Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(507)
Komentarze użytkownika: Herstoryk
  • 2011-07-26 02:04 | Herstoryk

    Re:Publicyści Polityki o tragedii w Norwegii

    Jak podaje izraelska gazeta "Jerusalem Post" (http://www.jpost.com/International/Article.aspx?id=230762), Breivik gorąco popiera Izrael, który w jego manifeście wspomniany jest 359 razy. O tym w wypowiedziach publicystów Polityki cicho. Nie spotkałem się też nigdzie w mediach "głównego nurtu" z próbą analizy źródeł islamofobii, i nazwaniem po imieniu kto ją propaguje i nakręca.
  • 2011-07-26 02:26 | Herstoryk

    Mniejsze zło? Żakowski o dylematach w polityce

    Szkoda tylko, że autor nie wspomniał, iż proklamowanie "wojny" z tym, czy owym, celem zwalczania zła, jest często świadomą akcją polityków i grup nacisku, celem powiększenia/zachowania wpływów i zysków. Razi mnie też używanie nonsensownego sformułowania "wojna z terroryzmem". Terroryzm jest taktyką, z którą wojny prowadzić się nie da, tak jak nie można prowadzić wojny z np przygotowaniem artyleryjskim. Wojnę z terroryzmem wymyślił amerykański prezydent-półgłówek, którego wstyd naśladować.
  • 2011-07-26 02:26 | Herstoryk

    Bardzo dobry i na czasie artykuł.

    Szkoda tylko, że autor nie wspomniał, iż proklamowanie "wojny" z tym, czy owym, celem zwalczania zła, jest często świadomą akcją polityków i grup nacisku, celem powiększenia/zachowania wpływów i zysków. Razi mnie też używanie nonsensownego sformułowania "wojna z terroryzmem". Terroryzm jest taktyką, z którą wojny prowadzić się nie da, tak jak nie można prowadzić wojny z np przygotowaniem artyleryjskim. Wojnę z terroryzmem wymyślił amerykański prezydent-półgłówek, którego wstyd naśladować.
  • 2011-08-08 11:48 | Herstoryk

    Re:Żakowski rozmawia z socjologiem Rafałem Pankowskim o prawicowych radykałach

    Jak to łatwo, miło i przyjemnie wyrobić sobie zdanie na temat obcej cywilizacji i jej religii na podstawie jednej książki. Co prawda w dzisiejszych czasach to i tak dobrze, że ktoś tą jedną książkę przeczytał. Bo mógł sobie na przykład wyrobić to zdanie na podstawie 13 sekundowych migawek na Fox TV. Co do Koranu, to proponuję lekturę "świętych ksiąg" chrześcijaństwa, zwłaszcza starego testamentu, a także "ojców" kościoła, ze zwróceniem szczególnej uwagi na opinie o kobietach, innowiercach i mniejszościach seksualnych. Z polskiego podwórka, królowa Jadwiga została wydana za Wilhelma w wieku bodajże 6 miesięcy, a ostatecznie wyszła za Jagiełłę w wieku lat 12 i to małżeństwo zostało natychmiast skonsumowane, zgodnie z prawem kanonicznym. Do końca 19 w w Europie zachodniej wydawano za mąż 12-13 letnie dziewczynki. Belki we własnym oku nie widać, a ignorancja podsyca uprzedzenia.
  • 2011-08-08 14:05 | Herstoryk

    Rola Strachu

    Strach był od zawsze jednym z najsilniejszych motywacji grup społecznych. Granie na prymitywnych emocjach, bazowanych na strachu to jedno z najlepszych narzędzi kontroli społecznej dla polityków i grup nacisku. Różne nacje Europy straszono po kolei masonami, żydami, komunistami, faszystami, wrogami ludu, kociarzami, liberałami, a wreszcie muzułmanami i Euarabią. Społeczeństwo jest najbardziej podatne na zastraszanie podczas zmian, kryzysów i niepewności, jak właśnie teraz. Religia, która, cokolwiek się o niej nie powie, była oparciem i ramą życia społecznego przestała w znacznym stopniu pełnić tą rolę. Stałe, długoterminowe zatrudnienie, zwłaszcza dla nisko wykwalifikowanych, też znikło. Niepewni jutra ludzie, straszeni przez politykierów i potężne grupy nacisku, szukający kozła ofiarnego, dowartościowują się przez nienawiść i pogardę do "obcych", czy to są Arabowie we Francji, czy Polacy w Holandii. Njaskuteczniej gra na tym prawica, która najchętniej odwołuje się do bigoterii nacjonalizmu i tradycji plemiennej, a wśród straszonych zawsze może znaleźć się jakiś Breivik. Najlepsze lekarstwo to zwalczanie ignorancji, wyjątkowo trudne w czasach dominacji "news flashes" w służących politykom i "lobbies" mediach.
  • 2011-08-09 02:10 | Herstoryk

    Re:Żakowski rozmawia z socjologiem Rafałem Pankowskim o prawicowych radykałach

    [i]Tymczasem do tej pory mułłowie podtrzymują, że nie ma określnego wieku, w którym kobieta może wyjść za mąż[/i] Zgodnie z Koranem i Hadisami, seks jest dozwolony tylko z kobietami które osiągnęły pełną dojrzałość seksualną. Czyli tradycyjnie po rozpoczęciu miesiączkowania. Większość krajów islamskich ma jednak obecnie ustawowo ustalony minimalny wiek zamążpójścia dla kobiet, podobnie jak Europa. [i]Mułłowie[/i]?? Kler islamski, czyli mułłowie, istnieje jedynie w szyickiej odmianie islamu, dominującej w Iranie. Sunnici mają tylko uczonych w piśmie kaznodziejów, czyli "imamów" meczetowych. Mała wiedza to niebezpieczna rzecz, te wywody to próba umotywowania uprzedzeń. "Co by się ze mną stało, gdybym usiłowałbym propagować racjonalizm i ateizm w kraju, w którym panuje prawo islamu - szariat." Szariat jest w pełni stosowany tylko w Arabii Saudyjskiej. Inne kraje mają w kodeksach tylko elementy, w różnym stopniu. Nie musisz jednak wyjeżdżać, spróbuj propagować swój ateizm na zgromadzeniu rodzin radiomaryjnych.
  • 2011-08-10 02:39 | Herstoryk

    Re:Żakowski rozmawia z socjologiem Rafałem Pankowskim o prawicowych radykałach

    Zwiedziłem 7 krajów islamskich, od Indonezji do Jordanii, często od kuchni. Nie opieram swej opinii o ich mieszkańcach na spotkaniach z naganiaczami do hoteli, kieszonkowcami na bazarach i różnymi kombinatorami żerującymi na turystach. Są oni tacy sami na całym świecie. Koran czytałem, można w nim znaleźć motywację do dobroczynności, tolerancji, pokoju, szacunku dla kobiet, bigoterii, mordowania, dyskryminacji kobiet, itp, itd, dokładnie tak samo jak w pismach świetych chrześcijan i zapewne innych religii. Nie widzę też wielkiej różnicy w wypowiedziach kaznodziejów muzułmańskich i chrześcijańskich. Katolickich przykładów daleko szukać nie trzeba, wystarczy podsumować Rydzyka, czy Jankowskiego. We Francji i wszędzie dyskryminacja prowadzi do alienacji i negacji, a gwałt gwałtem się odciska. Zgodnie z badaniami opinii publicznej, skłonność do przemocy jest identyczna wśród europejskich wyznawców islamu i chrześcijaństwa. Najwspanialsze cywilizacje wyrostały zawsze na styku kultur i skrzyżowaniach dróg, gdzie mieszali się swobodnie ludzie i ich idee. Staram się zachować obiektywizm i dystans od pojedynczych osobistych doświadczeń. Największe kłopoty miałem z sąsiadami Włochami. Nie zmieniło to mej opinii o Włochach jako narodzie. Patronizujący ton zachowaj sobie dla przyjaciół, rodziny i osób na własnym poziomie. Bez pozdrowień.
  • 2011-08-10 02:55 | Herstoryk

    Re:Oskarżony: człowiek - motyl

    [i]"To, że w Polsce wystarczy kopnąć w Kościół żeby wypłynąć, wie każda agencja reklamowa i każdy mierny artysta. To tak samo jak z PiSem, który wystarczy krytykować, żeby zyskać powszechną społeczną aprobatę. "[/i] Czy to ludzie w jednej chwili tacy mądrzy się zrobili, czy to sedno się zrobiło takie duże ?
  • 2011-08-11 13:52 | Herstoryk

    Re:Żakowski rozmawia z socjologiem Rafałem Pankowskim o prawicowych radykałach

    Kolejny popis ignorancji i uprzedzeń. Islam do połowy 20w nie znał żydożerstwa, a żydzi byli w krajach Islamu traktowani o niebo lepiej niż wśród chrześcijan i NIGDY nie było tam pogromów. Zmianę nastawienia i tonu spowodowała dopiero syjonistyczna grabież i kolonizacja Palestyny. To zachodnie media, zdominowane przez pro-syjonistyczną poprawność polityczną od 60 lat skutecznie judzą zachodnią opinię publiczną przeciw muzułmanom, w interesie żydowskiej kolonii w Palestynie. W swym manifeście Breivik cytuje ponad 300 razy (i chwali) Syjonistów i Izrael. Z Islamem i problemami na styku muzułmanie - reszta świata dyskutować można i trzeba, ale najpierw przydałoby się trochę rzetelnej wiedzy, fobia nie wystarczy.
  • 2011-08-18 01:58 | Herstoryk

    Re:Rozmowa Artura Domosławskiego z prof. Zygmuntem Baumanem

    @max Izrael grzebie swoich terrorystów na cmentarzu zasłużonych na tzw "Wzgórzu Herzla". Terrorystom z "Lehi" nadaje medale. Syjonistyczny podbój i kolonizacja Palestyny kosztowały życie ok 3500 żydów i od 14 do 60 tysiecy Palestyńczyków, głównie cywili. Kto jest terrorystą ?
  • 2011-08-18 02:47 | Herstoryk

    Re:DEBATA: Czy pogodzenie macierzyństwa i kariery jest możliwe?

    Podział opieki nad dzieckiem jest trudny w praktyce, jeśli oboje rodzice pracują w ciągu dnia. Potrzebny jest żłobek/przedszkole, babcia/dziadek, niańka, albo wszystko po trochu. By umożliwić kobietom i karierę i macierzyństwo mężczyźni, w Polsce i gdzie indziej, powinni dzielić z partnerkami resztę obowiązków domowych, sprzątanie, gary, zakupy, pranie, itp, żeby nie było tak że kobieta przychodzi po pracy do domu, na drugą zmianę, a facet by wyciągnąć się w fotelu przed telewizorem. Na podstawie doświadczeń własnych wiem że to działa.
  • 2011-08-19 02:02 | Herstoryk

    Re:Rozmowa Artura Domosławskiego z prof. Zygmuntem Baumanem

    @michrich [i]MURU NIE BYLOBY GDYBY NIE ARABSCY SAMOBOJCY I GDYBY MULLOWIE NIE OBIECALI WYSADZAJACYM SIE RAJ I 82 DZIEWICE W RAJU. [/i] Do konstruktywnej dyskusji dobrze jest wiedzieć o czym się mówi. Po pierwsze, mułłowie, czyli zorganizowany kler islamski, są tylko w szyickiej odmianie Islamu. Palestyńczycy to sunnici, mułłów u nich nie ma. Po drugie, Koran liczby dziewic nie podaje, zgodnie jednak z cytowaną przez towarzyszy Proroka jego wypowiedzią, ma ich być 72, a nie 82. Wciąż powtarza, jak zepsuta płyta, endeckie hasło "żydzi do Palestyny", jako usprawiedliwienie istnienia Izraela. Równie popularne było "żydzi na Madagaskar". Kiedy możemu się spodziewać "aliji" do Tananariwy?? [b]Nie byłoby muru, żydowskiego i arabskiego terroryzmu, 60 lat wojen i izraelskich zbrodni wojennych, dziesiątków tysięcy ofiar, korupcji prawa międzynarodowego, podważenia autorytetu organizacji międzynarodowych, gdyby wyznawcom judaizmu o różnym pochodzeniu etnicznym, nie mającym żadnego związku ze starożytnymi judejczykami, nie pozwolono na podbój i kolonizację cudzej ziemi[/b]. [b]SZANOWNI DYSKUTANCI[/b]. Jeden hasbarnik, niejaki Camel, zamilkł. Drugi, Michrich, wciąż jeszcze z Wami (Nami) próbuje dyskutować. Ponieważ jego argumentacja sprowadza się do "A u was Murzynów strzelają", uważam, że dyskusja z nim jest bezcelowym marnotrawstwem "bandwidth". Ja przynajmniej nie mam zamiaru jej kontynuować.
  • 2011-08-20 10:17 | Herstoryk

    Nieścisłości!

    Zgodnie z powszechnie dostępną informacją, "Protokoły Mędrców Syjonu" zostały opublikowane w 1903, 2 lata przed wojną rosyjsko-japońską. Choć nie były jednak reakcją na tą klęskę, miały jednak skierować niezadowolenie ludu Imperium przeciw żydom, zamiast caratowi. [i]"...potraktował prawicowy blekot równie serio jak 10 lat temu Atta „świętą wojnę” Osamy ibn Ladena.[/i]" Wg książki Lawrence Wright’a, „The Looming Tower”, prowodyra terrorystów do ataku 9/11 skłonił nie żaden bełkot Ibn Ladena o świętej wojnie, ale izraelski atak na Liban w 1996. Studiował wówczas w Hamburgu i zobaczył w TV relację o zbombardowaniu przez Izrael budynku ONZ w Kanie Galilejskiej, które zabiło 102 osoby, głównie kobiety i dzieci. Pod wrażeniem masakry napisał "Testament Męczennika", w którym obiecał zemstę Ameryce, za finansowanie i zbrojenie Izraela, i wstąpił do Al Kaidy. Bajdurzenie o motywacji "świętą wojną" o wiele lepiej jednak wpisuje się w dominujący paradygmat.
  • 2011-08-21 03:36 | Herstoryk

    Re:Imigranci w USA trzymają się mocno

    Trzymają się, jak dotąd. Zgodnie współżycie różnych nacji i wyznań jest łatwe i częste w warunkach "prosperity", kiedy wszyscy mają niezłe perspektywy awansu materialnego i społecznego. Schody zaczynają się gdy przychodzi kryzys i upadek gospodarczy, a z nimi ostra konkurencja i walka o kurczące się zasoby. Głównym orężem staje się wówczas oskarżanie mniejszości i zdradę, szkodnictwo i ściganie ofiarnego króliczka vel kozła. Polska jest doskonałym przykładem. Podczas ery mocarstwowej, od 15 do połowy 17 wieku, w wielonarodowym i wielowyznaniowym państwie kwitła tolerancja i szukali w nim schronienia emigranci z prześladowych gdzie indziej mniejszości. Po katastrofach politycznych i gospodarczych w połowie 17 wieku Polska zamknęła się za sarmacko-katolickim murem, skonczyła się tolerancja, a zaczęła dyskryminacja i prześladowanie mniejszości. Wiele wskazuje na to, że okres "prosperity" w USA się kończy. Rośnie bezrobocie, kolosalny dług państwowy i rekordowy deficyt budżetu, demokracja i instytucje państwowe są skorumpowane i sklerotyczne. Nie jest wykluczone, że postepujący upadek i ubożenie imperium doprowadzi do tarć pomiędzy grupami narodowo-religijnymi.
  • 2011-08-23 08:12 | Herstoryk

    Re:Zachód w kryzysie. Ale kto zawinił?

