Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(111)
Komentarze użytkownika: drezdenski
  • 2011-07-20 18:32 | drezdenski

    Re:Ostatnia wojna z Zakonem Krzyżackim

  • 2011-07-20 18:58 | drezdenski

    Re:Ostatnia wojna z Zakonem Krzyżackim

    Kariera Hohenzollernow, ktora doprowadzila te dynastie na szczyty Niemiec zaczela sie wlasciwie wczesniej - juz w 15 wieku, kiedy burggrabia norymberski jako pierwszy elektor Friedrich I otrzymal Branderburgie - wowczas niewielkiej marchii, ale wg. ustalen Zlotej Bulli Karola IV majacej prawo do brania udzialu w wyborze krola Niemiec - cesarza. Przejecie terenow panstwa krzyzackiego - aczkolwiek o duzym znaczeniu prestizowym (szczegolnie pozniej, kiedy elektor branderburski koronizowal sie na krola "w Prusach") , bylo tylko jednym ze "szczebli" kariery Hohenzollernow w Rzeszy. Kariery, ktora zreszta nie bylaby mozliwa bez zyczliwego podejscia wladcow Polski w pierwszym okresie konsolidacji wladzy Hohenzollernow.
  • 2011-07-22 11:21 | drezdenski

    Re:Ostatnia wojna z Zakonem Krzyżackim

    Polscy krolowie w dyscyplinie podejmowania decyzji, ktore perspektywicznie - szczegolnie z dzisiejszego punktu widzenia - okazaly sie blednymi, nie wybijaja sie specjalnie na tle pozostalych wladcow europejskich. W zasadzie wszystkie nacje maja mniej lub bardziej uzasadnione pretensje do poszczegolnych delikwentow z kazdorazowego pocztu ichnich wodzow. Tutaj moznaby mnozyc dziesiatki, jesli nie setki przykladow - rowniez z Brandenburgii/Prus. Ilosc Niemcow, ktorym zbiera sie w Niemczech na wymioty z okazji celebrowania Prus i ich historii jest zdaje sie wieksza niz grupa Polakow, ktorzy przewracaja oczami przy probach masowego podniecania narodu czasami przeszlymi i zaprzeszlymi. Z tej czy innej okazji. I nie wynika to tylko z faktu, ze Niemcy maja wiecej obywateli. Inna sprawa to kwestia sprzezenia zwrotnego miedzy niemieckim nacjonalizmem a pruska tozsamoscia. To jest produkt czasow wspolczesnych. W przeszlosci na ktora sie ten czy ow powoluje, wzajemne relacje miedzy tymi pojeciami byly odrobine bardziej skomplikowane.
  • 2011-07-29 12:05 | drezdenski

    Re:Sztuka zrabowana przez nazistów

    "Nie rozumiem ani wypowiedzi, ani tych wykrzykników. A Pan, jak przypuszczam, Slaska i Slazaków." Tych jest czasami trudno zrozumiec. Niech Pani sprobuje sie dowiedziec od ziomka Erwina gdzie sa w Warszawie te piwnice : "Prosze mi wytlumaczyc, dlaczego tyle dziel sztuki ze Slaska jest teraz w Warszawie (czesciowo w glebokich, ciemnym piwnicach)." Slazacy sami daja pretekst do takiego a nie innego ich rozumienia, badz nierozumenia.
  • 2011-12-04 12:25 | drezdenski

    Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej

    Wokol Puszczy Bialowieskiej udalo sie stworzyc nimb pierwotnego lasu, Swietego Gaju, w ktorym garstka nawiedzonych "kaplanow" chce sie masturbowac pod naturalna naturalnosc. Ilosc klamstw, klamstewek, swobodnych interpretacji przelanych w tej kwestii na papier moze swobodnie konkurowac z tworczoscia ministra propagandy III Rzeszy. W gruncie rzeczy nie chodzi o las, drzewa, rosliny, grzyby i zwierzeta tylko o swojskie "Tera Kur...wa My! Czego wyrazem jest np. wypowiedz pana Wajraka na jednym ze spotkan streszczajaca sie do tego, ze prioryretowym zadaniem jest obecnie wypier...lenie lesnikow z tego lasu na zbity ryj. IBL - jak sama nazwa mowi - jest "Lesny" - nie "Puszczanski". Wydaje mi sie, ze autor moze tak samo prezentowac swoje rozwazania na temat owego lasu jak nawiedzeni ichnie bzdety. Lasy Panstwowe predzej czy pozniej pozostawia Puszcze Bialowieska na zer ekologom. Powinny przynajmniej. Poza argumentami natury propagandowej winny tu odgrywac z czasem czynniki ekonomiczne. Ten las juz z w chwili obecnej ma do wypelnienia mase funkcji pozaprodukcyjnych, ktore kosztuja przede wszystkim samego zarzadce. Pod znakiem zapytania stoi kazda inwestycja w drogi lesne, strukture ppoz i inna - chociazby w pasniki dla zubrow. Onanizujacy sie pod grzybki czy inne paprotki nawiedzeni zwolennicy naturalnej naturalnosci, jak zawsze maja gleboko w doopie cala otoczke spoleczna W puszczy i wokol puszczy mieszka troche ludzi, ktorych niejeden dzisiejszy Ekogöring najchetniej wysiudalby tak jak poprzednik bez dodatku Eko zrobil to w latach 40 tych. Nie wiem w jakim chorym umysle zjawil sie pomysl, ze po postawieniu tabliczek zakazu wstepu tudziez wsypaniu paru mandatow za zbieranie grzybow Polacy masowo rusza w kierunku wiekszego Swietego Gaju zeby miejscowa turystyka w sile i obroty rosla....W bzdety kazdy moze wierzyc. Ale obowiazku wierzenia w owe jeszcze nie wprowadzono.... W gestii mniejszej lub wiekszej wiarygodnosci o opowiesci naturalnej naturalnosci czy lesnych zbrodniach i trupach drzew , polecalbym raczej zerkniecie do goole - maps. Jak ten las z gory wyglada. Nawet laik moze sie stosunkowo szybko przekonac z tych obrazkow ze wywody utytulowanych trzeba czasmi z rezewra traktowac. Bo jak wyzej napisalem - nie chodzi o las tylko o TKM....
  • 2011-12-06 12:16 | drezdenski

    Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej

    Piekne. Porazajace. Pani Barbara Mazur napisala: "Sprowadzenie bezcennej przyrodniczo Puszczy do miejsca, w którym pozyskuje się drewno do produkcji różnych wyrobów produkowanych z drewna, z papierem toaletowym włącznie, brzmi jak bluźnierstwo. Pan naprawdę nie zna wartości przyrodniczej tego miejsca. " Wobec faktu, ze Puszcza byla i jest miejscem pozyskiwania stekow z zubra i drewna (rowniez na papier toaletowy) pozostajac najwidoczniej bezcenna przyrodniczo zarzut bluznierstwa wydaje mi sie cokolwiek radiomaryjnym. Inaczej. P. Lukaszewicz prezentuje punkt widzenia tracacy faktycznie miejscami XIX wiekem, jednak inkwizycyjny ruch potepienia swiadczy raczej o mentalnosci sredniowiecznej wiekszosci bluznierstwem oburzonych, ktorzy najwyrazniej nie chca przyjac do wiadomosci, ze nie wszyscy postrzegaja problematyke Swietych Gajow ogolnie, a tego o ktory chodzi - szczegolnie - z pozycji na kolanach. Pan(i) borodziej napisal(a) "Rzecz jest w czym innym: w końcu się ktoś odważył i podał (w formie polemiki, może nawet lekkiej prowokacji do "ruszenia mózgownicą") do dyskusji w innych tonach, niż zwykle oklepaną wersję Adama Wajraka/Wesołowskiego/Pracowni na Rzecz WI czy GreenPISu. To aż tak bardzo zabolało, że padł cień na "jedynie słuszny pogląd"? " Bluznierstwo. Z bluznierzami sie nie dyskutuje tylko posyla na stosy. Sadzac po tutejszych (i nie tylko) reakcjach ma Pan(i) racje. Dalej "Glos ludu" czyli obiegowa opinia i jak sie to ma do rzeczywistosci. Czyli zdanie danie Pana(i) Kasa misiu, Kasa "Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej" "Chodzi zawsze o to, że dużo pieniędzy możnaby zarobić, jeśli się wytnie jeszcze kawałek Puszczy Białowieskiej. Eufemizmy na wycinkę drzew mnożą się jak tartaki prowadzone przez znajomych leśników: zapobiegawcza walka z kornikiem, odmłodzenie lasu, zwiększenie róznorodności wiekowej itp." Delikatnie - mimo to narazajac sie na zarzut bluznierstwa - wypada zwroc uwage, ze wymieniane tutaj przestepstwa, popelniane przez lesnikow - zapbiegawcza walka z kornikiem, odmlodzenie lasu, zwiekszenie roznorodnosci wiekowej itp. kasy raczej nie przynosza. Dlaczego wiec rozsadny - miejmy nadzieje - czytelnik Polityki pisze takie bzdety. Pranie mozgu ? czy wylaczenie pracy mozgu ? "Fakty są nieubłagane: Białowieża i Hajnówka żyją z turystyki, a turyści przyjeżdżają tylko dlatego na zapadły koniec Polski, bo jest tam las, w którym królowie polscy a potem car rosyjski "przez wieki" trzymał lesników na dystans." Fakt. Fakty sa nieublaganie. Bialowieski Park Narodowy odwiedza rocznie 140 000 osob (wg. wikipedii) Tatrzanski Park Narodowy przyciaga CODZIENNIE 40 000 turystow (wg wypowiedzi dyrektora tegoz z br.). Czyli przez caly rok zjezdza do Bialowiezy mniej turystow niz w Tatry w ciagu 4 dni. Na dodatek sezonowosc - bo nikt przecietnie nawiedzony nie bedzie o tej porze taplac sie po zabloconych duktach. Przeliczenie znaczenia efektu ekonomicznego tych "tlumow" walacych do BPN daloby zapewnie taki sam efekt na miejscowy rynek jak funkcjonowanie jednego duzego tartaku. Nie jest specjalna tajemnica, ze specyficzne, cenne przyrodniczo miejsca przyciagaja stosunkowo niewielka liczbe turystow o specjalistycznych z reguly zainteresowaniach, na krotki okres pobytu . I to jest z drugiej strony tez pozytywnym bo permanente bezczeszczenie Swietego Przybytku przez tlumy zwiedzajacych nie wychodzi zadnemu na dobrze. Tatrzanskiemu tez nie. Tak samo stworzenie infrastruktury, umozliwiacjacej masowa turystyke. Polacy, wg. niektorych tutaj na kolanach i z duma podziwiajacy narodowa Swietosc najwidoczniej niespecjalnie sie pala do jej odwiedzin. ( troche jak z uczestnictwem w mszach swietych kk) Tylko skad ta opinia o "nieublaganych faktach" ? "Tylko dlaczego Polityka zamieszcza takie teksty? Chce ogłupiać ludzi w dziale Nauka, czy przyczynić się do zniszczenia jednej z wizytówek Polski za granicą? " Z mojego punktu widzenia Polityka zamieszcza za malo takich tekstow. Byc moze czytelnicy z czasem produkowaliby mniej bzdetow takich jak powyzsze a erupcje swietego oburzenia zastapilaby rzeczowa dyskusja bez masturbacji z pozycji na kolanach. Choc takowa miejscami dosc zabawna moze byc. Szczegolnie dla chamow ze wsi.
  • 2011-12-06 16:03 | drezdenski

    Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej

    "Używa Pan określenia "Morduje się żubry". Jak się domyślam jest Pan jaroszem, czy też może kura rosołowa z pańskiego obiadu sama padła na zawał? Język rodem z bojówek GreenPISu. Jeśli uważa Pan, że ktoś morduje zwierzęta będące pod ochroną, proszę zgłosić popełnienie przestępstwa do prokuratury " Napisal Pan(i) borodziej dzis w nocy. Zle sie Pan(i) domysla. Otoz doceniam zarowno poledwice z zubra z Puszczy Bialowieskiej, niedawno reklamowana zreszta naszej w prasie, jak i rosol z kury. Uzycie pojecia "mord" w splodzonym przeze mnie tekscie jest raczej wyrazem bezradnosci interpretacyjnej niz nasladownictwem zielonego pokoju. Otoz w stosunku do zubra, pozbawionego zycia w Swietym Gaju, w majestacie prawa, nie mozna chyba mowic o "upolowaniu", "ustrzeleniu", "pozyskaniu" itp. Czyli operowac pojeciami uzywanymi w przypadku zwierzat lownych zabitych w ramach polowania.Zabicie zubra w Swietym Gaju nie jest polowaniem. Ewidentnie nie mamy tez do czynienia z ubojem, ktore to pojecie zarezerwowane jest raczej dla zejscia niedobrowolnego z tego padolu stworzen typu kura, o ktorej rosole raczyl(a) Pan(i) wspomniec. Pojecie zastrzelonego redukcyjnie czyli zredukowanegoo zwierzecia oddaje z pewnoscia pewne intencje strzelajacych jednak nie w pelni i wydaje mi sie cokolwiek malo praktycznym - "jadlem zubra zredukowanego w Bialowieskim Parku Narodowym " moze byc trudnym do zrozumienia. Stad ow "mord" , rowniez z owej przyczyny, iz zabicie zubra w parku narodowym nosi jednoznacznie takie znamiona - wykonywane jest podstepnie, w miare mozliwosci bez swiadkow i sladow ( o tym sie malo pisze, malo mowi i jeszcze mniej wie - szczegolnie w odniesieniu do osob tym sie zajmujacych) A wlasciwym problemem nie jest ow mord, odstrzal redukcyjny, lub polowanie w granicach parku narodowego lecz hipokryzja z tym zjawiskiem zwiazana. W swietle prawa kazde zwierzatko przekraczajace granice Swietego Gaju staje sie Swietym czyli chronionym. O tym wspomina tez opluwany tutaj autor dyskutowanego artykulu. I tu z roznych wzgledow zaczyna sie uprawianie absurdow, ktorych sens i bezsens nieslychanie trudny jest do odkrycia dla racjonalnie myslacego obywatela. Zyjemy w dosc "rozregulowanych" szerokosciach, w ktorych procesy samoregulacji kopytnych (przede wszystkim) nie funkcjonuja tak jak w "naturalnej naturalnosci" krajobrazu sprzed 10 ooo lat. Tzn. funkcjonuja ale niekoniecznie tak jak to czlowiekowi i jego wyobrazeniom odpowiada. I tu stroze Swietych Gajow wykazuja zaskakujacy brak konsekwencji.
  • 2011-12-07 11:51 | drezdenski

    Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej

    Z formy ...urwa wychodze. Jak ktos pisze ze sie ucywilizowalem jest niedobrze. Odruchy wymiotne co wrazliwszych raczej malo mnie obchodza. Grunt zeby mi nikt na buty nie narzygal. Zalecalbym tez profilaktyczne zwymiotowanie zamiast lektury tego co splodzil niejaki drezdenski komentujac komentarze do komentarzy komentarzy bluznierstwa, ktore ukazalo sie na lamych polityki. Zdaje sobie doskonale sprawe, z tego, ze w klimacie tutaj panujacym nie ma miejsca na dialog i rzeczowa wymiane pogladow stad forma wypowiedzi nie jest dla mnie istotna. Jak mozna reagowac na takie reakcje ? : "Cyt: Właśnie wróciłem do domu i przeczytałem artykuł‚ Jana Łukaszewicza „Zapuszczona puszcza w najnowszej „Polityce”. Jest to rzeczywiście kuriozum. Gdyby pisał‚ to gajowy Marucha w lokalnej gazetce, nie dziwiłbym się i zignorował. Jednak autor podpiera swe wynurzenia cenzusem naukowym, sugerując, że są to „prawdy naukowe podzielane przez macierzystą instytucję(podpisuje się jako adiunkt IBL). Tekst ten nie jest przez redakcję oznaczony jako „reklamę”, czy „tekst sponsorowany” Należy więc wnosić, iż nie jest to tekst propagandowy sponsorowany przez alp, ale niezależny pogląd naukowca, zgodny ze stanowiskiem IBL. Co gorsza, redakcja nie umieściła tego artykułu w dziale „Opinie” ale w dziale „Nauka”, co jeszcze silniej sugeruje, czytelnikowi, że jest to „Całkowita prawda”. Postaram się przygotować replikę na poglądy Łukaszewicza, która będzie nadawała się do wydrukowania w „Polityce”. Natomiast do Państwa mam wielką prośbę o pomoc na dwóch frontach. Po pierwsze wysyłanie maili do dyrektora Instytut Badawczego Leśnictwa (prof. dr hab. Tomasz Zawiła-Niedźwiecki tzawila@ibles.waw.pl;T.Zawila-Niedzwiecki@ibles.waw.pl z wyrazami dezaprobaty dla treści i formy artykułu i za zapytaniem o to, czy autor przedstawia w nim rzeczywiście stanowisko IBL, czy też są to tylko jego osobiste dywagacje. Po drugie o wysyłanie maili do Redakcji „Polityki” z protestami przeciwko zamieszczeniem takiego artykułu, tekstu łamiącego najbardziej elementarne zasady prezentacji naukowej, w dziale „Nauka”. Jest to kompromitacja dla redakcji, podważa zaufanie do „Polityki” jako poważnego pisma. Dobrze byłoby gdybyście mogli to zrobić szybko (dzisiaj, jutro) i jednocześnie rozpowszechnili te informacje wśród swoich znajomych, prosząc ich o to samo. Niech im się skrzynki od maili pozapychają Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam Tomasz Wesołowski tomwes@biol.uni.wroc.pl Pracownia Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego, Sienkiewicza 21, 50 335 Wrocław tel. 0 71 375 40 37, fax. 0 71 322 28 17 www.las.biol.uni.wroc.pl " Wyrok - przypominajacy reakcje stada wiewiorek swiezo przelecianych przez perwersyjnego kota juz dawno (natychmiast) zapadl i po co silic sie na konwersacje i polemike ? O zapychaniu skrzynek mailowych ? Pozostaje tylko komentarz i odruchy wymiotne. Przynajmniej cos. Pan Holynski napisal, ze rzucam miesem poza tematem tutejszej masturbacji. Czyli artykulem bluzniercy z IBL - u. Mozna naturalnie nie byc w Puszczy i miec zdanie na temat tego Swietego Gaju i zdechlych drzew tudziez przerobu tychze na papier toaletowy. Ale wypadalby przeczytac artykul o ktorym ma tu byc podobno mowa. Nic strasznego by sie nie stalo. Mam jednak wrazenie, ze zarzut paletania sie poza tematem dotyczy dwoch roznych artykulow. P. Lukaszewicz pisal w zilustrowanym i zatytulowanym artykule m.in. o: - nicnierobieniu czyli sensie i bezsensie ochrony scislej - ogolnie i szczegolnie w PB (raczej o bezsensie) - galimatiasie prawnym w gestii regulacji prawnych dotyczacych ochrony i uzytkowania Puszczy - zmianach w skladzie gatunkowym tamtejszych drzewostanow - zdechlych drzewach - kleskach zywiolowych w lesie/lesie gospodarczym - hodowli mniej lub bardziej pospolitej zwierzyny kopytnej nobilitowanej pobytem w Swietych Przybytkach do statusu Swietych Krow. - fanatyzmie ekologow - choc ladniejszym okresleniem jest "nawiedzenie" - dalej ma miejsce samochwala lesnikow w gestii czynow popelnianych przedwczoraj,wczoraj i pojutrze - potem jest znowu o zdechlych i zdychajacych drzewach - nastepnie maja miejsce dywagacje nad paradoksem deklaracji absolutnie naturalnej naturalnosci w kontekscie stawiania pomnikow ochrony przyrody swiadectwom destrukcyjnej dzialalnosci ludzkiej - by potem napisac jak sie lesnicy na P. Nowickiego obrazili a ten ich ignorowal - albo odwrotnie. - i na koniec poswiecic bodajze jedno zdanie problemowi zapoatrzenia w surowce lokalnego przemyslu drzewnego czyli wzbudzeniu wyrzutow sumienia u Polaka - Katolika perspektywa polozenia sie w trumnie zbitej z desek pochodzacych od dyktatora Lukaszenki, lub co gorsza uzycia papieru toaletowego tegoz pochodzenia, ktora to uwage mozna sklasyfikowac jako wzmianke o aspektach spoleczno - gospodarczych tu i teraz rosnacej zapuszczonej puszczy. Mniej wiecej - byc moze i na pewno cos opuscilem. Pozwolilem sobie napisac pare zdan na temat tego czy owego - faktycznie malo uwagi poswiecajac zgnilym drzewom i robalom z nich korzystajacym, jeszcze mniej uwagi poswiecajac swietokradztwu uprawianemu przez pracownika IBL - i tym samym zarabiajac zarzut bladzenia poza tematem. Nie dziwie sie. Dobrze, ze buty nie zarzygane. Nie wiem co brali, czego zazywali autorzy wiekszosci komentarzy do artykulu ale czytajac na trzezwo, to co napisal lesnik z IBL - otwarcie sie do przynaleznosci do lesnej grupy przestepczej przyznajacy , tam specjalnych herezji nie widac. Sa rzeczy kontrowersyjne, sa dyskusyjne, jest kwestia interpretacji. Ale balwochwalstwo? powiesic na suchej galezi gnijacego debu, spalic na stosie ?. Co powoduje, ze cytowany wyksztalcony czlowiek z tytulem jak wsciekly zubr nawoluje tu publicznie do wirtualnego linczu i mordobica, "dokopania" w formie zapchania skrzynek ?. Normalny obywatel sie ma, ...urwa prawo spytac - co mu tak odbilo ? Facetowi uwazajacemu sie, uwazanemu za "eilte"...? Powiedzmy, ze tym samym przynajmniej jedna z tez/twierdzen Lukaszewicza oka- zala sie jak najbardziej realna - ta o fanatyzmie ekologow ( z tytulami i bez). Czy to sie zainteresowanym podoba, czy nie. O innych - sie tu nie dyskutuje. Ograniczajac sie jak reprezentacja moherowych beretow do glosnego zlorzeczenia. Bo po co ?. Racje przeciez mamy MY Ekologi. Albo Tera Ku...My ! I nad tym, w kontekscie calej szopki tez odrobine warto sie zastanowic. Niezaleznie od tego ile drewna zgnije tu czy tam i czy sensowne lub bezsensowne jest przerobienie tegoz na papier toaletowy. Jesli o nauce ma byc tez mowa. W tej chwili raczkujaca jeszcze galaz socjologii, socjologia ochrony srodowiska zajmuje sie wlasnie fenomenem zbiorowej onanizacji spoleczenstwa, czesci spoleczenstwa pod takie wlasnie tematy. Szkoda, ze nas niewiele sie na ten temat pisze. Cyrk wokol artykulu w Polityce jest wspanialym przykladem jak funkcjonuje np. tzw. zjawisko "syndromu Bambi" I to by bylo na tyle barankowie. Czas poscierac wymiociny. PS. Nie jestem lesnikiem. Nie pracuje w lesie. Interesuje sie bardziej pszyrodnikami niz przyroda.
  • 2011-12-07 19:34 | drezdenski

    Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej

    Pan borodziej napisal: [i]"Co prawda, to prawda Panie Romanie. Zastanawiam się także, czy Pan(i) Drezdeński w innym akapicie nie jest przypadkiem Panem(-nią) Berlińskim? ;-) W Internecie wszystko jest możliwe, a przypadki rozdwojenia/powielenia tożsamości, są tu na porządku dziennym... "[/i] Ciesze sie, ze Panowie przynajmniej w jednym punkcie sa tego samego zdania i przypisuje sobie zasluge, ze Panowie przynajmniej w tej kwestii doszli do porozumienia. Co do tozsamosci i internetowego rozwojenia jazni chyba jest Pan w bledzie Panie borodziej, ale to tylko zdanie polowy zainteresowanych. Pozwole sobie jednak skorzystac z okazji i poprosic osobe, ktora dysponuje najwidoczniej znajomoscia liczb i danych trudnych do zdobycia przez przecietnego smiertelnika o pare slow komentarza - jesli to mozliwe. Nawiazujac do tego fragmentu artykulu: [i]"A tak się właśnie dzieje – w puszczy nie ma już młodego pokolenia drzew! Czy lansowana przez ekologów nadmierna hodowla (tak hodowla!) zwierzyny w puszczy to nie jest ingerencja człowieka w naturę? Ekolodzy zabraniając polowań wpływają na zubożenie gatunkowe lasu, bo zwierzyna zjada i uszkadza najczęściej gatunki drzew rzadkich i cennych przyrodniczo. Naturalni drapieżcy, tacy jak wilk, nie mogą zmniejszyć w należytym stopniu zwiększającego się pogłowia roślinożerców."[/i] Z autopsji - tj. przejscia kawalkiem Parku "tam gdzie wolno" kilka lat temu nie przypominam sobie zeby rzucala sie w oczy obecnosc sladow, sladow zerowania jeleniowatych. Mimo, ze zwracam na tego typu rzeczy byc moze odrobine wiecej uwagi niz przecietny odwiedzajacy Park lub Puszcze. Naturalnie bylo to subjektywne wrazenie z krociotkiego pobytu. Nie mam dostepu ani do danych dotyczacej problematyki jeleniowatych/kopytnych w BPN ani mozliwosci zasiegniecia bezposredniej opinii osob majacych do czynienia bezposrednio z tym tematem. Internet dostarcza informacji dosc trudnych do zinterpretowania. Na okolicznosc bicia piany z powodu artykulu P. Lukaszewicza zerknalem m.in. na opublikowane na stronie MS dane dot. sprawozdan z dzialalnosci PN. Przyznam sie, ze dosc zaskakujace. Wg. tej publikacji na terenie PN PB zinwentaryzowano 919 jeleni, 40 zubrow 20 losi - dzika, sarne, mozna pominac. Przyznam, sie ze liczby dosc zaskakujace niezaleznie od moich doswiadczen z "liczeniem" kopytnych zwierzat lownych i danymi na tej drodze uzyskiwanymi. Niejasne jest tez czy autorzy sprawozdania podaja stany wiosenne czy tez szacunek caloroczny, wlacznie z przyrostem. Same stany sa dosc abstrakcyjnymi jednak w odniesieniu do powierzchni daja dosc imponujaca liczbe kilkunastu jednostek jelenia na 100 hektarow lasu. Nawet przy optymistycznym zalozeniu, ze wplyw na flore parku (1/6 powierzchni Puszczy) ma jedynie 1/10 bytujacej w Puszczy populacji jelenia. Jesli te liczby choc w przyblizeniu odpowiadaja stanowi rzeczywistemu i wplyw duzych drapieznikow odpowiada ich zinwentaryzowanejna (czy raczej dla) terenu Parku liczbom to nasuwa sie wniosek, iz to kopytne przejely hodowle lasu, ze wszystkimi skutkami. Pozostawiajac temat stanu rzeczywistego i jego oceny ludziom, ktorzy lubia dyskutowac, mialbym na marginesie kilka pytan. 1. Jak ksztaltuje sie na terenie trzech puszczanskich nadlesnictw stan i pozyskanie sarny i jelenia. 2. Jak ksztaltuja sie plany pozyskania w tamtejszych OHZ - tach LP w ciagu ostanich lat - spadek, wzrost, bez zmian ? Tendencja ? 3. Jaki wplyw na pozyskanie jelenia mialo ubiegloroczne rozporzadzenie o zakazie polowania na terenie 3,5 tys ha lasow LP, przylegajacych do PN ( Protesty PNRWI) - zaden ? zostalo zmniejszone ? 4. O ile mi wiadomo miala w ostatnim okresie korekta wieloletnich planow hodowlanych na terenie PB w celu uzgodnienia (?) stwierdzenia wplywu (?) oceny oddzialywania na srodowisko (?) gospodarki lowieckiej na tamtejsze tereny Natury2000 (niestety nie znam tu na tyle szczegolow by precyzyjniej sformulowac to pytanie - to co do mnie dotarlo to kategoria "jedna pani powiedziala drugiej pani) Jak wygladalo podejscie do problemytyki redukcji poglowiajeleniowatych/dzikow ze strony przedstawicieli ochrony srodowiska - jak ma w przyszlosci wygladac "zagospodarowanie" tych populacji i jakie wynikaja z tego tytulu reperkusje dla sporzadzania rocznych planow lowieckich ? O ile bylby Pan w stanie wniesc tutaj odrobine swiatla w ciemnosci, bylbym b. zobowiazany za zspokojenie mojej ciekawosci. Przy okazji byloby to malenkim przyczynkiem i forma komentarza do cytowanego fragmentu artykulu P. Lukaszewicza. z gory dziekujac nieberlinski
  • 2011-12-08 09:35 | drezdenski

    Re:Artykuł o Puszczy Białowieskiej

    P. borodziej "O, taką dyskusję to ja rozumiem! Bez "rzygowin", najazdów/podjazdów, rzetelne stwierdzenia, konkretne tezy do dyskusji. Dzięki takim głosom poziom całej dyskusji powinien wznieść się z rynsztokowo-emocjonalnego na merytoryczny. Pozostaje mieć nadzieję, że w dyskusję włączą się także puszczańscy leśnicy, parkowcy, a także białowiescy myśliwi. " Nie robilbym sobie iluzji P. borodziej. Ucho dzbanka, ktorym noszono onegdaj wode ze zrodelka dialogu juz dawno sie urawlo. Zeby rozmawiac, trzeba chciec rozmawiac. A tej woli za bardzo nie ma. Fronty sie usztywnily. Poza tym nawet zakonczenie sprow wokol Puszczy Bialowieskiej w drodze jakiegos kompromisu nie rozwiaze paru podstawowych problemow, ktore tworza tlo tego sporu. Za kilka lat bedzie tutaj okazja do rzucania miesem w kwestii Mazurskiego Parku Narodowego czy innego. "Sam przyglądam się debacie nad PB już od niemal 15 lat i nie widzę "światełka w tunelu". Bardzo do gustu przypadł mi pomysł MEDIATORA ZEWNĘTRZNEGO, który przy swoistym okrągłym stole mógłby doprowadzić do porozumienia ponad podziałami. " Tylko kto moglby byc takim mediatorem ? Rozumiem, ze w kwestii szczegolow o ktore pytalem nie posiada Pan wiedzy, informacji ?( pozyskanie zwierzyny lownej w PB )
  • 2012-06-21 23:45 | drezdenski

