Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(85)
Komentarze użytkownika: koyt
  • 2015-12-22 23:12 | koyt

    Re:Batalia o Trybunał, czyli o bezsilności polityki

    Polska już nie jest demokratycznym państwem prawa. To po prostu dyktatura, w dodatku pełnię władzy sprawuje osoba nie zajmująca formalnie żadnego stanowiska. To chyba ewenement na skalę światową. Dyktatura marionetek sterowanych przez Kaczyńskiego, który dobrał sobie ludzi którymi łatwo manipulować, którzy nie potrafią się przeciwstawić jawnemu, ordynarnemu łamaniu prawa.
  • 2016-01-27 09:10 | koyt

    Re:Schetyna wygrał wybory. Weźmie partię w garść

    Niestety PO raczej się nie podniesie,a szkoda bo była przez jakiś czas partią skupiającą liberałów i konserwatystów. Niestety większość ludzi potrzebuje idei lub namiastki idei, a PO poza ciepłą wodą, stadionami i drogami nie zrobiła nic więcej. Co gorsza przewagę uzyskali w niej konserwatyści przez co nie spełniła podstawowych obietnic wyborczych sporej części ludzi na nią głosujących. np związki partnerskie, in vitro. To co udało się Kopacza przepchnąć wyborcy nie potraktowali jako spełnienie obietnic tylko kiełbasę wyborczą. A PO ma rozumny elektorat, więc takie sztuczki to nie z nami. Popełnili wiele błędów idiotycznych, i nie mówię o aferach, tylko o kastrowaniu pedofilii, kibole idziemy po was - gdzie to jest? Skandalicznie zrobili reformę sześciolatków i żywienia w szkołach. Teraz gotują tam taki syf bez smaku, że wypisałam dzieci z obiadów, nie chcą tego jeść. Polityczne błędy dt Pis okazały się samobójcze, ostatni chyba dotyczył Ziobry, którego nie postawili przed TS. Mimo wszystko głosowałam na nich, bo nie do końca podoba mi się program Nowoczesnej np 16% vat na żywność. Jednak po wyborach widzę reakcję PO na zachowania pis i już mi ten vat tak nie przeszkadza. PO już nie ma. Trochę potrwa zanim to do nich dotrze. Schetyna to dobry organizator, ale charyzmy nie ma za grosz. Sposób wypowiedzi i jej jakość to śmiech na sali. Petru go rozdepcze, nawet nie zauważy. Pierwszy błąd Schetyna już popełnił. Łasił się do kościoła ledwo go wybrali na szefa. Halo, nie dotarło, że Kościół stawia na Pis, a elektorat trzeba zdobywać czym innym niż hojnie dotowanie Kościoła co chwilę.
  • 2016-01-27 12:34 | koyt

    Re:Kukiz’15 ma spore szanse, żeby się rozpaść. To złe wieści dla PiS

    . Dał wygraną Dudzie, dzięki temu nakręcił głosów Pisowi. Wprowadził narodowców-faszystów do sejmu. Głosuje jak PIS. Sam bez kasy nic nie osiągnie, bo drugi raz wyborcy na jowy się nie nabiorą. Co się odezwie to gada bez sensu na zasadzie wszystko to h... Obraz nędzy politycznej. Zero wiedzy, rozsądku i pragmatyzmu.
  • 2016-01-30 16:09 | koyt

    Re:Czy Mieszko I gwałcił? Wesoło w Senacie

    Takie problemy... Boże jak żyć? Jak żyć Pani Premier? Mieszko i chrzest propozycja uchwały w skrócie: My naród polski i wszyscy obywatele Rzeczpospolitej wyrażamy uznanie i dziękujemy za przyjęcie chrztu przez księcia Mieszka I. W ten sposób stworzył podwaliny pod istnienie naszej państwowości w kręgu kultury i wartości zachodnio-europejskich. Doceniając rolę Kościoła w powstawaniu i umacnianiu naszej państwowości wyrażamy nadzieję, że będzie łączył i jednoczył obywateli w w myśl uniwersalnych wartości, które reprezentuje. Można to nieco wygładzić, ale nie trzeba siedzieć nad tym od 3 nad ranem.
  • 2016-01-30 16:21 | koyt

    Re:Minister sprawiedliwości powraca: sponiewierany, ale zdeterminowany

    Problem polega na tym, że efektem połączenia funkcji prokuratora generalnego i min sprawiedliwości nie ma być wcale lepsza praca sądownictwa dla dobra społeczeństwa tzn narodu. Połączenie funkcji pozwala na ręczne sterowanie a to uwielbia pis. Uwielbiają też szukać haków na przeciwników politycznych i swoich również. Pytanie czy człowiek, który wpada w histerię i piszczy cienkim głosikiem jak Ziobro to dobry kandydat na tą funkcję. Generalnie show za chwilę się zacznie, namnoży się agentów Tomków, będą konferencje, relacje z akcji w TVPIS. Ciekawe czy rozrywka dla gawiedzi i polowanie na wrogów wystarczy zamiast kasy, którą obiecano w kampanii?
  • 2016-02-10 08:31 | koyt

    5 tez prof. Safjana o przyszłości praworządności w Polsce

    Dobra zmiana polega na zniszczeniu wszystkiego co zrobili poprzednicy oraz wprowadzeniu dyktatury. Zmienią konstytucję i prawo wyborcze tak, że władzy raz zdobytej nie oddadzą dobrowolnie nigdy. Kaczyński już raz popełnił błąd, więcej go nie zrobi. Pytanie jak daleko się posuną? Strzelać raczej nie będą, ale będą szczuć, szukać haków, aresztować, wytaczać procesy opozycji i KOD. Przy bierności większości obywateli mogą zrobić wiele. Co muszą zrobić by większość była przeciwko nim? Uważam, że załatwi ich gospodarka. W tym roku pociągną, 2017 będzie bardzo trudny, a w 2018 powinno przyjść załamanie. Tylko dlaczego musimy czekać na katastrofę?
  • 2016-02-10 08:31 | koyt

    dobra zmiana

    Dobra zmiana polega na zniszczeniu wszystkiego co zrobili poprzednicy oraz wprowadzeniu dyktatury. Zmienią konstytucję i prawo wyborcze tak, że władzy raz zdobytej nie oddadzą dobrowolnie nigdy. Kaczyński już raz popełnił błąd, więcej go nie zrobi. Pytanie jak daleko się posuną? Strzelać raczej nie będą, ale będą szczuć, szukać haków, aresztować, wytaczać procesy opozycji i KOD. Przy bierności większości obywateli mogą zrobić wiele. Co muszą zrobić by większość była przeciwko nim? Uważam, że załatwi ich gospodarka. W tym roku pociągną, 2017 będzie bardzo trudny, a w 2018 powinno przyjść załamanie. Tylko dlaczego musimy czekać na katastrofę?
  • 2016-03-18 10:25 | koyt

    Re:Polskie narciarstwo daleko w tyle za słowackim. Dlaczego?

    Mam w domu wielki talent narciarski lat 10. Dzieciak chce jeździć, brać udział w zawodach. Trzeba by było ją szkolić, ale gdzie w Polsce są dobre szkółki narciarskie, trenerzy, plany treningowe? O trasach, śniegu i pieniądzach nie chce mi się nawet pisać. My jesteśmy sceptyczni, ale zapiszemy do szkółki narciarskiej od nowego sezonu. Takich dzieciaków powinni szukać trenerzy na stokach, bo to widać od małego czy ktoś ma predyspozycje czy nie. Gdyby dzieci z talentem rywalizowały miedzy sobą to wtedy można wyłuskać perełki, które przy polskich skromnych możliwościach mogły by dać w przyszłości jakieś wyniki na światowym poziomie. Jak się poczyta co się dzieje w światku polskiego narciarstwa alpejskiego to sie odechciewa wysiłku mi jako rodzicowi. Szkółka polega na tym, że dzieciaki w tym wieku jadą w weekend na 1 lub 2 dni na wyjazdy narciarskie. Rocznie samo jeżdżenie w Polsce kosztuje ponoć 15- 30 tyś. Po iluś latach takiego jeżdżenia + wyjazdy w Alpy czy na Słowację działacze mogą nie wysłać zawodnika na zawody, bo nie ma wyników, a nie ma wyników bo mało się jeździ na porządnych trasach, brak szkolenia na wysokim poziomie itp. Kwadratura koła. Tak więc mój mały talencik pojeździ sobie na czarnych trasach w Alpach rekreacyjnie w czasie ferii, a zawody to sobie na eurosporcie obejży, bo nie wierzę, że można będzie w Polsce wyszkolić zawodnika na wysoki poziom.
  • 2016-04-19 16:09 | koyt

    Re:Jarosław Kaczyński pokazuje żółtą kartkę Beacie Szydło

    Ciekawe kto będzie Kirowem naszego Stalinka? To jeszcze nie ten etap, ale on nadejdzie. Każdy ma się bać, każdy jest winny i niepewny swojego losu. Nowi Dzierżyńscy są już panami życia i śmierci. Zegar tyka. Ale najpierw rozliczy się gorszy sort. Kto pierwszy pójdzie na rzeź? Szafot czeka, gawiedź się ucieszy. Może w swej łaskawości władza da tylko dożywocie? Pierwsi zostali już wskazani.... Tylko koni żal. I tylko na Kremlu mają radochę z pożytecznych idiotów.
  • 2016-04-29 10:24 | koyt

    Re:Gimnazjaliści z Jasła sprofanowali hostię. A teraz zajmie się nimi sąd rodzinny

    Serio uważacie, że w opłatku jest ciało Chrystusa? I go spożywacie? Kanibalizm czy jak? Zabobony w XXI w. Wysyłamy łaziki na Marsa i jednocześnie wierzymy w bajki sprzed 2 tyś lat. Wierzycie, że Bóg jest wszechpotężny i wszechmocny to dlaczego do tego dopuścił? Do wielu innych rzeczy również?. Może mu to pasuje, a może nie jest wszechwiedzący i wszechpotężny? A może po prostu go nie ma? Swoją drogą jestem zdegustowana zachowaniem gimbazy. Jak się nie podoba to się nie chodzi do Kościoła. Proste. Ja bym im wlepiła karę sprzątania Kościoła przed poranną mszą, najwcześniejszą. Odechciało by im się wygłupów.
  • 2016-06-28 13:26 | koyt

    Re:Likwidacja gimnazjów awansowała w PiS do rangi hasła politycznego (i populistycznego) pierwszej pilności

    Taki molochy skończyły rzesze ludzi w PRl-u i nic im nie było. Przede wszystkim młodsze dzieci zawsze były w jakiś sposób odgradzane od starszych np. były na innym pietrze lub w innym skrzydle szkoły. Najgorsze jest to ciągłe reformowanie instytucji zamiast skupić się na programie, jakości nauczania, mniejszych klasach, zajęciach wyrównawczych i kółkach zainteresowań dla chętnych i zdolnych. Dzieci do 3 klasy języków uczą się w grupach po 30 osób z podręczników, które dostarczają minimum wiedzy. Ilość słówek które zna dziecko po 3 latach nauki jest porażająca. Dziecko bez dodatkowych lekcji lub pomocy rodziców nie jest w stanie się dogadać za granicą w najprostszych sprawach, boi się mówić. Natomiast od 4 klasy poziom wymagań (oceniając po podręcznikach) nagle wystrzela w kosmos. Od dzieci nagle wymaga się dużo więcej a do opanowania mają znacznie więcej słówek i gramatyki jakby wkraczając do 4 klasy nagle zmądrzały i miały więcej możliwości. Zamiast przez 3 pierwsze lata uczyć dzieciaków angielskiego na poziomie przedszkola powinno się położyć nacisk na słówka, dialogi, które uczą praktycznego zastosowania języka. Zamiast klepać "mam 2 ręce i 2 nogi" można naprawdę nauczyć dzieciaki jak chociażby kupić bilet lub zapytać o drogę - przyda się w czasie wakacji, a nie ma tego w programie.
  • 2016-07-13 08:05 | koyt

    Re:Jarosław Kaczyński wszedł w kolejną fazę bitwy o pamięć. Nikt poza nim nie może mieć zasług

    Prezydent pod pomnikiem wołyńskim był sam jak palec. To było po prostu smutne i przygnębiające. Traktują go jak ścierę do podłogi. To dobry moment na bunt i pokazanie środkowego palca Kaczyńskiemu. Ale do tego trzeba być silnym psychicznie i mieć jaja. Wystarczy zaprzysiąc 3 sędziów i nie podpisywać każdej kretyńskiej ustawy. To by się Kaczor zdziwił... Niestety obecny prezydent nie ma ani charakteru, ani odwagi. To laluś marionetka - nie zbuntuje się.
  • 2016-07-30 23:43 | koyt

    Re:Sejm uchwalił nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Oto 10 jej najważniejszych założeń

    Ktoś myślał, że nie podpisze? Sprytnie zrobił to w czasie ŚDM, bo mniej będzie o tym gadania, ale jednocześnie podkreśla to jego nikczemność.
  • 2016-08-03 08:41 | koyt

    Polska i Ukraina. Kto jest winien i co robić – z perspektywy ukraińskiego historyka

    Wynika z tego, że Ukraińcy w d.. mają co my tu sobie uchwalamy na temat Wołynia itp. Pomoc od nas wezmą, ale reszta ich nie interesuje. Szkoda, że nie widzą jak polskie władze długo były bardzo przychylne dla Ukrainy, że nikt właściwie u nas nie mówi odbijmy Lwów itp Cała ta pozytywna relacja jest wybitnie jednostronna. Szkoda, że tak niewielu Ukraińców to widzi. Szkoda tym większa, że współpraca Polsko-Ukraińska byłby przede wszystkim z korzyścią dla Ukrainy. Wciągnięcie ją do zachodnich struktur jest bardzo korzystne dla nas strategicznie, ale oczywiście oni skorzystaliby na tym bezpośrednio. A tak Putin zaciera ręce. No i my też teraz ustawiamy się w kierunku wschodnim. Wielka szkoda, że sami marnujemy okazję na silną, niezależną Polskę. No cóż: wina Tuska, że rządzi Pis.
  • 2016-08-03 08:41 | koyt

    Kierunek wschód

    Wynika z tego, że Ukraińcy w d.. mają co my tu sobie uchwalamy na temat Wołynia itp. Pomoc od nas wezmą, ale reszta ich nie interesuje. Szkoda, że nie widzą jak polskie władze długo były bardzo przychylne dla Ukrainy, że nikt właściwie u nas nie mówi odbijmy Lwów itp Cała ta pozytywna relacja jest wybitnie jednostronna. Szkoda, że tak niewielu Ukraińców to widzi. Szkoda tym większa, że współpraca Polsko-Ukraińska byłby przede wszystkim z korzyścią dla Ukrainy. Wciągnięcie ją do zachodnich struktur jest bardzo korzystne dla nas strategicznie, ale oczywiście oni skorzystaliby na tym bezpośrednio. A tak Putin zaciera ręce. No i my też teraz ustawiamy się w kierunku wschodnim. Wielka szkoda, że sami marnujemy okazję na silną, niezależną Polskę. No cóż: wina Tuska, że rządzi Pis.
  • 2016-08-04 07:58 | koyt

    Re:Historia pomalowania nagrobka Bolesława Bieruta pokazuje upadek rodzimej prokuratury

    Bardzo dobrze panie Ziobro. Mamy precedens. Można mazać pomnik Kaczyńskiego na Wawelu. Czekamy teraz na krok następny - usuwajcie groby dawnych zasłużonych. Po zmianie władzy wykopiemy Lecha. Tego chcecie? Moim zdaniem wystarczyła by przy grobach tablica dt rzeczywistych "zasług" zmarłego i oprowadzanie pisowców po alejach, żeby wiedzieli, że ich też to czeka.
  • 2016-08-05 09:07 | koyt

    Re:Dlaczego skarga na nową ustawę o TK będzie rozpatrzona na niejawnym posiedzeniu?