    Banksterzy i spekulanci sprywatyzowali zyski, a znacjonalizowali straty. I tyle!
  • 2011-08-25 13:57 | Herstoryk

    Problemy z integracją

    Kilka uwag na temat uwag o integracji z poprzednich komentarzy: Po pierwsze, integracja, zwłaszcza w przypadku znacznych różnic kulturowych i cywilizacyjnych, trwa nie kilka lat, a parę/kilka pokoleń. Oczekiwanie, że ludzie, którzy przybyli do Europy z zapadłej wioski w Pakistanie, czy górach Atlasu, w ciągu 10 lat staną się Europejczykami, to czyste chciejstwo. Po drugie, tempo integracji jest uwarunkowane akceptacją. Lepiej akceptowani, mniej dyskryminowani przybysze integrują się o wiele szybciej. Tu parę przykładów z historii Polski - Ormianie i żydzi. Pierwsi, jako chrześcijanie, a od 1630 ormiańscy katolicy, nie zaznali nigdy dyskryminacji wśród Polaków. Rezultat - przed 1795 było ich w Rzeczpospolitej 100 tys, w 1918, 5 tysięcy. 95 tys+ się zasymilowało. Tymczasem żydzi byli dyskryminowani, początkowo ze względu na wyznanie, potem z rozbuchanego nacjonalizmu. Nawet tym spolonizowanym zaglądano w rozporki i wymawiano pochodzenie, dziwiąc się zarazem, że nie chcieli się asymilować. W przypadku muzułmanów, część pierwszego pokolenia trzeba spisać na straty. Powinno się natomiast ułatwić życie ich dzieciom, wychowanym i wykształconym na miejscu. To jednak nie pasuje populistycznym politykierom, mącącym wodę dla własnych korzyści. Wolą straszyć i pogłebiać podziały, na tym kręci się lepsze lody.
  • 2011-08-26 02:30 | Herstoryk

    Re:Populiści przeciw obcym

    @vera [i]"widze tez, ze tzw "druga gneracja" nie ma latwo, mimo tego, ze ogromnym wysilkiem skonczyli studia nie moga dostac pracy, nawet nie sa zapraszani na rozmowy. inzynier, ktory ma na imie ahmed nie ma szans w zadnej firmie niemieckiej na stanowisko zgodne z kwalifikacjami."[/i] Tak samo jest we Francji i prawdopodobnie w większości krajów europejskich. To wydaje się potwierdzać to co napisałem powyżej. Drugie pokolenie, które w znacznej części [b]chce[/b] się integrować, nie może, z powodu dyskryminacji. Stąd frustracja, negacja, wrogość, radykalizacja, a (w skrajnych przypadkach) "rodzimy" terroryzm. Kraje emigranckie, jak USA, czy Australia mają o wiele mniejsze problemy z integrowaniem przybyszów.
  • 2011-08-31 12:05 | Herstoryk

    Re:Izrael i Palestyńczycy - polemika Konstantego Geberta z prof. Baumanem

    [i]"Chcemy żyć Pytam: co proponujecie?"[/i] Najbardziej logiczne byłoby kupno 2-3 razy większego terytorium od USA, w Nowym Meksyku, Arizonie, itp i ogłoszenie tam suwerenności. Zakup i przesiedlenie 5 mln ludzi, wraz z najważniejszymi zabytkami, kosztowałoby mniej niż bezustanne wojny, dałoby żydom 100% bezpieczeństwo u boku supermocarstwa, którym i tak sterują, i uwolniłoby świat od islamskiego terroryzmu. Ale szowinizm, mania wielkości i paranoja prześladowcza z logiką nic wspólnego nie mają.
  • 2011-09-01 01:51 | Herstoryk

    Re:Izrael i Palestyńczycy - polemika Konstantego Geberta z prof. Baumanem

    Dyskusja ta, jak zwykle na temat Izraela, odbywa się wedle następującego schematu. Ochotnikom Hasbary odezwał się "Megafon" i zaczynają "dawać odpór". Robią uniki, zniekształcają historię i statystyki, manipulują faktami i interpretacją prawa. W odróżnieniu od mniej "high brow" forów socjalnych nie używają tu przynajmniej wyzwisk i otwartych oskarżeń o "zbrodnię" antysemityzmu. Dyskusja z nimi jest bezcelowa, oni zdania nie zmienią, dyskutują, bo tak im nakazuje ideologia i lojalność plemienna, w ramach programu zorganizowanego przez rząd Izraela, ale są absolutnie nieprzemakalni na argumenty sprzeczne z ideą, która ich motywuje, bez względu na ich wartość. Artykuł P. Geberta jest manipulacją. Autor w emocjonalny sposób używa wysoce kontrowersyjnych karykatur politycznych z epoki odgórnie sterowanej kampanii anty-żydowskiej, żeby zdyskredytować prof. Baumana przez zrównanie jego słusznej i opartej na twardych faktach ocenie Izraela z inwazją moczarowskich pluskiew. Macie panowie pecha, fakty mówią same za siebie, prawda o historii i polityce Izraela staje się coraz lepiej znana dzięki mediom socjalnym, mniej podatnym na kontrolę grup nacisku.
  • 2011-09-03 10:22 | Herstoryk

    Cenzura

    Prawie wszystkie moje wypowiedzi zostały usunięte. Bez podania przyczyn. Nie wydaje mi się, żebym w nich napisał coś drastycznie obraźliwego, nienawistnego, czy podburzającego, ale może pamięć już nie ta. Widać komuś łatwiej usunąć, niż dyskutować.
  • 2011-09-07 02:10 | Herstoryk

    Re:Somalia umiera z głodu

    [i]"Po pierwsze: tam musi wrócić kolonializm. Na pełną skalę, nie na północną i południową afrykę rzecz jasna. Afrykańczycy muszą pracować dla białego człowieka, jakkolwiek rasistowsko to brzmi. Oni nie są w stanie sami zbudować infrastruktury. Po prostu. Trzeba to im zrobić. Afrykańczycy musza generować jakiś przychód. Muszą być tanią fabryką świata."[/i] Polska dosyć kiepsko się rządzi: bałagan polityczny, duże bezrobocie, sporo dziadowstwa, złodziejstwa, nieudolności, wysoki dług publiczny. Musi wrócić okupacja niemiecka, która przyniesie niemiecki "ordnung". Trzeba im to zrobić. Polacy nie są w stanie sami zbudować infrastruktury. Dowodem autostrady. Muszą pracować dla Niemców. Sieczkę z mózgu już zrobiono??!
  • 2011-09-14 02:40 | Herstoryk

    Jeszcze nie wycięli ??

    @123kawon Widać trafiłeś na tolerancyjnego dyżurnego, który woli dyskutować, niż zgłaszać do usunięcia. Mnie prawie wszystko wycięli, choć publikowałem niemal identyczne spostrzeżenia i argumenty.
  • 2011-09-19 11:38 | Herstoryk

    Re:Terapia gorsza niż kryzys

    Właśnie czytam książkę w temacie, "The Coming First World Debt Crisis", napisaną przez Ann Pettifor i wydaną.... no właśnie... w 2006 roku. Autorka, pisze z pozycji lewicowych i ostrzega przez kryzysem zadłużenia krajów bogatych. Wini za kryzys oddzielenie, od lat 80-tych, po porzuceniu systemu Breton Woods, ilości i wartości pieniądza od ilości wyprodukowanych dóbr. Doprowadziło to do powstania kolosalnej bańki spekulacyjnej tworzącej papierowe zyski, które z kolei nakręciły pseudo-koniunkturę i rozbuchaną konsumpcję. Bańkę ułatwiła de-regulacja rynków finansowych.
  • 2011-09-21 02:11 | Herstoryk

    Re:Londyńska młodzież się buntuje. Dlaczego?

    Zaczyna mi się to jakoś dziwnie kojarzyć z Imperium Rzymskim w okresie schyłkowym. Na jednym skraju superbogacze i spekulanci, w środku kurcząca się klasa średnia łudząca się ideą porządku społecznego i cnót rzymskich, na drugim skraju ocean drapieżnego bezideowego motłochu, żyjącego dla chleba (z łaski aspirujących polityków i urzędników) i krwawych igrzysk. To wszystko pod wątpliwą ochroną legionowych najemników, opłacanych coraz gorzej z bankrutującego skarbca, trzeszczącego pod rosnącym deficytem. Dekoracje i rekwizyty są nowe, ale scenariusz jakby podobny.
  • 2011-09-21 09:05 | Herstoryk

    Żony zabitych w Afganistanie wystawiają rachunki

    Rachunek za te tragedie powinni płacić politycy, którzy przykuli Polskę do rydwanu imperialnego hegemona. Dlaczego Polacy umierają za dostęp wielkich korporacji do złóż nafty?
  • 2011-09-22 02:21 | Herstoryk

    Re:Żony zabitych w Afganistanie wystawiają rachunki

    Sam fakt domagania się odszkodowań jasno świadczy o charakterze polskiego udziału w okupacji Afganistanu. Polski rząd "wynajmuje" polskich żołnierzy Stanom Zjednoczonym, w zamian za "przyjaźń i poparcie (??)", by walczyli (i ginęli) za prestiż Imperium. O nic innego tam już nie idzie, wojna i okupacja są [b]SKAZANE[/b] na klęskę, co otwarcie, choć pólgębkiem, przyznają liczni eksperci, politycy i dyplomaci, z reguły już po opuszczeniu swych stołków. Czy można sobie wyobrazić np rodziny żołnierzy Września, domagające się odszkodowania za śmierć mężów i ojców, poległych w obronie kraju? Takie żądania są jednak naturalne w przypadku najemników ginących za obcą sprawę. Wielu dyskutantów słusznie zauważa, że żołnierze są szkoleni do walki, i że prawdopodobieństwo śmierci jest dla nich wysokie, a rodziny nie powinny być tym zaskoczone. Równocześnie jednak, armia w dzisiejszych czasach jest z nazwy (a powinna być z natury) siłą [b]wyłącznie OBRONNĄ[/b], czyli używaną do obrony kraju przed obcą agresją. Kolonialna awantura supermocarstwa po drugiej stronie globu raczej się do tego nie kwalifikuje. Co gorsze, prawie pewna klęska okupacji Afganistanu oznacza, że polscy żołnierze giną tam [b]NA DARMO[/b], jedynie po to by pozwolić USA zachować (tymczasowo) twarz. Wobec tego ja osobiście popieram starania ich rodzin o rekompensatę, choćby dlatego, że nagłaśnia to polski udział w bezsensownej wojnie.
  • 2011-09-22 02:25 | Herstoryk

    Osamotniony kraj

    Czemu ten artykuł jest "ukryty" w ciemnym kącie witryny? Czy Polityka obawia się kolejnej kontrowersyjnej dyskusji?
  • 2011-09-26 02:15 | Herstoryk

    Re:Narody Zjednoczone debatują o Palestynie

    @Rozśmieszony, Zapomniałeś wymienić pierwszą i podstawową winę palestyńskich Arabów. To oni, przebrani dla niepoznaki w niemieckie mundury, zapędzali do gett, zbudowali krematoria w Auschwitz i obsadzali Mordkommanda. Za te zbrodnie zostali ukarani utratą swego kraju na rzecz pokrzywdzonych i 60 latami wojen, okupacji, prześladowania i szykan. Do kometarza ośmielam się dodać: Pa! Pa! Pa! i tak to się zaczęło Pa! Pa! Pa! Zwyczajne papapa....
  • 2011-10-05 12:02 | Herstoryk

    Państwa nie będzie!

    Ale o tym za chwilę. Najpierw po raz któryś sprostuję pomyłkę: [i]Arabowie atakowali Izrael w 1948 r., wkrótce po jego powstaniu, i w 1967 r.[/i]W 1967 [b]Izrael zaatakował pierwszy, bombardując egipskie lotniska. Państwa arabskie wszczęły działania wojenne w odpowiedzi na ten atak.[/b] A teraz do rzeczy. Zdecydowanie uważam, że państwa palestyńskiego, w formacie proponowanym obecnie, nie będzie. A oto dlaczego: 1. Państwo takie byłoby wydolne i możliwe w granicach sprzed 1967 roku. To jest jednak niemożliwe. Zachodni Brzeg jest bowiem podzielony na odseparowane od siebie przez syjonistyczne osiedla i drogi enklawy, a dolina Jordanu jest pod kontrolą izraelskiej armii. W nielegalnych osiedlach mieszka obecnie już 1/2 mln żydów. Ich usunięcie jest prawie niemożliwe, bo po pierwsze osadnictwo poszło zbyt daleko, po drugie (i najważniejsze), osadnicy - fanatycy religijni i syjonistyczni szowiniści, dominują w izraelskiej polityce i mają wielkie wpływy w armii. Nawet gdyby znajdujące się w stanie uwiądu izraelskie partie umiarkowane wygrały jakimś cudem wybory, próba usunięcie przez rząd osiedli skończyłaby się wojną domową. 2. Izrael nie może pozwolić na przyznanie ew. państwu palestyńskiemu pełnej suwerenności. Dało by mu to bowiem prawo do zaskarżenia syjonistycznej kolonii w ONZ i przed Trybunałem Międzynarowym, o zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciw ludzkości, łamanie Konwencji Genewskich i rabunek własności prywatnej (40% ziemi kontrolowanej przez osiedla jest prywatną własnością Arabów). Co więcej, w pełni suwerenne państwo palestyńskie miałoby prawo zawierać sojusze przeciw Izraelowi. 3. Społeczność międzynarodowa jest wobec Izraela bezsilna, tak długo jak syjonistyczne grupy nacisku kontrolują politykę bliskowschodnią USA. 4. Po 75 latach czystek etnicznych, prześladowań i szykanów Palestyńczycy nie mogą zaakceptować pseudo państewka, bez ciągłości terytorialnej, dostępu do zasobów wodnych, sensownych granic i prawdziwej suwerenności. Czego można zatem oczekiwać ? Izrael będzie dalej głosił gotowość do kompromisu, równocześnie grabiąc coraz więcej palestyńskiej ziemi. Rosnąć będzie izolacja syjonistycznej kolonii w regionie i w świecie. Dla utrzymania zagrabionej ziemi i kontroli nad coraz bardziej liczną i wrogą ludnością palestyńską, będzie ona musiała używać coraz drastyczniejszych metod ucisku i kontroli, brnąc coraz dalej w ślepy zaułek, w którym się znalazła. Aż dojdzie do wybuchu i katastrofy dla Bliskiego Wschodu i dla świata.
  • 2011-10-11 11:05 | Herstoryk

    Trafne podsumowanie polemiki Geberta

    można znaleźć na portalu "Wolne Media", http://wolnemedia.net/polityka/czy-wolno-porownywac-izrael-do-nazistow/
  • 2011-10-13 03:15 | Herstoryk

    Re:Niemcy na celowniku fundamentalistów islamskich

    Autor artykułu pisze: [i]"Atta, student architektury z Egiptu, był członkiem tzw. hamburskiej komórki terrorystycznej Al Kaidy i przywódcą pilotów-samobójców. Co ciekawe, dopiero w Niemczech, pod wpływem nauk w hamburskim meczecie Al-Quds, Atta stał się radykalnym islamistą."[/i] Według książki Lawrence Wright’a, „The Looming Tower”, powodem radykalizacji Atty było zbombardowanie przez israelskie samoloty budynku ONZ w Kanie Galilejskiej, w 1996 roku. Zginęło 102 cywili, którzy się tam schronili, głównie kobiety i dzieci. Atta, studiujący wówczas w Hamburgu tradycyjną architekturę miasta Aleppo zobaczył w TV drastyczny reportaż o tym wydarzeniu. Przejęty oburzeniem i ogarnięty żądzą zemsty napisał „Testament Męczennika”, w którym zadeklarował, że gotów jest umrzeć, aby pomścić ofiary tej izraelskiej operacji, dokonanej przy pomocy samolotów i bomb będących darmowym prezentem USA dla Izraela. Zadziwia, że wszystkie reportaże i opinie w mediach głównego nurtu skrupulatnie pomijają źródła islamskiego terroryzmu - konflikt w Palestynie i zachodnie interwencje w krajach islamskich, dla kontroli nad naftą.
  • 2011-10-13 16:49 | Herstoryk

    Re:Niemcy na celowniku fundamentalistów islamskich

    @gość [i]"I tak się biedak, wzruszył śmiercią jednych kobiet i dzieci, że postanowił krwawo i okrutnie zabić inne kobiety i dzieci. Daj spokój. Problem w tym, że cywilizowany człowiek nie MOŻE zaakceptować takiego rozwiązania, nieważne, jaką religię wyznaje."[/i] Terroryzm był zawsze [b]taktyką[/b] wojenną słabych przeciw druzgocącej przewadze. Używali jej i Polacy, w XIX w. i podczas II WŚ. Nie idzie tu zatem o wzruszenia, tylko o motywy, które skłaniają kogoś do pójścia na wojnę i zabijania innych ludzi. [i]"Akceptacja morderstw cofa nas do epoki: "oko za oko, ząb za ząb"[/i]. Ludzkość z tej epoki jeszcze się niestety nie wygrzebała, a jeśli bierze się za moralne oceny terrorystów, warto dla równowagi pamiętać o "dorobku" drugiej strony. Osobiście uważam, że z moralnego punktu widzenia, najazdy i bombardowania obcych krajów z samolotów i dronów, w których ginie nawet do 90% cywili jest równie naganne jak zamachy terrorystyczne. To, że te pierwsze są dokonywane są z nakazu takiego czy innego rządu, wybranego przez i złożonego z [i]"cywilizowanych (oczywiście) ludzi"[/i], a nie przez grupę fanatyków ma dla mnie niewielkie znaczenie. W konflikcie palestyńskim ginęło i ginie co najmniej 10 Arabów na 1 żyda. Francuzi w kolonialnej wojnie w Algierii przed 1953 r. zabili 60 tys Arabskich cywili. Sponsorowana przez USA wojna Iraku z Iranem 1980-1988 kosztowała życie 1 mln ludzi. Najazd USA na Irak spowodował śmierć co najmniej 100 tysięcy cywili. Tymczasem liczba ofiar islamskiego terroryzmu to mniej niż 10 tysięcy. Jak na razie wychodzi nie oko za oko, ale oko za kilka tysięcy oczu. Nie bronię ani nie usprawiedliwiam islamskiego terroryzmu, potrafię jednak zrozumieć jego motywację. Mordowanie bezbronnych ludzi zawsze zasługuje na jednakie potępienie, bez względu na to czy to tamci, czy też nasi. No, chyba że wyznaje się filozofię Kalego.
  • 2011-10-20 01:14 | Herstoryk

    Re:Kapral Szalit wraca do domu

    @michrich Nie nudzi się panu wciąż śpiewać tą samą piosenkę, jak kukułka, czy zacięta płyta ?
  • 2011-10-23 01:56 | Herstoryk

    Ostatni Bastion ?