    Re:Debata o GMO c.d. Polemika od Greenpeace

    Stowarzyszenie wyglada na jakis klon ekofeministyczny http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekofeminizm z glebokoekologiczna filozofia. Dziwic sie wypada ze Greenpeace wydelegowal kogos takiego - z takim zapleczem - do debaty na temat badz co badz odrobine bardziej zlozony niz [i]Przywracanie tradycji Przodkiń oraz korzeni kobiecej duchowości.[/i] Jako tuba (propagandowa) ta Pani sie na pewno nadaje. Jako autorytet w tej dziedzinie o ktorej z takim przekonaniem pisze - nie wiem. Osobiscie nie wierze ani jednym ani drugim. Ani tezie o blogoslawienstwie GMO i jego "niewinnosci" w kazdym detalu, ani apokaliptycznej wizji niebezpieczestw ktore ze soba niesie. Wzajemne dyskredytowanie autorytetow /wynikow badan jest dosc paskudnym dla przecietnego zjadacza chleba, ktory w koncu kieruje sie stylem pisania redaktora Polityki albo nogami Pani Joanny bo mu sie lepiej podobaja. Lub odwrotnie. Moze ma krzywe ?. Nie wiem. Ale z tym mozna sie latwiej zapoznac niz zawilosciami badan naukowych na temat GMO. I tak pozostaje w koncu wiara a nie wiedza gdy przchodzi sie opowiedziec po jednej lub drugiej stronie. Jest tez kwestia konsekwencji. Jesli GMO wiaze rzeczywicie z ryzykiem i mimo protestow zostanie wprowadzone, a w rezultacie po konsumpcji tych specyfikow zaczna Panim wlosy na piersiach a Panom piersi ? To sie winowajcow powiesi, firma padnie itp. A co bedzie jesli GMO jest nieszkodliwe - tj. wlosy i piersi beda rosnac tam gdzie nalezy i piersi tez ? Niby nic......ale..... Joschka Fischer jak byl Ministrem od srodowiska blokowal do 1999 roku produkcje jakiejs "znosnej" /"znosniejszej" ?/ insuliny w Hesji, poniewaz ten specyfik bazowal na manipulacjach genetycznych. Joschka poszedl, lek wszedl na rynek i rzeczywiscie sie sprawdzil. Happy End. Ale kto ponosi odpowiedzialnosc za smierc osob, ktore zmarly w okresie miedzy wynalazkiem i koncem blokady ?. Joschka ? Kto wlasciwie ? Ktos sie nad tym zastanawial ?
  • 2013-04-22 10:16 | drezdenski

    Re:Wilki - leśni sprzymierzeńcy

    W odniesieniu do wilka mozna czyba mowic o dwoch ekstremalnych stanowiskach - z jednej strony opinia o tym, ze ten drapieznik jest w otaczajacym nas krajobrazie "niepotrzebnym szkodnikiem", z drugiej strony traktowany jest jako Mesjasz i symbol samoregulujacej sie, dzikiej przyrody. Jako ze punkt widzenia zalezy od punktu widzenia nie bedzie raczej konsensu miedzy tymi stanowiskami. W zasadzie pierwsze stanowisko jest marginalnym - na dobra sprawe nie ma (juz) glosow optujacych za calkowitym wytepieniem wilka. Na tym biegunie chodzi raczej o to, ILE owego wilka ma byc, niz o to czy moze byc. Z drugiej strony dominuje naiwno - infantylny dogmat o "samoregulacji" populacji bez ingerencji czlowieka, oparty na teoriach sprzed kilkudziesieciu lat odnoszacych sie do innych warunkow i czasow, bez zadnego poczucia odpowiedzialnosci za skutki takiej "autoregulacji" W efekcie mamy typowo polska hipokryzje. I rzeczywistosc w ktorej wystapuja takie zjawiska: http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje/polska,28/zatruty-bielik-juz-trzeci-taki-na-podkarpaciu,72188,1,0.html Byc moze jesli komus nawiedzenie jeszcze nie przezarlo mozgownicy to potrafi sobie wyobrazic zwiazek tego newsa ze "samoregulacja" w naszych realiach. Bo ta tak w praktyce wyglada......
  • 2013-04-22 11:12 | drezdenski

    Re:Wilki - leśni sprzymierzeńcy

    Z daleka napisal: "Populacja Zwierzat nie stanowi problemu, populacja ludzi a szczegolnie mysliwych wciaz sie powieksza i to stanowi zagrozenie dla naszej planety." Mozesz sam cos zrobic w celu zmniejszenia powiekszajacej sie populacji ludzi na tej planecie. Wez stryczek i do dziela !. Moze znajdziesz rowniez innych nasladowcow..... Wciaz to samo pustoslowie....i czcza gadka bez pokrycia. To wilkom nie pomoze.
  • 2013-04-22 18:32 | drezdenski

    Re:Wilki - leśni sprzymierzeńcy

    No to prosze sie edukowac. Jesli brak konsekwencji zeby w celu ratowania swiata przed przeludnieniem siegnac samemu po stryczek. Po pierwsze przyjac do wiadomosci ze akurat nie mamy nad Wisla problemu z przeludnieniem ale wrecz odwrotny, a po drugie w czasach kiedy pisano Ewangelie nie uzywano prochu i kul. Zakaz strzelania zawarty w tej lekturze odnosic sie moze do strzal i luku. Narzedzi, ktorych w mysl obowiazujacych w Rzeczpospolitej nr 3 1/2 przepisow, do zabijania wilkow stosowac nie wolno. O innych regulacjach dotyczacych usmiercania tych czy innych bydlat nie wspominajac. W sutannie czy bez. Wyidealizowany obrazek pierwotnego lowcy dla kogos, kto prawo lowieckie pojmuje jako licencje do zabijania, przeniesiony na grunt wspolczesny jest raczej przyczynkiem do dalszej edukacji. W stosunku do niezjadliwego raczej wilka jako objektu polowan ow pierwotny lowca nie mial i nie ma absolutnie zadnych skrupulow eliminujac tego drapieznika gdzie i jak mogl (moze).
  • 2013-11-19 10:24 | drezdenski

    Re:Po co ta masakra?

    No wiec psze Panstwa, w zwiazku z artykulem Pani Sowy musze wyrazic rozczarowanie jego poziomem. Jako dlugoletni czytelnik tygodnika cenilem i cenie szczegolnie publikacje dotyczace historii najnowszej i nie tylko tej najswiezszej. Pomijajac to szydlo rymarskie, ktorym posluguje sie dziennikarka Polityki, chcialbym zwrocic uwage na to, iz autorka swiadomie, badz nieswiadomie powiela oczywiste klamstwa historyczne. Piszac o "Hubercie z krolewskiego rodu Merowingow". Hubert, ktory zostal Swietym ma niej wiecej tyle do czynienia z Merowingami z Pani Sowa z rzetelnym dziennikarstwem. Pochodzenie od Merowingow dorobiono mu na dworze francuskim, gdzie pelnil funkcje dyzurnego kanonizowanego - w celach propagandowych . Co jak co, ale pe bzdete to Polityka moglaby sprostowac. Przeciez czytaja te gazete nie tylko nawiedzeni idioci.
  • 2014-07-27 22:14 | drezdenski

    Kontrowersje wokół lisa

    Może więc podejść do problemu tak, jak proponuje prof. Dariusz Gwiazdowicz z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu: – W przyrodzie nie ma prostych rozwiązań. [i]A jednym z nich jest pogodzenie się z zaistniałą sytuacją – akceptacja tego, co się w naturze dzieje. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie...[/i]"" Ciekawa filozofia. Najpierw uznac, ze to sama Bozia czyli Mamusia Natura siedzac za sterami bombowca ze szczepionkami przeciw wsciekliznie jest przyczyna eksplozji populacji lisa, a potem sie z tym, i z reperkusjami tego stanu rzeczy, jako wyniku naturalnej naturalnosci, pokornie pogodzic. Idac dalej tym tokiem myslenia hodowcy plantatorow desek z Poznania wystarczy uznac, ze smrod z przemyslowych kominow tez jest przyrodniczego pochodzenia (spalanie to najnaturalniejszy pod sloncem proces). Wypada sie wiec z ta forma naturalnej naturalnosci w postaci zapachu i innych reperkusji pokornie pogodzic - niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie - i wszystko bedzie dobrze....... / z punktu widzenia specjalisty od ochrony plantacji desek, ktorym jest prof. Dariusz Gwiazdowicz, lisa we farmach tarcicy nigdy nie bedzie za duzo. Niewatpliwie pozytywny wplyw tego drapieznika redukujacego drobne ssaki/gryzonie i limitujacego jednego z najwiekszych szkodnow lesnych czyli sarne nie musi byc jednak od razu ubierany w ideologie. Las estetyczny nie zaczyna sie i nie konczy na materiale na trumny/
  • 2014-07-27 22:14 | drezdenski

    Jak przechytrzyć rudzielca?

    Może więc podejść do problemu tak, jak proponuje prof. Dariusz Gwiazdowicz z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu: – W przyrodzie nie ma prostych rozwiązań. [i]A jednym z nich jest pogodzenie się z zaistniałą sytuacją – akceptacja tego, co się w naturze dzieje. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie...[/i]"" Ciekawa filozofia. Najpierw uznac, ze to sama Bozia czyli Mamusia Natura siedzac za sterami bombowca ze szczepionkami przeciw wsciekliznie jest przyczyna eksplozji populacji lisa, a potem sie z tym, i z reperkusjami tego stanu rzeczy, jako wyniku naturalnej naturalnosci, pokornie pogodzic. Idac dalej tym tokiem myslenia hodowcy plantatorow desek z Poznania wystarczy uznac, ze smrod z przemyslowych kominow tez jest przyrodniczego pochodzenia (spalanie to najnaturalniejszy pod sloncem proces). Wypada sie wiec z ta forma naturalnej naturalnosci w postaci zapachu i innych reperkusji pokornie pogodzic - niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie - i wszystko bedzie dobrze....... / z punktu widzenia specjalisty od ochrony plantacji desek, ktorym jest prof. Dariusz Gwiazdowicz, lisa we farmach tarcicy nigdy nie bedzie za duzo. Niewatpliwie pozytywny wplyw tego drapieznika redukujacego drobne ssaki/gryzonie i limitujacego jednego z najwiekszych szkodnow lesnych czyli sarne nie musi byc jednak od razu ubierany w ideologie. Las estetyczny nie zaczyna sie i nie konczy na materiale na trumny/
  • 2014-07-28 10:01 | drezdenski

    Re:Kontrowersje wokół lisa

    Wypada tylko zdefiniowac ile to jest "zbytnio"........:)))) Przyroda ma to do siebie, ze zawsze sie ustatkuje, niezaleznie od tego ile "ingerencji" bedzie mialo miejsce albo nie mialo miejsca. Tyle tylko, ze wynik i reperkusje tego "ustatkowania" zawsze sa oceniane w arbitralnych kategoriach "nieprzyrodniczych czyli ludzkich. I tutaj mamy sklonnosci do uprawiania dulszczyzny. A "sprytne" lisy byly zawsze - inaczej nie przetwalyby do dzisiejszych czasow, kiedy maja swoje 5 minut w historii gatunku.
  • 2015-04-15 12:18 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    "2015-04-15 11:20 | Kowalski A co na to Polska? Jeśli prawdą jest, że ptaki lecą do Polski to ambasada polska na Malcie powinna złożyć ostry protest i żądać tradycyjnie już przeprosin. " Nalezy sie w tym wypadku spodziewac ostrej riposty ambasady maltanskiej w Polsce w zwiazku z niszczeniem siedlisk tego gatunku nad Wisla w wyniku intensyfikacji rolnictwa, chemizacji, tolerowania milionow drapieznikow synantropijnych w srodowisku, z ktorego korzystaja ptaki odlawiane na Malcie. Niewykluczonym jest tez, iz ambasada wyspiarzy podniesie problem linii przesylowych wysokiego napiecia, ferm wiatrakowych, masowej uprawy roslin na biomase w Polsce prowadzacych do wyniszczenia przepiorek na ktore chca polowac wyspiarze. Zadajac tradycyjne juz przeprosin. Bezskutecznie zapewne, bo Polacy beda nadal bredzic w internecie i dalej robic swoje czyli niszczyc srodowisko. Niestety.
  • 2015-04-15 23:54 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Slusznie Pan, Panie @ jakowalski zaklada, ze mam do czynienia z myslistwem, czyli - jak pan uwaza, wierzy oraz daje temu wyraz - naleze badz mam do czynienia z zimnokrwistym mordercami, sadystami, ktorych miejsce jest za kratkami. Istota w systemie panskich wartosci zapewne niegodna stapac po tym padole. "Mordowanie dla przyjemnosci" nalezy do stalego repertuaru argumentacyjnego nawiedzonych miejskich filozofow i faktycznie absolutnie nie wypada tego mieszac ze zmianami w srodowisku. W wiekszosci posrednio lub bezposrednio idacymi na konto tychze. Infantylno - naiwny poglad miejskiego filozofa na temat "rownych szans" pomija fakt, iz polowanie jest zwiazanie z istnieniem hierarchii w ralacji miedzy ludzkim czy nieludzkim mysliwym i jego ofiara. W przypadku gdy ta hierarchia nie istnieje, ma miejsce WOJNA - nie POLOWANIE.Rowniez nasi przodkowie nie chodziili na wojny ze swoimi obiadami lecz na lowy. Ludzie nigdy nie toczyli wojen lecz na zwierzeta i ptaki polowali, eksterminowali okreslone gatunki - jak @jakowalski szczury w swojej piwnicy. ale nigdy nie walczyli. Wydaje sie byc prostym ale do niejednej zabetonowanej ideologia puszki mozgowej nie trafia i nigdy nie trafi. Wobec faktu, iz zarowno onegdaj jak i dzis upolowana zwierzyna nie byla i nie jest zakopywana, pozostawiana na zer padlinozercom, nieslychanie trudnym jest znalezienie logicznego powodu dla ktorego w nawiedzonych kregach funkcjonuje dogmat "rytualnego zabijania dla przyjemnosci"przez wspolczesnych mysliwych . Jelen, sarna, dzik, zabite przez neandertalczyka, lowce z neolitu, Wladyslawa Jagielle. Bronislawa Komorowskiego, Boguslawa Linde czy Wlodzimierza Puchalskiego maja ze soba wiele wspolnego. Niezaleznie od tego, czy zabojca z premedytacja usmiercajacy to czy inne zwierze odczuwal przyjemnosc, badz nieprzyjemnosc podczas polowania jego nieudzka ofiara przeznaczona byla i jest a priori do konsumpcji, badz w inny sposob uzytkowana. Gdzies powyzej jest sformulowany debilno - idiotyczny zarzut wobec jakiegos prominentego zabojcy sloni. Ze ow upolowanego slonia nie zjadl. Zjedli go lokalsi. Zadowoleni z gory miesa rezultujacej z zabicia szkodnika pustoszacego plantacje bananow. Bez zastanawiania sie czy moralniejszym byloby zabicie tego zwierzecia przez nich samych. I tak samo dziki zabite onegdaj przez Bronka Komorowskiego - zapewne z przyjemnoscia , z taka sama przyjemnoscia zezarli jacys @jakowalscy. Zeby potem, po paru beknieciach znowu zaczac bredzic, iz to nie obiad ale czyjas przyjemnosc byla przyczyna doprowadzenia do zgonu smacznego stworzenia. Zabija sie tez stworzenia malo albo niejadalne - tak jak @jakowalscy nie poluja na szczury w celu ich konsumcji, tak ofiara mysliwych padaja lisy, szopy, onegdaj krukowate. Ze wzgledu na potrzeby - czesto wychodzace poza uzytkowanie, w interesie ludzkim a i nieludzkim tez. Tak jak np. tutaj: http://www.ptakisrodkowejwisly.pl/index.php?mact=ActionsJobs,cntnt01,default,0&cntnt01what=project_job&cntnt01alias=Zmniejszanie-liczebnosci-norki-amerykanskiej-i-lisa&cntnt01returnid=63 Gdzie "zmniejszenie ilosci " - w interesie nieludzkim czyli ptasim - oznacza zlapanie i zabicie okreslonych zwierzat. Dokonane zreszta przez ornitologow, kolegow autora artykulu w Polityce. Czy jest roznca miedzy mordem lisa dokonanym przez z premedytacja przez zimnokrwistego sadyste z PZL i "zmniejszeniem ilosci" dokonamym przez kolegow Pana Jedrzeja Winieckiego ? ( zmniejszeniem ilosci dyrygowal wiceprezes Stolecznego Towarzystwa Ochrony Ptakow ) Pragne uspokoic. Jest roznica. Ornitolodzy kasowali (byc moze kasuja nadal ?) po ponad 5000 zlotych za kazdego zamordowanego.....pardon wlasnorecznie zmniejszonego liczebnie drapeznika.... take it easy......:)))) A maltanskie wybory i atrykul kolegi mordercow ....pardon "zmniejszaczy" znad Dolnej Wisly maja tez interesujace "drugie dno"..... Duzo istotniejsze niz przepiorki czy irracjonalne acz popularne brednie o "przyjemnosci"......
  • 2015-04-17 00:16 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    @Motyl1 Masz racje.
  • 2015-04-17 09:29 | drezdenski

    Re:Czy losem zwierząt bardziej się przejmujemy niż losem ludzi?

