Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(563)
Komentarze użytkownika: Herstoryk
  • 2013-10-20 09:03 | Herstoryk

    Re:Wykluczeni w rozmiarze XXL

    Kiedy 40% społeczeństwa ma nadwagę, a kilkanaście - kilkadziesiąt procent jest chorobliwie otyłych, waga ciała przestaje być kwestią osobistą i staje się publiczną, niekoniecznie kulturową, ale przedewszystkim medyczną i finansową. Bo pozostałe 60% podatników musi pokrywać dodatkowe wydatkiledwie zipiącej służby zdrowia, na leczenie chorób spowodowanych, lub zaostrzonych przez otyłość. W USA, UK i Australii chirurdzy coraz częściej mają problemy z zabiegami chirurgicznymi i operowaniem otyłych pacjentów i ich rekonwalescencją, sprzęt szpitalny jest nieprzystosowany do osób z poważną nadwagą. Koszty ponoszą wszyscy, zyski zbierają firmy upychające ludziom od kołyski jedzenie śmieciowe.
  • 2013-10-20 10:41 | Herstoryk

    A co na to Xinhua?

    Oto wyciąg z artykułu Liu Czanga, opublikowanego w dzienniku "Xinhua" 13/10 (http://news.xinhuanet.com/english/indepth/2013-10/13/c_132794246.htm): Kkomentuje on dysfuncjonalność amerykańskiego systemu politycznego w rozwiązywaniu kryzysu finansów rządowych i spowodowany tym zamęt na rynkach finansowych oraz wylicza błędy i grzechy USA i domaga się de-amerykanizacji Świata. Stany Zjednoczone zbudowały po II WŚ globalne imperium i narzuciły światu „Pax Americana”. Na bazie niezrównanej potęgi gospodarczej i wojskowej przyznały sobie prawo do mieszania we wszystkich zakątkach globu, usuwania rządów uznawanych za nieprzyjazne i prowadzenia wojen napastniczych w obronie swych „żywotnych interesów”. Równocześnie Waszyngton pretenduje do nieskazitelnej moralności w nadzorowaniu przestrzegania prawa międzynarodowego, mimo że używa tortur, zabija z dronów cywili i szpieguje. Jest wysoce niepokojące, że losy świata zależne są od hipokryckiego supermocarstwa, które przerzuca swe problemy gospodarcze na barki innych, które doprowadziło do światowego kryzysu przez chciwość i korupcję elit Wall Street, i które jest niezdolne do sprawnego rozwiązywania problemów finansowych swego rządu. Fundamenty nowego zdeamerykanizowanego porządku światowego powinny zatem zostać oparte na skrupulatnym przestrzeganiu prawa przez wszystkich bez wyjątku, rozwiązywanie kryzysów należy oddać w ręce ONZ, a dolara US zastąpić międzynarodową walutą rezerwową, niezależną od wewnętrznych zaburzeń politycznych w USA.
  • 2013-10-23 01:20 | Herstoryk

    Dilerzy Wątpliwości

    Polecam interesującą książkę Naomi Oreskes "Merchants of Doubt", (http://en.wikipedia.org/wiki/Merchants_of_Doubt) analizującą strategię "zaciemniających" kampanii propagandowych, prowadzonych przez wpływowe grupy specjalnych interesów, celem siania wątpliwości wśród Hoi Polloi na temat: szkodliwości palenia, kwaśnych dzeszczy, istnienia dziury ozonowej i wreszcie globalnego ocieplenia. Powszechny upadek zaufania do autorytetów, a zwłaszcza nauki (niektórzy nazywają to "zaciemnieniem"), węszenie spisków, a wreszcie typowe dla ludzkiej psychiki oporem przed akceptacją wiadomości nieprzyjemnych, czy niepokojących są powodem powszechnego głoszenia spiskowych bredni i chowania głowy w piasek. Ja udawadniają niektórzy komentatorzy.
  • 2013-10-23 01:43 | Herstoryk

    Errata!

    Powszechny upadek zaufania do autorytetów, a zwłaszcza nauki (niektórzy nazywają to "zaciemnieniem"), węszenie spisków, a wreszcie typowy dla ludzkiej psychiki opór przed akceptacją wiadomości nieprzyjemnych, czy niepokojących są przyczyną powszechnego głoszenia spiskowych bredni i chowania głowy w piasek. Jak dowodzą niektórzy komentatorzy.
  • 2013-10-25 01:25 | Herstoryk

    Dwa Imperia

    Imperium Dobra wydaje się obecnie różnić od Imperium Zła głównie jakością i gładkością swej propagandy.
  • 2013-10-30 01:01 | Herstoryk

    Re:Podsłuchy: technika ponad polityką

    Twierdzenie autora, że technika nakręca politykę USA jest błędne. Podsłuchy są wynikiem świadomej i zamierzonej POLITYKI. Chylący się do upadku Hegemon usiłuje gorączkowo podtrzymać swą dominację przy pomocy kosztownych zbrojeń i kosztownej inwigilacji, wszystko za pieniądze pożyczone, lub ściągnięte przez dolarowy haracz z reszty świata. Imperialna oligarchia zdaje sobie sprawę z dysfunkcjonalności politycznej i gospodarczej swego imperium. Używa paranoji zagrożenia, żeby zapewnić sobie spolegliwość zastraszonych poddanych-półanalfabetów wobec szaleńczych zbrojeń, nonsensownych awantur interwencyjnych zagranicą i wreszcie budowy gigantycznego aparatu inwigilowania tychże poddanych i reszty świata. Wyzwolona spod kontroli konstytucyjnej egzekutywa gnijącego supermocarstwa ma do dyspozycji niezbędną technologię, a pieniądze by ją wdrożyć i używać można pożyczyć lub dodrukować, no więc nie ma problemu. Maksyma jednego z "Ojców Założycieli" "kraju ludzi wolnych", Benjamina Franklina - "Ci co poświęcają podstawowe swobody w zamian za odrobinę tymczasowego bezpieczeństwa nie zasługują ani na swobody, ani na bezpieczeństwo" służy już tylko, wraz z Konstytucją USA i jej poprawkami, do pustych hipokryckich deklaracji o wspaniałości Ameryki i jej cnót. Imperialni satelici oczywiście nie mogą być gorsi, jak dowodzi przykład Wlk Brytanii, a potencjalni przeciwnicy nie mogą pozostawić imperialnych podsłuchów bez kontry. Witajcie w "nowym, wspaniałym świecie", ziemianie!
  • 2013-11-26 00:30 | Herstoryk

    Re:Jest atomowe porozumienie z Iranem

    Iran, jako sygnatariusz NPT (Układu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej), ma pełne prawo do pokojowego programu atomowego, wzbogacania uranu, posiadania wirówek, itp. Jego instalacje atomowe były i są monitorowane przez MAEA, która, mimo usilnych starań pod naciskiem USA, nigdy nie znalazła żadnych dowodów na przekroczenie postanowień traktatu. Służby wywiadowcze USA, a nawet Izraela, wielokrotnie stwierdziły, że Iran nie ma wojskowego programu atomowego. Irański program atomowy jest zatem tylko i wyłącznie pretekstem, używanym przez Stany Zjednoczone i ogon który nimi kręci do nagonki na Iran i wymuszania na społęczności międzynarodowej sankcji niezgodnych z prawem międzynarodowym. Iran jest byłym, zbuntowanym wasalem/satelitą USA, położonym w kluczowym punkcie globu i zagrażający wojskowej dominacji uzbrojonego w broń jąrową Izraela nad regionem. Gdyby nie atom, Imperium i jego pudle znaleźli by inny pretekst do blokady gospodarczej i naruszającego prawo międzynarodowe grożenia atakiem i wojną.
  • 2013-12-01 01:15 | Herstoryk

    Re:Dlaczego ludzie niszczą sztukę?

    [i]Grzegorza I (Londyn), Grzegorza III (Nowy Jork)[/i] Anglia nigdy nie miała monarchów o imieniu Grzegorz. Pewnie chodzi o Jerzego I i Jerzego III. Co ciekawe, tylko linijkę wcześniej imię jest przetłumaczone poprawnie: Jerzy II. Albo komuś nawala znajomość angielskiego (u korespondenta z Londynu?!) albo redaktora leń tropi.
  • 2013-12-06 07:41 | Herstoryk

    Re:Rozmowa z prezydentem Izraela Szymonem Peresem

    Zajadłym anty-semitom ;) polecam też szczególnie jadowity anty-semicki paszkwil, blog żydowskiego self-hatera Phillipa Weissa "Mondo Weiss", http://mondoweiss.net/2013/11/villages-unrelenting-military.html
  • 2013-12-09 10:11 | Herstoryk

    Re:Rozmowa z prezydentem Izraela Szymonem Peresem

    @zyta2003 Chciejstwo, czy w rzeczy samej słodka naiwność??
  • 2013-12-23 00:37 | Herstoryk

    Re:Jak ONZ podzielił Palestynę

    P. Frister mnie trochę zaskoczył, pisząc uczciwie o syjonistycznych naciskach na administrację Trumana i rządy innych krajów. Poza tym jak zawsze. Brak wzmianki o przestrogach Loy Hendersona z Departamentu Stanu, który, wraz z przytłaczającą większością dyplomatów i ekspertów, sprzeciwiał się podziałowi lekceważącemu prawo do samostanowienia Palestyńczyków i opinię przytłaczającej większości mieszkańców Palestyny i przepowiedział jego skutki. P. Frister nie potrudził się też wspomnieć, że wg. statystyk żydzi stanowili ok. 26% ludności Palestyny i posiadali ok 6% ziemi, dostali jednak chojną ręką od UNSCOPu 51% swojego własnego kraju. Pominął również fakt, że zgoda syjonistycznego przywództwa na proponowany podział ziemi miała charakter taktyczny, w sekrecie żydzi wykonywali "Plan Dalet" (Plan D), zakładający użycie czystek etnicznych do zagrabienia maksimum terytorium poza granicami zaplanowanymi przez UNSCOP.
  • 2013-12-23 08:15 | Herstoryk

    Errata!

    [i]żydzi stanowili ok. 26% ludności Palestyny i posiadali ok 6% ziemi, dostali jednak chojną ręką od UNSCOPu 51% swojego własnego kraju[/i] Powinno być: dostali jednak chojną ręką od UNSCOPu 51% [b]nie swojego[/b] kraju. @karul, jeśli ktoś nie potrafi dysktutować bez prztyczków osobistych, powinien stilić pysk. Zwłaszcza polski ekspert od sikania pod wiatr z tradycjami 1795, 1830, 1863 i 1939. Czyżby miał wciąż jeszcze na oczach wynikający z tego spray, przeszkadzający w dostrzeżeniu kolonialnych czystek etnicznych, aparthaiedu, łamania prawa międzynarodowego i zwykłego bandyctwa? BTW, Izrael nie ma granic, tylko linie demarkacyjne.
  • 2013-12-25 15:20 | Herstoryk

    Re:Jak ONZ podzielił Palestynę

    [i]Cały problem w tym, że Arabowie , a w zasadzie Palestyńczycy to zgraja niezdolna do cywilizacyjnego działania .....Problem ten będzie istniał dopóki Palestyńczycy zamiast uczyć się i pracować , to będą żyli na koszt Unii Europejskiej knując zamachy na Izrael. [/i] Czyżby echo przemówień Hitlera, Goebbelsa i spółki? O Polakach????
  • 2013-12-31 01:28 | Herstoryk

    Niecierpliwie Czekam!!

    Na wywiad tak przecież bezstronnej ( ;) ha!ha!) Polityki na wywiady/rozmowy z Palestyńczykami, z np Bil'in (gdzie nakręcono "5 Rozbitych Kamer"), czy z Burin, o ich życiu codziennym, tradycjach, obyczajach, itp. Albo jeśli to zbyt wysoka poprzeczka, to choćby z Amirą Haas, Uri Avnerim, czy Normanem Finkelsteinem. Rzetelny dziennikarz powinien wszak "auditur et altera pars", w równej mierze.....
  • 2014-01-13 00:42 | Herstoryk

    Re:Ariel Szaron (1928-2014)

    Na temat Szarona: o umarłych podobno można mówić albo dobrze, albo wcale. W związku z tym nie powiem nic. Na temat Izraela i Szarona: każdy kraj ma ponoć polityków na jakich zasługuje. Najbardziej sławieni i czczeni politycy syjonistycznej kolonii to Begin, Szamir, Szaron, których "dorobek" gdzie indziej i w innych układach postawił by ich przed trybunałem norymberskim, a nie na czele rządu.
  • 2014-01-14 09:15 | Herstoryk

    Re:Porozumienie nuklearne z Iranem

    Autor napisał: [i]rezygnacji ze wzbogacania plutonu[/i] Po pierwsze: plutonu nie można wzbogacać, można go najwyżej rafinować ze zużytych uranowych prętów paliwowych. Wymaga to bardzo wysoko wyspecjalizowanej, kosztownej, niebezpiecznej i trudnej do opanowania technologii. Po drugie: Iran nie może ze "wzbogacania plutonu zrezygnować", bo nie ma ani plutonu, ani ww. technologii, ani szans czy możliwości na jej szybkie opanowanie, czy zdobycie. Podczas negocjacji na temat programu atomowego Zachód nagle przypomniał sobie o budowanym od lat i wciąż niewykończonym reaktorze ciężkowodnym w Araku, który jest co najmniej rok od oddania do użytku. W reaktorze tego typu pręty paliwowe, które siedziały w jego rdzeniu przez co najmniej rok zawierają pluton, silnie zanieczyszczony innymi metalami. Larum na temat Araku zaczęła podnosić izraelska prasa, w mig podchwycili to zachodni politycy i media głównego nurtu.
  • 2014-01-18 07:49 | Herstoryk

    Obama zapowiada lepszy nadzór nad podsłuchami

    "[i]Obama ... Podkreśla, że cała aktywność NSA odgrywa kluczową rolę w walce z terroryzmem i zapewnia bezpieczeństwo Stanom Zjednoczonym. Będzie więc oczywiście kontynuowana.[/i]" Słowom P. Prezydenta zaprzecza raport New America Foundation, który na podstawie analizy liczby i wyników śledztw przeprowadzonych po 9/11 dowodzi, że podsłuchy NSA przyczyniły się w minimalnym stopniu do wykrywania spisków terrorystycznych (http://natsec.newamerica.net/nsa/analysis http://www.techdirt.com/articles/20140113/12261925854/detailed-study-questions-how-effective-any-nsa-surveillance-is-stopping-terrorism.shtml). Zapewne kosztujący ok miliarda rocznie program szpiegowania własnych i cudzych obywateli na coś się jednak rządzącej Stanami oligarchii przydaje.
  • 2014-01-18 07:49 | Herstoryk

    Albo rżnie głupa, albo coś mu się pomyliło!

