Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(387)
Komentarze użytkownika: remm
  • 2013-02-10 13:45 | remm

    Re:Polska ekipa na szczyt budżetowy. Oni walczą o 300 miliardów

    @sagan, strasznie się napracowałeś (rozumiem, że wydział propagandy PO płaci od liczby znaków). Tak czy inaczej, według Ciebie 1026,98 < 839,06. Na takich właśnie "podstawach matematycznych" oparte są "sukcesy gospodarcze" Polski pod rządami Tuska i Rostowskiego.
  • 2013-02-10 14:20 | remm

    Re:Polska ekipa na szczyt budżetowy. Oni walczą o 300 miliardów

    @sagan, dwa lata temu drobni przedsiębiorcy i tzw. samozatrudnieni musieli płacić 839,06 zł, a teraz - 1026,98 zł. 1026,98 - 839,06 = 187,92 (18,3%). O tyle wzrósł zusowski haracz w ciągu ostatnich dwóch lat przy równoczesnym drastycznym pogorszeniu się jakości usług publicznej służby zdrowia i ciągłym obniżaniu prognozowanej wysokości emerytur, w warunkach kryzysu, który powoduje, że drobni przedsiębiorcy osiągają niższe dochody niż jeszcze 4-5 lat temu. Nie wiem, dlaczego się wygłupiasz, pisząc oczywiste bzdury. Może nie masz innych rozrywek w życiu. Współczuję.
  • 2013-02-20 15:06 | remm

    Re:Uczmy rodziny patologiczne normalności!

    I po co to owijanie w bawełnę? Przecież wszyscy wiemy, o co chodzi i jaka jest przyczyna tej patologii. W wolnym, demokratycznym kraju kobieta, która nie chce mieć dziecka, stosuje antykoncepcję, a jeśli antykoncepcja zawiedzie - aborcję. W totalitarnym państwie wyznaniowym, jakim jest Polska, aborcja została zakazana, a dostęp do antykoncepcji – utrudniony, co oznacza, że Polki są zmuszane do rodzenia niechcianych dzieci (zwłaszcza te biedne, bo bogatsze i bardziej zaradne jakoś sobie radzą), a tam, gdzie rodzą się niechciane dzieci, sytuacje opisane w artykule są normą. Wyniki wyborów i sondaży wyborczych wskazują jednak na to, że 80% Polaków nie ma nic przeciwko takim patologiom, ponieważ popiera partie opowiadające się za państwem wyznaniowym, tj. PO, PiS lub PSL. Ta część wyborców nie powinna też narzekać, gdy ktoś okradnie im mieszkanie albo napadnie ich na ulicy, bo związek między zaostrzeniem/złagodzeniem prawa aborcyjnego a wzrostem/spadkiem przestępczości chuligańskiej dwadzieścia lat później jest udowodniony przykładami z całego świata. Najwyższy czas sobie to uświadomić, i zacząć o tym głośno mówić.
  • 2013-02-21 15:15 | remm

    Re:Zastraszone uczelnie, katastrofa demokracji

    Nie rozumiem zaskoczenia tą sytuacją. Na zajęciach zwanych katechezą już w przedszkolu wmawia się polskim dzieciom, że feministki, takie jak pani Środa, są przyczyną wszelkiego zła, niszczą Kościół, czyli Polskę, i mordują dzieci nienarodzone. Na tę "naukę" polskie państwo łoży ponad miliard złotych rocznie. Tusk rządzi pięć lat i jakoś nie zauważyłem, żeby chciał to zmienić, wręcz przeciwnie (patrz: dzisiejszy "kompromis" Boniego w sprawie Funduszu Kościelnego). Prowadząc taką politykę wobec Kościoła, kolejne rządzące partie, w tym lewica, same sobie tych faszystów wyhodowały. A faszyści mają to do siebie, że w czasach kryzysu, gdy wzrasta niezadowolenie społeczne, uaktywniają się w sposób taki, jak na UW, i zyskują coraz większe poparcie.
  • 2013-02-21 17:15 | remm

    Re:Będzie nowy podatek na Kościoły

    Pozwolę sobie przypomnieć, że Fundusz Kościelny został utworzony jako REKOMPENSATA za nieruchomości kościelne przejęte po wojnie przez państwo. Po 1989r. Kościół z powrotem odebrał te nieruchomości Polsce i Polakom, wypędzając z budynków teatry i szkoły lub żądając od nich horrendalnych opłat za użytkowanie. Według niektórych danych "odzyskał" nawet więcej niż posiadał przed wojną. W takiej sytuacji kontynuowanie wypłat z Funduszu w [i]jakiejkolwiek [/i]formie jest niedopuszczalne. To tak, jakby właściciel mieszkania oddał je komuś w użytkowanie w zamian za regularne opłaty, a następnie wyeksmitował lokatora, ale opłaty wymuszał nadal. Zwłaszcza że z tytułu posiadania „odzyskanych” nieruchomości rolnych i zabytków Kościół pobiera z Unii dotacje w wysokości ok. 100 milionów rocznie. To tyle , ile wynosi Fundusz Kościelny zastąpiony teraz chytrze "dobrowolnym odpisem od podatku", który najprawdopodobniej przyniesie Kościołowi dwa razy większy dochód.
  • 2013-02-21 17:26 | remm

    Re:Będzie nowy podatek na Kościoły

    "otóż może się okazać, że rzesza wiernych nieco stopnieje, gdy przyjdzie oddawać na swój Kościół kolejne sumy" Rzesza wiernych nie stopnieje, bo nikt nie będzie musiał oddawać "kolejnych sum". Na tym polega haczyk, zresztą bardzo w stylu Tuska: Kościół dostanie w rezultacie nawet dwa razy więcej, ale w mediach można ogłosić z fanfarami, że "Fundusz został zastąpiony dobrowolnym podatkiem" (Tusk myśli, że w ten sposób zapewni Platformie głosy i klerykałów, i antyklerykałów, w czym się myli, bo księża i tak będą popierać PiS, a Tuska wyzywać od rusko-niemieckich agentów atakujących Kościół, czyli Polskę). Jeśli ktoś płacił dotychczas 19% podatku, czyli 19zł od każdych 100zł dochodu, będzie płacił tyle samo, z tym, że 0,5% z tych 19zł może przeznaczyć na Kościół. Nie będzie więc dokładał do Kościoła ani grosza z własnej kieszeni. Gdyby musiał płacić [i]podatek[/i], nie odpis (tak jak w Niemczech), albo przynajmniej mógł te 0,5% zamiast na Kościół przeznaczyć na inny konkretny cel (kulturę, edukację itp.), pewnie by się zastanowił. Chodziło jednak o to, żeby się nie zastanawiał, tylko płacił. Teoretycznie odpis jest dobrowolny, ale Kościół nie powinien mieć problemu z przekonaniem tzw. wiernych. Najskuteczniejszym argumentem będzie uzależnienie takich usług, jak chrzty, śluby kościelne itp., od przedstawienia PiTów za ostatnie pięć lat (oczywiście usługi te będą nadal płatne jak dotychczas, a księża nie będą od tych opłat uiszczać żadnych podatków). Wtedy nawet tzw. niepraktykujący pobiegną do US z aktem odpisu w zębach, no bo przecież ślub musi być w kościele, bo ładniej, a dziecko trzeba ochrzcić, bo co ludzie powiedzą. W rezultacie odpis zrobi 90% Polaków, co przy stawce 0,5% zapewni Kościołowi dwa razy większe dochody niż dotychczasowe 100 milionów rocznie z Funduszu. Sprytne, prawda?
  • 2013-02-22 14:16 | remm

    Re:Będzie nowy podatek na Kościoły

    @Luap: Wyzywanie dyskutantów od półgłówków jest równie żałosne jak wymądrzanie się na tematy, o których nie ma się pojęcia. W Niemczech podatek kościelny jest pobierany DODATKOWO oprócz podatku dochodowego, tzn. osobom, które nie deklarują żadnego wyznania, po opodatkowaniu zostaje w kieszeni więcej niż wierzącym.
  • 2013-03-02 21:58 | remm

    Re:Niedopuszczalna wypowiedź Lecha Wałęsy

    Wałęsa jest człowiekiem prostym, żeby nie powiedzieć prymitywnym, a prości ludzie w Polsce rozumieją demokrację w sposób dość osobliwy, a mianowicie uważają, że większość, która zdobyła władzę, może bez problemu odbierać prawa mniejszościom (np. jeśli większość Polaków to katolicy, to właściwy jest zakaz aborcji dla wszystkich obywateli; jeśli większość ludzi jest hetero, to homo powinni chować się po piwnicach, itd., itp.). Nikt tych ludzi innego rozumienia demokracji nie nauczył. Ani szkoła, ani media, ani Kościół. Wałęsa też się tego nigdy nie nauczył (włos się na głowie jeży – ktoś taki był prezydentem Polski przez pięć lat!). Zrobił karierę w stylu Nikodema Dyzmy i choć nie można mu odmówić pewnych zdolności, to niewyobrażalny przerost ego nad treścią uniemożliwił mu jakikolwiek rozwój umysłowy. To już Lepper wypada lepiej pod tym względem. Poza tym Wałęsa wyraził pogląd, który głosi większość księży i zaangażowanych katolików ("homoseksualiści mają prawo do spokojnego życia pod warunkiem, że ukrywają swoją orientację, bo jeśli nie ukrywają, to grzeszą i deprawują młodzież"). Takie słowa z ust człowieka, który od 30 lat nosi w klapie znaczek Matki Boskiej, nie powinny nikogo dziwić.
  • 2013-03-02 22:14 | remm

    Re:Niedopuszczalna wypowiedź Lecha Wałęsy

    No właśnie. Otake Polske Lechu walczył. Najważniejsze, żeby była katolicka.
  • 2013-03-03 15:20 | remm

    Re:Niedopuszczalna wypowiedź Lecha Wałęsy

    @Artur: 1. Podobnie jak Wałęsa, nie rozumiesz pojęcia "demokracja" , ale to nie Twoja wina (patrz mój wcześniejszy komentarz), więc tłumaczę najkrócej: zwycięska większość wprowadza swoje prawa, ale na równych zasadach dla wszystkich, również dla mniejszości. Na przykład większość zdecydowała, że Polska wejdzie do UE, ale eurosceptyczna mniejszość też zyskała prawo do swobodnego podróżowania, pracy za granicą, wystawiania swoich kandydatów w wyborach do PE itp. Zgodnie z Twoją logiką nie powinna mieć tych praw, podobnie jak geje, którym odmawiasz praw przysługujących podobno wszystkim obywatelom (np. do zakładania rodziny). 2. Kilka lat temu przypadkiem znalazłem się na paradzie równości w Krakowie i jedynym obscenicznym elementem, jaki widziałem, był znak "zakazu pedałowania" niesiony przez uczestników kontrmanifestacji. O ile nie widzę problemu z wyjaśnieniem np. siedmioletniemu dziecku, że większość panów kocha panie, ale niektórzy wolą panów, to gdyby mnie zapytało, co jest na tym znaku, miałbym kłopot, bo nie chciałbym mu objaśniać technicznych szczegółów kopulacji ani homo, ani hetero. 3. Parada równości odbywa się raz w roku, a jej czas i miejsce są podawane do wiadomości publicznej z wyprzedzeniem. Jeśli nie chcesz takiej parady oglądać, to nie musisz tam chodzić. Ja na przykład wczoraj i przedwczoraj szerokim łukiem omijałem centrum Krakowa, bo wiedziałem, że mogę tam spotkać łysych, napakowanych sterydami kato-kibolo-faszystów z obłędem w oczach wrzeszczących "Żydzi do gazu" z okazji święta tzw. żołnierzy wyklętych. Gdybym miał małe dzieci, to też bym pilnował, żeby tego nie widziały, bo nie tylko się zdemoralizują, ale będą mieć koszmary. Niemniej jednak uważam, że każdy ma prawo manifestować, że jest kretynem. W imię demokracji czasem mogę się poświęcić i przez parę godzin posiedzieć w domu. Tobie też to radzę.
  • 2013-03-04 23:30 | remm

    Re:Gowin zostaje, państwo traci

    To było klasyczne zagranie w stylu Tuska. Lemingi dostały kilkudniowy medialny spektakl z panem premierem tupiącym nóżką, wymachującym rączką i robiącym groźne miny w kierunku Gowina, co ma świadczyć o tym, że pan premier jest liberalny i europejski, i nie pozwoli sobie wejść na głowę fundamentalistom z Opus Dei. Biskupi dostali zapewnienie, że ministerstwo sprawiedliwości nadal pozostanie w rękach fundamentalisty z Opus Dei, a prężnie rozwijający się ruch faszystowski zyskał warunki do dalszego dynamicznego rozwoju, bo Gowin powiedział przecież, że prędzej pozamyka blogerów z Krytyki Politycznej za koszulki z Che Guevarą niż faszystów za uliczne rozróby. W ten sposób Tusk podbił serca i proeuropejskich liberałów, i katolickich fundamentalistów, i skrajnych prawicowców, w wyniku czego nareszcie osiągnie upragnione 110% poparcia. To znaczy tak się Tuskowi wydaje.
  • 2013-03-05 00:21 | remm

