Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(563)
Komentarze użytkownika: Herstoryk
  • 2012-04-06 10:28 | Herstoryk

    Wybrał pan łatwiejszy cel

    Panie Frister. Łatwiej pisać o Hulanickim i "tragicznej pomyłce" Lehi, niż, w samą prawie rocznicę, o udziale tej organizacji we "wspaniałym akcie podboju" (jak to nazwał Menachem Begin) - Deir Jassin.
  • 2012-04-08 10:30 | Herstoryk

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Podstawowym problemem każdej publikacji/dyskusji, itp, na temat Izraela jest to, że Syjonizm stał się RELIGIĄ przytłaczającej większości żydów na całym świecie, ważniejszą od judaizmu, i świętym przykazaniem "politycznej poprawności" dla Szostkiewiczów i fellow travellers. Dyskusja na temat Izraela podlega zatem wszystkim nieprawidłowościom, przejaskrawieniom i wrażliwościom typowym dla sporów na temat wiary. Fakty, obiektywizm i racjonalne podejście nie mają w nich miejsca. Dla filosemitów i antysyjonistów takich jak ja jedynym pocieszeniem jest to, że historia osądzi, podobnie jak inne "izmy" 20 wieku.
  • 2012-04-09 02:17 | Herstoryk

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Szanowny/a MumU! Obawiam sie, że marnujesz czas powołując się na fakty. Masz bowiem do czynienia z quasi religią - zlepkiem anachronicznej od 60 lat szowinistycznej ideologii (Syjonizm), z eksluzywistyczną religią plemienną (Judaizm), z mitem męczeństwa (Holokaust), z parananoją prześladowczą złodzieja na kradzionym (państwa zbudowanego masakrami i przemocą na cudzej ziemi). Wyznaje ją przytłaczająca większość żydów, z wyjątkiem nielicznych, tzw "self-haters" a popierają, z poprawności politycznej lub troskę o własną miskę, nieżydowskie elity polityczne i medialne. Wiara jest nieprzemakalna, fakty nie mają dla wyznawców znaczenia. Mogą przekonać niezaangażowaną większość, ale tu czuwają strażnicy poprawności politycznej w rodzaju Szostkiewicza, którzy trąbią na zadaną nutę i skrupulatnie cenzurują wypowiedzi psujące obowiązującą melodię.
  • 2012-04-09 03:43 | Herstoryk

    Re:Wywiad: Jak się robi karierę naukową w Cambridge

    Na Zachodzie, przynajmniej w krajach anglosaskich jest przyjete ze za nauke sie placi, a procz tego mlody czlowiek musi sie jeszcze jakos utrzymac. Wiec studenci musza pracowac z koniecznosci. System uczelniany dostosowany jest do realiow zycia, stad ta niewielka ilosc godzin.
  • 2012-04-09 03:50 | Herstoryk

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    @Kassander Gideon Levy, Uri Avnery, kilku innych, niektóre izraelskie organizacje lewicowe i humanitarne, to niestety margines, ignorowany lub tępiony (proszę spojrzeć na komentarze do artykułu w Haaretz), przez "relijną" (patrz wyżej) większość. Mają takie znaczenie i wagę, jak sprawiedliwi w Sodomie.
  • 2012-04-10 01:58 | Herstoryk

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Vero, jestem filosemitą, bo nie mam wyboru, muszę lubić rodzinę mojej Mamy. Która w wyniku WW2 skurczyła się z kilkudziesięciu osób do 3. Jestem nim jednak tylko w sensie rodzinnym. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że żydzi są warci umysłowo i moralnie dokładnie tyle samo, co np Eskimosi i pozostałe kilkaset narodowości i kilkadziesiąt wyznań religijnych, i mają (lub raczej powinni mieć) takie same prawa i obowiązki jak ww. Polityczne i finansowe żerowanie Syjonistów na popiołach 6 milionów ofiar napawa mnie głębokim obrzydzeniem i oburzeniem. Jeszcze bardziej oburza mnie, świadome lub nie, używanie przez Izrael wielu praktyk i metod najgorszych prześladowców żydów. Winna jest ideologia, którą świat powinien zwalczać, ale przez polityczną poprawność nie może.
  • 2012-04-10 02:01 | Herstoryk

    oooops!

    Odpowiadałem Zycie, napisałem Vero.
  • 2012-04-10 12:48 | Herstoryk

    Re:Antyizraelski wiersz niemieckiego noblisty

    Nie Vero, na pewno nie jestem wart więcej. Może mi się najwyżej wydawać, że po magisterium z historii, 20 latach "grzebania się" w kwestiach blisko-wschodnich i 3 podróżach w tamte strony, orientuję się trochę lepiej "w temacie".
  • 2012-04-11 02:40 | Herstoryk

    Re:Jakiej historii uczyć

    Jako były nauczyciel historii zgadzam się z autorką artykułu. "Spiralne" uczenie historii jest stratą czasu dla uczniów i nauczycieli. Program był bogo-ojczyźniano-heroiczny. Zmiany są potrzebne, a reforma, nawet mniej niż doskonała, jest lepsza niż kontynuowanie archaicznych formułek.
  • 2012-04-12 08:08 | Herstoryk

    Dla uzupenienia bibliografii:

    Rashid Khalidi: "Resurrecting Empire:Western footprints and America's perilous path in the Middle East". Fawaz Gerges: "Journey of the jihadist:inside Muslim militancy". Vali Nasr: "The Shia revival:how conflicts within Islam will shape the future. HardyRoger: "The Muslim revolt:a journey through political Islam"
  • 2012-04-12 08:28 | Herstoryk

    Re:Jakiej historii uczyć

    @absolwent bez pracy Teraźniejszość to tylko ostatnia klatka filmu (porównanie bodajże Marcusa Blocha, nie moje). Nie da się w niej racjonalnie połapać nie wiedząc co się działo wcześniej. Szkoła jest (a raczej powinna być) przygotowaniem nie tylko do pracy, ale i do życia, bez względu na specjalizację. Czasy się zmieniły, dyplom nie jest już gwarancją pracy w wyuczonym zawodzie, ale zaledwie dowodem na to, że ktoś ma wszystkie wymagane klepki i potrafi się uczyć. Bez historii można być niezłym inżynierem i przedstawicielem handlowym, ale trudno być cywilizowanym i oświeconym obywatelem. Wzrost chamstwa i prostactwa w życiu publicznym można łatwo skorelować ze skrajnym utylitarianizmem edukacji, w którym nie ma miejsca na historię. Polskie szkolnictwo jest zresztą kuriozum, religii uczy się od przedszkola, w wymiarze godzin większym niż inne przedmioty.
  • 2012-04-12 11:27 | Herstoryk

    Re:Santorum wycofał się z wyścigu prezydenckiego

    Szanowna Zyto, Moim zdaniem przesadne ekscytowanie się wyborami w USA niewielki ma sens. Mówiąc cynicznie, muchy mogą się zmienić, to na czym siadają zostanie to samo. Imperium będzie robić swoje, tak, czy siak. "bardziej fortunni Amerykanie"?!? Cóz to za neologizm! Tfu! Czy nie można było napisać "zamożniejsi", bez silenia się na zgrzytający w uszach nowotwór językowy?
  • 2012-04-21 01:56 | Herstoryk

    Hipermarkety itp....

    Między hipermarketami, a zakonnikami jest zasadnicza różnica. Te pierwsze są z założenia i otwarcie nastawione na zysk i wyciąganie z klientów ile się da. Zakonnicy z założenia służą (wyimaginowanemu czy nie) nadrzędnemu stróżowi moralności, składają różne ślubowania, a zatem jeśli oszukują, dodają hipokryzję do oszustwa.
  • 2012-06-27 07:57 | Herstoryk

    Re:Energia odnawialna – branża odporna na kryzys

    Większość komentarzy do artykułu to typowe polskie bzdyczenie na: 1) biurokrację 2) dotacje i subwencje okradające biednego podatnika 3) polską pogodę 4) Unię Europejską W domyśle są oczywiście: spisek ciemnych sił rządzących UE i kabała przewrotnych naukowców mamiących ludzkość jakimś wyimaginowanym efektem cieplarnianym i katastrofą ekologiczną, wszystko celem wydojenia kasy z biednych Polaków, itp. Tak jakby przemysł energetyczny oparty na paliwach kopalnych nie dostawał gigantycznych sum w ukrytych dotacjach i przywilejach podatkowych, nie łupił konsumentów i, w ramach quid pro quo, nie smarował polityków i naukowców śpiewających na zadaną nutę. A opłacalność źródeł odnawialnych w polskim klimacie? No cóż, Niemcom jakoś wychodzi, ale to tak jak w tym starym przysłowiu, że jednemu szydła golą, innemu brzytwy golić nie chcą. Przy takim nastawieniu "śmietanki" (Politykę czytają głownie inteligenci), nie może to dziwić. PS. Mam 1 kW paneli na dachu, od 2 lat. Jak na razie, elektrownia płaci mnie za prąd, nie ja im, bo zużywam mniej niż produkuję. Mieszkam co prawda w słonecznym miejscu, ale i w mniej słonecznym by się opłaciło. Przez te 2 lata panele staniały o połowę, koszt prądu z węgla wzrósł o 40% i ma wkrótce podrożeć o dalsze 20%. Jak wyliczyłem, w takich układach za 7 lat koszt paneli się zwróci.
  • 2012-06-27 08:05 | Herstoryk

    Re:Betonowa makieta tupolewa w maryjnym sanktuarium

    [i]"stań na skrzyżowaniu w Arabii Saudyjskiej z flachą "Finlandii""[/i] Przepraszam, co ma zakaz picia alkoholu w Arabii Saudyjskiej do średniowiecza? To przecież podobne do zakazu palenia trawki, czy wąchania koki w cywilizowanych i nowoczesnych Stanach, Anglii, czy choćby Polsce, którego przekroczenie może przynieść niemiłe konsekwencje.
  • 2012-06-29 02:30 | Herstoryk

    Re:Energia odnawialna – branża odporna na kryzys

    Dom ogrzewam głownie słońcem (jest orientowany, ma odpowiednio zaprojektowane okna oraz podłogę i ściany na chwytanie i magazynowanie ciepła), a kiedy nie wystarcza gazem. Gotuję na gazie. Wodę grzeje osobny kolektor słoneczny z elektrycznym wspomaganiem.
  • 2012-07-04 04:24 | Herstoryk

    Re:Miliardy na Afganistan

    Zbiegiem okoliczności skrobnąłem artykulik "w temacie": http://wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/76752,prawdziwa_cnota_krytyk_sie_nie_boi,artykul.html [b]PO CO I DLA CZYJEJ KORZYŚCI POLSKA (i inne kraje) TRACĄ ŻOŁNIERZY I MILIARDY W AFGANISTANIE??[/b]
  • 2012-07-04 10:17 | Herstoryk

    Ależ chcą, i to bardzo i interweniują!!!

