Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(13)
Komentarze użytkownika: Tomasz Marczyk
  • 2017-07-18 19:10 | Tomasz Marczyk

    Re:Prezydent zabiera głos ws. sądów: Nie podpiszę ustawy o SN, jeśli Sejm nie uchwali mojej ustawy o KRS

    Jako "symetrysta" od wielu lat nie odczuwam zdziwienia. Ruch prezydenta do przewidzenia, dziwię się, że wielu zaskoczył. Podobnie jak kilkanaście lat temu PO-PIS po triumfie wyborczym podzielił się na PO i PIS i rządzi do dzisiaj, tak teraz PIS planując do przodu na lat kilkanaście usiłuje się podzielić na "twardy" PIS wokół Kaczyńskiego/Macierewicza i "miękki" PIS wokół Dudy. Następnym krokiem byłby jakiś projekt instytucjonalny, umożliwiający przyszłej koalicji miękki-twardy PIS długie rządzenie. Za największy sukces Kaczyńskiego w sporze o Trybunał Konstytucyjny uważam, że ludziom podzielającym poglądy na państwo prof. Ewy Łętowskiej wmówiono, że znajdują się po tej samej stronie barykady politycznej, co prof. Andrzej Zoll. W sporze o Sąd Najwyższy i KRS wymarzonym sukcesem Kaczyńskiego będzie wmówienie wyznawcom wartości liberalnych, że Andrzej Duda może być ich sojusznikiem.
  • 2018-02-22 20:44 | Tomasz Marczyk

    Re:Futureska z Tuskiem na eurowybory

    Czy Tusk wróci? Po co? Stworzył razem z Olechowskim i Płażyńskim Platformę Obywatelską, po czym zajął się skutecznym wycinaniem wszystkich potencjalnych konkurentów do przywództwa (Olechowski, Płażyński, Rokita). Gdyby połowę energii poświęconej na walkę ze Schetyną poświęcił walce z Kaczyńskim, PIS nie doszedłby do władzy. Kiedy jego ego uznało, że Polska to za mało, przyjął stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej, przekazując pałeczkę Ewie Kopacz, czyli de facto (po wyborach) Jarosławowi Kaczyńskiemu. Miał wielką szansę powrotu do polityki krajowej w momencie, gdy PIS zawetowało jego reelekcję na Przewodniczącego Rady Europejskiej. Jego ówczesny powrót pod hasłem: Po Pierwsze Polska, dałby mu nieprawdopodobny kapitał do zbudowania silnej opozycji. Trwanie na stanowisku głosami 27 rządów europejskich wbrew głosowi rządu polskiego, jakby nie patrzeć, demokratycznie wyłonionego, tę możliwość unicestwiło. W Polsce jest politykiem byłym, nadzieje na wygraną formacji politycznej z jego patronatem są równie uzasadnione, jak nadzieje na wygrane formacji, wspieranych przez innego w Polsce byłego polityka – Aleksandra Kwaśńiewskiego.
  • 2018-04-14 18:00 | Tomasz Marczyk

    Re:Sytuacja w Syrii przypomina kryzys kubański. Jak zachowa się Polska?

    Jeffrey Sachs zadał pytanie przed drugą interwencją w Iraku: kto poniesie odpowiedzialność, jeżeli okaże się, że Saddam nie posiada broni masowego rażenia? Odpowiedź po latach jest prosta: nikt. Jaki ma sens debatowanie nad tym, jak Polska ma zareagować na takie wydarzenia, jak atak chemiczny w Syrii, czy też próbę zabójstwa podwójnego szpiega na terenie Wielkiej Brytanii, gdy nie posiadamy żadnych narzędzi weryfikujących stan faktyczny, a opieramy się na wierze (lub jej braku) w to, co uznały za właściwe twierdzić władze i służby specjalne państw, z którymi pozostajemy w sojuszach. Można by co prawda postawić zapomniane w analizie politycznej pytanie: cui bono? – ale wtedy dla uwierzenia, że tydzień po zapowiedzi Trumpa, że Ameryka wycofuje się z Syrii, Assad używa broni chemicznej w wygranej w zasadzie wojnie, należałoby przyjąć, że jest niesprawny intelektualnie.
  • 2018-08-16 17:37 | Tomasz Marczyk

