Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(525)
Komentarze użytkownika: ${user_name}
  • 2013-03-03 06:03 | vandermerwe

    Pistorius - to się mogło zdarzyć tylko w RPA

    Czy aby tylko w Poludniowej Afryce? Czyzby Autor artykulu doznal selektywnej amnezji? Tak zazwyczaj bywa, gdyz probuje sie pisac artykuly tendencyjnie upraszczajace problemy. Nie pomoze nawet cytowanie ( zapewne wypowiedzi zostaly rowniez wyrwane z kontekstu) osob znajacych poludniowoafrykanskie realia. Tez je znam, od podszewki i w szczegolach, a moja konkluzja jest akurat taka, iz Autor i ja znamy dwa rozne kraje - mam jednoczesnie watpilowsci co do znajomosci spraw przez Autora. By rzucic odrobine swiatla. Oto cytowana jest wypowiedz badacza Uniwersytetu w Kapsztadzie, ktory laczy przemoc z czasami apartheidu. Calkiem mozliwe, ale Zimbabwe, ktore przezylo okres autentycznej wojny domowej/partyznackiej tego typu problemow nie mialo. Minione zas lata to okres terroru panstwowego. Winien Autor siegnac np. do prac A. Jeffery z South African Institute of Race Relations, a wtedy moglby dostrzec, ze slowa badacza z Kapsztatu nabieraja “podwojnego” znaczenia. “Wspolojcami” fali przemocy, o ktorej jest artykul ,okazuja sie, obok przedstawicieli minionego systemu, rowniez ci, ktorzy z apartheidem walczyli. Moze po czesci nowe elity polityczne “transplatowaly” na teren demokratycznej Poludniowej Afryki metody i dzialania minionego okresu oraz ciche przyzwolenie na ich stosowanie? Dalej Autor twierdzi, iz “prawdziwy” poludniowoafrykanski mezczyzna sukcesu musi miec wiele partnerek. A ustami Wojciecha Albinskiego przekonuje nas, iz by byc ‘prawdziwym” mezczyzna w Poludniowej Afryce nalezy miec bron. Dowodem na pierwsza z tych tez jest sam prezydent Zuma. Jesli obecny prezydent Republiki jest dowodem na cokolwiek, to na to, iz wsrod spoleczenstwa Afrykanow ( ktore nie jest jednolite) wielozenstwo jest czescia tradycji i kultury, ktora obecne ustawodawstwo akceptuje. Czy wobec tego piszac o “prawdziwych” mezczyznach i ich wielu partnerkach ma Autor na mysli spolecznosc afrykanow, bialych , hindusow czy ludzi krwi mieszanej? Spoleczenstwo poludniowoafrykanskie nie jest jednolite, nawet wymienione powyzej grupy, maja wewnetrzne podzialy kulturowe czy religijne. Nie ma wiec mozliwosci opisu wszystkich owych spolecznosci jednym zdaniem. Nie jestem rowniez przekonany, iz symbolem “prawdziwego” mezczyzny jest bron. Broni w rekach prywatnych jest relatywnie duzo. Jednak nie wszyscy ja posiadaj i nie wszyscy maja chec ja posiadac . Motywy bywaja jednak diametralnie rozne: z powodow zupelnie innych ma bron farmer ( nie tylko do obrony) na oddalonej od sadyb ludzkich farmie a z innych ( wbrew pozorom) bohater “przypowiesci” - Pistorius . Wedlug Wojciecha Albinskiego, z racji tradycji osadniczej “wytworzylo sie przekonanie, ze walka to cos eleganckiego”. Trudno owa teze przyjac bez zastrzezen. Z kontekstu mozna sie domyslac, iz odnosi sie do Afrykanerow ( walczyli z Anglikami i czarnoskorymi) wiec mniej wiecej 2,5 mln populacji ( +- 50% populacji bialej, 5% calosci). Na miejscu byloby pytanie czy mozliwym jest tak skrotowe podsumowanie postaw dosyc duzej populacji. Jesli wziac pod uwage, ze prof. H.Giliomee w swej ksiazce “The Afrikaners. Biography of a People” poswecil opisowi prawie 700 stron, odpowiedz winna brzmiec – nie. Moze wiec mial na mysli Zulusow – najliczniejsza z grup etnicznych? Nie wiem, czy zuluski impi widzi swoje walki w kategoriach estetycznych. Warto byc ostroznym w szafowaniu opiniami. Oto kilka dni temu minister Lulu Xingwana uznala, iz afrykanerski mezczyzna oraz kalwinizm sa przyczyna zla i dostala za to “po lapach” ze wszystkch mozliwych stron. W koncowce (mam jedynie dostep do niepelnej elektornicznej wersji artykulu) Autor, wspolnie z Krzysztofem Tanewskim informuja nas, iz poziom przestepczosci w Pretorii i Johannesburgu jest tak wysoki, ze kierowcy nie zatrzymuja sie na czerwonym swietle. Proste i neskomplikowane!!! Prosze jednak wytlumaczyc dlaczego w Kapsztadzie karze sie dziennie 80 kierowcow za to wlasnie przekroczenie? Czyzby i tam poziom przestepczosci byl tak wysoki, o czym w artykule sie nie wspomina? A moze jednak przyczyna lamania przepisow niekoniecznie spowodowana jest tylko i wylacznie obawa przed przestepczoscia. Pozdrawiam
  • 2013-03-03 06:03 | vandermerwe

    Czy Aby Tylko w RPA?

    Czy aby tylko w Poludniowej Afryce? Czyzby Autor artykulu doznal selektywnej amnezji? Tak zazwyczaj bywa, gdyz probuje sie pisac artykuly tendencyjnie upraszczajace problemy. Nie pomoze nawet cytowanie ( zapewne wypowiedzi zostaly rowniez wyrwane z kontekstu) osob znajacych poludniowoafrykanskie realia. Tez je znam, od podszewki i w szczegolach, a moja konkluzja jest akurat taka, iz Autor i ja znamy dwa rozne kraje - mam jednoczesnie watpilowsci co do znajomosci spraw przez Autora. By rzucic odrobine swiatla. Oto cytowana jest wypowiedz badacza Uniwersytetu w Kapsztadzie, ktory laczy przemoc z czasami apartheidu. Calkiem mozliwe, ale Zimbabwe, ktore przezylo okres autentycznej wojny domowej/partyznackiej tego typu problemow nie mialo. Minione zas lata to okres terroru panstwowego. Winien Autor siegnac np. do prac A. Jeffery z South African Institute of Race Relations, a wtedy moglby dostrzec, ze slowa badacza z Kapsztatu nabieraja “podwojnego” znaczenia. “Wspolojcami” fali przemocy, o ktorej jest artykul ,okazuja sie, obok przedstawicieli minionego systemu, rowniez ci, ktorzy z apartheidem walczyli. Moze po czesci nowe elity polityczne “transplatowaly” na teren demokratycznej Poludniowej Afryki metody i dzialania minionego okresu oraz ciche przyzwolenie na ich stosowanie? Dalej Autor twierdzi, iz “prawdziwy” poludniowoafrykanski mezczyzna sukcesu musi miec wiele partnerek. A ustami Wojciecha Albinskiego przekonuje nas, iz by byc ‘prawdziwym” mezczyzna w Poludniowej Afryce nalezy miec bron. Dowodem na pierwsza z tych tez jest sam prezydent Zuma. Jesli obecny prezydent Republiki jest dowodem na cokolwiek, to na to, iz wsrod spoleczenstwa Afrykanow ( ktore nie jest jednolite) wielozenstwo jest czescia tradycji i kultury, ktora obecne ustawodawstwo akceptuje. Czy wobec tego piszac o “prawdziwych” mezczyznach i ich wielu partnerkach ma Autor na mysli spolecznosc afrykanow, bialych , hindusow czy ludzi krwi mieszanej? Spoleczenstwo poludniowoafrykanskie nie jest jednolite, nawet wymienione powyzej grupy, maja wewnetrzne podzialy kulturowe czy religijne. Nie ma wiec mozliwosci opisu wszystkich owych spolecznosci jednym zdaniem. Nie jestem rowniez przekonany, iz symbolem “prawdziwego” mezczyzny jest bron. Broni w rekach prywatnych jest relatywnie duzo. Jednak nie wszyscy ja posiadaj i nie wszyscy maja chec ja posiadac . Motywy bywaja jednak diametralnie rozne: z powodow zupelnie innych ma bron farmer ( nie tylko do obrony) na oddalonej od sadyb ludzkich farmie a z innych ( wbrew pozorom) bohater “przypowiesci” - Pistorius . Wedlug Wojciecha Albinskiego, z racji tradycji osadniczej “wytworzylo sie przekonanie, ze walka to cos eleganckiego”. Trudno owa teze przyjac bez zastrzezen. Z kontekstu mozna sie domyslac, iz odnosi sie do Afrykanerow ( walczyli z Anglikami i czarnoskorymi) wiec mniej wiecej 2,5 mln populacji ( +- 50% populacji bialej, 5% calosci). Na miejscu byloby pytanie czy mozliwym jest tak skrotowe podsumowanie postaw dosyc duzej populacji. Jesli wziac pod uwage, ze prof. H.Giliomee w swej ksiazce “The Afrikaners. Biography of a People” poswecil opisowi prawie 700 stron, odpowiedz winna brzmiec – nie. Moze wiec mial na mysli Zulusow – najliczniejsza z grup etnicznych? Nie wiem, czy zuluski impi widzi swoje walki w kategoriach estetycznych. Warto byc ostroznym w szafowaniu opiniami. Oto kilka dni temu minister Lulu Xingwana uznala, iz afrykanerski mezczyzna oraz kalwinizm sa przyczyna zla i dostala za to “po lapach” ze wszystkch mozliwych stron. W koncowce (mam jedynie dostep do niepelnej elektornicznej wersji artykulu) Autor, wspolnie z Krzysztofem Tanewskim informuja nas, iz poziom przestepczosci w Pretorii i Johannesburgu jest tak wysoki, ze kierowcy nie zatrzymuja sie na czerwonym swietle. Proste i neskomplikowane!!! Prosze jednak wytlumaczyc dlaczego w Kapsztadzie karze sie dziennie 80 kierowcow za to wlasnie przekroczenie? Czyzby i tam poziom przestepczosci byl tak wysoki, o czym w artykule sie nie wspomina? A moze jednak przyczyna lamania przepisow niekoniecznie spowodowana jest tylko i wylacznie obawa przed przestepczoscia. Pozdrawiam
  • 2013-03-06 10:35 | vandermerwe

    Re:Pistorius - to się mogło zdarzyć tylko w RPA

    "co sie dzis naprawde dzieje w RPA, to prosze poszukac w sieci czegos na temat Hillbrow, np. 'The death of Johannesburg'." Troche Pan upraszcza sprawy. Poza tym nie kazdy potrzebuje szukac w intenecie. Ja akurat jestem mieszkancem Johannesburga i okolic. Pozdrawiam
  • 2013-03-16 06:22 | vandermerwe

    Re:Stare gwiazdy w nowej odsłonie

    "W czasach apartheidu stał się bardem południowoafrykańskiej opozycji. Z jego ballad czerpała siłę do walki z systemem,.." Fakt, iz osoby przedstawione w filmie tak twierdza nie staje sie to prawda historyczna. Byl "bardem opozycji", ktorej jesli moge zapytac? Jak ktos zauwazyl, najbardziej popularne piosenki to "Sugar Man" i "I Wonder" - pierwsza o narkotykach, druga o seksie. Byl popularny w RPA - prawie kazda "biala" osoba, ktora mlodosc przezywala w tamtym okresie pamieta jego piosenki. W sumie nie sa to dostatteczne kwalifikacje na "barda walki wyzwolenczej". Byl chyba bardziej popularny w Australii. Pozdrawiam
  • 2013-05-16 11:58 | vandermerwe

    Re:Niemcy stawiają świat na głowie. Rezygnują z atomu, węgla, gazu i ropy

    "Technologia, która dopuszcza błąd ludzki jest nic nie warta..." A ktora z powaznych technologii wyklucza blad ludzki w 100%? Takiej nie ma, gdyz kazda z nich jest wytworem ludzkiej myslii I zawiera w sobie "blad" ludzkiej niedoskonalosci. Wiekszosc katastrof lotniczych spowodowana jest bledem czlowieka mimo, iz samolot jest naszpikowany wszelkimi cudami wspolczesnej techniki. Podobnie jest z wszelkimi systemami przemyslowymi. Idac Pana tokiem mysli technologie nas otaczajace nalezy wyrzucic na smietnik jako nic nie warte. Oczywiscie konsekwencje roznych katastrof moga byc rozne. Moge zapytac, czy jednorazowa smierc 500 ludzi winna skazac konkretna technologie na zaglade? Pozdrawiam
  • 2013-05-17 22:32 | vandermerwe

    Re:Niemcy stawiają świat na głowie. Rezygnują z atomu, węgla, gazu i ropy

    Nie ma nic za darmo. Zyje w kraju, gdzie wiatr wieje i slonce swieci. Sasiad na farmie ma dwa generatory wiatrowe,jak rowniez domek z kilku tonami akumulatorow. Nie zmienia to faktu, iz caly czas musi kontrolowac pobor pradu a niektore z urzadzen normalnie pobierajace duzo energii elektrycznej nie sa "napedzane" pradem. Redaktor jednego z czasopism ekonomicznych opisal swoja przygode z panelami slonecznymi. Pierwsza instalacja nie wystarczyla( mimo fachowej analizy), musial dokupic. Ten sam problem z ciagla kontrola zuzycia energii. Akumulatory starczaja na +- dwa dni bez slonca. W efekcie musial dokupic generator spalinowy - regula 1MW "zielony" wymaga wsparcia 1MW konwecjonalnym sie klania. W jednym i drugim przypadku nie ma mozliwosci z awaryjnego korzystania z zasilania z sieci. Teoretycznie jeden i drugi moglby zafundowwac sobie instalacje zaspokajajaca wszelkie potrzeby, gdyby nie koszty. I tu jest pies pogrzebany. Rzeczywiste koszty, przynajmniej na tym etapie, sa nie do przeskoczenia dla uzytkownika. Na wielka skale, ktos za to bedzie musial zaplacic, nie czarujmy sie. Jak ktos powyzej/ponizej wspomnial, o rzeczywistych kosztach tej rewolucji tak na prawde sie nie mowi. Obecnie obiecuje sie "zielony" swiat a cala reszte po staremu. Nie ma tak dobrze, gdyz rachunek kosztow jak dotychczs sie nie zgadza. Pozdrawiam
  • 2013-05-17 22:45 | vandermerwe

    Re:Niemcy stawiają świat na głowie. Rezygnują z atomu, węgla, gazu i ropy

    @ ryzyk -fizyk Inzynieria niemiecka jak i i umiejetnosci biznesowe maja sie dobrze.Ale jest to spojrznie z niewlasciwej perspektywy. Decyzje o intensywnym promowaniu "zielonej" energetyki sa decyzjami politycznymi. Przemysl korzysta z tej okazji i nie mozna miec o to pretensji. Fakt jest jednak faktem, ze koszty sa wysokie, gdyz efektywnosc systemow jest niska, miedzy innymi bedac zalezna od zjawisk poza nasza kontrola. Pozdrawiam
  • 2013-05-17 23:36 | vandermerwe

    Re:Sklonowane zarodki: co na to religia?

