Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(49)
Komentarze użytkownika: alka33
  • 2016-10-07 17:15 | alka33

    Re:Kobiety przejmują władzę

    Drodzy panowie, takie same generalnie wnioski wyciaga prof. M.Konner w swej pelnej humoru ksiazce "Women After All: Sex, Evolution, and the End of Male Supremacy". Jak napisala wczesniej jedna z komentatorek majaca doswiadczenia z przedszkolakami: chlopcy to destrukcja i walka, kobiety to kreacja..(budowanie).. Piekne, madre slowa. Coz, jak to jest wiec panowie moi drodzy z ta inteligencja u kobiet, z ich dorobkiem naukowym, itd. ? Zacznijmy od podstaw: Natura, jako, ze kobiety sa nieodzowne w procesie reprodukcyjnym, od poczecia do urodzenia dziecka, wyposazyla je w ochronna,zapasowa kopie chromosomu plci zenskiej X, dzieki ktorej w przeciwienstwie do mezczyzn sa one zabezpieczone przed licznymi defektami, m.in. chorobami genetycznymi sprzezonymi z chromosomem x. (Dlaczego chromosom y jest, krotki a kobiety zyja dluzej prof. S. Cebrat, P. Biecek - dostepne w sieci). Jako, ze z tej racji sa tez pod wieksza presja selekcyjna (im wyzsza presja selekcyjna, tym organizm bardziej przystosowany) sa bardziej przystosowane, czyli odporniejsze o czym tez slusznie napisal tu jeden z "przedpiscow" ;) Z drugiej strony, jako, ze dymorfizm plciowy u mezczyzn przeklada sie na przewage fizyczna ( sluzaca do walk miedzysamczych o samice, samice sa testerami samczych genow), kobiety musialy "wypracowac" solidna strategie obrony przed przemoca. Jest nia intelekt. Jak sie okazuje: raz, ze inteligencja jest w glownej mierze dziedziczona w linii zenskiej ( po matce- chromosom X), (Turner, Lehrke) to jeszcze na dodatek [b]wykazano ogromna roznice rzedu d>0,72 wspolczynnika speed processing mozgow kobiet. (Irving 2012)[/b]. W czym wiec problem ? Ano coz wstyd panowie, ale problem tkwi [b]w stereotypach, meskim szowinizmie i stygmatyzacji kobiet [/b]( po " babsku" znaczylo od zawsze: gorzej). Raz, ze przez ostatnie tysiaclecie, nie zauwazano drugiej polowy ludzkosci traktujac ja [b][/b]instrumentalnie, jako inkubatory, nie dopuszczajac do edukacji, a potem jeszcze wytykajac kobietom statystycznie znikomy udzial w dorobku naukowym. [b]Seksizm, szowinizm [/b]? Przyklad: "Choć kiedy w XIX wieku którejś z akademii nauk zaproponowano kandydaturę kobiety matematyczki, to prezes zapytał: Jeśli teraz przyjmiemy do akademii kobietę, to na jakiej żywej istocie się zatrzymamy? " (cytat za prof. J. Vetulani ) Odpowiedzcie sobie sami we wlasnych sumieniach ;) Nastepna sprawa, to stereotypowe role spoleczne nakazujace kobietom role matek (Matka Polka), zon, i kochanek ;) Kobieta ma rodzic, dbac i WYGLADAC, mezczyzna w kazdej dziedzinie jest natomiast ekspertem ( "Stereotypy- socjologia", Stereotypy w reklamach telewizyjnych" - mozna w rzucic w wyszukiwarke ). Tak wiec: dzis mamy dowody na to, iz mozgi kobiet sa [b]efektywniejsze[/b] / wydajniejsze od mozgow mezczyzn, a liczne eksperymenty z udzialem kobiet i mezczyzn mimo narzucanych od momentu poczecia stereotypow plciowych dajacych przewage chlopcom ( np. do dziewczynek z reguly od malenkiego mowi sie : jestes slodka, sliczna, i taka milusia, a do chlopcow: jestes bystrzak, moj ty supermenie, madralo etc..) pokazuja iz wyniki w testach matematycznych, gdy dziewczynki przed testami sa determinowane informacjami: "że kobiety mają lepsze wyniki od mężczyzn w tego typu zadaniach, prawdopodobnie z przyczyn genetycznych", [b]sa na podobnym poziomie.[/b] I tu przyklady konkretnych eksperymentow jesli chodzi o ponoc lepsza wyobraznie przestrzenna i lepsze wyniki w zadaniach z logiki u mezczyzn: "Owszem, lepsze wyniki w zadaniach wymagających tych dwóch umiejętności są jednymi z klasycznych różnic wykazywanych w badaniach. Jest to jednak kolos na glinianych nogach, ponieważ różnice te mogą być zredukowane za pomocą niezwykle prostych (bezczelnych wręcz) manipulacji. Moè i Pazzaglia (2006 i 2009) podzielili uczniów na trzy grupy. Pierwszą grupę poinformowano, że mężczyźni „mają lepsze wyniki od kobiet w zadaniach wymagających wyobraźni przestrzennej, prawdopodobnie z przyczyn genetycznych”. Grupa kontrolna nie dostała żadnych konkretnych informacji. Jednak trzeciej grupie powiedziano, że „kobiety mają lepsze wyniki od mężczyzn w tego typu zadaniach, prawdopodobnie z przyczyn genetycznych”. W dwóch pierwszych grupach chłopcy mieli rzeczywiście lepsze wyniki; natomiast w ostatniej wyniki dziewczyn… nie różniły się istotnie od wyników chłopców. To samo można osiągnąć z zadaniami matematycznymi – inne badanie wykazało, iż kobiety podpisujące się innym nazwiskiem niż swoje osiągają wyniki nie różniące się od mężczyzn – prawdopodobnie dlatego, bo identyfikacja z ich własną płcią (oraz wszystkimi z nią związanymi stereotypami) została odsunięta na drugi plan (co związane jest ze zjawiskiem zagrożenia stereotypem)." Mozna sobe tez wbic w google:"PŁEĆ MÓZGU A (NIE) ADEKWATNOŚĆ NEUROBIOLOGII" I drodzy panowie do namyslu: - "Równouprawnienie? Kobiety w zarządach spółek to wciąż rzadkość. "Rodzice muszą wspierać dziewczynki" " -"Women considered better coders – but only if they hide their gender" Fragment: "Researchers find software repository GitHub approved code written by women at a higher rate than code written by men, but only if the gender was not disclosed" - "Efekt Matyldy" Fragment: "zjawisko systematycznego pomijania udziału kobiet naukowców w pracy badawczo-naukowej i przypisywania ich osiągnięć naukowcom-mężczyznom." - "Give girls career advice before the age of 10, says shadow Education Secretary" -"Wokół płci dziecka: gender, uprzedzenia i stereotypy" I na zakonczenie fragment z powyzszego: "Skrzydła zamiast uprzedzeń Nasze społeczeństwo opiera się na rolach, które służą utrzymaniu go w nienaruszonym stanie. Czym innym są jednak role, a czym innym stereotypy i uprzedzenia, które krzywdzą ludzi i nie pozwalają im rozwinąć skrzydeł. Zbytnie przywiązanie do ról może zaszkodzić samym zainteresowanym. Znamy dobrze sytuacje, gdzie twardy ojciec nie akceptuje wrażliwego syna. Tak bardzo przywiązał się do wyobrażenia mężczyzny jako osoby stanowczej i świetnie radzącej sobie ze wszystkim, że ten stereotyp przysłania mu to, kim naprawdę jest jego własne dziecko. W ten sposób nie tylko krzywdzi syna, ale i samego siebie, żyjąc w poczuciu, że coś stało się zupełnie nie tak, jak miało." A przecież, co tak naprawdę oznacza "bycie prawdziwym chłopcem" czy "prawdziwą dziewczynką"? Może jeśli pozwolimy dzieciom na większą swobodę w definiowaniu tych tożsamości, dowiemy się czegoś, co nam samym, "prawdziwym mężczyznom" i "prawdziwym kobietom" nigdy nie przyszłoby do głowy ?" Podsumowujac: panowie moi drodzy nie kopie sie lezacego ;) Mam nadzieje, ze nadejdzie czas gdy nie bedziecie okreslac mianem zenskich organow plciowych ludzi w waszym mniemaniu "niewydarzonych", a po babsku zacznie byc rownowazne z miec jaja ;) Pozdrawiam Was serdecznie - swiadoma kobieta ;)
  • 2016-10-13 10:34 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    "Czyli chodzi o brutalne prawo wlasnosci mezczyzny do kobiety. A wiec przyczyna praktyki obrzezania nie jest troskliwosc matek o dobro corek, tylko tyrania mezczyzn nad kobietami." Pytanie tylko, czy te kobiety sa swiadome tej tyranii ? Ta tyrania ma miejsce i dzis w wielu cywilizowanych krajach jak chocby Polska, gdzie nadal decyduje sie za kobiety w aspekcie ich moralnosci i heroizmu za pomoca stereotypu heroicznej Matki Polki. Wiele kobiet jak przypuszczam nie jest swiadome tych manipulacji.
  • 2016-10-13 10:49 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    Obrzezanie chlopcow nie jest tak inwazyjne, ani bolesne i nie skutkuje takimi makabrycznymi konsekwencjami zdrowotnymi jak wyrzezanie dziewczat. Polecam znakomity artykul Piotra I. Kalwasa "Pieklo Kobiet".
  • 2016-10-21 12:56 | alka33

    Re:Od naskórka, przez komórkę jajową, aż do myszy. To nie sci-fi, tylko najnowszy eksperyment japońskich naukowców

    "Z drugiej strony nic jest w stanie zahamowac odkrywania kolejnych tajemnic swiata, bo pragnienie poznania i rozumienia jest cecha naszego gatunku." Niestety, ale jest cos co skutecznie hamuje odkrywanie tych tajemnic swiata. Tym czyms jest fundamentalizm religijny (vide: Arabia, Afryka) ktory niestety zaczyna rowniez odzywac w naszym kraju. Przywodcy religijni skutecznie opieraja sie nauce, ktora zagraza ich wladzy nadanej z autorytetu samego Boga. Na szczescie sa kraje takie jak Chiny, Japonia, Korea Poludn., ktore nie maja tych problemow. Ich postep naukowy mam nadzieje w efekcie wymusi przynajmniej na jeszcze w miare cywilizowanym katolicyzmie ustepstwa w zakresie religijnej etyki. W przeciwnym wypadku czeka nas tylko i wylacznie wstecznictwo i w jego rezultacie zapasc / potezny kryzys.
  • 2016-12-03 17:10 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    "PS. Największe zwolenniczki obrzezywania dziewczynak to zapewne teściowe, na zasadzie " ja nie miałam tej przyjemności - to i ty nie będziesz mieć"." Observer z pewnoscia tak tez jest, ale zauwaz tez prosze, iz wiele matek majacych synow, chcac dla nich jak najlepiej, wymusza wrecz zaslubiny "czystej" kobiety.Tak wiec sprawa nie jest tak prosta poniewaz wchodzi jak zwykle w gre ogromna presja spoleczna. Dziewczyna nie obrzezana nie znajdzie meza.Ta zas, ktora nie ma meza pozbawiona jest szacunku spolecznosci. Z drugiej strony mezczyzni w ogole nie zadaja sobie sprawy na czym polega ten zabieg, porownujac go wlasnie do obrzezania dotyczacego chlopcow. Mezczyznom o mocnych nerwach polecam film: "Okrutne cięcie - obrzezanie kobiet" - dostepny na vod. pl, na ktorym pokazana jest reakcja mezczyzn, gdy dowiaduja sie na czym naprawde polega to okrutne okaleczenie. Niektorzy doslownie mdleja.
  • 2016-12-03 23:09 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    "1. Oczywiście, że ewolucja, jako proces bezmyślny i przypadkowy (stochastyczny) mogłaby pójść inną drogą, ale zawsze było by to samo, czyli pożeranie słabszych przez silniejszych, jako że w drugą stronę, to możliwe jest tylko w bajkach, chyba, że masz na myśli zupełnie inną fizykę, w tym też termodynamikę." Jakowalski: czy moglaby pojsc inna droga, czy nie to zalezy od obiektywnej cechy naszej rzeczywistosci. Jako, ze mamy tylko dwie mozliwosci - obiektywny determinizm (implikowany m.in.przez Bohmowska kauzalna interpretacje QM), oraz obiektywny indeterminizm implikowany tylko i wylacznie przez zasade Heisenberga w zakresie klasycznej (kopenh.) QM. historia naszego wszechswiata (w tym i ewolucji) "puszczona" w ruch od poczatku, za kazdym razem, w kazdym calu bedzie taka sama (mamy tu bowiem do czynienia tylko z losowoscia subiektywna wynikajaca z naszej niewiedzy o wszystkich przyczynach skladajacych sie na dane zdarzenie / zjawisko fizyczne). W drugim przypadku, za kazdym razem bedzie inna (losowosc obiektywna). Oczywiste jest, iz zaden z tych dwoch przypadkow nie implikuje mozliwosci istnienia wolnej woli.
  • 2016-12-09 18:09 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    Jakowalski dokladnie tak..
  • 2016-12-09 18:54 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    Jakowalski: "Dodam tylko, że to, iż ludzie nie mogą się obejść bez religii jest głównie wynikiem przejścia indoktrynacji religijnej w dzieciństwie, która wprowadziła spustoszenia w mechanizmach poznawczych osób jej poddanych, zwłaszcza upośledzając u nich zdolności logicznego myślenia." Sprecyzowalabym, iz jest to tylko jedna z przyczyn niekoniecznie najwazniejsza / glowna, a wrecz wtorna. Co niezwykle istotne z punktu widzenia neodarwinizmu ludzie religijni maja znacznie wiecej potomstwa. Dzis jednak w swietle osiagniec nauk kognitywnych, trzeba jasno powiedziec, iz humanisci (w tym psycholodzy, socjolodzy) maja coraz mniej do powiedzenia, ich autorytet znacznie sie obnizyl, gdyz proba ich interpretacji otaczajacej nas rzeczywistosci, w tym naszych spolecznych zachowan jest tylko prymitywna nadinterpretacja. Powtorze za jednym z kognitywistow: "W praktyce jesteśmy po prostu szympansami o lepszej korze asocjacyjnej- i tylko tyle." Tutaj wiec, proponowalabym doskonala prace P. Boyera " I czlowiek stworzyl bogow". Jesli ktos nie ma juz dostepu do wydania polskiego, to zachecam do lektury pracy J.Jelinskiego - POWSTANIE RELIGII W ŚWIETLE ANTROPOLOGII I PSYCHOLOGII KOGNITYWNEJ. KONCEPCJA PASCALA BOYERA - dostepnej w sieci.
  • 2016-12-11 19:46 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    Jakowalski: Jestesmy jak najbardziej malpami czlekoksztaltnymi, czyli nadrodzina naczelnych, w której sklad wchodza czlowiekowate (hominidy) oraz gibonowate. Nasi najblizsi krewni (gatunek siostrzany), to szympans zwyczajny (patriarchalny system spoleczny) i bonobo ( matriarchalny system spoleczny). W naszym spoleczenstwie mamy wiec do czynienia z mieszanym systemem patriarchalno-matriarchalnym ( u szymp. zwyczajnego nie wystepuje homoseksualizm, wystepuje natomiast u bonobo). Co do reszty to bardzo upraszczasz, uwydatniajac determinizm srodowiskowy (edukacje, wychowanie, wplyw religii), zapominajac zupelnie o determinantach biologicznych, ktore tak naprawde sa podstawa. Gdyby to o czym piszesz bylo tak proste jak nam to probujesz przedstawic, kognitywisci nie byliby nam zupelnie potrzebni ;) Radze zapoznac sie z praca Boyera, naprawde warto. Zacytuje za autorem, aby Ci pokazac, iz nie wszystko jest tak proste jak Tobie sie wydaje: „stworzyliśmy bogów po części dlatego, że mamy umysł, który pozwala na istnienie społeczeństwa, jednak nie do końca umiemy zrozumieć jak ono funkcjonuje”.
  • 2016-12-12 12:24 | alka33

    Re:Kobiety przejmują władzę

    "Nie wynika to jednak jakże często ich naturalnych skłonności a coraz częściej jedynie ze zwykłego wyrachowania. Mężczyzna bowiem powie co myśli aby za chwil parę pracować jak by się nic stało. Kobieta poczeka aby dopiec za czas jakiś." bubu, a czy wyrachowanie nie jest skutkiem naturalnych sklonnosci ? W naszej scali, czyli scali makro, jak wiemy, wszystko ma swoja przyczyne ( jednym z podstawowych filarow nowozytnej nauki jest kauzalizm, czyli przekonanie, ze wszystko ma swoja przyczyne, i dletego, ze te przyczyny obiektywnie / realnie istnieja, my je odkrywamy, i dzieki temu nastepuje rozwoj nauki. Na przyczyny ludzkich zachowan skladaja sie determinanty biologiczne i srodowiskowe. Ewolucyjnie kobiety musza byc bardziej wyrachowane, bo walcza o siebie i potomstwo, tymbardziej, iz sa fizycznie slabsze. Cieta riposta z pewnoscia wymaga troche wiecej intelektu, niz np. odreagowanie trzasnieciem piescia w stol, co u mezczyzn zdarza sie znacznie czesciej niz u kobiet. Ma na to wplyw przewaga sily fizycznej i agresji. Pamietac nalezy, iz ponad 80% aktow przestepczych dokonuja mezczyzni.
  • 2017-01-20 21:51 | alka33

    Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę...

    Jakowalski to co piszesz to przejaw co najmniej ignorancji. Nie bede probowala sie ustosunkowywac, bo nawet nie bardzo jest do czego. Pozdrawiam i wiecej szacunku do realnej nauki zycze.
  • 2017-08-08 18:01 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    "Swiat ciagle czeka na Mozarta, Shakespeare'a, da Vinci, etc. w spodnicy." [b]Mackuplacku[/b] i prawdopodobnie bedzie jeszcze dlugo czekal, bo walka ze stereotypami plci to walka na kilka jeszcze stuleci, nawet w naszym cywilizowanym kregu kulturowym. Kobiety musza nabyc przede wszystkim pewnosci siebie, ktora to cecha tak bardzo ulatwia mezczyznom dominacje i zdobywanie swiata. Ale skoro wciaz maja miejsce akcje podtrzymujace stereotypy, i generujace dzieki nim zyski znanych marek to o czym my rozmawiamy. Wrzuc sobie w google: "Planety dla chłopców, motylki dla dziewczynek. Wielka marka skrytykowana za seksizm" Fragment: "Najnowsza kampania, walcząca z seksizmem, wzięła pod lupę asortyment szkolnych butów marki. Zauważono, że obuwie zostało podzielone na "Airtred Soles" dla chłopców i "Sensitive Soles" dla dziewcząt. Co więcej, buty chłopców mają na podeszwie motyw żółtych dinozaurów, podczas gdy wersje dla dziewczyn zdobią różowe motyle. (...) Jakby tego było mało, marka Mothercare wypuściła na rynek kampanię promującą nową kolekcję "Nature Explorer" skierowaną do dziewcząt. Produkty dostępne w niej odznaczają się błyskotkami, kwiatowymi wzorami i sloganami takimi, jak "confetti" i "sparkle". Tymczasem kolekcja "Space Oddity" skierowana równolegle do chłopców wypełniona jest obrazami planet i słów takich jak "geniusz" czy "spryt". "Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy bojkotowanie marki, ale ponieważ Mothercare nieustannie promuje takie szkodliwe idee, potrzebne jest działanie. Na pewno ich projektanci popierają tak przestarzałe pomysły? - komentują rodzice." Zachecam wiec do poszukiwan [b]obiektywnych[/b] przyczyn danych zjawisk w tym wypadku spolecznych, oraz pogodzenie sie z faktem, ze nasza indywidualna wiedza, nie zawsze jest wiedza wystarczajaca do ich znalezienia. Pozwole sobie jeszcze polecic poruszajaca sedno problemu prelekcje Reshmy Saujani: "Teach girls bravery, not perfection" https://www.ted.com/talks/reshma_saujani_teach_girls_bravery_not_perfection/transcript?language=pl
  • 2017-08-08 19:01 | alka33

    wolnosc slowa, czy aby na pewno ?

