Patrol polskich żołnierzy w Afganistanie - galeria
Afgańczycy przekonują, aby przy następnej wizycie przywieźć leki, bo tych brakuje najbardziej. Ciepła, zielona herbata powoduje, że zdejmujemy hełmy. Atmosfera się rozluźnia. Na chwilę zapominamy, że jesteśmy na wojnie.
W tym samym czasie, kiedy w bitwie z talibami zginął st. szer. Michał Kołek, na podobnym patrolu byliśmy my w obstawie żołnierzy ze zgrupowania Alfa. Opuściliśmy bazę w Ghazni o godzinie 7 rano. Kilka rosomaków i dwa MRAP-y z przyczepkami i charakterystycznym zielonym daszkiem. Dla miejscowych to znak, że będę prezenty.

