Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(40)
Komentarze użytkownika: AnnaMariaMagda
  • 2012-07-11 17:40 | AnnaMariaMagda

    Każdy kraj ma swego Wojewódzkiego

    W artykule - tytuł jak wyżej- w 28 numerze Polityki, autor między innymi przedstawia postać brytyjskiego /szkockiego "komika" Frankie Boyle. Jestem zszokowana tym, że w kraju, w którym Królowa cieszy się podobno takim szacunkiem, możliwe są tak wulgarne i chamskie wypowiedzi na jej temat, nie mające nic wspólnego z dowcipem, żartem, satyrą czy czymkolwiek takim. "Święta wolność słowa" pozwala na takie coś?! To ja dziękuję, mam taką "wolność" w "głębokim poważaniu", żeby pozostać w pasującym stylu. To nie wolność, wprost przeciwnie - niczemu nie winni widzowie najlepszej ponoć na świecie TV BBC zostali napadnięci i zmuszeni do usłyszenia tego chamstwa! Nikt ich nie uprzedził co usłyszą, większość pewnie się tego nie spodziewała, dla tych, którzy naprawdę szanują Królową to musiało być niezwykle przykre doznanie! Zgodnie z naszym starym powiedzeniem: "jednemu wola, wielu niewola", ten cham używa (nadużywa!) wolności dla siebie, tym samym odbierając ją innym! Uważam, że nadmierna ochrona "wolności słowa" jest prostą drogą do tego, aby chamstwo, głupota, wulgarność i wszelkie inne złe ludzkie przywary zdominowały "rynek słowa" jeśli można to tak nazwać. Gdyby u nas był autorytet równy autorytetowi Królowej, i gdyby ten cham powiedział coś podobnego na tę osobę, sama zaczęłabym nawoływać do zlinczowania go - jeśli nie dosłownie, w sensie fizycznym, to w każdym innym sensie. To wprost nie do uwierzenia, że Anglicy pozwalają na takie odrażające zachowania! Jego inny "dowcip" o "pomocy charytatywnej" nastolatkom, zasługuje na to, aby panie z organizacji kobiecych wytarzały go w smole i w pierzu, a potem przepędziły ulicami Londynu, najlepiej przed balkonem pałacu Buckingham - Królowej też należy się rekompensata, przynajmniej w postaci takiego widowiska, jeśli poddani nie potrafią obronić jej powagi i godności w lepszy sposób.
  • 2013-08-08 11:04 | AnnaMariaMagda

    Re:Żyjemy w hałasie ponad normę

    [i]"Prof. Maria Lewicka, psycholog środowiskowa z Uniwersytetu Warszawskiego, radzi w podobnym duchu. – Psychologiczno-fizjologiczna reakcja na hałas, czyli wzrost ciśnienia krwi, ogólna irytacja, dekoncentracja, jest silniejsza, gdy te dźwięki są przez nas niechciane i niekontrolowane. Jeśli więc jesteśmy skazani na przykład na odgłosy nocnego życia miasta, łatwiej będzie je znieść, gdy zaakceptujemy sytuację. Możemy uświadomić sobie, że to, gdzie mieszkamy, jest przecież kwestią naszego wyboru, że jeśli chcemy, możemy się przenieść. Ale przecież nie chcemy. Ciśnienie krwi trochę spadnie."[/i] Nie mogę zaakceptować sytuacji, ponieważ ze Śródmieścia Warszawy wyprowadziłam się do cichej, zielonej Dzielnicy, która przed wojną była osobnym osiedlem - założonym zgodnie z ideą Miast-Ogrodów. Miasto Ogród Włochy. Ha, ha, ha... W ciągu 11 lat od przeprowadzki, działki pod oknem, gdzie latem śpiewały wieczorami słowiki, zastąpiło wysypisko, "dzikie chaszcze" po drugiej stronie ulicy przeznaczono na skład materiałów budowlanych!!! Ciężarówy zajeżdżają tam nawet nocą! A wyprowadzić się? JAK?! Kupiłyśmy z mamą mieszkanie, za kredyt, nie było drogo, bo developer zaczynał działalność. Ale sprzedać i kupić nowe, to jednak zupełnie nie prosta sprawa, bo tutaj mieszkania mają małą wartość przez te zmiany, a tam, gdzie nadal cisza i zieleń, są o wiele droższe! Wyniosłaby się z tego mieszkania natychmiast, gdybym mogła! A hałasu nienawidzę, dostaję bicia serca, bólu głowy, cała się trzęsę z nerwów. Takie są efekty życia w dzikim kraju, gdzie liberałowie u władzy uważają za właściwe projektować przekop mierzei wiślanej za grube miliony, kiedy brak kasy na zdrowie, edukację i emerytury, a minister środowiska "oszczędza" na ludzkim zdrowiu i jakości życia. Jakość życia - pojęcie nieznane naszym politykom, prostakom i niedoukom u władzy. :( :(
  • 2013-11-27 16:56 | AnnaMariaMagda

    Re:Niskie zarobki Polaków

    Sprawa jest prosta wbrew pozorom. A rozwiązanie znalazł amerykański Prezydent, bardzo wiele lat temu: "New Deal (z ang. nowy ład) – program reform ekonomiczno-społecznych wprowadzonych w Stanach Zjednoczonych przez prezydenta Franklina Delano Roosevelta w latach 1933-1939, którego celem było przeciwdziałanie skutkom wielkiego kryzysu lat 1929–1933." Niestety, głupi politycy, nie tylko nasi, nadal nie potrafią zrozumieć, że to nie produkcja czy usługi napędzają gospodarkę, a konsumpcja, wyłącznie. Co śmieszniejsze, wielkie koncerny próbujące nam wciskać wszelakie badziewie, nie płacą swoim pracownikom jak należy, czyli nie przyczyniają się do wzrostu popytu - a chcą, żeby ten popyt był! W kapitalizmie POPYT i tylko POPYT, kreuje podaż. Dokąd wszyscy durnie, nie tylko u nas, tego nie zrozumieją, nic się nie poprawi. Chciało się zakichanego kapitalizmu u nas, to proszę bardzo - oto jest, w całej swej odrażającej okazałości!
  • 2014-01-15 12:35 | AnnaMariaMagda

    Co z tym robić? Nie milczeć!

    Brak słów - w każdym razie tych "parlamentarnych" - na opisanie moich uczuć po przeczytaniu tego tekstu. Brak również słów na opisanie, co bym zrobiła z autorami tej "książki" gdybym mogła! Ale chociaż oni winni są niesłychanej podłości i draństwa, to nie są jedynymi winnymi. IPN dawno powinien zostać zlikwidowany a jego archiwa zniszczone. KTO odpowiada za to, że to cholerstwo nadal działa? KTO podpisał się pod ustawą o IPN, chociaż nie było takiej konieczności? KTO udaje liberała (nie NEOliberała) a de fakto nie szanuje Obywateli i ich praw? Nigdy nie głosowałam na PO, ale na początku byłam do nich życzliwie nastawiona. Jednak to zaczęło się zmieniać... Odwołanie prawnika i porządnego człowieka, p. Ćwiąkalskiego z Min. Sprawiedliwości, a potem zrobienie tam ministrem tego Gowina! A to tylko jedno z wielu świństw lub głupich zagrań... No i ta sprawa IPN, lustracji, zmiany Prawa Pracy na niekorzyść pracowników, a do tego upadku szkolnictwa, kultury, tolerowanie w zasadzie wszystkiego co złe dla Obywateli... Ech, szkoda słów... jakbym miała ok. 20-30 lat, już by mnie tu nie było. Wyjechałabym nie za pracą - ale w poszukiwaniu normalnego, godnego życia.
  • 2014-02-06 17:43 | AnnaMariaMagda