    "A dlaczego maja byc tego konsekwencje i to jakie? Istnieje wolnosc slowa ale najwidoczniej nie dla kazdego i nie na kazdy temat. Co Kazio z Google mowi to ma do tego prawo. Jesli mowi glupio to tez mu wolno. Nie trzeba sie z tym zgadzac ale zeby od razu straszyc konsekwencjami?" [b]Wojtku-ab[/b] nie zgadzam sie, ze kazdy ma prawo mowic "glupoty" czy jak to sformulowales "glupio". Ludziom wyksztalconym na pewnych odpowiedzialnych stanowiskach, raz ze nie wypada, gdyz tym samym podwazaja swoj autorytet, a dwa z uwagi na to, ze ich opinie sa wiazace dla sporej czesci spoleczenstwa musza ponosic odpowiedzialnosc za swoje slowa. Sa do tego zobligowani, dlatego tez i firma zatrudniajaca pracownikow ponosi pelna odpowiedzialnosc za slowa jak i poglady tychze. Niestety tak to dziala, inaczej mielibysmy chaos i jak zwykle [b]wygrywalyby poglady populistow idacych na intelektualne skroty, ktore wsrod wiekszosci spoleczenstwa ciesza sie nad czym rowniez ubolewam najwieksza popularnscia[/b]. Czarno- bialy czyli uproszczony obraz swiata jest latwiejszy do strawienia, gdyz nie wymaga zbytniego wysilku intelektualnego, na ktory wiekszosc spoleczenstwa nie ma po prostu czasu, ale tez i ochoty. Od tego na szczescie mamy intelektualne elity. I jeszcze jedna uwaga, jesli mamy chocby minimalne watpliwosci co do obiektywnych przyczyn danego zjawiska spolecznego nie mozemy zamykac spraw pseudonaukowymi uproszczeniami, zamykajac tym samym mozliwosc dalszych badan nad danym problemem, i co najgorsze zamykajac mozliwosc dalszego rozwoju danej grupy spolecznej. A nuz kiedys sie okaze jak bardzo sie mylilismy i co wtedy. Czy pracownik google wzial taka ewentualnosc w ogole pod uwage ? Jak widac nie, i dlatego nie jest godzien miana pracownika naukowego w tak renomowanej firmie. Dam przyklad: na dzis posiadamy wiedze, ze najwyzsze zdolnosci matematyczno-logiczne przejawiaja Azjaci, czy to ma znaczyc, ze nie powinnismy jako spoleczenstwo tracic pieniedzy na ksztalcenie w kierunkach matematyczno-logicznych czlonkow innych nacji ? A co jak sie jednak w przyszlosci okaze, ze te roznice nie sa wynikiem biologii, a determinantow srodowiskowych ? Czy takim sposobem nie zamknelibysmy drogi innym nacjom na rozwoj inteligencji logiczno-matematycznej ? Czy nie byloby to dzialanie na niekorzysc danej nacji, ale i w dobie powszechnej globalizacji calego swiata ? Czy nie bylaby to wreszcie dyskryminacja, a wrecz rasizm ? Z tymi pytaniami pozostawiam Ciebie jak i innych komentatorow majacych watpliwosci co do racji ponoszenia odpowiedzialnosci elit za swoje poglady. Ps. Dodam jeszcze, ze prelekcja w ramach TED zalinkowana przeze mnie w komentarzu wyzej jest zaopatrzona w polskie napisy. Naprawde warto posluchac :)
  • 2017-08-29 16:59 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @jakowalski "Otóż to - prywatna firma ma w kapitalizmie przynosić jak największy zysk" Czyzbys proponowal powrot do zasad (a raczej ich braku) dzikiego, bezwzglednego kapitalizmu koncentrujacego swa uwage jedynie na zysku ? Po trupach do celu ? To moze zalegalizujmy z powrotem niewolnictwo, wtedy zyski z pewnoscia beda optymalne. A gdzie miejsce na wrazliwosc spoleczna ? Wiele rozwiazan ekonomicznych uwarunkowanych wrazliwoscia spoleczna daje dzis jak najbardziej pozytywne efekty, i przynosi zyski przedsiebiorcom, w tym zatrudnianie kobiet w zarzadach. Kobiety bowiem m.in. dzieki racjonalnemu podejsciu do ryzyka, uratowaly wiele przedsiebiorstw /korporacji i bankow. Dobrym rozwiazaniem na rynku pracy, sa tez urlopy tacierzynskie, dzieki czemu kobiety m.in. pomalu zrownuja place z mezczyznami. Tu polecam francuski dokument z 2015 "Rewolucja w biznesie". "Te intelektualne elity tzw. Zachodu, o których tu mówisz, w pełni akceptują ekonomiczną dyskryminację ubogich a nawet i średniaków oraz wyzysk pracowników najemnych przez właścicieli kapitału, a więc nie mają one moralnego prawa, aby zabierać głos na temat jakiejkolwiek dyskryminacji. " Nie wiem czy w pelni akceptuja, ale owszem wspolpracuja z krajami / przedsiebiorstwami gdzie niewolnictwo ekonomiczne jest faktem. Z tym, ze dzieki tej wspolpracy te panstwa / przedsiebiorstwa, a wiec i ich obywatele / pracownicy maja szanse na rozwoj gospodarczy /ekonomiczny, a z kolei dzieki temu rozwojowi przestaja byc ekonomicznymi niewolnikami. Mamy znakomity przyklad Chin ktore dzieki, niewolniczej pracy swych obywateli, ale i wspolpracy z zachodem osiagaly jedno z najwyzszych w swiecie PKB. Dzis PKB i owszem spada, m.inn. rowniez dzieki wspolpracy z gospodarkami rozwinietymi, gdyz ich (Chin) rozwoj gospodarcz przyczynil sie do wiekszej swiadomosci obywateli na rynku pracy. Jednym slowem, nie maja juz zamiaru dluzej byc niewolnikami. Chca wiecej. W naszej ludzkiej naturze zakorzenila sie bowiem taka czysto ekonomiczna zasada: w miare naszego bogacenia sie, rosna nasze potrzeby.
  • 2017-08-29 17:10 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do: @ jakowalski cz. 2 "Dlaczego też wśród laureatów Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, chemii czy też nawet medycyny jest tak mało kobiet? Czy Komitet tej Nagrody to też są prawie sami seksiści cierpiący na ostrą mizoginię? " No wlasnie, dlaczego ? Skupmy sie na szukaniu [b]obiektywnych[/b]/ realnych przyczyn. W zwiazku z tym zachecam do przeczytania mojego komentarza do @maciekplacek z 2017-08-08 18:01. Pozdrawiam.
  • 2017-08-30 16:24 | alka33

    ad kapitalizm

    Do: @[b]jakowalski[/b] "Kapitalista nie dlatego mało płaci swoim pracownikom, gdyż jest on z natury zły, chciwy i skąpy, ale dlatego, że tak wymaga od niego rynek, na który normalnie nie ma on wpływu." Ortodox McKinsey ma poniekad sporo racji,ale zaczac trzeba by od tego, ze jako gatunek homo sapiens w praktyce jestesmy szympansami jedynie o lepszej korze asocjacyjnej, a mezczyzna jest naturalnie predystynowany jedynie do pracy, ktora mu sie bedzie oplacac. Tak wiec zysk, dla mezczyzny jest, a przynajmniej przez dluzszy czas naszego rozwoju byl glownym determinantem jego dzialan. Niezyjacy juz prof. Jerzy Vetulani stwierdzil, iz z reguly mezczyzna dla wladzy, kasy i seksu wciaz gotowy jest zabic. Wchodzi tutaj rowniez w gre adrenalina. Mezczyzna robi rozne, nawet pozornie nie dajace korzysci rzeczy, ktore moga spowodowac jego uraz lub nawet smierc, czyli jest predystynowany przez nature do ryzykownych zachowan. W jakim celu ? Bo dzieki temu staje w hierarchii wyzej niz inni mezczyzni - jego rywale. Daje mu to same korzysci, gdyz jako zwyciezca, ma wiekszy dostep do wszelkich dobr i partnerek seksualnych. Dlatego tez doswiadczamy m.in. skutkow barbarzynskiego dewastowania Ziemi w imie zyskow za wszelka cene, a najbardziej negatywnym, a wiec groznym dla nas wszystkich jest oczywiscie ocieplenie klimatu. Nie na darmo twierdzi sie, ze jestesmy najdrapiezniejszym /krwiozerczym z drapieznikow. Korzenie naszego rozwoju cywilizacyjnego zanurzone sa gleboko w morzu krwi, grabiezy i wyzysku. Gospodarka zasobami byla / jest, wiec krwiozerczo - grabiezcza. Pieniadz (dobra materialne) byl / jest wladca ludzkich, a przede wszystkim meskich poetycko rzecz ujmujac "serc i sumien". I jeszcze raz powtorze: rywalizacja o wladze i wiazace sie z tym dobra materialne, oraz dostep do jak najwiekszej ilosci partnerek seksualnych to domena mezczyzn. Nie zapominajmy jednak, iz nasz rozwoj cywilizacyjny, jako, ze cywilizacja jest sposobem adaptacji, wiaze sie rowniez z rozwojem wrazliwosci spolecznej, co na fundamencie biologii stanowi implikacje bardzo wysokiego wspolczynnika homozygotycznosci naszego gatunku. Tylko dzięki zdolnosciom spolecznym, obejmujacym rowniez osobniki gorzej dostosowane / slabsze, przetrwalismy i ewoluowalismy, co glownie uwarunkowane jest roznorodnoscia genetyczna naszego gatunku (mamy tu odpowiedz dlaczego Sparta nie miala szans na przetrwanie). Dzieki owej wrazliwosci spolecznej (glownie lewicowej), oplaconej rowniez cena krwi wyzyskiwanych, dzis w ekonomii rzadza humanitarne zasady, ktorych juz nawet najbardziej krwiozerczy kapitalisci ( z wyjatkiem rzecz jasna tych dzialajacych na pograniczu prawa, oraz poza prawem) nie sa w stanie obejsc. Mamy place minimalna, urlopy macierzynskie / tacierzynskie, osmiogodzinny z reguly czas pracy, (co najciekawsze, korporacje daza do zmniejszenia ilosci godzin pracy, gdyz to jak sie okazuje przynosi im wieksze zyski- wypoczety, szczesliwy pracownik jest efektywniejszy). Mamy urlopy wypoczynkowe, rozbudowany socjal. Juz nie mowiac o tym, ze krwiozercze firmy bylyby po prostu bojkotowane, dzieki mediom spolecznosciowym. Tak, wiec podsumowujac, dziki, krwozerczy kapitalizm mamy ju na szczescie za soba :)
  • 2017-08-30 19:28 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do: @[b]jakowalski[/b] "Jak to dobrze wiesz, wśród noblistów mamy bardzo znaczną nadreprezentację mężczyzn (...)" Alez oczywiscie, ze wiem. Nadreprezentacja mezczyzn wystepuje ogolnie w dokonaniach obejmujacych sfere publiczna, ktora w systemach patriarchalnych byla przez nich zdominowana. Kobiety zamykano sila (w postaci bardzo silnej presji spolecznej, a nawet pregierza prawa) w domach i wiekszosc z nich angazowano w sluzbe rodzinie (mezowi i dzieciom) co do dzis widoczne jest np.w strukturach rodowo -plemiennych bliskiego wschodu. I ten fakt juz mowi sam za siebie i jest odpowiedzia dlaczego kobiet jest tak malo w tych wlasnie sferach zycia. Przytocze jeszcze, aby sie nie powtarzac, moja wypowiedz zamieszczona pod artykulem "Kobiety przejmuja wladze" napisana przeze mnie ze swoista (charakterystyczna dla mnie) swada ;) 2016-10-07 17:15 | alka33 Re:Kobiety przejmują władzę Drodzy panowie, takie same generalnie wnioski wyciaga prof. M.Konner w swej pelnej humoru ksiazce "Women After All: Sex, Evolution, and the End of Male Supremacy". Jak napisala wczesniej jedna z komentatorek majaca doswiadczenia z przedszkolakami: chlopcy to destrukcja i walka, kobiety to kreacja..(budowanie).. Piekne, madre slowa. Coz, jak to jest wiec panowie moi drodzy z ta inteligencja u kobiet, z ich dorobkiem naukowym, itd. ? Zacznijmy od podstaw: Natura, jako, ze kobiety sa nieodzowne w procesie reprodukcyjnym, od poczecia do urodzenia dziecka, wyposazyla je w ochronna,zapasowa kopie chromosomu plci zenskiej X, dzieki ktorej w przeciwienstwie do mezczyzn sa one zabezpieczone przed licznymi defektami, m.in. chorobami genetycznymi sprzezonymi z chromosomem x. (Dlaczego chromosom y jest, krotki a kobiety zyja dluzej prof. S. Cebrat, P. Biecek - dostepne w sieci). Jako, ze z tej racji sa tez pod wieksza presja selekcyjna (im wyzsza presja selekcyjna, tym organizm bardziej przystosowany) sa bardziej przystosowane, czyli odporniejsze o czym tez slusznie napisal tu jeden z "przedpiscow" ;) Z drugiej strony, jako, ze dymorfizm plciowy u mezczyzn przeklada sie na przewage fizyczna ( sluzaca do walk miedzysamczych o samice, samice sa testerami samczych genow), kobiety musialy "wypracowac" solidna strategie obrony przed przemoca. Jest nia intelekt. Jak sie okazuje: raz, ze inteligencja jest w glownej mierze dziedziczona w linii zenskiej ( po matce- chromosom X), (Turner, Lehrke) to jeszcze na dodatek wykazano ogromna roznice rzedu d>0,72 wspolczynnika speed processing mozgow kobiet. (Irving 2012). W czym wiec problem ? Ano coz wstyd panowie, ale problem tkwi w stereotypach, meskim szowinizmie i stygmatyzacji kobiet ( po " babsku" znaczylo od zawsze: gorzej). Raz, ze przez ostatnie tysiaclecie, nie zauwazano drugiej polowy ludzkosci traktujac ja instrumentalnie, jako inkubatory, nie dopuszczajac do edukacji, a potem jeszcze wytykajac kobietom statystycznie znikomy udzial w dorobku naukowym. Seksizm, szowinizm ? Przyklad: "Choć kiedy w XIX wieku którejś z akademii nauk zaproponowano kandydaturę kobiety matematyczki, to prezes zapytał: Jeśli teraz przyjmiemy do akademii kobietę, to na jakiej żywej istocie się zatrzymamy? " (cytat za prof. J. Vetulani ) Odpowiedzcie sobie sami we wlasnych sumieniach ;) Nastepna sprawa, to stereotypowe role spoleczne nakazujace kobietom role matek (Matka Polka), zon, i kochanek ;) Kobieta ma rodzic, dbac i WYGLADAC, mezczyzna w kazdej dziedzinie jest natomiast ekspertem ( "Stereotypy- socjologia", Stereotypy w reklamach telewizyjnych" - mozna w rzucic w wyszukiwarke ). Tak wiec: dzis mamy dowody na to, iz mozgi kobiet sa efektywniejsze / wydajniejsze od mozgow mezczyzn, a liczne eksperymenty z udzialem kobiet i mezczyzn mimo narzucanych od momentu poczecia stereotypow plciowych dajacych przewage chlopcom ( np. do dziewczynek z reguly od malenkiego mowi sie : jestes slodka, sliczna, i taka milusia, a do chlopcow: jestes bystrzak, moj ty supermenie, madralo etc..) pokazuja iz wyniki w testach matematycznych, gdy dziewczynki przed testami sa determinowane informacjami: "że kobiety mają lepsze wyniki od mężczyzn w tego typu zadaniach, prawdopodobnie z przyczyn genetycznych", sa na podobnym poziomie. I tu przyklady konkretnych eksperymentow jesli chodzi o ponoc lepsza wyobraznie przestrzenna i lepsze wyniki w zadaniach z logiki u mezczyzn: "Owszem, lepsze wyniki w zadaniach wymagających tych dwóch umiejętności są jednymi z klasycznych różnic wykazywanych w badaniach. Jest to jednak kolos na glinianych nogach, ponieważ różnice te mogą być zredukowane za pomocą niezwykle prostych (bezczelnych wręcz) manipulacji. Moè i Pazzaglia (2006 i 2009) podzielili uczniów na trzy grupy. Pierwszą grupę poinformowano, że mężczyźni „mają lepsze wyniki od kobiet w zadaniach wymagających wyobraźni przestrzennej, prawdopodobnie z przyczyn genetycznych”. Grupa kontrolna nie dostała żadnych konkretnych informacji. Jednak trzeciej grupie powiedziano, że „kobiety mają lepsze wyniki od mężczyzn w tego typu zadaniach, prawdopodobnie z przyczyn genetycznych”. W dwóch pierwszych grupach chłopcy mieli rzeczywiście lepsze wyniki; natomiast w ostatniej wyniki dziewczyn… nie różniły się istotnie od wyników chłopców. To samo można osiągnąć z zadaniami matematycznymi – inne badanie wykazało, iż kobiety podpisujące się innym nazwiskiem niż swoje osiągają wyniki nie różniące się od mężczyzn – prawdopodobnie dlatego, bo identyfikacja z ich własną płcią (oraz wszystkimi z nią związanymi stereotypami) została odsunięta na drugi plan (co związane jest ze zjawiskiem zagrożenia stereotypem)." Mozna sobe tez wbic w google:"PŁEĆ MÓZGU A (NIE) ADEKWATNOŚĆ NEUROBIOLOGII" I drodzy panowie do namyslu: - "Równouprawnienie? Kobiety w zarządach spółek to wciąż rzadkość. "Rodzice muszą wspierać dziewczynki" " -"Women considered better coders – but only if they hide their gender" Fragment: "Researchers find software repository GitHub approved code written by women at a higher rate than code written by men, but only if the gender was not disclosed" - "Efekt Matyldy" Fragment: "zjawisko systematycznego pomijania udziału kobiet naukowców w pracy badawczo-naukowej i przypisywania ich osiągnięć naukowcom-mężczyznom." - "Give girls career advice before the age of 10, says shadow Education Secretary" -"Wokół płci dziecka: gender, uprzedzenia i stereotypy" I na zakonczenie fragment z powyzszego: "Skrzydła zamiast uprzedzeń Nasze społeczeństwo opiera się na rolach, które służą utrzymaniu go w nienaruszonym stanie. Czym innym są jednak role, a czym innym stereotypy i uprzedzenia, które krzywdzą ludzi i nie pozwalają im rozwinąć skrzydeł. Zbytnie przywiązanie do ról może zaszkodzić samym zainteresowanym. Znamy dobrze sytuacje, gdzie twardy ojciec nie akceptuje wrażliwego syna. Tak bardzo przywiązał się do wyobrażenia mężczyzny jako osoby stanowczej i świetnie radzącej sobie ze wszystkim, że ten stereotyp przysłania mu to, kim naprawdę jest jego własne dziecko. W ten sposób nie tylko krzywdzi syna, ale i samego siebie, żyjąc w poczuciu, że coś stało się zupełnie nie tak, jak miało." A przecież, co tak naprawdę oznacza "bycie prawdziwym chłopcem" czy "prawdziwą dziewczynką"? Może jeśli pozwolimy dzieciom na większą swobodę w definiowaniu tych tożsamości, dowiemy się czegoś, co nam samym, "prawdziwym mężczyznom" i "prawdziwym kobietom" nigdy nie przyszłoby do głowy ?" Podsumowujac: panowie moi drodzy nie kopie sie lezacego ;) Mam nadzieje, ze nadejdzie czas gdy nie bedziecie okreslac mianem zenskich organow plciowych ludzi w waszym mniemaniu "niewydarzonych", a po babsku zacznie byc rownowazne z miec jaja ;) Ps: Co do dziedziczenia inteligencji po matce to dzis nauka podaje w watpliwosc te wnioski.Inteligencja zdaje sie byc sprawa duzo bardziej zlozona.
  • 2017-08-31 01:04 | alka33

    Re:Kobiety przejmują władzę

    Do @[b]jakowalski[/b] napisal: "Faktem jest, że kobiety są z reguły mniej inteligentne i mniej twórcze niż mężczyźni. Z reguły nie ma bowiem wśród nich wybitnych wynalazców czy uczonych, szczególnie z dziedzin nauk ścisłych (fizyka, chemia a nawet i biologia), nie ma też wśród kobiet wybitnych matematyków a nawet i wybitnych ekonomistów czy też wybitnych filozofów, muzyków, malarzy czy rzeźbiarzy a nawet i pisarzy czy poetów." Nie jest faktem, ze kobiety sa mniej inteligentne. Natomiast faktem jest, iz mamy do czynienia z nadprezentacja mezczyzn w sferze osiagniec na arenie publicznej / zewntrznej, ktora byla praktycznie od zarania dziejow zdominowana przez mezczyzn. Mieli wiec w niej duzo wieksze od kobiet szanse na wszelkie osiagniecia. Kobiety dopiero od paru wiekow maja do tej sfery wolny dostep, co wcale nie oznacza, ze mezczyzni oddaja zagarniete przez siebie terytorium dobrowolnie i ochoczo.Kobiety wciaz natrafiaja na mur zbudowany z meskiego szowinizmu i seksizmu. Dowodem jest m.in. ostatnia afera z notatka jednego z pracownikow Google. Zas w Stanach Zjedn. mamy do czynienia z wszechobecnymi gwaltami na kampusach uniwersyteckich, gdzie gwalt jest przejawem / symbolem meskiej dominacji w tych miejscach od wiekow zarezerwowanych dla mezczyzn. Na polskich politechnikach tez mamy przejawy takich seksistowskich prymitywnych zachowan. Ostatnio tez czytalam o polskich spawaczkach, ktore spotykaja sie z meska dyskryminacja z racji naruszenia przez nie terytorium przynaleznego jedynie mezczyznom. @[b]jakowalski[/b] napisal: "Nawet tak wybitne uczone jak „nasza” Maria Curie (z domu Skłodowska) zawdzięczają swoje odkrycia współpracy z mężczyznami (Maria ze swoim mężem, jej córka tak samo)." Tak to jest rowniez faktem, ale nie podejmujesz sie jak zwykle zglebienia [b]obiektywnych[/b] przyczyn tego stanu rzeczy. MSC jak kazda inna kobieta w tamtym czasie, nie mialaby bez wsparcia mezczyzny w ogole mozliwosci pracy naukowej, nie mowiac juz o Noblu, [b]i nie dlatego, ze byla mniej od meza inteligentna, a dlatego, ze to meski szowinizm zamykal kobietom droge na uniwersytety.[/b] Przywolam raz jeszcze za prof. Vetulanim slowa prezesa jednej z owczesnych uczelni: "Choć kiedy w XIX wieku którejś z akademii nauk zaproponowano kandydaturę kobiety matematyczki, to prezes zapytał: [b]Jeśli teraz przyjmiemy do akademii kobietę, to na jakiej żywej istocie się zatrzymamy[/b]? " Ogladales serial "Einstein" na National Geographic ? Jesli tak, to pewnie znasz historie niezwykle uzdolnionej fizyczki Milevy Maric jego pierwszej zony ? "Poznali się w 1896 roku na wydziale matematyczno-fizycznym Szwajcarskiej Politechniki Federalnej. Przed Milevą studiowały tam tylko [b]cztery[/b] kobiety. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, [b]jak piekielnie zdolną musiała być kobietą[/b], by uzyskać indywidualną zgodę dziekana na naukę. Zresztą cała jej długa edukacja wymagała takich zezwoleń, [b]jako że ówczesne szkoły były przeznaczone tylko dla mężczyzn[/b]. Mileva ukończyła szkołę średnią w Serbii pozostającej pod kontrolą [b]mizoginistycznych Austro-Węgrzech[/b]. Tam dodatkowo spotykała się z uprzedzeniami dotyczącymi jej słowiańskiego pochodzenia, ale i kalectwa – jedna z jej nóg była krótsza, co spowodowane było urazem stawu biodrowego podczas porodu. [b]W nowoczesnej Szwajcarii te uprzedzenia były dużo mniejsze[/b], dlatego Mileva zdecydowała się tam studiować." Zrodlo: "CZY ŻONA EINSTEINA JEST WSPÓŁAUTORKĄ TEORII WZGLĘDNOŚCI?" https://www.crazynauka.pl/czy-zona-einsteina-jest-wspolautorka-teorii-wzglednosci/ @[b]jakowalski[/b] napisal: "Nie jest tez prawdą, że ponad 80% aktów przestępczych dokonują mężczyźni, a tylko to, że w statystykach policyjnych 80% sprawców przestępstw to są mężczyźni." Za tymi statystykami stoja realne wiezienia przepelnione realnymi mezczyznami, a nie kobietami, czy to Ci sie podoba czy nie, to sa po prostu fakty. Nie na darmo amerykanskie feministki amerykańskie feministki zaproponowaly, zupelnie logicznie, by wiezienia, a takze sużby policyjne, finansowane byly z podatkow nalozonych na cale „meskie poglowie" spoleczeństwa. Dlaczego w końcu kobiety, ktore generalnie sa ofiarami, a nie sprawcami aspolecznych zachowan, mialyby jeszcze placic za sciganie i resocjalizacje kryminalistow. I jeszcze fragment pracy dr.Szymborskiego "[b]Mezczyzna niepotrzebny"[/b]. "Choć neurochemiczne podłoże agresywnego i aspołecznego zachowania mężczyzn nie jest jeszcze w pełni poznane przez naukę, wszystko wskazuje na to, że te niedobre skłonności są nierozerwalnie związane z samą istotą męskości. Winne są hormony (takie jak testosteron), enzymy (w rodzaju oksydazy monoaminowej, czyli MAO) i neurotransmitery (z których najsłynniejsza jest serotonina). [b]Kiedy młodzi mężczyźni osiągną wiek szczytowej aktywności hormonalnej, ich zachowanie staje się szczególnie ryzykowne i irracjonalne. Żeby zrobić wrażenie na przedstawicielkach przeciwnej (i znacznie rozsądniejszej) płci, zakładają się, który się dalej wychyli z okna piętnastego piętra albo ostatni uskoczy przed nadjeżdżającą ciężarówką.[/b] No i oczywiście, w nieprzerwanej pogoni za ugruntowaniem swej wysokiej pozycji w hierarchii stada, walczą o swój społeczny status, często posługując się „[b]rozwiązaniami siłowymi[/b]". Około 80% ofiar zabójstw stanowią mężczyźni, [b]a sprawcami ich są jeszcze częściej, bo w 90% przypadków[/b]. Nic więc dziwnego, [b]że więzienia na całym świecie wypełnione są głównie mężczyznami[/b].(..) [b]Litania męskich słabości i przekroczeń jest, rzecz jasna, znacznie dłuższa, ale już to, co powyżej zacytowałem, powinno wystarczyć, by poważnie zakwestionować mądrość natury, która — mimo że w produkcji męskich osobników ludzkiego gatunku wykazuje oczywiste na pozór brakoróbstwo — nie daje za wygraną i w każdym nowym pokoleniu uszczęśliwia nas większą liczbą chłopców niż dziewczynek na 100 dziewczynek przychodzi na świat około 105 chłopców[/b], co jest o tyle zrozumiałe, że ta nadwyżka, jak powiadają magazynierzy, idzie „na rozkurz"). Oczywiscie artykul mowi o tym, iz rozmanazanie plciowe ma przewage nad partenogeneza, a wiec natura wyznaczyla mezczyznom dosc istotna role w podtrzymaniu gatunku. "Dlaczego mężczyźni wciąż istnieją? Naukowcy znaleźli odpowiedź" http://www.newsweek.pl/nauka/swiat-bez-mezczyzn-po-co-nam-mezczyzni-,artykuly,363517,1.html
  • 2017-08-31 01:58 | alka33

