Wyszukaj na forum

Forum


Zasady publikowania
komentarzy znajdziecie
Państwo pod tym adresem.

Polityka.pl – strefa wolna od hejtu!

 

Szanowni Czytelnicy, Drodzy Użytkownicy naszego Serwisu Internetowego!

Od wielu lat udostępniamy Państwu nasze Forum internetowe oraz przestrzeń blogową dla Waszych komentarzy – także tych krytycznych. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie, które są merytoryczne. Zależy nam bardzo, aby Państwa wpisy nie utonęły w rosnącej fali internetowego hejtu i niechlujstwa.
 

Warto, aby serwis POLITYKA.PL pozostał miejscem wartościowej wymiany poglądów, gdzie toczą się dyskusje, nawet zażarte, ale pozbawione mowy nienawiści. Zależy nam na tym, abyśmy wzajemnie traktowali się z szacunkiem. Chcemy, aby POLITYKA.PL była miejscem wolnym od radykalizmów i anonimowej, bezsensownej brutalności.
 

Słowem: zapraszamy serdecznie do dyskusji na naszych forach internetowych, do wyrażania opinii, polemik, do ocen, ale w formie przyjętej między kulturalnymi ludźmi. Kto chce się wyżyć – zapraszamy na inne portale. Być może to walka z wiatrakami, ale spróbujemy. Mamy dość językowych i emocjonalnych śmieci zasypujących plac wolności, jakim miał być i może być internet.

Wyszukano

(14)
Komentarze użytkownika: Lubin
  • 2018-01-29 20:50 | Lubin

    Re:K2 i szczyt człowieczeństwa

    Trudna łatwość Czy jak na świerku szyszka Bez pragnień samowoli Czy kiedy w oceanie Oddajesz falom swoje ciało Może w pustyni Gdy pragnienie zaspokajasz To wciąż za mało, wciąż za mało Gdy Stromą Ścieżką doliny Głośne opuszczając Każdym krokiem śnieżne Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane Nic tu obawa, ani pocieszenia Nic do zrozumienia Wszystko tu Razem jest Początek drogi i jej kres Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione Iść, bez obawy, można coraz wyżej I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej Wolnym jest nawet ten co upadł I można w każdej chwili wybrać I w każdej chwili choćby upaść Lecz zaginąć bez utraty Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit Ale i wrócić można na wezwanie Czystych jasnych sił Natury W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem Wszystko to wyraźnie widać z góry. Jerzy Bartonezz
  • 2018-01-29 21:05 | Lubin

    Re:Botor, Bielecki, Tomala, Urubko. Bohaterowie akcji na Nanga Parbat

    Trudna łatwość Czy jak na świerku szyszka Bez pragnień samowoli Czy kiedy w oceanie Oddajesz falom swoje ciało Może w pustyni Gdy pragnienie zaspokajasz To wciąż za mało, wciąż za mało Gdy Stromą Ścieżką doliny Głośne opuszczając Każdym krokiem śnieżne Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane Nic tu obawa, ani pocieszenia Nic do zrozumienia Wszystko tu Razem jest Początek drogi i jej kres Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione Iść, bez obawy, można coraz wyżej I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej Wolnym jest nawet ten co upadł I można w każdej chwili wybrać I w każdej chwili choćby upaść Lecz zaginąć bez utraty Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit Ale i wrócić można na wezwanie Czystych jasnych sił Natury W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem Wszystko to wyraźnie widać z góry. Jerzy Bartonezz
  • 2018-01-29 22:05 | Lubin

    Re:Mackiewicz i Revol zdobyli szczyt. „Może dzięki temu przetrwali”

    Trudna łatwość Czy jak na świerku szyszka Bez pragnień samowoli Czy kiedy w oceanie Oddajesz falom swoje ciało Może w pustyni Gdy pragnienie zaspokajasz To wciąż za mało, wciąż za mało Gdy Stromą Ścieżką doliny Głośne opuszczając Każdym krokiem śnieżne Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane Nic tu obawa, ani pocieszenia Nic do zrozumienia Wszystko tu Razem jest Początek drogi i jej kres Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione Iść, bez obawy, można coraz wyżej I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej Wolnym jest nawet ten co upadł I można w każdej chwili wybrać I w każdej chwili choćby upaść Lecz zaginąć bez utraty Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit Ale i wrócić można na wezwanie Czystych jasnych sił Natury W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem Wszystko to wyraźnie widać z góry.
  • 2018-01-30 16:58 | Lubin