    Ludzie douczcie się trochę podstaw prawa. Czy nie widzicie, że cały świat prawniczy,oprócz pisowców, krytykuje prawo uchwalane przez pis, nie dlatego, że nie lubi dobrej zmiany, tylko dlatego, że ona jest niezgodna z obowiązującą konstytucją i zasadami państwa prawa. Nie widzicie, że Kaczor stworzył dyktaturę narodowo-katolicką? Dyktatury nigdy nie są korzystne, nigdy! Zawsze w końcu kończą się mordowaniem własnych obywateli. Mało wam było faszyzmu i komunizmu? Przecież wszystko co robi pis to naśladowanie tych dwóch systemów. TK może obradować na posiedzeniach niejawnych i robił to, ale pies z kulawą nogą wcześniej sie tym nie interesował. Teraz to wszyscy eksperci, a nie mają pojęcia o prawie lub dla poglądów politycznych i wiary w jednego wodza robią co karze. Uczie się historii - rewolucja zawsze zjada własne dzieci, nieważne jakie mieli stanowiska czy jak bardzo byli rewolucyjni. Od Robespiera, po Kirowa zawsze to samo. Ciekawe komu ze swoich Pis "wbije" nóż w plecy by rozpocząć wielkie polowanie na przeciwników politycznych. Może będzie tylko Bereza, może coś więcej - ale będzie, to tylko kwestia czasu.
  • 2016-08-06 22:19 | koyt

    Re:Prezydenta rok pierwszy. W żadnej sprawie Andrzej Duda nie pokazał choćby szczypty własnej woli

    ad Cukiertort "Milczenie, niemy bunt, ostatni bastion obronny kobiety wrzuconej w wir wydarzeń, na które nie ma żadnego wpływu." Niestety nie jest to prawdziwy opis sytuacji. Prezydentowa, podobnie jak jej mąż, podjęła decyzję jak ma się zachowywać i dokładnie to robi. Praktycznie się nie wypowiada i jej nie ma, a największe emocje z nią związane to czy dobrze dobrała buty i czy ładnie się prezentuje. Ok, jej wybór. Lecz jeśli ta kobieta ma jakąkolwiek świadomość i pojęcie o święcie większe od meduzy (a sugerowano, że ma poglądy polityczne inne niż mąż) to powinna mieć pojęcie, że stopień w jakim zeszmacił się jej mąż jest trudno osiągalny. Czy jako, żona nie powinna dbać by mąż nie był pośmiewiskiem? By nie stanął przed Trybunałem Stanu? Jej mąż łamie w oczywisty sposób prawo i sam o tym dobrze wie. To widać po jego mimice, zachowaniu, sposobie mówienia w niektórych sytuacjach. Jest niezdolny do przeciwstawienia się Kaczyńskiemu. Ale to ona mówiła, że za Dudą stoi żona nie prezes. Ja bym za wszelką cenę ratowała swojego męża przed kompromitacją i nieprzestrzeganiem w oczywisty sposób konstytucji, zagroziła rozwodem, a jak trzeba bym się wyprowadziła, by dotarło do niego, że ma wybór. Albo prezes i szmata nie prezydent lub mąż stanu - bo musiał by się przeciwstawić Kaczyńskiemu. Nie ma innej drogi. Dydy nie szanuje nikt, wszyscy z niego leją, a prezes ostentacyjnie na oczach ludzi i tv pogardza i poniża. A ona stoi jak kukła i wygląda na taką, której nie zależy na pozycji i szacunku dla męża. Jedno warte drugiego.
  • 2016-08-10 11:53 | koyt

    Re:Depresja po porodzie: dlaczego rodzące zostają z nią same

    To, że facet ma w d.. lub ma problemy ze sobą i relacją z żoną bardzo często okazuje się dopiero po pewnym czasie albo zakochana kobieta nie widziała tego wcześniej. Taki przykład z życia: na kobietę w ciąży wjechał rowerzysta i ją przewrócił. Mąż kobiety ją opieprzył, bo naraziła życie dziecka. Zero troski o to czy jej się nic nie stało, zredukowanie jej wyłącznie do roli żywego inkubatora. To niestety nie był i nie jest jedyny problem tej pary. On oczywiście do żadnego psychologa nie pójdzie. Chodzi ona i uczy się jak ma żyć z facetem który nie ma zamiaru się zmienić, ani nauczyć współpracy czy zachowania wspólnego stanowiska w sprawie wychowywania dziecka. Tak więc mama stawia wymagania dzieciakowi (minimalne wg mnie) a tatuś rozpuszcza na całego. W efekcie ona jest nieustanie zdołowana i walczy o małżeństwo, dzieciak rozpuszczony i niewychowany, a on...ma wieczne pretensje do niej.
  • 2016-08-20 07:37 | koyt

    Re:Czy zgwałcona kobieta ma prawo do aborcji? Niedorzeczna dyskusja w publicznej rozgłośni radiowej

    Nikt nie myśli jaką traumą jest urodzenie dziecka z gwałtu. Jak niszczy psychikę matki i dziecka wychowywanie go przez zgwałconą kobietę. Jaki jest odbiór społeczny kobiet zgwałconych w czasie wojen i ich dzieci? Jaka to trauma dla dziecka - wiedzieć, że ojciec to gwałciciel. Ale panowie dobrze się mają i dalej bredzą o traumie aborcji. Traumę aborcji ma kobieta, która z jakiś powodów dokonała jej, ale chciała dziecka lub akceptowała je. Przy czym trauma nie dotyczy wszystkich. Często to zwykłe wyrzuty sumienia. Znajdźcie mi kobietę zgwałconą, która chce by dziecko było skutkiem tej przemocy. Musiałaby mieć syndrom sztokholmski, gdyby chciała by gwałt zakończył się ciążą. To nieludzkie podejście do kobiet jest skutkiem traktowania ich jako osób pozbawionych podstawowych praw, nie mogących decydować o sobie. XXI wiek, a dorośli, wykształceni ludzie traktują kobietę czy zgwałconą dziewczynkę na równi z zapłodnioną komórką jajową, i przyznają zygocie pełnię praw obywatelskich. Niepojęte.
  • 2016-08-20 07:38 | koyt

    Re:Czy PiS aresztuje Rzeplińskiego? Niech się rządzący szesnaście razy zastanowią

    Nie ma takiego świństwa i rzeczy niezgodnych z prawem, których PISS nie jest w stanie zrobić. Rzeplińskiego, jak każdego, można aresztować - sposobów nie będę podpowiadać. Chodzi o zastraszenie wszystkich sędziów, więc wystarczy upokorzyć i poniżyć jednego (akurat padło głównie na prezesa TK) - reszta zrozumie o co chodzi. Swego czasu byłam na wizycie studenckiej w areszcie. Chodzimy, oglądamy cele itp. Osoba oprowadzająca nas, pracownik więzienia, na pytanie o tzw "trudnych" więźniów odpowiedział tak: no cóż, w Polsce jest zakaz tortur, ale jak więzień nie chce się dostosować to się go przywiązuje do łóżka, daje pęk kluczy pod plecy i czeka aż skruszeje. Wszyscy przyjęli to ze zrozumieniem. I Piss stosuje dokładnie tę metodę. Niszczy człowieka, bo nie chce się dostosować do nowych, obowiązujących reguł. Nikt, z pissu nie protestuje, wszyscy kiwają głowami ze zrozumieniem wygłaszając absurdalne zarzuty wobec prezesa TK. A widownią i adresatem tego traktowania są wszyscy spoza pissu. Ubek, donosiciel, tajny współpracownik czy prokurator z pisu jest ok, z opozycji - wróg i najgorsza łachudra. Sądy już schodzą w większości przypadków Pisowi z drogi np. przyklepano uniewinnienie Kamińskiego
  • 2016-08-23 17:24 | koyt

    10 lat temu Natascha Kampusch uciekła z domu Wolfganga Priklopila. Wolność okazała się niełatwa

    Pewna siebie ofiara jest podejrzana, bo nie spełnia społecznego wyobrażenia o sobie. Przeczy to byciu ofiarą. Ta powinna być kłębkiem nerwów, bać się własnego cienia, no i powinna opowiadać o gwałtach, bo niby po co ją tam trzymał? Ludzie nie biorą pod uwagę, że trauma może być głęboko skrywana przed innymi, a gdyby ofiara nie była silna psychicznie, mogła by nie przeżyć lub nie uciec. Jaką łajzą trzeba być by mieć do nie pretensje, że porywacz się zabił?
  • 2016-08-23 17:24 | koyt

    podejrzana

    Pewna siebie ofiara jest podejrzana, bo nie spełnia społecznego wyobrażenia o sobie. Przeczy to byciu ofiarą. Ta powinna być kłębkiem nerwów, bać się własnego cienia, no i powinna opowiadać o gwałtach, bo niby po co ją tam trzymał? Ludzie nie biorą pod uwagę, że trauma może być głęboko skrywana przed innymi, a gdyby ofiara nie była silna psychicznie, mogła by nie przeżyć lub nie uciec. Jaką łajzą trzeba być by mieć do nie pretensje, że porywacz się zabił?
  • 2016-08-26 12:33 | koyt

    Re:E-paragony: lista Twoich zakupów trafi prosto do fiskusa

    Skala oszustw jakich może dopuścić się handlara pietruchą lub mały sklep papierniczy jest tak wielka, że przy efekcie skali wystarczy pisowi na 1000+, mieszkanie+, leki+ itp. Tak serio, to wszystkie zmiany jakie obserwuję z punktu widzenia mikro przedsiębiorcy są niekorzystne. Nie tylko pis, ale przede wszystkim PO nie wprowadziło, prawie żadnej zmiany, która by ułatwiała prowadzenie firmy w ostatnich kilku latach. Moim hitem jest konieczność obliczania zużytych materiałów typu plastik, papier w mojej firmie, a potem wypełnianie wniosków o zwolnienie, dotację na wyliczoną kwotę, bo do pewnej kwoty się nie płaci, ale trzeba wypełnić wniosek. Co roku więc korzystam z super skomplikowanego wzoru na obliczenie kwoty tak niskiej, że nawet państwo jej nie chce. Tracę na to kilka dni, bo jeszcze trzeba normalnie pracować. Najpierw muszę przypomnieć sobie co i jak zrobić, wyliczyć, sprawdzić czy dobrze, wk... niesamowity, efekt bez sensu, tylko czas i papier zmarnowany.
  • 2016-08-26 12:54 | koyt

    Re:IPN powie MEN, jak ma uczyć historii. Czego możemy się spodziewać?

    Na ideologię pissu i kościoła jest tylko jedna metoda. Trzeba z dziećmi rozmawiać od małego o wszystkim. Moje dzieci 10-12 lat dowiedziały się ode mnie o in vitro, aborcji, katastrofie w Smoleńsku, zbrodni w Katyniu czy Jedwabnym, żołnierzach wyklętych itp. Uczę, mówię, tłumaczę - dyskutujemy na podstawie tego co im przekażemy. Za kilka lat powinny sobie wyrobić własne zdanie i wtedy zobaczymy czy są odporne na "prawdy pisu". To co im przekazuję opiera się na nauce, prawdzie i wiedzy naukowej. Każdemu należy się szacunek, ale jak gada głupoty to trzeba mieć tego świadomość. Moje dzieciaki wiedzą, że nie ma bruzdy dotykowej u dzieci z in vitro, że aborcja jest trudnym tematem, ale jakby miały stracić matkę, to wolałyby żebym zrobiła aborcję, że jak się leci we mgle to trzeba uważać, a katastrofa oznacza że ktoś zginął - nie poległ,że Polacy też robili straszne rzeczy i nie są tacy wspaniali jak się niektórym wydaje, a wśród żołnierzy wyklętych sporo jest morderców i zbrodniarzy, że komuna była zła, ale dała np wykształcenie milionom ludzi, którzy przed wojną nie mieli na nią szansy itp. Mam nadzieję, że będą odporne na indoktrynację w szkole. Pisowcy gardzą zdrowym rozsądkiem i krytycznym, naukowym podejściem. Ja nie potrafię inaczej. Mam nadzieję, że młodzież też będzie chciała myśleć, a nie klepać formułki o wielkiej Polsce i śmierć wrogom ojczyzny. A kto jest wrogiem decyduje przekaz dnia prezesa.
  • 2016-08-26 13:29 | koyt

    Re:Billboardy antyaborcyjne to manipulacja. Wpędzają kobiety w poczucie winy

    Aborcja sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Wszystko zależy od tego czy mamy zryty mózg ideologią czy opieramy się na zdrowym rozsądku, logice i nauce. Jeśli dla niektórych zapłodniona komórka jest człowiekiem, który powinien mieć pełnię praw na równi z kobietą, to jakim cudem nie widzą kolizji gdy płód wprawdzie niechcący i bez świadomej woli, ale jednak spowoduje zagrożenie życia matki. Taki płód powinien mieć proces jeśli doprowadzi kobietę do uszczerbku na zdrowiu lub śmierci. Wszak każdy z nas jeśli dokona uszczerbku na zdrowiu innej osoby ponosi za to odpowiedzialność. Jeśli życie zarodka, blastuli czy płodu jest warte tyle samo co życie kobiety, to dlaczego dają prymat i pierwszeństwo jemu a nie matce. A jesli kobieta nie wyraziła zgody na seks i zaszła w ciążę, której nie akceptuje to dlaczego jej kosztem ma się rozwijać dziecko skoro mają takie same prawa do życia. Okazuje się jednak, że dla przeciwników aborcji płód nie ma takich samych praw jak kobieta tylko ma większe niż ona. Skoro ona nie może zrobić ze swoim ciałem i rozwijającym się zarodkiem wg swojego uznania to niestety nie tylko nie ma równych praw, ale wręcz jest pozbawiona swoich praw na korzyść zarodka czy płodu. Po to m.in rozwija się nauka, żebyśmy mogli się na niej opierać, a nie na wymysłach całkiem świeżej daty. To już w KK nie obowiązuje zasada, że duch wnika w płód 40 lub 80 dniu w zależności od płci. Jeśli dusza wnika w płód już w momencie zapłodnienia to co dzieje się z duszą w przypadku bliźniaków jednojajowych? Mają po pół duszy? Problem jest taki, że słyszycie krzyk zarodków, ale z myśleniem to u przeciwników aborcji kiepsko. Ja jestem zdania, że decydujące powinno być prawo kobiety do samostanowienia o sobie, zwłaszcza, że na niej jako matce ciąży obowiązek opieki i wychowania dziecka. Aborcja powinna być dozwolona do 12 tyg + po badaniach prenatalnych. Kto nie chce niech nie robi aborcji, nikt do niczego nie zmusza. Chcesz rodzić dziecko z gwałtu, z downem, bez mózgu, rąk czy nóg - proszę bardzo. Ja nigdy bym do tego nie dopuściła. Wystarczająco jest rzeczy na które nie mamy wpływu, ale świadomie urodzić chore dziecko dla mnie jest nie do przyjęcia. Zmusić kogoś do tego, to niepojęte barbarzyństwo i zdziczenie.
  • 2016-08-29 11:31 | koyt