    "[i]Obama ... Podkreśla, że cała aktywność NSA odgrywa kluczową rolę w walce z terroryzmem i zapewnia bezpieczeństwo Stanom Zjednoczonym. Będzie więc oczywiście kontynuowana.[/i]" Słowom P. Prezydenta zaprzecza raport New America Foundation, który na podstawie analizy liczby i wyników śledztw przeprowadzonych po 9/11 dowodzi, że podsłuchy NSA przyczyniły się w minimalnym stopniu do wykrywania spisków terrorystycznych (http://natsec.newamerica.net/nsa/analysis http://www.techdirt.com/articles/20140113/12261925854/detailed-study-questions-how-effective-any-nsa-surveillance-is-stopping-terrorism.shtml). Zapewne kosztujący ok miliarda rocznie program szpiegowania własnych i cudzych obywateli na coś się jednak rządzącej Stanami oligarchii przydaje.
  • 2014-01-21 07:09 | Herstoryk

    Bliski Wschód bez USA to miraż!!!

    W regionie pozostaną: amerykańskie bazy, CIA wraz z dronami, 5-ta Flota w w Zatoce całości lub częściowo, "największy sojusznik" zasilany miliardami "pomocy", kilku mniej największych sojuszników, jednostki JSOC (Joint Special Operations Command) i pluskwy NSA. Imperium Dobra zrezygnuje najwyżej z interwencji zbrojnych na dużą skalę, ale i to nie na pewno, bo niechby coś zagroziło "największemu sojusznikowi" .....
  • 2014-01-24 03:32 | Herstoryk

    Re:Bliski Wschód bez Amerykanów

    @ziołolipa W 1921, poza tym jaknajbardziej.
  • 2014-01-26 02:23 | Herstoryk

    Re:Izrael: cicha pomoc dla Syryjczyków

    Być może niektórzy wyleczeni - z wdzięczności, dla pieniędzy, lub po odpowiednim zaprogramowaniu zgodzą się być "naszymi ludźmi w Damaszku".
  • 2014-02-04 10:21 | Herstoryk

    Piraci Morza Śródziemnego: najdłuższa wojna nowożytnej Europy [część II]

    Bo historia francuskiego podboju Magribu nie skończyła się przecież na zdobyciu Algieru. Mam szczerą nadzieję, że autor, P. Długosz, będzie kontynuował i napisze o masowej grabieży mienia państwowego i prywatnego przez francuskich żołnierzy, ocenianej na co najmniej 50 mln franków w pieniądzach i przedmiotach wartościowych. O dokonywanych przez Francuzów profanacjach meczetów, rzeziach i masakrach, które francuska komisja powołana w 1833 do oceny podboju podsumowała stwierdzeniem - "przekroczyliśmy w barbarzyństwie barbarzyńców". O "régime du sabre" i trwającej do 1847 wojnie partyzanckiej "tubylców" z kolonizatorami, którzy wreszcie "spacyfikowali" nieposłusznych metodą spalonej ziemi. O masowym wywłaszczaniu "tubylców" z ziemi, jej spekulacją i zasiedlaniem przez "pied noirs". A wreszcie o wywołanej przez francuskie spekulacje zbożem klęsce głodu w 1860, w wyniku której zmarło do 20% muzułmanów, co doprowadziło do krwawo stłumionego powstania w 1871 i wieloletnich represji. Czy może jednak nie napisze? Bo popsuło by to dobry nastrój odbiorcom opisu pokonania berberyjskiego piractwa i niesienia średniowiecznym krajom dobrodziejstw europejskiej cywilizacji? To ostatnie trwa wszak do dziś, od Afganistanu do Libii.
  • 2014-02-04 10:21 | Herstoryk

    Czy to już koniec serii??

    Bo historia francuskiego podboju Magribu nie skończyła się przecież na zdobyciu Algieru. Mam szczerą nadzieję, że autor, P. Długosz, będzie kontynuował i napisze o masowej grabieży mienia państwowego i prywatnego przez francuskich żołnierzy, ocenianej na co najmniej 50 mln franków w pieniądzach i przedmiotach wartościowych. O dokonywanych przez Francuzów profanacjach meczetów, rzeziach i masakrach, które francuska komisja powołana w 1833 do oceny podboju podsumowała stwierdzeniem - "przekroczyliśmy w barbarzyństwie barbarzyńców". O "régime du sabre" i trwającej do 1847 wojnie partyzanckiej "tubylców" z kolonizatorami, którzy wreszcie "spacyfikowali" nieposłusznych metodą spalonej ziemi. O masowym wywłaszczaniu "tubylców" z ziemi, jej spekulacją i zasiedlaniem przez "pied noirs". A wreszcie o wywołanej przez francuskie spekulacje zbożem klęsce głodu w 1860, w wyniku której zmarło do 20% muzułmanów, co doprowadziło do krwawo stłumionego powstania w 1871 i wieloletnich represji. Czy może jednak nie napisze? Bo popsuło by to dobry nastrój odbiorcom opisu pokonania berberyjskiego piractwa i niesienia średniowiecznym krajom dobrodziejstw europejskiej cywilizacji? To ostatnie trwa wszak do dziś, od Afganistanu do Libii.
  • 2014-02-06 01:46 | Herstoryk

    Re:Antyimigranckie nastroje w Europie narastają

    Ten "przyzwoity" czerpie swe natchnienie z idei "Eretz Israel" od rzeki (Eufratu) do morza i z Żabotyńskiego. We interesie własnym i "fellow travellers" judzi, szerzy nienawiść i islamofobię, bo to może podnieść poparcie dla jego ideowej ojczyzny i usprawiedlić jej zbrodnie na "dzikich i zbrodniczych".
  • 2014-02-06 01:54 | Herstoryk

    Re:Antyimigranckie nastroje w Europie narastają

    Tego steku bzdur bez wódki rozebrać nie idzie!!!! Kraj zbudowany i wzbogacony gospodarczo, kulturowo i kulinarnie przez emigrację, mogący być od 40 lat wzorem dla świata w harmonijnej integracji przybyszów, rzekomo podupada z powodu emigracji?!?! Ech, daj boże zdrowie, bo na rozum za późno!
  • 2014-02-15 10:04 | Herstoryk

    Z Wiarą Dyskutować Się Nie Da!

    Bardzo słusznie napisał Pan, że anty-szczepionkowcy to religia. A z religią dyskutować się niestety nie da, jej fanatycy reagują na wszelkie argumenty gwałtownie, inwektywami skupiającymi się na osobowości śmiałka próbującego podkopać ich "wiarę", a nie kontrargumentami mającymi oparcie w logice, rozsądku, czy głosach ekspertów. Pańska, oparta na solidnej wiedzy wypowiedź spłynie po nich jak po przysłowiowej gęsi. Zadziwia mnie, że nikt nie zauważył tu analogii pomiędzy poziomem i meritum wypowiedzi anty-szczepionkowców i sekty smoleńskiej. Wydaje się to moim zdaniem świadczyć, że w społeczeństwie istnieje pewien odsetek ludzi o umysłowości skłonnej do ślepej akceptacji teorii spiskowych, czy dotyczą one szczepionek, czy prezydenckiego Tupolewa. Być może mamy nawet do czynienia - jak twierdzą niektórzy - z odwrotem od Oświecenia, kontr-Oświeceniem, zaciemnieniem. Wracając do szczepień, sekta ich przeciwników mogła powstać - o ironio losu - właśnie dzięki szczepionkom i innym zdobyczom medycyny, które rozbestwiły ludzkość do tego stopnia, że zatraciła zbiorowy instynkt samozachowawczy, po utracie kontaktu z biologicznymi realiami epidemii. Liczba osób znających z autopsji świat bez masowych szczepień i antybiotyków jest już niewielka. Co wykorzystują różni hochsztaplerzy, robiący karierę i rozgłos przez straszenie maluczkich i podpierający swe straszaki bibliografią złożoną z „publikacji” własnych i innych tego rodzaju "guru". Biorąc pod uwagę nabierający tempa spadek skuteczności antybiotyków, zwalczanie szczepień może skończyć się tragicznie, gdyż mogą być ostatnią obroną przed powrotem stłamszonych przez antybiotyki epidemii.
  • 2014-04-13 02:43 | Herstoryk

    Nie To Pytanie

    Biorąc pod uwagę skutki ustanowienia syjonistycznej kolonii w Palestynie - wojny, zbrodnie wojenne i przeciw ludzkości, korupcja prawa międzynarodowego i podkopanie systemu bezpieczeństwa zbiorowego, bardziej odpowiednie byłoby pytanie - [b]"Jak pozbyć się Syjonistów z Palestyny".[/b]
  • 2014-04-16 02:08 | Herstoryk

    Re:Jak pozbyć się Arabów z Izraela

    @ekonom [i]1... Jestem zagorzalym filosemita, milujacym semitow, a szczegolnie zas Palestynczykow, ktorzy sa przeciez, jak np. Jaser Arafat, 100% semitami, ale tazke antysyjonista[/i] Dokładnie! Można lubić żydów i krytykować Syjonistów. Co więcej, utworzenie Izraela tam gdzie powstał, na cudzej ziemi, drogą kolonialnego podboju i czystek etnicznych, to największa po Holokauście tragedia żydów, której przyszły ostatni akt może być bardzo bolesny, zarówno dla wyznawców judaizmu i ich świeckich pobratymców, jak i Palestyńczyków i reszty świata. Apologetom syjonistycznej kolonii chciałbym zaś przypomnieć starą chińską przypowieść o dwóch kamieniach. Jeden to malutki, ale bardzo twardy kamień, drugi to ogromna miękka skała. Przez długi czas twardy kamyczek może ryć bruzdy w miękkiej skale, ale w końcu prędzej czy później zetrze się na proszek. Izrael to maleńki twardy kraik w rozległym miękkim regionie, który go uparcie nie chce i nienawidzi.
  • 2014-04-24 02:15 | Herstoryk

    Czujmy Się! Duuuuużo Bezpieczniej!

    Tak bezpiecznie, jak w sierpniu 1939, gdy Anglia udzieliła Polsce gwarancji bezpieczeństwa. Jak później, 3-go września tego roku, gdy wiwatowano w Warszawie po wypowiedzeniu przez Anglię i Francję wojny atakującej Polskę III Rzeszy.
  • 2014-04-29 03:17 | Herstoryk

    Wraca Nowe??

    [i]To w Afganistanie i Iraku wykuwał się NATO-wski i polsko-amerykański sojusz. I na tych sojuszach budujemy teraz nasze bezpieczeństwo.[/i] P. Ćwieluch, autor tego propagandowego kawałka wydaje się być, sądząc po zdjęciu, człowiekiem dosyć młodym, wychowanym prawdopodobnie już po upadku realnego socjalizmu. Skąd zatem wzięło mu się wiernopoddańcze zakończenie peanu na cześć polskiego udziału w afgańskiej awanturze?? Czyżby ucząc się dziennikarstwa wertował stare wydania np. "Trybuny Ludu", wciąż trąbiącej - jak pamiętają dobrze ludzie mego pokolenia, o "wykuwaniu" [b]specjalnego[/b] polsko-radzieckiego sojuszu, na którym "jest zbudowane nasze bezpieczeństwo", wtedy zagrożone przez "imperialistów"? Zadziwia, że po upadku brzydkiego reżymu komuchów z jego cenzurą, wolna ponoć prasa publikuje prop-agitki, zamiast prawdziwej oceny wojny w Afganistanie. Żadne wiernopoddańcze frazesy nie ukryją prawdziwego jej charakteru - kolonialnej awantury, zemstwy mocarstwowego hegemona, który do wojowania zapędził swych wasali, ciągnącej się latami, po oczywistej klęsce, dla zachowania "twarzy" i prestiżu Imperium, zakończonej sromotną porażką. Udział w niej kosztował Polskę miliardy i dziesiątki ofiar, nie przyniósł żadnych wymiernych korzyści, a "bezpieczeństwo" uzyskane rzekomo przez wysługiwanie się hegemonowi jest prawdopodobnie tyle warte co gwarancje francusko-brytyjskie w 1939 r. Żołnierze chylącego się do upadku Imperium za Warszawę prawie na pewno umierać nie będą.
  • 2014-06-04 01:59 | Herstoryk

    Re:Barack Obama w Polsce. Jaka jest stawka tej wizyty?

    Ani pawiem, ani papugą. Osłem Trojańskim USA w Europie, hałaśliwie wyskakującym przed orkiestrę w kwestii ukraińskiej. Pionkowym wasalem, któremu marzy się odgrywanie roli ważniejszej figury na szachownicy rozgrywki schyłkowego imperium z rosnącymi w potęgę i bogactwo konkurentami do roli mocarstw światowych.
  • 2014-06-09 02:57 | Herstoryk

    Re:Clinton znów w Białym Domu?

