Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(21)
Komentarze użytkownika: a.bratkowski
  • 2016-09-10 18:07 | a.bratkowski

    Re:Polityka kulturalna dla bankrutów, czyli po co Kaczyńskiemu obniżka ratingu Polski

    Spekulacje Autorki są absurdalne. Przecież UE interwencji zbrojnej ani na Węgrzech, ani w Polsce nie zrobi. W najgorszym razie może te kraje usunąć z UE. A dlaczego jest to problem? Bo koszty ekonomiczne byłyby bardzo duże. A dlaczego to obchodzić może Orbana lub Kaczyńskiego? Bo głęboki kryzys może pozbawić ich władzy. Więc co robi Kaczyński zdaniem Autorki? Stara się wywołać kryzys, bo wtedy (co też jest bardzo arbitralnym pomysłem) UE nie będzie się Polska interesować!
  • 2016-11-08 02:33 | a.bratkowski

    Re:KOD zaprasza na manifestację 11 listopada portretem Romana Dmowskiego. To niedorzeczność i kompromitacja

    Nie jestem historykiem, mam jednak wrażenie, że np. duch Konstytucji 3 maja (chyba mało kto ją przeczytał) znacznie był bliższy poglądom Dmowskiego niż Piłsudskiego, o współczesnych liberalnych demokratach nie wspominając. Jakoś nikt do tej pory uczestników uroczystości 3 maja od czci i wiary nie odsądzał. Można powiedzieć, że od uchwalenia Konstytucji do czasu, gdy Dmowski pisał swoje dzieła, minęło około 100 lat - można było przez ten czas czegoś się nauczyć. Ale od czasu Dmowskiego do teraźniejszości tez minęło 100 lat, więc trudno jego myśl oceniać z perspektywy dzisiejszych standardów demokracji.
  • 2017-01-18 23:14 | a.bratkowski

    Re:Ekonomiści (jak Balcerowicz) się mylą. Nierówności majątkowe mają znaczenie!

    Nie jest uczciwe rozpoczynanie tekstu o nierównościach prowadzących do populizmu danymi, w których porównuje się 6 najbogatszych z połową najbiedniejszych ludzi na świecie, bo cała ta połowa najbiedniejszych nie żyje w krajach, w których obserwujemy wzrost populizmu. W krachach zachodnich mamy do czynienia z populizmem nie najbiedniejszych, ale raczej klasy średniej, której sytuacja ekonomiczna faktycznie pogorszyła się, choc jednak nie dramatycznie. W Polsce, gdzie też mamy falę populizmu nierówności nie wzrosły, więc teza o wpływie nierówności ma dość słabe potwierdzenie empiryczne, jeśli w ogóle jakieś ma. Globalizacja, jeśli nie zostanie powstrzymana za kilka, a najdalej kilkanaście lat, gdy poziom płac w Chianach i Indiach przybliży się do zachodniego, spowoduje boom gospodarczy w krajach rozwiniętych (rosnący popyt klasy średniej w emerging markets). Gdy globalizacja zostanie zahamowana tez będzie to miało efekty polityczne, tym razem w sferze polityki międzynarodowej. W przeszłości kończyło się to często wojna. Wiec nie jest jasne co gorsze na krótką mete. Na długą na pewno odwrót od hglobalizacji.
  • 2017-04-17 00:38 | a.bratkowski

    Re:Czy plan Mateusza Morawieckiego wymaga korekty

    Redaktor Baczyński powinien się wstydzić, że na łamach jego pisma wypisuje się takie bzdury. Autor nie wie, albo udaje, że nie wie, że w 1989 r. około 1/3 dochodów płacowych Polaków, to był tzw. pusty pieniądz. Autor nie wię czym się różnią oszczędności w sensie pieniędzy na depozytach bankowych od oszczędności w sensie części wytworzonego, ale nie skonsumowanego PKB. W efekcie nie odróżnia celowości krótkookresowego pobudzania koniunktury narzędziami monetarno-fiskalnymi od używania takich narzędzi na dłuższą metę, co musi doprowadzić albo do inflacji, albo do kryzysu zadłużeniowego w walutach obcych. Udaje także, że nie rozumie różnicy między polityką aktywnego wpływania na koniunkturę poprzez politykę monetarną, fiskalną i regulacyjną od przejmowania kontroli nad firmami komercyjnymi i "sprawdzaniem się w biznesie". Wreszcie nie tak dawno Autor twierdził, że PiS prowadzi najbardziej nowoczesną politykę gospodarczą. A teraz krytykuje (w niektórych punktach słusznie) Morawieckiego. Wypadało by dodać choćby kilka słów wyjaśnienia tej sprzeczności.
  • 2017-08-10 23:25 | a.bratkowski

    Czy możliwa jest w Polsce druga Szwecja?