    "Podobnie podchodzi do kwestii wielu wyznawców islamu." Czy moglby Pan rozwinac powyzsza mysl? O ktora kwestie chodzi? Wielu wyznawcow Islamu ma oznaczac wiernych czy tez duchownych? Pozdrawiam
  • 2013-05-18 07:53 | vandermerwe

    Re:Niemcy stawiają świat na głowie. Rezygnują z atomu, węgla, gazu i ropy

    "To decyzje polityczne poparte solidnym rachunkiem ekonomicznym i analizą tego co będzie działo się w przyszłości." Nie za bardzo moge sie z Panem zgodzic. Rownie solidne rachunki ekonomiczne jak i technologiczne pokazuja, iz "zielona energia" jest i pozostanie droga wlasnie z przyczyn technicznych i nie bedzie w stanie zapewnic dostaw energii 24/7/365. Mozliwe, ze nastapi rozdzielenie dostaw na przemyslowe i domowe, ktore beda pochodzi z roznych zrodel - ostatecznie jak w domach zabraknie pradu na dzien czy dwa, wielkiej tragedii nie ma. Koszty pozostaja kosztami i ktos bedzie musial je poniesc. Co do prognozowania ceny paliw kopalnych sa one dokladniejsze niz nasze prognozy dotyczce pogody. Tym, bardziej, ze zmiany pogody sa zjawiskiem dosyc gwalltownym zas ceny kopalin zminiaja sie wzglednie powoli - tutaj raczej porownywalne ze zmianami klimatycznymi. Pozdrawiam
  • 2013-05-19 07:51 | vandermerwe

    Re:Niemcy stawiają świat na głowie. Rezygnują z atomu, węgla, gazu i ropy

    Ma Pan wiele racji w tym, co pisze. Oczywiscie istnieje metody i sposoby na oszczedne gospodarowanie energia na skale przemyslowa. Jesli to Pana zainteresuje przemysl, w tym niemiecki, intensywnie zajmuje sie tym problemem od dziesiecioleci - akurat w dziedzinie, w ktorej pracuje energooszczedne technologie sa obecnie zasadniczym warunkiem majacego miejsce postepu. Jednoczesnie swiadomosc i wiedza na temat pewnych zjawisk nie oznacza, iz decyzje, ktore podejmujemy beda z nia zgodne. Dobrym przykladem jest tutaj los transportu kolejowego, ktory od dawien dawna jest nabardziej ekonomicznym, gdy w gre wchodza duze odleglosci i masowy przewoz - mam na mysli transport towarow, choc jako srodek transportu publicznego rowniez nie da sie pobic. Niestety, niezaleznie od posiadanej wiedzy pozwalano na zmniejszaniu sie udzialu transportu kolejowego w ogolnej masie przewozow. Efekt jest taki, ze Europa ( przy doskonale rozwinietej sieci kolejo transportuje raptem 30% towarow koleja - w czolowce jest akurat Australia (+- 50%) z relatywnie rzadka lecz dedykowana siecia kolejowa. Co do przewidywania cen surowcow, w oparciu o ma wiedze, nie jest tak zle. Praktyka przemylsowa wypracowala dosyc dobre metody szacunku, gdyz sa one niezbedne przy decyzjach inwestycyjnych. Margines bledu nie jest wiekszy od popelnianego w innych dziedzinach gospodarki. Co do palet zrodel energii. Moze byc to forma zbezpieczenia przed wahaniami dostaw. Warto jednak pamietac, iz rozdrobnienie zrodel niesie w sobie podwyzszenie kosztow, zwiekszonym "marnotrawstwem" itd., itp. - jest to znane i w obecnym systemie nie da sie nijak obejsc. Chyba, ze zmienimy zasady wyceniania, choc w tym wzgledzie na rewolucje sie nie zanosi. Ktos te koszty bedzie musial poniesc. Jak napisalem w innym miejscu. W innych krajach badania nad energia "zielona" wskazuja, iz na tym etapie nie jest ona zaspokoic potrzeb w osamotnieniu - tak mniej wiecej 1MW energii "zielonej" wymaga wsparcia 1MW energii konwencjonalnej. Dotyczy to jednoczesnie krajow, gdzie warunki klimatyczne sa zdecydowanie lepsze niz w Europie. Tak wiec, mozliwe, ze badania niemieckie pchna swiat w nowym kirunku, mozliwe rowniez, ze ich praktyczny efekt bedzie o wiele mniejszy niz to dzisiaj zaklada sie. Pozdrawiam
  • 2013-05-21 09:52 | vandermerwe

    Re:Niemcy stawiają świat na głowie. Rezygnują z atomu, węgla, gazu i ropy

    Sade, ze nie roznimy sie jesli chodzi o cel , czyli bardziej racjonalne gospodarowanie zasobami, natomiast roznimy sie co do metod, ktorymi pragniemy to osiagnac. Z mego, czysto zawodowego, punktu widzenia nacisk na zrodla energii stal sie glownym punktem zainteresowania ( troche taka religia czy tez ideologia ) pozostawiajac na marginesie przyczyny, dla ktorych owej energii potrzebujemy coraz wiecej. Po czesci jest to spowodowane biezaca koncepcja ekonomicznego rozwoju swiata - postawienie na konsumpcje jako motoru przyrostu gospodarczego, rosnacego zatrudnienia itd. Wymienianie zarowek zakrawa na lekki zart, gdy przez palce przeciakaja nam mln MW wynikajace z uwarunkowan systemowych. Natomiast tzw energetyka "zielona" z przyczyn technologicznych nie jest zielona, gdyz takowej sie nie dorobilismy i nie dorobimy. W skali masowej problem z nia zwiazane przesuniete zostana w inne miejsce - rzeczywiste konsekwencje wynikajace z koniecznosci produkcji bardzo duzej ilosci elementow, pomnozonym zuzyciem energii i zgospodarowaniem lawinowo rosnacych odpadow znikna z pola widzenia spolecznego - przynajmniej na czas jakis. Pozdrawiam
  • 2013-06-11 06:20 | vandermerwe

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    @ zyta2003 Jesli w imie bezpieczenstwa zgadzamy sie na ograniczenie wolnosci, nie zaslugujemy ani na jedno ani drugie - dalej aktualne i calkiem prawdziwe. Wielka Karta Wolnosci, ktora dala podwaliny anglosaskiej demokracji miala ukrocic samowole wladzy. Dzisiaj przykladem takiej samowoli jest inwigilowanie ludzi "jak leci". By ocenic rzeczywista skutecznos tego typu metod, prosze przesledzic sprawe tzw. "detention without trial", ktora to metode wladze dosyc chetnie stosowaly i stosuje w zwalczaniu ruchow "wywrotowych" - np. Wielka Brytania, Republika Poludniowej Afryki czy tez Stany Zjednoczone. Pozdrawiam
  • 2013-06-11 15:42 | vandermerwe

    Re:Amerykańska afera podsłuchowa

    @ zyta2003 "..ze innego wyjscia nie ma.." Czy aby tak jest? Czy inwigilujac wszystko i wszystkich, inaczej mowiac,zakladajac, ze kazdy z nas jest winny o ile nie okaze sie inaczej, osiagamy cel zwiekszonego bezpieczenstwa jako jednostki i spoleczenstwo? Mozna powaznie watpic w swietle historycznych doswiadczen. Chyba, ze przyjmiemy totalitarna zasade, poswiecaniu niewinnych w celu zlapania jednego winnego. Oczywiscie zapewnia sie szeroki ogol, iz niewinni nie maja czego sie obawiac. Najnowsza historia wskazuje na cos zupelne przeciwnego - niewinnosc nie chroni nas przed bezprawnym uwiezieniem, wywiezieniem do innego kraju i torturami. Oczywiscie, spoleczenstwo amerykanskie moze pragnac bycia inwigilowanym bez ograniczen. Szkopul w tym, iz sluzby specjalne USA inwigiluja rowniez nas, obywateli krajow odleglych, na co zapewne zgody nie maja. Pozdrawiam
  • 2013-08-03 06:16 | vandermerwe

    Re:Warszawa walczyła samotnie. Pomogli tylko piloci

    Moza ciekawostka o udziale lotnikow poludniowoafrykanskich. W wyniku ponoszonych strat dowodctwo SAAF zdecydowalo wstrzymac loty. Gdy decyzje przedstawiono zalogom, jeden z oficerow , major Odendaal, stwierdzil, iz odmowa lotow i pomocy Polakom zrobi fatalne wrazenie i zaproponowal glosowanie. Zalogi zdecydowaly latac dalej. Major Odendaal zginal dwa dni pozniej , w czasie lotu do Warszawy, gdy Liberator pilotowany przez niego eksplodowal w powietrzu ( okolo 35 km od Krakowa) - z zalogi uratowala sie jedna osoba (porucznik Groenewald). Owej nocy z 6 wyslanych Liberatorow SAAF, 3 zostaly zestrzelone ze strata 24 ludzi. Tyle w skrocie. Pozdrawiam
  • 2013-09-30 16:02 | vandermerwe

    Antropolodzy z CIA

    "Z grubsza taką właśnie strategię Amerykanie zastosowali wobec Japonii (choć wcześniej przetrącili jej kark zrzuceniem dwóch bomb atomowych). Przyniosła sukces." Jest to niezupelnie zgodne z faktami. Pokoj z Japonia mogl byc podpisany bez bomb atomowych - gdy je zrzucano Japonia byla militarnie pokonana. Japonia przez pewien czas, za posrednictwem Rosji, z ktora miala uklad, szukala kontaktu z USA I sposobu na wyjsie z wojny. Wbrew temu, co Pan pisze strona amerykanska przez bardzo dlugi okres czasu nie chciala slyszec o pozostawieniu na tronie cesarza. Nietykalnosc cesarza byla ostatecznym I jedynym warunkiem kapitulacji Japonii. Tak wiec ow sukces antropologow,przynajmniej w tym przypadku wyglada bardzo watpliwie - moge prypuszczac, iz ich zdanie bylo tutaj bez wiekszego znaczenia. Pozdrawiam
  • 2013-09-30 16:02 | vandermerwe

    Wojna z Japonia inne

    "Z grubsza taką właśnie strategię Amerykanie zastosowali wobec Japonii (choć wcześniej przetrącili jej kark zrzuceniem dwóch bomb atomowych). Przyniosła sukces." Jest to niezupelnie zgodne z faktami. Pokoj z Japonia mogl byc podpisany bez bomb atomowych - gdy je zrzucano Japonia byla militarnie pokonana. Japonia przez pewien czas, za posrednictwem Rosji, z ktora miala uklad, szukala kontaktu z USA I sposobu na wyjsie z wojny. Wbrew temu, co Pan pisze strona amerykanska przez bardzo dlugi okres czasu nie chciala slyszec o pozostawieniu na tronie cesarza. Nietykalnosc cesarza byla ostatecznym I jedynym warunkiem kapitulacji Japonii. Tak wiec ow sukces antropologow,przynajmniej w tym przypadku wyglada bardzo watpliwie - moge prypuszczac, iz ich zdanie bylo tutaj bez wiekszego znaczenia. Pozdrawiam
  • 2013-10-01 07:31 | vandermerwe

    Re:Antropolodzy z CIA

    "a być może z powodu szczególnej postawy ankietowanych Rosjan mieszkających w USA, którzy często przeczyli sobie, obrażali się na antropologów, oskarżali ich o antyrosyjskość, przedłużali badania, bo za każdy dzień udziału w programie dostawali honorarium." Cholerny swiat, ci Rosjanie zawsze wszystko popsuja. Tak dobrze szlo z Japonczykami a tutaj takie trudnosci I niewdziecznosc. A moze wyniki badan byly do "czterech liter" I nalezalo kogos za ten stan rzeczy obwinic -Rosjanie nadawali sie do tego jak ulal. Jak wrog to wrog na calego,szkoda, ze nie mozna bylo ich potraktowac dwoma bombami "A". Pozdrawiam
  • 2013-10-02 10:29 | vandermerwe

    Re:Nowy rok akademicki rozpoczęty

    "Inni dochodzą do wniosku, że w przyszłym pokryzysowym świecie dyplom i tak nie będzie miał znaczenia, liczyć się będą rzeczywiste umiejętności i kompetencje. Podobnie jak w środowisku programistów open source nikt nie pyta o dyplom, po prostu trzeba udowodnić, że umie się kodować." Jest to temat rzeka I nie miesci sie w ramach komentarza. Biorac pod uwage moje zawodowe doswiadczenia nie zupelnie sie z Panem zgadzam. W wielu dziedzinach istotna jest nie tylko umiejetnosc zrobienia czegos ale rowniez wiedza, dlaczego owe rzeczy tak sie robi. Jest to zasadnicza roznica miedzy dwoma pracownikami, ktorzy "fizycznie" moga byc jednakowo sprawni. Skad wziac owa wiedze, ktora jest fundamentem wymaganego sprawnego dzialania, o ktorym Pan pisze? Takim miejscem jest jednak uczelnia a teoretycznie potwierdzeniem owego istotnego element winien byc dyplom. Problem, o ktorym Pan pisze nie dotyczy tylko Polski. Patrzac tylko na moja dziedzine dzialalnosci zawodowej uwazam, ze w pogoni za owa "praktycznoscia" mlodych ludzi ksztalci sie coraz gorzej. Tak, wiedza, jak cos zrobic, bywaja biegli tyle tylko, ze staja bezradni, gdy zda sie pytanie, dlaczego cos zrobili w ten czy inny sposob - droga na skroty ma jednak swoja cene. Pozdrawiam
  • 2013-10-20 08:40 | vandermerwe

