Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(64)
Komentarze użytkownika: KTD
  • 2017-09-20 17:16 | KTD

    Dlaczego PIS jest gora?

    Jak widac z powyzszej analizy przyczyn slabosci centrum I lewicy jest wiele. Chcialbym zwrocic uwage na jeszcze jedna, moim zdaniem, bardzo istotna przyczyne slabosci opozycji. Jest nia brak konkurencyjnej dla PIS-owskiej, spojnej, pozytywnej narracji, ktora pozwolila przecietnemu rodakowi poczuc sie dumnym z bycia Polakiem i jednoczesnie Europejczykiem. W naszej narodowej swiadmosci, pomimo dostrzezonego na Zachodzie sucesu ostatnich dwudziestu kilku lat, dalej widzimy sie jako ubodzy krewni Europy. Jestem calkiem pewny, ze w naszej pond 1000-letniej histori byly okresy, w ktorych Polska byla rownorzednym partnerem liczacym sie na arenie miedzynarodowej, krajem zasobnym, w miare tolerancyjnym jako na owczesne czasy, i w miare sprawnie rzadzonym, ktory wniosl cos pozytywnego do histori europejskiej poza Kopernikiem, Curie-Sklodowska, i Papiezem. Wykorzystywana przez PIS martyrologiczny watek naszej historii powinien byc zrownowazony przez rownie atrakcyjna narracje, ktora uwypuklilaby, nie zaklamala, te okresy, w naszej historii, ktore pozwolilyby nam czuc sie dumnym z bycia Polakiem a jednoczesnie bycia tolerancyjnym, akceptujacym innych Europejczykiem. Nie chce przez to powiedziec, ze nasza historie nalezy idealizowac, ale mysle ze powinnismy podkreslac i uczyc przyszle pokolenia, ze bycie Polakiem to nie tylko zmagania z okupantem, walka z zaborcami, it'd. Nie powinnismy pozwolic PIS-owi zmarnowac nastepnego pokolenia Polakow, ktore bedzie sie widzialo jako sfrustrowanych, nic nie znaczacych w Europie, ale dumnych Mesjaszow .Narodow. Dopoki nie znajdziemy alternatywy dla PIS-owskiej narracje, depoty PIS bedzie rzadzil narodowa psyche.
  • 2017-09-23 21:25 | KTD

    Re:Dlaczego PiS nie traci w sondażach?

    @kaesjot Zgadza sie "Trzeba z zywymi naprzod isc" Potrzeba wiecej Pozytywizmu i wiecej wiedzy ekonomcznej, zeby przyszle pokolenia nie daly sie tak latwo uwiesc wyborczej propagandzie. @bokaj W sprawie uchodzcow UE powinna wywierac wiekszy nacisk na bogate kraje arabskie. Dlaczego Arabia Saudyjska, ZEA, czy Katar nie biora czesci miedzynarodowej odpowiedzialnosci za wspolwyznawcow uciekajacych z Syrii? Europa nie jest w stanie wziac wszystkich. UE I USA moze powinny zaofiarowac wiecej pomocy zarowno logistycznej jak I finansowej krajom osciennym takim jak Turcja i Jordania. W ten sposob mozna stowrzyc uciekinierom warunki do tego aby mogli jakos przetrwac do konca wojny. Moze wspolfinasowac z Turkami I Jordanczykami tych uchodzcow, ktorzy chca otworzyc jakas lokalna dzialalnosc gospodarcza, ktore pomoglaby stanac na nogi reszcie uchodzcow I miejscowej ludnosci? Trudny temat I nie ma latwych odpowiedzi.
  • 2017-09-27 04:26 | KTD

    Re:CETA wchodzi w życie. Jakich zmian się spodziewać? Co czeka Polskę?

    Produkcja w Polsce dalej jest stosunkowo tania wiec powinna byc konkurencyjna na kanadyjskim rynku. Pozostaje tylko kwestia tego czy ta produkcja bedzie rodzimego pochodzenia I wzbogacajaca rodzimych producentow, czy tylko produkowana w Polsce dla miedzynarodowych konglomeratow, na czym nasza kraje nie wiele zyska. Mam nadzieje, ze przyszle, tego typu, traktaty beda bardziej przejrzyste i redagowane w duchu DiEM25. Mam nadzieje, ze beda uwzgledniac dobro wszystkich obywateli a nie tylko tych, ktorzy sa na tyle silni, ze sa w stanie narzucac nam wszystkim ich wlasne reguly gry.
  • 2017-09-29 05:41 | KTD

    M. Sandel o stosunkach politycznych we współczesnym świecie

    Większość dzisiejszych liberalnenych elit nie wiele ma do powiedzenia poza wyświechtanymi sloganami. A ci co maja coś do przekazania nie są zbyt widoczni w mediach.Profesor Sandel jest jednym z tych, którzy zasługują na większa uwagę i warto posłuchać co ma do powiedzenia. .
  • 2017-09-29 05:41 | KTD

    Re:Symetrysta w lazience

    Większość dzisiejszych liberalnenych elit nie wiele ma do powiedzenia poza wyświechtanymi sloganami. A ci co maja coś do przekazania nie są zbyt widoczni w mediach.Profesor Sandel jest jednym z tych, którzy zasługują na większa uwagę i warto posłuchać co ma do powiedzenia. .
  • 2017-10-01 17:15 | KTD

    Re:Na czym polega fibromialgia, choroba, na którą cierpi Lady Gaga?

    FM jest jedna z kilku zespołów schorzeń, którzy diagnozuje się przez eliminacje. Naukowcy zajmujący się bólem (co to jest ból, jak powstaje, czym się różni ból ostry od przewlekłego, dlaczego to samo uszkodzenie ciała u jednych ludzi jest bardziej bolesny niż u innych, itd) wiążą te schorzenia z rozregulowanym układem nerwowo-immuno-wewnątrzwydzielniczym (wyglada na to, ze te trzy układy pracują ścisłe razem analizowanie wielu schorzeń, jak FM, z tej perspektywy stawia je w innym świetle). Warto na ten temat coś więcej wiedzieć, bo wyglada na to, ze jednym z elementów lecznenia tych schorzeń jest wiedza o bólu. Proszę obejrzeć ta prezentacje jednego z naukowców,Lorimer Mosley, zajmującym się badaniami na temat bólu. https://youtu.be/XwBYkw-iZdQ""""
  • 2017-10-02 02:06 | KTD

    Jakie są winy i obowiązki polskich elit

    Każda grupa buduje hierarchie uwzględniając wartości jakie dla tej grupy są ważne. Mogą to być wartości materialne i niematerialne. Jakie wartości są ważne dla wyżej wymienionych elit? Czy i w jakim stopnie odzwierciedlają one te wartości jakie przypisują im inne grupy społeczne? Społeczeństwo żeby usprawiedliwić istnienie elit musi uznać, ze elity są depozytariuszami pewnych wartości, które są ważne dla całego społeczeństwa. W minionych dekadach każda z wymienionych elit zdegradowała (świadomie lub nie) te wartości, za które była ceniona przez resztę społeczeństwa. W dużym stopniu stało się to za sprawa ich komercjalizacji (z wyjątkiem elit biznesowych, która zasługuje na oddzielne potraktowanie). Społeczeństwo dostrzegło, ze te niematerialne wartości, za jakie elity były cenione, dla wielu członków tych elit stały się drugorzędne w porównaniu do finansowych korzyściami jakie członkowie tych elit mogli osiągnąć idąc na kompromis, lub po prostu sprzedając się. Aby być sprawiedliwym nie można za to winić tylko członków tych elit. Trzeba to widzieć w kontekście zmian jakie zaszły w naszym społeczeństwie po upadku poprzedniego systemu. Wiele tych zmian, bez wątpienia, było pozytywnych, ale miały one skutki uboczne. Jednym z tych skutków ubocznych stała się degradacja elit. Wraz ze spadkiem uznania dla elit poszedł rownież spadek zaufania jakim są darzone. Niestety , w naszym społeczeństwie, poziom zaufania dla tych, którzy nie są członkami naszej grupy (rodziny, przyjaciół) nigdy, przynajmniej w czasach powojennych, nie był wysoki. A bez zaufania dla innych trudno budować demokracje. Skutki tego widzimy dzisiaj kiedy rządzi nami PIS, partia najbardziej ze wszystkich dotychczasowych partii rządzących do tej pory naszym krajem po '89, opiera się na grupowej wierności. To wydaje się najboleśniejsza konsekwencja tych zmian, których upadek znaczenia elit jest efektem ubocznym.
  • 2017-10-02 02:06 | KTD

    Re: Dlaczego Polacy odrzucają swoje elity.

    Każda grupa buduje hierarchie uwzględniając wartości jakie dla tej grupy są ważne. Mogą to być wartości materialne i niematerialne. Jakie wartości są ważne dla wyżej wymienionych elit? Czy i w jakim stopnie odzwierciedlają one te wartości jakie przypisują im inne grupy społeczne? Społeczeństwo żeby usprawiedliwić istnienie elit musi uznać, ze elity są depozytariuszami pewnych wartości, które są ważne dla całego społeczeństwa. W minionych dekadach każda z wymienionych elit zdegradowała (świadomie lub nie) te wartości, za które była ceniona przez resztę społeczeństwa. W dużym stopniu stało się to za sprawa ich komercjalizacji (z wyjątkiem elit biznesowych, która zasługuje na oddzielne potraktowanie). Społeczeństwo dostrzegło, ze te niematerialne wartości, za jakie elity były cenione, dla wielu członków tych elit stały się drugorzędne w porównaniu do finansowych korzyściami jakie członkowie tych elit mogli osiągnąć idąc na kompromis, lub po prostu sprzedając się. Aby być sprawiedliwym nie można za to winić tylko członków tych elit. Trzeba to widzieć w kontekście zmian jakie zaszły w naszym społeczeństwie po upadku poprzedniego systemu. Wiele tych zmian, bez wątpienia, było pozytywnych, ale miały one skutki uboczne. Jednym z tych skutków ubocznych stała się degradacja elit. Wraz ze spadkiem uznania dla elit poszedł rownież spadek zaufania jakim są darzone. Niestety , w naszym społeczeństwie, poziom zaufania dla tych, którzy nie są członkami naszej grupy (rodziny, przyjaciół) nigdy, przynajmniej w czasach powojennych, nie był wysoki. A bez zaufania dla innych trudno budować demokracje. Skutki tego widzimy dzisiaj kiedy rządzi nami PIS, partia najbardziej ze wszystkich dotychczasowych partii rządzących do tej pory naszym krajem po '89, opiera się na grupowej wierności. To wydaje się najboleśniejsza konsekwencja tych zmian, których upadek znaczenia elit jest efektem ubocznym.
  • 2017-10-11 05:46 | KTD

    Re:Nobel za wkład w rozwój ekonomii behawioralnej. Czyli za co?