    Stare dosadne powiedzenie z czasów "realnego socjalizmu" komentowało zmiany na "szczycie" w PRLu: muchy się zmieniły g...... zostało to samo. Ze względu na zaawansowaną i postępującą degenerację amerykańskiej demokracji stosuje się dziś ono doskonale do USA. Osoba i nazwisko figuranta i marionetki oligarchii i grup nacisku niewielkie ma znaczenie.
  • 2014-06-11 12:27 | Herstoryk

    Re:Adam Szostkiewicz z Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski

    Ciekawe za które zasługi?? Za robienie propagandy Syjonizmowi i Syjonistom, za robienie propagandy Wielkiemu Bratu za oceanem, czy za szerzenie rusofobii? Bo przecież nie za anty-klerykalizm.
  • 2014-06-12 02:30 | Herstoryk

    Re:Adam Szostkiewicz z Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski

    Dzięki za ten link! Doskonała krytyka chwytów typowych dla tego chwalonego i wielbionego przez niektórych miałkiego, politycznie poprawnego propagandysty.
  • 2014-07-22 08:07 | Herstoryk

    Re:Izrael wdarł się do Strefy Gazy. Najkrwawsza wojna od lat

    Szanowny Tuciu, Widzę kilka problemów z powyższą opinią, zarówno historycznych, jak i politycznych. Po pierwsze, Powstanie w Getcie i Powstanie Warszawskie były aktami desperacji - pierwszy obliczony już tylko na śmierć z godnością, drugi zaprawiony hurra-optymistycznym chciejstwem. W obu przypadkach można by bojowników oskarżyć zarówno o ideologiczne buractwo (czyli beznadziejną walkę z wiatrakami w oparach religii czy nacjonalizmu), a w przypadku Powstania Warszawskiego także o dogadzanie alianckim sponsorom, którzy chojnie finansowali działalność AK. Pomijając motywy przywództwa, nazywanie "buractwem" gotowości do desperackiej walki z okupantem i prześladowcą bez względu na koszty, jest obrzucaniem błotem zarówno bojowników ŻOB, AK jak i Hamasu. Od momentu wycofania się z Gazy syjonistyczny reżym kontroluje bez przerwy jej granice lądowe, morskie i powietrzne i zaopatrzenie w energię (oczywiście nie za darmo). W odpowiedzi na zwycięzstwo wyborcze Hamasu w 2006 r. ustanowił całkowitą i dławiąca blokadę enklawy, proszę więc nie bzdecić propagandowo o "wolnej od Izraelczyków Gazie", która w rzeczywistości jest niedaleko od sytuacji Warszawskiego Getta. Syjonistyczny reżym pozwala Palestyńczykom poddać się w 100% kolonizatorom i okupantom i - wynieść się; lub - zdechnąć. To, że chcą z tym walczyć nie powinno dziwić nikogo, kto nie jest otumaniony fałszywie pojętym "patriotyzmem", czy lojalnością plemienną.
  • 2014-07-23 01:59 | Herstoryk

    Re:Izrael wdarł się do Strefy Gazy. Najkrwawsza wojna od lat

    Kończą nalotami dywanowymi, co zaczęli blokadą, laniem ołowiu, itp.: http://monde-diplomatique.pl/index.php?id=2_3 Mimo to Getto walczy!
  • 2014-07-23 10:01 | Herstoryk

    Re:Izrael wdarł się do Strefy Gazy. Najkrwawsza wojna od lat

    Właśnie pojawił się filmik, pokazujący jak izraelski snajper zabija bezbronnego człowieka, szukającego w gruzach swej rodziny. Świetnie pokazuje jak Najbardziej Moralna Armia Świata uderza z milimetrową precyzją, by uniknąć ofiar cywilnych: https://au.news.yahoo.com/thewest/world/a/24529127/sniper-kills-man-looking-for-family-in-gaza/
  • 2014-07-24 11:24 | Herstoryk

    Re:Izrael wdarł się do Strefy Gazy. Najkrwawsza wojna od lat

    “You take my water Burn my olive trees Destroy my house Take my job Steal my land Imprison my father Kill my mother Bomb my country Starve us all Humiliate us all But … I am to blame: I shot a rocket back.” (Placard first seen in Gaza, 2012.) "Kradniecie moją wodę Palicie moje drzewa oliwne Burzycie mój dom Zabieracie mi pracę Kradniecie moją ziemię Więzicie mego ojca Zabiliście moją matkę Bombardujecie mój kraj Głodzicie nas Poniżacie nas Ale to ja jestem winny: strzeliłem w odwecie rakietą" Plakat po raz pierwszy widziany w Gazie w 2012 r. http://www.globalresearch.ca/israel-international-anger-mounts/5392802 Na powyższym kończę mój udział w dyskusjach, nic więcej ani lepiej nie można powiedzieć.
  • 2014-07-25 02:54 | Herstoryk

    Re:Więzienia CIA w Polsce: Trybunał orzekł, że mamy zapłacić 100 i 130 tys. euro

    "[i]Siedmiu sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu częściowo uwzględnili[/i]" A co to za język, a fe!
  • 2014-08-12 12:40 | Herstoryk

    Re:Imperialne ambicje Rosji

    [i]Rosja od wieków budowała swoje imperium ogniem i mieczem.[/i] Za to cywilizowane, dobroduszne i humanitarne kraje zachodnie, od Hiszpanii do Belgii, budowały swoje, jakże rozległe imperia rozdając ciemnoskórej dziatwie cukierki, a jej rodzicom dobrodziejstwa zachodniej cywilizacji. Świetlanym przykładem jest zwłaszcza to największe w dziejach świata imperium, Stany Zjednoczone, mające ok 1000 baz wojskowych w 40 krajach, agencje i służby wywiadowcze w 70 i aktywnie interweniujące od Ukrainy do Afganistanu i od Somalii do Gwatemali. Żaden etyczny Europejczyk czy Amerykanin nie dawał tubylcom kocy zarażonych ospą, nie palił ich tysiącami na stosach, nie pakował boerskich cywili do obozów koncentracyjnych, gdzie wymarło 20%, nie masakrował w Amritsarze czy Algierze, nie obcinał rąk w belgijskim Kongu, nie wysiedlał Kikuju w Kenii żeby wyzdychali z głodu , nie dokonał pierwszego ludobójstwa XXw na Hererach w Namibii, nie uśmiercał sankcjami 1/2 mln dzieci w Iraku, nie mordował 1/4 miliona filipińskich cywili. Wszystko to robiła wredna Rosja, przebierając w operacjach fałszywej flagi swoich bojców w mundury hiszpańskie, francuskie, angielskie, niemieckie, amerykańskie. [i]Przekonanie o skuteczności zbrojnej agresji pokutuje u Rosjan do dziś[/i], wszak dopiero co napadli pod fałszywym pretekstem na Irak i Libię, okupują Afganistan, obalali rządy w Gwatemali, Iranie, Czile, Panamie, Haiti. Paskudniki z nich okropne, nic tylko szable w dłoń i na Moskwe!
  • 2014-08-13 02:48 | Herstoryk

    Re:Imperialne ambicje Rosji

    Ciekaw jestem, czy w Finlandii, która zaznała niewiele mniej despektów od "Matuszki " niż Polska, też szerzy się fala rusobicznego ujadania, straszenia Rosją, rozdrapywania historycznych ran, wypominanie takichże krzywd i wezwań do stawiania oporu, nakładania sankcji, itp, itd. Polityka międzynarodowa tymczasem rzadko kieruje się sentymentami (z reguły kończy się to tragicznie), najczęściej chłodnym rachunkiem zysków i strat. A zatem zamiast wypisywać chamskie (nawet jeśli okraszone łaciną) komentarze pod adresem innych dyskutantów i wyzywać Rosjan od kacapów, należałoby się spokojnie zastanowić nad sensem rusobicznej nagonki i celami polityków i propagandzistów, którzy ją nakręcają. Rozważyć, czy w Wielkiej Grze imperiów, warto być aż tak gorliwym wasalem Imperium Dobra zza oceanu i tak głośnym ratlerkiem ujadającym na niedźwiedzia za miedzą. Czy może lepiej byłoby wziąć przykład z Finlandii i po cichu przyglądać się z boku imperialnym przepychankom o strefy wpływu i buforowe, robiąc interesy z oboma stronami, dla pożytku i dobrobytu swych obywateli, a nie oligarchii Wielkiego Brata za oceanem.
  • 2014-08-13 07:26 | Herstoryk

    Re:Imperialne ambicje Rosji

    Polscy politycy prawdopodobnie patrzą na sprawy pragmatycznie, czego jasno dowodzi co się wypsnęło Sikorskiemu, i gdy wiatr zmieni kierunek, będą na 100% śpiewać na zupełnie inną nutę. Będzie im w tym na pewno wtórować chórek ratlerków-propagandzistów, którzy też doznają nagłego oświecenia i zmienią śpiewkę. Za “błędy i wypaczenia” zapłaci zaś tumanione przez nich społeczeństwo/podatnicy. Twarde fakty są takie: - bez względu na chęci, Polska jest dla Rosji zbyt trudnym do przełknięcia kąskiem, a wojna o jej wasalizację, czy to 3-j czy 4-j generacji (asymetryczna), jest w obecnych warunkach niemożliwa. - Rosja nie ma żadnego interesu w wasalizacji Polski, która była jej potrzebna tylko tak długo jak istniał wysunięty na zachód przyczółek – NRD/DDR, a zawsze, od 1795, była kłopotliwym i kosztownym nabytkiem, możliwym do utrzymania tylko dzięki obojętności, czy braku sprzeciwu Zachodu. - Jeśli ratlerkowym propagandzistom rusofobii i tumanionym przez nich “patriotom” wydaje się, że Imperium Dobra pójdzie wojować z Rosją o Warszawę, powinni napić się zimnej wody i zamówić wizytę u specjalisty. Imperium próbuje równocześnie : kontrolować militarnie cały glob, wojować w conajmniej 3 krajach Bliskiego Wschodu, budować kordon wokół Chin na Pacyfiku, finansować syjonistyczną kolonię i zaprzyjaźnionych “demokratorów”, budować nowe wunderwaffe, sankcjonować Iran i Rosję, rozbudowywać gigantyczny wewnętrzny aparat wywiadowczy do podsłuchiwania 300 mln potencjalnych “terrorystów”, wszystko to z 17 tysiącami miliardów długu zagranicznego i kto wie iloma wewnętrznego, tysiącem miliardów corocznego deficytu budżetowego, ubożejącym społeczeństwem i kurczącą się klasą średnią, a wreszcie progresywnie korumpującą się demokracją. Oczekiwanie na liczącą się obronę i poparcie z tej strony to miraż i chciejstwo, takie same jak wiwatowanie przed ambasadami Anglii i Francji w Warszawie 3 września 1939. W konkluzji: Polskiemu rządowi i obywatelom powinno wisieć i powiewać, czy Ukraina będzie buforem dla Rosji, czy dla NATO. Zamiast wasalnego wysługiwania się zamorskim “potęgom” i nakręcania fali rusofobii w oparciu zaszłości historyczne lepiej byłoby pilnować racjonalnie i chłodno pojętego własnego interesu narodowego. PS. W 1940 Sowieci zastrzelili w Charkowie mojego dziadka, oficera zawodowego armii RP, internowanego w Starobielsku. Nie ma to wpływu na moją ocenę sytuacji TU i TERAZ.
  • 2014-08-15 09:08 | Herstoryk

    Re:Rosja chce udzielić Ukrainie „pomocy humanitarnej”. Tylko czy Ukraińcy zechcą i powinni ją przyjąć?

    Interesujący artykuł n.t. europejskich mediów i ich podejścia do katastrofy M17 i zawieruchy na Ukrainie zamieścił w "UNZ Review" holenderski profesor Karel Van Wolferen. Artykuł jest długi i nie mam ani pozwolenia, ani czasu, by go przetłumaczyć, nie mam też zamiaru wyręczać "Polityki". Wątpię zresztą czy redakcja byłaby tym zainteresowana, wraz z innymi mediami głównego nurtu, śpiewa "w temacie" z "poprawnych" nut. Mam jednak nadzieję, że przynajmniej niektórzy władający angielskim czytelnicy znajdą czas by przeczytać http://www.unz.com/article/the-ukraine-corrupted-journalism-and-the-atlanticist-faith/ Wszystkim innym polecam, by przed uformowaniem swych opinii pamiętali o jakże istotnym zaleceniu - [b]Kwestionuj dominujący paradygmat[/b]
  • 2014-08-16 12:34 | Herstoryk

    Re:Podzielony świat Arabów

    Jak na „Politykę”, niezły artykuł, choć "orientalistyczny", ale oparty (na ogół) na faktach. Do kilku opinii mozna jednak zgłosić zatrzeżenia. 1) Rola Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Egiptu. Ich postawa wobec Gazy i Izraela jest stanowiskiem ich reżymów, a nie społeczeństw. Jordania i AS, pierwsza monarchia prawie absolutna duga całkiem absolutna, zwinęły się w kłębek pod amerykańskim parasolem, w obawie przed rewoltą poddanych, zainspirowanych Arabską Wiosną. Obie mają problemy społeczne i gospodarcze i niezbyt zadowolone społeczeństwa. Egipt z kolei jest bankrutem, uzależnionym od saudyjskich i amerykańskich miliardowych subwencji, który nie jest w stanie samodzielnie się wyżywić. Bractwo Muzułmańskie odsunięto zaś od władzy, bo bruździło Waszyngtonowi, Izraelowi i płaconym z subwencji USA wojskowym, zanim zdołało porządzić i pokazać, czy i jak potrafi. Wszystkie 3 kraje muszą zatem posłusznie i głośno śpiewać amerykańską piosenkę, z nut AIPAC’u. 2) Struktury państwowe i społeczne. Kolonizatorzy zburzyli tradycyjne struktury polityczne, społeczne i gopodarcze. Próbowali je zastąpić zachodnimi, drastycznie sprzecznymi z liczącą 1400 lat tradycją. W spadku zostawili nie tylko granice i niekompatybilne mieszanki plemienno-religijne, ale także te nieudane przeszczepy. 3) Porównywanie krajów arabskich do Europy Środkowej i Wschodniej jest niewłaściwe. W ostatniej nie musiano borykać się z problemami narodowo-regijnymi. Z wyjątkiem Ukrainy, która przerabia właśnie scenariusz blisko-wschodni też częściowo dzięki Waszyngtonowi. 4) Kraje arabskie nie chcą wchłaniać palestyńskich uchodźców, a i sami uchodźcy nie bardzo chcą się wchłaniać. Zostali obrabowani z ziemi i z kraju przez syjonistycznych, zachodnich kolonizatorów i nie chcą się z tym pogodzić, Tak jak Polacy nie mogli się przez 123 lata pogodzić z zaborami. 5) Porównywanie krajów arabskich z Malezją i Indonezją ma taki sam sens jak porównywanie Polski z Wlk. Brytanią. Owszem są to kraje muzułmańskie, podobnie jak Polska i Anglia są chrześcijańskie, ale pomiędzy lokalnymi odmianami Islamu w różnych krajach różnice są równie wielkie jak w chrześcijaństwie, wbrew pakowaniu przez Zachód całego mld muzułmanów do jednego wora. 6) Jeden z krajów arabskich, Oman, doskonale się gospodarzy i jest Szwajcarią Płw. Arabskiego. Dochody z rozsądnie eksploatowanej nafty są przeznaczane na kształcenie społeczeństwa (kobiet na równi z mężczyznami), infrastrukturę, środowisko i promowanie pracy dla miejscowych, jak na razie b. skutecznie. Nie ma tam co prawda demokracji i co będzie gdy umrze 74-letni, bezdzietny władca absolutny, Sułtan Kabus, nie wiadomo. Mimo, że wiedzę powinno się czerpać bezpośrednio ze źródła, mało jest niestety wydanych na Zachodzie pozycji n.t. problemów Islamu i krajów arabskich napisanych przez "ichnich" autorów. Zainteresowanym polecam Ali A. Allawi „The Crisis Of Islamic Civilisation”, książki Nasr Seyyed Hossein’a, Rashid'a Khalili i Bassam'a Tibi.
  • 2014-08-16 12:44 | Herstoryk

