Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(45)
Komentarze użytkownika: a.bratkowski
  • 2016-09-10 18:07 | a.bratkowski

    Re:Polityka kulturalna dla bankrutów, czyli po co Kaczyńskiemu obniżka ratingu Polski

    Spekulacje Autorki są absurdalne. Przecież UE interwencji zbrojnej ani na Węgrzech, ani w Polsce nie zrobi. W najgorszym razie może te kraje usunąć z UE. A dlaczego jest to problem? Bo koszty ekonomiczne byłyby bardzo duże. A dlaczego to obchodzić może Orbana lub Kaczyńskiego? Bo głęboki kryzys może pozbawić ich władzy. Więc co robi Kaczyński zdaniem Autorki? Stara się wywołać kryzys, bo wtedy (co też jest bardzo arbitralnym pomysłem) UE nie będzie się Polska interesować!
  • 2016-11-08 02:33 | a.bratkowski

    Re:KOD zaprasza na manifestację 11 listopada portretem Romana Dmowskiego. To niedorzeczność i kompromitacja

    Nie jestem historykiem, mam jednak wrażenie, że np. duch Konstytucji 3 maja (chyba mało kto ją przeczytał) znacznie był bliższy poglądom Dmowskiego niż Piłsudskiego, o współczesnych liberalnych demokratach nie wspominając. Jakoś nikt do tej pory uczestników uroczystości 3 maja od czci i wiary nie odsądzał. Można powiedzieć, że od uchwalenia Konstytucji do czasu, gdy Dmowski pisał swoje dzieła, minęło około 100 lat - można było przez ten czas czegoś się nauczyć. Ale od czasu Dmowskiego do teraźniejszości tez minęło 100 lat, więc trudno jego myśl oceniać z perspektywy dzisiejszych standardów demokracji.
  • 2017-01-18 23:14 | a.bratkowski

    Re:Ekonomiści (jak Balcerowicz) się mylą. Nierówności majątkowe mają znaczenie!

    Nie jest uczciwe rozpoczynanie tekstu o nierównościach prowadzących do populizmu danymi, w których porównuje się 6 najbogatszych z połową najbiedniejszych ludzi na świecie, bo cała ta połowa najbiedniejszych nie żyje w krajach, w których obserwujemy wzrost populizmu. W krachach zachodnich mamy do czynienia z populizmem nie najbiedniejszych, ale raczej klasy średniej, której sytuacja ekonomiczna faktycznie pogorszyła się, choc jednak nie dramatycznie. W Polsce, gdzie też mamy falę populizmu nierówności nie wzrosły, więc teza o wpływie nierówności ma dość słabe potwierdzenie empiryczne, jeśli w ogóle jakieś ma. Globalizacja, jeśli nie zostanie powstrzymana za kilka, a najdalej kilkanaście lat, gdy poziom płac w Chianach i Indiach przybliży się do zachodniego, spowoduje boom gospodarczy w krajach rozwiniętych (rosnący popyt klasy średniej w emerging markets). Gdy globalizacja zostanie zahamowana tez będzie to miało efekty polityczne, tym razem w sferze polityki międzynarodowej. W przeszłości kończyło się to często wojna. Wiec nie jest jasne co gorsze na krótką mete. Na długą na pewno odwrót od hglobalizacji.
  • 2017-04-17 00:38 | a.bratkowski

    Re:Czy plan Mateusza Morawieckiego wymaga korekty

    Redaktor Baczyński powinien się wstydzić, że na łamach jego pisma wypisuje się takie bzdury. Autor nie wie, albo udaje, że nie wie, że w 1989 r. około 1/3 dochodów płacowych Polaków, to był tzw. pusty pieniądz. Autor nie wię czym się różnią oszczędności w sensie pieniędzy na depozytach bankowych od oszczędności w sensie części wytworzonego, ale nie skonsumowanego PKB. W efekcie nie odróżnia celowości krótkookresowego pobudzania koniunktury narzędziami monetarno-fiskalnymi od używania takich narzędzi na dłuższą metę, co musi doprowadzić albo do inflacji, albo do kryzysu zadłużeniowego w walutach obcych. Udaje także, że nie rozumie różnicy między polityką aktywnego wpływania na koniunkturę poprzez politykę monetarną, fiskalną i regulacyjną od przejmowania kontroli nad firmami komercyjnymi i "sprawdzaniem się w biznesie". Wreszcie nie tak dawno Autor twierdził, że PiS prowadzi najbardziej nowoczesną politykę gospodarczą. A teraz krytykuje (w niektórych punktach słusznie) Morawieckiego. Wypadało by dodać choćby kilka słów wyjaśnienia tej sprzeczności.
  • 2017-08-10 23:25 | a.bratkowski

    Czy możliwa jest w Polsce druga Szwecja?