    Eureka. Specjaliści od marketingu wykorzystuja ta wiedzę od kilkudziesięciu lat. Od nich się trzeba uczyć ekonomii.
  • 2017-10-11 05:52 | KTD

    Dlaczego ostatnia wola Tadeusza Kościuszki nie została wykonana

    Szkoda, ze lewica nie widzi potencjału jaki zawiera ten fragment naszej historii. Szkoda, ze młodzież w szkole o tym się nie uczy. Proszę o więcej tego typu artykułów.
  • 2017-10-11 05:52 | KTD

    Re: Testament Kościuszki

    Szkoda, ze lewica nie widzi potencjału jaki zawiera ten fragment naszej historii. Szkoda, ze młodzież w szkole o tym się nie uczy. Proszę o więcej tego typu artykułów.
  • 2017-10-11 22:21 | KTD

    Re: Real to za mało

    Jest wiele pozytywnych sposobów wykorzystania VR które powinny być w pełni wykorzystane. Niemniej jednak zawsze powinnismy pamietać, ze jest to sztucznie stworzona rzeczywistość, która zawsze będzie pod całkowita kontrola programistów a raczej firmy, która ten program stworzyła. W tym sztucznym środowisku twórca programu jest "bogiem" a użytkownikowi pozostaje rola psa Pawłowa.
  • 2017-10-19 00:32 | KTD

    Jan Hartman o przyszłości państw i społeczeństw

    Panie Profesorze, Demokracja, o której Pan mówi, się nie mogła się spełnić skoro nie była w stanie w pełni zaistnieć. Jak słusznie Pan zauważył, ze aby mieć demokracje: "Trzeba pracować nad upowszechnieniem kultury demokratycznej na wszystkich szczeblach i obszarach życia społecznego.", a myśmy tego nie robili przez ostatnie 27 lat myśląc, ze to zrobi się samo. Państwo narodowe jest genetycznie zaprogramowana częścią plemiennej tożsamości naszego gatunku (język, kultura, itd) i nie da się go po prostu usunąć. Można ja spróbować zastąpić inna tożsamością bardziej lokalna (Ślązak, Szkot, Katalończyk), albo ogólna (Europejczyk, która do pełnego, pozytywnego zaistnienia potrzebuje lepszej narracji). Dlatego sadze, ze państwo narodowy w jakiejś formie będzie z nami jeszcze przez dłuższy czas. Pańska uwaga, Panie Profesorze, o państwie, które ma się adaptować to warunków narzuconych przez korporacje napawa raczej trwoga, a nie nadzieja. Pośrednim wynikiem obecnej władzy korporacji nad państwem jest wybór na prezydenta, Donalda Trumpa. Internet w obecnej skomercjalizowanej formie jest dalekim krewnym tego internetu, o którym Panowie mówicie. Zdominowany przez komercjalne platformy jest przede wszystkim źrodłem dochodu dla takich monopolistów jak: Google, Facebook, czy Amazon. Użytkownicy tych platform są manipulowani przez programistów do zachowywania się na nich tak by spędzali na tych platformach jak najwiecej czasu, a nie do tworzenia demokracji obywatelskiej, Te platformy, których wartość jest szacowana na miliardy dolarów niczego nie produkuje. Towarem, który sprzedają jesteśmy my, ich użytkownicy o czym wszyscy powinnismy pamietać. Poza tym internet jest platforma, która ma inne techniczne ograniczenia, które nie sprzyjają tworzeniu więzi lokalnych tak istotnych dla budowania demokracji na poziomie miasta czy gminy. Internet mógłby mieć potencjał do wspomagania praktyk demokratycznych, ale w my powinnismy aktywnie uczestniczyć w tym aby zaistniał w mniej skomercjalizowanym wydaniu.
  • 2017-10-19 00:32 | KTD

    Re: Koniec tej demokracji

    Panie Profesorze, Demokracja, o której Pan mówi, się nie mogła się spełnić skoro nie była w stanie w pełni zaistnieć. Jak słusznie Pan zauważył, ze aby mieć demokracje: "Trzeba pracować nad upowszechnieniem kultury demokratycznej na wszystkich szczeblach i obszarach życia społecznego.", a myśmy tego nie robili przez ostatnie 27 lat myśląc, ze to zrobi się samo. Państwo narodowe jest genetycznie zaprogramowana częścią plemiennej tożsamości naszego gatunku (język, kultura, itd) i nie da się go po prostu usunąć. Można ja spróbować zastąpić inna tożsamością bardziej lokalna (Ślązak, Szkot, Katalończyk), albo ogólna (Europejczyk, która do pełnego, pozytywnego zaistnienia potrzebuje lepszej narracji). Dlatego sadze, ze państwo narodowy w jakiejś formie będzie z nami jeszcze przez dłuższy czas. Pańska uwaga, Panie Profesorze, o państwie, które ma się adaptować to warunków narzuconych przez korporacje napawa raczej trwoga, a nie nadzieja. Pośrednim wynikiem obecnej władzy korporacji nad państwem jest wybór na prezydenta, Donalda Trumpa. Internet w obecnej skomercjalizowanej formie jest dalekim krewnym tego internetu, o którym Panowie mówicie. Zdominowany przez komercjalne platformy jest przede wszystkim źrodłem dochodu dla takich monopolistów jak: Google, Facebook, czy Amazon. Użytkownicy tych platform są manipulowani przez programistów do zachowywania się na nich tak by spędzali na tych platformach jak najwiecej czasu, a nie do tworzenia demokracji obywatelskiej, Te platformy, których wartość jest szacowana na miliardy dolarów niczego nie produkuje. Towarem, który sprzedają jesteśmy my, ich użytkownicy o czym wszyscy powinnismy pamietać. Poza tym internet jest platforma, która ma inne techniczne ograniczenia, które nie sprzyjają tworzeniu więzi lokalnych tak istotnych dla budowania demokracji na poziomie miasta czy gminy. Internet mógłby mieć potencjał do wspomagania praktyk demokratycznych, ale w my powinnismy aktywnie uczestniczyć w tym aby zaistniał w mniej skomercjalizowanym wydaniu.
  • 2017-10-20 05:03 | KTD

    Re:Jan Hartman o przyszłości państw i społeczeństw

    Jakowalski Zgadza się, ze system kapitalistyczny nie jest gwarantem demokracji. Zgadza się, ze do spełnienia ideału ludowładztwa niezbędne jest zapewnienie równości wobec prawa, wolności osobistej, i równości ekonomicznej. O ile pierwszy warunek może być w miarę łatwy do osiągnięcia, o tyle z pozostałymi dwoma może być więcej kłopotu. Kłopot polega na tym, ze genetycznie jesteśmy zaprogramowani aby być jednostkami, ale w jakiejś grupie. Potrzeba wolności zawsze będzie kolidowała z potrzeba przynależności do jakiejś grupy (najcześciej koleżeńskiej) i większość z nas jest gotowa poświecić, czasami spory, kawałek swojej wolności dla możliwości przynależenia do grupy. A w żadnej grupie nie ma idealnej równości tylko jakaś forma hierarchii. Ten sposób organizacji naszego gatunku, jaki mamy zakodowany w genach, zapewnił naszemu gatunkowi oszałamiający sukces. Struktura plemienna jest z grubsza widoczna we wszystkich formach organizacyjnych naszego gatunku. W każdej organizacji, ze wymienię tylko kilka bardziej widocznych przykładów, jest jakiś: wódz (prezydent, premier, przewodniczący, dyrektor generalny), starszyzna plemienna (ministrowie, politbiuro, członkowie zarządu), i szaman posiadający wiedzę o tym jak świat jest zorganizowany (kiedyś duchowieństwo teraz doradcy, rożnego rodzaju specjaliści, lub pion marketingowy, pion badawczy). Tego sposobu organizacji naszego gatunku nie da się przeskoczyć i w tym widzę pewne kłopoty ze spełnieniem warunków pełnej wolności i równości (rownież ekonomicznej). Jednak nie jestem kompletnym pesymista i myśle, ze, nawet w dzisiejszych czasach i w obrębie ograniczeń jakie nam narzuca nasza plemienność, można stworzyć coś bardziej zbliżonego do demokracji niż to co widzimy na codzień.
  • 2017-10-25 03:13 | KTD