    Re:Weto prezydenta wobec ordynacji do PE budzi wątpliwości

    „Słusznie i obłudnie?” Z przyczyn i zasadniczych i pragmatycznych wolałbym pozostać przy ocenie weta jako słusznego. Zasadniczych, bo i decyzja o zawetowaniu zmian w ordynacji i jej uzasadnienie nie budzi mojego sprzeciwu. Ponadto można sobie wyobrazić, że partia rządząca będzie próbowała zmienić ordynację wyborczą w kierunku jeszcze bardziej większościowej przed następnymi wyborami parlamentarnymi, co uważam za szkodliwe dla jakości polskiego życia politycznego. Nie sposób przewidzieć, jak wówczas zachowa się prezydent, tym niemniej obecne weto należy raczej postrzegać jako krok do takich ruchów zniechęcający. Z przyczyn pragmatycznych natomiast, ponieważ dla zapobieżenia wyborowi A. Dudy na drugą kadencją należy z entuzjazmem chwalić te jego decyzje, które są prawidłowe. Jest ich niewiele, ale tym bardziej bardziej wiarygodnie będzie brzmiała negatywna ocena jego decyzji szkodliwych. Krytykowanie wszystkich en bloc lub też szukanie drugiego, negatywnego dna w tych, do których sami byśmy go namawiali, może co najwyżej doprowadzić do utraty wiarygodności krytykujących.
  • 2018-08-23 21:58 | Tomasz Marczyk

    Szwedzka telewizja manipuluje danymi w sprawie imigrantów

    Zarzut manipulacji w stosunku do telewizji publicznej w kraju o tak ustabilizowanej demokracji jak Szwecja jest poważny. Skoro pada, chciałoby się wiedzieć, na czym manipulacja polega. Z danych podanych przez Autora wynika, że 42% gwałtów w Szwecji popełnianych jest przez osoby urodzone w Europie (włącznie z urodzonymi w Szwecji). 58% gwałtów popełnianych jest zaś przez osoby urodzone poza Europą – nie będzie chyba nadużyciem określenie ich mianem imigrantów. Gdyby założyć, że w 10-milionowej Szwecji imigranci stanowią ok. 5% populacji, znaczyłoby to, że prawdopodobieństwo popełnienia gwałtu przez mieszkającego w Szwecji imigranta jest 26 razy większe niż prawdopodobieństwo popełnienia gwałtu przez obywatela Szwecji urodzonego w Europie (w tym w Szwecji). Z czego można wysnuć wniosek, że jednym z problemów związanych z falą imigracyjną, jest wzrost przestępstw o podłożu seksualnym. Czy podawanie tych danych jest manipulacją, zakładając że dane są prawdziwe? I czy istnieje dobry i zły czas na takie publikacje?
  • 2018-08-23 21:58 | Tomasz Marczyk

    Szwedzka telewizja manipuluje danymi w sprawie imigrantów?