    Wszystkie kraje socjaldemokratyczne mogące pochwalić się zarówno dobrobytem, jak i relatywnie małymi nierównościami i bezpieczeństwem socjalnym najpierw były krajami o bardziej niż inne liberalnej polityce (okres międzywojenny) i relatywnie małych zniszczeniach w czasie II wojny światowej. To spowodowało, że stały się jednymi z najbogatszch krajów świata i to pozwoliło prowadzić politykę, która podoba się obywatelom mimo dość dużych kosztów po stronie tempa wzrostu gospodarczego (to tempo wygląda szczególnie źle, gdy potraktuje się z pewnym dystansem tę część PKB, która jest wytwarzana w sektorze publicznym, a której dynamika jest mierzona wydatkami, niezależnie od ich użyteczności społecznej). Więc badanie z którego wynika, że chcielibyśmy być bogaci i bezpieczni nie jest żadną rewelacją. Co jakiś czas obywatele mnie bogatych krajów głosują na lewicę sądząc, że można ominąć fazę szybkiego wzrostu powodowanego liberalna polityką, ale nie znam kraju, w którym takie próby zakończyłyby się sukcesem. Więc cały tekst zamiast ostrzegać przed nierealnymi nadziejami zachęca ludzi do głosowania na oszustów obiecujących gruszki na wierzbie.
  • 2017-08-10 23:25 | a.bratkowski

    Socjaldemokratyczny dobrobyt zbudowali liberałowie

    Wszystkie kraje socjaldemokratyczne mogące pochwalić się zarówno dobrobytem, jak i relatywnie małymi nierównościami i bezpieczeństwem socjalnym najpierw były krajami o bardziej niż inne liberalnej polityce (okres międzywojenny) i relatywnie małych zniszczeniach w czasie II wojny światowej. To spowodowało, że stały się jednymi z najbogatszch krajów świata i to pozwoliło prowadzić politykę, która podoba się obywatelom mimo dość dużych kosztów po stronie tempa wzrostu gospodarczego (to tempo wygląda szczególnie źle, gdy potraktuje się z pewnym dystansem tę część PKB, która jest wytwarzana w sektorze publicznym, a której dynamika jest mierzona wydatkami, niezależnie od ich użyteczności społecznej). Więc badanie z którego wynika, że chcielibyśmy być bogaci i bezpieczni nie jest żadną rewelacją. Co jakiś czas obywatele mnie bogatych krajów głosują na lewicę sądząc, że można ominąć fazę szybkiego wzrostu powodowanego liberalna polityką, ale nie znam kraju, w którym takie próby zakończyłyby się sukcesem. Więc cały tekst zamiast ostrzegać przed nierealnymi nadziejami zachęca ludzi do głosowania na oszustów obiecujących gruszki na wierzbie.
  • 2017-08-10 23:44 | a.bratkowski

    Re:W sondażu 40 proc. dla PiS. Jak to możliwe?

    Może wreszcie ci wszyscy mądrzy krytycy opozycji stworzą tę wspaniałą nową partię, która rozwiąże wszystkie problemy polskiej demokracji. W ostatnich latach powstało kilka partii: Razem, Nowoczesna, Kukiza. I co? Łatwo w pojedynczych zrywach protestu widzieć nową jakość, ale jak dochodzi do konkretów, to znowu w oczach super-przenikliwych publicystów to nie to. Takie niby analizy tylko wzmacniają PiS.
  • 2017-08-19 18:24 | a.bratkowski

    Re:Opinia publiczna pod rządami PiS

    Drogę do takiego podziału na dwie równoległe rzeczywistości otworzyły setki bredni, kłamliwych pomówień i idiotycznych opinii, po "naszej" stronie. Prawda nie istnieje, wszystko wolno. Przykład? Nowoczesna, która wjechała do Sejmu na wykluczającym kulcie młodości, nowości (w tym punkcie tak jak Kukiz) i kłamstwie, że rząd PO zabrał oszczędności emerytalne Polaków. Więc co się dziwić biedakom, którzy właśnie dostali 500+
  • 2017-08-30 23:37 | a.bratkowski

    Re:Czy możliwa jest w Polsce druga Szwecja?

    JaKowalski "Liberalna polityka gospodarcza prowadzi bowiem zawsze do nędzy mas (patrz np. Ameryka Łacińska" To zwykła bzdura. Kraje Ameryki Łacińskiej zaczęły popadać w problemy przez to, że odeszły od liberalnej polityki gospodarczej. A USA chyba jednak nie miała kolonii, które mogłaby eksploatować
  • 2017-08-30 23:56 | a.bratkowski

    Jak się w Polsce zarabia na wodzie butelkowanej

    Sukcesy spółdzielni w wydobyciu i rozlewaniu wody mineralnej, mają chyba pewien związek z poziomem zaawansowania technologicznego tej branży, a także ich dostępu do najlepszych źródeł. Szkoda, że Autor nie zbadał, jakie są średnie zarobki w tej branży (wiadomo tylko, że szefowie zarabiają relatywnie mało). Jak te peany nad spółdzielczością maja się do postulatu konkurowania nie tania siłą roboczą (i eksploatacja zasobów naturalnych, można dodać)? Spółdzielczość jako droga do nowoczesności to równie dobry pomysł Red. Wosia jak 500+ jako dowód, że PiS prowadzi najbardziej nowoczesną politykę gospodarczą. Jak już dzisiaj wiemy, ta nowoczesność będzie finansowana, między innymi, z oszczędności osiągniętych dzięki drastycznym zmniejszeniom emerytur byłych "mundurowych". Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa można by w tej nowoczesności posunąć się jeszcze dalej i w ogóle zrezygnować z wypłacania emerytur. Każde obniżenie wieku emerytalnego dawałoby kolosalne oszczędności!
  • 2017-08-30 23:56 | a.bratkowski