    Syria jest segmentem tzw "szyickiego półksiężyca", złożonego z Iranu, Iraku (gdzie szyici stanowią 60% ludności i sprawują obecnie władzę) i Libanu. "Półksiężyc" przeciwstawia się amerykańsko-izraelskiej dominacji nad Bliskim Wschodem i walczy z nią jak może. Imperialne interesy Ameryki wymagają jakiegoś przeciwdziałania. W Iraku Jankesi osiągnęli rezultat przeciwny do zamierzonego - w miejsce sekularnego sunnickiego dyktatora mają do czynienia ze zdominowanym przez Szyitów rządem Nur Al Maliki, dzięki "doradcom", najemnikom, judzeniu Sunnitów i wspieraniu wewnętrznego chaosu utrzymują go jednak w szachu. Teraz przyszła kolej na Syrię. Zamiast otwartego najazdu, USA i Izrael dążą do rozwalenia Syrii od wewnątrz, poprzez rozdmuchiwanie sekciarskich i pokrywających się często z nimi politycznych podziałów. Zaopatrują po cichu syryjską "opozycję" w broń i pieniądze za pośrednictwem swych sunnickich satelitów - Arabii Saudyjskiej i Kataru, prowadząc równocześnie intensywną kampanię propagandową przeciw reżymowi Asadów, na forum ONZ i w zachodnich mediach. Jeśli sytuacja będzie rozwijać się tak jak dotychczas, Syria z nieźle uzbrojonego i zdecydowanego sojusznika Iranu i Rosji zmieni się w sparaliżowane chaosem sekciarskich walk "państwo upadłe". Reżym Asadów był i jest brutalną dyktaturą. Przykład Iraku pokazuje jednak, co dzieje się z państwem posklejanym z różnorakich grup etnicznych i wyznaniowych, gdy usunie się bezwględnie trzymający je siłą za łeb reżym. Awantura w Iraku zakończyła się 600 tysiącami zabitych i 2 milionami uchodźców. No i śmiercią 5000 Amerykanów. Nowa metoda zwalczania opozycji gwarantuje USA osiągnięcie celu mniejszym kosztem. Imperium i jego sojusznicy nie muszą się przecież przejmować liczbą syryjskich trupów, to w końcu dzieci mniejszego boga.
  • 2012-08-18 12:22 | Herstoryk

    Imperium Kontratakuje!

    Autor albo trochę kłamie, albo wyraża się nieprecyzyjnie [i]"Uchylanie się od odpowiedzialności za domniemany gwałt nie dodaje mu żadnego bohaterskiego rysu."[/i] Assange NIE UCHYLA SIĘ od odpowiedzialności. I on sam i jego prawnicy wielokrotnie oferowali szwedzkiej prokuraturze gotowość do albo poddania się przesłuchaniu na terytorium Wlk Brytanii, albo w Szwecji, pod warunkiem udzielenia przez Szwedów gwarancji, że NIE ZOSTANIE wydany Amerykanom. Wszystkie te ofert Szwedzi odrzucili. Gdy doda się do tego wątpliwe i niejasne okoliczności czynów o które go oskarżają, zadziwiającą zajadłość z którą ścigają go rządy Szwecji i UK, mimo że chodzi tylko o przesłuchanie a nie proces czy ucieczkę przed wyrokiem, dziwną obojętność na jego los rządu Australii, której jest obywatelem, cała sprawa zaczyna mocno śmierdzieć. Biorac pod uwagę jak traktowany jest Bradley Manning, który rzekomo przekazał Wikileaks materiały o brudnych poczynaniach Imperium Dobra, obawy Assange'a są chyba usprawiedliwione. Zadziwia też dysproporcja między natężeniem potępiania wyroku na Pussy Riot pzez zachodnie media i polityków i milczeniem tychże w sprawie Assange'a. Assange NIE POPEŁNIŁ ŻADNEGO PRZESTĘPSTWA NA TERENIE USA, a zatem jakiekolwiek kroki prawne przeciw niemu są w Stanach BEZPRAWNE. No chyba, że Imperium Dobra chce się wzorować na Imperium Zła i 3 Rzeszy, które ścigały i eliminowały swych krytyków i przeciwników na całym świecie, bez oglądania się na prawo. Osobom władającym angielskim polecam film dokumentalny o sprawie Assange'a, zrealizowany przez telewizję ABC (Australian Broadcasting Corporation): http://www.abc.net.au/4corners/stories/2012/07/19/3549280.htm#backgrounder
  • 2012-08-22 02:10 | Herstoryk

    Re:Cynizm twórcy Wikileaks

    Wydaje się że dziennikarze "Polityki" tak gorąco wielbią Imperium, że chóralnie gardłują na Assange'a. Polityka redakcyjna, czy tylko profesjonalna zazdrość o dziennikarstwo demaskatorskie??
  • 2012-08-22 12:29 | Herstoryk

    Re:Cynizm twórcy Wikileaks

    Jak podaje artykuł opublikowany na witrynie antiwar.com, http://news.antiwar.com/2012/08/21/sweden-wont-promise-not-to-send-assange-to-us/, Szwecja wyklucza udzielenia Assagnge'owi gwarancji, że nie zostanie przekazany USA. Szwedzcy oficjele z jednej strony chełpią się "Szwecją-państwem prawa", z drugiej twierdzą, że Assange powinien postarać się o gwarancję od USA, jeśli boi się ekstradycji. Może Pan Autor, zamiast obrzucać Assange'a błotem, spróbowałby sam zostać whistleblower'em? To niebezpieczne, ale ponoć odwaga i gotowość podejmowania ryzyka w imię dziennikarskiej uczciwości odróżnia DZIENNIKARZY od gryzipiurków i propagandystów.
  • 2012-08-24 01:19 | Herstoryk

    Re:Cynizm twórcy Wikileaks

    @kk Zgodnie z doniesieniami mediów społecznych, Szwecja jest gotowa przekazać Assange'a Amerykanom, jeśli zagwarantują oni że nie skażą go na karę śmierci. Dostanie np 300 lat więzienia by nie ucierpiały delikatne sumienia Szwedów. Co do kwestii "gwałtu", Assange musi być najpierw przesłuchany, potem oskarżony, a o winie, lub niewinności zadecyduje ew proces sądowy, oby bezstronny i wolny od nacisków politycznych. A nie jakiś kk komentator na sieciowych forach. Czy drugorzędny dziennikarzyna pchający się do chóru podobnych wylewaczy pomyj.
  • 2012-08-29 06:07 | Herstoryk

    Na Co To Przyszło!!!!

    Jak donosi agencja UPI, http://www.upi.com/Top_News/World-News/2012/08/27/Reports-Egypt-wouldnt-fire-on-Iran-ship/UPI-61221346066601/?spt=hs&or=tn, Egipt odmówił ostrzelania irańskiego statku płynącego do Syrii, czego zażądały Stany Zjednoczone. Byłoby to co prawda rażące naruszenie prawa międzynarodowego i akt wojny, ale czegóż się nie robi dla Demokracji. Gdyby Egiptem rządził wciąż jeszcze popierany przez Imperium Dobra demokrator Mubarak nie byłoby zapewne problemu. Rząd USA i redaktor Szostkiewicz nie powinni jednak tracić nadziei. Wedle starego przysłowia, kto chce psa uderzyć zawsze kij znajdzie.
  • 2012-08-30 09:20 | Herstoryk

    Twiddleedee i Tweedledum

    Wynik wyborów nie zrobi wielkiej różnicy. Bez względu na to które muchy będą paść się na substancji organicznej, pozostanie ona tym czym była. Trafnie określił to zmarły niedawno Gore Vidal: [i]"W Stanach Zjednoczonych jest tylko jedna partia polityczna – Partia Posiadaczy, która ma dwa prawe skrzydła: Republikańskie i Demokratyczne. Republikanie są trochę głupsi, bardziej nieprzejednani i bardziej doktrynerscy w swym dzikim kapitaliźmie niż Demokraci, którzy są bardziej przymilni i ładniejsi, trochę bardziej skorumpowani (przynajmniej do niedawna) .... i bardziej skłonni niż Republikanie do drobnych ustępstw gdy biedota, Murzyni, czy przeciwnicy imperializmu wymkną się chwilowo spod kontroli. W podstawowych kwestiach nie ma jednak między nimi żadnej różnicy."[/i] A co do klifu, to trzymajmy kciuki. Patrząc na wybryki Imperialnego Hegemona w ostatnich dziesięcioleciach, nie będzie czego żałować.
  • 2012-08-30 12:47 | Herstoryk

    Re:Arktyka znika. W przyszłości na stałe?

    Odezwał się poinformowany. Który wierzy fizykom. Takim co nie wiedzą, że lód Arktyki to zamarznięta woda morska. Poniekąd słona. Ale nie każdy fizyk babrze się w paranaukach takich jak geografia, czy klimatologia.
  • 2012-08-30 12:49 | Herstoryk

    Re:Arktyka znika. W przyszłości na stałe?

    Ludzkość w ciągu 150 lat odwróciła 100 milionów lat karbonizacji. Co z tym zrobi planeta? Wkrótce się przekonamy.
  • 2012-08-31 07:55 | Herstoryk

    Re:Arktyka znika. W przyszłości na stałe?

    Artkuł przepowiada [b]zanik letniej pokrywy lodowej Oceanu Arktycznego[/b], a nie lądolodu Grenlandii, czy lodowców Nowej Ziemi, Szpicbergenu, czy Ziemi Franciszka Józefa. Jeśli te lodowce zawierające słodką wodą stopnieją, a na to też wygląda, nastąpi to w drugiej kolejności.
  • 2012-08-31 08:12 | Herstoryk

    Re:Romney kandydatem na prezydenta

    To, że ktoś nie lubi syfilisu, nie oznacza, że lubi cholerę. Układ wielobiegunowy byłby zapewne o wiele lepszy dla świata, niż hegemonia pojedynczego Imperium. Nawet jeśli jest to Imperium Dobra.
  • 2012-09-13 02:54 | Herstoryk

    Kto Sieje Wiatr....