    Re:Kobiety przejmują władzę

    @jakowalski: "1. Faktem jest, że kobiety są z reguły mniej inteligentne i mniej twórcze niż mężczyźni. Z reguły nie ma bowiem wśród nich wybitnych wynalazców czy uczonych, szczególnie z dziedzin nauk ścisłych (fizyka, chemia a nawet i biologia), nie ma też wśród kobiet wybitnych matematyków a nawet i wybitnych ekonomistów czy też wybitnych filozofów, muzyków, malarzy czy rzeźbiarzy a nawet i pisarzy czy poetów." Nie moj drogi, nie jest faktem, ze kobiety sa mniej inteligentne. Nie ma to jednoznacznego potwierdzenia w nauce, a wrecz badania Flynna temu zaprzeczaja. Faktem natomiast jest, iz mamy do czynienia z nadreprezentacja mezczyzn w sferze publicznej/ zewnetrznej od zarania dziejow zdominowanej przez mezczyzn, a wiec oczywista implikacja tego stanu rzeczy jest to, ze mieli oni duzo wieksze szanse aby w sferze publicznej miec osiagniecia.Chyba logiczne ? Dziwie sie, wiec, ze jako mezczyzna masz z tym problem. @jakowalski: "Nawet tak wybitne uczone jak „nasza” Maria Curie (z domu Skłodowska) zawdzięczają swoje odkrycia współpracy z mężczyznami (Maria ze swoim mężem, jej córka tak samo). " Alez oczywiscie, z tym ze nie dlatego, ze byla za malo inteligentna, a dlatego, ze meski szowinizm nie pozwalal kobietom na dostep na uczelnie wyzsze, a co dopiero mowic o nagrodzie Nobla ( a zdobyla je az dwie). Gdyby nie wstawiennictwo jej meza, uczelnia obeszlaby sie z nia, jak ze wszystkimi innymi kobietami, czyli przypisalaby mezczyznom ( w tym wypadku jej mezowi ) jej wybitne osiagniecia ( vide: efekt Matyldy). @jakowalski "2. Nie jest tez prawdą, że ponad 80% aktów przestępczych dokonują mężczyźni, a tylko to, że w statystykach policyjnych 80% sprawców przestępstw to są mężczyźni. Jak bowiem wiadomo „there are three kinds of lies: lies, damned lies, and statistics” („istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, przeklęte (cholerne) kłamstwa i statystyki”) - Mark Twain (among others), who attributed it to the British Prime Minister Benjamin Disraeli." Za tymi statystykami stoja realne wiezienia, przepelnione realnymi mezczyznami, a nie kobietami, a wiec sa to fakty, a nie urojenia, jakbys sobie tego moze i zyczyl. Negacje faktow nie jest niestety najlepsza metoda poznawcza. Nie na darmo niektore amerykańskie feministki zasugerowaly, zupelnie logicznie, by wiezienia, a także sluzby policyjne, finansowane były z podatkow nalozonych na cale „meskie poglowie" spoleczenstwa. Dlaczego w koncu kobiety, które przewaznie są ofiarami, a nie sprawcami aspolecznych zachowan, mialyby jeszcze placic za sciganie i resocjalizacje kryminalistow? Tu fragment pracy dr. K. Szymborskiego: "Mezczyzna niepotrzebny". "Choć neurochemiczne podłoże agresywnego i aspołecznego zachowania mężczyzn nie jest jeszcze w pełni poznane przez naukę, wszystko wskazuje na to, że te niedobre skłonności są nierozerwalnie związane z samą istotą męskości. Winne są hormony (takie jak testosteron), enzymy (w rodzaju oksydazy monoaminowej, czyli MAO) i neurotransmitery (z których najsłynniejsza jest serotonina). Kiedy młodzi mężczyźni osiągną wiek szczytowej aktywności hormonalnej, ich zachowanie staje się szczególnie ryzykowne i irracjonalne. Żeby zrobić wrażenie na przedstawicielkach przeciwnej (i znacznie rozsądniejszej) płci, zakładają się, który się dalej wychyli z okna piętnastego piętra albo ostatni uskoczy przed nadjeżdżającą ciężarówką. No i oczywiście, w nieprzerwanej pogoni za ugruntowaniem swej wysokiej pozycji w hierarchii stada, walczą o swój społeczny status, często posługując się „rozwiązaniami siłowymi". Około 80% ofiar zabójstw stanowią mężczyźni, a sprawcami ich są jeszcze częściej, bo w 90% przypadków. Nic więc dziwnego, że więzienia na całym świecie wypełnione są głównie mężczyznami." Oczywiscie calosc artykulu mowi o przewadze rozmnazania plciowego nad partenogeneza, a wiec o tym, ze natura jednak wyznaczyla mezczyznom bardzo istotna role w podtrzymaniu gatunku, co zostalo nie tak dawno dowiedzione naukowo. http://www.newsweek.pl/nauka/swiat-bez-mezczyzn-po-co-nam-mezczyzni-,artykuly,363517,1.html Wyniki tych badan zostaly opublikowane w "Nature".
  • 2017-08-31 02:05 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @[b]jakowalski[/b]: Dopiero dzis zauwazylam Twoja odpowiedz w temacie "Kobiety przejmuja wladze". Nie moge tam jednak opublikowac odpowiedzi, sprobuje wiec tutaj. @jakowalski: "1. Faktem jest, że kobiety są z reguły mniej inteligentne i mniej twórcze niż mężczyźni. Z reguły nie ma bowiem wśród nich wybitnych wynalazców czy uczonych, szczególnie z dziedzin nauk ścisłych (fizyka, chemia a nawet i biologia), nie ma też wśród kobiet wybitnych matematyków a nawet i wybitnych ekonomistów czy też wybitnych filozofów, muzyków, malarzy czy rzeźbiarzy a nawet i pisarzy czy poetów." Nie moj drogi, nie jest faktem, ze kobiety sa mniej inteligentne. Nie ma to jednoznacznego potwierdzenia w nauce, a wrecz badania Flynna temu zaprzeczaja. Faktem natomiast jest, iz mamy do czynienia z nadreprezentacja mezczyzn w sferze publicznej/ zewnetrznej od zarania dziejow zdominowanej przez mezczyzn, a wiec oczywista implikacja tego stanu rzeczy jest to, ze mieli oni duzo wieksze szanse aby w sferze publicznej miec osiagniecia.Chyba logiczne ? Dziwie sie, wiec, ze jako mezczyzna masz z tym problem. @jakowalski: "Nawet tak wybitne uczone jak „nasza” Maria Curie (z domu Skłodowska) zawdzięczają swoje odkrycia współpracy z mężczyznami (Maria ze swoim mężem, jej córka tak samo). " Alez oczywiscie, z tym ze nie dlatego, ze byla za malo inteligentna, a dlatego, ze meski szowinizm nie pozwalal kobietom na dostep na uczelnie wyzsze, a co dopiero mowic o nagrodzie Nobla ( a zdobyla je az dwie). Gdyby nie wstawiennictwo jej meza, uczelnia obeszlaby sie z nia, jak ze wszystkimi innymi kobietami, czyli przypisalaby mezczyznom ( w tym wypadku jej mezowi ) jej wybitne osiagniecia ( vide: efekt Matyldy). @jakowalski "2. Nie jest tez prawdą, że ponad 80% aktów przestępczych dokonują mężczyźni, a tylko to, że w statystykach policyjnych 80% sprawców przestępstw to są mężczyźni. Jak bowiem wiadomo „there are three kinds of lies: lies, damned lies, and statistics” („istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, przeklęte (cholerne) kłamstwa i statystyki”) - Mark Twain (among others), who attributed it to the British Prime Minister Benjamin Disraeli." Za tymi statystykami stoja realne wiezienia, przepelnione realnymi mezczyznami, a nie kobietami, a wiec sa to fakty, a nie urojenia, jakbys sobie tego moze i zyczyl. Negacje faktow nie jest niestety najlepsza metoda poznawcza. Nie na darmo niektore amerykańskie feministki zasugerowaly, zupelnie logicznie, by wiezienia, a także sluzby policyjne, finansowane były z podatkow nalozonych na cale „meskie poglowie" spoleczenstwa. Dlaczego w koncu kobiety, które przewaznie są ofiarami, a nie sprawcami aspolecznych zachowan, mialyby jeszcze placic za sciganie i resocjalizacje kryminalistow? Tu fragment pracy dr. K. Szymborskiego: "Mezczyzna niepotrzebny". "Choć neurochemiczne podłoże agresywnego i aspołecznego zachowania mężczyzn nie jest jeszcze w pełni poznane przez naukę, wszystko wskazuje na to, że te niedobre skłonności są nierozerwalnie związane z samą istotą męskości. Winne są hormony (takie jak testosteron), enzymy (w rodzaju oksydazy monoaminowej, czyli MAO) i neurotransmitery (z których najsłynniejsza jest serotonina). Kiedy młodzi mężczyźni osiągną wiek szczytowej aktywności hormonalnej, ich zachowanie staje się szczególnie ryzykowne i irracjonalne. Żeby zrobić wrażenie na przedstawicielkach przeciwnej (i znacznie rozsądniejszej) płci, zakładają się, który się dalej wychyli z okna piętnastego piętra albo ostatni uskoczy przed nadjeżdżającą ciężarówką. No i oczywiście, w nieprzerwanej pogoni za ugruntowaniem swej wysokiej pozycji w hierarchii stada, walczą o swój społeczny status, często posługując się „rozwiązaniami siłowymi". Około 80% ofiar zabójstw stanowią mężczyźni, a sprawcami ich są jeszcze częściej, bo w 90% przypadków. Nic więc dziwnego, że więzienia na całym świecie wypełnione są głównie mężczyznami." Oczywiscie calosc artykulu mowi o przewadze rozmnazania plciowego nad partenogeneza, a wiec o tym, ze natura jednak wyznaczyla mezczyznom bardzo istotna role w podtrzymaniu gatunku, co zostalo nie tak dawno dowiedzione naukowo. http://www.newsweek.pl/nauka/swiat-bez-mezczyzn-po-co-nam-mezczyzni-,artykuly,363517,1.html Wyniki tych badan zostaly opublikowane w "Nature".
  • 2017-08-31 14:06 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do: @ jakowalski @jakowalski: "1. Jedne badania niczego nie dowodzą, dopóki nie zostaną one zweryfikowane przez inne badania, natomiast praktyka dowodzi, że wśród kobiet praktycznie nie ma wybitnych naukowych, ścisłych umysłów ani też wybitnych wynalazców albo odkrywców. " Powtorze po raz kolejny i mam nadzieje, ze wiecej tego robic nie bede musiala: jest to wynikiem tego, ze mezczyzni w systemach patriarchalnych (z zaznaczeniem, ze w naszym gatunku nigdy nie istnial patriarchat sensu stricto, zawsze byla i jest to mieszanka patriarchatu i matriarchatu, jedynie z przewaga jednego, czy drugiego z systemow) zawlaszczyli przestrzen publiczna dla siebie i do tej pory bronia pelnego dostepu do niej nam kobietom. Dlatego tez rzecza oczywista jest, ze maja w niej w przeciwienstwie do kobiet osiagniecia. Tak wiec, nawet gdy kobiety byly wybitnie uzdolnione nie mialy szansy sie wykazac, a gdy sie wykazywaly ich osiagniecia byly przypisywane mezczyznom z uwagi na ostracyzm spoleczny dotykajacy kobiety, ktore chcialy wyjsc poza sfere domu i rodziny, czyli naruszyc porzadek spoleczny. Jednym slowem kobiety zniewalano. p przypisujac im role, w ktorych niestety nie czuly sie najlepiej. Dysponujemy licznymi zapisami historycznymi, gdzie kobiety ujawniaja swe poczucie zniewolenia i zwiazana z tym silna depresje. I na koniec lista wybitnych kobiet, ktore niestety padly ofiara seksizmu: [b]Hypatia z Aleksandrii, Trotula di Ruggiero, Hildegarda z Bingen, Margaret Cavendish, Anna Maria van Schurman, Marie de Gournay, Bathsua Makin, Maria Winkelmann, Émilie du Châtelet, Laura Bassi, Maria Gaetana Agnesi, Maria Sibylla Merian, Mary Wortley Montagu, Marie-Anne Pierrette Paulze, Caroline Herschel, Mary Somerville, Mary Fairfax Somerville, Ada Lovelace, Mary Somerville, Maria Mitchell, Mary Anning, Anna Atkins, Janet Taylor, Sophie Germain , Jeanne Villepreux-Power , Catherine Brewer, Florence Nightingale., Elizabeth Garrett Anderson, Elizabeth Blackwell, Hertha Marks Ayrton, Margaret Huggins, Beatrix Potter, Dorothea Klumpke, Amalie Dietrich, Agnes Pockels, Sofja Kowalewska i wiele innych[/b]. Koniecznie do obejrzenia dokument: „The Ascent of Woman” skladajacy sie z 4 czesci. Co do badan dotyczacych inteligencji to przytocze jeszcze fragment wywiadu z [b]prof. B.Wojciszke[/b]: "Wspomniał pan o profesorach. Może zabrzmi to bluźnierczo, ale zapytam o współczynnik inteligencji kobiet i mężczyzn. Czy IQ jest uzależnione od płci? Mamy w tej kwestii dużo wiarygodnych danych, [b]które zawsze dają ten sam wynik[/b]. Jeśli chodzi o wartość średnią IQ, [b]to nie ma żadnej różnicy pomiędzy kobietami i mężczyznami[/b]. Zero różnic? Jest jednak bardzo ciekawa zależność, ale dotycząca nie tego jak jest przeciętnie, ale tego, co się dzieje na krańcach rozkładu ilorazów IQ. Otóż istnieje zjawisko, które polega na tym, że[b] mężczyźni są nadreprezentowani na krańcach tegoż rozkładu[/b]. A tłumacząc to na prostszy język. Jak się trafi prawdziwy idiota, to jest większa szansa, że jest to mężczyzna, a nie kobieta. Ale jak się trafi prawdziwy geniusz, to również mamy większe prawdopodobieństwo, że jest to on, a nie ona. Natomiast kobiet jest więcej po środku. Czyli jest większa szansa, że jak spotkamy człowieka o przeciętnej inteligencji, to będzie nim kobieta. ( [b]vide: "R. Lehrke: "Sex Linkage of Intelligence; The X-Factor", z tym ze jak wspomnialam wczesniej badania R. Lehrkego jak i G.Turner sa dzis podwazane dop. moj - alka33[/b] ). I jeszcze fragment dotyczacy [b]kobiet szefow[/b]: "Męski szef - lepszy szef? "[b]Dostępne dziś badania pokazują, że mężczyźni i kobiety wcale nie różnią się skutecznością i efektywnością w pełnieniu funkcji kierowniczych - tak w produkcji, jak i w sprzedaży. Tak więc wielkim mitem jest stwierdzenie, że władza jest rzeczą męską.[/b] Ale ten mit ma realne przełożenie na zarobki. Kobiety zarabiają w Polsce średnio 1 tys. złotych mniej na tych samych stanowiskach… … [b]i to jest właśnie rezultat tego, że mężczyźni mają więcej władzy niż kobiety[/b]. Jak mamy dyrektora i sekretarkę, to o wiele większa jest szansa, że dyrektorem jest mężczyzna, a sekretarką kobieta. [b]Takie zjawisko jest powszechne - z wyjątkiem Skandynawii, gdzie rzeczywiście bardzo restrykcyjnie przestrzega się równouprawnienia.[/b]" (czyli jednak srodowisko ;) Calosc tutaj: http://wiadomosci.onet.pl/kiosk/odpowiedz-eksperta-ws-iq-kobiet-i-mezczyzn/qp14g A ja dodam jeszcze to, ze najprawdopodobniej wiaze sie to z tym, ze kobiety jako osoby odpowiedzialne za potomstwo, sa przez nature predystynowane do wiekszej stabilnosci psychicznej w okresie calego zycia czyli do normalnosci / przecietnosci w obliczu predystynacji mezczyzn do skrajnosci. [b]Zarowno spory deficyt IQ definiowany dawniej jako idiotyzm, czy geniusz nie daje owej stabilnosci. Geniusz bowiem od szalenstwa dzieli bardzo cienka granica[/b]. Czesto pisze sie np. o autyzmie Einsteina, i wielu innych geniuszy. @jakowalski "2. Nie przypadkiem owa sfera publiczna została opanowana przez mężczyzn, gdyż oni po prostu się do tego lepiej nadają niż kobiety, jako że mózgi mężczyzn funkcjonują inaczej niż mózgi kobiet, o czym już pisałem. " Problem w tym, czy te roznice wynikaja z biologii, czy sa determinowane czynnikami zewnetrznymi., ktore rzecz jasna rowniez wplywaja na nasza biologie ( vide: epigenetyka). Funkcjonowanie mozgow obu plci nie wykazuja zadnych roznic w funkcjonowaniu do ok 14-tego roku zycia. A przeciez do tego czasu nasze zachowania sa determinowane inzynieria spoleczna ( kultura, wychowanie ). @jakowalski "3. Skłodowska była wyjątkiem potwierdzającym regułę. Przed nią kobiety bywały królowymi (Jadwiga), cesarzowymi (Wiktoria) a nawet papieżami (Joanna), ale to przecież niczego nie dowodzi. " Mylisz sie, nie byla wyjatkiem. Liste wybitnych kobiet ktore padly ofiara seksizmu podalam wczesniej. Warto tez wspomniec o pierwszej zonie Einsteina Milevie Maric, ktora na uczelni miala duzo lepsze wyniki od Einsteina. Istnieje prawdopodobienstwo, ze miala tez swoj udzial w pracy nad teoria wzglednosci. "Poznali się w 1896 roku na wydziale matematyczno-fizycznym Szwajcarskiej Politechniki Federalnej. Przed Milevą studiowały tam tylko cztery kobiety. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, jak piekielnie zdolną musiała być kobietą, by uzyskać indywidualną zgodę dziekana na naukę. Zresztą cała jej długa edukacja wymagała takich zezwoleń, jako że ówczesne szkoły były przeznaczone tylko dla mężczyzn. Mileva ukończyła szkołę średnią w Serbii pozostającej pod kontrolą mizoginistycznych Austro-Węgrzech. Tam dodatkowo spotykała się z uprzedzeniami dotyczącymi jej słowiańskiego pochodzenia, ale i kalectwa – jedna z jej nóg była krótsza, co spowodowane było urazem stawu biodrowego podczas porodu. W nowoczesnej Szwajcarii te uprzedzenia były dużo mniejsze, dlatego Mileva zdecydowała się tam studiować." @jakowalski "4. Co do nadreprezentacji mężczyzn w więzieniach, to posłużę się tu twoją argumentacją: faktem bowiem jest, iż mamy do czynienia z nadreprezentacja mężczyzn wśród więźniów, jako że przestępczość jest od zarania dziejów zdominowana przez mężczyzn, a wiec oczywistą implikacja tego stanu rzeczy jest to, że mężczyźni mają dużo większe szanse niż kobiety, aby znaleźć się za kratkami . To chyba jest logiczne? Ale nie dziwię się, że jako kobieta masz z tym problem. ;-)" A czyz fakt, iz przestepczosc /patologia jest zdominowana przez mezczyzn, nie implikuje bezposrednio ( czyli jest wynikiem zasady przyczyny i skutku, a nie tylko wskazaniem na korelacje ) z ich nadreprezentacja w wiezieniach, w przytulkach badz na ulicy ? Fakt ten wiec jest dowodem, iz statystyki odzwierciedlaja stan faktyczny. A ten stan faktyczny to 90% mezczzyn w obrebie wszelakiej patologii, a to TY przeciez twierdzisz, ze: "Jedynym wiarygodnym testem jest życie". @jakowalski 5. Idąc za twoją pokrętną damską logiką, to napiszę też, że to przecież głównie kobiety wychowują przyszłych przestępców, a więc to one ponoszą największą winę za to, że mamy przestępczość i przestępców. Ooo, coz za genialne wnioski ? Pewnie wziete prosto z kosmosu ? ;) I na koniec cytat z poprzedniego Twojego komentarza: "Gdybym był złośliwy, to bym napisał, że to jest typowy babski tekst, któremu brakuje logiki, struktury, myśli przewodniej i last but not least, stylu. ;-) " Szczerze mowiac satysfakcje sprawia mi sytuacja, w ktorej moj adwersarz musi uciekac sie do erystyki, gdyz najczesciej jest to wynikiem braku rzeczowej / merytorycznej argumentacji ;) @jakowalski "6. Wyjaśnienie przewagi mężczyzn nad kobietami zwarte jest też w cytowanej przez ciebie pracy dra K. Szymborskiego: wybitne zdolności są nierozerwalnie związane z samą istotą męskości. (...) Pytanie tylko, czy taka zmiana ma sens? " Pytanie retoryczne, mam nadzieje ? ;) @jakowalski "7. Konieczność rozmnażania płciowego już ci wyjaśniłem w moim poprzednim wpisie." Alez nie musiales ;) @jakowalski "8. Zdecyduj się też, czy powołujesz się na „Newsweek” czy też na „Nature”. Różnica pomiędzy nimi jest przecież o wiele większa niż pomiędzy „The Sun” i „The Times”. ;-) " Nie musze. Ja tylko wskazalam na fakt, iz Newsweek, nie powoluje sie na wnioski wziete z kosmosu, co mialo miejsce w Twoim przypadku ;)
  • 2017-08-31 14:17 | alka33