    Zarzut manipulacji w stosunku do telewizji publicznej w kraju o tak ustabilizowanej demokracji jak Szwecja jest poważny. Skoro pada, chciałoby się wiedzieć, na czym manipulacja polega. Z danych podanych przez Autora wynika, że 42% gwałtów w Szwecji popełnianych jest przez osoby urodzone w Europie (włącznie z urodzonymi w Szwecji). 58% gwałtów popełnianych jest zaś przez osoby urodzone poza Europą – nie będzie chyba nadużyciem określenie ich mianem imigrantów. Gdyby założyć, że w 10-milionowej Szwecji imigranci stanowią ok. 5% populacji, znaczyłoby to, że prawdopodobieństwo popełnienia gwałtu przez mieszkającego w Szwecji imigranta jest 26 razy większe niż prawdopodobieństwo popełnienia gwałtu przez obywatela Szwecji urodzonego w Europie (w tym w Szwecji). Z czego można wysnuć wniosek, że jednym z problemów związanych z falą imigracyjną, jest wzrost przestępstw o podłożu seksualnym. Czy podawanie tych danych jest manipulacją, zakładając że dane są prawdziwe? I czy istnieje dobry i zły czas na takie publikacje?
  • 2018-08-23 22:40 | Tomasz Marczyk

    Re:Szwedzka telewizja manipuluje danymi w sprawie imigrantów

    Zarzut manipulacji w stosunku do telewizji publicznej w kraju o tak ustabilizowanej demokracji jak Szwecja jest poważny. Skoro pada, chciałoby się wiedzieć, na czym manipulacja polega. Z danych podanych przez Autora wynika, że 42% gwałtów w Szwecji popełnianych jest przez osoby urodzone w Europie (włącznie z urodzonymi w Szwecji). 58% gwałtów popełnianych jest zaś przez osoby urodzone poza Europą – nie będzie chyba nadużyciem określenie ich mianem imigrantów. Gdyby założyć, że w 10-milionowej Szwecji imigranci stanowią ok. 5% populacji, znaczyłoby to, że prawdopodobieństwo popełnienia gwałtu przez mieszkającego w Szwecji imigranta jest 26 razy większe niż prawdopodobieństwo popełnienia gwałtu przez obywatela Szwecji urodzonego w Europie (w tym w Szwecji). Z czego można wysnuć wniosek, że jednym z problemów związanych z falą imigracyjną, jest wzrost przestępstw o podłożu seksualnym. Czy podawanie tych danych jest manipulacją, zakładając że dane są prawdziwe? I czy istnieje dobry i zły czas na takie publikacje?
  • 2018-08-30 21:54 | Tomasz Marczyk

    Re:Premier zawierza Polskę Czarnej Madonnie, a Polacy są za

    41% Polaków (w tym sondażu) przekonanych o zasadności rozdziału państwa od kościoła to mało. Sądzę jednak, że to dużo większy odsetek niż odsetek posłów i senatorów, którzy składając ślubowanie w trakcie poprzednich kilku kadencji parlamentu, pominęli formułę „Tak mi dopomóż Bóg”. Problemem tych 41% jest brak reprezentacji parlamentarnej, zdeterminowanej do walki o państwo światopoglądowo neutralne.
  • 2018-09-29 19:31 | Tomasz Marczyk

    Minister sprawiedliwości chce zniesienia tajemnicy adwokackiej, lekarskiej czy dziennikarskiej