    Izrael jest chyba ostatnim już państwem, otwarcie budowanym na zdyskredytowanej od dziesięcioleci ideologii plemienno-mityczno-religijnego rasistowskiego szowinizmu. Grabież i okupcja cudzej ziemi, dyskryminacja mniejszości, tworzenie gett i enklaw. Smutne to, ze żydzi tak się zarazili od swych najgorszych prześladowców.
  • 2011-10-30 02:48 | Herstoryk

    DEBATA: Przeludnienie - fakt czy mit

    Gdyby wszyscy ludzie na świecie żyli na poziomie mieszkańców Europy czy USA, trzeba by na to zasobów naturalnych 5 kul ziemskich. Kilka lat temu, ok roku 2000, czytałem gdzieś, że ludzkość wykorzystuje 120% zasobów Ziemi, czyli prowadzi gospodarkę rabunkową, nie pozwalającą na ich regenerację. Jeśli to prawda, to od tego czasu zrobiło się z tego być może 130%. Przeludnienie to zresztą tylko jedno z kilku możliwych zagrożeń cywilizacji. Narasta ono rónocześnie z wyczerpywaniem się paliw kopalnych, zwłaszcza nafty, zmianami klimatycznymi i skutkami zanieczyszczenia środowiska odpadami cywilizacji przemysłowej. Kontrolowane i gładkie uporanie się z kombinacją tych zagrożeń będzie co najmniej bardzo trudne, a w najgorszym przypadku niemożliwe, i jakieś załamanie cywilizacyjne nie jest niestety wykluczone.
  • 2011-10-30 02:48 | Herstoryk

    Przeludnienie to tylko część obrazka.

    Gdyby wszyscy ludzie na świecie żyli na poziomie mieszkańców Europy czy USA, trzeba by na to zasobów naturalnych 5 kul ziemskich. Kilka lat temu, ok roku 2000, czytałem gdzieś, że ludzkość wykorzystuje 120% zasobów Ziemi, czyli prowadzi gospodarkę rabunkową, nie pozwalającą na ich regenerację. Jeśli to prawda, to od tego czasu zrobiło się z tego być może 130%. Przeludnienie to zresztą tylko jedno z kilku możliwych zagrożeń cywilizacji. Narasta ono rónocześnie z wyczerpywaniem się paliw kopalnych, zwłaszcza nafty, zmianami klimatycznymi i skutkami zanieczyszczenia środowiska odpadami cywilizacji przemysłowej. Kontrolowane i gładkie uporanie się z kombinacją tych zagrożeń będzie co najmniej bardzo trudne, a w najgorszym przypadku niemożliwe, i jakieś załamanie cywilizacyjne nie jest niestety wykluczone.
  • 2011-10-30 02:10 | Herstoryk

    Język i treść.

    [i]System bankowy Islandii, oferujący procenty od depozytów w absurdalnej wysokości oraz dający kredyty bez zastawu, musiał paść. Assange to [b]zapowiedział[/b]...... zmusiło dziennikarzy, żeby usunęli ze swoich materiałów wszystkie informacje [b]bazujące[/b] na przeciekach. [/i] Kto autora uczył polskiego ? To tylko najbardziej jaskrawe kwiatki. Co do treści artykułu, to autor wydaje się z zapałem podkreślać negatywne interpretacje charakteru i postępowania Assange. Julian Assange nie jest aniołem bez skazy, ale zasługuje na podziw i szacunek, za idealizm i odwagę. Ujawnia bandyctwo polityków i chciwość skorumpowanych elit, ukrywane, czy wybielane przez przekupne media.
  • 2011-10-30 10:54 | Herstoryk

    Łeb w piasek i .... po problemie

    [i]Jak to obrazowo porównano: gdyby wszyscy ludzie, prawie 7 miliardów, stanęli ramię w ramię obok siebie, to zajęliby obszar mniej więcej miasta Los Angeles. Nadal 97% Ziemi należy do przyrody. Z orbity wyraźnie widać, jak mało miejsca zajmujemy my, nasze drogi, budynki i miasta.[/i] Ludzkość przejęła na swój użytek ponad 50% produktywnej biosfery. To co zostało to w znacznej części nieużytki, prawdziwej przyrodzie zostaje coraz mniej. [i]Produkcja żywności wzrosła ostatnimi laty niepomiernie a areał upraw się ...skurczył. Dzięki technice. Żywności starczy dla wszystkich. Problemem w dystrybucji są panowie w turbanach, biegający z kałasznikowami.[/i] !!!!??? Tego typu tekst powinienem w zasadzie zostawić bez komentarza, nie jestem wszak psychiatrą od fobii i manii prześladowczych. Wyprodukowania 1 kalorii żywności wymaga obecnie od 8 do 10 kalorii energii z paliw kopalnych, głównie nafty. Która jednak wielbłądom sama pod ziemią rośnie. [i]Taka milicja AlSzebab w Somalii z radością zagłodzi miliony tamtejszych Murzynków, byleby tylko nadal móc "rządzić" na swoim kawałku pustyni. To jest prawdziwy problem. [/i] Szwejk potrafił wszystkie dyskusje sprowadzić na leczenie nosacizny u psów. Różnica pomiędzy chłopskim sprytem, a paranoją jest jednak znaczna. [i]Fakt, że jesteśmy straszeni przez przemysł ekologiczny wszelkimi możliwymi katastrofami. [/i] Jak w tytule. Łeb w piach, a co złe, to nie my, ale spiskowcy: ekolodzy, masoni, cykliści, no i oczywiście ci w turbanach.
  • 2011-11-01 12:34 | Herstoryk

    Re:DEBATA: Przeludnienie - fakt czy mit

    [i]poprostu posiadacie inne zdanie na określone sprawy i macie się różnić pięknie[/i] Trudno dyskutować z kimś, nie tylko "pięknie", ale wogóle, kto z tematu o zagrożeniu ekologicznym robi tubę swych fobii. Można zwalać winę za wszystkie zła tego świata, w polityce, gospodarce i ekologii, na żydów, masonów, cyklistów, Bildeberg, czy wreszcie "panów w turbanach, biegających z kałasznikowami i Al Szebab. Miejsce takich poglądów jest jednak na forach w rodzaju "Arian Nation", "Wszechpolaków" (o ile mają witrynę), itp, a moim skromnym zdaniem, w poczekalni jakiegoś specjalisty.
  • 2011-11-04 12:43 | Herstoryk

    Za to go chwalić ?!

    [i]Większe sukcesy odnosi na arenie światowej. Likwidacja Osamy ibn Ladena to ukoronowanie serii zabójstw przywódców Al-Kaidy i talibów. W walce z terroryzmem prezydent nie uległ presji pacyfistycznej lewicy. Reset w stosunkach z Rosją pozwolił zyskać jej poparcie dla surowszych sankcji na Iran, które wreszcie działają - irański program atomowy się opóźnia. [/i] Autor chwali amerykańskiego prezydenta za mordy pozasądowe?!? W których na dodatek ginie znaczny odsetek cywili ?! I za coraz energiczniejsze wymachiwanie szabelką w kierunku Iranu, który wbrew bajdurzeniu oficjalnej propagandy [b]nie ma (jak świadczą raporty MAEA i zachodnich wywiadów) wojskowego progamu nuklearnego, a pokojowe badania nad atomem prowadzi zgodnie z Traktatem o Nierozpowszechnianiu Broni Atomowej i pod nadzorem MAEA[/b]?! Zabijanie przywódców to sukces w "walce z terroryzmem"?! Terroryzm jest [b]taktyką wojenną[/b] słabych przeciw silnym. Dopóki nie zostaną usunięte jego źródła, na miejsce zabitych przyjdą nowi. Gdzieś słyszałem, że każde takie zabójstwo kosztuje USA kilkanaście milionów dolarów. Ile płaci Taliban i Al Kaida za Kałasznikowy, RPG i IED, kilka stówek ?? Jeszcze trochę takich "sukcesów", a USA pójdzie z torbami, albo nastąpi eksplozja całego Bliskiego Wschodu. Obama jest fatalnym prezydentem. Wybrany z entuzjazmem, tylko dlatego że nie jest religijnym oszołomem-półgłówkiem jak jego poprzednik, zawiódł wszystkie nadzieje. Nie zatrzymał, ani nawet nie spowolnił procesu degeneracji amerykańskiej demokracji i odchodzenia od zasad konstytucji USA, nie zatrzymał, ani nawet nie spowolnił erozji autorytetu instytucji międzynarodowych i prawa międzynarodowego. Jest figurantem u steru supermocarstwa prowadzącego coraz bardziej stronniczą, niezgodną z prawem i logiką imperialną politykę zagraniczną, podczas gdy sypią się fundamenty ekonomiczne jego potęgi. Zza sceny za sznurki pociągają kompleks militarno-przemysłowy, nafciarze i żydzi. Nie wstyd Ci Polityko, publikować propagandowe bajdy o "sukcesach" zagranicznych Obamy?
  • 2011-11-07 10:43 | Herstoryk

    Re:Rozmowa z Jeffrey'em Sachsem

    Kim jest, kogo reprezentuje i komu służy Sen. Cantor i jemu podobni, wiedzą wszyscy dobrze poinformowani. Fakt, że robi to otwarcie, bezkarnie i jest wciąż wybierany wyraźnie potwierdza opinię Jeffrey'a Sachsa, że amerykańska demokracja stała się narzędziem grup interesów do realizacji ich wąskich celów politycznych i finansowych.
  • 2011-11-13 01:26 | Herstoryk

    Re:Czy Żyd musi wierzyć w Boga?

    "Izrael jest, jak się wydaje, jedyną na świecie demokracją, w której nie ma rozdziału Kościoła od państwa." Nie jedyną. Drugą taką jest Iran i jego gdzie Fatih'em i mułłami. Tam jednak innowiercy, z wyjątkiem Baha'ih, mają równouprawnienie.
  • 2011-11-16 00:48 | Herstoryk

    Re:Polska wolność

    Dyskusja na temat koncepcji niepodległości i szkół historycznych to gawęda inteligentów roztrząsających ezoteryczne dla tzw "szarego człowieka" kwestie. Tymczasem znaczący odsetek (a może nawet większość) polskiego społeczeństwa wciąż boi się "Moskala" i Niemca, węszy za spiskowcami, agentami i żydami, posłusznie drepce do kościoła i, choć krytykuje kler, słucha zaleceń proboszcza. PiS ma wciąż 30% poparcia, a Radia Maryja słuchają setki tysięcy. Zarówno na normalny oświecony konserwatyzm jak i na świecką lewicowość trzeba będzie jeszcze dosyć długo czekać.
  • 2011-11-21 06:16 | Herstoryk

    REPORTAŻ: Palestyńscy liderzy protestu

    Reportaż wydaje się potwierdzać opinie Prof. Baumana, opublikowane tu niedawno. Dyżurni pewnie zaraz dadzą odpór.
  • 2011-11-21 06:16 | Herstoryk

    Czyżby prof. Bauman miał rację ?

    Reportaż wydaje się potwierdzać opinie Prof. Baumana, opublikowane tu niedawno. Dyżurni pewnie zaraz dadzą odpór.
  • 2011-11-24 00:46 | Herstoryk

    Re:REPORTAŻ: Palestyńscy liderzy protestu

    "Historia Holocaustu zaczela od hasel w Polsce: "Zydzi do Palestyny! Precz z Zydami! Polska dla Polakow! Bij Zyda!"" Zacięła się płyta ? Współczuję!
  • 2011-11-25 06:17 | Herstoryk

    Re:Zamieszkać w kościele? Czemu nie

    [i]"Obecny meczet Aya Sophia w Stambule jest tego znakomitym przykładem."[/i] A powyższy wpis jest znakomitym przykładem ignoracji i uprzedzeń. Hagia Sophia została zsekularyzowana w 1931 roku, a w 1935 zamieniona w muzeum. Fobia prowadzi często do przesady, np nazywania tolerancji "[i]ukochaniem[/i]". Ukochanie przez rząd i administrację, tyle zupełnie innej religii jest jaskrawie widoczne, znacznie bliżej domu.
  • 2011-11-29 10:54 | Herstoryk

    Izrael szykuje atak na Iran. Czy uderzy?