    Re:Podzielony świat Arabów

    [i]Jesli chodzi o Malezje i Indonezje to prawda wyglada tak ze tam sa trzy narody malajowie , hindusi co najwazniejsze chinczycy. To chinczycy tam pracuja i to oni tak naprawde sa odpowiedzialni za to ze te kraje daja rade.[/i] Prawie kompletna bzdura. Mniejszość chińska w Indonezji jest nieliczna, choć to prawda, że wielu oligarchów jest chińskiego pochodzenia. Jednak większość biznesmanów to rodzimi Indonezyjczycy. W Malezji Chińczycy stanowią ok. 1/4 ludności. Przez długi czas rzeczywiście byli elitą gospodarczą, ale od lat rząd Malezji prowadzi aktywnie skuteczną politykę promowania "pribumich" czyli Malajów.
  • 2014-08-17 02:30 | Herstoryk

    Re:Podzielony świat Arabów

    Za początek kolonizacji Bliskiego Wschodu przez Zachód można uznać egipską wyprawę Napoleona w 1798. Czyli 216 lat, zdecydowanie bliżej do 250 niż do 25. Jeśli pedantycznie za początek kolonizacji krajów muzułmańskich uzna się napaść Francuzów na Algierię w 1830, to byłoby to 184 lata. Też długo. A wreszcie panowanie tureckie. Nie okupacja, jak twierdzi A. Falicz. Turcja ottomańska była ostatnim w dziejach (jak dotąd) wielonarodowym, wielokulturowym i wielowyznaniowym imperium islamskim i zanim stała się zdegenerowanym i zbrodniczym "chorym człowiekiem Europy" w XIX w., była przez pierwsze 200 lat bogatą, sprawną, tolerancyjną i wyrafinowaną cywilizacją, ze znaczącym dorobkiem w dziedzinie kultury, sztuki i architektury.
  • 2014-08-19 07:51 | Herstoryk

    Kwaśne Winogrona?!!??

    Może mi się tylko zdaje, ale z tego artykułu bije zazdrość kontraktowego dziennikarza o sukcesy dziennikarskie i faceta o sukcesy seksualne Assange'a. Nie jest to tak jadowity paszkwil na prześladowanego demaskatora (sygnalisty), jak ten popełniony przez Smoczyńskiego 2 lata temu, czy "Wikimit" Szubrychta, ale dowodzi, że linia redakcyjna "Polityki", jest zdecydowanie pobłażliwa dla Wielkiego Brata i krytyczna wobec tych, których on nie lubi.
  • 2014-08-20 11:36 | Herstoryk

    Kto jest spowodował wojnę domową na Ukrainie??

    Powszechnie szanowany miesięcznik "Foreign Affairs" wydawany przez niezależny amerykański think-tank Council on Foreign Relations, jednoznacznie stwierdza, że prawie całkowitą odpowiedzialność za zamęt na Ukrainie ponosi Zachód ze Stanami Zjednoczonymi i NATO na czele. Przyczyną reakcji Rosji jest bowiem ekspansja NATO i UE na wschód i dążenie do wciągnięcia Ukrainy do zachodniej strefy wpływów. W tym celu USA "zainwestowały" tam 5 mld USD w finansowanie "społeczeństwa obywatelskiego", czyli po prostu pasujących im ugrupowań opozycyjnych. W tej sytuacji reakcja Rosji na próby szachowania jej od południowego zachodu przez NATO i UE jest całkowicie naturalna, zrozumiała i nieunikniona. Rosja nie jest w stanie łatwo "podbić" wschodnią Ukrainę, a tym mniej cały kraj [nie mówiąc już o Polsce], może jednak storpedować próby wciągnięcia Kijowa do zachodniej strefy wpływów. Wbrew powszechnie szerzonej propagandzie, polityka Putina jest defensywna, a nie agresywna. http://www.foreignaffairs.com/articles/141769/john-j-mearsheimer/why-the-ukraine-crisis-is-the-wests-fault
  • 2014-08-23 08:41 | Herstoryk

    Kto komu zagraża??

    Większość wyznawców Allaha, od Magribu do Mindanao uważa, że Zachód, a zwłaszcza USA, toczy wojnę z muzułmanami, a spora ich podgrupa święcie wierzy, że wojna ta jest nie tylko z nimi, ale z Islamem. Skądże, ach skądże przyszły im do głowy takie absurdalne myśli?!?!? Przecież Zachód to cywilizacja, tolerancja, humanitaryzm, wolność, demokracja, kultura, oświecenie, gospodarka rynkowa..... Tak przynajmniej przechwalają się zgodnym i głośnym chórem zachodni politycy, media, eksperci, a za nimi oczywiście przytłaczająca większość obywateli, zwłaszcza USA, ale też Anglii, Francji, itp, itd. No to przyjrzyjmy się świetlanemu dorobkowi tych bogatych w ww. cnoty krajów Zachodu, tylko od 1916 roku: - układ Sykes-Picot, który podzielił arabski Bliski Wschód pomiędzy Anglię i Francję, wedle narysowanych od linijki granic, tak by oba mocarstwa mogły swobodnie eksploatować tamtejsze bogactwa naturalne, czyli naftę; - deklaracja antysemity Balfour'a, który by dogodzić żydowskiej finansjerze (Anglia ledwie dychała z powodu wydatków wojennych) i by pozbyć się żydów z Europy chojną ręką oddał Syjonistom arabską ziemię w Palestynie, coś jak Zagłoba Szwedom Niderlandy, ale niestety na poważnie; - Wielkodusznie oddano Saudom wnętrze pustynnego Płw. Arabskiego (ropę odkryto tam dopiero w 1936); - w 1921 Anglia krwawo stłumiła powstanie w Iraku, masakrując przy pomocy lotnictwa tysiące cywili. Francja w podobny sposób potraktowała Syrię; - w 1948 USA błyskawicznie uznały Izrael, mimo dokonywanych przez Syjonistów krwawych masakr i czystek etnicznych. Trumanowi potrzebne były głosy 200 tys. żydowskich wyborców. W ślad szybciutko poszła reszta krajów zachodnich; - w 1953 USA i Wlk. Brytania w operacji Ajaks obaliły demokratycznie wybrany rząd Mossadeka w Iranie, który ośmielił się znacjonalizować "ich" naftę, by przywrócić dyktaturę szacha, który stał się posłuszną marionetką Ameryki, której nie wadziło, że masowo prześladował i torturował opozycję; - 1954 - 1962 brudna wojna Francji o utrzymanie Algierii. Śmierć poniosło ok 26 tys. francuskich żołnierzy i ok 10 tys europejskich cywili oraz.....ok 700 tys. Arabów, w przytłaczającej większości cywili, zmasakrowanych przez francuskie pacyfikacje; - 1956 r. Prezydent Nasser ośmielił się znacjonalizować Kanał Suezki, w odpowiedzi Anglia, Francja i Izrael zaatakowały Egipt. - 1948 - 2014 Zachód i okazjonalnie ZSRR wspierają, zbroją Izrael, który bezkarnie lekceważy ponad 60 Rezolucji ONZ; - 1967 - 1973 ?? Izrael buduje bombę atomową, po bezkarnych kradzieżach technologii z Francji i materiałów radioaktywnych z USA; - 1967 r. Izrael napada na Egipt, Syrię i Jordanię, zadając im błyskawiczną klęskę i rozpoczyna okupację Zachodniego Brzegu, Golan i Gazy; - 1973 r. USA i inne kraje zachodnie wyciągają Izrael z bryndzy, pieniędzmi i bronią w wojnie Jom Kippur; - 1973 - 2014 - 1974 - 2014 USA popierają i finansują najpierw Sadata, potem Mubaraka, a wreszcie Sisi, brutalnych dyktatorów egipskich; - 1979 r. Islamska rewolucja w Iranie obala Szacha. W odpowiedzi USA dyskretnie wspierają Saddama Hussejna w ataku na Iran w 1980 r. a potem wspomagają go, wraz z innymi krajami Zachodu w 8 letniej wojnie z Iranem, w której śmierć poniosło do miliona ludzi; - 1991 r. ambasador USA daje Saddamowi do zrozumienia, że Stanom nie przeszkadza zajęcie Kuwejtu przez Irak. - 1991 r. mimo to USA montują koalicję i atakują Irak po zajęciu przez niego Kuwejtu, w 1-j Wojnie w Zatoce. Giną tysiące irackich żołnierzy; - 1998 - Clinton bombarduje rakietami Sudan i Afganistan; - 1991 - 2003 Zachodnie sankcje na Irak, w wyniku których umiera do 1/2 irackich dzieci, co jednak nie spędza snu z oczu Amerykanom, a zwłaszcza Madeleine Albright; - 2001 - USA atakują i okupują Afganistan, ginie co najmniej 35 tys cywili; - 2003 - 2011 USA atakują i okupują Irak, torturują w Abu Ghraib i wielu innych "ośrodkach demokracji" ginie co najmniej 600 tysięcy ludzi; - 2004 - 2014 USA bombardują z dronów w Pakistanie , Afganistanie, Jemenie, Somalii, w atakach często ginie do 90% "przypadkowych ofiar" Pardon, to tylko główne, największe wydarzenia, dla spisania "drobiazgów" nie starczyłoby przysłowiowej wołowej skóry. Do tego można by dodać eksploatację miejscowych zasobów i gospodarek, bezpośrednio, lub przy pomocy usłużnych miejscowych dyktatorów i zeuropeizowanych elit. Muzułmańskie ofiary tych wszystkich numerów można liczyć w miliony. W tym samym czasie zachodnie ofiary islamskiego terroryzmu to tysiące. No i co się tym muzułmanom ubrdało o jakiejś tam wojnie z nimi. Przecież to oni są terrorystami!
  • 2014-08-24 03:40 | Herstoryk

    Re:Ameryka bije na alarm: islamiści zagrażają Zachodowi

    Proszę nie propagować islamofobicznych bzdetów! [i]Niech jankesi, Angole najpierw zrobia porzadek u siebie ze swoimi muzulmanskimi obywatelami, niech pochodza po meczetach, ktorych wciaz tam przybywa i niech zastanaowia sie jakie prawo powinno obowiazywac muzulmanow mieszkajacych w ich krajach, bo Angole jeszcze niedawno zastanawiali sie czyby sie nie zgodzic na szariat dla muzulamanow w Anglii mieszkajacych.[/i] Po pierwsze, to wszędzie na Zachodzie, od Kalifornii w USA do Queenslandu w Australii muzułmanie są na celowniku "służb", które, zwłaszcza w USA nie wachają się uciekać do chamskich prowokacji, żeby aresztować "terrorystów" i mają specyficzne podejście do ich sądzenia (http://wolnemedia.net/polityka/imperialna-sprawiedliwosc/). Jankesi i Angole nie muszą po meczetach chadzać, mają mnóstwo agentów wśród wiernych. Wszystkich muzułmanów w USA i Europie obowiązuje prawo kraju zamieszkania, które jest przeciw nim często stosowane z wyjątkową surowością i często pod byle pretekstem. Na temat szariatu w Europie można przeczytać: http://wolnemedia.net/prawo/grozny-szariat/ Muzułmańskich emigrantów dyskryminowano na Zachodzie od zawsze, (http://wolnemedia.net/wierzenia/liberte-et-fraternite/) . Po 1991 r. Islam i jego wyznawcy zostali wykreowani przez imperialne elity USA jako nowe "śmiertelne" zagrożenia dla Imperium Dobra, po upadku Imperium Zła. Bez takiego zagrożenia trudno jest wyciskać podatki z wyborców na machinę wojenną większą niż wszystkich innych krajów świata razem wziętych. Jaki udział w demonizowaniu muzułmanów mają grupy nacisku związane z pewnym "państewkiem" na Bliskim Wschodzie, dla którego sprawą życia i śmierci jest przedstawienie konfliktu o kilka tysięcy km2 jako starcia cywilizacji, pozostawiam osądowi dyskutantów. Polityka Zachodu na Bliskim Wschodzie i wobec krajów muzułmańskich gdzie indziej spowodowała ruch oporu, używający często (jak prawie zawsze i wszędzie indziej, od Królestwa Kongresowego do Irlandii Płn) aktów terroryzmu. Po załamaniu rozwoju gospodarczego Europy w latach 70. przed muzułmańskimi "gastarbeiterami" wyrosła bariera na drodze do integracji. W połączeniu z politycznie motywowaną demonizacją "terrorystów" i "leniwych emigrantów" nie chcących się asymilować stworzyło to podatny grunt dla skrajnej wersji POLITYCZNEGO Islamu - islamizmu. To, że teraz jakiś odsetek muzułmańskiej młodzieży drastycznie się zradykalizował i gotów jest do "dżihadu" w Syrii czy Iraku, jest prawdopodobnie w znacznym stopniu skutkiem dyskryminacji, demonizowania i (moim zdaniem uzasadnionego) przeświadczenia, że Zachód toczy wojnę z Islamem i muzułmanami. Mówiąc słowami Biblii - Jak kto posiał, tak zbiera i Po owocach ich poznajemy. PS. "Bicie na alarm" warto potraktować ze szczyptą soli - FBI twierdzi, że IS nie stanowi zagrożenia dla amerykańskiego "homeland'u" (http://www.washingtontimes.com/news/2014/aug/22/fbi-no-credible-threats-to-us-from-islamic-state/).
  • 2014-08-25 02:21 | Herstoryk