    Mokra robota

    Sukcesy spółdzielni w wydobyciu i rozlewaniu wody mineralnej, mają chyba pewien związek z poziomem zaawansowania technologicznego tej branży, a także ich dostępu do najlepszych źródeł. Szkoda, że Autor nie zbadał, jakie są średnie zarobki w tej branży (wiadomo tylko, że szefowie zarabiają relatywnie mało). Jak te peany nad spółdzielczością maja się do postulatu konkurowania nie tania siłą roboczą (i eksploatacja zasobów naturalnych, można dodać)? Spółdzielczość jako droga do nowoczesności to równie dobry pomysł Red. Wosia jak 500+ jako dowód, że PiS prowadzi najbardziej nowoczesną politykę gospodarczą. Jak już dzisiaj wiemy, ta nowoczesność będzie finansowana, między innymi, z oszczędności osiągniętych dzięki drastycznym zmniejszeniom emerytur byłych "mundurowych". Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa można by w tej nowoczesności posunąć się jeszcze dalej i w ogóle zrezygnować z wypłacania emerytur. Każde obniżenie wieku emerytalnego dawałoby kolosalne oszczędności!
  • 2017-08-31 00:20 | a.bratkowski

    Czy polska lewica się zjednoczy?

    "Właśnie pojawia się koncepcja, aby do wyborów w 2019 r. opozycja poszła w dwóch blokach, umownie centropraw i centrolew. Oba zachowałyby swoją tożsamość, zachowałyby wiarygodność dla wyborców, a wspólnym mianownikiem byłaby dbałość o zasady demokratycznego państwa prawa, a co za tym idzie, chęć odsunięcia od władzy PiS." Ciekaw jestem, gdzie Autorzy spostrzegli pojawienie się tej koncepcji? Ogólnie propozycja wydaje mi się słuszna. Główną słabością polskiej lewicy jest to, że "stara lewica" postrzegana jest jako partia kryptokomunistów, a "młoda lewica" praktycznie nie interesuje się sprawami ubóstwa. Nierówności, wykluczenia itp. są koncepcyjnie łatwiejsze do ujęcia w programach, ale my jesteśmy nadal dość biednym krajem, w którym kwestie ekonomiczne pozostają na pierwszym planie. A młoda lewica nie ma pojęcia o ekonomii i nie jest w stanie przedstawić wiarygodnego programu wsparcia najsłabszych. Sam, nawet najbardziej charyzmatyczny, wódz to za mało.
  • 2017-08-31 00:20 | a.bratkowski

    Lewą Marsz

    "Właśnie pojawia się koncepcja, aby do wyborów w 2019 r. opozycja poszła w dwóch blokach, umownie centropraw i centrolew. Oba zachowałyby swoją tożsamość, zachowałyby wiarygodność dla wyborców, a wspólnym mianownikiem byłaby dbałość o zasady demokratycznego państwa prawa, a co za tym idzie, chęć odsunięcia od władzy PiS." Ciekaw jestem, gdzie Autorzy spostrzegli pojawienie się tej koncepcji? Ogólnie propozycja wydaje mi się słuszna. Główną słabością polskiej lewicy jest to, że "stara lewica" postrzegana jest jako partia kryptokomunistów, a "młoda lewica" praktycznie nie interesuje się sprawami ubóstwa. Nierówności, wykluczenia itp. są koncepcyjnie łatwiejsze do ujęcia w programach, ale my jesteśmy nadal dość biednym krajem, w którym kwestie ekonomiczne pozostają na pierwszym planie. A młoda lewica nie ma pojęcia o ekonomii i nie jest w stanie przedstawić wiarygodnego programu wsparcia najsłabszych. Sam, nawet najbardziej charyzmatyczny, wódz to za mało.
  • 2017-09-01 21:26 | a.bratkowski

    Re:Schetyna drugi na liście polityków, którym nie ufają Polacy. To rachunek za dwie kadencje rządów PO

    Schetyna jest najbardziej krytykowanym politykiem w mediach. Kaczyński jest wychwalany w mediach prawicowych, a Schetynę wszyscy krytykują. Trzeba być sexy by mieć zaufanie? Jeśli to prawda, to nic nas nie uratuje.
  • 2017-09-02 20:00 | a.bratkowski

    Re:Coraz więcej kobiet rezygnuje z pracy. To efekt programu 500+

    To ważny artykuł. Wszyscy komentatorzy, którzy sądzą, że dobrobyt można osiągnąć przegłosowując ustawę, że zarobki maja być wyższe lub rozdawaniem pieniędzy, w ciągu najbliższego roku przekonają się, jakie są skutki takiej polityki.
  • 2017-09-13 22:40 | a.bratkowski

    Re:PiS mocny w sondażach. Co może zaszkodzić potędze Kaczyńskiego?

