Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(324)
Komentarze użytkownika: Kazimierz K
  • 2018-09-30 13:26 | Kazimierz K

    Re:Gospodarcze oblicze PRL

    do JohnKowalsky Najpierw przesyłasz mi w dniu 29 września br o godzinie 16:08 wiadomość z propozycja zakończenia dyskusji w sprawie istoty Boskiej, a następnie przykrywasz moje wpisy w formie spamów jakimiś starymi tekstami. Przecież to jakieś nieokiełznane dziwactwo i rozpacz. Może jesteś nieskromnie powiem 10 razy mądrzejszy i bardziej wykształcony ode mnie , lecz to Ty stale prowokujesz i niepotrzebnie bardzo często nie trzymasz się konkretnego tematu i zbaczasz z toru i tematu dyskusji. Przecież przy jakiejkolwiek dyskusji, nie trzeba wyrażać swoich poglądów politycznych i światopoglądowych.
  • 2018-10-02 18:33 | Kazimierz K

    Re:Donald Trump gra z Chinami w cykora

    Chiny to bardzo ekonomicznie ekspansywny kraj, który do perfekcji opanował zwodzenie i dawania deklaracji bez pokrycia. Zwracam uwagę, że pomimo wielu deklaracji i obietnic Chińczyków, Polska 11 razy tyle importuje co eksportuje do Chin. Czy przyczyną jest za niska jakość towarów polskiej produkcji, chyba nie skoro z Niemcami mamy bardzo korzystny bilans handlowy. Wreszcie Amerykanie się połapali , a właściwie jedynie prezydent Trump, że coś należy zrobić z tymi Chińczykami. Poza tym Chińczycy bardzo ochraniają swój rynek i przypuszczam, że istnieją tam regulację o jakich nawet nie mamy pojęcia. Poza tym, za każdy papierek kasują ogromną kasę przy tym niczego nie deklarują, że będzie coś załatwione. W rozmowach handlowych są bardzo mili, lecz tylko są właściwie zainteresowani wyłącznie coś sprzedać, a nie kupić. Osobiście nie jestem tym zainteresowany, lecz nie ma innego sposobu na ochronę własnego rynku jak opłaty celne. USA jest obecnie coraz bardziej samowystarczalnym krajem w szczególności w paliwach i energii. Dlatego mówienie, że obecny duży deficyt USA jest wyłącznie spowodowany niską jakością amerykańskich towarów jest dużą przesadą. Kluczem do zrozumienia problemu mogą być niedozwolone w wielu krajach i w Polsce tak zwane prowizje, płacone na prywatne konta decydentów. Nie oskarżam o to Chiny, gdzie są bardzo duże kary za łapówki, lecz jest to najbardziej prawdopodobny sposób praktykowany w wielu krajach, w celu zdynamizowania sprzedaży na rynki zagraniczne.
  • 2018-10-18 16:35 | Kazimierz K

    Re:Pisowska szarańcza

    Dla mnie jest jednoznaczne, czym dla Pana Schetyny jest pisowska szarańcza, gdyż samo słowo wskazuje, że dotyczy dużej grupy, zdecydowanej większej niż PO. Tą największą grupę obecnie stanowi potencjalny elektorat PIS, a nie sami członkowie PIS, których liczba zapewne jest porównywalna do członków partii PO. Najlepiej aby w tej sprawie Pan Schetyna nie wyręczał się innymi politykami, którzy tylko dolewają oliwy do ognia. Niezależnie od powyższego, tego typu określenie obojętnie czy dotyczy sympatyków czy członków PIS, było w pełni nagannym sformowaniem, gdyż było wypowiedziane w szczególnym nienawistnej formie, co może tylko prowadzić do jakiegoś większego zła. W walce politycznej należy do końca dochować umiar, gdyż dopóki jest demokracja, to elektorat ostatecznie określi kto ma rządzić w następnych wyborach. Nie można głosić haseł demokracja i konstytucja, gdy z drugiej strony podważa się prawo do rządów większości, zmiany prawa, legalnych manifestacji, w tym nazywa się innych faszystami, komunistami i szarańczą. Faszyzm do zaraza hitlerowska z Niemiec, a komunizm to zaraza bolszewicka z ZSRR. Jeżeli już szukać jakiś zagrożeń to raczej w powyższych krajach, gdyż wiadomo, że to "nawróceni" faszyści i komuniści budowali i nadal budują takie państwa jak obecne Niemcy i Rosja. Z tych też krajów mogą dla nas wynikać największe zagrożenia , lub korzyści, co jest zależne od wielu czynników(najczęściej zewnętrznych).
  • 2018-10-20 10:53 | Kazimierz K

    Re:Pisowska szarańcza

    do @psr18gh Pana jednoznaczna ocena kto jest szarańczą a kto nią nie jest, wpisuje się idealnie w najgorszą propagandę czasu bolszewizmu i nazizmu. Przecież to jest znamienny celowy przykład, dzielenia społeczeństwa na gorszych i lepszych, przypisując jednym i drugim zasługi lub obciążenia, z którymi najczęściej nie mieli nic wspólnego. Aby uzmysłowić co było przyczyną i doprowadziło systemy nazistowskiego do rozprawy z Żydami, to przegrana przez Niemcy I wojny światowej. W tym samym czasie określone gremia żydowskie były właścicielami banków w Niemczech, którzy odmówiły dalszego finansowania działań wojennych Niemiec , co spowodowało przegranie wojny ze strony Niemiec(Prus). Ta histeria po przegranej wojnie, wywarła ogromny wpływ na faszystowski ruch narodowy w Niemczech i Hitlera, który zaplanował zemstę na całym narodzie niemieckim. Ostatecznie zakończyło się to zaplanowaną i wykonaną eksterminacją narodu żydowskiego w całej Europie. Podobnie odbyło się to w bolszewickiej Rosji, gdzie dla ugruntowania nowego ładu społecznego, systematycznie eksterminowano określone "wrogie dla komunizmu"grupy społeczne, takie jak właściciele ziemscy, kułacy, określone grupy narodowe,przeciwników politycznych, itp. A przecież zarówno nazizm niemiecki i bolszewizm radziecki, były tylko określonymi systemami politycznymi, gdzie początkowe ich idee nie przewidywały tego rodzaju rozprawę z przeciwnikami politycznymi. Pod takimi hasłami jak równość, braterstwo, sprawiedliwość społeczna, w celu zdobycia i utrzymania swojej władzy, postanowiono stygmatyzować określone przeciwstawne politycznie grupy społeczne, by następnie je spacyfikować i unicestwić. W Polsce mamy demokrację która nie jest podobno najlepszym systemem sprawowania władzy, lecz nikt nie wymyślił lepszego systemu sprawowania władzy. Mamy również katastrofalne doświadczenia ze strony w/w zbrodniczych systemów narzuconych nam siłą, gdzie jak wiadomo i sami Polacy jako zdrajcy, konfidenci, zbrodniarze i polityczni idioci współpracowali z tymi wrogami Polski. Dlatego dla dobra Polski i Polaków czas najwyższy wyciągnąć z tego wszystkiego właściwe wnioski i zachowywać się jak należy. Z zasady dzielimy się na konserwatystów i liberałów, co jest spowodowane genetycznie i to jest dar od naszego stwórcy, gdyż to pozwala nam myśleć, dyskutować, podejmować decyzję w wieloraki szerszy sposób. Lecz te różnice w sposobie myślenia człowieka należy odpowiednio rozwijać, a poprzez dobrą edukację, wychowanie i doświadczenie, należy zawsze realizować dla dobra całego społeczeństwa, a nie tylko egoistycznie lubianej jej części. W skład danej partii mogą wchodzić różni ludzie dobrzy i źli i na to nie ma rady, gdyż taki jest świat, lecz aby zdobyć i utrzymać władzę należy przestrzegać określonych dobrych reguł, które są akceptowalne przez większość społeczeństwa. Nie wystarczy również mieć dwóch nieskazitelnych notabli partyjnych, gdyż z zasady nikt nie jest idealny gdyż każdy popełnia błędy oraz ma ja jakieś grzeszki na sumieniu, które skrycie ukrywa i się ich wstydzi. Takie hołubienie jednostek w polityce , jest w rzeczywistości kultem jednostki i przeważnie prowadzi do jakiś ekstremizmów i wypaczeń. W polityce wszyscy powinni mieć bezwzględnie czyste ręce, a jak komuś się coś udowodnionego przyklei, to na zawsze powinien wypaść z tej polityki, gdyż inne postępowanie jest zawsze narażone na anarchię społeczną i polityczną. Dlatego gdy się komuś coś zarzuca, to nie można oskarżać ogólnikami, lecz przedstawiać jawnie prawdziwe jednoznaczne dowody na dokonanie określonych przestępstw. Takimi dowodami nie są przejmowanie stanowisk państwowych oraz administracyjnych i wymiana członków zarządu i rad nadzorczych, w państwowych spółkach, gdyż takie są zasady w demokratycznym państwie. To przecież większość parlamentarna tworzy rząd i władze w spółkach skarbu państwa, gdyż tylko tym sposobem jest w stanie określona władza polityczna kreować swoją politykę ekonomiczną, a zarazem wziąć pełną odpowiedzialność za to co się dzieje w tych organach i firmach. Zarzucano koalicji PIS, że nie będzie zdolna do obsadzenia swoimi ludźmi aparatu w/w władzy państwowej(i wzięcia odpowiedzialności za państwo), a obecnie cynicznie oskarża się PIS, że to wykonała. Przejmując odpowiedzialność za spółki skarbu państwa, przecież wszystkim wiadomo było, jakie tam były nieprawidłowości i nadużycia, co doprowadziło w wielu przypadkach do złodziejskiego przejęcia tych firm. W tej sytuacji dla ratowania tych pozostałych firm, mieli w nich pozostać ci sami ludzie które te i inne firmy wcześnie doprowadziły do upadku lub/i likwidacji? Proszę o przemyślenie swoich poglądów politycznych, gdyż moim zdaniem są one obecnie całkowicie oderwane od rzeczywistości i prawdy obiektywnej.
  • 2018-11-02 12:36 | Kazimierz K