    Re:Miliony złotych dla Kościoła z resortu kultury

    Świetne podsumowanie sytuacji. ;) A mnie, jako podatnika chyba szlag trafi... nie ma dosłownie groszy (w porównaniu z 20 milionami) na rzeczy potrzebne społeczności, ale dla tej anachronicznej instytucji są, w dodatku MNIE nikt nie raczy zapytać, czy sobie życzę takiego przeznaczenia dla moich pieniędzy!
  • 2014-02-06 17:52 | AnnaMariaMagda

    Ukraińska rewolucja od kuchni

    Znakomite zdjęcia... A chociaż w tekście i na zdjęciach widać, że Ukraińcy chętnie nawiązują do siczy kozackiej, co dla na może nie być dobrą wróżbą, to i tak życzę im powodzenia. A czytając wypowiedzi ludzi z Majdanu kilka razy miałam łzy w oczach... oby im się udało! Oby nie było już żadnych ofiar... A jeśli im się uda, oby byli mądrzejsi niż my i po odzyskaniu niezależności nie wpadli dla odmiany w łapy chciwych, bezdusznych, ponadnarodowych korporacji...
  • 2014-02-06 17:52 | AnnaMariaMagda

    Tabory Majdanu

    Znakomite zdjęcia... A chociaż w tekście i na zdjęciach widać, że Ukraińcy chętnie nawiązują do siczy kozackiej, co dla na może nie być dobrą wróżbą, to i tak życzę im powodzenia. A czytając wypowiedzi ludzi z Majdanu kilka razy miałam łzy w oczach... oby im się udało! Oby nie było już żadnych ofiar... A jeśli im się uda, oby byli mądrzejsi niż my i po odzyskaniu niezależności nie wpadli dla odmiany w łapy chciwych, bezdusznych, ponadnarodowych korporacji...
  • 2014-03-07 12:22 | AnnaMariaMagda

    Nowy rozkład PKP: mniej pociągów, wolniejsze podróże

    W starym, czeskim serialu pewien doktor do rzeczywiście głupiej pielęgniarki mówił: "Gdyby głupota unosiła się w powietrzu, latałaby Pani jak gołębica". Gdyby głupota unosiła się w powietrzu, większość naszych polityków przebywała by stale w stratosferze. Lubię jeździć samochodem - teoretycznie.... Całą przyjemność obiera strach przed innymi kierowcami. Pracowałam wiele lat w firmie ubezpieczeniowej, napatrzyłam się zdjęć z miejsc wypadków i opisów przebiegu. Samochód jest jak broń palna - nie każdy powinien mieć pozwolenie. Masa ludzi, oczywiście głównie facetów z ich potrzebą rywalizacji, imponowania i kompleksami, nigdy nie powinna usiąść za kółkiem. Pociąg jest sposobem przemieszczania się kilkakrotnie bezpieczniejszym, nie wspominając już o kwestiach kosztów. Te miliardy złotych ładowanych dosłownie w błoto, aby powstały durne autostrady, na których więcej durnych facetów będzie mogło się zabić! Przy okazji zagrażając również nam, kobietom. Człowiek ma określone zdolności psycho-fizyczne, których nikt nie przeskoczy. Najlepszy refleks nie pomoże przy szybkościach rozwijanych przez nowe samochody! A w masie pędzących samochodów, drobne zdarzenie powoduje karambol, w którym może zginąć kilkanaście osób naraz. Samochodów na autostradzie nie wspomaga cały system bezpieczeństwa, jaki działa na torach, nie mówiąc o tym "drobiazgu", że na torach wszystkie pociągi jadą w tym samym kierunku i wypuszczane są ze stacji w odpowiednich odstępach czasu. A ilość ludzi jadących pociągiem? Jak to porównać do samochodów? A wygoda jazdy pociągiem o ileż większa! Siedzę kiedy chcę, wstaję kiedy chcę, bez zatrzymywania idę coś zjeść (w dalekobieżnym tylko, niestety) czy umyć ręce.. Spokojnie stoję w oknie i oglądam krajobrazy z perspektywy, z której nigdy nie widać ich z samochodu. Zarzynanie kolei, które trwa od 1990 roku, to efekt jakieś dziwnej choroby umysłowej połowy naszego społeczeństwa - tej brzydszej oczywiście. A politycy - którzy cierpią na tę samą chorobę oczywiście - ochoczo przypochlebiają się gustom i marzeniom "ludu" marnując nasze podatki na cel tak głupi, jak to tylko w tym nieszczęsnym kraju jakim stała się Polska, jest możliwe. :/
  • 2014-03-07 12:22 | AnnaMariaMagda

    Mniej pociągów, więcej śmierci na drogach

    W starym, czeskim serialu pewien doktor do rzeczywiście głupiej pielęgniarki mówił: "Gdyby głupota unosiła się w powietrzu, latałaby Pani jak gołębica". Gdyby głupota unosiła się w powietrzu, większość naszych polityków przebywała by stale w stratosferze. Lubię jeździć samochodem - teoretycznie.... Całą przyjemność obiera strach przed innymi kierowcami. Pracowałam wiele lat w firmie ubezpieczeniowej, napatrzyłam się zdjęć z miejsc wypadków i opisów przebiegu. Samochód jest jak broń palna - nie każdy powinien mieć pozwolenie. Masa ludzi, oczywiście głównie facetów z ich potrzebą rywalizacji, imponowania i kompleksami, nigdy nie powinna usiąść za kółkiem. Pociąg jest sposobem przemieszczania się kilkakrotnie bezpieczniejszym, nie wspominając już o kwestiach kosztów. Te miliardy złotych ładowanych dosłownie w błoto, aby powstały durne autostrady, na których więcej durnych facetów będzie mogło się zabić! Przy okazji zagrażając również nam, kobietom. Człowiek ma określone zdolności psycho-fizyczne, których nikt nie przeskoczy. Najlepszy refleks nie pomoże przy szybkościach rozwijanych przez nowe samochody! A w masie pędzących samochodów, drobne zdarzenie powoduje karambol, w którym może zginąć kilkanaście osób naraz. Samochodów na autostradzie nie wspomaga cały system bezpieczeństwa, jaki działa na torach, nie mówiąc o tym "drobiazgu", że na torach wszystkie pociągi jadą w tym samym kierunku i wypuszczane są ze stacji w odpowiednich odstępach czasu. A ilość ludzi jadących pociągiem? Jak to porównać do samochodów? A wygoda jazdy pociągiem o ileż większa! Siedzę kiedy chcę, wstaję kiedy chcę, bez zatrzymywania idę coś zjeść (w dalekobieżnym tylko, niestety) czy umyć ręce.. Spokojnie stoję w oknie i oglądam krajobrazy z perspektywy, z której nigdy nie widać ich z samochodu. Zarzynanie kolei, które trwa od 1990 roku, to efekt jakieś dziwnej choroby umysłowej połowy naszego społeczeństwa - tej brzydszej oczywiście. A politycy - którzy cierpią na tę samą chorobę oczywiście - ochoczo przypochlebiają się gustom i marzeniom "ludu" marnując nasze podatki na cel tak głupi, jak to tylko w tym nieszczęsnym kraju jakim stała się Polska, jest możliwe. :/
  • 2014-03-20 14:05 | AnnaMariaMagda

