwentnie. Cytat z Pawła nie ma nic do rzeczy, cytat "Bóg jest miłością" nie ma nic do rzeczy, cytat "Pan [Bóg] rzucał na nich z nieba ogromne kamienie, tak że wyginęli" itp itd też nie mają nic do rzeczy. Więc proszę nie uprawiac propagandy twierdzeniem, że Bóg jest miłością, bo to nie ma nic do rzeczy.
  • 2013-03-12 15:38 | Tanaka

    Re:Habemus papam po 12 marca

    Jednak się rozumiemy - mówimy o koncepcjach Boga. I niczym więcej niż koncepcjach. Co do Boga - widzę, że się Panu rozmnożył, jeden judaistyczny, drugi katolicki. Znowu Pan propagandę sieje - to ten sam Bóg. Mordował, palił, wyrzynał w Starym Testamencie i pogłaskał po główce wedle Pańskiego mniemania w Nowym testamencie. Więc sobie Pan wybrał tego drugiego Bozię. To jest czyste zakłamanie. A oprócz tego - to bluźnierstwo. Lektury proszę czytac samodzielnie. Mowy i pisma faszystów i innych posiadaczy jedynej prawdy są dostępne. O ile się chce czyta i ma otwarta głowę. Zresztą, jeśli dla Pana nic nie znaczą nawoływania do mordów i ich wykonywanie, które są zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie i nie widzi Pan tego, że przez ponad 1600 lat chrześcijanie prześladowali i zabijali Żydów, powołując się na swoje świete pismo i wolę Boga to lektury na nic się nie zdadzą.
  • 2013-03-14 08:32 | Tanaka

    Bortnowska, Pieronek, Tasiemski komentują wynik konklawe

    A które media Polsce mają jakieś pojęcie o sprawach tzw. Kościoła Powszechnego?? tylko piaskownia i przeżuwanie wciąż tej samej gumy. Czytając komentarze i opinie miejscowych "znawców", jeszcze do wczorajszego wieczora, do pokazania się nowego papieża na balkonie, dywagowali o nieistniejących bytach z punktu kałuży polskiego mikrokosmosu.
  • 2013-03-14 08:32 | Tanaka

    Nie było o nim w mediach - nie ma się co dziwi

    A które media Polsce mają jakieś pojęcie o sprawach tzw. Kościoła Powszechnego?? tylko piaskownia i przeżuwanie wciąż tej samej gumy. Czytając komentarze i opinie miejscowych "znawców", jeszcze do wczorajszego wieczora, do pokazania się nowego papieża na balkonie, dywagowali o nieistniejących bytach z punktu kałuży polskiego mikrokosmosu.
  • 2013-03-15 12:18 | Tanaka

    Re:Nowy papież – konserwatysta wojujący

    Vera, chciałbym wiedziec, czy jestes osoba katolicka? Zakladam, ze tak.
  • 2013-03-15 23:03 | Tanaka

    Re:Nowy papież – konserwatysta wojujący

    Niewierzącego rzeczywiscie nie na poziomie jest pytac o religie. Katolik musi sie oswiadczyc w sprawie wyznania. To rozumiem. Natomiast nie rozumiem, skad pytanie do Autora o Przemyka.
  • 2013-03-15 23:04 | Tanaka

    Re:Nowy papież – konserwatysta wojujący

    wszyscy jestesmy zydami i ja tez jestem trans.
  • 2013-03-15 23:06 | Tanaka

    Re:Nowy papież – konserwatysta wojujący

    E tam, zaraz "z pewnoscia"... Zeby miec nieco wiecej pewnosci warto sie troche poedukowac.
  • 2013-03-16 22:30 | Tanaka

    Re:Nowy papież – konserwatysta wojujący

    W pełni podzielam wniosek końcowy. Zgoda buduje.
  • 2013-03-21 10:43 | Tanaka

    Najszybsza sonda kosmiczna poza Układem Słonecznym

    Bardzo krzepiące. I stymulujące.
  • 2013-03-21 10:43 | Tanaka

    Kawał historii człowieka.

    Bardzo krzepiące. I stymulujące.
  • 2013-03-21 14:42 | Tanaka

    Re:Papieża ścigają upiory

    Kościół nie został "złapany między dyktaturą a marksizmem". proszę czyta autora nieco staranniej, a nie lekką ręką sypac inwektywy o jego rzekomej "bezwstydnej demagogii i propagandzie". proszę sobie przypomniec ze szkoły zasady rozbioru tekstu publicystycznego; to powinno trochę pomóc. Nic się przez tydzień nie zdarzyło takiego, co miałoby wyjaśnic rolę Kościoła czy Franciszka w czasach junty.
  • 2013-03-23 09:41 | Tanaka

    Re:Polska-Ukraina 1:3. W marnym stylu

    Oj tam, oj tam..! Rząd - to jet to co Polska ma najlepszego ! Stadion - to jest to co Polska ma najlepszego ! Piłkarze - j.w. trener - to samo ! Polska nie ma nic lepszego, kolego.
  • 2013-03-23 19:27 | Tanaka

