Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(324)
Komentarze użytkownika: Kazimierz K
  • 2017-08-12 11:34 | Kazimierz K

    Re:Na czym polegają historyczne kompromisy?

    do jakowalski Myślę, że wspólnymi siłami i trochę dzięki moderatorowi, doszliśmy do bardzo interesujących poglądów, na temat istoty Boga i Szatana oraz dobra i zła. Twoje wątpliwości co do istnienia jakieś ponad naturalnej siły wskazują, że nie do końca ludzie się kierują przekonaniem i logiką, że Boga niema, lecz z uwagi na naturę człowieka, z wielu względów często wybierają zło a tym samym i Szatana. Prawdopodobnie wynika to z tego, co im się w danej chwili bardziej opłaca, licząc często na to, że ogień piekielny nie istnieje, oraz że to Szatan jest najważniejszą ponad naturalną siłą i jest mocniejszy od Boga. Te przekonanie może wynikać z tego, że ludzie oraz ty sam uważają, że zło zawsze zwycięża dobro. Jest to trudny problem do rozwiązania co jest fałszem lub prawdą, gdyż człowiek nie zawsze jest wstanie to obiektywnie ocenić. Weźmy na przykład obozy zagłady, gdzie mordowano ludzi i nikt najczęściej nie przyszedł im z pomocą. Na to, najczęściej powołują się ateiści i agnostycy , chcąc wskazać, że widocznie nie ma Boga, bo gdyby był, to by do tego nie dopuścił. Te stwierdzenie jednak z wielu względów nie jest obiektywne, gdyż tylko Bóg w swoim majestacie i jedyny stwórca wszystkiego, jest osobą która jest w stanie ocenić co jest ostatecznie jest dobrym a co złem. Dopóki nie znamy i nie wiemy do końca dlaczego Bóg stworzył świat i człowieka, nigdy nie będziemy wstanie tego zrozumieć. Mój wujek przeżył obóz w Oświęcimiu i tylko co chciał mi opowiedzieć z tej historii, to w jaki sposób udało mu się ocaleć. Jego życie nie było względnie pobożne, gdyż nie chodził do kościoła, do spowiedzi i sakramentów, jednak co roku do domu zapraszał Kolendę z okazji świąt Bożego Narodzenia. Trwało to wszystko tak do ostatnich jego dni, gdy najbliższa jego rodzina przywołała do jego łoża księdza i dopiero w tedy wyspowiadał się i przyjął sakrament św. Dlaczego to wspominam, gdyż uważam, że każdy człowiek, nawet ten który sam zawiódł się na Bogu, jeżeli ma jego łaskę, to oczekuje i znajdzie drogę do Boga. Innym przykładem zachowania ludzi to przykład esesmanów i innych oprawców i katów ludności cywilnej w czasie i po II wojny światowej, którzy dla ideologii nazistowskiej i bolszewickiej bez większego zastanowienia zabijali niewinnych ludzi. Uważali oni bowiem , że w tej sytuacji jakiej się znaleźli, bardziej opłaca się im być złym człowiekiem. Poza tym w tych okolicznościach odrzucili Boga, kierując się do Szatana, gdyż również doszli do przekonania, że zło zawsze zwycięży dobro. Sami przecież tego doświadczali. Na co oni liczyli?. Liczyli , że nawet gdy ostatecznie dobro zwycięży zło, to będą mieć szczęście uniknąć odpowiedzialności za swe zbrodnie. Czy się pomylili, najczęściej tak, gdyż większość ich zginęła na wojnie, lub została osądzona i skazana. Niestety pewna część tych ludzi przeżyła i do końca życia nie została pociągnięta do odpowiedzialności cywilnej. Czy to zatem oznacza, że zło zwyciężyło dobro, absolutnie nie. Poza odpowiedzialnością cywilną jest jeszcze odpowiedzialność moralna, którą człowiek rozważa podczas swojego życia. Problem tylko w tym w jaki sposób ją rozważa i czy ten człowiek, za życia będzie wstanie naprawić zło jaki dokonał. Wszyscy wiemy, że tutaj na ziemi nie zawsze znajdziemy sprawiedliwość, gdyż przecież i temida jest ślepa, jednak wszyscy wierzący w Boga liczą na tą sprawiedliwość po śmierci. To stwierdzenie być może daje odpowiedź na pytanie, "dlaczego Bóg stworzył świat i człowieka?".
  • 2017-08-12 11:44 | Kazimierz K

    Re:Czy odbudowa średniowiecznych zamków w Polsce ma sens

    do Andrzej Falicz Niestety nie bardzo rozumiem twoich aforyzmów. Temat mimo wszystko jest poważny i należy również zrozumieć, że ludzi na te sprawy mogą mieć różne zdanie. Jest fajnie gdy miejscowe władze robią coś dla danej społeczności lokalnej, lecz każda inwestycja musi mieć sens i zapotrzebowanie. społeczne.
  • 2017-08-12 12:04 | Kazimierz K

    Re:Dobra koniunktura na rynku to cud gospodarczy PiS czy zbieg okoliczności?

    Aspiryna to podobno najbardziej podstępny lek, bo niby leczy i pomaga, lecz często doprowadza nawet do śmierci. Praktycznie wszystkie przedstawione dowody i tezy podawane przez @aspiryna są wyłącznie zaklinaniem rzeczywistości, są ze sobą sprzeczne i tak niewiarygodne, że zamiast szkodzić rządowi i Polsce, zwiększają wiarygodność obecnej władzy. Więcej takich beznadziejnych wpisów i PIS zdobędzie 50% poparcie a wtedy rzeczywiście możemy zacząć się bać, ale chyba bezradności opozycji. Dopóki mamy większościowe rządy, to rządów faszystowskich chyba się nie mamy czego obawiać. Biada nam jednak,gdy do rządów dorwie się partia mniejszościowa, negująca dotychczasowy ład i porządek, tak jak to się stało w latach 30 tych ubiegłego wieku w Niemczech i we Włoszech.
  • 2017-08-12 13:04 | Kazimierz K

    Re:Zamiast modernizacji armii mamy reanimację staroci

    "Uderz w stół a nożyce się odezwą". Te przysłowie do tych którzy mają gdzieś wojsko polski i polską rację stanu w tym względzie. Żeby móc być być chociaż subiektywnie oceniony, to przynajmniej należy znać dobrze historię Polski. Jeżeli Polska miała podobno bardzo złe stosunki, ze wszystkimi sąsiadami ale miała z nimi nawet kilkakrotnie powtórzone pakty o nieagresji, co dotyczy przede wszystkim Niemiec i ZSRR, to jaki były podstawy by bez wypowiedzenia wojny napaść na Polskę. Pomimo, że Polska miała zawarte umowy z Francją i Anglią o pomocy woskowej na wypadek zaatakowania Polski, to decydującym czynnikiem było podważenie traktatu wersalskiego i umowa o rozbiorze Polski przez Niemcy i ZSRR. Okres postkomunizmu rozpoczął się w Polsce od okrągłego stołu, gdzie władze przejęli członkowie byłych władz komunistycznych i członkowie opozycji związanej z solidarnością a faktycznie związanych z otoczeniem Wałęsy. Wiadomo również, że duża grupa działaczy z solidarności, to byli członkowie partii, którzy w różnych latach z tej partii zostali wydaleni lub sami odeszli. Było to również związane, że w samej PZPR trwały walki polityczne i wpływy i jedni wygrywali a inni przegrywali. Takimi osobami byli między innymi Mazowiecki, Gieremek, Kuroń, Balcerowicz i wielu innych. Cale sądownictwo w Polsce, również powstało w tym czasie, głównie na podstawie już zatrudnionych sędziów a zmiany były również dokonany wewnątrz utrwalonej wcześniej korporacji sędziowskiej. W okresie PRL, każdy sędzia musiał należeć do partii. Siłami postkomunistycznymi możemy prawidłowo zatem nazwać, wyłącznie te grupy polityczne, które są i reprezentują nadal układ polityczny do 1990 roku. Niemożna zatem obrażać lub wywyższać ludzi, którzy na to nie zasługują. Przecież system komunistyczny może jeszcze wrócić. Lenininizm i Stalinizm w celu eliminacji swych przeciwników, najczęściej nazywali ich faszystami, co było patentem na mordowanie ludzi. Takim samym przykładem jest wskazywania dziadka Tuska który służył w Wermachcie, czy wskazywanie jakiegoś bajkowego przodka Kaczyńskiego. Tylko nieznajomość historii, obłuda, fałsz i cynizm, może być wytworem takich paskudnych opini, w sytuacji gdy tereny obecnej Polski były przez min 150 lat pod okupacją obcych państw. Do wojska często jako "mięso armatnie" pobór był przymusowy a nawet rodziny podlegały niszczeniu, gdy ktoś odmawiał lub był dezerterem. Na jakiej postawie służyli Polacy w armii czerwonej w okresie II wojny światowej, skoro ZSRR wraz Niemcami 1939 roku napadli na Polskę, rozpoczynając II wojnę światową.
  • 2017-08-14 09:08 | Kazimierz K

    prośba

    Zwracam się z uprzejmą prośbą o redagowanie moich tekstów bez pośrednictwa moderatora. Oczywiście jeżeli jest to technicznie możliwe. Prośbę swą motywuję między innymi tym,że moje teksty są zawsze zgodne z regulaminem i etyką, oraz dosyć długim czasem sprawdzania, co w poważny sposób utrudnia dyskusję. Przepraszam, że w ten sposób kontaktuję się z państwem, gdyż nie znalazłem innej możliwości.
  • 2017-08-14 09:12 | Kazimierz K

    Re:Zamiast modernizacji armii mamy reanimację staroci

    Dlaczego nie wydrukowanego mojego kolejnego tekstu, który był stosowną odpowiedzią w prowadzonej dyskusji o armii.
  • 2017-08-14 09:17 | Kazimierz K

    Re:W sondażu 40 proc. dla PiS. Jak to możliwe?

    Dlaczego nie wydrukowano mojego tekstu w sprawie odpowiedzi do do Martina K.To nie ma sensu.
  • 2017-08-14 10:27 | Kazimierz K

    Re:Czy uszczelnienie systemu w podatku Vat spowoduje zbilansowanie budżetu Polski.

    Dlaczego w tak ważnym temacie nie ma żadnych opinii i dyskusji. Czy wynika to z tak niskiej kompetencji dyskutantów na tym forum. Trochę prowokuję, gdyż również zapraszam do dyskusji malkontentów, którym nic się w Polsce nie podoba. Według mojej przemyślanej opinii, podatek Vat naliczany i rozliczany na obecnych zasadach, był i jest najbardziej korupcjogennym i złodziejskim sposobem pozyskania pieniędzy i przejęć firm. Na ten temat na tym forum, kilka lat temu w tej sprawie również wyraziłem swoją krytyczną opinię i lecz również wtedy prawie nikt tym się nie zainteresował. Jeżeli naliczanie tego podatku jest obowiązkowe ze strony UE, to wystarczy aby ten podatek był wyłącznie finansowo rozliczany w transakcjach sprzedaży detalicznych, z pominięciem transakcji pomiędzy firmami. Jeżeli państwo nadal chce zarabiać na podatku Vat z faktur kosztowych firm, to przecież jest to możliwe poprzez zastosowanie określonych wyłączeń. Obecnie np. nie jest kosztem uzyskania przychodu i rozliczenia z podatku Vat, zakup napoi alkoholowych, jeżeli nie jest to związane z prowadzoną działalnością. Takich wyłączeń podatku Vat jest bardzo wiele np.przy paliwach dla samochodów służbowych osobowych. Gdyby przyjąć zerową stawkę pomiędzy przedsiębiorcami, to nawet przy braku sprzedaży detalicznej w danej firmie, istnieje możliwość rozliczenia tego podatku. Przy odwróconym podatku Vat na wszystkie towary oznacza to, że koszt zakupu napoi alkoholowych(wartość netto + Vat) firma w całości pokrywa z własnych środków, natomiast zakup paliwa wartość netto + 50% Vat stanowi koszt uzyskania przychodu, natomiast pozostała część podatku Vat jest rozliczana z własnych środków firmy. Aby uszczelnić system podatku Vat nie trzeba wdrażać jakiś skomplikowanych systemów, lecz jedną ustawą wprowadzić odwrócony podatek Vat na wszystkie towary. Dlaczego dotychczas tego nie zrobiono, to jest dobre pytanie dla poprzedniej i obecnej ekipy rządowej. Obecnie się w tej sprawie zamierza się powołania komisji śledczej przeciwko poprzedniej ekipie rządowej PO-PSL. Gdzie była opozycja i ekonomiści z tytułami naukowymi, gdy wprowadzano i kolejne lata zmieniano zasady w tym temacie?. Ten temat również dotychczas nie interesował dziennikarzy i może rzeczywiście powołanie komisji śledczej wleje do głów trochę oleju i odpowiedzialności za państwo.
  • 2017-08-14 10:47 | Kazimierz K

    Re:Walka o mogiły czerwonoarmistów. Czy tak musi wyglądać polityczna wojna?

    Jeżeli dyplomacja i długoletnie dyskusję pomiędzy historykami nie potrafią doprowadzić do konsensusu, to może obie strony powinny te sprawy próbować rozwiązać poprzez sąd międzynarodowy.
  • 2017-08-14 17:03 | Kazimierz K

    Polska i państwowa racja stanu.

    Polska od zarania dziejów ma problemy, ze skutecznym realizowaniem państwowej racji stanu, tak jak to jest w innych krajach. W okresie I Rzeczypospolitej , państwo było narodowo bardziej zróżnicowane a do tego dochodziły jeszcze różnice społeczne. Ta sytuacja mogła mieć wpływ, na brak uzyskania konsensusu politycznego i była powodem stałego osłabienia i znaczenia Polski, co ostatecznie doprowadziło do kolejnych rozbiorów i upadku państwa. W II rzeczypospolitej, polska racja stanu również nic nie znaczyła dla części obywateli, lecz pod koniec lat 30 tych ubiegłego wieku, z wielu przyczyn, doszło do jej wzmocnienia. Ta niesubordynacja, malkontenctwo i brak patriotyzmu, przyniosło swoje żniwo z chwilą wybuch wojny, gdyż z pośród tej części obywateli najczęściej byli ludzie, którzy wydawali swoich sąsiadów na niechybną śmierć. Aby nie być oskarżony o rasizm, nie będę wskazywał narodowościowo tych osób, ale również z tego względu, gdyż tymi osobami byli też i Polacy. Po zakończeniu okupacji, ta sytuacja również nie uległa poprawie, lecz radykalnie się wzmogła, gdyż rosyjskie władze okupacyjne potrzebowały do współpracy obywateli polskich. Przecież do partii należało chyba około 10% społeczeństwa a bezpośrednie ślepe posłuszeństwo i poparcie, dawało około 25% obywateli polskich. Cały okres PRL był pozbawiony polskiej racji stanu, gdyż oznaczałoby to również przyznanie narodowej racji stanu. Po II wojnie światowej do końca lat 90 tych ubiegłego wieku, byliśmy więc politycznie i gospodarczo całkowicie zależni od ZSRR, co po raz kolejny przyzwyczaiło i nauczyło Polaków, jak żyć w całkowitym niebycie polskiej racji stanu. Dla wielu pozbawionych patriotyzmu narodowego Polaków, wolących chyba bardziej internacjonalizm, który jest podstawą budowania państwa komunistycznego, było nie do pomyślenia, że można normalnie negocjować z Rosjanami tak jak to np. robili Czesi. Ten brak patriotyzmu i obawa przed utratą stanowiska i koryta, ostatecznie doprowadziło do braku podstawowych artykułów żywnościowych w sklepach, mimo tego,że pogłowie krów była dużo większe niż obecnie w kraju. Polska racja stanu zaczęła się w Polsce dopiero liczyć, z chwilą odzyskania niepodległości w latach 90 tych ubiegłego wieku. Proces ten jednak został zatrzymany z chwilą rozpoczęcia negocjacji i przystąpienia Polski do UE. Ja osobiście byłem za przystąpieniem Polski do UE i byłem pełen entuzjazmu za szybkim dojściem Polski w rozwoju do zachodnich państw UE. Obecnie jednak, coraz bardziej uwidacznia się zła cecha niektórych obywateli polskich, którzy w sposób bezpardonowy zwalczają polską rację stanu tj polski interes narodowy. Od 25 lat zostało ujawnionych wiele afer, gdzie sami obywatele bezkarnie spowodowali wiele strat dla gospodarki polskiej. To jednak można nazwać wprost czystym złodziejstwem lub przestępstwem kryminalnym. W chwili obecnej na płaszczyźnie tych nieukaranych przestępstw, utrwala się jednak w sposób bezwstydny i bezczelny walka polityczna z wykorzystaniem gremiów UE, przeciwko tym, co wspierają polską rację stanu i polski interes narodowy. Motywy tych działań są takie same, jak za czasów komuny a więc "walka o władze i koryto". Do tej walki, są najczęściej użyte następujące w sprawie przeciwne stanowiska. 1.Siła i sprawność polskiej armii. 2.Dbanie o polskie interesy gospodarcze. 3.Sprawa polskich bohaterów narodowych. 4.Zmiany podatkowe. 5.Sprawa polskich obozów śmierci. 6.Odkłamywanie polskiej historii. 7.Polityka zagraniczna inna od niemieckiej i rosyjskiej. 8.Zmiany ustawodawstwa. 9.Sprawa reparacji wojennych. 10.Wiele innych tematów. Powyższa sytuacja powoduje, że mamy podobną sytuację jak w czasach przed rozbiorowych i przed okupacją niemiecką i radziecka, gdzie nie nie było wiadomo jak się zachować, kogo popierać i kogo krytykować, gdyż nie wiadomo, kto w tym sporze ma rację, jak również ile na tym można osobiści zyskać a ile stracić. W tamtych czasach, wrogowie polscy przygotowywali grunt do okupacji kraju i eksterminacji narodu polskiego. Pytanie więc retoryczne, co obecnie knują wrogowie Polski. Mimo, że jestem pomimo wszystko nadal zwolennikiem UE i wiele razy głosowałem i popierałem polityków PO a wcześniej UW, jestem bardzo rozgoryczony bezwstydem i bezczelnym zachowaniem niektórych znaczących polityków PO, w sprawach polskiej i narodowej racji stanu. Politycy Ci, jako totalna opozycja, w tej sprawie moim zdaniem, są zupełnie oderwani od rzeczywistości, co często ma znamiona zdrady narodowej. W przypadku gdy taki zarzut by im ewentualnie postawiono, to zapewne będzie to kolejna okazja do wystąpienia przeciwko Polsce, o nieprzestrzeganiu unijnych wartości i praworządności w państwie. A przecież, cała gospodarka UE jest oparta na wolnym rynku i konkurencji, w której nie ma miejsca dla słabszych i nie mających wsparcia danego państwa. Partie i rządy w Niemczech jak i Francji, są bardzo zależne od lobby biznesowego. Ta polityka państwowa, jest często realizowana poprzez bardzo wiele przepisów o znamionach protekcjonistycznych , które z zasady zwalczają zagraniczną konkurencję. Niektóre z tych rozwiązań są w Polsce uznawane za przestępcze. To są przyczyny, dlaczego niektórym firmom niemieckim, tak bardzo zależy na współpracy z Rosją i odwrotnie. W Polsce nie powinniśmy jednak realizować państwowej racji stanu, kosztem innych narodów i państw, jednak mamy prawo dbać o swoje interesy narodowe, tak jak to w dopuszczalny sposób realizują konsekwentnie inne wolne państwa w UE.
  • 2017-08-14 23:54 | Kazimierz K

    Re:W sondażu 40 proc. dla PiS. Jak to możliwe?

    do @Martin L Mam wrażenie, że żyjemy w innej Polsce, lub @Martin L nie mieszka w Polsce i opisuje stan rzeczy jaki mu przedstawia jakaś anypolska telewizja. 1.W demokratycznym państwie, prawnie nie jest dopuszczalne niedemokratyczne zwalczanie państwa, chociaż za którym stoi, bardzo nielubiana przez opozycję jakaś partia polityczna. Można zatem legalnie protestować, krytykować, lecz wszystko powinno się odbywać w ramach dopuszczalnych norm postępowania. W każdym demokratycznym państwie mamy rządy prawicowe i lewicowe, które są bardziej liberalne, lub konserwatywne, lecz to wszystko nadal jest dopuszczalną demokracją. 2.Zarzuty wobec obecnego rządu, chyba zostały pomylone z poprzednią koalicją PO-PSL, gdzie prywatyzowano i sprzedawano firmy za bezcen. Obecnie jest wręcz odwrotny trend i nieznany mi jest ani jeden przypadek sprzedaży majątku państwowego, jak również aby zyski wypłacane ze spółek, mogły trafiać do prywatnych osób. Chyba znowu @Martin L pomylił to z sytuacją w Rosji. 3.Telewizja publiczna z koalicji PO-PSL rzeczywiście wróciła do PIS, lecz do kogo innego miała wrócić do SPD lub CDU. W takich krajach jak Niemcy przecież jest podobnie. Tylko 10% mediów jest w rękach polskiego kapitału a reszta znajduje się pod kontrolą firm lub osób z Niemiec. W Niemczech, gdzie podobno demokracja jest bez zarzutu, ten układ jest odwrotny i nie może być inaczej. 4.Do czasu końca rządów koalicji PO-PSL, wszyscy sędziowie byli z wyboru tych partii(chyba za wyjątkiem 1 osoby), lecz postanowiono na zapas wybrać następnych 5 sędziów, na których nie zgodził się prezydent, gdyż zgodnie z przyjętymi zasadami, powinien tego dokonać już nowy parlament. To tylko w skrócie, gdyż sprawa jest prawnie bardzo skomplikowana. Obecnie powołany TK w którym PIS ma chyba przewagę 1 sędziego, moim zdaniem nie powinien być prawnie podważany, tylko dlatego, że większość sędziów jest z nadania z obecnej większości parlament. Nie rozumiem zarzutów @Martin L pod adresem państwa i polskich sędziów, w zależności kto ich powołał. 4.W Polsce przywrócono podległość prokuratora generalnego pod rząd, taka jak to było dotychczas w Polsce, gdyż wyłączenie prokuratora z pod nadzoru rządu w wielu przypadkach się nie sprawdziło. Przykładem jest afera Amber Gold, nielegalne przejęcia gruntów w Warszawie oraz w wielu miastach polskich i wiele innych afer, gdzie jak się okazało Prokurator Generalny nie był informowany o niektórych przestępstwach. Moim zdaniem to koalicja Po-PSL w sprawie prokuratury przekroczyła prawo, gdyż również w Europie nie ma takich rozwiązań by prokuratura była całkowicie samorządna i tworzyła własną korporację. 5.Nie są mi znane jakiekolwiek pisowskie afery a jeżeli znane są one @Matcin L, to powinien je natychmiast ujawnić i upublicznić co jest obowiązkiem każdego obywatela. 6.Obecny rząd walczy ze złodziejami i praktycznie codziennie są ujawniane jakieś złodziejskie przekręty. Najbardziej bulwersującą sprawą są ujawnione przypadki wyłudzenia w podatku Vat, co tylko w tym roku może obniżyć deficyt państwa o połowę. 7.Jeżeli Polska chce nadal należeć do UE, to musi przyjąć obowiązujące w innych krajach zachodnich UE równoważne programy socjalne. W innym przypadku spowoduje to dalsze wyludnienie kraju i przejęcie przez inne państwa najlepszych polskich pracowników. Polityka socjalna należy do danego państwa i nie powinna nikogo dziwić. 8. W sprawie przyszłych emerytur również @Martin L opowiada jakieś półprawdy. Na temat emerytur "czy polski system emerytalny jest sprawiedliwy" wypowiedziałem się na forum w tej sprawie, lecz jest to tylko moja prywatna opinia. Reasumując powyższe, nie zgadzam się z bardzo nieobiektywną oceną rzeczywistości w Polsce przez @Martin L, gdyż jest ona całkowicie nieprawdziwa. Obecna sytuacja gospodarcza Polski w niczym nie uzasadnia, że polskie społeczeństwo będzie żyło w skrajnej nędzy, co miało miejsce do niedawna za komuny. Każdemu kto nie jest złodziejem i bandytą nic w Polsce nie zagraża, chyba że mamy coś złego do ukrycia. Telewizja info tak jak TVN faktycznie przesadza z formą przekazu, lecz gdy coś kogoś denerwuje, to nie trzeba oglądać takiego programu. Większość polskiego społeczeństwa przez około 50 lat musiała słuchać bolszewickiej propagandy i jakoś to przeżyła. Demokracja nie jest systemem sprawowania władzy, która wszystkich może zadowolić. których sprawach nie był informowany
  • 2017-08-16 09:18 | Kazimierz K

    Re:Z najnowszej historii kościoła rzymskiego

    do jakowalski Myślę, że wspólnymi siłami i trochę dzięki moderatorowi, doszliśmy do bardzo interesujących poglądów, na temat istoty Boga i Szatana oraz dobra i zła. Twoje wątpliwości co do istnienia jakieś ponad naturalnej siły wskazują, że nie do końca ludzie się kierują przekonaniem i logiką, że Boga niema, lecz z uwagi na naturę człowieka, z wielu względów często wybierają zło a tym samym i Szatana. Prawdopodobnie wynika to z tego, co im się w danej chwili bardziej opłaca, licząc często na to, że ogień piekielny nie istnieje, oraz że to Szatan jest najważniejszą ponad naturalną siłą i jest mocniejszy od Boga. Te przekonanie może wynikać z tego, że ludzie oraz ty sam uważają, że zło zawsze zwycięża dobro. Jest to trudny problem do rozwiązania co jest fałszem lub prawdą, gdyż człowiek nie zawsze jest wstanie to obiektywnie ocenić. Weźmy na przykład obozy zagłady, gdzie mordowano ludzi i nikt najczęściej nie przyszedł im z pomocą. Na to, najczęściej powołują się ateiści i agnostycy , chcąc wskazać, że widocznie nie ma Boga, bo gdyby był, to by do tego nie dopuścił. Te stwierdzenie jednak z wielu względów nie jest obiektywne, gdyż tylko Bóg w swoim majestacie i jedyny stwórca wszystkiego, jest osobą która jest w stanie ocenić co jest ostatecznie jest dobrym a co złem. Dopóki nie znamy i nie wiemy do końca dlaczego Bóg stworzył świat i człowieka, nigdy nie będziemy wstanie tego zrozumieć. Mój wujek przeżył obóz w Oświęcimiu i tylko co chciał mi opowiedzieć z tej historii, to w jaki sposób udało mu się ocaleć. Jego życie nie było względnie pobożne, gdyż nie chodził do kościoła, do spowiedzi i sakramentów, jednak co roku do domu zapraszał Kolendę z okazji świąt Bożego Narodzenia. Trwało to wszystko tak do ostatnich jego dni, gdy najbliższa jego rodzina przywołała do jego łoża księdza i dopiero w tedy wyspowiadał się i przyjął sakrament św. Dlaczego to wspominam, gdyż uważam, że każdy człowiek, nawet ten który sam zawiódł się na Bogu, jeżeli ma jego łaskę, to oczekuje i znajdzie drogę do Boga. Innym przykładem zachowania ludzi to przykład esesmanów i innych oprawców i katów ludności cywilnej w czasie i po II wojny światowej, którzy dla ideologii nazistowskiej i bolszewickiej bez większego zastanowienia zabijali niewinnych ludzi. Uważali oni bowiem , że w tej sytuacji jakiej się znaleźli, bardziej opłaca się im być złym człowiekiem. Poza tym w tych okolicznościach odrzucili Boga, kierując się do Szatana, gdyż również doszli do przekonania, że zło zawsze zwycięży dobro. Sami przecież tego doświadczali. Na co oni liczyli?. Liczyli , że nawet gdy ostatecznie dobro zwycięży zło, to będą mieć szczęście uniknąć odpowiedzialności za swe zbrodnie. Czy się pomylili, najczęściej tak, gdyż większość ich zginęła na wojnie, lub została osądzona i skazana. Niestety pewna część tych ludzi przeżyła i do końca życia nie została pociągnięta do odpowiedzialności cywilnej. Czy to zatem oznacza, że zło zwyciężyło dobro, absolutnie nie. Poza odpowiedzialnością cywilną jest jeszcze odpowiedzialność moralna, którą człowiek rozważa podczas swojego życia. Problem tylko w tym w jaki sposób ją rozważa i czy ten człowiek, za życia będzie wstanie naprawić zło jaki dokonał. Wszyscy wiemy, że tutaj na ziemi nie zawsze znajdziemy sprawiedliwość, gdyż przecież i temida jest ślepa, jednak wszyscy wierzący w Boga liczą na tą sprawiedliwość po śmierci. To stwierdzenie być może daje odpowiedź na pytanie, "dlaczego Bóg stworzył świat i człowieka?".
  • 2017-08-16 13:39 | Kazimierz K

    Re:Komunista J. Kaczyński nie lubi Czesława Miłosza.

    Kolejne tezy Gazety Wyborczej odbiegające od rzeczywistości. To takie same porównanie gdy z zasady faszyści zwalczali Komunistów i odwrotnie, twierdzić, że dana osoba która nie lubi komunistów jest faszystą a gdy nie lubi faszystów to jest komunistą. Czy tego rodzaju fałszywe tezy, są przygotowaniem gruntu do dokonania pod płaszczykiem dekomunizacji i dezubekizacji przywrócenia PRL-u.
  • 2017-08-16 14:00 | Kazimierz K

    Re:Za późno i pod presją. Trump potępił akt rasistowskiego terroru w stylu rzeczniczki PiS

    Nie wiem czy prezydent Tramp, będzie wstanie w dobrym zdrowiu dotrwać do końca swojej prezydentury. Ta sytuacja doskonale obrazuje nam, do czego może doprowadzić liberalna demokracja, która w rzeczywistości rozwala prawdziwą amerykańską demokrację a z której cały świat brał przykład. W tej samej sytuacji jak prezydent Tramp, znajdzie się każdy inny prezydent w USA, który nie jest z partii demokratycznej. Dlaczego prezydent Obama nie musiał się tłumaczyć, że popierają go lewacy i inne skrajnie lewicowe partie?.
  • 2017-08-16 14:13 | Kazimierz K

    Re:Z najnowszej historii kościoła rzymskiego

    Spróbuję odpowiedzieć krótko lecz dosadnie na twoją drugą sugestię. Po to, gdyż Bóg nie może istnieć bez świata i odwrotnie.
  • 2017-08-16 16:36 | Kazimierz K

    Re:Czy polexit jest możliwy?