    Wszystkie kraje socjaldemokratyczne mogące pochwalić się zarówno dobrobytem, jak i relatywnie małymi nierównościami i bezpieczeństwem socjalnym najpierw były krajami o bardziej niż inne liberalnej polityce (okres międzywojenny) i relatywnie małych zniszczeniach w czasie II wojny światowej. To spowodowało, że stały się jednymi z najbogatszch krajów świata i to pozwoliło prowadzić politykę, która podoba się obywatelom mimo dość dużych kosztów po stronie tempa wzrostu gospodarczego (to tempo wygląda szczególnie źle, gdy potraktuje się z pewnym dystansem tę część PKB, która jest wytwarzana w sektorze publicznym, a której dynamika jest mierzona wydatkami, niezależnie od ich użyteczności społecznej). Więc badanie z którego wynika, że chcielibyśmy być bogaci i bezpieczni nie jest żadną rewelacją. Co jakiś czas obywatele mnie bogatych krajów głosują na lewicę sądząc, że można ominąć fazę szybkiego wzrostu powodowanego liberalna polityką, ale nie znam kraju, w którym takie próby zakończyłyby się sukcesem. Więc cały tekst zamiast ostrzegać przed nierealnymi nadziejami zachęca ludzi do głosowania na oszustów obiecujących gruszki na wierzbie.
  • 2017-08-10 23:25 | a.bratkowski

    Socjaldemokratyczny dobrobyt zbudowali liberałowie

    Wszystkie kraje socjaldemokratyczne mogące pochwalić się zarówno dobrobytem, jak i relatywnie małymi nierównościami i bezpieczeństwem socjalnym najpierw były krajami o bardziej niż inne liberalnej polityce (okres międzywojenny) i relatywnie małych zniszczeniach w czasie II wojny światowej. To spowodowało, że stały się jednymi z najbogatszch krajów świata i to pozwoliło prowadzić politykę, która podoba się obywatelom mimo dość dużych kosztów po stronie tempa wzrostu gospodarczego (to tempo wygląda szczególnie źle, gdy potraktuje się z pewnym dystansem tę część PKB, która jest wytwarzana w sektorze publicznym, a której dynamika jest mierzona wydatkami, niezależnie od ich użyteczności społecznej). Więc badanie z którego wynika, że chcielibyśmy być bogaci i bezpieczni nie jest żadną rewelacją. Co jakiś czas obywatele mnie bogatych krajów głosują na lewicę sądząc, że można ominąć fazę szybkiego wzrostu powodowanego liberalna polityką, ale nie znam kraju, w którym takie próby zakończyłyby się sukcesem. Więc cały tekst zamiast ostrzegać przed nierealnymi nadziejami zachęca ludzi do głosowania na oszustów obiecujących gruszki na wierzbie.
  • 2017-08-10 23:44 | a.bratkowski

    Re:W sondażu 40 proc. dla PiS. Jak to możliwe?

    Może wreszcie ci wszyscy mądrzy krytycy opozycji stworzą tę wspaniałą nową partię, która rozwiąże wszystkie problemy polskiej demokracji. W ostatnich latach powstało kilka partii: Razem, Nowoczesna, Kukiza. I co? Łatwo w pojedynczych zrywach protestu widzieć nową jakość, ale jak dochodzi do konkretów, to znowu w oczach super-przenikliwych publicystów to nie to. Takie niby analizy tylko wzmacniają PiS.
  • 2017-08-19 18:24 | a.bratkowski

    Re:Opinia publiczna pod rządami PiS

    Drogę do takiego podziału na dwie równoległe rzeczywistości otworzyły setki bredni, kłamliwych pomówień i idiotycznych opinii, po "naszej" stronie. Prawda nie istnieje, wszystko wolno. Przykład? Nowoczesna, która wjechała do Sejmu na wykluczającym kulcie młodości, nowości (w tym punkcie tak jak Kukiz) i kłamstwie, że rząd PO zabrał oszczędności emerytalne Polaków. Więc co się dziwić biedakom, którzy właśnie dostali 500+
  • 2017-08-30 23:37 | a.bratkowski

    Re:Czy możliwa jest w Polsce druga Szwecja?