    Re:Ranking budynków niedokończonych

    W wielu, może nawet w większości przypadków nieudanych przez lata prób przekształcenia centrów miast podłożem problemów jest fałszywe podejście, oparte na myśleniu "na skróty" , czyli niekompetencji. Nie da się dobrze ukształtowac tego rodzaju miejsc, zanim się nie zaopatrzy ich we właściwie skonfigurowane dojścia piesze i komunikacyjne, nie zaopatrzy w przemyślany program parkingowy w okolicy, nie ukształtuje wydajnej ruchowi i cieszącej oko przestrzeni publicznej i nie przypisze jej autentycznej, a nie sztucznie wmuszonej funkcji i powiązań, zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Lokowanie obiektów wypełniających daną przestrzeń musi odpowiadac tym powiązaniom. Sztuczne wypychanie biurowców tam, gdzie nie pasują, lub mieszkaniówki tam gdzie się nie sprawdzi, bądź obiektów użyteczności publicznej prowadzi do kryzysu i martwo stojących potworów, lub - jeśli deweloperzy połapią się na wcześniejszym etapie - do ich czmychnięcia z placu i wycofania się ze sztucznych obietnic. Trzeba umiec widziec, co jest czym.
  • 2013-03-25 23:11 | Tanaka

    Re:Ranking budynków niedokończonych

    gminy nie chcą tworzy planów miejscowycm ktore definiowalyby warunki i zasady inwestowania, bo: 1. to kosztuje. jeśli się robi plany, to jak najtaniej, czyli często źle. malo jest dobrych zespołów, ci najtańsi są marni. 2. jak nie ma planów to można zgarnąc działkę za "odpowiednie" warunki zabudowy. 3. plany miejscowe to zobowiązanie na dlugie lata. a myślenie kategriami wieloletnimi to w PL abstrakcja.
  • 2013-03-27 19:31 | Tanaka

    Re:Krab pęka, Regina ma kłopoty

    nie rozumiem tego utyskiwania. Przecież specjalnie do rozpoznawania celów powołano Ordynariat Polowy Wojska Polskiego. Cele namierzają kapelani, a odpalają Tradycyjne Polskie WARTOŚCI.
  • 2013-04-18 10:40 | Tanaka

    Re:Pierwszy taki proces w Polsce: Kościół pozwany

    Bardzo trafne ! Klechy lubią stosowac cytaty na każdą okolicznośc, zwykle wyrwane z kontekstu, o ile kontekst w ogole jest jasny. Taki cytacik o owocach po których ich poznamy jest standardowo stosowany. No to się przekonamy, jakie to owoce. Ale nie wątię, że o ole owoce okażą się zgniłe, i tak klechy będą miec poczucie, że nic się nie stało, że owoce jak najświeższe, a oni są solą i pieprzem TEJ ZIEMI. I mało kto się będziee ich czepiał. Dopiero jak tony zgniłek ich ptzysypią, aż zaczną się dusic, wtedy sie cokolwiek zmieni.
  • 2013-04-18 23:12 | Tanaka

    Re:Inkwizycja wraca. W polskim Kościele

    Uważam, że właśnie z punktu widzenia katolika, jest to deklaracja stawiajaca wyraziciela tejże na krawędzi zaparcia się swojego wyznania. Ten dokument Kościoła nie jest jakąś taką sobie opinią, jak dowolna inna opinia dowolnej osoby bądź gremium. To jest stanowisko wiążące, obowiązujące, do wykonania bez dyskutowania. Inaczej staje się to relatywizmem moralnym, także jasno i stanowczo potępianym przez KK. Wybieranie sobie, co się podoba, a co "zwisa", jest także cyniczne, jeśli się zarazem twierdzi o sobie, że jest się katolikiem. To już nie jest katolicyzm, ale jakaś inna wiara, o nieustalonej formie i treści, bo to przecież wszystko jest płynne, zależne od okoliczności. Sofizmatem jest twierdzenie, że skoro "poczęcie" nastąpiło na szkiełku, to "dzieckiem" (nie "płodem") staje się dopiero po wprowadzeniu do organizmu matki. Należy także zwróci jasno uwagę na to, że KK stanowczo zauważa odhumanizowanie tego fundamentalnego działania nazywając je "mechanicznym", a więc nieludzkim. Nazywanie się w tego rodzaju sytuacjach katolikiem zbliża się do samooszukiwania się. Zamiast tworzyc pokręcone i trącące fałszem konstrukcje, dużo zdrowiej jest powiedziec całemu KK adieu, i zając się o wiele autentyczniejszym i zdrowszym życiem. Czyniąc przy tym co tylko można, by te różne dziwaczne oświadczenia i żądania nie stały się prawem państwowym. Na własnym podwórku niech KK robi na co ma ochotę.
  • 2013-04-18 23:31 | Tanaka