    Re:Kobiety przejmują władzę

    Odpowiedz na komenatarz @jakowalski zamiescilam pod artykulem: "Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach" 2017-08-31 02:05.
  • 2017-08-31 17:54 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Edit do komentarza z 2017-08-31 14:06: "Nie wykazano zadnych roznic w budowie, ani funkcjonowaniu mozgow obu plci do ok 14-tego roku zycia. A przeciez do tego czasu nasze zachowania sa determinowane inzynieria spoleczna ( kultura, wychowanie )." Skorzystam z okazji i odniose sie jeszcze w tym poscie do Twojego komentarza z 2017-08-30 23:04 i 2017-08-30 23:36 . @jakowalski: "1. Kobiety też potrafią być bezwzględne i iść do celu po trupach. " I owszem, ale po efektach widac, ze jednak potrafimy odpuscic. Ekstremalnych rozwiazan dopuszczalysmy sie zdecydowanie rzadziej niz drapiezni mezczyzni. Ale tez trzeba uczciwie zaznaczyc, ze agresja kobiet wzrasta, a co sie z tym wiaze rosna ambicje kobiet. Przybywa rowniez singielek czyli kobiet samowystarczalnych / niezaleznych / wolnych. @jakowalski: "2. Pieniądz (dobra materialne) był i jest władcą ludzkich zachowań tylko w ustrojach klasowych, czyli w niewolnictwie, feudalizmie i kapitalizmie. " Dzis chyba jeszcze bardziej uwidacznia sie wyzszosc postawy egzystencjalnej polegajacej na "miec" niz tej, ktora oparta jest na "byc". Pieniadz utozsamiam rzecz jasna z dobrami materialnymi. @jakowalski: "3. To raczej Sparta miałaby szansę na samotne przetrwanie, a nie zniewieściałe greckie miasta-państwa, w których nie byłoby komu stanąć w obronie. Gdyby nie Spartanie, to Grecja stała by się zresztą częścią Persji a więc cała historia Europy potoczyłaby się innymi drogami. " Mylisz sie nie po raz pierwszy. Nie rozumiesz sensu roznorodnosci przejawiajacej sie w puli genetycznej naszego gatunku stanowiacych o mozliwosci jego przetrwania (vide: Sliverski 2005). @jakowalski: "4. Pozory mylą, a więc przyjmij do wiadomości, że dziś w ekonomii rządzą te same prawa, które rządziły nią w każdym ustroju klasowym, a szczególnie w poprzednich fazach rozwoju kapitalizmu. " Piszac, iz na szczescie dziki / krwiozerczy kapitalizm mamy juz za soba, powolujac sie na dobrodziejstwa skutkow jego poskromienia, mialam na mysli swiat cywilizowany. Sytuacja dotyczaca tzw. III swiata jest niestety potwierdzeniem krwiozerczych zapedow polowy naszego gatunku. Co do kobiet to nalezaloby jeszcze poruszyc bardzo wazna kwestie zachowan kobiet w aspekcie strategii przetrwania w swiecie zdominowanym przez mezczyzn. W skrocie mozna powiedziec, ze zachowania kobiet sa implikacja behavioru mezczyzn ( po ustaleniu cech behavioru kobiet mozna ustalic cechy mezczyzn, prosta zasada przyczyny i skutku naszego kauzalnego swiata, a przynajmniej jego scali makro ;) ) Dzieki temu tez mozemy siegnac do genezy m.in. dosc powszechnej niegdys kobiecej prostytucji. @jakowalski: "3. Kobiety żyją dłużej, gdyż poddawane są one z reguły mniejszym dawkom stresu niż mężczyźni. Kobiety nie walczą też z reguły na wojnach i nie pracują w zawodach o największym ryzyku śmierci bądź kalectwa, takich jak np. budowlańcy, górnicy, ratownicy czy też nurkowie. " Czy mozesz to jakos udowodnic, tzn. wskazac bezposrednio relacje miedzy przyczyna a skutkiem, czy tylko na korelacje miedzy tymi zjawiskami ? Moze wskazesz na konkretne badania ? Niestety, ale znowu mijasz sie z prawda. I tu znowu odsylam do pracy S. Cebrata i P. Biecka Dlaczego chromosom Y jest krótki, a kobiety żyją dłużej? Stanisław Cebrat, Przemysław Biecek Zakład Genomiki, Wydział Biotechnologii, Uniwersytet Wrocławski " Przypomne jeszcze, iz wszystko wskazuje na to, ze to chromosom Y (lzejszy jako zawierajacy mniej inform. genet.) wyewoluowal z ciezszego, co najmniej trzykrotnie bogatszego w inform. genetyczna chromosomu plci zenskiej X, ktorego kobiety posiadaja rowniez kopie zapasowa. Wnioski wyciagnij sam. @jakowalski: "4. Obroną kobiety nie jest inteligencja, gdyż wtedy dominowałyby one praktycznie w każdych warunkach nad mężczyznami, a tylko przebiegłość i sex appeal. " Tak, a JKM nawet mowi, ze "madrosc" , tylko jak ja definitywnie oddzielic od ogolnie definiowanej inteligencji ? ;) Nie sadze, aby idiota mogl byc madry i przebiegly :) @jakowalski: "5. Biologia wyznaczyła kobietom rolę matek i nic na to nie poradzą nawet najbardziej zagorzałe feministki. Żaden facet wam bowiem dziecka przecież nie urodzi i nie wykarmi go swoim własnym mlekiem." A mezczyznom role ojcow, zaspakajajacych potrzeby partnerki i ich wspolnego potomstwa. Rola "sily roboczej" w zwiazku zadawala Cie ? W dzisiejszym swiecie kazdy ma prawo do wyboru swej drogi zyciowej. Sa mezczyzni, ktorzy pragna, aby to kobiety pracowaly, a kobiety z kolei aby mezczyzni zajmowali sie domem i dziecmi. I coraz wiecej ludzi, nie chce sie z nikim wiazac. Chodzi o to, zeby miec wybor. Jesli chodzi o rodzenie dzieci to Japonczycy pracuja nad sztuczna macica, wiec moze za ok 50, 100 lat problem zniknie. A co najwazniejsze, ostatnie badania wykazaly, ze dzieci moze poczac dwoch mezczyzn. Rozwoj technologii idzie do przodu czy tego chcemy czy nie. A powtorze: rozwoj cywilizacji jest sposobem adaptacji. @jakowalski: "6. Jedynym wiarygodnym testem jest życie (praktyka zawodowa), a ono dowodzi, że kobiety, poza nielicznymi wyjątkami potwierdzającymi regułę, systematycznie i od lat nie sprawdzają się w zawodach wymagających ścisłego, matematyczno-fizyczno-technicznego myślenia. " Ale to juz bylo ;)
  • 2017-08-31 19:17 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @[b]jakowalski[/b] @jakowalski: "Alka - dlaczego uważasz, że kobiety powinny rywalizować z mężczyznami na polach, na których mężczyźni są wyraźnie i bezapelacyjnie lepsi niż kobiety, czyli na polach nauki, kreatywnej sztuki, polityki czy też zarządzania biznesem?" Oczy przecieram ze zdumienia. No no no, trzeba miec spora odwage, aby publicznie obnazac taki stopien wlasnej ignorancji. Rzeczywiscie jestes ryzykantem ;) Twoja argumentacja juz nie pierwszy raz jest przejawem ignorancji. Jako naukowiec (jesli nim naprawde jestes) przynosisz wstyd swojej uczelni. Primo: naukowiec nigdy nie powinien wypowiadac sie definitywnie w sprawach, ktore nie maja jednoznacznego potwierdzenia w naukowych badaniach (vide: zenujaca wypowiedz prof. Pawlowicz o homoseksualizmie, a fuj ). Secundo: w ktorych nie jest specjalista. Tymbardziej jeszcze, dziwi mnie Twoja niegdysiejsza wypowiedz dotyczaca kognitywistow, w ktorej nazwales ich "szamanami". Czy, aby na pewno jestes tym za kogo sie podajesz, bo przyznam mam spore watpliwosci ? @jakowalski: "To jest przecież tak, jakby człowiek chciał pływać szybciej niż rekin, biec szybciej niż koń czy też fruwać jak orzeł. Naprawdę nie widzisz bezsensu i absurdu w tym dążeniu feministek do stania się nie lepszymi kobietami, a tylko nieco tylko lepszymi mężczyznami niż przeciętny mężczyzna?" Moj drogi skad Ty czerpiesz wiedze na temet feminizmu ? Z for internetowych ?Feministki nie maja najmniejszego zamiaru rywalizowac z mezczyznami, chca jedynie byc traktowane na rowni z nimi, co przysluguje kazdemu czlowiekowi i miec takie same szanse swojego osobistego rozwoju. Tak wiec, jedyne o co walcza to o swa godnosc ( feministka jest kazda kobieta chcaca zyc jak wolny, majacy wybor czlowiek mimo, ze niektore kobiety nie sa tego swiadome), ktora kiedys zostala kobietom odebrana. Nie wiem skad wziales te absurdy o rywalizacji ? My po prostu jako kobiety, chcemy miec wybor, czyli jeszcze raz podkresle: byc wolnymi ludzmi. Tak samo zreszta jak i gross mezczyzn, ktorzy nie chca dluzej zyc w skorupie stereotypow. Z kolei ja zapytam z czym i o co Ty walczysz ? O to, zeby kobiety zaprzac z powrotem do domow i dzieci ? Boisz sie tej wyimaginowanej rywalizacji ? Czyzby jakies kompleksy ? Czy jak zwykle w przypadku mezczyzn bojacych sie wolnych kobiet, meska proznosc i przerosniete ego ? @jakowalski "Owszem, kobieta może stać się lepsza w niektórych „męskich” dziedzinach niż mężczyzna, ale tylko kosztem utraty swojej kobiecości." Czysto seksistowska uwaga. @jakowalski: "Widać to jest doskonale na przykładzie niektórych sportsmenek czy też polityczek albo menadżerek. Ale czy naprawdę twoim ideałem jest zostanie „babą-chłopem”?" Baba - chlopem ? Co to jest, czy mozesz to pojecie konkretnie zdefiniowac ? Bo znowu nie bardzo wiem ( jak niegdys do kognitywistow- szamanow), do czego sie odniesc ? Ps: nie musisz powolywac sie na swoje tytuly. Mnie wystarczy Twoja wiedza i kultura osobista.
  • 2017-09-01 16:57 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do: @[b]jakowalski[/b]: @jakowalski: "1. Sama więc przyznajesz, że kobiety nie są na ogół konsekwentne w swoich poczynaniach, stąd też z reguły nie dochodzą one do takich stanowisk jak mężczyźni. " *** Ty to nazywasz brakiem konsekwencji, a ja madroscia. W moim swiecie to madrzejszy/cywilizowany, bez wzgledu na przewage sily fizycznej czyli rowniez silniejszy ustepuje glupszemu / slabszemu. Tylko w ten sposob niecywilizowany ma szanse sie ucywilizowac. W sytuacji odwrotnej wracamy do barbarzynstwa. Sorry, ze tak ostro. @jakowalski "2. Kobieta nigdy nie może być całkowicie samowystarczalna we wszystkich rolach, a szczególnie w roli matki. Sama bowiem nie wyprodukuje nawet jednego plemnika. " *** Troche o biologicznej przewadze kobiet nad mezczyznami ;) Chromosom X mezczyzna dziedziczy tylko i wylacznie po matce. Tak jak mitochondrialny DNA. Cecha zenska byla wiec pierwotna. Widac to takze podczas rozwoju prenatalnego czlowieka. Nawet jesli mamy zygote 46 XY (genetyczny mezczyzna), to przy zaburzeniu zwanym Zespołem Swyera (nie ulega ekspresji gen SRY na chromosomie Y) zarodek bedzie rozwijal sie w kobiete. Sytuacji odwrotnej nie ma. Kobieta daje tez wiecej materiału genetycznego, bo oprocz genomowego DNA, przekazuje jeszcze mitochondrialny. Faktem jest, tez ze [b]z komorki jajowej i dowolnej komorki organizmu mozna stworzyc istote ludzka. [/b] @jakowalski: "3. Na egzystencjalne postawy stać jest tylko garstkę bogaczy. Reszta ludzi musi ciężko pracować na swoją egzystencję. Nie każdej bowiem, tak jak tobie, mamusia podsuwa pod nos jedzenie, daje kieszonkowe oraz darmowy dach nad głową. " *** Jesli juz to dawala / podsuwala - czas przeszly. Jak sie to ma do kontekstu mojej wypowiedzi ? @jakowalski: "4. Różnorodność genetyczna zapewniają płcie i zakaz stosunków kazirodczych. Sparta stosowała zaś eugenikę, dzięki czemu Spartanie mieli lepsze geny niż reszta ówczesnych Greków. " *** Radze poszerzyc wiedze. Eugenika to moze miec zastosowanie przy dzisiejszej wiedzy i technologii. My jako gatunek slaby ewolucyjnie ( wysoki wspolcz. homozygotycznosci) jestesmy homo-sapiens, tylko dzieki temu, ze nie wyrzucamy poza nawias spoleczenstwa ludzi innych / mniej dostosowanych. Wydaje sie to byc kolejnym sposobem na generowanie zmiennosci wewnatrz naszego gatunku ( zmiennosc jest niezbedna dla ewolucji ). @jakowalski: "5. Gdzie ty masz dziś ten cywilizowany świat, kobieto? Do niedawna krwawe walki toczyły się w Syrii, w Iraku wciąż działa tzw. państwo islamskie (ISIS), w Adenie toczy się krwawa wojna domowa a w Afganistanie poza stolicą rządzą talibowie. Poza tym, to ponad 80% ludności świata mieszka dziś na tzw. III świecie, gdzie cywilizacja w naszym europejskim zrozumieniu ogranicza się do kilku % najbogatszej ludności. Mowie o kregu kulturowym opartym o wartosci oswiecenia. Czyli europejskim, anglo - amerykanskim i w pewnej mierze wschodnio-slowianskim. Bylam pewna, ze to oczywiste. Tymbardziej, ze sam rozrozniasz swiat na cywilizowany i tzw. III swiat @jakowalski: "6. Najgorszą strategią przetrwania dla słabszego gatunku jest naśladowanie zachowania gatunku silniejszego." *** Szanse na przezycie maja jedynie Ci, ktorzy przyjmuja efektywne strategie przetrwania. Zas walka o przetrwanie generuje postep. Dzisiaj w takiej sytuacji jest nasz krag cywilizacyjny, gdzie nastapil powazny spadek wspolczynnika dzietnosci (najwiecej dzieci rodzi sie w krajach gdzie stanowia one m.in. tania sile robocza). Zespoly badaczy m.in. z Japonii i Ameryki juz zareagowaly pracami nad sztuczna macica. Za kilkanascie lat stana sie one rzeczywistoscia. @jakowalski: "7. Prostytucja jest coraz bardziej powszechna, szczególnie w III świecie. Pojawia się też coraz więcej męskich prostytutek, a tu mężczyźni wyraźnie naśladują zachowania kobiece." *** Sa to z reguly strategie przystosowawcze. Kobiety poza kregiem swiata cywilizowanego wciaz sa spychane na margines spoleczenstwa, gdzie jedyna strategia przezycia kolejnego dnia niejednokrotnie wraz z potomstwem jest prostytucja. Roznica jest taka, ze kobieta prostytuuje sie w takich warunkach w celu przetrwania, oraz poswiecenia dla potomstwa, natomiast mezczyzna wykorzystuje ta sytuacje dla przyjemnosci. Prostytucja mezczyzn ma to samo zrodlo, jej mniejsza skala jest implikacja mniejszej marginalizacji spolecznej mezczyzn. @jakowalski: "8. Przecież związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy pracą w zawodach wysokiego ryzyka a śmiertelnością osób zatrudnionych w tych zawodach jest klasycznym wręcz związkiem przyczynowo skutkowym. Tu nie trzeba robić żadnych kosztownych badan, jako że ten związek jest wręcz oczywisty." *** Alez oczywiscie, ze nie. Chodzi o to, ze statystyki smiertelnosci w zawodach wysokiego ryzyka, nie wyczerpuja problemu. Problem krotszego zycia mezczyzn jest powszechny, dotyczy on mezczyzn bez wzgledu na rodzaj wykonywanej przez nich pracy i warunki geograficzne. To wlasnie zainspirowalo badaczy do badan, ktore pozwolily na wskazanie biologicznych przyczyn. Tymbardziej, ze jak sie okazalo kastracja wydluza zycie mezczyzn o ok. 15 lat. To wskazywalo na biologiczne uwarunkowania. W skrocie: seks rowniez skraca mezczyznom zycie. Wszystko znajdziesz rowniez w pracy "Dlaczego chromosom Y jest krotki, a kobiety zyja dluzej". @jakowalski: "9. Nie jest istotna długość chromozomu, ale zwarta w nim informacja i metoda jej kopiowania, a tu wciąż nauka ma wiele do zrobienia. Poza tym, to liczy się nie tyle ilość informacji, co jej jakość," *** Alez jest, wielkosc /ciezar chromosomu jest zalezny od ilosci inform. genetycznej, ktorej chromosom plci zenskiej X zawiera o ok 3 razy wiecej niz Y. [b]Chromosom Y[/b] jest najmniejszym chromosomem w ludzkim genomie. Zbudowany jest z około 60 000 000 (dokladnie 58 000 000) par zasad i zawiera tylko 78 genow. ("Nature" 2003 ) plus osiem nowo odkrytych odpowiedzialnych za prawdopodobnie za wzrost, oraz rozwoj raka meskich narzadow plciowych - gonadoblastomy. Reprezentuje około 2% - 3% haploidalnego genomu. Zawiera on glownie geny kierujace rozwojem plci meskiej. [b]Chromosom X[/b] (zenski) zawiera od 1500 do 3000 genow, tak wiec jak widac jest duuuuuzo bogatszy w informacje genetyczna, w tym informacje dotyczace budowy mozgu. Jako ze kazdy z nas jest posiadaczem chromosomu zenskiego X, zasadniczy plan budowy ciala ludzkiego jest planem kobiecym, a mozg w oryginalnej budowie jest mozgiem zenskim, a plcia podstawowa plec zenska o czym juz wspominalam . Zapasowa kopia chromosomu X u kobiet chroni nas przed licznymi defektami genetycznymi m.in. [b]chorobami dziedziczonymi recesywnie sprzezonymi z chromosomem X[/b]. A jest ich spora lista. @jakowalski: "jako że wiadomo, iż spora część naszego DNA nie niesie żadnej użytecznej informacji i jest tylko pozostałością po naszych zwierzęcych przodkach." *** Masz nieswieze informacje, po raz kolejny zachecam do poglebienia wiedzy. I jak napisalam wyzej kobiety zyja dluzej bo chroni je zapasowa kopia chromosomu X, zabezpieczajaca nas przed licznymi defektami genetycznymi. Ogolnie mamy mocniejsze geny. Implikacja tego stanu rzeczy jest m.in. fakt, ze starsi ojcowie plodza glownie dziewczynki, ktore od poczecia maja wieksze szanse na przetrwanie. @jakowalski "11. Nie znasz, jak widzę, definicji idioty a zresztą dziś się jej już w nauce nie używa, ale człowiek lekko ociężały umysłowo może być całkiem sprytny i cwany. " *** W ktoryms z komentarzy napisalam, wyraznie, ze to pojecie jest juz nieuzywane. Idiota okreslany nie byl czlowiek lekko ociezaly umyslowo. Rowniez i tu wykazujesz niedostateczna wiedze. cdn.
  • 2017-09-01 19:17 | alka33

