Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(15)
Komentarze użytkownika: ikaigroszek
  • 2017-04-10 10:33 | ikaigroszek

    Jak najbardziej nieudany - skutek jest odwrotny do zamierzonego.

    OK, najpierw fakty. 1. Wczoraj wieczorem w szpitalu było 9 osób, w tym DWIE sklasyfikowane jako "poważnie" ranne. 2. Bezpośrednio po zamachu sprawca sklasyfikował go w czacie z inną osobą jako "nieudany". 3. Reakcja mieszkańców Sztokholmu - każdego pochodzenia - była co najmniej imponująca i w ogólnym odczuciu właśnie wielkim zwycięstwem. Od momentu zero ludzie po prostu zaczęli sobie pomagać. Ktoś rzucił hashtag #openstockholm, pod którym wszyscy sprawnie koordynowali transport i dostawy jedzenia, otwierali swoje domy na noc dla tych, którzy utknęli w centrum, odbierali ich dzieci ze szkół i przedszkoli, etc, etc. Więcej tu: ,http://www.huffingtonpost.com/entry/terror-attack-in-stockholm-when-the-going-got-tough_us_58e91243e4b06f8c18beec5d Terrorystom nie chodzi głównie o zabicie jak największej ilości "niewiernych" (w zamachach ginęli przypadkowi ludzie, także muzułmanie). Chodzi o sianie strachu, destabilizację, prowokowanie wrogich reakcji i budowanie maksymalnej nieufności i segregacji między "kafirami" i "wiernymi". To skuteczny środek na zapobieganie ich "grzesznej" integracji w zachodnie społeczeństwa, radykalizację i napędzanie islamistom następnych zwolenników. W Sztokholmie "udało" im się coś zupełnie odwrotnego.
  • 2017-04-10 11:09 | ikaigroszek

    Eksperci...

    Hmm, widzę że tu pełno wybitnych "ekspertów", doskonale znających realia szwedzkiej codzienności :) @edan: Drottninggatan w piątek o trzeciej, w dodatku w ostatni dzień przed feriami wielkanocnymi, jest maksymalnie pełna, a jeszcze do tego wąska i nie ma gdzie uciekać. Uratowało ludzi raczej to, że samochód był hałaśliwy, niesprawnie prowadzony (zahaczał o doniczki itp) i widoczny z dużej odległości. @Vera: Szwecja nie ma paragrafu na "obrazę uczuć religijnych". Dasz linkę do źródła informacji o wyroku sądowym za kanapkę w pociągu? @Archer100: tak, płakał, i nie tylko on. Może wychowanym w innej kulturze trudno zrozumieć, że to nie jest oznaką słabości. @halmaa0723: w artykule jest parę mikroskopijnych błędów, ale ogólnie też uważam, że dobrze relacjonuje to, co istotne.
  • 2017-04-10 18:23 | ikaigroszek

    Re:Sztokholm może przejść do historii jako miejsce nieudanych zamachów terrorystycznych