    Re:Inkwizycja wraca. W polskim Kościele

    Tego rodzaju dokumenty Kościoła katolickiego, a także inne podobne, są jawnym szyderstwem z człowieka, ale jeszcze bardziej, z zasad wiary i wyznawanych dogmatów. W istocie są sprzeczne z katolicyzmem. Już od wieków KK powinien był seriami wydawac podobne dokumenty na tematy bio i medyczne. I robił to, gromko potępiał i szykanował. Jakoś z czasem mu to mijało, cho powinien był twardo obstawac przy pierwotnym, potępieńczym stanowisku. Czymże bowiem jest odpuszczenie potępienia transfuzji krwi, albo operacji serca i każdej operacji ratującej życie? To jest zgoda na sprzeciwienie się "Planowi Bożemu" wobec człowieka. Bóg chciał, by człowiek miał zawał i umarł. To był Jego Plan ! A tymczasem KK zgadza się obecnie na to, by odratowywano takiego delikwenta ! To jest uzurpacja, zdrada Boga, postawienie się nad nim i Jego wola; podniesienie ręki na Jego Plan. W takich okolicznosciach następują automatyczne Kościelne ekskomuniki i klątwy. Jednak już nie w takich sytuacjach - tu KK wszedł w relatywizm i zdradę. Kler chętnie korzysta z operacji ratujacych życie i zdrowie, co widac po fizjonomiach i kondycji, zwłaszcza biskupów. Tutaj kłamstwo jest uświęcone. W innych sytuacjach prawda jest potępiona. Kler nie reprezentuje więc nawet "prawdy" własnej wiary, nie mówiąc już o prawdzie naukowej, czy zwykłej, bezprzymiotnikowej prawdzie. Słuchanie i podporządkowywanie się takim nakazom, samo z siebie stawia słuchającego w przestrzeni zaparcia się źródła wiary katolickiej. Czynienie z tego teologii to wywoływanie skrzywień psychicznych.
  • 2013-04-18 23:38 | Tanaka

    Re:Inkwizycja wraca. W polskim Kościele

    Nauka nie zajmuje się wskazywaniem, od którego momentu zaczyna się "człowiek". Religie mogą sobie to definiowa jak chca, co skwapliwie czynią. Dopóki prawo religijne nie stają się prawami państwowymi, donoszenie do prokuratury na "człowieka w mazi azotowej" jest bezcelowe oraz idiotyczne. Należy donosic do biskupa. On zażąda spowiedzi - i to jest właściwa droga; przynajmniej w ramach wewnętrznych stosunków kościelnych.Nie państwowych.
  • 2013-04-21 22:57 | Tanaka

    Re:Zero tolerancji dla pedofilii w Kościele

    Nie da sie stosowac zasady zera tolerancji wobec pedofilii w Kosciele nie wiedziec jaka jest skala i struktura problemu. To sa oczywistosci rudymentarne, znane Kosciolowi. Jesli wiec rzecznik episkopatu mowi, ze nie wie, to zarazem mowi,ze Episkopat nie realizuje polityki zera tolerancji. I jednoczesnie szydzi zarowno z ofiar kleszych przestepstw, z ich rodzin, z wiernych jako takich, z polskiego prawa i jego powagi oraz tworzy warunki dla kolejnych takich przestepstw wsrod kleru. Jest to ze wszech miar godne napietnowania. Ale co wazniejsze, rodzi to koniecznosc stanwczego egzekowania prawa a sprzeciwiajacy sie prawu, prawdzie i dobremu obyczajow Kosciol musi byc rozliczony z klamstwa i przestepstw do golego betonowego fundamentu i poniesc materialne konsekwencje odpowiadajace jego winom.
  • 2013-04-21 23:08 | Tanaka

    Re:Prof.Paweł Artymowicz komentuje raport Antoniego Macierewicza.

    to jest puste gadanie. nie maz zadnego dowodu, by jakiekolwiek slady rzekomej zbrodni byly zacierane. Sa za to jednoznaczne, uzupelniajace sie wzajemnie i potwierdzajace dowody na wnioski komisji Millera. Zweryfikowane matematycznie i fizycznie sa dowodem o takim samym stopniu prawdziwosci jak 2x2=4. prosze nie powtarzac odmozdzonych bzdur o "nieoddawaniu sledztwa".
  • 2013-04-21 23:14 | Tanaka

    Re:Prof.Paweł Artymowicz komentuje raport Antoniego Macierewicza.

    niewazne czyim fanem Pan jest czy tez nie jest. Moze jest Pan nawet fanem nauki, fizyki i matematyki a nawet astronofizyki. Plecie pan niemilosierne androny, zdradzajac, ze nic nie rozumnie z zasady nauki ani nawet z istoty pojeci racjonalnosci i rzetelnosci. memolenie o jakims 74-letnim pastorze i spekulacje o rzekomych unikach prof. Artymowicza czy nierozumienie roznic pomiedzy badaniem katastrofy a pomiarami fizycznymi ujawniaja tylko panska nieznajomosc tego o czym mowi oraz zaslepienie.
  • 2013-04-21 23:21 | Tanaka

    Re:Prof.Paweł Artymowicz komentuje raport Antoniego Macierewicza.