    Re:Państwowy pogrzeb Inki i Zagończyka. Mocne przemówienia Dudy i Macierewicza

    Inka i Zagończyk mają rodziny - oni naprawdę chcieli, żeby ten pogrzeb tak wyglądał? Mam członków rodziny, którzy zostali zamordowani w czasie wojny, nie ma grobów. Jak ich odnajdą to też będzie państwowy pogrzeb z prezydentem? Aha, nikt ich nie szuka. Dlaczego? Zostali zarżnięci przez UPA - nie ma państwowych ekshumacji? Gdzie jest IPN? Co robi w tej sprawie? Mamy min. 100 tyś zabitych w tzw rzezi wołyńskiej, dlaczego ich nie szukają? Czym takim wyróżniali się Inka, Zagończyk że zostali nowymi bohaterami? Nie zauważyli, że wojna się skończyła i pies z kulawą nogą nie kiwnie, żeby nas wyzwolić od Ruskich? Mordowali po wojnie cywili - dzieci i kobiety? Tak czy nie? Zostali osądzeni i skazani na karę śmierci. Wyrok wykonano. To jest morderstwo? Można się z takim wyrokiem nie zgadzać, można go potępiać, tak samo jak proces i skandaliczny pochówek. Ale to nie były niewiniątka. Robienie z nich teraz bohaterów bez skazy jest bez sensu. Nie lepiej wykorzystać to do omówienia i propagowania wiedzy o sytuacji w Polsce w tamtym okresie. Bez przekłamań, z przyznaniem się, że wyklęci nie bez przyczyny mają takie określenie? To tragizm sytuacji, byli w trudnym położeniu, bez dobrego wyjścia, wybrali walkę bezsensowną i całkowicie nieskuteczną. Ale u nas jest teraz moda na pochwałę bezsensownych poczynań. Jestem patriotką, ale mierzi mnie kibolski patriotyzm, zmieszany z nacjonalizmem i faszyzmem jaki się teraz propaguje. Życie nie jest czarno-białe. A pisowcom się wydaje, że fałszowaniem historii zbudują Wielką Polskę. Nawet jak się chce być potęgą trójmorza, to trzeba innym coś więcej zaoferować niż tylko hasło Wielka Polska. Żeby być wielkim inni muszą to sami uznać, nie wystarczy się tym chwalić. Godny pochówek dla wyklętych - tak, nauka o ich wszystkich działaniach (również zwykłych mordach na cywilach) - tak, polityczna hucpa na trumnach - nie.
  • 2016-09-14 07:28 | koyt

    Re:Prokuratura potwierdza: będą ekshumacje ciał Marii i Lecha Kaczyńskich

    W momencie obrotu samolotu po urwaniu skrzydła ludzie zginęli. Jak działa na ciało człowieka przeciążenie, które wtedy miało miejsce? Może zamiast lekcji religii, więcej lekcji fizyki w szkole. Co zmieni, że kawałek ręki czy nogi jest nie w tej trumnie co trzeba? Jaki to ma wpływ na przebieg katastrofy? Jako rodzina nigdy bym się na to nie zgodziła, bo nie ma to znaczenia dla katastrofy, nawet dla zamachu. Nagle znajdą trotyl? Chyba jak go podrzucą? Makabry ciąg dalszy. Najgorsze jest to, że w świetle prawa nikt z Pisu nie odpowie za obecna politykę rządu i szkody, które robią.
  • 2016-09-17 14:20 | koyt

    Re:Mariusz Kamiński wychodzi z cienia. Będzie ścigał się z Ziobrą na tzw. realizacje?

    A co jest złego w czekoladowym orle? Problem polega na tym, że najpierw Pis zrobił skok na kasę, poustawiał znajomych i pociotków w firmach państwowych lub z udziałem skarbu państwa, a teraz ogłasza rewolucje moralną i będzie wypieprzać swoich ludzi, żeby wstawić tam innych swoich. Czyli sami stwarzają problem, potem ogłaszają jak będą walczyć z problemem i będą go "uleczać" taką samą metodą, która stworzyła problem. Geniusze.
  • 2016-09-23 15:33 | koyt

    Re:Posłowie skierowali do komisji tylko projekt zakazujący aborcji. Czeka nas dalsze zaostrzanie prawa

    Jaką godność ma kobieta wyjąc! z bólu w czasie porodu. Gdzie jej prawo do znieczulenia? Ach anestezjolog już w domu, trzeba było rodzić przed -tą. Zarodek-płód jak pasożyt może nażreć się za friko, korzystać z łóżka wodnego, narażać na szwank zdrowie i wygląd żywiciela, a kobieta nie ma żadnych praw? Co chwilę w telewizji leci reklama np braveranu pała na maksa i jednocześnie nie ma tanich i dostępnych środków antykoncepcyjnych, edukacji dla gówniarstwa o bezpiecznym seksie, aborcji się zakazuje. Ale przecież za granicą aborcja jest dostępna. Czyli full hipokryzja nawiedzonych kretynów. A nas do więzienia, a Słowacja, Czechy i Niemcy skrobią Polki na potęgę. Każdemu kto zagłosuje za zaostrzeniem należy życzyć, żeby kiedyś nabrali rozsądku i nie zabawiali wszystkich na siłę. Szkoda, że go fanatyków żadne argumenty nie dochodzą.
  • 2016-09-29 00:12 | koyt

    Re:Dziecko trojga rodziców: triumf nauki czy groźny eksperyment genetyczny?

    Dzieciom urodzonym z próbówki mówi się u nas, że mają bruzdy dotykowe oraz że są straszliwie uszkodzone. U nas jest katolicki ciemnogród, tu likwidują in vitro. Modlić się o dzidziusia, a nie jakaś tam nauka. Na kolana....
  • 2016-10-10 09:01 | koyt

    Urodziła dziecko z wadą rozwojową, bo lekarz podjął decyzję za nią. Takich przypadków jest więcej

    Dopóki takich lekarzy nie będzie się podawać do sądu, nie będzie pewności czy czegoś przed nami nie ukrywają. Ci obrońcy życia nie rozumieją, że ich świętym obowiązkiem jest poinformować o wszelkich dostępnych danych dt badania. Nie poinformowanie kobiety o widocznych wadach zarodka czy płodu, bo może przerwie ciążę, to tak jakby zobaczyć w badaniu osoby dorosłej raka i niepowiedzenie o tym, bo może popełnić samobójstwo. Po pierwsze to lekarz nie ma żadnego prawa, żeby kogoś o to podejrzewać, po drugie każdy ma prawo do korzystania z obowiązujących przepisów lub ich braku. Jeśli są przepisy dt prawa do aborcji ze względu na nieodwracalne wady płodu, to kobieta ma prawo z nich skorzystać, podobnie jak to, że każdy z dowolnych powodów może popełnić samobójstwo, bo nie jest to zakazane. Mnie jako pacjentkę nie interesuje w co wierzy lekarz, tylko jego obiektywna wiedza medyczna. Niestety wielu lekarzy przedkłada własne przekonania "moralne" nad wiedzę, badania i dowody. Znam lekarza, który na wieść o badaniu usg dt bioder dziecka stwierdził, że usg jest szkodliwe. Idąc do lekarza w ciąży oczekuje się tylko dobrych wieści. To oczywiste - każdy chce mieć zdrowe dziecko. Jednak gdy są jakieś wady czy podejrzenia pacjentka musi o tym wiedzieć choćby po to by mentalnie się przygotować, by był mniejszy szok. Szczególnie gdy wada jest widoczna gołym okiem. Nie wyobrażam sobie jak lekarz może nie powiedzieć, że dziecko nie ma kończyn - zdarzały się takie przypadki. Przecież szok po urodzeniu takiego dziecka jest niewyobrażalny. To nie błąd w sztuce, tylko arbitralna decyzja lekarza, że własne przekonania przedkłada ponad prawo pacjenta do informacje o stanie zdrowia i wynikach badań. Moim zdaniem taki lekarz powinien mieć cofnięte prawo wykonywania zawodu.
  • 2016-10-10 09:01 | koyt

    dt

    Dopóki takich lekarzy nie będzie się podawać do sądu, nie będzie pewności czy czegoś przed nami nie ukrywają. Ci obrońcy życia nie rozumieją, że ich świętym obowiązkiem jest poinformować o wszelkich dostępnych danych dt badania. Nie poinformowanie kobiety o widocznych wadach zarodka czy płodu, bo może przerwie ciążę, to tak jakby zobaczyć w badaniu osoby dorosłej raka i niepowiedzenie o tym, bo może popełnić samobójstwo. Po pierwsze to lekarz nie ma żadnego prawa, żeby kogoś o to podejrzewać, po drugie każdy ma prawo do korzystania z obowiązujących przepisów lub ich braku. Jeśli są przepisy dt prawa do aborcji ze względu na nieodwracalne wady płodu, to kobieta ma prawo z nich skorzystać, podobnie jak to, że każdy z dowolnych powodów może popełnić samobójstwo, bo nie jest to zakazane. Mnie jako pacjentkę nie interesuje w co wierzy lekarz, tylko jego obiektywna wiedza medyczna. Niestety wielu lekarzy przedkłada własne przekonania "moralne" nad wiedzę, badania i dowody. Znam lekarza, który na wieść o badaniu usg dt bioder dziecka stwierdził, że usg jest szkodliwe. Idąc do lekarza w ciąży oczekuje się tylko dobrych wieści. To oczywiste - każdy chce mieć zdrowe dziecko. Jednak gdy są jakieś wady czy podejrzenia pacjentka musi o tym wiedzieć choćby po to by mentalnie się przygotować, by był mniejszy szok. Szczególnie gdy wada jest widoczna gołym okiem. Nie wyobrażam sobie jak lekarz może nie powiedzieć, że dziecko nie ma kończyn - zdarzały się takie przypadki. Przecież szok po urodzeniu takiego dziecka jest niewyobrażalny. To nie błąd w sztuce, tylko arbitralna decyzja lekarza, że własne przekonania przedkłada ponad prawo pacjenta do informacje o stanie zdrowia i wynikach badań. Moim zdaniem taki lekarz powinien mieć cofnięte prawo wykonywania zawodu.
  • 2016-10-17 13:31 | koyt

    Re:CETA i TTIP mają w Polsce więcej przeciwników, niż się PiS zdawało. Na lewicy i prawicy

    Obydwie umowy zezwalają na sąd arbitrażowy, który jest sądem prywatnym, a nie niezależnym. Poza tym zapisy, że korporacja może pozwać kraj za straty, które poniosła na wskutek krajowych regulacji jest bez sensu. To tak jakby obywatel pozwał swój rząd za wzrost podatków i cen towarów, bo rząd podniósł akcyzę na paliwa i alkohol.
  • 2016-10-22 18:29 | koyt

    Re:Zespół Downa już dziś nie może być powodem do aborcji? Minister ma własną (nad)interpretację

    Przepis dt wad płodu musi być ogólnie sformułowany, bo nie da się wyliczyć wszystkich możliwych wad spełniających kryteria ustawowe i uprawniające do aborcji. Aborcja to możliwość, nikt do nie nie zmusza. Chcesz mieć słodkiego dzieciaczka bez mózgu lub downa - rodzisz i nikt nie ma prawa Ci się wtrącać. Ale to działa w dwie strony. Skoro jest prawo zezwalające na aborcję ze względu na nieodwracalne wady, to każdy ma prawo z tej możliwości skorzystać, bez względu czy to się komuś podoba czy nie, a wada wg niego jest mała czy duża. Jest prawo - to można skorzystać i nikt nie ma prawa zabronić. Niestety to nie działa w Polsce. Osobiście uważam, że nikt nie ma prawa świadomie i z premedytacją rodzić dziecka chorego. Jest to nieludzkie w stosunku do tego dziecka, tak samo jak zmuszanie kobiety do urodzenia. Reszta jest kwestią podejścia, moralności, religii, uwarunkować społecznych i kulturowych. U nas nadaje się sens rodzeniu chorych, nawet nieuleczalnie, dzieci. W normalnych krajach takich jak Czechy czy Niemcy nikt nie stawia na piedestale chorego dziecka i tam rodzi się mało dzieci chorych, bo robi się badania prenatalne i przeprowadza aborcje. A już zmuszanie do rodzenia naprawdę ciężko uszkodzonych dzieci jest całkowicie niezrozumiałe za granicą i traktowane jako barbarzyństwo. Przecież jest tyle sytuacji nieprzewidzianych, patologii w późnej ciąży na które nikt nie ma wpływu, i aborcji wtedy się już nie przeprowadza, bo ciąża zbyt zaawansowana. Dzieci chore czy uszkodzone zawsze się będą rodzić. Po co zwiększać ich liczbę skoro można ją ograniczyć? Na zachodzie ceni się jakość życia, a u nas dalej dominuje (powiązane z religią) cierpiętnictwo, umartwianie, niesienie krzyża. Po co, gdy są metody jak tego uniknąć?
  • 2016-11-04 00:51 | koyt

    Re:Mutyzm: kiedy dziecko milczy

    PrezesPan mówił, że będziemy dążyć do tego by rodziły się dzieci nawet bardzo zdeformowane, które mają umrzeć, więc jakis tam mutyzm przy tym to pikuś. W razie czego rodzice dostana po 4 tysiące i szafa gra. Tako rzecze PrezesPan.
  • 2016-11-04 10:05 | koyt

    Re:Antykoncepcja prowadzi do rozwiązłości? Tak uważa ekspertka MEN ds. wychowania w rodzinie

    Profesor to powinien byc człowiek światły i wykształcony naukowiec opierający swoje twierdzenia o prawidłowo przeprowadzone badania naukowe. A wnioski z tych badań powinny byc przeprowadzone bez wpływu religii czy z góry założonej tezy. Niestety ta pani potwierdza kolejny raz, że w Polsce profesorem może zostać osoba nie spełniająca tych kryteriów. Antykoncepcja daje kobiecie w dużej mierze wolność od rodzenia co rok, dwa. Zajmuję się genealogią hobbystycznie i widzę jak kobiety rodziły, ile żyły, jak często umierały one i dzieci. A przecież metryki nie uwzględniają licznych wczesnych poronień. Czy pani profesor wie, że w XIX w. po śmierci żony, gdy były małe dzieci, facet żenił się szybko z następną, często dużo młodszą, a po jej śmierci z kolejną? Często to były bardzo szybkie śluby. Rekord to ślub po 2 tyg od śmierci żony, bo został noworodek. Na koniec roku miał następne dziecko. Bieda i nędza, śmiertelność dzieci ogromna. Do tego prowadzi nieświadomość jak zapobiegać ciąży. Do tego chcecie doprowadzić? Kobiety nie są głupie, już nigdy nie będą chciały rodzić co rok. Oczywiście jakieś natchnione zawsze sie znajdą, plus te które nie miały dostępu do wiedzy, młode dziewczyny, nie mające wsparcia w rodzinie. Jestem absolutnie przerażona, że kobiety potrafią wmawiać innym, że antykoncepcja to zło. Zło to zmuszanie kobiet do rodzenia, niszczenia ich zdrowia przez liczne ciąże i porody. Jak ma się zabezpieczać kobieta o nieregularnym cyklu, która choruje, przyjmuje leki lub wyjeżdża a cykl sie rozłazi i trudno ustalić kiedy sa dni płodne? Co z kobietami które są bardzo płodne i zachodzą od razu w ciążę? Co ma zrobić kobieta z agresywnym pijakiem który nie przejmuje sie jakimiś tam kalendarzykiem? To co czyni idiotycznym wysiłki tzw pani profesor to całkowita ignorancja i lekceważenie nauki i rzeczywistości w której żyją ludzie. Mamy dostęp do wiedzy, do internetu. Więc komu wciskać chcecie te bzdury o kalendarzykach? Dzieciom w szkole? Nastolatki nie chcą mieć dzieci, kalendarzyk na ich nieuregulowanym cyklu się absolutnie nie sprawdza. A seks uprawiają, więc co? mają rodzić, nie skończyć szkoły? Czy lepiej, żeby stosowały jakieś zabezpieczenia? Ja w liceum przeszłam na wdżr całą propagandę katolicką w zakresie ciąży, dziecka itp. O zabezpieczeniach ani słowa. Kalendarzyk, a jak ciąża to radość, a aborcja to zło, bo co by było gdyby matka pozbyła się tak Bacha czy Beethovena. Zero o problemach, o chorobach, o umęczeniu opieką nad dzieckiem. Same radości i przyjemności. Żadnej złości i niechęci do wrzeszczącego bachora. Nic z takich trudnych spraw nie było omawiane. Nic o emocjach negatywnych w stosunku do dziecka, które sie przecież kocha. Nic o problemach z wiecznie chorym dzieckiem na angine, zapalenie oskrzeli, znowu na anginę itp itd. Nic o poczuciu zamknięcia w domu, niemożności decydowania o sobie. A potem zdziwienie, że kobiety mordują dzieci. Antykoncepcja to zło tylko w chorych umysłach nawiedzonych katoli. Nie chcesz nie stosuj, ale nie wmawiaj innym głupot nie mających pokrycia w faktach.
  • 2016-11-09 08:42 | koyt