    ad homoseksualizm

    Do: @jakowalski: @j[b]akowalski[/b]: "[b]Nie jest przecież winą prof. Pawłowicz to, że homoseksualizm jest zboczeniem."[/b] Jak widze musze przyzwyczaic sie do przecierania oczu ze zdumienia. Proponuje zapoznac sie z obiektywnym stanem wiedzy na temat zjawiska homoseksualizmu w postaci pracy [b]A. Brzaska "Homoseksualizm u mezczyzn" Aspekty psychologiczne, psychiatryczne i ewolucyjne.[/b] Jest to oczywiscie praca napisana w oparciu o bogata literature naukowa. Przed przeczytaniej tej cienkiej, ale jakze tresciwej ksiazki polecam zapoznac sie z komentarzem A. Lesniaka: http://antoniusz.blog.pl/2016/05/05/arkadiusz-brzask-homoseksualizm-u-mezczyzn-aspekty-psychologiczne-psychiatryczne-i-ewolucyjne/ I jak Ty sobie poradzisz ze swiadomoscia istnienia par homoseksualnych z mozliwoscia plodzenia dzieci obu plci co moze stac sie rzeczywistoscia juz za paredziesiat lat ? Jak sobie wytlumaczysz w ogole mozliwosc zaistnienia takiej sytuacji ? Tymbardziej w kontekscie faktu, iz rozwoj technologiczno- informacyjny cywilizacji jest sposobem adaptacji ? Na marginesie zycze choc odrobine zwyklej ludzkiej wrazliwosci w stosunku do "innych" / slabszych "twardzielu" ;) @[b]jakowalski[/b]: 6. Jaki sens ma ta sztuczna macica? Czyby na świecie brakowało naturalnych? Poza tym, to nie wytworzy ona jajeczek, a sztuczny penis nie wytworzy plemników. I jakie to niby badania wykazały, że dzieci może począć dwóch mężczyzn? Chyba że ten drugi jest biologicznie kobietą będącą formalnie (de jure) mężczyzną, ale nie o to nam tu przecież chodzi. *** O jakze znowu sie mylisz. O sensie napisalam wczesniej. Wchodzi w gre jeszcze m.in. pomoc parom dotknietym nieplodnoscia, jak i kobietom nie mogacym donosic ciazy ze wzgledu na wady anotomiczne w budowie macicy. Tu odsylam do artykulow na lamach Polityki i Newsweeka: "[b]Od naskórka, przez komórkę jajową, aż do myszy. To nie sci-fi, tylko najnowszy eksperyment japońskich naukowców[/b]" http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/nauka/1679928,1,od-naskorka-przez-komorke-jajowa-az-do-myszy-to-nie-sci-fi-tylko-najnowszy-eksperyment-japonskich-naukowcow.read "[b]Matka niepotrzebna. Wkrótce dwaj mężczyźni będą mogli mieć dziecko" [/b] http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/dziecko-bez-matki-dwoch-mezczyzn-bedzie-moglo-miec-dziecko,artykuly,397082,1.html @[b]jakowalski[/b]: "4. Nie za bardzo pamiętam, abym nazwał kognitywistów - szamanami, ale jeżeli tak to było, to było to bardzo celne określenie." *** "2016-12-13 18:47 | jakowalski Re:Jak skończyć z obrzezaniem kobiet na świecie? Wystarczy wyprodukować dobrą telenowelę... Alka [b]Kognitywiści NIE są naukowcami, a rodzajem szamanów.[/b]" *** Zapewne zgadzamy sie, ze nauki stricte humanistyczne sa wtorne i probuja racjonalizowac najczęściej w sposob zbyt uproszczony / nieudolny istniejacy porzadek. Tyle, ze kognitywistyka nie jest nauka humanistyczna gdybys mial watpliwosci. Nauki poznawcze maja za zadanie: "wyjaśnienie procesów myślowych i modelowanie inteligencji, ich symulacja komputerowa, rozwój różnych mniej i bardziej „inteligentnych” urządzeń." Jedna z glownych dziedzin kognitywistyki jest neurobiologia. Jesli ten kierunek badan nazywasz [b]szamanizmem[/b], to mnie po prostu rece opadaja. Wlasnie dzieki m.in. naukom kognitywnym wiemy dzis, ze [b]wolna wola jest iluzja[/b], w czym w watku o obrzezaniu sie zgodzilismy. Za nauke sensu stricto, dzis uwaza sie tylko [b]fizyke i nauki z nia spokrewnione[/b] . Tylko fizyka dziala w oparciu o arystotelesowska / klasyczna definicje "prawdy": "dane zdanie A jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy stan faktyczny opisany przez zdanie A ma rzeczywiście miejsce" Nie dysponujemy na dzis precyzyjniejsza metoda poznawcza, niz ta zdefiniowana w tym zdaniu.
  • 2017-09-16 03:10 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @jakowalski: @[b]jakowalski[/b]: "Alka 1. Ustępowanie każdemu nie jest mądrością ale tchórzostwem. Poza tym, to to, co ty nazywasz „cywilizacją” jest wciąż barbarzyństwem, jako że na świecie wciąż dominuje kapitalizm, a wiec dyktatura silniejszych, tyle że głownie ekonomicznie, ale przecież w kapitalizmie wszytko jest na sprzedaż, a wiec jeśli masz pieniądze, to masz też i władzę. " *** A gdzie ja napisalam, ze kazdemu ? Dyskutujesz sam ze soba. Skoro zas uwazasz, ze nasza cywilizacja jest barbarzynstwem, to musisz uderzyc sie jako mezczyzna w piers. To przeciez mezczyzni wciaz rzadza tym swiatem i doprowadzili go do takiego stanu w jakim obecnie jest. Tym samym przyznajesz, ze zycie jako najlepszy z testow pokazuje, ze patriarchat na dluzsza mete sie nie sprawdza. Czas na kobiety ;) Przytocze [b]Gerde Lerner[/b] : "[b]System patriarchalny jest historycznym konstruktem. Ma początek i będzie miał również koniec. Jego czas się kończy – nie odpowiada bowiem potrzebom mężczyzn i kobiet, a jego nierozerwalne powiązanie z militaryzmem, strukturami hierarchicznymi i rasizmem stanowi bezpośrednie zagrożenie życia na naszej planecie.[/b] „ Gerda Lerner, the Creation of Patriarchy, Oxford University Press, 1986." @[b]jakowalski[/b]: "2. Nie ma biologicznej przewagi kobiet nad mężczyznami, tak samo jak nie ma biologicznej przewagi jednej rasy nad drugą, a seksizm w twoim wykonaniu jest tak samo obrzydliwy jak rasizm." *** Dokladnie napisalam, na czym polega owa biologiczna przewaga plci zenskiej nad meska. Plec zenska jest plcia pierwotna, domyslna, silniejsza genetycznie, a kazda kobieta w procesie reprodukcji jest na wage zlota. Wroce do tego tematu na koncu komentarza. @[b]jakowalski[/b]: "Napisałem także, że kobieta nigdy nie może być całkowicie samowystarczalna we wszystkich rolach, a szczególnie w roli matki, jako iż sama nie wyprodukuje ona nawet jednego plemnika, ale na to zabrakło ci odpowiedzi." *** Odpowiedz jest, wystarczy tylko posiadac umiejetnosc czytania ze zrozumieniem. Powtorze: z komorki jajowej i dowolnej komorki organizmu mozna stworzyc istote ludzka. @[b]jakowalski[/b]: "Poza tym nie ma znaczenia ilość, a jakość informacji." *** Alez ilosc w tym wypadku ma kolosalne znaczenie, ponownie proponuje poszerzyc wiedze. @[b]jakowalski[/b]: "a produkcja człowieka metodami przemysłowymi (biochemicznymi) nie ma sensu w sytuacji, gdy mamy na świecie ogromną nadprodukcję ludzi." *** O sensie pisalam. @[b]jakowalski[/b]: Opisz też ten proces polegający na tym, że rzekomo z komórki jajowej i dowolnej komórki organizmu można stworzyć pełnosprawną istotę ludzka. " *** Ten proces nazywa sie klonowaniem. Do stworzenia nowej istoty ludzkiej potrzebna jest jedynie komorka jajowa, ktora wytwarza tylko organizm kobiety i jadro dowolnej komorki pobrane od przyszlego "rodzica" - ktorym nie musi byc mezczyzna. @[b]jakowalski[/b]: "Jak też już pisałem, nawet gdyby to było technicznie możliwe, to nie ma to sensu ekonomicznego a moralnie jest to mocno podejrzane. " *** Jesli chodzi o aspekty moralne/ etyczne to jak widze nie rozumiesz na czym polegac beda wojny przyszlosci. Chiny przykladowo nie maja takich skrupulow, a swiat zdominuja Ci, ktorzy opanuja m.in. edycje genow, w celach eugenicznych (medycyna tez jest forma eugeniki). W dobie obecnej stagnacja na tym polu ozna cza regres. E.Musk za najwieksze zagrozenie uwaza z kolei wyscig w pracach nad sztuczna inteligencja. Przyszle wojny bedziemy toczyc na polach technologii i informacji. @[b]jakowalski[/b]: "4. Jednostki niepełnosprawne od urodzenia czyli inaczej wybrakowane są tylko zbędnym obciążeniem społeczeństwa. Marnując nasze ograniczone zasoby na sztuczne podtrzymywanie przy życiu osobników niezdolnych do pracy już od momentu ich przyjścia na świat, nie możemy przecież odpowiednio wspierać osób wybitnie uzdolnionych, przez co cierpią wszyscy, jako że nie wykorzystujemy w pełni potencjału owych najbardziej uzdolnionych jednostek. Marnujemy zaś nasze ograniczone zasoby na edukację niepełnosprawnych umysłowo w sytuacji, gdy pełnosprawni umysłowo nie mogą znaleźć pracy, zamiast przeznaczać fundusze marnowane obecnie na tzw. szkolnictwo specjalne na edukację osób wybitnie uzdolnionych. Świadczy to o tym, że może jesteśmy homo, ale nie do końca sapiens, jako że kierujemy się bardziej emocjami, niż rozumem. Poza tym, to zmienność jest niezbędna dla ewolucji, ale zmienność w normie i ponad nią, a nie poniżej. " *** Powtorze po raz kolejny: jestes ignorantem. @[b]jakowalski[/b]: "6. Nie wyjeżdżaj też z tą sztuczną macicą, jako że wystarczy np. 500+, aby zaczęły się rodzić dzieci z macic jak najbardziej naturalnych" *** Otoz nie wystarczy. Wskazuja na to statystyki w krajach gdzie zasilki na dzieci sa duzo wyzsze niz w Polsce, jak i rowniez te w Polsce. Ewolucja obecnie stawia na nizsze IQ, jako ze ludzie bardziej inteligentni nie pala sie do rozmnazania. Mezczyzni nie chca brac odpowiedzialnosci za rodzine, kobiety wola stawiac na rozwoj osobisty. Cos za cos, im bardziej [b]hedonistyczne[/b], egalitarne spolecznosci z „flat hierarchy” akceptujace erotyke, homoseksualizm, zajmujace sie kultura i sztuka, tym mniej agresji, przemocy, wojen, ale i mniej potomstwa. @[b]jakowalski[/b]: "Sztuczna macica nie ma więc sensu, jako że gdyby nawet rzeczywiście nastąpił z przyczyn biologicznych (genetycznych) spadek urodzeń ludzi w skali globalnej, to oznaczałoby, że nasz gatunek ma poważną wadę biologiczną (genetyczną) i jest tym samym skazany na wymarcie, a wtedy to przecież żadne sztuczne macice go nie uratują, gdyż będą tylko powielać osobniki wadliwe, niezdolne nie tylko do rozmnażania się ale także i do życia. " *** Wskazalam na przyczyny ekonomiczne, a nie biologiczne. Prosze czytac uwazniej tekst, do ktorego sie odnosisz. @[b]jakowalski[/b]: "7. Prostytucja jest wynikiem istnienia popytu na usługi seksualne, a popyt jak wiadomo generuje podaż. To jest ekonomia, a ta nie ma przecież nic wspólnego z moralnością. Poza tym, to kobiety też korzystają z usług męskich prostytutek. " *** W przypadku genezy prostytucji przytoczylam glownie biologiczne i ekonomiczne przyczyny. Znowu czytanie ze zrozumieniem sie klania. Ponadto czerpanie przyjemnosci z seksu, w tym z prostytutka, ktora ratuje w ten sposob swoje jak i swojego potomka zycie (aspekt biologiczny i ekonomiczny) [b]przeklada sie wlasnie na popyt na takie uslugi[/b]. Zas dzieki popytowi prostytucja stala sie efektywna strategia przetrwania kobiet w swiecie zdominowanym przez mezczyzn. @[b]jakowalski[/b]: "8. Jak to już ci wyjaśniłem, mężczyźni są poddawani większemu stresowi, stąd też menedżerowie często żyją tak samo krótko jak np. górnicy. Biologia ma tu tylko tyle do rzeczy, że mężczyźni są bardziej skłonni ponieść ryzyko, a to wiąże się często ze śmiercią bądź chorobą albo kalectwem, a więc i krótszym życiem (przedwczesną śmiercią). Kastracja pozbawia zaś mężczyznę męskości, a wiec zmienia jego zachowania na typowo kobiece, eliminując m. in. motywację do podejmowania ryzyka. Cytowana przez ciebie pseudonaukowa praca jest zaś tylko pseudonaukowym bełkotem. " *** Jestem Ci niezwykle wdzieczna za wyrazenie swojej opinii. Niestety mnie niczyje opinie nie przekonuja. Czasy poznania [b]spekulatywneg[/b]o mamy juz na szczescie za soba. Dzis nauka posiada duzo efektywniejsze metody poznawcze. Mysle, ze warto w koncu sie z nimi zapoznac ;) @[b]jakowalski[/b]: "9. Znów koncertujesz się na ilości informacji a nie na jej jakości. Nie jest bowiem istotna długość chromosomu, ale zawarta w nim informacja i metoda jej kopiowania, a tu wciąż nauka ma wiele do zrobienia. Poza tym, to liczy się nie tyle ilość informacji, co jej jakość, a „język” DNA jest przecież wciąż daleki od zrozumienia. Powtarzam też, że nie ilość genów się przecież liczy, ale informacja w ich zwarta" *** Poszerz swoja wiedze na temat informacji zawartej w genach na chromosomie Y i X. Chromosom Y jest krotki, zawiera zaledwie kilkadziesiat genow, [b]glownie determinujacych plec meska[/b]. @[b]jakowalski[/b]: ". Mózg nie ma zaś budowy męskiej czy żeńskiej - ważniejszy jest tu bowiem program działania tegoż mózgu, który „ma” płeć, a który jest modyfikowany szczególnie w okresie dzieciństwa i dorastania" *** Za prof. Jerzym Vetulanim, azeby nie bylo, ze jestem seksistka: "[b]zasadniczy plan budowy ciała ludzkiego jest planem kobiecym, a mózg w oryginalnej budowie jest mózgiem żeńskim - bo każdy z nas ma przecież chromosom X, a więc kobiecy. Poza tym kobiety są ważniejsze z punktu widzenia przetrwania gatunku[/b]." Calosc wywiadu: "[b]Ja, profesor Jerzy Vetulani, głoszę... wyższość kobiet nad mężczyznami[/b]" http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/3766405,ja-profesor-jerzy-vetulani-glosze-wyzszosc-kobiet-nad-mezczyznami,id,t.html @[b]jakowalski[/b]: " Poza tym, to owa zapasowa kopia chromosomu X u kobiet nie chroni nas przed licznymi defektami genetycznymi, jako że one występują coraz częściej na zasadzie tzw. prawa wielkich liczb - im więcej rodzi się ludzi, tym więcej musi wśród nich być osobników z defektami genetycznymi." *** Alez nie wystarczy tupnac nozka, aby zanegowac fakty. Powtarzam: [b]negacja faktow nie jest dobra metoda poznawcza[/b] ;) Wbij sobie w wyszukiwarke haslo: "[b]Choroby sprzezone z plcia[/b]" i tym sposobem zdobedziesz elementarne informacje: "Choroby sprzężone z płcią są determinowane przez obecność alleli na chromosomie X. Przy chorobach recesywnie dziedziczonych, aby choroba ujawniła się u kobiety, oba chromosomy X muszą posiadać recesywny allel (kobieta musi być homozygotą, heterozygotyczna kobieta jest nosicielką), [b]natomiast choroba ujawni się u mężczyzn gdyż posiadają oni tylko jeden chromosom X (samiec jest hemizygotą)[/b]. Czasem u kobiet heterozygot obserwuje się wystąpienie takiej choroby bez pełnych objawów klinicznych ze względu na lionizację czyli losową inaktywację jednej kopii chromosomu X. (...) Do chorób sprzężonych z chromosomem X należą, między innymi: dystrofia mięśniowa Duchenne’a choroba Menkesa adrenoleukodystrofia zespół Alporta zespół niewrażliwości na androgeny zespół Bartha dystrofia mięśniowa Beckera choroba Charcota-Mariego-Tootha zespół Coffina-Lowry’ego ślepota barw choroba Fabry’ego zespół łamliwego chromosomu X hemofilia A hemofilia B (choroba Christmasa) zespół Huntera zespół Kabuki choroba Kennedy’ego zespół Lescha-Nyhana niedobór transkarbamylazy ornityny zespół Retta zespół Simpsona-Golabiego-Behmela zespół Wiskotta-Aldricha agammaglobulinemia sprzężona z chromosomem X (XLA) rybia łuska sprzężona z chromosomem X zespół SCID sprzężony z chromosomem X (SCID) niedokrwistość syderoblastyczna sprzężona z chromosomem X" @[b]jakowalski[/b]: "10. Gdybyś zrozumiała istotę ewolucji, to nie dziwiłaś by się temu, że znaczna część naszego DNA nie niesie żadnej użytecznej informacji i jest tylko pozostałością po naszych zwierzęcych przodkach." *** Jak napisalam wczesniej masz nieswieze informacje. W skrocie: gdyby ta przewazająca czesc genomu, zwana junk (smieciowym) DNA byla jedynie niepotrzebnym balastem – istnialyby gatunki nie posiadajace go, tymczasem prawie pelny zapis calego genomu znajduje sie w kazdej komorce wielokomorkowcow. @[b]jakowalski[/b]: " podobnie jak mamy narządy szczątkowe w postaci np. kości ogonowej a mężczyźni maja piersi, mimo że one do czego im nie są potrzebne. Po prostu ewolucja jest procesem ślepym, działającym metodą prób i błędów, stąd też jesteśmy bardzo niedoskonale skonstruowanymi istotami". *** Aby owa [b]"slepote"[/b] ewolucji nalezycie zrozumiec trzeba ja rozwazac w kontekscie [b]kauzalnosci[/b] (determinizmu przyczynowo-skutkowego) naszego swiata w skali makro, badz tez indeterminizmu implikowanego jedynie przez zasade nieoznaczonosci w zakresie ortodoksyjnej (kopenhaskiej) interpretacji mechaniki kwantowej. Rozrozniamy bowiem losowosc (przypadek) obiektywna i subiektywna (tzw. pseudolosowosc) wynikajaca jedynie z naszej ignorancji czyli niewiedzy o stanie / warunkach poczatkowym / ych danego ukladu fizycznego. @[b]jakowalski[/b]: "Geny nie są też mocniejsze czy słabsze, a starsi ojcowie płodzą na ogół dzieci z licznymi wadami genetycznymi. Istnieje bowiem optymalny wiek, w którym mężczyźni wytarzają plemniki najwyższej jakości, stąd też nie są pożądani ani zbyt młodzi ani też zbyt starzy ojcowie. Ale ty przecież nic z biologii nie rozumiesz. :-( " *** Moj drogi mocniejsze geny maja osobniki podlegajace silniejszej presji selekcyjnej. W przypadku naszego gatunku to plec zenska jej podlega, z racji faktu, iz w procesie reprodukcyjnym to kobieta jest absolutnie niezbedna od poczecia do urodzenia dziecka. Od chwili poczecia do porodu kobieta nie może miec kolejnych dzieci, wiec jej potencjal rozrodczy jest ograniczony. Rachunek jest bardzo prosty: 10 mezczyzn i 1 kobieta to tylko jedna ciaza, a w sytuacji odwrotnej, czyli 10 kobiet i tylko jeden mezczyzna to az 10 ciaz. Owszem mezczyzna jest wydajniejszy, ale przez to kazda kobieta w przeciwienstwie do mezczyzn jest na wage zlota, a raczej nowej istoty ludzkiej ;)
  • 2017-09-16 13:07 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @[b]jakowalski[/b] cd: @[b]jakowalski[/b]: "5. Znów widać u ciebie eurocentryzm balansujący na skraju rasizmu. Oświecenie to jest bowiem fenomen europejski i nic ono nie znaczy np. dla Chińczyków czy Japończyków. Poza tym, to India jest w III świecie, ale tylko kompletny ignorant może ignorować hinduską kulturę." *** Zapominasz o wplywach tegoz fenomenu na przemiany ustrojowe majace miejsce w sporej ilosci panstw, ktorych zwienczeniem jest chocby Konstytucja Stanow Zjedn. z 1787 r. Bezsporna zasluga oswiecenia jest przede wszystkim postep technologiczno - informacyjny czyli "cywilizacyjny" naszego kregu kulturowego, aczkolwiek faktem jest, ze cena jaka zaplacilismy za ten rozwoj byla wysoka (rewolucje, ludobojstwa). Czy bylo warto, czy zyski przewyzszaja koszty, czy tez koszty przewyzszaja zyski to juz odrebna kwestia. Co do Japonii to warto jeszcze w kwestii bardzo niskiego i tam wsplczynnika dzietnosci nadmienic, iz ten stan rzeczy ma miejsce pomimo mocno tradycyjnej roli i miejsca kobiet w tym opartym na konfucjanizmie systemie spolecznym (ktory notabene uwazany jest za glowna determinante rozwoju tego kraju), a takze pomimo dobrych warunkow ekonomicznych, m.in. zaslkow w ramach rzadowego projektu wspierania rodzin wielodzietnych. @[b]jakowalski[/b]: "Alka Zauważyłaś może, że w Skandynawii, gdzie ostatnio bardzo restrykcyjnie przestrzega się równouprawnienia kobiet, spadło tempo wzrostu PKB i spada tam stopa życiowa ludności, głównie na skutek negatywnej selekcji kadr kierowniczych? " *** Ogarnij sie kolego, bo sam pod soba dolki kopiesz ;) Konserwatywna na wskros Japonia: https://pl.tradingeconomics.com/japan/gdp-growth Feministyczna Szwecja: https://pl.tradingeconomics.com/sweden/gdp-growth-annual @[b]jakowalski[/b]: "Nie boję się też rywalizacji, a tylko obawiam się tego, że selekcja na wyższe stanowiska stanie się nie merytoryczna, a seksitowska, także i w Polsce, a do tego, to ja już nie dopuszczę. " Strach sie bac ;) Obawiam sie, ze mozesz tez zapragnac zastopowac rozwoj wspolczesnej nauki w imie swoich jakze "nabrzmialych" ambicji. Ostatecznie w kazdej dziedzinie naukowej wystarczy zasiegnac opinii jasnie oswieconego @jakowalkiego ;) Pozdrawiam i wiecej dystansu do samego siebie zycze :)
  • 2017-09-18 20:14 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    @[b]jakowalski[/b]: @[b]jakowalski[/b]: "1. Nasza cywilizacja jest w równej mierze dziełem mężczyzn jak i kobiet. To kobiety przecież urodziły tych Neronów, Dżyngis-Chanów, Napoleonów, Hitlerów, Stalinów czy też Buszów. Bez kobiet nie byłoby więc wojen, jako że bez nich nie byłoby wojowników. *** Wychowanie dzieci obu plci jest rowniez w duzej mierze konsekwencja patriarchatu, czyli meskiej dominacji. Dziewczynki wychowywano przede wszystkim na posluszne i grzeczne, a chlopcow na wojownikow i zdobywcow swiata, czyli przestrzeni dla kobiet niedostepnej.. Utalentowanych chlopcow wysylano do szkol, a utalentowane dziewczynki poskramiano w zarodku. Tylko tym niebywale zdeterminowanym udawalo sie cos osiagnac. Do dzis widzmy to w wielu patriarchalnych spolecznosciach. Ale nie mozemy rzecz jasna zapominac o fundamencie czyli biologii. Rzecza oczywista jest, ze gdyby nie kobiety, mezczyzni nie byliby determinowani do agresji, ktora jest glownie implikacja ewolucyjnego przymusu walki o samice nawet za cene "samczego" zycia. @Jakowalski: "2. Twierdzenie o rzekomej biologicznej przewadze płci żeńskiej nad męska jest zaś w 100% seksistowskie." *** Zabawne jest to, ze swoich nie popartych dowodami spekulacji na temat mozliwosci intelektualnych kobiet nie uwazasz za seksistowskie, ale fakty o biologicznej przewadze kobiet nad mezczyznami juz tak ;) Swoja droga marzy mi sie, aby w przyszlosci kiedy mezczyzni beda mogli miec potomstwo, plci zenskiej nie bylo, wtedy mezczyzni po prostu zniewiescieja, a swiat bedzie pelen pokoju i szczescia ;) Selekcja plci bedzie ewolucyjna historia. @jakowalski: "3. Teoretycznie z elektronów i kwarków można stworzyć każdy atom. I co z tego? 4. Zmiany ilościowe powodują zmiany jakościowe, ale najczęściej polegają one na obniżce jakości. (....) 5. Oczywiste jest stwierdzenie, że produkcja człowieka metodami przemysłowymi (biochemicznymi) nie ma sensu w sytuacji, gdy mamy na świecie ogromną nadprodukcję ludzi. (...) *** Owszem, ale w naszym kregu cywilizacyjnym spoleczenstwa sie starzeja, a potrzeba od zarania dziejow jest matka wynalazku. W tej mierze Japonczycy sa niezwykle efektywni i chwala im za to ;) @[b]jakowalski[/b]: "6. Klonowanie, podobnie jak kazirodztwo, prowadzi do chowu wsobnego czyli do tzw. inbreeding. . " *** Doskonale zdajesz sobie sprawe, ze piszac o samowystarczalnosci kobiet nie mialam na mysli absolutnie reprodukcji, ale skoro podjales ten temat wyjasnilam, ze istnieje taka mozliwosc. Powtarzam jeszcze raz: [b]to roznorodnosc przejawiajaca sie zarowno w puli genowej naszego gatunku, jak i rozmaitosci wytworow kultury stanowia o bogactwie i mozliwosci przetrwania ludzkich populacji[/b]. @[b]jakowalski[/b]: "7. Eugenika praktykowana metodami biologicznymi oznaczać musi więc koniec ludzkości, jako że oznacza ona zbyt daleko idącą ingerencje w prawa rządzące ewolucją naszego gatunku i prowadzić musi do chowu wsobnego - w założeniu geniuszów bądź tez idealnych wojowników, ale w praktyce do stagnacji i recesji z powodów wyłożonych wyżej. " Zdecyduj sie wreszcie prosze na transparentne stanowisko w sprawie eugeniki ;) Podstawowa trudnosc dyskusji z Toba polega na tym, ze podajesz argumenty jak ja to nazywam: "z niezrozumienia", co skutkuje czesto-gesto radykalna zmiana Twoich pogladow na dany temat. @jakowalski "8. Zgadzam się więc z Muskiem i Hawkingiem, że największym zagrożeniem dla ludzkości jest klonowanie i sztuczna inteligencja. Przyszłe wojny będziemy zapewne toczyć na polach technologii i informacji, ale w każdej chwili mogą się ono przekształcić w wojnę nuklearna, czyli w zagładę ludzkości. Ale tu zbyt odeszliśmy od tematu naszej dyskusji. " *** Calkiem mozliwe, gdyz dazenie do wladzy za wszelka cene osobnikow plci meskiej ma rzeczywiscie ogromne szanse skonczyc sie zaglada nie tylko ludzkosci. @[b]jakowalski[/b]: "11. Być może homoseksualizm jest bronią, którą posługuje się ewolucja w sytuacji nadmiernego rozmazania się pewnego gatunku." *** Zamiast spekulowac zajrzyj do poleconej przeze mnie lektury. Zdobedziesz wiedze, to porzucisz spekulacje ;) @[b]jakowalski[/b]: Poza tym, to nie ma naukowego dowodu na to, że egalitarne społeczności są mniej agresywne - Sparta czy III Rzesza były bardzo egalitarne, a jednocześnie miały etos wojownika-agresora. *** Mysle, ze to nalezaloby rozpatrywac w danym kontekscie historyczno-kulturowym, a co najwazniejsze, nie wymienilam tylko i wylacznie egalitaryzmu. [b]Hedonizm [/b] Spartanskim wojownikom i wojowniczkom byl raczej obcy ;) @[b]jakowalski[/b]: "12. Tam gdzie mamy płeć i pieniądz, tam mamy też i prostytucję. Nie ma w tym nic dziwnego, a walka z nią przypomina walkę z grawitacją. Prostytucja jako zawód nie ogranicza się też tylko do kobiet." *** Nie moj drogi, nie jest to takie proste. Nalezy szukac obiektywnych, doglebnych przyczyn. Jedna z nich jest determinowane ewolucyjnie meskie pozadanie kobiecego ciala, implikujace popyt na uslugi prostytutek ( tymbardziej w spolecznosciach patriarchalnych, gdzie stosowano podwojne standardy moralne dla mezczyzn i kobiet, do czego jeszcze wroce w nastepnym komentarzu ). Druga jest spychanie kobiet na margines spoleczenstwa co implikowalo efektywna strategie przetrwania. @jakowalski: "Nie jest więc prawdą twoje stwierdzenie, że w procesie reprodukcyjnym to kobieta jest absolutnie niezbędna od poczęcia do urodzenia dziecka, jako że może ją zastąpić klonowanie bądź też sztuczne tworzenie jajeczek i sztuczna macica. ;-) " *** Wciaz jeszcze jest, (wiec wciaz dzialaja opisane przeze mnie w poprzednich komentarzach mechanizmy biologiczne - a ewolucja to przeciez nie rewolucja ;) ) ale z pewnoscia zbliza sie czas, ze nie bedzie, na co z niecierpliwoscia czekam ;) Wraz z rozwojem technologii czlowiek dostosowuje srodowisko do swoich potrzeb, ewolucja biologiczna bedzie miala wiec coraz mniejszy wplyw na rozwoj naszego gatuku. Role ewolucji przejmie czlowiek. A jak to sie skonczy to juz inny trudniejszy temat ;) Raczej nikt tego procesu bez wzgledu na etyczno - moralne watpliwosci nie zahamuje, tymbadziej, ze sa kraje ktore etyke maja w...... @[b]jakowalski[/b]: "8. W każdym większym programie, np. komputerowym, znajdują się nadmiarowe a często nawet zbędne i szkodliwe (błędne) instrukcje, a DNA nie może tu być wyjątkiem. Poza tym, to jeżeli prawie pełny zapis całego genomu znajduje sie w każdej komórce wielokomórkowców, to musi on pochodzić on z kopiowania, a każde kopiowanie oznacza z kolei powstawanie błędów z nim związanych. Stad też tzw. prawo wielkich liczb wyklucza istnienie większych programów, w tym DNA, nie zawierających błędów i informacji niepotrzebnej. " *** Znowu dyskutujesz sam ze soba. Ja nie zanegowalam faktu istnienia blednych instrukcji wynikajacych z kopiowania. Po raz enty prosze o czytanie ze zrozumieniem. @[b]jakowalski[/b]: "Oto co pisał na temat chowu wsobnego Stanisław Lem (“Posłowie” do Philip K. Dick UBIK (Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1975. str. 245-246): " *** Przyznam, ze nie rozumiem: negujesz wartosc wypowiedzi profesora nauk przyrodniczych, neurobiologa - Jerzego Vetulaniego, jednoczesnie powolujac sie na opinie w kwestii genetyki humanisty - S. Lema. No coz i meska logika jak widac dziwnymi drogami "uczeszcza" ;) @[b]jakowalski[/b]: "15. Profesor Jerzy Vetulani był (bio)chemikiem i farmakologiem a nie ekspertem od budowy i funkcjonowania mózgu ludzkiego. Doktorat i habilitację zrobił on w tym samym miejscu - w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej im. Ludwika Hirszfelda Polskiej Akademii Nauk, a więc jest on klasycznym wręcz przypadkiem chowu wsobnego naukowca. Nie jest on więc dla mnie żadnym autorytetem, gdyż tak samo jak ja, niewiele wie(dział) on o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu." *** j.w @[b]jakowalski[/b]: "Z tego, że każdy z nas ma przecież chromosom X, a więc „kobiecy”, nie wynika przecież, że mózg w oryginalnej swojej budowie jest mózgiem żeńskim" *** Argument z "niezrozumienia". Mysle, ze wyjasnilam ten problem dosc precyzyjnie. Skoro plec zenska jest pierwotna / domyslna, a chromosom X chromosomem zenskim, ktory mezczyzna dziedziczy tylko po matce, to co to dla Ciebie oznacza ? Bo dla mnie ewidentnie, iz plan organizmu meskiego jest w oryginalnej budowie jest planem kobiecym. Wyjasnialam to na konkretnym przykladzie zespolu Swyera. Nie tylko prof. Vetulani byl w stanie to "wydedukowac", udalo sie to wiekszosci naukowcow zajmujacych sie genetyka, biologia, neurobiologia etc. ;) cdn.
  • 2017-09-18 22:01 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @[b]jakowalski[/b] @[b]jakowalski[/b] "19. Ewolucja jest procesem stochastycznym [b]a nie deterministycznym[/b]. Tzw. losowość subiektywna, rzekomo wynikająca jedynie z naszej ignorancji czyli niewiedzy o stanie czy warunkach początkowych danego układu fizycznego jest zaś tylko rozpaczliwą próbą obrony deterministycznej, przed-XX wiecznej fizyki. To jest tzw. obrona Einsteina („panbóg nie gra w kości” etc.)" *** [b]Stochastycznym[/b] co najwyzej w rozumieniu: [b]niezamierzonym[/b], ale tak zdefiniowanej stochastycznosci / losowosci [b]nie mozna absolutnie przeciwstawic determinizmowi[/b] jak to wlasnie zrobiles. Wg. mojej wiedzy, mamy w naszej skali do czynienia z [b]losowoscia obiektywna, albo pseudolosowoscia (wynikajaca z naszej niewiedzy) w zaleznosci od interpretacji fizyki kwantowej[/b]. Stochastycznosc definiowana jako /losowosc (przypadek) absolutna czyli [b]przeciwienstwo / negacja determinizmu[/b] moze miec miejsce tylko i wylacznie [b]gdyby obiektywna cecha naszej rzeczywistosci byl indeterminizm bedacy konsekwencja zasady nieoznaczonosci w ramach kopenhaskiej interpretacji QM[/b]. W kazdym innym przypadku mamy do czynienia z interpretacjami deterministycznymi. Jezeli ewolucja jest Twoim zdaniem procesem [b]obiektywnie losowym[/b] w znaczeniu obiektywnej bezprzyczynowosci (), tzn. ze nie podlega determinizmowi przyczynowo-skutkowemu. Bardzo interesujaca teza ;) Ciekawe czy potrafisz ja obronic ? Gdyby rzeczywiscie udalo sie udowodnic indeterministyczna ceche naszej rzeczywistosci to i owszem, owa [b]bezprzyczynowosc[/b] moglaby miec wplyw na chocby mutacje DNA. Wtedy mozna by jednoznacznie powiedziec, ze ewolucja jest zjawiskiem losowym. Niestety nie potrafimy na dzis tego udowodnic i nie wiadomo czy kiedykolwiek bedzie to mozliwe. Dodam jeszcze, iz [b]teoria chaosu[/b] dotyczaca rownan nieliniowych definiuje chaos jako [b]deterministyczny[/b]. [b]Duza wrazliwosc rozwiazan na dowolnie male zaburzenie parametrow jest domena determinizmu[/b] ;). Ps. Przyznam, ze bardzo mnie ciekawi, w jaki sposob nie rozrozniajac pojec "losowosc" ( przypadek rozumiany jako brak przyczyny w sensie [b]ontologicznym[/b] ) i "pseudolosowosc" ( przypadek rozumiany jako brak przyczyny w sensie [b]epistemologicznym[/b] ) doszedles do wniosku, ze "wolna" wola jest iluzja ? ;)
  • 2017-09-27 20:50 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @ [b]jakowalski[/b]: @[b]jakowalski napisal[/b]: "18. To, że pseudolosowość jest tylko złudzeniem nie ma nic do tego, że wolna wola jest iluzją, jako że podlegamy wszyscy prawom fizyki, a te na poziomie mikro są zawsze natury stochastycznej," **** Kolejne argumenty z niewiedzy czyli ignorancji. I przykro, ze takie rzeczy wypisuje publicznie ponoc dr. ekonomii. Masz dowody, ze zawsze sa stochastyczne w znaczeniu obiektywnie przypadkowe ? Wiesz w ogole jak definiujemy obiektywny przypadek ? Nikt takich dowodow na dzis nie ma. Mamy co najmniej dwie poprawne, a wiec rownowazne interpretacje QM o czym juz pisalam, ale nie majac podstawowej wiedzy w temacie nie zrozumiales moich argumentow. Mamy interpretacje [b]ortodoksyjna / klasyczna czyli kopenhaska[/b], ktora zaklada na poziomie micro [b]indeterminizm[/b], czyli obiektywna losowosc / przypadek i wiele interpretacji [b]deterministycznych[/b] jak np. poprawna , a wiec rownowazna [b]interpretacja Bohma[/b]. Co do wolnej woli to powtorze: ani obiektywny / absolutny determinizm, ani obiektywny, absolutny indeterminizm implikowany przez [b]zasade nieoznaczonosci w zakresie tylko i wylacznie kopenhaskiej interpr. QM nie daje mozliwosci zaistnieniu "wolnej" woli.[/b] Jesli czegos dalej nie rozumiesz to po prostu pytaj. @[b]jakowalski napisal[/b]: "mówiąc z wielkim przybliżeniem „przypadkowej” *** Nie ma takiej opcji jak [b]przypadkowosc w wielkim przyblizeniu[/b]. To jakis Twoj wlasny twor ;) Mamy do wyboru [b]losowosc, albo pseudolosowosc, czyli determinizm, uwazany za losowosc tylko i wylacznie z racj niewiedzy o warynkach poczatkowych danego ukladu fizycznego.[/b] Wiesz jak definiujemy uklad fizyczny ? Jesli nie to sprawdz na wiki, ktora jest uznana za lepsze zrodlo wiedzy niz Britannica". @ [b]jakowalski napisal[/b]: "a więc to, co bierzemy za wolną wolę, jest tylko wynikiem działania praw przyrody w tym tzw. prawa wielkich liczb. Poza tym, to nasza tzw. wolna wola podlega ciągłym ograniczeniom, czy to wynikającym z praw fizyki (próba jazdy na wprost, kiedy droga sie kończy albo zakręca, powoduje z reguły wypadek) albo też prawom narzuconym nam przez rządzących nami (np. próba skręcenia w lewo, kiedy taki skręt jest zakazany kończy się naruszeniem prawa, co z kolei skutkuje karą nałożoną na nas przez władze)." *** To kolejne argumenty z niewiedzy, badz niezrozumienia. Powtarzam: jesli nasza rzeczywistosc ma charakter deterministyczny w znaczeniu podlegajacy zasadzie przyczyny i skutku, to w fizyce ujmuje sie ow determinizm nastepujaco: [b]Znajac warunki poczatkowe danego ukladu fizycznego jestesmy w stanie okreslic jego ewolucje w czasie, czyli najprosciej: film zatytulowany "Wszechswiat" , czy tez zycie @jakowalskiego puszczony od nowa za kazdym razem bedzie w kazdym szczegole identyczny.[/b] Teraz zrozumiales ? W swiecie deterministycznym mowiac, iz nasze zycie jest [b]przypadkowe[/b], jestesmy ignorantami, gdyz owa przypadkowosc wynika tylko z naszej niewiedzy co do przyczyn zaistnialej sytuacji. A one w rzeczywistosci deterministycznej istnieja. Wspanialym przykladem jest pogoda, i jej nieprzewidywalnosc. Tu polecam wbic w wyszukiwarke haslo: [b]teoria chaosu / efekt motyla[/b]. [b]Chaos jest zjawiskiem deterministycznym, a jego nieprzewidywalnosc, a wiec w naszym mniemaniu "przypadkowosc" jest skutkiem naszej niewiedzy o przyczynach ( warunkach poczatkowych) tego zjawiska fizycznego.[/b] W rzeczywistosci indeterministycznej rowniez nie ma mowy o [b]wolnej w znaczeniu kontrolowanej[/b] przez nas woli (tu wyskakuje nam zreszta nastepny problem z definicja naszego "JA " i tu polecam fundamentalna prace genialnego [b]F. Cricka " Zdumiewajaca hipoteza, czyli nauka w poszukiwaniu duszy"[/b]. Mielibysmy nad nia tyle kontroli co nad ruchami Browna, o czym juz pisalam wczesniej, a czego najwyrazniej dalej nie rozumiesz. Sorry, ale za bardzo cenie swoj czas , aby marnowac go na powtarzanie Ci w kolko jednego i tego samego.
  • 2017-09-27 20:56 | alka33