    USA sieją wiatr na Bliskim Wschodzie od prawie 70 lat. Od poparcia syjonistycznej grabieży ziemi w Palestynie w 1948 poprzez: - zamach stanu w Iranie w 1953 - popieranie izraelskiej agresji w 1967 - napuszczenie Sadama Husseina na Iran w 1980 - wojnę w Zatoce i sankcje na Irak, których ofiary można liczyć w setkach tysięcy - popieranie i zbrojenie bliskowschodnich tyranów i dyktatorów utrzymujących Pax Americana - popieranie syjonistycznego osadnictwa w okupowanej Palestynie - zbrojenie i finansowanie Izraela do napaści na Afganistan i Irak, Guantanamo, Abu Ghraib, Bagram, bombardowania Libii, rozwalania Syrii i grożenia wojną Iranowi. W sumie, amerykański neokolonializm kosztował społeczeństwa Bliskiego Wschodu miliony ofiar i niezliczone cierpienia. "Dorobek" Stanów w tym regionie jest stokroć gorszy niż ZSRR w Europie Środkowej, nienawiść do USA i ataki na amerykańskie interesy nie powinny zatem nikogo dziwić. Tak naprawdę, Stany jeszcze nie zebrały burzy z tego siania, najwyżej parę ukłuć, jak 11 września. Obrażający Mahometa film, który wywołał tą ostatnią iskrę, śmierć ambasadora, demonstracje i ataki na ambasady USA w regionie został wyprodukowany przez niejakiego Sama Bacila z podwójnym amerykańskim i izraelskim obywatelstwem. http://news.yahoo.com/israel-distances-itself-prophet-muhammad-film-stresses-vigilance-123058555.html
  • 2012-09-13 03:09 | Herstoryk

    Na Wspak

    Szanowny Panie Frister, [i]ale w normalnym świecie napewno nie powinny prowokować mordu. Ale kto powiedział, że ta część świata w której ton nadają Al Kaida, Brygady Zwolenników Szariatu lub członkowie Dżihadu Islamskiego – to naprawdę świat normalny?[/i] Al Kaida i Dżihad Islamski, itp, nie są przyczynami choroby "tej części świata", ale jej objawami. O przyczynach napisałem wyżej. Historia proszę Pana nie zaczęła się od Monachium 1972 czy Arafata, ani od 9/11, ani w Bengazi, ale od 1798 i napaści Napoleona na Egipt, co rozpoczęło erę europejskiego kolonializmu. Która wciąż trwa. Jest Pan albo ignorantem, albo zaślepiają Pana uprzedzenia i stronniczość.
  • 2012-09-14 04:48 | Herstoryk

    Re:Atak na amerykańskie ambasady

    Mam obniżyć poziom do kulawych prztyczków "ad personam"??? Nie! Powtórzę za Puszkinem - "ja nigdy takich liszajów nie drapię".
  • 2012-09-14 05:11 | Herstoryk

    Re:Atak na amerykańskie ambasady

    @Zyta2003 [i]wywolanie tych zamieszek nie bylo przypadkowe. Nie wiem jednak czym Ameryka zawinila Tunezji, czy Maroko, ktore juz tez uczestnicza w kolejnej 'wiosnie ludow" - to moze juz powinni pod ambasada francuska za kolonializm sie awanturowac.[/i] Nie ma znaczenia czy zamieszki są przypadkowe czy nie, świadczą, że narody muzułmańskie gorąco nienawidzą polityki USA. Nawet w krajach o długiej tradycji przyjaźni ze Stanami, jak w Maroku, czy Tunezji, choć w tej ostatniej USA przez lata popierały dyktaturę Ben Alego. Przy takich nastrojach każdy incydent, który może być interpretowany jako wyraz wrogości, pogardy, itp, działa jak iskra na beczkę prochu. Analogie można znaleźć w Polsce, gdzie prawie każda nowina związana z Rosją budzi falę resentymentów i to nie tylko wśród pisowskich oszołomów i "patriotów" z ostatniego schronienia. Muzułmanów nie przekonują przemowy Buszów i Obamów, że USA nie prowadzą wojny z Islamem. W zestawieniu z akcjami USA są to puste słowa. Francuska, włoska i hiszpańska kolonizacja była dawno. "Wojna z terrorem" (idiotyczna propagandowa brednia) i hegemonia USA są teraz! Sprostowanie co do filmu - inicjatywa, autorstwo i finansowanie tej prowokacji okazują się być sporne, a "Sam Bacil" nie istnieje. Czekajmy na wyniki śledztwa i wiarygodne (mam nadzieję) wyjaśnienie.
  • 2012-09-22 12:24 | Herstoryk

    Re:Wojna prewencyjna Izraela z Iranem to nie science fiction

    @ Skandal Przypuszczam, że P. Frister, wybitny ekspert od Bliskiego Wschodu, świetnie wie, co naprawdę mówił i mówi Ahmad-Inedżad. Musi jednak trzymać się "linii partyjnej" i pisać to co pisze. Być może pomaga też w ten sposób "dyżurnym" zarobić na wierszówkach.
  • 2012-10-04 02:17 | Herstoryk

    Re:NATO potępia i wzywa do przestrzegania prawa międzynarodowego

    A to coś nowego!!! Nie potępiało, nie wzywało, gdy Amerykanie zaatakowali z jego pogwałceniem Irak, ba, pomagało z całej siły. Nie potępia, nie wzywa gdy Izrael lekceważy ponad 60 rezolucji RB ONZ, gdy kolonizuje okupowane nielegalnie terytorium, gdy bombarduje Gazę, gdy narusza przestrzeń powietrzną Libanu i Syrii. Nie potępia, nie wzywa, gdy USA i Izrael grożą bombardowaniem i wojną Iranowi, z naruszeniem paktu Briand-Kellog i Karty Narodów Zjednoczonych, gdy Katar i Arabia Saudyjska zbroją syryjskich rebeliantów. Ciekawe podejście do prawa.
  • 2012-10-04 03:06 | Herstoryk

    Re:Daleki Wschód patrzy z pogardą na Europę

    Ciekaw jestem ilu członków chóru ekspertów wypowiadających się tutaj z takim przekonaniem o gospodarce, polityce i kulturze Azji naprawdę zna Chiny, Indie i Japonię i ich mieszkańców. Nie z artykulików w gazetach i periodykach, nie z migawek w TV "newsach", ale z autopsji, z poważnych analiz naukowych, itp. Ja nie znam i dlatego nie będę wygłaszał tu żadnych opinii. Mogę tylko stwierdzić, że "wszystko płynie", co idzie w górę musi zjechać w dół, itp, itd, wszystkie kultury i cywilizacje w historii obficie zapożyczały od innych (nie "kradły", czy "szpiegowały"), a historia kołem się toczy.
  • 2012-10-10 12:31 | Herstoryk

    Re:Romney coraz groźniejszy dla Obamy

    Jakie ma znaczenie, która mucha będzie siedzieć na substancji organicznej?? Władzę i tak sprawować będzie oligarchia finansowa i grupy nacisku.
  • 2012-10-11 02:27 | Herstoryk

    Re:Kim jest prezydent Morsi i dokąd zaprowadzi Egipt

    Gdziekolwiek zaprowadzi, będzie dobrze, jeśli posłuży to interesom Egiptu, a nie Tel Awiwu, czy Waszyngtonu. Co do ustroju, religii, itp, to Wolnoć Tomku w Swoim Domku! Tym zaś, co twierdzą, że demokracja nie pasuje do Egiptu, chciałbym przypomnieć, że nie od razu Kraków zbudowano. Pewien spory kraj w samym środeczku Europy idzie do demokracji już od 23 lat, a jeszcze tak całkiem nie doszedł.
  • 2012-10-12 03:28 | Herstoryk

    Azjatycka droga do dobrobytu

    Dla układów na świecie bardziej decydujące są "Reguły Waszyngtońskie", a nie Waszyngtoński Konsensus, choć są między nimi powiązania. Reguły opisuje Andrew Bacevich w książce "Washington Rules". Co będzie kiedy nie da się ich dłużej kontynuować? Zobaczymy.
  • 2012-10-12 03:28 | Herstoryk

    Nie konsensus, ale reguły.

    Dla układów na świecie bardziej decydujące są "Reguły Waszyngtońskie", a nie Waszyngtoński Konsensus, choć są między nimi powiązania. Reguły opisuje Andrew Bacevich w książce "Washington Rules". Co będzie kiedy nie da się ich dłużej kontynuować? Zobaczymy.
  • 2012-10-13 01:44 | Herstoryk

    Re:Pokojowy Nobel dla Unii Europejskiej

    To pewnie za intensywną walkę o pokój w Iraku, Libii i Afganistanie u boku poprzednio nagrodzonego "gołąbka pokoju", Obamy. Kto następny? Netanjahu??
  • 2012-10-24 01:27 | Herstoryk

    Re:W Libanie wrze. Kolejna rewolucja?

    A Pan Frister wciąż swoje. Sto procent pewności w oskarżaniu Syrii i "terrorystycznego" Hezbollahu. W gotującym się kotle Bliskiego Wschodu miesza jednak wielu "kucharzy" i nic nie jest tam proste, pewne i jasne. Jak podaje Al-Dżazira, http://www.aljazeera.com/indepth/opinion/2012/10/20121021113431671978.html, Hezbollah niekoniecznie skorzysta z usunięcia Wissama, ale zrzucenie na nich winy leży w interesie Izraela. Który mógł maczać palce w zamachu bo Wassim był skuteczny w wykrywaniu i unieszkodliwianiu izraelskich szpiegów w Libanie i Syrii. Za zamachem może zatem równie dobrze stać Assad jak Hezbollah czy Izrael. Z wydawaniem wyroków lepiej poczekać na konsekwencje. Id fecit, cui prodest.
  • 2012-10-24 11:26 | Herstoryk

    Re:W Libanie wrze. Kolejna rewolucja?

    Dla Niemców AKowcy byli terrorystami, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Hezbollah atakowała żołnierzy USA i Izraela, na terenie Libanu, podczas wojny domowej i izraelskiej okupacji. Nie udowodniono jej odpowiedzialności za ataki w Argentynie i Singapurze. Jeśli to bandyci, to tacy sami jak Izrael, który dokonał wielu ataków terrorystycznych na przywódców Hezbollahu i ich rodziny.
  • 2012-10-25 01:27 | Herstoryk

    Re:W Libanie wrze. Kolejna rewolucja?