    Futurolog Kai Goerlich o roli człowieka w świecie maszyn

    Interesujący wywiad, który porusza bardzo ważny temat: Jaka przyszłość sobie szykujemy? Szkoda, ze brakuje w nim rozważań dlaczego tak wielki nacisk jest kładziony na robotyzację. Z krótkowzrocznego, ekonomicznego punktu widzenia jest to oczywiste, ze chodzi o obniżenie kosztów produkcji i maksymalizację dochodów. Ale czy na dłuższa metę nie jest to podcinanie gałęzi, na której się siedzi? Światowa ekonomia w znacznej mierze jest ekonomia oparta na konsumpcji. Jeśli większość ludzi, którzy pracują zostanie zastąpiona przez roboty i oprogramowanie, to kto i za co będzie kupował te towary wyprodukowane przez roboty? Pan Kai Gorlich wspomina o tym, ze firmy powinny zmienić filozofię myślenia o biznesie i maksmalizacja zysków powinna przestać być ich głównym celem (co samo w sobie brzmi rewolucyjnie). Jaki inny cel mógłby przyświecać obecnym oligopolistom czy monopolistom? Czy my chcemy, aby właściciele tych firm decydowali co dla nas i świata (a przede wszystkim dla nich) jest dobre i korzystne? Myśle, ze ten wywiad jest dobrym początkiem szerszej dyskusji na temat naszej przyszłością i jaka role w niej powinny spełniać roboty i oprogramowanie. Nie powinn w niej rownież zabraknąć najważniejszego pytania: Dlaczego?
  • 2017-10-25 03:13 | KTD

    Re: Oswoić robota

    Interesujący wywiad, który porusza bardzo ważny temat: Jaka przyszłość sobie szykujemy? Szkoda, ze brakuje w nim rozważań dlaczego tak wielki nacisk jest kładziony na robotyzację. Z krótkowzrocznego, ekonomicznego punktu widzenia jest to oczywiste, ze chodzi o obniżenie kosztów produkcji i maksymalizację dochodów. Ale czy na dłuższa metę nie jest to podcinanie gałęzi, na której się siedzi? Światowa ekonomia w znacznej mierze jest ekonomia oparta na konsumpcji. Jeśli większość ludzi, którzy pracują zostanie zastąpiona przez roboty i oprogramowanie, to kto i za co będzie kupował te towary wyprodukowane przez roboty? Pan Kai Gorlich wspomina o tym, ze firmy powinny zmienić filozofię myślenia o biznesie i maksmalizacja zysków powinna przestać być ich głównym celem (co samo w sobie brzmi rewolucyjnie). Jaki inny cel mógłby przyświecać obecnym oligopolistom czy monopolistom? Czy my chcemy, aby właściciele tych firm decydowali co dla nas i świata (a przede wszystkim dla nich) jest dobre i korzystne? Myśle, ze ten wywiad jest dobrym początkiem szerszej dyskusji na temat naszej przyszłością i jaka role w niej powinny spełniać roboty i oprogramowanie. Nie powinn w niej rownież zabraknąć najważniejszego pytania: Dlaczego?
  • 2017-10-25 03:29 | KTD

    Re:Wybory w Czechach: tryumf populistów, parlament rozdrobniony

    Kolejna lekcja dla wszystkich polityków. Jeśli nie będziecie poważnie traktowali problemów 'motlochu' i na poważnie próbowali pomoc rozwiązać problemy, z którymi się zmaga, ten 'motłoch" będzie szedł za tymi, którzy obiecają gruszki na wierzbie. Obudźcie się póki nie jest za późno. Zacznijcie traktować wyborców i ich problemy poważnie. Inaczej wszystkich nas czeka życie w jeszcze bardziej 'interesujących czasach'.
  • 2017-10-25 04:25 | KTD

    Re:Dlaczego przestaliśmy ze sobą rozmawiać

    Można się cieszyć, ze ludzie z autyzmem mogą zarabiać na siebie i poczuć bardziej akceptowani. Niestety to wcale nie znaczy, ze są oni w stanie lepiej funkcjonować w społeczeństwie. Jest to raczej znak tego, ze technologia (jeśli jej na to pozwolić) preferuje tego typu zachowania. Wiele badań przeprowadzonych na młodzieży wskazuje na to, ze im bardziej ona jest uzależniona mediów społecznych, a mniej czasu spędza w "regału", tym bardziej widoczne są wsród jej członków cechy charakteryzujące zachowania autystyczne ( np. brak umiejętności rozpoznawania stanów emocjonalnych innych ludzi). Czy to jest kierunek, w którym chcemy żeby nasze społeczeństwo podarzalo? Może zamiast dostosowywać ludzi do technologii powinnismy dostosowywać technologie do ludzi? Nie dajmy się ogłupić tym którzy mówią o tym, ze rozwój technologii jest efektem "ewolucji". Technologia jest wytworem ludzkiej kultury, której obecna forma czci jak bożka wydajność. Gdyby technologia pomogła autystykom lepiej funkcjonować w społeczeństwie, byłoby to niezaprzeczalnym osiągnięciem. Duzo mniej imponującym osiągnięciem byłoby przekształcenie nas w autystykow tylko dlatego, żeby dostosować się do ograniczeń istniejącej technologii.
  • 2017-10-25 21:06 | KTD

    Polska oczami gimnazjalistów

    "Nauczyciele, dyrektorzy, autorzy szkolnych programów i ministerialni decydenci na lata odpuścili ten odcinek. Edukację, która powinna być neutralna politycznie, uczynili kompletnie apolityczną." Jeśli nie będziemy wychowywali młodzieży na obywateli z solidnym bagażem wiedzy o świecie i polityce, to dalej będziemy zbierali takie żniwo jak w ostatnich wyborach.
  • 2017-10-25 21:06 | KTD

    Re: Samosiejka na ugorze.

    "Nauczyciele, dyrektorzy, autorzy szkolnych programów i ministerialni decydenci na lata odpuścili ten odcinek. Edukację, która powinna być neutralna politycznie, uczynili kompletnie apolityczną." Jeśli nie będziemy wychowywali młodzieży na obywateli z solidnym bagażem wiedzy o świecie i polityce, to dalej będziemy zbierali takie żniwo jak w ostatnich wyborach.
  • 2017-11-01 02:42 | KTD

    Re:Co zrobić z sukcesami PiS?

    PIS odrobił zadanie domowe po swojej ostatniej porażce z przed 10 lat. Zdał sobie sprawę, ze może pozwolić sobie na wiele sprawując władze, bo dla wiekszosci Polakowi, którzy nigdy nie byli zaangażowani w tworzenie demokracji, ta demokracja jest pojęciem abstrakcyjnym. Rownież dla większości młodzieży szkolnej, przyszłych wyborców, demokracja kojarzy przeważnie tylko z tym, ze raz na jakiś czas trzeba iść do wyborów. Poprzednie władze nie zrobiły żadnego wysiłku, żeby wykształcić w nas poczucia współodpowiedzialności ze nasze demokratyczne państwo. Trudno teraz oczekiwać, ze ci sami ludzie, których rządzący przyzwyczaili do pasywności, nagle stali się aktywnymi obywatelami reagującymi na demontaż demokratycznego państwa. Do sprawowania władzy nad takim społeczeństwem (a przynajmniej jego częścią) wystarczy przestrzegać zasady "Chleba i igrzysk". Jak widać ta stara zasada dobrze się sprawdza na naszym gruncie.
  • 2017-11-01 05:23 | KTD

    Czy sztuczna inteligencja zagrozi ludzkości?

    Te fascynujące rozważania jakie toczą się obecnie na łamach wielu czasopism, z Polityka włącznie, jest szczególnie mocno propagowana przez grono zwolenników Pana Ray'a Kurtzweil'a. Ich fascynacja i wiara w "Singularity" są bardzo fascynujące, ale brakuje w nich odrobiny sceptycyzmu, który powinien im i nam uświadomić, ze ta teoria, na której oparte są ich rozważania jest tylko jedna z teorii próbujących wytłumaczyć czym jest nasza inteligencja. Ma ona, co prawda, bardzo wpływowych propagatorów, których znaczna większość wywodzi się z Doliny Krzemowej, ale to nie stawia znaczy, ze jest ona lepsza niż inne teorie. Nie powinnismy być zaskoczeni, ze ta teoria inteligencji znajduje takie entuzjastyczne przyjęcie wsród wpływowych ludzi z Doliny Krzemowej, gdyż znakomicie pasuje do tego jak oni, jako programiści, chcieliby widzieć inteligencje i zaprząc ja do osiągnięcia swoich celów. Mimo wielu absolutystycznych twierdzeń padających z ust zwolenników "Singularity" tak naprawdę nie wiemy wszystkiego na temat naszej inteligencji. To ze w naszej kulturze, tak hołubiacej każda formę wydajności, ta teoria znajduje poklask nie oznacza, ze jest ona najbliższa prawdzie. Jest jeszcze kilka innych teorii, które są równie interesujące i warte nagłośnienia chociażby dlatego, żeby uświadomić nam, ze nasza wiedza o nas samych nie jest tak pełna jakbyśmy to chcieli widzieć. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby dyskusje na ich temat znalazły miejsce na łamach Polityki. Proponuje zacząć od "Embodied Cognition". Rozmowa z takimi panami jak: Daniel Wolpert, Matthew B. Crawford, George Lakoff, czy Lawrence Shapiro byłyby równie interesujące jak rozmowa z Panem Ray'em Kurtzweil'em i mogłyby wzbogacić nasza wiedzę o nas samych. Pomogłyby nam rownież uświadomić, ze kierunek, w którym Pan Kurzweil i jego zwolennicy chcą popychać nasza cywilizacje, nie musi być jedynym kierunkiem naszego cywilizacyjnego rozwoju.
  • 2017-11-01 05:23 | KTD

