Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(6)
Komentarze użytkownika: ebom
  • 2014-05-24 16:35 | ebom

    Re:Turystyka Polek - na Słowację po aborcję

    Po pierwsze - nie, do aborcji nie używa się narzędzi przypominających kombinerek ani większości przyrządów, którymi straszą plakaty prolifowców; no chyba że mowa o naprawdę późnych aborcjach, których 95% ma miejsce z przyczyn medycznych, nawet tam, gdzie są legalne. Po drugie - zacytowane w artykule słowackie prawo mówi o aborcji do 12 tyg., która w większości krajów wykonywana jest farmakologicznie. Po trzecie - 12-tygodniowy płód na pewno nie ma jeszcze wykształconego układu nerwowego, więc proszę bez manipulacji, nie ma możliwości, aby czuł jakikolwiek ból.
  • 2014-09-10 13:34 | ebom

    Tłumaczenia ustne

    "tłumaczących symultanicznie w kabinach lub konsekutywnie, prosto do ucha słuchaczy" - to nie tak, akurat do ucha słuchaczy tłumaczy tłumacz symultaniczny, bo przekaz z kabiny idzie do ich słuchawek (opcjonalnie może taki tłumacz robić szeptankę, zamiast siedzieć w kabinie, siedząc bezpośrednio przy uchu jednego słuchacza i szepcząc do niego tłumaczenie). Wymienione dwa tryby tłumaczenia ustnego różnią się czym innym: tłum. symultaniczne to takie, kiedy tłumacz mówi jednocześnie (symultaneously) z mówcą, tłumaczy "na bieżąco"; tłum. konsekutywne to takie, kiedy mówca co kilka minut robi w swoim przemówieniu przerwę i dopiero wtedy (consecutively) następuje tłumaczenie danego fragmentu, tłumacz stoi wtedy najczęściej przy mówcy i korzysta z notesu, kiedy ten przemawia. Często w takim trybie tłumaczone są tez spotkania kilku osób, bo łatwiej co kilka zdań zrobić przerwę na tłumaczenie, niż wszędzie pchać kabiny ;)
  • 2015-08-14 17:10 | ebom

    Re:Dzieci na kilka chwil

    @malpa-z-paryza -- w jakim to kraju istnieje cos takiego jak "automatyczna aborcja"? Na urodzenie letalnie chorych dzieci decydują się kobiety na całym świecie, nawet w krajach, gdzie aborcja jest całkowiecie legalna. Możemy uznawać to za okrutne skazywanie dzicka na cierpienie, możemy starać się upowszechniać świadomość, że aborcja nie jest tym, na co się ją kreuje, że czasem stanowi akt miłosierdzia wobec dziecka, ale na koniec decyzję zawsze podejmą rodzice i, moim zdaniem, nie wolno im tej możliwości odbierać.
  • 2015-08-17 10:00 | ebom

    Re:Walczyła o bezpieczny przejazd kolejowy, straciła na nim dzieci

    Tak, osobiste pojawienie się Kaczyńskiego przywróciło z tamtego świata ze dwadzieścia żyć, a dach się sam zaczął zrastać. Sorry, polityka gaszenia pożarów to specjalność całego naszego establishmentu, w końcu kto nic nie robi, nie popełnia błędów. Z jakiegoś powodu, nie traci też poparcia, jeśli, kiedy wydarzy się już katastrofa przez jego zaniedbania, zrobi na zdjęciu wystarczająco smutną minkę. PiS nie jest w niczym lepszy.
  • 2016-08-17 19:38 | ebom

    Bliźniak kazirodca, czyli gwałt za zamkniętymi drzwiami

    Jest taka bardzo brzydka maniera: używanie sztucznie prostackiego języka przy pisaniu reportaży, których bohaterowie pochodzą z gorzej wykształconych środowisk. Pewnie ma to dodać autentyczności, dynamiki. Raz na jakiś czas nawet się uda, ale jednak zazwyczaj wychodzi protekcjonalnie, pogardliwie i niesmacznie. Nie wiem, może na studiach dziennikarskich tak kształcą, ale może jednak w takim tygodniku jak Polityka warto byłoby te manierę jeszcze przemyśleć?
  • 2016-08-17 19:38 | ebom

    Co to za język?

    Jest taka bardzo brzydka maniera: używanie sztucznie prostackiego języka przy pisaniu reportaży, których bohaterowie pochodzą z gorzej wykształconych środowisk. Pewnie ma to dodać autentyczności, dynamiki. Raz na jakiś czas nawet się uda, ale jednak zazwyczaj wychodzi protekcjonalnie, pogardliwie i niesmacznie. Nie wiem, może na studiach dziennikarskich tak kształcą, ale może jednak w takim tygodniku jak Polityka warto byłoby te manierę jeszcze przemyśleć?