    [i]Yes, it's me, your worst nightmare. [/i] Ha! Ha! Ha! Świetny kawał, uśmiałem się do łez. Dziękuję, śmiech to zdrowie!
  • 2012-11-01 00:35 | Herstoryk

    Re:Egzorcyzmy polskie

    Raczej płakać. Wielu ludzi traktuje poważnie te kretyństwa, ku pożytkowi i ubogaceniu pasterzy
  • 2012-11-05 12:25 | Herstoryk

    Żerowisko kaczki

    Na pytanie, czy dla przeciętnego Polaka jest łatwiej strawna akceptacja katastrofy wywołanej przez: - chciejstwo, bałaganiarstwo, lekceważenie reguł i głupią brawurę czy - wraży spisek FSB i CIA z udziałem brzozy, helu, trotylu, wielkiego magnesu czy maści na szczury nietrudno odpowiedzieć, jak dowodzą statystyki. To żer i polityczne pole do popisu dla Kaczyńskich, Macierewiczów i licznych wielbicieli spiskowej teorii dziejów. Najgorsze jest to, że tego typu mity są niemożliwe do zabicia i smoleński temat zastępczy będzie jeszcze długo psuł w Polsce powietrze i nerwy logicznie myślącym.
  • 2012-11-07 00:33 | Herstoryk

    Re:Wywiad: Obama czy Romney, kryzys i nowe centrum naszej cywilizacji

    Jeśli ten wywiad z doradcą i analitykiem jest wierną reprezentacją poglądów i wiedzy historyczno-politycznej amerykańskich elit, to mamy wytłumaczenie "sukcesów" ostatnich dziesięcioleci amerykańskiej polityki.
  • 2012-11-16 02:57 | Herstoryk

    P. Frister znowu

    robi propagandę. Koncentruje się na rzekomych ambicjach Hamasu, i celowo zapewne pomija ambicje Netanjahu, który idzie do nadchodzących wyborów w sojuszu z najbardziej zajadłymi syjonistyczno-religijnymi oszołomami w izraelskiej polityce i teraz, bombardując Gazę, próbuje im udowodnić jaki to z niego twardziel. P. Frister pomija też dyskretnie kto zaczął obecną wymianę ognia. Wedle informacji w mediach niezależnych, prawdziwy przebieg najnowszych starć w Gazie wygląda następująco: - skrajne ugrupowania partyzantów palestyńskich, słabo kontrolowane przez Hamas, strzelały z rzadka rakietami w pola na południu Izraela, ale rozejm się trzymał. - 5-go listopada izraelscy żołnierze zastrzelili umysłowo chorego Palestyńczyka, na terenie Gazy, który zabłąkał się w pobliże granicznych drutów kolczastych. - 8-go listopada 8 izraelskich czołgów i 4 buldożery wtargnęły na teren Gazy i otwarły ogień we wsi Abassan. żydzi zastrzelili 13-letniego chłopaka, który grał w piłkę na ulicy. - w odpowiedzi palestyńscy partyzanci ostrzelali izraelski transporter/jeep, raniąc 4 ŻOŁNIERZY. - Izrael odpowiedział bombardowaniem w którym zginęło 7 ludzi, w większości cywili wracających z pogrzebu. - Hamas zaoferował zawieszenie broni z egipskim pośrednictwem, bez odpowiedzi ze strony Izraela poza groźbami, odpowiedział salwą rakiet. - Izrael dokonał mordu pozasądowego (targeted killing) dowódcy wojskowego skrzydła Hamasu, Ahmeda Dżabari. - Hamas odpowiedział kolejną salwą rakiet. - itp....itd Co do Ahmeda Dżabari, to P. Frister wydaje się opisywać jego śmierć jako przypadkową, w wyniku salwy rakiet, tymczasem był on ofiarą mordu pozasądowego (targeted killing). Co ciekawe, to dziś rano, w wywiadzie radiowym, prof. George Joffe z uniwersytetu w Cambridge, ekspert od polityki biskowschodniej, powiedział, że Dżabrili tuż przed śmiercią był zaangażowany w tajne negocjacje z Izraelem w sprawie rozejmu. Jeśli to prawda, to jego zamordowanie jest izraelską prowokacją celem rozdmuchania konfliktu. A wreszcie stanowisko "Zachodu". Obama i Cameron zgodnym chórem śpiewają na zadaną nutę, oskarżając Hamas. Pan Frister nie jest aż tak wielkim hipokrytą, jest może tylko bardzo stronniczy.
  • 2012-11-17 08:51 | Herstoryk

    Re:Nikomu nie zależy na wojnie

    [i]Palestyńczycy uderzają na oślep, aby tylko zabić jak najwięcej Izraelczyków[/i] Statystyki zadają temu kłam, proporcja ofiar jest co najmniej 1:10. Tyle o uderzaniu punktowym.
  • 2012-11-17 08:56 | Herstoryk

    Re:Gospodarka USA na krawędzi

    No to ja im życzę wielkiego kroku naprzód!
  • 2012-11-21 00:24 | Herstoryk

    Egipt - główny gracz w starciu Izrael kontra Hamas

    [i]zachodnia opinia publiczna, po raz pierwszy od wielu lat, niemal jednogłośnie poparła państwo żydowskie [/i] P. Fristerowi politycy i media mylą się z opinią publiczną, przynajmniej w Europie. Wedle doniesień, w USA rzeczywiście ok 60% respondentów popiera syjonistyczną kolonię, ale tam są ADLe, AIPACi i posłuszne koncerny medialne.
  • 2012-11-21 00:24 | Herstoryk

    Opinia Publiczna?

    [i]zachodnia opinia publiczna, po raz pierwszy od wielu lat, niemal jednogłośnie poparła państwo żydowskie [/i] P. Fristerowi politycy i media mylą się z opinią publiczną, przynajmniej w Europie. Wedle doniesień, w USA rzeczywiście ok 60% respondentów popiera syjonistyczną kolonię, ale tam są ADLe, AIPACi i posłuszne koncerny medialne.
  • 2012-11-22 00:14 | Herstoryk

    Państwo Żydowskie??

    Dziwi mnie powszechnie przyjęte używanie określenia "Państwo Żydowskie" gdy mowa o "Izraelu". Biorąc pod uwagę, że ok 20% obywateli tego tworu, w granicach sprzed 1967, to Palestyńczycy, który to odsetek rośnie do ponad 40% jeśli się wliczy mieszkańców terenów okupowanych, "Państwo Żydowskie" ma taki sam sens jak "Państwo Białych" wobec Republiki Południowej Afryki w czasach apartheid'u.
  • 2012-11-22 09:18 | Herstoryk

    Re:Egipt - główny gracz w starciu Izrael kontra Hamas

    @ada [i]3. Wojsko izraelskie to 100% żydzi. 4. Rząd - 100% żydzi [/i] Czyli dokładnie jak w RPA [i]5. Parlament (kneset) - 100% żydzi.[/i] W Knesecie są palestyńscy deputowani. Jeszcze, bo dominująca w nim prawica wciąż oskarża ich o zdradę i nielojalność i nawołuje do odebrania Palestyńskim obywatelom Izraela praw wyborczych. [i]wliczanie terenów okupowanych nie ma sensu - to nie jest Izrael[/i] Ależ ma, ze względu na "facts on the ground". Ze względów politycznych usunięcie 1/2 mln żydowskich osadników, kontrolujących bodajże 68% obszaru Zach. Brzegu jest niemożliwe. Reżym syjonistycznej kolonii może już tylko tereny okupowane zaanektować. Z ludnością, albo bez. W pierwszym przypadku może jej przyznać prawa obywatelskie, na co nie ma żadnych szans, bo żydzi straciliby większość, albo traktować jak RPA czarnych, co już ma w praktyce miejsce. W drugim może, kontynuując "chlubną" tradycję od 1948 roku, wyczyścić ją etnicznie, co jest otwarcie proponowane przez niektórych koalicjantów Netanjahu. [i]oburzać o nazywanie Izaela "Państwem żydowskim"[/i] Ależ ja się nie oburzam! Przeciwnie, bawi mnie niezamierzone trafienie tą nazwą w sedno i to przez kogo - gorących Syjonistów w rodzaju P. Fristera.
  • 2012-11-23 12:02 | Herstoryk

    Re:Egipt - główny gracz w starciu Izrael kontra Hamas

    A ja dzielnemu hasbarnikowi karulowi dedykuję środkowy palec. Jak cała reszta mojej osoby, rodzaju męskiego. Wielbiącej nie Palestyńczyków, ale sprawiedliwość i obiektywną interpretację historii i teraźniejszości,bez względu kogo dotyczy.
  • 2012-12-01 07:24 | Herstoryk

    Re:Palestyna państwem obserwatorem w ONZ

    @Zyta2003 Co zadał? Ano AIPAC, przesłuchujący każdego kandydata do kongresu i senatu na temat nastawienia do Izraela, "przemysł Holokaust" i jego propagandę, 13% senatorów i 7% kongresmenów, Holywood z "Eksodusami", Derschovitza, Krauthammera i neo-konserwatystów, połowę Sądu Najwyższego, znaczną część elity finansowej i politycznej, itp, itd. Syjoniści opanowali polityczny "mózg" USA. Piszą o tym Walt i Mersheimer, Norm Finkelstein i, mniej otwarcie, wielu innych analityków i ekspertów.
  • 2012-12-02 03:06 | Herstoryk

    Re:Bendyk: świat będzie się rozwijał, a Polska?