    JaKowalski "Liberalna polityka gospodarcza prowadzi bowiem zawsze do nędzy mas (patrz np. Ameryka Łacińska" To zwykła bzdura. Kraje Ameryki Łacińskiej zaczęły popadać w problemy przez to, że odeszły od liberalnej polityki gospodarczej. A USA chyba jednak nie miała kolonii, które mogłaby eksploatować
  • 2017-08-30 23:56 | a.bratkowski

    Jak się w Polsce zarabia na wodzie butelkowanej

    Sukcesy spółdzielni w wydobyciu i rozlewaniu wody mineralnej, mają chyba pewien związek z poziomem zaawansowania technologicznego tej branży, a także ich dostępu do najlepszych źródeł. Szkoda, że Autor nie zbadał, jakie są średnie zarobki w tej branży (wiadomo tylko, że szefowie zarabiają relatywnie mało). Jak te peany nad spółdzielczością maja się do postulatu konkurowania nie tania siłą roboczą (i eksploatacja zasobów naturalnych, można dodać)? Spółdzielczość jako droga do nowoczesności to równie dobry pomysł Red. Wosia jak 500+ jako dowód, że PiS prowadzi najbardziej nowoczesną politykę gospodarczą. Jak już dzisiaj wiemy, ta nowoczesność będzie finansowana, między innymi, z oszczędności osiągniętych dzięki drastycznym zmniejszeniom emerytur byłych "mundurowych". Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa można by w tej nowoczesności posunąć się jeszcze dalej i w ogóle zrezygnować z wypłacania emerytur. Każde obniżenie wieku emerytalnego dawałoby kolosalne oszczędności!
  • 2017-08-30 23:56 | a.bratkowski

    Mokra robota

    Sukcesy spółdzielni w wydobyciu i rozlewaniu wody mineralnej, mają chyba pewien związek z poziomem zaawansowania technologicznego tej branży, a także ich dostępu do najlepszych źródeł. Szkoda, że Autor nie zbadał, jakie są średnie zarobki w tej branży (wiadomo tylko, że szefowie zarabiają relatywnie mało). Jak te peany nad spółdzielczością maja się do postulatu konkurowania nie tania siłą roboczą (i eksploatacja zasobów naturalnych, można dodać)? Spółdzielczość jako droga do nowoczesności to równie dobry pomysł Red. Wosia jak 500+ jako dowód, że PiS prowadzi najbardziej nowoczesną politykę gospodarczą. Jak już dzisiaj wiemy, ta nowoczesność będzie finansowana, między innymi, z oszczędności osiągniętych dzięki drastycznym zmniejszeniom emerytur byłych "mundurowych". Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa można by w tej nowoczesności posunąć się jeszcze dalej i w ogóle zrezygnować z wypłacania emerytur. Każde obniżenie wieku emerytalnego dawałoby kolosalne oszczędności!
  • 2017-08-31 00:20 | a.bratkowski

    Czy polska lewica się zjednoczy?

    "Właśnie pojawia się koncepcja, aby do wyborów w 2019 r. opozycja poszła w dwóch blokach, umownie centropraw i centrolew. Oba zachowałyby swoją tożsamość, zachowałyby wiarygodność dla wyborców, a wspólnym mianownikiem byłaby dbałość o zasady demokratycznego państwa prawa, a co za tym idzie, chęć odsunięcia od władzy PiS." Ciekaw jestem, gdzie Autorzy spostrzegli pojawienie się tej koncepcji? Ogólnie propozycja wydaje mi się słuszna. Główną słabością polskiej lewicy jest to, że "stara lewica" postrzegana jest jako partia kryptokomunistów, a "młoda lewica" praktycznie nie interesuje się sprawami ubóstwa. Nierówności, wykluczenia itp. są koncepcyjnie łatwiejsze do ujęcia w programach, ale my jesteśmy nadal dość biednym krajem, w którym kwestie ekonomiczne pozostają na pierwszym planie. A młoda lewica nie ma pojęcia o ekonomii i nie jest w stanie przedstawić wiarygodnego programu wsparcia najsłabszych. Sam, nawet najbardziej charyzmatyczny, wódz to za mało.
  • 2017-08-31 00:20 | a.bratkowski

    Lewą Marsz

    "Właśnie pojawia się koncepcja, aby do wyborów w 2019 r. opozycja poszła w dwóch blokach, umownie centropraw i centrolew. Oba zachowałyby swoją tożsamość, zachowałyby wiarygodność dla wyborców, a wspólnym mianownikiem byłaby dbałość o zasady demokratycznego państwa prawa, a co za tym idzie, chęć odsunięcia od władzy PiS." Ciekaw jestem, gdzie Autorzy spostrzegli pojawienie się tej koncepcji? Ogólnie propozycja wydaje mi się słuszna. Główną słabością polskiej lewicy jest to, że "stara lewica" postrzegana jest jako partia kryptokomunistów, a "młoda lewica" praktycznie nie interesuje się sprawami ubóstwa. Nierówności, wykluczenia itp. są koncepcyjnie łatwiejsze do ujęcia w programach, ale my jesteśmy nadal dość biednym krajem, w którym kwestie ekonomiczne pozostają na pierwszym planie. A młoda lewica nie ma pojęcia o ekonomii i nie jest w stanie przedstawić wiarygodnego programu wsparcia najsłabszych. Sam, nawet najbardziej charyzmatyczny, wódz to za mało.
  • 2017-09-01 21:26 | a.bratkowski