    Szuladzinski okazuje sie uzurpatorem, a nie ekspertem, skoro znajduje wybuch tam, gdzie go nie bylo. Binienda moze i jest ekspertem, ale od czego innego. jesli sie mieni ekspertem ustalajacym przyczyny katastrofy to jego badania sa tak samo niekompetentne jak Szuladzinskiego. Obu panom dobrze zrobilby spacer po Smolensku, zwlaszcza po tereach zielonych przy lotnisku.Mogliby sami sie rozejrzec, przyjrzec i pomyslec - korzystajac z dotlenionego umyslu. lipni eksperci Macierewicza nie umieja i nie chca ocenic wszystkich dowodow we wzajemnej wspolzaleznosci. To wymaga rzetelnosci, niezaleznosci i wlasnie fachowosci. Zadnej z tych cech nie reprezentuja.
  • 2013-04-21 23:24 | Tanaka

    Re:Prof.Paweł Artymowicz komentuje raport Antoniego Macierewicza.

    Nie przeprowadzono tez analizy mysli kierowanych droga telepatyczna przez prezydenta pilotowi samolotu. Prosze sie stanowczo zajac tym gardlowych zagadnieniem.
  • 2013-04-21 23:35 | Tanaka

    Re:3 OSOBY PRZEŻYŁY tylko - oczywista oczywistość -zostały porwane przez marsjan ;)

    Przypominam rzeczy podstawowe: wszyscy obecni na pokladzie samolotu upadli doslownie i dokladnie na glowe. Z predkoscia pozioma 280 km/h i pionowa przekraczajaca 10 m/s. Miekkie poszycie grzbietu kadluba zostalo blyskawicznie przez gigantyczna energie uderzenia zmiazdzone. Miazdzone byly glowy, kregoslupy, a nastepnie serca, pluca i pozostale organy. Ciala zostaly od gory przywalone bardzo ciezkim ukladem dolnej czesci kadluba wraz z podwoziami. Kabina pilotow perwsza uderzyl aw ziemie, a energia ruchu calej maszyny zmiazdzyla ja i wprasowala pod spod. Opowiadanie o osobach ktore przezyly to nie tylko bzdury, ale horrendalnie zla wola i szyderstwo z rodzin ofiar.
  • 2013-04-21 23:46 | Tanaka

    Re:Pat w sprawie związków partnerskich

    To jest temat niezastepczy, rozdmuchiwamy pod wplywem poczucia rownosci sprawiedliwosci oraz sklonienia Kosciola do czynow zgodnych z nauka Jezusa.
  • 2013-04-21 23:55 | Tanaka

    Re:Biskupi ostro o aborcji i in vitro. Chcą zakazu

    Nie jestesmy panstwem demokratycznym ! to sa ciagle jakies zludzenia. Prosze ich sobie nie powtarzac, bo szkoda tych wielu trafnych mysli szanownego dyskutanta. Polska jest krajem dopiero aspirujacym do bycia krajem demokratycznym. Biskupi w demokracji nie moga narzucac swoich teorii, ale w Polsce to ciagle robia. Wiec Polska nie jest demokracja.
  • 2013-04-22 09:11 | Tanaka

    Re:Obchodzimy 70. rocznicę powstania w getcie

    Szanowny Panie Krzysztofie. Muszę zwrócic Pana uwagę na podstawowy błąd, który w tym tekście Pan popełnia, jak zresztą wielu optymistów, marzycieli wierzących w coś co niezbyt wiele ma wspólnego z rzeczywistością. I którzy ciągle - wskutek tej swojej naiwności - czują się zaskoczeni, że sprawy znowu przybrały zły, okropny obrót, cho oni oczekiwali czegoś dobrego. Tym błędem jest przekonanie, że Żydzi to byli "obywatele" Rzeczpospolitej. Niestety - nie! Gdyby nimi byli, gdyby nimi się w pełni czuli, gdyby mieli wszyskie prawa przysługujące obywatelom i gdyby mogli je bez przeszkód realizowac; a z drugiej strony, gdyby zarówno system państwowy, jak i nieżydzi bezdyskusyjnie akceptowali je, nie tyle z musu, ale pełnego, autentycznie ludzkiego przekonania - w ogóle nie byłoby "kwestii żydowskiej" w Polsce. Nie byłoby antysemityzmu, nie byłoby "małego Dziennika" i Maksymiliana Kolbe, nie byłoby gett miejskich, ani ławkowych. Koniecznośc ciągłego przypominania, że ty byli Żydzi POLSCY, czyli po prostu POLACY, a nie Rumuni, Francuzi itd - dowodzi fałszu tej "obywatelskiej" tezy. Dla wszystkich jest oczywiste, że powstanie '44 było powstaniem POLAKÓW. To jest niedyskutowalne. Ale właśnie mało kto tak samo rozumie powstanie '43 w Getcie. Nie uda się głęboko zakorzenic oczywistości, że Żydzi w Polsce to byli Polacy, tacy sami jak wszyscy inni - jak lwowiacy, jak poleszucy, jak ślązacy, kaszubi, jak Polacy prawosławni, jak Polacy tatarskiego pochodzenia i islamskiego wyznania itd itp.; jeśli ciągle będziemy niezgodnie z prawdą zakłada, że Żydzi byli "obywatelami Rzeczpospolitej". Oni byli - co wiemy dokładnie z nieskończonej liczby faktów - ludźmi nawet nie 2-giej kategorii "obywatelstwa" - bo takimi byli prawosławni Polacy, ale 3-ciej, a może jeszcze gorzej. I w tej sytuacji mówienie o nich jako o "obywatelach" jest fałszem, jest propagowaniem fałszywego wizerunku stosunków w Polsce. To, że były wyjątki, Żydzi brylujący w polskiej kulturze, gospodarce, żyjący zamożnie - nie zmienia zasadniczej reguły i stosunków. Rozumiem dobre intencje powtarzania o tej "obywatelskości" Ale to też niezbyt rozumne, a w skutkach przeciwne dobrym intencjom. Lekcja zostanie zmarnowana, jeśli nie w pełni odrobiona. W rozmowie w TVP2 goście red. Żakowskiego, m.in. "Kazik" Rajzacher (?) i p. Engelking mówili szczerze o tym, że nie ma żadnych niełamalnych zabezpieczeń przed powrotem tego, co się stało. Najlepsze bezpieczniki są w ludzkich głowach. Żeby były mocne, trzeba byc szczerym i prawdziwym do bólu i nie zakrywa prawdy miło brzmiącymi, a fałszywymi i zwodniczymi, ogólnikami.
  • 2013-04-22 12:48 | Tanaka