    Re:Ameryka bije na alarm: islamiści zagrażają Zachodowi

    Tu nie miejsce ani czas na dyskutowanie na temat natury i charakteru Islamu, Koranu, itp. A zatem b. krótko: "takija" to taktyka prześladowanej przez Sunnitów mniejszości szyickiej, udawania, że nie jest się "heretykiem". Przez islamofobów używana jako argument na "przewrotność" i "kłamliwość" wszystkich muzułmanów. Przykro mi, ale plecie Pan dalsze głupstwa: o islamskich szkołach jurysprudencji, które są tak rozbieżne w interpretacji norm i nakazów wiary, jak nurty w chrześcijaństwie; o Koranie i Hadisach gdzie jest tyle samo sprzeczności i możliwości drastycznie sprzecznych interpretacji jak w Biblii; o "całkowitym podporządkowaniu", które dotyczy podporządkowania człowieka bogu, a nie podporządkowania sobie innych ludzi; a wreszcie o szariacie w Wlk. Brytanii, gdzie jest uznawany przez sądy krajowe w sprawach rodzinnych i spadkowych. Pańskie argumenty są wprost z arsenału islamofobów, oparte na płytkiej znajomości tematu. Muzułmanie nie są wyjątkową odmianą ludzkiej rasy, ich religia ma taką samą naturę jak wszystkie inne. Ich zachowania zbiorowe powodowane są nie Koranem, wiarą, fanatyzmem, "takiją", czy wrodzoną agresywnością, ale są konsekwencją procesów i wydarzeń historycznych i politycznych. Moje poglądy na temat islamizmu, etc, zawarłem w artykułach [link=http://wolnemedia.net/polityka/islamofobia-1/][/link], [link=http://wolnemedia.net/polityka/islamofobia-2/][/link]. Powtarza Pan nonsensy o "wprowadzaniu szariatu w Anglii" jak widać nie wysilił się Pan na przebadanie tej kwestii. W 2008 roku głowa Kościoła Anglikańskiego, Arcybiskup Canterbury, Rowan Williams stwierdził, że angielski system prawny powinien uznać prawo muzułmanów do załatwiania ich PRYWATNYCH spraw między sobą wedle prawa szariatu, jeśli tego sobie zażyczą. Poparł go w tym Sędzia Najwyższy Wielkiej Brytanii, Lord Phillips. Wypowiedzi te wywołały lawinę krzykliwych, sensacyjnych artykułów w tabloidach, oskarżających Williamsa i Phillipsa o popieranie wprowadzenia do brytyjskiego prawodawstwa okaleczania winnych, kamienowania i dyskryminacji kobiet, itp, itd. Oskarżenia te nigdy całkowicie nie ucichły i są co jakiś czas podsycane przez polityków, robiących kapitał wyborczy na straszeniu naiwnych i przez bigotów podsycających podziały rasowe i religijne w interesach plemiennych, czy politycznych. Tymczasem muzułmanie mają takie samo prawo do prywatnego korzystania z trybunałów religijnych jak katolicy, czy żydzi, którzy mają w Europie sądy kurialne czy rabinackie. W Anglii od lat funkcjonują sądy szariackie, załatwiające sprawy rozwodowe, spadkowe i rodzinne, we współpracy z sądami cywilnymi.
  • 2014-08-26 12:35 | Herstoryk

    Re:Ameryka bije na alarm: islamiści zagrażają Zachodowi

    Opieranie poglądów na Islam na wyłącznie na wywodach Ibn Warraq'a oraz powierzchowne cytowanie Koranu, podparte wyrwanymi z kontekstu cytatami, jest dowodem na płyciznę poznawczą i wyszukiwanie potwierdzenia swych uprzedzeń ("cherry picking"). Warraq jest bardzo jednostronnym krytykiem, który wykorzystuje swą ekspertyzę do totalnego mieszania z błotem, często w szyderczy sposób, 1500-letniej religii i cywilizacji, w skrajnie stronniczy sposób. Dzęki temu stał się pupilkiem syjonistycznych propagandzistów i islamofobów najniższego rzędu, w rodzaju Danie'a Pipes'a. Demonizowanie Islamu i doszukiwanie się wyłącznie w religii przyczyn zachowań politycznych i nastawienia wyznawców jest równie bezsensowne jak islamofilia. Fanatyczny, skrajny islamizm jest burzą zasianą przez zachodnie wiatry i jest muzułmańską wersją zwolenników Rydzyków, Gowinów i innych oszołomów po katolickiej stronie. W zmienionych warunkach zachowywaliby się podobnie do ISIS. I tyle w temacie. PS. Gratuluję wielbicieli typu Ben Adama.
  • 2014-09-04 12:42 | Herstoryk

    Re:Amerykanie sprzedadzą Polsce supernowoczesną broń

    [b][i]GM 158 JASSM to broń o charakterze ofensywnym, do tej pory właściwie takiej nie mieliśmy – mówi gen. broni prof. Jerzy Gotowała.[/i][/b] O charakterze ofensywnym?!?!? To kogo generalicja naszego mocarstwa ma zmiar zaatakować???
  • 2014-09-05 02:22 | Herstoryk

    Ktoś musi......

    Polska nie jedna i nie sama. Rząd Australii właśnie oznajmił , że zakupi od USA ponad 70 samolotów F-35, ciężkich, niezwrotnych gniotów, nękanych ciągłymi usterkami i problemami. Za jedyne 26 mld $ australijskich. Równocześnie tenże rząd bezlitośnie tnie budżet, jadąc po socjalu, szkolnictwie i ochronie środowiska. Wielka Brytania, mimo deficytów budżetowych i kryzysu, kupi od Hegemona 589 pojazdów opancerzonych. W każdym przypadku, USA machają przynętą w postaci równoważnika sławetnego "offsetu". [b]Wasale muszą pomagać Wielkiemu Bratu w redukcji notorycznego deficytu w handlu zagranicznym, nawet kosztem swych obywateli i wspierać jedyną, ostatnią gałąź produkcji, która u niego jeszcze kwitnie. Tylko dlatego, że uzbrojenia w Chinach produkować nie może[/b]
  • 2014-09-15 01:26 | Herstoryk

    Re:Islamiści zamordowali brytyjskiego zakładnika. David Cameron: „To akt czystego zła”.

    A zachodnie kolonialne interwencje, wojny, sankcje i bombardowania zamordowały tam co najmniej milion "tubylców", nie wspominając o szkodach materialnych i kulturowych. Ale dla Camerona i ska, to pewnie "akty czystego dobra". Wyczynów islamistów zdecydowanie nie pochwalam, jestem jednak w stanie zrozumieć ich motywację. Nie pamiętam kto taki powiedział, że jedna ofiara to tragedia, a milion to statystyka, ale miał świętą rację. Australia jest najgorliwszym pudlem USA, w ślad za nią szybciutko zadeklarują się zapewne inni wasale i zacznie się kolejna (która już z rzędu) kolonialna awantura w świecie Islamu. Islamiści będą mieli jeszcze jedno potwierdzenie dla czołowego argumentu rekrutującego im nowych bojowników, o wojnie Zachodu z Islamem.
  • 2014-10-23 02:19 | Herstoryk

    Re:Ataki w Ottawie: czy to zemsta dżihadystów?

    "W temacie" mam 3 komentarze: 1.) Politycy i media od Australii, przez Europę, do USA wpadają w szał potępiania, komentowania i straszenia, bo w Ottawie, w strzelaninie w pobliżu parlamentu, śmierć poniósł 1 (słownie jeden) żołnierz. Gdy w wyniku zachodnich (= amerykańskich) interwencji, wojen i bombardowań na Bliskim Wschodzie, w których entuzjastycznie biorą udział kraje wasalne USA, ginie dziesięć/sto/tysiąc "tubylców", zbywane jest to zdawkowymi przeprosinami i zapominane w kilka sekund. Prawdziwy humanitaryzm nakazuje traktowanie wszystkich ofiar jednakowo, ale jak to trafnie powiedział "słoneczko" Stalin, jedna ofiara to tragedia, milion to statystyka, a "oni" to przecież nie "nasi". 2.) Jak długo jeszcze amerykański hegemon i jego satelici będą w stanie znosić koszty wojen i interwencji w świecie Islamu - finansowe, militarne, polityczne, ideologiczne i społeczne?? Każda kolejna interwencja nie tylko nie poprawia sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale ją drastycznie pogarsza, a ww. koszty lawinowo rosną. 3.) Po każdym ataku, czy w Ottawie, czy w Londynie, czy nawet po filmiku "zachodniego" dżihadysty na YT, wspomniani politycy i media głośno, retorycznie i publicznie pytają jaka jest ich motywacja, etc. Tymczasem już 12 lat temu wyjaśnił to Ibn Laden w swoim "Liście do Ameryki" (http://www.theguardian.com/world/2002/nov/24/theobserver), gdzie tak oto odpowiedział na retoryczne pytanie dlaczego Al-Kaida walczy z Zachodem: "Odpowiedź jest bardzo prosta - bo wyście nas zaatakowali i wciąż atakujecie". Cokolwiek powiedzie się o watażce terroryzmu, miał dobry instynkt polityczny, opierał swą propagandę na prawdziwych bolączkach i był w nakreślaniu celów szczery i dorzeczny. Widać jednak albo rzeczeni politycy listu tego nie czytali, albo, co jest bardziej prawdopodobne, liczą na to, że nie czytały go społeczeństwa krajów, którymi rządzą, a które wplątują we wciąż kolonialne awantury w interesach oligarchii i grup nacisku.
  • 2014-11-06 00:30 | Herstoryk

    Re:Republikanie odzyskują większość w Senacie

    To, które muchy będą większością na substancji organicznej ani nie zmieni jej charakteru i zapachu, ani nie pozwoli na obrócenie jej we fiołki. Swoją ścieżką, ciekawe komentarze. Jednemu marzy się konfrontacja z Rosją i (zapewne) więcej wojenek, drugiego drażnią emigranci, homoseksualiści i marihuana, tak jakby całe to jankeskie ustrojstwo nie miało większych problemów......
  • 2014-11-06 01:29 | Herstoryk

    Re:Wojsko kupi nowoczesną broń. Ale gotową do użycia w odległej przyszłości

    @kaesjot No kto szedł na studia historyczne w PRLu, kto?? Bo ja je wybrałem, z czystego zainteresowania (przyszłe zatrudnienie mało liczyło się w tamtym systemie). W moim roczniku było sporo super-inteligentnych i dobrze poinformowanych, większość średniaków i kilku nieprzemakalnych. W mojej uczelni personel uczący był w większości świetny, egzaminy ostre, indoktrynacja polityczna ograniczona do minimum. Wypraszam sobie "nieuków", historycy mogą być i na pewno są lepszymi politykami niż elektrycy, choć, niestety, "Dubja" Busz też ma dyplom historyka. @maciekplacek Nieznajomość historii się kłania. Ci rosyjscy do dupy żołnierze kilka razy wleźli bez większych problemów do Warszawy, 2 razy do Budapesztu, raz do Paryża, raz do Berlina i do Pragi. I nie ma znaczenia czy zwyciężali z pomocą NKWD, czy bez. Rosjanie nie mieli szczęścia do wojen z Polską? Dziwne, wedle tego co wiem, to łoili nam dupę od 1709 (Połtawa) do 1863. Polska jest wciąż biednym krajem, nawet gdyby była super bogata nie mogłaby samodzielnie wygrać z Rosją, kupowanie kosztownych zabawek wojskowych może więc najwyżej posłużyć podpieraniu przemysłu zbrojeniowego Hegemona i łagodzeniu jego deficytów budżetowych, a także osiągnięciu większej efektywności polskiego mięsa armatniego w jego kolonialnych awanturach. Jak ówczesne USA i NATO przyszły Polsce z pomocą we wrześniu 1939 historycy akurat dobrze wiedzą, a historia lubi się powtarzać. Fanatycy?!? najbliżsi fanatycy to są akurat w Toruniu.
  • 2014-11-09 01:30 | Herstoryk

    Re:Exposé Schetyny: Nie tylko Unia, NATO i Ukraina

    [i]Pozbawiony profesjonalizmu bo to przeciez tylko historyk. Czyli posiada zawod do zmywania garow na wolnym rynku. [/i] Ktoś tu ma uraz/fobię? Historyk może, choć nie musi, być doskonałym politykiem, nauczycielem, dziennikarzem. To, że "wolny rynek" wyrzuca humanistów, artystów i innych na śmietnik (czy do zmywania garów), czy że płaci im głodowo, jest smutną praktyką dzisiejszej Thatcher'owsko/Reagan'owskiej rzeczywistości. A przecież poglądy polityczne to przecież w co najmniej 30% historia właśnie, zatem jej znajomość powinna być bardzo przydatna. Wyjątki w rodzaju przygłupa Bush'a młodszego, niestety historyka, nie zaprzeczają regule. Wasalna polityka "osła trojańskiego USA w Europie" nie wynika z wykształcenia jej proponentów i wykonawców, ale z tego co im się na krótką metę akurat opłaca, finansowo i/lub politycznie.
  • 2014-11-11 06:33 | Herstoryk

    I czym się tu podniecać???