    Re:Schetyna drugi na liście polityków, którym nie ufają Polacy. To rachunek za dwie kadencje rządów PO

    Schetyna jest najbardziej krytykowanym politykiem w mediach. Kaczyński jest wychwalany w mediach prawicowych, a Schetynę wszyscy krytykują. Trzeba być sexy by mieć zaufanie? Jeśli to prawda, to nic nas nie uratuje.
  • 2017-09-02 20:00 | a.bratkowski

    Re:Coraz więcej kobiet rezygnuje z pracy. To efekt programu 500+

    To ważny artykuł. Wszyscy komentatorzy, którzy sądzą, że dobrobyt można osiągnąć przegłosowując ustawę, że zarobki maja być wyższe lub rozdawaniem pieniędzy, w ciągu najbliższego roku przekonają się, jakie są skutki takiej polityki.
  • 2017-09-13 22:40 | a.bratkowski

    Re:PiS mocny w sondażach. Co może zaszkodzić potędze Kaczyńskiego?

    Autor zakłada, że ekonomia nie ma żadnego wpływu na politykę, albo uważa, że polityka rozdawania pieniędzy ubogim i terroryzowanie bogatszych sprzyja rozwojowi gospodarczemu. A w ekonomii na ogół to co miłe na krótka metę, szkodzi w dłuższej perspektywie. Mamy obecnie apogeum pozytywnych krótkookresowych efektów polityki PiS dla sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych. Ale fakt, że przez 6 kwartałów rządów PiS inwestycje spadały jest jednoznacznym sygnałem co do perspektyw. Ciekawe, z jaką konsekwencją polscy politolodzy i socjolodzy ignorują uwarunkowania ekonomiczne.
  • 2017-10-04 21:32 | a.bratkowski

    Czy Ryanair pokona aktualne kłopoty

    Aktualne kłopoty? Pracuje w Polityce jeszcze jakiś redaktor?
  • 2017-10-04 21:32 | a.bratkowski

    Czy Ryanair pokona aktualne kłopoty

    Aktualne kłopoty? Pracuje w Polityce jeszcze jakiś redaktor?
  • 2017-10-25 19:38 | a.bratkowski

    Re:Borys Budka wypowiedział się o związkach jednopłciowych. PO nie nadąża za rzeczywistością

    Autorka pisze o odpychaniu przez PO części wyborców, najwyraźniej nie zdając sobie sprawy, ze nie można przyciągać jednocześnie wyborców o zdecydowanie sprzecznych poglądach. Najwyższy czas by lewica zamiast domagać się od nie lewicowych partii by przyjmowały lewicowe wartości spróbowała stworzyć partię, która "przyciągnie" tych, których centroprawicowa partia przyciągać nie chce.
  • 2017-11-01 23:17 | a.bratkowski

    Re:Co zrobić z sukcesami PiS?

    "gospodarka kwitnie", taka ocena powtarzana jest na każdym kroku, a przecież dla każdego średnio wyedukowanego ekonomisty jest oczywiste, że gospodarka, w której inwestycje są niże niż dwa lata temu, nie kwitnie. Dobre wyniki budżetu, to częściowo efekt jednorazowy, a częściowo dramatyczny spadek publicznych wydatków prorozwojowych. A mimo to dziennikarze niby nie związani z PiS stale widzą kwitnącą gospodarkę. Problem wydaje się tkwić w komunikacji społecznej, gdzie takie teksty, jak komentowany, należą do maleńkiej mniejszości. Centrum jest nieme. Media chcą być wyraziste, więc są radykalne po lewej lub po prawej stronie. I mimo tego nawet bardzo wypaczone sondaże pokazują, że partie liberalne są (łącznie) drugą siłą polityczną często o notowaniach bliskich PiS. Polska lewica walcząc o przetrwanie pokazuje lekceważenie dla demokracji i przywiązanie do populistycznej polityki socjalnej, która na dłuższą metę nie może działać. Tym samym pokazuje jak głęboko zakorzeniona jest w komunistycznej tradycji i systemie wartości. Jeśli lewica jest antydemokratyczna i antywolnościowa, to mamy sytuację podobną do tej, jaka miła miejsce w Niemczech w latach 20-tych ubiegłego wieku. I albo powstanie nowa, socjaldemokratyczna lewica, albo wrócimy w strefę wpływów rosyjskich, bo Europa nie będzie tolerować w swoim gronie kraju, w którym w demokrację wierzy nie więcej niż 30% obywateli.
  • 2017-11-22 19:58 | a.bratkowski

    Re:Młodzi Polacy podliczają państwo i głośno mówią „nie”!

    Ciekaw jestem, co się stanie, gdy rodzice przejdą na (niskie) emerytury i dla nawet najbardziej zapatrzonych w siebie przedstawicieli pokolenia NIE stanie się jasne, że państwo, to właśnie oni.