    Re:Mutti odchodzi, Warszawa będzie płakać

    do@ thomas z Niemiec Pytanie co to jest tak zwana etyka w polityce? Temat jest bardzo szeroki i dyskusyjny, lecz warto go rozszerzyć o aspekt moralny. Autor artykułu zapewne miał na uwadze takie aspekty jak, skuteczność polityczna, jakiś niepisany kodeks polityczny, obowiązki wynikające z przynależności do określonej partii i ugrupowań demokratycznych. Wydaje być oczywiste, że decyzje Pani Merkel wychodziły poza w/w zasady, co doprowadziło do określonych przesileń politycznych i zmniejszenie braku poparcia społecznego. Przecież państwo, to również dbanie o własny interes narodowy i społeczny, lecz z uwzględnieniem również interesu innych sąsiednich państw. Pytanie czy cel uświęca środki i czy naprawdę możemy być pewni, czy tylko względy humanitarne były brane pod uwagę, przy podejmowaniu decyzji, że Niemcy są gotowe przyjąć tych biednych emigrantów. Przecież nie chodziło o prawdziwych uchodźców, lecz o zwykłych emigrantów(w tym i celowych terrorystów) którzy postanowili z Afryki i Azji przenieść się do Europy, a przede wszystkim do bogatych Niemiec. Dlatego trudno mi przyjąć, że w Polsce jest brak poczucia etyki, co jest powodem, że Polacy nie rozumieją podstawy Pani Merkel. Oczywiście etyki i moralności zawsze jest lepiej gdy jest jej więcej, lecz często jest tak, że w walce politycznej te sprawy są całkowicie zmanipulowane i to co dobre jest zamieniane na zło. Przykładem jest, że Polska chce i pomaga uchodźcom bezpośrednio na miejscu np w Syrii, Jordanii w Turcji itp, co powoduje, że za te same pieniądze można pomóc dużo więcej osób i co jest tym czego naprawdę ludzie potrzebują. Jednak opinia publiczna będąca w głównym nurcie politycznym, tego nie chce stosownie zauważać i dalej twierdzi, że jest za mało etyki i moralności ze strony niektórych rządów w tym Polski.
  • 2018-11-04 11:06 | Kazimierz K

    Re:PiS i „Solidarność” dobijają polski kapitał w handlu

    Tytuł wpisu zupełnie jest fałszywy i nie obrazuje faktycznie mało optymistycznej sytuacji polskiego kapitału w handlu. Również przedstawione argumenty ze strony dyskutantów, zapewne przede wszystkim konsumentów, zupełnie są fałszywe, gdyż również nie obejmują tego problemu. Aby w sposób rzeczywisty zaprezentować problem, to przede wszystkim należy tutaj zupełnie pominąć interes konsumentów, który w tym przypadku jest całkowicie nieistotny i wyłącznie egoistyczny. Niezależnie od powyższego, konsumenci z zasady nie będą obiektywni przy rozpatrywaniu tego rodzaju problemu, gdyż jest przez nich często rozpatrywany w aspekcie ideologicznym, światopoglądowym i politycznym. Dlatego w tym temacie najlepiej aby się wypowiedziały rodzime firmy, przede wszystkim funkcjonujące w branży handlowej. Niestety w Polsce w przestrzeni publicznej, nie ma określonej organizacji która mogła by reprezentować i przedstawić jednoznaczne stanowiska, które powinno być brane pod uwagę ze strony mediów, polityków i rząd. Większość mediów poza tym reprezentuje kapitał zagraniczny w szczególności niemiecki. Zapoznając się jednocześnie z wieloma artykułami w gazetach, to są to zazwyczaj działania dezinformacyjne i rzeczywiście promujące interesy firm zagranicznych , których jedynym celem jest przejęcie polskiego rynku. Jakie moim zdaniem występują istotne czynniki "dobijają polski kapitał w handlu". 1.Wolny liberalny rynek i związana z tym konkurencja. Pomimo wielu przepisów UE ograniczających niedopuszczalną konkurencję, w stosunku do polskich firm rodzimych nie ma żadnej ochrony. 2.Firmy zagraniczne które przeniosły lub rozszerzają w Polsce swoje strefy wpływu, co ogranicza sprzedaż po opłacalnych cenach. Zyskuję na tym potencjalnie konsument, lecz tylko do czasu. 3.Możliwości transferu zysków i niższego z tego tytułu opodatkowania ze strony firm zagranicznych, co jest raczej niemożliwe ze strony rodzimych firm. 4.Ograniczenia ze strony zasobów kapitałowych i niemożność podjęcia konkurencji z firmami zagranicznymi. Czy pieniądz powinien zawsze wygrywać i nie powinny istnieć pewne ograniczenia dla zagranicznych firm handlowych? 5.Uzyskiwanie ze strony zagranicznych firm lepszych cen towarów i warunków dostaw, gdyż ich pozycja negocjacyjna jest zawsze większa. 6.Przejmowanie najlepszych pracowników od firm rodzimych ze strony firm zagranicznych. 7.Mniejsze obciążenia podatkowe w szczególności w podatku VAT, gdzie Polska jako chyba jedyne państwo w UE ogranicza możliwości pełnego odliczenia wszelkich kosztów związanych z prowadzoną działalnością np. koszt samochodów osobowych, paliwa i napraw tych samochodów, określonych kosztów reprezentacyjnych itp. Co moim zdaniem może wzmocnić a nie osłabić firmy rodzinne. 1.Ograniczenia pracy w niedzielę, gdyż pracownicy chcą pracować 5 dni w tygodniu i nie chcą pracować nawet w sobotę. Te ograniczenie powinno być w szczególności skierowane w stosunku do firm handlowych zagranicznych, co ograniczy ich ekspansję i sprzedaż. 2.Wprowadzenie podatku obrotowego, lecz z możliwością jego skompensowania z należnego podatku dochodowego, co zmusi firmy zagraniczne do płacenia podatku w Polsce i zwiększy szansę konkurencji z firmami zagranicznymi. 3.Zmniejszenie podatku dochodowego i od kapitału(lub jego zupełne zlikwidowanie), zgodnie co już dokonały inne państwa, a do których przeniosły swoje podatki firm zagraniczne. Dla firm rodzimych można wprowadzić jakieś celowe dopuszczalne ograniczenia. 4.Zwiększenie kwoty wolnej od podatku i stosowne podwyższenie progów podatkowych, na czym skorzystają również najmniej zarabiający w tym emeryci i renciści. Jak w legalny sposób możemy dogonić zachód w zasobach kapitałowych. 5.Wprowadzenie pełnego rozliczenia podatku VAT w zakresie wszystkich kosztów firmy, na zasadach np w Czechach i w Niemczech chyba, że takie same zasady jak w Polsce będą wprowadzone w innych krajach UE. 6.Zlikwidowanie restrykcji w rozliczeniu podatku VAT, gdyż to państwo a nie biedny podatnik powinien odpowiadać za długi swoich dłużników. Jeżeli wymyślono podatek konsumpcyjny VAT, to dlaczego mają za to odpowiadać firmy, które nie prowadzą sprzedaży detalicznej? 7.Kilkakrotnie mniejszy podatek od nieruchomości w strefach poza centrum danej miejscowości. Czekam na konstruktywną dyskusję, a nie pisanie bzdur które nic nie zmienią. Która partia w Polsce tak naprawdę coś dobrego chce zrobić dla rodzimej przedsiębiorczości, która podobno w podatku dochodowym przekazuje do budżetu państwa około 75 % wpływów.
  • 2018-11-05 13:10 | Kazimierz K

    Re:Mutti odchodzi, Warszawa będzie płakać

    do@Prowincjusz Mnie jest wstyd, za Polskę (lecz nie jest to mój wstyd) za to, w okresie zniewolenia Polski przez totalitarne(hitlerowski i stalinowskie reżimy), znalazły się osoby które pomagały i współpracowały z wrogiem, chociaż nikt ich do tego nie zmuszał. Mam tutaj na uwadze tak zwanych szmalcowników, folksdojczów i zwykłych zdrajców, przez których cierpiało i zginęło niepotrzebnie wielu ludzi. Wstydzę się Polski również , że w okresie PRL skazano niewinnie wiele polskich bohaterów, których jedyną wina było to , że byli Polakami, jak również za to, że w okresie po 1990 roku, polski system sądowniczy, nie był wstanie rozliczyć tego okresu poprzez osądzenie winnych i zadośćuczynienie niewinnym. Wstydzę się Polski, że w okresie transformacji ustrojowej, pozwolono rozkraść większość przedsiębiorstw państwowych i gdy już nie było co sprzedać, to za bezcen umożliwiono bezkarne okradanie państwa w rozliczeniu podatku VAT na około 200 miliardów zł. Natomiast nie wstydzę się Polski, iż po 300 latach zniewolenia i związanych z tym rozbiorem I RP, przez takie państwa jak Rosja, Prusy i Austrię, 100 lat temu Polska odzyskała swoją niepodległość i na skutek zmowy i zemsty wrogów ponownie ją utraciła na długie lata w 1939 roku. Nie wstydzę się Polski, za ogromny trud odbudowania kraju (i to wyłącznie własnymi siłami) na skutek zniszczeń wojennych spowodowanych na skutek napaści na Polskę ze strony Niemiec i Rosji. Nie wstydzę Polski, która obecnie ekonomicznie i gospodarcza dogania inne kraje zachodniej Europy, pomimo , że ten proces będzie trwał jeszcze wiele lat. Nie wstydzę się Polski, która ma prawo to swoich suwerennych i niezawisłych decyzji, pod warunkiem, że jest to realizowane zgodnie z obowiązującym prawem i zgodnie z polskim interesem narodowym i racją stanu. Niestety bardzo mnie zastanawia dlaczego wstydzi się Pan, że jest Polakiem. Podczas pobytu w Niemczech spotkałem się około 20 lat temu z czymś takim, jak nierozmawianie po Polsku w miejscach publicznych, gdyż danemu zniemczonemu Polakowi, było wstyd przyznawać się do swych korzeni. Ja myślałem wtedy , że czasy nazizmu dawno minęło, co również było mi znane z opowiadań krewnych w okresie niemieckiej okupacji na Śląsku(gdzie również nie można było rozmawiać po polsku, lub w gwarze śląskiej). Co zatem się stało, że w stosunku do społeczeństwa niemieckiego wywodzącego się wprost z faszystowskiej i nazistowskiej(a nawet stalinowskiej) przeszłości, nagle zaczynamy wychwalać niemiecki humanitaryzm, solidarność i współczucie. Owszem należy wybaczać bliźnim, lecz do cholery nie wolno zapominać co i jak było.
  • 2018-11-06 19:25 | Kazimierz K