    Sprawa reparacji ze strony Niemiec, nie powinna być kartą przetargową do wyjścia Polski z UE, gdyż dla obu stron byłaby to sytuacja bez wyjścia. Jest jednak wiele innych czynników które mogą Polskę do tego przybliżyć. 1.Osamotnienie Polski w takich sprawach jak konflikty z UE, polityka emigracyjna, wspólna polityka energetyczna. UE jest potrzebna Polsce pod warunkiem, że na rynkach międzynarodowych w sprawach energetycznych Polska będzie traktowana na równi z Niemcami. 2.Brak współpracy opozycji z rządem i prezydentem, w szczególności w polityce międzynarodowej (w tym i sprawa reparacji) na zasadzie polskiej racji stanu.Jest to bardzo istotne we współpracy z Niemcami i Francją w których większościowe rządy są w parlamencie europejskim w opozycji politycznej do rządów w Polsce. 3.Dalsze radykalizowanie podziałów w UE na zasadzie, że spory polityczne w demokratycznych państwach, będą przenoszone do rozstrzygnięcia przez parlament UE, lub jakieś komisje UE.Spory polityczne w poszczególnych państwach demokratycznych powinny być rozstrzygane przez przez większość konstytucyjną, referenda i przez wybory. 4.Zagrożenie bezpieczeństwa Polski dalszą przynależnością do UE. Jako nadal zwolennik UE, na razie nie widzę poważnych zagrożeń dla Polski, lecz nie należy wykluczyć, że coś może się niekorzystnie zmienić. Reasumując powyższe, obecna opozycja która sama nazwała się totalną opozycja, ma tylko taki program dla Polski, że straszy Polaków wyjściem Polski z UE, gdy nadal będzie rządzić obecna koalicja i robi wszystko aby utrudnić skuteczne rządzeniem Polską. Jest to w pełni nieodpowiedzialna polityka ze strony opozycji, gdyż jedyne co przed kolejnymi planowanymi wyborami może spowodować przejęcie władzy przez opozycję, to doprowadzenie Polski do upadku ekonomicznego i gospodarczego, co przecież byłoby katastrofą dla naszego kraju.
  • 2017-08-16 17:27 | Kazimierz K

    Re:Macron forsuje prawo, które uderzy w firmy delegujące polskich pracowników do UE

    Osoby które popierają obecną populistyczna politykę Macrona, zupełnie nie biorą pod uwagę, obecnych prawnych zasad na których została powołana i działa UE. Obecne zasady, polegają na dopuszczeniu wszystkich państw i obywateli UE do wspólnego wolnego rynku, swobodnego przepływu kapitału, usług i pracowników, wspólna unia celna i w ograniczonym zakresie wspólna waluta. Wspólny wolny rynek oznacza, że wszystkie firmy powinny działać w warunkach konkurencji rynkowej. Oznacza to, że walkę o klienta jest poprzez cenę i jakość towaru lub usługi. Była to dotychczas bardzo przestrzegana zasada i jest w pełni kontrolowana przez Urząd Ochrony konkurencji i konsumentów. A zatem pomysły Macrona i popierane przez Merkel , są całkowicie sprzeczne z dotychczasowymi zasadami funkcjonowania UE i UOKiK. Wprowadzenie tych zmian przez UE, całkowicie podważy podstawy funkcjonowania UE, co przecież nawet nie trzeba uzasadniać, że tak jest. Co Polska może w zamian zrobić, to np wprowadzić przepis, aby pracownicy francuskich fabryk, banków, firm handlowych i innych instytucji działających w Polsce, zarabiali tyle samo co zarabiają we Francji. Czy jednak jest to możliwe do zastosowania?. Zapewne nie, gdyż musiałoby to zostać przegłosowane przez UE, na co Francja i Niemcy nie pozwolą, gdyż z uwagi na konkurencję spowodowało by to plajtę francuskich firm w Polsce. Ta sytuacja by również spowodowała, że również inne państwa dołączyłyby się do tych ograniczeń, co skończyłoby się ogólnym chaosem i upadkiem UE. Pomysły Macrona są zatem nic nie warte a ich popieranie przez polskich obywateli, jest działaniem przeciwko własnemu krajowi.
  • 2017-08-17 08:52 | Kazimierz K

    Re:Robert Fico, kiedyś niebezpieczny populista, stał się wzorowym Europejczykiem. A to dzięki Kaczyńskiemu

    Słowacja to pod względem ludności, terytorium i gospodarki naprawdę mały kraj. Natomiast, to co dotychczas reprezentował Robert Fico dowodzi, że mamy do czynienia z naprawdę niestabilnie politycznie politykiem. Fakt przyjęcia przez Słowację waluty euro, w niczym nie zmienia jej możliwości współpracy z Polska, Czechami i Węgrami, gdyż bez względu na sytuację w UE, te kraje i tak są na siebie skazana. Grupa wyszehradzka tak jak inne powstałe grupy w UE, nie są przeciwko UE, gdyż w pewnym stopniu uzupełniają jej braki i zwiększają możliwości funkcjonowania UE. Dlatego jakiekolwiek próby dezawuowania działania tej grupy, będzie świadczyć o celowym działaniem na rzecz jedności unii i interesom poszczególnych państw a nie za dobrem UE. Zupełnie się zatem nie zgadzam z tytułowa tezą autora, która jest wybitnie ideologicznym podejściem do sprawy. Historia pokazuje, że na świecie nie ma nic trwałego i pewnego za co warto wszystko poświęcić, gdyż we wszystkim należy zachować umiar.
  • 2017-08-17 09:28 | Kazimierz K

    Re:Z najnowszej historii kościoła rzymskiego

    Stanowczo protestuję za uznanie mojego tekst z dnia 16 08 2017 roku, za niezgodny netykiety i regulaminu forum oraz jego usunięciu. Dyskusja przeniosła się również na podważenie istnienie Boga, ze względu na czynione przez człowieka zło jakim jest pedofilia a w szczególności, gdzie jest to spowodowane ze strony księży. Dlatego ten fakt musiał spowodować moją odpowiedź w tej kwestii. Ja nie wnioskowałem o kastrację i wyroki śmierci dla pedofilów, lecz wskazywałem @jankowalski , że problem pedofilii a tym samym i grzechu, nie powinien być z jego strony narzędziem do podważania istnienia Boga i promowania ateizmu. Dlatego nie czytając dalszych przesyłanych tekstów ze strony jakowalski, wyłączam się z tej dyskusji.
  • 2017-08-17 19:19 | Kazimierz K

    Re:W sondażu 40 proc. dla PiS. Jak to możliwe?

    do Martin L Niestety zupełnie nie zgadzam się z opinią Martina L, gdyż między innymi to co pisze, nie ma najmniejszego związku z moją wypowiedzią. 1.Co moja moja opinia miała wspólnego z radiem "Maryja" ojca Rydzyka. Audycje tej rozgłośni 99% są poświęcone sprawom religijnym i trzeba mieć naprawdę szczęście aby znaleźć tam jakieś inne tematy np. polityczne. Nawet ludzie oderwani od kościoła w ostatnich dniach swojego życia, nagle odkrywają w słuchaniu tego radia potrzebnego wsparcia duchowego. W sprawach światopoglądowych wystarczy mi moje doświadczenie i własny rozum. 2.Co moja opinia miała wspólnego z pedofilią w tym zarzutami wobec księży w zakresie molestowania dzieci. To jest zupełnie inny temat, nie mający nic wspólnego z obecną sytuacją w kraju. Problem pedofilii był i będzie istnieć i niewolno go mieszać do polityki. Na forum są prowadzone takie tematy w których sam biorę udział i tam można swoje opinie lepiej zaznaczać. 3.Ze względów etycznych, nie można robić takich porównań jak to zrobił @Martin L, że jakoby jestem za PIS, tak jak Niemcy były za NSDAP. W tej sytuacji ja mógłbym również to samu zrobić i do czego by to było podobne. Grubiaństwo i brak wyczucia w każdym calu. 4.Swoje opinie można mocno akcentować, lecz skrajnym ubóstwem moralnym jest prezentowanie swojej jakoby wyższości, uważając, że druga strona siedzi w jakimś tam Pirdziszewie i nic nie wie o świecie i Polsce. Przecież społeczeństwo ma prawo mieć różne poglądy np prawicowe lub lewicowe, konserwatywne lub liberalne. To są podstawowe czynniki które powodują, że inaczej myślimy i czynimy. Aby ludzie nie pozabijali się z uwagi na swoje różne poglądy, dlatego wymyślono demokrację, która nie jest najlepszym systemem sprawowania władzy, ale nikt lepszej nie wymyślił. Dlatego życzę Marcinowi L aby w tych sprawach posiadała więcej rozsądku, wyczucia i zrozumienia drugiego człowieka. 3.To , że możemy sobie w dowolny sposób dyskutować i krytykować, jest dobitnym dowodem, że mamy w Polsce wolność słowa. Takiej wolności w Polsce ja nie pamiętam. W krajach zachodnich mamy tak zwaną poprawność polityczną, gdzie za niedozwolone wypowiedzi w miejscu publicznym, można zapłacić solidny mandat a nawet iść do więzienia. To w takich krajach jak Niemcy i Szwecja demokracja jest tylko z nazwy i za takie publiczne niepoprawnie politycznie mówienie, również można iść siedzieć. 4.Pracuję w biznesie w Polsce gdy był PRL i obecna Polska i znam dokładnie a nie tylko z mediów jak funkcjonowało i obecnie funkcjonuje nasze państwo. A zatem takie sprawy jak sądownictwo, prawo stanowione itp nie tylko znam ze słyszenia, ale z praktycznego zastosowania. Polityką i historią się interesuję wyłącznie dlatego, że jako chyba konserwatysta, nie potrafię podejmować dobrych decyzji gdy nie mam dokładnych informacji i danych. Twierdzenie zatem Martina L, że jakoby jestem tak jak inni pożytecznym idiotą, uważam, że zostały złożone pod złym adresem. Taki bezmyślne postępowanie moim zdaniem cechuję przede wszystkim liberałów a nie osoby konserwatywne. Dla dobrego przykładu bez wymieniania nazwisk, jako przykład podaje przewodniczących i wiceprzewodniczących partii PO i Nowoczesnej, gdzie te osoby bez sprawdzenia faktów i dowodów w sprawie, rzucają wobec swoich przeciwników politycznych największe oskarżenia. Pragnę jednak zauważyć, że przez 8 lat nieprzerwanych rządów koalicji PO-PSL nie postawiono żadnych zarzutów prokuratorskich o malwersację winnych ze strony PIS,a tym samym nie uzyskano i wyroków sądowych. Zarzuty Martina L wobec PIS są zatem całkowicie bezpodstawne i chybione, stawiane na zasadzie a może coś się przyklei. Przecież w Polsce wszyscy wiedzą co to są Skoki i dlaczego nie objęto je takimi samymi przepisami ochronnymi co banki. W tej sprawie jest prowadzone dochodzenie przeciwko pracownikom banku, którzy współpracowali z przestępcami jako klientami banku. W jaki sposób można okraść Skoki każdy wie, więc dlaczego za rządów poprzedniej władzy tego nie zrobiono. Zapewne pieniądze są w bankach na jakiś wyspach a winni tej aferze pójdą zapewne siedzieć, bo to zapewne im tak się opłaci. W sprawie wybitnie o charakterze politycznym skazano za prowokacje łapówkarskie jedynie nieprawomocnie na około 2 lata więzienia, wysokiej rangi pracowników chyba CBA.Osoby które brały lub zamierzały wziąć łapówki uniewinniono, gdyż taka powinna być sprawiedliwość w wydaniu przekonanego politycznie sędziego. 5.W sprawie obrony polskiego wymiaru sprawiedliwości jestem ciekaw, ile Pan Marcin prowadził spraw przed polskimi sądami. Co oznacza, że w polskim systemie sądowniczym praktycznie nie ma dwuinstancyjności a nawet skutecznej kasacji wyroków?. Czy możemy na ten temat porozmawiać, aby w większym stopniu zdać sobie sprawę dlaczego w polskich sądach trudno o sprawiedliwość i dlaczego trzeba to zmienić. Napisałem również na forum polityki kilka lat temu, dlaczego system podatkowy Vat należy gruntownie zmienić. W Tym przypadku również zapraszam do dyskusji o gospodarce. Krytykuję również obecny system ZUS, który osobiście z wielu względów uważam za niesprawiedliwy. Dlaczego w tym temacie nie było ani B ani C. 6.W żaden sposób moja opinia nikogo nie obrażała, gdyż były to tylko moje ogólne opinie na konkretny tematy do czego mam prawo. Chociaż użyto w wielu przypadku grzecznościowe słowo Pan(pisze się dużą literą, nie małą), to jednak w wielu kwestiach, krytyka moje osoby nie była zgodna z zasadami etyki, gdyż powinno się krytykować poglądy danej osoby, a nie bezpośrednio osobę. Reasumując powyższe, proszę Pana Marcina aby wyszedł ze swego cienia i był bardziej ostrożny przy krytyce innych
  • 2017-08-18 14:00 | Kazimierz K

    Re:Jak PRL wypada na tle III RP?

    Bardzo komuś zależy na uwielbieniu okresu PRL, dokonując moim zdaniem bardzo nieobiektywnych porównań pomiędzy PRL, a III RP. Autor tego tekstu zapewne wierzy w hasło „komuna wiecznie żywa”, aby po raz kolejny tym sposobem próbować zwieść społeczeństwo, które jeszcze tego systemu nie doświadczyło lub nie zdaje sobie sprawy, do czego ta droga prowadzi. W tych sprawach Pismo Święte uczy nas, cytuję: „po owocach ich poznacie”. Owocami w tym przypadku nie powinny być wyłącznie zbudowane drogi, mosty i miasta, lecz przede wszystkim jakim to zostało zrobione kosztem i jakie były tego skutki. Wystarczy znać historię Polski z której wynika, jakie były koszty narodzin i istnienia PRL, na co składało się między innymi: 1. Wybuch II wojny światowej i miliony ofiar żołnierzy i ludności cywilnej w tym zniszczenia. Gdyby nie wybuch II wojny światowej, który spowodował ogrom zniszczeń mienia publicznego i prywatnego, nie byłoby narodzin PRL. PRL został stworzony przez ZSRR, który również wraz z Niemcami napadł na Polskę w 1939r. 2. Martyrologia patriotów polskich ze strony reżimu totalitarnego w Polsce od wkroczenia ZSRR i utworzenia PRL, aż do końca lat 1990. 3. Wyzucie, ograbienie społeczeństwa z jego majątku za sprawą nacjonalizacji przemysłu i rolnictwa. Pozostawiono ostatecznie tylko małe gospodarstwa, które pozbawiono dostępu do traktorów i innych maszyn rolniczych. 4. Kosztem społeczeństwa zbudowanie nowej uprzywilejowanej klasy społecznej, nie podlegającej żadnej dopuszczalnej krytyce. Stanowiska najczęściej zajmowali ludzie o ogromnie złej przeszłości. Awanse w pracy nie zależały od kompetencji, lecz wykonywania ścisłych poleceń partii. 5. Wyzysk rolników, bo czym innym były obowiązkowe dostawy rolne. 6. Dyskryminacja określonych grup społecznych, np. rolników i byłej inteligencji 7. Całkowite uzależnienie ekonomiczne, gospodarcze i polityczne od ZSRR. To była jedna z przyczyn upadku ekonomicznego państwa. 8. Wiele innych, niewymienionych powyżej spraw. Autor tych porównań w żadnym kontekście nie wziął pod uwagę, czym dla ludzi jest wolność i sprawiedliwość społeczna, uważając również, że może być akceptowany przez społeczeństwo system polityczny w którym państwo ogranicza własność prywatną, rynek pracy, przedsiębiorczość, swobodę przemieszczania się i wolne wybory. Autor, porównując PRL do obecnej Polski, dokonał między innymi następujących nadużyć. Poniżej zamieściłem wyłącznie pewne wybiórcze, ogólne przykłady, gdyż tego rodzaju opinia powinna być dokonana poprzez pewne dane ekonomiczne. 1. Autor nie wskazuje i pomija, że w okresie największego kryzysu, za złotówki w sklepie nie można było często nic kupić (gdyż półki były puste) oraz, że siła nabywcza złotego w stosunku do dolara była nawet około 100 krotnie mniejsza niż obecnie. Jako dowód przedkładam, że był też taki czas, że za emeryturę mojej mamy można było w rynkowym handlu kupić 5 kg pomarańcz. Było również kilka okresów skokowej hiperinflacji, gdzie największe straty ludzie ponieśli pod koniec lat 40-tych i w latach 80-tych. 2. W PRL zostało zrujnowanych wiele zagrabionych budynków, a te, które po 1990 roku przetrwały, praktycznie wszystkie zostały odrestaurowane. Niestety, wiele budynków zabytkowych o ogromnej wartości z powodu celowej dewastacji i braku konserwacji zostało bezpowrotnie utraconych, w szczególności ze strony PGR–ów. Obecnie, pod względem długości autostrad Polska zajmuje 3 miejsce w Europie, bez których kraj obecnie nie mógłby funkcjonować. PRL wybudował kilka odcinków drogi szybkiego ruchu, które wymagały całkowitej przebudowy. Odbudowanie państwa z ruin PRL kosztowało Polskę setki miliardów złotych, co stanowi dodatkową przyczynę obecnego zadłużenia państwa. Cała kolej to pozostałość po kolei sprzed 1920r. Od 1980r. z powodu upadku przemysłu podróże koleją zostały zastąpione autobusami, co dodatkowo doprowadziło do częściowego zrujnowania infrastruktury kolejowej. 3. Nasze bezpieczeństwo jest gwarantowane przez NATO, a przynależność do UE i NATO jest nieobowiązkowe. Natomiast przynależność do układu warszawskiego z powodu planów Kremla zagrażało Polsce i groziło unicestwieniem Polski i Polaków. 4. Całkowity brak znajomości w zakresie rozwoju budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Nie uwzględniono przede wszystkim zdecydowanie lepszej jakości obecnego budownictwa, którym wyprzedziliśmy wiele państw zachodniej Europy. W obecnej chwili są bite kolejne rekordy w budownictwie wielo i jednorodzinnym. 5. Powstanie firm państwowych i PGR odbywało się poprzez nacjonalizację prywatnych majątków. Poza tym praktycznie cały ten przemysł upadł pod względem gospodarczym i ekonomicznie do końca lat 90-tych. 6. W PRL oficjalnie nie było bezrobocia, bo każdy musiał pracować na zasadzie „czy się stoi, czy się leży, dwa patole się należy”. Obecnie, z powodu braku rąk do pracy w niektórych regionach brakuje pracowników i z tego powodu są zatrudniani pracownicy z Ukrainy. 7. Jakość szkolnictwa rzeczywiście była na dobrym poziomie. Jednocześnie w takich dziedzinach jak ekonomia i nauki polityczne, nauka była oderwana od rzeczywistości. Jednocześnie dostęp do szkół średnich i wyższych nie był wolny poprzez ograniczenie dostępu dyskryminacji części społeczeństwa (inteligencji i chłopów). Obecnie również wyższe uczelnie państwowe są bezpłatne, a dostęp do nich jest zależny od wyników w nauce. Moje 3 dzieci wszystkie ukończyły bezpłatne państwowe wyższe uczelnie. 8. Nie prawda, że w PRL nie było korupcji, a która w szczególności się wzmogła się w latach 80-tych. Obecnie, dzięki determinacji aktualnych władz, nastąpiła ogromna poprawa w tej dziedzinie. Dla porównania, proszę pojechać do Rosji i na Ukrainę, gdzie nić się nie zmieniło w tych sprawach. Ochrona kobiet jest obecnie dużo lepsza niż to było za czasów PRL. Dotyczy to przede wszystkim ochrony kobiet w macierzyństwie. Opieka nad kobietami ciężarnymi jest chyba w Polsce najlepsza na świecie, gdzie autor podaje, że jest zerowa. Praktycznie wszystkie dzieci obecnie wyjeżdżają na kolonie. 9. Służba zdrowia rzeczywiście w Polsce niedomaga z powodu ogromnych kolejek. Istnieje jednak możliwość leczenia w innych krajach i państwo musi dokonać zwrotu kosztów. Przyczyna tkwi między innymi w próbie prywatyzowania w III RP służby zdrowia, co było błędnym działaniem. Powinna istnieć państwowa służba zdrowia ale i prywatna, co jest potrzebne ze względu na konkurencję. Nie powinno to być rozwiązane tak jak w Ameryce, gdzie wszystko jest prywatne, a ceny za usługi zdrowotne są astronomiczne. 10. Nie można PRL przypisywać jakiś zasług w zakresie moralności społeczeństwa. W PRL powszechnie głoszono ateizm, gdzie nie było miejsca dla Boga. Obecne zmiany w moralności człowieka są związane z edukacją, wolnością i otwartością na świat. Ludzie sami dokonują wyboru systemu wartości, a więc bycia ateistą, agnostykiem, czy osobą wierzącą. 11. Nie jest prawdą, że w PRL polski przemysł coś znaczył na świecie. Nie chcę tutaj dyskredytować polskich kopalń i stoczni, które rzeczywiście były na technicznym światowym poziomie. Jednak polskiej gospodarce nic to nie dawało, gdyż wszystko było deficytowe. Owszem, współpracowaliśmy z takimi krajami jak kraje arabskie, lecz wyłącznie z uwagi na fakt, że byliśmy najtańsi i nic więcej. Obecnie Polska gospodarka coraz bardziej dogania kraje europejskie, gdzie za PRL byliśmy na szarym końcu. Już dzisiaj polska gospodarka aspiruje do grupy G20 najbardziej uprzemysłowionych krajów świata. Jesteśmy jedynym krajem na świecie, który nieprzerwanie od 1990 roku ma wzrost gospodarczy. 12. Rozdzielność kościoła od państwa reguluje konstytucja. Nie ma formalnie żadnej zależności państwa od żadnej religii. Z kościołem katolickim jest podpisany konkordat, lecz jest to zasługa ludzi związanych z PZPR. 13. Nasza waluta jest wymienialna, a siła nabywania złotówki jest na dobrym poziomie. Polaków stać na turystykę krajową i zagraniczną, co w PRL – u było tylko dopuszczalne dla wybranych. Aby sprawdzić, gdzie Polska mogłaby być, gdyby nadal tkwiła w PRL, wystarczy pojechać do krajów, gdzie nie dopuszcza się gospodarki kapitalistycznej, takich jak Kuba czy Korea Północna. Byłem w tym roku na Kubie w Hawanie, gdzie dzięki zagranicznym środkom jest utrzymywane centrum stolicy. Reszta miasta umiera. Na Kubie nawet cukier się importuje, gdzie jeszcze przed rewolucją Kuba słynęła z eksportu. Jedyne co mają dobrego to rum i cygara. Ludzie cierpliwie czekają na zmiany i lepsze czasy.
  • 2017-08-18 16:53 | Kazimierz K

    Czy Polska w 2020 r uzyska 15% produkcji zielonej energii i kto na tym zyska lub straci.

    Na podstawie pozyskanych wyników od 2005 do 2015 roku,produkcja zielonej energii rosła w Polsce rok do roku średnio o około 15% i wyniosła w 2015 roku 161.438 GWh. Natomiast zgodnie z porozumieniami z UE w 2020 roku, musimy w krajowym zużyciu energii wykazać 15% energii z odnawialnych źródeł energii(OZE),co daje 24.215 GWh. Jednocześnie w 2015 roku uzyskano 22.410 GWh, natomiast w 2016 roku uzyskano spadek tej energii do poziomu 19.600 GWh. Ta sytuacja powoduje, że w 2015 roku wykazano 14% produkcji z OZE, a w 2016 roku uwzględniając zużycie energii w wysokości 164.300 GWh, wykazano jedynie 12% produkcji z OZE. Jak wynika z powyższego, na razie nie ma większego powodu do niepokoju, że Polska nie osiągnie 15% produkcji z OZE, gdyż mamy jeszcze 2 lata czasu. Problem jednak w tym, że nie tak miała wyglądać dobra zmiana w Polsce w produkcji zielonej energii. 1.Jak wynika z informacji rynkowych w 2016 roku 70% farm wiatrowych zanotowały straty sięgające łącznie 3 mld zł - wynika z danych ARE. Powodem takiego stanu są niekorzystne regulacje nałożone przez przepisy i państwowe przedsiębiorstwa. W tej sytuacji nie będzie dalszego rozwoju niepaństwowych farm wiatrowych a raczej nastąpi plajta tych inwestorów którzy zainwestowali w ten biznes. 2.W zakresie montażu małych elektrowni solarnych do 3 KW i 10 KW poprzedni rząd między innymi przygotował projekt pod nazwą Prosument, który został odrzucony przez obecny parlament. Projekt zakładał, że każdy przedsiębiorca może dokonać wyboru mocy elektrowni, gdzie państwo gwarantuje dla mocy do 3 KW cenę 0,75 zł za 1KWh, a dla mocy do 10 KW cenę 0,65 zł za 1KWh. Były i inne większe propozycje, lecz to celowo pominę. Minęło kilka lat i obecny rząd zaproponował jedynie projekt dla konsumentów, gdzie energetyka rozlicza się za energię po takiej stawce, ile sama sprzedaje konsumentowi. 3.W związku z uzgodnieniami z UE, do 2022 roku wszystkie gospodarstwa domowe powinny spalać w kotłach i piecach wyłącznie paliwo o dobrej jakości a, ponadto spalanie powinno się odbywać wyłącznie w kotłach min z 5 klasa energetyczna. W tym zakresie w obecnym parlamencie trwają prace nad wdrożeniem takich przepisów które wdrożą nałożone przez UE wymagania, co spowoduje między innymi zakaz produkcji kotłów na paliwa stałe poniżej V klasy energetycznej od około połowy 2018 roku, w tym chyba i zakaz sprzedaży po 2019 roku. Niezależnie od powyższego z powodu zagrożenia smogiem na terenie woj. Śląskiego i Małopolskiego, tego rodzaju zakaz Sejmiki Wojewódzkie wprowadziły już od września 2017 roku, z tym, że w tym przypadku od tego terminu zakazano również montażu kotłów poniżej V klasy a tym samym ich sprzedaży. Hurtownie i sklepy które zatem wcześniej dokonały zakupów tych towarów, ponoszą obecnie ogromne straty z tytułu niemożności sprzedaży tych towarów, nawet po obniżonych cenach. Resumując powyższe, czy tak powinna się przedstawiać współpracy państwa z polskimi przedsiębiorcami, gdzie obecny rząd obiecywał tak wiele dla poprawy konkurencyjności polskiej przedsiębiorczości. Osobiście uważam, że polityka rządu w sprawie OZE powinna być realizowana jako specjalny program podnoszący konkurencyjność polskich przedsiębiorców, a nie jak obecnie wzmacniający wielki przemysł energetyczny a więc korporacje przemysłowe - kosztem polskich firm.
  • 2017-08-21 13:47 | Kazimierz K

    Re:Czy Polska w 2020 r uzyska 15% produkcji zielonej energii i kto na tym zyska lub straci.

    do jakowalski Ale jesteś dociekliwy. Mamy tu raczej chyba do czynienia z wpływem lobby energetycznego, które zablokowało dosyć i tak bardzo małe inwestycje w OZE. Jak wynika z danych, polskie elektrownie spalając biomasy, (które moim zdaniem nie zawsze są ekologiczne), są w stanie same spełnić wymagania UE odnośnie uzyskania min 15% zielonej energii. W tej sytuacji elektrownie i państwo, chyba nie chcą dopłacać do interesu, tak jak to jest w innych krajach europejskich. Wiele firm spodziewając się, że tak jak na zachodzie będzie to bardzo opłacalny biznes, zainwestowało w te technologie duże pieniądze i teraz grozi im katastrofa gospodarcza. A przecież, obecny rząd obiecywał wspierać nowe inwestycje w Polsce, w szczególności gdy dotyczy to polskiego kapitału. Polska jest krajem w którym można uzyskać dużo energii elektrycznej dzięki elektrownią solarnym a ponadto, powinno to być promowane przez państwo, gdyż występuje coraz większy deficyt energii elektrycznej w Polsce. Budowa elektrowni jądrowej będzie kosztować ogromne środki a poza tym jej zakończenie nie będzie możliwe nawet za 10 lat. Budowa nowych elektrowni węglowych w związku z wymogami ekologicznymi nie ma sensu, więc pozostaje jedynie szybka budowa elektrowni solarnych i gazowych lub zakup energii z innych krajów. Niemcy likwidują elektrownie atomowe na rzecz elektrowni gazowych. Sprawa kotłów na paliwa stałe, jest również sprawą którą rząd powinien w taki sposób rozpatrywać, aby nie uderzyło to znacznie w legalnie działające firmy. Ta sytuacja może ponadto spowodować wzrost szarej strefy z którą podobno rząd stale walczy.
  • 2017-08-23 13:27 | Kazimierz K

    Re:Jak PRL wypada na tle III RP?