    Re: Jak przyrządzić kawę, będąc martwym

    Te fascynujące rozważania jakie toczą się obecnie na łamach wielu czasopism, z Polityka włącznie, jest szczególnie mocno propagowana przez grono zwolenników Pana Ray'a Kurtzweil'a. Ich fascynacja i wiara w "Singularity" są bardzo fascynujące, ale brakuje w nich odrobiny sceptycyzmu, który powinien im i nam uświadomić, ze ta teoria, na której oparte są ich rozważania jest tylko jedna z teorii próbujących wytłumaczyć czym jest nasza inteligencja. Ma ona, co prawda, bardzo wpływowych propagatorów, których znaczna większość wywodzi się z Doliny Krzemowej, ale to nie stawia znaczy, ze jest ona lepsza niż inne teorie. Nie powinnismy być zaskoczeni, ze ta teoria inteligencji znajduje takie entuzjastyczne przyjęcie wsród wpływowych ludzi z Doliny Krzemowej, gdyż znakomicie pasuje do tego jak oni, jako programiści, chcieliby widzieć inteligencje i zaprząc ja do osiągnięcia swoich celów. Mimo wielu absolutystycznych twierdzeń padających z ust zwolenników "Singularity" tak naprawdę nie wiemy wszystkiego na temat naszej inteligencji. To ze w naszej kulturze, tak hołubiacej każda formę wydajności, ta teoria znajduje poklask nie oznacza, ze jest ona najbliższa prawdzie. Jest jeszcze kilka innych teorii, które są równie interesujące i warte nagłośnienia chociażby dlatego, żeby uświadomić nam, ze nasza wiedza o nas samych nie jest tak pełna jakbyśmy to chcieli widzieć. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby dyskusje na ich temat znalazły miejsce na łamach Polityki. Proponuje zacząć od "Embodied Cognition". Rozmowa z takimi panami jak: Daniel Wolpert, Matthew B. Crawford, George Lakoff, czy Lawrence Shapiro byłyby równie interesujące jak rozmowa z Panem Ray'em Kurtzweil'em i mogłyby wzbogacić nasza wiedzę o nas samych. Pomogłyby nam rownież uświadomić, ze kierunek, w którym Pan Kurzweil i jego zwolennicy chcą popychać nasza cywilizacje, nie musi być jedynym kierunkiem naszego cywilizacyjnego rozwoju.
  • 2017-11-08 04:03 | KTD

    Re:Współczesna walka klas

    Ci, którzy maja kłopoty z przeżyciem od wypłaty do wypłaty bedą zawsze bardziej skłonni do głosowania na tych, którzy wiele obiecują. W takiej sytuacji: Wolność, równość, braterstwo i demokratyczne państwo idą na dalszy plan. Widać, ze neoliberalna ekonomia sprzyja rozwarstwieniu dochodów, ale nie demokracji. Czy lewica jest w stanie wyciągnąć z tego jakieś wnioski?
  • 2017-11-08 04:15 | KTD

    Re:Jak protestować w czasach marnych

    Panie Redaktorze, Czas budować oddolna demokracje, pożegnać się raz na zawsze z neoliberalna ekonomia i nie pozwolić, aby następnemu pokoleniu PIS-owska reforma szkolna zrobiła z mózgów piany. Może wtedy nie będzie trzeba protestować, bo będzie demokratyczne społeczeństwo i władza, a ludziom będzie się żyło dostatniej.
  • 2017-11-08 04:31 | KTD

    Re:Kapitalizm w Polsce zaczyna się od Mieszka

    Ciekawe jak Polska się odnajdzie w nowej erze Pax Sinica?
  • 2017-11-08 05:14 | KTD

    Wirtualna rzeczywistość skuteczniejsza niż morfina?

    VR jest tylko częścią tej rewolucji.. Technologia może być pożyteczna, ale równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest zrozumie czy ból jest a czym nie jest. Ból jest DOŚWIADCZENIEM generowanym przez mózg w oparciu o interpretacjie dostępnych informacji z danej części ciała i rożnych części mózgu, nie ma znaku równości między bólem a uszkodzeniem tkanki (chociażby ból nie istniejącej ręki czy nogi po amputacji), i nie ma impulsów bólowych tylko są impulsy, które są interpretowane przez mózg jako sygnały POTENCJALNEGO zagrożenia dla organizmu.
  • 2017-11-08 05:14 | KTD

    Re: Czy wirtualna rzeczywistość potrafi uśmierzać ból?

    VR jest tylko częścią tej rewolucji.. Technologia może być pożyteczna, ale równie ważne, jeśli nie ważniejsze, jest zrozumie czy ból jest a czym nie jest. Ból jest DOŚWIADCZENIEM generowanym przez mózg w oparciu o interpretacjie dostępnych informacji z danej części ciała i rożnych części mózgu, nie ma znaku równości między bólem a uszkodzeniem tkanki (chociażby ból nie istniejącej ręki czy nogi po amputacji), i nie ma impulsów bólowych tylko są impulsy, które są interpretowane przez mózg jako sygnały POTENCJALNEGO zagrożenia dla organizmu.
  • 2017-11-08 17:06 | KTD

    Re:Wirtualna rzeczywistość skuteczniejsza niż morfina?

    Jakowalski Niestety, ale byłaby to ślepa uliczka. Przykłady pacjentów, którzy poddanych znieczuleniu od szyi w dół bez pozbawiania ich świadomości dalej odczuwających ból, są tego przykładem. Ważna częścią rewolucji w leczeniu ludzi z przewlekłym bólem jest zrozumienie ze impuls z tkanki nie jest decydujący w doświadczaniu bólu, gdyż, jak już wspomniałem, ból jest doświadczeniem generowanym przez centralny układ nerwowy. Komputery przy swych ograniczonych możliwościach są i bedą pomocne w diagnostyce i leczeniu wielu chorób, ale tylko do pewnego stopnia. Nie powinnismy ulegac hura optymizmowi wierząc, ze technologia to jest panaceum na nasz ból i inne "bolączki".
  • 2017-11-08 18:09 | KTD

    Re:Współczesna walka klas

    Zgadza się, ze współczesna lewica zapomniała o swoich korzeniach i stała się elitarnym ruchem, który broni praw mniejszości (tylko się można cieszyć, ze ktoś to robi), ale na tych hasłach nie będzie w stanie osiągnąć sukcesu wyborczego. Chęć przyjęcia rzeszy uchodźców jest szlachetna, dobrze wyglądająca, ale trudna do zrealizowania. Jest wiele innych sposobów pomocy ludziom z krajów ogarniętych wojna, które mogłyby ograniczyć napływ uciekinierów z Bliskiego Wschodu to Europy, czy Północnej Ameryki i nimi powinna się lewica zainteresować, aby zneutralizować niechęć społecznie konserwowej części swojej, tradycyjnej, bazy wyborczej. Natomiast mitem jest, ze wszyscy uchodźcy to lenie i darmozjady, który chcą tylko siedzieć na socjalu. Większość z tych, których stać na opłacenie przemytników to ludzie w miarę zasobni i którzy byli ekonomicznie aktywni w swojej ojczyźnie ( a media jak zwykle pokazują nam ta cześć rzeczywistości i problemów związanych z uchodźcami, która zagwarantuje im jak najwieksza oglądalność). Większość z nich jesli dostaliby taka możliwość sama stanęłaby na nogi i w wielu przypadkach stworzyła nowe miejsca pracy. Ale żeby to było możliwe potrzebna jest gruntowna zmiana przepisów, nie tyle pozwalających na przyjęcie większej ilości uchodźców (co jest raczej nie realne), ale zezwalającym im na pobyt i motywujących ich do otwarciu działalności gospodarczej, która mogłaby dać zatrudnienie miejscowym.
  • 2017-11-08 22:08 | KTD

    Re:Hologram lekiem na samotność? Tak to się robi w Japonii

    Nie bardzo rozumiem co ma wspólnego niż demograficzny z poczuciem samotności? To, ze we współczesnym świecie zastępujemy bezpośredni kontakt międzyludzki kontaktem przez jakiś gadżet staje się powoli norma. Wystarczy przejść się ulica i zobaczyć ile rozmawia ze sobą, ale idzie koło siebie wpatrzone w swój gadżet. Branża elektroniczna zawsze będzie się wpychała, aby pośredniczyć, albo zastąpić kontakt z żywa osobą, bo to jest dla niej dobry interes.
  • 2017-11-10 04:32 | KTD

    Re:Współczesna walka klas

    Jakowalski Nie jest mitem, ze spory odsetek uchodźców syryjskich to ludzie wykształceni, lub drobni przedsiębiorcy. Kraje, które decydują się na ich przyjęcie powinny wykorzystać ten potencjał. Żaden kraj nie przyjmuje uchodźców dlatego, ze ich potrzebuje. To jest gest solidarności międzyludzkiej. Ponieważ taki gest niesie ze sobą poważne zobowiązania powinien być ostatecznością. Dużo tańszym i efektywniejszym sposobem pomocy i ograniczenia napływu uchodźców z Bliskiego Wschodu jest współfinansowanie wiarygodnych i sprawdzonych organizacji pozarządowych, które współpracują z rządami np.Turcji czy Jordanii, w celu pomocy uchodźcom i ograniczenie skutków ich napływu. Te organizacje np. dopłacają miejscowym robotnikom i uchodźcom za budowę lub wykończenie mieszkań dla tychże uchodźców, lub współfinansują mała działalność gospodarcza taka jak sklepik z mydłem i powidłem. Żeby ograniczyć bezrobocie wsród swoich obywateli mieszkających w regionach gdzie osiedlani są uchodźcy ( i zmniejszyć tarcia na tle etnicznym) Turcja wprowadziła prawo, które stanowi, ze każdy zatrudniony, miejscowy lub odchodząca, ma płacona taka sama stawkę. Wbrew pozorom nie wszyscy uchodźcy przybywają do Europy, dlatego, ze chcą. Większość z nich nie widzi innego wyjścia. Dlatego jeśli się nie chce uchodźców u siebie powinno się wspomagać tego typu działalność. Na razie ta działalność jest dość ograniczona, ale zwiększa ona szanse, że cześć uchodźców pozostanie bliżej swojego kraju. Partie lewicowe powinny popularyzować tego typu pomoc, żeby nie antagonizować swych potencjalnych wyborców. Takie akcje nie zatrzymają fali uchodźców, ale mogą ja znacznie ograniczyć. Dlatego, czy się podoba czy nie, trzeba mieć jakiś plan, żeby coś zrobić z tymi co przyjadą. Jest chyba lepiej sprawić, żeby zaczęli jakaś działalność gospodarcza, nawet jeśli ma to być ten sklepik z mydłem i powidlem, niż siedzieli na zasiłku na koszt państwa.
  • 2017-11-12 02:44 | KTD