    Re:Obchodzimy 70. rocznicę powstania w getcie

    Mówimy mniej więcej tak samo. Moja teza jest niefałszywa i bezpieczna, a zatem konieczna. Wystarczy spokojnie przeczyta tekst. Żydzi byli w Polsce gorsi niz "czyści Polacy-katolicy", bo pełni praw i swobód, prawdziwej równości im odmawiano, a nie dlatego, że chcieli się w Polsce od Polaków izolowac z czystej fanaberii. Jeśli w ogóle - to musieli. To oczywiste.
  • 2013-04-24 22:51 | Tanaka

    Re:„Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”. Recenzja książki

    ciekawe namiary. dzięki.
  • 2013-05-12 12:17 | Tanaka

    Re:Ogromna skala aborcji w Polsce

    W Polsce nie ma prawie wcale aborcji, nie ma prawie antykoncepcji i rodzi sie strasznie malo dzieci. To znaczy, ze Polacy nie uprawiają seksu. We wniosku tym utwierdza fakt, że wszelkie władze szkolne oraz publiczne unikaja bardzo skutecznie wprowadzania edukacji rodzinnej i psycho-seksualnej. Zakłamanie i schizofrenia przenika Polske na wskros . To prawdziwa MARKA POLSKA.
  • 2013-05-12 12:31 | Tanaka

    Re:Ogromna skala aborcji w Polsce

    "Zeby sie go pozbyc trzeba go zabic, tak zwyczajnie jak zabiloby sie zabe czy robaka - zabic". Skoro sie domagasz nazywania rzeczy zgodnie ze scislym znaczeniem, nie rob manipulacji. Zaba czy robak to istoty w pelni uksztaltowane, zyjace samodzielnie. Jesli chcesz to porownywac do "zabijania zygoty", to porownuj do "zabijania" zaplodnienego zabiego skrzeku plywajacego w stawie. I nie wypisuj, że "plod to zywy organizm calkowicie". To jest manipulacja pojeciem o zmiennej tresci. "plod" nie majacy jeszcze uksztalowanego ukladu nerwowego nie jest "zywy calkowice". "Zywy calkowicie" jest w chwili, kiedy staje sie gotowy do urodzenia. Opieranie dyskusji na takich falszywych twierdzeniach prowadzi to falszywych postaw i wartosci. degeneruje moralnie i intelektualnie takiego dyskutanta.
  • 2013-05-12 12:37 | Tanaka

    Re:Ogromna skala aborcji w Polsce

    A mogles poczytac "Fronde", zamiast sie objawiac jako przedstawiciel polskiego, meskiego matolectwa.
  • 2013-05-16 18:28 | Tanaka

    Re:Tusk procesuje się z Urbanem. Ale po co?

    Tusk, jak widac, ma problem ze zrozumienie siebie samego - co sie wlasciwie stalo w zwiazku z tekstem Jerzego Urbana i o co mu wlasciwie chodzi z tym procesem. Urban ma pelna jasnosc sytuacji, ona broni go sama i -jak zwykle - stawia go na scenie w roli jaka najbardziej lubi. A Tusk? - tak jest - "na koncu przegrana".
  • 2013-05-16 22:13 | Tanaka

    Re:Prof. Pawłowicz znów atakuje

    Pani Pawłowicz bardzo wyraziscie objawia się ze swoim kulawym wyposażeniem wewnętrznym. Naiwnemu optymiście mogłoby się zdawac, ze osoba naukowa musi miec wszystkie wewnętrzne obwody w porządku. Powyższy przykład przypomina, ze to zludne oczekiwanie.
  • 2013-05-17 11:26 | Tanaka