    Autor zakłada, że ekonomia nie ma żadnego wpływu na politykę, albo uważa, że polityka rozdawania pieniędzy ubogim i terroryzowanie bogatszych sprzyja rozwojowi gospodarczemu. A w ekonomii na ogół to co miłe na krótka metę, szkodzi w dłuższej perspektywie. Mamy obecnie apogeum pozytywnych krótkookresowych efektów polityki PiS dla sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych. Ale fakt, że przez 6 kwartałów rządów PiS inwestycje spadały jest jednoznacznym sygnałem co do perspektyw. Ciekawe, z jaką konsekwencją polscy politolodzy i socjolodzy ignorują uwarunkowania ekonomiczne.
  • 2017-10-04 21:32 | a.bratkowski

    Czy Ryanair pokona aktualne kłopoty

    Aktualne kłopoty? Pracuje w Polityce jeszcze jakiś redaktor?
  • 2017-10-04 21:32 | a.bratkowski

    Czy Ryanair pokona aktualne kłopoty

    Aktualne kłopoty? Pracuje w Polityce jeszcze jakiś redaktor?
  • 2017-10-25 19:38 | a.bratkowski

    Re:Borys Budka wypowiedział się o związkach jednopłciowych. PO nie nadąża za rzeczywistością

    Autorka pisze o odpychaniu przez PO części wyborców, najwyraźniej nie zdając sobie sprawy, ze nie można przyciągać jednocześnie wyborców o zdecydowanie sprzecznych poglądach. Najwyższy czas by lewica zamiast domagać się od nie lewicowych partii by przyjmowały lewicowe wartości spróbowała stworzyć partię, która "przyciągnie" tych, których centroprawicowa partia przyciągać nie chce.
  • 2017-11-01 23:17 | a.bratkowski

    Re:Co zrobić z sukcesami PiS?

    "gospodarka kwitnie", taka ocena powtarzana jest na każdym kroku, a przecież dla każdego średnio wyedukowanego ekonomisty jest oczywiste, że gospodarka, w której inwestycje są niże niż dwa lata temu, nie kwitnie. Dobre wyniki budżetu, to częściowo efekt jednorazowy, a częściowo dramatyczny spadek publicznych wydatków prorozwojowych. A mimo to dziennikarze niby nie związani z PiS stale widzą kwitnącą gospodarkę. Problem wydaje się tkwić w komunikacji społecznej, gdzie takie teksty, jak komentowany, należą do maleńkiej mniejszości. Centrum jest nieme. Media chcą być wyraziste, więc są radykalne po lewej lub po prawej stronie. I mimo tego nawet bardzo wypaczone sondaże pokazują, że partie liberalne są (łącznie) drugą siłą polityczną często o notowaniach bliskich PiS. Polska lewica walcząc o przetrwanie pokazuje lekceważenie dla demokracji i przywiązanie do populistycznej polityki socjalnej, która na dłuższą metę nie może działać. Tym samym pokazuje jak głęboko zakorzeniona jest w komunistycznej tradycji i systemie wartości. Jeśli lewica jest antydemokratyczna i antywolnościowa, to mamy sytuację podobną do tej, jaka miła miejsce w Niemczech w latach 20-tych ubiegłego wieku. I albo powstanie nowa, socjaldemokratyczna lewica, albo wrócimy w strefę wpływów rosyjskich, bo Europa nie będzie tolerować w swoim gronie kraju, w którym w demokrację wierzy nie więcej niż 30% obywateli.
  • 2017-11-22 19:58 | a.bratkowski

    Re:Młodzi Polacy podliczają państwo i głośno mówią „nie”!

    Ciekaw jestem, co się stanie, gdy rodzice przejdą na (niskie) emerytury i dla nawet najbardziej zapatrzonych w siebie przedstawicieli pokolenia NIE stanie się jasne, że państwo, to właśnie oni.
  • 2017-12-26 20:34 | a.bratkowski

    Trzy pomysły, które odmienią współczesną ekonomię

    Żaden z pomysłów na ekonomię, o których pisze Woś nie jest nowy. Dwa pierwsze są bez sensu. Trzeci może mieć sens tylko w bardzo bogatych krajach, w których dochód podstawowy mógłby zapewnić skromną egzystencję mimo, że stanowiłby niewielki (np. 10%) ułamek średniego dochodu. Kapitalizm od czasu do czasu ma zawał, ale jakoś funkcjonuje dalej - myślę, że przeżyje zarówno socjalizm, jak i trzy pomysły Wosia
  • 2017-12-26 20:34 | a.bratkowski