    Re:Mutti odchodzi, Warszawa będzie płakać

    do @Petronia Temat jest ogromnie rozległy, aby odnieść się do Pana zastrzeżeń co do polskiego rządu w kwestii problemu nielegalnej emigracji do Europy. W tym temacie postaram się przedstawić następujące uzasadnienie, co do tej polityki. Polska jak wiele krajów przystąpiła do UE, nie tylko w celu uzyskania do wolnego rynku, lecz przede wszystkim, ze względu na bezpieczeństwo. Jak wszystkim bowiem wiadomo, Polska była przez setki lat sceną ciągłych wojen, gdzie I i II wojna światowa przelała czarę goryczy, także co bardziej światli ludzie doszli do przekonania, że jedynym sposobem na oddalenie sporów politycznych i gospodarczych jest integracja europejska , w ramach suwerennych państw. Polska poza tym, sama ma ogromne złe doświadczenia jako państwo wielonarodowe, gdzie przez wiele lat na terenie I Rzeczypospolitej mieszkało wiele narodów słowiańskich, ale również i Ormian ,Żydów i Niemców. Tych spraw nie będę celowo przypominał, lecz co jest istotne, wojny religijne ominęły Polskę, gdyż państwo było bardzo tolerancyjne. Niestety skutkiem zakończenia wojny XXX letniej było, że po kilku latach Polska została zniszczona przez najazdy szwedzkie, co z kolei później doprowadziło do wojny domowej z Ukrainą i było początkiem upadku państwa polskiego w drugiej połowie XVII wieku. Przez te wszystkie ostatnie 300 lat złych doświadczeń, gdzie podczas samej II wojny światowej zginęło około 6 milionów polskich obywateli, w tym około 3 mil. narodowości polskiej. Polska jako obecnie niepodległe państwo, ma więc pełne prawo do samostanowienia odnośnie polityki emigracyjne, gdzie w pierwszej kolejności powinna ona dotyczyć tych osób, których przodkowi zostali zmuszeni do przymusowej emigracji na wschód(Sybir, Kazachstan, itp). Polska poza tym przyjęła poprzez zewnętrzną wschodnią granicę Czeczenów, gdy tam trwała wojna, umieszczając ich w odpowiednich ośrodkach. Obecnie w Polsce przebywa prawdopodobnie około 2 milionów częściowo legalnych emigrantów z Ukrainy, gdzie tylko mała część jest emigrację przymusową. . Do Polski były próby emigracji humanitarnej z Syrii, lecz wszystkie te osoby nielegalnie szybko opuściły ośrodki pomocy. Nie ma bowiem możliwości zamknięcia tych osób w obozach koncentracyjnych. Między innymi z tego powodu i z braku możliwości identyfikacji emigrantów, Polska ostatecznie nie zgodziła się na przymusową lokację nielegalnych emigrantów. Niestety tylko znikoma ilość emigrantów, można było traktować jako emigrantów przymusowych i humanitarnych związanych z wojną w Syrii, lecz i tak nie można było tego ustalić, skąd były te osoby. W ramach porozumienia Schengen, Polska jako kraj zewnętrzny wywiązuje się z podjętych zobowiązań, gdyż przecież istotą powstania UE bez granic, jest niedopuszczenia do nielegalnej emigracji, co grozi dezintegracją UE. Niestety na skutek tolerowania mafijnej sterowanej nielegalnej emigracji, takie kraje jak Grecja, Włochy, Hiszpania, nie były wstanie zabezpieczyć granic morskich zewnętrznych, co doprowadziło do masowej dalszej emigracji ludzi z Afryki i Azji. Gdyby przyjąć, że praktycznie w większości krajach bliskiego wschodu i północnej Afryki trwają wojny, to do Europy należałoby ze względów ekonomicznych i humanitarnych przyjąć bezpowrotnie więcej emigrantów niż liczy cała populacja w UE, a może nawet za kilka lat liczba ta by była kilkakrotnie większa. Na całe szczęście obecnie kraje UE osiągnęły porozumienie w kwestii nielegalnej emigracji, gdzie przyjęto opcję Polską , że najlepiej emigrantom należy pomagać w krajach sąsiednich, lub na miejscu. Są zatem podjęte działania ze strony samej UE, ale również ze strony takich państw jak Polska, co ma przede wszystkim na celu udzielenie pomocy humanitarnej w postaci uruchomienia opieki medycznej, szkolnictwa i pomoc żywieniowa. Polski Caritas pomaga bezpośrednio określonym rodzinom muzułmańskim w Syrii, gdzie ta pomoc w stosunku do innych państw jest ogromna. Ogólnie rzecz ujmując, niestety sprawa pomocy humanitarnej emigrantom, przez wiele partii politycznych i organizacji stała się narzędziem do walki politycznej przeciwko tym, co są przeciwko głównemu nurtowi politycznemu, zarzucając im brak współczucia i miłosierdzia. Dzieje się to na zasadzie "dostrzegania źdźbła w oku bliźniego, a nie dostrzeganiu belki w oku własnym". W innym miejscu biblii jest z kolei napisane "nie osądzajcie, a nie będziecie osądzeni". Przywołam również przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, który pomógł pobitemu przez zbójców obcokrajowcowi. Tę przypowieść przekazał mam Jezus, lecz zwracam uwagę, w jaki sposób Samarytanin pomógł bliźniemu,. Opatrzył jego rany i przekazał na miejscu odpowiedniej osobie, deklarując opłacenie wszystkich kosztów leczenia i nic więcej. Dlatego aby pomagać bliźnim jakimi są muzułmanie z Afryki i Azji, a którzy nas w większości traktują jak naiwniaków, niewiernych i wrogów, należy być bardzo rozsądny i przewidujący. Wystarczy zobaczyć takie kraje jak Pakistan , Afganistan,itd, jak tam traktowana jest mniejszość chrześcijańska i kobiety, by się przekonać, co grozi kulturze tolerancyjnej kulturze europejskiej. Na ten temat wypowiada się również wiele wyzwolonych i nawróconych osób w szczególności ze Syrii, które wręcz głośni krzyczą, że nie ma możliwości pokojowej egzystencji i pełnej integracji tych społeczeństw chyba, że to Europejczycy się nawrócą. Pytanie jednak co z tymi co się nie nawrócą? Staram się naprawdę być powściągliwy w tej kwestii, gdzie pomimo tego nie sposób zarzucić zupełny brak wyobraźni w tej kwestii ze strony UE i takich państw jak Niemcy i Francja. Miłujmy bliźniego jak siebie samego, lecz nic poza tym Bóg od nas nie oczekuje. Jaka jest miara, kto jak siebie kocha, by można stawiać zarzut, że ktoś jest egoistą? Moim zdaniem nie ma takiej miary. Dlatego zacytowane przez Pana cytaty z biblii w całej rozciągłości, są moim zdaniem prawidłowo odczytywane przez dobrych chrześcijan.
  • 2018-11-28 11:18 | Kazimierz K

    Re:Czyli PiS teraz rządzi Śląskiem

    Cała ta zawierucha polityczna związana z transferem politycznym radnego Kałuży, jest ostatecznie dla Śląska z wielu względów bardzo korzysta. Obecnie między innymi nie będzie można już powiedzieć, że coś nie udało się zrealizować, gdyż były jakieś czynniki obiektywne które to uniemożliwiły, także koalicja PIS, będzie musiała wywiązać z wszystkich obietnic wyborczych i innych dla Śląska, który ten region bardzo potrzebuje. Problemy Ruchu Autonomii Śląska w zakresie małego poparcia ze strony wyborców, moim zdaniem wynika z niezrozumienia przez rodowitych Ślązaków do czego dąży ta i inne organizacje. W Obecnie w Polsce nie są potrzebne tego rodzaju organizację które dalej dzielą Polaków w tym Ślązaków, gdyż już obecne podziały są nie do zniesienia. Ta sytuacja powoduje, że podziały polityczne są nie do zniesienia również w samych wspólnotach rodzinnych i w relacjach pomiędzy małżonkami. Dlatego uważam, że na Śląsku powinna powstać jedna organizacja do której mogą przystąpić każda osoba zamieszkała na Śląsku lub związana z urodzenia z tym regionem, lecz należy konieczne usunąć ze statutu wszelkie sprawy które w jakikolwiek sposób mogą dzielić Ślązaków. Może to być oczywiście bardzo trudne do osiągnięcia, gdyż ludzie są zawsze zdolni do wymyślenia różnych przeszkód (do zwarcia szeregów), lecz wewnętrzna demokracja w jakiś sposób powinna to uniemożliwiać. Organizacja powinna przede wszystkim wspierać i pielęgnować historię, kulturę i tradycję śląską i jak najdalej lub w ogóle nie zajmować się sprawami politycznymi jak przynależnością Śląska do Polski, a w przeszłości do innych państw. Jeżeli organizacja ma łączyć Ślązaków a nie dzielić, to nie ma sensu spierać się czy Śląsk powinien być nadal Polski, lub niemiecki, austriacki,czeski, lub być niezależnym państwem. Przecież tak naprawdę, to nie Ślązacy o tym decydowali, lecz było to za przyczyną innych państw(a Ślązacy byli używani jako mięso armatnie). Najważniejszą sprawą Śląska jako regionu, to również dbanie o rozwój gospodarczy i ekonomiczny własnej małej ojczyzny, co jest możliwe poprzez uzyskanie jak najwięcej autonomicznej władzy samorządowej. Aby jednak było to możliwe, to trzeba w tym względzie uzyskać stosowną wiarygodność, poparcie i władzę. Ja osobiście mogę rozmawiać z każdym rodowitym Ślązakiem na każdy temat pomimo, że możemy się różnić pod względem światopoglądowym, politycznym i mentalności patriotycznej. Na te tematy jednak w ogóle najlepiej nie rozmawiać, a jak już trzeba rozmawiać, to należy zachować umiar. Przecież każdy ma jakieś własne doświadczenia które należy uszanować i uwzględnić, w szczególności że mamy wolność i demokrację. Przecież minęły już czasy (lub tak się mi tylko wydaje), że nadal warto być jakimś politycznym idiotą, a nawet folksdojczem, gdyż w przeszłości za nadawanie lub denuncjowanie innych, można było uzyskać jakieś znaczące profity (za co i tak trzeba było później słono zapłacić). Niestety zawiść, złość i głupota często ludziom odbiera rozum i przyzwoitość , gdyż dla nich wolność to również możliwość swobodnego wyboru własnych czynów.
  • 2018-12-06 16:02 | Kazimierz K

    Re:Energia i ciepło z jednego źródła, czyli podwójna korzyść kogeneracji

    Z wielu względów jestem wstanie uwierzyć, że największa przyczyną smogu jest niska emisja, a więc piece i kotły opalane niską jakością paliw i śmieciami, oraz ze strony starych samochodów tych poniżej 3 euro( w miastach). Jeszcze do nie dawna nie mogłem zrozumieć ludzi którzy palą śmieci w swoich piecach, lecz obecnie nadal są osoby które to robią(chociaż wywóz śmieci nie podlega rozliczeniu). Każdy przecież płaci za wywóz śmieci bez względu na ich ilość. W sytuacji tak wysokiego wzrostu zapowiedzianych cen energii w szczególności elektrycznej,zupełnie nie rozumiem jednak obecnej polityki rządu, odnośnie wycofania się z możliwości magazynowania energii elektrycznej w sieciach energetycznych przez firmy. Osobom fizycznym łaskawie pozwolono jedynie na kompensowanie kosztów zużycia energii do 10 KW mocy, bez kosztów przesyłu. Przecież to jest zupełnie nie liczenie się z interesem firm prywatnych , gdzie na skutek coraz większej ilości podatków i opłat, firmom ustawowo uniemożliwiono sprzedaż tej nadwyżki energii, co jedynie w niewielkim stopniu pomogło by firmom w obniżeniu kosztów zużycia energii elektrycznej. Liczę jednak na to, że po konferencji klimatycznej, rząd w tej kwestii się opamięta i przywróci normalność. Firmy rodzime potrzebują wielorakiego wsparcia ze strony państwa, gdyż za co płaci się tak duże podatki? Kiedyś jeden z urzędników na mój podobny zarzut odpowiedział mi "łaski Pan nie robi, gdyż jest to Pana święty obowiązek. Pytanie jednak po co jest państwo i jak konkurować na rynku z globalnymi zagranicznymi firmami w Polsce?
  • 2018-12-11 16:24 | Kazimierz K