    "2015-04-16 22:29 | półgłówek Re:Czy losem zwierząt bardziej się przejmujemy niż losem ludzi? czy aby na pewno "pół mln zł" , a nie pół miliarda ? Na konta organizacji pożytku publicznego z tytułu odpisu 1 proc. podatku tylko w zeszłym roku wpłynęło ponad pół mln zł. " " Raczej pol miliarda. sam wspomniany powyzej wwf Polska uzyskal z tego tytulu : 2012 1.464.073,98 zlp 2013 1.138.697,84 zlp http://awsassets.wwfpl.panda.org/downloads/sprawozdanie_finansowe_2013_2.pdf trudno powiedziec ile z tego 1% uzyskali w sumie animalsi/ekolodzy , poniewaz granice miedzy roznymi rodzajami dzialanosci sa dosc plynne. W kazdym badz razie akwizycja odpisow podatkowych prowadzona jest dosc intensywnie. Zeby nie powiedziec nachalnie. Ktorys z NGOsow (PnRWI ?) w detalicznym sprawozdaniu podawal dosc pikantna informacje o zainwestowaniu ok 25 % uzyskanych ze zbiorek srodkow w akwizycje nastepnych..........Musialbym poszukac sprawozdania. To jest normalny biznes jak kazdy inny.
  • 2015-04-17 21:57 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Wlasnie zglosilem powyzszy post do usuniecia. Niezaleznie od tego - wracajac do sedna czyli artykulu "Maltańczycy zdecydowali właśnie w referendum, że nadal będzie można polować tam na ptaki. Mają w nosie, że niweczą zabiegi ochroniarskie reszty Europy." Autor mija sie z prawda. Referendum nie dotyczylo polowan na ptaki, lecz dopuszczenia wiosennego odstrzalu/odlowow okreslonych gatunkow - o czym zreszta sam ponizej pisze. "Na Malcie i w Polsce toczy się gorąca dyskusja o prawie łowieckim. W obu krajach leżących 1500 km od siebie idzie o to samo: myśliwi sprzeciwiają się gmeraniu w tradycji zabijania." Retoryka godna wzorcow brzozy smolenskiej. Co to jest " tradycja" zabijania ?. Tradycja zabicia Zydow w Jedwabnem , Tradycja ukatrupienia paru starowiernych w Kielcach ?. Tradycja deratyzacji ?. Tradycja...... ? Lowiectwo jest tradycja zabijania ? Znalazl sie jeden sprawiedliwy wieszczacy "nietradycyjnie" ? Kto wlasciwie gmera ?. Z jakich motywow ?Trudno powiedziec ? ....Nieeeeeeeeeeee........:))) "Polscy strzelcy chcą m.in., by dzieci dalej mogły być świadkami polowań oraz by dalej mogli strzelać do ptaków i drobnej zwierzyny ołowianym śrutem zamiast droższym stalowym (i przy okazji bezkarnie wprowadzać tony toksycznego ołowiu do środowiska)." I znowu retoryka Pana Jarka w wykonaniu redaktora Polityki ....Jedno klamstwo pogania drugie . Czy to polscy strzelcy chca ?. Czy nie chce grono nawiedzonych fanatykow i fanatyczek ? Czy rzeczywiscie chodz o dzieci ?. Czy o ich chorych z nienawisci "oredownikow i oredowniczek". Jesli chodzi o dzieci to dlaczego te maja byc swiadkami wedkowania ? dlaczego maja mieszkac w obejsciach, gdzie hoduje i zabija sie miliony zwierzat domowych ?. Dlaczego polowanie i dlaczego wlasnie mysliwi ? - jesli rzeczywiscie chodzi o dzieci. Dlaczego wlasnie polujacym insynuuje sie brak odpowiedzialnosci i konfrontacje dzieci z samym aktem zabijania ? A tym samym naruszanie istniejacego prawa ?. Gdzie i kto na swiecie fosuje podobne brednie i jak one maja sie do rzeczywistosci. Kim sa ci ludzie ?. Jakie reprezentuja wartosci ...... ciekawe czy redachtor Winiecki bedzie mial odwage odpowiedziec na te i podobne pytania ?. Czy tez wyniosle i tchorzliwie je zignoruje ....... Ciekawe........ Ciekawe tez co oznacza bezkarnosc w zakresie emisji olowiu ? Jaki udzial w ogolnej emisji olowiu ma ta mysliwska i jakim karom podlegaja sprawcy pozostalych ilosci olowiu wprowadzanych. ? Jakie kary ? Rowniez przez Pana redachtora "wprowadzane". . Czy ten w ogole sobie zdaje z tego sprawe czy tylko pisze.......co mu kazano ? Jesli mu nie kazano - to wie oczym pisze ?. Czy tylko pisze . Pod uprawiajacych pod to sie tym pisanie jakowalskich i Pania Vere tez ? A pozostali czytelnicy ? W tematach "ekologicznych" Polityka nie trzymala sie do tej pory linii programowej dajac miejsce glosom na temat zapuszczczonej Puszczy czy tez GMO...... Powrot w szeregi ?. Brak odwagi na pokazanie innych niz nawiedzonego i manipulujacego ornitologa "racji"?
  • 2015-04-18 19:45 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/297942,1,poczet-trollow-polskich.read
  • 2015-04-19 13:39 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Nie jest tak zle skoro nieudolnosc przeczytania bzdetow nie przeszkadza w pisaniu bzdetow. W mysl zasady : gooo....o wiem ale przynajmniej to wszystkim oglosze. Tak trzymac i nie popuszczac. Zdrowia zyczac.
  • 2015-04-20 14:34 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Nie wiadomo. W gruncie rzeczy 90 % obywateli te wszyskie ptaszki, zabki itd. ma gleboko w siedzeniu. Glosno medialnie i publiczne artykuluje sie tylko margines. Referendum w jakiejs sprawie przyrodniczej wcale nie byloby zle, Mogac przyniesc otrzezwienie. Mimo political correctnes, ktory kaze mediom maistreamowym glosic pochwale kazdego bzdetu z przymiotnikiem "przyrodniczy" wiekszosc Polakow kieruje sie pragmatyzmem a "ekolog", za ktorym kryje sie rowniez milosnik ornitologii ma opinie od ktorej gosza jest tylko ta pedofia.. Chyba ze chodzacego w sutannie. take it easy.
  • 2015-04-21 16:52 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Dziekuje za link, ale na tym spedzie w IBL-u , o ktorym mowa, sam bylem i wode mineralna pilem. Oraz podziwialem schzofremie plantatorow desek wobec problemu bydlatek zzerajacych im las. W odniesieniu do tekstu o ruchu antylowieckim, ktorym sie Pan podnieca, wypada zauwazyc, ze liczba polujacych w Polsce powoli ale stale wzrasta. I na ten trend nie ma wplywu nawet onanizm osobnikow Panskiego pokroju. Wyobraza sobie Pan to ? pozdawiam i zdrowia zycze
  • 2015-04-23 14:33 | drezdenski

    Re:Sukces myśliwych w referendum na Malcie

    Liberalizacja ustawy o narkotykach lepszym rozwiązaniem http://gazetacodzienna.pl/artykul/kronika-policyjna/liberalizacja-ustawy-o-narkotykach-lepszym-rozwiazaniem Podobnie z dostepem do broni i polowania. Regulementowanym obecnie przez decydentow o mentalnosci homosovieticusa z glebokiego peerelu take it easy..... kiedys to dziadostwo wyzdycha. Procesy biologiczne sa nieublagane, tak jak nieublagana jest liberalizacja regulacji dotyczach narkotykow.
  • 2015-06-18 15:44 | drezdenski

    Re:Robert Biedroń nie wpuścił Cyrku Arena. I słusznie

    @_sens W Slupsku mozna sie doszukac jeszcze inny ciekawostek. Dlaczego zwierzeta i dlaczego wlasnie cyrk ?. W samym miesce pana Prezydenta cierpi i wegetuje w barbarzynskich warunkach wiecej zwierzat niz moglby pomiesci najwiekszy cyrk tego swiata. To sa zwierzeta "nieludzko" traktowane przez ludzi wlascicieli, uzytkowe i domowe. bezdome, ktore tez z pewnoscia sie zdarzaja, to jest problem tysiecy ptakow ginacych w pazurach domowych kotow i z pewnoscia wiele wiele innych. Dlaczego ten Prezydent widzi barbarzystwo wylacznie na arenie cyrkowej ?. Podczas - gdyby sie lepiej rozejrzec - gdy wokol otacza nas morze zwierzecego cierpienia , ktorego nie da sie co prawda wyeliminowac ale da sie zmniejszyc. Tez proste - cyrk nie ma lobby, nie jest instytucja, ktora moglaby skutecznie z decyzja pana prezydenta zawalczyc, robi zapewne finansowo bokami (jak wiekszosc cyrkow). Dokopanie cyrkowcom jest dla ideologa zajeciem przyjemnym. zwiazanym z niewielkim ryzykiem, przynoszaca chwale i laury ze strony pozytecznych idiotek ze stron prasy oraz poklask malpek plci obojga. O absolutnie poprawnej poltycznej poprawnoosci staniecia w obronie zwierzat - wykorzystywanych, dreczonych i katowanych (podobno) - nie wspominajac. Majac - a nawet szczegolnie majac - poglady lewicowe, badz chocby tylko mozg z wiecej niz dwoma szarymi komorkami oraz serce bijace po lewej stronie, doprawdy nie wiadomo jak na to przedstawienie cyrkowe ze Slupska patrzec. Choc niektorzy bija oklaski.........
  • 2015-06-18 16:49 | drezdenski

    Re:Robert Biedroń nie wpuścił Cyrku Arena. I słusznie

    Cyrk Biedronia ma jeszcze jeden aspekt - chyba najbardziej problematyczny. Z ktorego tutaj niektorzy nie chca sobie zdawac sprawy. Byc moze - przezarci ideologia jak moherki smolenskie - nie sa w stanie zdac sobie z tego sprawy. Biedron nie wpuszcza prawdziego cyrku do Slupska , bo ten cyrk ewidentnie kloci sie z jego przekonaniami i wartosciami. Ok. Ale czy to sa poglady slupszczan ?. Czy musza to byc poglady slupszczan ?. Bo takie ma Pan Prezydent ?. Bo taka wyznaje ideologie ? Cyrk (prawdziwy) - jest cyrkiem i jest kontrowersyjnym reliktem kulturowym (ktory sam kiedys umrze...) ale to co robia cyrkowcy jest ZGODNE z prawem. Pan prezydent dostal wladze - cyrk, ktory uprawia z cyrkiem pokazuje, ze wlasciwie przez pomylke - ale czy po to by realizowac wlasna ideologie ?. Gdyby owa karykaturka Adolfa powiedziala : nie popieram, nie akceptuje, moja noga w cyrku nie postanie.....byloby jak najbardziej ok. Za jego przykladem poszloby moze wiecej osob....ale tak ??? Przy calej niecheci do cyrku........ Cyrk zaczyna sie robic dopiero wtedy gdy ktos sobie wyobraza, ze stosunek do zwierzat moze byc miara prezydenta. To sie niekedy zle konczy..... http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/05/miara-czowieczenstwa-jest-stosunek-to.html O ile ma sie jeszcze troche szarych komorek......
  • 2015-06-19 22:41 | drezdenski

    Re:Robert Biedroń nie wpuścił Cyrku Arena. I słusznie

    @bera13 Re:Robert Biedroń nie wpuścił Cyrku Arena. I słusznie Drezdeński. Twoja logika jest obarczona głębokim mizoginizmem i kompletnym nie zrozumieniem tematyki dzikich zwierząt w cyrku. Czym innym jest przygarniecie psa który jest od wielu tysięcy lat jest z człowiekiem, a czym innym tresura dzikich zwierząt. Z tego co się orientuję, to lwy i słonie nie są typowymi domowymi zwierzętami. Gdybyś domowego psa traktował rozpalonym prętem czy elektrowstrząsami wylądowałbyś przed sądem. Twój komentarz jest obrzydliwy. @bera 13 Cierpisz na mizoandrie ? Ja wyszydzam kazde stworzenie niezaleznie od plci. To zupelny przypadek ze akurat slodkie idiotki nie sa w stanie dostrzec identycznego wymiaru , jaki przedstawia pies "robiacy sztuczki" na arenie cyrkowej i domowym dywaniku przed paniami celebrujacymi oburzenie. Jesli potrafisz te roznice te roznice uzasadnic to na litos boska napisz na czym ona polega. W czym tkwi nagannosc jednej sceny i "normalnosc" drugiej prosze....pleas.....ja bardzo bym chcial zmienic zdanie na temat owych blondynek zaczwycajacych sie jak piesek podaje lapke, przynosi pantofle czy idzie na zakupy . W czym do ciezkiej niedoli tkwi ta roznica ?. Przykro mi ale ja nie dostrzegam zadnej. Kto Ci wcisnal, ze regula jest traktowanie zwierzat cyrkowych pretem i pradem ?. Skad bierzesz to przekonanie ?. Na czym ono sie opiera ? Na WLASNEJ osobistej wiedzy i doswiadczeniu , czy tez przekazie ....Biedronia ?...amoze ktoregos z powyzszych znaffcufff uprawiania cyrku i specjalistow i apostolow moralnosci ....??? (swoja droga permanentna konsumpcja perwersyjnych, okrutnych scen ze zwierzetamii - wrecz delektowanie sie tymi scenami przez "animalsow", ktorych publiczny przekaz jest zdominowany takim obrazami od ktorych normalny czlowiek odwraca sie ze wstretem, tez o czyms swiadczy - ale to inna para butow. nastepnym razem....:))). Dzikie zwierzeta w cyrku = problem. Nie tam gdzie go widzisz, lecz tkwiacy w tym, ze te zwierzeta nie sa wlasciwie "dzikie" -lew z cyrku nigdy nie wroci na sawanne jego potomstwo rowniez. Czeka go wegetacja ciasnej klatce o identycznym wymiarze jak ta w cyrku.....zwierzeta domowe ? Co sie stanie ze zwierzetami domowymi po zamknieciu cyrku ?. Konie ? mniejsze kopytne ?. Ida do rzezni. Czy to jest ta alternatywa, ktora Cie urzeka w likwidacji cyrku ? Czemu sluzy likwidacja cyrku z takim "ostatecznym rozwiazaniem" ktore czeka czesc z tych zwierzat - poprawie Twojego samopoczucia czy tym zwierzetom ?. Odpowiedz sobie sama na to pytanie - szczerze, bez uciekania w infantylna utopie , nie korzystasjac ze suflerow - poslugujac sie WLASNYMI szarymi komorkami.....mnie ta Twoja odpowiedz nie obchodzi. Ty musisz z nia zyc..... nie zatuszuja je zadne iluzje....) Kobiety rzeczywiscie wybraly swego czasu Adolfa. Nie z tego powodu, ze urzekl je wasik. Hitler byl swego rodaju gwarantem stabilnosci, porzadku - stanowil dla wielu z nich perspektywe "normalnosci" i alternatywe dla permanentych zaburzen i konfliktow spolecznych - miedzy czarnymi, brunatnymi i czerwonymi. To byl jednak zly wybor. Jak sie okazalo pozniej......Pozory niekiedy myla........tak jak w przypadku Biedroia.
  • 2015-06-20 10:09 | drezdenski