    A co będzie, jeśli szlag trafi cywilizację przemysłową, z powodu jednego z zagrożeń, lub ich kombinacji ? - przeludnienie - brak energii (peak oil, peak coal) - globalne ocieplenie (gwałtowne, katastrofalne załamanie nieliniowego systemu klimatycznego) - zakwaszenie oceanow (wymarcie ryb) - pustynnienie (brak żywności) - wyczerpanie się zasobów słodkiej wody Raport o rozwijaniu świata wspomina na marginesie o jakichśtam zagrożeniach, ale poza tym business as usual, wzrost oparty na wzroście rozbuchanej konsumpcji.
  • 2012-12-02 12:31 | Herstoryk

    Co Było Niekoniecznie Będzie

    Syjonizm, ideologia która zbudowała Izrael, jest dzieckiem kłamstwa (ziemia bez ludzi dla ludzi bez ziemi) i szowinistycznego mitu plemienno-rasowo-religijno-kolonialnego, będącego, zwłaszcza po nazizmie i II wojnie anachronizmem. Zbudowano ten kraj terrorem, czystkami etnicznymi i napastniczymi wojnami i jest on moim zdaniem drugą, po Holokauście największą tragedią żydów i tragiczną pomyłką. Taka jest prawda historyczna, bez względu na to jak się ją ubierze. Mniejsza z tym, Izrael istnieje i zarówno żydzi jak i reszta świata muszą się skoncentrować na tym co będzie, nie na tym co było, choć historia ma decydujący wpływ na przyszłość. Izrael jest małym państewkiem, bez zasobów naturalnych, głębi strategicznej i naturalnych granic, w regionie który go uparcie i zajadle nie chce, ze względu na historię właśnie. Utrzymuje się na powierzchni dzięki poparciu finansowym, politycznym, militarnym i logistycznym supermocarstwa; dzięki dominującej w mediach i polityce Zachodu poprawności politycznej i dzięki broni atomowej. Jest jednak bardzo wątpliwe, czy te dwa ostatnie czynniki wystarczą by przetrwał, po nieuchronnym wycofaniu się wcześniej czy później podupadających Stanów Zjednoczonych z Bliskiego Wschodu. Wtedy zaś Izrael stanie przed wyborem: albo państwo dwunarodowe, albo ewakuacja, albo "opcja Samsona". Żadna nie wróży dobrze tzw "państwu żydowskiemu".
  • 2012-12-05 01:30 | Herstoryk

    Re:Izrael - Palestyna. Czy jest szansa na pokój?

    [i]dwie trzecie ludności arabskiej i jedna trzecia żydowskiej; taki też z grubsza zaproponowało podział terytorium[/i] Mam nadzieję, że jest to uczciwa pomyłka. ONZ-owski podział z 1947 roku oferował 30 procentom żydów 56% terytorium, mimo że w ich prywatnym posiadaniu było tylko ok 6% ziemi. Nawet w proponowanej przez UNSCOP części żydowskiej Arabowie stanowiliby 45% mniejszość. Wg Raportu UNSCOP (http://www.mideastweb.org/unscop1947.htm). W tej sytuacji brak zgody Palestyńczyków i krajów arabskich na płacenie żydom ich ziemią za europejski Holokaust nie powinien nikogo dziwić. [i]kolejne osiedla dla 3 tys. osadników żydowskich na ziemiach okupowanych[/i] Myli się Pan. Chodzi nie o 3 tys. osadników, ale o 3 tys. domów dla osadników, czyli co najmniej 12 tys. mieszkańców. [i]za kolejne kilkadziesiąt lat w ogóle nie będzie ziemi na państwo palestyńskie[/i] Ziemi na wydolne państwo palestyńskie nie ma już teraz. W granicach sprzed 1967 państwo takie zajmowałoby ok 22% terytorium Palestyny i byłoby funkcjonalne. Tyle, że Izrael nie godzi się i nie zgodzi się na powrót do tych granic, dlatego, że po pierwsze osiedlił tam 1/2 miliona żydów, którzy kontrolują, wraz z drogami i infrastrukturą, znaczną część terytorium, po drugie, bo Izrael ustanowił ze względów strategicznych kontrolę wojskową nad doliną Jordanu i z kontroli tej nie zrezygnuje. [i]Polacy ... powinni nie tylko popierać prawo Izraela do istnienia, ale bardziej niż inni rozumieć prawo Żydów do bezpiecznych granic.[/i] Poparcie dla istnienia Izraela w tym właśnie zakątku świata powinno opierać się na rzeczowej i bezstronnej ocenie: historii tego kraju; jego wpływu na sytuację międzynarodową; tzw "realiów geopolitycznych". Bezpieczne dla Izraela granice są zresztą w Palestynie nierealne. Region Izraela NIE CHCE i chcieć nie będzie, przez historię właśnie. Ja proszę Pana akurat uważam, że Polacy powinni bardziej niż ktokolwiek inny popierać prawo Palestyńczyków do ich ziemi, bo w niedawnej historii sami przeżyliśmy rozbiory, najazdy, okupacje, przymusowe wysiedlenia, "osadników" i żądania terytorialne bazowane na mglistych "faktach" historycznych sprzed tysiąca lat. Koncentruje Pan swe zarzuty "złego sąsiedztwa" na Palestyńczykach, co jest nie bardzo zgodne z historią, gdyż to Izrael był i jest agresywnym sąsiadem wobec graniczących z nim państw. Wszystkie wojny toczone przez ten kraj, od Kryzysu Suezkiego do "Lania Ołowiu" na Gazę, były napastnicze (wbrew powszechnej, bazowanej na propagandzie opinii), z wyjątkiem "Jom Kippur" w 1973. Co do Palestyńczyków, to naturalne że 800 tys. wypędzonych ze swych domów ludzi stworzyło ruch oporu przeciw prześladowcom. Równie dobrze mozna by o "złe sąsiedztwo" oskarżać Polaków, bo ich ruch oporu atakował Niemców podczas okupacji. A szanse na pokój? Są zerowe. Nie ma możliwości zmuszenia Izraela do ustępstw, które by zaspokoiły minimum żądań Palestyńczyków.
  • 2012-12-06 00:18 | Herstoryk

    Re:Izrael - Palestyna. Czy jest szansa na pokój?

    @zet [i]"Rezolucja ONZ nr 181 z dnia 29 listopada 1947 roku była owocem szoku..." Rezolucja ta jest oficjalnym /i obowiązującym/ dokumentem ONZ. [/i] Czy tak samo obowiązującym, jak ponad 60 rezolucji ONZ, a zwłaszcza ta numer 242, które Izrael lekceważył i lekceważy. Bezczelnie i bezkarnie??
  • 2012-12-07 00:40 | Herstoryk

    Re:Izrael - Palestyna. Czy jest szansa na pokój?

    [i]Palestyńczykom, jeśli chcą prawdziwego pokoju,pozostaje przystąpienie do tworzenia własnego państwa, zgodnie z podaną wyżej rezolucją/z pewnymi korektami/. A w dalszym czasie,uznanie państwa żydowskiego i zgoda na pokojowe współistnienie, w granicach przez ONZ wytyczonych. [/i] Fatah uznało prawo Izraela do istnienia już dawno, w umowie Camp David. Hamas, choć głośno trąbi o Palestynie od Jordanu do morza, też byłby skłonny to zrobić, wedle poufnych sondaży. Palestyńczycy chcą pokoju, granic sprzed 1967, nie chcą okupacji, osadników, blokady, bombardowań, morderstw kierunkowych, itp itd. Pokoju nie chce Izrael. [i]Pytasz o rezolucje,których Izrael nie przestrzega. A która z nich gwarantuje mu bezpieczeństwo?[/i] Żydzi wpadli w potrzask ideologii syjonizmu, budując państewko kolonialne na cudzej ziemi, wydartej przemocą prawowitym właścicielom, we wrogim mu regionie gdzie są mikroskopijną mniejszością, w najmniej odpowiednim momencie historii - podczas procesu de-kolonizacji. Od tych faktów nie ma ucieczki i żadna propaganda tego nie zmieni. Zagwarantowanie takiemu tworowi bezpieczeństwa jest niemożliwe. Czyli pat i ślepa uliczka. Izrael ma 4 opcje: powrót do granic z 1967 i uczciwą rekompensatę dla wypędzonych, z nadzieją, że to zadowoli ich roszczenia; państwo dwunarodowe z nadzieją na zgodne współżycie; ewakuację; opcję Samsona. Pierwsze 2 mają minimalne szanse na sukces, trzecia byłaby optymalna, ale jest nierealna, a czwarta to samobójstwo dla żydów i być może cywilizacji.
  • 2012-12-13 00:17 | Herstoryk

    Re:Korea Północna wystrzeliła rakietę

    Żadne wydatki na wyścig zbrojeń nie gwarantują 100% skuteczności obrony przed atakiem. Posiadanie broni atomowej oznacza zatem koniec wojen prewencyjnych przez żandarmów świata i koniec narzucania małym krajom rozwiązań politycznych służących interesom hegemona. Cały hałas wokół rzekomego programu atomowego Iranu spowodowany jest obawą USA przed zdobyciem przez Persów możliwości skutecznego zablokowania agresji. Korea Płn ma prawdopodobnie atom (i nie ma nafty), Irak nie miał "bomby", ale ma ropę. Dlatego USA zaniosły tam "demokrację", a nie do Korei.
  • 2012-12-18 00:44 | Herstoryk

    Re:Kto jest wrogiem FBI?

    Wrogiem są wszyscy krytycy rządzącej oligarchii, amerykańskiego imperium i jego metod.
  • 2012-12-18 10:03 | Herstoryk

    Re:26 ofiar strzelaniny w Connecticut

    W USA tragedia, w Pakistanie "zgniecenie muchy" (bugsplat). http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2012/dec/17/us-killings-tragedies-pakistan-bug-splats
  • 2013-01-16 11:17 | Herstoryk

    Re:Francja interweniuje w Mali

    Co to jest "szarłat"?? - (niekoniecznie zachwycona jest szarłatem) Nigdy o czymś takim nie słyszałem. Ale literówki na bok, Reuters donosi (http://www.reuters.com/article/2013/01/15/us-mali-rebels-analysis-idUSBRE90E0WQ20130115), że niezbyt w przeszłości zgodne z sobą malijskie ugrupowania islamiskie różnej maści jednoczą się przeciw obcej interwencji. Zadziwiające, jak ta "wojna z terrorem" wciąż rozszerza się na nowe kraje, mimo trąbienia amerykańskiej administracji i usłużnych pudli USA o "postępie", "zwycięzstwach" i "sukcesach". Z początku Al-Kaida była głównie w Afganistanie, teraz, po latach kosztujących setki tysięcy ofiar i tryliony dolarów, najazdów, bombardowań, Guantanamo, Abu Ghraib i rozlicznych Kiejkut, rozlazła się do: Iraku, Pakistanu, Syrii, Jemenu, Somalii, prawdopodobnie Libii i Mali. Jeszcze trochę i Imperium wraz z satelitami będzie wojować z całą resztą świata. Król Pyrrus po jednej z wygranych bitew powiedział ponoć "jeszcze jedno takie zwycięzstwo nas wykończy". Jaka szkoda, że dzisiejsi politycy nie znają historii antycznej.
  • 2013-01-18 01:31 | Herstoryk

    Re:Światełko w afgańskim tunelu

    Zgadza się, że wojna była z konieczności. Z konieczności zapewnienia właściwym siłom kontroli nad Pipelistanem (Rurociągistanem) - strategicznym skrzyżowaniem dróg, najdogodniejszym dla rurociągów nafty i gazu z Azji Centralnej, nad afgańskimi bogactwami naturalnymi i nad kolejnym elementem kordonu wokół Chin.
  • 2013-01-18 01:38 | Herstoryk

    Re:Ziemkiewicz o Żydach, czyli nowa forma rasizmu?