    Re:Prof. Pawłowicz znów atakuje

    Bardzo dobrze to nazwałeś. I mnie - regularnego heteryka - obraża to publiczne poniżanie osób trans i homoseksualnych i w ogóle wszystkich tych, którzy czują się inaczej (i tak chcą żyć) niż wzorcowi, w dodatku katoliccy, heterycy. Każdy ma prawo do godnego życia. Ani identyfikacja psychoseksualna (albo tez brak identyfikacji), ani rasa, religia, czy cokolwiek takiego nie mogą łamać tego nadrzędnego prawa przynależnego każdemu. To co się w Polsce dzieje, to zinstytucjonalizowana (przez Sejm, rzad i jego agendy, samorządy) pogarda wobec człowieka, motywowana kunktatorstwem i jawnym katolicyzmem nienawidzącym w istocie wszystkiego, co jest inne niż katolickie wymogi. Gaworzenie, że Polska jest państwem "solidarnym" (zaraz będzie nawet odpowiednie muzeum!), jest niczym innym, ale kolejnym elementem zakłamania.
  • 2013-05-17 11:30 | Tanaka

    Re:Prof. Pawłowicz znów atakuje

    sugeruję najpierw głębszy namysł nad pojęciem "wrażliwość". Dopiero po tej lekcji można iść dalej.
  • 2013-05-20 23:06 | Tanaka

    Re:Wałęsa o Borusewiczu

    Swoim wezwaniem adresowanym do ludzi "dobrej woli" by pomogli Wałęsie ocalic się przed soba samym, przypomniał mi Pan cytat bohatera serialu "Dom", cyt. : "wiśta-wio, łatwo powiedziec..." Nie wiem, czy w ogóle są tacy, co mogliby złapac Wałęsę za łapki i przytrzymac za plecami w momentach, kiedy ma przypływy. Może syn Jarosław? Próbował ojca trochę utemperowac przy okazji zamurowywania przez niego homoseksualistów. Żona - po autobiografii - chyba nie. Inne dzieci? Cicho. Dawni przyjaciele z opozycji? Tu,niestety, sam Wałęsa im często i solidnie przykładał, raz za coś, innym razem za nic. I sam ciosy zbierał. Znajomi z przyjęc w ogródku? Już przy nowych panach, albo się na nowych wybili, nieraz dzięki Wałęsie. A wiadomo jak to jest z tymi, którzy coś nam zawdzięczają. Ksiądz Jankowski już u swojego Stwórcy; z tej sceny schodził w niezbyt jasnym świetle. Ktoś z Instytutu Lecha Wałęsy? To żartobliwy pomysł. Miałem kilka razy okazję zetknąc się z tym organem. Hm, hm, hm... spuścmy nań litościwą zasłonę milczenia. Konczą mi się pomysly - kto jeszcze. Nie tylko mi, jak widac po skutkach.
  • 2013-05-20 23:14 | Tanaka

    Re:Wałęsa o Borusewiczu

    Generalnie - zgoda. natomiast broniłbym Wałęsy jako symbolu, tej Matki Boskiej Klapnej, głównie wobec świata. Na użytek wewnętrzny, nieco mniej, choc tylko nieco, bo i tu sie powinno pewne osoby jako symbol, znak wlasnie - szanowac. Inaczej zafajdamy sobie wszystko. Zreszta - innego symbolu nie mamy. JP II to tez cos, ale troche w innej sprawie. Walesa ma w sobie potencjal samounicestwienia, trafnie to zauwazyla Fallaci, i nie tylko ona.
  • 2013-05-21 11:24 | Tanaka

    Re:Wałęsa o Borusewiczu

    Dla mnie Wałęsa może byc Bolkiem, Lolkiem Majorem Frydrychem w kolejnym wcieleniu, albo tajnym przyjacielem związku filatelistów. Niepotrzebna mi ikona by czuc sie normalnie. Zauważ coś innego. Społeczeństwa, narody, jak dotąd ciągle potrzebują symboli, ikon, świętych. Czy sadzisz, że spośród już pewnie ze 4,5 tysiąca świętych,a może z 6 tysiecy, bo JP II produkował ich hurtowo - nie brak świętych wcale nieświętych? Stawiam, że jest ich miażdżąca większośc. A święci cywile - krolowie, cesarze, wodzowie? Dla jednych święci, dla drugich - agresorzy,mordercy. Gdyby w jakiejś cudownej obiektywności wyczyści te panteony religijno-państwowo-narodowe, ulice miast trzeba by wylącznie numerowac, nawet USA są niekonskewentne. No, może 1 promil mógłby nosic imiona jakichś naukowców. Polskę to trzeba by wyskrobac do okrętowej zęzy, poczynając od św. Stanisława. Nie darmo Boy postulował odbrązawianie, nie przypadkiem niewiele z tego wyszło. Polak bez ubrązowionych pomników , ikon, zagubi się i skarleje do reszty, a jego frustracja, zazdrośc i zawiśc wzrosną jeszcze bardziej. Przecież nawet Jezusa i Matkę Boską musi miec własną, z Częstochowy. Polkę, a nie Żydówkę, Jezusa-Polaka-Króla Polski - a nie Żyda.
  • 2013-05-21 11:29 | Tanaka