    Denis Urubko. Poświęcił aktorstwo dla korony Himalajów

    Trudna łatwość Czy jak na świerku szyszka Bez pragnień samowoli Czy kiedy w oceanie Oddajesz falom swoje ciało Może w pustyni Gdy pragnienie zaspokajasz To wciąż za mało, wciąż za mało Gdy Stromą Ścieżką doliny Głośne opuszczając Każdym krokiem śnieżne Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane Nic tu obawa, ani pocieszenia Nic do zrozumienia Wszystko tu Razem jest Początek drogi i jej kres Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione Iść, bez obawy, można coraz wyżej I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej Wolnym jest nawet ten co upadł I można w każdej chwili wybrać I w każdej chwili choćby upaść Lecz zaginąć bez utraty Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit Ale i wrócić można na wezwanie Czystych jasnych sił Natury W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem Wszystko to wyraźnie widać z góry. Jerzy Bartonezz
  • 2018-01-30 16:58 | Lubin

    Trudna łatwość

    Trudna łatwość Czy jak na świerku szyszka Bez pragnień samowoli Czy kiedy w oceanie Oddajesz falom swoje ciało Może w pustyni Gdy pragnienie zaspokajasz To wciąż za mało, wciąż za mało Gdy Stromą Ścieżką doliny Głośne opuszczając Każdym krokiem śnieżne Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane Nic tu obawa, ani pocieszenia Nic do zrozumienia Wszystko tu Razem jest Początek drogi i jej kres Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione Iść, bez obawy, można coraz wyżej I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej Wolnym jest nawet ten co upadł I można w każdej chwili wybrać I w każdej chwili choćby upaść Lecz zaginąć bez utraty Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit Ale i wrócić można na wezwanie Czystych jasnych sił Natury W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem Wszystko to wyraźnie widać z góry. Jerzy Bartonezz
  • 2018-01-31 17:55 | Lubin

    Re:Tomasz Mackiewicz: himalaista i samouk

    Trudna łatwość Czy jak na świerku szyszka Bez pragnień samowoli Czy kiedy w oceanie Oddajesz falom swoje ciało Może w pustyni Gdy pragnienie zaspokajasz To wciąż za mało, wciąż za mało Gdy Stromą Ścieżką doliny Głośne opuszczając Każdym krokiem śnieżne Szczyty przybliżasz, jesteś wreszcie Sobą, siebie zapominając. Przemieniasz Wiekowy granit w Teraz. Wiatr we tchnienie Rozwierasz szerokie niebios bramy ciszą zaczarowane Tu wystarczą oczy na Otwarte sfery i prawdy kolory rozpoznane Nic tu obawa, ani pocieszenia Nic do zrozumienia Wszystko tu Razem jest Początek drogi i jej kres Bez spazmu, spełnione, czyste dopełnione W spoczynku, w ruchu, w miejscu – rozjaśnione Iść, bez obawy, można coraz wyżej I wolno się pomylić. Tu nikt siebie nie oszuka Im bardziej od siebie się oddalasz, jesteś bliżej Wolnym jest nawet ten co upadł I można w każdej chwili wybrać I w każdej chwili choćby upaść Lecz zaginąć bez utraty Zostać w Miejscu. Pokonać czas jak granit Ale i wrócić można na wezwanie Czystych jasnych sił Natury W kręgu przemian, jednym jest pożegnanie z przywitaniem Wszystko to wyraźnie widać z góry. Jerzy Bartonezz
  • 2018-02-01 19:14 | Lubin

    Re:MSZ idzie w zaparte w sprawie ustawy o IPN

    http://ejewishphilanthropy.com/are-we-guilty-of-gross-prejudice-towards-poland/ Po angielsku, ale b.wazny artykuł! Polecam.
  • 2018-02-28 20:51 | Lubin