    Re:Gowin zostaje, państwo traci

    No dobra, zagalopowałem się, słowo "powiedział" nie jest tu najwłaściwsze, bo nie powiedział tego dosłownie. Zdecydowanie jednak dał to do zrozumienia, tłumacząc po rozróbach 11 listopada, że nie ma podstaw do delegalizacji ONR, bo "Krytyka Polityczna" robi rzeczy "jeszcze bardziej odpychające": http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,12852429,Delegalizacja_MW__Gowin__A_zaskakujaco_opiniotworcza.html
  • 2013-03-05 00:28 | remm

    Re:Gowin zostaje, państwo traci

    @Byniek: Gowin nie został upokorzony, ale ta szopka została odegrana właśnie po to, żeby tzw. lemingom, czyli liberalnym wyborcom PO, wydawało się, że został. Bo jeśli lemingi odniosą wrażenie, że Tusk upokorzył Gowina, to jest nadzieja, że na niego, tzn. Tuska, jeszcze zagłosują. Mam nadzieję, że "lemingi" już się na to nie nabiorą...
  • 2013-03-05 16:11 | remm

    Re:Gowin zostaje, państwo traci

    Przyznałbym Ci rację, gdyby nie fakt, że odkąd po wyborach w 2005 r. PO i PiS postanowiły, że POPiSu jednak nie będzie, Tusk robił wszystko, żeby Polacy uwierzyli, iż Platforma w odróżnieniu od PiS reprezentuje europejskie wartości i zachodnie standardy, a jeżeli jest konserwatywna, to tak, jak rozumie to Cameron ("popieram związki homo nie [i]mimo tego[/i], że jestem konserwatystą, ale [i]właśnie dlatego[/i]"). Przez lata wraz z całym obozem swoich piarowców i propagandzistów Tusk wyszydzał PiS za poglądy, które teraz sam popiera.
  • 2013-03-21 17:39 | remm

    Re:Polski rząd chce bronić chrześcijaństwa

    [i]"Skoro za standard uważamy ochronę praw mniejszości, to ta zasada każe nam ująć się także za prawami chrześcijan tam, gdzie są naruszane". [/i] Problem w tym, że polski rząd wcale nie uważa ochrony praw mniejszości za standard. Wręcz przeciwnie. W swoim ostatnim wywiadzie premier Tusk dał wyraźnie do zrozumienia, że jeśli większość Polaków myśli tak, jak Wałęsa (tzn. że mniejszość, w tym wypadku homoseksualna, ma podporządkować się woli większości, a większość może robić z mniejszością, co jej się podoba), to on nie będzie tu robił "rewolucji obyczajowej". Dla premiera Tuska zdecydowanie ważniejsze od standardów są, niestety, sondaże. Nie wiem, czy to dobrze, że polski premier bardziej dba o prawa mniejszości w Sudanie niż w Polsce.
  • 2013-03-21 20:56 | remm

    Re:Polski rząd chce bronić chrześcijaństwa

    @stupecki: Dobrą praktyką jest rozumieć słowa, których się używa. Jakie "przywileje" dla homoseksualistów? O przywilejach można by mówić, gdyby ktoś chciał nadać parom homo większe uprawnienia niż mają pary hetero, na przykład wyższe ulgi podatkowe czy dopłaty do mieszkań.
  • 2013-03-24 14:55 | remm

    Re:Wnioski z posiedzenia Rady Krajowej PO

    [i]"To tak, jakby do lekarza przyszedł facet chory na kilka chorób. A lekarz mu powiada "Możemy (NFZ ;)) leczyć pana tylko na jedną więc może pan sobie wybrać. Woli pan leczyć dżumę, malarię czy może cholerę?" [/i] Ja bym ocenił tę sytuację trochę inaczej: do lekarza przychodzi facet chory na dżumę, malarię i cholerę, a lekarz mówi, że on leczy tylko gruźlicę, żółtaczkę i syfilis, i mówi pacjentowi, żeby sobie wybrał jedna z tych kuracji, bo ma takie prawo w ramach NFZ.
  • 2013-03-24 15:02 | remm

    Re:Wnioski z posiedzenia Rady Krajowej PO

    Gdy słyszę, że "nie ma obecnie dla Polski lepszej alternatywy" niż cwani piarowcy z PO i genetyczni złodzieje z PSL, to przypominają mi się przemówienia sekretarzy PZPR z lat 80., którzy też wtedy powtarzali, że "nie ma dla Polski lepszej alternatywy" niż ustrój socjalistyczny i sojusz ze Związkiem Radzieckim. Kilka lat później "komuna" runęła z hukiem w całej Europie. Mam nadzieję, że chora i szkodliwa koalicja PO+PSL też wkrótce skończy na śmietniku historii.
  • 2013-03-28 13:22 | remm

    Re:„Jak Polacy Niemcom Żydów mordować pomagali”. Recenzja książki

    Tydzień temu świat usłyszał, że Wałęsa, uważany dotychczas za symbol walki o zachodnią demokrację na Wschodzie, najchętniej zamknąłby homoseksualną mniejszość w getcie. W dodatku sondaże pokazały, że zdecydowana większość Polaków również odmawia mniejszościom równych praw. Do zachodniej opinii publicznej pewnie jeszcze nie dotarło, ale dziennikarze bliżej interesujący się Polską wiedzą, że nasz minister sprawiedliwości nie tylko zgadza się z Wałęsą w sprawie gejów, ale otwarcie popiera faszystowskie bojówki, które robią w Polsce co chcą, bo polskie władze i społeczeństwo, w odróżnieniu np. od niemieckich, pozwalają im na wszystko. Osobiście uważam, że antysemityzm w Polsce podczas wojny wcale nie był większy niż w innych krajach (np. rodzinę Anny Frank wydali Holendrzy, nie Niemcy i nie Polacy). W kontekście tego, co się u nas ostatnio dzieje, trudno będzie jednak przekonać Niemców i resztę cywilizowanego świata, że termin "polskie obozy zagłady" lub film o akowcach mordujących Żydów jest nadużyciem. I nikt, kto popiera Wałęsę, Gowina czy Rydzyka, nie ma prawa przeciwko temu protestować. Pretensje może mieć wyłącznie do siebie.
  • 2013-04-07 17:50 | remm

    Re:Nowy papież - nowy kłopot polskich biskupów?

    @Laclos: "To nie wasz biznes, mozna powiedziec". Przykro mi, ale dopóki redaktor Makowski płaci podatki, a Kościół jest z tych podatków finansowany, JEST to biznes redaktora Makowskiego. Nie wspominając o tym, że redaktor Makowski, nawet jeśli nie jest katolikiem, musi przestrzegać prawa wyznaniowego, które Kościół katolicki narzucił państwu polskiemu (zakaz aborcji, zakaz związków partnerskich, praktycznie obowiązkowe lekcje religii w szkołach publicznych, utrudniony dostęp do antykoncepcji itp.).
  • 2013-04-07 18:04 | remm

    Re:Nowy papież - nowy kłopot polskich biskupów?

    [i]"Jednak, jak notuje protestancki teolog Jürgen Moltmann, „ubodzy nie potrzebują jałmużny udzielanej z nadmiaru przez bogatych, tylko ludzkiego uznania poprzez dążenie do zaprowadzenia sprawiedliwości społecznej”. I, dodaje, że bynajmniej nie jest to polityzacja Kościoła, ale chrystianizacja kościelnej polityki"[/i] Ależ to marksizm, panie redaktorze. Ba, nawet gorzej, to bolszewizm! Przynajmniej według standardów, które wprowadził w Kościele katolickim nasz przesławny rodak, oddając tenże Kościół w ręce bliskiej sercu Franco i Pinocheta organizacji o nazwie Opus Dei.
  • 2013-04-07 23:27 | remm

    Re:Nowy papież - nowy kłopot polskich biskupów?

    @Laclos [i]..., jako ze koszty utrzymania Kosciola katolickiego w Polsce przejmiemy my - katolicy[/i] Mówiąc delikatnie, mijasz się z prawdą. Po pierwsze, jeżeli chodzi o Fundusz Kościelny, to stanowi on, ostrożnie licząc, zaledwie jedną dziesiątą kwoty, jaką rząd przeznacza na utrzymanie Kościoła. Na samą katechezę z budżetu idzie ponad miliard rocznie. Po drugie, Fundusz Kościelny stanowił rekompensatę za nieruchomości, które przed wojną należały do Kościoła, a po 1945 roku zostały przejęte przez Polskę. Po 1989 r. Kościół ponownie odebrał Polsce te nieruchomości, więc FK powinien zostać całkowicie zlikwidowany, a nie zastąpiony perfidnie skonstruowanym odpisem od podatku, który zapewni klerowi jeszcze większe dochody kosztem szkół, dróg, pomocy społecznej itp. Zwłaszcza że z samego tytułu posiadania tychże nieruchomości (ziemi rolnej i zabytków) Kościół otrzymuje blisko 100 milionów dotacji unijnych rocznie, czyli tyle, ile dotychczas wynosił Fundusz, nie wspominając o dochodach z wynajmu i sprzedaży. O "utrzymywaniu Kościoła przez katolików" można by mówić wtedy, gdyby katolicy płacili dodatkowy podatek (tak jak w Niemczech), a nie odpis, gdyby oprócz tego podatku państwo nie przekazywało na Kościół żadnych innych kwot (z wyjątkiem dofinansowania szkół, zakładów opieki itp. na takich samych zasadach, jak szkoły i zakłady prywatne) i gdyby Kościół zwrócił Polsce wszystkie nieruchomości wyłudzone po 1989 r.
  • 2013-04-09 14:25 | remm

    Re:Nowy papież - nowy kłopot polskich biskupów?

    @laclos: >>i nie jest w stanie zabronic im zycia wedlug standardow sprzecznych z nauka Koscioła<< Znowu kłamiesz. Zakaz aborcji wprowadzony pod naciskiem Kościoła obowiązuje wszystkich, również niekatolików. Brak związków partnerskich czy ustawy o in vitro wynika tylko i wyłącznie stąd, że w Polsce faktycznie rządzi Kościół. A co do PZPR, to nie przypominam sobie, żeby wprowadziła ona w szkołach i przedszkolach publicznych dwie godziny marksizmu-leninizmu tygodniowo. Kościół natomiast indoktrynuje polskie dzieci za pieniądze wszystkich podatników. Również Palikota.
  • 2013-04-09 14:28 | remm

    Re:Thatcher: wybitna, choć kontrowersyjna

    "...strajkowali nie tylko górnicy,lecz również dokerzy..." Zupełnie jak w Polsce w 1980/1981. Rozumiem, że Jaruzelskiego też uważasz za "męża opatrznościowego" Polaków w owym czasie?
  • 2013-04-09 14:34 | remm

    Re:Disco polo: od remiz do klubów Warszawy - wideo

    Wśród miłośników disco polo zawsze dominował elektorat PiS.
  • 2013-04-09 20:17 | remm

    Re:Nowy papież - nowy kłopot polskich biskupów?

    1. Być może Szanowny Pan/Pani nie wie, że na forach internetowych ogólnie przyjętą formą zwracania się do rozmówców jest "Ty". Jeśli Pan/Pani poczuł(a)się urażony/a formą przeze mnie użytą, to proszę Szanownego Pana/Szanowną Panią o wybaczenie. 2. O dobrowolności katechezy można by mówić wtedy, gdyby miała ona miejsce na pierwszej lub ostatniej godzinie zajęć , gdyby oceny z religii nie były wliczane do średniej, i gdyby za lekcje te płacili rodzice/katolicy, a nie wszyscy podatnicy. Inaczej mówiąc, gdyby katecheza była prowadzona zgodnie z Konkordatem oraz ustaleniami między władzą a Kościołem z początku lat 90. Ówczesne władze nie wiedziały jednak, że takiej instytucji, jak Kościół, nie należy dawać palca, bo zeżre całą rękę wraz ze stawem barkowym. 3. Komuniści wprowadzili elementy swojej ideologii na lekcjach historii, ale w odróżnieniu od katofaszystów nie indoktrynowali dzieci ideologicznie na specjalnych lekcjach, nawet w tak "dobrowolnej" formie, w jakiej dziś prowadzona jest katecheza. Nie przypominam sobie również elementów indoktrynacji politycznej w programach telewizyjnych dla najmłodszych (dziś większość programów dla dzieci i młodzieży w TVP to programy religijne). 4. Ustawodawstwo dotyczące aborcji, in vitro czy związków jest uchwalane (lub nie uchwalane) pod naciskiem Kościoła, który od lat 90. terroryzuje polskich polityków, wymuszając na nich coraz większe sumy pieniędzy, dzięki którym może terroryzować polityków jeszcze skuteczniej. 5. Co do komentarza w P.S., to trudno mi się do niego ustosunkować, ponieważ jest napisany w sposób - Pan/Pani wybaczy - cokolwiek bełkotliwy. Czy Pan (i) był(a)b łaskaw(a) wyjaśnić mi na przykład, co znaczy zdanie [i]"Chyba nie zdaje sobie Pan (Pani) sprawy, że wszystkie te wymienione marzenia, jak in vitro, aborcja, zwiazki homoseksualne, to nasza polska rzeczywistość".[/i]?
  • 2013-04-11 17:23 | remm