    Jakie to ma znaczenie? Nie pamiętam już kto, czy Tom Engelhardt, czy Noam Chomsky powiedział, że każdy kandydat do prezydentury został już co najmniej dwa razy kupiony. Tak czy inaczej, osobowość kandydata i ew. elekta niewielką robi różnicę. Jest mniej lub więcej, ale zawsze marionetką na sznurkach rządzącej oligarchii, wykonującą, mniej lub bardziej posłusznie, założenia "Waszyngtońskiego Konsensusu". Oczywisty przygłup w rodzaju W.D. Busza narobi więcej szkody, inteligentny, typu Obamy, mniej, ale to i wszystko.
  • 2014-11-18 06:38 | Herstoryk

    Re:Islamiści zamordowali kolejnego amerykańskiego zakładnika

    A ja chciałbym tu zapytać, czy Redakcja będzie publikować podobnego rodzaju artykuły za każdym razem kiedy rakieta z amerykańskiego drona zwęgli orszak weselny, czy przypadkowych cywili pasujących operatorowi gdzieś tam w Newadzie do "profilu islamisty". Albo gdy NATOWskie samoloty znów zbombardują jakichś nieletnich pastuszków w Afganistanie. No bo naprawdę rzetelnym mediom wypadałoby zachować jakąś równowagę, prawda??
  • 2014-11-19 08:47 | Herstoryk

    Re:Islamiści zamordowali kolejnego amerykańskiego zakładnika

    Wg. zamieszczonego w "Boston Globe" artykułu zasłużonego dziennikarza, eksperta od polityki zagranicznej USA, Stephen'a Kinzer'a, dżihadyści z ISIS dokonują groteskowych, krwawych i wyzywających aktów celowo, by sprowokować zadhodnią reakcję i ponownie zwabić amerykańskich żołnierzy do walk na Bliskim Wschodzie. Biorąc pod uwagę powszechną tam panującą nienawiść do Ameryki, jest to dla nich najlepszy środek rekrutacji. [link=http://www.bostonglobe.com/opinion/2014/11/14/sending-troops-fight-isis-will-end-failure/IyXDw5u4oqrpU5MsSPCJxI/story.html?comments=all&sort=NEWEST_CREATE_DT][/link]
  • 2014-11-25 07:15 | Herstoryk

    Re:Dymisja szefa Pentagonu

    Ciekaw jestem bardzo jak długo można robić muskularną politykę "obronną" (ha!ha!ha! omal nie zlałem się ze śmiechu z tego propagandowego kwiatka) muskułami na chińskich i arabskich (petrodolarowych) sterydach. Niezależnie od tego, która mucha siądzie po Hagel'u na substancji organicznej w charakterze sekretarza "obrony".
  • 2014-12-06 08:50 | Herstoryk

    Re:Orędzie prezydenta Putina do narodu

    Nagranie przemówienia tutaj - [link=http://www.globalresearch.ca/vladimir-putin-america-is-a-threat-to-russia-and-the-world-true-sovereignty-for-russia-presidential-address-to-the-federal-assembly/5418139][/link], wraz z treścią przełożoną na angielski. @publicyst merytoryczne komentarze są załatwiane nożycami. Plus ca change.....
  • 2014-12-06 08:51 | Herstoryk

    Re:Orędzie prezydenta Putina do narodu

    Link, jako link się nie wkleja. No to http://www.globalresearch.ca/vladimir-putin-america-is-a-threat-to-russia-and-the-world-true-sovereignty-for-russia-presidential-address-to-the-federal-assembly/5418139
  • 2014-12-10 02:10 | Herstoryk

    Re:Wnioski z raportu Senatu USA o torturach CIA

    Par exellence orędzie par excellence islamofoba i ignoranta-orientalisty (z definicji E. Saida). Któremu wojenna propaganda tak namąciła w głowie, że lekceważy 150 lat tradycyjnego imperialnego kolonializmu i 80 lat nowoczesnego neo-kolonializmu w świecie Islamu, sztuczne granice, oswojonych tyranów, napastnicze wojny, interwencje, zamachy stanu, eksploatację gospodarczą, które kosztowały życie milionów muzułmanów. W porównaniu z tym kilka tysięcy zachodnich ofiar islamskiego terroryzmu to pikuś, ale dla kalinistów parę groteskowych sfilmowanych egzekucji i entuzjastycznie rozdymane poza wszelką proporcję przez brukowe tabloidy radykalne bzdety głoszone przez kilku mieszkających w Europie islamskich oszołomów, przesłaniają fakty historyczne, dane statystyczne i logikę. W swym fobicznym entuzjaźmie będzie taki głosił chwałę zbrodniarza wojennego Pershinga, który podczas kolonialnego podboju Filipin przez USA (http://wolnemedia.net/historia/rocznica-zapomnianej-wojny/) był współodpowiedzialny za śmierć od 250 tys. do miliona cywilów "tubylców" i za torturowanie i mordowanie "terrorystów islamskich" broniących swego kraju przed kolonialnymi najeźdzcami.
  • 2014-12-16 01:24 | Herstoryk

    Szarada!

    "[b](to tzw. szarada, islamskie wyznanie wiary)[/b] !!??!! Szarady Panie Ostrowki to entuzjaści umysłowych rozrywek, muzułmanie, chrześcijanie, itp, itd, rozwiązują w czasie wolnym od pracy. Szahadę zaś wygłaszają nawróceni na Islam. Taki podstawowy "byk" u dziennikarza, który powinien wiedzieć co pisze jasno pokazuje w jaki sposób demonizująca wojenna propaganda mediów odnosi takie sukcesy, żerując na ignorancji inforrmujących i informowanych. A bilans incydentu w Sydney?? To Panie Ostrowski 24-godzinna panika i histeria w największym mieście kraju, ewakuacje, zamknięcie wielkiego mostu, zamknięcie przestrzeni powietrzej nad centrum, policja, wojsko, wywiad postawione w stan alarmowy....... Ile to milionów strat? Przez jednego kryminalnie chorego umysłowo faceta z pistoletem! Szerzenie "demokracji" na Bliskim Wschodzie drogo jak widać kosztuje.
  • 2014-12-18 00:23 | Herstoryk

    Re:Rubel tonie: W kogo uderzają spadki rosyjskiej waluty?

    Czy sankcje, polityka cenowa naftowego kartelu i atak na rubla mają jakiś związek z planami Rosji wprowadzenia wkrótce w życie niezależnego od dolara systemu rozliczeń międzynarodowych?? Czy zaczęła mi się udzielać spiskowa paranoja?
  • 2014-12-19 00:21 | Herstoryk

    Re:Atak talibów na szkołę w Peszawarze. Czy Pakistan w końcu pokona terrorystów?

    Słusznie! O terrorystach w Pakistanie, zamiast islamofobicznych bzdetów o wieku Aiszy.
  • 2014-12-22 00:59 | Herstoryk

    Re:Triumf północnokoreańskich hakerów: „Wywiad ze Słońcem Narodu” nie trafi do kin

    W odpowiedzi na "tryumf" rzekomo północno-koreańskich hakerów, Imperium Dobra rozważa ponowne umieszczenie Korei Płn. na liście państw-sponsorów-terroryzmu. Sprawi to bez wątpienia wielką uciechę zwolennikom teorii spiskowych węszącym wszędzie akcje "fałszywej flagi". Co zaś do łamania przez Autora rąk nad [i]złożeniem wolności słowa na ołtarzu po szantażu[/i] (gratuluję poetyckiej weny), ciekaw jestem wielce jak zareagowałaby Oaza Wolności Słowa, Demokracji, Humanitaryzmu i Cnót Wszelakich (czyli USA, kraj który uważa siebie za wyjątkowy), na nakręcenie przez, powiedzmy, Iran komedii o organizowaniu zamachu na prezydenta Obamę, czy tak zasłużonego dla światowego pokoju, zwłaszcza na Blskim Wschodzie, geniuszu intelektu GW Busza.
  • 2014-12-23 02:41 | Herstoryk

    Pedofil i zboczeniec??

    To nie na temat, ale że jest to główny argument tego typu islamofobów, powtarzany bez końca przez ignorantów jako dowód na paskudny charakter założyciela Islamu (a przez ekstrapolację całej religii i jej wyznawców), pozwolę sobie tak to skomentować: 1. Wiek Aiszy jest kwestią sporną, wedle większości przekazów zaręczono ją z Muhammandem w wieku lat 6-ciu, małżeństwo skonsumowano gdy miała lat 9. Inne źródła podają wiek 10, 12 lub nawet 19 lat. Nawet jeśli w wieku lat 9-ciu, nie należy projektować dzisiejszych poglądów na inną epokę. Małżeństwo było przedewszystkim polityczne, Muhammadowi potrzebny był sojusz z ojcem Aiszy, Abu Bakrem. 2. Małżeństwa tego typu nie były niczym niezwykłym w średniowieczu (i wcześniej), Jadwigę Andegaweńską zaręczono w kolebce z Wilhelmem, wydano za Jagiełłę w wieku lat 12 i małżeństwo skonsumowano. Matkę angielskiego Henryka VII Małgorzatę de Beaufort wydano za mąż w wieku lat 12, mimo że była jeszcze bardzo słabo rozwinięta, urodziła w wieku lat 13-stu, z wielkim trudem, nie mogła mieć nigdy więcej dzieci. Prawo kościelne w Anglii od XIII w. pozwalało na zawieranie małżeństwa od lat 7, wydawanie za mąż 9-cio i 10-latek nie było niczym niezwykłym zarówno tam jak i w amerykańskich koloniach, do końca XVIII w. Francuska Konstytucja Rewolucyjna z 1791 r. ustaliła dolną granicę wieku na 11 lat. W tym samym czasie w Portugalii, Szwajcarii, Danii i Hiszpanii za prawnie zdolne do małżeństwa i seksu uznawano dzieci w wieku lat 10 do 12. 3. Do I-j wojny światowej, w większości krajów Europy prawo (z pełnym błogosławieństwem kościołów chrześcijańskich) wciąż pozwalało na wydawanie za mąż dziewcząt 12-13 letnich. 4. Matka Jeszu (Jezusa), Miriam, zwana w Polsce Maryją, urodziła go w wieku lat 14. Tyle o wyjątkowości Muhammada i jego zboczeniu czy pedofilii. Cokolwiek powie się o Muhammadzie, był genialnym przywódcą duchowym i politycznym, doprowadził do zakończenia niekończących się bratobójczych wojen pomiędzy plemionami półwyspu i założył religię wyznawaną przez 1/3 ludności świata, która wytworzyła wspaniałą cywilizację i na dorobku której wyrosła Europa. Religia jest najczęściej tylko wyznacznikiem tożsamości, marksowską ideologiczną nadbudową, sztandarem pod którym ludzie walczą z przemocą, prześladowaniem, pokrzywdzeniem, klejem który ich jednoczy. Pyskowanie na religię (jakąkolwiek), a jeszcze gorzej jej zwalczanie jest niczym innym niż leczeniem objawowym. Nie można wojować z ideą, należy natomiast zwalczać to co ją karmi i radykalizuje. W przypadku Islamu, kolonializm i neokolonializm.
  • 2014-12-27 07:44 | Herstoryk

    Re:Poroszenko ogłasza, że Ukraina zakończy „status pozablokowy”

    Są jeszcze Aljazeera.com, RT.com, Xinhua (www.xinhuanet.com/english/), PressTV.com, które, choć swoje ogony chwalą, ale są przeciwwagę dla propagandy w zachodnich mediach. No i antiwar.com i globalresearch.ca/latest-news-and-top-stories. Wszystko po angielsku, ale chyba warto się wysilić, by, łącząc przyjemne z pożytecznym, udoskonalać znajomość języka obcego i zdobywać bardziej wyważony obraz tego co się w świecie plecie.
  • 2015-01-07 00:49 | Herstoryk

    Re:Przez Niemcy przetacza się fala protestów przeciwko „islamizacji Europy”

    @sensy, kopruchy i ska http://repozytorium.uni.lodz.pl:8080/xmlui/bitstream/handle/11089/3754/eurabia-mity-na-temat-przyszlosci-spolecznosci-muzulmanskich-w-europie-zachodniej.pdf?sequence=1
  • 2015-01-07 01:10 | Herstoryk

    Terroryzm...

    ...jest odwieczną [b]TAKTYKĄ[/b] walki słabych z posiadającymi miażdżącą przewagę wrogami. Używali jej również Polacy w zaborze rosyjskim, czy podczas niemieckiej okupacji 1939-1945, czy przeciw komunistycznym władzom po 1945 r. Dziś stosują ją muzułmanie przeciw syjonistycznym kolonizatorom i okupantom oraz popierającym ich mocarstwom. Niedoszły palestyński zamachowiec-samobójca zapytany dlaczego odparł - "no cóż, nie mamy czołgów i samolotów". Zanim zacznie się głosić propagandowe slogany warto zapoznać się z powszechnie dostępnymi faktami i zdobyć odrobinę podstawowej wiedzy.
  • 2015-01-07 10:39 | Herstoryk

    Komentarze....

    potwierdzają, co wykazują statystyki - że Polska jest najbardziej islamofobicznym krajem Europy, mimo (a może właśnie dlatego??) że ma minimalny kontakt z muzułmanami i Islamem. Noooo, przecież to czywiste, że ktoś, kto przeszedł się przez dzielnicę zamieszkaną przez muzułmanów gdzieś w Niemczech czy Szwecji i naczytał "sensacji" na hejterskich witrynkach wie lepiej niż naukowiec z Łodzi, który oparł swój esej (a prawda, "wypociny") na jakichś tam statystykach i sondażach opinii publicznej. No bo ubrani ci muzułmani inaczej, ich jedzenie inaczej pachnie niż schabowy z kapustą i wogóle jacyś dziwni, skóra u nich ciemna, odmieńcy i tyle! Tak jak ktoś, kto wybrał się na spacer w sobotni wieczór na niektóre polskie blokowiska wie o Polakach lepiej i więcej niż jacyś tam naukowcy.
  • 2015-01-12 00:32 | Herstoryk

    Hejterskie Kłamstwa!