    Przedstawiona powyżej tematyka doskonale obrazuje, co jest przyczyną dużego podziału Polaków. To, co również wynika z tej dyskusji, to ogromna różnica poglądowa na wiele tematów, a co również charakteryzuje wiele ugrupowań politycznych w Polsce i rzutuje na sposób sprawowania przez nich władzy. Wyjaśnia to również, że w zależności od równic światopoglądowych, w demokratycznym państwie władza może być sprawowana na przemian, co najwyżej przez 2 lub 3 ugrupowania. W tej sytuacji nie ma się co dziwić, że pomiędzy sprawowanymi rządami są duże różnice i sprzeczności ideowe oraz światopoglądowe, a co przecież ma bezpośredni wpływ na jakość i sposób sprawowania władzy. Co jest zresztą dopuszczalne i wynika tak z konstytucji, jak i z prawa stanowionego. W naszej obecnej konstytucji, chociaż ułomnej, jest wyraźnie napisane, że szerzenie ideologii totalitarnych jaką jest komunizm jest zakazane. Poza tym, w tej konstytucji, ale również we wszystkich konstytucjach kultury zachodniej, są zawarte postanowienia prawnej ochrony własności prywatnej i zastrzeżenie wolności religijnej, tak więc podważenie tych praw, może być potraktowane jako szerzenie ideologii komunistycznych. Ponad 75% społeczeństwa w Polsce raczej nie popiera skrajnie lewicowych i prawicowych ugrupowań politycznych, do których zalicza się również ideologię komunistyczną i faszystowską. W efekcie czego, do polskiego parlamentu wchodzą jedynie te ugrupowania polityczne, które odcinają się od radykalistów i skrajnych podglądów antychrześcijańskich. Ludzie, którzy potrafią zrozumieć, co to jest demokracja i polityka, dokonują obecnie najczęściej wyborów pomiędzy liberałami, a konserwatystami oraz pomiędzy neoliberałami, a socjalistami. Dla wielu istotna jest również ochrona wartości kultury łacińskiej i polskiej, do czego należy polska racja stanu, kultura, historia i dbanie o interes Polski – co jest nieładnie nazywane nacjonalizmem. Natomiast skrajna lewica - tzw. lewactwo i skrajna prawica, które razem głoszą mocno utopijne i oderwane od rzeczywistości poglądy, są częściowo ignorowane przez społeczeństwo. Tym się jednak nie zrażają te skrajne jednostki i z przyczyn często egoistycznych pobudek, dalej rozpowszechniają swoje ideały. Wykorzystują często do tego fakt, że mamy demokrację, która pozwala powoływać różnego rodzaju fundacje, w tym czerpią z pomocy sponsorów zagranicznych o takich samych, skrajnych poglądach. Liczą bowiem na to, że każda władza demokratyczna kiedyś osłabnie, a wtedy przepadnie ich dobry czas na dalsze destabilizowanie życia politycznego w tym i szansę przejęcia władzy. Jako, że w demokratycznym państwie, gdzie są wolne wybory nie ma takiej łatwej możliwości, jedynym sposobem dojścia do władzy jest pomoc i interwencja innych państw. Historia lubi się powtarzać, także w tym momencie odpowiadam @kaejsat, dlaczego wplatałem PRL z wybuchem II wojny światowej. 1. Nie mam zamiaru bronić przedwojennej demokracji w Polsce, lecz to dzięki „patriotom komunistycznym” został powołany fikcyjny rząd Polski w Lublinie, a później PRL. Komuniści w II RP prowadzili przeciwko Polsce wiele niedemokratycznych działań, jak szpiegowanie na rzecz Rosji bolszewickiej, co spowodowało, że duża ich część wyjechała do ZSRR i dalej szkodziła Polsce. To samo zresztą działo się i w drugą stronę, gdzie tzw. folksdojcze szpiegowali na rzecz Niemiec. To, co jest interesujące, to fakt, że często po przesłuchaniach tych komunistów w Rosji część ich została szybko zlikwidowana, co zapewne było spowodowane ich niebezpiecznymi dla bolszewizmu poglądami politycznymi. Mogli też być posądzani o szpiegostwo na rzecz Polski. W okresie okupacji komuniści polscy często tylko udawali współpracę z AK, a faktycznie współpracowali z hitlerowcami, co było powodem wielu aresztowań wśród szeregów AK. Gdy skończyła się wojna w 1945r., dla AK zatem jedyną uznawaną władzą był rząd w Londynie. Nazywanie zatem podziemia polskiego bandytami, gdyż nie podporządkowali się pod rozkaz dowództwa jest ogromnym cynizmem i obłudą, zważywszy na fakt, że bolszewicy przecież nie dotrzymali umowy z AK. Po ujawnieniu się członków AK, którym zapewniono powszechną amnestię, nastąpiły masowe ich aresztowania, męczenie i mordowanie, co było przyczyną, że AK była zmuszona z powrotem wrócić do podziemia. Przecież całe dowództwo AK zostało w podstępny sposób przez NKWD wywiezione do Moskwy i tam skazane na śmierć. Gdzie było PRL w obronie swoich obywateli? W rodzinie mojej żony był przypadek aresztowania ojca (kułaka) i dwóch ponad dwudziestoletnich synów za to, że pomagali po II wojnie światowej grupie AK o nazwie „Wędrowiec”. Pomoc była tego rodzaju, że partyzanci zaopatrywali się w tym gospodarstwie w żywność i w stodole przechowywali broń. Za powyższe ojca skatowali i umarł po pół roku. Natomiast jego dwóch synów skazano na śmierć i długoletnie ciężkie więzienie. Obaj wkrótce zginęli, gdyż Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. Poza tym owi bracia mieli takiego pecha, gdyż w dniu aresztowania zaledwie odwiedzili dom rodzinny, gdyż stale pracowali daleko od domu. 2. Slogan „naprawa krzywdy i sprawiedliwości dziejowej” jest wybitnie komunistycznym uzasadnieniem ideologii - "śmierć dla tzw. <<wrogów ludu>>”, gdyż np. posiadali więcej majątku od innych. Jeżeli zatem odrzucamy komunizm, jako ideologię, która przynosi ludziom jedynie piekło na ziemi, to w każdym innym systemie mamy zagwarantowaną własność prywatną. W przypadku, gdy wyborcy wybiorą partię wybitnie lewicową i socjalistyczną, rozwiązaniem zmniejszenia różnic społecznych jest między innymi wprowadzenie wysokich stawek podatkowych, np. 60-70%, tak jak to jest w obecnej Francji. To są właśnie dopuszczalne metody sprawowania władzy, w których społeczeństwo poprzez wybory i demokrację zdecyduje, jak ma wyglądać rozwój ekonomiczny państwa i społeczeństwa. 3. W sprawie wolnych wyborów @jakowalski przedstawił całkowicie zafałszowane informacje. W PRL nigdy nie było wolnych wyborów i nawet wtedy, gdy była zgoda na utworzenie pierwszego rządu w III RP, PZPR zapewniło sobie bezwzględną większość w parlamencie (lecz nie w senacie). Wybory w PRL nigdy nie miały nic wspólnego z zasadami demokracji, gdyż do wyborów były dopuszczone wyłącznie osoby wskazane przez partię. Przy nieokreśleniu żadnej z osób na karcie wyborczej, głosy uzyskiwali jedynie osoby umiejscowione na pierwszych lub drugich miejscach - tzw. miejscach biorących. Liczenie głosów w komisyjnych wyborach było niechlujne, w tym było wiele nadużyć. Ogólne wyniki wyborcze nie miały nic wspólnego z rzeczywistością, gdyż obowiązywała zasada (sformułowana przez Stalina), że nie ważne jak się głosuje, lecz kto liczy głosy. Przykład, jak wygrywać kolejne wybory, rozpoczął dużo wcześniej wspomniany Stalin w bolszewickiej Rosji, którymi zapoczątkował terror w Rosji, likwidując wszystkich deputowanych, którzy nawet na niego nie głosowali. W III RP wybory są w pełni wolne i demokratyczne, przeprowadzone w sposób nie budzący wątpliwości pod względem wiarygodności. Osobiście kilka razy byłem członkiem, a nawet przewodniczącym komisji wyborczej, zarówno za czasów PRL i RP i również dlatego mogę to potwierdzić. Obecnie każda pomyłka osoby liczącej głosy jest wykrywana i wtedy trzeba liczyć głosy od nowa. 4. W II RP pomimo, że większość majątku było skupionych w jednych rękach lub korporacjach, państwo nie było dla nich łaskawe. Dzięki temu wiele fabryk i gospodarstw zostało przejętych przez państwo i w tym sposobem trafiło do polskiego społeczeństwa. Tak było między innymi na Śląsku. Po II wojnie światowej, po reformie rolnej, wiele osób za pracę u tzw. obszarników otrzymało od państwa 2-4 ha ziemi, co było w tym czasie dużym wsparciem. Przekazanie ziemi ludziom na wsi było jednak często czystym propagandowym zabiegiem, gdyż tak jak w innych krajach obozu socjalistycznego PRL postawił na PGR i spółdzielnie, które po latach z wielu przyczyn utraciły ekonomiczne i organizacyjne możliwości egzystencji. Podam taki przykład. Dyrektorem w Sławikowie k. Raciborza został wielki działacz komunistyczny Bożek. Proszę sobie zobaczyć w internecie po ilu latach te wzorowe wielkoobszarowe z najlepszą ziemią gospodarstwa rolne wraz z pałacem i budynkiem gospodarczym uległy całkowitej degradacji. W Polsce zatem przyjął się slogan, że „gdy komunizm zostanie wprowadzony w Afryce, to nawet piasku zabraknie na Saharze”. 5. Co do Chin pod przywództwem Mao, to powinniśmy również pamiętać, do jakich absurdów doprowadzono państwo i społeczeństwo. Obecnie Chiny to jednak państwo zupełnie inne i pomimo że są nadal totalitarne, lecz funkcjonują w systemie kapitalistycznym. Chiny to szczególny przypadek gdzie nigdy nie było tradycji demokracji i systemu feudalnego. Dlatego to państwo idzie własną drogą rozwoju i moim zdaniem słusznie. 6. Mój największy sprzeciw budzi wypowiedź @jakowalski, cytuję: „II wojna światowa wybuchła, gdyż przedwojenna sanacyjna Polska była tak słaba, że aż prosiła się o to, aby je znów podzielić pomiędzy Rosję i Niemcy”. To co jest jedynie prawdziwe to fakt przyznania, że II wojna światowa wybuchła z przyczyny Niemiec i Rosji. To krótkie stwierdzenie jest jednak pełne pogardy do Polski i Polaków, narodów, wartości moralnych i prawdy historycznej. Przepraszam, że tak to widzę, gdyż kto poza wrogiem Polski i Polaków może takie słowa wypowiedzieć. Poza tym masowa ucieczka polskich obywateli w latach od 1945r. do 1989r. odbywała się głównie z przyczyn politycznych i ekonomicznych, gdzie były to wyjazdy zarówno wymuszone przez władze jak i desperackie wyjazdy bez zgody władz, w tym ryzykowne ucieczki przez granicę. Po roku 1990 wyjazdy miały przyczyny wyłącznie ekonomicznie. Natomiast @jakowalski twierdzi, że wyjazdy były po 1990r. częściowo polityczne, co jest zupełną bzdurą, gdyż przecież ci emigranci nie pojechali do krajów komunistycznych lub postkomunistycznych, lecz pojechali do krajów gdzie żądzą nadal zachodni kapitaliści. Cóż można doradzić tym niby pokrzywdzonym przez los? Może powinni pojechać do tych krajów, gdzie ich ideologie mają zastosowanie, gdyż w Polsce i w innych krajach kapitalistycznych może im braknąć życia na realizację swoich marzeń. Jest jeszcze jedna niedobra wiadomość dla malkontentów. Otóż, sprawa ekonomii Polski powinna być rozpatrywana na tle innych krajów europejskich, gdyż tylko wtedy jesteśmy w stanie to obiektywnie ocenić. Dane ekonomiczne na ten temat są jednak inne niż podaje @jakowalski. Deficyt budżetu państwa za ostatnie 10 lat wynosił od 40-59% i jest zgodny z zaleceniami UE (poniżej 60%). Jest szansa, że w 2017r. deficyt budżetowy będzie wynosił poniżej 30%. Za 2017r. będzie wzrost PKB o około 4% i są to bardzo dobre perspektywy. Polska od 1990r. do nadal dzierży rekord świata w stałym wzroście PKB. Ponadto od 2 lat Polska ma dodatni bilans w handlu zagranicznym, a nie, jak podaje @jakowalski, ujemny. Według danych The Warren Buffett Way, wszystkie kraje na świecie maja przeważnie bardzo wysoki deficyt budżetowy i jedynie nieliczne kraje uzyskały w określonych latach wynik od 0 do 5%. Należą do nich między innymi Zjednoczone Emiraty Arabskie, Nowa Zelandia, Arabia Saudyjska, Oman, Brunei, lecz i niektóre z nich w określonych latach przekroczyły deficyt budżetowy nawet powyżej 60%. Ks. dr Józef Tischner w sprawie prawdy kiedyś napisał, że są trzy prawdy - cytuję „świnto prawda, tys prawda i gówno prawda”. Mam nadzieję, że większość ludzi odkrywa, jaka jest zawarta prawda w pismach @jakowalski i @kaesjot. Poza tym, należy wiedzieć, że prawdziwa wolność i dobra przyszłość człowieka nie leży w półprawdzie, czyli w kłamstwie, lecz w prawdzie, gdyż cytuję słowa Jezusa: „tylko prawda Was wyzwoli”. Te słowa w nowoczesnym świecie są nadal aktualne, gdyż tylko prawda może zwyciężyć nieprawdę i zło.
  • 2017-08-23 13:39 | Kazimierz K

    Co dzieli polskie społeczeństwo w zależności od światopoglądu?

    W ostatnich latach można zaobserwować coraz większe rozbieżności w poglądach społeczeństwa i to na wiele tematów społecznych, religijnych i politycznych, co ogólnie można nazwać światopoglądem. Te różnice przebiegają nawet w rodzinach pomiędzy małżeństwami, ale są również pokoleniami, a więc pomiędzy rodzicami i ich dziećmi. Mamy więc taką sytuację, że w zależności od światopoglądu danej osoby, występują ogromne różnice zdań na wiele tematów politycznych, ekonomicznych, społecznych, religijnych, historii, w tym aktualnej sytuacji politycznej kraju. Te właśnie różnice zdań dzielą Polaków i mają również bezpośredni wpływ na dzisiejszą, bardzo skłóconą scenę polityczną. Na szczęście mamy w Polsce demokrację, co pozwala w jakiś sposób kompensować te różnice, lecz co nie do końca daje gwarancję, że demokracja ostatecznie wyjdzie z tego zwycięsko. Aby uzmysłowić, co dzieli społeczeństwo pozwoliłem sobie na opracowanie wykazu tych podstawowych różnic światopoglądowych na różne przykładowe tematy. 1. System własności środków produkcji a) Kapitalistyczny, bardziej narodowy i interwencjonizm państwa b) Kapitalizm liberalny bez interwencjonizmu państwa (w pełni wolnorynkowy) c) Podważenie własności prywatnej i powrót do częściowej nacjonalizacji 2. Polityka socjalna a) Duże wsparcie w szczególności rodzin wielodzietnych na poziomie min. średnim w UE b) Wsparcie jedynie najsłabszych jednostek c) Zasadniczo nie należy pomagać, gdyż to deprawuje ludzi 3. System emerytalny a) W zależności od składek i lat pracy, bez jakichkolwiek przywilejów zawodowych b) Jw. lecz z przywilejami zawodowymi c) Jednakowa emerytura dla każdego 4. Polityka mieszkaniowa a) System wolnorynkowy + interwencjonizm państwa (mieszkania socjalne) b) Tylko wolny rynek c) Duża własność państwowa kosztem prywatnej własności 5. Religia a) Rozdzielność kościoła od państwa, swoboda wyznania i udział kościoła w życiu publicznym b) Jw. lecz bez udziału kościoła w życiu publicznym c) Ograniczenie religii w celu laicyzacji społeczeństwa 6. Prawda historyczna o PRL a) Zbrodniczy system totalitarny realizowany na zasadach socjalistycznych w drodze do komunizmu b) Realny socjalizm z okresami rozwoju, błędów i wypaczeń c) Władza robotników i chłopów na zasadzie sprawiedliwości dziejowej 7. Prawda historyczna o Rosji bolszewickiej a) Wróg Polski i Polaków czego dowodem jest agresja na Polskę w 1920 i 1939r., martyrologia narodu (zsyłki, obozy, Katyń itp.) b) Państwo komunistyczne, które pokonało Niemcy i utworzyło PRL c) Tylko dzięki ZSRR powstało PRL 8. Sprawa AK i żołnierzy wyklętych a) To byli prawdziwi patrioci, którym zawsze należy oddać cześć b) Bronili Polski, lecz popełnili również wiele błędów i wykroczeń c) To byli zwykli bandyci i zdrajcy, gdyż współpracowali z Hitlerem i byli przeciw współpracy z ZSRR 9. Stosunek Polaków do obecnej Rosji a) Powinniśmy z nimi współpracować, lecz obecnie nie ma ku temu warunków b) Jw. lecz idąc na pewne ustępstwa c) Brak współpracy jest wyłącznie winą po stronie Polski 10. Sprawa reparacji wojennych ze strony Niemiec a) Bardzo dobry czas na podjęcie negocjacji, gdyż Polsce należy się reparacja b) Można realizować, gdy będzie to możliwe c) Nie należy nam się żadna reperacja 11. Sprawa obozów koncentracyjnych w okresie II wojny światowej a) W okupacyjnej Polsce były wyłącznie niemieckie obozy śmierci b) Jw. lecz były to nazistowskie obozy śmierci c) Były polskie obozy śmierci, gdyż były one zbudowane na byłym i obecnym terytorium Polski 12. Sprawa ewentualnych restrykcji wobec osób fałszujących historię, jak sprawa obozów koncentracyjnych a) W tej sprawie powinny być działania prokuratorskie, a następnie wyroki sądowe i adekwatne kary b) Wystarczy jedynie prosić o sprostowanie c) Ze strony Polski nie powinno być żadnej reakcji 13. Sprawa przynależności do UE a) Tak, lecz Polska jest niezależnym krajem b) Tak, lecz z pełną zależnością od UE i największych krajów w UE (Niemcy, Francja) c) Wyjście z UE i szukanie innych rozwiązań 14. Stosunek Polaków do USA a) Najlepszy sojusznik wojskowy i gospodarczy b) Dalsza współpraca lecz na warunkach UE c) Zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski i innych krajów europejskich 15. Wojsko polskie a) Silna armia współpracująca z NATO b) Nowoczesna mała armia współpracująca z UE c) Nigdy nie uzyskamy zdolności obronnej, dlatego powinniśmy wyjść z NATO i szukać innych bezpiecznych sojuszy na wschodzie 16. Czy Polska jest nadal niepodległym i suwerennym państwem? a) Tak b) Tak, lecz powinna się podporządkować pod dyrektywy UE c) Nie, gdyż całkowicie jest zależna od UE 17. Kto w Polsce może sprawować władzę państwową a) Tylko rząd i prezydent b) Jw. lecz w porozumieniu ze społeczeństwem i opozycją c) Jw. lecz za zgodą społeczeństwa i części opozycji 18. Czy większość parlamentarna może wydawać ustawy zgodnie z konstytucją a) Tak b) Tak, lecz w uzgodnieniu ze społeczeństwem i częścią opozycji c) Nie, gdy społeczeństwo i opozycja nie wyrażają na to zgody 19. Kto powinien prowadzić gospodarkę leśną i zarządzać lasami państwowymi a) Tylko państwo polskie b) Lasy państwowe pod dyktando UE c) Lasy państwowe za zgodą ekologów i UE 20. Sprawa polskiej konstytucji a) Powinna być zmieniona, jeżeli będzie większość b) Jw., lecz pomimo uzyskania większości konstytucyjnej nie będzie zgody na dowolne zmiany c) Nie powinno być żadnych zmian, gdyż mamy bardzo dobrą konstytucję 21. Stosunek do systemu sądownictwa w Polsce a) Wymaga radykalnych zmian w celu wprowadzenia większej kontroli ze strony społeczeństwa b) Jw. lecz przy utrzymaniu obecnego statusu sędziów c) Nie trzeba nic zmieniać gdyż będzie to przeciwko niezawisłości sądownictwa 22. Sprawa T.K. a) Obecnie działa bez zarzutu i jest w pełni konstytucyjny b) Obecnie działa z wadami prawnymi c) Jest całkowicie nielegalny i nie powinien być uznawany 23. Sprawa reformy szkolnictwa w Polsce a) Nowy system likwidacji gimnazjów i wprowadzenie szkolnictwa zawodowego usunie niewydolny system kształcenia b) Tak, lecz wprowadzono złe rozwiązania c) Żadnych zmian, gdyż poprzedni był dobry 24. Stanowisko społeczeństwa polskiego wobec uszczelnienia systemu podatku VAT i podatku dochodowego a) Zastosować takie rozwiązania, które do końca zlikwidują wyciek podatku i szarą strefę b) Obowiązujące przepisy były wystarczające, aby państwo skutecznie ściągało podatki c) Państwo jest przeciwko podatnikom i ludziom 25. Sprawa wykrycia i ukarania sprawców afer gospodarczych a) Afery powinny być wykryte, a winnych skazać na długoletnie więzienie, w tym należy dążyć do odzyskania zagarniętego mienia b) Prokuratura źle działa i winni afer i tak nie zostaną wykryci i ukarani c) Te afery są tylko przykrywką dla przestępstw popełnionych przez rząd
  • 2017-08-24 10:29 | Kazimierz K

    Re:Jak PRL wypada na tle III RP?

    Kapitalizm jest najbardziej wydajny systemem produkcji dóbr i nawet system niewolniczy z wielu względów nie ma szans. Dlatego ze względów bezpieczeństwa państwa i ludzkości, która wiele już wycierpiała za słuchanie idiotów, czas najwyższy lepiej przestać powtarzać te pierdoły. Podważanie istnienia Jezusa, to tak samo jak podważanie istnienia filozofów greckich i ich myśli filozoficznych, na podstawie których między innymi została stworzona nasza cywilizacja. Te cytowane przeze mnie słowa Jezusa, mógł również wcześniej powiedzieć jakiś filozof grecki, jednak według źródeł pisanych jest to pewnie przypisane Jezusowi. Dlaczego ty każdą dyskusję prowadzisz w kierunku podważania religii? To jest chyba jakaś paranoja.
  • 2017-08-24 18:00 | Kazimierz K

    Re:Jak PRL wypada na tle III RP?

    do jankowalski Musiałeś mieć dobre, szczęśliwe i dostatnie życie w PRL. Ja tego nie doświadczyłem w PRL, lecz to jest zupełnie inna historia o której nie chciałbym mówić. Ludzie mają różne doświadczenia życiowe, co ma największy wpływ na ich światopogląd. Dlatego nie ma sensu zastanawiać się, co by było, gdyby było, gdyż życie jest krótkie i trzeba go brać jakim ono jest.
  • 2017-08-25 10:06 | Kazimierz K

    Re:Jak się wykorzystuje historię w bieżącej polityce

    Nie znam pełnego tekstu tego artykułu, spróbuję odpowiedzieć na wątpliwości @ ThomasZNiemiec. W Niemczech wybudowano muzeum pamięci wypędzonych Niemców z terenów utraconych z przed II wojny światowej. Tego rodzaju przedsięwzięcie kosztowało zapewne ogromne środki i dlatego tę sprawę musieli wesprzeć politycy i rząd niemiecki. Natomiast odrębną sprawą jest, jakie okoliczności sprawiły i były motorem aby takie muzeum powstało. Tak samo to przebiega w Polsce, że najpierw z inicjatywy społecznej coś zaczyna być mocno kreowane w debacie publicznej, a gdy jakiś pomysł przekona dużą część społeczeństwa, to zaczynają to również kontynuować politycy. To co mi wiadomo, ideą powstania muzeum wypędzonych Niemców było, aby to nie zostało zapomniane przez współczesne społeczeństwo, gdyż właśnie to społeczeństwo buduję obecną teraźniejszość i przyszłość Niemiec.Tego rodzaju budowanie pamięci i tożsamości narodowej ma uczyć historii, budować jedności narodowej, wzmacniać wspólnotę ,ale również w pewnym stopniu ma służyć wspomnieniu tych wszystkich poszkodowanych przez los. Czy w tym przypadku może to być i duma narodowa myślę, że tak, gdyż przecież Niemcy mimo wszystko dali sobie radę w tych ciężkich czasach. Takie same inicjatywy pojawiają się i w Polsce. Dlatego sprawa budowania tożsamości, dumy narodowej i wzmacnianiu wspólnoty nie musi iść w sprzeczności do idei społeczeństwa zróżnicowanego na zasadzie "multi-kulti", oraz bieżących spraw gospodarczych i politycznych, gdyż są to całkowicie odrębne sprawy. Prawdziwa demokracja to właśnie możliwość wyzwalania różnorodnych inicjatyw i poglądów na tematy społeczne i polityczne. Polska ma inne złe i dobre doświadczenia od Niemiec i dlatego to co wydaje się być dobre w Niemczech, nie koniecznie może być dobre w Polsce. W Polsce jest wiele spraw do naprawienia jak niesprawność sądownictwa , czy niesprawny system podatkowy, co umożliwia wyciek gigantycznych pieniędzy z budżetu państwa. Dlatego naprawienia państwa musi się odbyć przez zmianę obowiązujących przepisów, gdyż nie ma na to innego sposobu. W okresie komuny Polacy musieli się nauczyć, jak z informacji medialnych dowiedzieć się co jest prawdą i fałszem. Obecnie w wielu krajach europejskich poprzez media jest również podawanych bardzo dużo półprawd(kłamstw), co wynika z przekonania, że społeczeństwo UE powinny być jednolite i płynąć jednym nurtem politycznym. A przecież jest to sprzeczne z ideą powstania UE, w której skład wchodzą państwa nie inne jak narodowe wraz ze swoją kulturą, tradycją i tożsamością narodową . Poza tym każde państwo ma swoją demokrację, gdzie to wyłącznie wyborcy decydują jaką opcję polityczną wybiorą. a mięci wypędzonych
  • 2017-08-25 11:09 | Kazimierz K

    Re:

    Opowiem @artur702 bajkę. W królestwie polski, przez kilka pokoleń udało się wybudować dwie stadniny koni arabskich. Obecny król powierzył zarządzanie tymi stadninami dwom swoim sługom, którzy byli specjalistami w tej dziedzinie. Do zadań tych sług była hodowla koni z wykorzystaniem najlepszej genetyki polskich koni arabskich a następnie ich sprzedaż do innych królestw. Na początku słudze dobrze realizowali swe zadania i wykonywali tylko to co im król nakazał. Jednak później słudzy zaczęli współpracować również z innymi królestwami, gdzie również te hodowle koni zaczęto prowadzić. Umożliwiło to częste wyjazdy do tych królestw, gdzie byli zapraszani między innymi jako sędziowie międzynarodowi, doradcy, itp. a z tego powodu i sowicie wynagradzani. Słudzy zamiast pilnować porządku w zarządzanych stadninach, aby nie doszło do przypadków złego obchodzenia się z ich i obcymi końmi, co ostatecznie doprowadziło do kilku przypadków śmierci bardzo drogich koni, woleli podróże do dalekich bogatych królestw. Najgorszym jednak wykroczeniem sług, było przekazywanie bez zgody króla nasienia czempionów i innych ważnych spraw związanych z rozrodem koni, co w wielkim stopniu spowodowało, że w innych dalekich królestwach zbudowano konkurencyjne stadniny koni arabskich. Gdy się o tym wszystkim dowiedział król, bardzo się rozgniewał i postanowił ukarać występnych sług. Oni się jednak tym zupełnie nie przejęli, gdyż mieli już dawno zapewnione ciepłe posadki u innych królów w których powstały duże hodowle koni arabskich. Król zatem zatrudnił w stadninach inne sługi, zalecając im dalsze `kontynuowanie hodowli koni. Podstawą każdej hodowli jest jednak możliwość uzyskania odpowiedniej ceny za sprzedaż koni, co przynajmniej pokryje poniesione nakłady. Niestety, pomimo przygotowania wielkiego targu koni i zaproszenia królów z dalekich krajów, na targ przyjechali tylko niedalecy książęta, którzy nie byli zainteresowani kupowaniem drogich koni. Jaki zatem z tego morał? Każda królewska zmiana przybiera tak zły obrót, czy każda królewska zmiana jest słuszna, byle tylko była.
  • 2017-09-18 10:18 | Kazimierz K

    Re:Zburzyli Mauzoleum Armii Czerwonej w Trzciance. Jeszcze jeden przykład obłędu polityki historycznej

    Panowie swym płaczem nad rozlanym mlekiem robicie Rosjanom niedżwiedzią przysługę. Wszystkie te piękne i mniej piękne pomniki, mogły zostać przeniesione w miejsca gdzie spoczywają żołnierze radzieccy, lecz niestety nie było na to zgody Rosji. Są to oczywiście bardzo wysokie koszty, lecz dla dobra sprawy i dobrych stosunków z Rosją, takie środki na pewno by się znalazły.To wszystko zapewne spowodowało by bezpośrednią ingerencję w infrastrukturę cmentarzy, lecz zawsze jest jakieś wyjście. Takim dobrym przykładem jest cmentarz żołnierzy radzieckich w Raciborzu, gdzie nikomu to nie powinno przeszkadzać. Powinniście jako przyjaciele Rosji próbować im to w jakiś sposób wytłumaczyć, że pewne określone pomniki wdzięczności tylko przypominają Polakom złe wspomnienia. Przecież te pomniki w Polsce nie dotyczą ludobójstwa ani martyrologii Rosjan, co by dawało pełne prawo do międzynarodowej ich ochrony. Rosjanie doskonale wiedzą czym był bolszewizm dla Polaków, innych narodów w tym i Rosjan. Dlatego obecna Rosja nie musi być traktowana jako byłe państwo bolszewickie, tak jak dzisiejsze Niemcy nie chcą być traktowane jako byłe państwo nazistowskie. Moim zdaniem, nic na razie nie zagraża pomnikom w Rosji ściśle związanych z miejscami pochówku Polaków, bez względu na okoliczności czy zostali tam zabici czy pomordowani. Moim zdaniem obecnie nic nie zagraża dobrym stosunkom z Rosją. Pytanie tylko, czy jest to w interesie wielkiej Rosji, który historycznie był zawsze sprzeczny z polskim interesem. Najwyższy czas to Panowie zrozumieć.
  • 2017-09-21 17:41 | Kazimierz K