    Re:Biskupi ostro o aborcji i in vitro. Chcą zakazu

    Tusk ze swoją ekipą od lat aktywnie wspiera tę "ofensywę ciemnoty" (przykłady: mianowanie Gowina, "likwidacja" Funduszu Kościelnego faktycznie zwiększająca dochody kleru, głosowanie Platformy w sprawie związków itp.). A potem dziwi się, że jedna trzecia Polaków wierzy w zamach.
  • 2013-04-11 17:44 | remm

    Re:Biskupi ostro o aborcji i in vitro. Chcą zakazu

    Biskupi katoliccy mogą sobie wymyślać dowolne teorie na temat in vitro, antykoncepcji czy aborcji, oparte na własnej interpretacji Biblii, własnych fobiach seksualnych lub przełomowych odkryciach takich specjalistów, jak ksiądz Longchamps de Berier vel Bruzda. Mogą również wymagać od swoich wiernych, aby wierzyli w te teorie i postępowali zgodnie z nimi pod sankcją wyrzucenia z Kościoła i skazania na męki piekielne. Kanałem komunikacji biskupów z wiernymi w takich sprawach powinna być ambona oraz media kościelne, ewentualnie programy katolickie w mediach publicznych. Biskupi nie mogą jednak narzucać swoich teorii wszystkim obywatelom ani domagać się od władz państwowych, aby zmuszały wszystkich obywateli do życia zgodnego z nakazami i zakazami religijnymi. Przynajmniej dopóki jesteśmy państwem demokratycznym w rozumieniu cywilizacji zachodniej.
  • 2013-04-12 17:38 | remm

    Re:Sondażowy dołek Palikota

    Przeczytałem Twój post i zgadzam się z @Ryszardem Zającem. Kościół i PiS skutecznie zrujnowały mózgowia ludności. W polskim światopoglądzie feudalizm jest dziś silniejszy niż przed wojną.
  • 2013-04-12 17:41 | remm

    Re:Sondażowy dołek Palikota

    Palikot popełnił dwa fatalne błędy, którymi zniechęcił do siebie nie tylko "doły z prowincji". Po pierwsze, poparł Tuska w sprawie wieku emerytalnego, podczas gdy większość Polaków, zwłaszcza z dołów i prowincji, wie, że rynek pracy jest zamknięty już dla ludzi po czterdziestce. Po drugie, wygląda na to, że interesują go tylko związki homo i marihuana. Dla "dołów z prowincji", nawet tych tolerancyjnych, są to problemy małej grupy wykształconych i raczej zamożnych ludzi z wielkich miast. Problemy, które powinny być załatwione, ale w dalszej kolejności, bo istnieje wiele ważniejszych. W kwestiach obyczajowo-kościelnych Palikot powinien zając się raczej prawem do aborcji i antykoncepcji, bo to akurat obchodzi również "doły z prowincji", zwłaszcza że jedynym efektem prawa wyznaniowego, które reguluje u nas te kwestie, są noworodki w beczkach i zamrażarkach. Media wrogie Palikotowi o tym wiedzą i przedstawiają go wyłącznie w kontekście gejów i marihuany, pomijając np. aktywne działania na rzecz lepszego prawa i warunków działalności małych firm. RP złożył w Sejmie znacznie więcej projektów ustaw na temat przedsiębiorczości niż związków homo, ale oczywiście nikt o tym nie mówi. Palikot jednak nie jest bez winy, bo wie, jak to działa, a mimo to wręcz pomaga swoim wrogom. Na przykład lansuje się na marszach o wolną marihuanę, ale nie zorganizuje marszu przeciwko biurokracji. Rzeczywiste poparcie dla Palikota jest pewnie większe, bo ze względu na odrażającą uległość Tuska wobec kleru RP stał się dla wielu wyborców "najmniejszym złem". Tak czy inaczej, szkoda potencjału, który Palikot zmarnował. Jako polityk Platformy miał opinię świra, potem wyborcy RP dali mu kredyt zaufania, ale on udowodnił ostatecznie, że nie jest zdolny do poważnej polityki.
  • 2013-04-18 17:45 | remm

    Re:Inkwizycja wraca. W polskim Kościele

    Nie rozumiem, dlaczego dokument Episkopatu wywołał taką burzę. Przecież wiadomo nie od dziś, że: 1. Kościół katolicki, podobnie jak inne organizacje religijne, ustala swoje prawdy i zasady nie na podstawie osiągnięć nauki, tylko świętych ksiąg, a raczej ich interpretacji przez najwyższe władze, oraz rozporządzeń tychże władz. Na przykład kilka lat temu watykańska speckomisja ogłosiła, że dusze nieochrzczonych noworodków trafiają do nieba, a nie, jak uważano wcześniej, do tzw. otchłani. Nie wiem, czy dekret ten objął tylko dusze dzieci zmarłych po jego ogłoszeniu, czy też spowodował automatyczne przeniesienie wszystkich z otchłani do nieba. Tak czy inaczej, jest to dziś dla katolika prawda niepodlegająca dyskusji. 2. W Kościele obowiązuje pogląd, że dusza zasiedla nowe ciało już w chwili poczęcia, czyli zapłodniona komórka jest pełnoprawnym człowiekiem. Wprawdzie nie zawsze tak było, bo kiedyś obowiązywała wersja św. Tomasza z Akwinu, zgodnie z którą płód staje się człowiekiem dopiero po ok. dwóch miesiącach, ale w połowie XIX wieku Pius IX (ten sam, który wprowadził dogmat o nieomylności papieża, czyli swojej) ogłosił nową "jedynie słuszną prawdę", aby zdelegalizować regulację urodzeń, co miało zwiększyć pogłowie owieczek przetrzebionych przez wojny i epidemie, i tak pozostało do dziś. 3. Kościół nie jest organizacją demokratyczną. "Doły" nie są od dyskutowania, tylko od słuchania "góry" i składania jej hołdów. Kardynałów wybiera papież, nie księża niższej rangi czy, nie daj Boże, wierni. Wierni mogą sobie demokratycznie decydować najwyżej o tym, jak udekorować kościół na pierwszą komunię. Od ustalania, co jest dozwolone, a co nie, są władze kościelne. Tymczasem w ostatnim spisie powszechnym 89% Polaków zadeklarowało się jako katolicy. Co najmniej tyle samo bierze śluby kościelne, chrzci dzieci i posyła je na katechezę, gdzie są uczone, że komórka to człowiek, a in vitro to morderstwo. Ponadto 80% rodaków biorących udział w wyborach popiera PiS, PO lub PSL – partie, które otwarcie dążą do przekształcenia Polski w państwo wyznaniowe. Każdy, kto należy do w/w grup, potwierdza swoim postępowaniem, że akceptuje światopogląd Kościoła, niedemokratyczne zasady jego funkcjonowania i agresywną politykę wobec władz państwowych. A jeśli akceptuje, to nie może popierać in vitro ani krytykować oświadczeń Episkopatu. O co więc ten krzyk? Czyżby wszystkie głosy krytyczne należały do niewierzących i/lub wyborców lewicy?
  • 2013-04-22 16:17 | remm

    Re:Czy Platformie jeszcze się chce?

    "Ale przez sześć lat PO mogła z powodzeniem zbudować w Polsce sensowne media publiczne racjonalizujące debatę". Racjonalizacja debaty to ostatnia rzecz, której potrzebuje Platforma. Od początku główną motywacją wyborców PO jest strach przed PiSem, a racjonalizacja debaty mogłaby go znacznie osłabić. Na przykład histeria smoleńska jest potrzebna Tuskowi jeszcze bardziej niż Kaczyńskiemu. Gdyby Tusk chciał, to mając do dyspozycji główne media i najlepszych specjalistów od PR, już dawno by tę histerię by opanował, ale nie chciał. Nie zareagował ani razu, gdy prawicowe media nazywały go zdrajcą i mordercą, za to natychmiast pozwał Urbana za głupawy i nieszczególnie obraźliwy żart primaaprilisowy. A co do zwycięstwa Piechy, to przypadkiem zbiegło się ono w czasie z kolejną genialną wypowiedzią Gowina, tym razem o Niemcach znęcających się nad polskimi zarodkami. Tak się składa, że obaj panowie reprezentują ten sam światopogląd i otwarcie dążą do przekształcenia Polski w państwo wyznaniowe. Dlaczego więc Platformie przeszkadza Piecha jako senator, a nie przeszkadza Gowin jako minister sprawiedliwości? Jako wyborca już dawno postawiłem znak równości między PO a PiS.
  • 2013-04-22 18:59 | remm

    Re:Jak seriale kształtują gusta Polaków

    A ile osób liczy sobie Twoja rodzina? Bo wiele, a może nawet większość polskich rodzin mieszka na takim metrażu z dzieckiem lub dwojgiem dzieci.
  • 2013-04-30 17:36 | remm

    Re:Konserwatyści z PO zaskoczeni odwołaniem Gowina

    Katofaszyści z PO mogą otwierać szampana. Jeżeli Gowin, jak się powszechnie uważa, jest funkcjonariuszem Opus Dei, to Biernacki, biorąc pod uwagę jego zapiekły antykomunizm, nienawiść do kobiet i obsesje seksualne, musi zajmować w tej sekcie znacznie wyższą pozycję. Jeszcze parę miłych gestów ze strony Tuska, a Polska będzie ich.
  • 2013-05-04 18:28 | remm

    Re:Czy faceci są do niczego?

    Za to Ty teraz MOŻESZ zostać dyrektorem banku albo właścicielem dużej firmy i zarabiać 100 tysięcy miesięcznie, czyli mieć za jedną pensję zapewnione biologiczne minimum na kilka lat. Twoi rodzice nie mieli takiej możliwości, a Ty masz. Wystarczy tylko chcieć. "Orzeł może". Nie marudź. Ciesz się.
  • 2013-05-05 12:37 | remm

    Re:Czy faceci są do niczego?

    Naprawdę nie znasz czegoś takiego jak ironia?
  • 2013-05-15 17:09 | remm

    Re:Raport o polskich partiach. Której maleje i dlaczego?

    [i]"PO stara się też podtrzymać wrażenie, że ma ofertę dla wyborców i po lewej, i po prawej stronie".[/i] Na tym polega główny błąd Tuska. Nie da się być równocześnie za i przeciw (chyba że jest się Lechem Wałęsą ;-)). Wyborcy PO w końcu zrozumieli, że są oszukiwani. Głosowanie nad związkami partnerskimi było przełomem nie dlatego, że Polacy uważają ten problem za szczególnie ważny, ale ponieważ pokazało czarno na białym obłudę premiera, który deklaruje jedno, a robi drugie. Nie tylko w tym przypadku. Na przykład od dawna zapowiadał likwidację Funduszu Kościelnego, ale ostatecznie "zlikwidował" go tak, że kler dostanie z kieszeni podatnika nawet dwa razy więcej. Oburzał się na KRUS, ale przez sześć lat rządów nie zrobił z nim nic, a ostatnio zapowiedział, że do końca tej kadencji krusowskie cwaniaczki mogą spać spokojnie. Można by tak wyliczać jeszcze długo. Nie rozumiem, dlaczego Tusk to robi. Biskupi, niezależnie od tego, ile im da, i tak będą go przedstawiać jako uosobienie wszelkiego zła, a mieszkańcy wsi nigdy mu się nie odwdzięczą za KRUS, bo i tak widzą w nim "bogatego pana" z wielkiego miasta, który nimi gardzi. Jedynym rezultatem takiego lawirowania jest utrata zaufania wyborców, którzy oczekiwali od szefa PO wprowadzenia w Polsce zachodnich standardów. Mnie dziwi raczej to, że spadek notowań Tuska i jego partii nastąpił dopiero teraz. Świadczy to niewątpliwie o wysokiej klasie platformianych speców od piaru.
  • 2013-05-17 19:25 | remm

    Re:PiS po raz pierwszy od 2007 r. nad PO

    Co do tej "ciepłej wody", to przypomniała mi się scena z filmu "Miś", w której wesoły Romek śpiewa, że ma na przedmieściu domek, "a w domku wodę, światło, gaz", i wtedy ktoś z widowni krzyczy: "Nie bój, nie bój, wyłączą ci". Otóż nadszedł moment, w którym Polacy mają poważne obawy, że im tę ciepłą wodę wyłączą. Bo chcąc zapewnić obywatelom ciepłą wodę przynajmniej do końca kadencji, trzeba jednak trochę popracować. Piar nie wystarczy.
  • 2013-05-17 21:21 | remm