    A kiedy jakaś analiza islamofobii?? Czy też trzeba będzie na nią czekać 70 lat? Dziś żydzi są nietykalni, za to chłopcem do bicia dla propagandystów, zenofobów i szukającej ofiar tłuszczy są muzułmanie.
  • 2013-01-31 01:11 | Herstoryk

    Re:Beniamin Netanjahu znów zatrzęsie Bliskim Wschodem

    Syjoniści nie zdawali sobie sprawy gdy wcielali w życie swe szowinistyczno-kolonialne mżonki, jak kryminogenne będą wyniki. Na zatrutej glebie kwitły takie kwiatki jak sławieni i szanowani w Izraelu arcy-terroryści Begin i Szamir, zbrodniarz wojenny Szaron, podżegacz Netanjahu, faszysta Lieberman i setki pomniejszych kryminalistów. To dyskusyjne, czy Netanjahu jest najpotężniejszym człowiekiem w regionie. Nie ulega dyskusji, że najbardziej niebezpiecznym.
  • 2013-01-31 23:58 | Herstoryk

    Re:Izrael atakuje cel w Syrii

    Arabscy "sąsiedzi" wywołali (=zaczęli pierwsi), tylko jedną wojnę, Jom Kippur w 1973. Wszystkie inne wojny wystartował Izrael.
  • 2013-02-01 07:52 | Herstoryk

    Inny Izraelski Kwiatek

    To nie na temat, ale polecam film o innym wonnym kwiatku z syjonistycznej łączki - "The Great Book Robbery" http://thegreatbookrobbery.org/, napisy w językach arabskim, angielskim i hebrajskim.
  • 2013-02-06 12:00 | Herstoryk

    Re:Rodzina Ziobrów utrudnia rozpoczęcie sądowego procesu lekarza

    Ot taka drobna złośliwość Pana Dyktafonika i jego rodziny. No i oczywiście świadectwo poszanowania prawa i sądu.
  • 2013-02-08 15:49 | Herstoryk

    Re:Czy dzieci mają się tłumaczyć z biografii rodziców?

    Byli już tacy, co badali z uporem pochodzenie, i od wschodniej i od zachodniej strony. Czy polska prawica wie kogo naśladuje???
  • 2013-02-10 00:12 | Herstoryk

    USA: Lobbyści zastępują opozycję

    Sheldon Adelson jest miliarderem, nie milionerem, ponoć najbogatszym żydem świata. Podczas wyborów prezydenckich mówiono, że wyłożył lub obiecał wyłożyć 100 mln USD na pokonanie Obamy przez Romneya.
  • 2013-02-10 00:12 | Herstoryk

    Miliarder

    Sheldon Adelson jest miliarderem, nie milionerem, ponoć najbogatszym żydem świata. Podczas wyborów prezydenckich mówiono, że wyłożył lub obiecał wyłożyć 100 mln USD na pokonanie Obamy przez Romneya.
  • 2013-02-11 01:03 | Herstoryk

    A może by tak coś o "odtrutce"?

    „The Guardian” pisze o filmie dokumentalnym mogącym być odtrutką na hollywoodzkie usprawiedliwianie tortur we „Wróg Numer Jeden" ("Zero Dark Thirty”). Zaprezentowany na Sundance Film Festival dokument „Dirty Wars: The World is a Battlefield” (Brudne Wojny: Świat jest Polem Bitwy), nakręcony przez Ricka Rowleya i prowadzącego narrację Jeremy Scahilla, opisuje m.in typowy nocny rajd amerykańskich sił specjalnych Jsoc (Joint Special Operations Command) na domostwo w Gardez w prowincji Paktia, Afganistan. Amerykanie otrzymali informację o zebraniu komórki Talibanu, przygotowującej zamach samobójczy. Wdarli się do budynku o północy i zastrzelili 3 kobiety, dwie z nich w ciąży oraz...komendanta afgańskiej policji Muhammada Dauda, wyszkolonego przez ich własnych trenerów. Skuty kajdankami brat Dauda musiał patrzeć jak amerykańscy komandosi wycinają nożami kule z ciała jego żony, dla ukrycia zabójstw, o które próbowali potem oskarżyć nożowników Talibanu. Rowley skopiował do dokumentu film nagrany na jednej z komórek ofiar, który dowodzi, że przerwane przez rajd zebranie było dla uczczenia narodzin dziecka. Na filmie z innej komórki słychać amerykańskie głosy, koordynujące zeznania, by udowodnić, że rajd nie był masakrą. Twórcy „Dirty Wars” idą dalej śladami sławionych we „Wróg Numer Jedne” agentów JSoc, przez Afganistan, Jemen i Somalię, dokumentując drugą, ukrywaną, ciemną i krwawą stronę „wojny z terrorem” prowadzonej przez administrację Obamy. Inny artykuł Guardiana pisze, że JSoc działa poza hierarchią służbową amerykańskiej armii, podlega bezpośrednio prezydentowi USA, jego budżet jest tajny, morduje „podejrzanych” z wciąż rosnącej „czarnej listy” (kill list) w wielu krajach i jest w zasadzie „szwadronem śmierci” amerykańskiego prezydenta. "Brudnych Wojen" na pewno nie będzie się wyświetlać w multipleksach i jak zwykle hollywodzkie fantazje zastępią rzeczywistość w oczach i umysłach milionowej widowni. http://www.guardian.co.uk/commentisfree/2013/jan/28/dirty-wars-jeremy-scahill-zero-dark-thirty
  • 2013-02-11 12:37 | Herstoryk

    Re:Recenzja filmu:

    @zyta2003 [i]To jest bardzo dobry, uczciwy film o bardzo niedawnych wydarzeniach. Dyskurs polityczny - tortury - byl, i dalej zostaje otwarty. Nazywanie filmu hollywoodzkimi fantazjami kompromituje twoja wiedze w tym zakresie i obraza tworcow filmu.[/i] Ach, przepraszam najmocniej. Filmy z Hollywood, zwłaszcza o wojnach USA, są oczywiście dobre, uczciwe, bezstronne, oparte na faktach i nigdy nie mają na celu sławienie misji cywilizacyjnej Ameryki w świecie. Tak jak serial "4 Pancerni i Pies" był dobrą uczciwą relacją o II wojnie. Obsesja?? Być może. Obsesyjnie lubię zaglądać pod podszewkę, kopać za faktami i dążyć do obiektywnej oceny rzeczywistości. Nie tej hollywoodzkiej.
  • 2013-02-15 06:16 | Herstoryk

    Chłopiec do Bicia?

    [i]Chociaż to fikcja, miliony widzów mogą powziąć przekonanie, że Polacy pomagali Amerykanom w torturowaniu więźniów...... W Polsce podejrzanych lądowań samolotów było kilka czy kilkanaście razy mniej niż w Wielkiej Brytanii albo w Niemczech[/i] Powezmą, powezmą. Filmowi inżynierowie dusz wiedzą co robią i mają kilkadziesiąt lat tradycji w zastępowaniu faktów faktoidami wyssanymi z palców scenarzystów. Jakoś często mają na celowniku Polskę i Polaków, od "Enigmy" do "Wroga", z polskimi obozami pomiędzy. Pewnie dlatego, że "pomniejszy brat" to dogodny chłopiec do bicia małym kosztem, a tych większych i ważniejszych jak Wlk Brytania i Niemcy lepiej nie kompromitować, bo jeszcze się obrażą. Polska przywiązała się do imperialnego rydwanu i pokornie bierze na twarz co jej spod kopyt pryska, a to jakiś ochłap, a to końskie hufno. Tu l'as Voulu, George Dandin.
  • 2013-03-21 01:43 | Herstoryk

    Koniec Pewnej Epoki

    Tyrada potępienia jest zbędna, imperialna arogancja, głupota, hipokryzja i stronniczość USA potępiają się same. Prawie wszystkie państwa Lewantu i Płw. Arabskiego są sztucznymi tworami mocarstw kolonialnych, które wytyczyły ich granice od linijki po upadku Imperium Tureckiego, dla własnych interesów, bez oglądania się na układy miejscowe. Wtłoczono w nie niekompatybilne a często wrogie sobie grupy plemienne i/lub religijne. Jedynym sposobem na utrzymanie względnej stabilności były rządy silnej ręki, czyli mniej lub bardziej brutalne dyktatury, które jednak nigdy i nigdzie nie są wieczne. W każdym przypadku zdjęcie zamordystycznej pokrywy powoduje fragmentację wzdłuż tradycyjnych linii podziałów plemiennych i wyznaniowych, krwawe porachunki i walki sekciarskie - Jugosławia jest tu dobrym przykładem z europejskiego podwórka. Napaść na Irak i Libię oraz obecna pośrednia interwencja w Syrii tylko przyśpieszyły i zaostrzyły naturalny proces rozkładu porządku neo-kolonialnego. @Sadam ma być może rację, pisząc że celem amerykańsko-izraelskich intwerwencji jest somalizacja mająca na celu usunięcie zagrożenia dla syjonistycznej kolonii przez wydolne państwa sąsiednie. Tak czy inaczej, postępująca destabilizacja Bliskiego Wschodu jest poważnym zagrożeniem dla światowego pokoju, a bankrutujące powoli Stany Zjednoczone wkrótce nie będą już w stanie kontrolować sytuacji.
  • 2013-03-26 01:15 | Herstoryk

    Re:Coraz mniej domowa wojna w Syrii

    @ Michał, Hiszpania raczej nie, prędzej Afganistan, w którym Stany przy entuzjastycznym współudziale saudyjskich Wahabitów wspierały, finansowały i zbroiły islamistów, żeby pogonili brzydkich Sowietów. Teraz robią dokładnie to samo, żeby pogonić Rosjan z ostatniej bazy na Morzu Śródziemnym i pro-irańskich Alawitów. Wtedy wyszedł im "blowback" w postaci Ibn Ladena, ciekawe co wymącą tym razem i ilu obywateli Syrii zapłaci życiem i zdrowiem za imperialne zagrywki USraela i jego satelitów.
  • 2013-03-29 02:32 | Herstoryk