    Re:Rostowski wykłada komisji śledczej, jak działa VAT

    Kolejny skandaliczny artykuł, który zamiast skupiać się na sednie sprawy, polemizuje kto jest mądrzejszy przesłuchiwany, czy osoby przesłuchujące. Lecz i tego nie można się doczytać, choć wiadomo, że profesor ekonomi w sprawach podatku VAT powinien być mądrzejszy od każdego powołanego członka komisji. Przecież to tak jakby się zastanawiać, czy złodziej z tytułem profesora jest mądrzejszy od policjanta który go przesłuchuje. Jaki to ma sens w sytuacji, gdy mamy do czynienie z udowodnionymi na szeroką skalę wyłudzeniami podatku VAT przez tak zwane mafie watowskie, gdzie niezależni specjaliści ocenili to, na około 250 miliardów zł strat w ciągu 10 lat(od 2005 do 2015 roku). Przecież to jest sedno sprawy nad którym dziennikarze powinni się pochylić, a nie polemizować czy to wynosiło 100 czy 300 miliardów zł, lub może nawet jest tak , że to obecnie są większe ubytki tego podatku , gdyż tak przecież mówią politycy PO. Sprawa afery w podatku VAT to przecież udokumentowany na 100% proceder przestępczy, polegający na wystawianiu przez legalnie działające zarejestrowane firmy pustych faktur,a inaczej dokonywanie fikcyjnych transakcji, gdzie odbiorcy tych faktur jako firmy słupy, dalej dokonywały fikcyjnych transakcji lecz w tym przypadku z ujemną marżą, co w konsekwencji powodowało wykazanie w rozliczeniu podatku VAT, żądanie zwrotu tego podatku. To jest tylko przykładowy sposób działania, gdyż mafie w tym zakresie wymyślały różnorodne schematy przestępczych działań W normalnie działających firmach przeważnie to się kończyło wyrywkową kontrolą skarbową, a nawet kontrolą krzyżową i dopiero wtedy był dokonywany zwrot tego podatku. Jednocześnie w normalnych firmach żądanie zwrotu podatku VAT miało miejsce w wyjątkowych sytuacjach np przy zakupach inwestycyjnych i stale jedynie gdy sprzedaż odbywała się z obniżoną stawką podatku VAT. Nie wchodząc w dalsze szczegóły, praktycznie przeciętny zjadacz chleba powinien wiedzieć, w jaki sposób funkcjonuje podatek VAT i nie trzeba z tego tytułu robić żadnej analizy, czy komisja zna się na podatku VAT, aby podważać jej kompetencje. Ja to widzę w ten sposób, że mamy do czynienia nie tylko z udowodnioną przestępczą działalnością, gdzie było to możliwe dzięki zorganizowaniu szeregu działań osłonowych ze strony struktury państwa, gdyż inaczej by to został szybko wykryte, a przestępcy trafili do więzienia, lecz praktycznie ze zmową milczenia, mataczenia, dezinformacji itd i to na szczeblu najwyższych stanowisk państwowych. Jeszcze do niedawna łudziłem się, że mamy do czynienie z niepoważnym liberalnym państwem, gdzie faktycznie państwo pozwala za wiele, lecz tylko dlatego , że jest państwem teoretycznym zmierzającym celowo do swego unicestwienia, tak jak to przebiega w wielu krajach głównego nurtu(zupełnego oderwania od rzeczywistości politycznej , kulturowej, gospodarczej i ekonomicznej). Jest jednak chyba gorzej niż myślałem, gdyż obłuda, fałsz i kłamstwa wielu Polakom odpowiada bardziej, niż życie w normalnym państwie. Tak na koniec, ciekawe kto był pomysłodawcą naliczania podatku VAT pomiędzy firmami? Przecież wystarczyło wprowadzić zasadę naliczania podatku VAT wyłącznie przy sprzedaży detalicznej, a efekt fiskalny byłby dla budżetu taki sam. Obecnie z powodu, że nadal trwa ten proceder, Polska corocznie na tym dalej traci, nie licząc miliardów złotych przeznaczone na cały niepotrzebny system kontroli, nadzoru, policji i sądownictwo. Czysta paranoja jest z tym podatkiem, co w takich krajach jak Francja czy Włochy zniszczy te państwa. A co na to UE? Na razie nic, gdyż całkowicie jest wewnętrznie splątana i zajęta walką z nacjonalistami. Problem jednak w tym, że przyjaciele UE są dla nich wrogami, a wrodzy dobrymi przyjaciółmi.
  • 2018-12-12 09:58 | Kazimierz K

    Re:PiS próbuje przykryć SKOK-i swoją aferą KNF

    Najgorsze jest, to jak za komentowanie danej sytuacji biorą się ludzie którzy nie mają o tym zielonego pojęcia, a oceniają wyłącznie po to by wykorzystać to politycznie. Ja też przyznaję, że nie mam pojęcia jak działały "Skoki", lecz jednocześnie w tej sprawie zwracam uwagę na bardzo istotną sprawę, która stale jest bezpodstawnie wykorzystywana. To że jakiś polityk zarzuca innemu politykowi będącego do niego w opozycji, że czegoś nie nie poparł, należy zawsze traktować jakie zwykłą grę polityczną, a nie jako istotny argument. Niestety ludzie takie wypowiedzi traktują jak niedoświadczone życiowe małe dzieci i uważają to za dowód w danej sprawie. Takim przykładem jest twierdzenie, że PIS nie poparł projektu koalicji PO-PSL w sprawie "Skoków", co było powodem, i doprowadziło do wiadomych nadużyć i obecnych problemów w niektórych "Skokach". Przecież to jest całkowicie kłamliwy przekaz i wywód, gdyż z zasady to większość tworzy prawo, natomiast mniejszość z zasady jest przeciwna. Dzieje się tak dlatego, ze chociaż obie strony dążą do określonych potrzebnych zmian, lecz w danej sprawie mają zupełnie inną koncepcję dokonania zmian. Przecież prawie każdy powinien zdawać sobie sprawę, że nawet drobna zmiana w danej ustawie, nawet brak przecinka, pozwala na inna interpretacja danej ustawy. W polskim parlamencie poza tym występuje zasada głosowania na zasadzie przynależności klubowej, gdzie posłom nie pozostawia się często możliwości swobody głosowania. Poza tym, ze względu na ogrom prac sejmowych i profesjonalizacji zapisów ustaw, posłowi i senatorowi nie są sami wstanie do końca zrozumieć intencji tych ustaw i dlatego muszą korzystać z opinii swojego klubu partyjnego. PIS oczywiście gdy rządził i gdy miał większość przez 1 rok(w 2005 roku), mógł dokonać potrzebnych zmian, lecz ta większość nie była wstanie wiele zmienić, gdyż wymagało to za dużo ofiar i poświęceń. Dzisiaj jest to jeszcze bardziej dla mnie zrozumiałe, gdy znam rzeczywiste poglądy Pana Giertycha i jaka była jego rola w tym na siłę skleconym rządzie.
  • 2018-12-13 12:28 | Kazimierz K

    Re:Rostowski wykłada komisji śledczej, jak działa VAT

    do Pana Martina L Na temat w jaki sposób firmy polskie i zagraniczne przez wiele lat wyłudzały podatek VAT (które powszechnie nazywa się mafiami watowskimi), ja pisałem na forach co można sprawdzić i na tym forum , gdy jeszcze rządziła koalicja PO-PSL. Takim bardzo prostym i bezczelnym sposobem było np. zarejestrowanie się w systemie VAT w Polsce, bez potrzeby rejestracji firmy w Polsce i wystawianie faktur w Polsce z podatkiem VAT 23%. Normalnie gdy firma z zagranicy w ramach UE sprzedaje do Polski, podatek na fakturze jest zerowy, lecz ten podatek jako taki jest rozliczany w systemie. W tej sytuacji sprzedaż nie była fikcyjna gdyż towar był rzeczywiście sprzedany i dostarczony z minimalną marżą, lecz firma zarabiała na podatku VAT, nie ujawniając(w Polsce ani w swoim kraju), że na konto otrzymała ten podatek . Czy Pan to zrozumiał? Natomiast co do Pana oceny, dlaczego w obrocie handlowym danego państwa jest nadwyżka lub deficyt, to nie ma to nic wspólnego z podatkiem VAT, gdyż rejestrowane obroty w handlu zagranicznym, a nawet krajowym, zawsze dotyczą tylko wartości netto, natomiast podatek VAT nie jest brany pod uwagę, gdyż albo jest zerowy(w obszarze UE), albo w ogóle nie występuje(sprzedaż poza UE). Takie sprawy należy znać, jak się chce coś sensownego napisać. Moim zdaniem obecny deficyt Polski może wynikać, iż w poprzednich latach wiele transakcji eksportowych było fikcyjnych, właśnie z powodu wyłudzeń podatku VAT i tylko dlatego udało się uzyskać niewielką nadwyżkę w handlu zagranicznym. Poza tym jak wszystkim wiadomo największy deficyt Polska uzyskuje w wymianie handlowej z Chinami, gdzie Polska importuje 12 razy więcej towarów, niż Chiny kupują w Polsce. Trochę lepiej to wygląda z Rosją, lecz i tak deficyt handlowy z tym krajem jest ogromny, co jest to spowodowane zakazem kupowaniem towarów z Polski przez Rosję, czego Polska w odwecie nie może dokonać, gdyż Niemcy by się na to nie zgodziły. A zatem mafie Watowskie istniały i będą istnieć, dopóki będzie istnieć system naliczania podatku VAT pomiędzy podmiotami krajowymi. Po co napadać na banki, jak w złotych rękawiczkach można kraść w sposób bardziej bezpieczny dużo większe sumy.
  • 2018-12-13 17:43 | Kazimierz K