    @Hmmm? "Doniesienia"...? To może znowu fakty: W 2014 r. Andreas Norlén, poseł Moderaterna (mniej więcej liberalnej prawicy), członek Konstitutionsutskottet (mniej więcej "Komisji Konstytucyjnej"), przewodniczył w (tu rutynowej) procedurze kontroli formalnej projektu ustawy, o której prawdopodobnie myślisz. Tyle, że nie ma ona nic wspólnego z "penalizacją krytykowania" czegokolwiek (oczywiście nie do pomyślenia w cywilizowanym kraju). Wprowadza dwie zmiany do już istniejących paragrafów o zniesławieniu, fałszywym pomówieniu, systematycznym publicznym mobbingu, mowie nienawiści/nawoływaniu do przemocy na gruncie płci, orientacji seksualnej, religii, pochodzenia etnicznego itp. Dyskusje o konieczności aktualizacji i zaostrzenia prawa na tym obszarze nabrały rozpędu nie w związku z debatą o imigracji, tylko po paru głośnych wypadkach brutalnego internetowego mobbingu wśród nastolatków (po jednym dziewczyna odebrała sobie życie). Zmiany, które wprowadza ustawa: 1. Zasięg prawny tych paragrafów został rozszerzony na popełnianie tego rodzaju prestępstw/wykroczeń także w internecie. Dotąd obejmowały tylko prasę papierową i publiczne wystąpienia, więc z rosnącą powszechnością internetu i forów społecznościowych powstała luka technologiczna. 2. Tryb ścigania został zmieniony z oskarżenia prywatnego na ściganie z urzędu. To oczywiście w celu skutecznieszego odstraszenia takich zachowań, bo nie każda prywatna osoba, szczególnie należąca do nieuprzywilejowanej czy nielubianej mniejszości, ma siłę i kompetencję sama walczyć o swoje prawa. Norlén, jako przedstawiciel rządzącej partii w Komisji, był wtedy naturalnie najbardziej widzialny w mediach, ale utawa miała poparcie wszystkich och prawa do lewa partii w parlamencie. Prawo zakazujące tzw. mowy nienawiści ("Hets mot folkgrupp"), które przywołujesz, jest jak wynika z powyższego też objęte tymi dwiema zmianami. Jednak jak dotąd nie zapobiega eskscesom w internecie (znający język mogą zerknąć na portal "flashback", żeby zrozumieć, za co się NIE skazuje z tego paragrafu :P). Może dlatego, że prąg jest wysoki: z paragrafu "hets mot folkgrupp" jest kilkaset zgłoszeń rocznie, ale mniej niż 1/10 prowadzi do wyroku skazującego (grzywna). Zapewniam, że nie ma wśród nich ludzi głoszących "prawdy" (nawet fałszywe) o przestępczości wśród imigrantów (kóąra de fcto, po korelacji statusu socjoekonomicznego, wieku i płci nie różni się od "rdzennej"). Największy procent skazanych to hejlujący i machający swastykami kibole.
  • 2017-04-11 11:34 | ikaigroszek

    Re:Sztokholm może przejść do historii jako miejsce nieudanych zamachów terrorystycznych