    Trzy stare pomysły na niby-ekonomię

    Żaden z pomysłów na ekonomię, o których pisze Woś nie jest nowy. Dwa pierwsze są bez sensu. Trzeci może mieć sens tylko w bardzo bogatych krajach, w których dochód podstawowy mógłby zapewnić skromną egzystencję mimo, że stanowiłby niewielki (np. 10%) ułamek średniego dochodu. Kapitalizm od czasu do czasu ma zawał, ale jakoś funkcjonuje dalej - myślę, że przeżyje zarówno socjalizm, jak i trzy pomysły Wosia
  • 2018-01-01 14:40 | a.bratkowski

    Re:Jak pokonać autorytarną rewolucję

    Żakowski dużo napisał, ale w gruncie rzeczy nic nie napisał. Gołosłowne oceny przeszłości i ogólniki na temat przyszłości, z których nie wynika nic ponad to, że trzeba coś zrobić by było lepiej. Okazuje się, że słaba jest nie tylko opozycja.
  • 2018-02-14 19:05 | a.bratkowski

    Re:Kto jest w Polsce chamem

    " a nie ćwierkać po forach i Twitterach, co tam z rana do łba przyjdzie" . To już chamstwo, czy jeszcze tylko dosadność?
  • 2018-02-21 19:21 | a.bratkowski

    Re:Walka o polityczne centrum rozpoczęta

    Autor stawia tezę, że polityczne centrum zniknęło, czy też zostało przejęte przez PiS. Żadne rzetelne dane na to nie wskazują. Sondaże, których wyniki ignorują fakt, że ponad 50% wylosowanych respondentów odmawia udziału w badaniu są po prostu nic nie warte. Jak twierdzi prof. Markowski korekty wyników jakie w cywilizowanym świecie robi się w takiej sytuacji sugerują, że elektorat PiS nie powiększył się od wyborów. Ostatni akapit dający "dobre rady" (nie do końca wiadomo komu) jest po prostu kuriozalny w swoim chciejstwie pozbawionym jakiejkolwiek sugestii, jak rozwiązać problemy, o których wiadomo, że na razie nikt nich rozwiązać nie potrafi. W sumie wyjątkowo dezinformujący tekst.
  • 2018-02-26 23:15 | a.bratkowski

    Re:Za co wyborcy tak nie znoszą liberałów?

    Wyborcy nie lubią liberałów za to, że zdaniem liberałów 2 + 2 = 4. Dopóki socjaliści wierzyli, że 2 + 2 może się równać osiem, a co najmniej 6, ludzie mieli jakąś alternatywę przy głosowaniu. A teraz centroprawica mówi 4 i centrolewica mówi 4. To co to za wybór? Więc rośnie popularność niestandardowej arytmetyki, bo mimo kryzysu, ludziom powodzi się nieźle, nieporównywalnie lepiej niż za wielkiego kryzysu lat 30-tych XX w. Więc są pewni siebie, a Internet przekonał ich, że takich, którzy nie godzą się na to by 2 + 2 równało się 4 jest więcej, są nas miliony! I dopóki empirycznie nie przekonają się, ile to naprawdę jest 2 + 2, profesorowie z Oksfordu będą mogli sobie psioczyć na liberałów za to, że nie stworzyli raju na ziemi. Profesorowie z Oksfordu nie biorą pod uwagę, że mogą okazać się pierwszymi ofiarami tego odważnego eksperymentu z arytmetyką.
  • 2018-03-09 00:23 | a.bratkowski

    Re:Jakie stereotypy krążą o Polakach w Izraelu

    Nawet nieantysemiccy Polacy nie rozumieją, że reakcja na wskazywanie na winy Polaków, polegająca bądź na przekonywaniu, że inni (nie Niemcy) byli gorsi lub że przecież Polacy ratowali Żydów dowodzi braku współczucia dla ofiar Holocaustu. I to załatwia polski wizerunek w 100% skutecznie. Sądzę, że warto te dyskusje o polskim antysemityzmie połączyć z dyskusją, jaka wywołało badanie dr. Gduli wyborców PiS. Wiele komentarzy potraktowało to badanie, jako dowód, że wygrana PiS to dowód na oderwanie elit od "normalnych ludzi", niezrozumienie ich potrzeb i aspiracji. Dziś widać wyraźnie, na czym problem polega. Może jakiś socjolog napisze rozprawę: "Antysemityzm jako reakcja na politykę ciepłej wody w kranie".
  • 2018-03-09 01:11 | a.bratkowski