    Szanowna Polityko. Poważnemu wydawnictwu nie wypada publikować półprawd i propagandy. To, że P. Frister wypisuje to co mu nakazuje jego przynależność plemienna i wyznawana ideologia, nie dziwi. Obiektywizm i uczciwość wymaga jednak sprostowania kłamstw i propagandy, które głosi. Po kolei: „[i]51 proc. Izraelczyków popiera plany uderzenia na jedyne w tej chwili państwo, które otwarcie głosi chęć wymazania ich kraju z mapy Bliskiego Wschodu.[/i]” Prawdziwa treść wypowiedzi Chomeiniego, powtórzonej przez Ahmad-Inedżada jest powszechnie dostępna: "Imam ghoft iin reżim-e iszghalgar-e Qods bayad az safheh-ye ruzgar mahw szawad." W dosłownym tłumaczeniu: „Imam [Chomeini] powiedział, że ten reżym okupujący Jerozolimę zniknie z kart historii”. Różnica pomiędzy groźbą, a pobożnym życzeniem jest ogromna. Podżegacze do wojny z Iranem ją skrupulatnie zacierają i chałaśliwie propagują przekręconą treść. Iran ma zresztą takie same szanse na zniszczenie Izraela, jak Górna Wolta na zrównanie z ziemią Polski. „[i]Agencja posiada informacje, że Iran przeprowadził praktyczne doświadczenia sprawdzające skuteczność wyrzutni rakiet dalekosiężnych.[/i]” Pod kierunkiem nowego dyrektora, Yuki Amano, który otwarcie przyznaje się do lojalności wobec USA, agencja została wysoce upolityczniona, co potwierdzają jej byli pracownicy. Publikuje zatem to, co pasuje "powers that be". MAEA nie powinna mieć nic do gadania w kwestii irańskich rakiet. Zgodnie z Traktatem o Nieproliferacji, ma prawo kontrolować, poprzez swych inspektorów, proces wzbogacania uranu w krajach sygnatariuszy, by nie dopuścić do produkcji broni atomowej i przekazywanie technologii nuklearnej. Zgodnie z artykułami w mediach społecznych, „raport” MAEA jest zbiorem odgrzewanych informacji i nieudokumentowanych zarzutów i oskarżeń. Najważniejszy aneks, potwierdzający rozliczenie się Iranu z całych zasobów uranu i ograniczenia jego wzbogacania tylko do 20%, jest skrupulatnie pomijany przez "Fristerów" piszących dla mediów głównego nurtu. Traktat o Nieproliferacji nie zabrania również [b]badań teoretycznych[/b] nad eksplozjami nuklernymi, zatem Iran ma prawo takie badania prowadzić. „[i]Rosyjski naukowiec Wiaczesław Danilenko, który 5 lat spędził w irańskich laboratoriach, twierdził ostatnio w dzienniku „Washington Post”, że jest to kwestia zaledwie kilku miesięcy.”[/i] To nie Danilenko, zresztą specjalista od nano diamentów, nie mający nic do czynienia z fizyką jądrową, tak twierdzi, a „Washington Post”. Przynajmniej o tyle P. Frister nie mija się z prawdą. Gazeta, zwłaszcza tak "polityczna" jak "WP" może pisać różne rzeczy, papier jest cierpliwy. Prof. Danilenko zdementował jednak i wyśmiał w wywiadzie radiowym powoływanie się na niego w „raporcie”. "Raport" MAEA jest tyle wart co straszenie rzekomym irackim arsenałem przez Colina Powella w ONZ. „[i]to akcje sabotażowe przypisywane wywiadowi izraelskiemu: wirusy Stuxnet i Dages sparaliżowały na kilka tygodni pracę wirówek w Buszer. W lipcu zginął od kuli, na progu swojego domu w Teheranie, fizyk atomowy dr Darioush Rezaei”[/i]. A może by tak nazwać te „akcje” po imieniu ? Są niczym innym, jak aktami terroryzmu. Cała syjonistyczna kampania paranoicznej irano-fobii i podżegania do kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie jest zbudowana na kłamstwach. Iran nie jest bezpośrednim zagrożeniem dla uzbrojonego po zęby państwa żydowskiego, popiera jednak ruchy oporu w okupowanej Palestynie i w Libanie – Hamas i Hezbollah może jednak być co najwyżej przeciwwagą dla całkowitej dominacji militarnej Izraela w regionie. Nawet gdyby posiadał broń atomową, nie chciałby napewno popełnić samobójstwa atakując nią Izrael, czy USA. Zachód może drogo zapłacić za chodzenie na syjonistycznym pasku. Eksplozja na Bliskim Wschodzie po izraelskim ataku na Iran jest o wiele bardziej niebezpieczna dla reszty świata niż dla Izraela. Izrael nie obawia się wątpliwej celności irańskich rakiet i nie boi się sojuszników Iranu z Hezbollah i Hamasu, będzie mógł bowiem odpowiedzieć na ich ataki odwetowe z brutalnością, która nie ruszy zaabsorbowanej kataklizmem w Zatoce Perskiej światowej opinii publicznej. Iran ma zatem minimalne możliwości bezpośredniej retaliacji przeciw Izraelowi, może tylko odciąć dopływ ropy wywołując w ten sposób gigantyczną katastrofę gospodarczą, która jednak dla samego Izraela jest zagrożeniem drugorzędnym.
  • 2011-11-29 10:54 | Herstoryk

    Podżeganie do Kolejnej Wojny Napastniczej

    Szanowna Polityko. Poważnemu wydawnictwu nie wypada publikować półprawd i propagandy. To, że P. Frister wypisuje to co mu nakazuje jego przynależność plemienna i wyznawana ideologia, nie dziwi. Obiektywizm i uczciwość wymaga jednak sprostowania kłamstw i propagandy, które głosi. Po kolei: „[i]51 proc. Izraelczyków popiera plany uderzenia na jedyne w tej chwili państwo, które otwarcie głosi chęć wymazania ich kraju z mapy Bliskiego Wschodu.[/i]” Prawdziwa treść wypowiedzi Chomeiniego, powtórzonej przez Ahmad-Inedżada jest powszechnie dostępna: "Imam ghoft iin reżim-e iszghalgar-e Qods bayad az safheh-ye ruzgar mahw szawad." W dosłownym tłumaczeniu: „Imam [Chomeini] powiedział, że ten reżym okupujący Jerozolimę zniknie z kart historii”. Różnica pomiędzy groźbą, a pobożnym życzeniem jest ogromna. Podżegacze do wojny z Iranem ją skrupulatnie zacierają i chałaśliwie propagują przekręconą treść. Iran ma zresztą takie same szanse na zniszczenie Izraela, jak Górna Wolta na zrównanie z ziemią Polski. „[i]Agencja posiada informacje, że Iran przeprowadził praktyczne doświadczenia sprawdzające skuteczność wyrzutni rakiet dalekosiężnych.[/i]” Pod kierunkiem nowego dyrektora, Yuki Amano, który otwarcie przyznaje się do lojalności wobec USA, agencja została wysoce upolityczniona, co potwierdzają jej byli pracownicy. Publikuje zatem to, co pasuje "powers that be". MAEA nie powinna mieć nic do gadania w kwestii irańskich rakiet. Zgodnie z Traktatem o Nieproliferacji, ma prawo kontrolować, poprzez swych inspektorów, proces wzbogacania uranu w krajach sygnatariuszy, by nie dopuścić do produkcji broni atomowej i przekazywanie technologii nuklearnej. Zgodnie z artykułami w mediach społecznych, „raport” MAEA jest zbiorem odgrzewanych informacji i nieudokumentowanych zarzutów i oskarżeń. Najważniejszy aneks, potwierdzający rozliczenie się Iranu z całych zasobów uranu i ograniczenia jego wzbogacania tylko do 20%, jest skrupulatnie pomijany przez "Fristerów" piszących dla mediów głównego nurtu. Traktat o Nieproliferacji nie zabrania również [b]badań teoretycznych[/b] nad eksplozjami nuklernymi, zatem Iran ma prawo takie badania prowadzić. „[i]Rosyjski naukowiec Wiaczesław Danilenko, który 5 lat spędził w irańskich laboratoriach, twierdził ostatnio w dzienniku „Washington Post”, że jest to kwestia zaledwie kilku miesięcy.”[/i] To nie Danilenko, zresztą specjalista od nano diamentów, nie mający nic do czynienia z fizyką jądrową, tak twierdzi, a „Washington Post”. Przynajmniej o tyle P. Frister nie mija się z prawdą. Gazeta, zwłaszcza tak "polityczna" jak "WP" może pisać różne rzeczy, papier jest cierpliwy. Prof. Danilenko zdementował jednak i wyśmiał w wywiadzie radiowym powoływanie się na niego w „raporcie”. "Raport" MAEA jest tyle wart co straszenie rzekomym irackim arsenałem przez Colina Powella w ONZ. „[i]to akcje sabotażowe przypisywane wywiadowi izraelskiemu: wirusy Stuxnet i Dages sparaliżowały na kilka tygodni pracę wirówek w Buszer. W lipcu zginął od kuli, na progu swojego domu w Teheranie, fizyk atomowy dr Darioush Rezaei”[/i]. A może by tak nazwać te „akcje” po imieniu ? Są niczym innym, jak aktami terroryzmu. Cała syjonistyczna kampania paranoicznej irano-fobii i podżegania do kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie jest zbudowana na kłamstwach. Iran nie jest bezpośrednim zagrożeniem dla uzbrojonego po zęby państwa żydowskiego, popiera jednak ruchy oporu w okupowanej Palestynie i w Libanie – Hamas i Hezbollah może jednak być co najwyżej przeciwwagą dla całkowitej dominacji militarnej Izraela w regionie. Nawet gdyby posiadał broń atomową, nie chciałby napewno popełnić samobójstwa atakując nią Izrael, czy USA. Zachód może drogo zapłacić za chodzenie na syjonistycznym pasku. Eksplozja na Bliskim Wschodzie po izraelskim ataku na Iran jest o wiele bardziej niebezpieczna dla reszty świata niż dla Izraela. Izrael nie obawia się wątpliwej celności irańskich rakiet i nie boi się sojuszników Iranu z Hezbollah i Hamasu, będzie mógł bowiem odpowiedzieć na ich ataki odwetowe z brutalnością, która nie ruszy zaabsorbowanej kataklizmem w Zatoce Perskiej światowej opinii publicznej. Iran ma zatem minimalne możliwości bezpośredniej retaliacji przeciw Izraelowi, może tylko odciąć dopływ ropy wywołując w ten sposób gigantyczną katastrofę gospodarczą, która jednak dla samego Izraela jest zagrożeniem drugorzędnym.
  • 2011-11-30 00:25 | Herstoryk

    Re:Izrael szykuje atak na Iran. Czy uderzy?

    @Blueberry napisał "[i]Niektore zrodla twierdza, ze Izrael posiada ok. 200 glowic atomowych, inne podaja nawet liczby rzedu 400 do 500. Pamietac tez nalezy, iz rakiety izraelskie sa w stanie przeniesc bron atomowa nie tylko do Iranu ale tez np. Moskwy, Warszawy, czy Berlina...[/i]" Jest dla mnie niezmiernie trudne do pojęcia, czemu przekręcona i chciejska wypowiedź Ahmad-Inedżada jest wciąż wałkowana na okrągło przez zachodnie media i wbijana w głowy słabo poinformowanej publiczności. Równocześnie wypowiedź wpływowego izraelskiego teoretyka wojskowości, prof. Martina van Crevelda, w której grozi atomowym zniszczeniem Bliskiemu Wschodowi i Europie, jest znana nielicznym. Kto słyszał od "Doktrynie Samsona"? Kto wie o "Delfinach", okrętach podwodnych, dostarczonych Izraelowi za darmo, lub za 1/2 ceny przez Niemcy, a zmodyfikowanych, z naruszeniem niemieckiego prawa, do przenoszenia broni atomowej, a stacjonujących u wybrzeży Iranu ? Hipokryzja polityków i mediów wobec wszystkiego co dotyczy Izraela jest doprawdy wyjątkowa. Studentów historii uczy się by "auditur et altera pars", ale źródła przekazu są niestety prawie wyłącznie tubą "Fristerów".
  • 2011-12-01 01:37 | Herstoryk

    Jakie są motywy syjonistycznych podżegaczy ?

    Dziś przypadkiem usłyszałem w radiu wywiad z byłym ambasadorem Wielkiej Brytanii w Iranie, Richardem Daltonem. Na zakończenie powiedział coś bardzo interesującego, a mianowicie, że Europa Zachodnia wprowadza sankcje na Iran by zmusić go do ustępstw i w ten sposób zapobiec (cyt) [b]Nielegalnej akcji USA i Izraela[/b]. Wynika z tego, że USA i Izrael, a raczej Izrael i USA bo wiadomo gdzie jest ogon co psem kręci, są zdecydowane zaatakować Iran, a na razie zmuszają szantażem niechętnych satelitów do kroków wstępnych, by dowieść że próbują najpierw rozwiązań "pokojowych". Teheran bardzo rozsądnie, jak na razie, wykazuje wielką powściągliwość w reagowaniu na terrorystyczne ataki Mossadu i CIA na irańskich naukowców i infrastrukturę, by nie dostarczyć podżegaczom wygodnego pretekstu do ataku. Co do jego motywów, to nie jest wykluczone że Izrael dąży do sprowokowania większej wojny na Bliskim Wschodzie by pod jej przykrywką dokonać ostatecznej czystki etnicznej Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Gazy, i zakończyć w ten sposób podbój i kolonizację cudzej ziemi. Wśród zawieruchy wojennej mogłoby mu to ujść na sucho, pod wyświechtanym pretekstem "obrony przed zagrożeniem i terrorem". Gwałtowna reakcja Palestyńczyków i ruchów oporu w Gazie i Libanie na izraelski atak na Iran jest pewna. Ile mogłaby taka wojna świat kosztować najwidoczniej Syjonistów nie obchodzi, najważniejsze jest dla nich zaokrąglenie granic ich kolonii w Palestynie i pozbycie się resztki uciążliwych właścicieli ziemi, którą zagrabili.
  • 2011-12-01 11:28 | Herstoryk

    Po co dyskutować ??

    Szanowni dyskutanci. Podziwiam Wasz zapał w próbach dyskutowania z kukułką: [i]Spraw wpierw panie "pokojowy" czy w swoim czasie twoi przodkowie nie wspomagali stworzenie Izraela wykrzukujac "Zydzi do Palestyny! Bij Zyda! Precz z Zydami! wspomagajac tym posrednio u utworzeniu tego panstwa. Spraw wpierw czy tez oni nie przywlaszczali sobie posiadlosci po Zydach wywiezionych do komor gazowych dosatjac po tym rozgrzeszenie on ksiedza?[/i] Biorąc jednak pod uwagę pewną.... achem.... monotonię odpowiedzi, osobiście uważam, że szkoda czasu i atłasu. Zastanawiam się nawet czasami czy nie mamy przypadkiem do czynienia z bardzo prostym programem komputerowym, który, po wykryciu w komentarzach pewnych sekwencji alfanumerycznych, odpowiada na nie automatycznie stałym zestawem zdań, z minimalnymi, przypadkowymi (random) modyfikacjami, dla podtrzymania złudzenia.
  • 2011-12-03 05:13 | Herstoryk

    Re:Przerażająca ignorancja Amerykanów

    @chózjor [i]"Mnie natomiast interesuje co innego. Co złego jest w tej amerykańskiej ignorancji? Ostateczne i kluczowe decyzje podejmują i tak nie ignoranci, nawet jeżeli zajmują stanowisko prezydenta, tylko wykwalifikowani doradcy. Stany Zjednoczone nie zbudowały swojej potęgi na bezmyślnej, ignoranckiej masie, tylko na jednostkach wybitnych."[/i] Odpowiedź jest bardzo prosta. USA są wciąż jeszcze demokracją, sklerotyczną i skorumpowaną, ale zawsze. Na terenie lokalnym może ona mimo to nienajgorzej działać, bo nawet [i]"bezmyślna, ignorancka masa"[/i] jest zwykle nieźle zorientowana w układach na swoim podwórku. Jest natomiast niewydolna w dziedzinie polityki zagranicznej i finansowej. Polityki kraju, który jest przecież globalnym hegemonem. W tej dziedzinie [i]"bezmyślna, ignorancka masa"[/i] przez swą niewiedzę jest całkowicie na łasce skorumpowanych elit, które służą potężnym grupom nacisku, a nie interesom narodowym. Światową polityką USA rządzą w ten sposób interesy specjalne, które finansują kampanie wyborcze "swoich" i/lub które kontrolują media. Takie jak kompleks przemysłowo-zbrojeniowy, koncerny naftowe, finansjera, czy wreszcie, last but not least, AIPAC (America-Israel Public Affairs Committee) i dziesiątki "think tank", które finansuje i sponsoruje. Stąd wzięły się Afganistan, Irak, nagonka na Iran, bezkrytyczne popieranie Izraela, 9/11, który był "blow back'iem" polityki bliskowschodniej USA, i dziesiątki innych nonsensownych na pozór kroków hegemona, które wydają się prowadzić go do klęsk i bankructwa. Jeśli tak dalej pójdzie, te [i]"wybitne jednostki"[/i], idące na smyczy partykularnych sponsorów, albo służące interesom plemiennym, szybko doprowadzą do końca [i]"potęgi Stanów Zjednoczonych"[/i].
  • 2011-12-04 05:27 | Herstoryk

    Jakie społeczeństwo, taka elita polityczna.

    Jest ona bowiem dobrą reprezentacją poziomu wyborców (jak dobrze widać i w Polsce). Gubernator Teksasu, Rick Perry, pokazany na zdjęciu, dumny z trójek na których przejechał studia, jest wyśmienitym przykładem. Chrześcijanin-fundamentalista, nie wierzy w ocieplenie globalne. Po 3 latach ostrej suszy, obciął fundusze Departamentu Ochotniczej Straży Pożarnej o 75%, a dla zapobieżenia pożarom oficjalnie proklamował 3 dni modłów o deszcz [link=http://governor.state.tx.us/news/proclamation/16038/][/link]. Niebiosa go nie wysłuchały, Teksas sie zapalił, spłonęły tysiące domów, dziesiątki tysięcy ludzi straciły dach nad głową. Organizowanie zbiorowych modłów jest typowym dla niego sposobem na rozwiązywanie problemów, z podobnymi skutkami. Mimo to wciąż jest popularny i ma spore szanse na kandydowanie do prezydentury z ramienia Partii Republikańskiej. Jak o społeczeństwie USA świadczy taki gubernator i potencjalny prezydent-Bush-do-kwadratu ?
  • 2011-12-06 03:46 | Herstoryk

    Re:Rozmowa z rabinem reformowanym

    Link się nie wkleja, jeszcze raz: http://www.youtube.com/watch?v=qEQw6wFAAlM&feature
  • 2011-12-08 01:29 | Herstoryk

    Re:Izrael szykuje atak na Iran. Czy uderzy?