    @ wszyscy szanowni uczestnicy dyskusji: Przepraszam, jeśli wygląda na to, że nie odnoszę się do skierowanych do mnie odpowiedzi. To dlatego, że moje wpisy czekają ponad dobę na moderację. Trudno prowadzić sensowną dyskusję na takich warunkach. Więc tylko ogólnie: - Owszem, są spore różnice kulturowe między Polską i Skandynawią; po prostu dlatego, że mamy radykalnie odmienną historię, strukturę socioekonomiczną itd. Pojmowanie takich spraw jak sprawiedliwość, wina/kara/zemsta, siła/słabość różni się tak bardzo, że często trudno mi o tym w Polsce w ogóle rozmawiać (i wzajemnie ze Szwedami o stosunkach w Polsce). - Szwecja to historycznie rzecz biorąc chłopski naród, ekstremalnie biedny ale bez większych przepaści społecznych i feudalnych stosunków międzyludzkich (por. pańszczyzna). Przy słabym zaludnieniu i surowym klimacie ludzie nie przeżyliby bez struktur wzajemnej pomocy. Dochodzi protestantyzm: w XIX w. ludzie umierali z głodu, 1/5 emigrowała za chlebem do Ameryki, ale każde dziecko w najodleglejszej kurnej chacie umiało czytać i pisać, bo najpierw przychodził ksiądz i przepytywał z biblii, a od 1848 r. działała obowiązkowa, bezpłatna, 6-letnia szkoła podstawowa. - Na takim gruncie - pragmatyzmu, egalitaryrzmu, wzajemnej pomocy przy jednoczesnym silnym poczuciu własnych praw i godności niezależnie od pozycji społecznej, i na koniec wysokiego ogólnego wykształcenia które radykanie przyśpieszyło modernizację i uprzemysłowienie - wyrósł "oddolnie" tzw, skandynawski model społeczeństwa. Bardzo dobrze mi się w nim żyje, ale rozumiem, że niektóre jego zewnętrzne przejawy mogą być niezrozumiałe i/albo błędnie interpretowane przez obserwatora z kraju o zupełnie innej historii. - Okazywanie uczuć (włącznie z płaczem) i demonstrowanie wzajemnego wsparcia i solidarności wcale nie kłóci się ze sprawnym i rzeczowym działaniem, co właśnie zademonstrowały szwedzkie służby i władze - ale też zwykli ludzie. - Każdy opis danego społeczeństwa - pozytywny czy negatywny - będzie zawierał jakieś ziarenko prawdy, bo to tylko prawdy statystyczne. Wszędzie są jakieś problemy, ale po ponad 40 latach pełnego udziału w życu tego kraju zdecydowanie trudno mi rozpoznać się w opisie "totalitarny, antychrzescijanski, pochloniety poprawnoscią polityczna". Stabilność, praworządność, społeczeństwo obywatelskie i wysoki stopień tzw. spójności społecznej to trochę nie to samo :) - O "przejęcie Szwecji przez islam" raczej nie się nie martwię - siła atrakcji jej otwartgo, przyjaznego stylu życia jest zbyt wielka i już drugie pokolenie się gneralnie asymiluje. Są oczywiście wyjątki; pojawiają się tam, gdzie rośnie segregacja mieszkaniowa i ekonomiczna (mieliśmy dwie kadencje prawicowej władzy). To jest rzeczjasna niepokojący rozwój, któremu trzeba było przeciwdziałać wcześniej, niż to się robiło, ale na pewno nie zagraża integralności szwedzkiego społeczeństwa. Moje dzieci chodziły do szkół i przedszkoli w tych mitycznych "zonach" i śmiech mnie ogarnia na to, co się o nich wypisuje w Polsce. Owszem, tych legend można się też nasłuchać od niektórych w Szwecji, ale to zawsze są ludzie, ktąrzy nigdy w tych dzielnicach nie mieszkali, no i zbijający się we własne getta Poolacy ;) Na koniec trochę złośliwe streszczenie różnic między nami: - Reakcja na kryzysowe/traumatyczne wydarzenie w Polsce: "Kto winny?" - Reakcja na kryzysowe/traumatyczne wydarzenie w Szwecji: "Co zrobić, żeby tego uniknąć w przyszłości?" DziękujŁ za dyskusję, ale przepraszym, że zrezygnuję z dalszego ciągu
  • 2017-04-11 11:41 | ikaigroszek

    Re:Sztokholm może przejść do historii jako miejsce nieudanych zamachów terrorystycznych

    @ edan: przepraszam, jeśli niechcący wyszło ironicznie o zagęszczeniu na Drottninggatan - akurat nie tego miała dotyczyć uwaga o "ekspertach". To była po prostu refleksja o przyczynach względnie małej liczby ofiar. @ wszyscy: urwał mi poprzedni wpis, więc jeszcze raz: Dziękuję za dyskusję, ale przy dobowym przesunięciu w oczekiwaniu na moderację niestety rezygnuję z dalszego ciągu. Miłego dna :)
  • 2017-04-14 19:45 | ikaigroszek

    Re:Sztokholm może przejść do historii jako miejsce nieudanych zamachów terrorystycznych