    Re:Pisowscy sędziowie wszczynają bunt w Trybunale Konstytucyjnym

    W ramach prawa można postępować łagodnie lub twardo wykorzystując np kruczki prawne. Niestety prezes TK od początku zachowuje się łagodnie zakładając, że władza się cofnie i chcąc być eleganckim, licząc że pis zrozumie argumenty prawne lub nacisk z UE. Nie zmienił też zdania gdy okazało się, że współpraca z pis jest zupełnie niemożliwe. Wg mnie od początku trzeba było z pisem twardo iść na zwarcie wiedząc czy tez nie mając złudzeń, że pis jest w drodze do dyktatury. A w grudniu 2015 już wszyscy o tym wiedzieli. Trzeba było usunąć 3 nadprogramowych pisich sędziów ( a nie tylko nie dopuszczać do orzekania), a wybranych prawidłowo a bojkotowanych przez prezesa-prezydenta wprowadzić przez poinformowanie prezydenta o ślubowaniu. Jest to możliwe, jako kruczek prawny i to mało elegancki, ale wobec prezydenta który łamie konstytucję, można by było to zastosować. Jeśli ktoś wie jak tworzy sie dyktatury powinien zdawać sobie sprawę, że żadne miękkie postępowanie nie ma sensu. Z dyktatorem trzeba twardo, bo każde ustępstwo uznaje za słabość, a słabych się nie szanuje i wykorzystuje do własnych celów. Nikt nie stwarza problemów, żeby pis wybrał "swoich" sędziów. Ale mają to być sędziowie, a nie delegaci partii spełniający wolę prezesa w ramach wydawanych "wyroków". Przypominam, że sędzią TK ma być prawnik wyróżniający się wiedzą prawniczą, a nie znajomością czy popieraniem prezesa. Jaką wiedzą wyróżnia się pani Przyłębska czy Pszczółkowski? Samo to, że mąż Przyłębskiej został ambasadorem pis jest wskazaniem, że nie powinna byc w TK bo może być stronnicza. Pszczółkowski, adwokat rodzin smoleńskich, to samo. Realizują linię prezesa pis i tyle.
  • 2016-11-16 11:40 | koyt

    Re:Prof. Grzegorz Motyka: Czy „Wołyń” podzieli Polaków i Ukraińców

    W Galicji było znacznie gorzej niż na Wołyniu. Dlatego, że na Wołyniu podział ludności był dość prosty Polacy-Ukraińcy. Polaków było tam zawsze bardzo mało. Zmieniło się to dopiero za II RP gdy prowadzono tam akcję osiedleńczą byłych wojskowych, Ale i tak była ich tam garstka w morzu Ukraińców. Galicja Wschodnia od wieków była o wiele bardziej zaludniona i było tam znacznie więcej Polaków. Polacy to w dużej ilości schłopiała, biedna szlachta, która nie chodziła do szkół, z czasem często przejmowała język miejscowy za swój, natomiast zachowywała świadomość narodowości polskiej. Bardzo duża część szlachty w XVIII wieku przeszła do kościoła greko-katolickiego na wskutek konfliktów z polskimi księżmi. Było więc dużo rodzin mieszanych polskich, ale mieszanych obrządków. Zgodnie z zasadą dzieci wg płci dziedziczyły obrządek po rodzicu. Jednocześnie masa polskiej, zubożałej szlachty wybierała miejscową cerkiew (do kościoła było daleko) na miejsce sakramentów. Istniało porozumienie między kościołami by przekazywać sobie "swoich" parafian tzn jeśli nie było księdza, wpis z księgi greko-katolickiej powinien zostać przekazany do parafii katolickiej. Jednak z reguły tego nie robiono. Tak więc puchły księgi gr-kat, a parafian ubywało w katolickich. Przy czym wszystko odbywało się na papierze i bez świadomości zainteresowanej ludności. Dzisiaj trudno ustalić jaki procent polskiej ludności świadomie przeszedł na inny obrządek, a na ile była to polityka kościoła greko-katolickiego, wykorzystana później do ukrainizacji ludności i pompowania statystyk narodowościowych. Ponieważ w końcu doszło do identyfikowania narodowości wg wyznawanego obrządku. W ramach narastania nacjonalizmu (zresztą po obu stronach) "giną" gdzieś Polacy obrządku greckiego. Czytałam wypowiedzi "historyków", że w ogóle nie było takiej kategorii Polaków. Kościół grecki oraz organizacje narodowe ukraińskie dążyły do określenia się po której jesteś stronie sporu. Jeśli Polak to katolik, jeśli Ukrainiec - to grekokatolik lub prawosławny. To pomagało w identyfikowaniu wroga w propagandzie. Ogólnie jednak w wymiarze lokalnym każdy wiedział kto jest kim. Nieważny był zapis w księgach greko-katolickich od ponad 150 lat, ani nawet nieznajomość polskiego i mówienie nawet nie gwarą polską tylko w miejscowym ukraińskim. Część mojej rodziny z tamtych terenów nie mówiła już po polsku. Język znała z kościoła i szkół w II RP (kl 1-3). W domu mówiło się po ukraińsku. Polakami zwało się przyjezdnych z Polski (np. nauczycieli). Święta były podwójne bo rodziny mieszanych obrządków. Nawet księża na kolędę chodzili po dwóch (z obu kościołów jednocześnie). Jednocześnie każdy wiedział kto kim jest. W szkole, w klasie uczyli się wszyscy, na religie każdy chodził na swoją: Żydzi, Polacy, Ukraińcy. Niby było ok., ale słyszałam opowieści jak to polscy ułani jeździli na "pacyfikacje" wisi ukraińskich. Były wsie polskie, ukraińskie i mieszane z przewagą jednych lub drugich. Taka "pacyfikacja" polegała np. na tym, że przyjechali polscy ułani kazali zebrali mężczyzn Ukraińców kazali ściągnąć portki i było bicie i obowiązkowe zaopatrzenie wojska w żywość. Takie opowieści przyniósł dziadek z wojska. Tak więc propaganda Upa miała na czym rosnąć. W czasie wojny mordy na Polakach w Galicji były głównie w 1944. W księgach, jeśli się zachowały, zapis to necatus est lub necatus sicario - bez szczegółów. Wiele ataków na pobliskie wioski odbywały się jednocześnie albo w krótkim okresie czasu. To utrudniało pomoc i rodziło ciągłe poczucie zagrożenia.
  • 2016-12-07 10:33 | koyt

    Re:Angela Merkel chce zakazać burek w Niemczech. To presja wyborcza

    Swoboda w noszeniu ubrań jest ograniczona. Każdy rozumie, że do kościoła, teatru czy opery nie należy przychodzić w bikini czy kąpielówkach. Przyjście do banku w kominiarce bez zamiaru rabunku też nie spodka się ze zrozumieniem. Paradowanie w szmacie zakrywającej całe ciało łącznie z oczami ewentualnie z kratką na oczy jest po prostu wyrazem dominacji mężczyzn i arabskich zwyczajów nad kobietą. Czy jeśli jakaś religia nakazywała by, żeby np kobietom zakładać kaganiec i smycz to zakaz stosowania ograniczał by wolność ludzi do praktykowania zasad religijnych? Chcesz nosić szmatę na głowie, bo tak każe ci religia i obyczaje ok, ale nie może to dotyczyć twarzy. To wyraz absolutnej dominacji nad kobietami mężczyzn i zwyczajów przez nich i dla nich wymyślonych. Zakłada z góry podległość kobiet, ich niższy status. Pomijając kwestie religijne nie mogę zrozumieć dlaczego mundury galowe kobiet mają tylko spódnice. Większość kobiet chodzi w przeważnie w spodniach. Dlaczego strój galowy, nawet w szkole, dla dziewczynki to spódnica?
  • 2016-12-20 01:57 | koyt

    Re:Kto zablokował sygnał TVP? Jest kilka teorii

    Z wiarygodnego źródła wiem, że w czasie gdy w wielu miejscach w Polsce nie było sygnału tvppis, w okolicach Pszczyny nie było sygnał tvn, tvn24 i polsatu, natomiast był sygnał tvppis. Przypadek? :)
  • 2017-02-14 09:35 | koyt

    Re:Polska szachistka założyła hidżab. No i się zaczęło...

    Nikt by się nie ekscytował hidżabem Polki w Iranie gdyby muzułmanie raczyli się dostosowywać do europejskich zwyczajów gdy są u nas, a nie tylko wymagali, żebyśmy to my się dostosowywali u nich. Szanuje zwyczaje kraju do którego się udaję i zakładam co trzeba, nie obżeram się w dzień w czasie ramadanu. Za to jestem zwolennikiem, że gdy muzułmanie przyjeżdżają do nas, gdzie ubiór kobiet jest inny, żeby one ubierały się jak my. Różnica jest taka, że w Europie muzułmanki mogą, ale nie muszą dostosować się do naszych standardów (z małymi wyjątkami), my u nich musimy. I tą dysproporcję rozsądni ludzie widzą i ich to wkurza. Jako kobieta, szef rządu czy minister nigdy nie założyłabym szmaty na głowę reprezentując nasz kraj w czasie wizyty w kraju muzułmańskim czy w Watykanie. Chyba, że rewizytując minister-kobieta nie miałaby muzułmańskiego stroju, a mężczyzna miałby garnitur bez szmaty na głowie. Jak szanujemy zwyczaje, to szanujemy zwyczaje wszystkich. Niestety jednostronne postawy muzułmanów (wy dostosujecie się do nas, my do was nie) plus niekontrolowana imigracja, wręcz najazd młodych, silnych mężczyzn z krajów muzułmańskich, nakręca nie tylko nacjonalistów i faszystów, ale sprawia, że nawet dość tolerancyjne osoby, są nie tylko przeciwko imigrantom, ale w ogóle przeciwko muzułmanom. W związku z tym coraz bardziej popularne są wszelkiej maści grupy narodowo-katolickie. Ludzie czują się zagrożeni, nie tylko przez muzułmanów, ale także przez rządzących, którzy ignorują takie postawy. Jak zwykle, w sytuacji zagrożenia (realnego lub nie) ludzie akceptują wszelki własny zamordyzm, który ochroni ich przed "obcymi" tj. Żydami, Niemcami, Ruskimi, muzułmanami czy gorszym sortem oderwanym od koryta. Mechanizm stary jak świat. Dopóki Europa nie upora się z imigrantami i zamachami ruchy nacjonalistyczne będą rosły w siłę i żadne biedne, chore dzieci z Syrii nic tu nie zmienią, bo ludzie nie przyjmują tego do wiadomości. Widzą tylko stada młodzianów na granicy i zamachy terrorystyczne. Może czas zacząć wymagać od muzułmanów dostosowywania się do naszych zwyczajów (ubiór, prawa kobiet) zamiast zgadzać się na budowanie meczetów przez Arabię Saudyjską, która propaguje swoją dość skrajną wersję islamu i braku praw dla kobiet.
  • 2017-02-20 17:27 | koyt

    Re:Leki: wkrótce do kupienia tylko w aptece

    Mniejsze opakowanie np paracetamolu - zamiast 500 mg będzie 300 mg gdy badania dt skuteczności dt 500mg.Można taką dawkę dopuścić do sprzedaży bez badań?
  • 2017-03-02 10:17 | koyt

    Re:Gwałt pigułkowy

    Nie potrafię zrozumieć jak można nie usunąć ciązy z gwałtu. Przecież do jednej traumy - gwałtu- dodaje się drugą traumę - dziecko z gwałtu. Przy czym jeśli się je wychowuje jest to utrzymywanie traumy przez dziesięciolecia. Jak zapomnieć, wybaczyć sobie, sprawcy, światu, Bogu skoro obok zawsze masz żywy dowód swojego największego nieszczęścia? Ta Pani mogłaby w miarę normalnie żyć nie mając codziennie obok siebie dziecka gwałciciela.
  • 2017-03-02 14:51 | koyt

    Re:Wyprawa ministra Waszczykowskiego do Kijowa przykrym niewypałem. Pada kolejny mit PiS

    Ukraińcy musieliby być skończonymi idiotami gdyby zgodzili się na propozycje Waszczykowskiego. Polska nic nie znaczy obecnie w UE, ale nawet nie jest w stanie omówić najpierw swoich propozycji w kuluarach zanim zacznie je głosic publicznie i poniesie klęskę. Dypolomatołki wstające z kolan w rzeczywistości leżą plackiem przed Putinem.
  • 2017-03-02 14:55 | koyt

    Re:PiS mści się na prezes Sądu Najwyższego. Co tak rozsierdziło partię rządzącą?

    Gdzie są propozycje opozycji jak ukarać ten zamach na demokratyczne państwo prawa? Gdzie propozycje jak uniknąć zamachu w przyszłości, po odebraniu władzy pisowi?
  • 2017-03-02 15:30 | koyt

    Re:Gen. Różański otwarcie krytykuje MON. Wojsko nie zamierza milczeć, i słusznie

    Szczerze mówiąc to się dziwię. Te złowrogie służby, agenci, szpiedzy, teraz wojskowi. Macierewicz z nimi wszystkimi zadarł i nic... Minister Wojny cały i zdrowy, nikt mu nawet nie podrzucił wstydliwych zdjęć, ani filmów? Sam się kompromituje kakałkiem i widelcami i dalej nic. A ponoć grasował zbiorowy samobójca, zamachnięto się na prezydenta, były 3 wybuchy, hel i trotyl. Macierewicz dalej działa. Przypadek? To tylko świadczy o tym jak potężnych ma protektorów. I nie myślę o prezesinie co nie może wymusić wyrzucenia misia - kakałka, janigierątka, widelca i innych młodzieńców zaniżających średnią wieku w ministerstwie. Dla kogo więc pracuje Minister Wojny pozbawiający się doświadczonych dowódców i zlecający powstanie bojówek zamiast wojsk powietrzno-desantowych, rozbijający jedną z najlepszych w Europie jednostek wojsk pancernych (podział i rozmieszczenie w różnych częściach kraju). Był juz taki co zrobił czystkę w wojsku, a potem przez kilka dni się nie odzywał, bo mu przyjaciel wbił nóż w plecy i dopiero generał mróz zastopował agresora. Niestety ani nie mamy takich terenów do cofnięcia się, ani zimy porządnej. A obrona tzw terytorialna to nadaje się co najwyżej na mięso armatnie lub bojówki władzy przeciw wkurzonemu suwerenowi.
  • 2017-03-02 15:58 | koyt

    Re:PiS mści się na prezes Sądu Najwyższego. Co tak rozsierdziło partię rządzącą?

    Partia rządząca powinna się przestać krępować i od razu wyrzucić z roboty niewłaściwych tzw sędziów. Czasy mamy pełne rewolucyjnego zapału ministra zorro, więc i metody powinny być rewolucyjne. Nowej władzy prawo nie obowiązuje to po co się cackać. Ogłosić, że kto wyda wyrok nie po pis-myśli to wypad do łopaty zamiast sędziowania. W każdym składzie sędziowskim powinien być aktyw dobrej zmiany, żeby wiedział sąd jaki wyrok ma zapaść. Proponuję jeszcze procesy pokazowe transmitowane na żywo, gdzie szubrawca z gorszego sortu będzie się przyznawał do zbrodni wszelkiego rodzaju, a nawet do myślo-zbrodni. Dobrze by wyglądało gdyby jakiś przestępca animalny błagał na oczach suwerena o litość, kajał się, płakał aż do zasmarkania. Wtedy wzięty litością zero-sędzia mógłby wydać surowy wyrok z możliwością reedukacji w znakomitym ośrodku resocjalizacyjnym prowadzonym przez neofitów dobrej zmiany, a jak wiadomo neofita gorszy od faszysty. Biorąc pod uwagę styl zmian i wzory z których czerpie nieoceniony prawnik Zorro można oglądać procesy z lat 50-tych, a z nowszych obejrzeć procesy w Rosji czy ostatnio w Turcji. Warto prowadzić kilka zmian również na wzór wprowadzanych ostatnio w wojsku "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Powołajmy aptekarzy na sędziów, specjalistów od sztućców, na asesorów lub odwrotnie. Szybkie przeszkolenie, żeby wiedzieli jakie są priorytety władzy w zakresie orzekania i do służby ojczyźnie. Czeka was trudna praca oczyszczania kraju ze złogów gorszego sportu, animalnych komunistów i złodziei. Dobra zmiano do dzieła. Zabawa dopiero się zaczyna. Przecież wraz z postępem rewolucji, walka klasowa (z gorszym sortem) zaostrza się.
  • 2017-03-03 10:21 | koyt

    Re:Chazan jako ekspert Ministerstwa Zdrowia. Czy doprowadzi do zakazu aborcji?