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    Przecież to co Panie i Panowie piszecie jest całkowicie oderwane od rzeczywistości. Wspominacie stare dobre czasy, zapominając jak było naprawdę. Społeczeństwo polskie jest bardzo zróżnicowane światopoglądowo i każdy człowiek ma swoje inne doświadczenia i spojrzenie na świat. Nie można zatem, w tak egoistyczny dla siebie sposób widzieć obecnej sytuacji społecznej politycznej. Demokracja, to wybór z tego co pojawia się aktualnie na scenie politycznej i nic więcej. Mandat do rządzenia państwem otrzymuje ta partia czy koalicja, którą wskażą wyborcy a nie Ci którzy nie idą do wyborów. Jeżeli zatem chcemy utrzymania demokracji, to nie możemy stale obrażać wyborców, że poparli i nadal popierają określoną partię polityczną. Przecież, to tak jakby głupi śmiał się z mądrego. Gdy w Polsce była monarchia było wiele niesnasek i zdrad, co zawsze kończyło się ze szkodą dla państwa i Polaków. Trzeba z tych doświadczeń wyciągać właściwe wnioski. Chcieliśmy wejścia do UE co powoduje, że społeczeństwo musi w szybkim okresie dojść do porównywalnego poziomu życia co w innych krajach zachodnich. Niestety, nawet obecnie daleko nam w polityce prorodzinnej do takich krajów jak Francja i Niemcy, stąd stały odpływ do tych krajów najbardziej efektywnej części społeczeństwa. Tych spraw całkowicie nie widziały PO i PSL a nawet SLD i dlatego obecnie politycznie przegrywają z prawicą, która ma program lewicowy. Na podstawie obecnej sytuacji ekonomicznej i społecznej, oraz to co reprezentuje opozycja, zapewne PIS utrzyma władzę i w następnych wyborach parlamentarnych. Opozycyjne partie polityczne jeżeli chcą konkurować o władzę, muszą postawić na uczciwą i właściwą narrację i nie mogą to już być jakieś nieokreślone pozorne działania, które nie wzmacniają państwa i poszczególnych obywateli. Jeżeli opozycja nie widzi problemów w wymiarze sprawiedliwości, w przejmowaniu majątków przez nieuprawnione osoby kosztem bezbronnych obywateli, niewydolnego systemu podatkowego, niekonkurencyjnego wobec państw starej Unii systemów socjalnych i prorodzinnych itp, to może zapomnieć o jakimkolwiek wpływie politycznym w Polsce. Czas ciepłej wody w kranie na szczęście minął i nie jest to wina głupiego i niedouczonego społeczeństwa. Nie wystarczy bowiem ukończyć jakieś dobrej szkoły i myśleć, że się pozjadało wszystkie mądrości, lecz trzeba iść z duchem czasu i postępu. Tak jest w technice, biznesie jak i w polityce a więc w sztuce rządzenia.
  • 2017-09-22 10:20 | Kazimierz K

    Re:W sondażu 40 proc. dla PiS. Jak to możliwe?

    do @martin L W dyskusji należy dawać szybkie riposty, lub zamilczeć. Poglądy konserwatywne i liberalne a w szczególności liberalno-lewackie, to są zupełnie inne a niekiedy sprzeczne poglądy na wiele spraw, co wynika z innego sposobu myślenia i światopoglądu. Systemy polityczne jak demokracja parlamentarna nie ma bezpośredniego związku przyczynowego z poglądami politycznymi społeczeństwa a tym bardziej czy jest demokracja czy jej niema. Powyższe oznacza, że w państwach niedemokratycznych również ludzie się dzielą na konserwatystów i liberałów, gdyż systemy polityczne nie zmieniają ich poglądów, jednak w wielu przypadkach mogą się radykalizować. To, że wiele osób nie interesuje się polityką lub tylko udają, że ich to nie interesuje, wcale nie oznacza, że Ci ludzie nie mają żadnych poglądów. Poza polityką mamy przecież jeszcze gospodarkę, ekonomię, biznes, rodzinę, czy wypoczynek, gdzie również poglądy konserwatywne lub liberalne mają duży wpływ przy podejmowaniu ważnych decyzji. Najgorzej rzeczywiście mają małżeństwa, jeżeli ich poglądy są ze sobą sprzeczne jako skrajnie liberalne lub skrajnie konserwatywne. Takim osobom należy tylko współczuć. A zatem w sprawie powyższego tematu ale i wiele innych spraw mamy wzajemnie zupełnie inne poglądy i zapewne nigdy nie osiągniemy w wielu sprawach porozumienia. I kto tu jest "politycznym idiotą". W jaki sposób obecna i następna władza ma uzyskać porozumienia z innymi partiami politycznymi, skoro ich poglądy różnią się zasadniczo. W sprawie AK i "żołnierzy wyklętych" jedni twierdzą, że byli to ludzie uczciwi i bohaterowie polscy a inni, że byli to zdrajcy i bandyci. W sprawie reprywatyzacji w Warszawie i w wielu miastach Polski jedni twierdzą, że był to przekręty i oszustwa na ogromną skale realizowane za zgodą władzy, a inni, że było to realizowane na podstawie obowiązującego prawa, gdyż takie obowiązywały przepisy i tak decydowały sądy. W sprawie dotychczasowego systemu sądownictwa jedni twierdzą, że system trzeba zreformować tak aby sędziowie podlegali nadzorowi społeczeństwa, a inni, że jest to zamach na niezawisłość sądownictwa. W sprawie wolnych mediów jedni twierdzą , że nie może być tak aby około 85% mediów należała do kapitału niemieckiego , a inni twierdzą, że władza chce przejąć media tylko dla siebie. itd, itd.
  • 2017-09-23 09:47 | Kazimierz K

    Re:Cejrowski oddałby Szczecin Niemcom. Co z innymi miastami?

    Myślę, że to jakaś manipulacja tego niemieckiego dziennikarza, który źle lub celowo przetłumaczył co powiedział Cejrowski. Polityką nie powinni się raczej zajmować komicy polityczni typu Cejrowski, którego dziwaczne poglądy wszyscy znamy. Ja osobiście do końca nie biorę za poważne to co on mówi, gdyż jego wypowiedzi na tematy polityczne są celowo przejaskrawione. Szczecin zawsze był częścią Pomorza, tak jak Zielona Góra jest częścią lubuskiego. Mamy UE która umożliwia swobodne przemieszczanie się ludzi, także nic nie wzbrania Niemcom zamieszkania w Szczecinie. Populacja Niemców w szczególności w Brandenburgii raczej spada, także Niemcy te tereny chcą opanować przez napływ ludności z Afryki i z Azji. Zaiste szatański plan pomieszania kultur, co przecież skończyło się tragicznie w historii wzrostu innych kultur. Poza tym, ta moim zdaniem przypisana wypowiedź Cejrowskiemu, jest zupełnie kuriozalna i bez sensu , gdyż z tego by wynikało, że Polacy w Szczecinie nie umierają, gdyż nie widać ich na nagrobkach na cmentarzach. Nic tylko zamieszkać w Szczecinie, gdyż tam się nie umiera. Moim zdaniem, lepiej skupić się w jaki sposób wzmocnić naszą narrację w kwestii ziem zachodnich, a nie pomagać Niemcom w budowaniu państwa niemieckiego kosztem innych państw w tym Polski. Gdzie polska solidarność w kwestii rurociągów gazowych przez morze bałtyckie. Pamiętam wypowiedź Merkel gdy obiecywała, że Niemcy w każdej chwili bardziej zagłębią rurociąg, gdy będzie taka potrzeba. W tej sprawie przegrywamy kolejne batalie w sądach międzynarodowych, chociaż w ewidentny sposób ten rurociąg i następny projektowany, uniemożliwiają dostęp do polskich portów dużych jednostek morskich w tym dużych gazowców. Jest to moim zdaniem celowa polityka Niemiec, blokowania innych państw bałtyckich i ograniczania konkurencji w rozwoju transportu morskiego, co jest niezgodne prawem międzynarodowym. Moim zdaniem Niemcy prowadzą przeciwko Polsce i innym państwom wojnę gospodarczą, tak jak to ongiś robili Krzyżacy i Prusy, uniemożliwiając Polsce dostęp do morza. Obecne Niemcy są następcą państwa pruskiego, którego byt ongiś był wyłącznie z woli Rzeczypospolitej. Dlatego dobrze się stało, że geograficznego dostępu do morza obecnie nie blokuje nam inne państwo. Niestety z powodu braku solidarności polskich obywateli, nie jesteśmy zgodni czy mamy prawo do korzystania z swobodnego dostępu do morza i innych praw w tym reparacji wojennych. Dlatego w polityce narodowej powinna obowiązywać bezwzględna polska racja stanu, co powinno być zapisane w konstytucji w tym być prawnie chronione. Niestety są Polacy i posłowie którzy naiwnie wierzą internacjonalizm europejski kosztem narodowych państw. Ta teoria moim zdaniem jest kolejną utopią ideologiczną, gdyż internacjonalizm w tym solidarność międzynarodowa w pierwszej kolejności musi bezwzględnie uwzględniać interesy poszczególnych państw narodowych, a dopiero wtedy można realizować coś na skalę międzynarodową. Przykład udanych prób hegemoni Niemiec w UE, jest dowodem, że nie będzie możliwości zbudowania sprawiedliwej UE. Tak jak większość Polaków nie jestem przeciwnikiem UE, lecz jej zwolennikiem, lecz wyłącznie zgodnie z zawartymi kontraktami, bez ingerowania innych państw i obywateli w polskie sprawy. Spory Polaków winne być wyłącznie rozstrzygane politycznie, poprzez demokrację parlamentarna.
  • 2017-09-23 09:59 | Kazimierz K

    Re:Wroga Polsce pisowska banda barbarzyńców

    W Polsce śpiewać i pisać każdy może.
  • 2017-09-23 10:07 | Kazimierz K

    Re:Wroga Polsce pisowska banda barbarzyńców

    Polska karzdy mo prawo śpjywać i szrajbować.
  • 2017-09-25 11:49 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, gdyż rewolucja oznacza szybkie radykalne zmiany, które po roku 1980 szybko nie nastąpiły. Moim zdaniem ruch Solidarnościowy w Polsce był spontaniczny, wywołany niezadowoleniem mas robotniczych za ich raczej nędzne życie i brak perspektyw na przyszłość. Po upadku elit partyjnych związanych z Gierkiem, partia obiecywała wiele zmian na lepsze, lecz niestety było coraz gorzej. Ruch solidarności wraz wzrastaniem w siłę, był jednak całkowicie po kontrolą SB a więc i KGB, gdyż zagrażało to w poważny sposób utratą władzy przez ówczesnych funkcjonariuszy partyjnych. Nie trzeba tutaj niczego odkrywać, że to co się działo i było dopuszczalne politycznie i gospodarczo w Polsce, musiało być akceptowane również przez władze ZSRR. Jak wynika z pewnych informacji, nie tylko w Solidarności byli ludzie współpracujący z SB, lecz podobnie się działo z innymi organizacjami np KOR. USA rzeczywiście wspierała finansowo demokrację w Polsce, co było realizowane w tani sposób poprzez Radio Wolna Europa. Jednak co do współfinansowania innych organizacji, byłbym bardziej ostrożny w takiej ocenie, gdyż dla tamtej władzy, byłby to pretekst do oskarżenia o zdradę Polski i skazanie na długoletnie więzienie. Jeszcze do końca lat 50 tych, tego rodzaju przypadki kończyły się wyrokami śmierci , często bez żadnych dowodów w sprawie. Jednakże z chwilą wzrostu znaczenia Solidarności i wpływu na masy, władza w tym SB były coraz bardziej bezkompromisowe. Były więc duże nadużycia ze strony SB, co często kończyło się zawsze niewyjaśnieniem takich przypadków, ciężkiego pobicia nawet ze skutkami śmiertelnymi (w stosunku do działaczy i współpracowników Solidarności). W Solidarności poza zdrajcami tej idei, większość to jednak byli ludzie uczciwi i ideowi. Z wielu jednak względów, nie dziwię się, że niektórzy działacze będąc w różny sposób zastraszani, poszli na określoną współpracę. Przypadek Pana Wałęsy jest tutaj szczególny i znamienny, gdyż jako nieliczny działacz Solidarności był bardzo zuchwały w stosunku do władzy PRL i SB, a jednocześnie pomimo, że był inwigilowany przez bardzo długie lata, nie przyznał się do żadnej współpracy. Wiele innych osób bardzo zasłużonych dla Solidarności z wiadomych dla siebie przyczyn, musiało się wycofać z walki o wolne związki zawodowe w tym większą demokrację. Moim zdaniem, gdyby na początku lat 80 tych rząd PRL poszedł na współpracę z Solidarnością, to ówczesny system polityczny mógłby tak szybko nie upaść. Komitet polityczny PZPR postanowił jednak oszukać Solidarność, gdyż nie chciał żadnej demokracji i podzieleniem się władzą. To pozwala w jaskrawy sposób ocenić kim faktycznie była PRL, w której podobno władza miała należeć do robotników i chłopów, a faktycznie należała do wąskiej elity zagorzałych marksistów, w tym ludzi bezideowych, którzy z praktycznego punktu widzenia postanowili nie marnować swego życia i pójść na szeroką współpracę z partią. W wprowadzeniu stanu wojennego i zneutralizowaniu Solidarności, partia posiadała wszelkie argumenty do poprawy sytuacji w kraju, lecz nie było to możliwe ze względów politycznych i ekonomicznych. Pomimo, że od początku lat 80 tych dopuszczono coraz większym stopniu prywatną inicjatywę, (z czego i ja skorzystałem), to jednak cała gospodarka była oparta na państwowej własności. W tam tym czasie, gospodarka państwowa nie miała dobrych perspektyw, co było związane z określoną blokadą ze strony krajów zachodu, ale również ze strony ZSRR. Była możliwość działania w oparciu o rynek wewnętrzny, ale i ten był całkowicie pogrążony w chaosie. W innych krajach RWPG takich jak NRD, Czechosłowacja było trochę lepiej niż u nas, co mogło być związane z lepszą organizacją pracy, mniej korupcyjną i nieudolną władzą państwową i ze strony mniej niekompetentnych zarządów firm. Ostatecznie jednak system polityczny i ekonomiczny uległ zagładzie w samym w ZSRR, do czego mogła się przysłużyć sama Polska , gdy przestała być spichlerzem RWPG. Trzeba bowiem wiedzieć, że w PRL poza gospodarstwami państwowymi a więc PGR, były jeszcze Spółdzielnie Rolnicze w tym prywatne gospodarstwa rolne, co wszystko powodowało bardzo dużą produkcję rolną. Pomimo tego, półki w sklepach spożywczych były puste. Na żywność były kartki, tak jak to obecnie funkcjonuje na Kubie. To zatem nie sama Solidarność spowodowała późniejsze szybkie zmiany polityczne i gospodarcze w Polsce, lecz sam ówczesny system sprawowania władzy, jako że był w pełni niedemokratyczny i ekonomicznie oraz gospodarczo niewydolny. Związek zawodowy Solidarność został spacyfikowany przy pomocy stanu wojennego, ogłoszonego przez władze PRL, co spowodowało odłożenie na kolejne lata koniecznych reform politycznych i gospodarczych. Z samej tej rzeczy, ten powszechny sprzeciw Solidarności z 1980 r, nie można uznać za rewolucję. Dopiero po około 10 latach, władze PRL zostały zmuszone ze względu na beznadziejną sytuację ekonomiczną i gospodarcza Polski, do rozmów z wybraną częścią działaczy Solidarności z których większość wcześniej należała do partii. Porozumienie "Okrągłego stołu" było sprytnym zagraniem władzy PRL, gdyż zawarto mało demokratyczne porozumienie, ogłaszając całemu światu, że zostało to dokonane z Solidarnością. Zmiany w pewnym stopniu rewolucyjne o charakterze politycznym i gospodarczym nastąpiły dopiero na początku lat 90 tych ubiegłego wieku, gdy rozsypał się PZPR. Przyczyniły się do tego takie zjawiska jak przejęcie firm państwowych przez byłych działaczy, funkcjonariuszy i kolegów partyjnych, w tym dalsze procesy ekonomiczne i gospodarcze w Polsce. Podobne działania lecz w dużo większym zakresie nastąpiły w ZSRR, gdzie w krótkim czasie bardzo niewielka grupa ludzi przejęła gospodarkę państwową i władzę państwową. W tym przypadku, również nie miało to żadnego związku z żadnych ruchem społecznym typu Solidarność , gdyż głównie miało to związek i było pod kontrolą byłej władzy partyjnej.
  • 2017-09-25 12:07 | Kazimierz K

    Re:Jak reforma emerytalna zmieni obecny rynek pracy

    Na temat obecnego systemu emerytalnego jako społecznie niesprawiedliwego, wypowiedziałem bardzo szczegółowo na forum pt. Czy system emerytalny w Polsce jest sprawiedliwy". Ja widzę w obecnym systemie inne gorsze wady. Uważam bowiem , że po 45 latach (a nie jak dotychczas po 15 lub 25 latach pracy i płaceniu składek), bez względu na wiek, każdemu należy się emerytura. Każda dotychczasowa władza nie tylko Pis, boi się cokolwiek zmieniać, gdyż nie w wieku emerytalnym leży problem, lecz w uprzywilejowaniu i braku powszechności w odprowadzaniu składek.
  • 2017-09-25 15:17 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski Odnośnie twojej opinii o księdzu i dyrektorze Rydzyku, jak znam twoje poglądy, chyba sobie zażartowałeś. Jeżeli nie żartowałeś, to proszę u uzasadnienie swojej opinii.
  • 2017-09-25 20:04 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski Muszę przyznać, że trochę jestem zaskoczony twoją zgodnością do mojego w/w wpisu o Solidarności. Myślę, że większość osób w Polsce o lewicowych i liberalnych poglądach, również mogło by się zgodzić z tą moją krótką opinią , lecz z wielu dla siebie wiadomych powodów, obecnie twierdzi zupełnie coś innego. Nasza dyskusja jest jednak bardzo ważna, gdyż młodsze od nas pokolenie w dużo większym stopniu może podlegać manipulacjom, aby tym sposobem ich zneutralizować, lub przejąć ich poparcie. Muszę się jednak odnieść do kilku innych odmiennych twoich ocen. 1.Kultura Paryska nie była krajową organizacją i z tego powodu nie mogła podlegać wymienionym przeze mnie restrykcją. 2. Będę bronił stanowiska , że Solidarność była spontanicznym ruchem społecznym. Ma to uzasadnienie w tym, że z powodu bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej i gospodarczej kraju, ludzie postanowili przynajmniej trochę wziąć sprawy w swoje ręce. W bardzo krótkim czasie do Solidarności przystąpiło około 10 milionów ludzi, co również było znamienne. Oczywiście , że do Solidarności od razu się przykleiło wielu byłych i mniejszych funkcjonariuszy partyjnych i prowokatorów, lecz i to nie może zmienić, że był to spontaniczny ruch społeczny. Moim zdaniem żądania związkowe nie były radykalne i mogły zostać po części spełnione. Do gry weszła jednak, bezwzględna wewnętrzna walka o władzę , także kierownictwo partyjne było w pełni zblokowane politycznie. Brak możliwości zreformowania gospodarki, również przesunął w czasie możliwe zmiany.Dla świata i historii Solidarność oznacza bardzo wiele, lecz ja to oceniam w praktyczny sposób. Radio Wolna Europa w największym zakresie była słuchana przez elity partyjne, gdyż była to dla nich najbardziej obiektywna ocena. Ja traktowałem to radio jako bardziej obiektywną informację, która była mi potrzebna do porównania co podawało polskie radio i telewizja. Była to również dla wielu, jedyna nadzieja na zmiany, co ostatecznie nastąpiło. 3.Tam gdzie mieszkam, ale również tak samo było i w innych miejscowościach, pogłowie zwierząt było prawie stu razy większe niż obecnie. Oczywiście, że tego nie można porównać do dzisiejszych wysokowydajnych gospodarstw rolnych, gdzie dzięki paszom, nawożeniu i lepszych ras pogłowia, uzyskuję się z jednego hektara gruntów, kilkakrotnie większe plony i większe tusze zwierząt gospodarczych. Pomimo wszystko, ja to widzę inaczej, gdyż dla mnie jest nadal nie do zrozumienia, by tak duże w tamtym czasie hodowane pogłowie krów, mogło spowodować braki w sklepach masła i sera. Dzisiaj mało kto na wsi ma krowy mleczne, a w sklepach półki sklepowe uginają się pod różnymi przetworami i produktami mlecznymi. Ta sprawa powinna być zbadana przez naukowców, co może potwierdzić moją opinię, że Polska większość produktów rolnych w ramach współpracy z RWPG wysyłała do ZSRR, by w zamian otrzymać produkty przemysłowe, których ceny nie był dla Polski dobrym interesem. Brak możliwości korzystania z wolnego rynku, również ograniczał rozwój Polski.
  • 2017-09-26 13:00 | Kazimierz K

    Re:Prof. Maciej Gutowski: Propozycje prezydenta są ograniczone do zmian personalnych

    Sądownictwo powinno organizacyjnie funkcjonować jak dobrze zarządzane przedsiębiorstwo. Dlatego aby dokonać potrzebnych zmian, to nie wystarczy porozmawiać z zarządem firmy, z kadrą kierowniczą i pracownikami, aby spowodować znaczące zmiany. Bez zmian personalnych i stanowisk, zapewne nie uda się również niczego zmienić, gdyż jest to jednym z elementów wpływania na pracowników. Opinie profesorów powinno się brać pod uwagę, pod warunkiem że nie są one ze sobą sprzeczne. Nie znam propozycji Pana Prezydenta, lecz jestem przekonany, że nie zawierają one zmian personalnych, gdyż żadna ustawa nie może mieć takiej formy.
  • 2017-09-27 10:20 | Kazimierz K

    Re:Prof. Maciej Gutowski: Propozycje prezydenta są ograniczone do zmian personalnych

    Propozycje Prezydenta Polski z zasady nie mogą być niekonstytucyjne, gdyż to do parlamentu należy władza ustawodawcze. Z kolei Parlament powinien uchwalać ustawy, które są zgodne z konstytucją. Jedynym organem ostateczne rozstrzygającym w tej sprawie, jest w Polsce TK, a nie inne organy krajowe i zagraniczne. TK jest jednak w Polsce podważany przez opozycję, z powodu iż większość to sędziowie wskazani przez PIS, chociaż za poprzedniej ekipy rządzącej było tak samo. Dotychczasowe propozycje zmian w sądownictwie, zostały prawnie uchwalone przez parlament, lecz Prezydent dla zwiększenia demokracji w tym uwzględnienia wniosków mniejszości parlamentarnej, skorzystał z prawa weta. W tej sytuacji mniejszość parlamentarna jest zobowiązana podjąć rzeczywistą współpracę, gdyż w innym przypadku ich dotychczasowy sprzeciw, może być uznany przez Prezydenta jako działania destrukcyjne, a więc niedemokratyczne. Prezydent zaproponował rozwiązania, które wymagają zmian w konstytucji, lecz gdy opozycja nie wyraziła zgodę na te rozwiązania, szybko się z nich wycofał. Na tym właśnie w tym przypadku polegała jego rola, gdyż sam przyjął oficjalnie tą inicjatywę. W Polsce mamy system demokratyczny, gdzie zgodnie z konstytucją, to większość parlamentarna określona w konstytucji, podejmuje odpowiednie uchwały. Nie mamy w Polsce demokracji, gdzie to mniejszość parlamentarna może prawnie blokować uchwały sejmu. Takie prawo podważania większości, przypisują sobie najczęściej anarchiści, należący do skrajnej lewicy lub prawicy. Osobiści uważam, że w dojrzałych i ugruntowanych demokracjach, większość parlamentarna powinna zrobić co tylko jest możliwe, aby pozyskać poparcie mniejszości. Mamy w Polsce procedury, które umożliwiają tego rodzaju porozumienie. Niestety, takie porozumienie nie jest możliwe gdy mamy w Polsce totalną opozycję, która prawie wszystko podważa, co zmienia choć trochę ustrój państwa, a w tym przypadku systemu sądownictwa. Polityka, to nic innego jak sztuka rządzenia, a więc i w pewnym sensie i teatr polityczny. Aktorami są politycy, a widownią społeczeństwo które to ocenia. To co się dzieje na scenie politycznej, ma zatem bezpośredni wpływ na poparcie polityczne ze strony wyborców, w stosunku do funkcjonujących w Polsce partii politycznych. Nie mamy w Polsce idealnej konstytucji oraz obowiązującego prawa i dlatego po to są wybory, aby takie prawo miała większość parlamentarna. Podważanie prawa do zmian, to dalsze utrwalanie porozumienia przy okrągłym stole, co miało wpływ na obecny kształt obecnej konstytucji i prawa stanowionego , a ponadto przypisywania mniejszości prawa weta, które w obecnym ustawodawstwie nie występuje. Na taką sytuację, nie może sobie pozwolić żadna postępowa partia polityczna, za wyjątkiem spadkobierców poprzedniej władzy ustawodawczej i porządku prawnego. Prawo weta mniejszości w postaci nawet 1 posła, występowało w I Rzeczypospolitej, gdzie ostry spór o te prawo zakończyło się upadkiem państwa polskiego na około 150 lat. Nie idźmy tą samą drogą.
  • 2017-09-28 20:04 | Kazimierz K

    Re:Prof. Maciej Gutowski: Propozycje prezydenta są ograniczone do zmian personalnych

    do @ Aspiryna Przecież nasze wpisy nie podlegają żadnej obróbce edytorskie i stylistycznej, aby wymagać od tych wpisów bezwzględnej spójności. Każdy więc pisze, na ile go w danej chwili na to stać. Poniżej przedstawiam bardziej czytelny tekst. Podważanie przez obecną opozycję i jej popleczników, prawa do zmian polskiego ustawodawstwa, przez obecną większości parlamentarną, jest w pewnym sensie dalszym utrwalaniem porozumienia przy okrągłym stole. A przecież, to dokonane porozumienie polityczne, miało znaczący wpływ na obecny tekst obecnej polskiej konstytucji i tworzonych na jej podstawie przepisów ustawodawczych. Wobec powyższego, przypisywanie przez obecną totalną opozycję sobie, prawa weta do obecnie projektowanych i uchwalanych ustaw, jest poważnym nadużyciem, gdyż polskie ustawodawstwo tego nie przewiduje.
  • 2017-09-28 20:50 | Kazimierz K

    Re:Prof. Maciej Gutowski: Propozycje prezydenta są ograniczone do zmian personalnych

    do @ Aspiryna Nie ma najmniejszego sensu powtarzania za totalną opozycją, że PISowscy aparatczycy kiedyś odpowiedzą za łamanie prawa oraz polskiej Konstytucji. Przecież każdy wie , że polskie prawo tego nie przewiduje, gdyż osoby odpowiedzialne za zmiany przepisów ustawodawczych, nawet celowo złych ustaw, są chronieni immunitetem w trakcie jak i po pełnieniu swych funkcji. Czy jest to dobre rozwiązanie śmiem wątpić, lecz chyba jest to konieczne w mało utrwalonych demokracjach, aby poseł nie był pociągany do odpowiedzialności, za swe poglądy polityczne i przez niego uchwalane prawo. Zresztą w tym zakresie są nam niepotrzebni jacyś męczennicy, aby za parę lat robić z nich bohaterów narodowych. Zwracam uwagę, ile w tym zakresie mamy nieporozumień i różnych zdań. Potrafimy się spierać, nawet w stosunku do osób które zginęły za Polskę podczas II wojny światowej. Tego rodzaju zastraszanie posłów że, "będziesz siedzieć" jest kolejnym przykładem przekroczenia dopuszczalnych norm postępowania. Przecież każdy ma prawo do "domniemanej niewinności". Takich złych zachowań, nie można łatwo przypisywać, że jest to koszt demokracji. Parlamentarzystów i urzędników państwowych, jednak nic nie powinno chronić jeżeli nadużywają władzy i są im udowodnione malwersacje, lecz i to w Polsce jest trudne do udowodnienia. Przykładem jest obecna Pani Prezydent Warszawy, która pokazuje w jaki sposób można sprawować urząd i zarządzać miastem i za nic nie odpowiadać. Prawdopodobnie tak samo jest w innych miastach, bez względu z jakiego poparcia jest to Prezydent i burmistrz miasta. Z powodu, że w tych sprawach są uwikłani niektórzy prawnicy i adwokaci a nawet sądownictwo, ze względu na ogrom spraw, wyrządzone straty i krzywdy ludzkie ostatecznie w większości nie będą naprawione. To są sprawy wołające o pomstę do nieba.
  • 2017-09-29 07:56 | Kazimierz K

    Re:Prezesowi PiS coraz trudniej utrzymać w całości „zjednoczoną prawicę”

    "Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą".
  • 2017-09-29 08:48 | Kazimierz K

    Re:To już rok bez Caracali. Doczekamy się śmigłowców?