    @karol1234: "Oficjalne narracje" to chyba w Korei Płn. W 9-milionowym kraju, który w ciągu roku przyjął 160 000 uchodźców, wszelkie związane z tym tematy prasa oczywiście wałkuje na wszelkie możliwe (mniej i bardziej owocne) modły, zależnie od poziomu i orientacji politycznej. Aftonbladet jest jedną gazetą z wielu; nie wypowiadam się o jakości ich relacji, bo my akurat śledziliśmy Dagens Nyheter. Po przewinięciu wstecz nie widzę tam żadnego unikania czy opóźnionego podawania nawet nie do końca potwierdzonych faktów (n.p. informacji znajomych o tym, że sprawca wyrażał pozytywne opinie o Daesh). Jeśli Aftonbladet (też) nie spekulował o "islamistach" zanim to nie było przynajmniej prawdopodobne, to chyba normalne. Po Breiviku poważniejsza prasa raczej uważa, żeby się nie wygłupić, bo wtedy właśnie spekulowali. Poprzedniego ataku ciężarówką na pieszych dokonał chory psychicznie rodowity Szwed. Ostatniego autentycznie "ideologocznego" aktu masowego morderstwa - też rodowity Szwed, z motywów rasistowskich (szkoła w Trollhättan). Oczywiście, że "kto winny" wchodzi w zakres "jak zapobiec", ale to chyba dobrze, że na tym się nie kończy. Można mieć dwie naraz myśli w głowie. Akurat ustalenie "kto winny" zadziałało wyjątkowo sprawnie, ale POZA TYM już następnego rana zebrała się szeroko rekrutowana grupa robocza (urbaniści, metro, operatorzy sieci telefonicznych, służby bezpieczeństwa, branża samochodowa...) z zadaniem analizy przebiegu zdarzeń i implementacji ew. ulepszeń fizycznych i organizacyjnych zabezpieczeń (obowiązkowa blokada rozrusznika w samochodach, systemy sygnalizacji, rozmieszczenie tych hamujących "lwów" - na deptakach itd). To dla mnie nic śmiesznego, tylko po prostu norma w dobrze zorganizowanym społeczeństwie.
  • 2017-04-22 14:19 | ikaigroszek

    Re:Sztokholm może przejść do historii jako miejsce nieudanych zamachów terrorystycznych

    @Herstoryk 1. I nawzajem, szczególnie za parę wpisów n.t. okupacji Palestyny (gdzie okresowo mieszkam i pracuję). Ta dyskusja w Polsce, włącznie z tekstami profesjonalnych dziennikarzy, to dla mnie czysty surrealizm. 2. Oczywiście nie liczę na "powodzenie w dyskusji", ale nie o to chodzi :) Od czasu do czasu po prostu pożytecznie jest być zmuszonym do sformułowania własnych "oczywistości" w rozmowie z ludźmi myślącymi zupełnie inaczej.
  • 2017-06-05 10:48 | ikaigroszek

    Koniec Tabu?

    Herstoryk To oczywiście naiwwe, ale jeszcze ciągle, w każdej dyskusji na ten i podobne tematy, ogarnia mnie zdumienie tą specyficzną pewnością swoich racji przy JEDNOCZESNYM kompletnym niedoinformowaniu, która dominuje w polskiej debacie. Więc dzięki za nieustający głos normalności, on daje trochę nadziei. Mały Brat może i dojrzewa do większej samoświadomości, ale realnie to nie pomoże, jak długo u Wielkiego Brata wygląda jak wygląda: https://www.facebook.com/fusionmedianetwork/videos/1619160294776609/
  • 2017-09-22 23:08 | ikaigroszek