    Przypadek i chaos..

    Ps: Do nadrobienia brakow w wiedzy: [b]Fizyka - teoria chaosu[/b] - [b]dr hab. Marcin Kostur - Uniwersytet Śląski[/b] https://www.youtube.com/watch?v=gH_Z-q0clwI [b]Pojęcie przypadku i jego zastosowanie w analizach teorii naukowych[/b] - [b]Grzegorz Bugajak[/b] http://bacon.umcs.lublin.pl/~lukasik/Konferencja%20(teksty%20referatow)/Bugajak.pdf
  • 2017-09-28 00:28 | alka33

    Przypadek i chaos..

    Do: @[b]jakowalski[/b]: @[b]jakowalski napisal[/b]: "1. Nasz Wszechświat ma naturę stochastyczną" *** Poswiece sie i powtorze: zaden porzadny naukowiec nie postawi takiej tezy, gdyz na dzis nie mozemy przyjac zadnej intepretacji QM ze 100% pewnoscia. To sa tylko jak sama nazwa wskazuje [b]interpretacje, ktore sa tylko narzedziem do przewidywania wynikow obserwacji, [b]a ze polegaja na dorobieniu ontologii do formalizmu matematycznego niestety nie podlegaja warunkowi falsyfikowalnosci, a tym samym warunkowi naukowosci[/b] . I na tym powinnam zakonczyc z Toba ta nieefektywna / jalowa dyskusje, bo jak widze jestes bardzo oporny na wszelka wiedze naukowa.[/b] @[b]jakowalski napisal[/b]: "2. Fizyka, jak widzisz, jest wciąż gmachem w budowie, a z kolei nic w tym nie ma dziwnego, że nawet najwięksi fizycy tacy jak np. Einstein nie mogą sie rozstać się z newtonowską zasadą determinizmu, z ideą wszechświata jako rodzaju mechanizmu zegarowego, który ma tę właściwość, że znamy z góry każdy jego przyszły stan w każdym momencie czasu. Ale jak wiadomo, taki nie jest, jako że nasz świat powstał z chaosu i w chaos się obróci, a tu odsyłam cię do dzieł z zakresu kosmologii i kosmogonii. " *** [b]Primo[/b]: nie musisz mnie do owych dziel odsylac. [b]Secundo[/b]: ponowne argumenty z niewiedzy i niezrozumienia. [b]Wyjasniam[/b]: determinizm nie musi byc stricte newtonowski, moze byc rowniez nieliniowy gdzie podstawowym problemem jest precyzja obliczen w ustaleniu warunkow poczatkowych, albo moze byc tez wynikiem zmiennych ukrytych, ale nie tych zanegowanych w doswiadczeniu EPR (paradoks EPR) zakladajacym [b]lokalnosc[/b] swiata, ale tych z TZU Bohma zakladajacej [b]nielokalnosc[/b]. Przypominam, ze w 2003 Anthony James Leggett sformulowal tzw. nierownosc Leggetta, podobna do nierownosci Bella, ale dotyczaca z kolei realizmu. Praca zostala eksperymentalnie potwierdzona w 2007. Tym samym na dzis mozemy stwierdzic, ze jedynymi teoriami zmiennych ukrytych pozostajacymi w zgodzie z nowoczesna fizyka sa [b]interpretacje nielokalne jak np. mechanika Bohma[/b]. @[b]jakowalski napisal:[/b] "3. Twierdzisz więc, że nasz Wszechświat jest takim zegarem, o którym wszytko wiemy, a więc znając warunki początkowe danego układu fizycznego jesteśmy w stanie określić jego ewolucję w czasie." *** Niczego takiego nie twierdze. Po raz kolejny prosze o czytanie ze zrozumieniem.Twierdze natomiast, ( i tu prosze sie wreszcie skupic) ze taka sytuacja jest mozliwa, wtedy i tylko wtedy gdy nasza rzeczywistosc mialaby charakter obiektywnie deterministyczny. A czy taki ma, tego na dzien dzisiejszy zaden naukowiec nie stwierdzi. Nie istnieje bowiem na dzis doswiadczenie, ktore mogloby zweryfikowac na plus lub minus czyli skonfirmowac badz sfalsyfikowac taka teze. Przypomne tylko, [b]ze w naszej scali macro kauzalizm jest fundamentem nowozytnej nauki ;)[/b] I na tym wlasnie fundamencie zbudowalismy cala nasza techniczno - informacujna cywilizacje. Czyzby czysty / obiektywny przypadek ? Z tym pytaniem Cie zostawiam ;) @[b]jakowalski napisal[/b]: "Jest to jednak nieprawda, jako że dochodzą tu czynniki losowe (przypadkowe), a poza tym nasza wiedza nie jest pełna." *** Tego nie wiesz, wiec nie pisz takich rzeczy. [b]Powtarzam[/b]: czynniki losowe bylyby mozliwe tylko i wylacznie wtedy gdyby realna cecha naszej rzeczywistosci byl obiektywny indeterminizm, a ten moze byc implikowany tylko przez zasade Heisenberga w zakresie kopenhaskiej QM.[b] A owa interpretacja, jak kazda inna jest niefalsyfikowalna.[/b] @[b]jakowalski napisal[/b]: "Jak na razie, to nauka nie potrafi rozwiązać nawet problemu trzech ciał." *** Tak samo jak nie potrafi rozstrzygnac, ktora z interpretacji QM jest rzeczywista / realna. Dowodzi to tylko tego, ze nauka ma swoje granice. Nie wiem wiec, na jakiej podstawie twierdzisz, ze interpretacja klasyczna implikujaca losowosc jest ( realna) rzeczywistoscia ? [b]Bo jest to tozsame z Twoim twierdzeniem, ze w naszym swiecie mamy do czynienia ze zjawiskami czysto losowymi[/b]. @[b]jakowalski napisal[/b]: "Z matematycznego punktu widzenia problem trzech ciał sprowadza się zaś do rozwiązania pewnego układu równań różniczkowych zwyczajnych (a propos - co o nich wiesz?), a rozwiązania otrzymanego układu równań różniczkowych są „zwyczajnymi” równaniami opisującymi szukane trajektorie tych ciał w czasoprzestrzeni. Problem ruchu trzech (i tym bardziej większej liczby) ciał jest więc zagadnieniem niedającym się rozwiązać przez znalezienie całek pierwszych omawianego układu. Z 18 potrzebnych do jego rozwiązania całek, jedynie 10 daje się bowiem wyznaczyć na mocy praw zachowania, a pozostałych 8 całek jest od nich algebraicznie zależnych, co oznacza, że ruch trzech ciał oddziałujących na siebie grawitacyjnie może być chaotyczny. " *** Przypominam, iz formalizm matematyczny to byty abstrakcyjne. [b]Dopiero empiria jest w stanie skonfrontowac je z rzeczywistoscia[/b] (dlatego tez tylko fizyka jest dzis uznawana za nauke sensu stricto). To samo dotyczy logiki, i filozofii. I wlasnie dlatego tylko jak sam napisales jedynie - mozemy. Na pewno zas nie jestesmy w stanie tego sfalsyfikowac, ani skonfirmowac. O tym caly czas przeciez pisze jakbys nie zauwazyl, wiec ameryki nie odkrywasz. Dowodzisz tylko, ze nie rozumiesz mojej argumentacji. @[b]jakowalski napisal[/b]: "4. Nie ma też czegoś takiego jak dusza, poza duszami w żelazku i w skrzypcach, a nobliści też się mogą mylić i dziwaczeć na starość." A kto twierdzi, ze jest ? Bo na pewno nie ja, ani F. Crick ;) Gdyby istnialy dowody jej istnienia, nauka nie pozegnalaby sie z pojeciem [b]dualizmu antropologicznego[/b], na rzecz [b]monizmu[/b]. O tym jest ta praca. W wielkim uproszczeniu "duch" w znaczeniu "umysl" jest generowany przez materie, a nie odwrotnie. Nasze JA, jest bytem abstrakcyjnym, iluzorycznym. Tworzy go materia, konkretnie nasz mozg. Inaczej zdefiniowanego "ducha/ duszy" nie zaobserwowano ;) @[b]jakowalski napisal[/b]: "5. Odwołujesz się tu argumentum ad verecundiam czyli argumentu do nieśmiałości i argumentum ex auctoritate czyli argumentu z autorytetu (Kostur, Bujak), ale, jak pisałem, te osoby nie są ogólnie przyjętymi autorytetami, a poza tym, to autorytety też się mylą." *** Mylisz sie nie pierwszy raz . Absolutnie tego nie robie. Moja motywacja jest zapoznanie Cie z obiektywnymi definicjami danych pojec, gdyz tylko te zdefiniowane obiektywnie podlegaja racjonalnej dyskusji. W przeciwnym wypadku bedziemy dyskutowac na zasadzie: j[b]a o kozie, Ty o wozie[/b] ;) [b]Wyjasniam[/b]: [b]M. Kostur[/b] jest fizykiem z tytulem dr. hab. wiec na pewno wiedze w zakresie fizyki ma duzo wieksza niz Ty. Nie odkrywa tez ameryki, iz chaos nieliniowy jest zjawiskiem deterministycznym. [b]Bugajak[/b] zas jest filozofem, i tez nie odkrywa ameryki gdy pisze, ze przypadek generalnie moze byc obiektywny i subiektywny (losowosc obiektywna i pseudolosowosc) czyli wynikajacy z naszej niewiedzy. Fizyka wlasnie tymi pojeciami operuje, gdyz nie zna czegos takiego jak [b]"przypadek w przyblizeniu"[/b] ;) To z pewnoscia pseudofilozoficzny twor autostwa @jakowalskiego ;) Co do mylacych sie noblistow jest ich mnostwo, i ich pomylki [b]mozna latwo wykazac wyznaczajac granice miedzy nauka i pseudonauka[/b]. Co do wikipedii jako mojego ponoc ulubionego zrodla, to wyjasniam rowniez, iz rzadko z niej korzystam, ale zachecam do korzystania z niej Ciebie. Z pewnoscia przyda Ci sie w nabywaniu wiedzy fundamentalnej ;)
  • 2017-09-28 13:05 | alka33