    Re:PiS po raz pierwszy od 2007 r. nad PO

    Największym grzechem Platformy była obłuda. Obłuda tym bardziej obrzydliwa, że wspomagana wyrafinowanymi technikami manipulowania opinią publiczną. Jeszcze w czasach PiS Platforma zaczęła wbijać wyborcom do głowy, że jest przeciwieństwem partii Kaczyńskiego: "PiS chce zrobić z Polski państwo wyznaniowe, a my nie, my jesteśmy racjonalni i nowocześni; PiS gnębi przedsiębiorców i chroni uprzywilejowane grupy, a my nie, my ukrócimy przywileje". Krótko mówiąc, zbudowała swój wizerunek jako partia liberalna i obyczajowo (przynajmniej na polskie warunki) , i ekonomicznie. Gdy jednak doszła do władzy, zaczęła robić dokładnie na odwrót: w sferze obyczajowej oddała Polskę Kościołowi (in vitro, związki, aborcja), a w gospodarce wprowadziła socjalizm w najgorszym znaczeniu tego słowa (ochrona KRUS, mundurowych i urzędników kosztem ledwo zipiących uczciwie pracujących obywateli). Nie przeszkadzało to jednak Tuskowi w dalszym wmawianiu wyborcom, że jest liberałem, tylko inni mu przeszkadzają ("to nie ja, to Gowin", "to PSL mnie do tego zmusza" itp.). Wyborcy to kupowali, ale do czasu. Niektórzy mówią, że Platforma zaczęła tracić zaufanie z powodu ACTA. Moi znajomi wyborcy PO przejrzeli na oczy dopiero po głosowaniu nad związkami partnerskimi. Nie przez solidarność z gejami, ale ponieważ sprawa ta pokazała czarno na białym, w co gra z nimi Tusk. Wielkim błędem Tuska było przekonanie, że jeżeli będzie np. deklarował rozdział Kościoła od państwa, ale po cichu da biskupom wszystko, czego sobie zażyczą, to zyska głosy i antyklerykałów, i klerykałów. Tymczasem nie da się być za, a nawet przeciw (chyba że jest się Wałęsą). Ostatecznie Tusk osiągnął skutek odwrotny do zamierzonego. Nie rozumiał, że niezależnie od tego, ile pieniędzy i przywilejów przyzna chłopom i biskupom, oni i tak będą go uważać za wroga, natomiast "wykształceni z wielkich miast" w końcu przejrzą na oczy i wycofają swoje poparcie.
  • 2013-05-18 13:22 | remm

    Re:PiS po raz pierwszy od 2007 r. nad PO

    Wygrana PiS miałaby swoje pozytywy. Platforma prawdopodobnie by się wtedy podzieliła na dwie partie - jedną zarządzaną przez Opus Dei i drugą skupiającą zdrowych psychicznie. Sytuacja by się wyklarowała i Polacy mogliby wreszcie głosować zgodnie ze swoimi poglądami. W tej chwili zmanipulowani wyborcy o poglądach liberalnych głosują na Platformę, która w rzeczywistości realizuje politykę antyliberalną.
  • 2013-05-21 15:42 | remm

    Re:Dlaczego Platforma traci poparcie

    O lekkomyślnej i samobójczej na dłuższą metę polityce Tuska od dawna pisali nawet ci dziennikarze i publicyści, którzy generalnie sprzyjają PO. Szef Platformy lubi jednak zamiatać problemy pod dywan, bo wydaje mu się, że w ten sposób znikają. To typ, który widzi zawsze szklankę do połowy pełną, co w przypadku polityka wcale nie jest zaletą. O ile do niewywiązywania się polityków z obietnic wyborczych zdążyliśmy się już przyzwyczaić, to Tusk jako pierwszy zrealizował je na odwrót: zamiast zlikwidować abonament – ściga za jego niepłacenie, zamiast znieść podatek Belki – zlikwidował lokaty antybelkowe, zamiast zmniejszyć liczbę urzędników – zatrudnił sto tysięcy nowych itp. Odkąd pamiętam, zapowiadał reformę KRUS, ale gdy Trybunał Konstytucyjny uznał niepłacenie składki zdrowotnej przez KRUS-owców za nielegalne, zignorował to orzeczenie, aby umożliwić kombinatorom dalsze żerowanie na podatnikach. Lawirowanie Tuska w sprawach światopoglądowych jest wręcz obrzydliwe: z jednej strony przekonywał, że nie będzie klęczał przed księdzem, z drugiej robił wszystko, czego sobie zażyczyli biskupi i Opus Dei. Pewnie mu się zdawało, że w ten sposób zyska głosy i klerykałów, i antyklerykałów… Osobiście dziwię się, że spadek poparcia dla PO nastąpił dopiero teraz. Świadczy to niewątpliwie o talentach Tuskowych piarowców, ale na pudrowaniu zgnilizny daleko się nie zajedzie, nawet jeśli puder jest od Diora. Tusk od dawna pracował nad zniechęceniem do siebie kolejnych grup wyborców – od internautów w sprawie ACTA poprzez drobnych przedsiębiorców, których dobija kolejnymi szykanami, po liberalną klasę średnią, którą rozczarował głosowaniem w sprawie związków. Czara się jednak przelała na początku tego roku, kiedy Polacy uczciwie płacący składki na NFZ zostali praktycznie pozbawieni opieki zdrowotnej. W większości znanych mi miejsc, jeśli chory chce się dostać tego samego dnia do lekarza pierwszego kontaktu, musi stanąć w kolejce o piątej rano na zewnątrz przychodni. O wizytach u specjalistów nawet nie chce mi się pisać. Dla zamożniejszych oznacza to "tylko" wielotysięczne wydatki na leczenie prywatne, dla biedniejszych – trwałą utratę zdrowia lub śmierć. Ludzie, którzy dowiadują się, że ich ciężko chore dziecko może zostać nieprzyjęte do szpitala, bo "służba zdrowia nie ma pieniędzy", a równocześnie słyszą, ile kosztują cotygodniowe loty premiera do Sopotu albo jaki kontrakt rząd podpisał z zarządem Stadionu Narodowego (przypominam: trzydzieści tysięcy miesięcznie plus premie po kilkaset tysięcy nawet jeśli stadion przyniesie 20 milionów strat), nie tylko nie chcą głosować na Tuska, ale najchętniej wypruliby mu żywcem flaki (to nie jest moje określenie, takie teksty lecą w kolejkach do lekarza).
  • 2013-06-05 12:27 | remm

    Re:TYLKO U NAS: rozmowa z premierem Donaldem Tuskiem

    Czasem polityk zabrnie w taki punkt, że cokolwiek powie lub zrobi, tylko pogarsza swoją sytuację. Donald Tusk właśnie ten punkt osiągnął. Stwierdzeniem "nie wykluczam koalicji z SLD" tylko potwierdza opinie tych, którzy uważają go za polityczną szmatę. Przez całe sześć lat lewica była "be". Tusk wolał trzymać ze złodziejaszkami z PSL i katotalibami z Opus Dei, żeby tylko nie być zmuszonym do koalicji z SLD. Kiedyś Pawlak powiedział publicznie, że w nepotyzmie i rozdawaniu krewnym publicznych pieniędzy nie widzi niczego złego. W każdym cywilizowanym kraju za taką wypowiedź wyleciałby nie tylko z rządu, ale w ogóle z polityki. Tusk, choć lansuje się jako "europejczyk", puścił jednak tę wypowiedź mimo uszu, no bo przecież nie zrobi koalicji z komuchami. Kiedy indziej platformiani katotalibowie wbrew dyscyplinie partyjnej zagłosowali za całkowitym zakazem aborcji. Tusk ogłosił, że "poniosą konsekwencje", ale zaraz potem osobiście wpisał ich na pierwsze miejsca list wyborczych, dzięki czemu znowu trafili do Sejmu. Zrobił to, bo gdyby frakcja Opus Dei odeszła, byłby zmuszony szukać porozumienia z lewicą, a przecież to nie wchodziło w rachubę. Komuchy? Nigdy! I nagle, gdy w sondażach wyszło, że od Platformy odchodzą wyborcy o poglądach innych niż kościelne, a SLD i Palikotowi rośnie, pan premier Tusk ogłasza się socjaldemokratą. W dodatku tłumaczy to tym, że "gdy córka dorasta, człowiek staje się bardziej konserwatywny", ale on ma ten etap za sobą. A co będzie, gdy córka urodzi dziecko? Zostanie komunistą? A może faszystą? Trudno przewidzieć, to zależy wyłącznie od sondaży i pomysłów piarowców. Panie Tusk, kończ waść, wstydu oszczędź.
  • 2013-06-05 17:10 | remm

    Re:TYLKO U NAS: rozmowa z premierem Donaldem Tuskiem

    Chciałbym również zwrócić uwagę na to, co pan Tusk powiedział w tym wywiadzie na temat KRUS. Otóż według niego KRUS to nie jest problem, bo to "marne składki i marne emerytury". Marne? Emerytura z KRUS jest ok. 10-krotnie wyższa niż składka. Znam kobietę, która po 20 latach płacenia na KRUS średnio 70 złotych miesięcznie otrzymała w wieku lat 60 dożywotnią emeryturę w wysokości 800 złotych plus ubezpieczenie. Czy pan Tusk zna może prywatną instytucję ubezpieczeniową, która zapewni mi taką "marną" emeryturę? Jeśli tak, to niech mi ją poda. Natychmiast skorzystam. Niezależnie od faktu, że co najmniej połowa krusiarzy to nie rolnicy, tylko bogaci cwaniacy, tacy jak dziennikarz Ziemkiewicz, pozwolę sobie przypomnieć, że fryzjer czy kioskarz, który o dochodach osiąganych przez rolników może tylko pomarzyć, musi bulić na ZUS 1100 złotych miesięcznie i też będzie miał z tego 800 złotych emerytury. Jeżeli dla pana Tuska taki układ jest w porządku, to nie mam więcej pytań. Światopoglądowo najbliżej mi do Palikota, ale nie mam nic przeciwko temu, żeby najbliższe (mam nadzieję, przyspieszone) wybory wygrał PiS. Kaczyński, w odróżnieniu od Tuska, przynajmniej nie ściemnia.
  • 2013-06-07 15:16 | remm

    Re:Koalicja PO – SLD?

    Jeśli Miller wskoczy teraz na dziurawą tratwę zwaną Platformą, to znaczy, że kompletnie stracił swój instynkt polityczny. SLD i generalnie lewica może teraz wiele zyskać, ale występując przeciw Platformie, nie razem z nią. A Tuskowi i tak już nic nie pomoże.
  • 2013-06-27 20:52 | remm

    Re:Paradowska i Szostkiewicz o faszyzmie i OFE

    [i]"… jest armia ludzi, która powinna pracować nad formacją moralną tych młodych ludzi. I ona tego nie robi – stwierdził publicysta POLITYKI. - Gdzie jest rodzina, gdzie jest dom, szkoła, proboszcz, żeby do tych ludzi docierać?"[/i] Proboszcz? Proboszcz uczy, że homoseksualiści niszczą polskie rodziny, feministki mordują polskie dzieci, a największym wrogiem Polaka-katolika (a każdy prawdziwy Polak to katolik) jest Michnik wiadomej narodowości. Młody "patriota", który dzielnie walczy z tymi "zagrożeniami dla polskości", jest dumą każdej parafii. Rodzina? Polska rodzina wie, zarówno od proboszcza, jak i z prawicowych mediów, że jest zagrożona przez Magdalenę Środę i Roberta Biedronia. Młody "patriota", który bohatersko wojuje "sierpę i młotę" z tą czerwoną hołotą, jest dumą każdej polskiej* rodziny. Szkoła? Szkoła nie tylko tłoczy dzieciom do głowy to samo, co proboszcz (przez dwie godziny w tygodniu na zajęciach zwanych katechezą), ale również uczy, że komunizm był gorszy od nazizmu, ergo Bauman to większy zbrodniarz niż Hitler, natomiast wzorem dla młodych jest niejaki Kuraś Józef zwany Ogniem. Młody "patriota", który kontynuuje tradycje NSZ, jest dumą każdej polskiej* szkoły. Nad taką właśnie "formacją moralną tych młodych ludzi" pracuje od 20 lat wiele instytucji, najczęściej wykorzystując w tym celu publiczne pieniądze, i nikomu jak dotąd to nie przeszkadzało. Ani wyborcom, ani mediom. *prawdziwie polskiej, nie mylić z polskojęzyczną
  • 2013-06-28 21:07 | remm

    Re:Paradowska i Szostkiewicz o faszyzmie i OFE

  • 2013-07-16 10:59 | remm

    Re:Ksiądz Lemański odchodzi z tarczą

    @Laclos: o ile sobie przypominam, Lemański [i]nie [/i]opowiedział się [i]za [/i]in vitro, ale [i]przeciwko [/i]siłowemu [i]narzucaniu [/i]nauki Kościoła w tej kwestii wszystkim obywatelom, bez względu na wiarę i przekonania, poprzez prawo państwowe. Inaczej mówiąc, przeciwko robieniu z Polski państwa wyznaniowego. Czyżby ksiądz, który nie chce zmuszać wszystkich gorącym żelazem do przyjęcia swojej wiary, był złym księdzem?
  • 2013-07-16 11:16 | remm

    Re:Hermaszewski w kosmosie zamiast mięsa w sklepach

    "Ja wspaniale się czuję jako człowiek wolny". Pozostaje tylko pogratulować. Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że z wolności, która nastała po 1989 r. korzysta jakieś 20%, maksymalnie 30% społeczeństwa. Reszta popadła w znacznie większą niewolę. Na przykład ekspedientka sklepowa w PRL też zarabiała niewiele, ale pracowała 8 godzin i miała pewność, że do emerytury nikt jej z pracy nie wyrzuci. Teraz pracuje 10-12 godzin na tzw. umowie śmieciowej i nie wie, czy za miesiąc nie skończy pod mostem. Zdecydowanie bardziej wolna mogła czuć się w PRL. Miała czas dla siebie, dla rodziny, mogła coś planować w ramach swoich skromnych środków. Zresztą, najlepiej świadczy o tym skłonność do posiadania dzieci.
  • 2013-07-17 12:11 | remm

    Re:Młodzi nacjonaliści - skąd przychodzą, dokąd zmierzają?