    Objawił się nowy hasbarnik, natanszapiro, syjonista/Izraelczyk par excellance. O ile to nie prowokacja, to należy mu się szacunek za uczciwość i otwarte głoszenie zasad ideologii, która stworzyła Izrael i motywuje jego politykę i zachowania. Dyskutowanie z nim nie ma moim zdaniem sensu, ale należy mu podziękować za wypowiedzi, które pomogają otworzyć oczy naiwnym, żywiącym jeszcze jakieś złudzenia co do charakteru syjonistycznej kolonii w Palestynie, jej mieszkańców i kibiców. Dalszą pomocą w tym otwieraniu może być film dokumentalny, nakręcowny przez Izraelczyka, Joawa Szamira: http://www.youtube.com/watch?v=qEQw6wFAAlM&feature
  • 2011-12-08 15:44 | Herstoryk

    Re:Rozmowa z rabinem reformowanym

    "[i]Kibuc fajny, trzepie ciezka kase z produkcji i sprzedazy aparatury medycznej ale i role uprawia. Nie musze cyba tlumaczyc, ze Zydzi pracujacy na roli czy w kibucowej fabryce maja wlasciwie jedno jedyne zmartwienie w zyciu: Czy mieszkancy panskiego pieknego kraju "lubia Zydow" czy tez "nie lubia Zydow".[/i]" Szkoda, że żydzi z tego kibucu nie pomartwią się choć przez chwilkę losem ludzi, których wypędzono z ich domów, czy nawet zmasakrowano, żeby kibuc mógł tam powstać. Łatwiej by wtedy było reszcie świata mieć dla nich zrozumienie, czy nawet odrobinę sympatii. Patronizujący ton i pogarda ziejąca z czarujących taktem i kulturą wypowiedzi natanszapirów na pewno do tego nie prowadzą. Być może przyjdzie kiedyś moment, gdy "lubienie" przez mieszkańców innych krajów, nawet tak drugorzędnych jak Polska, przydałaby się im i całej reszcie żydów, kiedy zmieni się punkt ciężkości świata. Bo wtedy arogancja, hucpa i opicie własnym sprytem i potęgą niewiele im pomogą.
  • 2011-12-09 06:29 | Herstoryk

    Re:Rozmowa z rabinem reformowanym

    Krótko, bo nie mam zamiaru marnować czasu na przypadki beznadziejne. [i]"Rzeczywiscie sporo ludzi wymordowano w panskim pieknym kraju, zeby ten kibuc mogl powstac, a jeszcze wiecej w lajdacki sposob wypedzono z ich domow - od masowego mordowania poprzez palenie zywcem w stodolach po krwawe pogromy powojenne, jak w Kielcach i na "akcji kolejowej" konczac."[/i] Nie szkoda czasu i atłasu na głośne ujadanie nie na to drzewo? Palili i mordowali jednak Niemcy, Polacy najwyżej statystami byli, niektórzy pomagali, inni chronili. [i]"Sympatie i zrozumienie pamietam swietnie, bo sie w koncu wychowalem w tych klimatach ("Wyp..j Zydzie do Izraela!", "Wynoca, won!", "Do pieca pojdziesz, do krematorium!")."[/i] Będąc pochodzenia ormiańskiego, bywałem brany za żyda, nigdy jednak czegoś takiego nie słyszałem. W szkołach, od podstawowej do studiów byli koledzy i koleżanki żydzi, nigdy nie zauważyłem, by byli traktowani odmiennie od dziewczopolskich. "Ci co sie uchowali od gazu, pieca i oblanej benzyna stodoly, powynosili sie i pozakladali kibuce." Two wrongs don't one right make! [i]"Bardziej sie przejmuja innymi zagadnieniami - na przyklad gdzie pomiescic ciezkie czolgi ("Merkawy"-czworki), bo fabryka ciagle nowe dosyla, a kraj w koncu nie jest gumowy. Inne zagadnienie na czasie to kwestia, czy lepsze trzy glowice MIRV po sto piecdziesiat kiloton kazda, czy raczej jedna ale solidna."[/i] Fabryka może stanąć, gdy wyschną subwencje z Land of the Free. A głowice? no cóż, bywa że kto mieczem wojuje..... Bez odbioru!
  • 2011-12-12 01:45 | Herstoryk

    Czy wystarczy nam energii, żywności, wody?

    Wedle tego co się wokół dzieje, może nie starczyć. Wielu naukowców twierdzi, że już w roku 2000 ludzkość zużywała 120% zasobów Ziemi, prowadząc gospodarkę rabunkową. Analogią w życiu codziennym byłoby życie ponad stan i przejadanie kapitału, gdy nie starcza odsetków. Co więcej, ludzkość ma do czynienia z licznymi zagrożeniami, wynikającymi z: - przeludnienia - wytwarzania energii z paliw kopalnych - gwałtownego wymierania gatunków - zatrucia i zaśmiecenia środowiska - wytwarzania i dystrubucji żywności - zmian klimatycznych które mogą się wzajemnie umacniać. Problem z niewidzialną ręką rynku jest taki, że jak zauważył autor artykułu, reaguje ona po fakcie. A tym faktem może być katastrofa cywilizacji. Wciąż pokutuje wśród ludzi, dziś już chyba w podświadomości, mit "panów stworzenia", gatunku wyjątkowego. Ludzkość jednak jest tylko jedną z cegiełek mozaiki życia na Ziemi i podlega prawom biologii, czyli może spotkać ją los każdego innego gatunku, który nadmiernie obciążył i zdewastował swoją niszę ekologiczną. Naszą niszą jest dziś niestety cały glob. Zadziwia mnie i trochę przeraża szerzony powszechnie pogląd, że zmiany klimatyczne i inne zagrożenia są kłamstwem, wymyślonym przez spisek naukowców i polityków, celem wydarcia od podatników pieniędzy. Zadziwia zajadłość z jaką jego wyznawcy atakują ostrzeżenia uczonych i medialne informacje o zmianach klimatycznych. Nie jestem psychologiem, ale gwałtowność tych negacji może świadczyć o podświadomym strachu i tłumionej świadomości zagrożeń. Najłatwiej przecież schować głowę w piasek i udawać, że nic się nie dzieje.
  • 2011-12-12 12:36 | Herstoryk

    Pieniądze na obronę duchową jednak są.

    Brakuje w wywiadzie kilku pytań do P. Generała: Dwa lata temu GW pisała o 26 milionach wydawanych rocznie przez MON na kapelanów wojskowych i kościoły garnizonowe, często w miejscowościach dawno opuszczonych przez wojsko. - Czy od tego czasu zrobiono jakieś oszczędności w tej dziedzinie? - Czy zredukowano księży-podpułkowników biorących 5-7 tys zł/miesięcznie? - Jaką ci panowie dostają/dostaną emeryturę za obronę żołnierskich duszyczek ?
  • 2011-12-15 01:58 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    Wszyscy dotychczasowi dyskutanci, z jednym wyjątkiem (@Malino, szacunek i poparcie), gardłują na Islam i muzułmanów. Że zalewają Europę, że nienawidzą innowierców, że chcą podbić świat, że gardzą kobietami. Przynajmniej język jest tu kulturalny w porównaniu z Onetami, WP, itp, gdzie cuchnie wylew pogardy, nienawiści i wyzwisk, ale treść taka sama. Brzmi jak stara zdarta płyta, grana już wielokrotnie w przeszłości, tyle że wtedy śpiewka była o innowiercach, albo o żydach, albo o masonach, albo o bolszewikach, albo o "kociarzach". @aklekot "[i]Meczet warszawski buduje środowisko imigrantów mieszkających w Polsce od kilku - kilkunastu lat. Finansowany jest przez wahabitów, którzy idee tolerancji religijnej i kulturowej(uznawane najwyraźniej przez profesora), neutralności religijnej państwa, uważają za szatańskie pomysły. Walka z nimi, przy użyciu wszelkich środków, jest religijnym, a więc życiowym celem każdego dobrego człowieka.[/i]" Ilu jest tych imigrantów panie klekot? Tylu, że grożą przekabacaniem 40 milionów Polaków-katolików? I jak pan proponuje z nimi walczyć? Metodą Breivika może? Czy ogranicza się pan tylko do pyskowania na forach? @arn "[i]p.s. Podobieństwa między negowaniem nazistowskiego problemu przez elity polityczne, w tym czasie i jej dzisiejszy styl przywództwa w odniesieniu do islamu są przerażające.[/i]" Porównanie Islamu do nazizmu jest, przynajmniej dla osób mających jakie takie pojęcie o temacie, kolosalną brednią. Zostało wymyślone i jest propagowane przez neo-konserwatywnych speców od kręconej propagandy, dla urobienia opinii publicznej do wojen w krajach Bliskiego Wschodu i dla podbudowania fatalnego "imidżu" Izraela, któremu wyśmienicie służy nakręcanie wrogości do muzułmanów. A wreszcie autor, P. Marcin Kula, historyk (!): [i]"W końcu Arabowie nieraz widzą działania europejskie jako swoistą kolejną krucjatę – z powstaniem Izraela włącznie (!). Na ogół sprawy lepiej szły, gdy w rokowaniach oraz w potocznym myśleniu zapominano o historii, tej rzekomej nauczycielce życia." [/i] Historyk powinien wiedzieć że: 1. Narody mają długą pamięć (wystarczy spojrzeć na własne polskie podwórko) i ich myślenie potoczne, a co z tego wynika polityka i rokowania, są na tej pamięci bazowane. 2. Bliski Wschód i inne kraje islamu były obiektem zachodniej ekspansji kolonialnej od prawie 200 lat. Przez ostanie 60 lat Zachód zachowywał się bardziej dyskretnie, używając posłusznych dyktatorów, zamachów stanu, korupcji i przekupstwa, zamiast otwartej okupacji, żeby kontrolować i eksploatować Bliski Wschód. Żądanie, by tamtejszwe narody o tym wszystkim zapomniały, dla wygody Zachodu, jest absurdalne. 3. Czyżby P. Kula uważał powstanie Izraela za coś innego, niż brutalną awanturę kolonialną, czy nawet "krucjatę"? Jeśli tak, to coś u niego kiepsko ze znajomością historii Palestyny. Jak można inaczej nazwać utworzenie państwa na terenie kolonialego mandatu, drogą imigracji i przymusowego wysiedlenia i ograbienia jego odwiecznych mieszkańców? Wiele praktyk kulturalnych i obyczajowych muzułmanów razi, drażni i oburza. Każdy kij ma jednak dwa końce, wiele obyczajów zachodnich razi, drażni i oburza muzułmanów. Obie cywilizacje mają liczne problemy społeczne i obyczajowe i trudno powiedzieć czyje są gorsze. Moim zdaniem, intuicyjnie, jedni drugich warci. Jedyna droga do prawdziwej wielokulturowości to sprzątnąć własne podwórko, zanim się zacznie pouczać innych, mieć dla tych innych trochę zrozumienia i tolerancji, zamiast gardzić, nienawidzić i straszyć, i wreszcie cierpliwie poczekać. W końcu Polacy w USA dopiero w drugim, czy trzecim pokoleniu przestali być "dirty Polacks".
  • 2011-12-16 02:53 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    Problem z wielokulturowością wydaje się obecnie koncentrować na muzułmanach. Zarzuty pod adresem wyznawców Islamu, zarówno w krajach gdzie mieszkają, jak i imigrantów na Zachodzie, można sprowadzić do dwóch wątków: 1 – fanatyczni religijni terroryści, mordujący w zamachach samobójczych niewinnych cywili 2 – odporni na asymilację pasożyci na zachodniej demokracji, liberaliźmie i pomocy socjalnej, albo, w bardziej potocznym języku, brudasy, lenie, mordercy kobiet, którzy mnożą się jak króliki, budują meczety, chcą szariatu, ubiorą NASZE kobiety w czadory, itp, itd. Ad 1. Rozmaici Arnowie wypisują obszerne elaboraty, podparte cytatami różnych ekspertów, a dowodzące, że terroryzm, mizoginizm i krwiożerczość muzułmanów wynikają z ich religii i z nienawiści do „wolności” i są wpajane w ich psychikę od dziecka. Jest to wyśmienity chwyt propagandowy, nawet po kompromitacji neokonserwatywnej szajki GW Bush’a, bo przytłaczająca większość odbiorców po pierwsze nie ma pojęcia o przeszłości i teraźniejszości muzułmanów, po drugie spotyka się z nimi przelotnie w Szarm Al Szeik, lub gettach Zachodniej Europy, po trzecie wreszcie, nie ma zwyczaju głębszego analizowania papki serwowanej przez media, polityków i „ekspertów”. Tymczasem sprowadzanie miliarda wyznawców religii, podzielonej na kilkadziesiąt sekt, mieszkających w kilkudziesięciu krajach, do jednego wzorca jest kompletnym absurdem. Innym nonsensem jest doszukiwanie się źródeł terroryzmu w Koranie. Przytłaczająca większość normalnych ludzi jest pragmatyczna i bierze z „ksiąg świętych” to co im pasuje, czy to w Polsce, czy w Egipcie, czy w USA. Drobny margines fanatyków, biorących ich zalecenia dosłownie, jest procentowo podobny we wszytkich społeczeństwach, bez względu na religię. Islam, podobnie jak Chrześcijaństwo, jest po prostu wykorzystywany instrumentalnie, do celów politycznych, i służy jako marksowska „nadbudowa”. Islamizm stał się dominującą ideologią po bankructwie eksperymentów z arabskimi nacjonalizmem i socjalizmem, które nie rozwiązały problemów ekonomicznych, socjalnych i politycznych krajów arabskich i przyniosły tylko wasalne wobec Zachodu dyktatury i wojenne klęski w walce z agresją Izraela. Islamski terroryzm jest skutkiem tego bankructwa, a narodził się bardzo niedawno po porażkach w wojnach w 1967 i 1973 roku. Zamachy terrorystyczne są jednak ogólnie potępiane przez przytłaczającą większość muzułmanów, która, choć zgadza się z niektórymi celami terrorystów, nie akceptuje ich metod, mimo iż uważa, że Zachód toczy agresywną wojnę z Islamem. Arnowie oburzają się śmiercią niewinnych ofiar w zamachach terrorystycznych, śladem Kalego zapominają jednak o ofiarach zachodnich interwencji w krajach islamskich. A tu statystyki są bezlitosne – nie licząc ofiar sponsorowanych przez Zachód dyktatorów, śmierć poniosły nie tysiące, jak w Nowym Jorku, Madrycie, czy Londynie, ale miliony. Propaganda jednak nie bawi się w niuanse, a szufladkowanie, zastraszanie, półprawdy i bezczelne kłamstwa dobrze służą politykom i grupom nacisku, które nimi sterują, a w których interesie leży demonizowanie Islamu i muzułmanów. Sensacjonalne traktowanie morderstw honorowych, przymusowych małżeństw i dyskryminacji kobiet, jest częścią tej kampanii. Wogóle, straszenie „obcymi” ma długą historię i jest jednym z najbardziej skutecznych lewarów politycznych. To, że na dłuższą metę jest to bardzo kosztowne i prowadzi do konfliktów, dyskryminacji, zaburzeń i wojen, nie ma znaczenia, ważne jest by od sponsorów płynęły pieniądze na kampanie wyborcze i żeby media robiły pieniądze na straszeniu „czarnym ludem” tłumów. Ad 2. Propagandowe nakręcanie wrogości do muzułmanów opisane w poprzednim paragrafie jest w znacznym stopniu przyczyną problemów z islamskimi imigrantami i multi-kulti. Zaostrza strach i niechęć, prowadzi do dyskryminacji, która umacnia zarówno rzeczywistość jak i psychikę „getta” i utrudnia, lub nawet uniemożliwia asymilację. [b]"Brudasy"[/b] Na podstawie podróży po krajach islamskich uważam, że muzułmanie dbają o higinę osobistą bardziej niż Polacy. Szwankuje u nich dbałość o obszary publiczne. [b]"Pasożyty"[/b] Jeśli socjal jest dobrze zaplanowany i administrowany, a imigrantom daje się szanse na zdobycie pracy, nie będą żyć z zasiłków. [b]"Mnożą się jak króliki"[/b] Według statystyk, dzietność rodzin muzułmańskich w Europie obniża się do średniej europejskiej w drugim pokoleniu. [b]"tworzą getta"[/b] Pierwsze pokolenie imigrantów prawie zawsze mieszka w getcie, czy to Polacy "na Jackowie", czy Algierczycy w Marsylii. Następne pokolenia chcą z getta wyjść. Dyskryminacja to utrudnia. Zgodnie z sondażami opinii publicznej we Francji, ok 10% imigrantów muzułmańskich jest bardziej europejskich niż Europejczycy, ok 10% zdecydowanie odrzuca kulturę europejską, a pozostałym 80% zależy przedewszystkim na urządzeniu się zarabieniu na życie. Jeśli będzie się pilnować by wrogie 10% przestrzegało prawo i ochroni pozostałe 90% przed dyskryminacją, wielokulturowość ma duże szanse na sukces.
  • 2011-12-16 07:41 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    @camel [i]"Wątku o powstaniu Izraela, jako "brutalnej awantury kolonialnej" nie poruszam, bo nie ma co sadzać się na koniku antysemityzmu z ekspertem."[/i] Powtórzyłem, niemal słowo w słowo, opinię która usłyszałem od młodych turystów z Izraela, których kiedyś spotkałem. Przeklinali też Herzla i Ben Guriona, za założenie Izraela w Palestynie, a nie w Argentynie. Zdaniem Syjonistów-hasbarników to pewnie też anty-semici, a co najmniej self-haters. Radziłbym oszczędniej używać tej najcięższej artylerii politycznej poprawności, bo szybko się dewaluuje. Częste krzyki "Wilk! Wilk" smutno się w starej bajce skończyły. Jaka amunicja zostanie propagandystom wybrańców bożych, gdy zbrodnie syjonistycznej kolonii wywołają falę prawdziwego anty-semityzmu, która niestety już zaczyna wzbierać?
  • 2011-12-16 10:33 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    @Sławczan [i]"ten sympatyczny koleś u którego co jakiś czas jadłem kebab albo kupowałem chałwę wysadził się w metrze zabijając kilkadziesiąt osób... "[/i] Terroryzm nie jest rezultatem "brzydkiej natury", czy "wrodzonych skłonności" muzułmanów, ale "blow-back'iem", rezultatem zachodnich interwencji w świat Islamu, które nawet u umiarkowanych, potępiających terroryzm muzułmanów wytworzyły przekonanie, że Zachód prowadzi z nimi wojnę. Jest nieźle udowodnione, że zamachowcy z Londynu, Madrytu, czy wreszcie 9/11 byli motywowani polityką bliskowschodnią Izraela, USA i amerykańskich satelitów. Czytałem gdzieś interesujący cytat z wywiadu z jednym z dżihadistów, który w odpowiedzi na pytanie o zamachy samobójcze odpowiedział mniej więcej: "cóż, nie mamy samolotów, rakiet i czołgów". [i]"przypomne ci szał radości jaki ogarnął każdy kraj muzułmański (chyba poza Turcją i Bośnią) po zamachu 9/11. W ,,naszych krajach" szału radości nie było jak ubito Osamę"[/i] Doprawdy?? Czyżbyś przegapił tłum przed Białym Domem, wiwatujący, machający flagami i wrzeszczący USA! USA! ? Z obiektywnego punktu widzenia, Zachód ma pasakudnie zabazgraną kartę. W ciągu tylko ostatnich 70 lat zaserwował Bliskiemu Wschodowi kretyńskie granice post-kolonialne, podbój i kolonizację, kilkanaście wojen, parę okupacji, kilkadziesiąt bombardowań, kilka zamachów stanu, oraz kilku krwawych dyktatorów. Nie popieram, ani nie usprawiedliwiam terroryzmu, jestem jednak w stanie zrozumieć kogoś, kto cieszy się, że mógł się chociaż raz trochę odegrać. Sama zresztą imigracja muzułmańska jest spadkiem ery kolonialnej. Na stykach kultur często iskrzy, przy zrozumienia i odrobinie dobrej woli ludzie mogą z sobą dojść do ładu, tak długo jak nie są na siebie judzeni dla partykularnych korzyści.
  • 2011-12-16 14:47 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    @sławczan [i]"maja tysiące świetnych celów wojskowych ,wybierać ,przebierać...armia izrealeska to dziesiątki tysięcy żołnierzy ,nic tylko strzelać."[/i] No cóż atakują miękkie cele, bo te twarde są zbyt dobrze chronione przed ludźmi z kałaszami. Guerilla ma marne szanse w starciach z regularną armią. Tak przy okazji, Polacy też posługiwali się terroryzmem, przed 1914 i latach 1939-1948. Opieram swe poglądy na islamski terror na doświadczeniach własnych w krajach islamskich i publikacjach ekspertów, m.in. Louise Richardson "What Terrorists Want" i "The Roots of Terrorism", Fawaz Gerges "Journey of the Jihadist". Dalej, w temacie multi-kulti, czasy kryzysu są niestety bardzo niesprzyjające dla akceptacji i asymilacji obcych i w Europie będzie jeszcze ostro iskrzyć z tego powodu.
  • 2011-12-17 09:55 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    @Ksemonorf To nie na temat, ale jednak odpowiem: [i]"A tak to trochę wstyd kiedy ktoś pisze o czymś o czym nie ma pojęcia..."[/i] Braku pojęcia i wstydu z ww powodu radzę szukać w lustrze. Polskie ugrupowania radykalne w Królestwie Polskim dokonywały od 1863 zamachów i zabójstw na urzędnikach rosyjskich. Utworzone w 1906 roku Bojówki Piłsudskiego zabiły lub raniły tylko w tym roku ok 1000 rosyjskich urzędników/funkcjonariuszy. W latach 1939 - 1945 polskie podziemie dokonywało zamachów na cywilnych Niemców, na kolaborantów i, w przypadku NSZ, na przeciwników politycznych i żydów. Po "wyzwoleniu" podziemie mordowało urzędników, działaczy i sympatyków komunistycznych, okazjonalnie też chłopów biorących ziemię w ramach reformy rolnej i, głownie w przypadku NSZ, przeciwników politycznych i żydów. Ogólnie przyjęta luźna definicja terroryzmu to "Systematyczne użycie przemocy, lub jej groźba, szczególnie w celach politycznych" Jakkolwiek nie ma oficjalnie uznanej ściśle prawnej definicji, wiele czynów wpomnianych wyżej kwalifikuje się jako terroryzm. Były w przytłaczającej większości (z wyjątkiem NSZ) walką narodowo-wyzwoleńczą, ale wszak partyzant jednej strony to bandyta dla drugiej. Nie dorównywały skalą współczesnemu terroryzmowi, czy to ETA, czy IRA, czy islamskiemu, ale od tamtych czasów postęp ludzkości we wzajemnym mordowaniu się jest spory.
  • 2011-12-19 10:13 | Herstoryk