    determinizm, indeterminizm, (nie)wolna wola

    Do: @[b]jakowalski[/b]: @[b]jakowalski napisal[/b]: "Na początek: I. To jest dyskusja o intelektualnych możliwościach kobiet, a więc trzymajmy się lepiej tego tematu." *** Rozumiem, ze dyskutowany temat dotyczacy losowosci / indeterminizmu jak i pseudolosowosci / determinizmu po prostu Cie przerosl i stad tez ten wybieg ;) Reszty w postaci [b]erystyki niskich lotow[/b], nawet nie zamierzam komentowac, gdyz pewnego poziomu dyskusji sie nie znizam. W skrocie to o czym piszesz, nie ma nic wspolnego z tematem naszej dyskusji, wiec jeszcze jedna prosba, abys jesli chcesz dyskusje kontynuowac nadrobil luki w wiedzy, a co najwazniejsze skupil sie na merytorycznosci argumentow. Zrodla wiedzy podalam. Warto po nie siegnac, zamiast silic sie na wlasne pseudofilozoficzne konstrukty bedace wynikiem jej (wiedzy) brakow. Pozdrawiam.
  • 2017-09-29 18:02 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do: @[b]jakowalski[/b]: @[b]jakowalski napisal[/b]: "Alka Na koniec - używasz argumentu siły, usuwając moje wpisy, a z nim nie da sią przecież dyskutować. :-( " *** Mozesz wyjasnic co masz na mysli, piszac o usuwaniu Twoich wpisow ? @jakowalski napisal: - Powyższe po prostu jest pseudonaukowym („naukawym”), bezsensownym bełkotem, a jeżeli używasz skrótów, to musisz podać ich rozwinięcie. *** Oczywiscie, ze uzywam skrotow. Odeslalam Cie do hasel: teoria chaosu / efekt motyla, TZU D. Bohma, i polece jeszcze zbadac zagadnienie bledu w dowodzie von Neumanna na zupelnosc mech. kwantowej, ktory zostal obalony juz w latach 30-tych ub. wieku. Tak, wiec lamanie nierownosci Bella dowodzi jedynie, ze niepoprawne sa [b]lokalne[/b] teorie zmiennych ukrytych; wynik ten nie falsyfikuje jednakze teorii nielokalnych. Przykładem jest [b]nielokalna, kauzalna interpretacja Bohma[/b]. @jakowalskinapisal: "3. „W 2003 Anthony James Leggett sformułował tzw. nierówność Leggetta, podobna do nierówności Bella, ale dotyczącą z kolei realizmu. Praca została eksperymentalnie potwierdzona w 2007”. - Jak wyżej, a poza tym, to czy można eksperymentalnie potwierdzić pracę? Co mają nierówności do realizmu? " *** Prace teoretyczna w postaci formalizmu matematycznego, jak najbardziej mozna potwierdzic eksperymentalnie. Tylko w taki sposob, mozna formalizmowi matematycznemu pzrzypisac zgodnosc z rzeczywistoscia. Tak samo jak kazdemu innemu bytowi abstrakcyjnemu w tym filozoficznemu i logicznemu. No, ale tego przeciez nie musze Ci tlumaczyc, w czym wiec widzisz problem ? @[b]jakowalski napisal[/b]: "4. „Macro kauzalizm jest fundamentem nowożytnej nauki”. - Nie nauki, a tylko techniki, czyli praktycznych zastosowań nauki i to też nie wszystkich." *** Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi ? Czy praktyczne zastosowanie nauki nie jest konsekwencja jej rozwoju ? @[b]jakowalski napisal[/b]: "5. „Czynniki losowe byłyby możliwe tylko i wyłącznie wtedy gdyby realna cecha naszej rzeczywistości był obiektywny indeterminizm, a ten może być implikowany tylko przez zasadę Heisenberga w zakresie kopenhaskiej QM”. - Jeżeli twierdzisz, że realna cecha naszej rzeczywistości jest obiektywny determinizm, to podaj mi wyniki losowania totka najbliższą sobotę. " *** Primo: ile razy mam powtarzac ze niczego takiego nie twierdze. Stwierdzam tylko, ze jest duze prawdopodobienstwo istnienia takiej opcji. Ktora z dwoch mozliwych cech jest cecha rzeczywista tego nie wiemy. Secundo: Czy jestes pewny, ze wyniki Totka sa wynikiem losowosci obiektywnej ? Czy tylko przypadkiem subiektywnym wynikajacym z naszej niewiedzy o warunkach poczatkowych ? Tak samo jak pogoda ? @[b]jakowalski napisal[/b]: "6. ‘W wielkim uproszczeniu „duch” w znaczeniu „umysł”’. - Duch to nie jest to samo co umysł. " *** Mialam na mysli definicje "ducha" wywodzaca sie z materializmu. Myslalam ze to oczywiste, napisalam przeciez innych duchow ( tych wywodzacych sie m.in z tradycji religijnej nie zaobserwowano. @j[b]akowalski napisal[/b]: "7. A jednak odwołujesz się tu argumentum ad verecundiam czyli argumentu do nieśmiałości i argumentum ex auctoritate czyli argumentu z autorytetu (Kostur, Bujak), ale, jak pisałem, te osoby nie są ogólnie przyjętymi autorytetami, a poza tym, to autorytety też się mylą.” *** Ta sprawe juz wyjasnilam. Chodzi o znajomosc obiektywnych definicji pojec, bez ktorych dyskusja przestaje byc racjonalna. @[b]jakowalski napisal[/b]: "Posiadanie polskiego stopnia dra (re)habilitowanego nie świadczy też o posiadaniu jakiejś szczególnej wiedzy a tylko o pomyślnej (re)habilitacji," """ Jesli chcesz podwazac autorytety to mozesz to zrobic tylko i wylacznie merytorycznie, tzn. wykazujac konkretne bledy. Inaczej nie jestes wiarygodny. @[b]Jakowalski napisal[/b]: "zaś chaos z definicji nie jest zjawiskiem deterministycznym, szczególnie gdy chodzi o poszczególne elementy tego chaotycznego układu. " *** Wow, licze na prace naukowa w tym temacie. Podwazenie determizmu w teorii chaosu bedzie niezla gratka dla swiata nauki. @ [b]jakowalski napisal[/b]: "Co zaś do tego filozofa, to przypominam, że jest na świecie tyle filozofii ilu jest filozofów, a żadna z tych filozofii z definicji nie jest nauką." *** Filozofia owszem, nie jest nauka sensu stricto, bo jest nia tylko fizyka, o czym juz wielokrotnie pisalam, ale bez filozofii trudno sie odnalezc w swiecie chocby obiektywnych definicji pojec. Trudno tez filozofii odmowic udzialu w rozwoju empirycznej nauki, tak samo jak trudno go odmowic logice, czy matematyce. @[b]jakowalski napisal[/b]: "Gdybyś wiedziała zaś coś o praktycznych zastosowaniach nauki, to byś wiedziała, że wszelakie pomiary są w niej przybliżone" *** A i owszem wyobraz sobie, ze wiem ;) O problemie precyzji pomiaru rowniez pisalam wielokrotnie. @j[b]akowalski napisal[/b]: "że nie ma liczb losowych tylko pseudolosowe " Wez pod lupe generator liczb losowych ;)
  • 2017-09-29 19:02 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    @j[b]akowalski napisal[/b]: "Marcin Rotkiewicz, filozof i kognitywista, napisał kilka lat temu w POLITYCE, że z filozoficznego punktu widzenia teorie naukowe nigdy nie mogą zostać uznane za stuprocentowo pewne, czyli rozstrzygające coś raz na zawsze" *** Nie bardzo rozumiem co chesz uzyskac powolaniem sie na [b]autorytet kognitywisty i filozofa[/b], skoro raz, ze kognitywistow uznajesz za szamanow, i filozofow zreszta tez, a dwa ze powolywanie sie na autorytety w dyskusji uznajesz za [b]chwyt erystyczny[/b] w postaci argumentum ad verecundiam ;) To samo dotyczy tresci, gdyz to przeciez Ty twierdzisz, ze w 100% mozna dzis postawic teze, iz determinizm nie jest obiektywna cecha naszego swiata. Ja twierdze, ze na dzis nie mozna kategorycznie postawic takiej, ani przeciwnej tezy. Tak, wiec znowu sam pod soba dolki kopiesz. @[b]jakowalski napisa[/b]: "Ostateczny cios iluzji, że nauka pomoże nam poznać pełną (100%) prawdę o naturze otaczającej nas rzeczywistości (...). *** A czy ja gdziekolwiek dalam do zrozumienia, ze jest inaczej ? Przeciez juz samo to, ze stwierdzialam, iz najprawdopodobniej nigdy nie poznamy obiektywnej cechy naszej rzeczywistosci z dwoch mozliwych, wyraznie mowi o tym, ze zdaje sobie sprawe z granic dotyczacych mozliwosci nauki. Aby stwierdzic, ze nasz wszechswiat jest bytem, ktorego cechuje jedna z mozliwych cech czyli determinizm badz indetreminizm musielibysmy wyjsc [b]poza uklad fizyczny jakim jest wszechswiat i obserwowac go nieskonczony czas[/b]. Ale to przeciez nie oznacza, ze poznanie naukowe nie przynosi zadnych efektow, i nalezy poprzestac na poznaniu spekulatywnym a la @ [b]jakowalski[/b] ;) Poznanie naukowe, empiryczne jest najlepsza znana nam metoda poznawcza, gdyz tylko nauka posiada klucze weryfikacyjne, potrzebne do oceny stopnia przystawalnosci danych tez, hipotez, koncepcji do otaczajacej nas rzeczywistosci / faktycznego stanu rzeczy (cokolwiek mialoby to oznaczac). Czyni to za posrednictwem obserwacji / eksperymentow przeprowadzanych przy pomocy dostepnych nauce na dany czas narzedzi badawczych. Ostatecznie na tej metodzie zbudowalismy cala nasza techniczno - informacyjna cywilizacje. @[b]jakowalski napisal[/b]: "W myśl koncepcji Lakatosa wiedza rozwijana jest bowiem w ramach nie tyle pojedynczych teorii, a raczej ich prądów, czyli większych zbiorów osądów, które są uzgadniane, aby osiągnąć spójność pomiędzy sobą. Znalezienie dowodu na błędy czy też liki w danej teorii (tzw. falsyfikacja) nie obala więc jej, dopóki teoria ta odgrywa istotną rolę w ramach programu badawczego, do którego ona należy. Uczeni poszukują bowiem wówczas alternatywnego wyjaśnienia wyników eksperymentu i dopiero wobec niepowodzenia tych działań może nastąpić obalenie teorii, które czasem doprowadza do upadku całego programu badawczego." No trudno o inna metode, skoro jedym z paradygmatow metodynaukowej jest jej spojnosc. Rozmaite dziedziny nauki doskonale do siebie pasuja i sie wzajemnie uzupelniaja, np. geologia i ewolucjonizm, fizyka i biologia itd. Tak, wiec jak sam posrednio stwierdziles nie ma co za duzo filozofowac ;)
  • 2017-09-29 20:31 | alka33

    Determinizm, indeterminizm, (nie)wolna wola.

    @[b]jakowalski napisal[/b]: "Co mają nierówności do realizmu?" *** No wlasnie prowadzisz jakze zywa dyskusje (natlok zbednych komentarzy) nie znajac definicji fundamentalnych w dyskusji pojec. Prosilam o nadrobienie brakow. Polecam wbic w wyszukiwarke hasla: [b]"realizm lokalny"[/b] (Eisteinowski, zanegowany przez pradoks EPR) i powiazane z tym haslo "nierownosci Bella"; "nielokalnosc" i powiazane z nia haslo: "nielokalna, deterministyczna TZU D. Bohma", oraz "blad w dowodzie na zupelnosc QM von Neumanna". "
  • 2017-10-01 18:38 | alka33

    Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach

    Do @jakowalski: Rozumiem, ze wszystkie chwyty wlacznie z klamstwem sa wg. Ciebie dozwolone, kiedy brak argumentow merytorycznych. No coz, moge tylko napisac: dlaczego w Twoim przypadku mnie to nie dziwi ;) I jeszcze jedno gwoli scislosci: to nie ja schodze na grzaski grunt, tylko Ty. Radze przeanalizowac nasza dyskusje wnikliwiej ;) Pozdrawiam
  • 2017-10-01 22:16 | alka33

    Relatywizm moralny i strategie reprodukcyjne plci.

    [b]Cytat z artykulu[/b]: "Kobiety są wierne i rzadziej zdradzają swoich mężów Przez lata zdrada kobiety miała większy ciężar społeczny niż męska. Kiedy mąż „szukał przygód” poza małżeńskim łożem, żona miała posłusznie pogodzić się z faktami i zamykać oczy. Gdy sytuacja była odwrotna, kobieta nie mogła liczyć na podobnie pobłażliwe traktowanie. Do tego podawano w wątpliwość nie tylko jej wierność, ale też oddanie dzieciom oraz ogólną moralność. Statystycznie do zdrady przyznaje się 28 proc. Polaków i 17 proc. Polek. Jednak z roku na rok maleje liczba kobiet, które uchylają się od odpowiedzi na to pytanie. Może to oznaczać, że panie przestały czuć, że panom wolno więcej i z czasem procent zdradzających osiągnie mało chlubną równowagę." *** Wracajac do tematu artykulu, warto jeszcze zwrocic uwage na geneze zjawiska [b]relatywizmu moralnego[/b] dotyczacego plci, jak i [b]strategii reprodukcyjnej poszczegolnej plci[/b]. Moze zaczne od strategii reprodukcyjnych: Strategie reprodukcyjne mezczyzn: - Gdyby wszyscy mezczyzni inicjowali tylko zwiazki krotkotrwale (nazwijmy ich kochankami) jeden wyjatkowy mezczyzna, preferujacy zwiazek dlugotrwaly zwiekszylby swoj sukces reprodukcyjny, czego wynikiem byloby potomstwo o [b]lepszej jakosci biologicznej[/b]. - Gdyby wszyscy mezczyzni preferowali zwiazki długotrwale (nazwijmy ich stalymi partnerami ) jeden wyjątkowy inicjujacy zwiazki krotkotrwale zwiekszylby swoje szanse na sukces reprodukcyjny czego wynikiem byloby [b]liczniejsze potomstwo[/b]. Proporcja „stalych partnerow” i „kochankow” w populacji wiaze sie z rownym sukcesem reprodukcyjnym obu strategii. Jest to proporcja ewolucyjnie stabilna. Tak wiec, mezczyznom o najwyzszej jakosci biologicznej oplaca sie byc „kochankiem”, a tym o nizszej jakosci, "stalym partnerem". Ewentualnie ci o wyzszej wartosci biologicznej moga byc zarowno "stalymi partnerami" jednej kobiety, jak i "kochankami" innych kobiet. Natomiast dla kobiety najlepsza strategia rozrodcza jest: - utworzyc staly zwiazek ze "stalym partnerem", a potajemnie zdradzac z mezczyzna ("kochankiem") o dobrych genach. Dlaczego wiec nie wszystkie kobiety zdradzaja? - Gdyby wszystkie zdradzaly mezczyzni staliby sie niezwykle czujni. Natomiast sytuacja, w ktorej zdrada by sie wydala owocowaloby to szkoda dla kobiety i potomka. Tak wiec, zdrada byłaby nieoplacalna. - Gdyby zadna kobieta nie zdradzala mezczyzni nie byliby czujni zdrada bylaby oplacalna. Jakas proporcja wiernych i niewiernych kobiet w populacji wiaze sie z rownym sukcesem reprodukcyjnym obu strategii. [b]widzimy wiec ze zdrada kobiet jest wpisana w ewolucyjna strategie rozrodcza.[/b] Okrutnie to brzmi, ale tak sie wlasnie dzieje. Wiele kobiet jak i mezczyzn zdradza. Co do [b]genezy zjawiska relatywizmu moralnego[/b], to nalezy zwrocic uwage na konsekwencje wynikajace z dominacji systemow patriarchalnych, gdzie nazwiska rodowe, a wraz z nimi wladza i majatki przekazywane / dziedziczone byly wbrew naturze w linii meskiej. Dlaczego wbrew naturze ? Gdyz mezczyzna w przeszlosci nigdy nie mogl byc pewnien swego potomstwa (w przeciwienstwie do kobiety). Najprostszym wyjsciem bylo wiec, stosowanie wobec [b]kobiet bardzo wysokich norm moralnych, co wiazalo sie niejednokrotnie ze stosowaniem wobec nich przemocy[/b]. Zdrada byla surowo karana lacznie z kara smierci (vide: judaizm, islam), a kobieta niemoralna podlegala co najmniej spolecznemu ostracyzmowi.
  • 2017-10-03 22:53 | alka33

    Re:Czarny Wtorek w całym kraju. Niech PiS znowu się przestraszy

    Ale to wcale nie jest faworyzowanie kobiet, tylko dyskryminacja, gdyz kobiety dzieki takiemu "faworyzowaniu" beda mialy nizsze od mezczyzn emerytury. Tak wiec, zeby godnie przezyc i tak beda zmuszone do pracy do lat 65, jesli oczywiscie pracodawca wyrazi zgode, a z tym moze byc roznie, gdyz na miejsce pracownicy w wieku emerytalnym, bedzie mogl zatrudnic mlodsza. Niestety aktualny rzad ma zakusy patriarchalne wywodzace sie i wciaz podtrzymywane przez tradycje Kosciola Katolickiego, a jednych z elementow owej tradycji jest uzaleznienie ekonomiczne kobiet. W krajach o strukturach mocno patriarchalnych, mezczyzni otwarcie przyznaja, ze uzaleznienie finansowe kobiet od mezczyzn jest podstwa kontroli nad nimi. Praca dla kobiety jest furtka do jej niezaleznosci od mezczyzny, czyli jednym slowem: [b]wolnosci[/b]. Co wazne, konwencja antyprzemocowa jest rowniez wymierzona w przemoc ekonomiczna, a polskie prawo nie zawiera nawet jej definicji.
  • 2017-10-05 16:31 | alka33

    Re:Dla prokuratorów gwałt to nie gwałt. Niech się tym zajmą Ziobro i Jaki

    Jako, ze praktycznie kazda religia bedaca tworem meskiej czesci naszej populacji (tworzonym tym samym dla mezczyzn) jest pieklem dla kobiet, wiec nie dziwi taka postawa w kraju o silnie wciaz oddzialywujacej tradycji katolickiej. Jakze swoja droga bliskiej w tym kontekscie / temacie tradycji islamskiej.
  • 2017-10-07 20:07 | alka33

    Relatywizm moralny - uzupelnienie.

    c.d komentarza z 2017-10-01 22:16 W ostatnim komentarzu napisalam: "Co do genezy zjawiska relatywizmu moralnego, to nalezy zwrocic uwage na konsekwencje wynikajace z dominacji systemow patriarchalnych, gdzie nazwiska rodowe, a wraz z nimi wladza i majatki przekazywane / dziedziczone byly wbrew naturze w linii meskiej. Dlaczego wbrew naturze ? Gdyz mezczyzna w przeszlosci nigdy nie mogl byc pewnien swego potomstwa (w przeciwienstwie do kobiety). Najprostszym wyjsciem bylo wiec, stosowanie wobec kobiet bardzo wysokich norm moralnych, co wiazalo sie niejednokrotnie ze stosowaniem wobec nich przemocy. Zdrada byla surowo karana lacznie z kara smierci (vide: judaizm, islam), a kobieta niemoralna podlegala co najmniej spolecznemu ostracyzmowi. " W uzupelnieniu zwroce jeszcze uwage na pare istotnych szczegolow. Wszystko wskazuje na to, iz wyzsze standardy moralne w odniesieniu do kobiet, byly konsekwencja patriarchatu intelektualnego powstalego m.in. na gruncie "wiedzy" o [b]biologicznych mechanizmach ojcostwa[/b]. Oczywiscie [b]"wiedzy" w cudzyslowiu[/b], gdyz byla ona oparta na [b]poznaniu intuicyjnym / spekulatywnym[/b], a wiec miala znamiona (cechy charakterystyczne) wiary. Byla ona oparta na wierze, ze to mezczyzna (u zwuerzat samiec) poczyna dziecko, a kobieta (samica) pelni tylko i wylacznie role inkubatora. Dzis dzieki wiedzy empirycznej czyli opartej na doswiadczeniu, wiemy, iz kobieta czynnie uczestniczy w poczeciu. To zapasy zgromadzone w komorce jajowej daja energie zarodkowi zanim zacznie zagniezdzac sie w macicy. Jak i rowniez to organizm matki odpowiada za utrzymanie zarodka, a w pozniejszym etapie plodu przy zyciu. Malo tego, matka przekazuje oprocz DNA genomowego rowniez DNA mitochondrialne, czyli z cala pewnoscia mozna powiedziec, iz genetyczny udzial kobiety w poczeciu potomka jest wiekszy niz mezczyzny. Ciekawostka dotyczaca mitochorndrii jest to, ze u prawie wszystkich gatunkow rozmnazajacych sie droga plciowa dziedziczone sa one niemal wylacznie od matki, choc ich posiadaczami sa zarowno matki, jak i ojcowie, ale [b]tylko mitochondria matki sa przekazywane doroslemu potomstwu[/b]. [b]Mitochondria ojcow sa niszczone przez specjalne organelle - lizosomy[/b]. Dlaczego natura znowu jest tak okrutna dla mezczyzn ? ;) Na to pytanie nauka nie ma na dzis jednoznacznej odpowiedzi. Z pewnoscia zjawisko to ma podloze ewolucyjne, skoro jest tak powszechne. Nastepnym przykladem "wiedzy" intuicyjno-spekulatywnej jest wiara starozytnych, iz to [b]anatomia mezczyzny jest elementem podstawowym ( na tym gruncie jahwisci stworzyli mit o pochodzeniu kobiety z zebra Adama / mezczyzny)[/b], i na tej wlasnie podstawie rozpatrywano anatomie kobiety. [b]I tak np. zenski organ plciowy, interpretowano jako wcisnietego fallusa[/b]. Kolokwialnie rzecz ujmujac [b]kobieta byla uwazana za wybrakowanego / niedoskonalego czlowieka / mezczyzne[/b], ktory byl przez tysiaclecia synonimem / odpowiednikiem tworu doskonalego. Dzis wiemy, iz plcia domyslna / podstawowa jest plec zenska, a wiec plan organizmu meskiego w oryginalnej budowie jest planem kobiecym, o czym pisalam m.in. w komentarzu z 2017-09-18 godz. 20:14.
  • 2017-10-13 11:22 | alka33

    Kolejna seksistowska afera w Hollywood.