    Re:Urban musi przeprosić Tuska

    @ maksymilian Wlasnie ten aspekt sprawy jest najciekawszy czy tez trudny do zrozumienia. Pozdrawiam
  • 2013-12-07 07:23 | vandermerwe

    Re:Nelson Mandela (1918-2013)

    Z zaciekawieniem przeczytalem komentarze i jak zwykle wszystko w nich jest proste i oczywiste. Akurat jestem w trakcie lektury analiz prezydentury Thabo Mbeki ( zostal prezydentem po Mandeli, w nieslawny sposob usuniety ze stanowiska pod konie drugiej kadencji). Mimo, iz Mbeki nie byl zbyt popularnym prezydentem, pod koniec nawet malowany byl jako "czarny chrakter", analizy i oceny pokazuja dosyc zlozony obraz kraju, spoleczenstwa i samego prezydenta. Podobnie jest z Mandela, nie byl swietym, byl czlowiekiem swoich czasow i zasad. W momencie, w ktorym pojawil sie na scenie politycznej byl to istotny cznnik. W skrocie mozna powiedziec, ze byl wlasciwym czlowiekiem, we wlasciwym czasie , we wlasciwym miejscu. Od czasu, gdy wycofal sie z zycia politycznego wokol Mandeli i jego imienia naroslo wiele mitow i legend a wielu najzwyczjaniej w swiecie skomercjalizowalo sama postac i nazwisko. jednoczesnie trudno sie zgodzic bez komentarza wobec niektorych stwierdzen: 1. "dziewiedziesiat lat nie miala zadnych moliwosci rozwoju, zadnych praw poza prawem do sluzenia bialym i nie posiadania edukacji..." Apartheid byl niesprawiedliwym systemem i tu nie ma co dyskutowac. Jednak powyzsze zdanie pokazuje jak niewieleka jest wiedza na ten temat. Idea byl oddzielny lecz rowny rozwoj roznych grup rasowych - to cos innego niz trzymanie ludzi w ciemnocie i niewoli, choc z przyczyn praktycznych rzecz absolutnie nie do zrealizowania ( biorac jeszcze pod uwage fakt dominacji politycznej spolecznosci bialej). Spolecznosc czarna byla ksztalcona, lacznie z mozliwoscia studiowana - spora czesc dzisiejszych elit politycznych ksztalcila sie i studiowala w tamtych czasach. 2. Sprawa upadku apartheidu. Nie jest tak, iz ktoregos dnia spoleczenstwo sie obudzilo i aparheidu nie bylo. Trudno nawet powiedziec, ze Mandela czy tez ANC apartheid obalili apartheid. Z cala pewnoscia ANC byl istotnym czynnikiem, szczegolnie na arenie miedzynarodowej, ale nie jedynym. Bylo wiele organizacji i ugrupowani, ktore wlozyly swoj udzial w demontaz systemu. Jak wielu komentatorow zwraca uwage, ANC probuje "przepisac histori" i "przywlaszczyc" calosc zaslug tylko i wylacznie sobie. Tym mozna wytlumaczyc milczenie wokol innej wybitnej postaci jaka byl Robert Sobukwe - mozliwe, ze jeszcze bardziej nieprzecietny czlowiek niz sam Mandela. Nie wiemy jaki by mial wplyw na wydarzenia polityczne gdyby dozyl dzisiejszych czasow. W kwestii formalnej, powolne reformowanie i demontaz aparheidu zaczaly sie wraz z objeciem stanowiska premiera przez P.W. Bothe. W latach 80-tych (jako prezydent w ramach nowej konstytucji) usunal wiele z praw bedacych filarem aparheidu, nie zdobyl sie jednak na ostateczny "rozwod" z owym systemem. Koniec apartheidu to prezydentura F.W. de Klerka. Negocjacje, ktore toczyly sie miedzy 1990 a 1994 rokiem ( z grubsza) dotyczyly przyszlego ksztaltu politycznego RPA a nie samego apartheidu, gdyz juz wtedy nie istnial. 3. Biezace bolaczki kraju maja swe zrodlo zarowno w przeszlosci jak i dniu teraniejszym. Oczywiscie bardzo latwo powolywac sie na apartheid jako przykrywke wlasnych niekompetencji czy nieuczciwosci. Prezydentura Jacoba Zumy nie jest w tym pomocna. Z drugiej zas strony pisanie o dewastacji kraju przez obecne wladze jest absolutnym nieporozumieniem jesli nawet nie przekreczniem faktow i mijaniem sie z prawda. Sa to zbyt zlozone sprawy by je mozna bylo wyjasnic w kilku zdaniach.Stad moje poczatkowe nawiazenie do opracowan, ktore zajmuja sie ta tematyka. Warto poczytac, gdyz sa to ciekawe analizy. Pozdrawiam
  • 2013-12-08 19:44 | vandermerwe

    Re:Roznegliżowane łyżwiarki

    A mnie sie podoba cos innego. "short-tracku" a moze "shorttracku" ? Obie formy wystepuja w artykule. A moze tak "na torze krotkim"? Jednak nazwa w obcym jezyku "nobilituje". Pozdrawiam
  • 2014-01-14 11:23 | vandermerwe

    Re:Porozumienie nuklearne z Iranem

    "Dla irańskich konserwatystów to niemal zdrada narodowa," Nie tylko dla konserwatystow. Jesli uwaznie czytac publikacje o Iranie i programie atomowym, ow program jest sprawa dumy narodowej a nie jakiegos "widzi mi sie" iranskich konserwatystow. Tzw swiat zachodni oczywiscie probuje zrobic wszystko by ow program storpedowac w calosci. Wobec dosyc nieugietej postawy Teheranu, zgodzono sie na ograniczenie owego programu - czytaj teraz robimy wszystko by Iran nie mial bomby atomowej.Na dluzsza mete watpie czy i to sie uda. Caly problem polega na tym, iz Iran prowadzi calkiem niezalezna polityke zagraniczna i przypuszczalnie bron nuklearna bedzie mial. Nie udalo sie z Pakistanem, nie udalo z Indiami, nie udalo sie z Korea Polnocna , nie uda sie z Iranem. Oczywiscie, propaganda jest jaka jest - Iran rzadzony przez szalencow, swoisty szaleniec z brzytwa, ktoremu owa brzytwe nalezy jak najszybciej zabrac. Owo widzenie Iranu po trochu przebija rowniez z artykulu. Pozdrawiam
  • 2014-01-17 14:54 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    "refleksja pozaafrykańska niech skupia się na odpowiedzialności Europy, USA, Azji – w szczególności Chin – za to, co działo się tam kiedyś i dzieje teraz." Z calym szcunkiem dla red. Domoslawskiego musze stwierdzic i popdada w mocno wyrobione koleiny. Nie ma co hamletyzowac, kolonializm i handel niewolnikami to odlegla historia, co nawet przyznaja afrykanscy publicysci. Jeden z nich napisal: 1. " Naturally, we Africans won't take responsibility for our actions, and especially our inactions, instead, as usual, we blame it all on colonialism.And imperialism. And rasism. And God. And ancestors. And anything and everything else under the sun but ourselves." 2." It is absolutely true that African leaders have messed up. Big time." Mandela jest nieomal beatyfikowany. Byl czlowiekiem we wlasciwym miejscu we wlasciwym czasie, jednak mial swe wady i slabosci - przede wszystkim byl politykiem. Kongres Afrykanski cierpi zas na te sama chorobe co wszystkie afrykanskie ruchy wyzwolencze - ostatecznym celem jest absolutna wladza i przekonanie o dlugu wdziecznosci ze strony spoleczenstwa. Pozdrawiam
  • 2014-01-18 08:54 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    Jeszcze uwaga natury historyczno -informacyjnej. Na jednym ze zdjec towarzyszacych artykulowi przedstawiono 9 metrowy pomnik Mandeli, postawiony ostatnio w ogrodach Union Buildings. Do niedawna w tym samym miejscu stal pomnik J.B.M.Hertzoga, premiera Unii w latach 1924 -1939 (najpierw z rasmienia National Party, pozniej po fuzji na czele United Party). Uwazanego za jednego z wybitniejszych, jesli nie najwybitniejszego polityka Unii. I tutaj ciekawostka. Ow pomnik byl calkiem skromny, nieomal naturalnej wielkosci. Coz, wielkosc ludzi nie jest mierzona wielkoscia pomnikow, ktore im wystawiamy. Pozdrawiam
  • 2014-01-18 14:49 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    Sadze, ze nie czyta Pan/Pani dokladnie badz nie chce czytac ze zrozumieniem. Wyraznie napisalem, iz Hertzog jest uwazany za wybitnego polityka Unii. Unia zas to okres od 1910 do 1961 roku wiec dosyc jasno wyznacza klimat polityczny, w ktorym funkcjonowal Hertzog. Co do wiadomosci o Hertzogu, to rzeczywiscie Pan/Pani wie niewiele. Zreszta rownie niewiele, sadzac po zapisie, wie Pan/Pani o Mandeli. Nigdzie nie napisalem, iz Hertzog jest wybitniejszy od Mandeli. Wybitnosc jednego nie wyklucza wybitnosci drugiego, nawet jesli stali na przeciwleglych biegunach koncepcji politycznych i spolecznych. Wielkosc pomnika nie jest miara wielkosci czlowieka. Moje prywatne zdanie o owym 9 m pomniku - monstrum, nie oddajace prawdziwego ciepla i ludzkiego wymiaru Nelsona Mandeli. A wlasnie ow obraz Mandeli jako czlowieka ze wszstkimi wadami i zaletami, z cala skala wartosci, ktorej trzymal sie przez wszystkie lata jest najistotniejszy. Pozdrawiam
  • 2014-01-19 04:43 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    Sadze, ze ma Pan/Pani na mysli Juliusa Maleme popularnie zwanego Juju. Byl przewodniczacym ANCYL ( ANC Youth League), z ktorej zostal usuniety. Wyplynal jako jeden z glownych zwolennikow obecengo prezydenta, ktorego obecnie nienawidzi z rownie goracym zapalem. Przewodniczacy EFF (Economic Freedom Fighters) typowy populista. Z grubsza zwolennik "reform" w stylu Roberta Mugabe. Zasadnicczo nie krzyczy "Afryka dla Afrykanow" choc wiele z hasel posrednio na to wskazuje. Nie zmienia to faktu, iz ma szczatkowe wsporcie rowniez wsrod bialych. Ocenia sie, ze EFF ma sznse osiagnac okolo 5% do 7 % glosow w nadchodzaccych wyborach. Co do reszty problemow. Sa to sprawy zlozone. Przestepczosc jest, z tym, ze ponownie obraz nie jest taki jak przedstawiaja to media. Patrzac na statystyki, niekoniecznie glownymi ofiarami sa akurat biali. Rowniez powody emigracji, czy tez opuszczenia kraju na dluzszy okres czasu bywaja rozne - z cala pewnoscia Malema i jego hasla nie sa obecnie glownym powodem owych decyzji. Wiekszym zagrozeniem dla panstwa, ladu kostytucyjnego i spoleczenstwa sa coraz bardziej widoczne negatywne zmiany w rzadzacym Kongresie Afrykanskim. Z cala jaskrawoscia uwidaczniaja sie wlasnie w czasie prezydentury Jacoba Zumy. Jesli dokladniej popatrzec na sprawe jest to proces, ktory zaczal sie juz w 1994 roku. Mocno wydeptana sciezka - od glorii i chwaly ruchu wyzwolenczego do przezartej korupcja i zdyskredytowanej struktury politycznej. Pod tym wzgledem caly kontynent afrykanski nie ma szczescia: " It is absolutely true that African leaders have messed up. Big time." Pozdrawiam
  • 2014-01-19 13:11 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    "A z czego wynika moja nieznajomość obu postaci?" Z tego ,co Pan/Pani napisal(a). "Mandela myślał o całości RPA i pisanie tutaj o jego wadach i słabościach jest co najmniej nie na miejscu." Myslal, co nie wyklucza posiadania wad. Bedac postacia publiczna i historyczna jest sie poddawanym ocenom. Owe oceny pojawiaj sie w publikacjach dotyczacych analiz lat minionych. Nie ma w tym nic zlego. Mandela zas wychodzi, nawet przy owych krytycznych uwagach, z tego obronna reka. To o czyms swiadczy. "Hertzog działał na rzecz buskiej mniejszości" Zasadnoczo tak, co nie umniejsza jego zaslug. Warto sie zastanowic lub tez wiedziec z czego owe postawy wynikaly. Z podobdnych powodow dzisiejszy rzad prowadzi polityke BEE ( Black Economic Empowerment)- inaczej mowiac preferencja jednej grupy rasowej. Kazdy winien byc oceniany miara swoich czasow. Rowniez,nie wiem czy zdaje sobie Pan /Pani sprawe z faktu, iz stulecie II wojny burskiej bylo upamietnione przez nowy rzad poprzez caloroczne obchody owego wydarzenia historycznego - ma to swa wymowe. Polecam ksiazke "The Afrikaners" autorstwa profesora H.Giliomee, ktora wiele wyjasnia. Pozdrawiam
  • 2014-01-21 08:21 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    "Afrykański Kongres Narodowy, któremu przewodził, miał skończyć z apartheidem, lecz również przynieść społeczną sprawiedliwość. A gdzież ona w dzisiejszej RPA? Mandela hołdował ideom socjalizmu – o czym w świecie, który wyrzucił to słowo na śmietnik, niechętnie się przypomina – lecz odraczał równościowe aspiracje." Zainteresowanym problemami RPA i dylematami wobec ktorych staja rzadzacy krajem polecam ksiazke: "South Africa's Suspended Revolution. Hopes and Prospects" ktorej autorem jest profesor Adam Habib. Mozna tam znalezc wiele ciekawych analiz dotyczcych genezy i ewolucji wielu decyzji wladz po 1994 roku jak i tez krytyczna ocene obecnego stanu rzeczy. Tytul moze byc mylacy, nie ma w owych analizach nic z rewolucyjnego zapalu Pozdrawiam
  • 2014-01-22 05:49 | vandermerwe