    Może chcieli się umówić na ustawkę?
  • 2013-07-17 12:19 | remm

    Re:Młodzi nacjonaliści - skąd przychodzą, dokąd zmierzają?

    Nie rozumiem lamentów nad "faszyzacją Polski" ze strony przedstawicieli tzw. obozu postsolidarnościowego. Przecież to oni wprowadzili do szkół religię w wymiarze 2 godzin tygodniowo za pieniądze podatnika, ale bez żadnej kontroli państwa nad jej programem i sposobem nauczania. To oni szerzyli kult JPII, który oddał Kościół pod panowanie faszystowskiej sekty Opus Dei. To oni bez mrugnięcia oka oddali Kościołowi nieruchomości warte setki miliardów, aby miał za co wbijać Polakom do głowy swoje "wartości". To oni zmienili szkolne programy nauczania historii tak, że warszawscy maturzyści są przekonani, iż w PRL za publiczne picie coca-coli groził areszt. To oni promowali bezmyślny, tępy antykomunizm, który obrzydził Polakom również takie lewicowe wartości, jak humanizm i racjonalizm. To oni stworzyli neoliberalny, dziki kapitalizm, w którym normą jest wyzysk i pogarda dla słabszych. Kapitalizm, który musiał doprowadzić do drastycznego rozwarstwienia społecznego i pojawienia się rzeszy wykluczonych. Ci łysi goście to właśnie młodzi wykluczeni, którzy mają dużo energii, za to żadnych szans na usamodzielnienie się i normalne życie. Chcą więc zmienić ten kraj w swoim przekonaniu na lepsze zgodnie z wartościami, które szkoła, media i Kościół wpajały im od dzieciństwa. Nienawidzą "komuchów" i "lewactwa" (choć gdyby nie "komuchy", to 90% z nich mieszkałoby w lepiankach i załatwiało się za stodołą, tak jak ich dziadkowie). Nienawidzą homoseksualistów i feministek, bo na katechezie wbito im do głowy, że to najwięksi wrogowie każdego prawdziwego Polaka. Nienawidzą Żydów, bo Michalkiewicz na wykładzie w salce parafialnej objaśnił im w sposób prosty i zrozumiały, kto jest winien wszystkich nieszczęść Polski. Za to mają takich idoli, jak Ogień, Łupaszko czy inni "bohaterowie" z NSZ. O co więc chodzi, panowie? Przecież "o take Polske" walczyliście.
  • 2013-07-18 11:06 | remm

    Re:Polska państwem wyznaniowym?

    2013-07-17 17:41 | gaga: "O ile pamiętam w szkole podstawowej ( w małej mieścinie) ksiądz uszanował moją decyzję o nieprzystępowaniu do sakramentu bierzmowania". Czyli chodziłaś na religię, więc nie wypowiadaj się o sytuacji tych, którzy nie chodzą.
  • 2013-07-18 11:13 | remm

    Re:Polska państwem wyznaniowym?

    Gdy wygra PO, będzie to samo. Wygrana PiS miałaby tę dobrą stronę, że ludzie przeciwni talibanizacji Polski zaczną protestować. Być może pojawią się nowe siły polityczne walczące o demokrację i niepodległość kraju (Palikot, niestety, okazał się niezdolny do poważnej roboty). Na razie ci ludzie głosują na PO w przekonaniu, że to partia liberalna i racjonalna. A Tusk i tak robi wszystko, czego zażądają biskupi. Tyle, że po cichu.
  • 2013-07-18 11:20 | remm

    Re:Polska państwem wyznaniowym?

    Jeśli chodziłaś na katechezę i praktykujesz religię dobrowolnie, to chyba logiczne, że nikt Cię do tego nie zmusza, bo nie musi. Mafia też nie zmusza do płacenia haraczu tych, którzy robią to z własnej inicjatywy.
  • 2013-07-20 10:21 | remm

    Re:Ksiądz gej w banku Watykanu

    Niezłe! Zupełnie jakbym czytał "Trybunę Ludu" z początku lat 50. Stalinowcy identycznym językiem pisali o różnej maści reakcjonistach, rewizjonistach i innych wrogach jedynie słusznego ustroju.
  • 2013-07-20 10:45 | remm

    Re:Ksiądz gej w banku Watykanu

    Nie widzę w tym nic dziwnego. Papież prawdopodobnie nie wiedział nic o przeszłości tego pana z podobnych powodów, z jakich nigdy nie dowie się o aferze Hoser-Lemański i z jakich pobłogosławił pielgrzymkę Radia Maryja (o Rydzyku wie tyle, co mu powiedzą watykańscy przedstawiciele polskiego kościoła, a polski kościół to Rydzyk, o czym Franciszek też może nie wiedzieć). Ja bym się raczej zdziwił, gdyby papież znalazł w swoim watykańskim otoczeniu porządnego człowieka.
  • 2013-07-29 12:15 | remm

    Re:Oszukani dwudziestolatkowie

    Po pierwsze, umiejętność obsługi kasy fiskalnej lub wózka widłowego też nie zapewnia pracy. W każdym sklepie leży dziś od kilkudziesięciu do kilkuset CV. Po drugie, po "dobrych" szkołach lub uczelniach jest trochę łatwiej znaleźć zatrudnienie, ale też nie ma szału. Gdyby ci wszyscy socjologowie lub kulturoznawcy przekwalifikowali się na kafelkarzy lub informatyków, też nie znaleźliby pracy. Po trzecie, nikt nie jest w stanie przewidzieć, co będzie za 5-10 lat. Na przykład kilkanaście lat temu absolwenci anglistyki mieli znakomite możliwości na rynku pracy, dziś są bezrobotni. Przyczyna leży gdzie indziej - mamy za dużo ludzi w stosunku do możliwości gospodarki lub, jak kto woli, za słabą gospodarkę w stosunku do liczby ludności.
  • 2013-07-31 15:51 | remm

    Re:Oszukani dwudziestolatkowie

    @czosnek: [i]PRL - owska gospodarka upadła, bo przez dekady była budowana na fałszywych fundamentach.[/i] To prawda. W latach 80. w wydawnictwach tzw. drugiego obiegu niezależni ekonomiści opisywali czarno na białym mechanizmy, które muszą doprowadzić gospodarkę realnego socjalizmu do upadku, chyba że ktoś będzie w nią pompował miliardy dolarów. Obecna polska gospodarka jest jednak zbudowana na jeszcze bardziej fałszywych fundamentach, i jeśli jeszcze się trzyma, to tylko dlatego, że wciąż ktoś, tj. głównie UE, pompuje w nią miliardy euro. Niezależni ekonomiści z prawa i lewa też opisują to czarno na białym, choć mało kto o nich wie, bo do mediów głównego nurtu nikt ich nie zaprasza. [i]Że można jechać do LEGALNEJ pracy na zachód[/i]. Owszem, dla tzw. szarego Polaka możliwość legalnej emigracji to główna, a może nawet jedyna korzyść z upadku PRL. Niestety, zachodnie rynki pracy nie są z gumy, a kanały emigracyjne właśnie się trochę zapchały, i to jest jedna z przyczyn problemu. [i]Stara prawda mówi, że jak umiesz liczyć, to licz na siebie. Nie oglądaj się na polityków, nie czekaj na księcia z bajki o dobrym pracodawcy.[/i] Na skutek 20 lat neoliberalnej propagandy młodzi mają takie właśnie podejście, tj. myślą tylko o sobie, co dodatkowo pogarsza ich sytuację. Gdy w Anglii lub Norwegii pracodawca pomiata polskimi emigrantami, natychmiast wstawiają się za nimi tamtejsze związki zawodowe, media itp. Tam ludzie myślą solidarnie, tu każdy widzi tylko czubek swojego nosa. Polak pomiatany przez pracodawcę nie protestuje, tylko idzie szukać innej pracy, gdzie znów jest pomiatany, bo trafił na miejsce zwolnione przez kogoś, kto też nie protestował, tylko poszedł szukać lepszej pracy, gdzie znów jest pomiatany, bo trafił na miejsce zwolnione przez kogoś… itd., itp. [i]Możliwościach, które nie miało żadne pokolenie przed Wami.[/i] Moje pokolenie, które wchodziło na rynek pracy w latach 90., miało znacznie lepsze możliwości niż obecni 20-latkowie.
  • 2013-07-31 16:07 | remm

    Re:Oszukani dwudziestolatkowie

    "Dziewczyna tłumaczy teksty prawnicze i nie może znaleźć pracy?" Znajomy właściciel biura tłumaczeń opowiadał mi niedawno, że ze stosów CV, które dostaje, mógłby co tydzień wybrać nowego, dobrego tłumacza technicznego lub prawniczego, ale nie ma zapotrzebowania. Za to narzekał na nieuczciwą konkurencję, która zleca tłumaczenia takim desperatom i płaci im grosze albo w ogóle nie płaci. "gdybym miał takie wyszktałcenie miałbym zatrudnienie w dużej firmie od ręki" Tak Ci się tylko wydaje. Na przykład do pracy w krakowskich korporacjach outsourcingowych na jedno miejsce zgłasza się co najmniej kilkoro dobrze przygotowanych kandydatów. Nawet najlepsi czekają czasem kilka miesięcy, zanim się gdzieś "załapią".
  • 2013-07-31 16:33 | remm

    Re:Oszukani dwudziestolatkowie

    To nie wynika ze złośliwości starszych pokoleń, tylko stąd, że mniej więcej od roku 2000 na polskim rynku pracy praktycznie nie potrzeba nowych ludzi. O każde miejsce ubiega się więc co najmniej kilkadziesiąt osób, a ponieważ można wybrać tylko jedną, stawia się im kosmiczne wymagania. Nowa polska kapitalistyczna gospodarka tworzyła się w latach 90. Peerelowskie przedsiębiorstwa poupadały, co skazało wielu ludzi, zwłaszcza starszych, na dożywotnie bezrobocie, ale z drugiej strony pojawiły się nowe firmy i branże, np. międzynarodowe korporacje, marketing, reklama, finanse, komputery itp. Proces ten zakończył się około roku 2000. Na tę nową gospodarkę "załapali się" ludzie, którzy mają dziś 35-50 lat. Dopóki najstarsi z nich nie zaczną odchodzić na emeryturę, nowi nie będą potrzebni. Najlepiej więc byłoby, gdyby w latach 2000-2030 liczba absolwentów wchodzących co roku na rynek pracy była bliska zeru, a tymczasem ze względu na duży przyrost naturalny w latach 80. jest ona dość duża. Dlatego po roku 2000 bezrobocie osiągnęło rekord. Potem sytuację rozładowała emigracja do Unii, ale tylko na pewien czas. Zachód nie może wchłonąć wszystkich młodych Polaków.
  • 2013-08-13 13:02 | remm

    Re:Prawicowa ofensywa w całej Polsce: „Nadchodzi koniec Tuska!”

    ...„jedynej realnej alternatywy wobec gnuśnych rządów Tuska”... Przecież to Tusk wmawiał Polakom przez całe sześć lat, że jedyną realną alternatywą wobec PO jest PiS, więc bez względu na gnuśność Tuska każdy rozsądny Polak, nawet jeśli ma poglądy bliższe SLD czy Palikotowi, powinien głosować na Platformę, bo inaczej władzę obejmie ten oszołom Kaczyński. Tusk świadomie pozwalał PiS-owi na rozkręcanie histerii smoleńskiej, bo wydawało mu się, że dzięki temu wyborcy przymkną oczy na jego kunktatorstwo i lawiranctwo, "żeby tylko nie oddać władzy w ręce tych szaleńców". Dopiero gdy strategia ta zaczęła przynosić skutki odwrotne do zamierzonych, tzn. liczba wyznawców religii smoleńskiej przekroczyła liczbę wyborców, którzy mimo wszystko chcą jeszcze głosować na PO, powołał komisję Laska, która ma "odkręcać" w mediach sensacje Macierewicza. Ale teraz nie przekona już nikogo. Ja na PO już na pewno nie zagłosuję, nawet gdyby z tego powodu miał wygrać PiS. Jeśli wygra Kaczyński, włączę sobie TV i będę z satysfakcją patrzeć, jak przypieka Tuska na wolnym ogniu. Tusk sobie na to w pełni zasłużył.
  • 2013-08-14 13:01 | remm

    Re:Prawicowa ofensywa w całej Polsce: „Nadchodzi koniec Tuska!”