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    Artykuł nie wspomina o prawdziwych źródłach kryzysu - deregulacji systemu bankowego i finansów, dokonanego przez polityków ery Thatcher i Reagana, za namową/naciskiem grup nacisku (lobbies) związanych z fiansjerą. Poszła ta deregulacja tak daleko, że pozwoliła na rozbuchaną spekulację fatamorganowymi pieniędzmi.
  • 2011-12-20 01:09 | Herstoryk

    Re:Kryzys: Nie tylko banki zawiniły

    @kaesjot [i]"- ten, który udzielił tej pozyczki otrzymał za dużo skoro posiada nieskonsumowaną nadwyżkę ( nie przypuszczam, że wskutek skromnego życia) czyli tych pieniędzy nie potrzebował."[/i] Od dawna już system bankowo-pożyczkowy działa zupełnie inaczej. Kiedyś rzeczywiście pożyczano z nadwyżek, czy też z pieniędzy zdeponowanych w banku przez klientów. W epoce "fiat money" jest na odwrót - bank centralny (emisyjny) daje bankom komercyjnym zezwolenie na "wytworzenie" określonej ilości pieniędzy; gdy klient prosi o pożyczkę, bank "tworzy" żądaną sumę w swej księgowości i udziela pożyczki. [b]Abrakadabra[/b] i pieniądze biorą się z powietrza! Jeśli się je jednak pożyczy bezrobotnym (sub-prime), czy pechowym spekulantom, którzy nie mogą ich potem oddać, bo nie mają dochodów, albo giełda padła, następuje proces odwrotny - pieniądze "znikają", z wyjątkiem oczywiście bonusów i premii dla pomysłowych brokerów i dyrektorów. Bank musi jednak regulować swe zobowiązania wobec innych banków i instytucji prawdziwymi pieniędzmi, nie może "tworzyć" pieniędzy z powietrza jak w przypadku pożyczek, a zatem albo pożycza od innego banku (odpada, jeśli więcej banków ma takie problemy) albo bankrutuje, albo prosi bank centralny = państwo = podatnicy o wyciągnięcie z bryndzy, czyli w praktyce dodrukowanie pieniędzy.
  • 2011-12-20 11:16 | Herstoryk

    Re:Czy idea wielokulturowych państw już upadła?

    @Slawczan [i]"Piszesz o zróżnicowaniu w łonie islamu podobnym do podziału chrześcijństwa ale nawet najskrajniejsze odłamy chrześcijaństwa nie głosżą potrzeby zabijania niewiernych ,co jest zwykłą praktyką w islamie."[/i] Widzę, że mało wiesz o niektórych skrajnych sektach chrześcijańskich w USA. Zaznajom się z poglądami gen Boykin'a i kogo on reprezentuje. Co do poglądów islamistów, to dzielą się oni na liczne odłamy, toczą się wśród nich zażarte spory o zasadność i usprawiedliwienie religijne ataków na cywili, i tylko najbardziej skrajne i marginalne skrzydło, reprezentowane przez Ibn Ladena i Zawaihiri takie zamachy popiera. Polecam doskonałą książkę Fawaz'a Gerges'a, libańskiego chrześcijanina, eksperta od spraw Bliskiego Wshodu, "Journey of the Jihadist". [i]"bardzo szanuje wolność słowa, poglądów doznała wdzięczności od swoich muzułmańskich współobywatelli ( i bynajmniej nie byli oni upośledzenie ekonomicznie), za pieniądze brytyjskich podatników imamowie zachęcali od mordu, do walki o wprowadzenie szariatu w UK. Osobliwy to użytek z tolerancji... "[/i] Podobny użytek robiło IRA i inni radykałowie. Czemu koncentrować się na muzułmanach ? Bo modne ? [i]"Zwyczajnie nie znajduję usprawiedliwienia dla TERRORYZMU jako metody atzw. teorię ,,blow-backu" uznaję za szczególny kretynizm wymyślony przez idiotów uniwersyteckich - rozumiem ,że zgodnie z tą teorią mam PRAWA ZARŻNĄĆ przypadkowego Niemca ,bo przeczytałem opis zabijania dzieci na Woli przez oddział Dirlewangera?"[/i] Twoje prawo gardzić "uniwersyteckimi idiotami". Tylko czy wynika to z drobiazgowych badań tematu i znajomości realiów i aktorów, na których bazują oni "kretynizm", czy z tego, że nie zgadza się on z Twymi, quasi-religijnymi, czy też opartymi na "przekonaniach", "intuicji", czy też "bo to wiadomo" wnioskach. Od czasów Dirlewangera minęło prawie 70 lat. Tylko maniak szukałby w nich motywów do zabijania, choć IRA i Oranżyści lubia powoływać się na krzywdy sprzed nie 70, a 300 lat. Rok po jego "wyczynach" na Woli polscy żołnierze w Altshausen najpierw go solidnie potorturowali, a potem zatłukli, bez wyroku sądowego. Czy mieli takie prawo ? Sporo porządnych Niemców zostało zabitych bezpośrednio po wojnie w podobny sposób.
  • 2011-12-21 15:49 | Herstoryk

    A ja bym chciał tak to podsumować:

    Dyskusja była głównie o muzułmanach i wyłoniła 2 postawy: wrogą i przyjazną. Strony różnią się moim zdaniem poziomem wiedzy o Islamie i muzułmanach. Anty-muzułmanie wykazują się znacznie większą ignorancją, a opinie bazują na często "kręconej" medialnej propagandzie. Dedykuję im poniższe: "Jest powiedziane, że jeśli znasz przeciwnika i znasz siebie, nie grozi ci klęska nawet w stu bitwach. Jeśli nie znasz przeciwnika, a znasz siebie, wygrasz jedną, przegrasz jedną. Jeśli nie znasz przeciwnika, ani nie znasz siebie, będziesz zagrożony klęską w każdej bitwie" Mistrz Sun Tzu "Sztuka Wojenna" Z muzułmanami można albo dojść do porozumienia, albo można ich zwalczać. I w pierwszym i w drugim przypadku trzeba ich ZNAĆ i wiedzieć co i jak ich motywuje. Zamiast po papuziemu paplać o islamofaszyźmie i emocjonalnie oburzać się traktowaniem u nich chrześcijan (a propos, bombardowanie z samolotów przez chrześcijan nie oburza?).
  • 2011-12-22 01:25 | Herstoryk

    Re:5 polskich żołnierzy zginęło w Afganistanie

    Ataki USA na Afganistan i na Irak były po części aktami zemstwy supermocarstwa, po części próbą położenia łapy na bogactwach naturalnych, po części próbą zdobycia kontroli nad strategicznymi regionami, po części wreszcie dogadzaniem wpływowym grupom nacisku, głównie żydowskiej, podkręcającej dla własnych interesów konflikt ze światem Islamu. Obie te kolonialne awantury przedsięwzięto w oparach upojenia własną potęgą w jednobiegunowym świecie, bez znajomości przeciwnika i realiów lokalnych, bez przemyślenia konsekwencji i bez jasno wytyczonego, realistycznego celu strategicznego. To że Polska posłusznie zaprzęgła się wtedy do rydwanu globalnego hegemona nie powinno dziwić, nie jest ani mocarstwem, ani nawet państwem pierwszego rzędu i "łaska pańska" była jej być może potrzebna. Dziwi jednak, że wciąż wylewa w kolonialne błoto krew swych żołnierzy, za minimalne, lub żadne korzyści, lata po widocznym bankructwie awanturniczej polityki chylącego się do upadku "hypermocarstwa". Wartość bogactw naturalnych Afganistanu - rud żelaza, metali ziem rzadkich, kamieni szlachetnych i półszlachetnych - szacuje się na 8 bilionów (USA trylionów) dolarów. "Kraj" ten leży na strategicznym skrzyżowaniu pomiędzy Azją Centralną, Chinami, Pakistanem i Zatoką Perską. Lepiej więc nie bajdurzyć o "niesieniu dobra" tamtejszym tubylcom, bo kupowanie ziemi, złota i kości słoniowej za szklane paciorki było już wiele razy przerabiane. Budowanie narodów/państw siłą nigdy i nigdzie się jeszcze nikomu nie udało, a "niesienie demokracji" krajowi-mozaice plemiennej o średniowicznej mentalności jest monumentalnym absurdem. Polska powinna się [b]natychmiast [/b]wycofać z Afganistanu, nie oglądając się na innych satelitów USA. Na dłuższą metę będzie to mniej kosztowne niż chwilowa niełaska "Imperium Dobra".
  • 2011-12-23 01:50 | Herstoryk