    Re:Wałęsa o Borusewiczu

    Oczywiście ! Po co miałby miec własnego ducha skoro jeździł po niego do Watykanu? Tam sobie doładowywał watykańsko-polskiego ducha. Jak przestał, to sie mu wszystko rozładowało.
  • 2013-05-24 11:06 | Tanaka

    Po pierwsze primo

    to musi byc jasna doktryna obronna. Wiarygodna i solidnie perspektywiczna, spójna z doktryna Sojuszu i jednoczesnie autonomicznie polska. Trudna sprawa. Jakas doktyne mamy. Jak slychac co jakis czas z pism o wojskowosci -watpliwa jest. Jesli tak, to mamy problem. Wojsko musi jasno komunikowac przemyslowi obronnemu o co mu chodzi i czgopo trzebuje. Jak tego nie wie i nie powie, panstwowy przemysl obronny musi zbankrytowac, bo sam nie wie co robic, a ze sprzedazy do Malezji czy innych krajow dlugo sam nie pociagnie bez silnego zaplecza w kraju. W dodatku wiarygodnosc eksportowanego sprzetu zalezy od tego czy uzywa go panstwo producenta. Jest z tego wyjscie - pozwolic na bankructwo i zlikwidowac przemysl obronny. To moze byc sprzeczne z doktyna obronna, ktora, jak zgaduje logicznie powinna zakladac, ze Polska ma jednak cos wlasnego, bo inaczej bedzie calkowiecie zalezna od zagranicy. Z tego kola niemocy i niekompetencji nie da sie wyjac bez silnego udzialu panstwa, ono otwiera i zamyka to kolo. Chyba najpesza ilustracja tego balaganu jest najmniejszy rodzaj sil zbrojnych - Marynarka Wojenna. Przy takim rozwoju wypadkow jak od dawna widzimy, za 10-15 lat najpozniej, zostana gumowe lodzie Formozy i nic wiecej. Beda baterie rakiet nadbrzeznych. I moze to wystarczy, a Marynarka zostanie wlozona na wieki do muzealnej szafy. Polska to wszak kraj pustynny. W glowach tez.
  • 2013-05-26 09:21 | Tanaka

    Nie ma żadnych trudności z wypowiedzeniem wojny Rosji. Mamy wielkie zapasy sił. Rosja się nas panicznie boi.

    Mamy super fajne jastrzębie w postaci F-16. Mamy mega dobre rosomaki, mamy fajowskie beryle , mamy przecudnieńką kawalerię powietrzną, mamy giga groźne gromy, formozy i boreliozy. Co najważniejsze, mamy bojowe komanda kapelanów, co się kulom nie kłaniają.Jest woda swieżo poświęcona i kevlarowe sutanny. Jest Duch Bojowy i patronat Matkiboskiejczestochoskiej. Nic więcej nie trzeba.
  • 2013-05-30 11:28 | Tanaka

    Chodzi o kokardkę.

    Ależ tak, oczywiście, abepe Michalikowi nie chodzi o żaden kompromis w sprawie in vitro. Przecież z mordercami nie zawiera się kompromisów. Co wszystkie abepy i bepy głośno mówią, z drobnymi wyjątkami w postaci szeregowych kapłanów, nie mających żadnej władzy poza jedną, skromną, nierówna, nieoczywistą - władzy mówienia rzeczy dorzecznych, mądrych, wrażliwych do wrażliwych,mądrych ludzi. Coś co nawet będzie nazwane "kompromisem", będzie nim wyłącznie w sferze propagandowej. I tylko w tej sprawie abepe Michalik sonduje reakcję - jaki kształt nadać temu co niekompromisowe, by z wierzchu takim się mogło zdawać. Może
  • 2013-06-04 08:43 | Tanaka

    Oj, autorze, autorze...