    Re:„Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”. Recenzja książki

    Mój problem z tym artykułem i tematem wogóle jest ten, że nie wiem gdzie jest granica pomiędzy rozliczeniami i pamięcią a "przemysłem" prof. Finkelsteina. Od późnych lat 60-ch społeczeństwa zachodnie są bez przerwy karmione monografiami, książkami, filmami dokumentalnymi i fabularnymi, dyskusjami, artykułami w prasie, itp itd, na temat Holokaustu i cierpień żydów. Żadne z innych wielkich ludobójstw 20w (a było ich niestety sporo) nie jest nawet w 1/100 tak wciąż i wszech obecne. Ofiary żadnego innego mordowania nie pretendują tak głośno, mocno i uparcie do wyjątkowości i niezwykłości swych cierpień, mimo że te nie były ani wyjątkowe, ani nawet najokrutniejsze. Nasuwają mi się przy tym różne politycznie niepoprawne wątpliwości i pytania: - w jakim stopniu jest to ciągłe eksponowanie Holokaustu bazowane na potrzebie pamięci i ostrzegania przed nienawiścią i rasizmem? - w jakim stopniu wynika z narzuconej poprawności politycznej i jest z premedytacją wykorzystywane do zbijania kapitału politycznego i pieniężnego? - czy ciągłe dodawanie do grona współwinnych nie jest przypadkiem próbą rozmycia odpowiedzialności głównych sprawców i znajdowania nowych "sprawców" celem trzymania tematu "na tapecie"? Podczas krwawych paroksyzmów towarzyszących rozpadowi imperiów centralnej i wschodniej Europy wszystkie przecież nacje i grupy wyznaniowe ochoczo mordowały się wzajemnie. Polacy nie byli zapewne ani lepsi, ani gorsi niż inni, jednak to nie oni wymyślili Endlosung. - czy wreszcie to przesycenie sfery publicznej Holokaustem nie prowadzi do "przekarmienia" i odruchu wymiotnego w postaci "nowego anty-semityzmu"?
  • 2013-03-29 07:36 | Herstoryk

    Re:„Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”. Recenzja książki

    @zly A co owa młodzież wie o ludobójstwie Ormian? O ludobójstwie (głodzie) na Ukrainie? O ofiarach "Rewolucji Kulturalnej" w Chinach? Ofiarach Czerwonych Kmerów? Ofiarach belgijskich rządów w Kongu? Japońskiej okupacji Chin? O Auschwitz, Ann Frank i innych męczennikach przynajmniej coś słyszeli.
  • 2013-03-30 08:38 | Herstoryk

    Pocieszmy się! Nie jesteśmy sami!

    Niezależnie od tego jak Polacy odnosili się do i traktowali żydów, jak na razie są, wedle powszechnego mniemania, zajadłymi żydożercami, a nastawienie to wysysają z matczynym mlekiem. Nie są jednak odosobnieni - we Francji w wyniku konfliktu palestyńskiego i traktowania Arabów przez Izrael narodził się w latach 70-ch tzw "Nowy Anty-Semityzm". Objawia się krytyką syjonistycznej kolonii i atakami na żydów i żydowskie interesy przez Francuzów pochodzących z Magribu. W reakcji na to zjawisko pojawiły się liczne książki, takich autorów jak Bat Ye’or (Gisele Littman), Emmanuel Brenner, Raphael Drai, Alain Finkelkraut, Pierre-Andre Taguieff, Shmuel Trigano. Wszyscy oni twierdzą, że ten „nowy” antysemityzm francuskich muzułmanów jest kontynuacją tradycyjnego islamskiego antysemityzmu, przywiezionego z Afryki przez imigrantów, który jest przekazywany z pokolenia na pokolenie i tolerowany przez państwo z obawy przed urażeniem mniejszości muzułmańskiej i islamskich partnerów handlowych. Straszą też "nowym kalifatem", "euarabią", itp. Publikacje te zdobyły sobie wielką popularność w pewnych kręgach, zwłaszcza wśród zwolenników Le Pen'a (sic!) i islamofobów, a zawarte w nich twierdzenia i zarzuty są często przytaczane jako dowód zagrożenia ze strony muzułmanów. Pocieszmy się więc, Polacy nie są sami, mleko magribijskich matek jest ponoć równie jadowicie anty-semickie jak Polek. Co jest trochę zaskakujące, biorąc pod uwagę, że żydzi żyli w krajach Magribu od setek lat w niezłej na ogół zgodzie z muzułmanami, a tarcia i wysiedlenia zaczęły się po wojnie 6-dniowej i okupacji Zachodniego brzegu. Ale im więcej okrutnych prześladowców, tym lepiej, tym łatwiej pretendować, że jest się najbardziej pokrzywdzoną w dziejach ofiarą i używać tego do usprawiedliwiania własnych psot i wybryków. Co nie znaczy, że Polacy nie mają na sumieniu grzechów wobec żydów, ale "znaj proporcją Mocium Panie".
  • 2013-03-30 18:46 | Herstoryk

    Re:„Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”. Recenzja książki

    @zly [i]To nie liczba ofiar,ale metoda ludobojstwa budzi najwieksza zgroze.[/i] Nie u mnie. Ofiarom nie robi różnicy czy je zagazują cyklonem, czy rozprują brzuch tureckim nożem, czy będą konać z głodu i pragnienia na Pustyni Syryjskiej. Zgrozę budzi ludobójstwo. Kropka.
  • 2013-04-11 03:18 | Herstoryk

    Żyrafa Króla Jegomości

    @Vera, To nie tak, to Mali dało prezydentowi wielbłąda. Stworzenie albo nie było zachwycone nowym właścicielem, albo miało przeczucie swego losu, bo podczas uroczystości darowania kwiczało w niebogłosy, zgłuszając przemówienie lokalnego oficjela i słowa podziękowania Hollande'a. Wielbłąd musiał pozostać w Mali, ze względu na ostre przepisy kwarantanny we Francji (UE?), aż został zarżnięty i zjedzony: http://www.ibtimes.co.uk/articles/455043/20130409/francois-hollande-mali-camel.htm
  • 2013-04-16 03:12 | Herstoryk

    Re:Eksplozje w Bostonie

    Media wpadły w histerię, wypowiadają się politycy, eksperci, prowadzi się wywiady ze świadkami i to dopiero początek, potrwa to co najmniej tydzień. Jest to oczywiście "tragedia, zbrodnia, będzie się szukać i ścigać winnych". Kiedy amerykański bezzałogowiec walnie kilkoma rakietami w jakiś dom w Pakistanie czy Jemenie, czy Somalii, gdzie ponoć (bo nie wiadomo tak na pewno) ukrywają się ekstremiści i zginie kilka/kilkanaście kobiet i dzieci to jest - w najlepszym razie "pomyłka", collateral damage. Wiadomość o tym w 3 linijkach druku ukaże się, w najlepszym razie, na N-j stronie paru gazet. Bo to "oni", nie "nasi", drony oczywiście bombardują w obronie Zachodu, a oburzenie, i współczucie jest zareerwowane dla "naszych". Kalinizm trzyma się dobrze.
  • 2013-04-16 03:16 | Herstoryk

    Re:Eksplozje w Bostonie

    Niekoniecznie! Być może komuś gdzieś zrzucono na głowę trochę za dużo "demokracji" i postanowił część zwrócić.
  • 2013-04-22 01:35 | Herstoryk

    Re:Jaki cel przyświecał braciom z Bostonu?

    Media są od tygodnia nasycone zamachem w Bostonie. Zdjęcia, filmy, komentarze, wywiady, roztrząsanie motywów, badanie życiorysów, wyrazy potępienia i oburzenia obfitujące w mocne przymiotniki: "makabryczne!", "haniebne!", "krwawe!", itp, itd. Owszem, był dramat, dla rodzin 3 zabitych i stukilkudziesięciu rannych to tragedia. Bezstronnych powinna jednak zastanowić dysproporcja w ilości i natężeniu medialnego hałasu. Gdy amerykański bezzałogowiec w dalekim Pakistanie, Afganistanie, Somalii czy Jemenie walnie w jakiś "cel" rakietą Hellfire i zwęgli kilku lub kilkunastu ludzi, po czym okaże się, że to było wesele, albo inne podobne zgromadzenie i zginęli cywile, mężczyźni, kobiety i dzieci, bo miejscowy "kontakt" CIA miał mętne informacje, albo może nawet chciał "załatwić" osobiste porachunki, czy zarobić ileś tam cennych dolarów za "wystawienie" "ekstremistów", albo dzielny "pilot" sterujący dronem z dalekiej Ameryki uznał zachowanie śledzonych kamerą ludzi za podejrzane, jest to albo przemilczane, albo kwitowane sekundową migawką w dziennikach TV i paroma linijkami na N-j stronie gazet i natychmiast zapominane. Widać 3 "swoje" ofiary są warte więcej niż setki "obcych". Typowy (niestety) ludzki kalinizm. A jaki cel przyświecał braciom? Trudno wyczuć. Może podliczyli bilans amerykańskiej polityki zagranicznej i zbrojnych interwencji USA za granicą i po prostu im odbiło? Może chcieli dowieść, że kto mieczem wojuje, itp? Może chcieli doprowadzić do dalszego rozszerzania państwa policyjnego w USA?
  • 2013-05-29 06:07 | Herstoryk

    Re:Delegacja Sejmu w cieniu masakry

    Ciekawe czy P. Burnetko i "Polityka" oburzają się tak samo, gdy polscy politycy jadą leźć bez mydła Waszyngtonowi w różne rocznice chlubnych dokonań "dobrego imperium" w Wietnamie, Ameryce Łacińskiej i na Bliskim Wschodzie??
  • 2013-06-01 15:08 | Herstoryk

    Re:Dlaczego Izrael atakuje Syrię?

    Bo na złodzieju czapka gore! Brawo P. Frister, wysmażył Pan kolejną propagandówkę. Dyżurni PP. Michrich i Camel też nie próżnują i wkleili po raz N-ty swoje te same zmęczone "argumenty", nie mające żadnego związku z meritum, ale to ich normalna strategia.
  • 2013-06-16 03:01 | Herstoryk

    Re:Filipiny - ostatnia kolonialna wojna USA

    Ostatnia wojna kolonialna USA???? Ha!ha!ha! Stany Zjednoczone wciąż toczą brudne kolonialne wojenki. A to na Haiti, a to w Wietnamia, a to w Granadzie, a to w Nikaragui, a to w Iraku, czy Afganistanie. O wojnie USA-Hiszpania i podboju Filipin pisałem kiedyś w http://wolnemedia.net/historia/rocznica-zapomnianej-wojny/ Film "Amigo" niezależnego (od Hollywood) reżysera amerykańskiego John'a Sayles przeszedł w USA i w reszcie świata, poza oczywiście Filipanami, bez echa.
  • 2013-07-15 02:35 | Herstoryk

    Żydzi protestują przeciwko zakazowi uboju

    Histeria wypowiedzi starszych braci jest być może powodowana chęcią podtrzymywania statusu "wiecznych ofiar", świadomą lub nie. A ofiarom jak wiadomo się należy. Specjalne traktowanie, przywileje, knebel na krytykę, przymykanie oczu na wybryki ich kolonialnego państewka. Tyle, że to wieczyste męczennictwo żydów jest obecnie drastycznie sprzeczne z rzeczywistością, wyznawcom judaizmu powodzi się najlepiej ze wszystkich mniejszości religijnych na świecie.
  • 2013-07-15 02:35 | Herstoryk

    Wieczne Ofiary??