    Zastanawiam jak pis może popierać osobę która mordowała tyle dzieci nienarodzonych (wg ich nazewnictwa) co Chazan tylko dlatego, że teraz zmienił zdanie i już jest przeciwko mordowaniu. Tak samo śmieszyły mnie w latach 90-tych programy dt aborcji z tezą, że aborcja jest zła. Jako ważny w głos w dyskusji zapraszano wtedy kobietę która miała kilka -kilkanaście aborcji i mówiła jaka aborcja jest zła i jak ona cierpi. Czyli najpierw jak jesteś młody, hulaj dusza piekła nie ma, aborcje na potęgę, a jak człowiek starszy, to może się nawrócić i wszystko jest ok.
  • 2017-03-08 09:16 | koyt

    Re:Apel Związku Ukraińców w Polsce: Sfinansujmy społeczne obchody 70. rocznicy akcji „Wisła”

    Apele o kasę na organizację rocznicy tej akcji, to tak jakby "wypędzeni" Niemcy, którzy w dużej mierze sami uciekli przed Ruskimi, żądali pieniędzy od Polaków na obchodzenie swoich imprez Związku Wypędzonych. Może by tak Ukraińcy przestali uważać Banderę i upowców za bohaterów, a dopiero później wyciągali ręce po pieniądze od Polaków. Ukraińcy mieli sporo czasu by odciąć się od morderców, ale jakoś nie słychać ich potępienia. Zawsze to jest zestawiane z akcjami Polaków. Czy Polacy domagają się od Ukraińców pieniędzy na obchodzenie rocznic rzezi? Przyczyną akcji Wisła była przede wszystkim działalność upa. Przy czym w samej akcji [b]chodziło o przesiedlenie ludności[/b] by nie była zapleczem dla upowców. Przypomnijmy, że upowcy w bestialski sposób wyrżnęli (dosłownie) ok 60-100 tyś Polaków (dane są zaniżone). Czy jest różnica pomiędzy przesiedleniem, a wyrżnięciem? Oczywiście mówmy przy tej okazji o akcjach odwetowych Polaków i podkreślajmy co było pierwsze, co było odwetem i zemstą. Mówmy o złej polityce dt mniejszości narodowej w II RP. Mówmy o karygodnej polityce polonizacji, łącznie z paleniem cerkwi. I mówmy tez o tym, ze nawet taka polityka nie uprawniała do masowego wyżynania Polaków przez upa. Wystarczy pojechać na Ukrainę - pełno pomników Bandery i muzeów upa, nawet w małych miejscowosciach.
  • 2017-03-17 14:52 | koyt

    Re:Grzegorz Schetyna o Polsce po PiS

    A ja sie pytam jakim cudem PO chce wygrać wybory skoro pis ma w planie taką zmianę ordynacji, żeby stale wygrywać. Oni się z tym nie kryją. Czy PO nie zdaje sobie sprawy, że bez masowych, milionowych demonstracji, rozrób, ew. zamachu stanu pis władzy nie odda? No chyba, że gospodarka padnie - ale na Białorusi Łukaszenka się trzyma mimo zapaści gosp. Może Prezes przeniesie się do krainy wiecznych łowów i delfinki się pożrą i uda się przejąć władzę rozsądnym ludziom? Więc gdzie jest dokładny program rozliczenia pisiorów? Nowa władza powinna być bezwzględna dla pisich zamachowców na demokratyczne państwo. Gdzie ustawy depisiacyjne, gdzie ustawodawstwo dt procesów pisorów? Gdzie lista czynności, które należy wykonać od razu po przejęciu władzy przez obóz demokratyczny? Gdzie odpowiedź na skrajną klechizację państwa? itp itd lista tego czego Schetyna nie mówi jest porażająca. Wszystko później, nie teraz, mamy czas. Jako obywatel coraz bardziej wkurzony na pis rządam od partii na którą głosowałam odpowiedzi na te pytania. Zamiast podkreślać co chwilę konserwatyzm PO, Schetyna powinien zapewnić i zagwarantować ścisłe przestrzeganie rozdziału kościoła od państwa, zagwarantować odspawanie tej pijawki od państwowej kasy i wpływu na prawo i zdrowie obywateli. Niech religia będzie prywatną sprawą obywateli, realizowaną w prywatnym czasie. Nie trzeba walczyc z Kościołem, wystarczy przestrzegać konstytucji,ale nawet w TK za Rzeplińskiego sędziowie musieli manifestować swoją religię w wyrokach. Przegrała Doda, wygrała wolność sumienia lekarskiego, przegrało swego czasu prawo do aborcji. PO niestety nie ma żadnej wizji, żadnych planów reform. Szkoda.
  • 2017-03-21 07:52 | koyt

    Czy alimenty od dzieci należą się także złym rodzicom

    Czy tych przepisów nie można zaskarżyć do Strasburga? Przecież są tak ewidentne przypadki, że rodzic molestował, bił, znęcał się, a prawo nakazuje utrzymywać ofierze swojego kata. Zwykle nie tylko własnym kosztem, ale również kosztem dzieci zobowiązanego. Jest to nie tylko chore, ale złe i niemoralne. W zasadzie wystarczy zmachać kilkoro dzieciaków, całe życie się nimi nie zajmować i złotówki im nie dać, a potem wystąpić o alimenty albo utrzymywanie w dps. Nikogo z polityków i w rządzie to nie rusza, bo ktoś tych darmozjadów w dpsach musi utrzymać, więc dlaczego państwo czy gmina skoro może dziecko. Pozwane dziecko nie ma wpływu, że rodzic załatwi sobie mieszkanie w dps, bo swoje własne np. przepił, sprzedał, zadłużył, tylko ma bulić forsę na wyrodnego rodzica. W naszym prawie jest sporo takich komunistycznych reliktów (np zachowek, prawie niemożliwe wydziedziczenie dzieci/rodziców, trudności zrzeczenia się spadku w imieniu dzieci). Jedyne czego można życzyć takim dzieciom zmuszonym łożyć na niegodnych rodziców to śmierć tegoż rodzica.
  • 2017-03-21 07:52 | koyt

    ue

    Czy tych przepisów nie można zaskarżyć do Strasburga? Przecież są tak ewidentne przypadki, że rodzic molestował, bił, znęcał się, a prawo nakazuje utrzymywać ofierze swojego kata. Zwykle nie tylko własnym kosztem, ale również kosztem dzieci zobowiązanego. Jest to nie tylko chore, ale złe i niemoralne. W zasadzie wystarczy zmachać kilkoro dzieciaków, całe życie się nimi nie zajmować i złotówki im nie dać, a potem wystąpić o alimenty albo utrzymywanie w dps. Nikogo z polityków i w rządzie to nie rusza, bo ktoś tych darmozjadów w dpsach musi utrzymać, więc dlaczego państwo czy gmina skoro może dziecko. Pozwane dziecko nie ma wpływu, że rodzic załatwi sobie mieszkanie w dps, bo swoje własne np. przepił, sprzedał, zadłużył, tylko ma bulić forsę na wyrodnego rodzica. W naszym prawie jest sporo takich komunistycznych reliktów (np zachowek, prawie niemożliwe wydziedziczenie dzieci/rodziców, trudności zrzeczenia się spadku w imieniu dzieci). Jedyne czego można życzyć takim dzieciom zmuszonym łożyć na niegodnych rodziców to śmierć tegoż rodzica.
  • 2017-03-23 13:29 | koyt

    Re:PO bardziej sprzyja kobietom i osobom LGBT niż PiS? Nie do końca

    Problem z PO jest taki, że jest to partia prawicowa udająca, że jest partią centrową z dwoma równoważnymi skrzydłami:lewicowym i prawicowym. Przewaga zawsze była po stronie prawicowców, a lewicowcy tylko w okresie Kopacz mieli swoje 5 min. Polsce potrzeba nowoczesnego ugrupowania, które zrozumie, że religia może mieć swoje miejsce wyłącznie w ramach wyznaczonych w Konstytucji. Ludowa religijność, pogaństwo kultu krzyża prowadzi prosta drogą do karykatury religii chrześcijańskiej w wydaniu rydzykowo-smoleńskim. Każde ugrupowanie, które będzie rozliczać Kościół, odcinać od kasy państwowej, nie będzie się bało biskupów w stanowieniu nowoczesnego prawa zgodnego z nauką - zyska wielu zwolenników. Z kościołem nie trzeba walczyć, wystarczy wymagać i sie nie bać. To tak proste, no ale jek się miało w swoim gronie Gowina słyszącego głos zarodków z in vitro czy Królikowskiego od gendera w konwencji antyprzemocowej to sorry. PO zamiast szybko klepnąć in vitro, konwencje i związki partnerskie, to miesiącami przeciągało sprawę dając pole do nadużyć pisowi i kościołowi. Związki partnerskie wystarczyło rozreklamować jako potrzebne w związkach damsko-męskich, bo przecież to oni najliczniej by z tego rozwiązania korzystali.
  • 2017-03-23 22:26 | koyt

    Re:Pitera: Związki partnerskie w Polsce? Przecież osoby LGBT regulują swoje relacje umowami

    Pani Pitera mogła po prostu przyznać, że nie będzie głosować na gejowskie związki. Zamiast tego metnie sie tłumaczy i wystawia sobie i partti jak najgorsze świadectwo. Czy w Polsce naprawdę nie ma ludzi cywilizowanych, na poziomie, którym religia nie wyprała mózgu? Czy Polak - katolik to musi być moherowy fanatyk lub nawiedzony, służący krzyk zarodków członek rządu? Naprawę nie ma u nas katolików potrafiących oddzielić głupie nauczanie kościoła w sprawach o których Kościół nie ma pojęcia i którymi nie powinien się zajmować?
  • 2017-03-28 11:19 | koyt

    Re:Apel do ludzi dobrej woli

    Niestety jest to zła taktyka. Kaczyńskiego nie ruszy rewolucja białych kwiatów gdy jest tam niewiele osób. Osobiście uważam, że kaczyzm jak każdy -izm rozumie tylko brutalną siłę. Dopóki nie maszeruje przeciw prezesowi milion osób ma gdzieś protesty, a z białych kwiatów i niemego protestu to ma niezły ubaw. Tak wkurza sie jak mu przeszkadzają głosić brednie, ale tak samo wkurza brzęcząca mucha czy natrętny komar. Tam należy póJśc w dużej liczbie stanąć naprzeciwko drabinki i w trakcie jego przemówienia włączyć mikrofon z np wypowiedziami Lecha na temat TK CZY SPIEPRZAJ DZIADU.
  • 2017-03-28 11:29 | koyt

    Re:Andrzej Duda przegrałby wybory prezydenckie z Donaldem Tuskiem

    Tusek został Prezydentem UE po tym jak był przez wiele lat premierem i co jak co ale marionetką nigdy nie był. Duda nigdy nie zostałby prezydentem UE bo okazał się być bezwolną marionetką człowiekiem bez czci i honoru. Duda ma jednak szanse byc wybrany na 2 kadencję w Polsce, bo zapewne prezes i spółka wymyślą jakieś machloje z ordynacją i liczeniem głosów np każdy głos na dude liczymy x 2 lub więcej, podkarpacie ma 2 x więcej głosów niż dolnośląskie czy poznańskie itp itd. To + pisia telewizja i ciemny lud głosuje jak trzeba.
  • 2017-03-29 15:55 | koyt

    Re:Nawet fachowcy od śmigłowców odchodzą z MON. Czy przetarg na nowe maszyny w ogóle się odbędzie?

    Panie dziadkuwłodku jeśli porównujesz działania Macierewicza do działania Klicha czy Siemoniaka to albo się nie znasz albo jesteś ślepy. Można mieć wąty o stopień modernizacji, procedury czy reorganizację dowodzenia za PO, ale to co się dzieje teraz to po prostu zdrada i działanie na korzyść Rosji. Ci durnie wyszkolonym pancerniakom dają czołgi z muzeum, a nowe oddają ludziom, których trzeba szkolić 2 lata. Pozbywają się w takim tempie wyszkolonych i doświadczonych ludzi, ze nie sa w stanie stworzyć w Elblągu czy Ełku (nie pamiętam gdzie) jednostki dowodzenia NATO więc muszą wycofać ludzi z eurokorpusu. Na specnaz szkolą Obrone Terytorialną. Zamiast armii kupić śmigłowce, przerzucają kasę z wojska na organizację OT ITP, ITD.
  • 2017-03-30 09:54 | koyt

    Re:Jak tłumaczą się ludzie, którzy odrzucają wegetarianizm? Na 4 sposoby

    Byłam wegetarianką 7 lat w latach 90-tych. Była to prawdziwa katorga w moim środowisku. Generalnie byłam traktowana jak stuknięte dziwadło,lekarz stwierdził, że sobie zaszkodzę i wspomniał coś o modach i głupocie młodzieży (zaczęłam w wieku 17 lat). Przyczyna przejścia - ogólnie tzw zdrowe żywienie. Zrezygnowałam, bo znudziło mi się jedzenie w kółko tego samego, bycie problemem na każdej imprezie rodzinnej gdzie praktycznie nie miałam co jeść, bo pewnych rzeczy nie zjem za nic nawet jak to jest wegetariańskie np. śledzie, karp, galaretki warzywne itp.Dzisiaj jak ma do wyboru ser lub szynkę zawsze wybiorę szynkę. Po wegetarianizmie została mi świadomość tego co jem i jak jem, wegetariańskie zupy bez wywaru z kości czy mięsa (wyjątek rosół). Wegetarianizm w żaden sposób nie wpłynął na poprawę/pogorszenie mojego zdrowia. To po prostu kwestia wyboru, ale też praktycznego podejścia do życia. Wtedy nie było takiej oferty dla wegetarian jak teraz, było trudniej. Jedyny zamiennik mięsa dla mnie to była soja w postaci kotletów, gulaszu, pasztetu. Tofu czy mleko sojowe mi nie smakowało. Teraz jem po prostu to co lubię i mi smakuje, innych potraw nie tykam. Bez ideologii, nawracania świata, udowadniania na siłę wyższości wegetarianizmu czy mięsa nad tym drugim. Jedno jest pewne człowiek jest wszystkożerny i ma ogromne zdolności adaptacyjne dostosowania się do każdej diety. Jak ona wpływa na jego zdrowie, rozwój możliwości to już inna kwestia. Problemem obecnie jest raczej to że jemy za dużo, zwłaszcza słodyczy, a do produktów dodają coraz więcej chemii.
  • 2017-04-01 15:34 | koyt

    Re:W rozgrywce Macierewicz – Duda prowadzi szef MON

    Pan Rezydent mógłby byc poważnie traktowany, gdyby cokolwiek znaczył, ale nie znaczy nic dopóki podpisuje wszystko jak leci. A wystarczy nie podpisać jakiejś ustawy, nie mianować jakiegoś trzymającego parasol na nowego generała, nie powołać w nocy o północy jakiegoś sędziego. I nagle by się okazało, że to jest Prezydent. Ale do tego trzeba mieć poczucie godności, honor itp. Rezydent tego nie ma, wszyscy nim gardzą i go poniżają. I to sie niestety nie zmieni. Zastanawiam się jakich sztuczek dokona prezes, żeby Rezydenta wybrano drugi raz na urząd? Na szczęście PKW już przejęta.
  • 2017-04-04 15:48 | koyt

    Re:Historia ze Świebodzina zmusza, żeby zapytać: dlaczego lekarze nie słuchają kobiet?