    Re:Nie dajmy się zwieść islamofobom. Muzułmanie szybko się w Europie integrują

    "(...) odsetek odsiadujących wyroki jest znacząco wyższy wśród muzułmanów, niż społeczności miejscowej (...)" (lubat) Przynajmniej tam gdzie mogę łatwo sprawdzić (Szwecja) to się po prostu nie zgadza. Przestępczość (każdego rodzaju) jest skorelowana z 1. płcią, 2. wiekiem 3. statusem socjoekonomicznym, natomiast w żadnym wymiernym stopniu z pochodzeniem etnicznym czy religią. Linka dla zainteresowanych: http://www.su.se/polopoly_fs/1.55504.1321514493!/SULCISWP_2011_1.pdf Podobnie z wykształceniem. Jest niższe niż przeciętna krajowa w niektórch grupach uchodźców pierwszego pokolenia (Somalia), wyższe w niektórych innych (Iran, Syria), bo zależy głównie od tego, jakie klasy społeczne miały powód - i możliwości - ucieczki w danej sytuacji. Te różnice wyrównują się dość szybko w następnyh pokoleniach, ale też nierównomiernie. Po okresie entuzjazmu dla neoliberalnch reform szkolnictwo szwedzkie przeżywa kryzys i o sukcesie edukacjnym decyduje, niestety, w coraz większym stopniu status socjoekonomiczny rodziców. Ale i w tym wypadku nie ma tu różnic etnicznych. Bezrobocie rzeczywiście jest wyższe wśród urodzonch poza granicami Szwecji , ale znowu - wykształceni wchodzą szybko na rynek niezależnie od pochodzenia. Z niewykształconymi Szwecja nie radzi sobie dobrze, także z "własnymi". To głównie problem strukturalny, częściowo politczny i temat na inną dyskusję. O "przejęcie Szwecji przez islam" raczej nie się nie martwię - siła atrakcji jej otwartgo, przyjaznego stylu życia jest zbyt wielka i już drugie pokolenie się generalnie asymiluje. Są oczywiście wyjątki; pojawiają się tam, gdzie rośnie segregacja mieszkaniowa i ekonomiczna (mieliśmy dwie kadencje prawicowej władzy). To jest rzecz jasna niepokojący rozwój, któremu trzeba było przeciwdziałać wcześniej, niż to się robiło, ale na pewno nie zagraża integralności szwedzkiego społeczeństwa. Moje dzieci chodziły do szkół i przedszkoli w tych mitycznych "zonach" i śmiech mnie ogarnia na to, co się o nich wypisuje w Polsce. Owszem, tych legend można się też nasłuchać od niektórych w Szwecji, ale to zawsze są ludzie, którzy nigdy w tych dzielnicach nie mieszkali. No i zbijający się we własne getta Polacy ;)
  • 2017-09-23 23:07 | ikaigroszek