    Energia odnawialna

    Półtora roku temu założyłem sobie panele słoneczne na dachu naszego nowego domu. Wyliczyłem, że przy ówczesnych cenach elektryczności wydatek zwróci się w ok 15 lat. Planuję mieszkać w tym domu ok 20 lat, czyli na długą metę powinno się opłacić. Przez te 1,5 roku ceny energii poszły w górę, ceny paneli spadły o 35%, bo Chińczycy szybko rozkręcają ich masową produkcję i technologia idzie wciąż do przodu. Dziś opłacałoby się lepiej. Kilka dni temu jakiś spec powiedział w TV że wedle jego wyliczeń cena energii odnawialnej powinna spaść do poziomu tej z paliw kopalnych w ok 7 lat [b]jeśli tradycyjni producenci nie będą traktowani preferencyjnie przez rządy[/b]. [i]"Czego jeszcze nie uwzglednia p. Rifkin, to fakt, ze koszty obslugi takich malych "elektrowni" to beda jeszcze naklady na ich utrzymanie. Czy bedzie to bardziej oplacalne? Tego nie jestem w stanie obliczyc, ale tak, czy inaczej jest to propozycja odejscia od modelu "wielkiej fabryki" do poziomu "manufaktury", albo wrecz "chalupnictwa". Jesli by do tego doszlo to znow trzeba stworzyc olbrzymia armie urzednikow - inspektorow, ktorych zadaniem bylaby kontrola obslugi i stanu, badz co badz, przemyslowych i potencjalnie niebezpiecznych dla zycia, urzadzen."[/i] Jak dotąd koszty obsługi sa zerowe, nie ma żadnych części ruchomych, serwis jest niepotrzebny. Raz byłem na dachu, żeby panele odkurzyć. Panele dostarczają prąd stały o napięciu 12V, który elektroniczny inwertor zamienia na prąd zmienny o napięciu sieciowym. Te urządzenia są tak samo niebezpieczne dla życia jak telewizor, czy pralka. Elektroniczny licznik dwukierunkowy steruje dostarczaniem/pobieraniem prądu z sieci miejskiej. Licznik odczytuje inkasent i to wszystko. Żadnych dodatkowych urzędników nie trzeba.
  • 2011-12-23 06:07 | Herstoryk

    Re:WYWIAD: III Rewolucja Przemysłowa receptą na kryzys

    @werbalista [i]"W okolicach gdzie mieszkam najwieksza (na szczescie) plaga jest grad. W tym ukladzie brak ruchomych czesci "[/i] Krótko po założeniu paneli zdarzyła się wyjątkowo gwałtowna burza, z gradem wielkości pięści. Poszły setki okien w domach i samochodach, naszym panelom nic nie zaszkodziło. [i]"Przecietny okres zamieszkania wynosi ok. 7 lat (z pamieci tylko, moge sie mylic), wiec nawet inwestycja na 15 lat przekracza oplacalnosc."[/i] Słyszałem, ale bez konkretów, że zainstalowane panele mają wpływ na ceny nieruchomości i dobrze się reklamują. Nawet w kryzysie ekologia jest modna i pomaga sprzedawać. [i]"W kazdym razie gratuluje podjecia ryzyka inwestycji i dobrze byloby dowiedziec sie czegos wiecej od rzeczywistych uzytkownikow. Moze ma Pan jakiej namiary na strone? "[/i] Syn też je zainstalował, jest zachwycony, planuje dodać drugie tyle. Opublikował gdzieś wykresy wydajności, itp, ale dawno, chyba już ich tam nie ma. Mam wrażenie, że mimo iż fotoelektryka jeszcze nie jest opłacalna, dobrze jest wyprzedzać stado.
  • 2011-12-29 01:36 | Herstoryk

    Ciągła demonizacja Iranu

    Dwa zdania, dwa kłamstwa propagandowe: [i]"nieprzygotowany do walki z coraz groźniejszym Iranem."[/i] Pisanie o "WALCE" Iraku z Iranem jest tak absurdalnym idioctwem, że szkoda to komentować, nie ma co prostować ewidentych bzdur. Groźniejszym ?! [b]Dla kogo ?[/b] Dla USA, z budżetem wojskowym ok 700 mld $ rocznie ? Śmiechu warte! Dla Europy, która wydaje na zbrojenia ok 250 mld $/rok ? Śmiechu warte! Dla Izraela, z jego 100-300 głowicami atomowymi i 13 mld rocznie na wojsko, i z USA i resztą świata za plecami ? Śmiechu warte! Iran, który ma ok 70 mln mieszkańców, skorumpowany reżym i dychawiczną gospodarkę, wydaje na wojsko ok 7 mld $ rocznie, [b]700 mln mniej niż Polska[/b] (a wszyscy wiedzą jak wygląda stan polskiej armii) i trochę mniej niż miasto-państwo Singapur. Nie posiada: nowoczesnego lotnictwa, nowoczesnej broni pancernej, precyzyjnych rakiet dalekiego zasięgu, nowoczesnej marynarki. Program atomowy o który tyle hałasu robi wiadoma propaganda, jest zgodny z prawem międzynarodowym, podpisanymi traktatami i ściśle kontrolowany przez MAEA, która to agencja, mimo wieloletnich wysiłków pod naciskiem USA i Izraela(!!!), nie zdołała udowodnić żadnych wykroczeń. Groźniejszym ?! [b]Dlaczego ?[/b] Iran nikomu nie grozi wojną czy atakiem. Propagandowy wrzask o rzekomym nawoływaniu do "wymazania Izraela z mapy" przez Ahmad-Inedżada jest kłamstwem opartym na przekręconym tłumaczeniu cytatu z przemówienia Chomeiniego. Iran nie ma ani środków, ani możliwości na prowadzenie agresywnej polityki zagranicznej. Za to Izrael i USA wciąż grożą mu atakiem i wojną, co jest naruszeniem prawa międzynarodowego. [i]"Szyicka ludność Iraku, stanowiąca ponad 60 proc., nigdy nie ukrywała swoich sympatii do Teheranu."[/i] Po pierwsze, Szyici byli w Iraku dyskryminowani od zawsze, przez mniejszość sunnicką a ich "sympatia" to zwyczajne w takich układach szukanie protektora. Po drugie, iraccy Szyici [b]to Arabowie[/b], którzy, mimo wspólnego wyznania, niezbyt kochają irańskich [b]Persów[/b] i z pewnością nie życzą sobie zbyt daleko idącego mieszania się Teheranu w ich sprawy.
  • 2011-12-29 01:48 | Herstoryk

    Pomyłka!

    Przepraszam za pomyłkę, Iran wydaje rocznie na "obronę" o 1 mld 300 mln dolarów mniej niż Polska, nie 700 mln mniej. Według danych SIPRI (Stockholm International Peace Research Institute).
  • 2012-01-01 10:13 | Herstoryk

    Historia się powtarza ??

    [i]"... tempo deprecjacji przyspieszyło. Utrzymanie legionów kosztowało więcej niż cesarz był w stanie zebrać z podatków. Możliwości ekspansji terytorialnej wyczerpały się, co oznaczało koniec trybutów od podbijanych narodów. Nie bez znaczenia był też utrzymujący się deficyt w handlu z Indiami, największą gospodarką ówczesnego świata."[/i]. To tak znajomo brzmi, prawda ?
  • 2012-01-01 15:20 | Herstoryk

    Re:Srebro, denary, solidy - protoplaści euro

    Miałem raczej na myśli inne imperia, które tak samo jechały z górki, hiszpańskie, brytyjskie, no i to najnowsze, amerykańskie....
  • 2012-01-05 00:37 | Herstoryk

    Re:Tajemnica procesu Adolfa Eichmanna

    "[i]W gruncie rzeczy jednak Ben Gurion szczególną wagę przykładał do politycznych aspektów przewodu sądowego. Podczas licznych narad z prokuratorem generalnym szukał sposobu, aby obok Eichmanna symbolicznie posadzić na ławie oskarżonych żyjącego w ukryciu byłego Wielkiego Muftiego Jerozolimy Mohammeda Amina al-Husajna.[/i]" Jakże typowy chwyt "przedsiębiorstwa Holokaust". Próba wsadzenia do jednego worka z ludobójcami przywódcy, który próbował bronić swój naród przed kolonialnymi intruzami, grabiącymi jego kraj i masakrującymi jego mieszkańców.
  • 2012-01-07 08:40 | Herstoryk

    Re:„W ciemności” Agnieszki Holland - wydarzenie roku 2012?

    [i]"W wyniku przymusowej kolektywizacji rolnictwa na Ukrainie Stalin zagłodził co najmniej 10 mln ludzi!"[/i] W filmie "Zniesławienie", http://www.youtube.com/watch?v=qEQw6wFAAlM&feature Abe Foxman, prezydent Anti-Defamation League, goszcząc na Ukrainie żąda by gospodarze zaprzestali porównań pomiędzy stalinowskim głodem, a Holokaustem, stawiając to jako warunek popierania w Kongresie USA przyjaznego nastawienia dla zbliżenia Ukrainy do Zachodu. Bezustanne podkreślanie rzekomej wyjątkowości Holokaustu jest jednym z elementów "przemysłu" przynoszącego żydom wielkie zyski polityczne i finansowe. Nie mam tu zamiaru pomniejszać Holokaustu, ani tym bardziej mu zaprzeczać, ale był tylko jednym z ludobójstw 20 wieku. O tych innych jednak nie mówi się w mediach, nie pisze wciąż nowych książek i rozpraw, nie kręci kilku filmów rocznie. Jak na razie jedne ofiary są zdecydowanie "równiejsze" od innych. Film chętnie obejrzę, choć temat wylewa mi się już uszami.
  • 2012-01-18 11:52 | Herstoryk

    Gandamak - brytyjska klęska w Afganistanie

    się od historii uczyć.... [i]„wszczęto ją z niemądrych pobudek, prowadzono z dziwną mieszanką dzikości i nieroztropności. Zakończyła się zaś katastrofą, bez glorii chwały zarówno dla rządu, który ją rozpoczął, jak i dla żołnierzy, którzy tam walczyli”.[/i] [b]musi ją powtarzać[/b]
  • 2012-01-18 11:52 | Herstoryk

    Kto nie potrafi

    się od historii uczyć.... [i]„wszczęto ją z niemądrych pobudek, prowadzono z dziwną mieszanką dzikości i nieroztropności. Zakończyła się zaś katastrofą, bez glorii chwały zarówno dla rządu, który ją rozpoczął, jak i dla żołnierzy, którzy tam walczyli”.[/i] [b]musi ją powtarzać[/b]
  • 2012-01-18 23:57 | Herstoryk

    Zadziwiające!!!!!

    @georges53 To był tylko cytat wypowiedzi Peter Gleiga: [i]„wszczęto ją z niemądrych pobudek, prowadzono z dziwną mieszanką dzikości i nieroztropności. Zakończyła się zaś katastrofą, bez glorii chwały zarówno dla rządu, który ją rozpoczął, jak i dla żołnierzy, którzy tam walczyli”[/i], z komentarzem, że kto się nie potrafi od historii uczyć, musi ją powtarzać. Jest dla mnie nie do pojęcia, kogo mogło to urazić. Rząd USA ?? NATO?? rząd Polski?? Zupełnie jak w PRL. Jak widać Polityka nie zmieniła się wiele od czasów Rakowskiego. To mi też pewnie wytną. Tyle o wolności słowa!
  • 2012-01-22 01:45 | Herstoryk

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    @zyta2003 [i]"Wprawdzie general amerykanski "juz nawet nie liczy ofiar" w Iraku, ale jest wiele roznych zrodel na ten temat. Naogol podaje sie liczbe ponad 100- 130tys. (taka podaje w koncu nieprzechylne Ameryce wikileaks), w tym polowa wskutek przemocy, czyli czytaj atakow terrorystycznych, w ktorych Amerykanie palcow nie maczali. Wiem,wiem, ze za Saddama H. takich nie bylo." [/i] [i]"Pragne zwrocic uwage, ze bez pomocy Zachodu caly wspolczesny swiat w dalszym ciagu sie morduje i wyliczanka bylaby znacznie dluzsza, gdyby to uwzglednic, chociazby konflikty w dalekiej Azji. A jaki spokoj zapanowal w Afryce po zniesieniu kolonializmu, no nie?"[/i] Zarówno Irak jak i cała Afryka są spadkiem zachodniego kolonializmu. Imperia europejskie skleiły Irak z mozaiki Szyitów, Sunnitów, Arabów, Kurdów, Asyrian i kogo tam jeszcze, w granicach wytyczonych od linijki na mapie. Podobnie podzielono Afrykę, bez żadnego względu dla przynależności plemiennej czy religijnej. Przytłaczająca większość wojen domowych i sekciarskich rzezi w krajach postkolonialnych jest tego skutkiem. Dla utrzymania "porządku" i zagwarantowania nieprzerwanego dopływu surowców (głównie nafty), Zachód podtrzymywał i podtrzymuje tam paskudnych często dyktatorów, zdolnych do trzymania napięć religijnych i etnicznych pod pokrywką. Gdy jednak wreszcie wykipią, dzieje się to co się dzieje. "[i]Jeszcze niedlugo, a przeczytam na tym watku, ze prezydent Iranu to golabek pokoju, czego zreszta dowod daje w corocznych przemowieniach w ONZ. [/i]" Niechże Pani nie bajdurzy! Po wojnie z Irakiem w 1980-1988 Iran zaprzestał prób eksportu rewolucji islamskiej i zajął się odbudową swego statusu w regionie. Ani Ahmadi-Nedżad ani żaden inny przywódca irański nigdy nie zagroził publicznie atakiem na żadne państwo, a tzw "groźby" to ostrzeżenia w odpowiedzi na nieustanne prawdziwe groźby z Izraela i USA. Te ostatnie są, tak przy okazji, naruszeniem prawa międzynarodowego, wedle statusu ONZ. Dla myślących wystarczy porównać potencjał obu stron, by wyciągnąć odpowiednie wnioski co do tego kto komu grozi i jak. Co do wycinania moich opinii, to nic nowego, w PRL też mnie cenzurowano. Plus ca change....
  • 2012-01-22 01:52 | Herstoryk

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    @jacek [i]"włąściwie od artykułu ciekawsze są komentarze - wszystkie anyamerykańskie co takiego się stało, że amerykanie są tak znienawidzeni? dlaczego iran ma tyle sympatii?"[/i] Dlatego, że okazało się, iż Imperium Dobra nie różni się aż tak bardzo od Imperium Zła. [i]"dlaczego iran ma tyle sympatii?"[/i] Być może dlatego, że ludzie mają naturalną skłonność do popierania słabszego, atakowanego przez brutalnych, skorumpowanych gangsterów. Polska przez ostatnie 300 lat była zawsze tym słabszym.
  • 2012-01-23 07:15 | Herstoryk

    Re:Teraz wojna z Iranem?