    Re:Współczesna walka klas

    Jakowalski 1. Spora grupa tych uchodźców zdobyła wykształcenie w Europie. Syria będące w kiedyś w sowieckiej sferze wpływów wysyłała wielu młodych ludzi na studia do Europy Wschodniej. Całkiem możliwe, ze w tej puli uchodźców jaka Unia przydzieliła Polsce są koledzy z studiów naszych lekarzy czy inżynierów. Myśle, ze ich wykształcenie może być porównywalne do wykształcenia innych Polaków. 2. Jak na razie rozmawiamy tylko o uchodźcach, a nie on innych formach imigracji. Uchodźców żaden kraj nie przyjmuje dlatego, ze ich potrzebuje. 3. To, ze niektóre organizacje pozarządowe są tylko przykrywka do brudnych interesów (i o tych właśnie słyszymy w mediach) nie znaczy, ze nie ma wsród nich takich, który prowadzą uczciwej działalności. Takie organizacje miałem na myśli pisząc o "wiarygodnych i sprawdzonych" (i jest ich całkiem sporo). 4. Tak jak jestem przekonany, ze większość naszych rodaków, którzy wyjechali na Zachód nie pojechało żyć na zasiłku tylko szukać lepszego życia, tak rownież uważam, ze większość uchodźców z bliskiego Wschoodu ruszyła na Zachód w poszukiwania lepszego zycia, a nie siedzenia na zasiłku. To, ze na skutek niewydolności systemu znajdują się w zawieszeniu i na zasiłku to nie jest ich wina. Mam nadzieje, ze ta lekcja nie pójdzie na marne i Unia łącznie z Polska stwory system, który będzie skuteczniej zatrzymywał uchodźców bliżej ich kraju. Wbrew pozorom większość ludzi (łącznie z uchodźcami) ma w życiu inny cel niż siedzenie na zasiłku w obcym kraju. 5. Partie lewicowe maja wiele zadań do spełnienia. Walka z imperializmem może być tylko jednym z nich. 6. Nie ma watpliwości, ze Polska i inne kraje w Europie powinny mieć lepszy system ochrony granic i lepsze prawo kontroli napływu imigrantów. Jednym z elementów tego systemu ograniczenia napływu uchodźców powinien być ten, o którym wcześniej pisałem. Nie może być tak, ze jakiś polityk stwierdzi, ze wpuszczamy uchodźców, bo tak chcemy. Jeśli wpuszczamy to automatycznie bierzemy za tych uciekinierów odpowiedzialność wiec powinna to być decyzja głęboko przemyślana: Ilu możemy przyjąć?, jak im pomoc się zaaklimatyzować?, jaki to będzie miał wpływ na kasę państwa, i na nastroje społeczne?, itd, Najważniejsza troska polityków powinni być obywatele, którzy ich wybrali. Chyba co do tego nikt nie watpliwości. 7. Jeszcze raz wracając do sklepików z mydłem czy powidłem. Jeśli już wyjdzie na to, ze Polska, w ramach zobowiązań miedzynarodowych, powinna wziąć do siebie grupę uchodźców, to powinna się na to jakoś przygotować. 10 tys uchodźców z czego niektórzy może studiowali z Polsce i może znają trochę nasz język stanowi zaledwie .3% naszej populacji. Oczywiście byłoby lepiej, jeśli już będziemy musieli ich przyjąć, żeby raczej otworzyli sklepik (przynajmniej bedą potrzebowali polskiego dostawce, bedą musieli placic podatki, itd), niż siedzieli na zasiłku. Nawet jeśli oni wszyscy, znaleźliby się na zasiłku, co wynosi około 1300 zł miesięcznie na osobę, to i tak ten wydatek byłby mniejszy niż miesięczna pensja jednego członka zarządu jakiejś prywatnej, czy państwowej firmy. Trzeba jeszcze pamietać, ze za każdego uchodźcę Unia płaci 6 tys euro. Czy to jest taka wysoka cena za poprawę naszego wizerunku na świecie? PS do 2. Po co ta dyskusja? Wymiana poglądów, posłuchanie co inni maja do powiedzenia na dany temat. Szkoda, ze tak mało mamy wymiany poglądów a tak dużo lklotni.
  • 2017-11-12 03:09 | KTD

    Re:Współczesna walka klas

    Jakwalski Poprawka do punktu 7. Ta suma to bardziej roczna niż miesięczna suma jaka może zgarniać członek zarządu firmy dużej międzynarodowej firmy.
  • 2017-11-12 03:40 | KTD

    Re:Wirtualna rzeczywistość skuteczniejsza niż morfina?

    Komentarz do artykułu red. Walewskiego miał na celu zwrócenie uwagi na to, ze "bodziec bólowy" jest określeniem niezgodnym z obecnym stanem wiedzy o bólu. Żaden impuls generowany przez zakończenia nerwowe nie jest impulsem bólowym. Nie ma takich impulsów i rownież nie ma zakończeń nerwowych, które generują ból. Przykład z całkowitym znieczuleniem podałem po to aby zilustrować fakt, ze mózg sam generuje doświadczenie bólu bez udziału impulsów z obwodu. Impulsy z obwodu (ale nie bólowe, bo takich nie ma) maja pewne znaczenie w doświadczaniu bólu w nagłych urazach, ale to rdzeń kręgowy i mózg je moduluja i decyduje czy są istotne czy nie. Brak wpływu impulsów z ciała na doświadczanie bólu ma szczególnie znaczenie przy leczeniu ludzi cierpiących na przewlekły ból. Dlatego uzywania technologii do modelowania jakichkolwiek impulsów płynących z obwodu mija się z celem.
  • 2017-11-23 04:56 | KTD

    Jakie pułapki czekają na kupujących w internecie

    Czy musimy dac sie zamknac w tym merkantylnym symulakrum gdzie wszystko jest wyrezyserowane tak aby nas oglupic, omamic, i wyciagnac jak najwiecej kasy?
  • 2017-11-23 04:56 | KTD

    Klient I klika

    Czy musimy dac sie zamknac w tym merkantylnym symulakrum gdzie wszystko jest wyrezyserowane tak aby nas oglupic, omamic, i wyciagnac jak najwiecej kasy?
  • 2017-11-29 02:01 | KTD

    Co łączy dziś obywatela z państwem?

    Jeśli chcemy zrozumieć skąd się wziął kryzys państwowości powinnismy przyjrzeć blizej jak media społeczne i tworzone przez nie filter bubbles rozrywają nasza wspólna narodowa tożsamość.
  • 2017-11-29 02:01 | KTD

    Re: Stan zdrady

    Jeśli chcemy zrozumieć skąd się wziął kryzys państwowości powinnismy przyjrzeć blizej jak media społeczne i tworzone przez nie filter bubbles rozrywają nasza wspólna narodowa tożsamość.
  • 2017-11-29 03:14 | KTD

    Czy obronimy w sieci swoją prywatność

    Uzytkownicy internetu są dla wszystkich komercjalnych stron internetowych tylko pogłowiem, a nie klientami. My wszyscy jesteśmy dla nich darmowym źrodłem dochodu. Niska świadomość do jakiego stopnia nasza prywatność jest naruszana na każdym kroku jest po części wynikiem braku obecności tego tematu w mediach telewizyjnych i internetowych. Dlatego tego typu artykuły jak powyższy powinny być na porządku dziennym wszystkich szanujących się publikacji. To samo dotyczy się wyników badań obnażających praktyki stron internetowych, dla których jesteśmy tylko towarem, jak chociażby opublikowany ostatnio artykuł naukowców z Uniwersytetu Princeton o tym jak strony internetowe są w stanie śledzić każdy naciśnięcie klawiatury czy ruch kursora nie tylko na swoich stronach internetowych. To znaczy, ze jeśli na stronie internetowej swojego banku wpisujesz swoje hasło, to to hasło może być odtworzone przez tych, których strony internetowe odwiedzałeś kilka minut wcześniej. Można sobie to samemu sprawdzić :i przeczytać samemu: "No boundaries: Exfiltration of personal data by session-replay scripts".
  • 2017-11-29 03:14 | KTD

    Re: Dasz się śledzić?

    Uzytkownicy internetu są dla wszystkich komercjalnych stron internetowych tylko pogłowiem, a nie klientami. My wszyscy jesteśmy dla nich darmowym źrodłem dochodu. Niska świadomość do jakiego stopnia nasza prywatność jest naruszana na każdym kroku jest po części wynikiem braku obecności tego tematu w mediach telewizyjnych i internetowych. Dlatego tego typu artykuły jak powyższy powinny być na porządku dziennym wszystkich szanujących się publikacji. To samo dotyczy się wyników badań obnażających praktyki stron internetowych, dla których jesteśmy tylko towarem, jak chociażby opublikowany ostatnio artykuł naukowców z Uniwersytetu Princeton o tym jak strony internetowe są w stanie śledzić każdy naciśnięcie klawiatury czy ruch kursora nie tylko na swoich stronach internetowych. To znaczy, ze jeśli na stronie internetowej swojego banku wpisujesz swoje hasło, to to hasło może być odtworzone przez tych, których strony internetowe odwiedzałeś kilka minut wcześniej. Można sobie to samemu sprawdzić :i przeczytać samemu: "No boundaries: Exfiltration of personal data by session-replay scripts".
  • 2017-11-29 05:01 | KTD

    Do kogo należą miasta?