    wchodzi Pan na grząskie pole. Wyrok dotyczy Stanisława Kani. Nie stanu wojennego, choć na niego się powołuje. Nie jest w sprawie wyroku dot. St. Kani najważniejsze to, że sąd uznał stan wojenny za nielegalny i wprowadzony z "niskich pobudek", tzn. przemożnej chęci utrzymania się wprowadzających przy władzy. Najważniejsze jst to, co dotyczy Kani. To jego sąd sadził. Ma Pan niechwalebną skłonność do mieszania rzeczy. Sąd może osądzić stan wojenny w kategoriach wyłączne i czysto prawnych, jeśli ma się otrzymać w ramach prawa. Może stwierdzić, ze popełniono błąd formalny, przez co stan wojenny nie był wprowadzony zgodnie z prawem. Jeśli sąd bierze się za rozważania polityczne, społeczne, wojskowe, rozważa rację stanu itd - to wchodzi na tak samo grząskie pole, niezastrzeżone dla sądów. W dodatku takie, co do którego sądy nie mają ani pełni uprawnień, ani pełni narzędzi do oceny. Ewidentnośc popełnionych przez sad błędów w takiej ocenie jest jasna, bowiem sąd odrzucił wszelkie dowody i wyjaśnienia przeciwne - wskazujące na zupełnie inne motywy wprowadzenia stanu wojennego. W sytuacji tak złożonej, jaka rzeczywiście była, takie odcięcie od zasadniczych dowodów jest niekompetencja sądu, albo jego niesprawiedliwością. Osoby rozumne, zwłaszcza takie, które pamiętają wydarzenia tamtych czasów i doskonale wiedzą, ze były w samej Polsce, w stosunkach wewnętrznych bardzo zasadnicze powody do konieczności wprowadzenia stanu wojennego, a także powody zewnętrzne, nie mogą nie wyciągnąć podobnych wniosków. Sądy osadzając, poza argumentami czysto prawnymi, mogą także szukać innych. Ale żeby nie czynić przy tym niesprawiedliwości muszą je doskonale i w pełni zbadać, pojąc i wyważyć. Tu sąd przekroczył własne kompetencje, własne oczywiste uprawnienia, zagubił się w SZTUCE SĄDZENIA. A Pan, szanowny autorze, poszedł w ślady sądu. O to mam pretensje do Pana. Wypowiada się Pan publicznie, jest Pan dziennikarzem, ma śmiałość meblować ludziom w głowach. Obowiązuje Pana wyższa miara fachowości i rzetelności. Proszę o tym nie zapominać.
  • 2013-06-04 18:34 | Tanaka

    Re:I sekretarz PZPR uwolniony od winy

    to są rzeczy oczywiste dla ludzi o nieco szerszych horyzontach niz maja je szczesliwcy o widnokręgu zamkniętym niedzielnymi zakupami w "Biedronce". Wegry '56, Kuba '61 ,Berlin '62, Czechoslowacja '68 (z polskim udzialem), Afganistan '79 - to az nadto przykladow by kapowac, ze Imperium nie oddaje darmo niczego.
  • 2013-06-07 21:07 | Tanaka

    Re:Polscy księża są gotowi na Kościół ubogi?

    Polscy księża na nic nie są gotowi. Upaśli się na kremówkach papieskich. Wiec mówią językiem kremówek. To nie kapłany, ale kapłony. Rozmawianie z nimi serio jest w tej sytuacji nieestetyczne bo babrzące zjełczałym kremem, krępujące i korumpujące. I na koniec - bezpłodne. Niech sobie Michalik & Co dyskutują z Faktem, SuperExpressem, Vivą i reklamówką kaloryferów. Doskonale się porozumiewają, nie ma potrzeby się wtrącać. Dla szybkiego uzdrowienia, wystarczyłoby, aby polskie państwo przerwało dostawę kremu. Zostałby sam wafelek. To w zupełności wystarczy. Jeden ksiądz Lemański chodzi już w trampkach i ma spakowany plecak, który trzyma cichaczem u przyjaciół, bo nie wie, czy jak wróci do zakrystii klucz będzie pasował do zamka. Pozostali harcerze już dawno wyszli na szeroki szlak.
  • 2013-06-07 21:12 | Tanaka

    Re:Polscy księża są gotowi na Kościół ubogi?

    Tekst ciekawy, ale finalne pytanie źle zaadresowane. Paluchy do ucałowania można nadstawiac. Rzecz w tym, czy ktoś je chce lizac. Chcących nie brakuje, dlatego proboszcz z Powroźnik jest i bedzie bialym krukiem.
  • 2013-06-08 09:40 | Tanaka

    Re:Polscy księża są gotowi na Kościół ubogi?

    no dobre pytania zadajesz. tylko pociagnij sprawe dalej - czy proboszczowie otrzymuja wynagrpodzenie od rady parafialnej? czy ona ustala pensję proboszcza i wikarych? czy rada decyduje o budzecie parafii? Czy oglaszanu jest publicznie budzet, czy jest robione rozliczenie wydatków przez certyfinowanego rewidenta księgowego i oglaszane wszem i wobec? Nie. To nie jest zasada. Jeśli w ogole - to niezauwazalny w skali problemu wyjatek. Proboszcz rzadzi i sam decyduje a rada to kwiatek do kożucha. To powszechnie znane fakty Te same rzeczy mozesz wyciągnac w każdej sprawie. I masz sporo faktow. Czy Caritas publikuje scegoly wplywow rozchodow, efekrywnosc netto? Gdzie te dane? Gdzie dane o budzecie biskupa X. Y ? Publikuje w necie? Gdzie dane finansowe calego Koscioła? Liczy nie Kościól, tylko ci co chcą sie sami przekonać co sie dzieje z finansami publicznymi przekazywanymi dla KK. To jest centrum problemu. Pytaj i szukaj odpowiedzi. Same sie nie znajdą.
  • 2013-06-10 10:29 | Tanaka

    Re:Polscy księża są gotowi na Kościół ubogi?

    to jest bardzo wesołe.