    Partia PIS postawiła w sprawie Macierewicza, cały swój autorytet i ryzyko utraty władzy. Dlatego wrzeszczenie i walenie nogami nic nie pomoże, dopóki chcemy utrzymania demokracji a PIS ma poparcia 40%. Pożyjemy zobaczymy co się zmieni w polskiej armii, na lepsze lub gorsze, do końca tej kadencji. Mam nadzieję, że w sprawie stanu polskiej armii gorzej jak było, już być nie będzie. Moja wypowiedź w tej sprawie jak i wielu innych, jest jednak w pełni nieobiektywna i niekompetentna, gdyż w tych sprawach funkcjonuje powszechna dezinformacja i sprzeczność opinii. Takim przykładem jest sprawa helikopterów Karakal, które podobno poza niewielką ilością w francuskiej armii , nie są stosowane w innych europejskich armiach. Polska poza tym, nie potrzebuje 50 helikopterów wielozadaniowych typu Karakal, gdyż w zakresie helikopterów występują inne potrzeby i priorytety. Podobno nie mamy helikopterów do innych zadań wojskowych np morskich, gdzie Karakal zupełnie się nie nie nadaje. W stosunku do innego odbiorcy tych samych helikopterów, cena Karakali oferowanych Polsce była dwukrotnie wyższa. Deklarowany ofset podobno był również fikcją, gdyż francuscy negocjatorzy na początku chcieli tylko przekazać nam przemalowanie helikopterów, by w dalszych negocjacjach celowo przedłużać cały proces dochodzenia do porozumienia. Jeżeli to wszystko co piszę było prawdą, to powinniśmy raczej podziękować obecnym decydentom, że w końcu przerwali ten "gordyjski węzeł". Z góry przepraszam jeżeli w tej sprawie jestem mało obiektywny, gdyż moja wiedza na ten temat pochodzi wyłącznie z mediów. W Polsce jednak każdy może śpiewać i pisać, gdzie podobno nie ma wolności i demokracji.
  • 2017-09-29 12:32 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski Moim zdaniem nasza dyskusja na temat, czy Solidarność miała cechy rewolucji został po części przez nas wyczerpany, lecz Ty chyba po raz kolejny uderzasz w wolny rynek na zasadzie że, "bardzo ogranicza on rozwój Polski, zamykając ją w pułapce taniej siły roboczej, a więc zacofania technologicznego powodującego niskie płace a więc i niską stopę życiową. Nie do końca można mogę się z tobą zgodzić w tym temacie. W systemie feudalnym większość cen i rynek był w ten sposób regulowany, iż np płacąc roczną opłatę do cechu za bycie jedynym szewcem w mieście (lub w zależności od większej ilości mieszkańców możliwe, że określoną większą ilość patentów), miało się zapewniony byt. Ceny były przez cech ustalone, lecz wszystko to było narzucone z góry. Taki stan rzeczy utrzymywał się przez stulecia, lecz trzeba zdać sobie sprawę, że spowodowało to podziały i różnice społeczne, w tym ograniczony rozwój techniki i przedsiębiorczości.A przecież ludzi ciągle przybywało na świecie. Wystarczyło zatem urodzić się w rodzinie bogatego kupca, szlachcica, by mieć zapewniony byt do końca życia. Czy system ten był sprawiedliwy, śmiem wątpić. W PRL również państwo regulowało ceny i rynek, gdyż żyliśmy w systemie socjalistycznym w drodze do komunizmu. Dlaczego te systemy upadły? Gdyż nie było konkurencji i wolnego rynku, co spowodowało zacofanie gospodarki i załamanie ekonomiczne kraju. W konsekwencji spowodowało to problemy, co ty widzisz w wolnym rynku. W połowie XIX wieku na Śląsku w okresie systemu feudalnego, z powodu nieurodzaju w szczególności ziemniaków, doprowadziło to do klęski głodu i śmierci nawet około 30% populacji. W tym samym okresie w dużo bardziej nowoczesnej Anglii, z tych samych powodów doprowadziła to społeczeństwo Irlandii do zupełnego upadku społecznego. W tym jednak przypadku, przyczyny zaczęto leczyć polityką liberalną, co zakończyło się zupełną katastrofą. Wolny rynek, to nic innego jak funkcjonowanie rynku na określonym obszarze w warunkach konkurencji i wolnego handlu, lecz nie jest to równoznaczne z gospodarką liberalną. Liberalizm dla wielu ludzi oznacza hasło "rubta co chceta", co jest bardziej systemem politycznym czy stanem umysłu i poglądów człowieka, a nie wolnym rynkiem. Po to tworzymy instytucję państwa, która ma chronić społeczeństwo przed takimi niebezpieczeństwami jak, niesprawiedliwość społeczna, ubóstwo, bezpieczeństwo kraju itp. Dlatego kraje kapitalistyczne które wprowadził wolny rynek, wprowadziły szereg podatków, które maja skutkować dobrymi rozwiązaniami dla społeczeństwa. Oczywiście , że to wszystko kosztuje i dane państwo może tego nie udźwignąć. Żyjemy w świecie zglobalizowanym w warunkach wolnego handlu i konkurencji, także szkoda fatygi aby coś w tym zakresie zmieniać. W Polsce i na Śląsku często się mówi "jak się znajdziesz między wrony, musisz krakać jako łony". Dlatego i ta ludowa mądrość wskazuje że, nie ma sensu Polsce i Polakom doradzać zrezygnowania z wolnego rynku, gdyż staniemy się jedynym państwem w cywilizowanym świecie, w którym to państwo a nie rynek reguluje i kontroluje wszystkie procesy ekonomiczne i gospodarcze. W sprawie płac również państwo nie może ingerować, poza takimi sprawami jak minimalna płaca, urlopy, zasiłki chorobowe czy opiekuńcze,diety i delegacje, oraz inne niewymienione dodatki płacowe. Płace pracowników w gospodarce kapitalistycznej są ściśle powiązane z rynkiem, także wzrost płac musi być jedynie możliwy wtedy, gdy pozwalają na to środki budżetowe. "Przecież z próżnego nawet Salomon nie naleje".
  • 2017-09-30 10:55 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    W ogólnym zarysie mamy podobne wyobrażenie co to jest wolny rynek, lecz znacznie się różnimy, co do oceny jego wpływów na rzeczywistość i skutków z tego wypływających. Mamy chyba wspólne stanowisko, że w jaki sposób wolny rynek wpływa na społeczeństwo, to tak naprawdę większości zależy od jakości państwa w którym takie zasady obowiązują. Z tego też powodu masz rację, że w zależności od klasy politycznej i systemu politycznego sprawowania władzy, może przynieść to społeczeństwu różne rezultaty. Według mojej opinii, najgorsze rezultaty występują gdy rządzą liberałowie, tak jak to było między innymi w Polsce. Dlatego często bywało tak, że politycy liberalni będąc święcie przekonani, iż czym mniej państwa tym lepiej dla społeczeństwa, była to w tych warunkach wspaniała okazja do nadużyć ze strony osób nieuczciwych. Tego rodzaju jednak sytuacje, są w konsekwencji zabójcze dla normalnych i uczciwych przedsiębiorców , gdyż zostaje rozwalony wolny rynek i uczciwa konkurencja. Przykładów na to w Polsce było i chyba nadal jest wiele. W warunkach wolnego rynku i totalnej konkurencji ze strony firm zachodnich, oraz działając w biznesie w sposób względnie uczciwy, nie jest często możliwe konkurowanie z koncernami zagranicznymi , w tym z firmami które działają na rynku w sposób nieuczciwy. Kończąc ten trochę trudny temat, gdyż nie chciałbym nikogo niesłuszne posądzić uważam, że wolny rynek w warunkach uczciwej konkurencji i względnie dobrego państwa, nie powinno osłabiać rozwoju Polski, lecz w wielu sprawach jest siła napędową. Występują oczywiście określone ograniczenia, gdyż aby uzyskać dostęp do wolnego rynku UE, należało wzajemnie spełnić wiele ograniczeń. Trzeba jednak zdać sobie sprawę, że wolny rynek również sprawuje funkcję regulatora, aby ograniczyć nadprodukcję określonych produktów w szczególności rolniczych. Głównie ma to na celu ograniczenie skutków załamanie opłacalności produkcji.
  • 2017-10-01 08:56 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    dojakowalski Moim zdaniem, ty do wszystkiego podchodzisz za bardzo ideologicznie. Zgodnie z powszechną definicją, wolny rynek to nic innego jak "wymiana dóbr dokonujących się na rynku dobrowolnych transakcji pomiędzy kupującym a sprzedającym, przy dobrowolnie ustalonej cenie. Na wolnym rynku, kupujący i sprzedający nie podlegają żadnym ograniczeniom. Przeciwieństwem wolnego rynku jest rynek regulowany". W transakcjach międzynarodowych i krajowym, ceny są głównie wolno rynkowe, gdyż ceny regulowane są stosowane przede wszystkim dla ochrony własnego rynku. Ceny wolno rynkowe zmierzają przede wszystkim do ich obniżenia, a wiec spowodowania ich większej konkurencyjności, gdyż w ten sposób zyskuję na tym społeczeństwo i częściowo i krajowa gospodarka. Gdyby zatem uznać, że miejscowy przemysł i rolnictwo z powodu gorszych warunków produkcyjnych, nie jest wstanie konkurować na rynku krajowym, a za wszelką cenę trzeba tą produkcję utrzymać , to jednym z legalnych sposobów pomocy państwa, są określone mniejsze obciążenia lub zwolnienia w postaci podatków i opłat. Na wolnym rynku, państwo może również stosować określony protekcjonizm, jednak w krajach UE jest to raczej zakazane. Dla własnego rynku protekcjonizm i ceny regulowane , obecnie stosują podobno Amerykanie w takich surowcach jak gaz i ropa naftowa. Również Chiny do niedawna w taki sam sposób chroniły swój rynek, co doprowadziło do wielu konfliktów ekonomicznych. Nie jestem przeciwnikiem ograniczonego protekcjonizmu, pod warunkiem, że chroni i wzmacnia to własny własny rynek i nie spowoduję to skutecznej kontrreakcji ze strony światowego rynku. Masz rację, że ze względu na konkurencję wiele firm krajowych w Polsce musi upaść, gdyż nie będzie wstanie konkurować z globalnymi koncernami, a nawet z mniejszymi dobrze zorganizowanymi bogatymi firmami zagranicznymi, lecz taki los również spotyka i największych globalnych graczy. Aby powyższe ograniczyć, państwo nie powinno między innymi dalej tolerować, aby niektóre międzynarodowe przedsiębiorstwa nie płaciły w Polsce należnego podatku dochodowego. Przede wszystkim odbywa się to w oparciu o fikcyjne transfery finansowe. Niestety mamy w Polsce takich dziennikarzy i totalną opozycję, która jest przeciwnikiem określonych rozwiązań podatkowych. Konstruktywnych rozwiązań nie ma również ze strony lobby biznesowego. Z powodu sprzeciwu UE, obłożenia w Polsce podatkiem obrotowym sprzedaży detalicznej wyłącznie dużej skali obrotów, nadal mamy taką sytuację, że budżet na tym traci około 5 miliardów rocznie, lecz również jest to nieuczciwa konkurencja wobec rodzimych firm która musza płacą ten podatek. Wprowadzenie hipermarketów do centrów miast, również zagraża mniejszym krajowym sklepom i hurtownią. Przemysł niemiecki, ale zapewne również innych większych państw, przede wszystkim preferuje rodzime firmy handlowe,(kosztem firm zagranicznych), które w łatwy sposób przejmują obce rynki, a które wcześniej zostały zdobyte przez krajowe firmy. W wielu przypadkach stosowane są na danym rynku zaniżone ceny, do czasu gdy nie osiągnie się zaplanowanego celu. Stosowane są nawet zgodne z prawem łapówki, za wyjątkiem państw z którymi obowiązują stosowne restrykcyjne umowy. To wszystko nazywam nieuczciwą konkurencją, która zagraża rodzimym firmą na rynku krajowym. Zwracam jednak uwagę, że to wszystko nie jest dowodem, że wolny rynek i ceny wolnorynkowe są powodem powyższych niewłaściwych sytuacji i patologii. Winę za powyższe głównie przypisałbym liberalnej polityce państwa, która umożliwiła i nadal nie próbuje nawet ograniczyć tych złych praktyk. Mamy w Polsce urząd antymonopolowy, który przede wszystkim zajmuje się interesem konsumentów. Moim zdaniem, lecz mogę się tutaj mylić, jedynie USA i Chiny, dobrze chronią rynek krajowy przed nieuczciwą konkurencją. Służą temu bardzo wysokie kary za przestępstwa podatkowe i korupcyjne.
  • 2017-10-01 09:15 | Kazimierz K

    Re:Wiesław Michnikowski lubił żartować, ale aktorstwo traktował bardzo poważnie

    Nie wszystko z czasów PRL było złe, tak jak nie wszystko było dobre. Największe dzieła literatury i poezji, pochodzą z okresu zniewolenia i braku państwa polskiego od XVIII do XIX wieku.
  • 2017-10-01 12:57 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski Nie mogę pozostawić bez wyjaśnienia twego twierdzenia, że jakoby z moich opinii wynikało, "że zgadzam się z twierdzeniem, że "Solidarność" była w zasadzie ruchem kontrrewolucyjnym i antyrobotniczym, stworzonym przez tzw. zachodnie tamtejsze burżuazyjne elity władzy". Aby się odnieść do powyższego, muszę dokonać pewnego wywodu i opisu sytuacji społecznej i politycznej w Polsce do około 1999 roku. 1. Według mojej opinii, związek zawodowy 'Solidarność", miał ogromne poparcie społeczne, co wynika z ilości przynależnych członków w ilości około 10 milionów osób. Przekładając to na wyborczy elektorat, mogło to stanowić w 1980 roku około 70 % procent poparcia . To, że do "Solidarności" przystąpili różni prowokatorzy, różni karierowicze i pożyteczni idioci, nie zmienia faktu, że zgodnie z prawami człowieka i Konstytucją PRL, ludzie a w szczególnie ludzie pracy, mieli prawo do sprzeciwu przeciwko nieudolności, nadużyciom, wypaczeniom, niekompetencji władzy, oraz powszechnej biedzie i niedostatkom itp. W 1981 roku po wprowadzeniu nielegalnego stanu wojennego, "Solidarność" została ostatecznie spacyfikowana. Władza a wiec PZPR jednak nie była wstanie uratować gospodarczo i ekonomicznie państwa i to była jedna z przyczyn rozpoczęcia rozmów przy "okrągłym stole". Wszystko zatem odbyło się w sposób w pełni planowany i kontrolowany ze strony PZPR. 2.Zgodnie z Konstytucją PRL, żyliśmy w systemie gdzie władza należała do robotników i chłopów, co było realizowane przez wiodącą partię PZPR(robotnicy), w tym ZSL(chłopi) i SD(inteligencja). System był autokratyczny, na zasadzie dyktatury proletariatu. 3.W oparciu o Konstytucję PRL, system sprawowania władzy nie powinien dopuścić oderwanie PZPR od mas pracujących, gdyż w innym przypadku byłoby to podważeniem idei systemu politycznego w oparciu o które powstało PRL. Niedopuszczalne zatem było, wprowadzenie braku demokracji przy wyborze funkcjonariuszy partyjnych, wybieranych w ściśle określonym gremiach partyjnych. Jeżeli Konstytucja PRL dopuszczała wolne wybory, to również zasady demokratyczne winne być przestrzegane. Konstytucja PRL przecież mogła nie przewidywać wolnych wyborów i wtedy mielibyśmy tak jak w starożytnej Grecji tylko częściową demokrację, wyłącznie dla klasy robotniczej, lub członków partii. 4.To, że PRL przejął władzę w Polsce dzięki ZSRR i poprzez sfałszowane referendum w 1946 roku(3* tak), również ma znaczenie, lecz to bardziej oceniam jako złe zrządzenie losu i zdradę Polaków i "sojuszników" Polski. Biorąc powyższe pod uwagę, to raczej PZPR i system komunistyczny wprowadzając fikcję we wszystkim to co robili, spowodowali kontrrewolucję, do tego co sami stworzyli. PZPR była również ruchem antyrobotniczym, gdyż całkowicie odwróciła się od klasy robotniczej, ideowych członków PZPR i systemu sprawowania władzy. Pamiętam jedno z haseł "reformy tak , wypaczenia nie". Wszystko to zapoczątkował Stalin, stwarzając pogląd, że "nie ważne kto głosuje, lecz ważne kto liczy głosy". Ta zasada była również realizowana w Polsce do 1989 r. Pasuje do tego ludowa mądrość, że "dopóty dzban wodę nosi, dopóki mu się ucho nie urwie".
  • 2017-10-02 09:41 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski W sprawie demokracji mówi się ogólnie, że "to najgorszy system , lecz nie wymyślono lepszego". Pomimo, że jest konkurencja pomiędzy poszczególnymi partiami, to jednak wiele trudnych do rozwiązania problemów powoduje, że większość wyborców nie jest zadowolonych z elit politycznych. Mamy więc najczęściej taką sytuację, że w wyborach uczestniczy przeciętnie 50% uprawnionych do głosowania, natomiast ci co idą do wyborów, też do końca nie są przekonani na kogo głosować. Są państwa gdzie nie uczestniczenie w wyborach jest karane i w tych krajach frekwencja wynosi około 90%. Moim zdaniem pomimo , że w tych przypadkach uczestniczy procentowo większy elektorat, nie pewności, że dokonano lepszych wyborów. Powyższe wynika, iż w dojrzałych demokracjach zachodnich, większość społeczeństwa nie interesuje się polityką, co wyklucza wybór najlepszych ludzi. Tym krótkim wywodem chcę wskazać przyczyny wygrania partii CDU w tym Pani Merkel pomimo, że ponad połowa społeczeństwa jest niezadowolonych z rządów tej partii. Nie ma to zatem nic wspólnego z zasadą że "nie ważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy", gdyż nikt w Niemczech zapewne nie fałszuje wyborów, tak jak to miało miejsce w Rosji bolszewickiej.
  • 2017-10-02 14:03 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski Pieniądz rządzi światem, gdyż innego narzędzia wspomagającego procesy ekonomiczne dotychczas nie udało się wymyślić. Demokracje podlegają dużym zagrożeniom i kryzysom, gdyż w zależności od opcji politycznej i miejsca siedzenia, używa jej się często do walki politycznej. Dla anarchistów i chyba również komunistów, mniejszość również powinna mieć wpływ na wydawane uchwały parlamentarne i system sprawowania władzy. Ta sytuacja powoduje, wiele złych skutków czego przykładem jest historia Polski i obecna sytuacja w kraju. Zaczynam rozumieć twój stosunek do tych spraw, lecz czy nie jest to "walka z wiatrakami?
  • 2017-10-03 13:24 | Kazimierz K

    Re:Katalończycy na realną niepodległość nie mogą teraz liczyć. Co ich czeka?

    W tej sprawie powinien być jednoznaczny przekaz ze strony ONZ, UE i USA, czy każdy naród ma prawo do samostanowienia. Zasady samostanowienia narodów zostały potwierdzone w licznych rezolucjach Zgromadzenia Ogólnego ONZ i paktów praw człowieka. Takim innym przykładem narodu bez własnego państwa są Kurdowie, z 40 milionową populacją społeczeństwa. Kurdowie obecnie zamieszkują teren Iraku, Turcji i Syrii i z wielu względów zasługują na własne państwo. Niestety nawet USA ze względów politycznych, nie jest wstanie pomóc stworzyć tego państwa. Sprawa niepodległości , w tym ostatnie wydarzenia w Katalonii pokazują, jak duże problemy są do rozwiązania w w poszczególnych krajach należących do UE, co zagraża integralności państw i jedności UE. Przedstawiciele UE w tym jednak przypadku, zajmuje bardzo niejasne stanowisko. A przecież w tak istotnej sprawie, racji i błędów występujących po obu stronach sporu , ten konflikt może przynieś bardzo opłakane skutki. Pytanie jednak, czy tak bardzo jednostronnie upolitycznieni przedstawiciele UE w tej sprawie, będą wstanie być w pełni bezstronni i kompetentni.
  • 2017-10-03 15:33 | Kazimierz K

    Re:Holenderki domagają się równego dostępu do toalet

    Chyba z męskich toalet, gdyż z pisuarów korzystać byłby pewien kłopot. Poza tym pisuary w toaletach męskich są najczęściej wspólne, oraz są dla kobiet niedostatecznie higieniczne.
  • 2017-10-04 09:42 | Kazimierz K

    Re:Od Smoleńska do Berlina

    W XX wieku Polska poniosła tak duże straty międzynarodowe, że gorzej jak było być nie powinno. Zwracam uwagę na takie kwestie, w jaki sposób Polska została potraktowana po II wojnie przez wielką trójkę, pomimo , że byliśmy podobno czwartą armią w walce przeciwko agresorowi niemieckiemu. Francja która podjęła wojskową współpracę z Hitlerem, została potraktowana jakby od początku uczestniczyła w wielkiej koalicji. Polska w czasie wojny została materialnie totalnie zniszczona , tracąc w tej wojnie również około 6 milionów obywateli, oraz około 25 % terytorium z 1939 roku. Kto poza hitlerowskimi Niemcami niszczył i mordował Polaków, wszyscy wiedzą i szkoda, że przy rozpatrywaniu ewentualnych reparacji wojennych o tym się również zapomina. Po II wojnie światowej, państwo polskie powstało częściowo na gruzach, to co po sobie zostawiły Niemcy i zwycięska armia ZSRR. Na przekazanych Polsce ziemiach zachodnich, trzeba była odbudować wiele miast i wsi, które często były całkowicie zniszczone. W następstwie rywalizacji i układów politycznych w Europie (po II wojnie do około 1990 roku), Polska była całkowicie zależna od ZSRR. Z tego powodu nasze relacje z zachodnimi państwami były żadne, także staliśmy się dla tego świata państwem zupełnie upadłym i bez znaczenia. Polska zaczęła zyskiwać na znaczeniu dopiero po 1990 roku, gdy ostatecznie upadła "żelazna kurtyna". Jednakże proces dogonienia w rozwoju gospodarczym i ekonomicznym Polski w stosunku do krajów zachodniej Europy, trwa nadal i być może zostanie to osiągnięte za około 10 do 20 lat. W sprawie reparacji wojennych, w polskim sejmie po 2000 roku były już realizowane jakieś działania, lecz z jakiś przyczyn, ta sprawa została zamieciona pod dywan. Czy wtedy oceniono, że te działania mogą się ostatecznie zakończyć wielkimi stratami międzynarodowymi, całkiem możliwe. Trzeba bowiem zdać sobie sprawę, w jak korzystnym obecnych układach handlowych znajduje się Polska gospodarka, co jest między innymi uzyskiwane dzięki dodatniemu bilansowi handlowemu z Niemcami. Mamy zatem obecnie jednak taką sytuację, że dzięki korzystnej dla obu stron wzajemnej współpracy, Niemcy chcą nadal dominować w Europie, realizując te działania częściowo kosztem Polski i innych krajów bałtyckich. Mam tu na uwadze rurociąg północny i następne projekty, które spowodują, że położenie geograficzne Polski zupełnie straci na znaczeniu. Przegrywamy w tej sprawie kolejne procesy z Niemcami, które są związane z ograniczeniem dostępu do polskich portów dużych jednostek morskich, w tym dużych gazowców. Od około 50 lat w Niemczech i w krajach zachodnich celowo realizuje się w mediach , w filmach i książkach historycznych przekaz, że tak naprawdę to Polska ponosi częściową odpowiedzialność, za to co się działo na terytorium Polski w czasie okupacji niemieckiej. Najbardziej drażliwa jest sprawa holokaust żydów i udziału w tym procederze jakoby państwa polskiego. Mamy więc taką sytuację, że dla większości obecnych Niemców, wojna rozpoczęła się dopiero w 1941 roku, po napaści Niemiec na ZSRR. Obecnie jednak dzięki obecnemu układowi sił w polskim parlamencie, sprawa reparacji nabierze być może międzynarodowego znaczenia i nie tylko jest i będzie to realizowane na użytek odbiorcy wewnętrznego. Dla dobra UE, Niemcy powinny się nadal rozwijać gospodarczo na czy powinna zyskać również Polska, lecz obustronne relacje powinny być dobre we wszystkich dziedzinach. Sprawa statusu mniejszości polskiej w Niemczech, zwrotu ukradzionych dzieł sztuki i liczenie się z interesem biedniejszych państw, to są sprawy które powinny być załatwione dyplomatycznie w terminie natychmiastowym. W tych sprawach powinniśmy mówić jednym głosem, gdyż Niemcy również wpierają niemiecką rację stanu. Sprawa reparacji jest oczywiście bardzo trudna, lecz moim zdaniem powinna być w jakiś sposób ostatecznie rozstrzygnięta z korzyścią dla Polski. Przecież w obecnym świecie w szczególności w Europie, takie sprawy jak odpowiedzialność, sprawiedliwość, bezpieczeństwo i dobro sąsiedztwo, powinno być traktowane priorytetowo.
  • 2017-10-04 11:07 | Kazimierz K

    Re:Solidarność: czy to była rewolucja

    do jakowalski Taką prawdziwą merytokrację należałoby wdrożyć w funkcjonowaniu władz UE. Pragnę jednak zauważyć, że w taki sposób Ci ludzie chcą być traktowani, jako wszechwiedzący i nieomylni. Poza parlamentem UE, cały dobór pozostałych pracowników przecież przecież jest podobno dobierany według zasad merytokracji. Mam jednak wątpliwość czy dla dobra państw UE, (bez obowiązywania zasad demokratycznych), jest to najlepsze rozwiązanie. Zasady merytokracji podobno funkcjonowały już w starożytnych Chinach za Konfucjusza, lecz przecież było to realizowane w systemie władzy totalitarnej. W firmach również obowiązują częściowo te zasady, że dobór, płace i awanse pracowników, zależą przede wszystkim od ich kompetencji. Na temat plutokracji ze względu, że jest to kolejny poboczny temat chyba nie ma sensu dyskutować.
  • 2017-10-05 16:41 | Kazimierz K

    Re:Od Smoleńska do Berlina

    do helabrun Sprawa uznania mniejszości narodowych w Niemczech, jest wyłącznie niemieckim stanowiskiem w tej sprawie. Proszę jednak zauważyć kto w 1939 roku zniósł polską mniejszość narodową w Niemczech i skonfiskował cały majątek tej organizacji. Podstawą do zdefiniowania w Niemczech mniejszości narodowej jest Konwencja Ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, który podpisały w 1997 r. Jest to pierwsza wiążąca umowa międzynarodowa, która jednak nie zawiera ścisłej definicji mniejszości narodowych. W konwencji Ramowej przyjęto rozwiązania pragmatyczne. Państwa które do niej przystąpią mogą wybierać z szerokiej listy ustanowionych standardów, co im odpowiada, czyli nie wszystkie normy z Konwencji są przyjmowane do prawa narodowego. Państwo które podpisało ten dokument, może dowolnie zdefiniować mniejszość narodową i składa w tej sprawie deklarację. Rząd niemiecki oświadczył, że z jego punktu widzenia w Niemczech żyją tylko cztery mniejszości narodowe duńska, serbołużycka, fryzyjska , oraz niemieccy Romowie i Sinti. Uznanie mniejszości narodowych w danym kraju jest z zasady dokonywane pomiędzy dwoma sąsiednimi krajami, na zasadzie wzajemności. Polska uznając prawa mniejszości niemieckiej w Polsce, powinno spowodować uznanie mniejszości polskiej w Niemczech. Obecne niemieckie stanowisko w tej sprawie powoduje, że żadna mniejszość narodowa nie może uzyskać takiego statusu. A przecież społeczności powinny mieć prawo do zrzeszania się w tego rodzaje organizacje, jeżeli tylko tego chcą. Przecież w każdym kraju zachodnim w tym w Polsce, każdy przybyła osoba do danego kraju jako emigrant, ma prawo być członkiem mniejszości narodowej. Przecież nawet na Białorusi, gdzie podobno nie ma demokracji, Polacy tam zamieszkali również mogą należeć do polskiej mniejszości narodowej. Polska mniejszość narodowa w Niemczech przed II wojną światową, była największą tego typu organizacją w Niemczech. Jej powstanie wiązało się, że do Niemiec w okresie około 200 lat (z terenów Prus, Austrii i Rosji a zamieszkałych przez społeczność polskiego pochodzenia), przesiedliło się około 8 milinów osób narodowości polskiej. Polska społeczność narodowa w Niemczech, nie powstała więc z typowych autochtonów, lecz przede wszystkim poprzez emigrację. Poza tym co się stało z tą mniejszością w Niemczech? Czyżby wyemigrowała lub została zlikwidowana. Polska mniejszość narodowa w USA, również powstała z emigracji i tam również ma prawo być za takową uznaną. Uznanie polskiej mniejszości narodowej w Niemczech wiąże się z likwidacją decyzji z 1939 r, jak również oddanie zagarniętego majątku tej organizacji. Może to jest główna przyczyna stanowiska Niemiec odmowy ponownego zarejestrowania, polskiej narodowej mniejszości w Niemczech. Powyższa sprawa może stanowić kolejny konflikt w Europie, o łamanie zasad wolności i demokracji.
  • 2017-10-06 11:25 | Kazimierz K

    Re:Wzrosną ulgi dla twórców i dziennikarzy. Są powody do oburzenia

    Jest wiele powodów, by twórcy byli rozliczani według podatku od obrotu, z uznaniem 50% stawki przychodu. 1.Preferencja powinna dotyczyć wyłącznie przychodów osobistych, bez możliwości zatrudnienia osób trzecich. Jeżeli tak jest, to wszystko jest w porządku. 2.Większość twórców ma problemy z opłacalnością swojej twórczości.Taki przykładowy artysta malarz gdyby się rozliczał według zasad ogólnych i własną pracę traktował jako zatrudnienie pracownika, to dochody z tej działalności byłyby minimalne a może i żadne. 3.Należy z wielu względów wspierać twórczość jako najbardziej czystą formę samozatrudnienia, bez wyzysku drugiego człowieka. 4.Aby utrzymać na odpowiednim poziomie twórczość w szczególności artystyczną czy literacką, to państwo powinno wspierać finansowo taką działalność. Ta nowa forma wsparcia w postaci ulgi podatkowej, jest takim częściowym wsparciem. 5. Każdy powinien płacić podatki również twórcy. Artyści jednak często zapominają w jakim świecie żyją, gdyż są trochę zwariowani. Dlatego proste rozliczenia dla niektórych z nich, mogą być zbawienne.
  • 2017-10-06 13:09 | Kazimierz K

    Re:Od Smoleńska do Berlina

    do @aspirtny Kim jesteś @aspiryno , by po raz kolejny atakować mnie w ten sposób. Fakty historyczne i propaganda często nie idą w parze. Nie wszyscy jednak widocznie potrafią to zauważyć i zrozumieć. Jeżeli w przedmiotowej sprawie kłamię lub wynika to z mojej niewiedzy, to chętnie przeproszę obecnych Niemców za moją wadliwą opinię w tej sprawie.
  • 2017-10-07 10:12 | Kazimierz K

    Re:Dlaczego Unia nie zajmuje się sytuacją w Hiszpanii?