    Histeria wypowiedzi starszych braci jest być może powodowana chęcią podtrzymywania statusu "wiecznych ofiar", świadomą lub nie. A ofiarom jak wiadomo się należy. Specjalne traktowanie, przywileje, knebel na krytykę, przymykanie oczu na wybryki ich kolonialnego państewka. Tyle, że to wieczyste męczennictwo żydów jest obecnie drastycznie sprzeczne z rzeczywistością, wyznawcom judaizmu powodzi się najlepiej ze wszystkich mniejszości religijnych na świecie.
  • 2013-08-01 02:05 | Herstoryk

    Kompost??!!

    Poza stronniczością, można autorowi zarzucić ignorancję. Twierdzi, że produkcja kompostu wytwarza gazy cieplarniane!! Tyle że resztki roślinne z których tworzy się kompost MUSZA się rozłożyć, gdziekolwiek by nie były, uwalniając podczas procesu węgiel i wodór w postaci CO2 i metanu, tyle samo co w wyniku kompostowania. Stronnicze jest pakowanie całego ruchu pro-ekologicznego i wszystkich rolników ekologicznych do jednego wora i porówynywanie z sektą. A wreszcie wystarczy porównać smak pomidora wychodowanego ekologicznie na własnej grządce, na ziemi z naturalnym nawozie, ze smakiem i zapachem (lub raczej ich brakiem) pomidorka z supermarketu. Czy takiegoż porównania rosołu z gospodarskiej kury z wywarem z brojlera.
  • 2013-08-03 08:17 | Herstoryk

    Zdradził Sekrety??

    Zdradzić to można żonę, albo kraj. Sekrety można wyjawić.
  • 2013-08-08 13:32 | Herstoryk

    Re:Amerykanie zamknęli ambasady

    Ani pretendującemu do jakiegoś poziomu dziennikarzowi, ani pretendującej do takiegoż poziomu gazecie nie wypada zamieszczać propagandowych, ogólnikowych i kłamliwych sloganów w rodzaju. [i]"Al-Kaidy z początku wieku - hierarchicznej globalnej struktury, której celem jest zniszczenie Zachodu"[/i] Cele polityczne Al-Kaidy były wielokrotnie deklarowane przez jej przywództwo i są szeroko znane wszystkim interesującym się polityką bliskowschodnią. Powinien je też znać,[i]"Zastępca kierownika działu zagranicznego POLITYKI. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego i Szkoły Nauk Społecznych IFiS PAN.[/i], który [i]Studiował również w Ankarze. Badawczo i publicystycznie zajmuje się problematyką turecką i bliskowschodnią."[/i], są wszak szeroko dostępne nie tylko w naukowych publikacjach ale też na sieci i w mediach społecznych. Wielokrotnie i jednoznacznie deklarowane cele Al-Kaidy to: - usunięcie Amerykanów i amerykańskich wpływów z krajów muzułmańskich, zwłaszcza Arabii Saudyjskiej; - zniszczenie Izraela; - obalenie wspieranych przez Zachód świeckich dyktatorów w krajach Islamu i zastąpienie ich teokracją; - zjednoczenie wszystkich muzułmanów i wymuszenie na nich przestrzegania wahabickiej wersji dogm religijnych i zachowań społecznych. Do tego dodawane są w celach czysto propagandowych westchnienia za kalifatem. Trudno którykolwiek z tych celów nazwać zniszczeniem Zachodu.
  • 2013-08-11 02:13 | Herstoryk

    Re:Kiedyś żywica, dziś nafta

    Artykuł "w temacie": http://www.globalresearch.ca/the-third-carbon-age/5345458
  • 2013-08-27 02:52 | Herstoryk

    Re:Broń chemiczna w Syrii, teraz interwencja?

    W styczniu br brytyjska gazeta "Daily Mail" opublikowała artykuł o ujawnionych przez hakera z Malezji emailach pomiędzy wysokimi oficjelami angielskiej firmy Britam Defence, na temat zaaprobowanej przez Waszyngton, finansowanej przez Katar prowokacji (operacji fałszywej flagi) w Syrii. Britam miałaby dostarczyć do Homs wywieziony z Libii pocisk chemiczny, "g-shell" rosyjskiej produkcji, podobny do amunicji posiadanej przez Assada. Ani Britam Defense, ani Departament Obrony USA nie odpowiedziały na prośbę "Daily Mail" o skomentowanie informacji. Artykuł, początkowo dostępny w archiwum "Daily Mail" (http://web.archive.org/web/20130130091742/http://www.dailymail.co.uk/news/article-2270219/U-S-planned-launch-chemical-weapon-attack-Syria-blame-Assad.html) został z niego usunięty, jest jednak dostępny w archiwum sieciowym: http://web.archive.org/web/20130130091742/http://www.dailymail.co.uk/news/article-2270219/U-S-planned-launch-chemical-weapon-attack-Syria-blame-Assad.html
  • 2013-08-28 01:52 | Herstoryk

    Re:Broń chemiczna w Syrii: 13 lat temu....

    Bliski Wschód wyglądał mniej więcej tak: - Izrael - lotniskowiec USA na lądzie stałym lub, wedle niektórych, ogon co psem kręci; - Arabia Saudyjska, Emiraty Zatoki i Jordania - klienci vel satelici USA; - Turcja - członek NATO, niecałkiem satelita USA; - Egipt - satelita USA, przekupywany 1,6 mld USD rocznie; - Libia, Irak, Syria, Iran - prowadzą politykę niezależną, w opozycji do Hegemona, zagrożenie dla Izraela, mniej lub bardziej pod sankcjami gospodarczymi Hegemona. Dziś: - Izrael - j.w., tylko jeszcze bardziej; - Arabia Saudyjska, Emiraty Zatoki i Jordania -j.w.; - Turcja - członek NATO, trochę mniej satelita; - Egipt - w zamęcie, po zamachu stanu przeciw mniej spolegliwemu i niewydolnemu demokratycznie wybranemu rządowi; - Libia, Irak - rozwalone, we fragmentach, przestały być zagrożeniem dla Izraela; - Iran - duszony sankcjami, wciąż zagrożony atakiem Izraela i/lub Hegemona; - Syria - w trakcie demontażu. Powyższe porównanie - mówi Wam to coś??
  • 2013-08-29 03:03 | Herstoryk

    Re:Atak na polską bazę w Afganistanie

    [i]Za kilka miesięcy koalicyjne wojska opuszczą Afganistan na dobre. A wtedy kraj znów pogrąży się w chaosie. Talibowie czują się mocni.[/i] [b]Czyli zdaniem autora artykułu, inwazja i 12 lat okupacji skończą się totalną klęską.[/b] Nie jestem żadnym ekspertem, ale moim skromnym zdaniem, już około roku 2006-2007 było oczywiste, nawet dla laika, że taki będzie koniec kolonialnej w swej naturze interwencji. Jest jeszcze bardziej oczywiste, że "przywódcy polityczni" zdawali sobie z tego sprawę o wiele lepiej. A przynajmniej powinni. To że Amerykanie kontynuowali skazaną na klęskę wojnę i okupację miało, przynajmniej dla nich, jakiś sens, w końcu chodziło o "zachowanie twarzy" przez imperium i ewnetualne bazy przeciw Chinom. Ich cyrk, ich pchły. Ale dlaczego klienci/satelici Hegemona, w rodzaju Polski, nie wykazali, we własnym interesie, troszkę więcej samodzielności i kontynuowali udział w przegranej imprezie, szastając krwią zwych żołnierzy i pieniędzmi podatników? Hiszpania miała odwagę wycofać się wcześnie z jeszcze bardziej bezprawnej i bandyckiej awantury w Iraku i wcale źle na tym nie wyszła. Dlaczego nie Polska?? Z obawy przed "zemstą/karą" Hegemona? Biorąc pod uwagę jak Hegemon Polskę traktuje gdy mu lezie bez mydła, co gorszego mogłoby ją spotkać? Że jej kolejnych szykowanych do złomowania fregat nie dadzą? Albo nie zainstalują pojedynczej baterii ćwiczebnych Patriotów z kilkunasto osobową obsługą, żeby nas "broniła"?? A może nie podzielą się informacją wywiadowczą, pozyskaną w jakichś innych Kiejkutach albo w bezprawnych podsłuchach? Tego typu pytania wyborcy powinni zadawać politykom. I skrupulatnie ich rozliczyć ze skutków ich decyzji.
  • 2013-08-31 10:05 | Herstoryk

    Re:USA: to siły Asada stoją za atakiem chemicznym

    Według artykułu opublikowanego przez "Mint Press News", lekarze, mieszkańcy Ghouta, „rebelianci” i członkowie ich rodzin stwierdzili w rozmowach z dziennikarzami , że to nie reżym Assada dokonał ataku chemicznego, który zabił co najmniej 355 osób. Wielu z nich jest przekonanych, że pewne grupy rebelianckie dostały broń chemiczną od saudyjskiego wywiadu, kierowanego przez księcia Bandar bin Sultana, i że to one są odpowiedzialne za masakrę. http://www.mintpressnews.com/witnesses-of-gas-attack-say-saudis-supplied-rebels-with-chemical-weapons/168135/ Ktokolwiek jest odpowiedzialny, zadziwia natychmiastowe głoszenie ze 100% pewnością, przez rządy USA i ich satelitów, że to reżym Assada dokonał ataku chemicznego. Powtóka z Iraku??
  • 2013-08-31 10:13 | Herstoryk

    Re:Świat zbiera się do interwencji w Syrii

    Bo P. Smoczyński egiptologię studiował, a nie iranistykę. Słowko dodać zawsze się przyda, wierszówka od tego rośnie, a i swą lojalność względem "poprawnej linii" i "kręgosłup ideowy" można pokazać.