    Re:Mija era Merkel. Annegret Kramp-Karrenbauer na czele CDU

    Nie znam dobrze od kuchni polityki niemieckiej, i nie chcę być prorokiem, lecz dla Europy, Niemiec i Polski, ta nowa sytuacja może być początkiem czegoś pozytywnego i dobrego. Sytuacja we Francji nie jest ciekawa, lecz lepszym określeniem jest, że jest wręcz tragiczna. To samo zresztą dotyczy innych krajów starej UE np Włoch, gdzie występują podobnie jak we Francji duże problemy społeczne, gospodarcze i ekonomiczne. Sprawa Brexitu również jest trudna do rozwiązania, lecz w tym przypadku sprawy w jakiś sposób ostatecznie pewnie zostaną uregulowane. Na scenie politycznej mamy jeszcze Rosję i USA, gdzie oba te państwa są dla Niemiec bardzo ważne, lecz z Rosją sprawy są stale na ostrzu noża, a z USA Niemcy jeżeli chcą, zawsze mogą się dogadać. Wszystko zależy jakie im to przyniesie korzyści gospodarcze i polityczne. Dla Niemiec najważniejszą sprawą jest jednak dobra gospodarka i ekonomia, co obecnie jest przyczyną wielu zawirowań politycznych i postawienia na nowych polityków w CDU. W tym przypadku mam taką wizję, że największa partia jaką jest w Niemczech CDU, będzie chciała do siebie przywołać nowych wyborców, co jest wyłącznie możliwe przez zasadniczy zwrot w wyborze głównego nurtu politycznego z obecnego lewicowego, na bardziej prawicowy, lub umiarkowany. Tym sposobem ta partia ponownie przyciągnie do siebie wielu wyborców, dla których najważniejszą sprawą jest dobrobyt, a więc dalszy rozwój kraju i eksport. Na jakie kraje zatem Niemcy muszą w przyszłości postawić np na Francję, gdzie nie ma rozwoju, a państwu grozi kryzys i chaos. Pilną zatem potrzebą jest reforma strefy EURO i możliwość wyjścia z tej strefy takich krajów jak Francja, Włochy, czy Grecja, jeżeli chcą ratować swoje finanse i oczywiście sami tego chcą. Trzeba zatem zapomnieć o strefie Euro II prędkości i zakończyć szybko przebudowę tej strefy. Dlatego w tej grze widzę dużą szansę dla takich krajów jak Polska i innych państw z Grupy Wyszehradzkiej, z którą Niemcy mogą się podzielić ze strefą wpływów gospodarczych w handlu gazu i innych czynników i źródeł energii , co wymaga przyjęcia wspólnej polityki energetycznej. Czas zatem skończyć z hegemonią i szowinistycznym podejściem do innych szczególnie słabszych ekonomiczne krajów, gdyż to jest prosta droga do nazizmu jako odmiany faszyzmu. Takiego partnerskiego traktowania ze strony Niemiec, od kilku lat chce również Polska, lecz dotychczas Niemcy blokowali taką integrację. Obecnie jednak by dokończyć nowy rurociąg z Rosji do Niemiec i z niego korzystać, Niemcy nie mogą dopuścić do jakieś dużej konkurencji, a nawet wojny cenowej i dlatego do swojego biznesu będą zainteresowani zaprosić Polskę i USA. Sprawa bowiem nie musi dotyczyć samego gazu, lecz również dostaw energii elektrycznej którą obecnie Niemcy wytwarzają dzięki spalania węgla i elektrowni atomowych, a docelowo chcą ją produkować ze spalania gazu ziemnego. Taka powyższa zmiana polityczna i gospodarcza wszystkim może odpowiadać, nawet Rosji, która będzie mogła dalej zwiększą przesył gazu do UE. To wszystko może za kilka lat zmienić całkowicie politycznie samą UE, gdyż również w innych krajach ludzie coraz bardziej nie lubią, a nawet nienawidzą obecnego kierunku głównego nurtu europejskiego. Polska scena polityczna dzieli się na PIS i anty PIS, gdzie dla obu tych partii dobre relacje gospodarcze z Niemcami są bardzo ważne. Chociaż obecna propaganda Niemiec w polskich mediach mi się bardzo nie podoba, to dla dobrej przyszłości dobrosąsiedzkiej, jestem wstanie wiele zdzierżyć, lecz niestety pamięć o wielu sprawach należy zachować . Tego również życzę Polakom i Niemcom , gdyż bezpieczeństwo i pokój jest najważniejszy, co również przy okazji powinno zapewnić dobrobyt (tym i następnym pokoleniom).
  • 2018-12-20 16:04 | Kazimierz K

    Re:Rostowski wykłada komisji śledczej, jak działa VAT

    do @ Martina L Niestety Pana wnioski są są zupełnie oderwane od mojej rzeczowej argumentacji. 1.Deficyt handlowy danego państwa z zasady nie może mieć nic wspólnego z fatalnym rządzeniem oraz tolerowaniem i uprawianiem kradzieży. W takim państwie jak Polska należącym do UE, może to być jedyne spowodowane wieloma czynnikami, jak określona długofalowa polityka Polski , lecz przede wszystkim uwarunkowaniami zewnętrznymi, jak zagraniczna polityka ekonomiczna i gospodarcza takich państw jak Chiny i Rosja. Handel (eksport i import towarów) prowadzą firmy i to od nich faktycznie jest zależny ogólny bilans handlowy. Ten temat jest również związany z wojną handlową pomiędzy USA, a Chinami i resztą świata, co moim zdaniem na razie wygrywa USA. 2.Nadmierne i tolerowane wyłudzenia w podatku VAT w Polsce w latach 2005 do 2015, zostały ujawnione przez europejskie i unijne organizacje, gdzie Polska jako kraju z umiarkowanym bilansem wyłudzeń, w latach od 2012 do 2015 wysunęła się na 1 niepochlebne miejsce w UE z wielkością wyłudzeń podatku VAT. 3.Sprawa , że są stwierdzone wyłudzenia podatku VAT we wszystkich krajach UE , powinna być również dowodem na to, że generalnie powinno się odejść od rozliczania podatku pomiędzy firmami, gdyż taki sam efekt fiskalny można było osiągnąć wprowadzając jedynie podatek na fakturach detalicznych. Obecnie w takich krajach jak w Polsce (co nie jest zasługą UE), wprowadzono wiele elementów zabezpieczających przed wyłudzeniami tego podatku, lecz stanowi to ogromny niepotrzebny koszt dla państwa i przedsiębiorstw, lecz i tak do końca nie będzie możliwe likwidacja wyłudzeń i wiele innych zagrożeń. Podobno dopiero teraz w UE pracują nad tym problemem i są przymiarki do reformy tego systemu(prawdopodobnie wzorem USA, gdzie nie występuje rozliczenie podatku VAT pomiędzy firmami). Dyskutujmy w oparciu o rzeczywiste, a nie polityczne argumenty.
  • 2019-01-09 14:10 | Kazimierz K

    Re:Rozdział Kościoła od państwa. Pomysł słuszny, ale czy realny?

    Dla mnie, jako zwykłego obywatela występuję rozdział państwa od kościoła, co przecież jest zapisane w Konstytucji. Konkordat tylko uściślił pewne sprawy, jakie prawa ma kościół np w sprawie mianowania hierarchów kościoła, budowy obiektów sakralnych, prawa posiadania własnych mediów publicznych, czy uczelni, itp. Przecież to są podstawowe sprawy, które w każdym demokratycznym państwie każdemu kościołowi się należą(jak bułka z masłem). Mamy wolność religijną i wyznania, co oznacza , że obywatele mają równe prawa bez względu czy są teistami, ateistami, czy agnostykami. Przecież te sprawy jak to w życiu, często się zmieniają u człowieka i dlatego wolność i związane z tym prawa, muszą być nienaruszalne. Udział w życiu społecznym i politycznym kościoła i religii wynosi tyle, jaka jest wola wyborców. Obecnie tylko około od 1 do 3 % społeczeństwa jako lewaków, tak naprawdę chce usunięcia kościoła i religii z przestrzeni publicznej np nauki religii w szkołach publicznych. Przecież nauka religii w szkołach jest praktycznie realizowana z woli rodziców i jest to z wygody i bezpieczeństwa samych dzieci. Przecież to nie księżą chcą takiego rozwiązania , lecz przeciętnie około 90% społeczeństwa. Tak naprawdę to niszczenie kościoła jest realizowane w przestrzeni publicznej z inicjatywy zdecydowanej mniejszości jako zażartych ateistów i tylko częściowo ze strony zlaicyzowanego społeczeństwa(których rodzice byli często religijni), gdzie na skutek wykształcenia, zmiany środowiska, mody i swobodnego podejścia do religii i kościoła, ludzie zaczynają zmieniać swój stosunek do kościoła i religii. Przecież tak naprawdę tylko z tradycji, nie ma sensu udawać, że się wierzy w Boga. Jedynym istotnym zagrożeniem dla Kościoła, jest tak naprawdę zło i kłamstwo tkwiące w samej instytucji kościoła, a nie ataki ze strony "antychrystów", którzy byli, są i zawsze będą. Jaki jest i będzie kościół zależeć będzie od prawdziwej demokracji(gdyż w systemach totalitarnych religie są niszczone) i od samych kościołów. Mamy różne wyznania i każde wyznanie musi w własnym zakresie realizować dobro we swojej społeczności i zwalczać wszelkie objawy zła. W szczególności mam tu na uwadze ujawnione zjawiska pedofilii w kościele. Uwzględniając hierarchiczność instytucji kościołów w szczególności kościoła katolickiego, to przede wszystkim państwo powinno ostro działać zarówno w kwestii ścigania sprawców i odpowiednio wysokich kar. Natomiast ze strony kościołów, ja oczekuję radykalnych działań łącznie z pozbawieniem funkcji, pod warunkiem, że mamy do czynienie z udowodnionym przestępstwem , a nie tylko z przypadkiem próby zniesławienia. Kościoły jako jednostki o charakterze religijnym, nie powinny podlegać opodatkowaniu, jednak z wielu względów większa transparentność społeczna pod nadzorem państwa, wyszła by kościołom na dobre. To, że kościoły są poza wszelką finansową kontrolą publiczna, jest okazją ze strony wrogów kościoła, do jego często bezpodstawnego atakowania. Musimy poza tym widzieć kościoły przede wszystkim jako społeczności parafialne, które są w całości samowystarczalne i poza funkcja religijną, udzielania ślubów i obrządku pogrzebu, pełnią wiele innych pożytecznych funkcji np kulturalnych, pomocowych, turystycznych i wiele innych, gdzie w wielu miejscowościach byłaby w innym przypadku całkowita pustynia w zakresie możliwości spędzenia wolnego czasu. Większość zażartych przeciwników kościoła zupełnie tego nie dostrzega, stąd wynika największe niezrozumienie roli kościoła w życiu publicznym. Ja osobiści w moim kościele nigdy nic nie usłyszałem na temat polityki, co zwyczajowa zarzuca się księżom i kościołom.
  • 2019-01-10 10:47 | Kazimierz K