    W zwiazku z kolejna seksistowska afera majaca miejsce w Hollywood (vide: "Gwyneth Paltrow, Angelina Jolie, Cara Delevingne - do której jeszcze hollywoodzkiej aktorki dobierał się Harvey Weinstein, obiecując, że zrobi z niej gwiazdę?" ) pozwole sobie zamiescic i tutaj swoj komentarz spod tego artykulu. Tymbardziej, ze dotyczy on kwestii mechanizmu wymuszanej przez mezczyzn prostytucji kobiet w celu utrzymania wladzy i tym samym dobr materialnych, jak i odpowiada na pytanie zadane juz tutaj na tym forum: dlaczego kobiety odpuszczaja i tym samym maja duzo mniejsze osiagniecia w zewnetrznej sferze zycia spolecznego ? Oto moj komentarz: "Tragiczne w tej calej sytuacji jest to, ze sa to stosowane od zarania dziejow mechanizmy utrzymania wladzy, wszelkich dobr i dominacji seksualnej w swiecie zdominowanym przez mezczyzn, czyli o strukturze patriarchatu. Kobiety od zawsze praktycznie spychane na margines spoleczny ( jako te gorsze, mniej zaradne, zdane na meska opieke pod kazdym niemal wzgledem ) aby moc przetrwac wraz z potomstwem kolejny dzien zmuszone byly do prostytucji, cialo kobiety bylo bowiem jedyna rzecza, na ktora mezczyzna praktycznie zawsze mial ochote. Byl to wiec najefektywniejszy sposob na przetrwanie. [b]Dzis prostytycja kobieca jest implikacja wielu mechanizmow spolecznych, ale nadal w swiecie, w ktorym wciaz wladza i dobra skumulowane sa w meskich rekach, stanowi dla wielu kobiet klucz do pozyskania choc czesci tych zawlaszczonych przez meska czesc populacji dobr.[/b] Powyzszy artykul przedstawia znakomity przyklad tego mechanizmu, jakze wygodnego dla mezczyzn sprawujacych wladze na wielu plaszczyznach, m.in. w swiecie show biznesu. Po pierwsze tacy mezczyzni dostaja to co dla nich jest najprzyjemniejsze czyli seks, po drugie utrzymuja w ten sposob swoja dominacje, gdyz kontroluja dostep kobiet do duzych pieniedzy. [b]Oczywiscie ta kontrola ma miejsce rowniez w korporacjach, bankach etc.. gdzie kobiety musza przejsc "chrzest", aby zdobyc stanowiska. Wiele kobiet w takiej sytuacji odpuszcza zalamujac sie niejednokrotnie.[/b] A pozniej slyszymy krzyki co poniektorych panow z gornej polki, [b]ze wszystkie zdobycze cywilizacji sa efektem meskiego intelektu i meskiej ciezkiej pracy, bo jak pokazuje historia nauki / wynalazczosci, udzial kobiet w tych jakze wazkich dziedzinach zycia jest znikomy[/b]. Oczywiscie wg. sporej czesci mezczyzn winne calej sytuacji sa: brak ambicji i konsekwencji kobiet, oraz nizszy poziom inteligencji (to takie szukanie na sile "winnego", aby tylko samemu uciec od odpowiedzialnosci. Widzimy to juz w stworzonej przez mezczyzn i dla mezczyzm jachwistycznej przerobce mitu o Adamie i Ewie winnej upadku czlowieka (Adama). Pozniej w N.T kwestia jest jakze niezdarnie interpretowana przez apostola Pawla -(dopisek z dzisiaj - alka 33). Pominelam tu oczywiscie przyczyne podstawowa znikomego udzialu kobiet w rozwoju nauki jaka bylo niedopuszczanie kobiet przez tysiaclecia do zewnetrznej sfery zycia spolecznego, w tym rzecz jasna edukacji. Nalezy jeszcze zwrocic uwage, ze pod artykulami o tej tematyce, zawsze najbardziej dostaje sie ofiarom tego meskiego seksizmu czyli kobietom. To one przeciez najpierw wykorzystaly biednych, bogu ducha winnych mezczyzn, a po zrobieniu dzieki nim wielkiej kariery maja czelnosc jeszcze wyludzac pieniadze kosztem pomowien o molestowanie i gwalty."
  • 2017-10-13 11:30 | alka33

    Obiektywna cecha naszego wszechswiata w kontekscie dylematu (nie)wolnej woli.

    [b]@[b]jakowalski napisal[/b]: "Poza tym, to czy aby na pewno jest to istotne, jaka jest natura naszej rzeczywistości? Czy aby się skutecznie posługiwać technologią a nawet ją ulepszać, aby na pewno musimy znać teorię ja wyjaśniającą?" *** Przypominam, ze kwestia obiektywnej cechy naszej rzeczywistosci byla podejmowana w temacie [b](nie)wolnej woli[/b]. [b]I odnosnie tego wlasnie zagadnienia ma fundamentalne znaczenie[/b], gdyz mozliwe ewentualnosci jakimi sa zarowno determinizm jak i indeterminizm nie daja mozliwosci jej (wolnej woli) zaistnienia. I najprosciej jak potrafie, abys juz nie mial watpliwosci: Nigdy sie nie dowiemy jaka jest realna cecha otaczajacego nas swiata, gdyz poprawna, a wiec i rownoprawna z interpretacja ortodoksyjna,[b] kauzalna interpretacja D.Bohma zaklada istnienie zmiennych ukrytych na poziomie subkwantowym, do ktorego nie mamy i raczej nigdy dostepu miec nie bedziemy [/b];) Jak napisalam wczesniej: aby stwierdzic, czy uklad fizyczny jakim jest nasz wszechswiat jest ukladem deterministycznym badz indeterministycznym [b]musielibysmy wyjsc poza ten uklad i obserwowac go nieskonczenie dlugi czas[/b].[/b] Prosciej nie potrafie ;)
  • 2017-10-13 11:54 | alka33

    Obiektywna cecha naszej rzeczywistosci w kontekscie definicji pojecia "przypadek / losowosc " .

    Przepraszam, drugim istotnym tematem podejmowanym w oparciu o obiektywna ceche naszej rzeczywistosci byl temat definicji przypadku w kontekscie ewolucji biologicznej. I przy okazji przepraszam, za wyboldowanie [b]calosci tekstu[/b] w komentarzu powyzej. Jest to konsekwencja duzej wrazliwosci mojego kursora, nad ktora to, nie zawsze jak widac jestem w stanie zapanowac ;)
  • 2017-10-13 17:23 | alka33

    Prostytucja i ciad dalszy tematu obiektywnej cechy naszego wszechswiata.

    @[b]jakowalski napisal[/b]: @Alka Nieprawdą jest, że podstawową znikomego udziału kobiet w rozwoju nauki było niedopuszczanie kobiet przez tysiąclecia do zewnętrznej sfery życia społecznego, w tym rzecz jasna edukacji. Tak było tylko w kulturze europejskiej od czasu narzucenia jej chrześcijaństwa, ale w innych kulturach, to kobiety były często głównymi posiadaczkami wiedzy, w tym szamankami, kapłankami, witch-doktorami etc. Znów wychodzi z ciebie europocentryzm. *** W skrocie, bo naprawde nie mam juz ochoty, ani cierpliwosci zreszta, walkowac w kolko tego samego: Az do czasu stworzenia struktur patriarchalnych. I niestety nie powstaly one tylko na terenie Europy. @j[b]akowalski napisal[/b]: @Alka Prostytucja zarówno żeńska jak i męska są głównie wynikiem istnienia rynku i pieniądza, wynikiem tego, że w ustrojach klasowych, a szczególnie w kapitalizmie, wszystko jest na sprzedaż, a więc też i ludzkie ciała. W wielu korporacjach, bankach etc.. mężczyźni też muszą przejść „chrzest”, aby zdobyć stanowiska, szczególnie jeśli szef ma nietypowe zainwestowania seksualne albo jest kobietą albo osobą biseksualną." *** Problem w tym, ze to nie mezczyzni zmuszeni byli do prostytuowania sie, aby przezyc, [b]a w dobie dzisiejszej, aby moc realizowac swoje marzenia i plany, aby moc korzystac z dobr materialnych na rowni z kobietami.[/b] Jest odwrotnie i ma to swoje konkretne przyczyny wlasnie w meskiej dominacji. Tak wiec, nie kop dluzej sam pod soba dolkow. Oczywiscie prawda jest jak sama napisalam wczesniej, [b]ze prostytucja dzis jest zjawiskiem bardziej zlozonym, na ktory sklada sie o wiele wiecej mechanizmow niz kiedys[/b], gdyz kobiety zyskaly przynajmniej w naszym kregu cywilizacyjnym sporo praw, ktore pozwolily im uniezaleznic sie ekonomicznie w jakims stopniu od mezczyzn. Wykorzystuja ja wiec jak rowniez i wielu mezczyzn jako [b]sprawdzona[/b] droge do kariery, pieniedzy etc. Nikt przeciez nie przeczy, ze tak bywa. Jednak glowny mechanizm wskazalam w poprzednim komentarzu. Jesli chodzi o opisana afere, to sprawa jest ewidentna, gdyz sa dowody jak i przyznanie sie do winy Weinsteina. Krzyczal wrecz, ze wykorzystane przez niego kobiety nie powinny czuc sie ofiarami, [b]gdyz traktowal je "dobrze", a juz na pewno lepiej niz inni mezczyzni w branzy[/b]. Obrzydliwe. Tak wiec sam przyznal, ze proceder w branzy jest nagminny. @[b]jakowalski napisal[/b]: "Alka 1. Na jakiej podstawie uważasz, że ortodoksyjna, kauzalna interpretacja D. Bohma, arbitralnie przecież zakładająca istnienie zmiennych ukrytych na poziomie sub-kwantowym, jest poprawna?" *** Na takiej samej, na jakiej sie twierdzi, ze poprawna jest interpretacja kopenhaska ;) Obie funkcjonuja w przestrzeni naukowej na tych samych zasadach. Inaczej: Jak dotad nie wykryto eksperymentalnie zadnych roznic miedzy przewidywaniami teorii fali pilotujacej, a przewidywaniami klasycznej interpretacji QM. @[b]Jakowalski napisal[/b]: "2. Co rozumiesz przez poziom sub-kwantowy? Superstruny, membrany etc.? Ale one są przecież z definicji niewykrywalne dla istot funkcjonujących na poziomie makro, czyli też i dla ludzi. To nie jest więc wcale nauka, a tylko czysta matematyka, filozofia i być może nawet teologia. *** Poziom subkwantowy to poziom scali micro, czyli [b]swiat kwantow[/b]. Poza tym przeciez caly czas o tym pisze, iz interpretacje QM sa tylko filozofia dorabiana do formalizmu matematycznego i dlatego nie jestesmy w stanie ich zweryfikowac w 100%. Stanowia one tylko [b]narzedzie ulatwiajace przewidywania wynikow obserwacji. Mozna jedynie przeprowadzic doswiadczenia weryfikujace przewidywania danej interpretacji[/b]. Warto tu zapoznac sie z ostatnimi eksperymentami potwierdzajacymi "definitywnie" zjawisko [b]splatania kwantowego czyli nielokalnosci naszego swiata[/b], gdyz to nielokalnosc jest jednym z fundamentow TZU Bohma. Wbij sobie prosze: [b]NATURE | NEWS "Quantum ‘spookiness’ passes toughest test yet"[/b] I co rowniez istotne, Yves Couder niedawno odkryl makroskopowy model teorii fali pilotujacej w formie wedrujacych kropel, co pozwala fizykom w doswiadczeniach w scali macro odtwarzac / wizualizowac zjawiska charakterystyczne dla QM. Oczywiscie to nie rozwiazuje kwestii weryfikacji pozytywnej interpretacji Bohma, a jedynie czyni ja bardziej prawdopodobna. @j[b]akowalski napisal[/b]: "3. Na jakiej też podstawie uważasz, że aby stwierdzić, czy układ fizyczny jakim jest nasz wszechświat jest układem deterministycznym bądź indeterministycznym, to musielibyśmy wyjść poza ten układ i obserwować go nieskończenie długi czas? To jest przecież tylko twoja wiara, że tak jest, ale jak każda wiara, nie ma ona żadnych naukowych podstaw. " *** Odpowiem pytaniem, ktore mam nadzieje stanowic bedzie przyczynek do chwili glebszej refleksji : A jak inaczej moznaby Twoim zdaniem to stwierdzic ? Mam tez nadzieje, ze pomocne w odpowiedzi na to pytanie beda slowa samego [b]J. Bella[/b]: "Istnieje jeszcze jedna, właściwie filozoficzna, dziura w teście Bella. Otóż sam Bell stwierdził, że ukryte zmienne mogą tak manipulowac osobami prowadzącymi eksperyment, że wybiorą one do pomiarów te, a nie inne cechy, przez co dojdą do fałszywego wniosku, iż teoria kwantowa jest prawdziwa. Być może istnieje jakiś rodzaj [b]superdeterminizmu[/b], zgodnie z którym [b]już podczas Wielkiego Wybuchu został wybrany sposób przeprowadzenia eksperymentu. Takiego założenia nigdy nie będziemy mogli obalić[/b], więc sądzę, że nie powinniśmy zbytnio się tym przejmować ."
  • 2017-10-13 18:11 | alka33

    edit:

    Edit: Poziom subkwantowy to glebszy poziom scali micro, czyli swiata kwantow. Tak a propos strun: [b]teoria strun nie jest teoria naukowa[/b], jest tylko hipoteza, oparta na poszlakach naukowych.
  • 2017-10-14 15:43 | alka33

    Uzupelnienie

    Poziom subkwantowy jest bytem filozoficznym, tworem przynajmniej na dzien dzisiejszy nietestowalnym. Interpretacja Bohma zakłada istnienie poziomu subkwantowego, ktory moze byc scharakteryzowany / opisany przez pewne ukryte (!) parametry. Co do definicji teorii naukowej: Teoria naukowa nie ma na celu szukania prawdy ostatecznej. Prawda ostateczna to byt filozoficzny. Inaczej mowiac, w przestrzeni nauki teoria nigdy nie przesądza, jaki jest stan faktyczny, gdyz teoria naukowa nie jest dogmatem (dogmat z definicji nie daje mozliwosci rozwoju ). Teoria naukowa podlega ewolucji, a nawet rewolucji ;) Zasada jest generalnie taka, ze hipoteza naukowa jest to teza / zdanie ktora podlega testowalnosci / sprawdzaniu ("weryfikowalnosci" w znaczeniu ogolnym ). Natomiast miano teorii naukowej w naukach indukcyjnych / empirycznych moga, a przynajmniej powinny nosic tylko hipotezy skonfirmowane, (co wazne wynik musi spelniac warunki powtarzalnosci w roznorodnych warunkach i w duzej liczbie prob ), i jednoczesnie przewidujace doswiadczenia sprawdzajace na nie, czyli falsyfikujace /obalajace je. Owszem nie jestesmy w stanie w naukach indukcyjnych niczego zweryfikowac w znaczeniu przetestowac / sprawdzic w kazdych obiektywnie mozliwych warunkach, i w odpowiednio duzej, a wiec[b] nieskonczonej liczbie prob[/b] (tylko taki test dawalby pewnosc - czyli prawdopodobienstwo 1 w zakresie prawdopodobienstwa obiektywnego ). Ten wlasnie brak obiektywizmu badawczego zarzucal empiryzmowi K. Popper. Indukcjonisci odpierajac ten zarzut przyjeli zmodyfikowana wersje indukcji , twierdzac, ze wiedza naukowa nie jest wiedza udowodniona /pewna, a jedynie wiedza prawdopodobnie prawdziwa / obiektywna. Ale, aby zbytnio nie filozofowac jak juz napisalam w jednym z wczesniejszych komentarzy metoda empiryczna jest najlepsza z dostepnych nam metod poznawczych. Na tej metodzie oparty jest wlasnie rozwoj techniczno-informacyjny naszej cywilizacji. A przeciez to efekty sa najlepszym testem skutecznosci /ekonomiki danej metody.
  • 2017-10-14 20:14 | alka33

    Teoria naukowa, a hipoteza naukowa.

    @[b]jakowalski napisal[/b]: "Alka Potocznie mówimy o teorii strun, teorii supersymetrii czy też tzw. ogólnej teorii wszystkiego, ale to są poprawnie mówiąc tylko naukowe hipotezy." *** Nie wiem naprawde do czego zmierzasz, bo to przeciez ja zwrocilam uwage na to, ze [b]teoria strun jest tylko hipoteza naukowa.[/b] I wyjasnilam wydaje mi sie dosc przejrzyscie na czym polega roznica miedzy hipoteza naukowa, a teoria naukowa. Poruszylam rowniez temat [b] zarzutow K. Poppera wysuwanych przeciw indukcjonistom, jak i zamiescialm odpowiedz indukcjonistow na te zarzuty.[/b] Z czym masz wiec problem ? @[b]jakowalski[/b]: "Co więcej, każda teoria naukowa jest zaś w zasadzie tylko hipotezą, czekającą na swoją, jak to mówią metodolodzy nauki, dyskonfirmację, czyli na znalezienie dowodów, że nie do końca jest ona potwierdzona doświadczalnie (empirycznie)." *** Wszystko to masz wyluszczone w moim komentarzu z 2017-10-14 15:43 @[b]jakowalski[/b]: "Po prostu w naukach empirycznych z zasady nie jesteśmy w stanie dojść do niczego co zasługuje na miano prawdy „klasycznej” czy też prawdy „ostatecznej”. A nawet jeśli takowa pozostaje w naszym zasięgu to nie istnieje sposób na bezdyskusyjne potwierdzenie tego faktu, jako że przedstawiciele nauk empirycznych nigdy nie posiadają 100% pewności co do swoich odkryć, tak więc ich eksperymenty niczego nie weryfikują ani nie falsyfikują (błąd Poppera). Współczesny metodolog nauki powie więc, iż najwyżej konfirmujemy lub dyskonfirmujemy nasze teorie. Po prostu musimy odróżnić możliwą do przeprowadzenia konfirmację i dyskonfirmację od niemożliwej do przeprowadzenia weryfikacji i falsyfikacji. Na przykład wiemy z przeprowadzonych dotąd doświadczeń, , że prędkość światła w próżni ‘c’ jest zawsze jednakowa i wynosi ok. 300 tys. km/s, choć żaden fizyk czy astronom nie zmierzył dotąd prędkości światła poza naszym Układem Słonecznym. Tak więc z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć, że prędkość światła w próżni ‘c’ jest zawsze jednakowa i wynosi te ok. 300 tys. km/s, choć wiemy, że nikt nigdy nie znajdzie sposobu na przetestowanie ich w sposób totalny, 100%, bez najmniejszego cienia szansy na jakiekolwiek przyszłe zmiany. Godzimy się więc z konfirmacją, mimo że to nie jest to samo co weryfikacja." *** J.w. @[b]jakowalski[/b]: Hipoteza naukowa to jest zaś tylko naukowe przypuszczenie. Wymaga ona wciąż konfirmacji, jako że jej weryfikacja jest praktycznie niemożliwa, a na razie działa ona tylko na papierze i w głowie stawiającego ją uczonego. Ale nie można nazwać hipotezą naukową każdego pomysłu jaki nam przyjdzie do głowy, gdyż hipoteza naukowa od początku powinna zgadzać się z zastanym stanem nauki a poza tym musi ona zdefiniować praktyczny sposób na swoje przetestowanie. Tak więc teoria strun, teoria supersymetrii czy też tzw. ogólna teoria wszystkiego nie są teoriami, a są to tylko naukowe hipotezy, ponieważ nie są one potwierdzone, a ponadto sporo fizyków poddaje pod wątpliwość samą możliwość ich przetestowania. Dopiero kiedy hipoteza naukowa doczeka się odpowiedniego testu i przejdzie go pomyślnie, to zachodzi przekształcenie jej w teorię naukową. Tytuł teorii posiadają więc np. teoria heliocentryczna, teoria gier, szczególna teoria względności, ogólna teoria względności, teoria wielkiego wybuchu, teoria ewolucji czy też mechanika kwantowa. Tak więc praktycznie cała znana nam nauka korzysta z teorii, nawet jeśli poszczególne jej koncepty nie noszą takiej nazwy. Innymi słowy teoria naukowa to jest już sprawdzone i potwierdzone, zgodnie z obecnym stanem wiedzy i myśli technicznej, wyjaśnienie danego zjawiska: najlepsze spośród wszystkich dostępnych i jak na razie działające w praktyce. Co więcej, nawet obowiązująca teoria nigdy nie przestaje być testowana. Sprawdzanie jej trwa bowiem bez końca, stale ją wzmacniając albo też doprowadzając do jej upadku. Oznacza to jednocześnie, że nie należy traktować żadnej teorii naukowej jak dogmatu. Skoro teorie naukowe podlegają wyłącznie niedoskonałej i niepewnej przecież konfirmacji a nie 100% pewnej weryfikacji, to zawsze będzie istniał cień szansy na obalenie bądź zreformowanie każdej teorii naukowej. Nawet po 100 i więcej latach funkcjonowania, stara teoria może zostać więc usunięta z domeny nauki i zastąpiona lepszą, jeżeli tylko takowa się pojawi." *** Ja przeciez tego nie neguje. Z kim wiec dyskutujesz ? Powtorze : Teoria naukowa nie ma na celu szukania prawdy ostatecznej. Prawda ostateczna to byt filozoficzny. Inaczej mowiac, w przestrzeni nauki teoria nigdy nie przesądza, jaki jest stan faktyczny, gdyz teoria naukowa nie jest dogmatem (dogmat z definicji nie daje mozliwosci rozwoju ). Teoria naukowa podlega ewolucji, a nawet rewolucji ;) Zasada jest generalnie taka, [b]ze hipoteza naukowa jest to teza / zdanie / osad / przypuszczenie, ktora/e podlega testowalnosci / sprawdzaniu ("weryfikowalnosci" w znaczeniu ogolnym )[/b]. Natomiast miano teorii naukowej w naukach indukcyjnych / empirycznych moga, a przynajmniej powinny nosic tylko hipotezy skonfirmowane, [b](co wazne wynik musi spelniac warunki powtarzalnosci w roznorodnych warunkach i w duzej liczbie prob ), i jednoczesnie przewidujace doswiadczenia sprawdzajace na nie, czyli falsyfikujace /obalajace je[/b]. Owszem nie jestesmy w stanie w naukach indukcyjnych niczego zweryfikowac w znaczeniu przetestowac / sprawdzic [b]w kazdych obiektywnie mozliwych warunkach, i w odpowiednio duzej, a wiec nieskonczonej liczbie prob (tylko taki test dawalby pewnosc - czyli prawdopodobienstwo 1 w zakresie prawdopodobienstwa obiektywnego ). Ten wlasnie brak obiektywizmu badawczego zarzucal empiryzmowi K. Popper[/b]. Indukcjonisci odpierajac ten zarzut przyjeli zmodyfikowana wersje indukcji , twierdzac, ze wiedza naukowa nie jest wiedza udowodniona /pewna, a jedynie wiedza prawdopodobnie prawdziwa / obiektywna. Ale, aby zbytnio nie filozofowac jak juz napisalam w jednym z wczesniejszych komentarzy metoda empiryczna jest najlepsza z dostepnych nam metod poznawczych. Na tej metodzie oparty jest wlasnie rozwoj techniczno-informacyjny naszej cywilizacji. A przeciez to efekty sa najlepszym testem skutecznosci /ekonomiki danej metody. @[b]jakowalski[/b]: 2017-10-14 19:25 | jakowalski Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach "Alka, Naprawdę nie widzisz, ze ta dyskusja nie ma sensu, jeżeli moje wpisy są automatycznie kasowane przez cenzurę? " *** Niestety, ale wcale sie nie dziwie, gdyz: - sporo Twoich tekstow zasmieca forum. - wiedzac o tym stosujesz - uzywajac eufemizmu- [b]infantylne[/b] podchody typu: "2017-10-13 22:35 | jakowalski Re:Nie znają się na matmie, ale świetnie radzą sobie z dziećmi? Rozbrajamy stereotypy o kobietach "Alka, [b]Czy ty aby ze mną tu dyskutujesz? Gdzie ja np. napisałem,[/b] że „nieprawdą jest, że podstawową znikomego udziału kobiet w rozwoju nauki było niedopuszczanie kobiet przez tysiąclecia do zewnętrznej sfery życia społecznego, w tym rzecz jasna edukacji. Tak było tylko w kulturze europejskiej od czasu narzucenia jej chrześcijaństwa, ale w innych kulturach, to kobiety były często głównymi posiadaczkami wiedzy, w tym szamankami, kapłankami, witch-doktorami etc. Znów wychodzi z ciebie europocentryzm.” Nie mogę jakoś tego znaleźć na tym forum. Podobnie jest z tematem prostytucji, który ja według ciebie tu poruszyłem. Szalom! " (wytluszczenie w tekscie moje-alka33) Pozdrawiam..