    Re:RPA stoi teraz przed poważnymi wyzwaniami

    Sadze, ze nalezy byc ostroznym z ekstrapolacja wynikow badan przeprowadzona w zupelnie innych warunkach. Problemy Afryki sa na tyle zlozone, ze dotychczas nikt nie dal jednoznacznej odpowiedzi co do przyczyn istniejacego stanu rzeczy. Autor artykulu zwraca uwage na kolonializm oraz neokolonializm czyli interwencje panstw tzw Zachodu i Chin. Niby prawda. Jednak w latach 60-tych kolonie afrykanskie i kolonie azjatyckie startowaly w podobnych warunkach. W tamtych latach uwazano, ze Afryka sobie poradzi natomiast Azja bedzie problemem ( tak w skrocie). Wszystko za tym przemawialo. Stalo sie inaczej. M.Mbeki ( nota bene brat bylego prezydenta Republiki T.Mbeki) w krytyczny sposob probuje wskazac przyczyny w ksiazce " Architects of Powerty". Jego konkluzje wskazuja raczej na czynniki wewnetrzne niz zewnetrzne. Pozdrawiam
  • 2014-01-22 15:58 | vandermerwe

    Re:W Kijowie leje się krew, są pierwsze ofiary śmiertelne

    Od kilku dni ku temu zmierzalo. Kliczko w wywiadzie przyznal, iz stracono kontrole nad wydarzeniami. Ogladajac wiadomosci podawane przez rozne stacje widac bylo, iz rzecz weszla faze ulicznych, calkiem niebezpiecznych bojek. Pytanie jest natomiast, kto wezmie na siebie odpowiedzialnosc za bieg zdarzen? Wiem wielu bedzie krzyczec, ze Jaukowycz - zapewne tak. Jest on jednak jedynym z aktorow i animatorow zdarzen. Gdzie sa politycy Unii, ktorzy gromko zachecali swymi malo odpowiedzialnymi wypowiedziami do wlasnie takiego finalu? Moze nadszedl ich czas na barykadach? A Kliczko, czlowiek, ktory chcial dobrze - nie pisze tego z przekasem. Kto sieje wiatr najczesciej zbiera burze a dobrymi checiami pieklo jest brukowane. Pozdrawiam
  • 2014-01-29 05:55 | vandermerwe

    Re:Premier Ukrainy podał się do dymisji

    Pobawmy sie w gdybanie. Prezydent ustepuje, sa nowe wybory. I tak jak poprzednio, wygrywa nie ta partia , inaczej mowiac opozycja nie zdobywa prezydentury i nie ma wiekszosci w parlamencie. Co wtedy? Czy tak moze byc, oczywiscie. Doskonalym przykladem tego stanu rzeczy jest dzisiejsza Tajlandia. Wojskowy przewrot odsunal od wladzy partie ( i premiera), ktora wygrala w demokratycznie przeprowadzonych wyborach. Gdy wojsko wrocilo do koszar w wyborach ponownie wygrala ta sam partia, ktora wczesniej od wladzy odunieto. Dzisiaj Tajlandia jest scena niekonczacych sie demostracji. Ogloszono kolejne wybory ale opozycja nie za bardzo sie na nie godzi, gdyz wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazuja iz i tym razem nie wygra. Zalozmy inny scenariusz. Opozycja ukrainska sie jednoczy i rzeczywiscie, jako blok, zdobyw wladze. Jednak nie jest jednolitym cialem i predzej czy pozniej opozycyjny blok zaczyna "rozlazic sie w szwach". To juz bylo i mialo nazwe "Pomaranczowej Rewolucji". Kto dzisiaj zagwarantuje, iz tym razem bedzie lepiej? Chyba nie tedy droga, nie poprzez rewolty na ulicy. Tak, tyle tylko, ze alternatywa jest dluga i mozolna praca "od podstaw" a na to nie za bardzo widac chetnych - po obu stronach. Pozdrawiam
  • 2014-01-29 14:00 | vandermerwe

    Re:Premier Ukrainy podał się do dymisji

    @ publicysta "Śledząc polskie media, nie mogę się pozbyć uczucia, że afiszując się słowem DEMOKRACJA, zacierają ręce na myśl prymitywnego przywalenia Putinowi za pośrednictwem Janukowycza." Dokladnie moj sentyment. Co by zrobiono bez Putina? Swiat bylby nudny. Pozdrawiam
  • 2014-01-29 14:12 | vandermerwe

    Etyczne wyzwania akowców.. i nie tylko

    Sadze, ze jest to temat na niekonczaca sie dyskusje. Dotyczy nie tylko AK-owcow ale wszystkich, ktorzy znalezli sie w sytuacji anormalnej - wojna zas jest takim przypadkiem. Chyba Norman Davis zauwazyl, iz nie nalezy oceniac postaw ludzkich czasow ekstremalnych miara czasow normalnych. Czytajac wspomnienia ludzi, ktorzy przezyli wojne na roznych frontach, w roznych krajach i pelniac rozne funkcje czesto mozna znalezc wspomnienie sytuacji, ktora dreczy sumienie autora do konca zycia. Pozdrawiam
  • 2014-01-30 10:47 | vandermerwe

    Re:70 lat od zamachów AK na hitlerowskich zbrodniarzy

    @ Leo, Nie sadze, by artykul mial na celu niszczenie kolejnych symboli. Jest jedna z proba spojrzenia z dystansu i ocen ( rowniez moralnych) wydarzen historycznych. Nie jestesmy jedynymi, ktorzy przez to przechodza. W Wielkiej Brytanii, co pewien czas powraca sprawa oceny nalotow na masta III Rzeszy. Pisze sie nawet o zbrodni wojennej, co jednoczsnie nie zmienia faktu, iz przez dlugi okres czasu byl to jedyny sposob by na Zachodzie "dokopac" III Rzeszy. Podane przyklady tez zostaly w jakis sposob osadzone. Z Lenigradu nalezalo ewakuowac ludnosc cywilna. Dieppe bylo klasycznym przykladem poswiecenia zycia zolnierzy kanadyjskich w imie politycznych gier Churchilla. Szczesliwie wyciagnieto z owego desantu wiele wnioskow, ktore byly przydatne w czasie ladowania w Normandii. Arnhem to przyklad byle jakiej organizacji i hurra optymizmu przy jednoczesnym ignorowaniu faktow. Nie sa to moje oceny lecz historykow. Jednoczesnie nie podwazaja one bohaterstwa i poswieceni ludzi, ktorzy w nich brali udzial. Pozdrawiam
  • 2014-01-31 13:55 | vandermerwe

    Re:70 lat od zamachów AK na hitlerowskich zbrodniarzy

    @ Leo, Jak zauwazyl jeden z historykoww brytyjskich, Wielka Brytania wygrala wojne ( jesli tak to mozna okreslic) nie dzieki Churchillowi lecz wbrew jemu samemu. Ow polityk mial wielka wade wtracania sie w prace sztabowcow i forsowania absurdalnych pomyslow - stad i owe kosztowne porazki. Jednoczesnie Wielka Brytania nie byla przygotowana do nowej jakosciowo wojny. Zas sama armia brytyjska ( lacznie ze sztabowcami) przez dlugi okres czasu to byla klasyczna amatorszczyzna. To wszystko nie jest usprawiedliwieniem porazek, czasmi kompromitujacych. W efekcie, w dzisiejszych pracach historykow zachodnich mozna znalezc sporo surowych ocen na ten temat. Pozdrawiam
  • 2014-04-15 09:02 | vandermerwe

    Re:Wschód Ukrainy na krawędzi wojny

    @ camel, "Chyba, że zgodnie ze wspólną z muzułmanami definicją, terroryzowaniem nazywasz fakt, że nie chcą dać się wybić do nogi i zniknąć wreszcie z tego świata" Rzeczywiscie problem Bliskiego Wschodu i Izraela nie jest tu duyskutowany. Jednak akurat posluguje sie Pan uproszczeniami, ktore maja niewiele z rzeczywistoscia - dokladniej wybiera Pan fragmenty rzeczywistosci. Pozdrawiam
  • 2014-04-28 18:42 | vandermerwe

    Re:Polacy kończą misję w Afganistanie. Jak ją oceniać?

    "To w Afganistanie i Iraku wykuwał się NATO-wski i polsko-amerykański sojusz." Zastanawia brak refleksji, ze ow sojusz "wykuwal sie" ofiarami niewinnych obywateli odleglych krajow, ktore z Polska nic mialy wspolnego I Polsce, czy tez sojuszowi nic nie zrobily. A dzisiaj potepiamy innych. Pozdrawiam
  • 2014-05-01 07:21 | vandermerwe

    Re:Polacy kończą misję w Afganistanie. Jak ją oceniać?

    @ mtwapa Niezaleznie jak patrzec, wojna w Afganistanie i Iraku przeniosla nas do czasow polityki kolonialnej - J.Kerry cos tam mowil o polityce wg. wzorcow XIXw. ale mial na mysli Rosje. Mierzony "nasza" miara" Afganistan nie byl oaza demokracji, praw czlowieka i praworzadnosci - ani przed ani po kolejnych wojnach. Geneza dzisiejszych problemow w Afganistanie i najogolniej w swiecie muzulmanskim dosyc dobrze analizuje Mahmood Mamdani w ksiazce "Good Muslim, Bad Muslim. America, the Cold War and the Roots of Terror.". Poza tym warto siegnac do: "Taliban; Ahmed Rashid, "The Duel. Pakistan on the Filight Path of American Power"; Tariq Ali, "Into Viper's Nest. The First Pivotal Battle of the Afgan War"; Stephen Grey. Sadze, ze dosyc dobrze pdsumowal polityke Stanow Zjednoczonych ( i w sumie swiata zachodniego) Edward W. SAid mowiac w jednym z wywiadow: "Stany Zjednoczone nigdy nie popieraly praw czlowieka w swiecie Arabskim. [..] Kazda pozycja USA, czy to polityczna, czy ekonomiczna, czy tez militarna, w swiecie Arabskim byla zawsza nastawiona przeciw prawom czlowieka. [..] Istniej w tym swego rodzaju pogarda. Dyskusja o - jak to nazwano, aspektach ekonomicznych czy militarnych jest niezrozumiala bez owego zjawiska pogardy. [..] Na wiele sposobow Irak jest kulturalnym centrum swiata Arabskiego. Nigdy nie moznaby sie tego domyslec z ekranow telewizji[..]. Saddam nie jest Bagdadem. Po dzis dzien nawet slowem nie wspomina sie o ludziach , ktorzy zgineli [w Iraku w czasie pierwszej wojny ( jek rowniez drugiej) - moj komentarz.]. Tak postepowac mozna tylko wobec Arabow." jest to moje tlumaczenie. Calosc mozna znalezc w oryginale w: "Power, Politics and Culture. Interviews with Edward W. Said". Pozdrawiam
  • 2014-05-03 12:15 | vandermerwe

    Re:Starcia w Słowiańsku i Odessie. Kijów traci autorytet

    Nie wiem, gdzie Pan dostrzega agenturalna dzialalnosc. Rzecz w rzetelnym przedstawianiu wydarzen na swiecie. Jak cos nie jest pewne to sie pisze, ze nie jest pewne a nie przedstawia jako pewnik. Prasa polska pisuje jak pisuje. Pozdrawiam
  • 2014-05-03 15:34 | vandermerwe

    Re:Starcia w Słowiańsku i Odessie. Kijów traci autorytet

    @ Marian "..W naszym polskim interesie leży to by sąsiednie kraje były krajami demokratycznymi , by ich mieszkańcy byli obywatelami a nie poddanymi.." Nie jestem pewien czy w polskim interesie jest akurat wlasnie to. Tak jak nie jest to w interesie wielu krajow, ktore tworza sojusze i alianse z krajami jak najbardziej dyktatorskimi i nie szanujacymi praw obywatelskich. Zreszta, w oparciu o historie, mozna zauwazyc, iz polityka zagraniczna panstw demokratycznych bywa rownie agresywna jak i panstw autorytarnych. Nie jestem pewien czy wystepowanie "przed szereg" polskiej polityki i mieszanie sie w konflikty "wielkich" jest w polskim interesie - walczace slonie depcza trawe. Pozdrawiam
  • 2014-05-04 06:55 | vandermerwe

    Re:Starcia w Słowiańsku i Odessie. Kijów traci autorytet

    Zastanawiam sie, skad Pan to wszystko, tak na 100% wie. Z dostepnych informacji trudno wyciagnac ostateczne wnioski. Zagranczne srodki masowego przekazu podaja fragmentaryczne informacje ( jak dotychczas nie wspomnialy o rosyjskich paszportach), dochodza glosy zalecajace przeprowadzenie dochodzenia, Pan zas wszystko wie mozna powiedziec w sposob proroczy. Jak dobrze pamietam mnisi buddyjscy w Wietnamie polewali sie beznzyna i podpalali w miejscach publicznych ( tak dla przypomnienia to bylo w czasie wojny w Wietnamie, gdzie protestowano w ten sposob przeciw rzadowi i ingerencji USA) ale ofiary w Odessie, wedlug Pana relacji pobily wszystkich rozmiarem samospalenia. Pozdrawiam
  • 2014-05-05 07:19 | vandermerwe

