Syberyjskie mrozy - galeria
Gdy temperatura spada do minus 50 trudno czekać na autobus, toteż okoliczne sklepy zapełniają się oczekującymi. Ci, co muszą czekać na zewnątrz pozostają w ciągłym ruchu: tuptają, drepczą i stepują.
Jeśli raz na kilka lat mróz zaszczypie nas w policzki, jesteśmy zaskoczeni. Jedni wygrzebują z dna szafy grubsze czapy, szaliki i wyczekują wiosny. Inni pocieszają się: syberyjskie mrozy są gorsze. Tam zamarzają nawet aparaty fotograficzne.