    Lodowate serce narodu

    Panie Profesorze Drogi, że tak sobie pozwolę, bo czytam i lubię... Wiem, że Pan wie, że aż tak źle nie jest - jest spora grupa ludzi w kraju, którzy wiedzą co to UE, Parlament Europejski, Lewica i prawica, itd. itp. Oczywiście, niestety, grupa niewiedzących jest większa. Mam pewność, że to jedna z przyczyn, dla których Pan zdecydował się zająć polityką - zajęcie, które u nas, obecnie, wyjątkowo źle się kojarzy. Jednak sądzę, że nie politycy i polityka odpowiadają za tę niechęć oraz za tę niewiedzę - a w każdym razie nie tylko... MEDIA - to jest współczesne zło, straszne zło. Anglicy mają swoje wspaniałe BBC - my już praktycznie nie mamy TVP. Oznacza to, że nie ma przeciwwagi dla mediów komercyjnych, goniących ślepo za kasą, czyli za sensacją. Nie ma TVP - takiej, jak powinna być, czyli BEZ REKLAM, niezależnej od KAPITAŁU i niezależnej od kolejnych RZĄDÓW. Tak właśnie niezależna jest BBC. Brak takiej TVP to brak RZETELNEJ, OBIEKTYWNEJ INFORMACJI, brak kogoś, kto by "prostaczkom" w przystępny sposób tłumaczył świat, tak, aby nie zniechęcać a zachęcać do jego poznawania. Telewizja to wspaniały wynalazek - odczuwam to za każdym razem, kiedy na kanałach typu Planet, Animal Planet, itp. oglądam niewiarygodne wprost filmy dokumentalne, przyrodnicze, historyczne i wszelkie inne. Jestem ogromnie wdzięczna ludziom, którzy wybierają się odległe miejsca lub odległą przeszłość, aby wprost przed mój wygodny fotel dostarczyć przepiękne obrazy lub całą masę różnorakiej wiedzy. Jest to możliwe, ponieważ są kraje prawdziwie cywilizowane, w których telewizja nie służy tylko do tego, co u nas. Ponieważ wszystkie te wyprawy, te wspaniałe filmy, KTOŚ musi sfinansować - i KTOŚ to rzeczywiście robi... KTO? O to jest pytanie dla naszych polityków...
  • 2014-03-20 14:05 | AnnaMariaMagda

    "Lodowate serce narodu"

    Panie Profesorze Drogi, że tak sobie pozwolę, bo czytam i lubię... Wiem, że Pan wie, że aż tak źle nie jest - jest spora grupa ludzi w kraju, którzy wiedzą co to UE, Parlament Europejski, Lewica i prawica, itd. itp. Oczywiście, niestety, grupa niewiedzących jest większa. Mam pewność, że to jedna z przyczyn, dla których Pan zdecydował się zająć polityką - zajęcie, które u nas, obecnie, wyjątkowo źle się kojarzy. Jednak sądzę, że nie politycy i polityka odpowiadają za tę niechęć oraz za tę niewiedzę - a w każdym razie nie tylko... MEDIA - to jest współczesne zło, straszne zło. Anglicy mają swoje wspaniałe BBC - my już praktycznie nie mamy TVP. Oznacza to, że nie ma przeciwwagi dla mediów komercyjnych, goniących ślepo za kasą, czyli za sensacją. Nie ma TVP - takiej, jak powinna być, czyli BEZ REKLAM, niezależnej od KAPITAŁU i niezależnej od kolejnych RZĄDÓW. Tak właśnie niezależna jest BBC. Brak takiej TVP to brak RZETELNEJ, OBIEKTYWNEJ INFORMACJI, brak kogoś, kto by "prostaczkom" w przystępny sposób tłumaczył świat, tak, aby nie zniechęcać a zachęcać do jego poznawania. Telewizja to wspaniały wynalazek - odczuwam to za każdym razem, kiedy na kanałach typu Planet, Animal Planet, itp. oglądam niewiarygodne wprost filmy dokumentalne, przyrodnicze, historyczne i wszelkie inne. Jestem ogromnie wdzięczna ludziom, którzy wybierają się odległe miejsca lub odległą przeszłość, aby wprost przed mój wygodny fotel dostarczyć przepiękne obrazy lub całą masę różnorakiej wiedzy. Jest to możliwe, ponieważ są kraje prawdziwie cywilizowane, w których telewizja nie służy tylko do tego, co u nas. Ponieważ wszystkie te wyprawy, te wspaniałe filmy, KTOŚ musi sfinansować - i KTOŚ to rzeczywiście robi... KTO? O to jest pytanie dla naszych polityków...
  • 2014-03-26 22:10 | AnnaMariaMagda

    Re:PO i PiS: remis ze wskazaniem na Platformę

    To prawda, nie liczy się człowiek, tylko legitymacja - i wszyscy się dziwią, że tak mało chętnych do głosowania na te legitymacje. Ja wiem na KOGO zagłosuję w euro wyborach - a że tak się składa, że ta osoba będzie na liście Europy Plus, ma mniejsze znaczenie. Jestem natomiast w rozterce z innego powodu - mam nie jednego poważnego kandydata, muszę zdecydować, kto bardziej przyda się w kraju, a kto w Brukseli. ;)
  • 2014-03-26 22:12 | AnnaMariaMagda

    Re:PO i PiS: remis ze wskazaniem na Platformę

    Taaaa... A PiS - poprzednio Porozumienie Centrum? to święty był i jest.... Bez grzechu, jak śnieg biały po prostu. Nigdy nie wyjaśniona afera z czasów Porozumienia Centrum była niezłych rozmiarów, tylko prasy niezależnej jeszcze nie było.
  • 2014-03-26 22:17 | AnnaMariaMagda

    Re:IPN w rozbiórce

    Poszerz wiedzę człowieku, mózg pogimnastykuj, naucz się myśleć s a m o d z i e l n i e. Żenada, jak można wypisywać takie bzdury. :/
  • 2014-03-26 22:20 | AnnaMariaMagda

    Re:IPN w rozbiórce

    Życzyłabym sobie i wszystkim uczciwym ludziom w naszym kraju, aby IPN wyprowadził się nie tylko symbolicznie. Istnienie tej instytucji to koszmarne następstwo projektu politycznego "PO-PiS", a obecnie dowód na to, że Platforma nie posiada ani odwagi, ani chęci urządzenia w Polsce cywilizowanego Państwa Prawa.
  • 2014-05-08 11:03 | AnnaMariaMagda

    Re:Podwyższenie wieku emerytalnego jest konstytucyjne

    Szczeniaku, przestań obrażać ludzi, o których życiu nie masz najmniejszego nawet pojęcia! Zaczęłam pracować w 1997 roku, całe życie pracowałam uczciwie, nigdy się nie "obijałam", żadnych "dodateczków" nie dostawałam, nie mam pojęcia jakie to dodatki masz na myśli. Przepracowałam 38 lat, na szczęście nie objęła mnie jeszcze żadna reforma i na emeryturę przeszłam jak człowiek, a nie jak jakiś niedobitek systemu po pracy na nowych kapitalistów i neoliberałów, którzy za słuszne uważają ratowanie budżetu Państwa cudzym kosztem, w tym - obowiązkowo - kosztem najsłabszych. Ale po co ja piszę, do takiego jak Ty żadne tłumaczenie nie trafi. :(
  • 2014-05-08 11:03 | AnnaMariaMagda

    Re:Podwyższenie wieku emerytalnego jest konstytucyjne

    Oczywiście w 1967 roku - ot co robią nerwy!
  • 2014-05-08 11:18 | AnnaMariaMagda