    Zgoda, tajemnice zawodowe powinny być nienaruszalne, nie w imię interesów korporacyjnych, ale w imię interesów ludzi zmuszonych do korzystania z pomocy prawnej lub medycznej. Tyle że teza, że minister Ziobro chce np. znieść tajemnicę zawodową lekarską jest niestety nieprawdziwa. Znieść można jedynie coś, co istnieje. Minister Ziobro chce po prostu uprościć i przyspieszyć proces uzyskania informacji, którą już obecnie każdy prokurator (określenie prokuratorski chłystek idzie chyba trochę za daleko) bez problemu uzyskuje. W przypadku postępowania prokuratorskiego prokurator chcąc zapoznać się z wrażliwymi danymi medycznymi po prostu zwraca się do odpowiedniej jednostki ochrony zdrowia lub gabinetu lekarskiego o wydanie kopii dokumentacji medycznej i zgodnie z obowiązującym prawem te dane otrzymuje. Może też przesłuchać lekarza w charakterze świadka i nawet zakładając, że lekarz ma świadomość (co nie jest powszechne), że może odmówić zeznań z uwagi na tajemnicę lekarską, to najczęściej w praktyce okazuje się, że prokurator dysponuje już decyzją właściwego sądu o zwolnieniu z tajemnicy lekarskiej w związku z toczonym postępowaniem. Co więcej, bez żadnego udziału Ministerstwa Sprawiedliwości toczy się proces informatyzacji placówek ochrony zdrowia, nakładający m.in. przez płatnika publicznego obowiązek prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Co w połączeniu z wprowadzeniem e-recept spowoduje, że wszelkie medyczne dane wrażliwe będą dostępne dla każdego. Zarówno dla każdego pracownika sektora ochrony zdrowia, który będzie miał wgląd w pełną dokumentację medyczną każdego pacjenta, jak i dla każdej państwowej instytucji, będącej w kręgu kompetencji Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Co zaś do kontroli decyzji prokuratury, zależnej od władzy wykonawczej, przez niezależny sąd, to doceniam poczucie humoru Pana Redaktora. Być może zna Pan przypadki, w których sąd odmówił zwolnienia z tajemnicy lekarskiej lekarzy w związku z prowadzonym postępowaniem prokuratorskim. Ja nie znam. Odbiegając nieco od tematu: jednym z argumentów przemawiającym za wprowadzeniem w Polsce (co się niestety nie udało) kontradyktoryjnej procedury karnej była 95% zgodność wyroków (jak wiadomo niezależnych) sądów, z aktami oskarżenia składanymi przez (zależną) prokuraturę.
  • 2018-09-29 19:31 | Tomasz Marczyk

    Krzysztof Burnetko

    Zgoda, tajemnice zawodowe powinny być nienaruszalne, nie w imię interesów korporacyjnych, ale w imię interesów ludzi zmuszonych do korzystania z pomocy prawnej lub medycznej. Tyle że teza, że minister Ziobro chce np. znieść tajemnicę zawodową lekarską jest niestety nieprawdziwa. Znieść można jedynie coś, co istnieje. Minister Ziobro chce po prostu uprościć i przyspieszyć proces uzyskania informacji, którą już obecnie każdy prokurator (określenie prokuratorski chłystek idzie chyba trochę za daleko) bez problemu uzyskuje. W przypadku postępowania prokuratorskiego prokurator chcąc zapoznać się z wrażliwymi danymi medycznymi po prostu zwraca się do odpowiedniej jednostki ochrony zdrowia lub gabinetu lekarskiego o wydanie kopii dokumentacji medycznej i zgodnie z obowiązującym prawem te dane otrzymuje. Może też przesłuchać lekarza w charakterze świadka i nawet zakładając, że lekarz ma świadomość (co nie jest powszechne), że może odmówić zeznań z uwagi na tajemnicę lekarską, to najczęściej w praktyce okazuje się, że prokurator dysponuje już decyzją właściwego sądu o zwolnieniu z tajemnicy lekarskiej w związku z toczonym postępowaniem. Co więcej, bez żadnego udziału Ministerstwa Sprawiedliwości toczy się proces informatyzacji placówek ochrony zdrowia, nakładający m.in. przez płatnika publicznego obowiązek prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej. Co w połączeniu z wprowadzeniem e-recept spowoduje, że wszelkie medyczne dane wrażliwe będą dostępne dla każdego. Zarówno dla każdego pracownika sektora ochrony zdrowia, który będzie miał wgląd w pełną dokumentację medyczną każdego pacjenta, jak i dla każdej państwowej instytucji, będącej w kręgu kompetencji Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Co zaś do kontroli decyzji prokuratury, zależnej od władzy wykonawczej, przez niezależny sąd, to doceniam poczucie humoru Pana Redaktora. Być może zna Pan przypadki, w których sąd odmówił zwolnienia z tajemnicy lekarskiej lekarzy w związku z prowadzonym postępowaniem prokuratorskim. Ja nie znam. Odbiegając nieco od tematu: jednym z argumentów przemawiającym za wprowadzeniem w Polsce (co się niestety nie udało) kontradyktoryjnej procedury karnej była 95% zgodność wyroków (jak wiadomo niezależnych) sądów, z aktami oskarżenia składanymi przez (zależną) prokuraturę.
  • 2018-10-22 17:01 | Tomasz Marczyk