    Hehe, Kaczyński będzie walczył z globalizmem bankierskim tak samo, jak w poprzedniej kadencji "walczył" z neoliberalizmem i rozwarstwieniem społecznym. Pozwolę sobie przypomnieć, ze mianował ministrem finansów Gilowską - neoliberałkę bardziej betonową od Balcerowicza, a następnie zmienił stawki podatkowe w taki sposób, że rozwarstwienie dochodów drastycznie wzrosło z dnia na dzień. Z Orbanem można zgadzać się lub nie, ale trzeba przyznać że jest sprawnym politykiem mającym pojęcie o ekonomii i realizującym swoje plany w sposób spójny i konsekwentny. Kaczyński to jego przeciwieństwo. Umie doskonale manipulować swoimi niedokształconymi wyborcami, ale do konkretnych działań politycznych jest po prostu niezdolny. W dodatku PiS nie ma już w swoich szeregach kompetentnych, myślących osób, którymi dysponował w poprzedniej kadencji (albo zginęły w Smoleńsku, jak Gęsicka, albo odeszły z partii, jak Kluzik-Rostkowska). Dziś PiS to obłąkany prezes i otaczająca go banda lizusów.
  • 2013-08-14 16:51 | remm

    Re:Homoobsesje księdza Oko

    "w psychologicznym terrorze prowadzonym przez środowiska gejowskie,choćby z prawem do wyboru płci społecznej" Dlaczego uważasz, że przyznanie ludziom prawa wyboru jest równoznaczne z ich terroryzowaniem? Czyżby wysiłek umysłowy, jaki trzeba włożyć w samodzielne podejmowanie decyzji o swoim życiu, był dla Ciebie aż taką torturą? Proponuję wyjazd do Korei Północnej, tam Wielki Wódz podejmie wszystkie decyzje za Ciebie. Wtedy wreszcie poczujesz się bezpiecznie.
  • 2013-08-15 13:28 | remm

    Re:Homoobsesje księdza Oko

    "Przy zagrożeniu jednostajnością gejowską..." Czy możesz podać przykład działań środowisk homo lub pro-homo, które zmierzałyby do narzucenia społeczeństwu "jednostajności gejowskiej"? Czy środowiska te np. wniosły do Sejmu projekt ustawy zakazującej wszystkim mężczyznom spotykania się z kobietami, tak jak katolicy zakazali wszystkim kobietom aborcji? A może chcą wprowadzić w szkołach publicznych obowiązkowy kurs technik miłości homoseksualnej, tak jak katolicy wprowadzili obowiązkową katechezę? Być może zrobili coś takiego, a ja o tym nie wiem. Jeśli tak, to przyznam Ci rację, oczywiście jeśli podasz mi przykłady.
  • 2013-08-19 14:01 | remm

    Bezkarni kibole. Długo jeszcze?

    Podczas "patriotycznej pielgrzymki" kiboli na Jasnej Górze klecha ogłosił, że to najbardziej wartościowa część polskiej młodzieży, sól tej ziemi. Ponieważ w państwie rządzonym przez Tuska to, co powiedział klecha, jest ważniejsze od Konstytucji, uchwał Sejmu i rozporządzeń ministrów (patrz: in vitro, związki partnerskie, Fundusz Kościelny itp.), policja nie może przeszkadzać kibolom w realizacji patriotycznej misji.
  • 2013-08-19 21:41 | remm

    Re:Bezkarni kibole. Długo jeszcze?

    ..."będą dążyć do zmiany zastanego porządku"... Mamy pozwolić na to, aby władzę przejęli zdziczali półanalfabeci za pomocą maczet i kijów bejsbolowych?
  • 2013-08-19 21:48 | remm

    Re:Bezkarni kibole. Długo jeszcze?

    Z najnowszych nagrań monitoringu wynika, że to raczej nie Meksykanie. Prawdopodobnie poszło o to, że Latynosi podrywali dziewczyny, a one z nimi rozmawiały i wyglądały na zadowolone. Kibole i młodzi polscy mężczyźni o zbliżonych poglądach, czyli prymitywne, łyse pały, które nie mogą się pochwalić ani obyciem towarzyskim, ani inteligencją, ani wrodzonym wdziękiem, za to uważają, że wszystko im się należy, bo są przedstawicielami rasy panów i potrafią machać maczetą, wpadają w szał, gdy młode Polki patrzą łaskawszym okiem na bardziej zadbanych, sympatyczniejszych i lepiej wychowanych cudzoziemców. Zwłaszcza jeśli ci cudzoziemcy mają ciemniejszą skórę. I to prawdopodobnie była przyczyna całego zajścia.
  • 2013-08-19 21:52 | remm

    Re:Bezkarni kibole. Długo jeszcze?

    Z najnowszych doniesień wynika, że "na nagraniu widać dziewczynę, która prawdopodobnie podaje coś Meksykaninowi, a następnie kiboli ruszających do ataku i bijących obcokrajowców". To kibolskie bydło co najmniej od godziny zachowywało się tak, że plażowicze wzywali policję. Nie Meksykanie.
  • 2013-09-25 23:29 | remm

    Re:TYLKO U NAS: tryptyk Krasowskiego o Wałęsie!

    Legendę Wałęsy stworzyły zachodnie media. Pamiętam, jak w latach 80. mieszkający we Francji znajomi opowiadali mi, że czasem przez kilka tygodni telewizyjne wiadomości rozpoczynały się codziennie od informacji o przywódcy "Solidarności", aż do znudzenia. Wałęsa został na Zachodzie gwiazdą, bo pojawił się w najbardziej odpowiednim momencie. Właśnie zaczęła się epoka Thatcher i Reagana, którzy wypowiedzieli wojnę wschodniemu "imperium zła". Wcześniej przez kilkadziesiąt lat komuniści przekonywali, że walczą o prawa prostego ludu, równość, sprawiedliwość społeczną itp., a spora część zachodniej opinii publicznej im wierzyła. Nagle prosty, żeby nie powiedzieć prymitywny robotnik stanął na czele protestów przeciwko komunistycznej władzy, która miała walczyć o jego interesy. Takiego bohatera Zachód wtedy potrzebował, dlatego nie szczędził sił i środków na jego – jakbyśmy to dziś określili – promocję. W rezultacie Wałęsa stał się legendą. W zbiorowej świadomości Zachodu zajął podobne miejsce jak Che Guevara, o którym wszyscy wiedzą, że miał dużo za uszami, a mimo to noszą koszulki z jego wizerunkiem, ponieważ uważają go za symbol buntu i walki lepszy świat.
  • 2013-09-26 19:25 | remm

    Re:Hipnotyzer Kaczyńskiego

    Sądząc po braku polskich znaków przypuszczam, że nie mieszkasz w Polsce. Przyjedź, pogadaj z bliższymi i dalszymi krewnymi i znajomymi, posłuchaj, co mówią ludzie w pociągu lub w poczekalni do lekarza, a uwierzysz.
  • 2013-09-26 19:32 | remm

    Re:Hipnotyzer Kaczyńskiego

    @axiom1: "Jestem wiecej niz zdziwiony ze Tusk nie pozwal pomowien Macierewicza do sadu". Gdyby Tusk chciał, to już dawno poradziłby sobie ze smoleńską histerią, organizując solidną kampanię informacyjną, zbijając i ośmieszając "argumenty" specjalistów od modeli lotniczych, a Macierewicza i paru innych stawiając przed sądem. Ale nie chciał i miał ku temu powody. W roku 2007 wyborcy głosowali na PO z dwóch przyczyn: po pierwsze, ze strachu przed szaleństwami Kaczyńskiego, po drugie, chcąc poprzeć kandydata, który, jak się wtedy wydawało, poprowadzi Polskę w kierunku Europy i cywilizacji zachodniej. W roku 2010 było już wiadomo, że Tusk nie jest ani liberałem, ani modernizatorem, ani Europejczykiem, zwłaszcza że nie mógł już tłumaczyć braku reform "pisowskim prezydentem, który i tak zawetuje ustawę". Osłabła więc motywacja do głosowania na PO z powodu nr 2. Aby utrzymać się przy władzy, Tusk musiał wzmocnić pierwszy filar poparcia dla PO, czyli strach przed PiSem. W tej sytuacji Macierewicz spadł mu z nieba. Bo przecież każdy rozumny Polak zrobi wszystko, żeby ci wariaci nie doszli do władzy, a jedynym sposobem na powstrzymanie PiS jest oczywiście glosowanie na PO. Ta strategia długo przynosiła dobre efekty – Tusk utrzymywał solidną przewagę nad PiS mimo tego, że spełniał oczekiwania swoich wyborców dokładnie na odwrót: podnosił podatki, zatrudniał dziesiątki tysięcy nowych urzędników, ścigał za niepłacenie abonamentu, blokował ustawę o in vitro itp. Dopiero gdy przestała się opłacać, tj. PiS uzyskał trwałą przewagę nad PO, pojawiły się pewne działania przeciwko histerii smoleńskiej: najpierw utworzono komisję Laska, później zdarzył się "przeciek" z prokuratury kompromitujący komisję Macierewicza… Może jednak się okazać, że jest już za późno, a spustoszenia w głowach Polaków są nieodwracalne.
  • 2013-09-27 12:54 | remm

    Re:Żakowski o projekcie ws. aborcji: w Polsce jest więcej niż 400 tys. fundamentalistów

    Oczywiście, że fundamentalistów jest więcej, a ich liczba cały czas rośnie. Po 20 latach katofaszystowskiego prania mózgów nie może być inaczej. Jak pisze "Polityka, "przeciętny polski uczeń w cyklu edukacyjnym ma mniej więcej po 160 godzin biologii, fizyki czy chemii i blisko 860 godzin katechezy". Do tego dochodzi pranie mózgów w mediach - w kwestii aborcji katofaszyści już dawno narzucili reszcie swój język. Ja się raczej dziwię, skąd w Polsce tylu oburzonych tym projektem. Bo przecież każdy, kto posyła swoje dziecko na katechezę, automatycznie popiera pogląd, że zygota to pełnoprawny człowiek, a jeśli tak, to aborcja jest morderstwem i powinna być nie tylko zakazana, ale karana jak każde inne zabójstwo człowieka. A na katechezę uczęszcza co najmniej 95% polskich dzieci. Rząd Donalda Tuska okroił program fizyki w szkołach, a przedszkolom odebrał zajęcia dodatkowe rozwijające umysł i talenty. Katechezy jednak nie ruszył. Na katofaszystowską indoktrynację nie może zabraknąć czasu i pieniędzy. Tusk prędzej pozwoli na bankructwo Polski niż na zmniejszenie liczby godzin religii w szkołach publicznych. No to głosujmy dalej na Tuska, panie Żakowski.
  • 2013-09-30 12:19 | remm

    Re:Były prezydent kończy 70 lat

    Legendę Wałęsy stworzyły zachodnie media. Pamiętam, jak w latach 80. mieszkający we Francji znajomi opowiadali, że czasem przez kilka tygodni bez przerwy głównym tematem telewizyjnych wiadomości był przywódca "Solidarności", aż do znudzenia. Wałęsa został na Zachodzie gwiazdą, bo pojawił się w najbardziej odpowiednim momencie. Właśnie zaczęła się epoka Thatcher i Reagana, którzy wypowiedzieli wojnę wschodniemu "imperium zła". Wcześniej przez kilkadziesiąt lat komuniści przekonywali, że walczą o prawa "człowieka prostego", a spora część zachodniej opinii publicznej im wierzyła. Nagle prosty, żeby nie powiedzieć prymitywny robotnik stanął na czele protestów przeciwko komunistycznej władzy, która rzekomo walczyła o jego interesy. Takiego bohatera Zachód wtedy potrzebował, dlatego nie szczędził sił i środków na jego – jakbyśmy to dziś określili – promocję. W ten sposób Wałęsa stał się symbolem walki o wolność z okrutnym reżimem. To nic, że później nie radził sobie jako prezydent i zdradził robotników, którzy wynieśli go na swoich plecach do władzy i pieniędzy. O tym też pisała prasa w wielu krajach, co jednak nie zaszkodziło jego legendzie. W zbiorowej świadomości Zachodu Wałęsa zajął podobne miejsce jak Che Guevara, o którym wszyscy wiedzą, że miał dużo za uszami, a mimo to noszą koszulki z jego wizerunkiem, ponieważ uważają go za symbol walki o lepszy świat.
  • 2013-10-09 10:53 | remm

    Re:Sąd: aborcję można nazwać zabijaniem

    W Kościele obowiązuje pogląd, że zapłodniona komórka to człowiek, czyli aborcja jest morderstwem. Tak jest od połowy XIX wieku, bo wcześniej Kościół twierdził, zgodnie z nauką św. Tomasza i Augustyna, że dusza zasiedla ciało dopiero po czterdziestu dniach, ale papież Pius IX na prośby europejskich władców, którym brakowało mięsa armatniego, wprowadził taki właśnie "środek zwiększania przyrostu naturalnego". Światopogląd kościelny jest wykładany w polskich szkołach publicznych, a nawet przedszkolach, za pieniądze podatnika, w wymiarze dwóch godzin tygodniowo. Co najmniej 95% Polaków posyła swoje dzieci na lekcje religii i nie ma nic ani przeciwko "naukom", które katecheci wbijają tam dzieciom do głowy, ani przeciwko samemu faktowi, że takie "nauki" są wykładane w szkołach publicznych obok matematyki, w wymiarze znacznie większym niż fizyka lub biologia. Nie rozumiem więc, skąd tyle głosów oburzenia w tej i podobnych sprawach. Czyżby wszystkie te głosy należały do 5% niekatolików?
  • 2013-10-09 11:03 | remm