    Jeśli ktoś szerzy islamofobiczne łgarstwa, jest albo ignorantem, albo zaślepionym strachem i uprzedzeniami hejterem, albo wreszcie świadomym kłamcą propagandowym. Publiczności pozostawiam decyzję, do której kategorii należy autor powyższych bzdetów. Takich "znawców Islamu i Koranu" pełno jest na forach Onetu, itp. gdzie plują jadem i jak zacięty gramofon głoszą w kółko legendy miejskie o Mahomecie, Koranie, Pershingu i świńskiej krwi, królu Hassanie, itd. Od czasu do czasu przyplątują się i tutaj. Takija (taqiya), jest w [b]SZYICKIEJ[/b] odmianie Islamu pozwoleniem na zaprzeczenie swej wiary, czy też popełnienie czynu bluźnierczego lub sprzecznego z jej nakazami, w sytuacji zagrożenia życia, lub dla uniknięcia prześladowań http://en.wikipedia.org/wiki/Taqiyya
  • 2015-01-12 10:36 | Herstoryk

    Re:Potępienie i poparcie: Jak świat islamu reaguje na zamach w Paryżu

    Po pierwsze: pomieszanie pojęć "islamofobia"/"islamofilia". Po drugie, nie muszę się tłumaczyć, ale tytułem wyjaśnienia: Jestem magistrem historii; zwiedziłem 7 krajów islamskich Bliskiego i Dalekiego Wschodu, często od kuchni i z dala od enklaw turystycznych; od 20 lat interesuję się kwestiami bliskowschodnimi i czytam sporo na ten temat, literatury naukowej a nie wypocin Ibn Warraqa, Oriany Fallacci, czy bzdetów na hejterskich witrynach w rodzaju Euroislam; Po trzecie: nie jestem muzułmaninem; Po czwarte: W odróżnieniu od różnych forumowych "ekspertów" nie uważam się za znawcę doktryn Islamu, Koranu i intepretacji jego nakazów; dlatego też nie wycieram sobie gęby wyrwanymi z kontekstu cytatami i nie powtarzam jak zepsuta płyta potępienia całej religii i wszystkich jej wyznawców na podstawie paru linijek; a oto dlaczego - Koran został spisany w klasycznym dialekcie arabskim, bez znaków diakrytycznych i nad jego tłumaczeniem, interpretacją oraz interpretacją dziesiątków tysięcy Hadisów tysiące uczonych w piśmie biedzi się od 1400 lat, bez osiągnięcia konsensusu; Po piąte: Wyznawcy wszystkich religii świata dopasowują pragmatycznie ich nakazy do panujących w danej chwili układów i Islam nie jest tu żadnym wyjątkiem; Po szóste: Islam jest używany przez radykałów instrumentalnie (marksowska nadbudowa polityczna) i z reguły mają oni równie minimalną i płytką wiedzę na temat jego zasad jak katolicy od Rydzyka ma temat Nowego Testamentu czy forumowi "eksperci"; Po siódme: O nietolerancji Islamu świadczy: 10% chrześcijańskich Koptów w Egipcie, 50% Maronitów w Libanie, mniejszości zaroastriańska, chrześcijańska i żydowska w Iranie, gdzie mają pełne równouprawnienie, mniejszości chrześcijańka, hinduska i chińska w Malezji, etc, etc, i po 15% chrześcijan w Iraku i Syrii, zanim poniesiono tam bombową "demokrację"; I wreszcie, last, but not least: a little knowledge is a dangerous thing!
  • 2015-01-13 00:18 | Herstoryk

    Potrzeba uczciwej diagnozy problemu...

    ... i jej nagłośnienia, Panie Zalewski! A nie propagandowego mącenia wody!!! Przyczyną terroryzmu jest nie brak przystosowania emigrantów muzułmańskich do cywilizacji zachodniej, ale po pierwsze, neokolonializm i zachodnie interwencje w świecie Islamu - sanckje, wojny, bombardowania, mieszanie się w jego sprawy wewnętrzne, a po drugie, ich alienacja będąca skutkiem dyskryminacji i islamofobii, szerzonych przez media posłuszne rządom i grupom specjalnych interesów. Zachód zaabsorbował miliony innych nieprzystosowanych imigrantów, tyle że nie toczył równocześnie napastniczych wojen z ich krajami pochodzenia.
  • 2015-01-13 03:03 | Herstoryk

    Nowy nick....

    ....Czy kolejna zacięta płyta??? Następna porcja ahistorycznych bzdetów, złożona z paru cytatów i wypowiedzi, strasząca naiwnych i niepoinformawanych szariatem i Koranem. Czasem zastanawiam się czy warto na takie bzdurne gardłowanie odpowiadać, bo zwalczanie zarówno ignorancji i fobii, jak i rozmyślnego mącenia w głowach, szczucia i judzenia to walka z wiatrakami. Podsumowałem już jednego takiego w innej dyskusji - http://www.polityka.pl/forum/1215336,potepienie-i-poparcie-jak-swiat-islamu-reaguje-na-zamach-w-paryzu.thread Wystarczy!
  • 2015-01-13 11:40 | Herstoryk

    Re:Potrzeba uczciwego dialogu wolnego świata ze społecznością muzułmańską

    1.) Ciekawe ilu P. Sławczan spotkał muzułmanów i skąd wie tak dobrze, że traktują Koran dosłownie, i że są przekonani o wyższości swojego systemu, trzymają żony na łańcuchu, itp?? Z własnych doświadczeń i rzetelnego riserczu statystyk i sondaży, czy z Oriany Fallacci, witryn hejterskich, albo YT?? 2.) Jesli są tak dosłowni i mają w Koranie tak jasne wytyczne co do "niewiernych", jak to się dzieje, że 99,9% dwudziestu kilku milionów muzułmanów w Europie jakoś jednak współżyje z tymi "niewiernymi"?? Coś tu mi logika nie gra i wywód wygląda na dopasowywanie rzeczywistości do uprzedzeń. W zamachach uczestniczy śladowy odsetek tych 20 mln, niewiele więcej wyjeżdża na Bliski Wschód by tam walczyc. 3.) Islam dzieli się na 2 odłamy i kilkadziesiąt pomniejszych sekt w każdym z nich. Jak to jest możliwe bez "dzielenia włosa na czworo" w interpretacji ich pism świętych. Znowu logika tutaj nie gra. 3.) Zabory były 100 lat temu i Polacy w tamtym okresie wielokrotnie używali terroryzmu – kłania się nieznajomość historii własnego kraju. Zachód wojuje na Bliskim Wschodzie TERAZ, w ciągu ostatnich 14 lat toczył i wciąż toczy napastnicze wojny, bombardowania i interwencje w 7 krajach islamskich – Afganistanie, Iraku, Pakistanie, Libii, Mali, Syrii, Jemenie, żeby nie wspomnieć kilkudziesięciu lat uprzednich - kolonizacji Palestyny, organizowania przewrotów, sankcji, etc. Podziwiam głęboko powściągliwość i cierpliwość tych 20 mln europejskich muzułmanów wobec tych agresji. Musi im naprawdę zależeć na Europie. 4.) Rozdymanie legend miejskich o naginaniu reszty do ich mniemań, np. islamskich patrolach obyczajowych, itp, jest typowym dla islamofobów nagłaśnieniem wybryków śladowego odsetka oszołomów i ekstrapolację ich zachowania na cała resztę.
  • 2015-01-14 01:16 | Herstoryk

    Re:Potrzeba uczciwego dialogu wolnego świata ze społecznością muzułmańską

    Zadziwiający upór w głoszeniu bzdetów. Jedynych muzułmanów wiwatujących na ulicy - niewielką grupkę, sfilmowano w Palestynie, co biorąc pod uwagę tamtejszą sytuację i rolę USA w jej powstaniu i kontynuacji, nie powinno aż tak dziwić. Czyli, ani nie miliony, ani nie od Dżakarty do Kairu. Znów mity miejskie i propaganda przed faktami, mimo że informacja jest łatwo dostępna (choćby http://en.wikipedia.org/wiki/Reactions_to_the_September_11_attacks), ale sprawdzenie mogłoby przekłuć balonik uprzedzeń, prawda? Jak w całej reszcie wywodów, uderzająca ignorancja. Na temat kilku sunnickich szkół jurysprudencji, różniacych się, często drastycznie właśnie interpretacją pism świętych, na temat wielkiej schizmy pomiędzy Sunnitami a Szyitami, wywodzącej się w 100% z interpretacji Koranu i Hadisów. O tym też jest mnóstwo informacji na sieci, choćby http://en.wikipedia.org/wiki/Islamic_schools_and_branches, ale albo nie chce się z lenistwa, albo z niechęci do przeczytania czegoś sprzecznego z utrwalonymi uprzedzeniami. Kolonializm 50 lat temu się skończył?? Problemy z czytaniem, czy z przyswajaniem słowa pisanego, informacji medialnych, itp??? Afganistan, Irak, Syria, drony, itp itd są teraz. 17 trupów we Francji, 3000 w Nowym Jorku, 191 w Madrycie, 52 w Londynie, naprzeciw 1,3 miliona w Iraku (ofiary sankcji i napaści w 2003), kilkadziesiąt tysięcy w Afganistanie, 4000 w Gazie, 2000 w Pakistanie i Jemenie, 25000 w Libii, 200000 w Syrii (interesująca proporcja, no nie?) to wina skorumpowanych polityków na usługach zarabiającej na wojnach oligarchii, która ich finansuje, grup nacisku, które nimi sterują, medialnej propagandy, dzięki której mogą bezkarnie prowadzić zbrodniczą politykę sprzeczną z interesem narodowym, a dogadzającą interesom specjalnym, a wreszcie tumanionych wyborców. Czyli, NIESTETY NAS. A raczej Sławczanów, którzy są przytłaczającą większością. Mądrość narodów zaleca kwestionowanie dominującego paradygmatu. Polecam!
  • 2015-01-14 02:15 | Herstoryk

    Europie bardziej zagraża...

    rosnąca fala islamofobii, niż Islam i islamistyczny terroryzm. [link=http://wolnemedia.net/polityka/refleksje-po-ataku-na-charlie-hebdo/][/link]
  • 2015-01-14 02:15 | Herstoryk

    A linki dalej się nie wklejają.

    http://wolnemedia.net/polityka/refleksje-po-ataku-na-charlie-hebdo/
  • 2015-01-14 06:57 | Herstoryk

    Re:Potrzeba uczciwego dialogu wolnego świata ze społecznością muzułmańską

    Na zakończenie mego udziału w dyskusji "partyjska strzała": Wiekszość komentatorów powtarza tu islamofobiczne legendy miejskie. Nie będę ich wyszczególniał, pełna gama jest powyżej. Czy jednak ktoklwiek z powtarzających po kukułczemu wynikające z ignorancji nonsensy zastanowił się nad ich znaczeniem i konsekwencjami? Czy ci co nawołują do "sięgnięcia do metod z przeszłości, po których użyciu świat zachodni wciąż ma kaca i chciałby o nich zapomnieć. Wojna z barbarzyńcami wymaga stosowania metod i taktyk... barbarzyńców" wiedzą do czego podżegają? Bo jeśli to naprawdę Islam i jego "beduińsko-średniowieczna" święta księga nakazują bezwzględnie "zniszczenie bądź zniewolenie wszystkich niewiernych", "ślepe posłuszeństwo wobec kalifa" i są główną motywacją ataków terrorystycznych przez muzułmanów "tak bardzo przekonanych o wyższości etycznej swojego systemu religijno-filozoficznego, że to inni powinni się dostosować do niego", to nie ma absolutnie szans na kompromis, dialog i pokojowe współżycie z jego wyznawcami. Jeśli tak jest, to można tylko z nimi wojować i ich zniszczyć, lub nawrócić na och jakże humanitarne chrześcijaństwo czy może ateizm. A jeśli tak to jak? Bombardując 1/4 ludności świata bombami wodorowymi? Organizując czystki etniczne i obozy koncentracyjne dla 44 milionów europejskich muzułmanów (20 kilka mln emigrantów i 22 mln rodowitych Europejczyków)? Nawracając pod groźbą poderżnięcia im gardeł?? Czy którakolwiek kukułka zastanowiła się na praktycznymi aspektami totalnej (no bo przecież kompromis czy pokój są niemożliwe!) wojny z 1,5 miliardem ludzi w tym 1/10 mieszkańców Europy? Nad tym czego taka wojna totalna by wymagała i jakie byłyby jej skutki? Czy po prostu gardłują popisując się ignorancją, bigoterią, instynktem stadnym i fobią, wynikającą z niezdolności kwestionowania tego czym ich karmi propaganda korporacyjnych mediów, podsycająca ich wyniesione z domu uprzedzenia ?? Jeśli ludzie głoszący takie opinie byliby w Europie większością, to nie ma szans ani na uczciwy dialog z innowiercami, ani na dalsze rządy prawa, ani na prawdziwą demokrację, ani na kontynuację swobód obywatelskich. Których to chcą rzekomo bronić przeciw "barbarzyńcom".
  • 2015-01-30 01:59 | Herstoryk

    Sankcje, szmankcje

    Sankcje są ulubionym przez USA sposobem na karanie zbuntowanych wasali, jak np. Kuba i Iran, czy na tłamszenie tanim kosztem zagrożeń dla amerykańskiej dominacji - np. Korea Płn. i Iran, czy wreszcie jako ersatzu wojny, jak blokada Iraku 1991 - 2003. Rosja jak najbardziej zagraża dominacji Imperium, nie jest jednak zbuntowanym wasalem, ale atomowym mocarstwem kontynentalnym, sankcje mogą być dla niej najwyżej utrudnieniem, na pewno nie zastąpią wojny i na pewno nie rzucą Rosji na kolana, by błagała o imperialną łaskę i przysięgała posłuszeństwo. Patrząc na totalny bajzel wyprodukowany przez Imperium na Bliskim Wschodzie i na totalny bezsens równoczesnego kordonowania Chin i Rosji (czego elementem jest zamęt na Ukrainie) - wszystko na kredyt - wydaje mi się, że imperialna oligarchia albo oszalała, albo zatraciła kontakt z rzeczywistością. Stare przysłowie mówi, że gdy bogowie chcą kogoś pokarać, obierają mu najpierw rozum. Ciekawe czym się amerykańska elita rządząca tak tym bóstwom naraziła. Polska tymczasem twardo biegnie za imperialnym wojennym rydwanem, nie przejmując się okazjonalą porcją błota i końskiej substancji organicznej pryskającej jej w buźkę spod jego kół, zachęcana rozgłośnym akompaniamentem trębaczy w rodzaju różnych "Polityk" i ich oswojonych dziennikarzy. Nie będę się na ten temat wyszczególniał, inni opisują to lepiej: https://pracownia4.wordpress.com/2015/01/29/wybitni-uczniowie-szkoly-podzegaczy-wojennych/
  • 2015-02-03 00:46 | Herstoryk