    Re:Podwyższenie wieku emerytalnego jest konstytucyjne

    Studiowałam ekonomię, nie prawo - jednak przez 1 rok miałam "prawoznawstwo", bo ekonomia ma często styczność z prawem. Jak widać zresztą po tej sprawie.... Żyłam do tego dnia w przekonaniu że prawa nabyte są święte. Uczono mnie tego na studiach, a potem, kiedy zaczęłam pracować w branży finansowej gdzie znajomość zasad prawa była bardzo potrzebna, to się przewijało stale. Już dobrych kilka lat temu Pani Profesor Ewa Łętowska w jakimś wywiadzie dała do zrozumienia, że Trybunał Konstytucyjny niestety składa się z ludzi o różnym stopniu znajomości i wyczucia "ducha prawa" a nie tylko jego litery, a do tego robi się coraz bardziej upolityczniony poprzez system zgłaszania kandydatów do składu Trybunału. Teraz widać efekty tego właśnie systemu zgłaszania sędziów. Doczekaliśmy orzecznictwa na usługach polityki, co oznacza, że zwykłego człowieka nic już nie chroni. Dla polityków od dawna jesteśmy niczym - maszynkami do pracy i głosowania, po stosownym ogłupieniu przy pomocy mediów - a teraz okazało się, że nie mamy już nawet tej "ostatecznej" ochrony w sprawach najpoważniejszych. Jestem ciekawa tylko jednego - kiedy już większość młodych wyemigruje, a starsi ale jeszcze zdolni do pracy, wymrą z powodu chorób i braku pieniędzy na służbę zdrowia - z czego rząd się wyżywi?
  • 2014-05-08 11:32 | AnnaMariaMagda

    25 lat z „Gazetą Wyborczą”

    Na 25-lecie życzę Paniom i Panom z Gazety, aby nadszedł taki czas, kiedy będą mogli pisać wyłącznie o przyjemnych rzeczach. ;) No wiem... to nierealne. Ale przynajmniej, aby tych przyjemnych tematów było znacznie więcej, niż nieprzyjemnych. O przyjemnych sprawach można przecież pisać z takim samym zaangażowaniem i dociekliwością. ;)
  • 2014-05-28 14:37 | AnnaMariaMagda

    Re:Czy jesteś antysemitą?

    Nie znam ani jednej osoby pochodzenia żydowskiego... ale "pochodzenie żydowskie" dziedziczy się ... po matce, czyli mogę wcale nie wiedzieć, że znam taką osobę. Bo jej nazwisko jest np. Kowalski. Dlatego do pewnego momentu nie istniała dla mnie wcale "kwestia żydowska". Lubię historię, więc oczywiście wiedziałam kiedy Żydzi pojawili się w Polsce i w jakich okolicznościach. Oczywiście jak wszyscy wiedziałam też, dlaczego już ich nie ma... Jestem już w takim wieku, że agresja Izraelska na Palestynę była dla mnie wtedy sprawą aktualną - cała prasa w Polsce o tym pisała, a ja byłam już w wieku czytania prasy i interesowania się światem. ;) Mój nieprzyjazny (delikatnie mówiąc) stosunek do państwa Izrael zaczął się wtedy, a z latami i kolejnymi informacjami o tym, co Izrael wyprawia w Palestynie i jak bardzo źle traktuje Palestyńczyków (przy karygodnym milczeniu reszty państw oraz wręcz poparciu USA) moje negatywne nastawieni rosło. Jak dla mnie, Izrael popełnia na Palestyńczykach taką samą zbrodnię, jaką hitlerowskie Niemcy popełniły na nas i innych narodach europejskich. Czuję się siostrą w nieszczęściu Palestyńczyków, a tym samym wrogiem Izraela. Wszelkie inne sprawy nie mają dla mnie znaczenia... no, poza niektórymi elementami ich kultury i religii, które mnie bardzo rażą jako kobietę. Ich kultura i religia są chyba bardziej jeszcze patriarchalne niż w polskie, co sprawia, że moja nienawiść do Izraelczyków w znacznie, znacznie większym stopniu dotyczy mężczyzn, niż kobiet. A może nawet kobiet nie dotyczy wcale. Wiadomo, że to oni uprawiają politykę, czyli są odpowiedzialni za te wszystkie zbrodnie, o których tak obojętnie co jakiś czas donosi światowa prasa.
  • 2014-05-28 14:48 | AnnaMariaMagda

    Re:Janusz Korwin-Mikke: śmiać się czy bać się?

    Poglądy JKM w "kwestii kobiecej" są tak potwornie irytujące i tak anachroniczne, że nie zadaję sobie trudu, aby dokładniej poznać jego poglądy na gospodarkę. Nie sądzę jednak, aby facet głoszący takie bzdury o roli kobiet, mógł jednocześnie mieć rozsądne poglądy na cokolwiek innego. Jak dla mnie JKM przeniósł się w nasze czasy prosto z głębokiego Średniowiecza i jest "spalony" na zawsze, nawet jeśli dla zyskania w oczach opinii zaczyna odkręcać to, co kiedyś o nas, kobietach, mówił. Bardzo mnie dziwi i martwi, że są młode kobiety tak dalece nie ceniące swojej godności, że mogą na niego głosować i jeszcze się tym chwalić publicznie. Nie przytoczę teraz żadnego cytatu, JKM funkcjonuje na marginesie polskiej polityki 25 lat, nazbierało się tych jego karygodnych wypowiedzi tyle, że kto by to spamiętał wszystko. Ich ogólna wymowa zawsze była taka sama: "kobiety do garów i bachorów!". Wrrrrrrrrr!!
  • 2014-05-28 15:07 | AnnaMariaMagda

    Re:IPN kontra Jaruzelski – wojna pośmiertna

    W długim życiu Generała jest tylko jeden fakt kontrowersyjny - wiadomo, wprowadzenie stanu wojennego. Fakt, mnie również to przeraziło, kiedy wychodząc z domu w centrum Warszawy 13 grudnia, zastałam na ulicy skata, czy jak tam się to coś podobne do czołgu nazywało. Fakt, złapałam cokolwiek z ubrań, psa pod pachę i uciekłam do mamy na Mokotów, gdzie żadnych takich widoków nie było. ;) I przez jakieś 2-3 miesiące byłam oburzona, obrażona, zbulwersowana, itd. ;) A potem zaczęłam czytać, rozmawiać ze znajomymi i myśleć. Nie będę pisać, ile codziennych spraw starano się wtedy uporządkować, sama już dokładnie nie pamiętam, jak to w szczegółach wyglądało - ogólnie można powiedzieć, że pod dowództwem Generała (a podobno dowódcą był świetnym) jego podwładni starali się trochę wojskowego porządku wprowadzić do cywilnego życia, co z pewnością nikomu nie zaszkodziło. ;) Już po 1990 roku, kiedy emocje opadły (wśród zdrowej psychicznie części społeczeństwa i publicystów) zaczęto coraz więcej mówić i pisać o tym, że chociaż nikt nie wie "co by było gdyby" to jednak Generał miał rację i uchronił Polskę od strasznego nieszczęścia. A czyż samo to, że to jemu w 1989 roku zawdzięczamy "aksamitną", bezkrwawą rewolucję, nie stanowi dostatecznej zasługi? Nie mówiąc o jego zasługach żołnierskich, o których tak zwani patrioci z prawicy, w tym z IPN, nie chcą nawet wspomnieć. "Instytut Pamięci Narodowej" - ładna mi pamięć! To raczej pełna skleroza, w nie żadna pamięć! Ale najwstrętniejsze, najohydniejsze jest to, że starego człowieka szargali bez żadnego szacunku dla wieku i współczucia dla choroby, a teraz jeszcze i zmarłemu spokoju nie dają! To podłość i małość w stopniu niewyobrażalnym dla porządnego człowieka! Żołnierz nie ma ich zdaniem prawa spocząć na cmentarzu wśród swoich TOWARZYSZY BRONI?! Jak tak, to ja przyszłe miejsce dla tego z IPNu widzę tylko tam, gdzie zasłużył - pod płotem, na zewnątrz cmentarza!
  • 2014-09-30 00:04 | AnnaMariaMagda

    Re:Za kompetencje w państwowych firmach trzeba płacić rynkowo.