    Re:Czy prezes PiS przetnie aferę w NBP

    Pomimo, że w tej sprawie szkoda pióra i jest ryzyko rozróżnienia prawdy od kłamstwa, postanowiłem coś napisać. Już same wypowiedzi wielu osób potwierdzają, jaki był kontekst i cel ataku na Prezesa NBP i sam Bank. Młode atrakcyjne kobiety pasują jak ulał do nazwania ich dziewuchami, itp, Prezesa NBP. Ja też dałem się w to wkręcić myląc osoby, gdyż myślałem, że Martyna to słynna podróżniczka, która chyba nie ma stosownych kwalifikacji i doświadczenia w bankowości. W tej sprawie wczoraj przedstawicielka banku wydała stosowne oświadczenie, z którego wszystko wynika i tyle zostało powiedziane, co jest zgodne z obowiązującymi przepisami. NBP należy do ważnych banków w UE, także zarobki dyrektorów są istotną informacją dla konkurencji. Niestety pomimo wszystko opozycja nie odpuszcza, co o dziwo wspiera również PIS. Wyjdzie więc na to, że PIS może upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i przy okazji upubliczniając zarobki pracowników w samorządach. Mam tutaj na myśli przede wszystkim Warszawę, lecz i inne miasta gdzie na razie na ten temat niewiele wiadomo. Po raz kolejny może sprawdzić się przysłowie " kto dołki pod kim kopie, ten sam w nie wpada". Niezależnie od powyższego, jestem za upublicznieniem zarobków osób zatrudnionych w spółkach skarbu państwa na najwyższych stanowiskach, łącznie z członkami zarządu, rad nadzorczych i stanowisk dyrektorskich. Sprawą jest bowiem bulwersującą by osoby zatrudnione w radach nadzorczych i jako zwykli członkowie zarządu, zarabiali powyżej 10.000 zł netto miesięcznie. Mam nadzieję, że w większości spółkach skarbu państwa tego rodzaju uposażenie są nawet niższe, gdy członkowie rad nadzorczych spotykają się często na posiedzenia rady np 1 raz w miesiącu. Te kominy płacowe to zwykła bzdura wymyślona na początku polskiej transformacji, pod pozorem aby była możliwość zatrudnienia najlepszych pracowników i by nie byli oni przejmowani przez prywatne firmy. Wysokie uposażenie w firmach prywatnych, to bowiem w większości mit. Według moich informacji w średnich firmach z przychodem rocznym do 50 milionów euro, na najwyższych stanowiskach zarobki oscylują od 10.000 zł do 20.000 zł netto miesięcznie . W dużych firmach te zarobki mogą być najwyżej dwa razy większe. Z kolei zwykli członkowie zarządu i rad nadzorczych, te uposażenia mają raczej niskie(poniżej 10.000 zł netto). Niższe wynagrodzenia w spółkach skarbu państwa, to również mniejsza bezwzględna wojna o "koryto". Wysokie wynagrodzenia jw, mają również niekorzystny wpływ na prywatny biznes, którego często nie stać na tak zawyżone wynagrodzenia dla Prezesów i Dyrektorów.
  • 2019-01-10 18:35 | Kazimierz K

    Re:Rozdział Kościoła od państwa. Pomysł słuszny, ale czy realny?

    do @Slawczan 1.Słowo lewak, lewactwo, lewacy, nie jest przeze mnie wymyślonym tworem słownym i dlatego dziwię się, że w tej sprawie muszę się tłumaczyć, gdyż jakoby było obraźliwe gdy jest wypowiadane przez katolika, lub patriotę. Trochę to dziwne myślenie w sensie , że nie jest inwektywą gdyby było wypowiadane przez przeciwstawne osobowości np anty narodowca, pseudo patriotę,itp. Można tutaj było oczywiście użyć słowa skrajna lewica, skrajny lewicowiec, lecz dla mnie byłoby to dużo mniej precyzyjne. Przecież skrajna lewica dąży do egalitaryzmu, co przecież w Polsce nie występuje.Skrajną lewicę w Polsce bardziej wspiera elitaryzm, co objawia się tym , że są uznawane niektóre jednostki i grupy jako bardziej wartościowe od innych i z tego powodu powinny zajmować bardziej uprzywilejowaną pozycję społeczną. Przykładów jest bardzo wiele. Dlatego nie obrażając osoby o poglądach lewicowych i skrajnie lewicowych, najbardziej dosadnym określeniem jest słowo lewactwo, lewacy, itp. Poza tym lewactwo w Polsce, ale też i w innych krajach przeważnie zajmuje się walką z kościołem katolickim, klerem, a inne sprawy jak sprawy socjalne pracowników interesują ich wyłącznie w sensie krytyki co proponują inni. Poza tym z jakiego powodu wymyślił Pan, że to bolszewicy używali takiej retoryki wobec lewicy, skoro sami wywodzili się z ruchu lewicowego (będącego odmianą komunizmu). Ja bynajmniej nie znam takiej retoryki pomiędzy bolszewikami , komunistami, a nawet faszystami, lecz znam zupełnie inne obraźliwe epitety. Stalinizm wywodzący się wprost z ruchu bolszewickiego i komunistycznego,każdego przeciwnika politycznego którego chciał fizycznie zniszczyć, przeważnie nazywał faszystą(a nie nazistą), gdyż tylko faszyzm (jako skrajna szowinistyczna prawica), jest przeciwieństwem lewicy(bolszewizmu i komunizmu). 2.W kontrze do moim tez wskazuję Pan jakieś swoje doświadczenia życiowe np w sprawie swojej córki. Rozumiem, że wolałby Pan, gdyby inne dzieci mówiły Pana córce, że Boga i grzechu niema, a religia to opium dla ludu, tak jak to było za PRL. Niestety w sprawie Pana sprzeciwu do moich słów, że "kościół jest niszczony w przestrzeni publicznej", nie jestem wstanie pojąć Pana polemiki, gdyż jest dla mnie w pełni niezrozumiała, bezsensowna, trywialna i cyniczna. Przecież ja podaję fakty i miałem na myśli przede wszystkim, to co jest związane z niszczeniem religii w umysłach ludzi, lecz również wykorzystywanie religii i kościoła do walki politycznej. Mnie np nie obchodzą poglądy religijne swoich pracowników, współpracowników, dostawców i klientów. To powinien być temat tabu w stosunkach między ludzkich, tak samo jak poglądy polityczne. Co innego są przyjaźnie, gdzie najlepiej w tym przypadku jest, gdy ludzie maja taki sam światopogląd. 3. Dlaczego nie chce Pan prawidłowo zrozumieć moich słów, że to państwo jest odpowiedzialne za ściganie przestępstw na tle seksualnym? Państwo dysponuje organami ścigania, prokuraturą, policją i systemem sądowniczym i po to płacimy podatki aby to państwo się tym zajmowało, a nie jakiś kościół. Rola kościoła jest ściśle określona i księżą nie mogą i nie powinni być sędziami we własnej sprawie. Jeżeli chce Pan taką rolę przypisać kościołom, to może wprowadźmy jakąś odmianę chrześcijańskiego szariatu. W krajach europejskich wywodzących się z kultury chrześcijańskiej, zadaniem kościołów jest wyłącznie współpraca z państwem i jemu się podporządkować. Natomiast skazanych księży kościół powinien na stałe wydalić z zawodu kapłana. Aby to zrozumieć, to kościół w tych sprawach można porównać do wydziału oświaty, gdzie rolą szkoły (tak jak kurii), jest wyłącznie wydalenie z zawodu nauczyciela. Czy Pan mnie dalej w tej kwestii nie rozumie? 4.Czepia się Pan mojej oceny, że każda społeczność chrześcijańska w tym każdy człowiek który do niej należy, powinien zwalczać wszelkie objawy zła w czym na pewno są przestępstwa na tle seksualnym i wspierać dobro, w czym na pewno jest pomoc w wyjaśnianiu tych przestępstw, jakbym nie wiedział co to jest dekalog. Co mam przez to rozumieć? Przecież każdy człowiek nawet ateista jako istota rozumna znając dekalog i przypisane zasady moralne i wartości etyczne powinien wiedzieć co i jakie czyny są w rozumieniu naszej kultury i społeczności, dobre lub złe. To dlatego teiści, agnostycy, a nawet ateiści nie są zainteresowani aby ich dzieci nie chodziły na lekcję religii, gdyż kto im dzieciom to lepiej nie wpoi do główek, jak nie katecheta. Ja sam osobiści również nie miałem na to czasu, lecz w miarę możliwości na te tematy rozmawiałem z dziećmi, lecz bardziej na określonych życiowych przykładach. Natomiast mając to wszystko w szerokim poważaniu, powinniśmy zdać sobie sprawę, co czeka nasze dzieci i wnuki. Pozostaje im często jedynie edukacja prawa karnego i cywilnego i to często już w więzieniu. A co z ludźmi którzy swoją edukację kończą na szkole średniej, a nawet na zawodówce, lub podstawówce. Niestety z jakiegoś powodu, jesteśmy wychowani na zupełnych innych wartościach, co utrudnia wzajemne zrozumienie. 5.Samowystarczalność wspólnoty parafialnej polega na tym, że parafianie są wstanie opłacić ze swych datków wszystkie wydatki parafii, w tym odprowadzić do władzy zwierzchniej jeszcze określoną sumę pieniędzy. Z oczywistych względów nie dotyczy to kosztów utrzymania katechetów i opłat z tym związanych na ZUS i podatek od wynagrodzeń, co jest finansowane przez budżet. W innych krajach w takich jak Niemcy, Czechy, Skandynawia,Rosja, itp. nawet koszt utrzymania kościołów i księża są utrzymywani na koszt państwa, gdyż państwo uważa, że budynki sakralne to dorobek kultury narodowej i bardzo istotna jest edukacja społeczeństwa w zakresie etyki i moralności (między innymi w zakresie rozróżnienie dobra od zła). W wielu krajach zachodnich chociaż zdecydowana większość społeczeństwa jest niepraktykująca, a nawet są ateistami, lecz własne dzieci nie wysyła do szkoły powszechnej, lecz wyłącznie do szkół prywatnych chrześcijańskich. W Polsce obecnie każdy ma wybór jak prowadzić edukację w zakresie etyki i moralności, co po części za darmo umożliwiają szkoły publiczne. Czy tylko dla zdecydowanej mniejszości w Polsce , bo tak jest w niektórych krajach, dzieci nie mogą mieć w religii w szkole?. Ten czas może nastąpić tylko poprzez demokrację, lub powrót anty demokracji (nazizmu, faszyzmu, komunizmu). Polsce zagraża również nihilizm który był podstawą powstania powyższych systemów totalitarnych, w tym anarchizm komunistyczny (pseudo demokracja). Natomiast w takich miastach jak Warszawa, pomimo, że jest konkordat, kościół katolicki nie będzie tępił kopii(dla dobra sprawy), jeżeli większość rodziców nie będzie chciała religii w szkole. Wielu księży również by tak chciało, gdy są odpowiednie warunki w salkach katechetycznych. Wtedy będzie również dobra okazja dla wielu by atakować i szerzyć zgorszenie, obmawiać, oskarżać, obrażać, kłamać, co w dekalogu jest złem. Przepraszam za przydługi wywód, co wynika z bardzo dużo poruszanych przez Pana spraw i wątków.
  • 2019-01-15 10:12 | Kazimierz K

    Re:Rozdział Kościoła od państwa. Pomysł słuszny, ale czy realny?

    do @ Weduc Antydekalog Leminga Łażący_Łazarz - 9 Września, 2010 - 10:56 Obrazek użytkownika Łażący_Łazarz Idee POSLDleming1%Antydekalog Jam jest prosty rozum twój, który cię uwiódł przez zaprzeczenie potęgi woli. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną a szczał na tych co mają. Będziesz szafował imieniem swego nowego boga w ciemno. Pamiętaj, abyś dzień i symbol święty dla innych znieważał. Pogardzaj ojcem swoim i lekceważ matkę swoją. Nie zabijaj zbrodniarzy i zdrajców, ale za to niewygodnych aborcjuj i eutanazuj. Puszczaj się, wspieraj lubieżnych i baw dobrze. Kradnij tak by cię nie złapali frajerzy. Zawsze zaprzeczaj, że mówisz fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu swemu. Pożądaj żonę oraz męża bliźniego swego i rozbijaj rodziny. Zazdrość innym, zwalczaj uczciwych i wszelkim sposobem niszcz ich. Bądź modny, działaj w grupie, słuchaj silniejszych i pluj na słabszych. Bądź pyszny i skuteczny. O sobie tylko myśl i swojej wygodzie. Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/229/antydekalog-leminga Czy o to chodziło autorowi tekstu @ Weduc?
  • 2019-01-17 12:40 | Kazimierz K

    Re:Rozdział Kościoła od państwa. Pomysł słuszny, ale czy realny?