    Re:Robert Biedroń nie wpuścił Cyrku Arena. I słusznie

    Pani gramin, cierpi Pani na mizoandrie ? - tak jak kolezanka powyzej ?. Rzeczowa dyskusja to zepewne taka, w ktorej wszyscy maja Pani przyznac racje. W kometarzach powyzej znajdzie Pan dostatecznie duzo argumentow jednoznacznie wykazujach irracjonalnosc decyzji Biedronia. Poza tym odwraca Pani Biedronia ogonem - domagajac sie zeby ktos nie akceptuacy deczji prezydenta udawadnial, ze nie jest wielbladem - cyrkowym. Prosze najpierw napiasac jakie straty ponioslby Slupsk gdyby cyrk wystapil ? A z goebelsowskimi tezami ktore sobie Pani powyzej skonstruowala nie ma sensu dyskutowac. Lepiej wziasc dzieci i pojsc do cyrku.
  • 2015-06-20 23:08 | drezdenski

    Re:Robert Biedroń nie wpuścił Cyrku Arena. I słusznie

    Pani Ireno, prosze podac choc jedno jedyne zwierze nie "trzymane" w celu rozrywki lub uzytkowania ?. Czy kazdy kotek domowy musi byc tylko dostawca futerka lub pieczeni zeby mial prawo przebywac w Pani domu ?
  • 2015-07-02 17:13 | drezdenski

    Re:Jak tłumaczą się ludzie, którzy odrzucają wegetarianizm? Na 4 sposoby

    Wariatkowo w wydaniu konsumentow tabletek B12. Nie wystarczy uzasadnic salatkozernosci argumentami moralnymi ?. Wlasnym swiadomym wyborem ? Przeciez to jest w pelni akceptowalnym - zarowno w odniesieniu do ultraortoksyjnych komunistow roslinozernych czyli wegan, jak i ich socjaldemokratycznej wersji wegetarianskiej. Po jaka cholere niektorzy upieraja sie przy bzdetnych pseudonaukowych wynurzeniach jako dodakowym uzasdnieniu ? To sa niezbadane tajemnice...... http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/05/polowanie-na-projekt-polowanie-czyli-o.html
  • 2015-07-02 20:52 | drezdenski

    Re:Które kraje najlepiej zniosą zmiany klimatu – a które najgorzej

    Zgadza. Sie. Pic na wode i fotomontaz. Szkoda tylko ze zaden z wierzacych w te scenariusze nie wezmie od razu szpadala i nie pojdzie na cmentarz. Koniec swiata przeciez i tak nastapi. "w porównaniu z rokiem 1990 czterokrotnie częściej jesteśmy narażeni na ekstremalne deszcze i powodzie oraz trzykrotnie bardziej – na wystąpienie upałów i suszy." A jak to wyglada w porownaniu z rokiem 1880 albo 1770 ? "za pierwsze przygotowane na taką skalę opracowanie, które pozwoli oszacować szkody wywołane ekstremalnymi warunkami pogodowy" A gdzie sa opracowania pozwalajace oszacowac ZYSKI wywolane zmianami klimatu ? "Już ponad milion osób – tylko w Chinach! – zmarło z powodu chorób związanych z zanieczyszczeniem powietrza. To skutki m.in. rozwoju gospodarczego i wyniszczania naturalnego ekosystemu." W ogole to ludzie generalnie umieraja - predzej czy pozniej. Jak w Chinach zmarlo tylko milion osob to w porownaniu z miliardowa populacja Chinczykow to jest powod do chwaly...... To pieprzenie kotka przy pomocy meteoroligicznego mlotka ma do czynienia z zapotrzebowaniem na umartwianie w sytych spoleczenstwach "bialego zachodu". O wartosci tego typu wrozenia z fusow mozna sie przekonac siegajac po prognozy globalnego klimatu sprzed pol wieki - z roku 1965 roku.....fascynujaca lektura ....." A tego typu bzdety odwracaja tylko uwage od rzeczywistych problemow, ktore wystepuja dzis, tu i teraz.......
  • 2015-08-15 19:51 | drezdenski

    Re:Wilki w przyrodzie i kulturze

    Chodzi (lo) o cos zupelnie innego niz "oswojenie" w pelnym slowa tego znaczeniu. Wilka zreszta w naszej kulturze jest duzo mniej niz np. u naszych zachodnich sasiadow. Fascynacja tym zwierzakiem kiedys i dzis ma ponadto absolutnie inny wymiar. Wystarczy sie zastanowic dlaczego w powiedzeniu - "czlowiek czlowiekowi wilkiem " uzyty zostal wlasnie wilk a nie inne duzo niebezpieczniejsze, grozniejsze zwierzeta. Lew, pantera zmija,,,,nie funkcjonuje powiedzenie : czlowiek czlowiekowi niedzwiedziem tylko wlasnie wilkiem. Dlaczego "wilkiem" ?.....:)))))
  • 2015-08-22 18:27 | drezdenski

    Re:Myśliwi w sutannach

    " «Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje». Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to moja krew ...." Kanibalizm w czystej postaci..... take it easy .....przyroda nie znosi prozni a to czy sie modli razem z mordeca z ambony czy idiotka z poltyki to chyba tylko kwestia gustu....
  • 2015-09-17 13:23 | drezdenski

    Re:Kasa w lasach, czyli po co PiS Lasy Państwowe

    CYTAT : Pani Joanna Solska: Nie chcemy, żeby Lasy Państwowe stały się prywatne. To dobro ogólnonarodowe, dostępne zarówno dla biednych, jak i bogatych. Do lasu każdy może wejść, by zbierać grzyby czy jagody albo po prostu odpocząć. Nie damy sobie tego odebrać. Nie chcemy, żeby wejścia do lasu broniła tabliczka „Prywatne. Wstęp wzbroniony”. Tylko że nikt nie ma takich zamiarów. Kto to jest "MY" i dlaczego autorka "myli" sie twierdzac, ze "Do lasu każdy może wejść" ? Poprawny wpis powinien brzmiec : "Do lasu Panstwowego kazdy moze wejsc". Ustawodawca polski nie traktuje LASU jednakowo jako zasobu o charakterze publicznym /tak jak wode, powietrze/ preferujac prywatnych wlascicieli, ktorzy jak najbardziej - zgodnie z obowiazujacym prawem moga zabronic KAZDEMU - rowniez sympatycznej ale blondynce pisujacej do "Polityki" wstepu do LASU - jak zauwazyl juz powyzej @Slawczan Drobna niescislosc ze strony publicystki Polityki - pomylka czy zamierzona manipulacja ? Co na to pani @ joanna komentujaca artykul Pani Solskiej ?
  • 2015-09-17 16:27 | drezdenski

    Re:Kasa w lasach, czyli po co PiS Lasy Państwowe

    CYTAT : Pani Joanna Solska "Rząd PO-PSL nigdy nie występował z propozycją prywatyzacji Państwowego Gospodarstwa Leśnego „Lasy Państwowe”. Straszenie tym to pomysł Prawa i Sprawiedliwości. Teraz mielibyśmy się na ten temat wypowiedzieć w referendum, odpowiadając na jedno z trzech pytań." To twierdzenie publicystki "Polityki" nie odpowiada prawdzie. Rzad PO - PSL nosil sie jak najbardziej z zamiarem sprzedazy lasow, o czym donosila trzy lata temu prasa. Dziennikarka "Polityki" albo niezbyt rzetelnie przygotowala ten material, albo znowu "zapomniala" podac faktow. W roku 2012 rozawzano jak najbardziej sprzedaz okolo 36 000 hektarow malych kompleksow lesnych. Goracymi oredownikami tego rozwiazania byli politycy PSL. Do opinii publicznej dotarly tylko szczatkowe informacje na temat tego pomyslu "naprawy budzetu" przy pomocy sprzedazy "dobra narodowego" przez PO-PSL , jednak dla profesjonalnie pracujacego dziennikarza nie jest szczegolnie trudnym dotarcie do owczesnych pomyslodawcow.....Po kim jak po kim, ale po "Polityce" moznaby sie spodziewac nieco "obiektywniejszego" podejscia i odrobiny dystansu. Zrodlo: (mozna zweryfikowac rowniez u wspomnianych w artykule politykow) "Ministerstwo środowiska planuje zasilenie budżetu środkami z Lasów Państwowych. Według informacji PAP rozważa się prywatyzację części lasów. Możliwe zyski – 1,3 mld zł. W grę wchodzi też opodatkowanie transakcji drzewem." http://prawylas.pl/2012/07/11/3924/
  • 2015-12-12 15:15 | drezdenski

    Re:Urzędnicy państwa prawa kontra zamach stanu PiS

    O Bajko Ty moja.........
  • 2015-12-20 06:06 | drezdenski

    Re:W całym kraju rozpoczęły się manifestacje Komitetu Obrony Demokracji

    Wg TVN w Londynie bylo ok 100 demonstrantow.......
  • 2016-01-26 09:51 | drezdenski

    Re:Czyżbyśmy natrafili na ślady pierwszego konfliktu zbrojnego? Niekoniecznie

    Nic specjalnie nowego....wystarczy uwaznie poogladac malowidla naskalne z okresu zasiedlania Europy przez homo - ss, by sie przekonac, ze polowano wowczas nie tylko na bizony....... Paradoks polega na tym, ze Zloty Wiek charakteryzowal sie najprawdopodobiej wiekszym stopniem zastosowania przemocy w zakresie rozwiazywania konfliktow miedzy grupami i wewnatrz grup niz wspolczesnosc... E.O. Wilson podaje przyklad kultur eskimoskich gdzie na pocz. XX w. stytystycznie mialo miejsce rocznie przecietnie 400 zabojstw na statystyczne 100 000 czlonkow populacji a ten sam wspolczynnik dla duzych aglomeracji miejskich w USA wynosil pod koniec lat 70-tych 30 na 100 000 mieszkancow.... Fatalnie zaczelo sie robic w momencie przejscia na rolnictwo - gdzie raczej norma niz wyjatkiem byla smiertelnosc doroslych rzedu 20 % z powodu uzycia przemocy, Czyli co piatego ......Dla XX wiecznego Europejczyka prawdopodobienstwo zejscia z tego powodu z padolu wynosi 1: 50 -100.....Jest 10 krotnie mniejsze albo nizsze... Czy rzeczywiscie fatalnie zaczelo sie robic dopiero 10 000 lat temu - ?. To moze wynikac ze skromnych danych...Ten gatunek slabo owlosionej malpy rodem z Afryki najwyrazniej nigdy nie byl specjalnie pokojowo nastawiony ani w stosunku do wspolplemiencow ani innych grup....Tak jak dzisiaj.
  • 2016-02-02 01:31 | drezdenski

    Re:Koty czy psy? Już wiadomo, kto nas bardziej kocha

    Wlasciwie oczywista oczywistosc chociazby ze wzgledu na blizsze pokrewienstwo ludzi z psami niz z kotami....
  • 2016-02-02 13:54 | drezdenski

    Re:Koty czy psy? Już wiadomo, kto nas bardziej kocha

    Gdyby kot nie mal korzysci z Very to prysnalby w te krzaki, bez powiedzenia dowidzenia i nigdy wiecej nie wrocil. Widocznie ma, poniewaz wraca. Ze "zrozumieniem" jest o tyle problem, ze nie jestesmy w stanie komunikowac sie ze zwierzetami - interpretujac jedynie "slowa, ktore nie moga byc wypowiedziane" - czyli zachowania. Przewaznie tak interpretujac jak to odpowiada naszym wyobrazeniom. To da sie w gruncie rzeczy porownac do rozmowy telefonicznej z Chinczykiem - gdzie z tonacji mozemy sobie "wydedukowac" czy ten jest wk...wiony czy zachwycony. Ewentualnie - nie wiedzac jednak nic na temat "stanu duchowego" partnera. Ten Chinczyk ma ponadto zdecydowana przewage nad Vera bo posiada genetycznie uwarunkowane - z pewnoscia tez nabyte - umiejetnosci poslugiwania sie "mowa polska" - ta nonwerbalna. Zwierzta komunikuja miedzy soba w znacznym zakresie za pomoca gestow, zapachow - mniej za pomoca odglosow. Wlasciwa interpretacja nonwerbalnych sygnalow emitowanych przez Vere i inne zwierzeta jest dla nich zrodlem ewolucyjnego sukcesu lub porazki. Z duza doza prawdopodobienstwa mozna przyjac iz Chinczyk na czterech lapach spacerujacy u nogi Very rozumie ja duzo lepiej niz Vera Chinczyka. Poza tym nieprawda jest twierdzenie, iz "MAMY ROWNE PRAWA. To jest wyraz wiary Very w pewien dogmat. Rzeczywistosc jest calkowiecie inna.
  • 2016-02-22 13:36 | drezdenski

    Re:Cyrkowcy kontra obrońcy zwierząt

    10 sierpnia 1792 roku Jakobini wybili wiekszosc zwierzat z - zaniedanej juz wowczas - krolewskiej menazerii w Wersalu. Choc cyrk i menazerie dziela wlasciwie swiaty, to wspolczesne cyrki z cyrkiem (ktorego obecna forma tak naprawde nie ma specjalnie dlugiej tradycji) przywodza jakos na mysl lato 1792 roku. Nawet, a nawet szczegolnie po przeczytaniu kawalka artykulu z Polityki. Na ktorego reszte chyba szkoda czasu.
  • 2016-06-12 22:51 | drezdenski

    Re:Poznań: spór o Jezusa Chrystusa

    Jezeli Jezus Chrystus zostanie "mianowany" Krolem Polski, to kim wtedy bedzie J. Kaczynski? Cysorz.
  • 2016-06-12 23:14 | drezdenski

    Re:Tylko ludzie płaczą po stracie ukochanych? Zobacz, jak szympansy przeżywają żałobę

    Artykul w zasadzie dla infantylnej gimbazy ala "z daleka"...... Dzisiaj zginelo w Polsce kilka milionow zwierzat kregowych. Jutro zginie troche wiecej, pojutrze tak samo. Zwierzat zabitych tez przez ludzi, przy okazji ralizacji ich potrzeb i interesow. (potrzeb i interesow internauty"z daleka" tez). Kazde stworzenie od ameby poprzez padalca po zwierze wystepujace na form polityki pod nickiem "z daleka" potrzebuje w czasie spedzania 5 minut na tym padole zwanych zyciem, niszy gdzie znajdzie cos do zarcia i picia, bedzie bezpieczne, moglo sie rozmnozyc, wychowac potomstwo i potem zdechnac. Albo umrzec. Amen. Pech dla internauty "z daleka" polega na tym, ze jego nisza gdzie rozpiera tluste nadmiarem cywilizacji dooopsko moze funkcjonowac jedynie na koszt innych stworzen. Ale bez obaw. Jego nisza sie predzej czy pozniej zwolni i bedzie jego szympansa z neuroza mniej. take it easy.
  • 2016-08-09 00:12 | drezdenski