    Tego typu monopole jak monopol informacyjny o miastach jaki posiada Alphabet powinien być regulowane jak inne usługi komunalne. Czas skończyć z tolerancja dla niczym nie skrępowanych monopoli, który zdominowały rożne dziedziny naszego życia. Miasta powinny być własnością ich mieszkańców jak państwo są własnością ich obywateli. Miasta powinny mieć prawa zachęcające mieszkańców aby brali czynny udział w decyzjach dotyczących użytkowania, budowy, odnawiania, czy finansów ich dzielnic jak rownież całego miasta. Np Zamiast pozwalać miliarderom wykupować kamienice czy całe dzielnice, miasto mogłoby im wydzierżawiać pewien odsetek atrakcyjnych kamienic na czas ich pobytu w mieście. Mogłyby to oczywiście czynić za opłata, która byłaby wynikiem aukcji (wolny rynek dla bogaczy). Tak uzyskane fundusze mogłyby być wykorzystane na wydatki komunalne czy na infrastrukturę miejska. Poza tym miasto musiałoby mieć jakich długoletni plan rozwoju, który byłby w harmoni z ideami np Henri Lafebvre'a czy Jane Jacobs. Plan ten pozwoliłyby na utrzymanie pewnej estetyki i funkcjonalności miasta, której beneficjantami byliby mieszkańcy i przyjeżdżający turyści.
  • 2017-11-29 05:01 | KTD

    Re: Prawo do miasta

    Tego typu monopole jak monopol informacyjny o miastach jaki posiada Alphabet powinien być regulowane jak inne usługi komunalne. Czas skończyć z tolerancja dla niczym nie skrępowanych monopoli, który zdominowały rożne dziedziny naszego życia. Miasta powinny być własnością ich mieszkańców jak państwo są własnością ich obywateli. Miasta powinny mieć prawa zachęcające mieszkańców aby brali czynny udział w decyzjach dotyczących użytkowania, budowy, odnawiania, czy finansów ich dzielnic jak rownież całego miasta. Np Zamiast pozwalać miliarderom wykupować kamienice czy całe dzielnice, miasto mogłoby im wydzierżawiać pewien odsetek atrakcyjnych kamienic na czas ich pobytu w mieście. Mogłyby to oczywiście czynić za opłata, która byłaby wynikiem aukcji (wolny rynek dla bogaczy). Tak uzyskane fundusze mogłyby być wykorzystane na wydatki komunalne czy na infrastrukturę miejska. Poza tym miasto musiałoby mieć jakich długoletni plan rozwoju, który byłby w harmoni z ideami np Henri Lafebvre'a czy Jane Jacobs. Plan ten pozwoliłyby na utrzymanie pewnej estetyki i funkcjonalności miasta, której beneficjantami byliby mieszkańcy i przyjeżdżający turyści.
  • 2017-12-06 05:11 | KTD

    Rosyjska propaganda zalewa wirtualny świat

    Nie tylko Rosjanie patrzą na bałagan na Zachodzie. Cały świat widzi jak można łatwo manipulować demokracje. W tym kontekście model władzy chiński, czy rosyjski dla niektórych może zacząć wyglądać bardziej atrakcyjnie. Nastaly ciekawe czasy.
  • 2017-12-06 05:11 | KTD

    Re:Napad rosyjskich farmerów

    Nie tylko Rosjanie patrzą na bałagan na Zachodzie. Cały świat widzi jak można łatwo manipulować demokracje. W tym kontekście model władzy chiński, czy rosyjski dla niektórych może zacząć wyglądać bardziej atrakcyjnie. Nastaly ciekawe czasy.
  • 2017-12-06 05:45 | KTD

    Re:Bliski doradca Trumpa przyznał się do składania fałszywych zeznań FBI

    Żaden prezydent w powojennych histori nie wzbudzał tyle kontrowersji co Trump. Żaden rownież nie robił tak wiele żeby podzielić kraj. Wyraźnie widać, ze jemy nie zależy na tym by być prezydentem wszystkich Amerykanów,. On chce mieć władze dla samej władzy. Rownież, jak Berlusconi, chce za wszelka cenę pomoc swoim kiepskim interesom ( na przykład przez reformę systemu podatkowego).To, ze w czasie kampani wyborczej jego bliscy współpracownicy byli wykorzystywani przez Rosję nie dziwi, bo dla Trumpa cel uświęca środki. Teraz powoli wychodzi na jaw jakimi prostackimi, ale skutecznymi, środkami się posługiwał i jak "imponujący" i skuteczny jest rosyjski aparat dezinformacyjny. Putin na pewno jest mu wdzięczny rownież za to, ze tak gorliwie z nim współpracuje (najprawdopodobnie zupełnie nieświadomie) w demontażu amerykańskiego systemu politycznego. Po Trumpie i jego bezmyślnej prezydenturze Stanu już nie bedą miały tej samej pozycji na świecie do jakiej się przyzwyczaiły przez ostatnie 60 lat.
  • 2017-12-07 16:24 | KTD

    Re:Niewierzący w Polsce pod katolicką presją

    Trudno to co w Polsce mieni się kościołem rzymskokatolickim uznać za reprezentanta jakiejś wiary. To coś jest niczym innym tylko fundamentalistyczna instytucja o totalitarnych tendencjach. Niestety wielu Polakom ten styl sprawowania władzy nd duszami i ta forma "wiary" odpowiada.
  • 2017-12-07 16:39 | KTD

    Jak oświetlić miasta przyszłości

    Trzeba brać przykład z tych którzy oszczędzają energię i środowisko i robią to najlepiej. Oni maja bogatsze doświadczenie. Szkoda, ze sporo tych swiatecznych instalacji świetlnych których jest teraz pełno to kicz. A tak na marginesie warto zauważyć jak miasto rządzi ludźmi, a właściwie włodarze miast używając subtelnych (świetlnych) technik manipulacyjnych. Czy my dalej mamy wierzyć, w oswieceniwy model człowieka i jego wolność wyboru skoro nawet kolor światła wpływa na nasze zachowanie?.
  • 2017-12-07 16:39 | KTD

    Re: Światło rządzi miastem

    Trzeba brać przykład z tych którzy oszczędzają energię i środowisko i robią to najlepiej. Oni maja bogatsze doświadczenie. Szkoda, ze sporo tych swiatecznych instalacji świetlnych których jest teraz pełno to kicz. A tak na marginesie warto zauważyć jak miasto rządzi ludźmi, a właściwie włodarze miast używając subtelnych (świetlnych) technik manipulacyjnych. Czy my dalej mamy wierzyć, w oswieceniwy model człowieka i jego wolność wyboru skoro nawet kolor światła wpływa na nasze zachowanie?.
  • 2017-12-09 05:45 | KTD

    Re:Siedem lat więzienia dla menedżera Volkswagena. Dlaczego takie wyroki nie zapadają w Europie?

    Podwójne standardy obowiązują po obydwu stronach Atlantyku. Socjalizm dla wierchuszki ma się dobrze i tu i tam. Kiedy wreszcie szefowie ponadnarodowych korporacji i ich najbliżsi współpracownicy zaczną ponosić odpowiedzialność za współudział w przestępstwach? Im wyższe stanowisko tym wyższe wynagrodzenia, ale rownież odpowiedzialność. Co się stało z ta odpowiedzialnością panowie politycy i sędziowie? Ile jeszcze będzie trwała ta pogoda dla bogaczy?
  • 2017-12-09 07:16 | KTD

    Re:Do 2030 roku roboty przejmą 800 mln miejsc pracy. Wygryzą nas maszyny?

    Panie Redaktorze, Czy społeczeństwo trzeba przygotować na "nieuchronna" zmianę, czy trzeba mu uświadomić, ze ta zmiana nie jest nieuchronna. Już Marquis de Condorcet pod koniec XVIII wieku, mówił nam, ze despotyzm (w naszym przypadku obecnego, niedoskonałego systemu ekonomicznego) wymaga uległości ze strony rządzonych. Uległość rządzonych nie da się na dłuższa metę utrzymać przemocą wiec trzeba do tego użyć środków bardziej wyrafinowanych jak propaganda. Na przykład ten sam cel można zrealizować przez wbijanie do głowy idei o nieuchronności tego co despota chce osiągnąć ( w naszym przypadku "naturalności" zastąpienia ludzi przez roboty w myśl dominującego paradygmatu maksymalizacji zysków przez obcinania kosztów), próbowania wywoływania entuzjazmu dla status quo przez tworzenie ułudy ostatecznej nagrody za wspieranie tego systemu ( na naszym przypadku: np jesli będziesz cieżko pracował to tez zostaniesz jednym z nas, miliarderów). Raczej zamiast przygotowywania społeczeństwa na " nieuchronność" tego typu robotyzacji może byłoby lepiej zacząć dyskusje w społeczeństwie na bardziej istotne tematy jak: jeśli robotyzację to w jakim celu?, czy rzeczywiście każdy kto cieżko pracuje może zostać miliarderem? czy wydajność jest jedynym miernikiem człowieka? Czy obecny system ekonomiczny jest niezastąpiony? Po co człowiekowi praca? itd Kiedy zaczniemy rozmowę na te tematy to może wtedy dostrzeżemy, ze to co słyszymy to jest tylko propaganda ideologi "nieuchronności" tego kierunku technologicznego postępu a nie naturalny kierunek rozwoju społeczeństwa. Chyba już czas skończyć z ta bezkrytyczna uległością wobec "władców monopoli I monopsonow rynkowych".
  • 2017-12-13 05:24 | KTD