    Re:Żenujący spektakl z wyprawą na K2 niestety jeszcze potrwa

    Niestety, to nie pierwszy raz, kiedy Wielickiego opuszczają himalaiści. Swego czasu, byli to Gruzini, którzy rowniez krytykowali zarządzanie Wielickiego. Akurat wtedy Urubko został. Widocznie tym razem miarka się przebrała. Czas najwyższy skończyć z tym "narodowym" zimowym przedstawieniem. Niech każdy robi to na własne konto.
  • 2018-04-09 19:42 | Lubin

    Re:Wsi spokojna, wsi potworna…

    Pisane z pozycji, że prawda jest w dobroci. Jak przystało na prawdziwego chrześcijanina. Tak jest zdecydowanie lepiej. Jadu i żółci, mamy dosyć. Pozdrawiam.
  • 2018-04-14 15:54 | Lubin

    Atak rakietowy w Syrii – co poza symbolicznym gestem?

    Glownym celem ataku na Syrię, jest odwrócenie uwagi od ludobójczych praktyk izraelskich snajperów w Gazie! Głównym celem wojny w Syrii jest wyeliminowanie Assada. Tylko on i Iran potencjalnie jeszcze zagraża Izraelowi. Irak zniszczony. Libia zniszczona. Pucz w Egipcie. Syria. Iran jest następny w kolejce. Tu nie chodzi o żadne syryjskie dzieci ani moralność. Tu chodzi tylko o jedno. Zapewnić Izraelowi/USA absolutną kontrolę na Bliskim Wschodzie.
  • 2018-04-14 15:54 | Lubin

    Pretekst w Syrii

    Glownym celem ataku na Syrię, jest odwrócenie uwagi od ludobójczych praktyk izraelskich snajperów w Gazie! Głównym celem wojny w Syrii jest wyeliminowanie Assada. Tylko on i Iran potencjalnie jeszcze zagraża Izraelowi. Irak zniszczony. Libia zniszczona. Pucz w Egipcie. Syria. Iran jest następny w kolejce. Tu nie chodzi o żadne syryjskie dzieci ani moralność. Tu chodzi tylko o jedno. Zapewnić Izraelowi/USA absolutną kontrolę na Bliskim Wschodzie.
  • 2018-04-14 16:16 | Lubin

    Re:Sytuacja w Syrii przypomina kryzys kubański. Jak zachowa się Polska?

    Syria, to tylko kolejny klocek w dominie. Irak, Libia, pucz w Egipcie, Syria. Następnym będzie Iran. Ale nawet zniszczenie Iranu nie wywoła wojny światowej. Jak już Izrael rozprawi się ze swoimi wrogami, zburzy Meczet na Skale i odbuduje III Świątynię, wtedy dopiero będziemy mieli globalny holokaust. Zapasy mąki mogą się nie przydać. PS Każdy może obejrzeć detaliczne plany/video odbudowanej świątyni - w necie.
  • 2018-04-15 18:13 | Lubin

    Re:Kobieta szturmuje amerykański bastion maczyzmu

    A Polityka/Pan? szturmuje pochyłe drzewo idiotyzmu. Co to jest maczyzm? Czy ma coś wspólnego z kaczyzmem? Czy Wyście w tej biednej Polsce potracili rozum? Wstyd.
  • 2018-07-30 21:59 | Lubin

    Re:Cudowna była Polska, która rozumiała Korę. A Kora była wielka

    Dzięki Niej, poznałem w tłumie ludzi- na koncercie, moją przyszłą żonę. To też był 28- ósmy dzień miesiąca. Maj, 1994 w Toronto, Opera House. Przepchnąlem się do niskiej sceny. Pozwoliła się dotknąć. Ale nie było w niej erotyzmu. Kora bardziej przypominała Joannę d'Arc. Emanowała pewnością szlachetnego ducha. Praktykowała Zen. Kora - Cudowna Czarownica z Galicji. Nie pomnij!