    Re:Obserwatorzy OWBE uwolnieni, na Ukrainie wciąż gorąco

    "Ale prawda jest taka, że porywanie obserwatorów międzynarodowych nie jest obyczajem Europy XXI wieku." Zapewne nie jest to obyczajem Europy XXI. Warto jednak zauwazyc, ze owa Europa XXI wieku nie ma zahamowan w przylaczaniu sie do aktow agresji wobec innych panstw jak tez wspoludziale w porywaniu obywateli i ich torturowaniu. W Odessie zgineli ludzie. Warto zwrocic uwage jak oglednie pisze sie o tej sprawie. Jesli juz, czesc winy zrzuca sie na samych zabitych. Winnych ma dopiero ustalic odnosne dochodzenie ( o ile takowe zostanie przeprowadzone - raczej watpliwe). Zupelnie inaczej, niz na Majdanie, gdzie wszytko bylo oczywiste i znane od samego poczatku - wiadomo, kto strzelal, kto zginal, kto byl winny. Podanie informacji ( w sumie o watpliwej wiarygodnosci jak i bez wiekszego znaczenia), ze niektorzy byli obywatelami Rosji ma sluzyc za wyjasnienie i usprawiedliwienie tragicznych skutkow calego wydarzenia. I tak to jest z rzetelnoscia i obiektywnoscia przekazu. Pozdrawiam
  • 2014-05-10 07:27 | vandermerwe

    Re:Putin: wycofaliśmy nasze oddziały z ukraińskiej granicy

    Podoba mi sie ta historia z wojskiem, ktore mialo lada moment wkroczyc na Ukraine i "przebijac sie" na Zachod. Glupio wyszlo, gdyz nie przekroczyly ( mimo 100% informacji, ze przekrocza) a na dodatek nagle Putin powiedzial, ze je cofnie. Rzeczywiscie blamaz informacyjny na calego. "nie udało się porwać większości społeczeństwa" Ani Autorka ani ja tego nie wiemy. Sluchajac jednak roznych stacji TV i czytajac prase mozna zauwazyc dyskretna lecz wyrazna zmiane tonu komentarzy ( nie dotyczy mediow polskich, niestety). To juz nie sa male zanarchizowane grupki bez poparcia spolecznego, rzadowe wojska nie sa witane jako wyzwoliciele ( pisze sie i mowie otwarcie, ze ojska rzadowe strzelaja i zabijaja osoby postronne) a w caly ferment jest odzwierceidleniem niezadowowlenia lokalnych spolecznosci z wydarzen w Kijowie i na Ukrainie. Tak, Rosja jest w tle ale nie bardziej niz konkurenci zachodni. Pozdrawiam
  • 2014-05-12 12:56 | vandermerwe

    Re:Ukraina: Referendum nielegalne, ale się odbyło

    Nie jestem pewien, czy tytul "Wielka Farsa" jest adekwatny do wydarzen, o ktorych traktuje artykul. Rzecz jest calkiem powazna i daleka od farsy - przyklad Jugoslawii i wielu innych miejsc na swiecie pokazuje jak czesto zle koncza sie takie "farsy". Znamiennym moze byc komentarz nie-europejskich kanalow TV, ktorych reportezy mowia: moze jest to proces nielegalny, moze przeprowadzony bez zewnetrznego nadzoru ale jest on, jak nie patrzec, wyrazem woli, przynajmniej czesci, spoleczenstwa - tego zas nie mozna ignorowac. Pozdrawiam
  • 2014-05-21 18:03 | vandermerwe

    Re:Suspens jak u Hitchcocka: Chiny jednak kupią rosyjski gaz

    Umowa/umowy moga nie byc wycenione w dolarach, gdyz kraje grupy BRICS daza do odejscia od tej waluty we wzajemnej wymianie handlowej. Inna ciekawa rzecza jest fakt, ze ja o podpisaniu tej szczegolnie umowy slyszalem juz we wczorajszym, wieczornym serwisie informacyjnym. Pozdrawiam
  • 2014-05-22 07:32 | vandermerwe

    Re:Suspens jak u Hitchcocka: Chiny jednak kupią rosyjski gaz

    Jak bardzo jednostronny jest przekaz nt Rosji w polskich mediach mozna przekonac sie na tym wlasnie przykladzie. Wczoraj rano Redaktor Polityki cieszyl sie, ze kontraktu nie ma. Bylo to, mozna wniosokowac ciche marzenie, gdyz informacje z poprzedniego dnia o podpisaniu umowy zupelnie zniknely z pola widzenia Redaktora. Pozniej musial stwierdzic, ze jednak podpisano. Niemniej Rosja zostaje przedstawiona w roli petenta, ktory na kolanach blaga o parafke. Gdyby tak bylo jak chce Autor kontrakt dawno zostalby podpisany bez wiekszych targow. Sadze, ze przydalaby sie odrobina powagi w relacjonowaniu spraw tego swiata- chocby z racji szacunku dla nas, czytelnikow. Pozdrawiam
  • 2014-05-22 07:34 | vandermerwe

    Re:Suspens jak u Hitchcocka: Chiny jednak kupią rosyjski gaz

    @ Piter, Moze jest w dolarach. Nie jest jednak wykluczone, ze w walucie jednego lub drugiego kraju, z przyczyn podanych wczesniej. Pozdrawiam
  • 2014-05-24 07:22 | vandermerwe

    Zuma ciag dalszy...

    Sadze, ze po 5 latach prezydentury Zumy mozna bylo napisac cos wiecej niz ten "odgrzewany kotlet". A jest o czym pisac. Pozdrawiam
  • 2014-05-24 08:25 | vandermerwe

    Re:Suspens jak u Hitchcocka: Chiny jednak kupią rosyjski gaz

    "Neither side disclosed the price in the Russia-China contract, but industry sources said it was between $350 and $380 per 1,000 cubic metres, in line with what most European utilities pay under discounted long-term contracts, signed in the last two years." Tyle "The Guardian". Pozdrawiam
  • 2014-05-25 13:13 | vandermerwe

    Re:Ukraina wybiera prezydenta

    '...Tam wciąż, w krwawych bojach, giną ukraińscy żołnierze, często ochotnicy, którzy zaciągnęli się do Gwardii Narodowej. Separatyści to często zwykli bandyci,..." W ten oto sposob buduje sie mit historyczny. Prezentuje sie nam zero jedynkowy uklad, gdzie absolutne dobro walczy z absolutnym zlem. Tyle, ze jesli poczytac i posluchac innych niz polskie przekazow to obraz jest wyjatkowo zagmatwany. Ale Pani Redaktor juz dokladnie wie, kto jest bandyta a kto nie, choc dowodow na swe teorie nie jest w stanie przedstawic. Jak pisal jeden z historykow;kazdy moze sie mylic ale nie kazdemu wolno sie mylic. Pozdrawiam
  • 2014-05-25 16:52 | vandermerwe

    Re:Ukraina wybiera prezydenta

    Alez oczywiscie, slowo znajomej jest ostatecznym dowodem. Ja uwazam, ze Ziemia jest wklesla. Mam nawet na to dowod naukowy. Prosze spojrzec na podeszwy swoich butow - zdzieraja sie na piecie i na palcach. Gdyby Ziemia byla kula scieraly by sie w samym srodku. Pozdrawiam
  • 2014-05-26 12:28 | vandermerwe

    Re:Ukraińcy wybrali prezydenta: Petro Poroszenkę

    "Ale nie udało się sparaliżować kraju, zatrzymać przemian. To połowa wygranej." Jestem ciekaw, czy ktos te teksty werifikuje przed publikacja? O jakich przemianach Pani pisze, ktore maja stanowic polowe wygranej? Wszystkie osobistosci maja dlugi staz w demolowaniu gospodarki i systemu politycznego Ukrainy. W ramach walki z oligarchia wybierany jest oligarcha Poroszenko, ktory byl nawet ministerm u Janukowycza. Kazda z wazniejszych postaci to ludzie systemu jaki panowal i panuje na Ukrainie. Kliczko, jedyna bardziej popularna postac bez zwiazku z systemem, zostal elegancko wymanewrowany na margines. Pisze Pani, ze nawet na wschodzie Ukrainy by glosowali, mozna sie domyslec jak najbardziej jednomyslnie, gdyby mogli. Wedlug innych, niepolskich i nierosyjskich przekazow nie jest tak prosto. Niektorzy by wcale nie poszli do urn, gdyz "zaden z kandydatow ich nie reprezentuje", inni by sie pofatygowali ale nikoniecznie glosowali 'jednomyslnie", byliby i tacy, ktorzy oddaliby glos przeciw oligarchom i korupcji glosujac na Poroszenke lub Tymoszenko lub kogos w tym rodzaju. Pozdrawiam
  • 2014-05-29 13:04 | vandermerwe

    Re:Walka o wschód Ukrainy: Jak wygrać Donieck?

    Ukochane slowa "terrorysta" i "terroryzm". Przylepienie takiej etykietki komukolwiem umozliwia uzycie przemocy bez ograniczen i nie ogladajac sie na jakiekolwiek normy - swoisty znak czasu, w dzisiejszych realiach bardziej dbamy o zwierzeta niz ludzi, ktorych nazwalismy terrorystami. Wart jednak zwrocic uwage na pewna subtelnosc. Istnieja dwa pojecia o wspolnym zrodloslowie: terror i terroryzm. Terror oznacza przemoc i gwalt organow panstwowych ( strony silniejszej) wobec obywateli ( strony slabszej). Terroryzm to przemoc i gwalt stosowana przez obywateli ( strony slabszej) wobec panstwa ( strona silniejsza). Wobec tego, o ile w okregach wschodnich dzialaja terrorysci o tyle panstwo postepujac jak postepuje siega do terroru, ze wszystkimi tego konsekwencjami, o ktore oskarza sie strone przeciwna - smierc osob postronnych, niszczenie infrastruktury, gdyz nie tyle moze liczyc na klasyczne wojskowe zwyciestwo co zastraszenie i nagiecie niepokornych obywateli do wlasnej woli. W momencie, gdy na pole wkracza ideologiczne widzenie konfliktu, pamietamy o jednym pojeciu i zapominamy o drugim. Artykuly Pani Redaktor i wielu polskich publicystow sa doskonalym tego przykladem. Pozdrawiam
  • 2014-05-29 14:45 | vandermerwe

    Re:Walka o wschód Ukrainy: Jak wygrać Donieck?

    @ mir Prosze bardzo. "Istnieja dwa pojecia o wspolnym zrodloslowie: terror i terroryzm. Terror oznacza przemoc i gwalt organow panstwowych ( strony silniejszej) wobec obywateli ( strony slabszej). Terroryzm to przemoc i gwalt stosowana przez obywateli ( strony slabszej) wobec panstwa ( strona silniejsza)." Regards,
  • 2014-05-30 07:16 | vandermerwe

    Re:Walka o wschód Ukrainy: Jak wygrać Donieck?

    "Tylko siła/dobrze przygotowana i przeprowadzona operacja wojska/ jest w stanie powstrzymać dalszy rozlew krwi i zapewnić stabilizację. Rozmowy rządu z separatystami nic pozytywnego nie spowodują a będą jedynie zachętą do dalszych niepokojów. " Mysle, ze jest to pokretna logika, w ktorej uzycie sily jest uwazane za rozwiazanie problemu. W tego typu konflikcie obowiazuje zasada 20:80. Jest to konflikt w 20% "militarny" a w 80% spoleczny czy polityczny. Uzycie sily moze jedynie dac mozliwosc ustabilizowania sytuacji na tyle by bylo mozliwe polityczne rozwiazanie problemu. To jest stara lekcja przerabiana w wielu regionach swiata. Przedluzajaca sie strzelanina i kolejne ofiary wsrod ludnosci, zniszczenie infrastructury beda mialy efekt odwrotny od twierdzonego w powyzszym cytacie. Patrzac na wydarzenia z pewnej odleglosci uwazam, ze uzycie wojska i cala operacja "antyterrorystyczna " jest powaznym i kosztownym bledem. Pozdrawiam
  • 2014-05-30 07:38 | vandermerwe

    Re:Walka o wschód Ukrainy: Jak wygrać Donieck?

    Dodatek do mego komentarza powyzej. Cytat z "The Guardian". "The deaths of residents in the conflict has further inflamed hatred toward the Kiev government, which many already view with deep mistrust. Vladimir Putin has indicated that Moscow is ready to negotiate with the president-elect, Petro Poroshenko, and the new Kiev leadership. On Thursday, outside the Donetsk administration building, Rostislav, a telecommunications employee, whose company closed last month, said his friend "took up a machine gun" with the rebels after a shell hit his home during the heavy fighting in Donetsk on Monday. One man outside the Donetsk morgue said: "If the Ukrainian military's aggression continues many people will join the rebellion. If my friends fighting with the rebels are hurt, or if my home is damaged, I won't run away, I'll take up weapons and join."" Regards,
  • 2014-05-30 15:25 | vandermerwe

    Re:Walka o wschód Ukrainy: Jak wygrać Donieck?

    @ Andrzej, Prosze wytlumaczyc pewna rzecz. W Syrii rebelianci ( swiat zachodni nie uzyl slowa "terrorysci" w tym przypadku) probuja obalic rzad i zmienic lad spoleczny kraju - wiadomo, ze nie maja poparcia wiekszosci ludnosci. Przez caly czas Rosja stala po stronie rzadu zas zachod popieral i popiera rebeliantow ( obecnie robi sie zastrzezenie -"umiarkowanych"). Bron i finanse pochodza z zewnatrz i sa dostarczane przez granice turecka. W tamtym kryzysie potepiana byla Rosja za stanie po stronie wladzy, zas pomoc rebeli byla "wlasciwa sprawa". Tutaj stanie po stronie rebeli jest potepiane a "wlasciwa sprawa" jest wspieranie rzadu. Czym roznia sie obie sytuacje? Pozdrawiam
  • 2014-06-16 15:23 | vandermerwe

    Re:Po próbie zamachu na prezydenta Ukrainy

    "Wydawało się, że kompromis jest bliski, gdzieś w okolicy 270 dolarów za 1000 m. sześć. surowca, tyle gotowa zapłacić Ukraina." Moze warto skomentowac ten fragment. Kraje Europy placa miedzy $450 a $350 za 1000 metrow szesciennych gazu. Ukraina placacila cos wokol ceny ktorej domaga sie teraz. Warto pamietac, ze Ukraina przez wszystkie minione lata placila kiepsko lub nie placila wcale mimo ceny jaka jest "gotowa" placic obecnie. Okresowo podkradala gaz plynacy tranzytem do UE. Cena wyjsciowa jak zaproponowal Gazprom byla $485 ( zblizona do tej ktora placi Polska) a pozniej zostala obnizona do $385 t.j. zblizona do tej ile placa naprawde dobrzy klienci otrzymujacy gaz na podstawie wieloletnich kontraktow. Wedlug najnowszych komentarzy Gazprom wstrzymal dostawy na Ukraine. Reakcja wladz Ukrainy jest taka, ze beda krasc ( dokladnie) gaz plynacy do UE. O jakim kompromisie pisze Pani Redaktor? Rzecz w tym, ze Ukraina jest absolutnie nieuczciwym partnerem w wymianie handlowej, ktory jednoczesnie probuje przedstawic sie jako ofiara Rosji i Gazpromu. Pozdrawiam
  • 2014-06-16 20:34 | vandermerwe

    Re:Rosja zakręca gazowy kurek Ukrainie. Gaz dla Europy na razie bezpieczny?