    Nie mam nic do Pani Marii Wasiak. Ale mam bardzo dużo do kogoś, kto skonstruował umowę w taki sposób! Po pierwsze - wysokość odprawy. To jest niesamowity skandal! W kraju nadal wielkiego bezrobocia, gdzie nadal są ludzie, których z emerytury nie stać na jednoczesne zapłacenie za mieszkanie, jedzenie i leki, daje się pół miliona odprawy!! Po drugie - WARUNKI wypłat tych odpraw. Rozumiem, że jak firma zwalnia pracownika, z powodów dotyczących firmy, a nie pracownika, to należy się odprawa. Ale kiedy pracownik SAM ODCHODZI do innej pracy, NIC mu się nie należy! To drugi niesamowity skandal, że płaci się odprawę komuś, kto sobie znalazł inną pracę! Za ten wzór umowy czy kontraktu, ktoś z PKP powinien iść siedzieć za marnotrawstwo publicznych pieniędzy!
  • 2014-09-30 00:06 | AnnaMariaMagda

    Re:Za kompetencje w państwowych firmach trzeba płacić rynkowo.

    Jest jeszcze gorzej - żeby jechać pociągiem, to trzeba jeszcze, żeby ten pociąg BYŁ... a w ostatnich latach PKP głównie likwiduje połączenia kolejowe, do wielu miejsc w Polsce zostały już tylko tory porosłe trawą, a dojechać tam można własnym samochodem, jak się go ma...
  • 2015-05-17 15:27 | AnnaMariaMagda

    Re:Zatrząsł sceną: najpierw muzyczną, a teraz polityczną

    @_sens, piszesz: "Starsi są emocjonalni i to jeszcze w większym stopniu niż młodzi zwłaszcza w sferze politycznej. Starsi śledzą po kolei wszystkie wiadomości w telewizji...po kolei teleexpress...panorama...polsat wydarzenia..tvn 24 fakty. Zaraz po przyjściu z roboty typowy 50 latek siada z talerzem zupy przed TV i faszerując swa głowę zakłamanymi telewizyjnymi debatami, sondażami...od 17stej do 20:30 dzień w dzień. On oczywiście analizuje, syntezuje ale tylko i wyłącznie w granicach wytyczonych przez mass media. " Bardzo chciałabym wiedzieć, skąd masz tak dokładną wiedzę o tym, co robią "starsi" ludzie w Polsce. Jakieś własne badania prowadziłeś? Nie mówiąc o tym, że każdy 50-latek właśnie się na Ciebie śmiertelnie obraził za zaliczenie do "starszych". :p Starsza to ja jestem - mam 65 lat, czyli już emerytura. :p No i ad meritum: Jako osoba rzeczywiście starsza, odpowiem w imieniu moim, rodziny i moich przyjaciółek równolatek. W moim środowisku JUŻ NIE OGLĄDAMY TV, Oczywiście, wybrane programy, jedni więcej, drudzy mniej - jedni filmy przyrodnicze i inne dokumentalne, inni seriale i filmy fabularne, wiadomości, owszem, JEDNEJ stacji, też nie zawsze i nie w całości. MY CZYTAMY. PAPIER. Tak mamy - LUBIMY PAPIER. Ja osobiście czytam tygodnik "Polityka", tygodnik "Przegląd" oraz Gazetę Wyborczą. Kiedyś się mówiło: "Pokaż co czytasz, dowiem się kim jesteś". Dawno to było.... :( Ja oczywiście czytam też w internecie, jak widać. Ale umiejętności samodzielnego myślenia i oceniania nauczyłam się CZYTAJĄC KSIĄŻKI. Przeczytałam ich taką ilość, wszelkich rodzajów za wyjątkiem badziewia, że teraz już pozwalam sobie na spędzanie czasu przy zabawie w komputerze, czytam tylko najulubieńszych autorów. Obserwując współczesną Polskę i czytając statystyki czytelnictwa, rozumiem, czemu nasze społeczeństwo jest, jakie jest. Nie chce mi się pisać tu eseju o wartości czytania książek dla poznania świata, poznania postaw i charakterów ludzkich a poprzez to poznania samego siebie. Było takich opracowań masę i z pewnością co najmniej kilka można znaleźć w necie - jeśli ktoś chce dowiedzieć się czego ważnego. A jak nie chce (a najczęściej nie chce) to moje powielanie znanych prawd nic nie zmieni. P.s. Wiem, że w necie pisanie dużymi literami oznacza "krzyk" - licho wie czemu. Ja to stosuję jako podkreślenie, bo inaczej się podkreślić nie da. :p
  • 2015-06-25 18:10 | AnnaMariaMagda

    Ustawa o in vitro

    [link=http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1623995,1,ustawa-o-in-vitro-w-koncu-przyjeta-co-sie-zmieni.read][/link] Szokująca jest ta liczba - 1,5 mln par, które nie mogą w inny sposób mieć dziecka. Bardzo dobrze, że wreszcie jest ta ustawa... ale... "Doprowadzając do przyjęcia ustawy, Platforma Obywatelska załatwia i własny polityczny interes. Ten ruch niewątpliwie może jej pomóc w walce o odzyskanie liberalnych wyborców, którzy odwracają się od PO rozczarowani jej światopoglądową hipokryzją." Nie jestem wyborcą PO, jestem zawsze za Lewicą, jakąkolwiek - nigdy nie poprę prawicowej partii, całe życie byłam pracownikiem najemnym, w PRL-u czułam się świetnie, w pracy byłam ceniona i szanowana. Niestety, zdążyłam jeszcze zaznać "uroków" kapitalizmu, musiałam odejść na emeryturę o 5 lat wcześniej niż planowałam, tym samym obciążając Państwo dodatkowymi kosztami. Ale "oni" chcieli młodych, których łatwiej wykorzystać, taka stara wyga jak ja, ze znajomością całej firmy w najmniejszym palcu, była "solą w oku". Wracając do artykułu. Gdybym była wyborcą PO - a jak wiadomo, poziom wiedzy o świecie w tej grupie jest wyższy, niż na przykład wśród elektoratu PiS - nie dałabym sobie oczu zamydlić. Tę ustawę należało przyjąć co najmniej kilka lat temu, a jeśli nie, to przynajmniej przed wyborami prezydenckimi, a nie teraz, kiedy ziemia się pali pod nogami. Teraz to "każdy głupi" się domyśli, że to wyłącznie podlizywanie się wyborcom w strachu o polityczne kariery i stołki, a te 1,5 mln ludzi kompletnie nie ma znaczenia. Paskudna jest ta polska polityka, bardzo paskudna. Nie wiem, czy wszędzie tak jest, zresztą co mnie to obchodzi. Obchodzi mnie to co jest w moim kraju - i szlag mnie trafia na to, co się tu wyprawia. Strach gazetę otworzyć (Gazetę Wyborczą, jestem jej wierna od trzeciego numeru, dwóch pierwszych nie dostałam), bo wiem, że pewnie zaraz przeczytam coś, co mnie znowu zdenerwuje, normalnie chorobą serca grozi teraz czytanie gazet i oglądanie wiadomości! Albo, jak w tym przypadku, co najmniej dużym niesmakiem... Błeeeee, żeby to ująć obrazowo. :p
  • 2015-06-25 18:16 | AnnaMariaMagda

    Re:Troszczmy się o Polskę, mamy ją tylko jedną.