    @georges53 Nie ma sensu dyskutować z chamstwem o trudnym do określenia IQ. Po co się w substancji organicznej tytłać? Pilgera cenię i szanuję, he maintains the rage... Pozdrawiam
  • 2012-01-24 01:47 | Herstoryk

    Re:DEBATA: wolność w Sieci vs. prawa autorskie

    @Realista Większość uczciwych ludzi w większości przypadków płaci bez szemrania za dobra intelektualne. Moim zdaniem protest jest spowodowany nie popieraniem piractwa, ale obawą, że ACTA i podobne są pretekstem/pokrywką dla wprowadzenia sieciowej cenzury. Ludzie stracili złudzenia co co polityków i elit rządących i, jak uważam słusznie, boją się, że zostanie im odebrana wolność wypowiedzi, po raz pierwszy w historii dostępna prawie wszystkim.
  • 2012-01-29 08:18 | Herstoryk

    Urocze Obrazki z Okupowanej Palestyny

    Jak donosi blog (żydowski) MondoWeiss http://mondoweiss.net/2012/01/israeli-soldiers-drive-tractor-over-workers-legs-to-stop-palestinians-from-building-a-house-on-their-occupied-lands.html, izraelscy żołnierze przejechali traktorem po nogach Palestyńczyka, próbującego ochronić swój dom w budowie przez zburzeniem, w miejscowości al-Dirat w pobliżu Hebronu. Mężczyzna jest w szpitalu. Al-Dirat znajduje się w okupacyjnej strefie C, gdzie Izrael nie pozwala właścicielom gruntów na budowę nowych domów. Komentarz zbyteczny.
  • 2012-02-11 01:39 | Herstoryk

    Ataki na Iran. Sprawcy ZNANI

    Jak podaje artykuł na anty-wojennej stronie antiwar.com, http://news.antiwar.com/2012/02/09/us-officials-israel-works-with-terror-group-to-kill-iranian-scientists/, anonimowwi urzędnicy administracji Obamy przyznali, że posiada ona informacje o terrorystycznej kampanii przeciw Iranowi, nie bierze w niej jednak czynnego udziału. Ujawnili, że to Izrael finansuje, szkoli i zbroi Mudżahedin e-Khalq (MEK), która dokonuje tych zamachów, oficjalnie uznawaną przez USA za organizację terrorystyczną. Potwierdza to oskarżenia Teheranu, że to Izrael stoi za zamachami w Iranie, oparte na przesłuchaniach schwytanych członków MEK. Rząd Iranu domaga się na tej podstawie od USA, by powściągnęły swego "sojusznika", i by domagały się w ONZ potępienia jego akcji równie gorliwie, jak potępiają Iran. Chyba się nie doczekają, bo terroryzm "swoich" jest w porządku, a kalinizm ma się świetnie.
  • 2012-02-11 01:47 | Herstoryk

    Re:Skoordynowany atak na Iran. Sprawcy nieznani

    @mickor "[i]zabobonni debile napaleni na koniec świata - ludzie pokroju Achmedineżada i Chamenei'ego - dostali w swoje brudne łapska bombe atomową[/i]" Propaganda, czy ignorancja ? Przywódcy irańscy wydają się mniej napaleni, niż rządy USA i Izraela, pełne religijnych oszołomów i nikomu wojną i bombardowaniem nie grożą, najwyżej ostrzegają, że będą się bronić przed atakiem. Zgodnie z nakazami swej religii myją ręce 5 razy dziennie, przed każdymi modłami, nie maja zatem problemów z higieną osobistą. Nie maja również bomby atomowej i nie zanosi się, że będą ją mieli w najbliższych latach, wbrew kłamstwom propagandy. Nawet gdyby ją mieli, nie stanowiło by to zagrożenia dla Izraela, najwyżej wyrównałoby by wzajemne zagrożenie. Przywódcy Iranu prowadzą bardzo ostrożną i powściągliwą politykę, mimo narastających prowokacji, ataków i nagonki.
  • 2012-02-19 01:41 | Herstoryk

    Na razie nie do wygrania.

    Niemcy płaciły i wciąż płacą, pieniędzmi, uzbrojeniem, poparciem. Polska się nie wykupiła. Na razie, ale nie traćmy nadziei, może kiedyś będzie ją stać, bo potrzeby duże. @georges53 ale po Tobie pojechali! Ciekawe czym się tak zasłużyłeś.
  • 2012-03-04 04:10 | Herstoryk

    Re:Dlaczego nie można zakończyć wojny w Syrii

    @mira [i]Lepiej zapoznaj się z historia arabskich napadów na Izrael w ciągu ich istnienia 6 razy to wtedy możesz gadać. [/i] Zapoznaję się i właściwie się zgadza, tyle że na odwrót. Wszystkie wojny Izraela, z wyjątkiem Jom Kippur w 1973 były napastnicze.
  • 2012-03-15 02:19 | Herstoryk

    Re:Rzeź w Kandaharze to katastrofa

    Droga Pani Zyto! [i]w dniu 11 wrzesnia 2011 roku nie tylko mieszkalam w Ameryce, ale tez moj syn pracowal w WTC. Za 15 9-ta rano zadzwonil do swojej dziewczyny, ze chyba bedzie wracal do domu. Nastepna wiadomosc otrzymalismy za kilka godzin. Wieksze traumy przezywali ludzie, i w tym dniu i zawsze. Ale wtedy traumy doznal caly narod, dlatego poparcie inwazji na Afganistan w poszukiwaniu Al Qaidy i jej prZywodcy bylo powszechne i w Kongresie i wsrod obywateli.[...] Narod amerykanski to ludzie skromni, naiwni, niedoksztalceni (co lubia Polacy podkreslac), wiec moze kiedy rzucamy przeklenstwa na Ameryke zyczac jej najgorszego, czasami przypomnijmy sobie, ze Amerykanie to ludzie, a nie zbrodniarze, ktorym nalezyn zyczyc zrownania z ziemia ich kraju.[/i] Ludzie mają naturalną skłonność do skupiania się na osobistej perspektywie wielkich wydarzeń i używaniu jej do ich interpretacji. Tak więc osobiste dramaty 11/9 przesłaniają i wypaczają subiektywną ocenę dramatu, co jest sprytnie wykorzystywane przez "powers that be" do sterowania społeczeństwem. Ma Pani rację, że Amerykanie to na ogół mili skromni i niedokształceni ludzie, a nie zbrodniarze. Podobnie jak przeciętni Niemcy, Polacy, żydzi/Izraelczycy, Anglicy, itp, itd. Zbrodnicze są głównie elity, prawie zawsze celowo piorące tym poczciwcom mózgi ideologiami o "misji dziejowej", "herrenvolk'u", "przedmurzu" tego czy owego, "narodzie wybranym", "boskim nakazie", "krwi i zmiemi", itp, itd. Poczciwcy kupują (zwłaszcza gdy są niedokształceni, albo cierpią na zbiorową paranoję), głosują, popierają, idą na wojnę, a tam wiadomo, dzieją się różne rzeczy, często paskudne, podczas gdy elity kręcą lody. Gdyby amerykańscy poczciwcy byli mniej niedokształceni, mniej otumanieni fałszywym patriotyzmem, bardziej świadomi, wiedzieli by, że 9/11 to blowback spowodowany 60 latami polityki bliskowschodniej USA, a Afganistan, zwany przez niektórych Pipelistan, to strategiczny punkt globu, na skrzyżowaniu dróg, z zasobami naturalnymi szacowanymi na 8 bilionów (USA trylionów) $, potencjalny punkt kontrolny dla rurociągów skąd można też szachować Chiny, Rosję, Iran i Pakistan. Wracając do kwestii okupacji Afganistanu, trzeba położyć kres jednobiegunowemu światu, gdzie amerykański hegemon dyktuje politykę globalną, i wrócić do układu dwu lub wielobiegunowego, w którym silnym trudniej jest panoszyć się nad słabszymi. Pierwszym krokiem byłoby otwarte wycofanie się członków "koalicji chętnych" z amerykańskich awantur kolonialnych i nazwanie rzeczy po imieniu. Wiem, że to czyste chciejstwo, ale czasem marzy mi się, że to Polska pierwsza zrobi demonstracyjnie taki krok. Amerykanie już wywieźli tego żołnierza z Afganistanu. Nie zdziwiłbym się zbytnio gdyby ukarano go w domu równie "ostro" jak por. Williama Calley, za My Lai.
  • 2012-03-15 10:32 | Herstoryk

    Re:Rzeź w Kandaharze to katastrofa

    Errata! czyli ooooops! Powinno być [i]"wypaczają [b]obiektywną[/b] ocenę dramatu, co jest sprytnie wykorzystywane......"[/i].
  • 2012-03-20 01:43 | Herstoryk

    Re:Rzeź w Kandaharze to katastrofa

    @zyta2003 Przepraszam za spóźnioną odpowiedź, ale nie zaglądałem przez kilka dni. [i]Dla mnie porownanie elit hitlerowskich Niemiec z Ameryka to jednak naduzycie. I tego bede sie trZymac.[/i] Droga Pani, różnica leży nie w zasadzie, ale w zakresie. Zakresie kłamliwości i nasycenia propagandy, w zakresie kontroli "służb" nad społeczeństwem, w zakresie przestrzegania swobód obywatelskich. USA nie są 3 Rzeszą. Ale jakby im ostatnio trochę bliżej, po Patriot Act, Free Speech Zones, Guantanamo, Bradley Manning, itp. [i]Dlaczego nie dopuszcza pan mysli, ze byl to szaleniec (pojedynczy snajper- kto mu wydal rozkaz?), no i drwi pan, ze go wywieziono i bedzie nieodpowiednio osadzony.[/i] Na temat "pojedyńczości" informacje są sprzeczne. Stanu zdrowia psychicznego p. sierżanta nie znam, jest zań odpowiedzialna armia USA, która powinna ten stan zbadać i podjąć odpowiednie kroki, by zapobiec dawaniu broni osobie niezrównoważonej/zestresowanej. Swój pogląd na temat sądzenia opieram zaś na licznych precedensach, od Filipin (w 1902), przez Wietnam, Okinawę, do Iraku i Afganistanu. [i]Jak przypomnialam w pazdzierniku 20o1 roku to nie zbrodnicze elity dla swoich korzysci uchwalily w Kongresie przy absolutnym poparciu spoleczenstwa rozpoczecie inwazji na Afganistan. A, to o to manipulowanie tlumu chodzi? Ten tlum akurat zmanipulowaly cztery samoloty z 19 terrorystami.[/i] Manipulowało nie 19 fanatyków, ale politycy i media, celem wszczęcia wojny (równającej się zabijaniu komara siekierą), zamiast akcji policyjnej przy użyciu chociażby Interpolu. Tłum ma swoją, bardzo nieracjonalnie emocjonalną psychikę i psychologię i łatwo go w takich wypadkach podburzyć do każdego nonsensu. [i]wypowiedzi dzialaczy demokratycznych Afghanistanu. Wynika z nich, ze umeczony narod mial nadzieje, a zwlaszcza kobiety, ze skoncza sie straszne czasy rzadow fanatykow ( niezaleznie od glownego celu Amerykanow).[/i] Miesza Pani nadzieje marginalnych elit miejskich chcących jakiejś wersji zachodniego liberalizmu i przytłaczającej większości plemiennego rolniczego społeczeństwa, chcącego (słowami Woltera) bezpiecznie uprawiać swój ogródek, wedle swych tradycji i obyczajów. [i]Szczegolnie jest mi bliski i zarazem przeraza mnie los kobiet afganskich, ktore o ironio przez ostatnie 10 lat doznaly odrobiny wolnosci, chociaz daleko jej bylo, do tej sprzed laty.[/i] Wyobrażanie sobie, że wojska okupacyjne "nauczą" w kilka lat patriarchalne plemienne społeczeństwo równouprawnienia kobiet to wielka naiwność i skrajne chciejstwo. "Cywilizowana" Europa potrzebowała na to 100 lat.
  • 2012-03-21 10:56 | Herstoryk

    Re:Wyjdą z Afganistanu, wojna się zacznie

    No to po 11 latach, setkach miliardów w błoto i kilkunastu/kilkudziesięciu tysiącach trupów znajdą się tam gdzie wsiedli. Brawo Imperium Dobra, Mission Accomplished!
  • 2012-03-24 01:56 | Herstoryk

    Wybiórczy Humanitaryzm?

    Panie Szostkiewicz! Byłoby mi łatwiej szanować Pańskie porywy empatii z ofiarami mordercy z Tuluzy, gdyby publikował Pan równie emocjonalne wyznania po śmierci innych niewinnych ofiar, tych po drugiej stronie barykady. Ciekaw jestem, czy zastanawia się Pan także nad tym jakie scenariusze pisza w swej, na pewno przecież zdrowej wyobraźni kontrolerzy amerykańskich samolotów bezzałogowych, gdy odpalają rakiety na cele w Afganistanie i Pakistanie, od których, wg statystyk, ginie nieraz do 90% niewinnych ofiar, często dzieci. Czytałem, że trafienia określają zabawnym i humanitarnym terminem "bugsplat". Albo nad scenariuszami w wyobraźni israelskich żołnierzy i funcjonariuszy służb bezpieczeństwa, którzy aresztują i torturują palestyńskie dzieci, za rzucanie kamieniami czy dlatego, ze ktoś z ich rodziny jest podejrzewany o "terroryzm". Pisał on tym "Independent" w sierpniu zeszłego roku, http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/how-israel-takes-its-revenge-on-boys-who-throw-stones-2344037.html?action=Gallery Może by Pan spróbował napisać kiedyś o ich prawdziwych motywach - "taki rozkaz", USA musi utrzymać hegemonię nad Bliskim Wschodem i kontrolę nad naftą, Israel musi czuć się bezpieczny i "odzyskać" resztę ziemi z boskiego nadania. Nie podzielił się też Pan z czytelnikami swą potrzebą empatii po śmierci 9 afgańskich dzieci, które miały nieszczeście spotkać na swej drodze amerykańskiego żołdaka władającego sprawnie bronią. Który nie traktował swych ofiar jak istoty ludzkie, itp, itd. Czyżby były niewarte Pańskiego współczucia i oburzenia. Czy może uważa Pan, że motywy "naszych" są zawsze zdrowe, a ich ofiary składane są na ołtarzu właściwej i słusznej ideologii?
  • 2012-03-25 01:14 | Herstoryk

    Re:Syryjska dynastia Asadów

    Syria stała się obecnie jeszcze jednym boiskiem na którym światowi gracze rozgrywają kolejny etap "Wielkiej Gry". Tym razem chodzi o zacieśnienie kordonu wokół Iranu, którego Syria jest głównym sojusznikiem. Udział biorą: satelici USA - sunnickie dyktatury: Arabia Saudyjska i Emiraty, oraz "świeżo wyzwolona, demokratyczna" (czytaj w chaosie) Libia, które wysyłają broń, kasę i bojców, celem obalenia alawickiej (czyli szyickiej) dyktatury Asadów. Zarówno dlatego, że żąda tego "Wielki Brat" zza oceanu, jak i ze strachu przed renesansem Szyizmu, mającym źródło w Iranie. 90% terenów roponośnych w emiratach naftowych Zatoki Perskiej jest zamieszkane przez arabskich Szyitów, którzy są w sunnickich krajach obywatelami drugiej kategorii. Gdyby zachciało im się zbuntować, czy to pod wpływem "Arabskiej Wiosny", czy z poduszczenia Iranu, naftowi kacykowie, i ich sponsorzy w Waszyngtonie znaleźli by się w wielkich kłopotach. Syryjskim bojownikom o "wolność i demokrację", których spory odsetek to ponoć fanatyczni islamiści sunniccy z importu, pomagają dyplomatycznie i miedialnie, a podobno też wysyłając oddziały specjalne, USA i EU. Izrael o dziwo się tym razem nie miesza, gdyż wydaje się obawiać zarówno chaosu i władzy islamskich fanatyków za miedzą, gdyby Asad padł. Chiny i Rosja podpierają dyktaturę, bo nie pasuja im całkowita dominacja USA nad Bliskim Wschodem. A tymczasem zwyczajni ludzie są między młotem a kowadłem, bo mordują ich i prześladują i siły rządowe i tzw "opozycja". Znaczna szęść Syryjczyków zresztą popiera Asadów, bo żelazną ręką utrzymują porządek w kraju posklejanym z siedmiu grup etnicznych wyznających 2 religie, w różnych odmianach. Biorąc pod uwagę co się stało z podobną składanką - Irakiem, po usunięciu dyktatury Sadama, "demokratyczne" lekarstwo na tyranię Asadów może być gorsze od choroby. Asad prawdopodobnie się utrzyma, nie będzie jednak w stanie zaprowadzić trwałego "porządku" i wewnętrzny konflikt "małej intensywności" będzie w Syrii trwał jeszcze długo. Co świetnie pasowuje Stanom Zjednoczonym, gdyż obezwładni skutecznie sojusznika Iranu, a o to przecież chodzi. Wielkiej polityki nie obchodzi, że będą ginąć ludzie.
  • 2012-04-02 08:14 | Herstoryk

    Re:Pies bełżecki

    A może by tak dla odmiany (i równowagi) jakiś artykuł o innych ofiarach ludobójczych rzezi w najkrwawszym w historii 20 wieku? Ormianach, Ukraińcach, Chińczykach, Khmerach, Tutsich? Holokaust nie był wyjątkiem.
  • 2012-04-06 02:04 | Herstoryk

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Przechodzi Pan samego siebie Panie Szostkiewicz. Co linijka to kłamstwo, albo propaganda. Jest pan albo zaślepionym ignorantem, nie mającym pojęcia o historii i teraźniejszości Bliskiego Wschodu, albo świadomym kłamcą.
  • 2012-04-06 10:28 | Herstoryk

    Tajemnica zabójstwa Witolda Hulanieckiego

    Panie Frister. Łatwiej pisać o Hulanickim i "tragicznej pomyłce" Lehi, niż, w samą prawie rocznicę, o udziale tej organizacji we "wspaniałym akcie podboju" (jak to nazwał Menachem Begin) - Deir Jassin.