    Re:Nie dajmy się zwieść islamofobom. Muzułmanie szybko się w Europie integrują

    @ niadroitniagauche Zakładam, że chodzi o wywiad z paną Joanną w "Euroislamie". To ewidentnie opis jesieni 2015, kiedy Szwecja w parę miesięcy przyjęła 160 000 uchodźców. Oczywiste problemy prakytczno-logistyczne w takiej sytuacji są już dawno rozładowane, więc artykuł w tej części jest nieaktualny. Pani Joanna ma parę trafnych spostrzeżeń o problemach w szkolnictwie, oszczędnościach w systemach "welfare" itp, ale żaden z nich nie ma swoich korzeni w przyjmowaniu uchodźców. To głównie rezultat okresu mody na neoliberalne rozwiązania (i temat na inną dyskusję). W kwestii uchodźców pani Joanna prezentuje dość typowy konglomerat wybiórczych interpretacji faktów, legend miejskich, teorii spiskowych i zwyczajnych nieprawd. Nie widzę ani jednego odwołania do relewantnych statystyk czy innch wiarygodnch źródeł. Pani Joanna odsłania zresztą szybciutko swoje ograniczenie i uprzedzenia, opisując swój "szok", kiedy po raz pierwszy w życiu (!) odwiedziła dzielnicę o innym niż jej własny statusie socjoekonomicznym (pogłębiająca się segregcja mieszkaniowa to oczywiście problem, ale też ma zupełnie inne przyczyny niż "przyjmowanie uchodźców"). Zresztą to chyba sama pani Joanna ma problem z integracją, mimo swoich 30 lat w kraju. Osoba, która w ogóle zwróciła uwagę na to, że obecny premier był adoptowanym dzieckiem, wystawia sobie od ręki świadectwo kompletnego niezrozumienia szwedzkiej mentalności i społeczeństwa. Gorzej - żaden Szwed nie wpadłby na pomysł nazwania takiego dziecka "sierotą". To tylko jeden przykład z wielu. Nie będę się wdawać w szczegółowe omawianie "faktów" typu "rodzina w rozkładzie" czy "kraj jest na krawędzi upadku" (Szwecja przeszła wyjątkowo gładko przez eurokryzys, obecnie sytuacja gospodarcza, finansowa, budżetowa stabilna jest lepsza niż kiedykolwiek). Za dużo tego. Więc tylko jeden, ale dla całości bardzo typowy, przykład: "Szwecja jest na pierwszym miejscu wśród krajów Unii, jeśli chodzi o ilość zgłoszonych gwałtów" i "/od 1975 r./ liczba gwałtów wzrosła piętnastokrotnie". Otóż Szwecja ma jedną z najbardziej szerokich definicji "gwałtu" na świecie, i to jest przestępstwo zawsze ścigane z urzędu (w Polsce dopiero od 2014 r.) "Liczba gwałtów wzrosła" z powodu równoległego procesu obostrzeń legislacyjnych i coraz mniejszej akceptacji społecznej - nie tylko gwałtu, ale każdego rodzaju molestowania seksualnego. Statystyki (zarówno zgłoszeń jak wyroków skazującyh) rosły skokowo po każdym kolejnym prawnym rozszerzeniu definicji gwałtu. Podobnego skoku nie widać w ogóle po okresach masowego przyjmowania uchodźców (okres wojen bałkańskich, inwazji USA na Irak, i ostatnio wojny domowej w Syrii). Rzekoma "nadreprezentacja" gwałtów wśród uchodźców topnieje do zera po korelacji na wiek i płeć - po prostu w każdej grupie etnicznej gwałcą głównie młodzi mężczyźni. W populacji z nadreprezentacją tej kategorii będzie proporcjonalna "nadreprezentacja" gwałtów (i innch przestępstw).
  • 2017-09-24 19:29 | ikaigroszek

    Re:Nie dajmy się zwieść islamofobom. Muzułmanie szybko się w Europie integrują

    @ karol1234 "(...) sztuczki z korelacją "ze względu na wiek i płeć" (...)" Pojęcie korekty statystycznej za moich czasów było w programie ósmej klasy. Aż tak się pogorszyło? "(...) A jeśli już są problemy, są one spowodowane... prawicowymi rządami :) (...) Kto to napisał? Bo u mnie jest: "Są problemy, ale mają inne źródła niż przyjmowanie uchodźców". Czytanie ze zrozumieniem, czy "zrozumieniem"? (Akurat osobiście uważam, że szwedzka socjaldemokracja sama zainicjowała i walnie się przyczyniła do rozwalania skandynawskiego modelu państwa, ale jak wyżej - to temat na inną dyskusję) "(...) Argumentację z ostatniego akapitu można by sparafrazować następująco: Niemcy hitlerowskie wcale nie były agresorami w Polsce 1 września 1939 roku. Po prostu najczęściej członkami armii są młodzi mężczyźni, więc jeśli uwzględnimy korelację ze względu na płeć i wiek, stwierdzimy, że Niemcy wcale nie zachowywali się w Polsce bardziej agresywnie niż Polacy tej samej płci i w tym samym wieku. Prawda, jakie to proste? (...)" Niestety pudło (i demagogia) - po korekcie na wiek i płeć dalej "zachowywali się bardziej agresywnie". Dziękuję za uwagę, ale nie będę przecież ciągnąć dyskusji na takim poziomie.
  • 2017-09-25 13:49 | ikaigroszek