    Re:Czy Polacy doczekają się godnych emerytur

    Twierdzenie, że pieniądze emerytów na giełdzie są mniej ryzykownym zabezpieczeniem emerytur niż zobowiązania państwa zapisane na kontach w ZUS to czysta demagogia tych, którzy na obrocie składkami emerytalnymi na giełdzie chcą zarobić. Demagogią jest jednak także twierdzenie, że można zagwarantować znacznie wyższe stopy zastąpienia niż szacowane obecnie tylko dzięki aktywizacji zawodowej kobiet i wyższym płacom (ukryte założenie, że płace bez szkody dla gospodarki można podnosić znacznie szybciej niż będzie rosła wydajność pracy). W ostatecznym rachunku o wysokości emerytur będzie decydowało tempo wzrostu gospodarczego. Jednym z (ale nie jedynym!) warunkiem trwałego przyspieszenia wzrostu jest wzrost stopy oszczędności. Nie oznacza to jednak, że nowy system poprawi sytuację emerytów. Po pierwsze, w gruncie rzeczy jest to ukryta podwyżka podatków. Te podwyższone podatki będą wykorzystane do przejęcia przez państwo kontroli nad formalnie prywatnymi firmami (poprzez nadzór finansowy można kontrolować nowe TFI, które będą inwestowały składki). Dodatkowo nowy podatek będzie mógł finansować spektakularne, ale pozbawione ekonomicznego sensu projekty premiera Morawieckiego. O wzroście gospodarczym decyduje nie tylko wielkość oszczędności, ale także efektywność ich alokacji. Polski rynek kapitałowy jest za mały (mała podaż nowych akcji) by efektywnie ulokować na nim składki z nowego programu. Część tych składek zostanie wytransferowana zagranicę, część doprowadzi do przegrzania koniunktury na giełdzie, część zostanie zmarnowana w bezsensownych projektach inwestycyjnych rządu. Znacznie sensowniejsze byłoby po prostu podniesienie podatków lub składek płynących do ZUS. Zmniejszyłoby to deficyt, a więc też tempo wzrostu długu publicznego. Dzięki temu można by zwiększyć wydatki prorozwojowe lub obniżyć podatki, by firmy mogły inwestować więcej. Ale takie rozwiązanie nie byłoby popularne wśród wyborców i wywołało krytykę lobby finansowego równie ostra, jak zmiany w OFE. Więc usiłuje się stworzyć skomplikowany system maskujący fakt, że będzie on korzystny tylko dla rynków finansowych (co zagwarantuje ich poparcie a nie ostrą krytykę) i politycznych planów PiS. Wszystko to zostanie sfinansowane kosztem ubezpieczonych i mniejszych firm nie mających dostępu do rynków kapitałowych.
  • 2018-03-27 20:39 | a.bratkowski

    Wielkie polityczne i historyczne kłamstwa

    Zastępowanie wyidealizowanej wersji patriotyzmu antykomunistycznego, wyidealizowaną wersją PRL (industrializacja, jako rzekoma zasługa PRL, choć uprzemysławiała się cała Europa, tylko te podobnie biedne, jak my kraje spoza bloku komunistycznego robiły to mądrzej) i strasznymi uproszczeniami historii Polski (np. polski "kolonializm" na wschodzie, który faktycznie był bardzo bezwzględną wersją feudalizmu uprawianego przez spolszczonych Rusinów itp.) nie przybliża nas do dojrzałego, mądrego patriotyzmu. Stoczniowcy w 1970, Pyjas,górnicy z Wujka, Przemyk, Popiełuszko to może tylko ekscesy, ale system zastraszania polegał na tym, że nigdy nie wiedzieliśmy, czy buntując się nie staniemy się kolejna ofiarą ekscesu. Ten tekst nawet nie jest prowokacją, bo, jak w starym dowcipie, to co w nim oryginalne nie jest mądre, a to co mądre jest dobrze znane wszystkim jako-tako wykształconym Polakom.
  • 2018-03-27 20:39 | a.bratkowski

    Zemsta trzech kłamstw

    Zastępowanie wyidealizowanej wersji patriotyzmu antykomunistycznego, wyidealizowaną wersją PRL (industrializacja, jako rzekoma zasługa PRL, choć uprzemysławiała się cała Europa, tylko te podobnie biedne, jak my kraje spoza bloku komunistycznego robiły to mądrzej) i strasznymi uproszczeniami historii Polski (np. polski "kolonializm" na wschodzie, który faktycznie był bardzo bezwzględną wersją feudalizmu uprawianego przez spolszczonych Rusinów itp.) nie przybliża nas do dojrzałego, mądrego patriotyzmu. Stoczniowcy w 1970, Pyjas,górnicy z Wujka, Przemyk, Popiełuszko to może tylko ekscesy, ale system zastraszania polegał na tym, że nigdy nie wiedzieliśmy, czy buntując się nie staniemy się kolejna ofiarą ekscesu. Ten tekst nawet nie jest prowokacją, bo, jak w starym dowcipie, to co w nim oryginalne nie jest mądre, a to co mądre jest dobrze znane wszystkim jako-tako wykształconym Polakom.
  • 2018-04-04 23:19 | a.bratkowski

    Wszystkie twarze Róży Luksemburg

    Inteligencki egocentryzm. Pola Negri, Radwańska, Kowalczyk na pewno były bardziej sławne. Nawet Brylska w ZSRR miała więcej fanów niż było osób, którym nazwisko Róża Luksemburg coś mówiło (nawet łącznie z Polakami). Zabawne.
  • 2018-04-04 23:19 | a.bratkowski

    óża Luksemburg jest prawdopodobnie najbardziej znaną na świecie Polką. W tej kategorii konkurować z nią może tylko Maria Skłodowska-Curie.