    [i]"PO już nic nie uratuje, i dobrze! A PiSem możesz tylko straszyć swoje dzieci: jak nie zjesz kaszki, to przyjdzie Jarek K. i cię zje! ;-) "[/i] Widać, że nie pamiętasz IV RP młody... jest czym straszyć, zdecydowanie jest czym. Oby nigdy nie nastąpił powrót rządów PiS, to najgorsze co może nas spotkać - poza wojną domową oczywiście. :(
  • 2017-06-22 15:14 | AnnaMariaMagda

    Re:Starsi politycy znów dochodzą do głosu

    Nie pływam - nie umiem, nie jeżdżę na rowerze - nie umiem, ale również nie czuję się stara w sensie mentalnym. Jest właśnie tak, że wiek jest kwestią względną. Są młodzi (metryką) staruszkowie i starzy (metryką) młodzieniaszkowie, którzy nigdy nie zdołali się zestarzeć duchem. ;)) Po odejściu mojej mamy w ub. roku (miała 92 lata, ale to choroba przy pomocy służby zdrowia była przyczyną, nie wiek!) zestarzałam się o kilkanaście lat.. ale i tak nadal jestem młodsza od wielu ludzi w średnim wieku. ;)
  • 2017-06-22 16:14 | AnnaMariaMagda

    Re:Starsi politycy znów dochodzą do głosu

    To dobrze, że młodzi głosują na starszych, za to godnych zaufania. Czyli wykazują więcej zdrowego rozsądku, niż bardzo wielu starszych. Ale starsi nie są aż tak bardzo winni... cała wielka machina medialna, przez lata pracowała nad tym, aby zrobić z ludzi głupków. Te kretyńskie programy typu Big Brader, to idiotyczne nastawienie "dobra wiadomość to zła wiadomość", całkowity brak pozytywnych wzorców, całkowity brak poważnych informacji i poważnych programów popularyzujących wiedzę z różnych dziedzin... My tu nad Wisłą mieliśmy nieporównanie lepszą telewizję, a jednak okazało się, że aż 30% społeczeństwa można okłamać i ogłupić zdumiewająco łatwo. U nas to oczywiście kretyńska niechęć do wszystkiego, co z PRL-, czyli typowe dla Polaków "wylewanie dziecka z kąpielą". Dla mnie PRL jest krajem mojego dzieciństwa, młodości i dorosłości. Urodziłam się w 1950, całe moje dorastanie i dorosłe życie to PRL. Pochodzę z rodziny "inteligencji pracującej" z wcześniejszymi korzeniami w małych dworkach szlacheckich. Małych i biednych, ale z wartościami. Ale to co mnie ukształtowało ostatecznie i na zawsze, to KSIĄŻKI. W domu najwięcej było książek, teraz też najwięcej miejsca zajmują regały i półki na książki. W mojej całej rodzinie było tak samo, u moich przyjaciół też - "swój ciągnie do swego". ;)) No i tu dochodzę do sedna mojej myśli... Ja mam bardzo konkretne, określone poglądy, na większość spraw. Przeczytane książki (oczywiście w PRL NIE wydawano "harlekinów") pomogły mi ukształtować mój stosunek do ludzi, do polityki, do wszystkiego. To NIE oznacza, że przejęłam cudze poglądy. Książki (różne, w tym popularno-naukowe) dają wiedzę a wiedza zmienia spojrzenie na rzeczywistość. A co do polityki, najważniejszą książką był podręcznik "Ekonomia kapitalizmu". Wbrew temu, co się mówi o tamtych czasach, po 1980 wiele się zmieniło, na uczelni była atmosfera wolności. A ja poszłam na studia zaoczne, właśnie wtedy. Jestem socjalistką z pełnym przekonaniem, od dawna, "Ekonomia kapitalizmu" tylko pokazała mi jak wygląda gospodarka w tym systemie "nieustających kryzysów", oraz jaki to może wywierać wpływ na społeczeństwo. Bałam się i nienawidziłam kapitalizmu zanim się z nim zetknęłam A kiedy już nastał u nas, okazało się, że rzeczywistość jest nieporównanie gorsza od obaw. Dlatego zawsze będę popierać wyłącznie polityków, którzy mają poglądy lewicowe, a nie tylko puste hasła. Często jest to poparcie na zasadzie "mniejszego zła", bo niestety Lewica ma u nas pod górkę - właśnie przez ten głupi stosunek Polaków do PRL. Nie pamiętają darmowej i coraz lepszej w miarę upływu lat od wojny służby zdrowia, w tym pielęgniarek i dentystów w szkołach, nie pamiętają likwidacji analfabetyzmu i "1000 szkół na 1000-lecie", systemowego BRAKU BEZROBOCIA, wczasów za małe grosze, kolonii dla dzieci, ani tego, że naprawdę było coraz lepiej. Urodziłam się PO wojnie, ale mam ją w genach... do dziś na każdy wybuch, "strzał z gaźnika" samochodu, itp. dosłownie podskakuje i serce mi zamiera. Mam wciąż w oczach osmaloną ścianę zamku królewskiego, sterczącą nad trasą jak memento. Pamiętam, bo WIEM, ile zginęło ludzi, ale również wiem, jakie straty poniosła gospodarka i wszelkie inne obszary państwa polskiego. Jeśli ktoś zapomina o tym, jakiego wysiłku całego społeczeństwa, ale organizowanego przez kolejne rządy, wymagała odbudowa kraju z tak strasznych zniszczeń, to daje świadectwo nie tylko głupoty, ale wręcz podłości. Czasy, kiedy jeszcze żył Stalin, były z pewnością okropne, na szczęście tego nie wiem. Ale później było już coraz bardziej normalnie, a w kwestii odbudowy, na to był nastawiony cały wysiłek. Nie zapomnę tych podłych kretynów, którzy po 1990 zaczęli wrzeszczeć, że trzeba zburzyć Pałac Kultury, bo to dar sowiecki. Czy może być większa głupota??! Co za różnica, kto dał, teraz to jest nasze, ma już naszą historię, nasze instytucje kultury tam "mieszkają" od dziesięcioleci, a sam gmach posiada OGROMNĄ wartość ściśle materialną. Mieszkałam w Śródmieściu 30 lat, oczywiście często bywałam w Pałacu - w kinie, w teatrze, na wystawach oraz w restauracji... Tam jest pięknie. Trzeba być strasznym prostakiem, żeby chcieć to wszystko zniszczyć, tylko z powodu tego, że "ktoś" nam to dał w prezencie, a my tego "kogoś" nie lubimy. To wszystko razem sprawia, że mnie nie sposób nabrać na slogany. Tylko człowiek NIE zmieniający poglądów może zdobyć moje zaufanie, ale poza poglądami (jak dla mnie lewicowymi) musi być Człowiekiem Przyzwoitym. I mądrym oraz wykształconym w odpowiednich dziedzinach - Pan Tadeusz Mazowiecki był przyzwoitym człowiekiem, ale nie znał się na gospodarce... A ludzi, którzy już dal się poznać od różnych stron, w tym przyzwoitości i mądrości, zdecydowanie łatwiej znaleźć wśród starszych. To logiczne... ;))
  • 2017-06-30 03:36 | AnnaMariaMagda