    Re:I Kaczyński, i Schetyna mają o czym myśleć po wyborach

    Zdumiewają mnie trochę analizy wyborów prezydenckich w dużych miastach. Pomijając Warszawę, gdzie trudno nie uznać za sukces nie tyle wygraną, ale wygraną w I turze Rafała Trzaskowskiego, to wybory prezydenckie w innych dużych miastach wskazują na tylko jedną prawidłowość i to prawidłowość wg mnie szalenie niepokojącą: wybory wygrywa zawsze urzędujący prezydent, niezależnie od tego, czy startuje pod szyldem własnym czy partyjnym.
  • 2018-11-17 20:14 | Tomasz Marczyk

    Nowa partia Teraz! Czyli jatka u liberałów

    Pewien bardzo znany profesor socjologii przed wyborami parlamentarnymi w 2011 poręczył publicznie całym jak to ujął swoim doświadczeniem naukowym, że Ruch Palikota poniesie spektakularną klęskę w wyborach do Sejmu. Komentatorów przewidujących sukces Nowoczesnej w kolejnych wyborach też jakby brakowało. Wieszczenie klęski nowego ugrupowania Petru jako rozłamowca jest nieporozumieniem, jest to raczej powrót do korzeni polityka, który założył Nowoczesną w kontrze do PO, nie wykluczając współpracy z PO, ale po wygranych wyborach, a nie przy tworzeniu list wyborczych. Petru udowodnił, że posiada niezbędną sprawność organizacyjną do tworzenia nowego ruchu politycznego, posiada zdolność do zapewnienia finansowania takiego ruchu, a przy tym nie zmienia poglądów politycznych co dwa tygodnie, co było praprzyczyną politycznego upadku Palikota. Jeżeli przedstawi się jako nowicjusz, który poległ w starciu z zastaną klasą polityczną, ale wierny swoim poglądom i już jako doświadczony polityk stawia się do dyspozycji, to ma szansę, bo Nowoczesna zniknęła, ale powody, dla których przekroczyła próg wyborczy w 2015 roku pozostały.
  • 2018-11-17 20:14 | Tomasz Marczyk

    Teraz Petru

    Pewien bardzo znany profesor socjologii przed wyborami parlamentarnymi w 2011 poręczył publicznie całym jak to ujął swoim doświadczeniem naukowym, że Ruch Palikota poniesie spektakularną klęskę w wyborach do Sejmu. Komentatorów przewidujących sukces Nowoczesnej w kolejnych wyborach też jakby brakowało. Wieszczenie klęski nowego ugrupowania Petru jako rozłamowca jest nieporozumieniem, jest to raczej powrót do korzeni polityka, który założył Nowoczesną w kontrze do PO, nie wykluczając współpracy z PO, ale po wygranych wyborach, a nie przy tworzeniu list wyborczych. Petru udowodnił, że posiada niezbędną sprawność organizacyjną do tworzenia nowego ruchu politycznego, posiada zdolność do zapewnienia finansowania takiego ruchu, a przy tym nie zmienia poglądów politycznych co dwa tygodnie, co było praprzyczyną politycznego upadku Palikota. Jeżeli przedstawi się jako nowicjusz, który poległ w starciu z zastaną klasą polityczną, ale wierny swoim poglądom i już jako doświadczony polityk stawia się do dyspozycji, to ma szansę, bo Nowoczesna zniknęła, ale powody, dla których przekroczyła próg wyborczy w 2015 roku pozostały.