    Inteligencki egocentryzm. Pola Negri, Radwańska, Kowalczyk na pewno były bardziej sławne. Nawet Brylska w ZSRR miała więcej fanów niż było osób, którym nazwisko Róża Luksemburg coś mówiło (nawet łącznie z Polakami). Zabawne.
  • 2018-04-04 23:19 | a.bratkowski

    óża Luksemburg jest prawdopodobnie najbardziej znaną na świecie Polką. W tej kategorii konkurować z nią może tylko Maria Skłodowska-Curie.

    Inteligencki egocentryzm. Pola Negri, Radwańska, Kowalczyk na pewno były bardziej sławne. Nawet Brylska w ZSRR miała więcej fanów niż było osób, którym nazwisko Róża Luksemburg coś mówiło (nawet łącznie z Polakami). Zabawne.
  • 2018-04-10 19:32 | a.bratkowski

    Re:Smoleńsk - jak krzepnie mit

    To nie katastrofa smoleńska zdewastowała polska politykę tylko Jarosław Kaczyński, a katastrofa była tylko narzędziem. I ten nekrofilski pierwiastek naszej kultury, dzięki któremu osoba publiczna, szczególnie gdy ginie w dramatycznych okolicznościach, traktowana jest jak święty. Tysiące ludzi, którzy giną w wypadkach samochodowych, ofiary bestialskich mordów nie zasługują w naszej kulturze na pamięć. Nawet ofiary morderstw w Katyniu bledną wobec ofiar katastrofy w Smoleńsku, bo nie dają mediom szansy tak grać na emocjach, jak wspomnienia tragedii ludzi, których wszyscy pamiętamy.
  • 2018-04-25 22:39 | a.bratkowski

    Re:Sondaż POLITYKI: czy opozycja ma szansę pokonać PiS?

    Dotychczasowe sukcesy PiS łatwo daje się wyjaśnić czynnikami ekonomicznymi. Eksplozja dobrej koniunktury w UE połączona z silnym wzrostem świadczeń społecznych pozwoliły na silny wzrost zatrudnienia, płac i PKB, a w ślad za tym i konsumpcji i dochodów podatkowych. Dlatego 500+ nie wywołało natychmiastowych perturbacji budżetowych. Obniżenie wieku emerytalnego też w krótkim okresie jest dobre dla koniunktury (duża część nowych emerytów nadal pracuje, podwyżki płac częściowo wynikają z dążenia pracodawców do zatrzymania ludzi w pracy). Mamy obecnie absolutne apogeum zarówno pozytywnych efektów koniunktury światowej, jak i rozdawania pieniędzy przez rząd. Trudno wymagać od przeciętnych wyborców by umieli ocenić, co jest trwałą poprawą wynikającą z polityki rządu, a co zwiastującym przyszłe problemy nieodpowiedzialnym szastaniem pieniędzmi, skoro nawet Polityka w tekstach Wosia przekonuje czytelników, że PiS ma najlepszą politykę gospodarczą. Ale powoli zaczynają się ujawniać negatywne skutki tej polityki. Brak ludzi do pracy w połączeniu z niskimi inwestycjami musi osłabić wzrost. Obniżenie przeciętnej długości życia, mimo wzrostu konsumpcji, sugeruje katastrofę opieki zdrowotnej. Pogarsza się też koniunktura międzynarodowa. Sam PiS chyba zdaje sobie sprawę, że "lepiej już było" - o czym świadczy choćby politycznie dla niego kosztowny upór w spełnieniu postulatów opiekunów niepełnosprawnych, choć chodzi przecież nie o jakieś ogromne pieniądze. Jeśli więc nie będzie wielkich fałszerstw w wyborach, PiS je przegra nawet z podzieloną opozycją. Faktem jest jednak, że stosunek wyborców do opozycji i w ogóle oczekiwania wobec polityków są w Polsce poważnym problemem - co chyba wynika z faktu, że z ekonomicznego punktu widzenia najpierw (2007-2015) mimo kryzysu było nieźle, a teraz jest wyraźnie lepiej. Więc postawy społeczne dość dobrze opisuje ludowe porzekadło: "dać kurze grzędę, a ona: wyżej siędę". Potrzeba troche więcej problemów, by wyborcom wróciło poczucie realizmu.
  • 2018-07-28 15:30 | a.bratkowski

    Re:Trzy lewe ręce, czyli Sierakowski o polskiej lewicy

    " próby przedkładania ekonomii nad politykę, w krajach postkomunistycznych wzmocnione jeszcze technokratyczną transformacją, skończyły się wybuchem populizmu". Ciekawe, czy przedkładanie polityki nad ekonomię skończy się powrotem do liberalizmu. :) Przykład Grecji nie daje powodów do optymizmu.
  • 2018-08-01 23:45 | a.bratkowski

    Polak docenia. Co się sprzedaje na rynku sztuki?