    Po każdej takiej informacji o śmierci dziecka, bo lekarz nie chciał zrobić cesarki, liczba cesarek będzie rosła. Bo cesarka nie jest żadnym problemem o ile sie zapłaci swojemu lekarzowi. Można wybrać dowolnie pasujący termin gdy dziecko jest dojrzałe do urodzenia. To oczywiście problem dla tych co nie mają swojego lekarza i nie zapłacą. Tu nie ma wyjscia musisz rodzic naturalnie i afera jest dopiero wtedy jak umrze dziecko lub jest w stanie krytycznym. Nikt nie liczy uszkodzeń, porażeń mózgowych i wszelkich dysfunkcji wynikających z takiego porodu. Oprócz tego, że nikt rodzącej nie słucha jest jeszcze protekcjonalny ton Boga-lekarza, pana i władcy.
  • 2017-04-20 12:23 | koyt

    Nowe zarządzenie: żołnierze na służbie tylko na galowo. Wojsko nie ma na głowie ważniejszych spraw?

    Pan Szef Sztabu Generalnego WP powinien również zająć się równie ważną i niezbędną dla obronności kraju: powinie zdefiniować sposób prasowania spodni w kant oraz ulżyć biedactwom zmuszonym nosić spódnice w wojsku i wydać zgodę na spodnie dla kobiet. Całe życie chodzę w spodniach, w spódnicy to może jestem raz na kilka lat i nie mogę iść do wojska bo muszę chodzić w spódnicach. To samo we wszystkich służbach mundurowych. Strój oficjalny dla kobiet to spódnica. Nawet jakaś generałka musiała iść w spódnicy na oficjalnej uroczystości. A przyznacie, ze służby mundurowe i spódnica to jednak mało praktyczne. Nawet na oficjalnych uroczystościach. ""
  • 2017-04-20 12:23 | koyt

    Szef Sztabu Generalnego i dyscyplina ubioru

    Pan Szef Sztabu Generalnego WP powinien również zająć się równie ważną i niezbędną dla obronności kraju: powinie zdefiniować sposób prasowania spodni w kant oraz ulżyć biedactwom zmuszonym nosić spódnice w wojsku i wydać zgodę na spodnie dla kobiet. Całe życie chodzę w spodniach, w spódnicy to może jestem raz na kilka lat i nie mogę iść do wojska bo muszę chodzić w spódnicach. To samo we wszystkich służbach mundurowych. Strój oficjalny dla kobiet to spódnica. Nawet jakaś generałka musiała iść w spódnicy na oficjalnej uroczystości. A przyznacie, ze służby mundurowe i spódnica to jednak mało praktyczne. Nawet na oficjalnych uroczystościach. ""
  • 2017-05-02 13:56 | koyt

    Re:Na obchody rocznicy Akcji „Wisła” rządzący się nie pofatygowali. Zmarnowali szansę

    Zastanawia mnie bardzo jak większość, rozsądnych by się wydawało dziennikarzy, wyznaje zadziwiającą religię jednoczesnego posypywania głowy popiołem za straszne rzeczy które Polacy robili Ukraińcom, zapominania o straszliwych zbrodniach popełnionych przez Ukraińców na Polakach, oraz na całkowicie ślepym popieraniu Ukrainy w każdej sprawie niezależnie od tego jaki oni mają stosunek do nas, do bolesnej, wspólnej historii i faktycznego popierania przez nich upowskich zbrodniarzy. Nie wystarczy, że Polacy na ich wiecach krzyczą Sława Ukrainie (taki odpowiednik Heil Hitler, dla każdego kto jest z rodziny tych co doświadczyli rzezi), nie wystarczy, że ich popieramy na każdym kroku politycznie, kajamy się za akcje odwetowe, w których Polacy mordowali Ukraińców. To jeszcze z akcji Wisła robimy taki problem jakby to była nie wiadomo jaka zbrodnia. Przesiedlenia w okresie 2 wojny światowej to była powszechna sprawa. Zawsze takie akcje są uciążliwe, nie przebiegają miło, ludzie się buntują, wojsko strzela i bije, dzieci płaczą, krowy ryczą, ludzie mają traumę, która trwa wiele lat itp. Przy czym jednak sprawę akcji wisła traktuje sie jakby była wyjątkowa, jakby nieco wcześniej nie przesiedlono w podobnych warunkach wielokrotnie więcej Polaków z tzw Kresów. Czy ktoś się przejmuje tzw repatriacją? To fajnie wygląda w Samych swoich, ale czy są jakieś rocznice obchodzenia deportacji z Kresów? O zbrodni wołyńskiej rzeczywiście zaczęło się więcej mówić, ale to zawsze na zasadzie sami sobie zasłużyliście, bo rząd w II RP spalił cerkwie itp. Na tej zasadzie moge powiedzieć, że Ukraińcy z podkarpacia sami sobie zasłużyli na deportacje bo popierali upa. Co by nie mówic o przyczynach i przebiegu akcji wisła była ona skuteczna w podstawowej sprawie - zakończyła sprawę upa i wzajemnych mordów niezwykle szybko. I z tego powodu należny ją pochwalić. Oczywiście z punktu widzenia czysto ludzkiego była zła,ale losem jednostek nikt sie nie przejmował. Może napiszecie coś o traumie dzieci przesiedlonych z kresów, które widziały straszliwe zbrodnie upowskie na własnych rodzinach, a potem porównacie to z traumą ukraińskiego dziecka przesiedlonego w ramach akcji Wisła?
  • 2017-05-04 10:49 | koyt

    Re:Pomnikoza. Kolejne wcielenie polskich mitów i obsesji

    Te pomniki są tak brzydkie i paskudne, ze się w głowie nie mieści. Kaczyński zwykle do siebie niepodobny. A już żądanie przez krewnego stawiania pomników własnemu bratu, który juz jest na Wawelu to dno. Jakby prezes nie wiedział, że pomniki znienawidzonych osób łatwo usunąć.
  • 2017-05-04 11:08 | koyt

    Re:W Polsce pojawiają się ogniska żółtaczki. A wystarczy myć ręce!

    Ludzie po prostu nie myją rąk lub tylko wkładają pod wodę. Wystarczy wejść do pierwszego lepszego wc w miejscu publicznym i trochę poobserwować. Skoro ludzie nie myją rąk w miejscu publicznym gdzie wiadomo, że złapanie jakiegoś syfa jest znacznie łatwiejsze, to tym bardziej nie robią tego w domu. Zwłaszcza panowie i dzieci. Poza tym nagminnie widzę takie sytuacje: dzieci w buciorach w koszykach w hipermarkecie. Chleb i bułki obok jajek prosto z d. kury i surowego mięsa. Większość ludzi nie myje desek lub robi to rzadko. Szczególnie wkurza mnie jak widzę, że dosłownie gówniane jajko bez mycia jest gotowane, a potem tymi samymi łapami bez mycia, ktoś kroi chleb. Kto wyparza zlew i deski do krojenia? Jeśli osoba jest zarażona jakimś paskudztwem to zaraża innych, bo na 100% przynajmniej raz "zapomni" umyć rąk po wyjściu z wc lub w inny sposób skazi żywność czy wodę.
  • 2017-05-05 12:05 | koyt

    Re:Rzeczywistość jest zawsze śmieszniejsza niż wyobraźnia

    Polska jako Unia Polsko-Litewska miała całkiem fajne państwo o wielu możliwościach. Niestety poprzez kolejne przywileje szlachty nie tylko zatrzymała się w rozwoju, ale i zaczęła cofać. Wystarczyło wprowadzić kilka zmian, które pchnęły by nasz kraj w zupełnie innym kierunku. Po pierwsze i najważniejsze stała armia (tj podatki), ograniczenie roli magnaterii, przepisy pozwalające na rozwój mieszczaństwa (było dokładnie odwrotnie), rozwój szkolnictwa, uczynszowienie chłopów, a od pewnego momentu zniesienie pańszczyzny. Przede wszystkim jednak zaprzepaściliśmy kwestie religijne. To co sie stało w Polsce z religią w okresie kontrreformacji i jaki olbrzymi był wpływ religii na nasze zacofanie w każdej dziedzinie i ślepotę szlachty, doprowadziło do upadku państwa. Nie moge patrzeć na to jak znowu religia powoduje, że cofamy się w rozwoju, a to nieuchronnie doprowadzi nas do upadku. Z powodu "wiary" ludzie zaprzeczają podstawowym faktom naukowym, szerzą szarlatanerię zamiast sprawdzonych metod medycznych (np napotechnologia zamiast in vitro). Głoszą wyższość prawa boskiego nad stanowionym, wyższość praw embrionu, a nawet zygoty, nad życiem, zdrowiem czy wolą kobiety czy dziewczynki. To, że pochwalicie uchwałą jakieś objawienia sprzed 100 lat nie jest nawet śmieszne. Nowoczesna nauka potrafi nie tylko wyjaśnić czym są objawienia (oprócz zaburzeń psychicznych, cała masa zjawisk psychiczno-fizycznych np mózg dostosowuje obraz do tego co potrafi zinterpretować, lub dosłownie wymazuje część obrazu jako niepasujący (słynne doświadczenie z gorylem w czasie filmu)), "matki boskie" na szybie (zanieczyszczenia itp), ale dać ludziom dokładna analizę historyczno-grafologiczna powstania biblii i jej zawartości a księża dalej mówią o Morzu Czerwonym, dziewiczym poczęciu itp. Przeciętny polski katolik nie tylko nie zna podstaw swojej religii, to także jej nie rozumie, nie wie jaka jest przyczyna, że np woda ma takie znaczenie. Nie przeszkadzają mu sprzeczności w Nowym Testamencie. Nie wie, że istotną częścią jego religii jest połączenie wielu wątków, mitów czy zwyczajów z wielu innych religii np mitrianizmu, więc jak taki zlepek religijny ma byc lepszą i jedyną prawdziwą religią? Czy jeśli powiem wam, że mam starożytna księgę, w której ktoś napisał, że jest pewien tajemniczy, niewidzialny Bóg, który wszystko widział, wszystko wie i mówi mi jak mam żyć, kogo lubic, kogo nienawidzić, co mogę jeść, a czego nie, to czy to będzie bardziej wiarygodne jak wierzyć w to będzie 40 milionów ludzi i zadekretują to jako religie państwową, a co jakis czas Sejm bedzie potwierdzał i uznawał za wyjątkowe objawienia pastuszków, działalność księzy? Ten kraj to zacofana wiocha w której usunięcie niepoświęconego krzyża doprowadzało motłoch do szarpania i plucia na księży, a zdjęcie krzyża w szkole spotkało się z niesamowitym hejtem nauczycieli wobec koleżanki. To wszystko polane narodowym i spiskowym sosem. wow 21 wiek.
  • 2017-05-31 17:55 | koyt

    Sąd Najwyższy o ułaskawieniu Kamińskiego: Prezydent nie mógł skorzystać z prawa łaski

    Taki wyrok był do przewidzenia dla wszystkich, tylko nie dla pisu i doktora prawa z UJ pana Adriana. Jak już wiadomo wybitny znawca prawa pani Mazurek z pisu powiedziała, że SN przekroczył swe uprawnienia. Pewnie to było takie tam spotkanie przy kawie i ciasteczkach. Pis wyroku nie uzna, bo nie. I co im zrobimy? Adrianek dalej będzie łamać konstytucje i cię cieszyć, że są tematy trudne, bo są tematy trudne, bo są w ojczyźnie rachunki krzywd...Na narty nie ma gdzie pojechać, normalnie dramat. A za wyroczek to się znajdzie kwity na sĘdziów, wypieprzy prezesa, zastąpi swoimi i będzie super jak w TK.
  • 2017-05-31 17:55 | koyt

    ułaskawienie nieskazanego

    Taki wyrok był do przewidzenia dla wszystkich, tylko nie dla pisu i doktora prawa z UJ pana Adriana. Jak już wiadomo wybitny znawca prawa pani Mazurek z pisu powiedziała, że SN przekroczył swe uprawnienia. Pewnie to było takie tam spotkanie przy kawie i ciasteczkach. Pis wyroku nie uzna, bo nie. I co im zrobimy? Adrianek dalej będzie łamać konstytucje i cię cieszyć, że są tematy trudne, bo są tematy trudne, bo są w ojczyźnie rachunki krzywd...Na narty nie ma gdzie pojechać, normalnie dramat. A za wyroczek to się znajdzie kwity na sĘdziów, wypieprzy prezesa, zastąpi swoimi i będzie super jak w TK.
  • 2017-06-08 13:41 | koyt

    Re:Katoliccy farmaceuci chcą klauzuli sumienia. To prosta droga do wzrostu nielegalnych aborcji

    Farmaceuci to dopiero początek. Wkrótce wprowadzimy klauzule sumienia dla: - rzeźnika, który nie chce zabijać ptactwa, trzody, koni, owiec itp, - żołnierzy pacyfistów, którzy nie chcą zabijać wroga, - chirurgów świadków Jehowy, którzy nie chcą operować, bo krew jest nieczysta, - ratowników na basenach i służby medycznej, którzy nie ratują muzułmanów, bo wiara im zabrania, - zakaz pracy dla każdego w niedzielę i święta etc...
  • 2017-10-02 08:51 | koyt

    Re:Wzrosną ulgi dla twórców i dziennikarzy. Są powody do oburzenia

    Dlaczego twórcy mają być traktowani inaczej niż reszta? Ja mam firmę i zanim coś sprzedam muszę kupić towar, jak malarz farby i nie wiadomo czy to się sprzeda, tak samo jak malarz nie wie czy sprzeda obraz. Po co więc inne rozliczenia? Ja mogę rozliczyć koszty i on, więc dlaczego inna forma rozliczeń? Artysta, dziennikarz może tak samo jak inni rozliczać zakup materiałow, stroju na wystep, wyjazdów na reportaż, przy czym firmy mogą koszty odliczyć w każdej kwocie, a artysta do pewnej wysokosci. Jaka jest więc korzyść w niezakładaniu firmy? Zus?
  • 2018-03-20 10:31 | koyt

    Re:Maszyna się zacięła

    No niestety, klasyk miał przewrotnie rację - kadry są wszystkim. W tym wypadku niedouczone kadry popełniły błąd w ustawie, który blokuje cała ustawę, bo tam sa zwykli partacze, zaślepieni ideologicznie. Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.
  • 2018-03-21 10:09 | koyt

    Mastalerek atakuje Morawieckiego

    Niby inteligentny a trzyma z Dudą. Wygląda jakby nigdzie nie miał przebicia więc prezesowi i Morawieckiemu dokopie pomagając plastikowemu Dudzie. Super. Niech mu doradzi w sprawie ruchadełka, ślinienia się przy akrobacjach dziewczynek i niech mu powie, że puszenie się w trakcie przemówień wygląda śmiesznie. Duduś napawa się swoim własnym głosikiem i niezwykle komicznie to wygląda. Duda - wstyd i hańba, długopis prezesa, narciarz, Adrian - no cóż marketingowiec mu sie przyda.
  • 2018-03-21 10:09 | koyt

    ?