    Re:Arabskie echa zamachów w Paryżu

    Pani Podgórska powinna być może sprawdzić fakty zamiast powtarzać mity miejskie: [i][b]Joanna Podgórska: – Gdy doszło do zamachów 11 września, w krajach muzułmańskich ludzie tańczyli z radości na ulicach. [/b][/i] Informacja o "tańcach ulicznych" w "krajach muzułmańskich" po 9/11 przeszła już do folkloru legend miejskich i jest powszechnie używana przez hejterów do generalizacji n.t. muzułmanów. Tymczasem wg. Wikipedii (http://en.wikipedia.org/wiki/Reactions_to_the_September_11_attacks), jedyne celebracje po zamachu miały miejsce w okupowanej Palestynie, gdzie wg. doniesień w kilku obozach dla uchodźców strzelano na wiwat, a w Nablus ludzie rzeczywiście tańczyli na ulicy. Rozpowszechniona w mediach głównego nurtu i społecznych scena sfilmowana na ulicy w Al-Kuds (Jerozolimie) mogła być prowokacją. Nie jest wykluczone, że gdzie indziej, z dala od kamer, ludzie wiwatowali i świętowali, nie powinno to dziwić biorąc pod uwagę "dorobek" USA na Bliskim Wschodzie. Nie daje to jednak podstawy do twierdzenia, że "w krajach muzułmańskich ludzie tańczyli", bo to generalizująca propaganda a nie rzetelne dziennikarstwo.
  • 2015-02-09 02:45 | Herstoryk

    Re:Al-Kaida opanowuje Jemen

    Jemen ma o wiele większe problemy niż Al-Kaida. Kraj stoi na progu katastrofy ekologicznej i demograficznej. W Sa'ana poziom wód gruntowych obniżył się z 60m pod ziemią do 800!!! W żadnym z miast Jemenu nie ma stałego, nieprzerwanego zaopatrzenia w wodę. W całym kraju poziom wód gruntowych spada o 2,5m rocznie. 60% gruntów rolnych przeznaczonych jest na uprawę khatu. Lawinowo rośnie populacja, kobiety mają wciąż po 5-6 dzieci. 35% mężczyźni to analfabeci, 60% kobiet nie umie czytać i pisać.
  • 2015-02-12 01:10 | Herstoryk

    Re:USA: Czy należy zbroić Ukrainę?

    [b][i]"2. Granice są naruszalne,jednak nie czyni się tego /w obowiązującej Europę cywilizacji/ na drodze wojny. "[/i][/b] O mało nie udławiłem się śniadaniem czytając ten kwiatek!!! Szanowny rozmówca wylądował tu chyba wczoraj z Beteguluzy i nie zdążył zapoznać się z historią ostatnich 100 lat obowiązującej Europę cywilizacji?!? Która zmieniła kilkadziesiąt granic przy pomocy 5 wojen i kilkunastu pomniejszych rzezi?? Następne, tylko trochę mniej wonne kwiecie to [b][i]"Zachód nie chce wojny i do niej nie dąży."[/i][/b] "W tym temacie" warto by może zapytać o zdanie mieszkańców Wietnamu, Panamy, Granady, Iraku, Afganistanu, Iraku (jeszcze raz), Libii. [i]"Że tę konfrontację Rosja przegra,nie mam wątpliwości."[i] Brak wątpliwości i ślepa wiara to znamiona kultu religijnego, albo, językiem poprawności politycznej, "inteligencji inaczej". A wreszcie Ukraina. Rosjanie i ich rząd mają prawo uważać, że Zachód (czyli USA i ich NATOwskie kraje wasalne) złamał "gentlemen's agreement" pomiędzy Gorbaczowem i Bushem seniorem z 1990 r, o nierozszerzaniu NATO na wschód poza granice zjednoczonych Niemiec, ergo uważać NATO za agresora. http://www.nytimes.com/2009/11/30/opinion/30sarotte.html?pagewanted=all&_r=0
  • 2015-02-12 01:12 | Herstoryk

    ooooops

    [/i] może to załatwi problem.....
  • 2015-02-24 00:28 | Herstoryk

    Jajko czu kura??

    W przypadku Australii i wszystkich innych wasali Stanów Zjednoczonych jest to odwieczny spór o to co było pierwsze - jajko czy kura. Wszystkie kraje, biorące entuzjastyczny udział w interwencjach i kolonialnych awanturach amerykańskiego imperium narażają się na kłopoty z mniejszościami identyfikującymi się z ofiarami tych akcji. Oficjalnym usprawiedliwieniem serwowanym ogłupianym propagandą społeczeństwom jest "Walczymy tam (znaczy się w Iraku, Afganistanie, Syrii, itp, żeby nie walczyć z terrorystami w domu". Jest to wyjątkowo hipokryckie, ahistoryczne i bzdurne kłamstwo wojennej propagandy. Gdyby nie pchanie się krajów wasalnych USA tam, gdzie ich nie proszą, nie byłoby żadnego problemu z domowym terroryzmem islamskim. Australia należy do sfory najwierniejszych pudli imperialnych Panów, kiedyś Anglii, obecnie Stanów Zjednoczonych, i ma długą tradycję wojowania nie w swoim interesie. Jedyna jej naprawdę obronna wojna to II WŚ, gdy musiała bronić się przez japońską agresją. Wszystkie pozostałe - od Wojny Burskiej w 1901 r., poprzez I WŚ, wojnę koreańską, interwencję w Malezji, haniebny Wietnam, Afganistan, Irak, były służalstwem imperialnym metropoliom. Emerytowany premier Australii, Malcolm Frazer, napisał niezłą książkę "w temacie" - "Dangerous Allies", będącą krytyczną analizą jej historycznej zależności od wielkich tego świata i ostrzegającą przed konsekwencjami służalstwa Ameryce.
  • 2015-02-25 09:23 | Herstoryk

    Mirobrednie miroslava

    @miroslav-wowi wyszło, ża ja Australii nienawidzę??? A to ci heca, bo krytykuję przecie tylko wasalne służalstwo Canberr'y wobec USA, podobnie jak znaczny (choć niestety nie decydujący) odsetek obywateli tego kraju, które drogo zaczyna ląd kangurów kosztować, a szkoda, bo to wspaniały kraj. Co do polisy bezpieczeniowej zaś, nie należy jej brać bez skrupulatnego podliczenia zysków i strat, bo jeśli kosztuje zbyt drogo, lepiej sobie odpuścić. A wreszcie Tony Abbott, bardzo skuteczny lider opozycji, dzięki wielkiemu pyskowi i czepliwości, ale beznadziejny premier, który nie umie ust otworzyć, że nie palnąć jakiejś bredni i rządzi się ideologią, a nie pragmatyzmem. O mało nie został ostatnio posunięty ze stanowiska, jego pozycja jest teraz i będzie dalej bardzo chwiejna, no więc próbuje odwiecznego numeru przegranych polityków - pozowania na obrońcę narodu. Jak mówi przysłowie, "patriotyzm jest często ostatnich schronieniem łajdaków".
  • 2015-02-25 17:04 | Herstoryk

    Re:Australijskie władze przechodzą do ofensywy w walce z islamskimi radykałami

    @abchaz Bez względu do kogo adresowane, warto przypomnieć stare are jare: Kiedy przyszli po żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było. A na temat "ofensywy australijskich władz" warto przeczytać opinię miejscowego eksperta: http://www.globalresearch.ca/the-era-of-terrorism-sydneys-lindt-cafe-hostage-crisis-australias-prime-minister-abbotts-response/5433354
  • 2015-02-27 00:42 | Herstoryk

    Onet??

    Poziom języka i argumentów komentatorów wprost z forów Onetu.
  • 2015-03-17 16:58 | Herstoryk

    Re:Pierwszy wywiad Tuska dla europejskiej prasy

    To tylko kolejne porykiwanie Osła Trojańskiego USA w Europie.
  • 2015-03-25 00:02 | Herstoryk

    Re:Wielka Brytania idzie po islamistów

    Ktoś naczytał się "Mein Kampf" i Ustawy Norymberskie mu się marzą, wraz z Kristallnacht.......
  • 2015-03-25 07:33 | Herstoryk

    Obawy Kalosza

    który to [i]"nie chce utracić życia przez jakiegoś szaleńca"[/i] są powszechne i typowe wśród znacznego odsetka ludzi na Zachodzie. Powinno jednak dziwić (a może nie ?!?!) że media głównego nurtu nie publikują prawie nigdy statystycznej analizy takiego zagrożenia. A tymczasem wg tychże statystyk: W ciągu 10 lat po 9/11 na terenie USA zginęło w atakach terrorystycznych 30 Amerykanów. Poza granicami kraju zginęło w latach 2005 – 2011 158 amerykańskich cywili, głównie w Iraku. W sumie, prawdopodobieństwo śmierci przeciętnego mieszkańca USA z rąk terrorystów to ok. 1:20 milionów. Śmierci w wypadku samochodowym – 1:19.000, w pożarze 1:99.000, przez utonięcie w wannie 1:800.000, od pioruna 1:5,5 mln. W ciągu tych 10 lat rząd USA wydał jednak na „obronę przed terrorem” około biliona USD (=USA tryliona, 1 z 12 zerami), bez wliczenia wojen w Afganistanie i Iraku. Nawet po dodaniu 3000 ofiar 9/11 do ww. 188, wychodzi po ok. 200 USD milionów na każdą ofiarę terroru. Byłoby interesujące znaleźć podobne podsumowanie dla Europy, ale tak czy śwak ktoś na strachu przed "szaleńcami" kręci gigantyczne lody, polityczne i finansowe. Kaloszom zaś i kaloszopodobnym radzę: trzymanie się zdala od ulic i samochodów, wanien, burz z wyładowaniami i łatwopalnych budynków.
  • 2015-03-25 07:36 | Herstoryk

    PS

    Przetłumaczyłem ongiś artykuł "w temacie", http://wolnemedia.net/polityka/spoleczenstwo-otwarte-i-jego-najwieksi-wrogowie/
  • 2015-04-04 11:24 | Herstoryk

    Niewidzialny słoń w salonie,

    a po angielsku "Elephant in the room" to fakt, że [b]Iran nie ma militarnego programu atomowego od 2003 r.[/b], kiedy to Ajotollahom zatrzęsły się portki po napaści Busha Juniora na sąsiedni Irak pod fałszywym pretekstem walki z BMR (bronią masowego rażenia). Co więcej, autorytety religijne Iranu wydały prawdopodobnie braną na poważnie fatwę o zakazie religijnym posiadania i użycia takich broni, a [b]"służby" zarówno USA jak i syjonistycznej kolonii potwierdzają, że Iran nie pracuje nad zdobyciem broni atomowej[/b]. O co zatem chodzi? Ano o kilka spraw: po pierwsze - Iran choć nie jest zagrożeniem dla istnienia syjonistycznej kolonii w Palestynie, jest zagrożeniem [b]dla jej całkowitej dominacji militarnej w regionie[/b]. Syjonistyczna kolonia od zawsze zwalcza siłami własnymi i dolarami oraz bagnetami i bombami usłużnych Amerykanów wszystkie kolejne zagrożenia dla tej dominacji, od Egiptu, poprzez Syrię, do Iraku, a wreszcie Iranu. Po drugie, Iran jest zbuntowanym wasalem jankeskiego hegemona, prowadzącym niezależną politykę zagraniczną, mającym rękę na jednym z najważniejszych strategicznie wąskich gardeł świata - cieśninie Ormuz, a ponadto wielkie złoża nafty i gazu. Brak kontroli nad tymi atutami jest trudny do przełknięcia w Waszyngtonie i podkopuje imidż i prestiż supermocarstwa, tym bardziej że ma ono z Iranem na pieńku za swe upokorzenie i kompromitację w aferze zakładników z amerykańskiej ambasady w Teheranie w 1979-1981. Tak więc, oskarżenia o dążenie do zdobycia bomby atomowej jest tylko pretekstem dyplomatycznym i propagandowym do stłamszenia i ew. obalenia krnąbrnego reżymu. Wiedzą o tym świetnie czołowi aktorzy w Waszyngtonie, ich pudle w wasalnych stolicach, a wreszcie ich tuby medialne, trąbiące jednak uparcie na użytek maluczkich o rzekomym irańskim zagrożeniu dla pokoju, jak w powyższym artykule, nie odbiegającym niestety od sprzedawanego publice obowiązującego paradygmatu.
  • 2015-04-15 02:18 | Herstoryk

    Re:Codzienne życie muzułmanina

    @Motyl1 "A kto oskarża cnotliwą kobietę o cudzołóstwo, a nie przedstawi [b]czterech[/b] świadków wymierzcie mu osiemdziesiąt batów i nie przyjmujcie od niego nigdy więcej oskarżeń". Wedle zapisów Koranu, wiarygodni świadkowie musieli widzieć wykroczenie na własne oczy (Sura Ah-Nur, werset 4). Bardziej ortodoksyjne interpretacje wymagają by świadkami byli wyłącznie mężczyźni.
  • 2015-04-16 11:41 | Herstoryk

    Re:Hillary Clinton zawalczy o Biały Dom. Czy powinna być sobą?

    Gatunek, kolor, pochodzenie i płeć muchy, której uda się usiąść na szczycie substancji organicznej nie zmieni ani natury, ani zapachu tej ostatniej. Co zaś do bycia sobą, to bodajże Noam Chomsky (a może Gore Vidal ?) powiedział był kiedyś, że już tylko dla zdobycia partyjnej nominacji na kandydata trzeba się sprzedać dwa razy. Biorąc pod uwagę, że było już kilka lat temu, i że od tego czasu proces "dojrzewania" amerykańskiej "demokracji" znacznie się posunął, "bycie sobą" jest tylko pustym frazesem, wobec wszystkich zresztą polityków, i nie tylko w USA. Clinton, czy ktokolwiek, będzie tym, co jej podyktują "grupy trzymające władzę", czyli powerful lobbies. Na pewno nie "sobą".