    Aby dobrze zrozumieć kto jest prowokatorem a kto jego ofiarą, na obecny czas jest to trudno obiektywnie stwierdzić, gdyż i tak co człowiek to będzie inna opinia(subiektywna, obiektywna a najczęściej nieobiektywna). Jednocześnie przyczyną zła jest zawsze złe słowo i od tego się zaczyna. Problem jednak w tym, że we współczesnym zlaicyzowanym społeczeństwie bardzo trudno na tematy dyskutować, gdyż wiele ludzi odrzuca dekalog jako źródło prawdy. Najczęściej bywa tak , że dany polityk, dziennikarz, publicysta, celebryta, itp, wypowiadając się w kontrze do innych wypowiedzi(często przeciwko niemu skierowanej), tylko się najczęściej broni, poprzez wypowiadanie krytyki przeciwstawnej, używając tym samym mowy nienawiści. Bowiem czym jest oszczerstwo w dekalogu jak nie grzechem, a więc czymś złym.Ludzie bowiem nie zdają sobie sprawę, że nawet krytykowanie na zasadzie mówienia prawdy przeciwko określonej osobie, grupie społecznej, organizacji jest obmową, gdy określony zarzut upubliczniamy i gdy przedłożona opinia, lub zarzut zostanie złożony w niewłaściwej formie np braku szacunku i miłości. Natomiast obmowa złożona w formie oszczerstwa , a więc przedstawienie nieprawdy, jest jeszcze gorszy złem, często określanym jako kalumnia, fałsz, podłość i potwarz. Aby to lepiej zrozumieć, że mój pogląd jest zasadny i słuszny, podaję przykład możliwych relacji najmniejszej komórki społecznej jaką jest rodzina. Gdy chcemy zwrócić uwagę np małżonkowi lub swojemu dziecku, że naszym zdaniem coś robi niewłaściwie, to można określoną sprawę przedłożyć w dwóch przeciwstawnych grzecznościowych formach np, czy możemy się umówić , że każdy w tym domu po sobie myje umywalkę? , lub czy Ty musisz zawsze pozostawić w domu po sobie umywalkę, jak świnia koryto? W tym pierwszym przykładzie celowo nie akcentowano przesadnej miłości do drugiego człowieka, lecz dodając np mój kochany mężu, jeszcze w większym stopniu uzyskujemy odpowiedni sposób zwrotu do innej osoby(ja bym też tak chciał). Ludzie mają dużą wrażliwość na takie sprawy, a agresja rodzi agresję. Problemem jest również zrozumienie przez ludzi, co to jest prawda obiektywna. Dla jednych prawda jest jedna, dla innych nie ma jednej prawdy, lub nie ma jej wcale. W tej sytuacji jak ludzie mają się zrozumieć i porozumieć. Do @ Aspiryna Wobec mojego tekstu w jaki sposób zakwalifikować Pana postawione zarzuty wobec PIS, czy są obmową, czy aż oszczerstwem? Owszem zadałeś tylko pytanie, lecz na postawione pytania trzeba mieć odwagę udzielić odpowiedzi i to udowodnić. Nie jest to oczywiście osobisty zarzut, lecz w przypadku dziennikarzy i publicystów, którzy rozpoczynają sprawę i stawiają bardzo ostre zarzuty, powinno się postawić bardzo wysokie standardy rzetelności dziennikarskiej. Czy nie jest tak , że każdy z nas potrzebuje choć trochę względnego szacunku, miłości i uznania, a niestety zamiast tego otrzymujemy często samo zło. To wszystko powoduje, że stajemy się również dla innych nietolerancyjni, złośliwi i źli.
  • 2019-02-28 13:20 | Kazimierz K

    Re:Przekop przez Mierzeję Wiślaną to chybiona inwestycja. Oto dlaczego

    Gdyby Araby z EA mieli taki teren inwestycyjny jakim jest zatoka Wiślana, to zainwestowali by w ten region nie 1, lecz 100 miliardów złotych. Tam się buduje miasta na sztucznie usypanych wyspach, chociaż mają puste niewykorzystane tereny pustynne i nikt nie ma nic w tym względzie do powiedzenia. Niechby tylko ktoś spróbował coś skrytykować, to by się dowiedział co to jest posłuszeństwo wobec prawa, a faktycznie braku prawa, gdyż żaden nie obywatel nie ma prawie żadnych praw. Ma tylko prawo do życia i pracy. W Polsce mamy demokrację parlamentarną , gdzie ten system sprawowania władzy będzie tak długo istniał, dopóki demokracja będzie o wszystkim decydować. Po co nam demokracja gdy sprawujący mandat włodarze, nie będą mogli w sposób skuteczny sprawować tej władzy. Przecież sprawowanie władzy powinno umożliwiać między innymi realizowanie obietnic wyborczych. Czy chcemy takiej demokracji, gdzie dla zdobycia władzy dana partia wszystko obieca np 5 linii metra w Warszawie, aby po wyborach nic w tym kierunku nie realizować, zasłaniając się wieloma obiektywnymi przesłankami( brak pieniędzy, brak środków z UE, brak zgody różnych instytucji, itd). Ja w każdym razie z taka demokracją nie chcę mieć nic wspólnego i raczej mi to przypomina niedawny PRL, gdzie wiele spraw nie można było w porę załatwić. Każdy region musi posiadać możliwość równoważnego rozwoju, gdzie w tym przypadku jedyną poważną przeszkodą jest brak swobody żeglugi przez cieśninę pilawską, fizyczne ograniczenia w przepływie statków i ograniczenia ze strony Rosji, co w prosty sposób rozwiąże wybudowany kanał wodny. Już z tego powodu dawno ten problem powinien zostać załatwiony przez poprzednie rządy (dla możliwości rozwoju tego regionu) i dalsza dyskusja na ten temat jest dla mnie bezprzedmiotowa. Sprawa ekologii jest tutaj wyłącznie zasłoną dymną ze strony pseudo ekologów, opozycji i wrogów Polski, którzy tę sprawę chcą wykorzystać do swych gierek politycznych. W taki sam sposób buduję się w całe Europie autostrady, gdzie to środowisku musi się dostosować do rozwijającej się infrastruktury, oczywiście uwzględniając w tym względzie wszelkie możliwe dostępne sprawdzone rozwiązanie proekologiczne. Takim korzystnym rozwiązaniem jest między skrócenie toru wodnego o 200 km, gdy statki będą płynąć w kierunkach północnych i zachodnich, a takich zapewne będzie ponad 95%. Znam trochę ten region pod względem turystycznym, gdzie obecnie z powodu zamknięcia ruchu przygranicznego z Rosją, ten teren powoli umiera. Taki np Frombork powinien być perłą w koronie w turystyce żeglugowej. Pozostałe miejscowości turystyczne istnieją tylko dzięki przedsiębiorczości mieszkańców a nie dzięki wsparciu włodarzy. Miasto Elbląg, to dla mnie jednak duże ukłony wobec włodarzy tego miasta i mieszkańców, które jednak potrzebuje dodatkowego zastrzyku pomocy, jakim jest na początku odpowiedni tor wodny przez zalew wiślany i mierzeję wiślaną. Ogólnie rzecz ujmując, mieliśmy okres częściowego zwijania państwa, gdzie w tym czasie głównie z przyczyn politycznych celowo zamknięto lub za bezcen sprzedano wiele przedsiębiorstw jak stocznie budujące statki. Obecnie z powodu przyczyn politycznych, też mamy to kontynuować, blokując wszystko co buduję nie nasza opcja polityczna. Polacy obudźcie się ze swej zajadłości w ocenie sceny politycznej, gdyż mamy takie partie i rządy, na jakie sami zasługujemy. Nienawiść będąca w nas(karma), często do nas wraca jak bumerang i dlatego warto być bardziej uczciwy i rzetelny w swojej ocenie rzeczywistości która nas otacza. .
  • 2019-03-08 10:49 | Kazimierz K

    Re:Mniej marek własnych w sieciach handlowych. Trafiony pomysł?

    Tak naprawdę trudno mi ocenić o co chodzi premierowi Morawieckiemu. Domyślam się jedynie , że sprawa dotyczy zagrożeń dla przetwórstwa rolno-spożywczego, gdzie Polska jako kraj o dużym potencjale w tej dziedzinie, nadal powinna w tym kierunku się dobrze rozwijać, pod warunkiem , że nie będzie to realizowane kosztem polskich rolników. Jednocześnie problem braku konkurencyjności nie tylko dotyczy polskiego rolnictwa, lecz wszystkich sektorów, gdyż to globalne firmy sieciowe przejmują rynek, a nie firmy rodzime. Tego jednak zjawisko w okresie III RP nie chce dostrzec żaden rząd i dlatego jest jak jest. Brak możliwości konkurowania rodzimego firm ma wiele przyczyn i zapewne nie ma to związku z zakazem handlu w niedzielę, co obecnie jest postulowane przez prawie wszystkie media i nawet premier chyba w to uwierzył. Podstawową przyczyną braku konkurencyjności ze strony rolników i rodzimego handlu, to niemożność uzyskiwania stosownego czystego zysku, gdyż jak kto woli stosownych marż handlowych. Na marże z kolei ma wpływ różnica pomiędzy ceną nabycia a ceną sprzedaży(ceną rynkową), na co rodzime firmy nie mają wpływu, gdyż jest to domena rynku w którym dominującą role sprawują globalne firmy sieciowe. Na wolnym i w pełni liberalnym rynku państwo praktycznie nie ma i nie powinno mieć nic do powiedzenia, chyba , że we współpracy z UE powstaną jakieś legalne regulację i narzędzia do sterowania cenami rynkowymi, w co wątpię. Państwo ma jednak wiele możliwości by wspomagać rodzime firmy, lecz niestety tylko na jakiś obietnicach wszystko się kończy. Wymienię te możliwości. 1, Wprowadzenie podatku obrotowego w handlu detalicznym(w sprzedaży konsumenckiej) dla wszystkich podmiotów gospodarczych z możliwością zaliczenia tego podatku jako należny podatek dochodowy. Tym sposobem będzie możliwość opodatkowania firm sieciowych, bez możliwości ich celowego rozdrobnienia, a UE nie będzie miała nic do zarzucenia. Firmy zagraniczne mają możliwość transformowania zysków za granicę do tak zwanych rajów podatkowych, co daję im ogromną przewagę nad konkurencją. 2.Wprowadzenia preferencyjnych ulg inwestycyjnych dla małych i średnich firm. Tym sposobem nastąpi przyrost inwestycji który w Polsce jest obecnie na bardzo niskim poziomie, natomiast rodzime firmy będą mogły się optymalnie rozwijać. Inwestycje napędzają sprzedaż wszystkim sektorom, gdzie można z tego wyłączyć jedynie drogie samochody osobowe. 3.Wprowadzenie ustawowo z różnicowanych stawek w podatku od nieruchomości, które obecnie są takie same w centrach miast i na obrzeżach miast. Obecnie centra miast są głównie oblegane przez firmy sieciowe, natomiast firmy rodzime są wypychane na tak zwane zadupia. W tym zakresie powinny istnieć 3 strefy gdzie stawka w centrum powinna być trzykrotnie wyższa niż na obrzeżach miasta. Dlaczego jest to niedostrzegane przez media i rząd by wreszcie pomóc rodzimym firmom?
  • 2019-03-08 16:45 | Kazimierz K

    Re:Mniej marek własnych w sieciach handlowych. Trafiony pomysł?