    Re:Weganie żyją dłużej niż mięsożercy – potwierdzili to amerykańscy naukowcy

    Dyzurny misjonarz wege znowu pociska swoje bzdety ? Prosze wyjasnic na poczatek skad naukowcy wzieli "kilka pokolen stosujacych diete wegetarianska" ....i ile trwa "moda" na wege w naszej kulturze ? Misjonarz zapomnial dodac o tym ze wiekszosc wege ma problemy psychiczne - tez zupelnie logiczne. Jesli o zdrowiu mowa. Jestesmy "drapieznymi" wszystkozercami i do tego nie trzeba dorabiac ideologii - udzial roslin i bialka zwierzecego w diecie dyktuja warunki srodowiskowe i oportunizm a nie osobiste preferencje. Dopiero gdy spoleczenstwo zaczyna plywac w zarciu i w dooopach sie przewraca ma miejsce "wybor" i zaczynaja sie dywagacje moralne. W przypadku wystapienia "zaburzen" w zaopatrzeniu gramin wpier....laby szczury preferujac je w miejsce pietruszki..... Mimo ze gramin mowi i mysli jak trawozerna krowa to jest wyposazony w ten sam instynkt drapieznika, ktory posiada pies, kot czy hiena. Bez niego jego praprapradziadek nie wychylilby sie poza tropiki, gdy miecho nie roslo jeszcze na polkach, padliny nie walalo sie dostatecznie duzo po prerii i sniadanie trzeba bylo sobie upolowac..............Chyba ze ktos uwaza sie za potomka empatycznych trawozernych bydlat... Jesli ktos decyduje sie na diete wege z powodow moralnych czy obaw, ze umrze od jedzenia miesa , ryb i picia mleka, to jest ok. Ale po jaka cholere ta ideologia i naginanie faktow ?. Zeby udowodnic ze jarosz musi byc debilem ?. Wcale nie musi. Mozna sie odzywiac bezmiesnie rowniez bedac zupelnie normalnym czlowiekiem, trzezwo i realistycznie oceniajacym rzeczywistosc.
  • 2016-08-10 10:25 | drezdenski

    Re:Weganie żyją dłużej niż mięsożercy – potwierdzili to amerykańscy naukowcy

    gramin, naturalnie, ze sa to "ataki" na twoja osobe - scislej rzecz biorac twoj swiatopoglad, ktory usilujesz ubrac w obiektywizmy. Nie mam absolutnie nic przeciw ludziom , ktorzy praktykuja weganizm czy wegetarianizm. Tak samo jak wylacznie salatke, mozesz zrec wlasne odchody i popijac wlasnym moczem (tez robi sie popularne). Skoro ci to smakuje - ok. Nie naleze do ludzi oceniajacych kogokolwiek wedle tego co ow ma na talerzu. Odstrecza i odraza w przypadku typkow takich jak ty - ktorym ten zurnal dla cwiercinteligenta POprawnego POlitycznie daje trybune - fanatyzm, ciemnota i manipulacja. Misjonarska gorliwosc..... Polecam m.in. „Journal of Behavioral Nutrition and Physical Activity“. Johannes Michalak - Zaburzenia psychiczne u takich jak ty. Kroliczki doswiadczalne wylacznie z naszego kregu kulturowego - z "Studie zur Gesundheit Erwachsener in Deutschland"......Googlinj se. Jesli idzie o Indie : http://bucewzielonych.blogspot.de/2015/05/polowanie-na-projekt-polowanie-czyli-o.html z uwagami odnosnie wypocin przedstawicielki "elyt POlitycznych" w sprawie smaku indyjskich krow.(zrodla sa w tekscie) (Notabene buddysci z Tybetu i Mogolii wpier....laja jaki i konie az im sie uszy trzesa....) Ten belkot garmina : " Dlaczego nic z naszego biologicznego wyposażenia nie umożliwia nam skutecznego polowania."..... Jest skomentowany tutaj :http://bucewzielonych.blogspot.de/2016/03/drapiezne-szczesliwe-seksowne.html W formie przystepnej nawet dla cwiercinteligentow czytajacych regularnie POlityke..... Zainteresowani glebiej moga i powinni siegnac po lekture zakazana dla wyznawcow wgetarianizmu - tj. np. po prace z dziedziny biologii ewolucyjnej i socjobiologii. ( Wilson, Diamond, Dawkins) Poziom ignorancji oraz braki w wiedzy biologicznej i historycznej wyznawcow wegetarianizmu są porażające. Większe jest chyba tylko ich zadufanie w sobie i kwestionowanie wszelkich badań podważających ich wiarę w zbawienie salatka. Amen
  • 2016-08-12 17:09 | drezdenski

    Re:Weganie żyją dłużej niż mięsożercy – potwierdzili to amerykańscy naukowcy

    "Najpierw piszesz, że naukowcy z Cornell University kłamią, bo niby nie ma na świecie społeczności od kilku pokoleń wegetariańskiej.".........................................Klamstwo garmina. drezdenski tego nie napisal. "Swoją drogą sama argumentacja o przemożnym wpływie ekonomii ma postawę wegetariańską w Indiach także nie trzyma się kupy. "...........................................klamstwo garmina. EKOLOGII, garmin EKOLOGII, to nie to samo co ekonomomia. Tak to ty nie przekonasz zadnego dziecka do salatkozerstwa......:)))) Bredz dalej.....sam.
  • 2016-08-14 00:28 | drezdenski

    Re:Fatalne skutki palenia drewnem

    Polska szkola ekologii przewiduje odzywianie sie swiatlem i grzanie dooopsk przy goracych apelach Gazety Wybrczej, Polityki i Njuslika. Tak nam dopomusz buk.
  • 2016-08-15 22:09 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Jak donosza lokalne dziecioly temat juz jest zjedzony. Teraz to sa kupy chrustu czekajace na dziewczynke z zapalkami. Jesli ten scenariusz cialem sie stanie i pociagnie za soba inne niz nieludzkie ofiary, tak jak w Rudach Raciborskich cwierc wieku temu, to na drzewach zamiast lisci beda wisiec ekologisci. I to jest chyba jedyny akcent, ktory mozna traktowac jako potencjalnie optymistyczny. Lamenty i polemiki juz nikogo nie wzrusza ani nic nie zmienia. Mudlmy siem do Sw. Floriana bo Sw. Franciszek raczej nie pomoze a pan Jędrzej powinien sobie na wszelki wypadek zarezerwowac jakiego deba, bo to przecie wstyd bylby, gdyby rodzina musiala redachtora tak znanej gazety z jakiej wierzby placzacej odcinac. Zreszta.....wyglada na to, ze pierwsza ofiara ze swierka niedlugo spadnie jesli moc geotermii torunskiej nie pomoze....
  • 2016-08-16 08:58 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Eeeeeee......bicie piany jest tylko biciem piany. Jak chcesz znac tresc uzgodnien miedzy KE i MS z 2011 - 2012 to sie po prostu spytaj tam gdzie wiedza - tj. w MS...redachtor ani gazeta polityczna Ci nie pomoga, bo musieliby przyznac ze POprzedni miliusinscy tego organa byli kupa pozytecznych idiotow prowadzanych na krotkiej smyczy przez nawiedzonych z tytulami i bez....Take it easy.....
  • 2016-08-16 16:34 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Majl mi sie zepsul. Musze sobie kupic nowy.....W ogole - jesli mowa o demochracji , to - na razie w ramach teorii spiskowej - sa chyba http://pracownia.org.pl/dzikie-zycie-numery-archiwalne,2316lepsze jaja z bialowieskim teatrzykiem.......Rozchodzi sie o zbieranie glosow w sprawie ograniczenia roli samorzadow w procesie tworzenia nowych PN. ..........................................................................ciekawosc budzi ten fragment : "Wyjściem z impasu może być więc zmiana obowiązującego prawa. Z tego powodu latem 2010 r. zawiązała się koalicja stowarzyszeń, utworzono 15-osobowy komitet obywatelski, a 6-osobowy zespół1 przygotował projekt ustawy o zmianie przepisów w zakresie tworzenia i zmiany granic parków narodowych." Ten 6 - osobowy zespol jest berdzo ciekawy : Andrzej Kepel, Robert Cyglicki, Krzysztof A. Worobiec, Adam Wajrak, Mikołaj Pietrzak i Ewa Kałuska...............S Jerzy Kruszelnicki Kazimierz Orłoś Krzysztof Worobiec Jerzy Gutowski Mikołaj Pietrzak Adam Wajrak Michał Olszewski Przemysław Chylarecki Robert Cyglicki Adam Bohdan Mariusz Duchewicz Tomasz Wesołowski Andrzej Kepel Janusz Korbel Henryk Okarma Marta Wiśniewska Małgorzata Górska Wiesław Walankiewicz Anna Drążkiewicz Radosław Michalski Justyna Walenta-Mazurkiewicz Radosław Szymczuk 11 sierpnia 2010 Minister Kraszewski zaplakal w Sejmie nad samorzadami odrazajacymi brudnymi i zlymy , a 13 sierpnia lud gniewnie zawolal : "Oddajcie parki narodowi" .....Wech mi mowi i na dzien dzisiejszy bym postawil robocza teze, ze inicjatorem i kasodawca tej szopki - glosu ludu - bylo....... Ministerstwo Srodowiska. Qui bono ?.....Kwestia tylko - jak i przez kogo poplynela kasa. Zebranie 250 000 podpisow przez "wolontariuszy" kosztujacych do 20 zlotych za godzine wymaga kasy. Ktos te kase wyjal z kieszeni i wylozyl. Teraz tylko kwestia tego KTO i z CZYJEJ kieszeni????..... Do potropienia w ramach trenowania teorii spiskowych.......
  • 2016-08-17 16:22 | drezdenski

    Re:Czy da się walczyć z mową nienawiści na Facebooku? I jak tam uciszyć ks. Międlara?

    Oczekiwanie,ze Zuckerberg w jakis sposob wplynie na forme wypowiedzi jest naiwnym. Trudno oczekiwac, zeby zarznal wysokomleczna krowe ,ktora stanowi - pozytywna, czy negatywna emocjonalizacja wypowiedzi, prowadzaca do zwiekszenia "atrakcyjnosci" tego srodka komunikacji. Skutki - czyli ryzyko, ze owe emocje przeloza sie na realne czyny Pan Z. ma gleboko w 4 literach. O to moga sie martwic inni. To sie nie zmieni - bo niby dlaczego ?. Przynajmniej nie przy pomocy srodkow, jakie sugeruje autorka.
  • 2016-08-17 19:48 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Nie chodzi o kupno glosow, lecz o sfinansowanie calej akcji. Adas mial juz doswiadczenie gdy sparzyl sobie lapki kasa za gloryfikowanie tego starego Aferala od Srodowiska....Buzkowa noewlizacja art. 7 ustawy oop stala NGOsom od poczatku koscia w gardle. W cuda to mozna ...ale wierzyc. W "gwaltowny" i spontaniczny zryw gniewu ludu ekologistycznego w roku Panskim 2010 mniej. Pozostaja tylko teorie spiskowe....i qui bono ? ........http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/dziennikarz-gw-pisal-teksty-za-pieniadze-ministerstwa,127032.html
  • 2016-08-22 13:28 | drezdenski

    Re:Dzieci katolików i muzułmanów są mniej altruistyczne niż dzieci niewierzących. Dowiedli tego psycholodzy

    Trza by sie lepiej zajac metodyka... bez tego to jest powielanie informacji pochodzacych od radzieckich naukowcow ze mucha po wyrwaniu jej wszystkich nog traci sluch i przestaje reagowac na rozkazy. Wyznanie staruszkow jest wazne w procesie ksztaltowania postaw siersciuchow , ale nie jest jedynym czynnikiem. Katolik z biednej wsi moze inaczej definiowac i przekazywac wartosci niz majetny katolik z warszawki - z KIKu . Pozycja socjalna rodzicow, materialna, wyksztalcenie, otoczenie etc. etc moga w wiekszym stopniu determinowac indywidualny egoizm i altruizm ( ktory jest de facto "wyrachowanym egoizmem" ) niz to, do ktorego Boga modla sie rodziciele. Ze niewierzacy wypadli lepiej, wcale nie musi oznaczac, ze sa bardziej altruistyczni, tylko z tego iz akurat reprezentuja grupe, w ktorej altruizm sie bardziej oplaca.Niemcy (MPI) robia np. podobnie eksperymenty ze siersciuchami nieco inaczej definiujac grupy (nie wedlug wyznan, lecz wg. parametrow cywilizacyjno - kulturowych. Wyniki sa nieco inne....:)))
  • 2016-08-23 18:57 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    dlaczego ?
  • 2016-08-24 00:24 | drezdenski

    Re:Nowe ogniska ASF. Czy świński pomór pogrzebie polską gospodarkę?

    P...na wode i fotomonotaz oraz gra pozorow. Byl czas, ze mozna bylo przy pomocy radykalnych srodkow sprobowac rozwiazac ten problem. Teraz sobie Polak stara i nowa przypowiesc kupi....ze caly czas glupi. A za igraszki POlitykow zaplaca wszyscy....
  • 2016-08-24 17:47 | drezdenski

    Re:Nowe ogniska ASF. Czy świński pomór pogrzebie polską gospodarkę?

    Czaja sie za kazda swinia zdechla na ASF...... "– Aby polscy producenci stali bardziej konkurencyjni proces koncentracji produkcji trzody chlewnej musi przyspieszyć " https://www.agrofakt.pl/przyszlosc-producentow-wieprzowiny/ Bedziemy mieli przyspieszenie - sterylne, latwiejsze do zabezpieczenia i kontroli ogromne hodowle .....a ci ktorych nie stac na inwestycje pojda z torbami. I nawet jurgiel swiatobliwy od dzikow nie pomoze.....
  • 2016-08-24 18:17 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Recepta Konarzewskiego jest sformulowana z "biologicznej perspektywy" i na kolanach. Tymczasem problem lezy na plaszczyznie kulturowej. Tj. kulturowej funkcji i roli jaka ta porosnieta drzewami przestrzen na Podlasiu ma spelniac. Ten ekologista z tytulem popelnia takie samo naduzycie jak cala reszta ekologistycznej gimbazy. Z tytulami i bez. Wypada sie wlasciwie dziwic, bo to sa podobno powazni ludzie - chca przynajmniej za takich byc uwazani. Szyszko jako minister od schizofrenicznego resortu odpowiadajacego za niszczenie przyrody - tj. rozne formy uzytkowania i eksploatacji - jednoczesnie odpowiedzialnego za ochrone tej samej przyrody (cos w rodzaju ministerstwa Wojny i Pokoju )jest jaki jest.......Od rozamitych aferalow na tym stanowisku - ale POlitycznie poprawnych - sie specjalnie nie rozni. Take it easy. A Las Bialowieski sie po prostu zjara. Jeszcze nie w tym roku , moze jeszcze nie w nastepnym....Jednak ludzie zafundowali mamusi naturze taki prezent w postaci kupy chrustu, ze grzechem byloby, gdyby z niego nie skorzystala.....Niezaleznie od ministra wypada teraz czekac kiedy, gdzie i ile...????. Sie spali. Bo dziewczynka z zapalkami znajdzie sie na pewno.....Pytanie - kto przejmie odpowiedzialnosc ???. Bo jak dobrze pojdzie to potem na drzewach zamiast lisci beda wisiec ekologisci. Mudlmy siem do Sw. Floriana bo Sw. Franciszek raczej nie pomoze. A mnister reprezentuje po prostu pewien punkt widzenia. Tak samo sluszny, albo niesluszny jak inne.
  • 2016-08-25 11:34 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Las Bialowieski jest swego rodzaju mitem - stal sie mitem. Tak jak legenda o smoku wawelskim, Wandzie co nie chciala Niemca (dzisiaj sie raczej nie zdarza zeby jakas nie dala 4 liter Helmutowi - chyba ze jezdzi nadal trabantem ) , mozna tez porownac rodzace sie dziewictwo i pierwotnosc tego lasu do wygrywania powstania warszawskiego. Wraz z pojawieniem sie dinozaurow w tym lesie najpierwotniejszym w Europie ktos obwiesci zwyciestwo powstania warszawskiego. Zaklad ?. Obecnie nam ministrujacy zlozyl w 1998 roku paragrafke pod "Kontrakt dla puszczy" przewidujacy otwarcie Swietego Gaju narodowego w roku Milenium czyli 2000. Za namowa obecnie wicepremierujacego ekologisty o nazwisku Glinski. Slusznie ?. Nieslusznie ? ....To jest FAKT. (potem musialo im sie odwidziec, bo kobiety zmiennymi sa. A co dopiero politycy....). Narod jednak potrzebuje mitow. Dlatego wygramy powstanie warszawskie, w Lesie Bialowieskim pojawia sie tabliczki zwiastujace zbawienie Swiatynia Narodowej Opatrznosci Przyrodniczej, turysci beda pielgrzymowac do jaskini smoka wawelskiego. Tylko Wandy niezupelnie z przeslaniem mitologicznych nie beda beda sprawdzac czy ktus umie wymowic soczewica i Brzeczyszczykiewicz......dajac wszystkim po rowno. Internacjonalistycznie. I to moze napawac. Optymizmem.
  • 2016-08-25 20:30 | drezdenski

    Re:Czy rzeczywiście świat pochyla się nad Puszczą - czyli kiedy poznamy szczegóły porozumień?