    Re:Sąd: aborcję można nazwać zabijaniem

    Zdecydowana większość kobiet popiera prawo do aborcji, tj. w sytuacji, gdyby musiała wybierać między aborcją a urodzeniem i porzuceniem dziecka, wybrałaby to pierwsze. Nie mają jednak ochoty o to prawo walczyć, ponieważ uważają, że w razie czego i tak z niego skorzystają za granicą - wystarczy zebrać trochę pieniędzy i poszukać w internecie. Walczy za to inna grupa - ta, która chce jeszcze bardziej zaostrzyć obecnie obowiązującą ustawę. To grupa znacznie mniejsza, ale zorganizowana i zdeterminowana, w dodatku wspierana finansowo i organizacyjnie przez Kościół. Wcześniej czy później postawi więc na swoim i doprowadzi do tego, że aborcja będzie karana jak morderstwo nawet wtedy, gdy zostanie dokonana za granicą. Panie z pierwszej grupy może się wtedy obudzą, ale będzie już za późno.
  • 2013-10-10 17:30 | remm

    Re:Ciekawostka dająca do myślenia

    Słuszne spostrzeżenia. "Polactwo" nie jest efektem komunizmu, to znacznie starsze zjawisko. Z zaborami ma wspólnego tyle, że było ich przyczyną, nie - jak twierdzą niektórzy - skutkiem. Komunizm był jedynym okresem w ciągu ostatnich kilku stuleci, gdy na tych ziemiach powiało choć trochę Oświeceniem i nowoczesnością. Wprawdzie we władzach bolszewickich dominowała mentalność feudalna, a struktury partyjne były wzorowane na Kościele katolickim, ale komuniści wprowadzili powszechną edukację i służbę zdrowia, zbudowali drogi i przemysł, a naukę i technikę uważali za priorytet. Kultura, przynajmniej w Polsce, też miała się wtedy znakomicie. W latach 90. pewien Anglik, który zaczynał wtedy robić interesy w krajach byłego bloku wschodniego, stwierdził, ze najbardziej "zachodni" w myśleniu i działaniu są... Estończycy - mieszkańcy kraju, który przez długie dziesięciolecia był republiką sowiecką, więc zgodnie z teorią przedstawioną powyżej powinien mieć znacznie bardziej zdegenerowane społeczeństwo niż Polska.
  • 2013-10-10 21:07 | remm

    Re:Abp Michalik prostuje słowa o pedofilii

    Ciekawe, kiedy Michalik przeprosi policjanta z Podkarpacia, któremu zniszczył życie, bo ten wystawił mu mandat za przekroczenie prędkości i jazdę bez świateł, i nie chciał tego mandatu anulować pomimo rozkazu Ponadprawnego Organu Władzy Ponadpaństwowej, czyli szefa Konferencji Episkopatu Polski. Dobrze by było, gdyby media porządnie nagłośniły tę sprawę, bo kilka lat temu, gdy miała ona miejsce, nikt oprócz Urbana nie śmiał tego zrobić. Wtedy wszystkie media głównego nurtu czołgały się przed biskupami, teraz, głównie dzięki Palikotowi, jest nieco lepiej. No ale cóż, widocznie taka jest logika Konferencji Episkopatu Polski - gdy policjant zatrzymuje pirata drogowego, to grzech popełnia policjant, a gdy pedofil gwałci dziecko, grzech popełnia dziecko (oczywiście przy założeniu, gdy pirat drogowy w przypadku (1) i pedofil w przypadku (2) należą do Grupy Trzymającej Ponadprawną Władzę Ponadpaństwową, czyli są księżmi polskiego Kościoła katolickiego).
  • 2013-10-10 21:19 | remm

    Re:Abp Michalik prostuje słowa o pedofilii

    Czyn Polańskiego kwalifikuje się jako gwałt na nieletniej, a to nie zawsze jest pedofilia. Tak czy inaczej, uwiedzenie przez reżysera (w dodatku znanego ze swobodnego stylu życia) nastolatki, która została do niego przysłana przez mamusię celem zrobienia zdjęć topless, to jednak co innego niż taki sam czyn popełniony przez księdza wobec gimnazjalistki wysłanej przez mamusię na pielgrzymkę oazową.
  • 2013-10-17 20:32 | remm

    Re:Kościół Franciszka kontra Kościół Michalika

    W dodatku Franciszek właśnie ogłosił, że jeśli chrześcijanin popada w ideologię i moralizatorstwo, to traci wiarę... I co mają teraz począć panowie Michalik, Głódź, Hoser, Rydzyk oraz niezliczone rzesze polityków z polskiej prawicy wraz ze swoimi wyborcami? Przecież ideologia, moralizatorstwo i nienawiść do wszystkich myślących inaczej jest fundamentem ich wiary.
  • 2013-10-17 20:36 | remm

    Re:Kościół Franciszka kontra Kościół Michalika

    Pod tym względem "Polityka" wyróżnia się bardzo pozytywnie i dużo pisze na tematy, które wymieniłeś.
  • 2013-10-22 12:48 | remm

    Re:Co kto radzi premierowi

    Przepraszam, o jakim "lewicowaniu" Platformy piszesz? O blokowaniu ustawy o in vitro? O odrzuceniu nawet najbardziej konserwatywnych projektów ustaw o związkach partnerskich? O okrojeniu programu fizyki w szkołach publicznych przy zachowaniu dwóch godzin religii tygodniowo? A może o "likwidacji" Funduszu Kościelnego w tak sprytny sposób, że kler dostanie co najmniej o połowę więcej?
  • 2013-10-29 10:50 | remm

    Re:Mazowiecki, Kuroń, Geremek - filary III RP

    "Mazowiecki i Geremek stali się ulubionymi chłopcami do bicia dla katofaszystowskiej zgrai, którą wypuścili z plebani". To jedno zdanie najlepiej podsumowuje działalność twórców III RP i jej rezultaty.
  • 2013-10-31 13:35 | remm

    Re:Zarząd krajowy PO: wynik wyborów obowiązuje

    Tusk wraz ze swoją partią może robić, co mu się podoba: podnosić podatki, zwiększać biurokrację, kraść, uprawiać korupcję i nepotyzm, odbierać zasiłki chorym dzieciom z przeznaczeniem na premie dla kolesi od stadionów itd. Nie musi się bać, ponieważ doskonale wie, iż dotychczasowi wyborcy Platformy i tak na niego zagłosują przekonani, że "nie ma alternatywy". Przez całe sześć lat Tusk ciężko pracował, aby wbić wyborcom do głowy, że jedynymi partiami w Polsce są PO i PiS, a PiS to katastrofa dla kraju, choć tak naprawdę, z perspektywy przeciętnego obywatela, rządy PiS wcale nie były gorsze od rządów PO (i wcale nie chodzi o to, że PiS rządził w okresie boomu gospodarczego), natomiast przekręty SLD sprzed lat to małe piwo w porównaniu z tym, co dzieje się teraz. Jedyne, czego mógłby się obawiać Tusk, to odejście Schetyny z tak dużą grupą posłów, że oznaczałoby to rozpad partii. Reakcja szefa PO na "aferę podsłuchową" świadczy jednak o tym, że taki rozwój wypadków jest mało prawdopodobny.
  • 2013-11-07 17:25 | remm

    Re:W Krakowie zakażą opalania domów węglem

    "Nie wiadomo jejdnak, jakie dotacje zaoferuje samorząd. A od tego może zależeć powodzenie lub klęska całego przedsięwzięcia". Na olimpiadę zimową samorząd ma pieniądze, więc może i na nowe piece się znajdzie. To w porównaniu z olimpiadą naprawdę niewiele.
  • 2013-11-11 16:14 | remm

    Re:Populizm w historii III RP

    "Jej mieszkańcy odpowiadają: to wasze dobro jest naszą krzywdą". To nie jest populistyczne hasło. To jest stwierdzenie faktu. Na przykład dobro pracodawcy jest krzywdą pracownika, bo gdy pracodawca, wykorzystując bezrobocie, obniża wynagrodzenia, to zarabia więcej, ale za to pracownik dostaje mniej za tę samą pracę. Dobro klasy urzędniczej jest krzywdą zarówno przedsiębiorców, jak pracowników z sektora prywatnego, którzy muszą utrzymywać tę klasę ze swoich podatków. Jeżeli Tusk zwiększa liczbę urzędników i podnosi im wynagrodzenia, to podatnicy tracą nie tylko na skutek wzrostu obciążeń fiskalnych (warto zauważyć, że wpływy z podwyżki VAT do 23% są mniej więcej równe kosztom utrzymania 80 tysięcy nowych urzędników zatrudnionych w czasie rządów Tuska). Muszą też płacić z własnej kieszeni za usługi, które należą im się od państwa w zamian za podatki (edukację, służbę zdrowia, bezpieczeństwo itp.), ale są niedostępne, bo państwo przeznaczyło podatki na biurokrację. Dobro tzw. lobbystów, czyli łapówkarzy, którzy kupują sobie od rządu różne przywileje (patrz: kolejna wersja programu "Rodzina na swoim" zwanego również "Deweloperzy na naszym"), oznacza krzywdę wszystkich pozostałych, którzy z tego powodu płacą wyższe podatki i wyższe ceny lub bankrutują z powodu nierównej konkurencji. I tak dalej. Jeśli sprawy są puszczone na żywioł, to uprzywilejowani stają się jeszcze bardziej uprzywilejowani, a pokrzywdzeni – jeszcze bardziej pokrzywdzeni. Płacimy rządowi podatki za to, żeby tę tendencję i jej skutki ograniczał do minimum, ponieważ – co słusznie podkreśla Autor – bez równości demokracja jest niepewnym darem. Tymczasem dzieje się odwrotnie. Pod zdaniem „wasze dobro jest naszą krzywdą” może się podpisać coraz więcej ludzi. Faszyści z okazji dzisiejszego święta właśnie zapowiedzieli, że "posprzątają Polskę".
  • 2013-11-11 21:42 | remm

    Re:Najpotężniejszy tajfun zaatakował Filipiny

    Dawno temu stopniały lodowce, a Sahara z żyznej i zielonej strefy przeobraziła się w pustynię. Ciekawe, o ile wtedy rosła temperatura rok do roku i jaki typ żarówek był tego przyczyną. To prawda, że trujemy środowisko w stopniu wręcz przerażającym. Dlaczego jednak ekolodzy i inni szczytujący klimatycznie nie walczą z producentami sprzętu elektronicznego, który trzeba wyrzucić zaraz po upływie okresu gwarancji? Dlaczego nie zakażą importu z Chin, gdzie nie są przestrzegane ani normy emisji CO2, ani żadne inne standardy ekologiczne? Kto patrzy, ten widzi i sam odpowie sobie na te pytania.
  • 2013-11-13 19:46 | remm

    Re:Pokolenie dorosłych bobasów

    To nie ma nic wspólnego z tradycją. To czysta ekonomia. We Włoszech podobne zjawisko zaczęło się w latach 90., gdy padła tamtejsza gospodarka. Rodzice ówczesnych trzydziestolatków zdążyli się ustabilizować materialnie, ponieważ dorabiali się w dobrych latach 60/70/80. Dla ich dzieci zabrakło już tortu. Nawet wykształcona młodzież z wielkich miast miała trudności ze znalezieniem pracy, która umożliwiałaby jej usamodzielnienie się. To samo dzieje się w Polsce: rodzice mają mieszkania, z których nikt ich już nie wyrzuci, oraz stałe dochody w postaci pensji lub - jeszcze lepiej - emerytury. Dorosłe dzieci - bardzo kiepskie i/lub bardzo niepewne zarobki oraz marne perspektywy na przyszłość. Nie zapominajmy, że biologiczny instynkt nakazuje każdemu z nas przede wszystkim przetrwać samemu, a dopiero jak się da żyć - przedłużać gatunek, czyli zakładać rodzinę. Lepiej więc siedzieć u mamusi i czekać na lepsze czasy (a nuż coś się zmieni lub wygra się w totka), niż pakować się w układ, który wymagałby niedojadania, wyłączania ogrzewania w mieszkaniu czy rezygnacji z wizyt u lekarza, co oznacza bezpośrednie, biologiczne zagrożenie życia.
  • 2013-11-15 16:48 | remm

    Re:Janusz Korwin-Mikke wciąż modny

    Znałem kilku wyznawców tego pana w odległych latach dziewięćdziesiątych. Zachowywali się jak sekciarze. Później, gdy zaczęli samodzielnie zarabiać na utrzymanie, pozakładali rodziny i uregulowali swoje życie seksualne (mizoginizm JKM bardzo odpowiada dorastającym chłopcom), przeszło im całkowicie, teraz unikają tematu. Z drugiej strony duża liczba młodych podatnych na naiwne, wręcz infantylne teorie tego pana jest kolejną oznaką upadku polskiego systemu edukacji.
  • 2013-11-16 16:16 | remm