    Gdyż Komisje i kierownictwo UE jest za bardzo upolitycznione a tym samym i niekompetentne. Przyczyną tego stanu rzeczy jest trwający kryzys polityczny w samych państwach UE, którego źródłem jest różnorodne pojmowanie zasad demokracji. Jeżeli zatem politycy nie potrafią między sobą uzgodnić, jakie są prawa większości i mniejszości parlamentarnej, to trudno w czymkolwiek osiągnąć konsensus polityczny w kraju i zagranicą. Partie polityczne walczą ze sobą na różnych frontach, przechodząc w swoich poglądach i programach, to na lewo lub prawą stronę. Wszystko po to, by zwieść istniejący elektorat. Te wszystkie działania wspomagają upolitycznieni dziennikarze, różnorodne podejrzane organizacje, upolitycznieni naukowcy i sędziowie, oraz tak zwani celebryci, co powoduje w umysłach społeczeństwa brak możliwość rozpoznania rzeczywistości. To dlatego często ludzie mylą dobro ze złym, lub odwrotnie. Są oczywiście jeszcze inne sprawy jak powinna działać UE, lecz moim zdaniem sedno tkwi w samych państwach należących do UE. To jest wyłącznie moja skromna opinia i zapewne będą inne opinie na ten temat.
  • 2017-10-07 10:32 | Kazimierz K

    Re:Uderzając w kobiety, PiS buduje w Polsce patriarchat

    Szkoda, że autor tego prowokacyjnego tytułu nie był wstanie opisać czym uderza PIS w kobiety i w jaki sposób ma to wpływ na budowanie w Polsce patriarchatu.
  • 2017-10-07 11:18 | Kazimierz K

    Re:Bitcoin jest oszustwem

    Dla mnie jest to kolejna piramida finansowa, której działalność może być wspierana przez nielegalne transakcje finansowa. Jeżeli w tych działaniach uczestniczy były prezes Stanley, to chyba ma to na celu uwiarygodnienie tej formy działalności. To jest tylko moja mało sprawdzona opinia w tej sprawie i mogę się przecież mylić.
  • 2017-10-07 11:30 | Kazimierz K

    Re:Resort kultury cofa dotację festiwalowi teatralnemu. To kara za „Klątwę” w programie

    Są w społeczeństwie granice, których nie wolno przekroczyć. Prowokacyjne spektakle są przede wszystkim robiono dla taniej reklamy a przy okazji w uderzenie w państwo o brak wolności słowa. Było to chyba wkalkulowane w ryzyko przedsięwzięcia i próba odejścia tego teatru od współfinansowania ze strony państwa. Taki pretekst jest dobrym paliwem do dalszego przetrwania.
  • 2017-10-07 12:30 | Kazimierz K

    Re:Ruszył pierwszy proces za protest przeciwko PiS. Zarzuty są groteskowe

    Prokurator Piotrowicz w PRL i w stanie wojennym był szeregowym prokuratorem, tak jak wielu innych w tam tym okresie. Cała ówczesne gremium prokuratorów, sędziów, adwokatów i prawników służyła po części tamtej władzy, gdyż takie mieliśmy państwo. Jak wiadomo z opinii publicznej, tak naprawdę nikt z tych gremiów nie został odpowiednio zlustrowany pod względem szkodzenia obywatelom i współpracy z SB, tak jak to się odbyło w innych krajach np w Czechach i Niemczech. Wiele w/w osób jeżeli coś miało na sumieniu, to zapewne same odeszły ze swych sprawowanych zawodów, gdyż przecież upłynęło ponad 25 lat od powstania III RP. Niestety zapewne jest duża grupa osób szczególnie tych po sześćdziesiątce, które z wielu względów nie powinni wykonywać nadal tego rodzaju zawodów, w tym być w polityce. Jeżeli tak jest i są na to dowody, to trzeba je pokazać opinii publicznej. Obecnie jednak wiele osób jest publicznie niszczonych, tylko dlatego gdyż był jakimś funkcjonariuszem PRL. Przecież nie wszyscy mogli wyjechać z tego kraju, byle tylko kimś nie być w PRL. Ze względów etycznych nie można więc nadal zarzucać wybranym osobom jakiś grzechów, które tak naprawdę może były często dobrymi uczynkami. Poza tym w tych sprawach nie powinno być obłudy, cynizmu, zakłamania i fałszu, polegającego na tym, że w zależności od preferencji politycznych, jednych za podobne czyny się oskarża a innych broni, niszcząc tych co mają w danej sprawie twarde dowody. Przecież to jest piekło na ziemi.
  • 2017-10-09 09:33 | Kazimierz K

    Re:Pracownicy IPN zakłamują Zagładę Żydów. To kompromitacja

    Nie przeczytałem artykułu naukowca z Lublina, jednak przeczytałem krytyczne komentarze na temat. Pomiędzy historykami jest prowadzona zażarta dyskusja na w wielu dzedzinach, w tym między innymi na temat polskich żydów. Ta historia jest trudnym tematem, gdyż z okresu okupacji niemieckiej, wiele spraw jest trudnych do wyjaśnienia. Nie chcę wchodzić w szczegóły, gdyż nie czuję się na siłach aby te fakty dobrze ocenić. Nie zgodzę się jednak z bardzo nieobiektywną opinią, że IPN należy zlikwidować, gdyż jest instytucją propagandowo-ideologiczną. Pragnę jednocześnie zauważyć, że napisanie cytuję "po agresji Niemiec na Polskę sytuacja żydów nie wyglądała tak źle", jeżeli została wyrwana z kontekstu nie koniecznie musi oznaczać, że Żydom było w czasie okupacji dobrze. Mam tu na uwadze, że jak wynika z wydarzeń historycznej, Niemcy byli przede wszystkim skoncentrowani na zdławieni polskiego oporu wojskowego, oraz ze strony partyzantów i ludności cywilnej która pomagała partyzantom i likwidacją polskich elit. Na ten temat warto trochę przeczytać, czy rzeczywiście w tym czasie żydzi mieli chwilowy spokój, gdyż może dopiero później(od 1940 r) rozpoczęto z nimi ostateczną rozprawę. IPN zajmuję się między innymi sprawą Henryka Sławika pochodzącego z Szerokiej na Śląsku, który według wielu historyków we współpracy z Antalem uratował na Węgrzech, około 5000 dzieci polskich żydowskiego pochodzenia. Ta sprawa została celowo zapomniana w okresie PRL i dopiero determinacja w tej sprawie ze strony historyków węgierskich spowodowała, że od paru lat ta historia została w Polsce pokazana. Dlaczego tak się stało, że w okresie PRL ta sprawa została celowo zapomniana, właśnie była sprawą o podłożu propagandowo-ideologicznym. Powyższa opinię, potwierdzają autorzy w tej sprawie wydanych książek. Biorąc pod uwagę ten przypadek i zapewne wiele innych celowo zapomnianych historii z okresu II wojny światowej, oraz z okresu PRL, mamy zatem obecnie spełniać testament ludzi, którzy nie chcieli by Polacy dowiedzieli się jak było naprawdę? Zabronić pracy historykom i archeologom w tym innym spokrewnionym naukowcom, można jedynie w systemie politycznym bez wolności i demokracji.
  • 2017-10-09 18:49 | Kazimierz K

    Zakaz produkcji kotłów na paliwa stałe poniżej V klasy zagraża istnieniu około 300 krajowym producentom.

    Jest gorzej niż można było przewidywać. Dyrektywa UE w tej sprawie obowiązuje od 2020 roku, a w Polsce uchwalono zakaz produkcji kotłów na paliwa stałe poniżej V klasie energetycznej od 1 października 2017 roku i zakaz sprzedaży od 1 lipca 2018. Ustawa jednak nie uwzględniła zakazu zakupu kotłów z zagranicy, co budzi powszechny sprzeciw rodzimych producentów. Bez zmian przepisów (a na to się szybko nie zanosi, gdyż przepisy nie mogą naruszać interesu producentów zagranicznych), najbardziej ucierpią polscy producenci i konsumenci, którzy będą ponosić większe koszty nabycia kotłów. Ustawodawca moim zdaniem całkowicie nie uwzględnił interesu polskich producentów, w szczególności o mniejszym potencjale produkcyjnym. Problem jest tym bardziej bulwersujący , że w Polsce jeszcze w tym roku nie było wytycznych i odpowiednich jednostek badawczych, posiadających wymagane uprawnienia do dokonania badań kotłów na paliwa stałe w szczególności w zakresie V klasy. Wielu zatem producentów, nie było fizycznie wstanie dokonać tych badań. Większość producentów posiadało badania na III i IV klasę kotłów z terminem ważności nawet do 2022 roku, co pozwalało przecież nadal produkować i sprzedawać te kotły. Powyższa sytuacja zapewne zatem spowoduje upadłość wielu producentów. Można spodziewać się również, wielu pozwów sądowych przeciwko państwu. Jak można wprowadzić przepis z dnia 1 sierpnia 2017 roku, obowiązujący od 1 października 2017 roku i gdy opublikowanie nastąpiło po 5 września 2017 roku. Producenci po powzięciu informacji o zakazie produkcji kotłów, mieli zatem jedynie około 2 tygodnie na zakończenie produkcji, gdyż do 10 dni trwa proces zakończenia jednej serii produkcji kotłów. Większość producentów nie może przestawić produkcji na produkcję kotłów V klasy, gdyż nie są do tego przygotowani technicznie i ekonomicznie. Dla woj. śląskiego i Małopolskiego od 1 sierpnia 2017 roku Sejmiki wojewódzkie wydały podobne przepisy, lecz w tym przypadku zakazujące rozpoczęcia uruchomienia i eksploatacji kotłów na paliwa stałe poniżej V klasy. Producentom i sprzedawcom nie zakazano zatem wprowadzenia do obrotu tych produktów, lecz zakaz dotyczy wyłącznie użytkowników. Mamy więc taką sytuację, że tak naprawdę trudno będzie prawnie ocenić , który przepis będzie należało stosować, gdyż oba te przepisy nie są ze sobą spójne. Biorąc powyższe pod uwagę, obie te ustawy wymagają zmian i uzupełnień, gdyż w innym przypadku przyniosą więcej strat niż pożytku. Ustawodawca bowiem całkowicie pominął sprawę odpowiednich okresowych kontroli i dopuszczeń do eksploatacji kotłowni w budynkach , tak jak to już zostało wykonane w Czechach i w Niemczech. Przy braku w Polsce podobnych rozwiązań, w tym kontroli czym ludzie palą w kotłach , wydane przepisy nie spowodują żadnej poprawy sytuacji, lecz wyłącznie wyżej opisane szkody. Działając w branży ponad 35 lat, dawno nie spotkałem się z tak złymi i szkodliwymi ustawami.
  • 2017-10-10 09:01 | Kazimierz K

    Re:Dlaczego zwrot Serbii w stronę Moskwy powinien martwić polskich polityków?

    Obecnie Serbia jest poza UE i NATO, lecz z wielu powodów nie potrafi rozwiązać swoich problemów ekonomicznych. UE może w dużym stopniu pomóc Serbii w jej rozwoju gospodarczym, lecz przede wszystkim to sami Serbowie muszą wykonać stosowne reformy. Przecież nie powinno być tak, że około 60% budżetu państwa stanowią wydatki na utrzymanie pracowników państwowej administracji. Zmianę sytuacji powinny przynieść inwestycje w szczególności zagraniczne, lecz trudno ocenić na ile jest na to przygotowane społeczeństwo. Inwestycje zagraniczne powinny być jednak dobrze zaplanowane, by nie zaszkodzić swojej gospodarce, tak jak to było w Polsce. Jeżeli to się stanie, to ludzie w mniejszym stopniu odczują skutki dokonanych reform. Proszę zostawić samym Serbom ich wybór, czy chcą być w strukturach UE i NATO. Jeżeli to prawda, że Rosja przekazała w prezencie opisane uzbrojenie, to chwała im, lecz trzeba również wiedzieć, że prezenty często nie są dawane bezinteresownie. Położenie geograficzne Serbii raczej powinno skłaniać do dobrej współpracy gospodarczej z sąsiednimi krajami. Natomiast obustronna współpraca z Rosją, powinna być już dzisiaj bardzo dobra, gdyż nikt tego Serbii nie zabrania. Niestety w drugą stronę tak to nie działa, gdyż Rosja bardzo ekspresyjnie i konsekwentnie broni i wskazuje swoje interesy. To się moim zdaniem powinno zmienić, gdyż stanowi to poważne ograniczenie do zgodnej i bezpiecznej współpracy pomiędzy narodami słowiańskimi. Ten istotny problem jest jednak jedynie do rozwiązanie po stronie Rosji, a więc największego państwa. W stosunkach międzynarodowych często również obowiązuje zasada, że "nie można zjeść ciastka i mieć ciastka".
  • 2017-10-10 11:42 | Kazimierz K

    Re:Czy wprowadzenie dochodu podstawowego zdemotywuje ludzi do pracy

    Wraz z rozwojem i upadkiem w państwach różnych systemów ekonomicznych i politycznych , należy analizować nowe pomysły nad stworzeniem bardziej racjonalnego - optymalnego systemu. Oczywiście trzeba z góry założyć, że nie jest możliwe stworzenie takiego systemu, który wszystkich uszczęśliwi, gdyż dla skrajnej prawicy i lewicy żadne zmiany nie będą dobre. Przede wszystkim należy uznać, że państwo wszelkimi siłami powinno wspierać rodzimą przedsiębiorczość jako najbardziej właściwą formę samozatrudnienia, w tym również, że każda przedsiębiorczość prowadzi do rozwoju państwa, poprzez likwidację bezrobocia, ubóstwa i płacenia podatków. Należy również starać się usunąć z nauki i z życia politycznego ideologię, że zatrudnienie pracowników stanowi jakiś "wyzysk człowieka przez człowieka". Powyższe wynika, iż wraz z rozwojem przemysłu i wzrostu poziomu wykształcenia, to właśnie zatrudnienie jako pracownika, daje często największy wzrost dochodów osobistych i bezpieczeństwo egzystencjonalne. Mam tutaj na uwadze zarówno prace w firmach państwowych, prywatnych, jak również finansowaną z budżetu państwa. Natomiast prowadzenie własnej działalności z powodu powszechnej totalnej konkurencji, jest obecnie najbardziej niebezpieczną profesją, prowadzącą w większości przypadków do upadłości. Ten pogląd można sprawdzić statystycznie, ile firm jest likwidowanych w określonym czasie w państwach zachodnich w których działa raczej liberalny stosunek do wolnego rynku. Pomysł aby wprowadzić jeden podatek z którego będzie również finansowana składka emerytalna i zdrowotna jest ciekawym pomysłem do rozważenia pod warunkiem, że rozwiąże to większość istniejących problemów w ekonomicznych, gospodarczych, społecznych i państwa. W tej sytuacji powinno się wprowadzić zasadę, że jeżeli niema dochodu, to i niema odprowadzanego podatku od dochodu, przy równoczesnym zapewnieniu wszystkim zatrudnionym bezpłatnej opieki lekarskiej. Obecnie osoby prowadzące działalność gospodarczą, nie są objęte żadną ochroną ze strony państwa i w przypadku braku uzyskania dochodu, składki i ZUS muszą być odprowadzane. ZUS poza tym każe sobie płacić składkę zdrowotną dla właścicieli firm, od każdej zarejestrowanej firmy, nie zapewniając przy tym żadnej dodatkowej ochrony zdrowotnej. Obecna sytuacja, raczej nie jest więc dobrą perspektywą dla nowo powstałych firm, a które są bardzo potrzebne do podtrzymania istnienia na rynku rodzimych firm. Bez radykalnej poprawy sytuacji, na rynku będą się rozwijać i funkcjonować jedynie firmy z tradycjami i koncerny zagraniczne. Tak to również w podobny sposób przebiegało dekadę temu w krajach zachodnich, gdzie społeczeństwo obecnie coraz mniej już dąży do podejmowania własnej działalności. Natomiast pomysł opodatkowania maszyn i niewykorzystanych środków produkcji, jest kolejnym bardzo głupim pomysłem zapewnieniu państwu dodatkowych nienależnych przychodów. Przecież obowiązuje zasada, że od niewdrożonych projektów czy inwestycji nie ma prawa do amortyzacji środków trwałych. Z jakiego powodu firma ma płacić dodatkowy podatek, jeżeli z często z niezawinionego powodu taką inwestycję należy zawiesić lub z niej zrezygnować. Państwo polskie powinno w pierwszej kolejności zreformować system emerytalny, który w obecnym kształcie jest w pełni niewydolny i niesprawiedliwy. Problem przede wszystkich dotyczy, braku powszechności płacenia składek emerytalnych i jednakowej wysokości składki emerytalnej, bez uwzględnienia okresu zatrudnienia. Są zatem grupy zawodowe które uprawnienia emerytalne przysługują po 15 czy po 25 latach i są pozostali pracownicy którym te prawo nie przysługuje nawet po 50 latach pracy. Natomiast osoby bezrobotne i te które z zasady nie są zdolne pracować, powinny być objęte powszechnym systemem socjalnym. System socjalny powinien również obejmować rodziny które wychowują dzieci, co moim zdaniem jest obecnie realizowane w Polsce na ile nas stać i jest na średnim europejskim poziomie.
  • 2017-10-10 12:54 | Kazimierz K

    Re:Zakaz handlu w co drugą niedzielę wkrótce wejdzie w życie

    Jest to również w interesie sieci i galerii handlowych, które ze względu na wzajemną konkurencje, były zmuszone do otwarcia swych placówek we wszystkie dni tygodnia. Jestem pewny, że po wprowadzeniu zakazu handlu co drugą niedzielę, będą te jednostki jeszcze bardziej konkurencyjne, bo zmniejszą im się koszty zatrudnienia i zachowują taką samą sprzedaż. W Polsce obowiązuje praca 5 dni w tygodniu, także dotychczasowa sytuacja nie była normalna. Czas pokaże czy zakaz handlu co drugą niedzielę zadowoli zdecydowaną większość społeczeństwa.
  • 2017-10-10 16:24 | Kazimierz K

    Re:Ruszył pierwszy proces za protest przeciwko PiS. Zarzuty są groteskowe

    do @ aspiryna Ja niestety nie wiem co zrobił złego prokurator Piotrowicz -inaczej według @aspiryna "łajdak". Proszę to dokładnie opisać, lub zamilczeć w tej sprawie. Poza tym prokurator Piotrowicz jest tylko jednym z wielu przykładów po obu stronach sceny politycznej. Został przeze mnie tylko dlatego wymieniony, gdyż był obecny w tej dyskusji. Proszę również o wskazanie w którym miejscu moja opinia jest zmyślona. To, że mamy inny światopogląd na bardzo wiele spraw, jest raczej pewne. Jeżeli jednak mamy dyskutować na jakiś temat, to zgodnie z regulaminem forum nie powinniśmy stosować wzajemnych oskarżeń ,inwektyw i półprawd, lecz w danej sprawie przedstawiać własne opinie, oraz merytoryczną krytykę błędów i poglądów innych osób. Nie ma na świecie ludzi wszechwiedzących, bezbłędnych, bezgrzesznych i idealnych. Jestem pewny, że w ten sposób na pewnych płaszczyznach można dojść do wspólnego stanowiska, gdyż przecież ewidentne sprawy nie powinny budzić wątpliwości. Pytanie jest jednak, czy druga strona dyskusji tego chce?
  • 2017-10-10 16:56 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    Ten pogląd podziela wielu historyków, gdyż dlaczego Armia Czerwona by nie miała wejść do Warszawy, gdyby nie było znacznego oporu Niemców. Próbowała to zrobić podobno bez rozkazu armia dowodzona przez generała Berlinga, lecz z powodu poniesionych strat, musiała się wycofać. Mamy w tej sprawie Muzeum Powstania Warszawskiego, także tam należy szukać bardziej jasnych odpowiedzi. W tych sprawach nie ma żadnych teorii spiskowych. Można dyskutować czy warto było wywoływać to powstanie, lecz w pozostałych sprawach Polacy na ten temat mają spójne jednoznaczne stanowisko i opinie.
  • 2017-10-11 09:07 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    Moim zdaniem wywołujesz temat uderzając w ofiary a nie sprawców. Pomocnikami sprawców był również Stalin, który nie zezwolił na międzylądowanie samolotów aliantów, którzy chcieli pomóc w transporcie broni, żywności i lekarstw. To był podstawowy warunek możliwości utrzymania powstania i miasta Warszawy. Poza tym wystarczyło ze strony ZSRR wysłać kilka myśliwców aby rozprawić w powietrzu z bombowcami niemieckimi. Brak pomocy ZSRR na co zapewne liczyli powstańcy, spowodował, że większość Polaków przekonała się, że w tej wojnie ZSRR wobec II RP, od początku był po przeciwnej stronie. Ujawniony później układ Ribbentrop-Mołotow również to potwierdził. Ta sprawa jest faktycznie mroczną historią i dla dobra sprawy po co do tego wracasz. W sprawie ustalenia winnych poniesionych strat materialnych i ofiar cywilnych, wiadomo, że ze strony Niemców była to zbrodnia wojenna i przeciw ludzkości, gdzie prawie nikt za to nie poniósł kary. Przypomnę sprawę Woli, która była prawdziwą rzezią ludności cywilnej bez żadnej przyczyny, gdyż na tym terenie nie było powstańców. Kto przy zdrowych zmysłach mógł przypuszczać, że Niemcy posuną się do tego stopnia bezwzględnego terroru. W najgorszych tych zbrodniach brali udział jednostki SS,w skład których wchodziły również osobnicy pochodzenia rosyjskiego i ukraińskiego. Właśnie te osoby dopuściły się największych zbrodni, gdzie sami Niemcy musieli interweniować, gdyż dokonane zbrodnie były i dla nich przerażające. Przestań w tej sprawie zachowywać się jak "czarną owca". Cześć poległym ofiarą tej straszliwej zbrodni.
  • 2017-10-11 09:25 | Kazimierz K

    Re:Czy wprowadzenie dochodu podstawowego zdemotywuje ludzi do pracy

    do jakowalski Za PRL z powodu powszechnego braku wszystkiego, wymyślono opodatkowanie firm państwowych za posiadanie w swoich zasobach nierotacyjnych towarów i maszyn. To była jedna z przyczyn, że firmy państwowe musiały upaść. Bardzo Cię proszę nie przedstawiaj tego rodzaju beznadziejnych teorii z okresu PRL, gdyż faktycznie jakiś lewicowy ekonomista wpadnie na taki pomysł i to wprowadzi. Teorie ekonomi i gospodarki komunistycznej akurat w Polsce zostały dobrze poznane i szkoda czasu na tego rodzaju "lanie wody". Mam podstawy twierdzić, że wprowadzając swoje teorię w praktyce, zarżnął byś w krótkim czasie każdą dobrą firmę. Przepraszam, że tak to oceniam.
  • 2017-10-11 12:26 | Kazimierz K

    Re:„Różaniec do granic” zgromadził tysiące Polaków. Tylko czy naprawdę chodziło o modlitwę i pokój?

    Czy rzeczywiści zbliża się koniec świata jak mówi wielu jasnowidzów. W wielu krajach a w szczególności w Polsce, przekracza się kolejne granice krytyki ludzi, którzy się tylko modlą. Do niedawna modlitwa innych nikomu praktycznie nie przeszkadzała, a co najwyżej jakiś ateista powtórzył słowa Lenina, że "religie to opium dla ludu". W sprawie "różańca bez granic" dowiedziałem się chyba jeden dzień wcześniej i to wyłącznie z mediów, gdzie część tych mediów od razu podjęła w tej sprawie krytykę. Gdyby nie media, to poza modlitwą do Boga, nie byłoby żadnych innych odczuć. Mam nadzieje, że nie są to ostatnie dni przed końcem świata, gdyż Bóg wysłucha modlących się i "odnowi oblicze ziemi tej ziemi". Taka nadzieja wynika, iż podobne nienawistne zachowania społeczeństwa przeciw ludziom wierzącym i modlących się, już były wcześniej ,między innymi w czasach rzymskich, oraz podczas rewolucji francuskiej i bolszewickiej. Wszyscy powinni pamiętać jakie to przyniosło ofiary. Najdziwniejsze jest to, że agnostycy i ateiści uczą ludzi wierzących, co jest dobre i złe. Takim przykładem są zarzuty, że ludzie wierzący powinni przyjmować emigrantów z Afryki i Azji, powołując się przy tym na naukę kościoła. W tej sprawie sam Jezus wskazuję na stary testament w jaki sposób człowiek powinien kochać Boga i bliźniego. W tych przykazaniach jest mowa cytuję, że"Będziesz miłował Pana Boga z całego serca swego z całej duszy swojej a bliźniego swego jak siebie samego". Gdzie w tym przykazaniu jest, że mamy kochać bliźniego swego jak samego Boga, co nakazują ludziom wierzącym ludzie niewierzący. Mamy jednak kochać bliźniego jak siebie samego i nic więcej. Kochać samego siebie nie powinno być jednak egoistyczne i narcystyczne. Dobry człowiek powinien uwzględniać takie sprawy jak odpowiedzialność, bezpieczeństwo, w szczególności wobec osób najbliższych, przyjaciół i swego państwa. Ludzie wierzący kierują się poza tym swoim rozumem, wolną wolą i własnym sumieniem. Te cechy i prawa dał ludziom sam Bóg. W taki sam sposób rozumieją te sprawy żydzi a nawet muzułmanie, którzy również czerpią z tych zapisanych ksiąg. Adam i Ewa spożywając w raju zakazany owoc, również chcieli być świadomi i mądrzy jak sam Bóg. Dlatego lepiej niech ludzie niewierzący nie próbują uczyć ludzi wierzących co jest dobre lub złe, gdyż z wielu względów nie są w tym zakresie kompetentni i wszechwiedzący. Jedynie Bóg ma możliwość sprawiedliwie osądzać ludzi, który za dobro wynagradza a zło karze.
  • 2017-10-11 14:04 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Z chwilą wybuchu II wojny światowej, II RP była w pełni suwerennym państwem. Każde państwo suwerenne ma prawo dowolnie kształtować swoją politykę zagraniczną, w szczególności w okresie wojny. Kontynuacją państwa był rząd na uchodźstwie w Londynie, z którym ZSRR zerwał stosunki i go nie uznawał, gdy zostały przedstawione aliantom twarde dowody zamordowania na rozkaz Stalina polskich oficerów w 1940 r. Te i inne przesłani powodowały, że nie było warunków do rozmów ze Stalinem w sprawie współpracy wojskowej podczas powstania warszawskiego. Lecz ty to wszystko zapewne jako rodowity Polak zapewne wiesz. Powstanie nie było zorganizowane przeciwko Stalinowi, tylko przeciwko znienawidzonym niemieckim okupantom, którzy w sposób bezwzględny odnosili się do ludności Warszawy. Łapanki i natychmiastowe egzekucję, to tylko część zła jakie było stosowane. Dlatego lepiej nie wspominaj Stalina jako "człowieka" z którym można było cokolwiek dobrego realizować dla miasta i ludności Warszawy.
  • 2017-10-12 11:51 | Kazimierz K