    Ile kosztuje ?. Mozna z grubsza policzyc....roznica w PULach 2011 i wczesniejszych = 1 milion m3 drewna = w cenach produktu koncowego z drewna - np. wygodnych trumnach bialowieskich = ok. 4,5 miliarda zlotych ( 1 m3 przerobionego drewna = wartosc produktow koncowych ok 4500 zlotych ). To tez okolo 10 000 miejsc pracy - przerobka 100 m3 = jedno miejsce pracy przez rok = utrzymanie 4 osobowej rodziny........Te 10 000 tysiecy miejsc pracy i 4,5 miliarda zlotych to CENA jaka przecietny POlak zaplacil.....Za co zaplacil ?. To cie oswieca na pewno Pan Jedrzej - redachtor oraz tutejszy forumowicz Aspiryna. Jakie wartosci w sferze materialnej i niematerialnej wygenerowala ta rezygnacja i wyrzeczenie ?.......Na pewno "une" wyjasnia.....Albo i nie. Bo neoliberalna gimbaza czytujaca Polityke to ma gleboko w doo....4 literach. To jest wszystkich, czyli niczyje i na wysokosc honorarium za artykul o "ohronie" swietego dobra narodowego nie ma wplywu....:))))
  • 2016-08-27 02:07 | drezdenski

    Re:Jak zatrzymać afrykański pomór wśród polskich świń

    Hmmmmm......sa juz narody nie jedzace wieprzowiny.....Niektorym przedstawicielom tych narodow nie wysiadaja tetnice ale wysiada cus innego. Znaczy wysadza. Raczej. Naszczescie Allah akbar
  • 2016-08-28 22:35 | drezdenski

    Re:Jaki jest stosunek Polaków do prawa? Opowieść o pewnej ścieżce rowerowej

    Kazdy medal ma dwie strony. Takiego prawa, jakie jest(i jak jest) w Polsce stanowione zadna nacja by nie akceptowala ani specjalnie nie respektowala. Z reguly to nie obywatel jest "be" ale prawo do dooopy.......I nie chodzi tu zasadniczo o rowery na sciezkach dla pieszych......Jesli prawa nie da sie wyegzekwowac to jaka cholere je stanowic ?................Politycy posluguja sie argumentem o "warcholstwie" obywateli............ale zeby "Polityka" ?
  • 2016-08-30 00:59 | drezdenski

    Re:Materiał informacyjno-edukacyjny

    Trucizny sa w kazdej roslinie.....sama tylko kapusta zawiera 49 roznych substancji, ktore sa .....niezbyt zdrowe......W sumie od "bio" umiera calkiem sporo ludzi.... Czy jest to material "informacyjno-edukacyjny", czy raczej, propagandowy? ..............jak sie zerknie do tego co ma zamiar wprowadzic EU , to jest sie deczko blizszym prawidlowej odpowiedzi....To jest tylko gra wstepna...:))))
  • 2016-09-01 13:39 | drezdenski

    Re:Walka z wiatrakami w gminie Bedlno

    Nie wiadomo. Na pewno te wiatraki wygladaja tak jak wygladaja. Czyli ch...wo. Choc gusta sa rozne. Na pewno "szumia" i je slychac - choc ostatno jakby mniej...na pewno sa problematyczne dla niektorych gatunkow ptakow (inne gatunki se je chwala). Ale nie wiadomo czy na pewno niektorzy przeciwnicy wiatrakow pozostaliby ich przeciwnikami, gdyby tak wiatrak postawic 50 dalej, na ich polu....Bo Polka i Polak nie sa wstanie sie cieszyc gdy im sie urodzi krowa. Oni ciesza sie jak sasiadowi krowa zdechnie. To jest powod do otawarcia flaszki z zapalenia gromnicy w kosciele parafialnym. Swiadomosc, ze sa sasiad dostaje 2,5 tysiecy miesiecznie "za nic" przybiera za niektorymi czolkami forme katastrofy i nieszczescia o wymiarze globalnym. Nie tylko narodowym......Szkoda ze nikt nie wymyslil do teg pory rotujacych pozycji wiatrakow. Co rok na innym polu. Wtedy Polacy przestaliby pier...lic jak jak potluczeni o nieszczesciach wiatrakowych, tylko zarliby sie o miejsca w kolejce......
  • 2016-09-07 09:59 | drezdenski

    Re:Bliżej natury, bliżej zdrowia

    To jest cos dla blondynek uzywajacych ekokremow i podjezdzajacych pod sklep z ekozywnoscia SUVem spalajacym 4 litry na 100. A natura jest jaka jest. Mimo , iz niektorzy twierdza, ze panie zyja dluzej ....gdy sa blizej natury. http://ehp.niehs.nih.gov/15-10363/
  • 2016-09-08 23:12 | drezdenski

    Re:Czy stosowanie środków ochrony roślin jest współcześnie niezbędne?

    Jak to kto ?. Producenci srodkow ochrony roslin. Gdy mowa bedzie o zagrozeniach dla produkcji roslinnej ze strony duzych roslinozercow - jeleni, saren,sloni i hipoptamow to znaczy, ze finansowal Polski Zwiazek Lowiecki. W tym wypadku chodzi o Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin. Przy calym szacunku dla wysilku Pani Zofii - jesli nawet jakowalskiemu ten material smierdzi azotoksem to cus jest nie tak. Tzn. to sie "wyprostuje", bo jakowalski za dwa miesiace nie bedzie pamietal kto zaplacil za artykul ale - byc moze - bedzie pamietal ze azotoks jest dobry dla roslin......I dla niego. Ja bym zaczal ten artykul od Starego Testametu. Od plag egipskich. Od walki o biomase jaka ludzkosc toczy od tysiecy lat z konkurencja ze strony mikrorganimow, owadow i dzikich roslin. Od niegdysiejszej bezradnosci wobec konkurentow - szczegolnie masowo wystepujacej - uwazanej za bicz Bozy szaranczy , modlitwach, strzelaniu z armat do chmur owadow, rytualach religijnych i majacych taki sam charakter aktach prawnych przeciw konkurencji . Skutkach przegranych wojen o biomase zdrowie i zycie, o maltuzjanizmie - antyhumantarnej ideologii majacej zwiazek z ochrona roslin a raczej jej brakiem .....potem oswiecenie, blogoslawienstwo chemii w od XVIII - XIX w., (naturalnie tez o bledach i wypaczeniach). Braku alternatyw......etc. etc......Z tego da sie zrobic skrzyzowanie Starej Basni z literatura SF.....duzo bardziej strawne niz pachnacy DDT material agit - prop. przypominajacy troche propagande na XXI zjazd nieboszczki PZPR. Niech ziemia od Srodkow Ochrony Roslin Niewolna jej lekka bedzie. Amen.
  • 2016-09-08 23:31 | drezdenski

    Re:Czy stosowanie środków ochrony roślin jest współcześnie niezbędne?

    PS. "Środki ochrony roślin to nie najgorsze zło."..................czyli jednak "zlo"................ehhhhhhhhhhhhhh......:(((((
  • 2016-09-09 11:05 | drezdenski

    Re:Badacze dowodzą: pies warczy, szczeka i doskonale rozumie, co się do niego mówi

    Psy rozumieja ludzi duzo lepiej niz ludzie psy. Psy potrafia sie komunikowac przy pomocy odglosow - sluchu, wzroku - mimiki, zapachow - wechu. Wyondulowana "pani wszelkiego stworzenia" komunikujaca sie glosem ze "swoim" pieskiem zaspakaja tylko wlasna proznosc. Zasikana brama miejskiej kamienicy jest dla psa otwarta ksiega majaca niekiedy charakter bestselleru. Jej wlascicielce, ktora za pare generacji nie bedzie w stanie powiedziec z zamknietymi oczami, czy stoi w szalecie miejskim czy w perfumerii , brama smierdzi tylko szczynami.....Niezrozumiale. Piesek reagujacy na zawolanie " Adas, chodz do mamusi! tatus da ci mleczka" zapewne mysli - "co za pier...nieta idiotka .....ale jak sie jej wydaje ze mnie z tym lysym debilem splodzila, to niech jej bedzie...."...Wlasciwie dobrze, ze na razie nie umiemy czytac w psich myslach tak dobrze jak we wpisach na forach internetowych....O prasie nie wspominajac. A jak psy sie naucza kiedys czytac, to dopiero beda mialy ubaw....
  • 2016-09-11 17:10 | drezdenski

    Re:Czy stosowanie środków ochrony roślin jest współcześnie niezbędne?

    Stawiam teze : Aino nie jest rolnikiem i buraki uprawia najwyzej w doniczkach. ? Kartofle wcina niezaleznie od tego czy rosly na polu zaperzonym czy niezaperzonym.
  • 2016-09-23 20:57 | drezdenski

    Re:Czarny protest pod Sejmem: Polki zasługują na cywilizowane prawo do aborcji [WIDEO]

    Archer100 Skad Pan wzial te 40 tysiecy ?
  • 2016-09-30 15:30 | drezdenski

    Re:PO nie chce debaty o prawach kobiet w Polsce na forum Parlamentu Europejskiego. To błąd

    Ci ktorzy popierali do tej pory kolibrow moga sobie w brode pluc. PO nie chce tej debaty nie tylko w Brukseli ale rowniez w Warszawie.....Partia ma zawsze racje. To wyborczynie powinny sie zastanowic czy one mialy racje i na jakiego ogiera do tej pory ze strachu przed PISem stawialy.....
  • 2016-10-18 16:51 | drezdenski

    Re:Minister Szyszko przekonuje, że Polska (zgodnie z nauką papieża) chroni środowisko. Czy to żart?

    Po co podpisywac jakies apele skoro przy ruszeniu WLASNYCH 4 liter mozna uzyskac KAZDE dane ?
  • 2016-10-22 02:31 | drezdenski

    Re:Na łów, na łów, towarzyszu mój

    Jak sie wlasciwie ratuje srodowisko ?. Jak to robia etnografy?
  • 2016-10-26 15:56 | drezdenski

    Re:Ktoś oderwał głowę czarnemu łabędziowi w zoo. Co trzeba mieć w głowie, żeby tak postępować?

    Smierdzi z daleka troche zwyczajnym lisem i bardzo szukaniem taniej sensacji przez rozmaite brukowce...
  • 2016-10-27 00:40 | drezdenski

    Re:Ktoś oderwał głowę czarnemu łabędziowi w zoo. Co trzeba mieć w głowie, żeby tak postępować?

    "2016-10-26 14:58 | Lubicz56 Re:Ktoś oderwał głowę czarnemu łabędziowi w zoo. Co trzeba mieć w głowie, żeby tak postępować? 2016-10-26 03:10 | k1harper ... istnieja tez naturalni mordercy, koty, psy, lisy, szczury, kuny prosze zaczac od nich szukanie mordercy ... Ci naturalni raczej nie demoluja przy okazji parku " Pytanie czy jedno z drugim ma cokolwiek do czynienia. Psy i lisy sie czuja dobrze rowniez w zdemolowanych ogrodach....Ta historia smierdzi pod niebiosa padlina rzucana przez brukowce na zer tluszczy....
  • 2016-10-27 22:56 | drezdenski

    Re:Ktoś oderwał głowę czarnemu łabędziowi w zoo. Co trzeba mieć w głowie, żeby tak postępować?

    A dlaczego maja urywac, skoro moga odgryzc ?. Prosze przy okazji kupic martwa ges - ptaka o podobnych rozmiarach jak labadz i sprobowac mu urwac glowe rekami....Teoretycznie jest to mozliwe - praktycznie b. malo prawdopodobne. Kot lub szczur naturalnie nie zapoluja na labedzia - szczegolnie zdrowego. Z psem, lisem czy nawet kuna sprawa wyglada odrobine inaczej.... Prosze poczytac wypowiedzi na tym forum: http://aviornis.com.pl/printview.php?t=611&start=0&sid=1e91b5b787cb3a7e1c06e8a70a8025e0 Wlasnie dekapitacja wskazywalaby raczej na lisa, ktory bez problemow poradzi sobie na ladzie z ptakiem o podobnych gabarytach. Choc na wodzie moze miec trudnosci. Na tym forum: http://aviornis.com.pl/printview.php?t=1799&start=0&sid=465f110df2f7d8a16345c7b702ed4a56 Ma Pan piekne fotki proby ataku malego drapieznika na ges - na ktores z lasicowatych wskazuje niewielki odstep klow , to mogl byc ew kot, ale po ataku kota ptaki maja nie tylko rany od klow, lecz sa rowniez intensywnie podrapane.... Nikt z nas nie ogladal tego zabitego ( ? - moze labadz zdechl z jakichs innych przyczyn a cos odgryzlo mu glowe ? ) ptaka . Opcja ze ktos mu "urwal glowe" jest malo prawdopodobna. Duzo prawdopodobniejszym jest szukanie taniej sensacji przez dziennikarzy nie bedacych w stanie zadac pytan "technicznych" , ktore moglyby cala historie wyjasnic...Zeby rzucic ten kasek stadku historycznej gimazy, ktora po tym newsie zaczyna uprawiac intensywny samogwalt. Masturbacja sie na to mowi. Tymczasem - nawet nie majac zadnych doswiadczen ze zwierzetami , ptakami, ssakami , ktore zostaly zabite przez inne zwierzeta - wystarczy troche pogooglowac. Co moglaby tez zrobic autorka. Bo news iz cala Polska onanizuje sie nad zwlokami ptaka, ktoremu cos odgryzlo glowe jest tak samo wartosciowy jak ten iz ktos z Polakow (islamisci to chyba nie byli) ptaszkowi leb urwal.....
  • 2016-11-02 13:28 | drezdenski

    Re:Apel w obronie niezależnych mediów

    Déjà-vu......wystarczy wspomniec czasy kiedy monopol na ogloszenia rzadowe dzierzyly GW, Polityka i Newsweek...A Goscia Niedzielnego raczej urzedy nie prenumerowaly....To wcale nie bylo tak dawno, choc Polityka o tym "fenomenie" zdaje sie nie pisala....Prawdziwa cnota wyjdzie na prosta bez rzadowego koryta, a poza tym jest jeszcze internet.....
  • 2016-11-09 07:59 | drezdenski

    Re:Przy-PISy Redaktora Naczelnego

    zakazac korzystania z fejsbuka ?
  • 2016-11-21 23:43 | drezdenski

    Re:Do 2100 roku zginie około 80 proc. ludzkości. Jak będzie wyglądał koniec świata?

    Ile warte jest to pociskanie pierdol o kuncu swiata mozna sie przekonac proszac wierzacych w ten kuniec o przekazanie praw do nieruchomosci, zawartosci konta itp. ...bo gdy przecie ten kuniec swiata przyjdzie, to nie bedzie im potrzebne.....nie 80 % ale 100 % ludzi zaczyna sie w tym momencie zupelnie racjonalnie zachowywac....i to jest optymistyczne.
  • 2016-11-27 13:25 | drezdenski

    Re:Antropolodzy mówią „nie” rasizmowi i mowie nienawiści. Tylko kto ich posłucha?