    Re:Sławomir Nowak odwołany przez premiera

    Nikt mnie nie przekona, że chodzi o zegarek. W przeszłości posłowie i ministrowie "zapominali" o znacznie poważniejszych składnikach swojego majątku, takich jak samolot, i kończyło się na upomnieniach. O ile pamiętam, na to nie było nawet żadnego paragrafu, chyba że teraz coś się zmieniło. Poza tym Nowak nie powinien mieć problemów z udowodnieniem pochodzenia tego zegarka. Jego żona jest stomatologiem i prawdopodobnie zarabia więcej od niego. Moi znajomi kupili niedawno córce samochód za 30 tysięcy z okazji zdania na studia, a nie są żadnymi krezusami, taka polska klasa średnia. Ta afera ma jakieś drugie dno - prawdopodobnie Nowak chce w ten sposób uciec przed znacznie poważniejszymi zarzutami...
  • 2013-11-22 00:06 | remm

    Re:Tęcza biało-czerwona? [najnowsza POLITYKA]

    Tyz prowda. Problem polega na tym, że tym nieszczęśnikom bardzo łatwo jest wmówić, iż przyczyną ich biedy nie są ci przy korycie (w tym szwagier na lewej rencie, brat na fikcyjnej posadzie w urzędzie czy kolega ubezpieczony w KRUS z tytułu posiadania hektara ziemi), ale Żydzi, homoseksualiści, Ruscy, Niemcy, Palikot i ideologia gender. Gdyby w szkołach publicznych choć jedną z dwóch lekcji religii tygodniowo zastąpiono ekonomią i prawem, to wmówienie tych bzdur maluczkim byłoby znacznie trudniejsze. Tak się jednak składa, że ci, którzy decydują o szkolnych programach i innych ważnych sprawach, nie są zainteresowani podnoszeniem poziomu edukacji i świadomości społecznej obywateli. Wręcz przeciwnie.
  • 2013-11-22 22:42 | remm

    Re:Wysyp afer: Nowak, Hofman, korupcja

    Ja nikogo za rękę nie złapałem, ale ludzie z branży IT mówią, a nawet piszą w internecie, że w transakcjach z urzędami centralnymi ustawiane przetargi i łapówki są normą. Nie wszyscy i nie zawsze biorą (to zależy również od rodzaju i przedmiotu przetargu), ale większość tak. Fakt, że akurat padło na ludzi Schetyny, prawdopodobnie nie jest więc przypadkowy. To dość typowy sposób uprawiania polityki w rejonach położonych na wschód od Zachodu. Na przykład w Rosji wszyscy oligarchowie kradną, ale władza na co dzień z tym nie walczy, dzięki czemu zawsze ma "słuszną i zgodną z prawem" podstawę do zaaresztowania kogoś, kto jej podpadł z zupełnie innych przyczyn. W ten sposób np. Chodorkowski skończył w łagrze.
  • 2013-11-22 22:53 | remm

    Re:Wysyp afer: Nowak, Hofman, korupcja

    Nie zamierzam bronić Hofmana, ale faktem jest, że CBA wykryło te nieszczęsne 100 tysięcy już w sierpniu. Tusk specjalnie trzymał tego "cennego newsa" na jakąś ważną okazję. To był właśnie ten moment. Tusk postanowił wykorzystać CBA do zniszczenia obozu Schetyny, ale równocześnie dostarczył amunicji PiSowi, który chciał przy tej okazji zniszczyć, a przynajmniej osłabić rząd. Wiadomość o przekrętach Hoffmana nie tylko wytrąciła Kaczyńskiemu tę amunicję z rąk, ale zadała PiSowi poważny cios, być może chroniąc rząd przed upadkiem. Nieźle Tusk to rozegrał.
  • 2013-11-23 00:10 | remm

    Re:50 lat temu zginął Kennedy

    Czy na pewno można porównywać Dallas i Smoleńsk? Kennedy'ego [i]ktoś [/i]zabił, nawet wiadomo, kto, więc to [i]na pewno [/i]był zamach. Nie wiadomo tylko, kto zlecił zabójstwo, choć można się domyślać, podobnie jak w przypadku zamachu na papieża. Katastrofę smoleńską można raczej porównać ze śmiercią syna Kennedy'ego, który zginął w katastrofie pilotowanego przez siebie samolotu, bo lubił latać z iście polsko-ułańską fantazją, a feralnego dnia, a raczej nocy, mimo fatalnych warunków atmosferycznych uparł się, żeby dolecieć na jakąś wyspę, gdzie odbywała się impreza, na którą został zaproszony. Wokół śmierci młodego Kennedy'ego raczej nikt nie snuje teorii spiskowych, choć jego ojciec i stryj zginęli w zamachach, więc były do tego podstawy. Być może znalazłoby się paru oszołomów, którzy tak myślą, ale trudno sobie wyobrazić, aby amerykańscy demokracji zaczęli lansować tezę, że młody Kennedy zginął w zamachu zorganizowanym przez republikanów, i traktować tę tezę jako filar swojej kampanii wyborczej...
  • 2013-11-23 16:57 | remm

    Re:Wysyp afer: Nowak, Hofman, korupcja

    Naprawdę uważasz, że Nowak został zwolniony za zegarek? Nie powinien mieć trudności z przekonaniem, że otrzymał go od rodziny, zwłaszcza że jego żona jest stomatologiem i świetnie zarabia. Trochę trudniej byłoby mu się wytłumaczyć z tych innych zegarków, które rzekomo pożyczał od znajomych, ale to też sprawa do przejścia po konsultacji z dobrym prawnikiem. Niewpisanie do deklaracji majątkowej drogiego zegarka, nawet jeśli jest on prezentem od najbliższych, wprawdzie podpada pod paragraf o składaniu fałszywych oświadczeń, ale gdyby wszystko inne było z ministrem w porządku, to Tusk by go nie zwolnił. Co do Hoffmana to masz rację - to nie jest sprawa dla CBA. Tusk przedstawił ją w taki sposób, sugerując "ciemnemu ludowi" korupcję, żeby zamknąć usta Kaczyńskiemu, który zaczął ostro atakować rząd. Tak czy inaczej, Kaczyński natychmiast zawiesił Hoffmana do czasu wyjaśnienia sprawy, a Tusk ostentacyjnie posadził dziś Nowaka koło siebie i oświadczył, że "trzyma za niego kciuki"....
  • 2013-11-23 18:53 | remm

    Re:PO i PiS zaczynają kampanię wyborczą

    To samo chciałem napisać. Odkąd PiSowi rosną wskaźniki poparcia, Kaczyński co pewien czas wyskakuje z jakimś idiotyzmem, żeby je obniżyć, ale to pomaga na krótko, bo ludzie mają coraz bardziej dość Tuska. Zdecydował się więc na radykalny krok. Bezwzględna liczba zwolenników, a raczej wyznawców Kaczyńskiego jest stała. O procentowych wskaźnikach poparcia PiS decydują wyborcy PO, którzy rozczarowani Tuskiem deklarują, że w ogóle nie pójdą do wyborów, ewentualnie zagłosują na lewicę, ale gdy Kaczyński zaczyna szaleć, to zatykają nos i chcą mimo wszystko głosować na PO, "żeby tylko wariaci nie doszli do władzy". Afera korupcyjna w PO prawdopodobnie zwiększyłaby przewagę PiS nad PO, więc Kaczyński na wszelki wypadek awansował Macierewicza.
  • 2013-11-23 22:33 | remm

    Re:PO i PiS zaczynają kampanię wyborczą

    Grupa wyborców, którzy zamieniają PO na PiS lub odwrotnie, jest tak mała, że w statystykach można ją pominąć. A nawet gdyby była większa, to mechanizm pozostaje ten sam - im bardziej radykalny kurs przyjmuje PiS, tym niższe ma notowania. "Przyciszenie" Macierewicza ([i]nie [/i]całkowite wyciszenie) nie przyniosłoby PiS żadnych strat, bo sekta smoleńska i tak pozostałaby wierna Kaczyńskiemu, za to poprawiłoby notowania partii. Awansowanie Macierewicza przyniesie skutek odwrotny. Nikt mnie nie przekona, że tak doświadczony gracz polityczny jak Kaczyński nie zdaje sobie z tego sprawy. Chyba że ma obok siebie jakiegoś złego doradcę, któremu za bardzo ufa. Co do opublikowanego dziś sondażu, to po pierwsze, pojedynczy sondaż nie oznacza zmiany tendencji, a po drugie, jest on zbyt świeży, żeby odzwierciedlał skutki afery (był robiony trzy dni temu). Wpływ ostatnich wydarzeń (zarówno afery korupcyjnej w PO, jak i awansu Macierewicza) na preferencje wyborców będą widoczne w sondażach za tydzień - dwa.
  • 2013-11-24 17:01 | remm

    Re:PO i PiS zaczynają kampanię wyborczą

    @zet: Na PiS głosowali i głosują ludzie, którzy po zmianach w 1989 roku nie potrafili /i nadal to mają/ przystosować się do nowej rzeczywistości. ---------- Nie byłbym tego taki pewien. Żaden ze znanych mi wyborców PiS nie należy do tej kategorii. Statystyki wprawdzie wykazują, że głosujący na PiS są gorzej wykształceni od zwolenników PO, ale zdziwiłbyś się, jak wielu przedstawicieli krakowskiej "inteligencji od pokoleń" popiera Kaczyńskiego. To są raczej kwestie kulturowe, dużą rolę odgrywa tu Kościół. Na przykład dla starszych pań z przyczyn oczywistych religia jest bardzo ważna, a ponieważ ksiądz sugeruje głosowanie na PiS, a Kaczyński lansuje się na pielgrzymkach, no to ich wybór będzie oczywisty. Po 1989 najgorzej poradzili sobie pracownicy byłych pegeerów, ale oni, jeśli w ogóle na kogoś głosują, to raczej na SLD niż PiS.
  • 2013-12-03 19:29 | remm

    Re:Po co nam igrzyska w Krakowie?

    Po co te igrzyska? Cel jest tylko jeden: przepompowanie możliwie największej ilości pieniędzy z kieszeni podatnika do kieszeni autorów tej inicjatywy oraz ich krewnych i znajomych. Nawet jeśli Kraków olimpiady nie dostanie (o co modlą się wszyscy mieszkańcy z wyjątkiem garstki potencjalnych "beneficjentów"), już samo zgłoszenie kandydatury jest dla tej grupy żyłą złota. Władze Krakowa już przeznaczyły na ten cel ponad 100 milionów złotych, równocześnie "z powodu trudności finansowych" zamykając szkoły i domy kultury, likwidując linie MPK przy coraz wyższych cenach biletów i wprowadzając od nowego roku drastyczne podwyżki opłat komunalnych. Przed EURO2012 można jeszcze było mieć złudzenia, że taka impreza przyniesie miastom i całemu krajowi jakieś korzyści, zwłaszcza że gdy zgłaszano kandydaturę Polski i Ukrainy, trwał ogólnoświatowy boom gospodarczy. Teraz jednak wszyscy już wiemy, że jedynym trwałym skutkiem EURO jest dewastacja gospodarki i pozbawienie tysięcy rodzin środków do życia, a żeby załatać dziury w budżecie, Tusk odbiera zasiłki chorym dzieciom. Radni Krakowa i posłowie Sejmu RP, którzy poparli tę inicjatywę, powinni stanąć przed sądem jak każdy sabotażysta lub pracownik działający na szkodę firmy.
  • 2013-12-17 18:06 | remm

    Re:Przepisy aborcyjne: kary byłyby drakońskie

    Dziwię się polskim kobietom, że na to pozwalają. Na przykład Włoszki w latach 60/70 potrafiły wywalczyć sobie prawo do rozwodów i aborcji, choć Włochy były wtedy znacznie bardziej katolickie i patriarchalne niż dzisiejsza Polska, a większość kobiet była całkowicie zależna finansowo od mężczyzn. Apatia Polek jest związana z typowym dla naszego społeczeństwa zwyczajem patrzenia na świat wyłącznie z perspektywy własnej zagrody. Wiele znanych mi kobiet twierdzi, że nie będzie tracić czasu na protesty, bo aborcję w każdej chwili można załatwić za granicą. Polskie kobiety obudzą się dopiero wtedy, gdy Opus Dei zacznie je ścigać również za zabiegi przeprowadzone poza granicami kraju, a każde poronienie będzie uważane z urzędu za próbę zabójstwa, tak jak jest obecnie w innych krajach rządzonych przez Opus Dei, np. w Ameryce Środkowej. Ale wtedy będzie już za późno.
  • 2013-12-17 18:17 | remm

    Re:Przepisy aborcyjne: kary byłyby drakońskie

    Jest w tym dużo racji, ale główne przyczyny niechęci młodych Polaków do posiadania dzieci mają jednak charakter ekonomiczny. Z drugiej strony nie rozumiem nawoływania do zwiększenia przyrostu naturalnego. Przecież większość dzisiejszych 5-, 10- czy 15-latków i tak nie znajdzie w Polsce pracy, gdy dorośnie, więc im będzie ich mniej, tym lepiej. Obecnie w naszym kraju pracuje zaledwie połowa zdolnych do pracy ludzi w wieku produkcyjnym. Rezerwy są więc ogromne.
  • 2013-12-17 18:18 | remm

    Re:Przepisy aborcyjne: kary byłyby drakońskie

    Pewnie można, ale nikt takich dzieci nie chce.