    Re:Czy wprowadzenie dochodu podstawowego zdemotywuje ludzi do pracy

    jakowalski Od ponad dwa tysiąca lat a może jeszcze dłużej, ludzie wprowadzili cenę umowną w takich sprawach jak towar, najem, czy praca robotnika. Dowodem na to są przykłady ze Starego i Nowego Testamentu, gdzie są podane przykłady co to jest uczciwa cena. Jednym z tych przykładów to opowieść o pracy w winnicy, w której właściciel winnicy często najmował robotników do pracy w swojej winnicy. Najpierw więc rano najął robotników i umówił się z nimi na pracę w ciągu 1 dnia za 1 denera. Przed południem również najął robotników i też umówił się z nimi za 1 denera. W południe zauważył jeszcze jakiś nie najętych robotników i zapewne z litości, również ich zatrudnił do wieczora za 1 denara. Po zakończeniu dnia, gdyż w tych czasach praca trwała od rana do zachodu słońca, wszyscy za swą pracę otrzymali umówionego 1 denara. Nie spodobało się to jednak części robotników którzy pracowali od rana do wieczora, gdyż spodziewali się , że za swą pracę otrzymają większe wynagrodzenie, niż pozostali robotnicy którzy pracowali krócej. W tedy wynajmujący zapytał jednego z niezadowolonych robotników. Czyż nie umawiałem się z tobą za pracę w mojej winnicy za 1 denara? Dlaczego ty mnie oskarżasz, że jestem dobry. Dlatego weź człowieku swego 1 denara i odejdź. Ten przykład z nowego testamentu jak i wiele innych, były nauką dla człowieka poznania dobra i zła. Przecież ten Wynajmujący rzeczywiście postąpił nieroztropnie, wynagradzając robotników nie według ich pracy, lecz według ich potrzeb. Jednak to co zostało przekazane w tej nauce, że najistotniejszym i dobrym postępowaniem było i jest wywiązanie się z umowy. Biorąc powyższe pod uwagę, a nie jakieś ideologie wymyślone przez filozofów i demagogów, nie można przyjmować za prawdziwe między innymi takie frazesy, że robotnicy są stale wykorzystywani, lub że praca robotnika jest to "wyzysk człowieka przez człowieka". Jeżeli praca nie jest niewolnicza, lub nie ma przymusu pracy, to nie można powtarzać na okrągło to samo według ideologii komunistycznej, że zawarcie umowy o pracę z prywatną firmą, to jest to wyzysk. W PRL były takie hasła "kto nie pracuje, to niech też nie je". Wtedy oznaczało to obowiązek pracy a więc przymus pracy. W dzisiejszych czasach sami ludzie decydują czy być pracownikiem do wynajęcia, lub być pracodawcą. Ludzie mogą również nie pracować, jeżeli są leniami lub nie nadają się z jakiegoś powodu do żadnej pracy. Co do zarobków to decyduje o tym wolny rynek, w tym możliwości ekonomiczne firm. Koszty pracy stanowią zazwyczaj największy stały nakład kosztów pracy i stanowią najbardziej wrażliwy czynnik ekonomi przedsiębiorstwa. Powyższe zasady zatrudnienia pracowników są powszechnie uznawane za dobre i są stosowane we wszystkich krajach na świecie, za wyjątkiem chyba Korei Północnej i krajów gdzie trwa wojna.
  • 2017-10-12 15:13 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do @kaesjot Nikt w tej dyskusji nie sugerował oddawanie "czci bohaterom i składania hołdów pamięci naiwniakom", choć od razu można poznać w wypowiedzi @kaesjot lekceważący stosunek do ludzi co walczyli ze strony polskiej w Powstaniu Warszawskim. Na początku mojej wypowiedzi przecież stwierdziłem, że można dyskutować i spierać się, czy warto było wywoływać te powstanie, lecz w pozostałych sprawach wszystko co było możliwe do zbadania, zostało zrobione i w tych sprawach jest w Polsce konsensus. Ja osobiście, zawsze będę oddawał cześć poległym ofiarom tego powstania. Robią to nawet osoby z innych krajów, gdy po około 3 godzinach zwiedzą Muzeum Powstania Warszawskiego. Zwracam również uwagę, że poza nielicznymi przypadkami , przez ostatnie 100 lecie w Europie, nie dochodziło do tego rodzaju totalnych zbrodni wojennych. Tego rodzaje porównywalne zbrodnie, miały jedynie miejsce poza Europą ze strony armii azjatyckich, które dla siania postrachu, często mordowały wszystkich mieszkańców, gdy stawiali opór. Zwracam również uwagę, że gdy jest utracona państwowość, to najczęściej właśnie pospolite ruszenie jakim jest powstanie , dawało początek jakimś zmianom politycznym. Dlatego moim zdaniem, gdyby nie było dwóch przegranych powstań śląskich, to nie byłoby III przecież zwycięskiego powstania. Gdyby nie było powstania wielkopolskiego, to nie byłoby odpowiedniego zrywu narodowego, co ostatecznie doprowadziło do powstania II RP. Rosjanie to również wiedzą, że gdyby nie było bodajże w XV wieku pospolitego ruszenia inspirowanego przez prawosławie, to na tronie ruskim na stałe zasiadłby król szwedzki i zarazem polski. W tej sytuacji, być może nie byłoby dzisiejszej wielkiej Rosji. Wolność i suwerenność często jest okupiona ofiarami obrońców ojczyzny, którzy jako szeregowi żołnierze wykonują tylko rozkazy. To dlatego w każdym normalnym państwie jest nie do pomyślenia, by obywatele tego państwa odmawiali oddania czci i szacunku, poległym za ojczyznę żołnierzom.
  • 2017-10-13 10:08 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Myślałem, że ten przedostatni wpis będzie twoim ostatnim wpisem, co zakończy tą trochę jałową dyskusje. Jednak ty wchodzisz na kolejne pola, które wcześniej nie były przedmiotem naszych rozważań. Przecież to nie doprowadzi nigdy do zakończenia tematu. Takim przykładem jest zarzucanie mi, że ja nie rozumiem historii XVII wieku. A kto ją dobrze rozumie? Może ty ją dobrze rozumiesz? Przecież ja tylko podałem konkretny przykład, jak w dalszych wydarzeniach historycznych powstanie ludności(pospolite ruszenie), może często zmieniać bieg historii. Dlaczego temu przemądrzałemu królowi z rodu Wazów, nie udało się na stałe zdobyć władzy w Rosji, to jest już przecież zupełnie inna historia. Na ten temat przecież już trochę dyskutowaliśmy i znasz moją opinie na temat rządów Wazów (do czego oni byli zdolni). Z powodu twoich zarzutów, muszę przy okazji Tobie zwrócić uwagę, że ostateczne zwycięstwo Rosjan nie wynikało tylko z naiwności i braku znajomości kultury rosyjskiej tego króla, lecz jeszcze z wielu inny czynników. Rosjanie zawsze w swojej taktyce wojenne stosowali metodę "spalonej ziemi". Zdobywając każde większe miasto a w szczególności tak ważne miasto jak Moskwa, które w XVII wieku nie było łatwe do obrony, gdyż trzeba było posiadać za sobą również miejscową ludność cywilna. Na to też wtedy naiwnie liczono. W tym czasie wojsko polsko-litewskie było wstanie pobić w polu, nawet dziesięciokrotnie liczebne wojsko ruskie, lecz przy zdobyciu lub obronie miasta, było to już często niemożliwe. Nie była zatem możliwa obrona stolicy państwa , gdy praktycznie cała Moskwa poza Kremlem, była strawiona przez ogień, co zostało wykonane z rozkazu dowódców ruskich. To przede wszystkim więc głód a następnie choroby po stronie uzurpatorów , spowodowały niemożność utrzymania władzy. Piszę o tym dlatego, aby zwrócić uwagę do jakich poświęceń i okrucieństw byli zdolni Rosjanie, aby odzyskać swą suwerenność. Przy zdobywaniu miast np Smoleńska, Rosjanie mordowali całą ludność cywilną, co było bardzo skuteczną metodą przy zdobywaniu następnych miast. Tą taktykę wojenną Rosjanie posiedli od swych niedawnych ciemiężców Tatarów, którzy często stosowali tą metodę. Dlatego przy długoletnich wojnach pomiędzy I Rzeczypospolita a Rosją, tego rodzaju taktyka nie mogła być stosowana ze strony litewsko-polskiej, gdyż byłoby to typowe zbrodnie wojenne, które w naszej kulturze były nie do obrony, a ponadto, że kto by później mieszkał i bronił tych miast. W Rosji w tych sprawach nie liczono się ze swą ludnością i dlatego po zdobyciu jakiegoś miasta, gdy było wiadomo, że mieszka tam ludność nie przyjazna Cesarstwu , od razu to miasto było zasiedlane przesiedloną ze wschodu ludnością pochodzenia słowiańsko-azjatycką. Moim zdaniem dokładnie wiesz jak powstają suwerenne, niepodległe państwa i narody, celowo lub cynicznie nie chcesz przyznać, że każde powstanie da się usprawiedliwić, często bez względu na koszty, gdyż celowo nie uwzględniasz również co to jest patriotyzm i miłość do ojczyzny(jakiś powodów chyba nie posiadłeś tych cech). W przypadku Warszawy było to w szczególności usprawiedliwione, gdyż ten zryw posiadał bardzo wiele uzasadnień i usprawiedliwień. Większość powstań w Polsce niestety zostało przegranych, co przede wszystkim wynikało z ogromną różnicą sił, w tym położenia Polski w Europie. Przypomnę bez wchodzenie w szczegóły powstanie kościuszkowskie i tragiczny los mieszkańców Pragi(obecnej dzielnicy Warszawy). Czy za tą rzeź również odpowiadają dowódcy tego powstania narodowego. Czy te i inne liczne ofiary po stronie obrońców ojczyzny w ostatecznym rozrachunku skłoniły Cara Rosji do uratowania wielu skazanych na zsyłki na Sybir, zwrotu zagarniętych licznych majątków i przywrócenia Polakom części ich praw, jestem pewny, że tak. Trzeba zatem znać i chcieć zrozumieć determinację ludności, która większość jest w stanie poświęcić własne życie za innych, byle pozbyć się swoich ciemiężców. Nie chce tego tematu dalej ciągnąć, lecz chciałbym poznać jak ty oceniasz innych dowódców innych państw niż Polska, którzy stanęli po stronie określonych podobnych powstań ludności, często nie licząc się z poniesionymi stratami i dalszymi konsekwencjami tych czynów. Może wtedy zrozumiem, czym naprawdę się kierujesz.
  • 2017-10-13 17:05 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Moim zdaniem żadne powstania ludności i działania partyzantów, względem regularnego wojska, nie ma zasadniczo szans powodzenia. Wiadomo również wszystkim, ile tego rodzaju działania przynoszą zła i cierpienia w szczególności względem ludności cywilnej. W sytuacji konfliktu wojennego który bywa często do nieuniknięcia ,konflikt powinien być rozstrzygnięty, wyłącznie pomiędzy wojskiem i to na terenach niezamieszkałych. Działania wojenne, nie powinny być poza tym kierowane przeciwko ludności cywilnej. Lecz to są tylko pobożne życzenia, gdyż i teraz na oczach kamer toczą się okropne wojny i zbrodnie wojenne i ludobójstwa. Poza tym, we współczesnych czasach żadnej wojny być nie powinno, gdyż nic nie usprawiedliwia tego rodzaju zło. Nie ma wojny sprawiedliwej, jest tylko zło, buta i arogancja władzy. Dlaczego zatem twierdzisz, że ja popieram powstania ludności, przeciwko bezwzględnej przewadze okupanta. Nie dyskutujemy przecież jakie mamy w tym zakresie stanowisko, lecz aby odnieść się do kwestii zachowania Armii Czerwonej wobec Powstania Warszawskiego. Przy okazji tej sprawy omawiamy, jakie to przyniosło konsekwencje dla mieszkańców, oraz która strona konfliktu była zbrodniarzem wojennym a która ofiarą. Różnimy się jednak zasadniczo w sprawie jak oceniać tego rodzaju zrywy powstańcze, gdy okupant nie stosuje żadnych cywilizowanych reguł a jedynie przemoc i śmierć. Czy w takich warunkach egzystencjalnych ludność ma prawo moralne wywołać bund, co oczywiście może przerodzić się w powstanie w walkę zbrojną i przemoc. Mam tutaj na uwadze wyłącznie nieszczęsne Powstanie Warszawskie. Ty to stanowczo potępiasz, a ja to próbuję zrozumieć i usprawiedliwić. Ty potępiasz w równym stopniu dowódców po obu stronach , ja widzę nadużycia i zbrodnie jedynie po stronie okupanta. Jak w opisie historycznym zapamiętałem I Powstanie Śląskie. Powstańcy tak do końca nie wiedzieli za co i o co walczą. Czy za wolnym Śląskiem, czy za Polska, lub Czechami. Z braku uzbrojenia i żywności wkrótce wrócili do swych domostw. Niemcy chyba pod presją aliantów ogłosili powszechną amnestię, z czego się wywiązali i ostatecznie nie było żadnych represji. II Powstanie Śląskie również nie było dobrze przygotowane i z taka potęgą jak regularna i zaprawiona w boju armia niemiecką, powstańcy nie mieli żadnych szans. Tym razem powstańcy już byli bardziej świadomi o co walczą, że chcą być przyłączeni do Polski. Niemcy nadal celowo nie nadużywali swojej siły, lecz w sposób zorganizowany spacyfikowali to powstanie. Tym razem Niemcy nie ogłosili powszechnej amnestii, co spowodowało że większość powstańców była poważnie zagrożona aresztowaniem. III Powstanie Śląskie było w dużym stopniu inspirowane przez żołnierzy polskich, którzy jako ochotnicy walczyli w szeregach powstańców. Dowódcą powstania był rodowity Ślązak Korfanty, który zapewne miał ze strony Polski zapewnioną dla Śląska autonomię. Walki które się odbywały również nie były toczone w sposób bezwzględny, gdyż celem powstania było doprowadzenie do międzynarodowego rozstrzygnięcia sprawy Śląska. Ostatecznie o wszystkim rozstrzygnął plebiscyt. Proszę zatem ocenić, czy kolejne powstania śląskie miały sens, w sytuacji gdyby Niemcy tak jak około 25 lat później użyli do zdławienia tych powstań totalnej przemocy i zbrodni w tym i na ludności cywilnej. Gdyby się tak stało, to wszystko zakończyło by się na I powstaniu. Niemożna zatem tego rodzaju wydarzeń historycznych wyłącznie rozpatrywać pod względem sukcesów, gdyż każde zaplanowane i zrealizowane działanie jest zagrożone ryzykiem. W Polsce nie powinniśmy tak postępować jak w niedawnej Turcji osmańskiej, gdzie za zwycięstwa i zbrodnie otrzymywało się najwyższe tytuły i przywileje, a za porażki ucięcie głowy. My naszym bohaterom zazwyczaj nic nie dajemy, odmawiając im nawet po ich bohaterskiej śmierci, pamięci i honoru. Tak być nie powinno. Przecież nie rozmawiamy o jakiś podbojach i agresji wobec innych państw, lecz o obronie własnego państwa i narodu.
  • 2017-10-13 19:55 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski W moich ocenach osób biorących udział w opiniach na forum, staram się nie krytykować ludzi, lecz wyłącznie oceniam ich opinie i poglądy.Jedynie czasem trochę jestem ostry, gdy ktoś bezpodstawnie próbuje mnie atakować. Obecnie jednak w stosunku do Ciebie mogę trochę przeholować, dlatego z góry za to przepraszam. Uważam , że jako historyk jesteś nieobiektywny gdyż w Twoich ocenach, aż się gotuje od wyrażania własnego światopoglądu. Przy ocenie zdarzeń historycznych obojętnie czy są one z przed 50 czy 200 lat, trzeba bezwzględnie zachować dystans i odrzucić swoje idealistyczne poglądy polityczne i światopoglądowe. Dobro lub zło, przecież nie jest zależne czy zostało coś zrealizowane przez lewicę, czy prawicę, przez osobę o poglądach konserwatywnych, czy skrajnego liberała. Tak na marginesie, często jest to podobne jakbym słuchał z przed 40 lat jakiegoś działacza POP z PRL. Pozdrawiam
  • 2017-10-14 10:33 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    jakowalski Tchórzami raczej są Ci, co strzelali w plecy lub w tył głowy. Na szczęście ja i moi przodkowie do dziesiątego pokolenia, nie musieliśmy ze swej małej ojczyzny emigrować za granicę. Nie jest to oczywiście żadne bohaterstwo, gdyż czymże on jest. Jako rodowity Ślązak wiem, co to była Sanacja i jej wpływ na II RP w tym i Górny Śląsk. Można nienawidzić Sanacji, jednak nie powinno to powodować zafałszowywania historii II RP. Dlatego ja staram się zrozumieć II RP w ten sposób , że bez zażartej walki wojskowej i politycznej, poświęcenia, ryzyka politycznego i społecznego, narodowego patriotyzmu Piłsudskiego i jego ludzi, nie byłoby odrodzenia Polski. Poza tym trzeba zdać sobie sprawę, jakie były warunki i możliwości istnienia II RP w tam ty okresie, na tle innych wrogich sąsiednich krajów, w których przecież narodził się i rozwijał totalny nazizm i bolszewizm. Czy można sobie wyobrazić gorsze położenie Polski, co przecież miało bezpośredni zły wpływ na rozwój i politykę II RP. Ta sytuacja spowodowała, że w 1939 roku II RP aby przetrwać lub uniknąć zagłady, mogła walczyć o swój byt, lub poddać się bez walki, tak jak to zrobiły inne kraje. Wybrano moim zdaniem słusznie, świadomą obronę wojskową. W innym przypadku Polska stałaby się narzędziem politycznym do atakowania innych państw i winnym za popełnione zbrodnie ze strony nazistowskich Niemiec. Agresorem w tej wojnie byli na początku Niemcy, a od 17 września również ZSRR. Jednocześnie stosowną możliwą obronę prowadzono jedynie przeciwko Niemcom, a z wojskiem radzieckim starano się nie walczyć.Takie były rozkazy naczelnego dowództwa. Na wojnie tylko jedna strona przeważnie jest zwycięzcą, dlatego nie ma się co dziwić, że byli to Niemcy i ZSRR, co nie powinno być ich chlubą, lecz raczej wstydem. Na wojnie również powinno się zasadniczo "walczyć do ostatniej kropli krwi", lub w ogóle nie podejmować walki. Lecz po co jest armia ze swym uzbrojeniem? Z powodu przegranej wojny przez Polskę, wojskowe i cywilne najwyższe dowództwo ostatecznie ewakuowało się z kraju, by swą misję kontynuować za granicą, tam gdzie będzie to możliwe. Jedynym takim krajem a zarazem naturalnym sojusznikiem była docelowo Wielka Brytania i tam też umocował się rząd na uchodźstwie. Przecież gdyby dowództwo pozostało w kraju, to mogło to doprowadzić do wiążącego strony bezwarunkowej kapitulacji, to przecież byłoby to uznane za zdradę stanu i państwa. Wiele jednak wysokich dowódców wojskowych i cywilnych z własnej woli lub z przymusu pozostała w kraju, co wkrótce doprowadziło do ich aresztowania i zabicia. Dotyczyło, to dziesiątek tysięcy bezprawnie umęczonych i zamordowanych osób, na co nie zezwalały żadne obowiązujące konwencje międzynarodowe. Znane mi są jedynie jednostkowe przypadki, że Niemcy pozwalali niektórym polskim funkcjonariuszom dalej sprawować swój urząd(na terenie Guberni), lecz na terenie ZSRR było to niedopuszczalne. Jak zatem możesz, jak to wcześniej robiła propaganda PRL, stale powtarzać, że wszystkim tym którym się udało ocalić, co jedynie było możliwe poprzez ucieczkę za granicę(przeważnie do Rumunii),to byli to wyłącznie tchórze itp. Jest to całkowicie nieprawdziwa i cyniczna przez Ciebie postawiona opinia. Na całym świecie nie występuje taka zasada, aby żołnierze i najwyższe dowództwo koniecznie powinno do końca walczyć, by ostatecznie dostać się do niewoli, podpisać bezwarunkową kapitulację ze wszystkimi tymi konsekwencjami, a potem być ewentualnie zamordowany. Zadaniem tych sił jest właśnie uniknięcia niewoli i to za wszelką cenę. Stalin osobiście nawet własnego syna poświęcił, gdyż nie tolerował możliwości poddania się. Takich pseudo bohaterów Polska nie potrzebowała, w szczególności gdyby ich zmuszono do współpracy przeciwko Polsce. Po rozpoczęciu agresji na Polskę przez ZSRR, wszystkie plany obrony Polski przed Niemcami legły w gruzach. Polska utraciła korzystne do obrony tereny na wschodzie Polski, których Niemcy chyba celowo nie atakowali, gdyż wszystko było wcześniej pomiędzy agresorami umówione. Reasumując powyższe, twój wyłącznie jednostronny wrogi stosunek do II RP, całkowicie mnie poraża, gdyż od ponad 30 lat nie spotkałem ze strony różnych historyków, tego rodzaju lekceważący stosunek do faktów historycznych.
  • 2017-10-14 12:42 | Kazimierz K

    Re:Czy wprowadzenie dochodu podstawowego zdemotywuje ludzi do pracy

    jakowalski 1.Dla większości ludzi cena umowna jest zawsze akceptowana, lecz też są tacy ludzie tak jak Ty,co to podważają. Ten fakt nie uznawania ceny umownej za uczciwą, jest przyczyną wielu kłótni, procesów sądowych i zła. Jest też to "wodą na młyn" dla prawników, adwokatów i sądów. Źródłem tych moim zdaniem złych praktyk, tkwi w odrzucenie dekalogu, który jest naturalnym prawem stanowionym,a w którym tak określa tak a nie określa nie. Konsekwencje są przykładowo następujące, że kupujący uzgadnia z kupującym za wybraną przez siebie krowę cenę np 1000 zł, pod warunkiem, że ta krowa będzie dostarczona do obory kupującego. Przy odbiorze krowy kupujący jednak kwestionuję umówioną cenę umowną twierdząc, że chyba ta cena jest za wysoka w stosunku do ceny rynkowej. Oczywiście w wyniku powyższego,dochodzi do sporu pomiędzy stronami z wszelkimi konsekwencjami prawnymi. Moim zdaniem kupujący powinien zapłacić umówioną cenę, lub ewentualnie uregulować poniesione koszta ze strony sprzedającego, gdyż w innym przypadku wyłączną stroną poszkodowaną będzie sprzedający. Ty jednak stosując moim zdaniem bezpodstawną retorykę ideologiczną(a nie rzeczową), podważasz zasady uczciwej ceny, co doprowadza tylko do chaosu prawnego i ekonomicznego. 2.Oczywiście dotyczy to zasady ceny umownej, uznawanej jako dobrej (a nie złej), gdyż zdecydowanej większości przypadków, pozwala to ludziom na nabywanie lub wymianę dóbr. Czy Twoim lub moim obowiązkiem, jest zapewnienie ludziom aby nie było bezrobocia, niskich płac robotnikom i wyeliminowanie przymusu pracy. Jeżeli nie, to kto to powinien zrobić? Jeżeli obowiązkiem tym obłożymy państwo, lub kapitalistów, to najpierw trzeba się zastanowić czy w historii ludzkości takie państwo istniało, a jeżeli nie istniało, to zgodnie z naukami filozoficznymi takie idee są wyłącznie utopią i demagogią społeczną i polityczną. Jeżeli jednak ktoś takie państwo będzie chciał stworzyć, to na pewno zakończy się to jeszcze większym złem, niż takie zjawiska jak bezrobocie, niskie płace itp. Jest to tak pewne jak śmierć, ponieważ gospodarka to również ekonomia, którą też można zrujnować, "gdyż z pustego nawet Salomon nie naleje". 3.W sprawie Twego twierdzenia , że nie ma możliwości prowadzenia działalności gospodarczej bez kapitału,to powtarzasz cytaty z ekonomi z czasów PRL, co miało na celu przekonać społeczeństwo, do ideologii komunistycznej. Na świecie jest miliony przykładów, że ludzie zaczynali od przysłowiowego zera, by za około dziesięć czy dwadzieścia lat stać się milionerami. Nie będę wymieniał tych ludzi, bo przecież wiesz o tym doskonale. Obecny postęp techniczny jeszcze bardziej stwarza takie szansę w szczególności dla młodych i nie jest tak, że na pewno będzie jeszcze gorzej. Wraz rozwojem technicznym i technologicznym, największy potencjał i możliwości, będą tkwić w ludziach utalentowanych i wykształconych. Kapitał oczywiście nadal będzie regulował procesami ekonomicznymi, lecz w dużo większym stopniu nastąpi bogacenie się poszczególnych jednostek,a będzie zależał od nich samych. Czy to też będzie Twoim zdaniem nadal "wyzysk człowieka przez człowieka? Czy twoim zdaniem powinno być tak, jak w tej winnicy z przed 2000 lat, gdzie Wynajmujący robotników wszystkim zapłacił takie same wynagrodzenia za pracę, chociaż nie wszyscy pracowali cały dzień. Przykład winnicy jest dobrym przykładem, że nie mam możliwości funkcjonowania gospodarki, bez najmu robotników. Dlatego nazywanie każdej pracy robotnika "wyzyskiem człowieka przez człowieka" jest w pełni ideologicznym i demagogicznym stwierdzeniem. Takim przykładem jest również inna przypowieść Jezusa o chłopach, którzy płacili jedynie cenę na wynajem danej winnicy, gdyż w własnym zakresie produkowali winno. Ci chłopi z kolei, postanowili w ogóle nie zapłacić umówionej ceny za najem winnicy, po kolei zabijając sługi i syna właściciela. Takie są właśnie skutki podważania naturalnego prawa stanowionego o cenie, co prowadzi wyłącznie do chaosu i zła.
  • 2017-10-15 15:25 | Kazimierz K

    Re:Czy wprowadzenie dochodu podstawowego zdemotywuje ludzi do pracy

    do jakowalski Widzę, że się coraz bardziej rozumiemy, co zapewne trochę jest dziwne i przewrotne z mojej strony. Moja opinia w sprawie , że cena umowna jest dobrym rozwiązaniem dla ludzi, dotyczyła przede wszystkim, że nie powinno się lansować bezmyślnie ideologicznego poglądu, że zawsze mamy do czynienia "z wyzyskiem człowieka przez człowieka". Dlatego dawałem konkretne przykłady z dekalogu( a które z zasady nie powinny być złe), aby pracownicy i pracodawcy nie żyli z tym brzemieniem grzechu. Dla mnie wyzysk człowieka przez człowieka, od razu kojarzy się z czymś bardzo złym i grzesznym, gdyż działa na mnie jak "płachta na byka". Gdyby tak faktyczne było, to ludzie wierzący powinni natychmiast zlikwidować lub sprzedać swoje firmy, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży powinni rozdać ubogim. Natomiast ja nie jestem skrajnym liberałem i dlatego zdaję sobie sprawę, że wraz z rozwojem i postępem cywilizacyjnym, cena umowna nie zawsze jest w pełni uczciwa i w pełni się sprawdza. Taki przykładem są ceny rynkowe żywności, które często za niskie lub za wysokie. W tym jednak przypadku dotyczy to przede wszystkim opłacalności produkcji. W PRL moim zdaniem przez pewien czas funkcjonowało dobre rozwiązanie w postaci cen kontraktowych. Rolnik mógł skalkulować, czy dana hodowla zwierząt lub roślin mu się opłaca,lub czy w danych warunkach jest to nieopłacalne. Ryzyko ze względu na aurę było, lecz było dużo mniejsze. Niestety ze względu na globalizację rynku w UE, takie praktyki są trudno akceptowalne i niekiedy niedopuszczalne. Innym przykładem są ceny rur miedzianych, których cena jest zależna od cen światowych LME. W tej sytuacji firmy które sprzedają ten towar, stale są narażone na straty, gdyż o zyskach często nie ma co marzyć. Powyższe wynika z tego, iż nawet gdy uda się dobrze przewidzieć jakie będą trendy( w tym przypadku wzrostowe), to ze względu na totalną konkurencje, potencjalnie i tak nie można dużo zarobić(aby zniwelować wcześniejsze straty). To się nazywa prawo rynku i albo jesteś na tym rynku, albo cię nie ma. W przypadku rolników jestem za wprowadzeniem określonych regulacji, jednak w przemyślę, nie da się tego inaczej uregulować. Moim zdaniem dopłaty do rolnictwa stosowane W UE, więcej szkodzą niż pomagają. Nie pomagają dlatego, że rolnikom globalnie tak to nie zwiększa opłacalności produkcji rolnej, a szkodzą gdyż powoduje to zaniżanie cen, co jest działaniem protekcjonistycznym szkodzące interesom innym państw z poza UE, oraz powodującym degradację rolnictwa ubogiej Afryki. Problem głodu w Afryce należy rozwiązać w Europie i to nie tylko z przyczyn humanitarnych. Bardziej sprawiedliwym systemem byłoby pomaganie rolnikom w UE i Afryce, poprzez zmniejszenie kosztów produkcji np tanie paliwo bez podatku i akcyzy, tanie nawozy, pasz, i środków ochrony roślin. Pomimo, że w efekcie i tak by to spowodowało protekcjonizm, jednak zmniejszyło by to ogromne koszty biurokracji ( w samej organizacji struktur UE oraz i u rolników), w tym pomogło ludziom. Ze względu na koszt transportu, korupcję w Afryce, koszt żywności, ekonomię państw afrykańskich, produkcja żywności w Afryce, powinna być oparta na rozwoju rodzimego afrykańskiego rolnictwa. Co myślisz o moim pomyśle uzdrowienia rolnictwa UE i Afryki?
  • 2017-10-15 16:03 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Po przemyśleniu doszedłem do wniosku, że są jakieś przyczyny które powodują, że ludzie nie potrafią w wielu sprawach uzyskać wspólnego stanowiska. Proponuję zatem na tym forum o historii, wpisać następujący nowy temat pt "Dlaczego historia dzieli ludzi i społeczeństwo". Na tym forum nie powinniśmy się spierać o jakieś fakty historyczne, czy wnioski z tego płynące, lecz szczerze dyskutować włącznie na ten temat. Jestem pewny, że dyskusja będzie bardzo interesująca. Mamy różny światopoglądy, co może nas różnić w dyskusjach na tematy polityczne, gospodarcze i ekonomiczne. Nie powinno jednak tak być w tematach historycznych. Powinniśmy się wyzwolić z więzów naszej narodowości czy państwowości, gdyż przecież to co jest już historią powinno być naszą nauką na przyszłość. Nauka powinna być jednak oparta na prawdziwych faktach historycznych, gdyż inaczej skieruje się przeciwko nam i ludzkości. Różnie oceniamy obecnych polityków, gdyż przede wszystkim kierujemy się naszymi preferencjami. Potrafimy jednak zmienić swoje oceny, gdyż nie da się przewidzieć przyszłości. Zapraszam do dyskusji.
  • 2017-10-16 09:16 | Kazimierz K

    Re:Dlaczego historia dzieli ludzi i społeczeństwa.