    Niby inteligentny a trzyma z Dudą. Wygląda jakby nigdzie nie miał przebicia więc prezesowi i Morawieckiemu dokopie pomagając plastikowemu Dudzie. Super. Niech mu doradzi w sprawie ruchadełka, ślinienia się przy akrobacjach dziewczynek i niech mu powie, że puszenie się w trakcie przemówień wygląda śmiesznie. Duduś napawa się swoim własnym głosikiem i niezwykle komicznie to wygląda. Duda - wstyd i hańba, długopis prezesa, narciarz, Adrian - no cóż marketingowiec mu sie przyda.
  • 2018-03-27 12:22 | koyt

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    Odnośnie pytania o urodzenie dziecka homo sapiens. Problem nie tylko w tym, żeby wiedzieć o co chodzi. Pytanie jest podchwytliwe dlatego, że należy dopytać który homo sapiens się urodził. My jesteśmy homo sapiens współczesny, był jeszcze homo sapiens kromanioński identyczny z nami, ale istniał również homo sapiens tzw starszy, który ma pewne różnice oraz część badaczy uważa, ze neandertalczyk też był rodzajem homo sapiens, a nie odrębnym gatunkiem. Przy czym nie należy się czepiać ludzi zdybanych na ulicy, że głupieją, zwłaszcza gdy zobaczą kamerę. Proszę zadać dowolnej grupie pytanie czy chcieliby, żeby ich dzieci uczyły się cyfr arabskich. Dopiero wtedy robi się ciekawie... Spytajcie skąd pochodzi nasze pismo albo trudniejsze pytanie jakie elementy innych religii (poza judaizmem) są obecne w wierze i obyczajach chrześcijańskich. Nie rozumiem co się dzieje w podstawówkach i kto wymyślił te kretyńskie programy nauczania. Równania arytmetyczne typu 2x-16=24, klasa 5 = armagedon. Dzieciaki nie potrafią tego ogarnąć przez kretyńskie wymagania liczenia wszystkiego w głowie. Ja po ponad 20 latach, gdy nie mam nic wspólnego z matmą, muszę tłumaczyć dziecku jak to zrobić, a dziecko się buntuje, bo pani mówi inaczej. A mnie nauczono łopatologicznie, jak krowie na rowie, i pamiętam do tej pory. Wszystko trzeba było dokładnie rozpisać, każdy element równania osobno, z kreskami po boku co się robi. Teraz tego ponoć nie można robić i dzieciaki się gubią. Ułożyć równanie do treści: samochód jedzie 3 godziny ze stałą prędkością i przejechał w tym czasie 240 km, z jaką prędkością jechał samochód? Koszmar, trzeba brać tabletki na uspokojenie, żeby dzieciaka nie rozszarpać. Co oni robią w szkole? Dziecko zdolne średnio, a problemy jak z kompletnym matołem. A wszystko dlatego, że od początku uczenia matmy jest popełniany ten sam błąd - wymaganie liczenia w myślach. Ja rozumiem, że to fajna metoda, ale niestety nie działa na większość dzieci w klasie. Wzrokowiec wszystko lepiej opanuje i szybciej, gdy będzie miał zadanie rozpisane dokładnie. Jak to zrozumie i sie nauczy, zadanie można rozwiązywać krócej i szybciej bez rozpisywania wszystkiego. To normalny proces i przede wszystkim skuteczny. Od nas nauczyciel wymagał wiedzy jak coś rozwiązać, a nie zgodnego wyniku. Wynik liczył sie tylko wtedy, gdy zadanie było dobrze rozpisane. Ok, a teraz powiedzcie dziecku, żeby po rozwiązaniu równania sprawdziło wynik, to zobaczycie oczy jak spodeczki, okrągłe ze zdziwienia, bo nie wie o czym mówię, ani jak to zrobić. A to dopiero 5 klasa. Potem jest gorzej. W 7 klasie po reformie nie wystarczy dziecku pomagać z matmy, bo dochodzi chemia i fizyka, a czasem nawet geografia. Tak więc udzielam korepetycji za min 3 nauczycieli i nie mogę się nadziwić co za debil (przepraszam za dosadne słowo) wymyślił, żeby zniechęcić dzieciaki do chemii i fizyki poprzez takie ułożenie programu, że człowiek się dziwi, że dzieci się nie buntują. Np. z fizyki jakis geniusz 13-latkom z przeładowanym programem (3lata gimnazjum w 2 lata podstawówki) wymyślił, że umieści w jednym rozdziale wiele rodzajów ruchu (jednostajny, opóźniony, przyspieszony itp) wraz z wzorami, dając na to tak mało czasu, że ledwie starcza na lekcji na wytłumaczenie o co mniej więcej chodzi, a sprawdzian jest z robienia zadań, których dzieci mają się nauczyć w domu. To samo z chemii, zamiast uczyć jakoś z sensem to w kilku następujących po sobie rozdziałach jest skumulowany rok chemii z dawnego liceum, a po tym armagedonie spokojnie przechodzimy do jakiś bzdetów o wodzie. A dzieci po całym roku chemii nie będą wiedziały nic o podziale na sole, zasady, kwasy. Żadnego ładu i składu w tym nie ma. Dodajcie do tego, że od początku wszyscy kuleją z matmą, a zadania z chemii i fizyki są oparte na liczeniu i równaniach. No i wracamy do początku. Czego dzieci nie opanowały od 5 klasy, mści się teraz na wynikach z chemii i fizyki, bo nawet jak dziecko załapie materiał, to pomyli się w liczeniu. w 7 klasie po reformie Zalewskiej problemy mają nawet uzdolnione dzieci, bo nie wyrabiają z czasem, tak jest materiał przeładowany. To nie wina dzieciaków, tylko tego jak i czego ich uczą. Poza tym winni są rodzice dlatego, że nie zainteresują dzieci czymś więcej niż facebook i telefon. Moje dzieci jako jedyOdnośnie pytania o urodzenie dziecka homo sapiens. Problem nie tylko w tym, żeby wiedzieć o co chodzi. Pytanie jest podchwytliwe dlatego, że należy dopytać który homo sapiens się urodził. My jesteśmy homo sapiens współczesny, był jeszcze homo sapiens kromanioński identyczny z nami, ale istniał również homo sapiens tzw starszy, który ma pewne różnice oraz część badaczy uważa, ze neandertalczyk też był rodzajem homo sapiens, a nie odrębnym gatunkiem. Przy czym nie należy się czepiać ludzi zdybanych na ulicy, że głupieją, zwłaszcza gdy zobaczą kamerę. Proszę zadać dowolnej grupie pytanie czy chcieliby, żeby ich dzieci uczyły się cyfr arabskich. Dopiero wtedy robi się ciekawie... Spytajcie skąd pochodzi nasze pismo albo trudniejsze pytanie jakie elementy innych religii (poza judaizmem) są obecne w wierze i obyczajach chrześcijańskich. Nie rozumiem co się dzieje w podstawówkach i kto wymyślił te kretyńskie programy nauczania. Równania arytmetyczne typu 2x-16=24, klasa 5 = armagedon. Dzieciaki nie potrafią tego ogarnąć przez kretyńskie wymagania liczenia wszystkiego w głowie. Ja po ponad 20 latach, gdy nie mam nic wspólnego z matmą, muszę tłumaczyć dziecku jak to zrobić, a dziecko się buntuje, bo pani mówi inaczej. A mnie nauczono łopatologicznie, jak krowie na rowie, i pamiętam do tej pory. Wszystko trzeba było dokładnie rozpisać, każdy element równania osobno, z kreskami po boku co się robi. Teraz tego ponoć nie można robić i dzieciaki się gubią. Ułożyć równanie do treści: samochód jedzie 3 godziny ze stałą prędkością i przejechał w tym czasie 240 km, z jaką prędkością jechał samochód? Koszmar, trzeba brać tabletki na uspokojenie, żeby dzieciaka nie rozszarpać. Co oni robią w szkole? Dziecko zdolne średnio, a problemy jak z kompletnym matołem. A wszystko dlatego, że od początku uczenia matmy jest popełniany ten sam błąd - wymaganie liczenia w myślach. Ja rozumiem, że to fajna metoda, ale niestety nie działa na większość dzieci w klasie. Wzrokowiec wszystko lepiej opanuje i szybciej, gdy będzie miał zadanie rozpisane dokładnie. Jak to zrozumie i sie nauczy, zadanie można rozwiązywać krócej i szybciej bez rozpisywania wszystkiego. To normalny proces i przede wszystkim skuteczny. Od nas nauczyciel wymagał wiedzy jak coś rozwiązać, a nie zgodnego wyniku. Wynik liczył sie tylko wtedy, gdy zadanie było dobrze rozpisane. Ok, a teraz powiedzcie dziecku, żeby po rozwiązaniu równania sprawdziło wynik, to zobaczycie oczy jak spodeczki, okrągłe ze zdziwienia, bo nie wie o czym mówię, ani jak to zrobić. A to dopiero 5 klasa. Potem jest gorzej. W 7 klasie po reformie nie wystarczy dziecku pomagać z matmy, bo dochodzi chemia i fizyka, a czasem nawet geografia. Tak więc udzielam korepetycji za min 3 nauczycieli i nie mogę się nadziwić co za debil (przepraszam za dosadne słowo) wymyślił, żeby zniechęcić dzieciaki do chemii i fizyki poprzez takie ułożenie programu, że człowiek się dziwi, że dzieci się nie buntują. Np. z fizyki jakis geniusz 13-latkom z przeładowanym programem (3lata gimnazjum w 2 lata podstawówki) wymyślił, że umieści w jednym rozdziale wiele rodzajów ruchu (jednostajny, opóźniony, przyspieszony itp) wraz z wzorami, dając na to tak mało czasu, że ledwie starcza na lekcji na wytłumaczenie o co mniej więcej chodzi, a sprawdzian jest z robienia zadań, których dzieci mają się nauczyć w domu. To samo z chemii, zamiast uczyć jakoś z sensem to w kilku następujących po sobie rozdziałach jest skumulowany rok chemii z dawnego liceum, a po tym armagedonie spokojnie przechodzimy do jakiś bzdetów o wodzie. A dzieci po całym roku chemii nie będą wiedziały nic o podziale na sole, zasady, kwasy. Żadnego ładu i składu w tym nie ma. Dodajcie do tego, że od początku wszyscy kuleją z matmą, a zadania z chemii i fizyki są oparte na liczeniu i równaniach. No i wracamy do początku. Czego dzieci nie opanowały od 5 klasy, mści się teraz na wynikach z chemii i fizyki, bo nawet jak dziecko załapie materiał, to pomyli się w liczeniu. w 7 klasie po reformie Zalewskiej problemy mają nawet uzdolnione dzieci, bo nie wyrabiają z czasem, tak jest materiał przeładowany. To nie wina dzieciaków, tylko tego jak i czego ich uczą. Poza tym winni są rodzice dlatego, że nie zainteresują dzieci czymś więcej niż facebook i telefon. Moje dzieci jako jedne z niewielu w klasie, wiedzą co się dzieje w kraju, jakie są problemy z UE, o co chodzi z sądami czy aborcją. Wiem, że nie wyjaśnią wszystkiego dokładnie, bo są za młode (podstawówka), ale się orientują, a o wyklętych wiedzą prawdę a nie mity. Większość klasy na pytanie o książki odpowiada książki to zło - u mnie jedno czyta dużo, drugie mało, ale nigdy nie odpowie, że książki są złe. Natomiast problemem wychowawczym w szkole jest brudny i upaprany kibel, a nie niskie czytelnictwo. Szkoła nie potrafi sobie poradzić z tym, że 12-latki obsmarowują regularnie ubikacje. To jest poziom naszego szkolnictwa.Poziom gówniany.
  • 2018-03-27 12:32 | koyt

    Re:Od dawna trwa proces ogłupiania polskiej młodzieży

    wysyłam jeszcze raz komentarz, ponieważ w poprzednim zdublował się tekst, tamten proszę usunąć Odnośnie pytania o urodzenie dziecka homo sapiens. Problem nie tylko w tym, żeby wiedzieć o co chodzi. Pytanie jest podchwytliwe dlatego, że należy dopytać który homo sapiens się urodził. My jesteśmy homo sapiens współczesny, był jeszcze homo sapiens kromanioński identyczny z nami, ale istniał również homo sapiens tzw starszy, który ma pewne różnice oraz część badaczy uważa, ze neandertalczyk też był rodzajem homo sapiens, a nie odrębnym gatunkiem. Przy czym nie należy się czepiać ludzi zdybanych na ulicy, że głupieją, zwłaszcza gdy zobaczą kamerę. Proszę zadać dowolnej grupie pytanie czy chcieliby, żeby ich dzieci uczyły się cyfr arabskich. Dopiero wtedy robi się ciekawie... Spytajcie skąd pochodzi nasze pismo albo trudniejsze pytanie jakie elementy innych religii (poza judaizmem) są obecne w wierze i obyczajach chrześcijańskich. Nie rozumiem co się dzieje w podstawówkach i kto wymyślił te kretyńskie programy nauczania. Równania arytmetyczne typu 2x-16=24, klasa 5 = armagedon. Dzieciaki nie potrafią tego ogarnąć przez kretyńskie wymagania liczenia wszystkiego w głowie. Ja po ponad 20 latach, gdy nie mam nic wspólnego z matmą, muszę tłumaczyć dziecku jak to zrobić, a dziecko się buntuje, bo pani mówi inaczej. A mnie nauczono łopatologicznie, jak krowie na rowie, i pamiętam do tej pory. Wszystko trzeba było dokładnie rozpisać, każdy element równania osobno, z kreskami po boku co się robi. Teraz tego ponoć nie można robić i dzieciaki się gubią. Ułożyć równanie do treści: samochód jedzie 3 godziny ze stałą prędkością i przejechał w tym czasie 240 km, z jaką prędkością jechał samochód? Koszmar, trzeba brać tabletki na uspokojenie, żeby dzieciaka nie rozszarpać. Co oni robią w szkole? Dziecko zdolne średnio, a problemy jak z kompletnym matołem. A wszystko dlatego, że od początku uczenia matmy jest popełniany ten sam błąd - wymaganie liczenia w myślach. Ja rozumiem, że to fajna metoda, ale niestety nie działa na większość dzieci w klasie. Wzrokowiec wszystko lepiej opanuje i szybciej, gdy będzie miał zadanie rozpisane dokładnie. Jak to zrozumie i sie nauczy, zadanie można rozwiązywać krócej i szybciej bez rozpisywania wszystkiego. To normalny proces i przede wszystkim skuteczny. Od nas nauczyciel wymagał wiedzy jak coś rozwiązać, a nie zgodnego wyniku. Wynik liczył sie tylko wtedy, gdy zadanie było dobrze rozpisane. Ok, a teraz powiedzcie dziecku, żeby po rozwiązaniu równania sprawdziło wynik, to zobaczycie oczy jak spodeczki, okrągłe ze zdziwienia, bo nie wie o czym mówię, ani jak to zrobić. A to dopiero 5 klasa. Potem jest gorzej. W 7 klasie po reformie nie wystarczy dziecku pomagać z matmy, bo dochodzi chemia i fizyka, a czasem nawet geografia. Tak więc udzielam korepetycji za min 3 nauczycieli i nie mogę się nadziwić co za debil (przepraszam za dosadne słowo) wymyślił, żeby zniechęcić dzieciaki do chemii i fizyki poprzez takie ułożenie programu, że człowiek się dziwi, że dzieci się nie buntują. Np. z fizyki jakis geniusz 13-latkom z przeładowanym programem (3lata gimnazjum w 2 lata podstawówki) wymyślił, że umieści w jednym rozdziale wiele rodzajów ruchu (jednostajny, opóźniony, przyspieszony itp) wraz z wzorami, dając na to tak mało czasu, że ledwie starcza na lekcji na wytłumaczenie o co mniej więcej chodzi, a sprawdzian jest z robienia zadań, których dzieci mają się nauczyć w domu. To samo z chemii, zamiast uczyć jakoś z sensem to w kilku następujących po sobie rozdziałach jest skumulowany rok chemii z dawnego liceum, a po tym armagedonie spokojnie przechodzimy do jakiś bzdetów o wodzie. A dzieci po całym roku chemii nie będą wiedziały nic o podziale na sole, zasady, kwasy. Żadnego ładu i składu w tym nie ma. Dodajcie do tego, że od początku wszyscy kuleją z matmą, a zadania z chemii i fizyki są oparte na liczeniu i równaniach. No i wracamy do początku. Czego dzieci nie opanowały od 5 klasy, mści się teraz na wynikach z chemii i fizyki, bo nawet jak dziecko załapie materiał, to pomyli się w liczeniu. w 7 klasie po reformie Zalewskiej problemy mają nawet uzdolnione dzieci, bo nie wyrabiają z czasem, tak jest materiał przeładowany. To nie wina dzieciaków, tylko tego jak i czego ich uczą. Poza tym winni są rodzice dlatego, że nie zainteresują dzieci czymś więcej niż facebook i telefon. Moje dzieci jako jedyne w klasie wiedzą co się dzieje w kraju, jakie są problemy z UE, o co chodzi z sądami czy aborcją. Wiem, że nie wyjaśnią wszystkiego dokładnie, bo są za młode (11-13lat), ale się orientują, a o wyklętych wiedzą prawdę a nie mity. Większość klasy na pytanie o książki odpowiada książki to zło - u mnie jedno czyta dużo, drugie mało, ale nigdy nie odpowie, że książki są złe. Natomiast problemem wychowawczym w szkole jest brudny i upaprany kibel, a nie niskie czytelnictwo. Szkoła nie potrafi sobie poradzić z tym, że 12-latki obsmarowują regularnie ubikacje. To jest poziom naszego szkolnictwa. Poziom gówniany.
  • 2018-05-11 08:58 | koyt