    Ukraina ma 4 mld "gazowego" dlugu, ktorego nikt nie kwestionuje. Ile Polska;a placi za gaz dostarczany przez Gazprom? Ukraina uwaza, ze powinna placic +- $200 mniej niz Polska, jednoczesnie czesciej nie placac niz placac. I w artykule uwaza sie, ze jednak racje ma Ukraina. My chyba zyjemy w nierealnym swiecie. Pozdrawiam
  • 2014-06-16 20:36 | vandermerwe

    Re:Rosja zakręca gazowy kurek Ukrainie. Gaz dla Europy na razie bezpieczny?

    @ kaliban To nie ma nic wspolnego z krowa. Jesli juz ktos kradl to jednak Ukraina i nie krowe tylko gaz. Pozdrawiam
  • 2014-06-16 20:42 | vandermerwe

    Re:Po próbie zamachu na prezydenta Ukrainy

    "I co teraz uczciwy Putin (ofiara) zrobi? " Dokladnie nic. Pozdrawiam
  • 2014-06-17 18:36 | vandermerwe

    Re:Rosja zakręca gazowy kurek Ukrainie. Gaz dla Europy na razie bezpieczny?

    @ otu, Zasada jest chyba prosta. Jesli ja nie zaplace na koniec miesiaca za prad, wode, wywoz smieci i podatku od posesji to w tydzien pozniej dostaje list grozacy zakrceniem wody i odcieciem pradu. I jesli ten list nie odniesie skutku to na koniec miesiaca zakrecony zostaje kurek i odlaczony prad. Osobiscie mam wiele pretensji do funkcjonowania zarzadu miasta ale nie zmienia to faktu, ze jesli ja nie place to za mnie placa wspolmieszkancy. Inaczej mowiac wyciagam pieniadze z cudzej kieszeni. Bajanie w tej i podobnych sytuacjach o "syndromie Kalego" jest zwykla demagogia. Pozdrawiam
  • 2014-06-18 13:56 | vandermerwe

    Re:Rosja zakręca gazowy kurek Ukrainie. Gaz dla Europy na razie bezpieczny?

    @ Kaliban, Rzeczywiscie zaszlo nieporozumienie. Przepraszam i pozdrawiam
  • 2014-07-04 20:10 | vandermerwe

    Re:Na wschodzie Ukrainy wciąż leje się krew, Majdan kipi z oburzenia

    "W dodatku separatyści zaczęli atakować cywilów, ostrzeliwać domy i osiedla mieszkalne." Pani raczy zartowac. Prosze obejrzec serwisy informacyjne inne niz polskie czy ukrainskie i zobaczy Pani, ze samo przebranie sie nie wystarczy by dokonac pokazywanych zniszczen. Chyba, ze separatysci posiadaja artylerie i lotnictwo. Nawet propaganda winna i posiadac odrobine realnosci. Pozdrawiam
  • 2014-07-08 17:40 | vandermerwe

    Re:Kijów odzyskuje władzę na wschodzie Ukrainy: żadnych kompromisów

    Sadze, ze to nie koniec calej sprawy. Pani Redaktor pisze nam o wspanialej przyszlosci i Poroszence, do ktorego garna sie ludzie i ktory bedzie mial mocna pozycje bo zwyciezy. Radzlbym byc ostroznym z powowlywaniem sie na "Ukrainska Prawde". Moze i dziala zamilkna ale nikt nie jest w stanie, przynajmniej teraz, powiedziec, co dalej. Tego typu konflikty nie zamieraja wraz z osisgnieciem celow militarnych. Pozdrawiam
  • 2014-07-11 07:41 | vandermerwe

    Re:Kijów odzyskuje władzę na wschodzie Ukrainy: żadnych kompromisów

    Ma Pan racje, iz o stratach wsrod ludnosci cywilnej jak i zniszczeniu infrastruktury w wyniku dzialan wojenncyh na wschodzie Ukrainy zasadniczo sie milczy. Polska prasa ( w moim przypadku w wydaniu internetowym) bije rekordy w stronniczym przekazie informacji. Wystarczy, ze Poroszeko oswiadczyl, ze obiektow cywilnych atakowac sie nie bedzie i w polskiej prasie "slowo cialem sie stalo". Wystarcz zas odniesc sie do przekazow zagranicznych i juz obraz jest inny a jesli siegnac troche dalej, momentami calkiem tragiczny. Nie przeszkadza to jednak w pisaniu "optymistycznych laurek" jak w tym i wielu innych przypadkach. Wszystko to jest smutne, gdyz w sensie spolecznym jest to chyba koniec Ukrainy jaka dotychczas znalismy - niezaleznie od tego, co sie wypisuje w prasie. Pozdrawiam
  • 2014-07-21 16:28 | vandermerwe

    Re:Zachód nie chce stawać ramię w ramię przeciwko Rosji

    @ Janek_Izdebski Pan uwaza, ze materialy pokazane w czasie dzisiejszej konferencji sa "podrobione". Taka mozliwosc rowniez zachodzi. Jednak, dlaczego mamy wierzyc, ze materialy ewentualnie przedstawione przez USA sa prawdziwe? Inna sprawa czy Amerykanie jakiekolwiek dowody posiadaja? Jak zauwazono w czasie wspomnianej konferencji, raczej watpliwe. W sprawie Ukrainy bylo juz tyle nieprawdziwych i nierzetelnych informacji,ze trudno komukolwiek wierzyc na slowo. Pozdrawiam
  • 2014-07-31 09:21 | vandermerwe

    Ważą się losy rządu Ukrainy. Dziś głosowanie

    To Pani Redaktor napisala kilka ciekawych rzeczy. 1."Partie opozycyjne z pewnością użyją w kampanii argumentów, dlaczego nie zrobiono nic, by zmianę na stanowisku prezydenta przeprowadzić w parlamencie, nie destabilizując wschodu, może nawet zapobiegając utracie Krymu." Sadze, ze jest to pytanie jak najbardziej na miejscu, gdyz wystarczylo postepowac zgodnie z umowami zyrownymi przez UE i Rosje. Ktos za caly ten balagan wojne domowa, znisczenia i ofiary w ludziach bedzie musial odpowiedziec. Jesli nie przed opinia publiczna to przed osadem historii. Z enuncjacji polskiej prasy wydawalo sie, ze wszystko wiemy a tu jednak okazuje sie, ze tak nie jest. 2."...choć nie wiadomo, kto strzelał." To ja Pani wyjasnie na podstawie doniesien roznych serwisow informacyjnych - strzelali separtysci i wojsko ukrainskie. Do tego stopnia, ze premier Holandii zdenerwowal sie na Ukraine za fakt prowadzenia ofensywy w tamtym rejonie. 3."Zaszokowane są międzynarodowe organizacje, wysoka komisarz ds. praw człowieka ONZ stwierdziła nawet, że także władze Ukrainy ponoszą winę za śmierć cywilów, bo nie dość skutecznie zadbano o ich los, a walki toczą się na terenach zamieszkałych. Również organizacja Human Rights Watch dostrzegła, że ukraińska armia łamie prawo wojenne, gdyż od ostrzału rakietowego giną cywile, w ciągu minionych dziesięciu dni w okolicy Doniecka zginęło 16 cywilnych osób, wiele jest rannych, ucierpiały zabudowania. Obie strony, czyli separatyści i siły rządowe, ostrzeliwały osiedla mieszkalne, także z powietrza." Sadze, ze szok Pani redaktor mialby miejsce wczesniej, gdyby zamiast bezkrytycznego powtarzania propagandy ukrainskiej posluchala innych zrodel. Obecnie wladze ukrainskie probuja sie wykrecic z oskarzrn cial miedzynarodowych zwalajac wine na mityczne rakiety rosyjskie. No i lubie to koncowe stwierdzenie "z powietrza". To calkowicie zamazuje obraz i nie bardzo wiadomo, kto z powietrza atakuje obiekty cywilne. I ciekawostka, w wywiadzie dla Al-Dzaziry Pani Komisarz dyplomatycznie odrzucila zarzut, ze Rosja ostrzeliwuje tereny Ukrainy. 4. "To zdarzenie bezczelne i groźne, ktoś – dotychczas nieznany – przejechał kawał kraju z granatnikiem przeciwpancernym pod pachą." Rzeczywiscie grozne. Z drugiej strony sprawca jest nieznany ale Pani Redaktor juz wie, ze ow nieznany przejechal kawal kraju z ppanc-em pod pacha. Czyby Pani wiedziala cos, czego nikt inny nie wie? 5."Oba te zamachy nie wróżą dobrze, dają do zrozumienia Ukraińcom, że długo jeszcze mogą nie zaznać spokoju, nie tylko na wschodzie, że separatyści mogą się pojawić tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. To także ostrzeżenie dla Polski – może i nas chciano nastraszyć, przy okazji?" Te zamachy to pestka, wobec tego, co Ukraine czeka. Z wojny domowej tak latwo nie da sie wykrecic. Pamiec ofiar, gorycz, lzy nie znikna na rozkaz. Pamiec ludzka potrafi byc wyjatkowo trwala. Z cala pewnosci chciano przestraszyc Polske i Polakow - nic innego nie miano na mysli. Pozdrawiam 5.
  • 2014-07-31 09:21 | vandermerwe

    Ciekawostki Przyrodnicze

    To Pani Redaktor napisala kilka ciekawych rzeczy. 1."Partie opozycyjne z pewnością użyją w kampanii argumentów, dlaczego nie zrobiono nic, by zmianę na stanowisku prezydenta przeprowadzić w parlamencie, nie destabilizując wschodu, może nawet zapobiegając utracie Krymu." Sadze, ze jest to pytanie jak najbardziej na miejscu, gdyz wystarczylo postepowac zgodnie z umowami zyrownymi przez UE i Rosje. Ktos za caly ten balagan wojne domowa, znisczenia i ofiary w ludziach bedzie musial odpowiedziec. Jesli nie przed opinia publiczna to przed osadem historii. Z enuncjacji polskiej prasy wydawalo sie, ze wszystko wiemy a tu jednak okazuje sie, ze tak nie jest. 2."...choć nie wiadomo, kto strzelał." To ja Pani wyjasnie na podstawie doniesien roznych serwisow informacyjnych - strzelali separtysci i wojsko ukrainskie. Do tego stopnia, ze premier Holandii zdenerwowal sie na Ukraine za fakt prowadzenia ofensywy w tamtym rejonie. 3."Zaszokowane są międzynarodowe organizacje, wysoka komisarz ds. praw człowieka ONZ stwierdziła nawet, że także władze Ukrainy ponoszą winę za śmierć cywilów, bo nie dość skutecznie zadbano o ich los, a walki toczą się na terenach zamieszkałych. Również organizacja Human Rights Watch dostrzegła, że ukraińska armia łamie prawo wojenne, gdyż od ostrzału rakietowego giną cywile, w ciągu minionych dziesięciu dni w okolicy Doniecka zginęło 16 cywilnych osób, wiele jest rannych, ucierpiały zabudowania. Obie strony, czyli separatyści i siły rządowe, ostrzeliwały osiedla mieszkalne, także z powietrza." Sadze, ze szok Pani redaktor mialby miejsce wczesniej, gdyby zamiast bezkrytycznego powtarzania propagandy ukrainskiej posluchala innych zrodel. Obecnie wladze ukrainskie probuja sie wykrecic z oskarzrn cial miedzynarodowych zwalajac wine na mityczne rakiety rosyjskie. No i lubie to koncowe stwierdzenie "z powietrza". To calkowicie zamazuje obraz i nie bardzo wiadomo, kto z powietrza atakuje obiekty cywilne. I ciekawostka, w wywiadzie dla Al-Dzaziry Pani Komisarz dyplomatycznie odrzucila zarzut, ze Rosja ostrzeliwuje tereny Ukrainy. 4. "To zdarzenie bezczelne i groźne, ktoś – dotychczas nieznany – przejechał kawał kraju z granatnikiem przeciwpancernym pod pachą." Rzeczywiscie grozne. Z drugiej strony sprawca jest nieznany ale Pani Redaktor juz wie, ze ow nieznany przejechal kawal kraju z ppanc-em pod pacha. Czyby Pani wiedziala cos, czego nikt inny nie wie? 5."Oba te zamachy nie wróżą dobrze, dają do zrozumienia Ukraińcom, że długo jeszcze mogą nie zaznać spokoju, nie tylko na wschodzie, że separatyści mogą się pojawić tam, gdzie nikt się ich nie spodziewa. To także ostrzeżenie dla Polski – może i nas chciano nastraszyć, przy okazji?" Te zamachy to pestka, wobec tego, co Ukraine czeka. Z wojny domowej tak latwo nie da sie wykrecic. Pamiec ofiar, gorycz, lzy nie znikna na rozkaz. Pamiec ludzka potrafi byc wyjatkowo trwala. Z cala pewnosci chciano przestraszyc Polske i Polakow - nic innego nie miano na mysli. Pozdrawiam 5.
  • 2014-08-08 08:01 | vandermerwe

    Re:WTO pozwala na chuligaństwo Rosji

    Wyglada na to, ze Pani Redaktor ma krotka pamiec. Rosja postapila tak w odwecie za sankcje wprowadzone przez UE w tym rowniez i Polske. Rozumiem, ze "my" jestmy piekni i wspaniali a "oni" brzydcy i zli i takie sa rowniez czyny po obu stronach. Jednak odrobina obiektywizmu wyszlaby Pani Redaktor jak i tygodnikowi "Polityka" jak rownie polskiej prasie na dobre. Pozdrawiam
  • 2014-08-15 20:11 | vandermerwe

    Ukraińska artyleria ostrzelała rosyjskie wozy opancerzone. Konwój stoi na granicy

    "Rosjanie zrozumieli, że rozwiązania siłowe w wykonaniu grupy niosącej pomoc humanitarną to byłaby farsa." A skad wiadomo, ze Rosjanie chccieli na sile przekroczyc granice ukrainska? To sa takie gdybania i pisanie bajek. Ostatecznie konwoj zatrzymal sie dwa razy, ostatecznie strona ukrainska dokonala inspekcji i ( jesli wierzyc prasie) zezwoli;a na dalsza podroz. W sprawie przekroczenia granicy przez pojazdy pancerne. Dziennikarze cos widzieli ale w calej prasie angielskiej jest raptem jedno zdjecie pojazdow , na drodze. Tekst "The Guardian" sugeruje, ze widzieli przekracznie noca ale juz z tego, istotnego zdarzenia zadnch zdjec nie ma. Strona ukrainska donosi o zniszczeniu kilku pojazdow ale, ponownie, zadnych dowodow nie ma. Rosjanie zaprzeczaja, twierdzac, ze byl to patrol graniczny. Wiec komu nalezy wierzyc? Pani cala wiare wklada "do jednego koszyka" ( nie tylko Pani) ale to gorozi dyskredytacja. Pozwole sobie przypomniec pewne wydarzenie historyczne. W czasie wojny chinsko-japonskiej strona chinska wysadzila waly przeciwpowodziowe na Zoltej Rzece, powodujac humanitarna katastrofe. Oskarzono o ten czyn strone japonska. Japonia oczywiscie zaprzeczyla ale majc zaszargana opinie po wczesniejszych masakrach na terenie Chin, nikt im nie dal wiary t.j. winni byli Japonczycy. Tyle, ze prawda hitoryczna jest jaka jest - zbrodni dokonali "dobrzy" nie "zli". Warto moze o tym pamietac. Pozdrawiam
  • 2014-08-15 20:11 | vandermerwe

    Gadu gadu...