    Re:Nie dajmy się zwieść islamofobom. Muzułmanie szybko się w Europie integrują

    @ karol1234 [i]Jak to kto to napisał? @ikaigroszek w swoim pierwszym komentarzu - segregację mieszkaniową i ekonomiczną zawdzięcza Szwecja wg ciebie dwum kadencjom prawicowej władzy..[/i]. Ale chyba dyskutowaliśmy, czy to "wina" imigracji? Chodziło mi o to, że bezsprzeczne zjawisko pogłębiającej się segregacji (do mieszkaniowej i ekonomicznej dodam szkolną i zdrowotną) nie jest następstwem przyjmowania dużej ilości uchodźców. Ten proces rozpoczął się dużo wcześniej i ma, rzecz jasna, o wiele bardziej złożone przyczyny niż dwie kadencje "prawicowych" rządów, które w Polsce chyba byłby sklasyfikowane jako lewackie :) Mój komentarz w nawiasie to hasłowe uproszczenie w celu nierozwalania głównego tematu dyskusji.
  • 2017-09-26 16:35 | ikaigroszek

    Re:Nie dajmy się zwieść islamofobom. Muzułmanie szybko się w Europie integrują

    [b]Jakowalski i kaesjot[/b] Jaki związek z tematem mają Wasze wpisy o korelacji? [b]Hannabo[/b] a też man problemy z publikacją wpisów; w tej chwili dwa w "moderacji" i generalnie 1-2 dni opóźnienia.
  • 2017-09-28 13:04 | ikaigroszek

    Re:Nie dajmy się zwieść islamofobom. Muzułmanie szybko się w Europie integrują

    karol1234 [i]"Czy np. szukający w Europie azylu Syryjczyk z 13-letnią, w zaawansowanej ciąży żoną, to zwykły, taki sam jak Polacy człowiek?"[/i] 1. Co to ma do rzeczy? Jeśli spełnia warunki, ma prawo azylu. 2. "Age of consent" w Syrii to 15 lat, kara za seks z dzieckiem poniżej tej granicy (po 2011 przynajmniej tam, gdzie jeszcze/już znowu funkcjonują instytucje państwa) to min. 9-12 lat więzienia i/albo ciężkich robót. 3. Chyba zapominamy, że lwia część uchodźców z Syrii i Iraku ucieka właśnie od fanatycznego islamizmu w wydaniu IS i im podobnych. [b]Polityko[/b]: Powyższe to nowa wersja wpisu, przetrzymywanego przez W"as ponad trzy dni w "moderacji", w dodatku starszego od tego, który był akceptowany. To musi lepiej działać, jeśli chcecie mieć sensowne dyskusje na Forum.
  • 2018-01-06 22:06 | ikaigroszek

    Re:Szukajcie szczęścia gdzie indziej – mówi uchodźcom szwedzka minister

    [b]Tweiss[/b] Mieszkam w Szwecji ponad 40 lat, w przedszkolach i szkołach tych niby najgorszych dzielnic wychowały się moje dzieci, i mój obraz sytuacji pokrywa się z Twoim. Ale to oczywiście nie przekona "wszystkowiedzących". To chyba oczywistość, że absorbowanie 163 000 osób (jakichkolwiek), pojawiających się w 10-milionowym kraju na przestrzeni paru miesięcy, to spory problem logistyczny dla każdego, nawet najlepiej zorganizowanego państwa. Problemy są i będą, ale na podstawie poprzednich doświadczeń (w latach 90. przybyło prawie tyle samo) można raczej być pewnym że, jak pisze [b]tweiss[/b], na dłuższą metę Szwecja na tym wygra. [b]Herstoryk[/b] Dzięki za ciekawą linkę. [b] Wszyscy + autor[/b] Gwoli ścisłości: wypowiedź pani Andersson spotkała się z natychmiastowym oficjalnym komentarzem, że nie reprezentuje stanowiska rządu tylko wyłącznie jej osobistą opinię.