    Re:Nowa teoria źródeł prawa. Czyli jak Kościół przeinacza konstytucję

    Kościół powołuje się na tzw prawo naturalne związane z doktryną kościoła katolickiego. Jest to po prostu stek bzdur jako uzasadnienie wyższości doktryny katolickiej nad prawem stanowionym. Chodzi wyłącznie o władzę nad społeczeństwem sprawowaną przez kościół poprzez zespół norm wywodzący się z "woli bożej" a tak naprawdę z woli biskupów i ich interpretacji tej woli. Zastanówmy się jakim to przepisom prawa naturalnego zawdzięczamy dzisiejsze zdobycze prawa w stosunku do człowieka. Nie chodzi mi nawet o palenie na stosie, inkwizycje, bo to dawne dzieje. Tak więc prawa kobiet - kościół przeciw jako niezgodne z naturą, polskie powstania narodowe - papież mający dogmat nieomylności potępiał, prawa dla robotników - kościół potępiał jako niezgodny z ładem społecznym, zabijanie - kościół dostaje spazmów przy aborcji, jednocześnie święci broń, popierając wojnę i karę śmierci, eutanazja - potępiona zwłaszcza w głośnych medialnych przypadkach, ale papież Jan Paweł II zaprzestał uporczywej terapii czyli poddał się eutanazji, bo gdyby go leczyli dalej żyłby dłużej. Moim zdaniem całe to odwołanie do prawa naturalnego Kościoła i nawiedzonych katolików polega wyłącznie na tym, żeby sprawować władzę nad innymi. Kościół stroi się przy tym w piórka świętoszka udając, że nie ma wśród swoich przedstawicieli i zwolenników ludzi o moralności miernej lub żadnej np moralne wynurzenia biskupa flaszki czy księża faszyzujący lub wręcz podejrzani moralnie w sprawie ludobójstwa w Afryce. Nie rozumiem stosunku kościoła do śmierci - aborcja jest zła, ale jak płód zabije matkę to jest ok - wola boża. Prawo do życia się wartościuje. W czasie katastrofy gdy jest dużo rannych służby medyczne dokonują selekcji rannych by uratować jak najwięcej osób. Wg kościelnych wynurzeń należałoby ratować wszystkich jednakowo, bo przecież eutanazja jest zła. Eutanazja jest zła gdy dokona jej się świadomie, natomiast jak ktoś umiera bo go nie stać na leki czy pomoc rehabilitanta, to jest ok. Kościół walczy o prawo do urodzenia nawet tworu bez mózgu, ale życiem takiego urodzonego już się nie interesuje. Księża walczący o prawo do urodzenia niepełnosprawnych, bo Downy maja prawo żyć, nie pojawili się w sejmie u protestujących, bo nie interesuje ich życie, tylko władza nad ludźmi. Kościół w ogóle nie rozumie, że nie ma prawa wypowiadać się w imieniu całego społeczeństwa, bo nie wszyscy są katolikami. Ja nie jestem katoliczką i nie rozumiem dlaczego fundamentalne podejście do życiowych spraw reprezentowane przez KK ma mnie dotyczyć. Po to właśnie prawo stanowione ma wyższość nad religijnym - dotyczy wszystkich obywateli bez względu na poglądy społeczeństwa. Czyli z definicji prawo stanowione nie powinno zawierać wszystkich norm obowiązujących w prawie religijnym/naturalnym wszystko jedno jakim. Konstytucja jasno to mówi - obywatele mogą swoje wartości wywodzić z różnych źródeł, a w konstytucji zawieramy ogólne i mniej restrykcyjne, by obejmowały wszystkich. Kto chce może sobie pewne prawa zaostrzyć czy inaczej interpretować - wolna wola. A kościół ze swoim prawem naturalnym wymaga by wszyscy się dostosowali. Nie chcesz aborcji/eutanazji/antykoncepcji to jej nie rób - nikt do tego nie zmusza w prawie stanowionym, a prawo naturalne rości sobie pretensje do obejmowania wszystkich, nawet niezgodnie z prawem (zarodek, płód ma prawa dopiero i tylko wtedy gdy się urodzi i w większości przypadków musi urodzić się żywy, ale kościół uważa, że już zapłodnione jajo staje sie człowiekiem i ma wyższe prawa niż matka). Co więcej aby wywrzeć presję na społeczeństwie i posłach posuwa się nie tylko do łamania prawa, ale do świadomego kłamstwa i manipulacji - jak w przypadku aborcji (dobrze wiedzą że aborcja nie wygląda tak jak przedstawiają na plakatach czy w programach, kłamstwa i manipulacja w edukacji seksualnej i antykoncepcji). Jedyne prawo naturalne to to w którym silniejszy zżera słabszego, reszta to stek bzdur wymyślony przez ludzi uzurpujący sobie władzę interpretacji woli bożej na podstawie księgi spisanej w starożytności. To możne sobie stwórzmy prawo na postawie innych starożytnych tekstów? Skąd pomysł, że akurat chrześcijaństwo jest tą jedyną prawdziwą religią? Miliony muzułmanów mają inne zdanie.
  • 2018-05-23 11:35 | koyt

    Re:Episkopat wydał książkę o in vitro. Oto 10 jej największych manipulacji

    jak wiadomo, wszystkie te dzieci mają bruzde na czole
  • 2018-08-09 09:39 | koyt

    Re:Jak nie utonąć. 6 zasad zachowania w wodzie, które mogą nas uratować

    Tonie się w ciszy, wokół pełno ludzi, obok stoją w wodzie dwie osoby, są dorośli, ratownicy i nikt nie widzi, że dziecko się topi. Byłam jedyną osobą która to zauważyła, bo to moje dziecko i patrzyłam co robi. Jedyną, a kąpielisko pełne ludzi, którzy byli znacznie bliżej. Z mojej perspektywy wyglądało to tak niewinnie. Dzieci umiejące bardzo dobrze pływać, bawią się w wodzie ok metra głębokości, wody mają do połowy pleców, nurkują, obok młodsze nie umiejące pływać, ale w kółeczku dmuchanym, bezpieczne. Ja na kocu przy brzegu, ale patrze co robią, bo wiadomo, nurkują, kręcą świderki pod wodą. Obok młoda, bezpieczna w kółeczku pływa, chlapie wodą, próbuje naśladować kuzynki, co jej sie oczywiście nie udaje. Dzieciaki właśnie stoją w wodzie dyskutując pewnie o nurkowaniu, a obok nich dosłownie ok 70 cm, młoda w kółku zanurkowała tj będąc w kółku zanurzyła głowę. Najpierw niepewność, chyba coś jest nie tak. Młoda za długo ma głowę pod wodą, wstaję i idąc w wodzie wołam dzieciaki, by się odwróciły do małej. Już jestem pewna, że jest problem, bo młoda coraz bardziej nogami macha w górze, łepek pod wodą, ewidentnie nie może wyciągnąć głowy, bo ją przeważyło, a kółko w takim przypadku nie pozwala jej wrócić do pionu. Zanim do niej dotarłam, mała sama sobie poradziła tj tak w końcu zamachnęła się nogami, że wynurzyła głowę i była już bezpieczna. Nie wiem ile to trwało, miałam do niej ok 10m, w płytkiej wodzie max do uda. Dzieci do samego końca nie zauważyły co się dzieje, mała nie była wystraszona tylko zmęczona wysiłkiem. Nie opiła się wody. Oczywiście zabrałam ją na brzeg, a kółko wywaliłam, od tej pory tylko pluskanie się przy przy brzegu z rodzicem w wodzie. Najbardziej zdziwiło mnie to, że dziewczynki stojąc obok nic nie zauważyły oraz własna reakcja, która nie pozwoliła mi zareagować szybciej. To było tak absurdalne, tak nie wierzyłam, że naprawdę jest problem, że straciłam cenny czas na wołanie zamiast szybciej biec. Nie zauważył tego nikt poza mną. A ja zobaczyłam tylko dlatego, że zawsze patrzę na dzieci gdy są w wodzie. Zawsze. To było bezpieczne jeziorko z długą płycizną idealną dla dzieci, ale lodowatą wodą z potoku. Super warunki, dwóch ratowników. Żadnych prądów, wirów, blisko od brzegu. Dlatego nieważne czy jesteś nad bezpiecznym jeziorem czy rzeką lub morzem zawsze trzeba patrzeć na swoje dzieciaki.
  • 2018-09-12 11:11 | koyt

    Re:Tęczowy orzeł źle widziany. W państwie PiS lepiej być faszystą, niż głosić pokój

    Jeśli godłem podlegającym ochronie jest orzeł biały na czerwonym tle (wiadomo jaki) to orzeł na tęczowym tle nawet w obramowaniu herbowym nie jest godłem więc nie można zastosować tutaj przepisów o ochronie godła. Tak samo jak orzeł na fladze biało-czerwonej to nie godło podlegające ochronie. Poza tym lekka modyfikacja orła zwłaszcza wg starych wzorów też nie narusza prawa. Pytanie co narusza prawo? Polskie flagi w psich kupach tyły złamaniem prawa, polskie godło na bejsbolu też powinno być złamaniem prawa. A czy polskie godło (wg definicji z konstytucji) na koszulce typa z wytatuowaną swastyką jest złamaniem prawa o ochronie godła czy nie? Czy polskie flagi i godło na urzędach piastowanych przez osoby łamiące konstytucję jest złamaniem prawa czy nie?
  • 2018-10-07 18:31 | koyt

    Re:Jak Ryszard Czarnecki holuje syna. Nowy wątek na taśmach

    de stok o dzieciach Tuska było bardzo dużo, zwłaszcza o synu, o dzieciach Wałęsy też można dużo przeczytać w każdej prasie także w Polityce, Newsweeku czy wyborczej; chętnie poznamy dziatwe innych polityków holowaną na plecach rodziców
  • 2018-10-08 12:57 | koyt

    ?

    Mysląc w ten sposób gmina nigdy nie naprawi smierdzącego problemu, bo zawsze będą ważniejsze sprawy jak chodniki, a likwidacja smordu jest znacznie droższa. Jeśli ci którym przeszkadza smród mają jakieś zapewnienia na piśmie dt likwidacji problemu z okresu zakupu działek nalezy pozwać gminę o odszkodowanie, o poziom smrodu, udac się do sanepisu itp. Dla innych zaś to nauczka nie kupuj działki koło oczyszczalni, fermy drobiu itp itp
  • 2018-11-13 12:00 | koyt

    Konie pociągowe niepodległości

    Można wiele zarzucić Piłsudskiemu, ale Dmowski i jego idea narodowa wspierająca się o Rosję przeciw Niemcom, po latach wskazuje jak bardzo się mylił. Po pierwsze samo narodowe-religijne przebudzenie obudziło demony nacjonalizmu od zabójstwa Naruszewicza, po getta ławkowe oraz Jedwabne. Po drugie opieranie sie na współpracy z Rosją to absolutny zwrot ku wschodowi i wschodnim zwyczajom oraz niezrozumienie, że w interesie Polski i Polaków jest czerpanie z wzorców zachodnich, a walczyć z Niemcami trzeba nie razem zRosją, ale przejmując metody i zorganizowanie Niemców. Każda współpraca z Rosją przeciwko zachodowi zawsze pchała nas ku wschodniej mentalności i bylejakości oraz zacofanej gospodarce. Każdy kto ma choć trochę rozsądku powinien poczytać jak doszło do zabójstwa Naruszewicza. Jak bardzo rozchwiane i histeryczne były i są współcześnie postawy "patriotów" prawicowych. I jak bardzo zawsze pod rękę im z faszystami. Zgadzam z Dmowskim, w kwestiia powstania narodowego w sensie niepotrzebnej rewolty przeciw Rosji.Oczywiście łatwo nam z perspektywy czasu oceniać, zwłaszcza w kontekście II RP, II wojny czy lat po 1945. Jednak słusznie Piłsudski ocenił, że większym zagrożeniem jest Rosja. Niestety po jego śmierci całkowicie został zlekceważony Stalin.Do Piłsudskiego mam pretensje o to że jako wódz nie dopilnował unowocześnienia armii oraz że zamiast zlikwidować "kobylarzy", dalej trwano przy kawalerii, którą np w USA zaczęto likwidować już w czasie 1 wojny światowej. Rozwój jednostek zmotoryzowanych na dużą skalę, zmienił by strukturę naszej armii. Inaczej by to mogło wyglądać w 1939.
  • 2018-12-01 11:13 | koyt

    KRS robi prawny fikołek i zaskarża samą siebie

    Mam nadzieję, że twarze i nazwiska dobrej zmiany w sądownictwie będą dobrze zapamiętane, a casusy dobrej zmiany będą pożywką dla studentów od wykładów, ćwiczeń po doktoraty i habilitacje. Wstyd, mam nadzieję, że będzie im towarzyszył do końca życia, po przeminięciu dobrej zmiany oczywiście, bo teraz sa pełni buty i arogancji. Na pewno pani Przyłębska już przeszła do historii, a jej nazwisko jest "symbolem" pełniej niezależności, wiedzy i kompetencji, tak samo jak inni wybitni prawnicy Duda, Ziobro, Wójcik, Warchoł czy ostatnio Kanthak, który ośmieszył się w programie Tak jest uzasadnieniem sprzecznym z wygłoszoną przez siebie tezą (powołując sie na ochronę prywatności sędziego Muszyńskiego, przywołał dziennikarzy i sędziów, którzy bili na alarm w sprawie oświadczeń majątkowych sędziów, a przecież wg resortu ujawnienie całego majątku, łącznie z sumami na koncie było ok, a teraz podanie ulicy przy której mieszka sędzia to narażenie go na niebezpieczeństwo!). Oczywiście tych zdolnych prawników dobrozmiennych jest więcej. Pewne nazwiska już zawsze sie kojarzą odpowiednio jak zero.
  • 2018-12-01 11:13 | koyt

    twarz

    Mam nadzieję, że twarze i nazwiska dobrej zmiany w sądownictwie będą dobrze zapamiętane, a casusy dobrej zmiany będą pożywką dla studentów od wykładów, ćwiczeń po doktoraty i habilitacje. Wstyd, mam nadzieję, że będzie im towarzyszył do końca życia, po przeminięciu dobrej zmiany oczywiście, bo teraz sa pełni buty i arogancji. Na pewno pani Przyłębska już przeszła do historii, a jej nazwisko jest "symbolem" pełniej niezależności, wiedzy i kompetencji, tak samo jak inni wybitni prawnicy Duda, Ziobro, Wójcik, Warchoł czy ostatnio Kanthak, który ośmieszył się w programie Tak jest uzasadnieniem sprzecznym z wygłoszoną przez siebie tezą (powołując sie na ochronę prywatności sędziego Muszyńskiego, przywołał dziennikarzy i sędziów, którzy bili na alarm w sprawie oświadczeń majątkowych sędziów, a przecież wg resortu ujawnienie całego majątku, łącznie z sumami na koncie było ok, a teraz podanie ulicy przy której mieszka sędzia to narażenie go na niebezpieczeństwo!). Oczywiście tych zdolnych prawników dobrozmiennych jest więcej. Pewne nazwiska już zawsze sie kojarzą odpowiednio jak zero.