    do jakowalski Zakładając tytuł tego tematu, zależało mi aby nie dyskutować o faktach historycznych, lecz wyłącznie dyskutować na podany przedmiotowy temat. Pomimo, że ciebie o to prosiłem, Ty po raz kolejny wyrażasz swoją opinie. Przecież w sprawie Solidarności otwarcie już dyskutowaliśmy. Na tej stronie możemy zatem jedynie sami ze sobą prowadzić ten temat, gdyż moderator z niewiadomego mi powodu, usunął tytuł wpisu. Jeżeli jesteś tak mocno dobrze poinformowany jak funkcjonował Solidarność, to napisz na ten temat książkę, w której będziesz miał możliwość przedłożenia swoich twardych dowodów i tez. Proszę jednak to porównać do obecnie działających w Polsce antypaństwowych organizacji , które są również finansowane z bardzo podejrzanych źródeł. W PRL jako państwie totalitarnym, mogły wyłącznie funkcjonować propaństwowe media w których funkcjonowała cenzura. Dlatego stawianie twoich tez w obecnej formie, jest zupełnie nieobiektywną polityczną oceną sytuacji. Poza tym istniało bardzo wiele innych czynników (których nie chcę wymieniać), które obciążają władze PRL, te z przed jak i z okresu stanu wojennego. Największy błąd jaki popełniasz to twoje zarzuty wobec Solidarności, że to oni a nie rządowe władze PZPR miały naprawiać państwo. To tak jakby dzisiejsze władze RP zarzucały jakiemuś związkowi lub opozycji, że ich obowiązkiem jest przedstawianie projektów naprawy państwa, a sami nic nie robili w tym kierunku. Przecież to jest postawienie państwa do góry nogami i całkowite pomylenie obowiązków i odpowiedzialności. Śmiem również twierdzić, że taki podejście do współpracy z Solidarnością doprowadziło do upadku PRL. Po 1990 roku wszystko jednak nadal było po ich kontrolą ludzi z okresu PRL, lecz już w nowej formule ustroju państwa. Każda władza po jakimś czasie gnuśnieje i się degeneruje. Dlatego tylko zdrowe zasady demokratyczne państwa (lecz nie pseudo demokracja),są wstanie zmienić państwo na dobrą drogę.
  • 2017-10-16 13:02 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Odpowiadam lakonicznie na twój wpis z dnia 14-10-2017r. dotyczy pt 1. Kaci pokazywali własne twarze, gdyż w swoich działaniach czuli się zupełnie bezkarni. dotyczy pt 2.Piłsudski jak każdy żołnierz, rozważał zapewne różne strategie wojenne, uwzględniając osłabienie Rosji związane z wojną domową. Z pochodzenia był z okolic Wilna, lecz tak jak Mickiewicz chciał powrotu Rzeczypospolitej. Nie ma żadnego znaczenia dla historii, jakiego pochodzenia był Piłsudski. W Polsce chyba połowa ludzi mogłoby potwierdzić swoje pochodzenie szlacheckie, lecz z powodu braku dokumentów jest to niemożliwe. Jego światopogląd był związany zapewne z jego pochodzeniem, lecz obecnie z wielu względów takich spraw nie powinno się rozpatrywać, gdyż jest to mało przekonywujące, dyskryminujące i jest to mało wartościowy aspekt. Przykładem jest Jaruzelski, które miał podobne pochodzenie, a jego postępowanie było pełne kontrowersji. Jaki miał wpływ Piłsudski na życie polityczne w kraju w latach trzydziestych, skoro zmarł schorowany w 1935 roku? Myślę że praktycznie żadne. Jego rola się skończyła w połowie lat dwudziestych, a później był bardziej symbolem niż przywódcą państwa. Miał swoich wrogów politycznych w kraju i zagranica, lecz nie mogło być inaczej, gdyż do cna upokorzył niezwyciężoną armię bolszewicką i samego Stalina który na czas nie dotarł na pole bitwy. Jest faktem ,że przyczynił się zapewne do zamachu majowego, lecz trzeba uwzględnić ówczesne zagrożenia polityczne, które mogły doprowadzić do rozpadu państwa. Pomimo wszystkiego jego bohaterstwo dla Polski nie podlega dyskusji, gdyż w największy sposób jego czyny spowodowały powstanie II RP w ówczesnych granicach. dotyczy pt 3.Z wielu względów nie było możliwości wybrania opcji pro bolszewickiej, gdyż byłoby to w tam tym czasie zupełnie idiotyzmem politycznym. Dlaczego zatem Ty sugerujesz taką możliwość. Proszę przedłożyć, czym jakoby miała charakteryzować się wrogość Polski wobec Rosji sowieckiej. Według najnowszych badań, w 1938 roku z rozkazu Stalina zamordowano kilka milionów obywateli ZSRR , oskarżając ich o działania kontrrewolucyjne, szpiegostwo, itp., gdzie największy udział stanowili osoby obcych narodowość. Na terenach przygranicznych według najnowszych danych , zamordowano około 200 tysięcy osób narodowości polskiej, gdzie te informacje nie było na bieżąco przekazywane na świat, a jeżeli były to nie były uznawane za w pełni wiarygodne. II RP poza tym miała zawarty z ZSRR bieżący układ pokojowy o wzajemnej nieagresji. W tej sytuacji, gdzie ty widzisz w 1939 roku wybór wrogości Polski, wobec ZSRR. Wrogość ta mogła jednak być z wielu powodów po przeciwnej stronie,np z racji nie zapłacenia odszkodowań wojennych ze strony ZSRR, gdyż takie były warunki pokojowe z zawartego układu z 1920 roku. Układy i gwarancję są przeważnie zawierane papierowo , także nie ma również najmniejszego powodu by je podważać, jako nic niewarte. dotyczy pt 4.Tego rodzaju stwierdzenie , że "ZSRR w roku 1939 odebrał Polsce tylko to, co ona zabrała Rosji radzieckiej w roku 1920", zapewne nie powstydził by się żaden aparatczyk bolszewicki. Jak tu traktować Ciebie jako niezależnego i obiektywnego historyka. Przecież II RP mogła powstać tylko z byłych swych terytoriów z czasów rozbiorów I Rzeczypospolitej. Przydzielone Polsce w 1945 roku ziemie zachodnie, było jedynie możliwe do pozyskania na skutek układu po totalnej klęsce w 1945 roku hitlerowskich Niemiec. W 1920 roku pomimo przegranej I wojnie światowej , nadał były w Europie potęgą militarną, także w starciu z nimi nie miało w pojedynkę żadne państwo. dot pt 5.To że armia ze swym uzbrojeniem powinna służyć tylko do obrony, wynika z doktryny wiele państw pokojowo nastawionych do współżycia.Jednak jest wiele państw, które używają swoich armii nie tylko do obrony, lecz również zwiększenia swoich terytoriów i zastraszania. Twierdzisz, że obrona państwa nie powinna być realizowana "za wszelką cenę". Przecież to jest czysty cynizm i demagogia. Oskarżasz II RP, że powinna przed wybuchem II wojny światowej zawrzeć jakieś chore pewne sojusze a nie jakieś nic nie warte papierowe gwarancję, nie uwzględniając, że w stosunku do ZSRR przecież nie było obrony za wszelką cenę, gdyż wydano rozkaz "z rosjanami nie walczyć". Była to właśnie obrona nie za wszelką cenę. Jak to się skończyło dla oddanych w niewolę żołnierzy wszyscy wiedzą. Przecież gdyby Francja wywiązała się ze sojuszu z Polską, II wojna światowa prawdopodobnie w ogóle by nie wybuchła. Stalin z rozpoczęciem II wojny światowej wahał się przecież aż do 17 września, gdyż nie był pewny do końca, że Francja nie wywiąże się ze swych deklaracji wobec Polski. dotyczy pt 6.Jest faktem historycznym, że wraz zajęciem w 1939 roku całego terytorium Polski przez obce państwa, Polska jako terytorium przestała istnieć, tak jak to miało miejsce wraz III rozbiorem Polski. Dokonali tego spadkobiercy tych samych państw, gdyż uznano, że tylko taki stan odpowiada ich interesom politycznym i gospodarczym. Nie uwzględniono konsekwencji z tym związanych, gdyż zapoczątkowało to wybuch II wojny światowej i ogromne ofiary w ludziach. Polska odrodziła się jako ponownie jako PRL, na skutek przegranej wojny przez Niemcy i wyzwoleniu obecnych terytoriów przez armię czerwoną, lecz przez następne 45 lat Polska była krajem zależnym całkowicie od ZSRR. Reasumując uważam, że tak przedstawione wydarzenia historyczne są w pełni prawdziwe i bardzo wiarygodne, gdyż w większości przedstawiają suche fakty i nie mają podłoża ideologicznego i światopoglądowego. Wszystko może podlegać krytyce innych, lecz krytyka powinna być merytoryczna bez różnorodnych podtekstów. Moje dodatkowe uwagi względem Ciebie, moim zdaniem były koniczne, z uwagi na twoją nieprawdziwą retorykę i tezy.
  • 2017-10-16 22:22 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Na podstawie danych Orłowski z 1938 r PKB per capita, w Polsce w porównaniu do innych krajów wynosiło -Wielka Brytania około 35% -Niemcy około 50% Francja około 50 % -Włochy około 65% Za 2016 r wynosiło to odpowiednio -Wielka Brytania około 30% -Niemcy około 33% Francja około 38 % -Włochy około 45 % Jak wynika z powyższego jedynie przy wzroście PKB 2 razy większym niż w innych krajach, za około min 5 lat Polska dogoni dystans z 1938 r. Poza tym w latach 1935 do 1938 roku polska gospodarka rozwijała się w tempie około 8 do 10% rocznie. Potwierdzałoby to dane od moich rodziców, że pod koniec lat 30 tych odczuli największy wzrost dobrobytu na Śląsku. Zapewne na kresach wschodnich była nadal bieda, gdyż w innych regionach nie było żadnego przemysłu. W latach 30 tych z powodu zagrożenia wojennego, Polska przeznaczała z budżetu państwa ogromne środki, co również osłabiało rozwój kraju. Pomimo tego Niemcy podobno przeznaczały na zbrojenia ponad 20 razy większe środki. Dane jedynie przedstawiają największe gospodarki europejskie, gdyż w innych państwach 1938 roku PKB było w stosunku do Polski porównywalne lub dużo niższe. Jak wynika z powyższego dane nie potwierdzają danych @jakowalski, które są oderwane od rzeczywistego stanu.
  • 2017-10-17 08:07 | Kazimierz K

    Re:Zakaz produkcji kotłów na paliwa stałe poniżej V klasy zagraża istnieniu około 300 krajowym producentom.

    Nie jest tak jak pisze @kaesjot Faktycznie dyrektywa UE w tej sprawie istnieje od 2012 roku, lecz są to jak sama nazwa wskazuje jedynie wytyczne, które rządy poszczególnych państw dopiero powinny odpowiednio wdrożyć do swoich ustaw lub rozporządzeń. Dotychczas jednak ani rząd PO i PIS nie wydał w tej sprawie odpowiednich rozporządzeń, z których by wynikały odpowiednie terminy, a to przecież była najważniejsza sprawa. Na czas również nie zorganizowano odpowiednich jednostek certyfikujących, które zgodnie z tym przepisami miały by prawo do wykonywania takich badań. Taka sytuacja spowodowała, że wiele producentów kotłów korzystało z zagranicznych jednostek badawczych np w Brnie. Wiele gmin w Polsce jednak nie respektowało i nadal nie chce uznawać tych certyfikatów, gdyż ich zdaniem badania powinny być robione w Polsce. Zgodnie z dyrektywą UE, V klasa design w kotłach powinna obowiązywać od 2020 r i tak zostało to również wdrożone w innych krajach. W Polsce jednak poprzez te ekspresowe rozporządzenie ten termin przyśpieszono, wprowadzając zakaz produkcji kotłów poniżej V klasy od 1 października br i sprzedaży do 30 czerwca 2018 roku. Mamy więc obecnie taką sytuację, że do 2020 roku klienci z Polski będą mogli nadal zakupić kotły poniżej V klasy, jeżeli zakupią je zagranicą np w Czechach. Polscy producenci i sprzedawcy zostali zatem zachęceni do rejestrowania fikcyjnych firm zagranicą. Można, to zablokować między innymi przez wydanie odpowiednich uchwał ze strony sejmików wojewódzkich, tak jak to zrobiono już wcześniej w województwie Śląskim i Małopolskim. Ta sytuacja spowodowała, że przy wydaniu tego rozporządzenia o kotłach, złamano zasadę vacatio legis, oraz, nie uwzględniono interesu producentów, co w tym przypadku było z wielu względów uzasadnione. W państwie prawa należy tych zasad przestrzegać.
  • 2017-10-17 08:30 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Ja się odniosłem do twoich wcześniejszych opinii, z których wynikało zupełnie co innego. Obecnie twoje dane są zbliżone do moich, które jak sam zauważyłeś musiałem dostosować do prostego zrozumienia. Odnośnie wyników ekonomicznych z czasów PRL, to z wielu względów są one dla mnie mało wiarygodne. W PRL wszystko było robione dla propagandy sukcesu. Gdyby naprawdę uzyskiwano takie wyniki, to dobrobyt robotników byłby w pełni zauważalny. Klasa robotnicza broniła by wtedy istniejącej władzy za wszelką cenę. To była podstawowa sprawa aby utrzymać władzę i nie oddać jej nikomu.
  • 2017-10-17 13:33 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski Sprawdziłem ponownie swoje oraz twoje dane i okazało, że za 2016 rok korzystałem z niewłaściwych danych. Twoje dane PKB per capita za 2016 rok były zatem prawidłowe. Biorąc to pod uwagę mamy zatem taką sytuację, że obecne PKB per capita Polski w stosunku do Wielkiej Brytanii wynosi około 65 %, Niemiec około 57 %, Francji 65 %, Włoch 75 %. Wychodzi więc na to, ze obecna sytuacja Polski jest coraz lepsza i jeżeli w Polsce wzrost gospodarczy będzie około 2 razy większy niż we Włoszech, to za około 10 do 15 lat PKB Polski będzie zbliżone do Włoch. Natomiast w takim samym porównaniu lecz za 1938 rok, obecna sytuacje jest trochę lepsza w stosunku do Francji i Niemiec, dużo lepsza w stosunku do Wielkiej Brytanii i trochę lepsza w stosunku do Włoch. Moje poprzednie porównanie zapewne zostało wykonane według średnich wyników za ostatnie lata. Moja ocena stanu państwa za 1938 rok i 2016 rok, wiele się nie zmienia, gdyż w 1938 roku Polska była niepodległa od 19 lat, a w 2016 roku była w pełni niepodległym krajem od 27 lat. Trzeba poza tym wziąć pod uwagę, że w latach 1920 do 1938 roku, Polska funkcjonowała w niezwykle złych warunkach makro ekonomicznych i gospodarczych, co ograniczało rozwój Polski. Po 1990 roku występowały dużo korzystniejsze warunki do rozwoju, do czego przyczyniło się również przystąpienie do wspólnego rynku. Nadal więc podtrzymuję swoją opinie względem Polski z 1938 roku, w szczególności w zakresie jej prawidłowego rozwoju w stosunku do największych gospodarek państw europejskich. W 1938 roku polska gospodarka był porównywana do gospodarki hiszpańskiej. Obecnie jednak ten dystans się trochę powiększył, lecz w następnych latach będzie szansa na dogonienie gospodarki hiszpańskiej.
  • 2017-10-18 08:33 | Kazimierz K

    Re:PiS chce reparacji wojennych od Niemiec. Co stoi za tym żądaniem?

    do Martin L Kilka razy starałem się w sposób bardzo kulturalny i rzeczowy odnieś się do Pana wypowiedzi licząc na to, że możemy podjąć rzeczową dyskusję na ten temat. Niestety z jakiegoś powodu, bardzo istotne sprawy chyba celowo są pomijane, gdyż zamiast odpowiedzi są przedkładane zupełnie lub częściowo inne fakty. Poza tym zamiast tej merytorycznej dyskusji, stale są prezentowane jakieś obraźliwe mało śmieszne porównania, byle tylko w jakiś sposób komuś dokopać. Staram się być kulturalny w debacie i nie wykorzystuję jakiś ewidentnych błędów stylistycznych i pisowni, zakładając, że jest to osoba która co dzień nie posługuje się językiem polskim. Jeżeli zatem ktoś piszę z Niemiec lub z Rosji, to ja to traktuję jako coś normalnego i wtedy bardziej staram się zrozumieć, co autor tego tekstu miał na myśli. Jednak w tych przypadkach jest dla mnie nie do przyjęcia, by taka osoba nie znając polskiego teatru politycznego i historii polskiej, stosowała różnego rodzaju obraźliwe nie na miejscu teksty, epitety i inwektywy. Nie chcę się odnosić do innych tego rodzai tekstów napisanych przez @Marcin L, lecz jedynie tych powyższych. Czy z mojej strony było by to na miejscu, gdybym ja stosował podobne zasady i obrażał w sposób bezczelny np niemieckich i rosyjskich polityków. Zamiast powiedzieć partia SPD, powiedziałbym partia SPĘDOWA. Takich celowych obraźliwych przeinaczeń mógłbym wymyślić bardzo dużo. Przecież to jest zupełna linia pochyła, prowadząca nas do piekła politycznego. Znam dobrze historyczne relacje i stosunki Polsko-niemieckie i dlatego w taki też sposób starałem się te problemy przedstawić. Proszę zauważyć, że w tej sprawie wcale nie wskazywałem, że sprawa reparacji wojennych Polsce się należy, lecz jednoznacznie stwierdziłem, co należy zrobić aby te relację poprawić aby były jeszcze lepsze. Proszę zatem spokojnie jeszcze raz przeczytać co napisałem w tej sprawie, a dopiero później próbować podjąć ze mną rzeczową dyskusję. Możemy oczywiście dyskutować na każdy temat, lecz aby to miało sens, to trzeba się wzajemnie szanować i w sposób uczciwy odnosić się dodanego problemu. Pisze Pan, że "Mnie nie interesuje co zostało zapisane, lecz co zostało wypłacone". Tekst stosownie poprawiłem , gdyż inaczej nie miałby sensu. Odpowiem krótko. Niemcy i Rosja nie wypłaciła Polsce żadnych odszkodowań w ramach reparacji wojennych, gdyż gdyby tak było, to zapewne o takiej kwocie jak 1000 czy 500 miliardów Euro wszyscy by wiedzieli. W tym miejscu powstaje pytanie, czy państwa które są winne danej agresji, nadużyć, zbrodniom, ludobójstwom zniszczeń wojennych, bezwględnie powinny za to finansowo odpowiadać. Tej sprawy jednak ja nie będę oceniać, gdyż przekracza to moje możliwości i kompetencje. Pana retoryka w tym względzie jest jednak całkowicie cyniczna i arogancka, gdyż polega na celowym pomniejszaniu znaczenia Polski, chociaż sprawa dotyczy bardzo wrażliwych tematów, w tym na które się powołano. Stosunki Polsko- niemieckie to jedna sprawa, a stosunki Polsko-rosyjskie to druga sprawa. "Co ma piernik do wiatraka".
  • 2017-10-18 09:54 | Kazimierz K

    Re:Armia Czerwona wobec powstania warszawskiego

    do jakowalski W sprawie w jaki sposób zniszczono polski państwowy przemysł po 1990 roku, już podejmowaliśmy dyskusje, dochodząc chyba wspólnie zasadniczo do zupełnie innych wniosków. Przecież celowo doprowadzono do zniszczenia tego przemysłu, aby umożliwić jego przejęcie przez osoby związane z poprzednią władzą. Dokonano tego między innymi poprzez system podatkowy, w którym podatek Vat odegrał najistotniejszą rolę. Tą sprawę opisałem na tym forum, w jaki sposób udało się to zrealizować, wykorzystując w tym celu sankcje podatkowe, które były najbardziej restrykcyjne i skuteczne w podatku Vat. W tym celu powołano spółki które pośredniczyły przy sprzedaży towarów np węgla, by następnie upaść i przestać płacić producentom. Tym sposobem doprowadzono do reakcji łańcuchowej. Pozostały więc jedynie molochy ze silnymi związkami zawodowymi, których nikt nie chciał przejąć. Kopalnie zatem były dwa razy w układzie, celowo pogrążając swych dostawców(kooperantów). Tym sposobem przejęto za bezcen firmy państwowe a resztę sprywatyzowano. Po 1990 roku Polska bardzo potrzebowała technologii i inwestycji zagranicznych. Przecież to są ważne podstawy ekonomi każdej kapitalistycznej gospodarki, a nie jakieś niekorzystne uwarunkowania dla państwa. Również firmy państwowe i prywatne opierają się na współpracy z innymi producentami krajowymi i zagranicznymi. Jeżeli zatem mamy wolny rynek, to same firmy decydują z kim chcą a z kim nie chcą współpracować. To o czym ty piszesz to jest doktryna wywodząca się z czasów PRL, w której ze względu na ograniczoną suwerenność byliśmy zmuszeni liczyć wyłącznie na siebie, lub na przychylność ZSRR. Nie posiadając odpowiedniego dostępu do dewiz, byliśmy ograniczeni w możliwości zakupu potrzebnych surowców, maszyn i technologii. Obcy kapitał nie wchodził w rachubę, gdyż nie pozwalała na to przyjęta doktryna polityczna. Z powodów politycznych , ekonomicznych i ideologicznych, do nauk ekonomicznych musiano zatem wprowadzić, że uzależnienie się od zachodniego kapitału zagraża rozwojowi kraju. Podobne zasady kiedyś głosili Japończycy i Chińczycy co doprowadziło je do całkowitej izolacji i zacofania. Państwo oczywiście powinno dbać o interesy swoich obywateli, aby wolny rynek i nieuczciwa konkurencja zagraniczna nie rozwaliła lub nie zdominowała rodzimego przemysłu(obojętnie państwowego czy prywatnego). Dlatego walka polityczna w kraju w tym względzie odbywa się pomiędzy liberałami i konserwatystami(narodowcami). Tylko odpowiedni rozwój państwa zapewnia ludziom odpowiedni dobrobyt i zwalcza bezrobocie. Państwo z odpowiednim dużym budżetem potrafi wprowadzić szereg rozwiązań socjalnych, co jest potrzebne ze względu na tego rodzaju konkurencyjne rozwiązania w innych krajach. To są obecnie najistotniejsze do rozwiązania problemy i zagrożenia dla państwa. Ze względu na powszechny konsumpcjonizm i styl życia, kraje zachodnie które nie uporają się z problemem spadku populacji ludności, będą poważne zagrożone. To są obecne rzeczywiste problemy do rozwiązania, które najbardziej dzielą politycznie społeczeństwa w poszczególnych krajach europejskich.
  • 2017-10-27 10:32 | Kazimierz K

    Re:W Australii wyprodukowano ostatni samochód

    do jakowalski Bardzo Ci współczuję mieszkać w tej Australii, lecz przecież chyba nie zostałeś tam karnie zesłany. Niedawno rozmawiałem ze znajomymi z Australii, którzy byli w Polsce przez parę miesięcy i nie mogli się najeść ryb morskich, a które można W Polsce nabyć w różnych gatunkach. To samo mi zresztą mówił mój szwagier z Surrey BC z Kanady, który również to potwierdza. To ciekawe, że takie kraje morskie jak Australia i Kanada, mają problem z podażą ryb, a jeżeli są to ceny powalają. Moi znajomi z Australii nie mogli również nadziwić się również dużą ilością i rodzajem różnych produktów spożywczych na półkach sklepowych. Podobno w Australii są trudności z nabyciem podstawowych produktów np mąki, gdyż w sklepach są preferowane przede wszystkim gotowe do spożycia produkty. Do tego jeszcze nie opłaca się produkować samochodów. Globalizacja rynkowa niestety zbiera swoje żniwo we wszystkich dziedzinach.
  • 2017-10-27 11:07 | Kazimierz K

    Re:Narodowe Siły Zbrojne: wojsko skrajnej prawicy

    Dla niektórych osoby lub organizacje które w okresie II wojny światowej nie uznawały zwierzchności ZSRR, to wyłącznie kolaboranci z SS i Gestapo, ludzie żądni pieniądza i władzy, szmalcownicy i faszyści. Tych oskarżeń jest oczywiści jest o wiele więcej, byle tylko zniszczyć etos patriotyzmu i prawa do wolności obywatelskiej i państwa. Zastanawia mnie często, kim naprawdę są Ci ludzie i po co to robią. Przecież każde dziecko w szkole wie, że największymi kolaborantami do 1941 roku byli Niemcy z Rosjanami, a jeżeli byli to trudno o to samo oskarżać innych. Mamy tutaj jednak do czynienia w czystym wydaniu z "propagandą gebelsowską" powtarzania tych samych kłamstw, gdy nie ma innego sposobu na zniszczenia wroga. W tym wszystkim niestety pogubili się ludzie, których potomkowie uzyskali jakieś profity z parcelacji ziemi, lub doznali szybkiego awansu społecznego dzięki możliwości uzyskania wykształcenia. Komuniści nazywają to sprawiedliwością dziejową, nie biorąc pod uwagę, jakie to przyniosło złe skutki a często i niesprawiedliwość. To wszystko odbywało się pod sztandarami rewolucji przynosząc ogromne tragedie i ofiary ludzkie. Trzeba o tym przynajmniej pamiętać i uwzględniać w swych wypowiedziach.
  • 2017-10-27 18:18 | Kazimierz K

    Re:Czy dokumenty na temat zabójstwa Kennedy′ego ujawnią, co się naprawdę wydarzyło?

    USA jak i wszystkie pozostałe kraje Ameryki północnej i południowej, powstały na fundamentach imperializmu państw europejskich i z wykorzystaniem pracy niewolniczej. Podobnie było również na innych kontynentach w Afryce, Azji i w samej Europie, gdzie mocniejsze państwa niszczyły egzystencjalnie swoich sąsiadów. Bez totalnej siły, bezwzględności i przemocy, nie udało by się zbudować żadnego dużego państwa jak Chiny, Rosja, czy Indie. Oczywiście ja tego w żaden sposób nie próbuje bronić, lecz wskazuję na te prawidła i okoliczności. Historia jednak uczy, że każdy hegemon z czasem przemija, by na gruzach danego państwa powstało coś bardziej społecznie zdrowszego i lepszego. W tych sprawach powinniśmy w równy sposób oceniać wszystkie istniejące państwa, gdyż w innym przypadku popadniemy w paranoję.
  • 2017-10-30 08:00 | Kazimierz K

    Re:Narodowe Siły Zbrojne: wojsko skrajnej prawicy

    do jakowalski 1.Niestety w sprawie Katynia i innych miejsc pochówku polskich oficerów prawda była i jest tylko jedna. Polski Rząd w Londynie nie mógł zatem postąpić inaczej. W tej sprawie szukaj winnego tam gdzie on jest, gdyż inaczej prawdziwe pojednanie pomiędzy narodami szybko nie będzie możliwe. 2.Nie można sprawiedliwości opierać na utopijnych podstawach ideologicznych. Poza tym reforma w Polsce była tylko chwytem propagandowym, gdyż przekazane gospodarstwa tak jak w ZSRR, miały docelowo zostać skomasowane w kołchozy. W Polsce ostatecznie ten zabieg się nie udał, gdyż jedynie skomasowano te gospodarstwa w spółdzielnie produkcyjne. Na Śląsku reformą rolną objęto gospodarstwa powyżej 50 ha, co faktycznie dotyczyło chłopów a nie obszarników. Niestety ty swoje twierdzenia opierasz na fałszywej tezie, że tylko zabierano tym co byli nieuczciwi. To co mnie wiadomo nacjonalizacja objęła praktycznie wszystkie dziedziny działalności gospodarczej. Mój wujek który miał przed II wojną światową sklep wielobranżowy, około 1948 roku dwa razy dostał domiar i szybko doprowadzono go do plajty. Miał przy tym wiele szczęścia, gdyż innych jego kolegów oskarżono o spekulacje co dodatkowo skończyło się długoletnim więzieniem. Za PRL istniała bowiem zasada, że każdemu człowiekowi można postawić odpowiedni zarzut i ukarać więzieniem. Reasumując - idealizowanie PRL całkowicie mija się z faktami i prawdą historyczną. Można oczywiście wykazać jakieś pozytywne strony, lecz powinno się je pokazać na tle innych złych i szkodliwych rozwiązań.
  • 2017-10-30 09:31 | Kazimierz K

    Re:Jak PRL wypada na tle III RP?

    do jakowalski Twoje dane mnie powaliły i są wręcz niewiarygodne. Dług zagraniczny Ukrainy i Luksemburga jak i wiele innych państw jest przecież nie do spłacenia.
  • 2017-10-30 11:41 | Kazimierz K

    Chiński smok znów zwycięży.

    "Podczas zakończonego w środę XIX zjazdu Komunistycznej Partii Chin ogłoszono ambitny plan rozwoju kraju na najbliższe trzy dekady. Jego potęgę budują komercjalizacja, zdyscyplinowanie i konsekwencja"-pisze redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". Jak wynika z dalszej części artykułu wicepremier chińskiego rządu zamiast sztywnego języka urzędowego marksizmu posługuje się precyzyjnymi liczbami i kategoriami z nowoczesnych podręczników ekonomicznych. Przewodniczący Xi jest nieodrodnym dzieckiem swego poprzednika który skończył z ideologicznym szaleństwem i rzucił hasło:bogaćcie się! Bogactwo nie jest złe! Czy obecne Chiny są wstanie pozytywnie zmienić świat? Czy obecne Chiny nadal można nazywać państwem komunistyczny?
  • 2017-10-31 06:42 | Kazimierz K

    Re:Narodowe Siły Zbrojne: wojsko skrajnej prawicy

    do @anna0307 Proszę podać te pewne i prawdziwe przykłady. Z czym mamy do czynienia później ocenię. Należy przy tym zadać pytania historykom. Kto zgodnie z obowiązujący prawem polskim i międzynarodowym do końca września 1939 roku, był na terenie granic II RP prawnym suwerenem? Czy z chwilą agresji na Polskę i przegranej wojny w 1939 roku, coś się zmieniło w tej sprawie?
  • 2017-10-31 11:29 | Kazimierz K

    Re:Narodowe Siły Zbrojne: wojsko skrajnej prawicy

    do jakowalski Moje pytanie było pytaniem retorycznym i cel osiągnąłem. W tej sytuacji to wszystko co się działo na terenie Polski po wrześniu 1939 roku, zgodnie z twoim twierdzeniem Państwo polskie nie może odpowiadać. Dotyczy to przede wszystkim zastraszonej i mordowanej ludności cywilnej i często nieracjonalnych zachowań partyzantów. Trzeba bowiem zdać sobie sprawę, że zarówno Niemcy, ZSRR i rząd polski w Londynie, mieli swoich ludzi(szpiegów), we wszystkich jednostkach społecznych i zbrojnych wroga. Obowiązywała również ogólna zasada wzajemnej dezinformacji, aby z tego tytułu uzyskać określone cele i korzyści. Niestety Gestapo, SS, lub NKWD, potrafiło często z każdego giroja zrobić swego szpiega. Niestety prawdziwi bohaterowie najczęściej giną jako bezimienni.