    Celowo w pierwszym wpisie nie oceniłem pomysłu premiera blokowania marek własnych, gdyż uznałem , że premier chyba nie zdaje sobie sprawę o czym mówi. Dlatego najpierw poruszyłem inne problemy nurtujące rodzime firmy, gdyż tak jak handel w niedzielę, to również marki własne, tak samo nie mają nic wspólnego z upadkiem rodzimych firm. Rozwój marek własnych bowiem jest odpowiedzią handlu hurtowego i detalicznego, na coraz większy wpływ na rynek tak zwanych marek premium, gdzie największą pracę i koszy na ich promowanie poniosły firmy rodzime. Natomiast wraz z ekspansja globalnych zagranicznych firm handlowych, firmy producenckie krajowe i zagraniczne, kosztem firm rodzimych, rozpoczęły sprzedaż również do sieciowych firm handlowych zagranicznych. Ta sytuacja spowodowała sukcesywny spadek marż handlowych w sklepach i hurtowniach rodzimego handlu, gdyż najniższe ceny także w formie dodatkowych bonusów i innych profitów, trafiało tylko do koncernów zagranicznych. Wielu producentów krajowych i zagranicznych wobec swoich dotychczasowych klientów jakim były firmy rodzinne, zachowało się jednak w sposób lojalny i uczciwy, nie pozwalając na rynkową wojnę cenową wyniszczającą rodzime firmy. Odpowiedzią na powyższe zachowania producentów w ocenie negatywnej i pozytywnej, były i nadal są marki własne ze strony firm handlowych, co ma miejsce również w firmach rodzimych. W sytuacji gdy państwo pozostawiło na pożarcie rodzimy handel koncernom zagranicznym , firmy rodzime również odpowiedziały własnymi markami, co często było dla nich jedynym ratunkiem. Obecnie jednak producenci zdali sobie sprawę , że jest na nich rozwiązanie, sposób i bat, natomiast i rynek jest coraz bardziej dojrzały, co powoduje , że od kilku lat sytuacja się coraz bardziej pozytywnie zmienia na lepsze . Obecnie marki własne jakby już osiągnęły swój szczyt rozwoju i sprzedaży i coraz w większym stopniu sprzedaż przenosi się na marki premium. Wynika to również z coraz większą znajomością i doświadczeniem firm producenckich, w zakresie zrozumienia prawideł sprzedażowych na zasadzie uczciwości kupieckiej. Polega to między innymi na wzajemnym szacunku, zaufaniu i zrozumieniu, że sprzedaży nie można realizować za wszelką cenę. Próbuję zrozumieć Pana Premiera w zakresie jego oceny w zakresie marek własnych i prawdopodobnie, to producenci krajowi i rolnicy taką dokonali diagnozę sytuacji, z czym jednak nie można się zgodzić. Dla mnie bezpośrednią przyczyną niskiej opłacalności polskiego rolnictwa, to przede wszystkim konkurencja i liberalny wolny rynek i handel. Brak odpowiednich uregulowań w zakresie jakości mięsa powoduje również, że polscy producenci wolą kupować półtusze z UE, gdzie jest to często mięso z poza UE, lub z jakiś składów wojskowych a więc przeterminowane. Dla mnie jedynym rozwiązaniem jest jednak, że w pewnym zakresie rynek rolny powinien być częściowo regulowany, co dla państwa nie powinno być aż tak dużym obciążeniem. Blokowanie marek własnych jest więc dla mnie zupełnie poronionym pomysłem.
  • 2019-03-13 13:16 | Kazimierz K

    Re:Morawiecki próbuje kusić klasę średnią

    Kolejny bardzo ogólnikowy komentarz z którym większości się nie zgadzam. Zacznijmy od tytułu,że "Morawiecki próbuje kusić klasę średnia"? Przecież wszystkie projekty rządowe są skierowane do mikro firm i w żaden sposób nie obejmują klasy średniej do której można zaliczyć małe firmy z obrotami do 50.000.000 zł. Do klasy średniej oczywiście można również zaliczyć tych najbardziej wynagradzanych pracowników, lecz dla mnie do tej grupy praktycznie nic nie zostało dedykowane. Wszystkie programy socjalne typu 500+ w ewidentny sposób powodują wzrost konsumpcji i PKB, lecz z drugiej strony ma to wpływ na inflację, o czym artykuł nie wspomina. W sytuacji spowolnienia gospodarczego w strefie Euro w takich krajach jak Niemcy, Francja, Włochy i Wielka Brytania, gdzie wzrost gospodarczy wynosi średnio około 1,5%, gdzie z tymi krajami Polska prowadzi największą wymianę handlową, wzrost gospodarczy mierzony miernikiem PKB w Polsce przez ostatnie lata oscyluje w granicach 5%. Moim zdaniem jest to wyłączna "zasługą" rządu, poprzez uszczelnienie systemu fiskalnego,programy pomocowe, co spowodowało z kolei wzrost sprzedaży rynkowej, i wzrost płac. Deficyt gospodarczy za czasów rządu PO który wynosił aż 8% a w następnych latach wynosił około 5%, na pewno nie był spowodowany przedmiotowym kryzysem światowym, gdyż nasi partnerzy zagraniczni od których zależało najwięcej, nie mieli aż tak ciężkiej sytuacji. Dla mnie czynników mogło być wiele, lecz z mojej strony nie ma sensu ich definiować, lecz zapewne były to głównie czynniki wewnętrzne. W obecnej sytuacji ekonomicznej na świecie od której zależy najwięcej, nie można bezrefleksyjnie stwierdzić, że obecny sukces ekonomiczny Polski jest wyłącznie dzięki dobrej koniunkturze. Przecież jak wykazałem powyżej 2-3 letnia dobra koniunktura nie wzięła się znikąd, lecz jest pochodną wyłącznie działaniom rządu. Co najlepsze ta dobra koniunktura traw nadal i nie chce się zatrzymać, pomimo bardzo wielu negatywnym opiniom ekonomistów. Obecne nowe zapowiedzi dalszego zwiększenia wydatków socjalnych tj 500+ również na 1 dziecko, 13 dla emerytów, itp, pomimo wielu zaklęć różnych pseudo ekonomistów dzięki dalszemu wzrostowi konsumpcji,nadal będzie podtrzymywać wzrost gospodarczy i PKB około 5% przez około 2 do 3 lat, jeżeli oczywiści w strefie EURO nie nastąpi jakiś kryzys ekonomiczny. Takim dużym zagrożeniem jest Brexit. Wszystkie te dodatki socjalne poza takimi pozytywami jak zatrzymanie emigracji, powroty z emigracji, ograniczenie ubóstwa i zmniejszenie zagrożenia spadku populacji, będą również nieść w następnych latach określone zagrożenia dla Polski. Za kilka lat gdy już nie będzie dalszych możliwości zwiększania przez rząd wydatków socjalnych, wzrost gospodarczy i PKB spadnie min o około 2-3%. Wszystko będzie jednak zależało czy między czasie będą stworzone bardziej sprawiedliwy system podatkowy, który spowoduje uaktywnienie osób bezrobotnych w szczególności kobiet. Nie obędzie się zatem bez podniesienia kwoty wolnej od podatku do min 30.000 zł w tym wyższych kwot wolnych od podatku dla członków rodzin. Obecnie bowiem dużym zagrożeniem rozwoju gospodarki jest niskie bezrobocie i możliwość pozyskania pracowników, według możliwości finansowej i płacowej danej firmy. Dla mnie tego typu system podatkowy powinien być wprowadzony od 2020 a najpóźniej 2021 roku, wraz z opodatkowaniem programów typu 500+ w zależności od dochodu, lub przynajmniej ograniczeniem dla najbogatszych. Tutaj jedynie mogę się zgodzić z racjami autora artykułu, że bez dalszych konkretnych działań rządu, budżet może się zawalić wraz z wymaganym wzrostem gospodarczym na poziomie min 3%. Następnym poważnym zagrożeniem, to bardzo niski wzrost inwestycji, który ze strony firm zagranicznych z powodu stagnacji gospodarczej i nasycenie polskiego rynku sieciami sprzedażowymi, nie ma dobrych perspektyw. Jedynym ratunkiem jest uaktywnienie do większego inwestowania firm rodzimych, które są zmuszone do nierównej konkurencji z zagranicznymi producentami i koncernami. Firmy zagraniczne z zasady mają lepsze ceny zakupu towarów, także ta nierówna konkurencja powinna być w jakiś sposób stymulowana i ograniczana przez państwo. Firmy zagraniczne ponadto posiadają możliwości transformowania zysków za granice w których występują o wiele niższe podatki niż w Polsce, a nawet do tak zwanych rajów podatkowych, co również zagraża konkurencyjności rodzimych firm. Wymieniem te wsparcie lecz jedynie wymagane dla małych i średnich firm. 1.Duże ulgi podatkowe przy nabywaniu środków trwałych, będące wstanie realizować bardzo ambitne i konkurencyjne działania inwestycyjne 2. Ustawowe zróżnicowanie wysokości stawek w podatku od nieruchomości gdzie najwyższa stawka w strefie centrum miasta powinna być 3 krotnie wyższa niż ta na obrzeżach miasta. 3. Inne podobne korzystniejsze rozwiązania biznesowe. Gdy rząd Morawieckiego zaplanował by w/w podobne działania dające szansę rozwoju i konkurencji na całkowicie liberalnym i wolnym rynku, mógł bym się zgodzić, że "Morawiecki próbuje kusić klasę średnią, a może nawet i wyższą" i nie byłoby to jak obecnie wyłącznie w pejoratywnym znaczeniu. Z końcowym tezami autora artykułu również się nie zgadzam, który z pomówień i walki politycznej "z igły robi widły". W czym obecnie prokuratora różni się w negatywny znaczeniu od tej z przed reformy PO. Przecież prokuratorzy się nie zmienili, bo z skąd wziąć nowych. Tak, że prawie jest jak było.