    Re:Starsi politycy znów dochodzą do głosu

    Wtedy na tego zwariowanego Antka jeszcze nie zwracałam uwagi - był nikim. Ale wcale mnie nie dziwi to, że chciał zburzenia PKiN - to w jego stylu. Logika to dla niego pojęcie całkowicie obce, a może nawet (kto wie?) wrogie. Bo przecież i słowo i samo pojęcie nie pochodzi z Polski tylko z "Zachodu". Dokładnie z Południa, ale dla Antka to pewnie "wsio rawno". ;)
  • 2017-09-03 17:34 | AnnaMariaMagda

    Re:W centrum Warszawy ktoś wyciął pomnik przyrody

    "Jednym słowem: jest wielkie zamieszanie, a winnego brak." Stara, rzymska zasada głosi: "Winien jest ten, kto ma z tego korzyść". Rzymianie nie bawili się w dzielenie włosa na czworo... Brak jakiejkolwiek reakcji ludzi (nikt nie sfotografował, itp) to niezwykła bezczelność tych "drwali". Normalnemu człowiekowi nie przychodzi do głowy, że "w biały dzień", na oczach przechodniów, można robić coś nielegalnego. Dodatkowo, trzeba by wiedzieć, że to nielegalne... tabliczki "pomników przyrody" są malutkie i trzeba podejść tuż pod drzewo, żeby taką zobaczyć, a raczej podejść, obejść drzewo i dobrze się przypatrzeć. W "moim" parku niedaleko domu, jest cudowany, ogromny platan - co jakiś czas sprawdzam, czy tabliczka jest - tak, na wszelki wypadek. Wiem, gdzie ona jest, a i tak nie od razu ją dostrzegam...
  • 2017-09-03 17:44 | AnnaMariaMagda

    Re:Franciszek korzystał z pomocy psychoanalityczki. Modlitwa czasem nie wystarczy

    "Zobaczyć człowieka w człowieku – jakże to nie do zrobienia." Oj to prawda... nawet i tu, komentarz: "Frańciszek Wielki przesyła apel do prawdziwych P0laków ,katolików i patriotów.,leczcie się u psychiatry.!!!! " Jakże nie na miejscu... Po pierwsze, psychoanalityk, to NIE psychiatra. Psychoanalityk NIE jest od leczenia chorób! Natomiast Papież jest człowiekiem mądrym, rozsądnym, ale i wrażliwym - dlatego udał się do specjalistki, żeby nikogo nie obarczać swymi problemami a porozmawiać z mądrym człowiekiem. Trochę więcej wiary w ludzi przydało by się całej ludzkości. A szukanie sensacji to cecha mediów, które przecież mają zarabiać na swoich właścicieli. Proste umysły niestety dają się mamić, ponieważ nie rozumieją, jak to działa. Już nie pamiętam, który to Amerykanin powiedział: "To, że pies ugryzł człowieka, to nie jest wiadomość. To, że człowiek ugryzł psa, to jest wiadomość" - w domyśle, wiadomość na 1 stronę gazety. A wszystko w imię "sprzedawalności", oglądalności, itd.
  • 2017-09-20 14:08 | AnnaMariaMagda

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Było by dobrze, gdyby wszyscy dyskutujący o tym, co dziś, nie zapominali o liczbie wciąż żyjących uczestników tego, co kiedyś. Jak czytam: [i]"Jeśli szukać analogii do dzisiejszych lęków i dyskomfortów związanych z możliwościami opresji ze strony władzy, to nie da się ich znaleźć bliżej czasowo niż w okresie przed 1989 r."[/i] to nie za bardzo mogę poważnie traktować całość artykułu... znajomość rzeczywistej historii jest istotna dla analiz współczesności. Gdyby w miejsce daty roku 1989 autorzy wpisali rok 1956, to pełna zgoda. Przed "odwilżą" nawet tzw. "zwykły człowiek" nie czuł się pewnie. Ja urodziłam się w 1950r., zaczęłam dostrzegać coś poza swoim domem i bliskim otoczeniem, około 1970r. Przez cały okres życia w PRL czułam się całkowicie bezpiecznie, z jednym wyjątkiem - okresu około 1 m-ca po 13 grudnia 1981r. Zarówno obecna opozycja, jak i publicyści, wciąż zapominają, że w PRL opozycja to była mała grupa, a "zwykli ludzie" nie za bardzo interesowali się polityką i żyli sobie spokojnie - mało, że spokojnie, żyli sobie wesoło i miło, "o zgrozo!". Moje koleżanki w absolutnej większości dobrze wspominają czasy PRL, ze względu na poczucie bezpieczeństwa właśnie. W tym bardzo ważnego bezpieczeństwa socjalnego. I nie chodzi o pieniądze, tylko o PEWNOŚĆ PRACY oraz pomocy państwa w przypadku "czegokolwiek". Pięknoduchowskie pragnienie "wolności" wciąż nie bierze pod uwagę, że to, co dawał PRL jest dla "zwykłego człowieka" ważniejsze. PEWNOŚĆ PRACY = GODNOŚĆ i BEZPIECZEŃSTWO. I daję słowo, ja w PRL czułam się WOLNA. Oczywiście nie zajmowałam się żadną działalnością opozycyjną czy podobną. Uczyłam się, bawiłam się, potem pracowałam i bawiłam się, całą młodość spędziłam na prywatkach z przyjaciółmi, taniec, muzyka (rock'n roll!!), zakochania, odkochania, itp. sprawy. Polityka dotarła do mnie dopiero w sierpniu 1980r. Oczywiście wstąpiłam do Solidarności - jak cała rodzina. Pochodzę z "inteligencji pracującej" - warstwy społecznej kompletnie zniszczonej po 1990 roku, czego nigdy nie wybaczę wszystkim, którzy się wtedy wzięli do rządzenia, nie mając pojęcia, jak to robić. Jestem PRZECIW PiS. NIENAWIDZĘ tego małego gnoma i wszystkich tych jego... tych bez kręgosłupów, bez własnych poglądów, bez sumienia, moralności, bez człowieczeństwa, gotowych na wszystko, byle się przypodobać, zdobyć jakieś stanowisko, obojętne jakie, byle była z tego kasa, ...itd. itp. Ale nie darzę sympatią żadnego rządu po 1990, nawet "moje" SLD zawiodło mnie. Bardzo jestem zadowolona, że wprowadzili Polskę do Unii, ale polegli na innych sprawach. ZAPOMNIELI od czego w polityce jest LEWICA. A ja jestem socjalistką z absolutnego przekonania, że tylko taki system jest dla ludzi - wszystkich ludzi, nie dla wybranych, dorabiających się milionów, a nawet miliardów (!!!) na pracy innych! Mam nadzieję, że tutaj nie muszę tłumaczyć, co to jest socjalizm, skąd się wziął, ani że w Polsce nigdy go nie było. Byliśmy dość blisko, ale to jeszcze nie było to. ZSRR do socjalizmu nie dążył, więc kraje zależne, nawet jeśli wielu ludzi uważało, że to była by właściwa droga, nie mogły jej wybrać. Mogłabym pisać i pisać... ale to nie ma sensu. Panowie autorzy (których lubię i zawsze czytam) nie czytają komentarzy, a jeśli nawet, to i tak wierzą, że są mądrzejsi.
  • 2018-01-24 20:42 | AnnaMariaMagda