    Re:Czy praca robotów powinna być opodatkowana

    Głównym celem robotyzacji jest obniżenie kosztów produkcji, a największym wydatkiem są pensje i inne formy wynagrodzenia dla pracownikow. Aby obniżyć koszty społeczne (chociażby po to, aby przyszli Trumpowie, Le Penowie, czy Kaczyńscy tego świata z ich populizmem nie mogli znaleść większego poparcia) może powinniśmy wprowadzić nowe prawo mówiące, ze wszyscy zwalniani na skutek robotyzacji powinni dostawać "golden parachute" -odprawy w formie specjalnych akcji danej firmy o wartości 5-10-letnich zarobków z zagwarantowana np 5% roczna stopa procentowa (wyższa jeśli akcje firmy w tym czasie wzrosną o więcej niż 5%), z możliwością odroczenia płacenia podatków od tej sumy na 10-15 lat, albo do wieku emerytalnego. Oczywiście zarobione odsetki powinny być wolne od podatku. Może jeszcze do tego były pracodawca powinien dorzucić dożywotnie, coroczne, darmowe przeloty firmowym odrzutowcam i pełna opłata za coroczne, miesięczne wakacje w dowolnie wybranym przez pracownika miejscu. Nie jest to jakaś rewolucyjna propozycja. Wszystkie duże korporacje już pod lat stosuja podobne formy kompensacji za utratę stanowiska pracy. Tylko niestety jeszcze tego nie robią dla wszystkich. Czas to zmienić żeby w przyszłości odciążyć skarb państwa.
  • 2017-12-13 05:58 | KTD

    Koniec łatwych wypłat z UE

    Reformy są potrzebne, ale czy reformatorzy jeszcze pamietają po co, najpierw EWG, a pózniej Unia powstała, jaka role pełniła i miala pełnić? Od czasu Nowego Układu i wynikającego z niego Pax Americana czasy się zmieniły. Jaka ma być światowa rola Unii, jakie układy powinny obowiazywać miedzy członkami Unii (bo obecne widzimy do czego prowadzą)? Warto byłoby zapoznać się z tym co proponuje Janis Werufakis i związany z nim DiEM25's. Moze potrzebny nam jest inny Nowy Układ? Np według zasad jakie w Bretton Woods proponował John Maynard Keynes. W dzisiejszych czasach ani USA, ani Unia, ani Chiny, czy Japonia nie są na tyle silne by mogły dyktować swoje warunki. W związku z czym kompromis może byłyby łatwiejszy do osiągnięcia.
  • 2017-12-13 05:58 | KTD

    Re: Unia trudnych pieniedzy

    Reformy są potrzebne, ale czy reformatorzy jeszcze pamietają po co, najpierw EWG, a pózniej Unia powstała, jaka role pełniła i miala pełnić? Od czasu Nowego Układu i wynikającego z niego Pax Americana czasy się zmieniły. Jaka ma być światowa rola Unii, jakie układy powinny obowiazywać miedzy członkami Unii (bo obecne widzimy do czego prowadzą)? Warto byłoby zapoznać się z tym co proponuje Janis Werufakis i związany z nim DiEM25's. Moze potrzebny nam jest inny Nowy Układ? Np według zasad jakie w Bretton Woods proponował John Maynard Keynes. W dzisiejszych czasach ani USA, ani Unia, ani Chiny, czy Japonia nie są na tyle silne by mogły dyktować swoje warunki. W związku z czym kompromis może byłyby łatwiejszy do osiągnięcia.
  • 2017-12-13 06:32 | KTD

    Dr Arkadiusz Kierys o tym, czy da się dziś uczyć historii

    Uczyć faktów to podstawa, ale te fakty zawsze bedą wplatane w jakaś narracje. Tego nie da się uniknąć. Historii nie wolno fałszować, ale można uwypuklić te wydarzenia czy fakty, które pokazauja, ze Polska była krajem liczącym się w świecie, ale, ze tez nasi przodkowie popełnili wiele grzechów, za które przyszło drogo zapłacić. Historia powinna na nauczyć jakie wnioski z tych błędów wyciągnąć, by ich więcej nie popełnić. To mogłoby sprawić, ze przyszłe pokolenia nie byłyby tak zakompleksione i tak silnie odreagowujące swe kompleksy jak to robią dzisiaj sfrustrowani narodowcy.
  • 2017-12-13 06:32 | KTD

    Re: Barbarzyńcy nie zawsze wygrywają.

    Uczyć faktów to podstawa, ale te fakty zawsze bedą wplatane w jakaś narracje. Tego nie da się uniknąć. Historii nie wolno fałszować, ale można uwypuklić te wydarzenia czy fakty, które pokazauja, ze Polska była krajem liczącym się w świecie, ale, ze tez nasi przodkowie popełnili wiele grzechów, za które przyszło drogo zapłacić. Historia powinna na nauczyć jakie wnioski z tych błędów wyciągnąć, by ich więcej nie popełnić. To mogłoby sprawić, ze przyszłe pokolenia nie byłyby tak zakompleksione i tak silnie odreagowujące swe kompleksy jak to robią dzisiaj sfrustrowani narodowcy.
  • 2018-01-03 16:27 | KTD

    Chińczycy coraz więcej inwestują w Europie

    Ironia tej sytuacji jest to, ze Chińczycy do pewnego stopnia kopiują i wykorzystują doświadczenia amerykańskiego modelu światowej gospodarki stworzony w Bretton Wood w 1944 roku, który na skutek krótkowzroczności amerykańskich elit zakończył żywot w latach 70-tych a Unia Europejska doświadcza skutków tego, ze nie próbowała tego modelu zastosować na mniejsza skale u siebie. Jeśli władze unijne nie wyciągną wniosków z własnych błędów, konsekwencje tej krótkowzroczności dla całego systemu bedą bardzo dotkliwe. Mam nadzieje, ze w przyszłości nie będziemy podsumowywać okresu istnienia Uni słowami St Wyspiańskiego : "Miałeś chamie złoty róg..."""""
  • 2018-01-03 16:27 | KTD

    W jedwabnej sieci

    Ironia tej sytuacji jest to, ze Chińczycy do pewnego stopnia kopiują i wykorzystują doświadczenia amerykańskiego modelu światowej gospodarki stworzony w Bretton Wood w 1944 roku, który na skutek krótkowzroczności amerykańskich elit zakończył żywot w latach 70-tych a Unia Europejska doświadcza skutków tego, ze nie próbowała tego modelu zastosować na mniejsza skale u siebie. Jeśli władze unijne nie wyciągną wniosków z własnych błędów, konsekwencje tej krótkowzroczności dla całego systemu bedą bardzo dotkliwe. Mam nadzieje, ze w przyszłości nie będziemy podsumowywać okresu istnienia Uni słowami St Wyspiańskiego : "Miałeś chamie złoty róg..."""""
  • 2018-01-24 04:09 | KTD

    Prof. Adam Przeworski o stanie polskiej demokracji

    Panie Redaktorze, Jest to niewątpliwie interesujący wywiad, prezentujący istotny aspekt obecnej sytuacji. Zastanawiam się czy Pan Profesor zajmuje się rownież studiowaniem mniej uchwytnych elementów kształtujących dzisiejszy kryzys demokracji. Statystyki, niestety, nie są w stanie uchwycić złożoności obecnej sytuacji gdyż historia zwykle sie nie powtarza się. Ona sie raczej rymuje. A diabeł siedzi w tych szczegółach, które się nie powtarzają tylko rymują. Jest wiele aspektów obecnej sytuacji, które nie są uchwytne dla statystycznej analizy. Te unikalne czynniki mogą mieć istotny wpływ na kształtowanie nastrojów społecznych, tworzących kontekst obecnego kryzysu. Oto tylko kilka przykładów: W okresie miedzywojennym i powojennym demokracja była nowa jakością, która niosła obietnice zmiany na lepsze. Dzisiaj widzimy, ze w znacznej grupie społeczeństw krajów przezywają kryzys demokracji, dominuje raczej poczucie rozczarowania niespełnionymi obietnicami istniejącego systemu. Tamten historyczny okres był rownież okresem dominacji mediów ogólnokrajowych, które z natury musialy być wyważone. Cześć z nich miała lekkie skłonnościami prawicowe, cześć lewicowe, ale żadne z tych mediów nie popadała w skrajności. Ich celem było dotarcie do jak największej liczby obywateli. Przez swój szeroki zasięg ówczesne środki przekazu mogły kształtować w miarę jednolita opinie publiczna, która przyczyniała się do formowania poczucia pewnej jedności narodowej (co było bardzo istotne w odradzających się z niewoli nowo powstających państwach). Dziś w dobie mediów niszowych, które bardzo skutecznie podsycają nasze wrodzone uprzedzenia widać wyraźnie, ze w krajach, w których demokracja jest w kryzysie mamy doczynienia z co najmniej z dwoma "narodami", które żyją obok siebie. Inna specyfika obecnej sytuacji jest to, ze jeszcze żadne z tych nowo powstających, miękkich dyktatur nie popełniły takich zbrodni przeciwko własnemu społeczeństwu, który mogłyby prowadzić do ich obalenia. A w dzisiejszych czasach zmobilizowanie zatomizowanego społeczeństwa do wspólnej akcji jest duże trudniejsze niż 50 czy 100 lat temu. Dzisiaj nie jest łatwo dotrzeć do obywatela, który ma w zasięgu ręki tyle ekscytujących, przykuwających uwagę rozrywek, o których nasi przodkowie z okresu międzywojennego i powojennego nie mogli nawet pomarzyć. Wiec jeśli chcemy lepiej zrozumieć nasza obecna, historyczna sytuacje powinnismy studiować nie tylko to co jest w niej powtarzalne, ale rownież to co jest unikalne.
  • 2018-01-24 04:09 | KTD