    "Rosjanie zrozumieli, że rozwiązania siłowe w wykonaniu grupy niosącej pomoc humanitarną to byłaby farsa." A skad wiadomo, ze Rosjanie chccieli na sile przekroczyc granice ukrainska? To sa takie gdybania i pisanie bajek. Ostatecznie konwoj zatrzymal sie dwa razy, ostatecznie strona ukrainska dokonala inspekcji i ( jesli wierzyc prasie) zezwoli;a na dalsza podroz. W sprawie przekroczenia granicy przez pojazdy pancerne. Dziennikarze cos widzieli ale w calej prasie angielskiej jest raptem jedno zdjecie pojazdow , na drodze. Tekst "The Guardian" sugeruje, ze widzieli przekracznie noca ale juz z tego, istotnego zdarzenia zadnch zdjec nie ma. Strona ukrainska donosi o zniszczeniu kilku pojazdow ale, ponownie, zadnych dowodow nie ma. Rosjanie zaprzeczaja, twierdzac, ze byl to patrol graniczny. Wiec komu nalezy wierzyc? Pani cala wiare wklada "do jednego koszyka" ( nie tylko Pani) ale to gorozi dyskredytacja. Pozwole sobie przypomniec pewne wydarzenie historyczne. W czasie wojny chinsko-japonskiej strona chinska wysadzila waly przeciwpowodziowe na Zoltej Rzece, powodujac humanitarna katastrofe. Oskarzono o ten czyn strone japonska. Japonia oczywiscie zaprzeczyla ale majc zaszargana opinie po wczesniejszych masakrach na terenie Chin, nikt im nie dal wiary t.j. winni byli Japonczycy. Tyle, ze prawda hitoryczna jest jaka jest - zbrodni dokonali "dobrzy" nie "zli". Warto moze o tym pamietac. Pozdrawiam
  • 2014-08-16 05:57 | vandermerwe

    Re:Ukraińska artyleria ostrzelała rosyjskie wozy opancerzone. Konwój stoi na granicy

    "Tymczasem, wbrew wcześniejszym informacjom strony ukraińskiej, nie rozpoczęła się inspekcja rosyjskiego konwoju z pomocą humanitarną. " Powyzsze jest cytatem z polskiej prasy. Swoisty przyklad jak ostroznie nalezy traktowac wszelkie oswiadczenia. A tak bardziej konkretnie, oswiadczenia ukrainskie nie sa warte papieru, na ktorym zostaly napisane. W wiekszosci nie poparte dowodami, rozplywaj sie z powietrzu bez wiekszego echa i konsekwencji po krotkiej chwili. Pozdrawiam
  • 2014-08-16 11:23 | vandermerwe

    Re:Podzielony świat Arabów

    Pozwole sobie nie zgodzic sie z gratulacjami jakie skalda sie Autorowi. Artykul jest jednym z tych z jakimi walczyl Edwar W. Said w swoich publikacjach. Moze warto siegnac do jego ksiazki "Covering Islam" by zrozumiec w czym rzecz - jest to krytyczne spojrzenie na relacjowanie swiata Isalmu i zjawisk w nim zachodzacych. Co do zlozonosci problemu marazmu w swiecie arabskim dobra lektura bylaby ksiazka "Being Arab", ktorej autorem jest Samir Kassim. Mlody publicysta syryjski, ktory zginal zastrzelony w 2005 roku. Rzecz krotka ale nikt sie nie przemeczy czytajac. Tu zas Pan rzecz totalnie wyssal z palca: "Klinicznym przykładem kultury wstydu jest stosunek Arabów do Izraela." "Dlatego wchłonięcie palestyńskich uchodźców przez arabskie państwa ościenne byłoby współudziałem w bluźnierstwie. Dlatego też jakiekolwiek negocjacje z Izraelem są bluźnierstwem." No tak. Przykladowo w 1949 roku Syria zaproponowala Izraelowi traktat pokojowy, uklady gospodarcze oraz przyjecie na swe terytorium 1/3 uchodzcow palestynskich z okresu 1947-48. Od 1948 roku bylo wiele inicjatyw, ktore mialy na celu uregolowanie syutacji na Bliskim wschodzie i umozliwienie pokojowej wspolpracy krajow regionu w swietle powstania i istnienia panstwa Izrael. Statystyka wyglada tak: 9 ppropozycji ze strony arabskiej, 2 ze strony Izraela, 4 wspolne izraelsko arabskie. Nie za bardzo w zgodzie z Pana tezami. trudno nawet sensownie dyskutowac z powyzszymi cytatami. Pozdrawiam
  • 2014-09-02 04:59 | vandermerwe

    Re:UE zakaże tzw. mocnych odkurzaczy. Bruksela nie wierzy w rozsądek konsumentów?

    "...dajac 110W a zużywający 12W prądu" Chyba nie zupelnie tak. Jak dotychczas nie wymyslono takiego sposobu. Pozdrawiam
  • 2014-09-02 05:05 | vandermerwe

    Re:UE zakaże tzw. mocnych odkurzaczy. Bruksela nie wierzy w rozsądek konsumentów?

    "..zasadą Pareto 20% domowych urządzeń "prądożernych" zużywa 80% prądu" To po pierwsze. "Stąd mamy zatrzęsienie wyrobów jednorazowego użytku. Plastykowy kubeł kupiony przed 35 laty służy mi do dziś a świeżo kupiona w hipermarkecie miska pękła pod załadowanym do niej praniem zanim zdążyłem p przenieść je z pralki do suszarni. " To po drugie i o wiele wazniejsze jesli chodzi o konsekwencje. Jest to swiadome marnotrawstwo sil, srodkow i energii. I jednoczesne wytwarzanie "sztucznego" popytu. Ale tego fundamentu dzialania wspolczenej ekonomii zasadniczo sie nie rusza. Lepiej zajac sie duprelami w stylu odkurzacza. Pozdrawiam
  • 2014-09-03 09:19 | vandermerwe

    Re:Czy los wschodniej Ukrainy jest już przesądzony?

    "Oni zginą w pierwszym starciu. Po drugiej – regularna rosyjska armia i doświadczeni w bojach najemnicy. To nie są równe siły. " To juz teraz, po lekturze artykulu wiemy na 100%, ze po drugiej stronie sa "regularna rosyjska armia i doswiadczeni w bojach najemnicy". Po stronie ukrainskiej zas sa i byli tylko amatorzy, bron Boze regularna armia. Pomijam smiesznosc powyzszego cytatu jak i brak uzasadnienia takowego. Ale stad wyplwa pewna zyciowa "madrosc". Jesli juz probujemy sie bic, nalezy byc pewnym, ze sie wygra. Placz i lzy post factum nie pomoga i sa zalosne. Od samego poczatku bylo wiadomoo, ze konflikt jest na osi Kijow -Moskwa. Wiec nawet militarne pokonanie separtystow nie rozwiazywalo problemu - po drugiej stronie dalej jest Rosja z zasobami i pieniedzmi by dokuczyc wladzy w Kijowie. Moze zamiast beznadziejnej pisaniny wychwalajecej wojne nalezalo Kijow zachecic do rozmow - na wojne zawsze byl czas. Obecnie biadolenie, ze 'to niesprawiedliwe", ze sily "sa nierowne" swiadczy o infatylizmie autorow. Nikt nie powiedzial, ze zycie jest sprawiedliwe. Nie jest, warto o tym pamietac. Pozdrawiam
  • 2014-09-03 11:56 | vandermerwe

    Re:UE zakaże tzw. mocnych odkurzaczy. Bruksela nie wierzy w rozsądek konsumentów?

    Przeciez sa rozwiazanie, ktore energii elektrycznej nie zuzywaja ani troche. Prosze bardzo: szczotka, szufelka, patyk z piorkami przymocowanymi na jednym koncu, scierka..... Pani, ktora przychodzi do nas sprzatac, wyraznie zanaczyla, ze odkurzacz jest dla niej rzecza obca i korzysta tylko i wylacznie z powyzszych urzadzen "ekologicznych". Sadze, ze Unia winna zainteresowac sie "praktykami" skromnej pani i w efekcie moze "wydzielic" z siebie kolejny przepis. Mnie to jest akurat obojetne, gdyz "dlugie ramie legislacji europejskiej" mnie nie dosiega. Pozdrawiam
  • 2014-09-04 10:50 | vandermerwe

    Re:Obama w Tallinie przed szczytem NATO – demonstracja pod adresem Putina

    "Putin i reszta Rosji musi sobie zdawać sprawę, że NATO będzie się wspólnie broniło, od tej zasady nie będzie żadnych odstępstw. " Nawet jesli przyjmiemy, ze Rosja aktywnie dziala na terenie Ukrainy, to jest to zatarg miedzy Rosja a Ukraina a nie Rosja i NATO. Wobec tego powyzsze nie ma zbyt wielkiego sensu, gdyz nic nie wskazuje aby Rosja zamierzla atakowc ktorykowlwiek kraj czlonak NATO. Mozna zalozyc, ze gdzies w przyszlosci istnieje mozliwosc takiego konfliktu. Wtedy jednak gwarancje amerykanskie moga nie byc warte papieru, na ktorym zostaly spisane. Warto pamietac, ze w swiecie polityki nic nie jest dane i podpisane raz na zawsze. Poza tym kraje silne i wplywowe maja niestale uczucia i dosyc czesto zmieniaja zdanie. Pozdrawiam
  • 2014-09-06 16:28 | vandermerwe

    Re:Chwila oddechu przed dalszym zaostrzeniem konfliktu. Putin łatwo nie odpuści

    Zal przebija z artykulu red. Wilczak. Nie tak widziano. Mialo byc militarne zwyciestwo, wsadzenie Rosji palca do oka, Putin mial sie schowac w mysiej dziurze a Polska wspolnie z zachodnimi sojusznikami miala dyktowac warunki rozejmu. Niestety, rozejm negocjowano w Minsku, w obecnosci strony seoparatystycznej I bez udzialu Polski czy zachodnich sojusznikow. A na dodatek, wszystko sie odbylo po telegfonicznej rozmowie Poroszenki z Putinem. Jak dalej bedzie? Tego nikt nie wie. Jak jednak nie patrzec jest to uznanie pewnego stanu rzeczy, ktory trudno bedzie odmienic - militarnie czy tez politycznie. Pozdrawiam
  • 2014-09-06 17:17 | vandermerwe

    Rosjanie porwali estońskiego oficera służb. Test po szczycie NATO?