    Moda na antysmogowe gadżety

    " [i]Jak widać, w walce z tym przeciwnikiem świat działa raczej w myśl przysłowia „potrzeba matką wynalazków” zamiast Hipokratesowego „lepiej zapobiegać, niż leczyć”[/i]." To ostatnie zdanie z artykułu dotyczy w zasadzie wszystkiego, odkąd na Ziemi zapanował kapitalizm czyli usankcjonowany prawnie kult pieniądza. Jest wyjątkowo smutne i przykre, kiedy to dotyczy także naszego zdrowia i życia. Jest "oczywistą oczywistością" że pojedynczy człowiek nie jest w stanie zapewnić sobie zdrowego, czystego powietrza do oddychania. Po to nasi odlegli przodkowie "wynaleźli" społeczeństwo a później państwo, aby takie sprawy załatwiać wspólnie, poprzez odpowiednie, przygotowane do tego instytucje. Wszelkie "maseczki antysmogowe" i inne gadżety nie zastąpią dbałości państwa o zdrowie obywateli, ani umiejętności obywateli do stawiania wymagań własnym państwom. Jestem socjalistką prawie "od urodzenia", ale także etatystką, odkąd poznałam historię społeczeństwa i państwa. Teraz sytuacja jest tak dramatyczna, że jest mi nawet obojętne, czy państwo będzie socjalistyczne czy kapitalistyczne - ważne, aby DZIAŁAŁO!!! Ale czy obecnej epoce upadku nastąpi coś lepszego, zależy - jeszcze - od wyborów dokonywanych przez Obywateli. Mądrych, przemyślanych, rozsądnych wyborów. A o to właśnie w naszym i nie tylko w naszym społeczeństwie jest coraz trudniej... :(
  • 2018-01-24 20:42 | AnnaMariaMagda

    Moda na antysmogowe gadżety

    " [i]Jak widać, w walce z tym przeciwnikiem świat działa raczej w myśl przysłowia „potrzeba matką wynalazków” zamiast Hipokratesowego „lepiej zapobiegać, niż leczyć”[/i]." To ostatnie zdanie z artykułu dotyczy w zasadzie wszystkiego, odkąd na Ziemi zapanował kapitalizm czyli usankcjonowany prawnie kult pieniądza. Jest wyjątkowo smutne i przykre, kiedy to dotyczy także naszego zdrowia i życia. Jest "oczywistą oczywistością" że pojedynczy człowiek nie jest w stanie zapewnić sobie zdrowego, czystego powietrza do oddychania. Po to nasi odlegli przodkowie "wynaleźli" społeczeństwo a później państwo, aby takie sprawy załatwiać wspólnie, poprzez odpowiednie, przygotowane do tego instytucje. Wszelkie "maseczki antysmogowe" i inne gadżety nie zastąpią dbałości państwa o zdrowie obywateli, ani umiejętności obywateli do stawiania wymagań własnym państwom. Jestem socjalistką prawie "od urodzenia", ale także etatystką, odkąd poznałam historię społeczeństwa i państwa. Teraz sytuacja jest tak dramatyczna, że jest mi nawet obojętne, czy państwo będzie socjalistyczne czy kapitalistyczne - ważne, aby DZIAŁAŁO!!! Ale czy obecnej epoce upadku nastąpi coś lepszego, zależy - jeszcze - od wyborów dokonywanych przez Obywateli. Mądrych, przemyślanych, rozsądnych wyborów. A o to właśnie w naszym i nie tylko w naszym społeczeństwie jest coraz trudniej... :(
  • 2018-01-24 20:43 | AnnaMariaMagda

    Re:Przemoc wpisana w klauzulę sumienia

    Nic dodać nic ująć. Niestety, taka jest prawda.
  • 2018-01-27 19:55 | AnnaMariaMagda

    Wybory w Czechach. Populista Miloš Zeman zostaje na Hradzie

    A niech to... Jak taki praktyczny, pragmatyczny naród jak bracia Czesi, może popełniać takie same błędy jak ... "my"? Czyli nieodpowiedzialni sensaci, z zerową umiejętnością organizacji a praktyczność traktujący odwrotnie... Jestem urodzona w 1950 roku, przez ponad 40 lat mojego życia byłam wielką patriotką, naprawdę szczerze kochałam Polskę, miałam dwie okazje do wyjazdu do USA, nawet ich nie rozważałam - uważałam, tu jest mojej miejsce. Na zawsze. Teraz chętnie bym z tego "dzikiego kraju" uciekła, ale już za późno, w moim wieku nie trafiają się okazje a i ja już bym nie zdołała tego zrobić. Jednak patriotką już nie jestem. :( Ukradziono mi mój kraj, większą część mojego życia, zapluto, zakłamano moje najpiękniejsze lata, moją wspaniałą szkołę, moją uczciwą pracę w państwowej firmie, moje wspaniałe wakacje w naszych pięknych górach, w zakładowych ośrodkach wczasowych... wszystko. Czechów też to czeka, jeśli nie otrzeźwieją zawczasu.
  • 2018-01-27 19:55 | AnnaMariaMagda

    Wybory w Czechach. Populista Miloš Zeman zostaje na Hradzie

    A niech to... Jak taki praktyczny, pragmatyczny naród jak bracia Czesi, może popełniać takie same błędy jak ... "my"? Czyli nieodpowiedzialni sensaci, z zerową umiejętnością organizacji a praktyczność traktujący odwrotnie... Jestem urodzona w 1950 roku, przez ponad 40 lat mojego życia byłam wielką patriotką, naprawdę szczerze kochałam Polskę, miałam dwie okazje do wyjazdu do USA, nawet ich nie rozważałam - uważałam, tu jest mojej miejsce. Na zawsze. Teraz chętnie bym z tego "dzikiego kraju" uciekła, ale już za późno, w moim wieku nie trafiają się okazje a i ja już bym nie zdołała tego zrobić. Jednak patriotką już nie jestem. :( Ukradziono mi mój kraj, większą część mojego życia, zapluto, zakłamano moje najpiękniejsze lata, moją wspaniałą szkołę, moją uczciwą pracę w państwowej firmie, moje wspaniałe wakacje w naszych pięknych górach, w zakładowych ośrodkach wczasowych... wszystko. Czechów też to czeka, jeśli nie otrzeźwieją zawczasu.
  • 2018-04-12 16:12 | AnnaMariaMagda

    Skromność wprowadzić

    "Więc uwaga: jeśli opozycja nie chce brać udziału w propagandowym spektaklu PiS, powinna właśnie teraz przedstawić pakiet regulacji narzucających transparentność płacową sektora publicznego, wiążących wysokości zarobków polityków np. ze średnią krajową; " Szanowny Panie Redaktorze, rada z pewnością jest słuszna i na czasie, ale kto nauczy polskich "polityków", że warto czytać wartościową prasę? "Polityka" to pismo dla "wykształciuchów", a politycy do nich się nie zaliczają. :(
  • 2018-04-12 16:12 | AnnaMariaMagda

    "Skromność wprowadzić"

    "Więc uwaga: jeśli opozycja nie chce brać udziału w propagandowym spektaklu PiS, powinna właśnie teraz przedstawić pakiet regulacji narzucających transparentność płacową sektora publicznego, wiążących wysokości zarobków polityków np. ze średnią krajową; " Szanowny Panie Redaktorze, rada z pewnością jest słuszna i na czasie, ale kto nauczy polskich "polityków", że warto czytać wartościową prasę? "Polityka" to pismo dla "wykształciuchów", a politycy do nich się nie zaliczają. :(