    Re: Możemy lepiej

    Panie Redaktorze, Jest to niewątpliwie interesujący wywiad, prezentujący istotny aspekt obecnej sytuacji. Zastanawiam się czy Pan Profesor zajmuje się rownież studiowaniem mniej uchwytnych elementów kształtujących dzisiejszy kryzys demokracji. Statystyki, niestety, nie są w stanie uchwycić złożoności obecnej sytuacji gdyż historia zwykle sie nie powtarza się. Ona sie raczej rymuje. A diabeł siedzi w tych szczegółach, które się nie powtarzają tylko rymują. Jest wiele aspektów obecnej sytuacji, które nie są uchwytne dla statystycznej analizy. Te unikalne czynniki mogą mieć istotny wpływ na kształtowanie nastrojów społecznych, tworzących kontekst obecnego kryzysu. Oto tylko kilka przykładów: W okresie miedzywojennym i powojennym demokracja była nowa jakością, która niosła obietnice zmiany na lepsze. Dzisiaj widzimy, ze w znacznej grupie społeczeństw krajów przezywają kryzys demokracji, dominuje raczej poczucie rozczarowania niespełnionymi obietnicami istniejącego systemu. Tamten historyczny okres był rownież okresem dominacji mediów ogólnokrajowych, które z natury musialy być wyważone. Cześć z nich miała lekkie skłonnościami prawicowe, cześć lewicowe, ale żadne z tych mediów nie popadała w skrajności. Ich celem było dotarcie do jak największej liczby obywateli. Przez swój szeroki zasięg ówczesne środki przekazu mogły kształtować w miarę jednolita opinie publiczna, która przyczyniała się do formowania poczucia pewnej jedności narodowej (co było bardzo istotne w odradzających się z niewoli nowo powstających państwach). Dziś w dobie mediów niszowych, które bardzo skutecznie podsycają nasze wrodzone uprzedzenia widać wyraźnie, ze w krajach, w których demokracja jest w kryzysie mamy doczynienia z co najmniej z dwoma "narodami", które żyją obok siebie. Inna specyfika obecnej sytuacji jest to, ze jeszcze żadne z tych nowo powstających, miękkich dyktatur nie popełniły takich zbrodni przeciwko własnemu społeczeństwu, który mogłyby prowadzić do ich obalenia. A w dzisiejszych czasach zmobilizowanie zatomizowanego społeczeństwa do wspólnej akcji jest duże trudniejsze niż 50 czy 100 lat temu. Dzisiaj nie jest łatwo dotrzeć do obywatela, który ma w zasięgu ręki tyle ekscytujących, przykuwających uwagę rozrywek, o których nasi przodkowie z okresu międzywojennego i powojennego nie mogli nawet pomarzyć. Wiec jeśli chcemy lepiej zrozumieć nasza obecna, historyczna sytuacje powinnismy studiować nie tylko to co jest w niej powtarzalne, ale rownież to co jest unikalne.
  • 2018-02-07 03:08 | KTD

    Facebook zmienia zasady i eksperymentuje na swoich użytkownikach

    Większa aktywność na Facebooku to więcej danych o nas dla Facebooka, czyli więcej towaru do sprzedania. Firmy takie jak Facebook czy Google zdają sobie sprawę, ze aby utrzymać tempo swojego wzrostu (I zainteresowanie inwestorów) musza starać sie żeby użytkownicy byli bardziej opłacalnym towarem. Dlatego próbują szukać nowych sposobów na to aby przykuć uwagę użytkowników do ekranu. Najbardziej oczywiste sposoby osiągnięcia tego celu to: stworzenie użytkownikom możliwości spędzenia większej ilości czasu przed ekranem, lub spowodowanie aby użytkownicy byli bardziej emocjonalnie zaangażowani w to co robią w czasie, który spędzają w internecie. Facebook wybiera drogę zaangażowania emocjonalnego. Rezultatem tego posunięcia będzie jeszcze bardziej szczelna bańka potwierdzająca nasze uprzedzenia, Z kolei Google, ze swoim natarczywym promowanie samoprowadzacych aut, chce abyśmy mogli spędzać więcej czasu przed ekranem. Średni czas jaki przeciętny obywatel spędza w aucie to ponad 40 min dziennie. Nie powinno nas dziwić, ze Google próbuje znaleść sposób, aby przekuć ten " bezużyteczny czas" na nowe zrodlo dochodu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyszłe samojezdne auta zamienić w większa wersje okularów Google i otoczyć pasażerów tych pojazdów zhybrydyzowana rzeczywistością. Te dodatkowe 40 min przed ekranem to wystarczajaco duża ilośc czasu, która można przełożyć na utrzymanie tempa wzrostu firmy, której głównym źrodłem dochodów są dane osobiste wytwarzane przez uzytkwnikow sieci. Wymarzonym rozwiązaniem dla tych dwóch firm (jak i kilku innych) byłoby uwolnienie użytkowników od pracy jako źrodła dochodu i przykucie tego czasu na czas spędzony przed ekranem komputera czy telefonu komórkowego. Czy tak sie stanie przyszłość pokaże. Czy internauci stają sie mądrzejsi czy nie trudno jeszcze powiedzieć, ale jako społeczeństwa niewiele na wymienionych w artykule zmianach możemy skorzystać chociażby dlatego, że wzrost zaufania do ekspertów czy dziennikarzy, to przede wszystkim wzrost zaufania do "swoich ekspertów i swoich dziennikarzy", czyli te zmiany mogą być tylko rezultatem postępującej polaryzacji wewnątrz społeczeństw. Czy tak jest czas pokaże.
  • 2018-02-07 03:08 | KTD

    Czy internauci mądrzeją?

    Większa aktywność na Facebooku to więcej danych o nas dla Facebooka, czyli więcej towaru do sprzedania. Firmy takie jak Facebook czy Google zdają sobie sprawę, ze aby utrzymać tempo swojego wzrostu (I zainteresowanie inwestorów) musza starać sie żeby użytkownicy byli bardziej opłacalnym towarem. Dlatego próbują szukać nowych sposobów na to aby przykuć uwagę użytkowników do ekranu. Najbardziej oczywiste sposoby osiągnięcia tego celu to: stworzenie użytkownikom możliwości spędzenia większej ilości czasu przed ekranem, lub spowodowanie aby użytkownicy byli bardziej emocjonalnie zaangażowani w to co robią w czasie, który spędzają w internecie. Facebook wybiera drogę zaangażowania emocjonalnego. Rezultatem tego posunięcia będzie jeszcze bardziej szczelna bańka potwierdzająca nasze uprzedzenia, Z kolei Google, ze swoim natarczywym promowanie samoprowadzacych aut, chce abyśmy mogli spędzać więcej czasu przed ekranem. Średni czas jaki przeciętny obywatel spędza w aucie to ponad 40 min dziennie. Nie powinno nas dziwić, ze Google próbuje znaleść sposób, aby przekuć ten " bezużyteczny czas" na nowe zrodlo dochodu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby przyszłe samojezdne auta zamienić w większa wersje okularów Google i otoczyć pasażerów tych pojazdów zhybrydyzowana rzeczywistością. Te dodatkowe 40 min przed ekranem to wystarczajaco duża ilośc czasu, która można przełożyć na utrzymanie tempa wzrostu firmy, której głównym źrodłem dochodów są dane osobiste wytwarzane przez uzytkwnikow sieci. Wymarzonym rozwiązaniem dla tych dwóch firm (jak i kilku innych) byłoby uwolnienie użytkowników od pracy jako źrodła dochodu i przykucie tego czasu na czas spędzony przed ekranem komputera czy telefonu komórkowego. Czy tak sie stanie przyszłość pokaże. Czy internauci stają sie mądrzejsi czy nie trudno jeszcze powiedzieć, ale jako społeczeństwa niewiele na wymienionych w artykule zmianach możemy skorzystać chociażby dlatego, że wzrost zaufania do ekspertów czy dziennikarzy, to przede wszystkim wzrost zaufania do "swoich ekspertów i swoich dziennikarzy", czyli te zmiany mogą być tylko rezultatem postępującej polaryzacji wewnątrz społeczeństw. Czy tak jest czas pokaże.
  • 2018-04-18 03:26 | KTD

    Re:Jaka będzie wojna przyszłości według Rosji?

    Artykul dosyć jednostronny co nie było trudne do przewidzenia skoro Polska jest członkiem NATO i ma skomplikowane relacje z Rosja. Rosyjska doktryna wojskowa ma raczej znaczenie regionalne niż ogólnoświatowe. Jest to uwarunkowane w znacznym stopniu ekonomicznie i geograficznie. Rosja nie jest w stanie wydawać na zbrojenie tyle pieniędzy ile wydają Stany czy Chiny. Druga poważna przeszkoda dla Rosji aby stać sie prawdziwym światowym mocarstwem jest brak baz morskich, z których Rosja mogłaby używać swoją flotę cały rok. Jedynym takim portem, którego wody nie zamarzają jest Sewastopol, ale on ma tylko regionalne znaczenie ze względu na turecka kontrole Bosforu i kontrole Morza Śródziemnego przez państwa NATO. pomimo tych ograniczeń.jak istotny dla Rosji jest ten port świadczy rosyjskie poparcie dla Asada (jest to oczywiście jedna z przyczyn poparcia dla reżimu w Syrii). Syria jako jedyny kraj srodziemnomorski pozwala Rosji na utrzymanie niewielkiej, ale istotnej bazy naprawczo-zaopatrzeniowej w Tartus. Niedawny plan jej rozbudowy spotkał sie z ostrym sprzeciwem ze strony krajów NATO. Poza tym, aby zrozumieć rosyjski potrząsanie szabelka trzeba sie wczuć w ich sytuacje i spróbować sobie przypomnieć jak zareagowały Stany Zjednoczone na próbę Chruszczowa instalowania głowic nuklearnych na Kubie. Nikt nie lubię mieć uzbrojonych wrogów blisko swojej granicy. Wystarczy popatrzeć na to z jaka determinacja Chiny próbują przejąć kontrole nad Morzem Południowochińskim i Tajwanem. Można Rosji nie darzyć sympatia (trudno lubiec Rosję śledząc poczynania Putina), ale pisząc ten artykuł powinno się zdobyć na trochę obiektywizmu w ocenie "mocarstwowych" możliwości Rosji.