    "Ilekroć słyszymy o zatrzymaniach funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, pochwyceniu agentów czy ujęciu szpiegów, zawsze warto zachować ostrożność, dyktowaną niejawnym charakterem ich pracy i swoistą logiką zatrudniających ich instytucji. Trudno oczekiwać, byśmy poznali w całości kulisy sprawy Kohvera. " Sluszne slowa. Jednak juz na poczatku artykulu podal Pan "jedynie sluszny" opis zdarzenia. Pozdrawiam
  • 2014-09-06 17:17 | vandermerwe

    Ostroznosc wskazana

    "Ilekroć słyszymy o zatrzymaniach funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, pochwyceniu agentów czy ujęciu szpiegów, zawsze warto zachować ostrożność, dyktowaną niejawnym charakterem ich pracy i swoistą logiką zatrudniających ich instytucji. Trudno oczekiwać, byśmy poznali w całości kulisy sprawy Kohvera. " Sluszne slowa. Jednak juz na poczatku artykulu podal Pan "jedynie sluszny" opis zdarzenia. Pozdrawiam
  • 2014-09-09 14:26 | vandermerwe

    Re:Wstępny raport z katastrofy B777: uderzenie wielu odłamków, z ogromną siłą

    Autorzy raportu uzywaja pojecia " high -energy objects", co jest pojeciem bardzo ogolnym I nie wskazuje jednoaznacznie na "odlamki". Dosyc istotna roznica, gdyz na tym etapie nie sa w stanie dokladnie stwierdzic, co bylo przyczyna zniszczenia konstrukcji samolotu I jego dezintegracji w powietrzu. Pozdrawiam
  • 2014-09-12 12:20 | vandermerwe

    Re:Rosja przykręciła Polsce kurek gazowy

    Ciekawe. Tabela rzeczywiscie, czarno na bialym pokazuje, ze gazu dostarczono nie mniej lecz nawet troche wiecej. Co na to Autor? Sadze, ze nalezy sie jakis komentarz. Pozdrawiam
  • 2014-09-12 12:49 | vandermerwe

    Re:Rosja przykręciła Polsce kurek gazowy

    Prosze bardzo. Komentarz z samego "zrodla". "- Chciałbym obecną sytuację oddemonizować. To, że w ostatnich trzech dniach dostawy były niższe od zamówień, nie oznacza, że mamy jakiś kataklizm - powiedział PAP Mariusz Zawisza, prezes PGNiG. Jego zdaniem sprawy nie należy traktować jako kryzys, bo jest to jedynie incydent." oraz "PGNiG w czwartek otrzymało od Gazpromu więcej gazu niż w środę; jednocześnie spółka nie zwiększyła tego dnia zamówienia na gaz - dowiedziała się PAP nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do spółki." Sadze, ze Autor jak I wielu polskich dziennikarzy winni spojrzec na to co pisza bez wiekszego zastanowienia. Nie smiem przypuszczac, ze byly to calkiem swiadome propagandowe "podchody". W sumie wstyd. Pozdrawiam
  • 2014-09-13 05:34 | vandermerwe

    Re:Sankcje wobec Rosji – krok w przód, krok w tył

    Czytajac enuncjacje polskich publicystow na temat Ukraina odnosze wrazenie, iz podpisany rozejm jest im nie w smak. Ewidentnie wojna do calkowitego zwyciestwa czy tez bardziej prawdopodobnie kleski jest tym o czym mzrza. Tak i w tym artykule. Autor dwa razy wskazuje na niekorzystny dla Ukrainy rozejm, za co wine ponosi UE. Gdyby UE wykazala sie bardziej zdecydowana postawa byloby inaczej, nie byloby niekorzystnego rozejmu. Nikt sie nie zastanowi, moze nie chce, nad pytaniem, czy Ukraina ma szanse militarnego zwyciestwa. Wszem i wobec trabi sie o interwencji wojsk rosyjskich. Jesli wierzymy w to, co piszemy winnismy wyciagnac z tego wnioski. Ukraina nie ma szansy na militarny sukces w starciu z Rosja. Jak nie patrzec potencjal i mozliwosci nie te. Mozna wiec przypuszczac, ze polscy publicysci zamierzaja toczyc wojne do ostatniego zolnierza. Tyle tylko, ze nie jest to ostatni zolnierz polski lecz ukrainski. Niezbyt ladnie wobec kraju, ktorego interesy podobniez bronimy. Pozdrawiam
  • 2014-09-14 11:19 | vandermerwe

    Re:Sankcje wobec Rosji – krok w przód, krok w tył

    @ zet, "Rosja nie może oczekiwać od społeczności międzynarodowej uprzywilejowanego traktowania" "..więc musi postępować w sposób przyjęty w cywilizacji." Rozumiem, ze w tym przypadku spolecznosc miedzynarodowa to w tym przypadku UE, USA i jeszcze kilka panstw swiata zachodniego. Jesli spojrzec szerzej to spolecznosc miedzynarodowa nie jest juz tak zjednoczona w ocenie tego, co sie dzieje na wschod od Polski. Zarowno Chiny jak i Indie sa czescia spolecznosci miedzynarodowej - tak sadze. Sa rowniez panstwa Ameryki Poludniowej. Jest jeszcze Afryka. Jesli dobrze spojrzec to wymienione regiony nie za bardzo spiesza sie z dolaczaniem do sankcji. Mozna nawet zauwazyc, ze probuja wykorzystac okazje i nie zwazaja na sankcje nalozone przez EU czy USA. Historia uczy, ze obalanie niewygodnych nam rzadow jest "sposobem przyjetym w cywilizacji" ( Libia, Iran, Irak, Chile, Argentyna,Egipt...), wobec tego Rosja jest dosyc przykladnym uczniem i nie rozumiem potepienia. Pozdrawiam
  • 2014-09-15 18:16 | vandermerwe

    Re:Głośny proces Oscara Pistoriusa: winny nieumyślnego zabójstwa

    "...ale być może poziom psychozy w RPA jest aż tak wysoki. " Nie tyle spoleczenstwa co samego Pistoriusa. Jest jednak pewien "zalosny" aspect calej sprawy. Proces Pistorius mozna bylo ogladac w TV na kanale specjalnie do tego uruchomionym. Niemniej nie bylo w sumie w tej sprawie nic nadzwyczajnego. Rok temu ( moze wiecej moze mniej) zgwalcono I smiertelnie pokaleczono mloda kobiete. Wlasnie process sprawcow tej zbrodni nadawal sie do poruszenia sumienia wladzy I spoleczenstwa, niemniej przeszedl bez wiekszego rozglosu , mimo iz sama zbrodnia byla na pierwszych stronach gazet. Pozdrawiam
  • 2014-09-20 15:25 | vandermerwe

    Re:Nikt nie chce umierać za Kijów. Ani w USA, ani w Europie

    "Tymczasem premier Arsenij Jaceniuk mówi głośno, że Ukraina powinna znów stać się państwem nuklearnym. " W tym samym kierunko co Pakistan. Bieda, dlugi ale bomba atomowa bedzie. jestem ciekaw, czy po takich oswiadczeniach traktowanych powaznie Ukraina dostanie jakiekolwiek pieniadze UE? Jaceniuk zamiast bawic sie w polityke winien grac w palanta.
  • 2014-09-28 06:37 | vandermerwe

    Re:Ławrow w ONZ atakuje USA i NATO

    "Minister spraw zagranicznych Rosji zarzucił USA interwencjonizm militarny. Słowa te według agencji AFP były zawoalowaną aluzją do ataków powietrznych w Iraku i Syrii." Gdyz interwencjonizm militarny to jest, ze wszystkimi oplakanymi skutkami. Pozdrawiam
  • 2014-09-28 06:44 | vandermerwe

    Re:Jest projekt porozumienia gazowego między Ukrainą i Rosją. Koniec sporu?

    "Ukraina nie jest święta i wiele z pretensji Rosjan ma uzasadnienie. " A to ciekawostka. Dotychczas, w sporze o gaz, wszyskiemu bylla winna Rosja. Skad ta zmiana opinii? Zauwazylem, ze od pewnego czasu polska prasa o Ukrainie pisze odrobine bardziej krytycznie. Moim zdaniem, porozumienie gazoewe jest kolejna oznaka, iz Ukraina jest ustawiana "na swoim miejscu" przez Europe - czy to sie polskim politykom podoba czy tez nie. Bez wspolnej pomocy UE i Rosji Ukraina nie ma szans na wyjscie ze stanu praktycznego bankructwa w jakim sie znajduje. Na USA nawet nie ma co liczyc -chyba, ze tylko na podjudzanie do dalszych militarnych dzialan. Pozdrawiam
  • 2014-09-30 23:38 | vandermerwe

    Re:Czy Rosja wznowi przed zimą inwazję na Ukrainę?

    Teraz juz wiemy: "Rosyjska inwazja na wybrzeże Morza Azowskiego wydaje się nieunikniona” – ocenia Atlantic Council, powołując się na opinie swoich ukraińskich źródeł. " Tyle tylko, ze powierzchowny przeglad prasy pozwoli stwierdzic, iz owa inwazja miala byc juz wielokrotnie, przepowiadana czesto w oparciu o ukrainskie zrodla. Raz nawet wiedziano, o ktorej w nocy rusza owe tysiace zolnierzy. Wyglada na to, ze niektorym piszacym i wypowiadajacym kolejne "przepowiednie" sufit spadl na glowe. Owe wojska "strasza" na granicy od miesiecy i nie bardzo wiedza, co maja robic. Rowniez ich ilosc zmienia sie niczym sinusoida. To ja znawcom z redakcji Polityki i owym specom z think tankow zadam pytanie. Po jakiego "grzyba" na granicy gromadzic 20 tys wojska ( tym samym ujawniajac wszem i wobec swe zamiary) jesli w Sewastopolu stacjonuje miedzy 25 tys a 30 tys zolnierzy pierwszego rzutu, ktorzy tak sprawnie zajeli Krym? Jakos ich permanentna obecnosc nie zostala przez "specow Wernyhorow" zauwazona - czyzby slepi jasnowidzacy? Pozdrawiam
  • 2014-10-01 17:24 | vandermerwe

    Re:Czy Rosja wznowi przed zimą inwazję na Ukrainę?

    @lukald " I sprawdziło się." Nic sie nie sprawdzilo. Jesli moge zauwazyc zajecie Krymu odbylo sie bez uprzedniego sygnalizowania intencji. Gdyz tak sie zazwyczaj robi. O inwazji w stylu opisywanym w artykule trabi sie od miesiecy i duby smalone prawi. Zgoda, w swiecie polityki niczego nie mozna przewidziec na 100%. Niemniej pisanie co jakis czas o rozwinietej inwazji tj. wkroczenie regularnych wojsk na teren Ukrainy nalezy na tym etapie traktowac jako element wojny propagandowej. Zadna z dotychczasowych "przepowiedni" nawet nie zblizyla sie do punktu jakkolwiek mozliwej realizacji. Gdyby cokolwiek na to wskazywal przynajmniej niektore wojska NATO zostalyby postawione w stan gotowosci. Poza tym, powolywanie sie na zrodla ukrainskie zupelnie dyskredytuje owe "przepowiednie". Pozdrawiam
  • 2014-10-01 22:00 | vandermerwe

    Re:Czy Rosja wznowi przed zimą inwazję na Ukrainę?

    @ lukald Przepraszam, na jaki zachod ruszyl Putin? To jest bajanie i opowiesci o gruszkach na wierzbie. Jesliby przyjac za dobra monete wszystkie "przepowiednie" to wojska rosyjskie winny juz byc nad Odra. Obecnosc nieregularnych grup nie jest inwazja, jesli moge zauwazyc. Na tej samej zasadzie nalezy uznac obecnosc Polakow po jednej i drugiej stronie konfliktu za polska inwazje - te obecnosc ostatnio potwierdzila rowniez polska prasa. Radzilbym byc bardziej ostroznym w osadach programow ktore ktos oglada, tylko i wylacznie na podstawie roznicy zdan. Tak, ogladam RT, jak rowniez CCTV ( Chiny), BBC World, CNN, eNCA, Al - Jazeera i jeszcze kilka serwisow informacyjnych. Trzy z wymienionych sa serwisami pozazachodnimi wiec pozwalaja spojrzec na sprawy, o ktorych dyskutujemy z innej perspektywy, moze czasami bardziej obiektywnie a przynajmniej beznamietnie. Pozdrawiam
  • 2014-10-07 06:03 | vandermerwe

    Re:Tak taniej ropy nie było od lat

    Zdziwilbym sie, gdyby sprawy taniejacej ropy nie sprowadzono do Rosji i jej ewentyalnych problemow z tego powodu. Mozna powiedziec maniakalna obsesja. Pozdrawiam
  • 2014-10-07 22:16 | vandermerwe

    Re:Tak taniej ropy nie było od lat

    "Rosja zeby nie doplacac do sprzedawanej ropy, ceny jej nie moga spasc ponizej 107 dolarow USA. " Tak Pan powiada? Dziwne , ze jeszcze nie zaprzestali wydobycia. Ile wobec tego musi kosztowac ropa by oplaclalo sie przetwarzac wegiel na paliwa. Wiadomo, ze ostateczny koszt jest wyzszy. A jednak oplaca sie to robic, tym bardziej przy obecnych cenach ropy. Pozdrawiam
  • 2014-10-18 10:00 | vandermerwe

    Re:Nie ma przełomu po spotkaniu Putina i Poroszenki na szczycie w Mediolanie

    Sprawy uKraine juz jakis czas temu zeszly na plan dalszy, nawet bez problemow z ISIS na Bliskim Wschodzie. Przede wszystkim zorientowano sie, ze wladze ukrainskie probuja w ciagnac do konfliktu panstwa, ktore popierajac Ukraine na mieszanie do konfliktu ochoty nie maja. Jedna z oznak byla niedwuznaczna "rada" by Ukraina zalegle platnosci za gaz uiscila, z wlasnej kieszeni badz tez korzystajac z pozyczki IMF. Poza tym, wbrew temu co pisza polskie media, Rosja jest istotnym partnerem dla Zachodu, w wielu dziedzinach, nie tylko w walce z ISIS na Bliskim Wschodzie. Sposob w jaki polskie spoleczenstwo jest informowane o swiecie, tym bliskim polskich granic jak i dalszym, momentami zakrawa na skandal - czesto jest to bardziej propagandowa tuba a nie zrodlo rzetelnej informacji. Pozdrawiam
  • 2014-10-18 10:05 | vandermerwe

    Re:Szef MON: Powązki nie dla komunistycznych generałów

    Moja wypowiedz zostala usunieta. Sprobuje raz jeszcze. "..że miejscem w narodowej nekropolii nie powinni być honorowani ci generałowie, którzy .." Powyzsze zle swiadczy o mozliwosciach intelektualnych ministra, ktory ministrem byc nie powinien. "..jest to głos rozumny.." To zas zle swiadczy o Autorze. Najogolniej jest to obraz intelektualnej mizerii polskich elit politycznych. Pozdrawiam
  • 2014-10-18 13:59 | vandermerwe

    Re:Do tych krajów lepiej się nie wybierać

    Nie bardzo wiem dlaczego RPA ma byc na tej liscie. Lesotho raczej wywoluje zdziwienie, gdyz kraj maly i w sumie spokojny - chyba z powodu ostatnich doniesien o przewrocie, ktore byl burza w szklance wody. Mozambik to raczej nie "wybieraj sie do regionow" bardziej na polnoc ale tam tez doszlo do zalagodzenia sporow politycznych - poludnie bez wiekszych problemow. Pozdrawiam
  • 2014-10-18 14:02 | vandermerwe

    Re:Szef MON: Powązki nie dla komunistycznych generałów

    @ Pan Jurek, Prosze wytlumaczyc. Sadze, ze jesli Pan wie, lub to Pan usuwal jakies uzasadnienie byloby na miejscu. Pozdrawiam.