    Hmmmm....gdyby "czarni" przejdzali do nas wydac pieniadzie i dac sie obslugiwac wiekszosc nie mialaby z tym problemow. "Rasizm" mamy we krwi - dziedziczny , genetycznie uwarunkowany. Jego poziom determinuja uwarunkowania kulturowe. Na ktore polityka moze miec pewnien wplyw. Moze. Elyty narodowe, o ktorych tutaj mowa , z jednej strony wskazuja na istniejacy problem, ktory bedzie egzystowac zawsze. Z drugiej strony go wyolbrzymiaja - tu i teraz. Z trzeciej uprawiaja hipokryzje pokazujac palcem tylko w jedna strone i dyskretnie np. przemilczajac mowe milosci Profesora Pawlikowskiej z broda. Rowniez te elyty maja swoich czarnych, tyle ze oni nie sa przewaznie czarni. Talke it easy....Jesli ta debata jest potrzebna to winna dotyczyc w tej chwili przede wszystkim polityki - glosu i formy przekazu...
  • 2016-12-26 20:59 | drezdenski

    Re:Czy wszyscy będziemy wegetarianami?

    Gosciu wyprodukowal stek bzdur na uzytek elyt czytajacych polytyke i nic wiecej. Wystarczy, ze przecietny posiadac szarych komorek uzmyslowi sobie roznorodnosc warunkow klimatycznych w ktorych bytowali ludzie w okresie prehistorycznym by uswiadomic sobie pierdoly pociskane przez "rozbrajacza mitow prehistorycznego czlowieka lowcy" a powielane przez tygodnik dla cwiercinteligentow...bo przeciez juz nie pol.....Zenada...Kiedy robicie wywiad z Kononowiczem ?
  • 2016-12-28 21:21 | drezdenski

    Re:Nadleśnictwo wnioskuje o odstrzał 10 żubrów. Czy naprawdę musimy strzelać do tych zwierząt?

    Horyzont gimbazy zatrudnionej w redakcji Polityki mozna doskonale ocenic, gdy sie przy czytaniu produktow tej gazety uzywa nie tylko okularow lecz rowniez szarych komorek ....... Lasy Panstwowe maja nie zabijac zubrow, lecz karmic je pieniedzmi uzyskiwanynymi ze sperzedazy zabijanych drzew ?. Wiecej zubrow = zabic wiecej drzew ?. Szkody od zubrow wokol Lasu Bialowieskiego i Puszczy Boreckiej wyniosly w ub. roku ponad 800 000 zlotych....Czy na pokrycie rosnacych szkod wypada zabic wiecej drzew w Lesie Bialowieskim ?. A moze podniesc ceny papieru toaletowego ?. Zeby zubry mialy co jesc i nie trzeba bylo zabijac wiecej drzew ?...........Redaktor W.z warszawki chce delegowac zuberki na Dolny Slask ?. A wie redaktor jakie byly reakcje na proby uszczesliwienia dolnych Slazakow zubrami w projekcie przewidujacym reintrodukcje tego gatunku na terenie Borow Dolnoslaskich ?. Czy tez redaktor traci zdolnosc googlowania przy takich pytaniach ? . Dlaczego w ogole warszawka nie przygarnie tych 10 zubrzych nieszczesnikow przeznaczonych do odstrzalu z otwartymi ramionami i nie urzadzi im domu starcow w Puszczy Kabackiej ?. Potrafi redaktor na te pytania odpowiedziec ?. That is the question, ktora mozna odkryc czytajac tekst pana W. nie tylko przy pomocy okularow. A jest ich duuuuuzo wiecej....:))))
  • 2016-12-31 13:03 | drezdenski

    Re:Czy jeszcze kiedykolwiek ujrzymy płatki śniegu i mróz na szybach w grudniu?

    Wystarczy zrobic jedno.Poza czyttaniem. Wziasc jakis parametr - np. obecnosc albo nieobecnosc sniegu w warszawce w dniach 24 - 26 grudnia w ciagu ostatnich 100 - 150 lat. Taka proba zero - jedynkowa....Na przestrzeni 3 - 5 generacji (ludzkich - liczonych co 30 lat ) Zeby zobaczyc jak ma sie obecna sytuacja do tego co RZECZYWISCIE bylo kiedys. Wyniki moga byc bardzo interesujace z wnioskiem, iz autor tego artykulu powinien byc moze poczekac az nadejdzie mroz - bo kiedys bedzie. Potem wyjsc przed chalupe, stuknac czolkiem pare razy w zamarznieta kaluze a nastepnie napisac ten artykul jeszcze raz......
  • 2017-01-04 13:08 | drezdenski

    Re:Czy jeszcze kiedykolwiek ujrzymy płatki śniegu i mróz na szybach w grudniu?

    A to klimat zalezy od ortografii....No paczcie Panstwo, czego to internetowe praffdziwe znaffce i naukoffce nie wymyslom...Gratulacje. Kiedy Nobel ?
  • 2017-01-19 20:42 | drezdenski

    Re:Jak się komunikują rośliny

    A gdzie mial zostac zamieszczony ? Nie ma dzialu "Fantastyka pseudonaukowa"
  • 2017-01-24 05:37 | drezdenski

    Re:Naukowcy wynaleźli „szczepionkę” na fałszywe newsy

    Informacja prawdziwa czy falszywa ?
  • 2017-02-21 22:57 | drezdenski

    Re:Te nawyki mogą kosztować Cię posadę. Rekruter zdradza, czego nie robić podczas rozmowy o pracę

    "Nie kłam Zdaniem 69 proc. pracodawców przyłapanie potencjalnego pracownika na kłamstwie jest powodem do natychmiastowego zakończenia rozmowy kwalifikacyjnej. Nieważne, czy kłamstwo dotyczy sprawy niewielkiej czy zasadniczej. Kiedy rekruter orientuje się, że zaczynamy kręcić, natychmiast przestaje nam ufać." Bzdury. Uczciwi nie dostana fuchy, o ktora sie staraja. Klam. Klam swiadomie, umiejetnie i z premedytacja.Profesjonalnie. Trenuj. Zanim podejmiesz starania o miejsce pracy na ktorym ci nie zalezy postaraj o przeprowadzenie rozmow z firmami , na pracy w ktorych ci nie zalezy. Klam, fantazjuj, konfabuluj ile wlezie. Nie daj sie na klamstwie zlapac.....
  • 2017-02-23 14:03 | drezdenski

    Re:Siekierezada Szyszki, obrazek z centrum Otwocka

    Pani babarybo - przeciez tu wcale nie chodzi o drzewa tylko o goooonoburze. Gimbaza bedzie tak samo sie podniecac ja przyjda wykopki. I szlochac nad losem kazdego kartofla narodowego. To jest tak zalosne, ze przestalo byc juz smieszne.
  • 2017-03-04 23:14 | drezdenski

    Re:Zdjęcie wiewiórki poruszyło internautów. Najwyraźniej wszyscy dali się nabrać

    Jesli ta wiewiorka cos symbolizowala, to najlepiej chyba leminga. Gryzon to gryzon. A jesli idzie o los zwierzat to Prezes zapowiada koniec okrutnego traktowania zwierzat i uboju rytualnego, w imie jakichkolwiek tradycji. Czernina ma byc zakazana a jej konsumentom wybijane zeby.
  • 2017-03-16 20:51 | drezdenski

    Re:W jaki sposób cynicznie wykorzystuje się idee ochrony środowiska?

    Przyganial kociol garnkowi....przeciez na "srodowiskowej hype" zyle tez Polityka. I to niezle.
  • 2017-03-31 08:44 | drezdenski

    Re:Pierwsza debata OKO.press: podsumowanie i pytania o przyszłość opozycji

    Opozycja ma jeden problem. Ten problem sie nazywa opozycja.
  • 2017-04-16 19:45 | drezdenski

    Re:Zakaz jedzenia mięsa psów i kotów na Tajwanie. Czy zmiana prawa coś da?

    "Może generalnie nie mamy wyjścia i musimy jeść mięso bo jest nam ono potrzebne dla zdrowia i żyć bez niego nie możemy, ale jakoś w Indiach mieszka koło miliarda wegetarian i jakoś ich nie ubywa tylko przybywa. Ich cywilizacja dorobiła się pałaców jedwabnych ubrań i świątyń wysadzanych szlachetnymi kamieniami w czasach gdy nasi przodkowie mieszkali w szałasach i chodzili za drzewo za potrzebą." Indie sa jednym z najwiekszych eksporterow wolowiny. Spozycie miesa w tym kraju wzrasta a mlode pokolenie ma gleboko w tylkach swiete krowy. Czy wyzszosc tamtejszej cywilizacji, gdzie sporo dziewczynek mordowanych jest zgodnie z tradycja zaraz po urodzeniu jest godna podziwu - trudno powiedziec. Swojskim weganom i wergetarianom sie to najwyrazniej podoba.....
  • 2017-04-28 00:55 | drezdenski

    Re:Komisja Europejska dyscyplinuje Jana Szyszkę. Winien minister, zapłaci cały kraj

    Na razie nie wiadomo o co sie rozchodzi. A redaktor Winiecki jest dosc ostatnim,ktory moze dostarczyc INFORMACJI na ten temat.
  • 2019-02-20 21:22 | drezdenski

    Re:Jak się szakal złocisty w Polsce zadomowił

    Oczywiscie , ze szakala oswojono.Wiecej - udomowiono.Zrobili to ludzie radzieccy. No...Rosjanie znaczy. Mieszance szakali i lajki pelnia sluzbe na rosyjskich lotniskach. Byc moze na Okeciu tez moglyby, lecz jest to towar objety embargiem i bez gruuuuubej paczki dolcow trudno dostac...Szakal zlocisty ktory sie pojawil na przedmurzu chrzescijanstwa jest wiec darem niebios wlasciwie. Gdyby go Opatrznosc na Ziemie Polsko zeslala wczesniej, byc moze wywachalby te bombe w Tym samolocie.Kto wie?
  • 2019-02-20 21:58 | drezdenski

    Re:Jak się szakal złocisty w Polsce zadomowił

    Bracia Wegrzy maja sporo problemow z tym imigrantem i morduja go jak Minister Kowalczyk z Ministern od Chlopstwa dziki nad Wislo nie przymierzajac. Masowo. Austriacy tez sie boja o swoje ostatnie dropie i tez dosc krzywo na niego spogladaja. No ale narod wybrany wytlukl swe ostatnie dropie, wiec nie ma sie czego i o co bac. W wilku nie pokladalbym zbyt duzej nadzieji.On faktycznie nie lubi mniejszego kuzyna i morduje jak tylko spotka ( na Pomorzu byl zdaje sie taki dosc niejasny przypadek...). Z drugiej strony na Balkanach , wzraz ze wzrostem populacji wilkow wcale nie ubylo szakali.One wziely i przeprowadzily sie po prostu do miast - na tereny zurbanizowane, gdzie wilk co prawda jest chetnie widywany, ale raczej jako skora pod kominkiem. Niewykluczone, ze szakale z tego wzgledu zamieszkaja w Puszczy Kabackiej - lub innych puszczach miejskich. Gdzie moga sie opiekowac ich ulubiona potrawka, czyli kotami gorecej niz niejedna redaktorka Polityki.Kto wie?....Z drugiej strony - kto sie czubi , ten sie lubi.I to dotyczy tez relacji szakali i wilkow. Koywolves - czyli mieszance wilkow i kojotow sa zjawiskiem dosc powszechnym w Ameryce Polnocnej. Mile zaskoczeni byli jednak niedawna naukowcy na Balkanach, gdy badania genetyczne wykazaly, ze szakal zlocisty tez potrafi. I ma tam miejsce hybrydyzacja ( sa tez przeslanki historyczne znad Balatonu, ze szakal tam tez mogl- material z XVIII wieku - preparat dziwnego, malego "wilka" czekajacy na to co powiedza genetycy).Na przedmurzu taki mezalians prowadzilby do zajefajnego dylematu. Jak traktowac krzyzowke swietej krowy ochrony gatunkowej, czczona przez wszystkie lemingi jak objawienie Najswietszej Panienki, z banalnym zwierzeciem lownym....Pasc przed taka krzyzowka na kolana i zaczac wyc niczym z weweefem na rynku w Warszawie?. Czy tez "trzy zera". No ja nie wiem.....Bulgarzy takich dylematow nie maja.
  • 2019-02-21 20:14 | drezdenski

    Re:Jak się szakal złocisty w Polsce zadomowił

    Njusy sa zza wody.....https://www.facebook.com/MichaelRapaportOfficial/videos/face-to-face-with-a-cat-killing-coyote/1535125966572080/ https://www.youtube.com/watch?v=6jJqFMCJ5bM jest tez pare publikacji o lokalnym wymiarze kojotokotobojstwa. Z Balkanow jest dosc malo na ten temat ( nie znam publikacji) - oni chyba kotow nie liczo. Zreszta - zupelnie logiczne. Bo dla takiego kojota/szakala to i jednego konkurenta mniej , a taki wypasiony Mruczek ma wartosc spozywcza o wiele wyzsza niz 4-5 szczurow, ktore tez trzeba zlapac. W odniesieniu do ewentalnych nadzieji milosnikow drobiu spiewajacego w ogrodkach na przedmurzu krzescijanstwa wypada byc jednak realista , bo de facto kuzynow kojota w Polsce jeszcze nie ma, I nie wiadomo czy beda a jesli beda, to gdzie beda - jakie siedliska moga im najlepiej odpowiadac. Pomarzyc jednak kazdy moze..................................Jesli chodzi o KE i szakala - no coz - jest w zalaczniku V. A reszta to juz sprawa poszczegolnych panstw czlonkowskich - zadne go chyba do IV wpychac nie bedzie. Notabene tak calkiem nie mozna powiedziec ze tylko Opatrznosc na Ziemie Polsko zsyla - jednym czynnikow, ktore z pewnoscia maja wplyw zarowno na dynamike populacji ( choc nie wiadomo w jakim stopniu ) , jak i wiekszy poziom "tolerancji spolecznej " ma z pewnoscia bestialskie i bezlitosne wytepienie jednego z kluczowych elementow naturalnych ekosystemow Europie - wirusa wscieklizny. A w tym juz maczal zdaje sie paluchy najwiekszy szkodnik na tej planecie.
  • 2019-02-22 01:02 | drezdenski

    Re:Jak się szakal złocisty w Polsce zadomowił

    Notabene - oswojenie : http://m.tierwelt.ch/?rub=4485&id=35084 Oswojone przez ludzi radzieckich szakale ( eksperymenty trwaly od 1975 roku gdy zyl jeszcze towarzysz Brezniew) nazywane sa "psami Sulimowa" albo "szalajkami" . Wg.powyzszego linku Aeroflot posiada okolo 50 w sluzbie czynnej. Pan p.berg pisze co prawda "A wiesz Patagon, że wilki dają się oswajać, naprawdę, " - ale tak do konca to prawda nie jest. Dotyczy to tez "szalejek", ktore do regularnej pracy nadaja sie dopiero w 3-4 generacji. Mozna naturalnie mowic ze dzikie zwierzeta daja sie oswoic - lew skaczacy w cyrku zanim nadejdzie Wiosna tez jest oswojony. Ale tak naprawde nie do konca. Odnosnie KE - Unii itd..... mieszance wilkow i psow do 2 generacji (4?) uwazane za przez KE za wilki...............................Te zwierzeta widoczne na obrazku w ponizszym linku to sa wilki. W majestacie prawa polskiego i unijnego. Naprawde naprawde. http://www.braclowiecka.pl/n/1/aktualnosci/5862/kolejne-przypadki-hybrydyzacji-psow-i-wilkow-w-polsce