    Mam wrażenie, że Redakcja zapomniała o dopisku typu "Tekst sponsorowany" , czy jakoś tam.
  • 2018-08-01 23:45 | a.bratkowski

    Cały czas uciekamy

    Mam wrażenie, że Redakcja zapomniała o dopisku typu "Tekst sponsorowany" , czy jakoś tam.
  • 2018-08-09 23:13 | a.bratkowski

    Re:Ukryci za (prawicowym) portalem

    Ciekawe, że Ikonowiczowi długo nie przeszkadzało być twarzą PIKIO.
  • 2018-08-30 01:17 | a.bratkowski

    Re:Cztery filary niewiary. Jak Polacy mają zaufać państwu i oszczędzać w PPK?

    Jak dotychczas ZUS pobierał minimalne prowizje, dawał bardzo przyzwoitą stopę zwrotu z oszczędności w I filarze i nigdy nie zdarzyło się, by nie wypłacił należnych emerytów. Dlatego nie rozumiem czemu Autorka straciła zaufanie do I filaru. Nowy system oszczędzania na dodatkowe emerytury jest zwykłym oszustwem. Obiecuje się dopłaty państwa do oszczędności, nie wspominając, że na te dopłaty odbierze się pieniądze (w postaci podatków) od tych samych ludzi, którym się te dopłaty daje. Polska giełda jest za mała, by sensownie zaabsorbować tak wielkie środki. Jest oczywiste, że w całym tym pomyśle chodzi o przejecie przez państwo kontroli nad jak największą liczba spółek giełdowych. Wystarczy kontrola nad firmami zarządzającymi - co w obecnych warunkach politycznych i przy nadawaniu przez państwo uprawnień do zarządzania nowymi funduszami emerytalnymi jest więcej niż łatwe. Zapewnienie, że będą to pieniądze prywatne nic nie znaczy, skoro nie można nimi będzie dysponować. A ustawą można odebrać także pieniądze prywatne - chyba, że Autorka uważa, że nadal chroni nas konstytucyjna zasada praw nabytych!
  • 2018-08-31 22:15 | a.bratkowski

    Pokolenie JA

    Kiedyś żal do świata, iż nie jest taki, jaki sobie marzymy był typowy dla nastolatków. Dziś w takim stanie tkwią nawet trzydziestolatkowie. Wiele wypowiedzi młodych ludzi świadczy po prostu o tym, że, delikatnie mówiąc, słabo się orientują, na jakim świecie żyją. W pewnym stopniu wynika to z faktu, że osoby, które młodzi maja prawo traktować jako autorytety, opowiadają bzdury, jak prof. Raciborski, któremu wydaje się, że sytuacja milionów z klasy średniej się stale pogarsza. Może by zajrzał do danych statystycznych zanim zacznie robić wodę z mózgu młodym?
  • 2018-08-31 22:15 | a.bratkowski

    Młodzi, o co chodzi?

    Kiedyś żal do świata, iż nie jest taki, jaki sobie marzymy był typowy dla nastolatków. Dziś w takim stanie tkwią nawet trzydziestolatkowie. Wiele wypowiedzi młodych ludzi świadczy po prostu o tym, że, delikatnie mówiąc, słabo się orientują, na jakim świecie żyją. W pewnym stopniu wynika to z faktu, że osoby, które młodzi maja prawo traktować jako autorytety, opowiadają bzdury, jak prof. Raciborski, któremu wydaje się, że sytuacja milionów z klasy średniej się stale pogarsza. Może by zajrzał do danych statystycznych zanim zacznie robić wodę z mózgu młodym?
  • 2018-09-03 23:35 | a.bratkowski

    Re:Prof. Harry Cleaver o tym, jak się wyzwolić z niewoli pracy

    Bardzo śmieszne. Gratuluje Polityce opublikowania tak fascynującego wywiadu. Przeciwnicy szczepień przy tym facecie to pikuś. Najbardziej mi się podobała teza, że w epoce przedindustrialnej ludzie byli szczęśliwsi, bo przez pół roku prawie nie pracowali. Ale wybitny ekonomista zapomniał dodać, że to szczęście trwało bardzo krótko - rzadko kto dożywał 40-tki. Sugeruję by ten wybitny ekonomista pojechał do Chin i tam zaczął namawiać ludzi do buntu i zredukowania tygodnia pracy do 3 dni. Nie wiem jak w USA, u nas przy odrobinie wytrwałości można się załapać na pracę na pół etatu. Polityko, osuwasz się w absurd podlizując młodym, leniwym półgłówkom.
  • 2018-09-03 23:41 | a.bratkowski

    Obóz pracy, czyli flasyfikowalność według arkadii

    Nie falsyfikowalna jest ekonomia normatywna, którą na ogół uprawiają lewicowi socjolodzy. Pani (?) Arkadii myli się chyba pojęcie "potwierdzony przez empirię" i "falsyfikowalny". Radze jeszcze raz (a może pierwszy raz?) przeczytać Poppera.